Dodaj do ulubionych

słuchacie radiowej 3??? szok!

22.09.04, 12:32
nastepny temat !!!!!! i nastepni madrzy sie wypowiadaja. Jako kobieta mam
prawo do samostanowienia o mojej d..... as nie jacys durni faceci sie
wypowidaja. koszmar .. ciemnogród
Obserwuj wątek
    • devil1981 Re: słuchacie radiowej 3??? szok! 22.09.04, 12:37
      Tak to już jest że najwiecej na ten temat mają do powiedzenia faceci, a
      najbardziej już księża.
      • michiko Re: słuchacie radiowej 3??? szok! 22.09.04, 12:39
        własnie... księża sa jak zwykle najlepiej poinformowani!!!
        I rodziny radyja maryja - wojujący katolicy co jakby mogli to by mordowali ze
        spiewem godzinek na ustach
        • pola777 Re: słuchacie radiowej 3??? szok! 22.09.04, 12:52
          ja wczoraj tez mialam rozmowe z moja katolicka galezia rodziny ktora to plakala
          iz na srodki antykoncepcyjne w nigerii zostalo wydane 11 milionow dolarow a na
          leczenie 5 milionow. Co za brak logiki i zaslepienie. To ze lepiej zapobiegac
          niz leczyc jest tak trudno zrozumiec...?
          • michiko Re: słuchacie radiowej 3??? szok! 22.09.04, 12:56
            Tak katolicy to dziwni ludzie szczególnie ci związani a ruchem neokate
            humeniczna co według mnie trąci sektą i ci z wiązani z radyjem maryja. Oni
            głosza takie głupoty ze trudno tego spokojnie słuchac. teraz maja pole do
            popisu środki antyk.. i aborcja.
            Aborcja powinna być dozwolona bo to ciało kobiety i jej sumienie i niby
            dlaczego jakis facet i klecha mam sie o tym wypowiadac
            dlaczego Polska musi być takim ciemnogrodem ?! to wstyd!!!
            • oyate Re: słuchacie radiowej 3??? szok! 22.09.04, 13:04
              Tak ale moim zdaniem aborcja do np. 8tc. Dalej to nie!!!
              • michiko tak 22.09.04, 13:12
                popieram!!
              • mika2 Re: słuchacie radiowej 3??? szok! 22.09.04, 13:20
                W 7 tc widzialam bijące serduszko mojego synka - czy był gorszym człowiekiem
                (był mniej człowiekiem) niz jest teraz?!! Ma roczek i z dnia na dzień kocham go
                coraz bardziej i płakac mi się chce jak jakaś mama mówi, ze jest za aborcją...sad
                • michiko to płacz 22.09.04, 13:24
                  ja JESTEM ZA ABORCJĄ. dLACZEGO NIKT NIE SZANUJE MOJEJ WOLI????
                  • mika2 Re: to płacz 22.09.04, 13:27
                    Ale czemu masz mieć prawo do zabicia dziecka? To nie jest sporawa wyłącznie
                    Twojej woli! To sprawa zycia niewinnego dziecka! Szanuję poglądy ludzi, jesli
                    dotycza ich samych a nie osób (i to do tego ich zycia) trzecich.
                    • michiko bez zartów 22.09.04, 13:29
                      to moja sprawa czy chce chodzic w ciazy i miec to dziecko czy nie!!!
                      Chce miec prawo do decydowania do prawo do legalnej aborcji
                      • melanie Re: bez zartów 22.09.04, 13:31
                        Zdecydowanie twoja sprawa. To ty spojrzysz w oczy swoim nienarodzonym dzieciom.
                        I ty bedziesz musiala im odpowiedziec: mamo dlaczego?
                        A za aborcje sobie zaplac. Dlaczego zalezy ci aby bylo legalne?
                        • michiko w zaświatach 22.09.04, 13:32
                          bo nie wiem gdzie miałbym indziej spojrzec
                        • devil1981 Re: bez zartów 22.09.04, 13:32
                          • devil1981 Poprawka- DO MELANIE 22.09.04, 13:35
                            Nie ruszają mnie taki słowa typu "mamo dlaczego" itp. Tak samo jak nie ruszają
                            tych kobiet ktore usunęly ciąze. One najcześciej czują ulgę że się pozbyly
                            kłopotu i malo z nich placze po nocach. To o czym piszesz - to syndrom
                            postantyaborcyjny -czyli syndrom do przezycia którego zmusza się kobiety.
                            • mika2 Re: Poprawka- DO MELANIE 22.09.04, 13:36
                              Zauważyłam, że w dzisiejszych czasach wiele spraw ludzi nie rusza...a szkodasad
                            • michiko tak 22.09.04, 13:37
                              szczególnie jak sie wyspowieda i czarny jej głupot naopowiada
                            • melanie Re: Poprawka- DO MELANIE 22.09.04, 13:38
                              Co ty mozesz wiedziec, ruszaja czy nie ruszaja?
                              Czyzbys juz miala za soba ten zabieg kosmetyczny? Klopot z glowy?
                              Ruszy cie. Niestety. W zaswiatach przede wszystkim. Co im powiesz?
                              • michiko wiesz co?? 22.09.04, 13:40
                                moze idz do wrózki mnie takie teksty z zaswiatami nie ruszaja
                              • devil1981 Re: Poprawka- DO MELANIE 22.09.04, 13:41
                                Nie ruszy.
                                A o jakich zaświatach mówisz?
                                • melanie Re: Poprawka- DO MELANIE 22.09.04, 13:45
                                  O tych, zaswiatach, gdzie przebywaja te dzieci. I tam czekaja na swoje mamy.
                                  Zeby ich spytac wlasnie "mamo, dlaczego mnie nie chcialas?"
                                  Powiesz, demagogia. Ale przez cale zycie tworzymy wokol siebie karme. Czy to
                                  dobra, czy zla. Kazdy czyn, kazde slowo, kazda krzywda wyrzadzona innemu lub
                                  kazdy dobry uczynek, to wszystko wroci.
                                  • devil1981 Re: Poprawka- DO MELANIE 22.09.04, 13:47
                                    Wybacz ale nie nastraszysz mnie zaświatami i czekającymi tam dziećmi.
                                    Jestem ateistką - obce jest mi pojęcie boga, zaświatów, aniołków i tych innych
                                    bajek tak więc chybiony argument dla nie-katolika.
                                    • melanie Re: Poprawka- DO MELANIE 22.09.04, 13:52
                                      devil1981 napisała:

                                      > Wybacz ale nie nastraszysz mnie zaświatami i czekającymi tam dziećmi.
                                      > Jestem ateistką - obce jest mi pojęcie boga, zaświatów, aniołków i tych
                                      innych
                                      > bajek tak więc chybiony argument dla nie-katolika.
                                      ***************
                                      Ja cie wcale nie chce straszyc. Nie obchodzisz mnie wcale. To twoj problem. Tak
                                      prawde mowiac, osobiscie uwazam, ze takie kobiety jak ty nie powinny miec
                                      dzieci. Bo jakie wartosci im przekazesz? Kierowac sie w zyciu wlasna wygoda li
                                      tylko?
                                      • devil1981 Re: Poprawka- DO MELANIE 22.09.04, 13:55
                                        Ja cie wcale nie chce straszyc. Nie obchodzisz mnie wcale. To twoj problem. Tak
                                        prawde mowiac, osobiscie uwazam, ze takie kobiety jak ty nie powinny miec
                                        dzieci. Bo jakie wartosci im przekazesz? Kierowac sie w zyciu wlasna wygoda li
                                        tylko?

                                        jakie kobiety? takie które uznają aborcje? nawet nie wiesz ile jest kobiet
                                        które to robily a potem były dobrymi matkami.
                                        A wartości w zyciu ? Kazdy ma swoje, nie znaczy ze jeden ma lepsze drugi gorsze.
                                        • melanie Re: Poprawka- DO MELANIE 22.09.04, 16:59
                                          devil1981 napisała:

                                          > jakie kobiety? takie które uznają aborcje?
                                          ********************
                                          Nie. Nie takie, co uznaja aborcje. To problem sumienia kazdej kobiety.
                                          Mowilam o takich kobietach jak ty. Egoistkach, ktore sie cyt.: "kieruja w
                                          zyciu tylko wlasna wygoda"
                                          Jakie masz wartosci w zyciu oprocz wlasnej wygody? Dobre jest to, co dla ciebie
                                          wygodne. Reszta jest zlem. Szczegolnie jezeli w jakis sposob koliduje z
                                          wartoscia nadrzedna. Czyli twoja wygoda. Takie wartosci?
                                        • fugasi Re: Poprawka- DO MELANIE 23.09.04, 11:53
                                          devil1981 napisała:

                                          > A wartości w zyciu ? Kazdy ma swoje, nie znaczy ze jeden ma lepsze drugi
                                          gorsze
                                          >

                                          Czyli poglady i czyny pana Adolfa Hitlera i np. pani Janki Ochojskiej sa
                                          rownorzedne ?

                                          fugasi
                                      • sakada MELANIE 22.09.04, 13:55
                                        Zaraz zaraz. Ja też jest ateistką. I co? Twoim zdaniem nie powinnam mieć
                                        dzieci??? Fajnie. Niezłe masz poglądy - pogratulować. A co do twojego pytania -
                                        przekaże im SWOJE WŁASNE wartości. Podobne do twoich zapewne, ale nie narzucone
                                        przez religię, czy kościół co nie znaczy, że gorsze.
                                        • melanie Re: MELANIE 22.09.04, 15:44
                                          sakada napisała:

                                          > Zaraz zaraz. Ja też jest ateistką. I co? Twoim zdaniem nie powinnam mieć
                                          > dzieci??? Fajnie. Niezłe masz poglądy - pogratulować. A co do twojego
                                          pytania -
                                          >
                                          > przekaże im SWOJE WŁASNE wartości.
                                          **************
                                          Nie napisalam nic o swiatopogladzie. Ateista, czyli czlowiek nie wierzacy w
                                          Boga tez powinien postepowac zgodnie z etyka. Ludzkosc ja dawno wypracowala. To
                                          sa te same dzieciec przykazan. Mialam na mysli kobiety takie dokladnie jak
                                          dewil:
                                          Zadeklarowala, ze kieruje sie w zyciu tylko wlasna wygoda. I to jest dla niej
                                          wartosc ponad wszystko. Stad juz niedaleko od krzywdy wyrzadzonej innym. Bo tak
                                          jej bedzie wygodnie. Bo ktos moze stac na przeszkodzie JEJ wygody. O to tylko
                                          mi chodzilo.
                                          Mozna byc ateista, judaista, buddysta itd i byc wartosciowym czlowiekiem. Mozna
                                          tez byc gorliwym katolikiem a zlym czlowiekiem. Rowniez wiernym wyznawca
                                          Allacha i mordowac dzieci w imie Allacha.
                                          Nic mi do swiatopogl;adu. Wazne jest dobre serce.
                                          Devil niema dobrego serca. I dlatego uwazam, ze nie powinna miec dzieci.

                                      • oyate Uważasz że tylko katoliczki mają prawo 22.09.04, 13:58
                                        mieć dzieci? Przecież to śmieszne.
                                        • oyate Re: Uważasz że tylko katoliczki mają prawo 22.09.04, 13:59
                                          to oczywiście było do melanie
                                        • melanie Re: Uważasz że tylko katoliczki mają prawo 22.09.04, 17:01
                                          Prosze, sprobuj rozwinac swoja mysl. W jaki sposob doszlas do takich
                                          absurdalnych wnioskow na podstawie moich wypowiedzi?
                                          • oyate Re: Uważasz że tylko katoliczki mają prawo 23.09.04, 08:04
                                            Wybacz ale nie nastraszysz mnie zaświatami i czekającymi tam dziećmi.
                                            > Jestem ateistką - obce jest mi pojęcie boga, zaświatów, aniołków i tych
                                            innych
                                            > bajek tak więc chybiony argument dla nie-katolika.
                                            ***************
                                            Ja cie wcale nie chce straszyc. Nie obchodzisz mnie wcale. To twoj problem. Tak
                                            prawde mowiac, osobiscie uwazam, ze takie kobiety jak ty nie powinny miec
                                            dzieci. Bo jakie wartosci im przekazesz? Kierowac sie w zyciu wlasna wygoda li
                                            tylko?


                                            Z tego właśnie postu wywnioskowałam, że osoby niewierzące nie mają prawa mieć
                                            dzieci. Zresztą nie tylko ja tak stwierdziłam.
                                            • melanie Re: Uważasz że tylko katoliczki mają prawo 23.09.04, 11:56
                                              Coz, nie wyrazilam sie dosc jasno. Chodzilo mi o jej wczesniejszy post, gdzie
                                              napisala, ze w zyciu kieruje sie tylko wlasna wygoda. I do tego sie odnioslam.
                                              Ale jezeli czytalas wiecej moich wypowiedzi, to tam jest bardziej czytelne moje
                                              zdanie. Powiadam nic mi do swiatopogladu. Dla mnie wazne jest dobre serce, a to
                                              nie idzie w parze z wyznawanym swiatopogladem.
                                    • mik5 Re: Poprawka- DO MELANIE 22.09.04, 13:53
                                      a jakie jest Wasze zdanie nt. bezpłodności spowodowanej aborcją ?
                                      • devil1981 Re: Poprawka- DO MELANIE 22.09.04, 13:56
                                        Nie spotkalam się z takim przypadkiem.
                                        • oyate Re: Poprawka- DO MELANIE 22.09.04, 13:59
                                          a ja tak ale uważam, że kobieta, która dokonuje aborcji musi się z tym liczyć.
                                        • fugasi Re: Poprawka- DO MELANIE 23.09.04, 11:54
                                          devil1981 napisała:

                                          > Nie spotkalam się z takim przypadkiem.

                                          a z iloma przypadkami mialas do czynienia ?

                                          fugasi
                                      • michiko jak sie idzie do lekarza 22.09.04, 14:00
                                        a nie rzeżnika to jest wszystko w porządku i mozna miec dzieci
                                        • oyate To nie jest tak do końca 22.09.04, 14:04
                                          zawsze mogą wystąpić jakieś komplikacje powodujące albo niepłodność albo
                                          bezpłodność.
                                        • mik5 Re: jak sie idzie do lekarza 22.09.04, 14:26
                                          Ja też znam taki przypadek i dotyczy on kobiety, która usunęła ciążę legalnie u
                                          lekarza w Polsce, kiedy było to jeszcze możliwe, chyba w późnych latach 70.
                                          Myślę, że zwolenniczki aborcji powinny mieć tego świadomość, bez względu na
                                          zaufanie jakim darzą swoich lekarzy.
                                          • oyate Dokładnie tak! 22.09.04, 14:29
                                          • sakada Re: jak sie idzie do lekarza 22.09.04, 14:30
                                            "Ja też znam taki przypadek i dotyczy on kobiety, która usunęła ciążę legalnie
                                            u lekarza w Polsce, kiedy było to jeszcze możliwe, chyba w późnych latach 70.
                                            Myślę, że zwolenniczki aborcji powinny mieć tego świadomość, bez względu na
                                            zaufanie jakim darzą swoich lekarzy."

                                            Przeprasza. Zwolenniczka to nie tym samym kobieta, która usunęła bądź chce
                                            usunąć ciążę. Ja jestem zwolenniczką legalizacji aborcji, ale nie samej
                                            aborcji. Osobiście bym się na aborcję nie zdecydowała.
                                            • oyate tak 22.09.04, 14:33
                                              ale chodziło tu o to, że kobiety powinny wiedzieć, że aborcja może mieć wpływ
                                              na ich płodność w przyszłości niezależnie od tego czy ciążę usuwa się legalnie
                                              przez dobrego lekarza czy nielegalnie przez konowała
                                            • mik5 Re: jak sie idzie do lekarza 22.09.04, 14:37
                                              Ok., ale wypowiadają sie tez zwolenniczki aborcji, które piszą, ze dokonałyby
                                              jej, gdyby np. miało im z powodu dziecka nie starczyc na ciuchy (sorki za styl,
                                              ale atmosfera dyskusji nakręca mnie).
                                              • oyate Na prawdę? 22.09.04, 14:40
                                                Oj nie taką to ja bym...
                                              • devil1981 Re: jak sie idzie do lekarza 22.09.04, 14:46
                                                Na ciuchy????????
                                                Nie, na jedzenie,ubranie i warunki do mieszkania i rozwoju dla dziecka.
                                                • fugasi Re: jak sie idzie do lekarza 23.09.04, 11:58
                                                  devil1981 napisała:

                                                  > Na ciuchy????????
                                                  > Nie, na jedzenie,ubranie i warunki do mieszkania i rozwoju dla dziecka.

                                                  W takim razie proponuje w przypadku pogorszenia sie sytuacji finansowej (np.
                                                  zwolnienie z pracy) wybicie swojego potomstwa z powodu braku srodkow.

                                                  fugasi
                                                  • oyate Re: jak sie idzie do lekarza 23.09.04, 12:58
                                                    A myślisz,że starsze dzieci nie trafiają do domów dziecka właśnie z powodu złej
                                                    sytuacji materialnej??
                                              • michiko napisze wprost- jestes tak głupia ze szok!! 22.09.04, 14:49
                                                poczytaj co napisałm o aborcji przy koncu tej dyskusji.
                                                Aborcja to nie jest bajka to realia. Miałm szczście trafiłam na fachowaca, nie
                                                było powikłań, bólu itd. Zabieg zrobiony w głebokiej narkozie nie miał prawa
                                                boleć . Oby- wiesz co było najgorsze?? Że nastepnego dnia z rana musiałm być na
                                                imprezie opłatkowej.Uśmiechać sie , składać życzenia, słuchać komplementów. To
                                                była na kilka dni pzed Wigilią- płakac mi sie chciało ale obowiązek to
                                                obowiązek. kilka nastepych dni przeleżałam nie z powodu bólu fizicznbego ale z
                                                powodu bólu duszy
                                                wiec sie nie madrz!
                                                • mik5 Re: napisze wprost- jestes tak głupia ze szok!! 22.09.04, 14:53
                                                  Bez inwektyw proszę. Rozumiem emocje, ale nie musisz od razu obrażać. Każda z
                                                  nas ma swoje doświadczenia a z tymi ciuchami to chodziło mi o to, ze któras tu
                                                  napisała o przyzwoleniu na aborcję z "powodu złej sytuacji finansowej" - i jak
                                                  to rozumieć ?!?
                                                  P.S. a ten ból duszy to nie syndrom postaborcyjny?!?
                                                  • michiko dusza mnie bolła z innego powodu 22.09.04, 14:56
                                                    z tego ze facet któreh\go kochałm jak nikogo innego okazał sie zwykłym draniem,
                                                    niegodnym tego uczucia. Do poczetego dziecka nie zywiłąm jakichkolwiek uczuć.
                                                    Stało sie. poprostu pozbyłąm sie kłopotu.
                                                    ale zadnych dramatów z tego powodu nie przezywałam
                                                  • mika2 Re: dusza mnie bolła z innego powodu 22.09.04, 20:23
                                                    Facet - dran - to ok, ale "nie zywilam zadnych uczuc do swojego dziecka" -
                                                    jestes normalna? Twoje dziecko bylo dla ciebie "klopotem"?! Masz chyba cosz
                                                    glowa kobieto!
                                                  • michiko ze mną wszystko w porządku , z głową też 22.09.04, 21:15
                                                  • milka_milka Re: dusza mnie bolła z innego powodu 24.09.04, 17:03
                                                    Jeżeli dla ciebie aborcja to "pozbycie się kłopotu" to jesteś tak żałosna, że
                                                    nie ma po co z tobą rozmawiać.
                                                  • oyate Co?????????? 22.09.04, 14:57
                                                    uważasz że zła sytuacja finansowa to jest to, że ktoś nie ma na ciuchy??
                                                    Ja jestem za aborcią z powodu złej sytuacji finansowej ale w moim mniemaniu
                                                    taka sytuacja to jest to jak nie masz sama na jedzenie, głogujesz itp. a nie,
                                                    że nie masz na ciuchy!!!!
                                                  • michiko Re: Co?????????? 22.09.04, 14:59
                                                    tak według tej kobiety idzie sie na aborcje w obawie ze na ciuchy zabraknie ..
                                                    dawno nie cztałm postów tak płytkiej osoby.
                                                  • mik5 Re: Co?????????? 22.09.04, 15:13
                                                    Michiko, sama się wyrazasz b. soczyście, a nie potrafisz odczytac celowego
                                                    ironicznego wyolbrzymienia w wypowiedziach innych! Ty miałaś swoją motywację, a
                                                    skąd wiesz, czy inne nie mają właśnie takiej! Zreszta zabieg tez kosztuje, a
                                                    1500 zł, bo to chyba ta granica, to możliwość spokojnego utrzymanaia sie przez
                                                    conajmniej 2 mies., w czasie których niewykluczone,ze cos się zmieni, przyjdą
                                                    do głowy inne rozwiązania! Każdy ma swoją optykę i jeszcze raz bardzo proszę,
                                                    pozwolic mi na wyrażenie mojego zdania bez narażenia się na obrażanie mnie!
                                                • mika2 Re: napisze wprost- jestes tak głupia ze szok!! 22.09.04, 20:18
                                                  bólu duszy?! To Ty masz dusze? A jak ktos zabija i pozniej zaluje, to mam temu
                                                  komus wpsólczuc! Nie badz smieszna!
                                                  • michiko nie współczuj .... nikt tego od ciebie nie oczekuj 22.09.04, 21:16
                                            • fugasi Re: jak sie idzie do lekarza 23.09.04, 11:56
                                              sakada napisała:

                                              > Ja jestem zwolenniczką legalizacji aborcji, ale nie samej
                                              > aborcji. Osobiście bym się na aborcję nie zdecydowała.

                                              A to ciekawe...
                                              Dlaczego jestes zwolenniczka i przeciwniczka jednoczesnie ?

                                              fugasi
                                    • fugasi Re: Poprawka- DO MELANIE 23.09.04, 11:51
                                      devil1981 napisała:

                                      > Wybacz ale nie nastraszysz mnie zaświatami i czekającymi tam dziećmi.
                                      > Jestem ateistką - obce jest mi pojęcie boga, zaświatów, aniołków i tych
                                      innych
                                      > bajek tak więc chybiony argument dla nie-katolika.

                                      A uznajesz chociaz nauke czy tylko swoje widzimisię ?

                                      fugasi
                                  • dianakatra Re: Poprawka- DO MELANIE 23.09.04, 17:59
                                    DOkładnie tak melanie, wierzę w to co powiedziałaś, pozdrawiam, Gosia.
                            • umasumak Re: Poprawka- DO MELANIE 22.09.04, 23:16
                              devil1981 napisała:

                              > Nie ruszają mnie taki słowa typu "mamo dlaczego" itp. Tak samo jak nie
                              ruszają
                              > tych kobiet ktore usunęly ciąze. One najcześciej czują ulgę że się pozbyly
                              > kłopotu i malo z nich placze po nocach. To o czym piszesz - to syndrom
                              > postantyaborcyjny -czyli syndrom do przezycia którego zmusza się kobiety.

                              Niekoniecznie. Cierpią na niego też kobiety które dobrowolnie poddały się
                              aborcji.
                            • fugasi Re: Poprawka- DO MELANIE 23.09.04, 11:49
                              devil1981 napisała:

                              > Nie ruszają mnie taki słowa typu "mamo dlaczego" itp. Tak samo jak nie
                              ruszają
                              > tych kobiet ktore usunęly ciąze. One najcześciej czują ulgę że się pozbyly
                              > kłopotu i malo z nich placze po nocach.

                              Niestety rzeczywistosc jest inna.

                              > To o czym piszesz - to syndrom
                              > postantyaborcyjny -czyli syndrom do przezycia którego zmusza się kobiety.

                              Telapatycznie ?

                              fugasi
                        • mika2 Dokładnie !!! n/t 22.09.04, 13:35
                      • milka_milka Re: bez zartów - do michiko 24.09.04, 16:48
                        Gdzie drwa rąbią tam wióry leca. Chcesz sypiać z facetem to ponoś tego
                        konsekwencje. Najprościej jest później powiedzieć, że to moje ciało i ja
                        decyduję a być dojrzałym i odpowiedzialnym człowiekiem już się nie chce!!!
                  • fugasi Re: to płacz 23.09.04, 11:47
                    michiko napisała:

                    > ja JESTEM ZA ABORCJĄ. dLACZEGO NIKT NIE SZANUJE MOJEJ WOLI????

                    Dlatego ,ze wola znaczy bardzo niewiele wobec prawdy, rzeczywistosci.

                    fugasi
              • fugasi Re: słuchacie radiowej 3??? szok! 23.09.04, 11:46
                oyate napisała:

                > Tak ale moim zdaniem aborcja do np. 8tc. Dalej to nie!!!

                Dlaczego 8tc a nie 8 miesiac ?
                Nauka *jednoznacznie* nie ustalila od kiedy "zaczyna sie czlowiek". Wiec wybor
                jest kwestia *wiary*.

                fugasi
            • melanie Re: słuchacie radiowej 3??? szok! 22.09.04, 13:09
              michiko napisała:

              > dlaczego Polska musi być takim ciemnogrodem ?! to wstyd!!!
              ********************
              Ciemnogrodem teraz jest wlasnie aborcja. Bo kobieta madra jednak do niechcianej
              ciazy nie dopusci. Dzis jest dosc srodkow antykoncepcyjnych. Wystarczy troche
              wyobrazni, ze z "tego" moga byc dzieci. Natomiast postawa moralna zgodnie z 10
              przykazaniami nie jest ciemnogrodem.
              • michiko Re: słuchacie radiowej 3??? szok! 22.09.04, 13:12
                A Bog dał mi wolną wolę i prawo do decydowania?? dlaczego to nie jest
                przestrzegane????
                • iwles Re: słuchacie radiowej 3??? szok! 22.09.04, 14:06
                  michiko napisała:

                  > A Bog dał mi wolną wolę i prawo do decydowania?? dlaczego to nie jest
                  > przestrzegane????

                  Bóg dał wolną wolę do decydowania o sobie a nie o życiu innych.

                  Ja nie uważam się za ciemnogród, ale jestem przeciw aborcji od czasu, kiedy
                  straciłam pierwszą ciążę.....
                  Strata dziecka naprawdę rusza.....

                  Jestem natomiast za powszechnie dostępną antykoncepcją i edukacją młodzieży do
                  życia w rodzinie.
                • aari Re: słuchacie radiowej 3??? szok! 23.09.04, 18:41
                  Bóg dał Ci wolę ..... i dał przykazania ... min. NIE ZABIJAJ !!!

                  To takie stwierdzenie tylko, nie obieram stanowiska. Ja niegdy nie poddałam się
                  i nie poddam aborcji. Więc na temat czy powinna być dozwolona czy nie się nie
                  wypowiadam. Dla mnie nawet 1-dniowy płód to człowiek, nie wiem jak matka może
                  go nie kochać kiedy już o nim wie ... ale to już inna sprawa smile
              • mika2 Zgadzam się! n/t 22.09.04, 13:21
            • mika2 Re: słuchacie radiowej 3??? szok! 22.09.04, 13:17
              Środki antykoncepcyjne powinny byc ogólnodostepne i tanie.
              A co do aborcji, to nie jest to sprawa sumienia kobiety! A co z życiem, które
              ot tak przestało istnieć? Ludzie zycia nie daja, oni je przekazują, to dlaczego
              mielibyt je zabierać?!
              Jak mozna być za aborcją?! Tego nigdy nie pojmę...Zabijać za nic!?
              • michiko jestem za aborcja 22.09.04, 13:18
                a co z dziecmi poczetymi poprzez gwałt!!!!???? co z ich matkami???
                no moze mi któraś madra mamusia odpowie co by zrobiła??
                • melanie Re: jestem za aborcja 22.09.04, 13:22
                  Zdecydowanie jestem za aborcja w takich przypadkach.
                  • michiko tak 22.09.04, 13:23
                    no własnie..... a w innych przypadkach .. ciezko uposledzonych dzieciach ,
                    chorych matkah?? to jak??
                    • melanie Re: tak 22.09.04, 13:26
                      Kazdy ma swoje sumienie. Prawodawca przewidzial takie przypadki rowniez. Nie
                      lubie tego tematu, gdyz nigdy sie nie dojdzie do konsensusu. Mowie o aborcji
                      zamiast srodkow antykoncepcyjnych. Nie mam ochoty ze swoich skladek na ZUS
                      refundowac nieodpowiedzialnym kobietom skrobanek.
                      • michiko a ja 22.09.04, 13:28
                        nie mam ochoty fundowac z moich skłądek poprdów dla matek królic u których co
                        rok to prorok zgodnie z tym co kaze klecha z ambony.
                        kazda moze nich płąci ze swojej kieszenie za porody
                        • melanie Re: a ja 22.09.04, 13:29
                          I tu jestes w bledzie. Bo dzieci tych matek krolic beda dawac ci emeryture.
                          • michiko hahaha 22.09.04, 13:31
                            no nie bez jaj!!!
                            ja płace składki na moja emeryture, bardzo wysokie . Moje składki nie lezą
                            tylko pracują sa pomnażane. A jak ktos liczy na zasiłek z zus to gratuluje
                            • melanie Re: hahaha 22.09.04, 13:33
                              Kochana, wez troche lekcji z ekonomii. Wtedy zrozumiesz jak dziala system
                              emerytalny. Ktos musi pracowac, abys ty miala emeryture.
                              • olaart Re: hahaha 23.09.04, 19:30
                                Szkoda tylko, że jest mała szansa, że dzieci z rodzin patologicznych ( tych co
                                się jak króliki rozmnażają) bądą w przyszłości pracować, raczej "odziedziczą"
                                bezrobocie swoich rodziców.
                                • malgosia87 Re: olaart 23.09.04, 19:55
                                  jasne, tylko że wyjściem nie jest aborcja a dostęp do srodków antykoncepcyjnych
                                  albo możliwośc podwiąznia jajników. I
                            • umasumak nie takie hahaha 22.09.04, 21:11
                              michiko napisała:

                              > no nie bez jaj!!!
                              > ja płace składki na moja emeryture, bardzo wysokie . Moje składki nie lezą
                              > tylko pracują sa pomnażane. A jak ktos liczy na zasiłek z zus to gratuluje

                              Myślisz, że Twoje pieniądze czekają na Ciebie? Jesteś w błędzie. Z Twoich
                              pieniędzy są wypłacane emerytury obecnym emerytom. Twoja emerytura będzie Ci
                              wypłacana ze składek pracujących wtedy ludzi. Czyli najprawdopodobniej ze
                              składek jeszcze nienarodzonych dzieci. Tak działa ten system. Dlatego
                              katastrofalny niż demograficzny, jaki panuje obecnie w Polsce, jest zagrożeniem
                              dla nas, jako przyszłych emerytów.
                              • wij-drewniak Re: nie takie hahaha 23.09.04, 16:57
                                No od czasów reformy emerytalnej to każdy zbiera na siebie (II filar, wybór
                                funsduszu emerytalnego). No chyba że ma więcej niż 45 czy 50 lat, to pozostał
                                przy starych zasadach. A zasady te zmieniono, żeby nie było kłopotów z
                                wypłacaniem emerytur przy niżu demograficznym.
                                • fugasi Re: nie takie hahaha 24.09.04, 17:02
                                  wij-drewniak napisała:

                                  > No od czasów reformy emerytalnej to każdy zbiera na siebie (II filar, wybór
                                  > funsduszu emerytalnego). No chyba że ma więcej niż 45 czy 50 lat, to pozostał
                                  > przy starych zasadach. A zasady te zmieniono, żeby nie było kłopotów z
                                  > wypłacaniem emerytur przy niżu demograficznym.

                                  Bzdura. Obowiazuje tzw. umowa spoleczna (w calym cywilizowanym swiecie
                                  zreszta). Doczytaj.

                                  fugasi
                            • fugasi Re: hahaha 23.09.04, 12:12
                              michiko napisała:

                              > no nie bez jaj!!!
                              > ja płace składki na moja emeryture, bardzo wysokie . Moje składki nie lezą
                              > tylko pracują sa pomnażane. A jak ktos liczy na zasiłek z zus to gratuluje

                              Pała z ekonomii! I niezle zdziwko po przejsciu na emeryture bedzie.

                              fugasi
                              • michiko moze ty sie 23.09.04, 13:26
                                zdziwisz jak liczysz na emeryturke z zus.
                                ja oprócz zus składam w funuszach emerytalnych
                        • oyate Aborcja ma być legalna ale płatna 22.09.04, 13:41
                          a tu ciągle stwierdzenia, że legalna = niepłatna.
                          W cale nie ona ma być płatna ale legalna.
                          • devil1981 Zgadzam się - legalna ale płatna 22.09.04, 13:42
                            • oyate Ile państwo by na tym zarobiło 22.09.04, 13:47
                              na razie kasa z podziemia idzie do prywatnych kieszeni a takto poszła by do
                              Państwa.
                              • fugasi Re: Ile państwo by na tym zarobiło 23.09.04, 12:14
                                oyate napisała:

                                > na razie kasa z podziemia idzie do prywatnych kieszeni a takto poszła by do
                                > Państwa.

                                Faaajnieeee. Proponuje przestawic fabryki farmaceutykow na prod. amfy - "by
                                poszla do Panstwa".

                                fugasi
                        • fugasi Re: a ja 23.09.04, 12:10
                          michiko napisała:

                          > nie mam ochoty fundowac z moich skłądek poprdów dla matek królic u których co
                          > rok to prorok zgodnie z tym co kaze klecha z ambony.

                          "Klecha" wychodzi z zalozenia, ze czlowiek istnieje od momentu poczecia.
                          A Ty twierdzisz ,ze od ktorego momentu ?

                          fugasi
                          • malgosia87 Re: a ja chcialam zapytać michiko 23.09.04, 12:15
                            ile zna matek królic rodzących swoje dzieci bo tak kaze klecha z ambony? I jaka
                            ilośc dzieci daje miano matki-królicy?

                            • aari Re: a ja chcialam zapytać michiko 23.09.04, 18:47
                              malgosia87 napisała:

                              > ile zna matek królic rodzących swoje dzieci bo tak kaze klecha z ambony? I
                              jaka
                              > ilośc dzieci daje miano matki-królicy?
                              >

                              Hehe chyba zmienię nicka - podoba mi się matka - królica smile
                      • mik5 Re: tak 22.09.04, 13:50
                        ale tu chyba nie problem w refundacji, tylko w niekaraniu za aborcję
                      • wij-drewniak Re: tak 23.09.04, 16:53
                        Wiesz, w zasadzie każdy może sobie wymyślić schorzenie, na które nie ma ochoty
                        płacić. MniE na przykład szlag trafia jak myślę że moje składki idą na leczenie
                        bezmózgów ktorzy palą po dwie paczki dziennie, sami się zabijają a potem
                        leczenie kosztuje nie wiadomo ile. No ja sobie po prostu nie życzę. Przecież
                        oni mogą po prostu nie palić i dzieki temu się zaoszczędzi mase pieniędzy. No
                        ale co zrobie? Te pieniądze są wydawane. Moim zdaniem taki argument jest bez
                        sensu
                  • fugasi Re: jestem za aborcja 23.09.04, 12:08
                    melanie napisała:

                    > Zdecydowanie jestem za aborcja w takich przypadkach.

                    To nie jest kwestia w jakich okolicznosciach nastapilo poczecie.
                    Kwestia jest: czy to czlowiek czy nie ?
                    Jesli to czlowiek to takze jestes "za" ?

                    fugasi
                    • melanie Re: jestem za aborcja 23.09.04, 12:28
                      fugasi napisał:

                      > melanie napisała:
                      >
                      > > Zdecydowanie jestem za aborcja w takich przypadkach.
                      >
                      > To nie jest kwestia w jakich okolicznosciach nastapilo poczecie.
                      > Kwestia jest: czy to czlowiek czy nie ?
                      > Jesli to czlowiek to takze jestes "za" ?
                      *********************
                      Jestem czlowiekiem, moge sie mylic. Ale w przypadku gwaltu (mowie o prawdziwym
                      gwalcie, zadanym na ciele i duszy kobiety) jestem za aborcja. Nie moge sobie
                      wyobrazic kobiete (a czesto mloda dziewczyne) tak okrutnie skrzywdzona samym
                      czynem gwaltu, ktora musi jeszcze przejsc przez pieklo ciazy z oprawca. Tak.
                      Nie zmienie swoich pogladow. W tym przypadku jestem za. Tak mi dyktuje serce.
                      • umasumak melanie 23.09.04, 12:47
                        melanie napisała:
                        Nie moge sobie
                        > wyobrazic kobiete (a czesto mloda dziewczyne) tak okrutnie skrzywdzona samym
                        > czynem gwaltu, ktora musi jeszcze przejsc przez pieklo ciazy z oprawca. Tak.
                        > Nie zmienie swoich pogladow. W tym przypadku jestem za. Tak mi dyktuje serce.

                        A nie pomyślałaś o tym, że oprócz tej skrzywdzonej dziewczyny jest jeszcze
                        dziecko, które też ma prawo do życia? Liczy się nie tylko ONA ale także i ONO.
                        To dwa równorzędne istnienia....
                        • melanie Re: melanie 23.09.04, 12:50
                          Pomyslalam. Uwazam, ze taki zboczony sqrwiel nie ma prawa zostawiac po sobie
                          potomstwa. Dla mnie ofiara i jej psychika w tym momencie jest wazniejsza.
                          • umasumak Re: melanie 23.09.04, 12:59
                            melanie napisała:

                            > Pomyslalam. Uwazam, ze taki zboczony sqrwiel nie ma prawa zostawiac po sobie
                            > potomstwa. Dla mnie ofiara i jej psychika w tym momencie jest wazniejsza.

                            On nie ma prawa owszem. Nie prawa wychowywać tego dziecka. Ale nie o jego
                            prawach teraz mówimy, Natomiast dziecko ma prawo się urodzić. Ono też jest
                            ofiarą.
                            • melanie Re: melanie 23.09.04, 13:06
                              To jest twoje zdanie. Ni4e mam ochoty na dyskusje w ww temacie. Zdania nie
                              zmienie.
                              • umasumak oj melanie 23.09.04, 13:17
                                melanie napisała:

                                > To jest twoje zdanie. Ni4e mam ochoty na dyskusje w ww temacie. Zdania nie
                                > zmienie.

                                To po co zabierasz głos w wątku skoro nie masz ochoty na dyskusje w tym
                                temacie? Brak konsekwencji moja droga.
                                Ale dobrze nie będę Ci się dłużej narzucać z rozmową. Pozdrawiam.
                                • melanie Re: oj melanie 23.09.04, 13:22
                                  Konsekwencji mi nie brak. Jezeli przeczytasz moje posty, postawa moja jest
                                  bardzo klarowna. Prosze udowodnic mi, ze brak mi konsekwencji.
                                  Dyskutowac nie chce z toba. Gdyz, mimo ze jestes kobieta, nie potrafisz sie
                                  wczuc w role kobiety zgwalcone, ktora jest w ciazy z oprawca.
                              • umasumak A jeszcze jedno melanie... 23.09.04, 13:22
                                ... to nie jest moje zdanie, tylko całkowite PRZEKONANIE o racji. To nie jest
                                luźna pogawędka u fryzjera, ale dyskusja o życiu ludzkim. Otóż poczęte życie,
                                jest bezdyskusyjnie życiem, czy nam się to podoba czy nie. Dziecko poczete prze
                                gwałciciela nie jest w niczym gorsze od innych dzieci i ma prawo się urodzić.
                                • melanie Re: A jeszcze jedno melanie... 23.09.04, 13:26
                                  I dlatego wlasnie nie chce z toba dyskutowac. ja sie wczuwam w role mlodej
                                  dziewczynki, tak okrutnie potraktowanej przez zlego czlowieka, a ty mi zasuwasz
                                  o naukowych udowodnieniach.
                                  • umasumak Re: A jeszcze jedno melanie... 23.09.04, 13:32
                                    melanie napisała:

                                    > I dlatego wlasnie nie chce z toba dyskutowac. ja sie wczuwam w role mlodej
                                    > dziewczynki, tak okrutnie potraktowanej przez zlego czlowieka, a ty mi
                                    zasuwasz
                                    >
                                    > o naukowych udowodnieniach.

                                    I znowu błąd w inerpretacji moich wypowiedzi. Ja też się wczuwam w jej
                                    sytuacje, ale powtarzam jeszcze raz: jej prawa są równorzędne z prawami jej
                                    dziecka.
                                    • melanie Re: A jeszcze jedno melanie... 23.09.04, 13:35
                                      umasumak napisała:

                                      > Ja też się wczuwam w jej
                                      > sytuacje, ale powtarzam jeszcze raz: jej prawa są równorzędne z prawami jej
                                      > dziecka.
                                      *******************
                                      Dla mnie owe prawa nie sa rownorzedne. Prawa matki sa nadrzedne w tym przypadku.
                            • melanie do umasumak 23.09.04, 13:19
                              umasumak napisała:

                              > On nie ma prawa owszem. Nie prawa wychowywać tego dziecka. Ale nie o jego
                              > prawach teraz mówimy, Natomiast dziecko ma prawo się urodzić. Ono też jest
                              > ofiarą.
                              ****************
                              Powyszcza postawa dla mnie jest wyrazem okrucienstwa. Czyli dla mnie jest nie
                              do przyjecia. Odrzuca mnie od fanatykow (nieistotne w jakiej dziedzinie
                              przejawia sie ow fanatyzm). Zycie nie jest czarno-biale.
                              Staram sie w zyciu kierowac dobrem. Postawa nakazujaca skrzywdzonej kobiecie w
                              imie dziecka z gwaltu nosic ciaze i urodzic dziecko oprawcy wg mnie nie jest
                              przejawem dobra, lecz wlasnie okrucienstwa.
                              • umasumak okrucieństwem jest... 23.09.04, 13:28
                                melanie napisała:

                                > umasumak napisała:
                                >
                                > > On nie ma prawa owszem. Nie prawa wychowywać tego dziecka. Ale nie o jego
                                >
                                > > prawach teraz mówimy, Natomiast dziecko ma prawo się urodzić. Ono też jes
                                > t
                                > > ofiarą.
                                > ****************
                                > Powyszcza postawa dla mnie jest wyrazem okrucienstwa. Czyli dla mnie jest nie
                                > do przyjecia. Odrzuca mnie od fanatykow (nieistotne w jakiej dziedzinie
                                > przejawia sie ow fanatyzm). Zycie nie jest czarno-biale.
                                > Staram sie w zyciu kierowac dobrem. Postawa nakazujaca skrzywdzonej kobiecie
                                w
                                > imie dziecka z gwaltu nosic ciaze i urodzic dziecko oprawcy wg mnie nie jest
                                > przejawem dobra, lecz wlasnie okrucienstwa.

                                Skazywać niewinne dziecko na śmierć, w imię dobra jego matki. Owszem ona jest
                                ofiarą, ale ono też. Ich prawa są równorzędne. A podstawowym prawem czlowieka,
                                jest prawo do życia.
                                Mylisz się sądząc, że nie potrafie współczuć zgwałconym kobietom. Bardzo się
                                mylisz. Ale w kwestii prawa do życia nienarodzonych dzieci nie zmienię zdania.
                                Nie jestem fanatyczką - jestem za antykoncepcją, uświadamianiem, za bezpłatnymi
                                badaniami w ciąży w szeroko pojętym zakresie. Ale jestem przeciw aborcji.
                                • melanie Re: okrucieństwem jest... 23.09.04, 13:34
                                  Zycie nie jest tak proste. Czesem sie wybiera mniejsze zlo. Aborcja jest zlem.
                                  Natomiast tu na ziemi czase trzeba wybierac mniejsze zlo. Otoz wiekszym zlem
                                  dla mnie jest twoja postawa. Kaleczaca na zawsze zycie ofiary juz okaleczone.
                                  Ty, matka, nie potrafisz tego zrozumiec? Donosic i urodzic dziecko z gwaltu?
                                  Dla mnie jestes wlasnie fanatyczka.
                                  • umasumak Re: okrucieństwem jest... 23.09.04, 13:45
                                    melanie napisała:

                                    > Zycie nie jest tak proste. Czesem sie wybiera mniejsze zlo. Aborcja jest
                                    zlem.
                                    > Natomiast tu na ziemi czase trzeba wybierac mniejsze zlo. Otoz wiekszym zlem
                                    > dla mnie jest twoja postawa. Kaleczaca na zawsze zycie ofiary juz okaleczone.
                                    > Ty, matka, nie potrafisz tego zrozumiec? Donosic i urodzic dziecko z gwaltu?
                                    > Dla mnie jestes wlasnie fanatyczka.

                                    Nie rozumiem dlaczego mnie obrażasz... ja tylko piszę, że prawo do życia
                                    nienarodzonego dziecka, jest równorzędne z prawami jego matki. Nie więkrze, nie
                                    mniejsze tylko równorzędne.
                          • fugasi Re: melanie 23.09.04, 13:37
                            melanie napisała:

                            > Pomyslalam. Uwazam, ze taki zboczony sqrwiel nie ma prawa zostawiac po sobie
                            > potomstwa. Dla mnie ofiara i jej psychika w tym momencie jest wazniejsza.

                            Kolejna osoba ktora zna cene ludzkiego zycia. Komfort psychiczny jest
                            cenniejszy. Nastepnym razem jak mi smarkula zza sciany pusci hiphop na 120
                            decybeli, pojde i zamorduje.

                            fugasi
                            • melanie Re: melanie 23.09.04, 13:39
                              W ten sposob mozna wszystko sprowadzic do absurdu. Mowie o konkretnym przypadku.
                              Brak ci argumentow? Co do tego ma smarkula puszczajaca hip-hop?
                              • fugasi Re: melanie 23.09.04, 13:43
                                melanie napisała:

                                > W ten sposob mozna wszystko sprowadzic do absurdu. Mowie o konkretnym
                                przypadku
                                > .
                                > Brak ci argumentow? Co do tego ma smarkula puszczajaca hip-hop?

                                Podaje tylko przyklad konsekwentnego stosowania zasady, ze komfort psychiczny
                                jest wartoscia wieksza niz ludzkie zycie.

                                fugasi
                                • melanie Re: melanie 23.09.04, 13:46
                                  fugasi napisał:

                                  > Podaje tylko przyklad konsekwentnego stosowania zasady, ze komfort psychiczny
                                  > jest wartoscia wieksza niz ludzkie zycie.
                                  *********************
                                  W tym przypadku komfort psychiczny ofiary (zreszta komfortu juz NIGDY nie
                                  bedzie) a nawet nie komfort, lecz szansa na wyjscie z traumy czesto stanowi
                                  wlasnie o ZYCIU ofiary.
                                  • fugasi Re: melanie 23.09.04, 13:55
                                    melanie napisała:

                                    > W tym przypadku komfort psychiczny ofiary (zreszta komfortu juz NIGDY nie
                                    > bedzie) a nawet nie komfort, lecz szansa na wyjscie z traumy czesto stanowi
                                    > wlasnie o ZYCIU ofiary.

                                    Ja bardzo prosze o powazne potraktowanie tematu. Inaczej naprawde szkoda czasu.

                                    fugasi
                                    • michiko POWAŻNIE JAK NAJBARDZIEJ 23.09.04, 14:02
                                      traktujemy temat. ale wystarczającą traumą jest sam gwał . Moze wystarczy.
                                      Posiadanie dziecka bedącego wynikiem gwałtu jest chyba przesadą.
                                      • fugasi Re: POWAŻNIE JAK NAJBARDZIEJ 23.09.04, 14:14
                                        michiko napisała:

                                        > traktujemy temat. ale wystarczającą traumą jest sam gwał . Moze wystarczy.
                                        > Posiadanie dziecka bedącego wynikiem gwałtu jest chyba przesadą.

                                        Nie, nie jest powazne jesli ktos twierdzi, ze dla zlagodzenia urazu
                                        psychicznego warto zabic czlowieka. Jesli uwazasz inaczej to nie warto wogole
                                        dyskutowac.

                                        fugasi
                                    • melanie Re: melanie 23.09.04, 14:23
                                      fugasi napisał:

                                      > melanie napisała:
                                      >
                                      > > W tym przypadku komfort psychiczny ofiary (zreszta komfortu juz NIGDY nie
                                      >
                                      > > bedzie) a nawet nie komfort, lecz szansa na wyjscie z traumy czesto stano
                                      > wi
                                      > > wlasnie o ZYCIU ofiary.
                                      >
                                      > Ja bardzo prosze o powazne potraktowanie tematu. Inaczej naprawde szkoda
                                      czasu.
                                      >
                                      > fugasi
                                      ***************
                                      Znam przypadek kobiety zgwalconej, ktora zaszla w ciaze i nie wiedziala, czy to
                                      dziecko meza czy tez gwalciciela. Urodzila. Kiedy zauwazyla, ze dziecko jest
                                      podobne (mialo charakterystyczna ceche, jaka zapamietala u gwalciciela) to
                                      popelnila samobojstwo.
                                      • fugasi Re: melanie 23.09.04, 14:31
                                        melanie napisała:

                                        > Znam przypadek kobiety zgwalconej, ktora zaszla w ciaze i nie wiedziala, czy
                                        to
                                        >
                                        > dziecko meza czy tez gwalciciela. Urodzila. Kiedy zauwazyla, ze dziecko jest
                                        > podobne (mialo charakterystyczna ceche, jaka zapamietala u gwalciciela) to
                                        > popelnila samobojstwo.

                                        doprawdy nie wiem co to ma do rzeczy. Nie, to tylko taka figur retoryczna:
                                        wiem - nie ma nic do rzeczy.

                                        fugasi
                            • melanie Re: melanie 23.09.04, 13:40
                              fugasi napisał:

                              > Kolejna osoba ktora zna cene ludzkiego zycia. Komfort psychiczny jest
                              > cenniejszy. Nastepnym razem jak mi smarkula zza sciany pusci hiphop na 120
                              > decybeli, pojde i zamorduje.
                              ***************************
                              moglabym napisac: kolejny nawiedzony, ktory ma klapki na oczach.
                              • aniael Re: melanie 23.09.04, 13:42
                                melanie napisała:

                                > fugasi napisał:
                                >
                                > > Kolejna osoba ktora zna cene ludzkiego zycia. Komfort psychiczny jest
                                > > cenniejszy. Nastepnym razem jak mi smarkula zza sciany pusci hiphop na 12
                                > 0
                                > > decybeli, pojde i zamorduje.
                                > ***************************
                                > moglabym napisac: kolejny nawiedzony, ktory ma klapki na oczach.

                                Kolejna tolerancyjna. W przypadku braku argumentów najlepszy jest atak prawda?
                                • melanie Re: melanie 23.09.04, 13:44
                                  Jakich potrzebujesz argumentow?
                                  • aniael Re: melanie 23.09.04, 13:58
                                    melanie napisała:

                                    > Jakich potrzebujesz argumentow?


                                    Jeśli to pytanie do mnie, to w zasadzie żadnych. Swoje poglądy mam i w zasadzie
                                    nie czuję potrzeby wymieniać ich z nikim na tak śliski i kontrowersyjny temat.
                                    To co przykuło moją uwagę, to agresja niektórych zwolenniczek aborcji. Michiko
                                    zabrakło argumentów - no to wyskakuje z inwektywami, tekstami w stylu "to twoj
                                    problem" i o nożach. Ty z kolei posądzasz o agresję i fanatyzm kogoś, kogo
                                    argumentów nie potrafisz obalić. Poziom jaki reprezentujecie w tej dyskusji
                                    jest żenujący. Przykro mi, ale właśnie tak jest. Pewnie polecą teraz epitety w
                                    moim kierunku, mniejsza z tym, ale dyskutować z inwektywami się po prostu nie
                                    da a to obecnie Wasza jedyna broń.
                                    Pozdrawiam i więcej życzliwości dla ludzi życzę, bez względu na wyznania i
                                    poglądy.
                              • fugasi Re: melanie 23.09.04, 13:47
                                melanie napisała:

                                > fugasi napisał:
                                > moglabym napisac: kolejny nawiedzony, ktory ma klapki na oczach.

                                A moze odniesiesz sie do wypowiedzi merytorycznie, czy tylko potrafisz
                                wypisywac banalne epitety w dodatku niemajace sie nijak do rzeczywistosci ?
                                Nawiedzony i fanatyk to wg Ciebie kazdy majacy odmienne poglady i kazdy
                                poslugujacy sie logika i poslugujacy sie nia w sposob konsekwentny ?

                                fugasi
                            • michiko fugasi!! 23.09.04, 13:44
                              dać ci nóż ???
                      • fugasi Re: jestem za aborcja 23.09.04, 13:35
                        melanie napisała:

                        > Jestem czlowiekiem, moge sie mylic. Ale w przypadku gwaltu (mowie o
                        prawdziwym
                        > gwalcie, zadanym na ciele i duszy kobiety) jestem za aborcja.

                        Czyli wyraz to explicite: Popieram morderstwa.

                        fugasi
                        • melanie do fugasi 23.09.04, 13:37
                          Moze jednak odpowiesz na zadane pytanie. Co zrobisz, jezeli twoja zona lub
                          corka zostana zgwalcone i zajda w ciaze.
                          • fugasi Re: do fugasi 23.09.04, 13:52
                            melanie napisała:

                            > Moze jednak odpowiesz na zadane pytanie. Co zrobisz, jezeli twoja zona lub
                            > corka zostana zgwalcone i zajda w ciaze.

                            1. Nie pisz, prosze, "do fugasi" bo do kogo sie odnosisz pokazuje drzewko.
                            Wprowadzasz niepotrzebny balagan.
                            2. Dodatkowo wygodnie jest kiedy cytujesz ("odpowiedz cytujac")

                            Odnosnie pytania: w takim przypadku jesli absolutnie nie bylaby w stanie stawic
                            czola sytuacji powinna donosic ciaze, urodzic i oddac dziecko do adopcji.

                            fugasi
                            • michiko Re: do fugasi 23.09.04, 14:04
                              wiesz jak czytam twoje posty to coś mi się robi!
                              już widze jakbys tak postapił. pierwszy byś pobiegła szukać lekarza , który
                              dokonałby zabiegu
                              • fugasi Re: do fugasi 23.09.04, 14:20
                                michiko napisała:

                                > wiesz jak czytam twoje posty to coś mi się robi!
                                > już widze jakbys tak postapił. pierwszy byś pobiegła szukać lekarza , który
                                > dokonałby zabiegu

                                widzisz, to jest podstawowy problem zwolennikow aborcji. Nie uznaja
                                rzeczywistosci, zyja w swiecie mitu, kieruja sie uczuciami, emocjami a nie
                                rozumem ("cos mi sie robi").
                                Potrafia nawet myslec za innych i przewidywac ich decyzje w hipotetycznych
                                sytuacjach. Skad wiesz jakbym postapil w danej sytuacji ?
                                W dodatki jestes uprzejma sugerowac mi nieszczerosc (pisze to co pisze ale
                                pierwszy pobieglbym - gdybym byl kobieta - na zabieg). A to jest juz
                                niegrzeczne.
                                Wobec braku racjonalnosci i miejscami kultury wole najgorszego oszoloma. On ma
                                tylko klopoty z forma wyrazania swojej postawy ale przynajmniej wlasciwa
                                hierarchie wartosci.

                                fugasi

                            • melanie Re: do fugasi 23.09.04, 14:16
                              fugasi napisał:

                              > 1. Nie pisz, prosze, "do fugasi" bo do kogo sie odnosisz pokazuje drzewko.
                              > Wprowadzasz niepotrzebny balagan.
                              > 2. Dodatkowo wygodnie jest kiedy cytujesz ("odpowiedz cytujac")
                              *********************
                              Juz te pouczenia swiadcza o agresji. Jestem dosc dlugo na forum, wlasciwie od
                              poczatku jego istnienia, wiec nie musisz mnie pouczac. Watek jest dlugi i
                              zagmatwany, stad takie a nie inne moje nazwy postow.

                              > Odnosnie pytania: w takim przypadku jesli absolutnie nie bylaby w stanie
                              stawic
                              >
                              > czola sytuacji powinna donosic ciaze, urodzic i oddac dziecko do adopcji.
                              >
                              > fugasi
                              ***************
                              To wg mnie swiadczy wlasnie o okrucienstwie i to wobec najblizszych.
                              Nie wiem, czy twoje kobiety by ci to wybaczyly. takie przedmiotowe ich
                              potraktowanie.
                              • fugasi Re: do fugasi 23.09.04, 14:27
                                melanie napisała:
                                > fugasi napisał:

                                > Juz te pouczenia swiadcza o agresji.

                                Czyzby netykiete stworzyli osobnicy z piana na ustach ? Moze tak, wogole
                                internet wymyslili faceci a oni wiadomo - agresywni.

                                >Jestem dosc dlugo na forum, wlasciwie od
                                > poczatku jego istnienia, wiec nie musisz mnie pouczac.

                                I ciagle popelniasz ten sam blad. Nie przestrzegasz netykiety, ale pal ja
                                licho, zobacz jak wyglada ten watek wskutek takiego zwyczajnego niechlujstwa.

                                > To wg mnie swiadczy wlasnie o okrucienstwie i to wobec najblizszych.

                                Przykro mi ale rozmowa z toba zatraca sens. Ty po prostu mylisz pojecia,
                                dowolnie zmieniasz ich definicje. W ten sposob nie mozna sie porozumiec. Slowa
                                musza miec odpowiednie i niezmienne znaczenia.

                                > Nie wiem, czy twoje kobiety by ci to wybaczyly. takie przedmiotowe ich
                                > potraktowanie.

                                Ja tez nie wiem ale to gdybanie nie majace nic wspolnego z sednem sprawy.

                                fugasi
                                • melanie Re: do fugasi 23.09.04, 16:00
                                  fugasi napisał:


                                  > Czyzby netykiete stworzyli osobnicy z piana na ustach ? Moze tak, wogole
                                  > internet wymyslili faceci a oni wiadomo - agresywni.
                                  > I ciagle popelniasz ten sam blad. Nie przestrzegasz netykiety, ale pal ja
                                  > licho, zobacz jak wyglada ten watek wskutek takiego zwyczajnego niechlujstwa.
                                  ***************
                                  Prosze wskazac mi w ktorym miejscu zlamalam netykiete. Czy danie wlasnej nazwy
                                  swojego postu przy odpowiadaniu jest zlamaniem netykiety?
                                  Hola, radze poczytac jeszcze raz netykiete. Zlamaniem netykiety bylo by gdybym
                                  powiedziala, ze jestes glupim agresywnym palantem. Ale tego nie zrobilam.
                                  • fugasi Re: do fugasi 24.09.04, 16:56
                                    melanie napisała:

                                    > Prosze wskazac mi w ktorym miejscu zlamalam netykiete. Czy danie wlasnej
                                    > nazwy
                                    > swojego postu przy odpowiadaniu jest zlamaniem netykiety?
                                    > Hola, radze poczytac jeszcze raz netykiete. Zlamaniem netykiety bylo by
                                    > gdybym
                                    > powiedziala, ze jestes glupim agresywnym palantem. Ale tego nie zrobilam.

                                    A szkoda. Otóż jestem glupim agresywnym palantem i jesli to Twoja sugestia to
                                    jest To najwyzszy komplement. To co uprawiasz w tym watku jest kompletnym
                                    szczeniactwem. Ja moge rozmawiac na pewnym poziomie na ktory w tym przypadku
                                    szans nie ma. Zegnam ozieble.

                                    fugasi
                                    • melanie Re: do fugasi 24.09.04, 17:18
                                      fugasi napisał:

                                      > A szkoda. Otóż jestem glupim agresywnym palantem i jesli to Twoja sugestia to
                                      > jest To najwyzszy komplement. To co uprawiasz w tym watku jest kompletnym
                                      > szczeniactwem. Ja moge rozmawiac na pewnym poziomie na ktory w tym przypadku
                                      > szans nie ma. Zegnam ozieble.
                                      *****************************
                                      Coz, sam to napisales. Ale zgadzam sie z toba. Jestes glupim agresywnym
                                      palantem, do tego smarkaczem, ktory nie majac pojecia o problemie smiesz w ten
                                      sposob sie wypowiadac. To, ze swojej corce nakazalbys donosic ciaze z gwaltu
                                      stawia cie dla mnie w szeregu najgorszych fanatykow. Takich ludzi unikam i nimi
                                      gardze. Dla swoich przekonan ideologicznych zadac cierpienia i to najblizszym?
                                      Juz tylko krok stad do tych fanatykow islamistow.
                                      • aniael Re: do fugasi 24.09.04, 17:32
                                        melanie napisała:

                                        > fugasi napisał:
                                        >
                                        > > A szkoda. Otóż jestem glupim agresywnym palantem i jesli to Twoja sugesti
                                        > a to
                                        > > jest To najwyzszy komplement. To co uprawiasz w tym watku jest kompletnym
                                        >
                                        > > szczeniactwem. Ja moge rozmawiac na pewnym poziomie na ktory w tym przypa
                                        > dku
                                        > > szans nie ma. Zegnam ozieble.
                                        > *****************************
                                        > Coz, sam to napisales. Ale zgadzam sie z toba. Jestes glupim agresywnym
                                        > palantem, do tego smarkaczem, ktory nie majac pojecia o problemie smiesz w
                                        ten
                                        > sposob sie wypowiadac. To, ze swojej corce nakazalbys donosic ciaze z gwaltu
                                        > stawia cie dla mnie w szeregu najgorszych fanatykow. Takich ludzi unikam i
                                        nimi
                                        >
                                        > gardze. Dla swoich przekonan ideologicznych zadac cierpienia i to
                                        najblizszym?
                                        > Juz tylko krok stad do tych fanatykow islamistow.

                                        Dla Ciebie każdy, kto ma inne zdanie niż Ty i broni go w sposób logiczny, jest
                                        fanatykiem?
                                        Czy inwektywy to Twój jedyny argument? Żałosnesad
                                        Nie musisz odpowiadać - to pytanie retoryczne.
                                        • mamania Re: do fugasi 24.09.04, 20:26
                                          aniael napisała:

                                          > melanie napisała:
                                          > > Coz, sam to napisales. Ale zgadzam sie z toba. Jestes glupim agresywnym
                                          > > palantem, do tego smarkaczem, ktory nie majac pojecia o problemie smiesz
                                          > w
                                          > ten
                                          > > sposob sie wypowiadac. To, ze swojej corce nakazalbys donosic ciaze z gwa
                                          > ltu
                                          > > stawia cie dla mnie w szeregu najgorszych fanatykow. Takich ludzi unikam
                                          > i
                                          > nimi
                                          > >
                                          > > gardze. Dla swoich przekonan ideologicznych zadac cierpienia i to
                                          > najblizszym?
                                          > > Juz tylko krok stad do tych fanatykow islamistow.
                                          >
                                          > Dla Ciebie każdy, kto ma inne zdanie niż Ty i broni go w sposób logiczny,
                                          jest
                                          > fanatykiem?
                                          > Czy inwektywy to Twój jedyny argument? Żałosnesad
                                          > Nie musisz odpowiadać - to pytanie retoryczne.

                                          wiesz aniuel, zadawanie pytań retorycznych w dyskusji nie najlepiej świadczy o
                                          adwersarzu, znaczy mniej więcej tyle, że jesteś takim betonem, że nie tyle, że
                                          nie dopuszczasz weryfikacji opinii, ale nawet nie masz ochoty na wysłuchanie
                                          innych racji, a mądry człowiek słucha przede wszystkim
                                          cóż mam nadzieje że starczy ci tej pewności, jeżeli za lat parenascie przyjdzie
                                          twoja slodka monisia pobita upodlona brutalnie zgwalcona i zapłodniona przez
                                          chorego zwyrodnialca
                                          czy wtedy powiesz jej moja słodka monisiu, nowe życie, które tu i teraz sie w
                                          tobie rozwija jest wartoscią nadrzedną wobec twoich emocji (w końcu emocje to
                                          nie logiczne fakty)
                                          prosze wiec zrezygnować na rok ze szkoły donosić i urodzić, a potem oddać miłej
                                          mamusi która bedzie dzidziusia kochała, a twoją chorą psychiką zajmiemy sie po
                                          porodzie

                                          nie wierze ze tak bys postapiła, a jeśli tak to jesteś potworem
                                          a nie matką moja słodka aniu
                                          • aniael Re: do fugasi 24.09.04, 23:27
                                            mamania napisała:

                                            > aniael napisała:
                                            >
                                            > > melanie napisała:
                                            > > > Coz, sam to napisales. Ale zgadzam sie z toba. Jestes glupim agresy
                                            > wnym
                                            > > > palantem, do tego smarkaczem, ktory nie majac pojecia o problemie s
                                            > miesz
                                            > > w
                                            > > ten
                                            > > > sposob sie wypowiadac. To, ze swojej corce nakazalbys donosic ciaze
                                            > z gwa
                                            > > ltu
                                            > > > stawia cie dla mnie w szeregu najgorszych fanatykow. Takich ludzi u
                                            > nikam
                                            > > i
                                            > > nimi
                                            > > >
                                            > > > gardze. Dla swoich przekonan ideologicznych zadac cierpienia i to
                                            > > najblizszym?
                                            > > > Juz tylko krok stad do tych fanatykow islamistow.
                                            > >
                                            > > Dla Ciebie każdy, kto ma inne zdanie niż Ty i broni go w sposób logiczny,
                                            >
                                            > jest
                                            > > fanatykiem?
                                            > > Czy inwektywy to Twój jedyny argument? Żałosnesad
                                            > > Nie musisz odpowiadać - to pytanie retoryczne.
                                            >
                                            > wiesz aniuel, zadawanie pytań retorycznych w dyskusji nie najlepiej świadczy
                                            o
                                            > adwersarzu

                                            Nie mam zamiaru dyskutować, ale przypomnieć o zasadach netykiety, o których się
                                            coraz częściej tutaj mówi. Widać - nie trafia.

                                            >Znaczy mniej więcej tyle, że jesteś takim betonem, że nie tyle, że
                                            > nie dopuszczasz weryfikacji opinii, ale nawet nie masz ochoty na wysłuchanie
                                            > innych racji, a mądry człowiek słucha przede wszystkim

                                            Biorę udział w dyskusji, gdy słyszę argumenty a nie inwektywy. Dla Ciebie jak
                                            widać to jest to samo. Teksty w stylu "jesteś betonem" są poniżej mojego
                                            poziomu. Mądry człowiek inwektyw nie używa.

                                            > cóż mam nadzieje że starczy ci tej pewności, jeżeli za lat parenascie
                                            przyjdzie
                                            >
                                            > twoja slodka monisia pobita upodlona brutalnie zgwalcona i zapłodniona przez
                                            > chorego zwyrodnialca
                                            > czy wtedy powiesz jej moja słodka monisiu, nowe życie, które tu i teraz sie w
                                            > tobie rozwija jest wartoscią nadrzedną wobec twoich emocji (w końcu emocje to
                                            > nie logiczne fakty)
                                            > prosze wiec zrezygnować na rok ze szkoły donosić i urodzić, a potem oddać
                                            miłej
                                            >
                                            > mamusi która bedzie dzidziusia kochała, a twoją chorą psychiką zajmiemy sie
                                            po
                                            > porodzie
                                            >
                                            > nie wierze ze tak bys postapiła, a jeśli tak to jesteś potworem
                                            > a nie matką moja słodka aniu

                                            Na szczęście nie jestem "Twoja słodka", jeśli próbujesz podjąć ze mną dialog,
                                            to nie tym tonem. Nie wiem, czym sobie zasłużyłam na takie ironizowanie,
                                            rozumiem, że próbujesz za coś się odegrać. Dla Ciebie mogę być potworem lub
                                            nie - mnie to jest obojętne, nie Tobie mnie oceniać. Dla mnie potworem jesteś
                                            Ty werbalizując takie "życzenia" posługując się przy tym ironicznie moją
                                            sygnaturką, rozumiem, że chciałaś wzbudzić emocje i muszę przyznać, że akurat
                                            to Ci się udało. Jesteś zadowolona?
                                            Nie wiem, jakbym postąpiła w takiej sytuacji, nigdy się nie zarzekam co zrobię,
                                            gdyż często to życie weryfikuje poglądy. Być może sama wzięłabym
                                            odpowiedzialność za to dziecko i podjęła się jego wychowywania, a być może dla
                                            dobra mojego dziecka zdecyduję się na aborcję, biorąc na siebie brzemię
                                            świadomości, że zabiłam poczęte życie ludzkie. Na dzień dzisiejszy uważam, że
                                            życie ludzkie jest wartością nadrzędną - ważniejszą niż komfort psychiczny,
                                            fizyczny i własna wygoda. Nikt nie powiedział, że życie ma być łatwe i
                                            przyjemne. Aborcja jako usunięcie poczętego życia jest zabójstwem - to jest dla
                                            mnie bezsporny fakt.


                                            A odnośnie słów, które skierowałaś do Fugasii - argument dotyczący ludzkiego
                                            życia nie jest argumentem słabym, jeśli tak uważasz - dyskusja z Tobą jest
                                            jałowa i bezcelowa. A humanitaryzm nie świadczy o ograniczeniu.
                                            Zazwyczaj staram się nie brać udziału w forumowych pyskówkach, ale nie życzę
                                            sobie stanowczo, byś mnie obrażała.

                                            I jeszcze jedno - uważaj na tak "pobożne" życzenia względem bliźnich. Pewien
                                            mądry człowiek powiedział, że nie spełnione wracają, więc obyś nad nimi nie
                                            zapłakała.
                                            • melanie do aniael 25.09.04, 04:04
                                              Coz, zaczne od netykiety. Ciekawe, jak to jest z obroncami netykiety, ktorzy
                                              lamia ja
                                              w ewidentny sposob?

                                              np.netykieta glosi:

                                              "Cytatow ciecie - rozsadne obcinanie cytatow w trybie
                                              odpowiedzi 'cytuj rozmowce'; przeciwienstwo postepowania, w ktorym cytuje sie
                                              paroekranowy post po to tylko, zeby napisac pod nim dwa slowa."

                                              Ty natomiast cytujesz calosc, przez co twoja wypowiedz jest bardzo nieczytelna.
                                              Czyli ¦amiesz netykiete.
                                              Szczegolnie widac to w odpowiedzi na moj post. Zacytowalas calosc wypowiedzi i
                                              mojej i
                                              fugasiego.
                                              Dopisalas tylko, ze jestem zalosna,ze nie musze odpowiadac, bo pytanie
                                              rytoryczne.
                                              Wiec po co je zadajesz? Zeby zaistniec, mimo ze niewiele sie ma do powiedzenia?
                                              Zalosne sa moje wypowiedzi wg ciebie. To oczywiscie nie jest inwektywa?
                                              Czyli filozofia kalego? Bo jakze inaczej odebrac twoja wypowiedz do mamani?
                                              Zamiast odpowiedziec na pytanie znowu zaslaniasz sie netykieta.
                                              Czy netykieta nie pozwala ci bronic swoich racji? Czy poprostu brak argumentow?
                                              Nie wiem, czy mam przypominac, jaki byl podstawowy problem, moze nie
                                              przeczytalas
                                              calego watku, gdyz jest dlugi i rozbudowany, a tylko zauwazylas ostatnie moje
                                              wypowiedzi do fugasiego, a masz jakies do mnie antypatie i dlatego w ten sposob
                                              zareagowalas, nie wiem.
                                              Moze dla przypomnienia. Otoz zadalam pytanie fugasiemu, czy nakazal by swojej
                                              corce,
                                              gdyby byla brutalnie zgwalcona donosic ciaze i urodzic dziecko. Odpowiedzial,
                                              ze tak.
                                              Mam prawo do takigo zdania jakie mam. Dla mnie jest to szczyt sadyzmu.
                                              Szczegolnie,
                                              jezeli ow sadyzm wynika z przekonan ideologiocznych. Niewazne, jakiego rodzaju
                                              jest
                                              taka ideologia.
                                              Dobrymi checiami jest uslana droga do piekla. Nie wyschly jeszcze lzy
                                              bieslanskich matek.
                                              Tamci bojownicy o swoja ideologie strzelali w plecy malym dzieciom, tez wierzac
                                              w swoje
                                              sluszne idei.
                                              Ty natomiast oraz fugasi dla swoich przekonan deklarujecie upodlenie wlasnego
                                              dziecka.
                                              Ty zadeklarowalas, ze NAWET BYS GO WYCHOWALA. Brak mi slow. Otoz powiadam
                                              jeszcze raz:
                                              GARDZE LUDZMI, KTORZY DLA SWOJEJ IDEOLOGII KRZYWDZA chociaz jedna osobe.


                                              Natomiast ty, mowiac, ze dla mnie fanatykiem jest kazdy, kto ma inne zdanie
                                              li tylko od mojego (niezaleznie na jaki temat) jest fanatykiem. Czy mozesz to
                                              potwierdzic jakims przykladem? Bo jezeli napisalas to po to tylko, aby mi
                                              dokuczyc,
                                              popelnilas naduzycie i odbieram to jako inwektywe wlasnie. Odsylam wiec do
                                              netykiety.
                                              Ba, nawet nie chcialas, abym odpowiadala. Czyli tak,jak przekupka,byle twoje
                                              slowo bylo ostatnie.
                                              Prawde mowiac, nie mialam zamiaru odpowiadac. Bo na ogol szkoda mi czasu na
                                              tego rodzaju zagrywki.
                                              Natomiast twoja odpowiedz mamani sklonila mnie jednak do napisania tych
                                              przemyslen.
                                              I coz tam widze w odpowiedzi do mamani?
                                              1. "nie mam zamiaru dyskutowac, ale przypomniec o zasadach netykiety" koniec
                                              cytatu. Czyli plunac zza wegla i zaslonic sie netykieta?
                                              "dyskusja z toba jest jalowa i bezcelowa" - to do mamani. Ja mam inne zdanie.
                                              To z toba dyskusja jest jalowa i bezcelowa. Wiec nigdy wiecej do ciebie sie nie
                                              odezwe.
                                              "Potworem" jest wg ciebie mamania, bo werbalizuje. Czyli chce, abys sie wczula
                                              w sytuacje matki, ktorej dziecko zostalo zgwalcone? Bo tobie TRZEBA to
                                              zwerbalizowac,chyba nie masz nic a nic empatii, bo jezeli masz, dlaczego w ten
                                              sposob zareagowalas na moja rozmowe z fugasim? Moge zrozumiec jego wypowiedz.
                                              jest mezczyzna i do tego z tego co sie orientuje mlodym i nie ma dzieci.
                                              Ale TY? Kobieta, matka, ktora wie co to ciaza i porod?
                                              Jakich argumentow ci potrzeba? Ale kiedy sie zwerbalizowalo, to "wzbudzilo
                                              emocie"(cytat).
                                              O to chodzilo mamani, przede wszystkim. Nie byly to zadne zyczenia.
                                              Bo mamania potworem nie jest. Ma natomiast dobre serce.
                                              Takl wiec, zlo ktore TY wysylasz, wroci do ciebie niechybnie.
                                              Na caly watek ponad 400 wpisow to wlasnie twoj jest najbardziej jadowity.
                                              A najdziwniejsze, ze tak naprawde nic nie mialas do powiedzenia, tylko plucie
                                              jadem.
                                              • ciociacesia Re: do aniael 25.09.04, 19:19
                                                miałam sie nie w trącać ale widze ze sie swietnie bawicie, więc sie przyłaczę smile

                                                > Moze dla przypomnienia. Otoz zadalam pytanie fugasiemu, czy nakazal by swojej
                                                > corce,
                                                > gdyby byla brutalnie zgwalcona donosic ciaze i urodzic dziecko. Odpowiedzial,
                                                > ze tak.
                                                > Mam prawo do takigo zdania jakie mam. Dla mnie jest to szczyt sadyzmu.
                                                > Szczegolnie,
                                                > jezeli ow sadyzm wynika z przekonan ideologiocznych. Niewazne, jakiego
                                                rodzaju
                                                > jest
                                                > taka ideologia.

                                                nie mogę się zgodzić z tym "szczytem sadyzmu". krzywsdzeni dziecka zeby patrzec
                                                jak cierpi moge nazwac sadyzmem i to ogromnym, ale czy szczytem to nie wiem.
                                                cierpienia nie sposób zwazyc i zmierzyc. tylko ze sadyzm to zadawanie bólu i
                                                czerpanie z tego przyjemnosci. wg. scisłej definicji chodzi w dodatku o
                                                przyjemnosc sexualną
                                                czsem podejmujemy decyzje za nasze dzieci, nakazujemy im cos i robimy to dla
                                                nich dobra - poniewaz wierzymy ze to w dłuzszej perspektywie jest dla nich
                                                lepsze. nie jest dobrze kiedy rodzic nie dostrzega cierpienia dziecka lub je
                                                ignoruje i nie chce zrozumiec, ale to nie czyni z niego automatycznie sadysty.
                                                • melanie Re: do aniael 25.09.04, 20:34
                                                  ciociacesia napisała:

                                                  > nie mogę się zgodzić z tym "szczytem sadyzmu". krzywsdzeni dziecka zeby
                                                  patrzec
                                                  >
                                                  > jak cierpi moge nazwac sadyzmem i to ogromnym, ale czy szczytem to nie wiem.
                                                  ****************
                                                  Coz, kazdy ma wlasny prog wrazliwosci. Nie musisz sie godzic. Mowie o swoich
                                                  odczuciach.
                                                  • ciociacesia Re: do aniael 26.09.04, 11:19
                                                    > Coz, kazdy ma wlasny prog wrazliwosci. Nie musisz sie godzic. Mowie o swoich
                                                    > odczuciach.

                                                    moze i o odczuciach, ale w moim odczuciu, stopniujesz zjawisko. nazywasz to
                                                    konkretne zachowanie szczytem sadyzmu, ja jestem ostrozniejsza w wyznaczaniu
                                                    szczytów. czy to sadyzmu czy okrucienstwa. ludzie są zaprawde bardzo pomysłowi i
                                                    niemal zawsze zdolni wymyślic cos bardziej okrutnego od "szczytu".
                                                    swoją drogą ztierdzenie fugasi traktuje jako pewne uproszczenie. dlaczego od
                                                    razu zakładac ze rodzic ktory nie dopuszcza aborcji nie podejmie twerapii, nie
                                                    porozmawia z dzieckiem, tylko je zmusi. jestem przekonana ze aborcja zostawia
                                                    traume i nie chciałabym narazac na nią mojego dziecka, ta jedna trauma to juz za
                                                    duzo.
                                              • mika2 Re: do aniael 25.09.04, 19:52
                                                GARDZE LUDZMI, KTORZY DLA SWOJEJ IDEOLOGII KRZYWDZA chociaz jedna osobe.


                                                Czyli gardzisz sama soba! Bo aborcja to wlasnie krzywdzenie tego poczetego
                                                dziecka w imie spokoju ducha, zdrowia psychicznego dziecka, w imie tej wlasnie
                                                Twojej ideologii...
                                                • mamania Re: do aniael 25.09.04, 20:28
                                                  mika2 napisała:

                                                  > Czyli gardzisz sama soba! Bo aborcja to wlasnie krzywdzenie tego poczetego
                                                  > dziecka w imie spokoju ducha, zdrowia psychicznego dziecka,
                                                  w imie tej wlasnie
                                                  > Twojej ideologii...

                                                  dla mnie realne cierpienia ofiary koszmaru nie są ideologią
                                                  ideologią jest stawianie wyżej kilkutygodniowego embrionu, poczętego w połowie
                                                  ze zwyrodnialca bez zgody i checi matki

                                                  zresztą cała ta dyskusja jest bezcelowa, bo na ile sie orientuje kiedy do
                                                  szpitala czy na policje trafia ofiara gwaltu podanie jej środka
                                                  wczesnoporonnego jest rutynowym postepowaniem
                                                  co zreszta jest dla mnie tak oczywiste, ze dziwie sie skad tu tyle głosów na nie
                                                  dodam też ze jestem przeciwna zmianie obecnie panujacej radykalnej ustawy
                                                  dopuszczającej przerywanie ciąży oprócz kilku drammatycznych przypadków
                                                  i prosze mi tutaj nie mtdlic oczu prawami czlowieka - prawa czlowieka to prawa
                                                  czlowieka, a prawo plodu to prawo plodu, a prawo embriona to prawo embriona i
                                                  wrazliwosc tez embriona inna od wrazliwosci okaleczonej kobiety
                                                  ale chyba niewiele inna od waszej drogie obrynczynie-ortodoksy
                                                • melanie Re: do aniael 25.09.04, 20:39
                                                  mika2 napisała:

                                                  > Czyli gardzisz sama soba! Bo aborcja to wlasnie krzywdzenie tego poczetego
                                                  > dziecka w imie spokoju ducha, zdrowia psychicznego dziecka, w imie tej
                                                  wlasnie
                                                  > Twojej ideologii...
                                                  *******************
                                                  Prosze, uswiadom mnie, jak to ja mam ideologie? Bo zaprawde nie wiem.

                                                  • mika2 Ostatni moj post w tej dyskusji - POSUMOWANIE 26.09.04, 09:38
                                                    Nie mam zamiaru w niczym Ciebie uswiadamiac. Nie mam juz ochoty na ta dyskusje,
                                                    bo robi sie z tego niepotrzebna wymiana zdan odbiegajaca od tematu. Kto bedzie
                                                    chcial "pozbyc sie problemu" i zabic wlasne dziecko to i tak znajdzie sposob by
                                                    to zrobic. Mam wlasne poglady, ktorych sie trzymam i mam nadzieje, ze jednak
                                                    takich osob za aborcja jest niewiele. I ze kazdy zdaje sobie sprawe nad
                                                    wyzszoscia innych spraw nad wlasna wygoda.
                                                    Postaram sie wychowac swoje dzieci w ten wlasnie sposob - zycie czlowieka
                                                    wartoscia wyzsza niz wygoda. I prosze niech mi tu teraz nikt nie wymysla
                                                    sytuacji typu "jak ktos zgwalci twoje dziecko..." bo to bez sensu. Bo nawet
                                                    jesli by tak kiedys bylo, to mam nadzieje ze moja corka (choc teraz nie mam
                                                    corki) mialaby poglady na ludzkie zycie (w tym poczetych dzieci) takie jak ja,
                                                    czyli ze nie winilaby i nie chciala wyeliminowac poczetego dziecka, ktore
                                                    przeciez nie jest winne ze zostalo poczete w tak okrutny sposob i tez byloby
                                                    ofiara. I wspieralabym ja cala soba.

                                                    Przepraszam za brak PL znaków.


                                                    P.S.
                                                    Wyjezdzam na tydzien i mam nadzieje, ze jak wroce to ta dyskusja zniknie
                                                    z "pierwszej strony". Co mialo zostac powiedziane juz zostalo powiedziane.
                                                    Takie jest moje zdanie.
                                                  • melanie POSUMOWANIE- do miki 26.09.04, 11:25
                                                    mika2 napisała:

                                                    > Nie mam zamiaru w niczym Ciebie uswiadamiac. Nie mam juz ochoty na ta
                                                    dyskusje,
                                                    >
                                                    > bo robi sie z tego niepotrzebna wymiana zdan odbiegajaca od tematu.
                                                    ***********************
                                                    Bynajmniej. Wymiana zdan na temat. Zarzucilas mi, ze mam ideologie. Otoz badz
                                                    konsekwenna i powiedz, jaka mam ideologie wg ciebie. Wyrazilam w tym watku
                                                    swoje zdanie na temat bardzo drazliwy, jakim jest aborcja. Otoz uwazam, ze jest
                                                    zlem i nie jest moralna. Zgadzam sie, ze zycie ludzkie zaczyna sie od poczecia.
                                                    Szczegolnie jestem przeciwna, jezeli nieodpowiedzialne kobiety stosuja
                                                    ja "zamiast" antykoncepcji. Ale dyskusja zeszla w bok. Ku przypadkom
                                                    ekstremalnym. Ciaza z gwaltu. Tutaj rowniez wystarczajaca swoje zdanie
                                                    wyrazilam. Nie chce sie powtarzac.
                                                    Wwiec powiedz, jaka to jest ideologia wg ciebie?

                                                    ****************
                                                    > Postaram sie wychowac swoje dzieci w ten wlasnie sposob - zycie czlowieka
                                                    > wartoscia wyzsza niz wygoda. I prosze niech mi tu teraz nikt nie wymysla
                                                    > sytuacji typu "jak ktos zgwalci twoje dziecko..." bo to bez sensu. Bo nawet
                                                    > jesli by tak kiedys bylo, to mam nadzieje ze moja corka (choc teraz nie mam
                                                    > corki) mialaby poglady na ludzkie zycie (w tym poczetych dzieci) takie jak
                                                    ja,
                                                    > czyli ze nie winilaby i nie chciala wyeliminowac poczetego dziecka, ktore
                                                    > przeciez nie jest winne ze zostalo poczete w tak okrutny sposob i tez byloby
                                                    > ofiara. I wspieralabym ja cala soba.
                                                    ****************
                                                    AMEN
                                            • mamania Re: do fugasi 25.09.04, 08:57
                                              aniael napisała:

                                              > Biorę udział w dyskusji, gdy słyszę argumenty a nie inwektywy. Dla Ciebie jak
                                              > widać to jest to samo. Teksty w stylu "jesteś betonem" są poniżej mojego
                                              > poziomu. Mądry człowiek inwektyw nie używa.
                                              > Na szczęście nie jestem "Twoja słodka", jeśli próbujesz podjąć ze mną dialog,
                                              > to nie tym tonem. Nie wiem, czym sobie zasłużyłam na takie ironizowanie,
                                              > rozumiem, że próbujesz za coś się odegrać.

                                              w ani jednym miejscu nie złamałam netykiety, jeśli inwektywą jest dla ciebie
                                              każdy post podważający twoje racje, a ty nie znajdujesz argumentów na ich
                                              obronę to faktycznie szkoda twoich nerwów na dyskusję
                                              przypomina mi sie rozmowa panieniek, którą adaś miauczyński w dniu świra
                                              obserwował w pociągowym przdziale, to jest twoj styl wlasnie potakiwac mi i sie
                                              zachwycać

                                              > Dla Ciebie mogę być potworem lub
                                              > nie - mnie to jest obojętne, nie Tobie mnie oceniać.

                                              nie oceniam ciebie, jestes mi obojetna, oceniam postawę, wolno mi

                                              >Dla mnie potworem jesteś
                                              > Ty werbalizując takie "życzenia" posługując się przy tym ironicznie moją
                                              > sygnaturką,

                                              w ani jednym zdaniu nie użyłam słowa życzenie, napisałam jeżeli, to jest różnica


                                              >rozumiem, że chciałaś wzbudzić emocje i muszę przyznać, że akurat
                                              > to Ci się udało. Jesteś zadowolona?

                                              coz kazdy dobiera środki stylistyczne na miare potrzeb, ty zadajesz retoryczne
                                              pytania, po to tylko, żeby dopisać sie do wątku
                                              ja nie bardzo wierzyłam, że w ogóle wiesz o czym piszesz
                                              jeśli tobie cierpnie skóra na samą myśl, o werbalizacji nie wspominając
                                              czy jesteś w stanie zrozumieć kobietę dla której ten koszmar stał sie faktem?


                                              > Nie wiem, jakbym postąpiła w takiej sytuacji, nigdy się nie zarzekam co
                                              zrobię,
                                              > gdyż często to życie weryfikuje poglądy.

                                              otóż zarzekałaś sie, do tego obrazając innych za to że dopuszczają tę możliwość
                                              w obliczu takiego dramatu, którego ty nawet werbalizować sie boisz

                                              >Być może sama wzięłabym
                                              > odpowiedzialność za to dziecko i podjęła się jego wychowywania, a być może
                                              dla
                                              > dobra mojego dziecka zdecyduję się na aborcję, biorąc na siebie brzemię
                                              > świadomości, że zabiłam poczęte życie ludzkie.

                                              znowu nie wiesz o czym piszesz, ale juz mi sie nie chce werbalizować, pominę


                                              >Na dzień dzisiejszy uważam, że
                                              > życie ludzkie jest wartością nadrzędną - ważniejszą niż komfort psychiczny,
                                              > fizyczny i własna wygoda. N

                                              czy córke też wychowujesz w takim relatywiźmie moralnym?
                                              dopóki nas nie spotka to oceniamy inaczej, ale kiedy po naszej stronie miedzy,
                                              to wartości zmieniają rząd, podrząd i nadrząd
                                              a po nas choćby potop - cała ty, a zaraz pewnie i twoja monisia

                                              >Aborcja jako usunięcie poczętego życia jest zabójstwem - to jest dla
                                              > mnie bezsporny fakt.

                                              dla mnie również, ale mam staram sie miec zrozumienie, dla rozmaitych
                                              scenariuszy, jakie pisze życie i są sytuacje kiedy nie ma wyjścia dobrego, jest
                                              tylko mniej złe, opisywane przez nas sytuacje własnie do takich należą
                                              i wlasnie dlatego moje moralne przekonania nie chwieją sie w zaleznosci od
                                              sytuacji

                                              >
                                              > A odnośnie słów, które skierowałaś do Fugasii - argument dotyczący ludzkiego
                                              > życia nie jest argumentem słabym,

                                              i owszem, kiedy zmusza sie kobiete do donoszenia ciazy z gwałtu nie jest według
                                              mnie wystarczający



                                              >A humanitaryzm nie świadczy o ograniczeniu.

                                              ten humanitaryzm w twoim pojęciu dla mnie jest bardzo niehumanitarny
                                              jest okrutny, tym samym nie jest humanitarny

                                              > I jeszcze jedno - uważaj na tak "pobożne" życzenia względem bliźnich. Pewien
                                              > mądry człowiek powiedział, że nie spełnione wracają, więc obyś nad nimi nie
                                              > zapłakała.

                                              to życzenie kieruje do ciebie własnie
                                              bo ja powtórze, z ani jednym życzeniem jak dotąd do ciebie sie nie zwrocilam
                                              i pewnie nie zwróce
                                              • aniael Re: Do Melani i Mamani 25.09.04, 11:23
                                                Melani
                                                Przede wszystkim nie było moją intencją plucie jadem, zresztą nie wydaje mi
                                                się, żeby w mojej wypowiedzi zawarty był jad. Nie używałam także obraźliwych
                                                słów.
                                                Netykietę jeśli złamałam, to przepraszam, nie zrobiłam tego świadomie.
                                                Przytoczyłam wypowiedź całą, gdyż jak zauważyłaś sama, niektórzy mają ustalony
                                                sposób wyświetlania postów od najnowszego, ja też. Cytowanie postów poza tym
                                                nie jest aż tak nieestetyczne, jak obrzucanie się obelgami. Oczywiście rzecz
                                                gustu.
                                                Co do określenia "żałosne" - odnosiło się do takiego właśnie zachowania, nie
                                                tylko Twojego zresztą. Nie napisałam, że "jesteś żałosna" a ty nazwałaś kogoś
                                                palantem i itd. Niemniej jednak nie miałam zamiaru Cię obrazić, jeśli tak to
                                                odczułaś to przepraszam.
                                                Ostatnią rzeczą o jaką mi chodziło, to "pokazania się zza węgłą i plucie", w
                                                ogóle nie miałam zamiaru się odzywać w tym wątku, dlatego napisałam, iż nie
                                                podejmuję dyskusji, niemniej jednak inwektywy mnie rażą. I jest mi obojętne,
                                                czy moje słowo jest ostatnie czy też nie. Moje wpisy w tym wątku można policzyć
                                                na palcach jednej ręki, zatem zarzut iż próbuję zaistnieć jest absurdalny.
                                                To chyba tyle.

                                                Mamani.
                                                Inwektywą nie jest dla mnie każdy post o innych racjach, ale obrzucanie się
                                                obelgami. Nazwałaś mnie "betonem" a to nie jest komplement.
                                                Nie rozumiem też zarzutu, iż komuś potakuję i zachwycam się - komu potakuję
                                                Twoim zdaniem??? I gdzie wyraziłam zachwyt?? Mnie się wydaje, że raczej krytykę.
                                                Mój komentarz do pytań, iż są retoryczne był przekąsem. Już kilkakrotnie
                                                pisałam o obrzucaniu się obelgami zamiast argumentów, więc i tak nie
                                                oczekiwałam odpowiedzi.
                                                Co do doboru środków stylistycznech - każdy może dobierać jakie chce, ale
                                                akurat sposób w jaki wykreowałaś scenariusz zakładając iż moje nastoletnie
                                                dziecko przyjdzie z brzuchem po gwałcie, ironizując przy tym i insynuując moją
                                                reakcję, która miała by świadczyć o moim rzekomym okrucieństwie jest dla mnie
                                                obrażliwy. Poza tym zabrzmiał dla mnie jak życzenie właśnie, stąd moje
                                                ostrzeżenie o wracającym życzeniu. Ale kwestię rozstrzygnięcia Twoich intencji
                                                pozostawiam Tobie.
                                                Owszem, nie wiem co znaczy być zgwałconą, i mogę tylko teoretyzować, niemniej
                                                jednak, to, że jak to określiłaś "cierpnie mi skóra na grzbiecie", w niczym,
                                                nie zmienia moich przemyśleń ani poglądów. Skóra mi cierpnie, że wogóle można
                                                komukolwiek czegoś takiego życzyć i to mnie przestraszyło.
                                                Empatii pozbawiona nie jestem, staram się zrozumieć kobietę, która na skutek
                                                takich przeżyć dokonała aborcji i nie potępiam, niemniej jednak nazywam rzeczy
                                                po imieniu, jest to zabicie dziecka.

                                                Nie rozumie zarzutu, iż kiedykolwiek zarzekałam się co zrobię i na dodatek
                                                obraziłam kogoś kto inaczej myśli??? Możesz mi przypomnieć gdzie i kogo
                                                obraziłam i co więcej - w którym miejscu się zarzekałam?? Szczerze - nie
                                                przypominam sobie.

                                                Czego Ty ode mnie właściwie oczekiwałaś???? deklaracji - co zrobię???? A skąd
                                                ja to mogę wiedzieć. Prawdopodobnie będę rozmawiać z dzieckiem, jeśli stanowczo
                                                będzie się domagało aborcji, prawdopodobnie ulegnę, nie znaczy to, że zmienię
                                                pogląd. Oczywiście, że nie wiem o czym piszę, zgwałcona nie byłam, aborcji też
                                                nie dokonywałam. Tym bardziej nie mogę deklarować na sto procent co zrobię, gdy
                                                zajdzie taka sytuacja. Mogę tylko przypuszczać, a Ty za wszelką cenę próbujesz
                                                mi udowodnić, że jestem potworem. Ok, niech będzie.
                                                To, że napisałam, iż "na dzień dzisiejszy uważam etc..." nie znaczy, iż żyję w
                                                relatywizmie moralnym. Nie żyję i nie mam zamiaru wychować tak dziecka. Dlatego
                                                przypuszczam, że będzie miała zdanie podobne do mojego i do donoszenia ciąży
                                                nie będę musiała jej zmuszać. Napisałam tak, niemniej jednak zarówno dziś i
                                                jutro i za 20 lat będę prawdopodobnie uważać życie ludzkie za wartość
                                                nadrzędną. Nie wiem co ewentualnie miałoby wpłynąć na moją zmianę stanowiska,
                                                może dowód naukowy, że człowiek w łonie do któregoś tam tygodnia nie jest
                                                człowiekiem. Ale to raczej nie nastąpi. Widziałam w szóstym tygodniu ciąży
                                                bijące serce mojego dziecka - z całą pewnością żyło. Relatywizm moralny to dla
                                                Ciebie to, że dopuszczam możliwość usunięcia ciąży u zgwałconego dziecka
                                                nazywając to zabiciem? Dopuszczam również możliwość, że własnoręcznie zadźgam
                                                lub zastrzelę typa, który to sprawił. To też jest morderstwo. W końcu skąd mogę
                                                wiedzieć jak zareaguję. Wartości moje raczej się nie zmienią w zależności od
                                                okoliczności, najwyżej świadomie wezmę na siebie pewne konsekwencje wyborów.
                                                Aczkolwiek jak już pisałam wcześniej, życie wielokrotnie weryfikuje poglądy
                                                dlatego pewna nie jestem nigdy niczego. Człowiek, który deklaruje co na pewno
                                                by zrobił w tej a nie innej sytuacji, podczas gdy tej sytuacji nie doświadczył
                                                jest człowiekiem niedojrzałym Oczywiście wg mnie.

                                                Nie miałam zamiaru się kłócić ani dyskutować. Temat jest kontrowersyjny, to
                                                nieustanne ścieranie się argumentów - a raczej mijanie. Do kompromisu w tym
                                                temacie nie dojdzie nigdy, żadna strona też nie przekona drugiej. Dlatego
                                                dyskusję uważam za bezcelową.
                                                Pozdrawiam, nie chciałabym już zabierać więcej głosu w tym wątku.
                                                • aniael Re: Do Melani i Mamani 25.09.04, 12:48
                                                  Zapomniałam o jednej rzeczy:
                                                  "a po nas choćby potop - cała ty, a zaraz pewnie i twoja monisia"
                                                  Napisałam w poprzednimm poście, że nikt nie powiedział, że życie ma być łatwe i
                                                  przyjemne, nie wiem zatem skąd pomysł, że żyję według hasła z sygnaturki. Jeśli
                                                  oceniasz ludzi po sygnaturkach, to gratuluję.
                                      • fugasi Re: do fugasi 24.09.04, 17:41
                                        melanie napisała:

                                        > Coz, sam to napisales. Ale zgadzam sie z toba. Jestes glupim agresywnym
                                        > palantem, do tego smarkaczem, ktory nie majac pojecia o problemie smiesz w
                                        ten
                                        > sposob sie wypowiadac.

                                        Melanie, trudno do ciebie dotrzec. Wez kilka glebokich oddechow i uspokoj sie,
                                        bardzo prosze. Przeczytaj moje wypowiedzi. Czy w ktorejkolwiek z nich obrazalem
                                        rozmowcow ? Nie. Chyba, ze samo wypowiadanie swoich pogladow jest dla kogos
                                        obraza.
                                        Ty natomiast nie masz zadnych oporow przed kikakrotnym pisaniem wciaz tych
                                        samych inwektyw. Niestety wszystkie Twoje pseudoargumenty wynikaja jedynie z
                                        emocji.

                                        > To, ze swojej corce nakazalbys donosic ciaze z gwaltu
                                        > stawia cie dla mnie w szeregu najgorszych fanatykow.

                                        J.W. Fanatyk to kazdy o odmiennych pogladach ? Ty po prostu nie rozumiesz
                                        znaczenia slow jakimi sie poslugujesz. I to nie jest inwektywa ale fakt
                                        obiektywny.

                                        > Takich ludzi unikam i nimi gardze.

                                        Brawo. Pogarda to chwalebna cecha. Ja Toba nie gardze. Jezeli zwracam uwage, ze
                                        nie masz racji to nie ma to zadnego zabarwienia uczuciowego. Rozumiem jednak i
                                        emocje. Moze masz po prostu zly dzien czy okres w swoim zyciu. Ale moglabys
                                        bardziej nad soba panowac.

                                        > Dla swoich przekonan ideologicznych zadac cierpienia i to najblizszym?

                                        Wciaz obracasz sie w tym samym kregu pobocznych problemow.
                                        Wyloze Ci wiec sprawe lopatologicznie.
                                        Dla mnie jako rasowego islamskiego fanatyka, bedacego jednoczsnie agnostykiem
                                        co samo w sobie stawia mnie dodatkowo w szeregu aberrantow mentalnych.
                                        najwazniejsze sa fakty stwierdzone naukowo.

                                        1. Nauka nie prezentuje jednoznacznego stanowiska w kwestii od kiedy zaczyna
                                        sie zycie ludzkie. To pewnik. B-e-z-d-y-s-k-u-s-y-j-n-y !

                                        2. Z tego wynika, ze kazdy, kto dokonuje aborcji nigdy nie bedzie pewien, ze
                                        nie zabija. nigdy nie bedzie pewny tez, ze nie zabija.

                                        3. Czy w takiej sytuacji warto podejmowac ryzyko ?

                                        Jezeli to nie jest racjonalne i pozbawione jakiegokolwiek fanatyzmu, ideologii,
                                        glupoty, meskiego szowinizmu i czego tam jeszcze sobie nie dopiszesz to trudno

                                        > Juz tylko krok stad do tych fanatykow islamistow.

                                        Allah Akhbar !

                                        fugasi
                            • melanie Re: do fugasi 23.09.04, 15:53
                              fugasi napisał:

                              > 1. Nie pisz, prosze, "do fugasi" bo do kogo sie odnosisz pokazuje drzewko.
                              > Wprowadzasz niepotrzebny balagan.
                              ***************
                              Moze bys tak pomyslal, ze niektorzy (ja rowniez) maja ustawione forum aby
                              pokazywalo wg najnowszych wypowiedzi? Wtedy drzewka niet
                              Dziwne?
                              • fugasi Re: do fugasi 24.09.04, 16:50
                                > Moze bys tak pomyslal, ze niektorzy (ja rowniez) maja ustawione forum aby
                                > pokazywalo wg najnowszych wypowiedzi? Wtedy drzewka niet
                                > Dziwne?

                                Dziwne bardzo. Tuz przed nosem nasz "windę" i możesz przłączać wypowiedzi wg.
                                czasu, wybrać drzewko też można.
                                5PLN + VAT za instrukcje proszę wplacić na moje konto.

                                fugasi
                                • melanie Re: do fugasi 24.09.04, 17:08
                                  fugasi napisał:

                                  > Dziwne bardzo. Tuz przed nosem nasz "windę" i możesz przłączać wypowiedzi wg.
                                  > czasu, wybrać drzewko też można.
                                  > 5PLN + VAT za instrukcje proszę wplacić na moje konto.
                                  **********************
                                  Tupetu ci nie brak. Troche gorzej z rozumkiem. Szczegolnie jak sie uwzgledni
                                  twoja tworczosc na gazecie. zalosne wypociny w zaledwie paru watkach. Zreszta
                                  dosc trafnie cie tam ocenili.
                                • melanie To pokazesz mi w koncu gzie zlamalam netykiete? 24.09.04, 17:30
                                  fugasi napisał:

                                  > > Moze bys tak pomyslal, ze niektorzy (ja rowniez) maja ustawione forum aby
                                  >
                                  > > pokazywalo wg najnowszych wypowiedzi? Wtedy drzewka niet
                                  > > Dziwne?
                                  >
                                  > Dziwne bardzo. Tuz przed nosem nasz "windę" i możesz przłączać wypowiedzi wg.
                                  > czasu, wybrać drzewko też można.
                                  > 5PLN + VAT za instrukcje proszę wplacić na moje konto.
                                  >
                                  > fugasi
                                  ***************
                                  Dziekuje, nie skorzystam z owej windy. Po to mam ustawione moje forum, aby mi
                                  bylo tak wygodnie. Z windy to korzystaj sam, a 5 zlotych zarob sprzedajc zlom.
                      • wiklinka Do: m.in. Michiko, Devil1981... 25.09.04, 10:30
                        Tak sobie myśle - szkoda, że Wasze mamy nie miały poglądów tożsamych z Waszymi,
                        nie byłoby tej dyskusji... lub zaistniałaby na wyższym poziomie.
                        • michiko do wiklinki 26.09.04, 13:45
                          wiesz idac tym sladem to ciebie tez mogłoby nie byc i nie wypisyłaabyś głupot
                          ponizej krytyki
                • mika2 Re: jestem za aborcja 22.09.04, 13:24
                  Urodziłabym. Długo się zastanawiałam nad takim przypadkiem. Urodziłabym na
                  pewno, ale czy sama bym je wychowywała czy znalazła rodziców adopcyjnych - nie
                  wiem. Wydaje mi się, że chodziłabym na terapię i wychowałabym dziecko - w końcu
                  to cząstka mnie. Dlaczego miałabym zabijac własne dziecko? Nawet gwałciciel nie
                  dostanje kary smierci, więc dlaczego dziecko?! I to moje dziecko?!
                  Jedno jest pewne: uropdziłabym na pewno!
                  • michiko CIEKAWE 22.09.04, 13:25
                    co zrobiłabyś bedąc w takiej sytuacji?? bo łatwo teoretyzowac!!
                    • mika2 Re: CIEKAWE 22.09.04, 13:29
                      Tak jak mówię - urodziłabym na 100% - teoretyzuję na temat dalszych zdarzeń:
                      czy wychowałabym z mężem czy oddała do adopcji. Nigdy nie zabiję dziecka!
                      • michiko to tez twoj wybór 22.09.04, 13:31
                        a ja chce miec prawo do aborcji chocby tylko na papierze
                        • mika2 Re: to tez twoj wybór 22.09.04, 13:42
                          Aborcja...jak to ładnie nazwane...Twój apel powinien brzmieć "dajcie nam prawo
                          zabijać" sad
                  • sakada Miko2 22.09.04, 13:27
                    Ty może urodziłabyś. Pięknie - jesteś silna i mądra, ale NIE MOŻESZ wymagać od
                    innych kobiet, by postąpiły tak jak ty. Dla niektórych to jest nie do
                    udźwignięcia i mają prawo zadecydować inaczej.
                    • michiko brawo sakada 22.09.04, 13:28
                      za głos rozsadku i odwagi
                    • mika2 Re: Miko2 22.09.04, 13:33
                      Nie chodzi o to czyjestem silna, czy mądra - myślisz, że przyjęłabym to z
                      uśmiechem na ustach? Dla mnie byłaby to tragedia taka jak dla kazdej innej
                      kobiety! Ale sa ludzie, ośrodki, terapie itd. Nic nie jest proste, czasem życie
                      się gmatwa itd. Aborcja to najprostsze wyjście. Moim zdaniem żadna kobieta
                      (żaden człowiek) nie ma prawa decydować o czyimś życiu!
                      • michiko kilka lekcji z biologii 22.09.04, 13:38
                      • sakada Re: Miko2 22.09.04, 13:52
                        Rozumiem, że Bóg decyduje o życiu bądź śmierci tak? Wobec tego wywalmy na
                        śmietnik prezerwatywy (bo gdzie zaczyna się a gdzie kończy człowiek - na
                        zygocie, na plemniku?), przestańmy brać leki i chodzić do lekarza (bo skoro
                        mamy umrzeć - to umierajmy, nie psujmy "wielkiego planu") A skoro któraś
                        kobieta ma umrzeć (z powodu choroby) rodząc dziecko - to pewnie, jasne,
                        dlaczego nie? Niech umiera i ona i dziecko. Przynajmniej nikt nie popełni
                        grzechu.
                        • devil1981 O seksie oralnym 22.09.04, 13:53
                          A seks oralny to KANIBALIZM!!!!
                          • oyate Re: O seksie oralnym 22.09.04, 14:00
                            devil ty to masz poczucie humoru smile)
                            • mika2 Re: O seksie oralnym 22.09.04, 14:27
                              Poczucie humoru?! Wazy sie sprawa zabijania nienarodzonych dzieci a wy po
                              prostu kpicie.SZOK! Ciekawe czy było by wam do smiechu gdyby to o wasze zycie
                              chodziło!?
                              • oyate Re: O seksie oralnym 22.09.04, 14:30
                                czy ja sobie kpię? Ja wyrażam tylko swoje poglądy, które są jakie są i mam do
                                nich prawo.
                                Aborcja legalna do 8tc, bez względu na to dlaczego!
                                • fugasi Re: O seksie oralnym 23.09.04, 12:17
                                  oyate napisała:

                                  > czy ja sobie kpię? Ja wyrażam tylko swoje poglądy, które są jakie są i mam do
                                  > nich prawo.

                                  A kogo obchodza Twoje poglady ? I oglady kogokolwiek ?
                                  Liczy sie rzeczywistosc a nie poglady.

                                  fugasi
                              • devil1981 Re: O seksie oralnym 22.09.04, 14:31
                                Gdybym byla usuwaną 7 tygodniową zygotą to raczej bym nie byla świadoma tego
                                cosię dzieje i byłoby mi to obojętne.
                                • fugasi Re: O seksie oralnym 23.09.04, 12:21
                                  devil1981 napisała:

                                  > Gdybym byla usuwaną 7 tygodniową zygotą to raczej bym nie byla świadoma tego
                                  > cosię dzieje i byłoby mi to obojętne.

                                  Zygota 7-tygodniowa... Zygota 20-letnia.
                                  Do szkoly na powtorke !

                                  fugasi
                          • michiko a wyplucie 22.09.04, 14:03
                            to aborcja
                          • kubusala Re: O seksie oralnym 22.09.04, 14:08
                            Czemu Kanibalizm???
                        • mika2 Re: Miko2 22.09.04, 14:02
                          To nie tak. Człowiek powstaje w momencie zapłodnienia - tak przynajmniej
                          twierdzi nauka. Prezerwatywa to srodek antykoncepcyjny nie dopuszczający do
                          zapłodnienia, wiec czemu mielibysmy je wyrzucać? Bóg mówi nie zabijaj a całą
                          resztę z prezerwatywami itd. wymyslili sobie ludzie, katolicy, kler. Co ma do
                          tego lekarz? Czy Bóg zabrania leczenia się? A co do kobiety chorej, to zawsze
                          jednak jest nadzieja, szansa...może minimalna, ale jest. Wiara czyni cuda. Nie
                          jeden człoweoik sie juz o tym przekonał i nie jeden jeszcze przekona. Szkoda
                          tylko, że tak mało ludzi potrafi wierzyćsad
                          • michiko Re: Miko2 22.09.04, 14:04
                            tak twierdzi kościół
                            • mika2 Re: Miko2 22.09.04, 14:32
                              Dla mnie kościól to co innego niż teb budynek, cały kler itd. Wierzę w Boga, 10
                              przykazań, ale daleka jestem od wierzenia w wymysły kleru powstające latami,
                              ich kazania itd. Nie zabijaj, to nie zabijaj i koniec!
                          • fugasi Re: Miko2 23.09.04, 12:23
                            mika2 napisała:

                            > To nie tak. Człowiek powstaje w momencie zapłodnienia - tak przynajmniej
                            > twierdzi nauka. Prezerwatywa to srodek antykoncepcyjny nie dopuszczający do
                            > zapłodnienia, wiec czemu mielibysmy je wyrzucać? Bóg mówi nie zabijaj a całą
                            > resztę z prezerwatywami itd. wymyslili sobie ludzie, katolicy, kler.

                            Reszte wymyslil Bog. No chyba, że twierdzisz, ze Biblia jest sfalszowana.
                            Hint: tzw. grzech Onana

                            fugasi
                            • mika2 Re: Miko2 23.09.04, 14:55
                              Biblia jest dla mnie bardzo mądra ksiegą. Ale czy to słowa prosto od Boga nie
                              wiem...
                        • michiko sakada 22.09.04, 14:03
                          e tam... mam zaprzyjaznionego ksiedza i wiedział jaka miałam sytuacje. on jest
                          zdania ze nalezy ratowac zycie matki przedewszystkim a nie dziecka. I moim
                          lekarze to mieli zapowiedziane zeby ratowac mnie jakby co a nie dziecko
                          • fugasi Re: sakada 23.09.04, 12:26
                            michiko napisała:

                            > e tam... mam zaprzyjaznionego ksiedza i wiedział jaka miałam sytuacje. on
                            jest
                            > zdania ze nalezy ratowac zycie matki przedewszystkim a nie dziecka.

                            Fajny ten ksiadz. Sa tez ksieza pedofile, za ich przyzwoleniem mozna macac 8-
                            letnia sasiadke, ksieza malwersanci - za ich blogoslawienstwem mozna zgarniac
                            nie swoja kase, byli ksiaza-patrioci wspierajacy komunizm i chcacy oglosic
                            Stalina swietym, itd.
                            Tylko co 'orzeczenie' tego oryginala ma wspolnego z doktryna kosciola ?

                            fugasi
                            • michiko FUGASI 23.09.04, 13:07
                              do twojej wiadomości dla mnie ten ksiądz to nie orginał to prawdziwy kapłan z
                              powołania. Ciekawe co zrobiłby twoj mąż mając altrnatywe. Wybrałby ciebie czy
                              dziecko??
                              • melanie Re: FUGASI 23.09.04, 13:08
                                fugasi jest mazczyzna.
                              • fugasi Re: FUGASI 23.09.04, 13:58
                                michiko napisała:

                                > do twojej wiadomości dla mnie ten ksiądz to nie orginał to prawdziwy kapłan
                                z
                                > powołania.

                                Jak ma sie jego poglad do oficjalnej doktryny Kosciola ?

                                > Ciekawe co zrobiłby twoj mąż mając altrnatywe.

                                Jestem mezczyzna smile

                                fugasi
                                • michiko Re: FUGASI -poprwaka pytania 23.09.04, 14:09
                                  to co byś zrobił będąc w takiej sytuacji???
                        • fugasi Re: Miko2 23.09.04, 12:03
                          sakada napisała:

                          > Rozumiem, że Bóg decyduje o życiu bądź śmierci tak? Wobec tego wywalmy na
                          > śmietnik prezerwatywy (bo gdzie zaczyna się a gdzie kończy człowiek - na
                          > zygocie, na plemniku

                          Oj do szkoly to ty nie chodzilas.
                          Tego typu wypowiedzi sa jeszcze gorsze od oszolomow-katolikow. Tam jest tylko
                          ideologia tu ideoligia i do tego ignorancja.

                          fugasi
                          • michiko fugasi 23.09.04, 13:08
                            a ty gdzie chodziłas do szkoły?? a moze wcale nie chodziłaś bo to wymysł szatana
                            • fugasi Re: fugasi 23.09.04, 14:49
                              michiko napisała:

                              > a ty gdzie chodziłas do szkoły?? a moze wcale nie chodziłaś bo to wymysł
                              szatan

                              Mnie w szkole uczyli, ze do powstaniu zycia dochodzi w momencie połączenie się
                              puli chromosomów – pochodzących od ojca i matki.
                              W twojej szkole uczyli, ze zycie powstaje w momencie wyprodukowania przez jadra
                              plemników. Hmmm. Tak widocznie chodzilem do satanistycznej szkoly...

                              fugasi
                • fugasi Re: jestem za aborcja 23.09.04, 12:06
                  michiko napisała:

                  > a co z dziecmi poczetymi poprzez gwałt

                  Jasne - powybijać je !
                  Jak szaleć to szaleć !

                  fugasi
                  • michiko jak czytam 23.09.04, 13:15
                    takie teksty to jestem za aborcja może byłoby mnie głupków którzy uważają zer
                    maja monopol na wiedze na prawde itd
                    • fugasi Re: jak czytam 23.09.04, 14:01
                      michiko napisała:

                      > takie teksty to jestem za aborcja może byłoby mnie głupków którzy uważają
                      zer
                      > maja monopol na wiedze na prawde itd

                      Jesli logika posluguja sie glupcy to wole byc zaliczony do grona glupcow. To
                      tylko kwestia terminologii. No i kultury.

                      fugasi
            • fugasi Re: słuchacie radiowej 3??? szok! 23.09.04, 11:40
              > Aborcja powinna być dozwolona bo to ciało kobiety

              Dziecko, czy płód, obojętnie jak to nazwiemy nie jest częścią ciała kobiety.
              Gdyby tak było miałoby ten sam kod genetyczny.

              > i jej sumienie i niby

              Jeśli komuś sumienie pozwala zabijać to OK.
              Największy problem jest w tym, że medycyna nie ustaliła jednoznacznie od kiedy
              zaczyna się życie. Zatem nigdy nie masz pewności, czy usuwasz po prosty jakiś
              embrion czy zabijasz człowieka. I to są fakty a nie ideologia.

              > dlaczego jakis facet i klecha mam sie o tym wypowiadac
              > dlaczego Polska musi być takim ciemnogrodem ?!

              Także USA, Irlandia, Portugalia nie wspominając o kr. arabskich.

              fugasi
        • fugasi Re: słuchacie radiowej 3??? szok! 23.09.04, 11:43
          michiko napisała:

          > własnie... księża sa jak zwykle najlepiej poinformowani!!!
          > I rodziny radyja maryja - wojujący katolicy co jakby mogli to by mordowali ze
          > spiewem godzinek na ustach

          I czym ta wypowiedz rozni sie od rzekomego oszolomstwa rodzin radia maryja ?

          fugasi
    • mik5 Re: słuchacie radiowej 3??? szok! 22.09.04, 13:05
      Nie wypowiadając się na temat główny, chciałam Ci zwrócić uwage byś nie używała
      takich okresleń, jak "ciemnogród". Masz prawo do własnego zdania nt. aborcji i
      może właśnie twoje przekonania to "ciemnogród" (udowodnij mi, że nie).
      • michiko Re: słuchacie radiowej 3??? szok! 22.09.04, 13:10
        dla mnie postepowanie takie jakie reprezentuja ci pseudokatolicy i inni
        zacietrzewieni osobnicy to własnie ciemnogród.
        Aborcja to kazdego wolny wybór- jestem wierząca, wpadłam , urodze itd. a nie
        zabranianie innym ..
        banda oszołomów
        • melanie Re: słuchacie radiowej 3??? szok! 22.09.04, 13:13
          michiko napisała:

          > Aborcja to kazdego wolny wybór- jestem wierząca, wpadłam , urodze itd.
          **************
          Jakie to proste: wpadlam, urodze. Gratuluje dobrego samopoczucia. Bo dla
          wiekszosci kobiet aborcja to dramat.
          Ale szlub w kosciele sie bralo? Dla sukienki?
          I sie przyrzekalo po katolicku, ze przyjmiesz z wdziecznoscia wszystkie dzieci?
          • melanie Re: słuchacie radiowej 3??? szok! 22.09.04, 13:16
            Oczywiscie nie mowie o tobie. Bo wpadlam i urodze to twoje slowa.
            Ale wpadlam i pojde na zabieg, to juz nie jest proste.
            • oyate Re: słuchacie radiowej 3??? szok! 22.09.04, 13:18
              To nie jest takie proste ale lepsze niż zamordowanie noworodka po urodzeniu
              albo co gorsza zostawienie go gdzieś na pastwę losu.
              • michiko haha według niektórych 22.09.04, 13:19
                to lepsze jest urodzenie nawet jakby sie dziecko zapakowało do beczki i zakisiło
              • melanie Re: słuchacie radiowej 3??? szok! 22.09.04, 13:20
                Czy ty myslisz, ze taka co to zostawia dziecko w kiblu pojdzie na zabieg? Nie.
                Dla niej jest prostsze i tansze wlasnie to, co robi. Wyrzucenie dziecka lub
                zabicie.
                Nie warto dla takich wyrodnych kobiet zaczynac tak kontrowersyjny temat.
                • michiko przesadzasz 22.09.04, 13:22
                  jaby aborcja była dostepna i legalna to akurat takich dramatów byloby mniej
                  a moze wcale. to dzieki klerowi i rzadawi który wałzni czarnym w d... mamy taki
                  stan prawny jaki mamy
              • fugasi Re: słuchacie radiowej 3??? szok! 23.09.04, 12:37
                oyate napisała:

                > To nie jest takie proste ale lepsze niż zamordowanie noworodka po urodzeniu
                > albo co gorsza zostawienie go gdzieś na pastwę losu

                Wzelkie dywagacje sprowadzaja sie do problemu: od kiedy zaczyna sie zycie.
                Jesli od poczecia to nie ma roznicy, czy wyskrobiesz w 8tc czy zamordujesz po
                urodzeniu. Wlasciwie jest roznica: estetyczna. Dziecko juz urodzone moze
                krzyczec, miec drgawki smierrtelne itd. Troche nieprzyjemne.
                A tak to sprawe zalatwia wynajety fachowiec a my spimy pod narkoza sniac o
                niebieskich migdalach.

                fugasi
            • michiko jestem za legalna aborcja 22.09.04, 13:20
              do 9 tygodnia. lepiej pojsc na zabieg niz pozniej popełnic zbrodnie
              • umasumak michiko? 22.09.04, 13:36
                michiko napisała:

                > do 9 tygodnia. lepiej pojsc na zabieg niz pozniej popełnic zbrodnie

                A w czym Twoim zdaniem jest lepszy 9,5 tyg płód od 8,5 tygodniowego? Dlaczego
                bardziej zasługuje na przeżycie???
                >
                • milarka Re: michiko? 22.09.04, 13:48
                  umasumak napisała:

                  > michiko napisała:
                  >
                  > > do 9 tygodnia. lepiej pojsc na zabieg niz pozniej popełnic zbrodnie
                  >
                  > A w czym Twoim zdaniem jest lepszy 9,5 tyg płód od 8,5 tygodniowego? Dlaczego
                  > bardziej zasługuje na przeżycie???

                  Właśnie, też mnie to ciekawi, jak dziewczyny wyznaczają tę granicę? Napisałam
                  to samo w poście niżej, ale może trochę za bardzo się tam rozpisałam, więc tu
                  się dołączam do umasumak
                  > >
                  • mika2 Re: michiko? 22.09.04, 13:54
                    Ja w ogóle nie rozumiem czym się rózni zabicie dziecka w łonie matki od zabicia
                    dziecka po urodzeniu. Dla mnie to taka sama zbrodnia! Zastanawiam się czy jakaś
                    kobieta bedąca za aborcją widziała nagranie z aborcji? Jak rozrywaja dziecko -
                    najpierw rączkę, potem nóżkę...nie moge dalej bo mie ryczeć chcesad
                  • fugasi Re: michiko? 23.09.04, 12:41
                    milarka napisała:

                    > Właśnie, też mnie to ciekawi, jak dziewczyny wyznaczają tę granicę?

                    dziewczyny wyznaczaja ja z gazet kolorowych, ulotek od feministek, z telewizora
                    i tego typu powaznych zrodel naukowych.

                    fugasi
              • fugasi Re: jestem za legalna aborcja 23.09.04, 12:39
                michiko napisała:

                > do 9 tygodnia. lepiej pojsc na zabieg niz pozniej popełnic zbrodnie

                Skad wy bierzecie te terminy ? One sa wyssane z palca, jak komu wygodniej
                politycznie.

                fugasi
                • michiko a ty skad tutaj sie wziąłeś?? 23.09.04, 13:30
          • michiko ślub tak! 22.09.04, 13:17
            ślub brałam bo tak sobie życzyła rodzina mojego małzonka mnie szczerze powiem
            interesował tylko suknia, i cała reszta tej imprezy
            co do przysięgi to przysiega odbiegała od standartowej formułki ....
            i dzieko mam jedno z wyboru....... a klecha jak był po kolędzie to sie czepił
            ze tylko jedno. Nich sie cieszy ze mam jedno .... czarny jeden
            • mika2 Re: ślub tak! 22.09.04, 14:30
              Nic nie napiszę, bo nabluźnię.
              • michiko Re: ślub tak!- z jakiego powodu byś nabluźniła 22.09.04, 14:58
                bo ktos ma inne zdanie n/t ceremonii i tych pierdół .. ze cie nie opuszcze az
                do smierci itd.
                troche tolerancji kolezanko ty mozesz wierzyc w takie bzdury ja niekoniecznie
                • mika2 Re: ślub tak!- z jakiego powodu byś nabluźniła 23.09.04, 10:11
                  Nie zrozumiałaś mnie. Nie będę tłumaczyć. Dla mnie Twoja postawa (i nie mam na
                  mysli kościoła, ceremonii itd.) jest nieludzka. Masz prawo do swojego zdania,
                  dlatego przekonywac do niczego Cię nie będę. Ale i tak nigdy nie zrozumiem
                  dlaczego sa tacy luzdize jak Ty...sad
                  • michiko Re: ślub tak!- z jakiego powodu byś nabluźniła 23.09.04, 10:35
                    przepraszam cie bardzo to ze mam inne zdanie nie znaczy to ze nie mam prawa do
                    istnienia.
                    mężowi i jego rodzinie zależał na ślubie mnie nie. I nie miałbyś mnie co
                    przekonywac bo mam sowje zdanie i bede go broniła
                    • mika2 Re: ślub tak!- z jakiego powodu byś nabluźniła 23.09.04, 15:01
                      właśnie - KAŻDY MA PRAWO DO ISTNIENIA!!!
            • fugasi Re: ślub tak! 23.09.04, 12:43
              michiko napisała:

              > ślub brałam bo tak sobie życzyła rodzina mojego małzonka mnie szczerze powiem
              > interesował tylko suknia, i cała reszta tej imprezy
              > co do przysięgi to przysiega odbiegała od standartowej formułki ....
              > i dzieko mam jedno z wyboru....... a klecha jak był po kolędzie to sie czepił
              > ze tylko jedno. Nich sie cieszy ze mam jedno .... czarny jeden

              Masz schozofrenie paranoidalna ?
              Z tych obelg jasno wynika Twoj stosunek do ksiezy: to po co przyjmujesz
              kolende ?

              fugasi
              • michiko fugasi 23.09.04, 13:11
                nie cierpie na schizofernie paranoidalną.
                Za to zwracając uwage na twoją pisownie spokojnie wyrobiłam sobie zdanie jakim
                typem człowieka jesteś. Mam prawo nie lubić kleru!
                Co nie oznacza ze jestem niewierząca.
                pozdrawiam
                • fugasi Re: fugasi 23.09.04, 14:03
                  michiko napisała:

                  > nie cierpie na schizofernie paranoidalną.
                  > Za to zwracając uwage na twoją pisownie spokojnie wyrobiłam sobie zdanie
                  jakim
                  > typem człowieka jesteś. Mam prawo nie lubić kleru!
                  > Co nie oznacza ze jestem niewierząca.

                  Co jest zlego w mojej pisowni oprocz tego, ze nie stosuje znakow
                  diakrytycznych ? Ty tez nie stosujesz.

                  fugasi
          • fugasi Re: słuchacie radiowej 3??? szok! 23.09.04, 12:32
            melanie napisała:

            > michiko napisała:
            >
            > > Aborcja to kazdego wolny wybór- jestem wierząca, wpadłam , urodze itd.
            > **************
            > Jakie to proste: wpadlam, urodze. Gratuluje dobrego samopoczucia. Bo dla
            > wiekszosci kobiet aborcja to dramat.
            > Ale szlub w kosciele sie bralo? Dla sukienki?
            > I sie przyrzekalo po katolicku, ze przyjmiesz z wdziecznoscia wszystkie
            dzieci?

            I co z tego? Takie oszolomstwo i podwojna moralnosc jest lepsza od oszolomstwa
            ciemnogrodzkiego. Kwestia mody.

            fugasi
            • melanie do fugasi jeszce pare slow 23.09.04, 12:49
              Na temat aborcji z powodu gwaltu.
              Inaczej spojrzal bys na te sprawe, gdybys byl kobieta. Bo jak narazie
              teoretyzujesz. Ale nie trzeba wiele, wystarczy troche empatii. Wyobraz sobie,
              ze to twoja corka jest okrotnie zgwalcona. Lub zona. Cierpi. Jest fizycznie i
              psychicznie okaleczona. Kazesz jej donosic te ciaze? Urodzic dziecko oprawcy,
              ktore nb juz ma w genach zakodowane, ze moze oprawca rowniez zostac w
              przyszlosci? Dlaczego wtedy potencjalne dziecko zboczonego oprawcy ma priorytet
              nad zyciem ofiary?
              Ortodoksja nie jest cnota. Wiecej wyobrazni. Temat jest drazliwy. Szczegolnie
              drazliwy, kiedy to mezczyzna w tak agresywny sposob zaczyna sie wypowiadac.
              • fugasi Re: do fugasi jeszce pare slow 23.09.04, 14:09
                melanie napisała:

                > Na temat aborcji z powodu gwaltu.
                > Inaczej spojrzal bys na te sprawe, gdybys byl kobieta. Bo jak narazie
                > teoretyzujesz. Ale nie trzeba wiele, wystarczy troche empatii.

                Nie, to nie jest kwestia plci ani uczuc. O kwalifikacji morderstwa nie decyduja
                takie czynniki. Zatem dalszy Twoj wywod jest bez znaczenia.

                > Ortodoksja nie jest cnota.

                Opieranie sie na faktach nie jest ortodoksja. Polecam zajrzenie do slownika,
                haslo ortodoksja.

                >Wiecej wyobrazni.

                Wyobraznia przydaje sie literatom.
                Tu: wylacznie umysl i myslenie realistyczne.

                > Temat jest drazliwy. Szczegolnie
                > drazliwy, kiedy to mezczyzna w tak agresywny sposob zaczyna sie wypowiadac.

                Zacytuj mi, prosze jakis fragment bedacy wyrazem agresji.

                fugasi
              • umasumak Re: do fugasi jeszce pare slow 23.09.04, 14:10
                melanie napisała:

                Urodzic dziecko oprawcy,
                > ktore nb juz ma w genach zakodowane, ze moze oprawca rowniez zostac w
                > przyszlosci?

                Dziewczyno co Ty pleciesz??? Przecież nikt nie rodzi się ze zbrodniczymi
                skłonnościami w genach... To że ktoś staje się mordercą/gwałcicielem/złodziejem
                nie jest uwarunkowane genetycznie!

                Dlaczego wtedy potencjalne dziecko zboczonego oprawcy ma priorytet
                >
                > nad zyciem ofiary?

                Nie ma priorytetu nad życiem ofiary. Nikt nie napisał tutaj, że trzeba zabić
                kobietę, żeby jej dziecko mogło żyć. Natomiast wiele osób wypowiada się, że
                trzeba zabić dziecko, żeby ofiara mogła dojść do siebie. Nie widzisz tu braku
                symetrii w prawach tych dwóch istnień? A właściwie skąd wiadomo, że aborcja
                pozwoli jej wydobyc się z traumatycznych przeżyć? Może być i tak, że jeszcze
                pogłębi jej cierpienia.


                • melanie Re: do fugasi jeszce pare slow 23.09.04, 14:19
                  Niee masz racji. Wg ostatnich badan 50%/50% geny/wychowanie. Twoje postawy
                  cuchna teoria Makarenki, iz mozna samym li tylko wychowaniem uformowac
                  jednostke. Skad wobec tego tak liczne problemy rodzicow adopcyjnych z ich
                  przybranymi dziecmi, mimo iz byly wychowane w milosci?
                  • fugasi Re: do fugasi jeszce pare slow 23.09.04, 14:42
                    melanie napisała:

                    > Niee masz racji. Wg ostatnich badan 50%/50% geny/wychowanie. Twoje postawy
                    > cuchna teoria Makarenki.

                    Nieszczęsna, masz wsteczne poglady. Makarenko, Miczurin i Lysenko mieli racje.
                    Ich podlady byly sluszne, zgodne z linia polityczna i zakotwiczone klasowo.

                    fugasi
                    • mamania Re: do fugasi jeszce pare slow 23.09.04, 17:22
                      fugasi napisał:

                      > melanie napisała:
                      >
                      > > Niee masz racji. Wg ostatnich badan 50%/50% geny/wychowanie. Twoje postaw
                      > y
                      > > cuchna teoria Makarenki.
                      >
                      > Nieszczęsna, masz wsteczne poglady. Makarenko, Miczurin i Lysenko mieli racje.
                      > Ich podlady byly sluszne, zgodne z linia polityczna i zakotwiczone klasowo.
                      >

                      teorii współczesna pedagogika ma mnóstwo, każdy oszołom może opublikować
                      sensacyjne badania i potwierdzić poglądy makarenki na przykład, nie wiem skąd
                      masz te dane, bo jednak poważne źródła przyznają genetyce bardzo ważne miejsce
                      a w miarę rozwoju tej dziedziny coraz większe
                      udowodniono też, prowadząc badania w więzieniach o zaostrzonym rygorze, że
                      najbardziej brutalni przestępcy mordercy i gwałciciele mają wadliwy zmutowany
                      podwójny chromosom y
                      jednak nawet gdyby tak nie było, kto ma prawo nakazać kobiecie czy dziewczynie
                      urodzić dziecko obcego zwyrodnialca, dlaczego nie ma prawa zadecydować, czy
                      chce mieć dziecko z oprawcą czy z mężczyzną którego kocha, i z którym zakłada
                      rodzinę i to potomstwo wychowa w normalnej atmosferze
                      bliskości miłości i bezpieczeństwa

                      • fugasi Re: do fugasi jeszce pare slow 24.09.04, 17:05
                        mamania napisała:

                        > teorii współczesna pedagogika ma mnóstwo, każdy oszołom może opublikować
                        > sensacyjne badania i potwierdzić poglądy makarenki na przykład, nie wiem skąd
                        > masz te dane

                        Mamania, przeciez to co napisalem bylo jawnie ironiczne.
                        Mam dodawac emotikony jak dla matolkow ? Przeciez jestes bystra dziewczyna.

                        fugasi
                        • melanie Re: do fugasi jeszce pare slow 24.09.04, 17:10
                          fugasi napisał:

                          > Mamania, przeciez to co napisalem bylo jawnie ironiczne.
                          > Mam dodawac emotikony jak dla matolkow ? Przeciez jestes bystra dziewczyna.
                          ****************
                          Mamania bez watpienia jest bystra dziewczyna. Gorzej z toba. Czy to, ze tak
                          bystra dziewczyna odebrala to co napisales w ten a niue inny sposob nie
                          swiadczy czasem o tym, iz nie umiesz komunikowac swoich mysli w sposob
                          prawidlowy?
                        • mamania Re: do fugasi jeszce pare slow 24.09.04, 20:20
                          fugasi napisał:

                          > mamania napisała:
                          >
                          > > teorii współczesna pedagogika ma mnóstwo, każdy oszołom może opublikować
                          > > sensacyjne badania i potwierdzić poglądy makarenki na przykład, nie wiem
                          > skąd
                          > > masz te dane
                          >
                          > Mamania, przeciez to co napisalem bylo jawnie ironiczne.
                          > Mam dodawac emotikony jak dla matolkow ? Przeciez jestes bystra dziewczyna.
                          >
                          > fugasi

                          fugasie,
                          jeśli wiec zgadzasz sie co do dziedzieczenia zwyrodnialstwa dlaczego nie
                          odpowiesz na ten właśnie argument, tylko próbujesz mnie obrazić, czy to jest
                          ten postulowany przez ciebie wysoki poziom?
                          poza tym to nie jest mój problem ze nie wiem o co chodziło fugasowi, kiedy sie
                          produkował, tylko najwyraźniej ty masz problem z dialektyką, skoro nie
                          potrafisz wyartukuować, o co ci chodzi bez pomocy emotikonów. Jak sobie radzisz
                          na codzień? nosisz kapsle tazos z buźkami w kieszeni?
                          poza tym oprócz jednego faktu że ciąża niezależnie od okoliczności pochodzenia
                          (gwałt np) i wszystkich innych okoliczności jest to zalążek istnienia ludzkiego
                          nie masz innych argumentów
                          ja sie z toba zgodze, zyje.
                          ale to za mało, żeby przyjąć ją bez zastrzeżeń
                          a dyskusja oparta na jednym i to słabym argumencie jest nudna, jałowa i wybacz
                          mi sformułowanie, bezpłodna
                          i wydaje mi sie ze to twoje wypowiedzi świadczą o niedojrzałości, czy jak to
                          nazwałeś szczeniactwie, albo ograniczeniu
                  • umasumak Re: do fugasi jeszce pare slow 23.09.04, 14:45
                    melanie napisała:

                    > Niee masz racji. Wg ostatnich badan 50%/50% geny/wychowanie. Twoje postawy
                    > cuchna teoria Makarenki, iz mozna samym li tylko wychowaniem uformowac
                    > jednostke. Skad wobec tego tak liczne problemy rodzicow adopcyjnych z ich
                    > przybranymi dziecmi, mimo iz byly wychowane w milosci?

                    A skąd wobec tego, tyle biologicznych rodziców ma problemy ze swoimi dziećmi?
                    Zresztą nawet jeśli masz racje, że pól/pół, to i tak nie jest to argument. Może
                    wszystkie dzieci z patologicznych rodzin profilaktycznie w poprawczakach
                    poumieszczać? Albo pozabijać żeby było taniej? Poza tym, moje teorie niczym nie
                    cuchną, racz się wypowiadać względem innych troszkę mniej obcesowo.
                • fugasi Re: do fugasi jeszce pare slow 23.09.04, 14:39
                  umasumak napisała:

                  > Dziewczyno co Ty pleciesz??? Przecież nikt nie rodzi się ze zbrodniczymi
                  > skłonnościami w genach... To że ktoś staje się
                  > mordercą/gwałcicielem/złodziejem

                  Jak to nie ? Wielcy uczeni socjalizmu czyli kierunku, ktory obecnie forsuje
                  sprawe aborcji, ustalili, ze geny (chociaz wtedy nie operowali pojeciem genu,
                  bo sie nim brzydzili) to determinuja. Scisle: frenolodzy nazistowscy. Na ich
                  wiekopomnych dokonanach wychowuje sie mlodziez i mamy tego rodzaju dyskusje.
                  Twierdza tez, ze homoseksualizm tkwi w genach. Pseudonauka lansowana w
                  kolorowych gazetkach ma swoja moc.

                  fugasi
        • pola777 Re: słuchacie radiowej 3??? szok! 22.09.04, 13:22
          kazdy niech decyduje sam o sobie. ja za kazdym razem kiedy slysze ze ktos mial
          aborcje robie sie smutna. zwlaszcza ktos w mojej rodzinie. nie mowi sie o tym
          ale sie stalo..ja nie umialabym. kazdy ma swoje sumienie...ale to sie dzieje tu
          i teraz-duzo egoizmu i wariactwa, nie rozumiem ludzi ktorzy maja pieniadze i
          partnera a usuwaja ciaze...jedna z ciotek miala 3 skrobanki i skonczyla na
          emigracji.. bezdzietna stara panna.Biedna , bez skonczonych studiow, usychajaca
          z tesknoty za trzema wyrzutami sumienia. Bo chciala kierowac wlasnym zyciem.
          Moze wlasnie czasem nalezy sie poddac biegowi wydarzen i miec to czyste
          sumienie niz wlasna wygode na chwile...a pozniej blizny na zycie
          ogolnie ciesze sie jednak troche ze polacy maja te swoja katolicka jazde, w
          anglii tego nie ma, ludzie nie dosc ze sa zaklamani zazdrosni jak w polsce, to
          jezcze nie boja sie reki boskiej , a ich morale jest prawdziwa depresja.
          Szanuje bardzo kobiety ktore mierza sobie temperaturke co rano, bronia swojej
          wiary, szanuje bardziej tych ktorzy maja wartosci ktorych przestrzegaja,
          podziwiam za samodyscypline. Czasem smiesza, ale o ile mniej szkodliwi sa i o
          ile szczesliwsi ci, co trzymaja sie swoich zasad. Nie moge oprzec sie wrazeniu
          iz ci, ktorymi kieruje egoizm sa zawsze w koncu nieszczesliwi, zla energia
          ciagnie ich ku dolowi. Nie mowie tu o tabletkach ani o czyms co nikomu nie
          szkodzi...uwazam jednak ze aborcja jest krzywda, nie tych nienarodzonych, tylko
          tych nieodpowiedzialnych i glupich i egoistycznych doroslych.I ciagnie w dol..
        • ula_max Re: słuchacie radiowej 3??? szok! 22.09.04, 13:23
          Aborcja to sprawa sumienia kobiety: są takie które tego nigdy, bez względu na
          okoliczności absolutnie nigdy by tego nie zrobiły - tak jak ja; ale są kobiety
          które nie mają żadnych oporów aby to zrobić. Pozostaje tylko kwestia czy
          właśnie tym drugim kobietom ułatwić dokonanie aborcji, czy im wręcz zakazać!
          Jeżeli mogę wyrazić swoje zdanie to powiem tak: Bądźmy kobietami nie potworami.
          Jeżeli uprawiam sex to musze liczyć się z tym że jeżeli nie stosuję
          zabezpieczeń to mogę być mamą! Nie zwalajmy winy za naszą bezmyślność na
          innych. Gdybyśmy były my kobiety bardziej zapobiegliwe i rozsądne to tematu
          aborcji by nie było, bo nie byłoby niechcianych ciąży!!. Ja robię tak od lat,
          kiedy podjęłam współżycie zabezpieczyłam się, kiedy chciałm dzidziusia,
          odstawiłam tabletki, teraz znowu nie chcę dzidzi więc jestem zabezpieczona!
          Dziewczyny pomyślcie wcześniej! Ciąża to nie jest niepokalane poczęcie! Wiem
          pozostaje kwestia gwałtów itd. tu się za innych nie wypowiadam!
          • oyate Re: słuchacie radiowej 3??? szok! 22.09.04, 13:28
            Jeśli ciąża jest efektem aktu przestępczego to można ją usunąć legalnie (to tak
            na marginesie).
            Nie wim czy wiecie ale w Polsce jest bardzo dobrze rozwinięte podziemie
            aborcyjne. Jeśli ktoś chce usunąć ciążę to ją usunie. Problem w ty, że tam są
            usuwane ciąże nawet z końcowych tygodnni.
            • michiko haha 22.09.04, 13:39
              jak przeczytałam ze mozna usunac legalnie ciąże z gwałtu w tym chorym kraju to
              popłakałm sie ze śmiechu
              • oyate Re: haha 22.09.04, 14:09
                Oj można ale najpierw trzeba udowodnić że ona jest skutkiem gwałtu. Co w naszym
                kraju graniczy z cudem albo z długim okresem czekania (mniej więcej tyle aby
                już nie móc usunąć)
      • fugasi Re: słuchacie radiowej 3??? szok! 23.09.04, 12:29
        mik5 napisała:

        > Nie wypowiadając się na temat główny, chciałam Ci zwrócić uwage byś nie
        używała
        >
        > takich okresleń, jak "ciemnogród".

        Ale to takie "trendy".
        I automatycznie zalicza Cie w poczet jasnie oswieconych. Cool !

        fugasi
    • devil1981 Re: Całe szczęście że mój świat jest taki prosty 22.09.04, 13:25
      Bez religii, bez przejmowania się co mówi ksiądz z ambony, czy polityk w radiu.
      Nie kieruję się w życiu dekalogiem ani pismem świętym, tylko swoim zdaniem i
      swoją wygodą.
      Całe szczęscie że stać mnie na świadomą antykoncepcję, że stać by mnie było na
      ewentualną aborcję, wiem co i jak trzeba byloby załatwić i wiem że gdyby ciąz
      nie była chciana, nie mialabym wyrzutów sumienia całe zycie, nie mam problemu z
      tym co przysięgalabym w kościele bo kościoła i ślubów koscielnych nie uznaję.
      Całe szczęście że mam wolną wolę, silny charakter i na tyle inteligencji by móc
      to sobie wszystko prosto wytłumaczyć.
      • devil1981 Re: Całe szczęście że mój świat jest taki prosty 22.09.04, 13:26
        Nie muszę przejmować się legalnością pewnych postepków bo jeśli będę chciała
        coś zrobić to wiem gdzie tego szukać. Więc obojętne jest mi to czy aborcja
        będzie legalna czy nie- jak bym chciała jej dokonać - zrobiłabym to.
      • michiko gratuluje 22.09.04, 13:26
        • devil1981 I nie zgadzam się 22.09.04, 13:31
          I nie zgadzam się z tym że kobieta nie ma prawa usunąc dziecka bo nie ma prawa
          stanowić o jego życiu, życiu innego człowieka.
          Otóż ma- tak samo jak każda matka ma prawo decydować o losie swego dziecka,
          póki ono same nie będzie w stanie.
          • michiko dokładnie 22.09.04, 13:32
            • oyate Re: dokładnie 22.09.04, 13:34
              no tak ale nie dokładnie. To co oznacza to, że matka ma prawo zabić dziecko
              np.2 letnie bo przecież ono nie jest w stanie się samo sobą zająć!
              • oyate Re: dokładnie 22.09.04, 13:35
                Decydować o swoim losie
                • devil1981 Re: Aha 22.09.04, 13:40
                  Po prostu uważam że kobieta powinna mieć prawo do aborcji.
                  Jej ciało ,jej dziecko.
                  Wolałabym usunąć niż zasilić szeregi domu dziecka.
                  Kilkutygodniowa zygota ( bo nie czlowiek) nie czuje, nie slyszy, nie widzi. Dla
                  mnie to nie jest morderstwo.
                  Poza tym całe szczęście ze jednak istnieje aborcyjne podziemie, choć szczerze
                  powiem że dziecka bym teraz nie usunęła, ale usunęłabym gdybym:
                  -była za mloda ( szkola,itp)
                  -za stara ( niebezpieczenstwo chorob)
                  -byloby to kolejne, nie wiem, 3-4 itd
                  -byloby chore
                  -byloby z gwałtu
                  -byłby z przypadkowym facetem.
                  Niemniej to sie nie zdarzy bo sie zabezpieczam.
                  • michiko jak dobrze 22.09.04, 13:41
                    ze osoby z takim myśleniem istnieja a nie tylko mamuśki i ich święte poglady
                    • mika2 Re: jak dobrze 22.09.04, 14:57
                      mamuśki? Nie masz dzieci? Może to dobrze, bo takiej matki to bym nie chciała
                      mieć. Jetsem matką, ale 2 lata jeszcze nią nie byłam i o aborcji miałam takie
                      samo zdanie. I nigdy go nie zmienię! I mam nadzieję, że uda mi się nauczyc moje
                      dziecko/ dzieci pewnych wartości, bo ty widac chyba nie masz żadnychsad
                    • fugasi Re: jak dobrze 23.09.04, 12:58
                      michiko napisała:

                      > ze osoby z takim myśleniem istnieja a nie tylko mamuśki i ich święte poglady

                      Racja. Ja czulem sie nieco osamotniony podzielajac poglady s.p. A. Hitlera, ze
                      Zydzi to tez nie ludzie i zabicie takiego to jak zabicie muchy. Kwestia
                      sumienia a moje sumienie "nie zabrania robic takie polowania".
                      Ale widze, ze wkrotce nie bede taki osamotniony w swoich pogladach smile

                      fugasi
                  • oyate Re: Aha 22.09.04, 13:43
                    A ja byłam na studiach jak zaszłam w ciąże bliźniaczą. I nie usunęłam, bo je
                    pokochałam od pierwszej wiadomości o nich.
                    Ale też jestem za aborcją w przypadku:
                    * gwałtu
                    * chorób dziecka
                    * choroby matki
                    * złej sytuacji finansowej
                    * i aborcij z nieważne jakich powodów do 8 tc.
                    • devil1981 Re: Aha 22.09.04, 13:45
                      O zapomniałam o zlej syt. finansowej. Wtedy też bym usunęła.
                      • fugasi Re: Aha 23.09.04, 13:00
                        devil1981 napisała:

                        > O zapomniałam o zlej syt. finansowej. Wtedy też bym usunęła.

                        Czyli dokonalas wiekopomnej rzeczy: wiesz ile PLN jest warte zycie czlowieka.
                        Oglos to w gazetach. NOW !!!

                        fugasi
                  • mika2 Re: Aha 22.09.04, 14:54
                    Nic juz nie pisz, proszę. Tym postem dałas mi juz cały obraz siebie. Mam
                    nadzieję, że kiedys zrozumiesz...
                  • fugasi Re: Aha 23.09.04, 12:55
                    devil1981 napisała:

                    > Po prostu uważam że kobieta powinna mieć prawo do aborcji.
                    > Jej ciało ,jej dziecko.

                    Nie jej cialo ! Powtorze jeszcze raz: inny kod genetyczny - inna istota !

                    > Kilkutygodniowa zygota ( bo nie czlowiek)

                    Znowu: skad to wzielas ?

                    > nie czuje, nie slyszy, nie widzi.

                    Czlowiek po wypadku w spiaczce tez nie. Oj, tfu, przeciez wg. definicji to nie
                    czlowiek...

                    >Dla
                    > mnie to nie jest morderstwo.

                    Ponownie: nikogo nie obchodza Twoje czy kogos innego opinie. Licza sie *fakty*.

                    fugasi
                    • olaart Re: Aha 23.09.04, 20:12
                      fugasi napisał:

                      >
                      > > Kilkutygodniowa zygota ( bo nie czlowiek)
                      >
                      > Znowu: skad to wzielas ?
                      >
                      > > nie czuje, nie slyszy, nie widzi.
                      >
                      > Czlowiek po wypadku w spiaczce tez nie. Oj, tfu, przeciez wg. definicji to
                      nie
                      > czlowiek...
                      >
                      > >Dla
                      > > mnie to nie jest morderstwo.
                      >

                      Bardzo często ludzie w śpiączce jednak słyszą wink))

                      Chyba, że mózg jest martwy...ale to już zupełnie inna dyskusja, o tym kiedy
                      życie się kończy.
                      • fugasi Re: Aha 24.09.04, 17:09
                        olaart napisała:

                        > Bardzo często ludzie w śpiączce jednak słyszą wink))

                        Ale nie zawsze wiec mozna czlowieczenstwa takiemu pacjentowi odmowic.

                        > Chyba, że mózg jest martwy...ale to już zupełnie inna dyskusja, o tym kiedy
                        > życie się kończy.

                        To samo co w temacie kiedy sie zaczyna. Nierozstrzygniete. Kryterium smierci
                        mozgowej nie jest ostateczne i przyjete przez wszystkich.

                        fugasi
          • mika2 Re: I nie zgadzam się 22.09.04, 14:52
            Co za bzdury opowiadasz?! Matka ma prawo decydowac o losie dziecka? Ma prawo je
            nekac, bić albo zabić jak bedzie miała ochotę?
          • fugasi Re: I nie zgadzam się 23.09.04, 12:51
            devil1981 napisała:

            > I nie zgadzam się z tym że kobieta nie ma prawa usunąc dziecka bo nie ma
            prawa
            > stanowić o jego życiu, życiu innego człowieka.
            > Otóż ma- tak samo jak każda matka ma prawo decydować o losie swego dziecka,
            > póki ono same nie będzie w stanie.

            Stanowczo wole oszolomskie teksty klechow. Sa przynajmniej wewnetrznie
            niesprzeczne. Natomiast ti co Ty wypisujesz to jest belkot. Przepraszam, moze
            masz po prostu zly dzien albo jestes pod wplywem jkichs srodkow, bo jesli na
            trzezwo to zgroza.

            fugasi
      • melanie Re: Całe szczęście że mój świat jest taki prosty 22.09.04, 13:49
        devil1981 napisała:
        > Nie kieruję się w życiu dekalogiem ani pismem świętym, tylko swoim zdaniem i
        > swoją wygodą.
        ***************************
        Bez komentarza
        • devil1981 Re: Całe szczęście że mój świat jest taki prosty 22.09.04, 13:51
          No niestety. Istnieją w tym kraju ludzie, niewierzący którzy nie kierują się
          życiu naukami kościoła, tak to już jest. Uważasz że są gorsi?
          • mika2 Re: Całe szczęście że mój świat jest taki prosty 22.09.04, 14:59
            Ja do ludzi nie wierzacych nic nie mam. Jednak sprawa zabijania to dla mnie
            ogólna sprawa wszystkich ludzi i czy ktoś jest wierzacy czy nie to dla mnie nie
            ma znaczenia.
          • fugasi Re: Całe szczęście że mój świat jest taki prosty 23.09.04, 13:02
            devil1981 napisała:

            > No niestety. Istnieją w tym kraju ludzie, niewierzący którzy nie kierują się
            > życiu naukami kościoła, tak to już jest. Uważasz że są gorsi?

            Nie probuj sie wywijac. Niewierzacy nie sa gorsi. Chodzi o kierowanie sie
            wlasna wygoda. Tacy sa gorsi.

            fugasi
      • mika2 Re: Całe szczęście że mój świat jest taki prosty 22.09.04, 14:45
        devil1981 napisała:

        > Bez religii, bez przejmowania się co mówi ksiądz z ambony, czy polityk w
        radiu.


        Też się tym nie kieruję.

        > Nie kieruję się w życiu dekalogiem ani pismem świętym, tylko swoim zdaniem i
        > swoją wygodą.


        To juz egoizm! Moja wygoda nie jest dla mnie najwazniejsza.




        > wiem że gdyby ciąz
        > nie była chciana, nie mialabym wyrzutów sumienia całe zycie,


        Oby ktos Ciebie kiedys nie potraktował bez sumienia...


        nie mam problemu z
        >
        > tym co przysięgalabym w kościele bo kościoła i ślubów koscielnych nie uznaję.


        Tu nie chodzi o kościół, jego uznawanie bądź nie - tu chodzi o ludzkie zycie!
        Ja do Kościoła tez nie chodzę i to z moją postawa w/c aborcji nic wspólnego nie
        ma!


        > Całe szczęście że mam wolną wolę, silny charakter i na tyle inteligencji by
        móc
        > to sobie wszystko prosto wytłumaczyć.

        Silną wolę? Charakter? Aborcji raczej dokonują osoby bez charakteru, silnej
        woli, idąc po najmnijejszej linii oporu!
        Dla mnie każdy zabójca bez wzgledu na to kogo zabiła i w jakim wikeu powinien
        byc potraktowany tak samo!
        Boże, skąd się biora tacy ludzie jak Ty????
      • fugasi Re: Całe szczęście że mój świat jest taki prosty 23.09.04, 12:49
        devil1981 napisała:

        > Bez religii, bez przejmowania się co mówi ksiądz z ambony, czy polityk w
        radiu.
        > Nie kieruję się w życiu dekalogiem ani pismem świętym, tylko swoim zdaniem i
        > swoją wygodą.

        To genialne stwierdzenie iw zasadzie wyjasnia wszystko.
        Hedonizm w najwulgarniejszej odmianie.

        > Całe szczęście że mam wolną wolę, silny charakter i na tyle inteligencji by
        móc
        >
        > to sobie wszystko prosto wytłumaczyć.

        Inteligencja i proste wytlumaczenia nigdy nie ida w parze.

        fugasi
    • milarka Re: słuchacie radiowej 3??? szok! 22.09.04, 13:41
      A ja jestem przeciwna aborcji, choć nie jestem radykalną katoliczką, popieram
      antykoncepcję ale aborcji nie.
      Piszecie dziewczyny, że kobieta ma prawo do decydowania o sobie - i owszem, ma
      prawo do decydowania o sobie, ale nie do decydowania o życiu bądź śmierci
      dziecka poczętego.

      Piszecie, że aborcja do 8-9 tyg. tak, później nie, no to mi wytłumaczcie,
      dlaczego akurat taki termin? Pomijam już fakt, że tygodnie ciąży czasami trudno
      ustalić, no ale jak to jest wg was? - do 8 (9) tyg. jest to jeszcze płód, który
      nic nie czuje, a już dzień później staje się małym człowieczkiem? Wg czego
      ustalacie tę granicę?? bo oczywiście potrafię sobie wyobrazić różnicę pomiędzy
      8 tyg, a np. 20, ale nie potrafię wyobrazić sobie różnicy między 8 (9) tyg., a
      tygodniem kolejnym.

      Wiem, że są sytuacje niejednoznaczne, takie jak gwałt no i tu walczy we mnie
      sumienie i obrona dziecka, które przecież jest niewinne ze współczuciem dla tej
      kobiety, która nie dość, że przeżyła straszną rzecz, to jeszcze nosi w sobie
      dziecko tego bandyty - ta ciąża może być jeszcze bardziej obrzydliwa niż gwałt,
      bo jest z tą kobietą dzień w dzień i dzień w dzień przypomina jej o tamtym
      zdarzeniu - ale nie potrafię jednoznacznie ocenić tej sytuacji - bo na jednej
      szali jest dobro i spokój kobiety, a na drugiej bądź co bądź życie niewinnego
      dziecka
      • oyate A co ze spiralą? 22.09.04, 13:45
        Udowodniono, że spirala nie jest środkiem antykoncepcyjnym a środkiem
        wczesnoporonnym. Więc co z nią??Przecież jest legalna!!
        • devil1981 Re: A co ze spiralą? 22.09.04, 13:49
          Aj cholera niedopatrzenie!
          A tabletki anty? Też w sumie tak !
          A gumy ze środkiem plemnikobójczym też!
          Nawet stosunek przerywany bo przecież plemniki lądują tam gdzie nie trzeba i
          jest mordestwo!
          A masturbacja?
          A seks oralny?
          • wiktorynka007 Re: A co ze spiralą? do devil 22.09.04, 13:50
            piszesz o świętych mamuśkach, Ty rozumiem mamuśką nie jesteś?
            • devil1981 Re: A co ze spiralą? do devil 22.09.04, 13:52
              Ja nigdzie nie pisalam o świętych mamuśkach.
              Chyba niedoczytalaś.
              • wiktorynka007 Re: A co ze spiralą? do devil 22.09.04, 13:56
                nie zrozumiałaś sensu, nie szkodzi, wybaczam, ale skoro nie jesteś mamuśką to
                czego szukasz na tym forum, spadaj do innego!
                • devil1981 Re: A co ze spiralą? do devil 22.09.04, 13:58
                  Chyba Ty nie zrozumiałaś czegoś -NIE PISAŁAM O ŚWIETYCH MAMUSKACH.
                  • wiktorynka007 Re: A co ze spiralą? do devil 22.09.04, 14:09
                    owszem piszesz, dzielisz kobiety na święte mamuśki które bez względu na
                    wszystko nie dokonałyby aborcji i na te "mniej święte" które by to zrobiły. A
                    wypowiadasz się na forum matki, wieć pytam czy masz prawo właśnie tu głosić
                    swoje poglądy!
                    • michiko wiktorynka007 22.09.04, 14:12
                      wiesz jest demokracja ... to wolny kraj . Forum jest ogólnodostepne a nie twoje
                      prywatne a jak ci sie watek nie podoba to nie czytaj
                      • sakada Michiko racja 22.09.04, 14:13

                      • sakada Michiko racja n/t 22.09.04, 14:13

                      • wiktorynka007 Re: wiktorynka007 22.09.04, 14:18
                        no nie następna mnie umie czytać ze zrozumieniem! Wcale nie uważam że jest to
                        forum prywatne, ale spotykają się tu matki żeby podzielić się swoimi
                        problemami, sukcesami i tak dalej. MATKI!!!!
                        • devil1981 Re: wiktorynka007 22.09.04, 14:23
                          Szanowna MATKO!!! Napisz mi proszę GDZIE JA PISAŁAM o świętych mamuśkach?????
                        • michiko Re: wiktorynka007 22.09.04, 14:24
                          JA TEZ JESTEM TERAZ MATKA.
                          USUNEŁm ciąże w 12 tyg. kiedy sie okazało ze facet którego kochałam i on był
                          ojcem mnie nie chce a ja nie moge sobie pozwolić na nieślubne dziecko. i to
                          była trudna decyzja. ale nie cierpiałam na zaden sydnrom posa.
                          i dletego mam prawo twierdzic ze mam prawo do wyboru!!
                          • mika2 Re: wiktorynka007 22.09.04, 15:16
                            Dla mnie jesteś zwykła dzieciobójczynią! Jestes dla mnie nic nie wartą, ciemna
                            osóbką. Wiesz ile tu jest matek z nieslubnymi dziecmi? Ile jest matek po
                            rozstaniu z ojcem dziecka? Jakoś nie czują potrzeby zabijania swoich dzieci.
                            Całe szczęście...
                            • sakada Re: wiktorynka007 22.09.04, 15:19
                              Dla mnie jesteś zwykła dzieciobójczynią! Jestes dla mnie nic nie wartą, ciemna
                              osóbką.

                              Jakoś tak nie ładnie i nie honorowo jest kopać leżącego nie uważasz? Myślę, że
                              ten komentarz mogłaś sobie podarować.
                            • michiko mik2 22.09.04, 15:23
                              a cos pisałas o tolerancji?? czy miałam zwidy?? i ty jestes wierzaca i
                              praktykujaca katoliczka?? A Jezus kazał wybaczać i kochac blixniego swego. fe
                              • mika2 Re: mik2 22.09.04, 20:44
                                Tolerancja owsze, ale nie wobec dzieciobojcow, ktorzy mowia o aborcji jak o
                                rozlanym mleku. Nigdzie nie napisalam, ze jestem praktykujaca katoliczka -
                                pisalam, ze wierze w Boga a do Kosciola nie chodze. To nie mi wybaczac takim
                                ludziom - przyjdzie chwila kiedy beda blagac o wybaczenie. Nie mnie...
                                • michiko Re: mik2 22.09.04, 21:14
                                  ja również nie chodze do kościoła ale skoro wierzysz to przypomne ci cos
                                  innego..." nie sądzcie a nie będziecie sadzeni"..
                                  • mika2 Re: mik2 23.09.04, 10:38
                                    Nigdzie nie napsiałam, że jestem święta. Pamietam o tym, ale rusza mnie jak
                                    ktoś poczęte dzieci traktuje przedmiotowo, bezosobowo, jak totalne zerosad
                                  • fugasi Re: mik2 23.09.04, 13:15
                                    michiko napisała:

                                    > ja również nie chodze do kościoła ale skoro wierzysz to przypomne ci cos
                                    > innego..." nie sądzcie a nie będziecie sadzeni"..

                                    Czyli wg Ciebie Bog stwierdza, ze nie ma dobra i zla i obojetnie co kto robi
                                    nie ma to zadnego znaczenia ?
                                    A moze tylko manipulujesz cytatami tak aby byly dla ciebie wygodne ?

                                    fugasi
                              • fugasi Re: mik2 23.09.04, 13:13
                                michiko napisała:

                                > a cos pisałas o tolerancji?? czy miałam zwidy?? i ty jestes wierzaca i
                                > praktykujaca katoliczka?? A Jezus kazał wybaczać i kochac blixniego swego.

                                Wybaczac po zaprzestaniu procederu a nie wybaczac i kochac a moze dopomagac
                                zlodziejowi, zbrodniarzowi.

                                fugasi
                                • malgosia87 Re:michiko 23.09.04, 13:17
                                  Kler to kler, ale jak się ma twoja wiara do dekalogu?
                                  • michiko moja wiara 23.09.04, 14:55
                                    ma sie całkiem dobrze. a co do dekalogu to tez sie ma dobrze . tylko do
                                    dekalogu przy którym kler nie majstrował
                                    • malgosia87 Re: dekalog - michiko prosze 23.09.04, 15:01
                                      możesz podac dekalog przy którym kler nie majstrował>
                                      • fugasi Re: dekalog - michiko prosze 23.09.04, 15:07
                                        malgosia87 napisała:

                                        > możesz podac dekalog przy którym kler nie majstrował>

                                        To juz sa klimaty prosto z Klewek. Prowadzace do Tworek.

                                        fugasi
                                        • malgosia87 Re: dekalog - michiko prosze 23.09.04, 15:10
                                          Fugasi chyba jesteś zmeczony dyskusja, jeśli nie wyczuwasz ironii w moim poscie
                                        • michiko dekalog do fugasa 23.09.04, 16:35
                                          do tworek chyba ciebie prosta droga zaprowadzi. proponuje poczytać coś wiecej
                                          niz biblie która jest klejona pod dyktando KK.
                                          Troche literatury n/t prawdziwych opowieści biblijnych
                                          • fugasi Re: dekalog do fugasa 24.09.04, 16:59
                                            michiko napisała:

                                            > do tworek chyba ciebie prosta droga zaprowadzi. proponuje poczytać coś wiecej
                                            > niz biblie która jest klejona pod dyktando KK.
                                            > Troche literatury n/t prawdziwych opowieści biblijnych

                                            Czy ja nie napisalem, ze jestem agnostykiem ? Nie chce mi sie sprawdzac calego
                                            watku, wiec zadeklaruje/przypomne. Interesuja mnie fakty naukowe, nie
                                            ideoligia - w tymprzypadku religia. Jakakolwiek.
                                            Jakze latwo i wygodnie jest szufladkowac ludzi i zyc stereotypami...

                                            fugasi
                        • sakada Re: wiktorynka007 22.09.04, 14:27
                          Tak to forum e-mama, ale wstęp ma do niego każdy. Ty nie jesteś jego
                          właścicielką i nie tobie decydować, kto ma prawo zabierać głos a kto nie.
                    • devil1981 Re: A co ze spiralą? do devil 22.09.04, 14:15
                      Powtarzam jeszcze raz - TO NIE JA pisalam o świetych mamuśkach!
                      • michiko ja napisałm o swietych mamuskach 22.09.04, 14:26
                        wiktoryna czytaj kobieto ze zrozumieniem
            • michiko jestem 22.09.04, 13:55
              rozsadna mamuśka w przeciwieństwie do wielu innych zaślepionych matek
              • mika2 Re: jestem 22.09.04, 15:19
                Zaslepiona to ty jesteś - własną głupotą i wygodą!
                • michiko pewnie 22.09.04, 15:20
                  jestem zaslepiona wygoda. Bo jest mi tak dobrze.
                  • mika2 Re: pewnie 22.09.04, 15:21
                    Ale w zyciu liczą się jeszcze inne rzeczy niż własna wygoda. Przynajmniej dla
                    mnie.
          • oyate Nie nie!! 22.09.04, 13:51
            Spirala po prostu nie pozwala się dobrze zagnieździć (podobno)zapłodnionemu
            jajeczku.
            • devil1981 Re: Nie nie!! 22.09.04, 13:59
              To juz mozna podciągnąć pod morderstwo!
              • oyate Re: Nie nie!! 22.09.04, 14:00
                A aborcja czym jest
                • devil1981 Re: Nie nie!! 22.09.04, 14:01
                  Usunięciem niechcianej i nieplanowanej ciąży z różnych powodów.
                  • oyate Re: Nie nie!! 22.09.04, 14:02
                    Nie żartuj!!Aborcja też jest morderstwem.
                    • oyate Re: Nie nie!! 22.09.04, 14:02
                      Ale jak już wspominałam jestem za do 8tc.
                      • devil1981 Re: Nie nie!! 22.09.04, 14:06
                        Niech będzie, jest morderstwem, ale ja popieram.
                        • fugasi Re: Nie nie!! 23.09.04, 13:23
                          devil1981 napisała:

                          > Niech będzie, jest morderstwem, ale ja popieram.

                          Dac to do sygnaturki !
                          Wytatuowac na czole !
                          Oglosic calemu swiatu !

                          Oto poziom umyslowy krytykujacych "ciemnogrod".

                          fugasi
                      • fugasi Re: Nie nie!! 23.09.04, 13:21
                        oyate napisała:

                        > Ale jak już wspominałam jestem za do 8tc.

                        Ja jestem za zabijaniem do 18 roku zycia (tj. momentu osiagniecia praw
                        obywatelskich). skoro kazdy ustala wlasna granice to ja tez.

                        fugasi
                  • fugasi Re: Nie nie!! 23.09.04, 13:20
                    devil1981 napisała:

                    > Usunięciem niechcianej i nieplanowanej ciąży z różnych powodów.

                    Podobnie zagazowanie Zyda - oczyszczeniem rasy.

                    fugasi
            • mika2 Re: Nie nie!! 22.09.04, 15:20
              Właśnie i dlatego spirali nigdy nie założę!
          • mika2 Re: A co ze spiralą? 22.09.04, 15:03
            Trzeba Ci pisac duzymi literam zebyś zrozumiała? proszę bardzo: CZŁOWIEK
            POWSTAJE W MOMENCIE ZAPŁODNIENIA! TO CO TERAZ WYMIENIASZ NIE MA NIC WSPOLNEGO Z
            ZABICIEM POCZETEGO ZYCIA!
            ZROZUMIALAS?!!!!
            • ms78 Re: A co ze spiralą? 22.09.04, 15:17
              mika2 napisała:

              > Trzeba Ci pisac duzymi literam zebyś zrozumiała? proszę bardzo: CZŁOWIEK
              > POWSTAJE W MOMENCIE ZAPŁODNIENIA! TO CO TERAZ WYMIENIASZ NIE MA NIC WSPOLNEGO
              Z
              >
              > ZABICIEM POCZETEGO ZYCIA!
              > ZROZUMIALAS?!!!!



              skoro człowiek powstaje w momencie zaplodnienia to dlaczego istnieje cos
              takiego jak akt urodzenia a nie akt poczecia?? dlaczego pelne prawa (
              zameldowanie itp ) sa po urodzeniu??
              kazda kobieta ma prawo decydowac o wlasnym losie. jesli chce sie skrobnac to
              jest jej sprawa. zabicie - oki niech i tak bedzie. w takim razie skoro
              jestescie przeciwko zabijaniu to dlaczego nie zakazac mordercom- zabjac ludzi??
              oni tez to beda robic i na nic nasze krytyki czy slowa pelne pogardy. czy
              jestesmy wierzacy czy tez nie kazdy czlowiek jakies tam sumienie ma. i nawet
              jesli cos takiego jak rozliczanie po smierci za grzechy istnieje to kazdy z nas
              bedzie rozliczany tak czy siak- nie wazne czy wierzyl czy nie.
              pewnie troche chaotycznie napisalam ale jakas taka burza mozgu mnie naszla.
              • mika2 Re: A co ze spiralą? 22.09.04, 15:28
                ms78 napisała:

                > skoro człowiek powstaje w momencie zaplodnienia to dlaczego istnieje cos
                > takiego jak akt urodzenia a nie akt poczecia?? dlaczego pelne prawa (
                > zameldowanie itp ) sa po urodzeniu??

                taki wymysł ludzki. Póki dziecko jest u kobiety w łonie nie ma potrzeby mieć
                zameldowania - jest w tym coś nielogicznego? Nie da się dokładnie okreslic daty
                poczecia a date urodzenia trudno pomylić. Wiecej powodów nie chce mi się pisac,
                ale może sama na to wpadniesz skoro jestes taka pomysłowa.


                > kazda kobieta ma prawo decydowac o wlasnym losie. jesli chce sie skrobnac to
                > jest jej sprawa.

                Nie tylko jej!

                zabicie - oki niech i tak bedzie. w takim razie skoro
                > jestescie przeciwko zabijaniu to dlaczego nie zakazac mordercom- zabjac
                ludzi??


                a nie jest tak? Jest gdzies pozwolenie na zabijanie dla morderców?
                W druga stronę: to może zalegalizujmy i aborcje i morderstwa co? Skoro ktos
                uzna, że ma wystarczajacy powód, to niech zabija, a co?
              • fugasi Re: A co ze spiralą? 23.09.04, 13:29
                ms78 napisała:

                > skoro człowiek powstaje w momencie zaplodnienia to dlaczego istnieje cos
                > takiego jak akt urodzenia a nie akt poczecia?? dlaczego pelne prawa (
                > zameldowanie itp ) sa po urodzeniu??

                Zatem mozna zadusic rekami dziecko w trakcie porodu (bo jeszcze sie nie
                urodzilo). Kiedy tylko wyjdzie glowka i kawalek szyi, to w lapy ja ! A juz w 9-
                miesiacu ciazy - spoko !
                To jest niekonsekwencja prawa polskiego. W USA mordeca zabijajacy kobiete w
                ciazy odpowiada za P-O-D-W-O-J-N-E zabojstwo.

                > kazda kobieta ma prawo decydowac o wlasnym losie.

                O swoim jaknajbardziej. Ale nie o losie innych.

                fugasi
          • fugasi Re: A co ze spiralą? 23.09.04, 13:10
            devil1981 napisała:

            > Aj cholera niedopatrzenie!
            > A tabletki anty? Też w sumie tak !
            > A gumy ze środkiem plemnikobójczym też!
            > Nawet stosunek przerywany bo przecież plemniki lądują tam gdzie nie trzeba i
            > jest mordestwo!
            > A masturbacja?
            > A seks oralny?

            Ile Ty masz lat ? Kompletny brak podstawowych rzeczy na temat rozmnazania sie
            czlowieka. Tyle akurat ile trzeba, zeby pokopulowac. Nie kompromituj wiecej
            siebie i zwolennikow aborcji. Oni usiluja byc racjonalni a tu takie nieuctwo !

            fugasi
        • mika2 Re: A co ze spiralą? 22.09.04, 15:01
          I uważam, że nie powinna być! Sama chciałam sobie załozyc, ale jak sie
          dowiedziałam że jest to środek wczesnoporonny to zrezygnowałam, choć próbowano
          mnie przekonać. Nie założe bo dla mnie to takie samo zabójstwo jak aborcja.
          Pozostaje jeszcze tyle srodków antykoncepcyjnych, że nie rozumiem problemu.
          • oyate Więc dlaczego aborcja nie a spirala tak? 22.09.04, 15:04
            • mika2 Re: Więc dlaczego aborcja nie a spirala tak? 22.09.04, 15:31
              Nie wiem kto i dlaczego zaakceptował spiralę. Trudno, stało się. Całe szczęście
              nie ma przymusu jej stosowania. Zreszta żadna różnica czy cos jest legalne czy
              nie (spirala, aborcja, morderstwo) - jak ktos bedzie chciał to i tak to zrobi.
              Ale chyba są wazniejsze rzeczy w kraju niż rozwodzenie sie nad takimi
              sprawami...
      • mika2 Re: słuchacie radiowej 3??? szok! 22.09.04, 15:18
        Dlatego ja napisałam, że pomimo przeszkód urodziłabym to dziecko (chodzi mi o
        gwałt), ale nie wiem czy byłabym w stanie je wychować (choć wydaje mi się, że
        nie da się niekochac własnego dziecka). Ale jest tyle ludzi czekających na
        adopcje noworodków...
    • devil1981 Kto powinien o aborcji mówic????? 22.09.04, 14:13
      Przede wszystkim kobiety, poza tym lekarze ginekolodzy, seksuolodzy,
      psycholodzy a nie księża i politycy ! To po pierwsze!!!!
      • oyate POPIERAM!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 22.09.04, 14:14
    • devil1981 Re: Posumowując to 22.09.04, 14:17
      wolałabym usunąć niż oddać do domu dziecka...
      • michiko Re: Posumowując to 22.09.04, 14:18
        ja tez
        • devil1981 Re: Posumowując to -dalszy ciąg podsumowań 22.09.04, 14:21
          dlatego dobrze że mimo całej ciemnoty naszego kraju mamy te możliwości -
          samostanowienia o sobie, swojej ciązy itp. Mimo wszystko mamy.
          Choć aborcji za przyjemność nie uważam i nikomu nie życzę -sobie również, nie
          uważam jej również za środek antykocepcji.
          Uważam że lepiej jest jednak usunąć niż : urodzić oddać, urodzić chore, urodzić
          w biedzie i nie mieć co dać dziecku jeść i nie móc zapewnić mu odpowiednich
          warunków rozwoju.
          • mika2 Re: Posumowując to -dalszy ciąg podsumowań 22.09.04, 15:37
            devil1981 napisała:

            > dlatego dobrze że mimo całej ciemnoty naszego kraju

            dla mnie to Ty jestes osoba, która jest częścią tej ciemnoty


            > Uważam że lepiej jest jednak usunąć niż : urodzić oddać, urodzić chore,
            urodzić w biedzie i nie mieć co dać dziecku jeść i nie móc zapewnić mu
            odpowiednich warunków rozwoju.


            Są różne osrodki pomocy, rodzice adopcyjni - one po coś powstają. A może
            dokonujmy aborcji, bo nie starczy nam na nauke pływania dla dziecka, co?



        • wiktorynka007 Re: Posumowując to no właśnie podsumowując 22.09.04, 14:25
          Spójrzcie, że od jakiegoś czasu do tego wątku dopisujecie się tylko WY devil,
          oyale, michiko - nikt więcej nie chce nawet z Wami wymieniać poglądów.
          Towarzystwo wzajemnej adoracji. Gratulacje
          • oyate Re: Posumowując to no właśnie podsumowując 22.09.04, 14:25
            zAZDROŚCISZ? Ty jednak się dopisujesz.
            • ligia76 Re: Posumowując to .. myślenie jednak boli :-( 24.09.04, 09:47

              Ligia
              • ligia76 Re: Posumowując to .. myślenie jednak boli :-( 24.09.04, 09:48

                to miało być na końu wątku, oyate to nie jest do Ciebie.

                Ligia
                • chocolaterie do Berka 24.09.04, 10:25
                  nie czytałam wszystkich wpisów, właśnie się chciałam wypowiedzieć, ale trafiłam
                  na Twój post i już nie mam potrzeby nic pisać.
                  Chcę tylko powiedzieć, że właśnie tak myślę.

                  Uśmiecham się więc do Ciebie wirtualniesmile

          • michiko i ty tez sie dopisujesz 22.09.04, 14:27
            i zo toba tez nie chca gadac
          • devil1981 Re: Posumowując to no właśnie podsumowując 22.09.04, 14:28
            No i co ? Mi tam to nie przeszkadza że jest ty tylko michiko i oyate.
            Moze Ty masz z tym jakiś problem ?
          • oyate A co z sakada, mik5... 22.09.04, 14:28
            umasumak, iwles, kubusala?
            • malgosia87 Re: do michiko 22.09.04, 14:32
              Michiko napisała
              >.ślub brałam bo tak sobie życzyła rodzina mojego małzonka mnie szczerze powiem
              >interesował tylko suknia, i cała reszta tej imprezy
              >co do przysięgi to przysiega odbiegała od standartowej formułki ....
              >i dzieko mam jedno z wyboru....... a klecha jak był po kolędzie to sie czepił
              >ze tylko jedno. Nich sie cieszy ze mam jedno .... czarny jeden

              A czemu klechę po koledzie przyjmujesz? Chyba nie ma obowiązku nawet jak ktoś ma
              ślub kościelny, czy twoje postępowanie to nie hipokryzja?
              • mika2 DOKŁADNIE !!! N/T 22.09.04, 15:39
      • mika2 Re: Posumowując to 22.09.04, 15:33
        Przykre, bo znam osoby z domu dziecka. Mój kuzyn tam sie wychował - teraz ma
        ponad 30-tke, żone, dziecko, buduje dom...ma zycie, które zostało by mu
        odebrane gdybyś to ty była jego matkąsad
    • mik5 A co z mik5? - podsumowanie 22.09.04, 14:34
      tak czytam i czytam i przyszła mi do głowy przerażająca myśl: za aborcją
      głosują te kobiety, które albo nie wiedzą o czym mówią (np.chyba devil 1981-
      sorry), albo bardzo dobrze wiedzą (michiko).
      Przeciw są te, które nie potrafiłyby tego zrobić, wiec i innym nie chca na to
      pozwolić.
      Ja nie potrafiłabym.
      • sakada Re: A co z mik5? - podsumowanie 22.09.04, 14:37
        Ja chyba wiem mniej więcej - jestem matką, sama nie potrafiłabym tego zrobić
        jednak uważam, że inne kobiety powinny mieć prawo wyboru. Chyba się więc do
        Twojego podziału nie kwalifikuję.
        • mik5 Re: A co z mik5? - podsumowanie 22.09.04, 15:01
          A ja wolałabym, żeby mówiło się nie o "legalizacji aborcji", tylko
          o "dopuszczalności aborcji"
      • oyate Ja jestem za do 8tc ale 22.09.04, 14:39
        nie wiem czy sama bym umiała to zrobić.Kocham dzieci dlatego wolę, jak są
        zabijane do 8tc niż potem po urodzeniu!!
        • mika2 Re: Ja jestem za do 8tc ale 22.09.04, 15:41
          Nie powinno się w ogóle zabijać!
          • oyate Re: Ja jestem za do 8tc ale 23.09.04, 08:06
            Ale lepiej zabić zygotę niż dziecko po urodzeniu, albo zostawić je na pastwę
            losu.
            • michiko popieram!!! 23.09.04, 08:16
            • mika2 Re: Ja jestem za do 8tc ale 23.09.04, 10:43
              O czym ty piszesz?! smierć i morderstwo jest jedna. Czemu z góry zakładasz, że
              dziecko i tak zostanie zabite, porzucone. Może zamiast zajmować się aborcją
              niech zajmą się uświadamianiem ludzi, że matka może oddać dziecko, zostawić w
              szpitalu skoro go nie chce. Albo podwiązują jajniki kobietom, które nie chcą
              mieć dzieci - wtedy nie bedą musiały dokonywac aborcji jak wpadną.
              • oyate Re: Ja jestem za do 8tc ale 24.09.04, 08:22
                hahaha!!! Te kobiety doskonale wiedzą, że można zostawić dziecko w szpitalu.
                Wolą jednak je zabić w zarodku niż urodzić i oddać. Nie piszę, że to jest dobre
                ale proszę nie pisz, że te kobiety nie wiedzą, że można oddać dziecko. Wiedzą,
                ale nie chcą, wstydzą się (u nas nadal jest to temat tabu).
      • michiko wiem bardzo dobrze 22.09.04, 14:39
        i dlatego jestem za legalizacją aborcji
      • malgosiek2 Re: A co z mik5? - podsumowanie 22.09.04, 14:59
        Witam
        Opowiem historyjkę trochę odbiegającą od tematu,ale mniej więcej w tym
        klimacie.Pracowałam w klinice na patologii ciąży i leżała pacjentka chora na
        czerniaka złośliwego i tym nic nie wiedziała bo rodzina zabroniła jej mówic bo
        by tą ciąże usunęła i zaczęła by się leczyc(leczenie oczywiście by nic nie dało)
        i dlatego matka dziewczyny i jej mąż postanowili,że ma urodzic dziecko by
        została po niej cząstka jej samej.Dawałyśmy co 8 godz. silne leki p/bólowe
        wkłucie centralne założone przez anastezjologa,nie chodziła(popękane stawy
        kolanowe)pytała się nas (personelu)co jej dolega,a my nie mogłyśmy jej
        powiedzięc.Kobieta zmarła 2-3 mies. po porodzie.Ja się natomiast pytam KTO MIAŁ
        PRAWO TAK ZA NIĄ ZADECYDOWAC chyba nikt.Więc niech każdy decyduje za siebie,a
        nie za innych.Tego sporu-odnośnie aborcji- nigdy się nie uzyska kompromisu.Nie
        w naszym kraju.Może by ta kobieta na tyle by się wyleczyła,że mogła by miec
        dziecko i dalej życ ,ale nikt jej nie dał PRAWA WYBORU i to jest dla mnie
        koszmarem.Na pewno by przerwała ciąże,ale z nadzeiją na wyleczenie i normalne
        życie dalej.Te co są przeciw aborcji też niech wyciągą wnioski.Nie
        uszczęśliwiajmy nikogo na siłę.Ale się rozpisałam może nie całkiem na temat ale
        zawsze obok.Małgorzata
        • michiko a rodzina to pewnie gorliwi katolicy?? 22.09.04, 15:05
          obrzydliwosc tacy ludzie ...jak można
          • malgosiek2 Re: a rodzina to pewnie gorliwi katolicy?? 22.09.04, 15:10
            Nie wiem nie interesowałam sie tym.Zresztą mnie nie wolno wnikac w takie sprawy-
            poszanowanie godności innych ,ale tylko odnośnie pracy w szpitalu ,bo poza to
            już inna sprwa.Małgorzata
        • oyate W jakim Ty szpitalu pracowałaś!!!!! 22.09.04, 15:12
          że pacjentce nie powiedziano prawdy?!!Przecież to ona decyduje o tym czy chce
          się leczyć czy nie. Jej prawem jest wiedzieć o chorobie!!!!!!
          Przecież nie była ubezwłasnowolniona. Co za Chamstwo!!!!
          • malgosiek2 Re: W jakim Ty szpitalu pracowałaś!!!!! 22.09.04, 15:19
            No cóż teoria sobie ,a życie sobie dalej biegnie.Zresztą tak jest w większości
            szpitali w całej Polsce,że rodzina nie życzy sobie by do końca mówic choremu w
            jakim jest naprawdę stanie-mówię o różnych oddziałach
            • aniael Re: W jakim Ty szpitalu pracowałaś!!!!! 22.09.04, 15:43
              Trochę trudno mi w to uwierzyć, ale jeśli tak było, to wina personelu a nie
              rodziny. Pacjent ma swoje prawa i stoi tam jak wół, że ma prawo do informacji.
              • malgosiek2 Re: W jakim Ty szpitalu pracowałaś!!!!! 22.09.04, 17:32
                Jak zwykle ZAWSZE WINA PERSONELU bo jakżesz mogłobyc inaczej.Czy w to wierzysz
                czy nie to Twoja sprawa.Tylko rodzina uważa,że ma prawo do wszystkiego. ZAWSZE
                PRESONEL WINNY WSZYSTKIEMU NIKT INNY.Małgorzata
                • aniael Re: W jakim Ty szpitalu pracowałaś!!!!! 22.09.04, 18:41
                  Sama moja droga jestem pielęgniarką i prawa pacjenta znam. I nie krzycz, bo to
                  nie jest kulturalne. Podałaś taki przykład, uważam, że chybiony i tyle.
              • hancik5 Re: W jakim Ty szpitalu pracowałaś!!!!! 23.09.04, 08:28
                Dwa razy poroniłam.
                Raz w 8 tygodniu.
                Drugi raz w 10 tygodniu.
                Jeżeli to nie były moje dzieci, to kto ??
                Tkanki, galareta ?
                Nie, biły im serduszka... Widziałam je...

                Ciemnogród to ten kto twierdzi, że można ciążę usuwać.

                Ciemnogród to ten kto tweirdzi,że można żyć jak się chce.

                Odpowiedzialny człowiek zna konsekwencje swojego postępowania.
                Tak jak nie można zalegalizować kradzieży i morderstw (mimo ich częstego
                występowania) tak samo nie można zalegalizować aborcji.

                Pozdrawiam
    • kingaolsz Re: słuchacie radiowej 3??? szok! 22.09.04, 14:46
      Jestem za daniem kobietom wyboru.
      Znalam kobiete, ktora nie usunela pomimo, ze nienawidzila dziecka od poczecia i
      wierzcie mi to dziecko przezywalo koszmar... nie rozumiem po co rodzic i
      katowac. Dla zasady? Albo zeby zostawic w pociagowym kiblu... ?
      Po drugie znam kobiety, ktore ksiedzu nogi caluja, lamia plyty Piersi z
      piosenka "Zchn zbliza sie" a 3 skrobanki na boku za soba. I mam coraz wieksze
      wrazenie ze katolicy to hipokryci... jak te babcie co w kosciele krzyzem, a za
      drzwiami nienawidza bliznich jak tylko potrafia... ksiedza pedofile... ech
      szkoda slow

      W kazdym razie ja dalabym wybor. Sama nie bylam w sytuacji kiedy bylabym
      zmuszona i ciesze sie niezmiernie, ale gdybym musiala to bym usunela.

      Kinga
      • michiko tak najgoresz są babcie 22.09.04, 14:51
        kolatorki. co nawet piwnicznemu kotu nie przepuszcza a co mowić o innych
        sprawach
        • aniael Re: Michiko nie odpowiedziałaś Małgosi 22.09.04, 14:58
          Zwracam na to uwagę, bo wyjęła mi pytanie z ust. Nie wiem skąd w Tobie tyle
          agresji dla katolików, nietolerancji dla osób wierzących, nie moja to sprawa.
          Ale skoro mówisz, że katolicy są obłudni, to czemu sama w tym, celujesz?
          Przyjmujesz księdza w domu i ziejesz do niego nienawiścią??? Komu chciałaś
          pokazać, że jesteś katoliczką? To już dla mnie szczyt obłudy.
          • michiko odpowiadam 22.09.04, 15:01
            księdza przyjmował moj małżonek nie ja.... ja byłam obecna ale wisiało mi to.
            zachowywałm sie uprzejmie do momentu kiedy usiłował wejsc z butami w moje zycie
            • malgosia87 Re: odpowiadam 22.09.04, 15:17
              Oj to wam nie zazdroszczę, mąż katolik i żona ateiska w dodatku nienawidząca
              kleru (jako zbiorowosci), jak wy się dogadujecie?
              • michiko Re: odpowiadam 22.09.04, 15:18
                jak cywilizowani ludzie.
                • malgosia87 Re: to znaczy 22.09.04, 15:24

                  ty idziesz na ustepstwa a na forum możesz sobie poszalec, tak przynajmniej
                  wynika z twich postów.
      • malgosia87 Re: słuchacie radiowej 3??? szok! 22.09.04, 14:54
        Kingaolsz napisała
        Po drugie znam kobiety, ktore ksiedzu nogi caluja, lamia plyty Piersi z
        > piosenka "Zchn zbliza sie" a 3 skrobanki na boku za soba. I mam coraz wieksze
        > wrazenie ze katolicy to hipokryci... jak te babcie co w kosciele krzyzem, a za
        > drzwiami nienawidza bliznich jak tylko potrafia...

        Albo slub koscielny biorą, księdza po kolędzie przyjmują, prawda michiko?






        z nienawisci do kleru ażz kipią

        • michiko bo.. 22.09.04, 15:03
          kler to jest dopiero zakłąmany i obłudny. Ale zdarzaja sie księza z powołania
          szkoda ze ich ejst tak niewielu
          • aniael Re: bo.. 22.09.04, 15:10
            Jeszcze doczytałam, że byłaś na imprezie opłatkowej, że obowiązek, no ciekawie
            to brzmi w Twoich ustachsmile
            • michiko no i co 22.09.04, 15:11
              to miałam nie być zakaz jakis dla tych które dokonały aborcji?? bo nie rozumiem
              • aniael Re: no i co 22.09.04, 15:15
                Nie, zakazów nie ma dla nikogo, ale w sytuacji, gdy ktoś się deklaruje jako
                niewierzący a uczestniczy w tego typu imprezach, to jest to dla mnie dziwne.
                • michiko przepraszam nie zdelkarowałam sie 22.09.04, 15:18
                  jako niewierzaca. Wierzę w Boga a nie w KK i jego ceremoniały jak dla mnie to
                  wyciaganie kasy z wiernych
                  Przypomnij soebi opowiesc o setniku i jego chorym słudze i to co powiedział do
                  Jezusa a zrozumiesz co mam na mysli
                  • aniael Re: przepraszam nie zdelkarowałam sie 22.09.04, 15:24
                    Ano, to przepraszam, wydawało mi się, że pisałaś iż nie żyjesz zgodnie z
                    dekalogiem, co dla mnie jednoznaczne jest z postawą niewierzącą. Ale może to
                    ktoś inny pisał. Bo jednak dekalog jest jeden - niezależnie od wyznania i
                    niezależnie od wiary. To zresztą kodeks norm etycznych nawet dla niewierzących.
                    Pozdrawiam
                • oyate Dlaczego dziwne? 22.09.04, 15:20
                  Ja też jestem niewierząca. Ale mój mąż jest katolikiem i dzieci też chcemy
                  wychować na katolików (same w przyszłości podejmą decyzję czy chcą wytrwać w
                  tej wierze). I one chodzą do kościoła (zresztą dla nich ostatnio byłam z nimi),
                  księdza mogę przyjąć dla rodziny ale np. (jak u mojej cioci w zeszłym roku) nie
                  całowałam krzyża, nie przyjmuję opłatka itp.
                  Ale chcę aby dzieci wyrosły w wierze. Czy to źle?
                  • aniael Re: Dlaczego dziwne? 22.09.04, 15:30
                    Nie, nie jest to źle, tyle, że gdy ktoś zieje nienawiścią do katolików, to
                    wątpliwe, by wychował dzieci w tym wyznaniu. No ale to nie do Ciebie, bo nie
                    wiem jaki masz do tego stosunek. W oczy rzuciła mi się głównie nietolerancja
                    Michiko w stosunku do katolików.
                    Pozdrawiam
    • devil1981 Najgorsze co może byc to katolicki brak tolerancji 22.09.04, 15:09
      • michiko Re: Najgorsze co może byc to katolicki brak toler 22.09.04, 15:11
        tak. Ale katolikom sie wydaje ze sa naj naj naj... i np jak wyjda z koscioła to
        obmówia wszystkich sąsiadów po kolei. Doniosa proboszczowi co i jak kiedy
        przyjdzie po kolędzie . fuj obrzydliwi
        • aniael Re: Najgorsze co może byc to katolicki brak toler 22.09.04, 15:17
          michiko napisała:

          > tak. Ale katolikom sie wydaje ze sa naj naj naj... i np jak wyjda z koscioła
          to
          >
          > obmówia wszystkich sąsiadów po kolei. Doniosa proboszczowi co i jak kiedy
          > przyjdzie po kolędzie . fuj obrzydliwi


          Widzisz, przyganiał kocioł garnkowi. Najlepiej wrzucić wszystkich katolików do
          wora z napisem "obłuda". Stereotypowe i płytkie. A Ty się uważasz za
          tolerancyjną? Bo z takim potokiem jadu i nienawiści dawno się nie spotkałam.
          • michiko Re: Najgorsze co może byc to katolicki brak toler 22.09.04, 15:19
            to twoj problem
            • aniael Re: Najgorsze co może byc to katolicki brak toler 22.09.04, 15:26
              Chyba mnie nie zrozumiałaś, albo ja nie rozumiem. Stwierdziłam tylko fakt, nie
              powiedziałam, że to dla mnie problem.
        • mika2 Re: Najgorsze co może byc to katolicki brak toler 22.09.04, 16:03
          Daltego nie chodzę do kościoła. Czy jestem katoliczka - trudno powiedzieć.
          Wierze w Boga, 10 przykazań - tego jestem pewna!
    • mik5 Re: słuchacie radiowej 3??? szok! 22.09.04, 15:26
      Tolerancji to chyba najbardziej brak autorce wątku. Oraz kultury.
      Przepraszam cie michiko, ale z toba się po prostu nie da dyskutowac, bo zamiast
      argumentami walisz po oczach antykomplementami.
    • anfido Re: słuchacie radiowej 3??? szok! 22.09.04, 17:42
      Przeczytałam cały wątek i ...
      No właśnie . Trudno mi zebrać myśli w słowa, ale spróbuję.

      Należałam do osób, które są za aborcją, ale sama bym tego nie zrobiła.
      Moje zdanie zmieniłam, gdy urodziłam drugiego synka. Urodził się z poważną wadą
      serca. Będzie żył, bo są na to już sposoby. Jednak jakieś 10 lat temu nie
      miałby żadnych szans. Dlatego, gdybym miła urodzić dziecko z góry skazane na
      cierpienia i śmierć - usunęłabym ciążę. Ale tylko w takim przypadku.

      Każdy ma prawo do swojego zdania i nie neguję wypowiedzi żadnej z Was.

      Jeżeli chodzi o wkładki antykoncepcyjne mamy już do wyboru dwa ich rodzaje.
      Wczesnoporonną (miedzianą) i wkładkę wydzielającą hormony, które nie
      dopuszczają do zapłodnienia.

      Z ostatnich badań instytucji unijnych wynika, że w Polsce przeprowadza się od
      200tys. do 600 tys. aborcji rocznie !!!!!!!!!!!!
      To dopiero jest szok. Nie będę wymieniać powodów takiej sytuacji, chociaż kilka
      od razu bym znalazła, ale należałoby się zastanowić co w głównej mierze popycha
      kobiety do tego czynu. Jest nim BIEDA. Szczerze trzeba przyznać, że w naszym
      kraju źle się dzieje. Po prostu większość z nas nie jest w stanie miesięcznie
      wydać 20-35 zł na tabletki antykoncepcyjne. Nie mówiąc o prywatnych wizytach u
      ginekologa (35-150 zł za wizytę), na założenie wkładki ( założenie 150-200 zł,
      sama wkładka 50-400 zł) itp.

      Każda dyskusja na temat aborcji i antykocepcji ma swoich zwolenników i
      przeciwników. Tam gdzie 100 polaków, tam 100 różnych opinii. Tak więc chyba
      nigdy w tej kwestii nie dojdziemy do porozumienia. Zawsze ktoś będzie czuł się
      pokrzywdzony. Dlatego też uważam, że w demoktatycznym kraju każdy musi mieć
      wolny wybór.Zrobi po prostu to na co pozwoli mu jego sumienie.
      • jogo2 Re: dziwna bieda 22.09.04, 23:02
        > To dopiero jest szok. Nie będę wymieniać powodów takiej sytuacji, chociaż
        kilka
        >
        > od razu bym znalazła, ale należałoby się zastanowić co w głównej mierze
        popycha
        >
        > kobiety do tego czynu. Jest nim BIEDA. Szczerze trzeba przyznać, że w naszym
        > kraju źle się dzieje. Po prostu większość z nas nie jest w stanie miesięcznie
        > wydać 20-35 zł na tabletki antykoncepcyjne. Nie mówiąc o prywatnych wizytach
        u
        > ginekologa (35-150 zł za wizytę), na założenie wkładki ( założenie 150-200
        zł,
        > sama wkładka 50-400 zł) itp.

        No jasne, a potem z tej biedy są w stanie wywalić kilka tysięcy na stół za
        aborcję, bo poniżej tysiąca cena tej usługi to chyba nie schodzi, chyba że
        agrafką, co.

        Poza tym do ginekologa nie trzeba chodzić prywatnie. Państwowy też pomoże nie
        zajść w ciążę, więc jeżeli to ma być powód, to nie przesadzajmy. To samo się
        tyczy wkładek, nie tylko wkładka chroni przed zajściem w ciążę. Idąc dalej tym
        tropem, niektóre co to nie mają na środki anty, mają na papierosy i piwo, i co
        też im współczuć tej biedy? Co, palą bo muszą i piją bo muszą? Biedactwa.

        Co do całej dyskusji - nie tylko katolicyzm miewa prostacką gębę.

        Pozdrawiam,

        Jogo

        • oyate Re: dziwna bieda 23.09.04, 08:19
          Ja tylko dodam, że niektóre kobiety żeby usunąć ciąże pożyczają kasę, a potem
          długimi miesiącami ją spłacają. Albo partnerzy dają im na aborcje, bo mają kasę
          ale nie chcą łożyć na dziecko. Tylko wtedy dziwiła bym się matce, że usunęła.
          Zawsze są alimenty.
    • hancik5 Re: słuchacie radiowej 3??? szok! 23.09.04, 08:30
      Dwa razy poroniłam.
      Raz w 8 tygodniu.
      Drugi raz w 10 tygodniu.
      Jeżeli to nie były moje dzieci, to kto ??
      Tkanki, galareta ?
      Nie, biły im serduszka... Widziałam je...

      Ciemnogród to ten kto twierdzi, że można ciążę usuwać.

      Ciemnogród to ten kto tweirdzi,że można żyć jak się chce.

      Odpowiedzialny człowiek zna konsekwencje swojego postępowania.
      Tak jak nie można zalegalizować kradzieży i morderstw (mimo ich częstego
      występowania) tak samo nie można zalegalizować aborcji.

      Pozdrawiam
      • fiszerowa Re: słuchacie radiowej 3??? szok! 23.09.04, 08:52
        Ja swoje dzieci widzialam gdy byly 48-godzinnymi blastocystami skladajacymi sie
        z osmiu komorek. I od poczatku nie mialam watpliwosci to sa moje dzieci.
        Widzialam dzisiecioro. Mam jedno z krwi i kosci. Ma teraz dwa lata. Jednak nie
        rozpaczam po stracie tamtych...
        Jednak zdrowy rozsadek podpowiada mi, ze nie kazdy ma moja optyke i nie kazdy w
        zaplodnionej komorce widzi dziecko. Nie kazdy widzi dziecko w osmiotygodniowym
        plodzie... Zdrowy rozsadek podpowiada mi tez, ze zamiast sprowadzac aborcje do
        podziemia, pakowac kase do prywatnych kieszeni i ponizac kobiety ktore i tak
        maja juz za swoje... lepiej aborcje zalegalizowac.
        Oczywiscie najwazniejsza jest profilaktyka i uswiadomienie, jednak nie mozna
        decydowac za kobiete! To ona powinna zadecydowac.
        Mysle, ze problemy aborcji i szeroko pojetej etyki w medycynie zabrnely troche
        w slepy zaulek. Same zakazy i zadnej alternatywy. Aborcja nie, ale i
        antykoncepcja i uswiadomienie tez nie... Aborcja nie, ale i badania prenatalne
        i leczenie dzieci w lonie matki tez nie... Aborcja nie, ale pomoc samotnym
        matkom i wspomaganie i momoc rodzinom dzieci chorych nieuleczalnie tez nie...
        Aborcja nie i pomoc rodzinom nieplodnym i wspomaganie leczenia nieplodnosci tez
        nie...

        oprocz bialego i czarnego jest jeszcze tyle szarosci...

        pozdrawiam
        Fiszerowa
        • oyate Re: słuchacie radiowej 3??? szok! 23.09.04, 09:21
          Nie wiedziałam jak to ująć ale Ty trafiłaś w 10!!
          • hancik5 Re: słuchacie radiowej 3??? szok! 23.09.04, 09:48
            Oczywiście, że są różne odcienie szarości, jak najbardziej się zgadzam. Ale
            chodzi mi o co innego.
            Czasem zrozpaczona żona zabije męża tyrana. Ja nie dałabym jej kary, ale czy z
            tego powodu morderstwo powinno być dopuszcalne, że istnieją mężowie znęcający
            się nad żonami i wielu innych ludzi-potworów ?

            Czasem kradzież jest z głodu. Ale czy dlatego kradzież powinna być
            zalegalizowana ? Nie, ale inaczej powinny być takie sytuacje oceniane.

            Tak samo matka zdokonująca aborcji w tragicznej sytuacji finansowej nie powinna
            być osądzana, ale nie znaczy to, że aborcja powinna być zalegalizowana.

            Aborcja nie powinna być zalegalizowana, bo straci wtedy życie tysiące dzieci,
            które mogłyby się narodzić i które mogłyby dobrze przeżyć swoje życie albo w
            rodzinach naturalnych (matka często po początkowym szoku bardzo kocha swoje
            dziecko) albo w rodzinach adopcyjnych, a jest ich wiele. Dwie pary spośród moich
            bliskich adoptowało dzieci i cieszą się, że ich matki pozwoliły im się narodzić.
            Pozdrawiam
            • malgosia87 Re: aborcja aborcji nie równa 23.09.04, 10:28

              • malgosia87 Re: aborcja aborcji nie równa 23.09.04, 10:36
                Za szybko poszło sorrki


                Masz rację hancik, podobnie nie można postawić znaku = pomiedzy aborcja na
                zyczenie (pozbyciem się kłopotu) a dramatycznym wyborem między zyciem matki a
                zyciem dziecka, między zabiciem dla pieniędzy a zabiciem we własnej obronie,
                przynajmniej jeżeli mierzyć ziemską miarą.

                Pozdrawiam,
                Małgosia

                • malgosia87 Re: aborcja aborcji nie równa 23.09.04, 10:45
                  A jeszcze, o ile się nie mylę to obecna ustawa, o ile byłaby przestrzegana,
                  daje własnie w tych dramatycznych przypadkach, prawo wyboru kobiecie i naprawde
                  nie widzę potrzeby jej zmiany; natomiast jestem bardzo ZA propagowaniem
                  antykoncepcji a takze za daniem kobietom prawa do steryzlizacji na życzenie.
      • mika2 Re: słuchacie radiowej 3??? szok! 23.09.04, 10:46
        Lepiej bym tego nie ujęła.
      • ula_max ABORCJA - wolny wybór czy aby napewno?! 23.09.04, 11:53
        Wszystkie zwolenniczki zalegalizowania aborcji twierdzą, że da im to wolny
        wybór, że one mają prawo decydowania o swoim ciele i życiu. Czy aby napewno?
        Przecież twierdzą że bez względu na to czy aborcja jest legalana czy nie i tak
        to zrobią jak będą chciały, istnieje wszak aborcyjne podziemie. Skoro tak, to
        po co ta dyskusja o wolnym wyborze. A moze chodzi o uspokojenie własnego
        sumienia: "przecież aborcja jest legalna, a jak jest legalna to ja to mogę
        zrobić, mam społeczne przyzwolenie, nie będę wytykana palcami, lepiej będę się
        czuła, mogę z tym żyć, nie zabiłam swojego dziecka, jestem jedną z wielu!!!".
        To egoizm a nie wolność wyboru. Kłamstwo i mydlenie oczu, oszukiwanie samej
        siebie!
        • ligia76 Re: ABORCJA - wolny wybór czy aby napewno?! 23.09.04, 12:49
          ula_max masz rację.
          Osobicie jestem przeciwna aborcji, ale nie wnikam w to czy ma być legalna, czy też nie, ponieważ jak ktoś się uprze i chce usunąć ciążę, to i tak to zrobi i nie przeszkodzą mu w tym żadne przepisy.

          Jednego jestem pewna, jesli aborcja będzie legalna to musi być płatna.

          Nie życzę sobie, aby z moich podatków zabijano nienarodzone dzieci.
          A co do dyskusji, czy płód to dziecko, czy też nie, to uważam ją za bezsensowną, nie spotkałam się jeszcze nigdy z sytuacją, w której z ciąży (ludzkiej) urodził się np. mały słonik, czy też mały pajączek.

          Pozdrowienia
          Ligia
    • fugasi Re: słuchacie radiowej 3??? szok! 23.09.04, 11:42
      michiko napisała:

      > nastepny temat !!!!!! i nastepni madrzy sie wypowiadaja. Jako kobieta mam
      > prawo do samostanowienia o mojej d.....

      O swojej d... - tak. O d... innego czlowieka - nie.

      fugasi
      • michiko fugasi 23.09.04, 12:53
        maiłam na myśli prawo do aborcji. Nikt nie ma prawa wtracać sie do niej. MOje
        ciało, moja ciąża i moja decyzja co z nią zrobię!!!
    • mik5 Aborcja legalna ale płatna 23.09.04, 13:30
      Jestem za.
      • lulek71 Re: Aborcja legalna ale płatna 23.09.04, 13:54
        Jestem za.Zgadzam się z niektórymi,że aborcja musi byc legalna i bezpłatna.A
        dlaczego?Dlatego,że jak widzę matki co mają siedmioro dzieci i każde z nich w
        domu dziecka a ona z ósmym w ciąży to jak trzeba będzie płacic to ona woli
        urodzic i znowu oddac.Albo matki co maja kilkoro dzieci i każde z nich
        brudne,głodne,obsmarkane to jak ona zapłaci za usunięcie jak ona na chleb nie
        ma?
        Mówienie,że nie życzę sobie finansowania tego z moich podatków jest
        głupie.Lepiej z naszych podatków finansujmy podróże np.szanownych posłów.
        Aborcja zawsze istniała i będzie istniec a żeby było śmieszniej to kobiety
        biedne stanowią ułamek usuwających.Nikt nie będzie decydował o mojej d...jak
        pisała Michiko a w szczególności LPR!!!!!!!
        • michiko brawo kolejny 23.09.04, 13:59
          głos odwagi.
          sczególnie jakis oszołom z LPR np, Giertych nie bedzie decydował. ten koleś z
          duża głowa wysłaby najchetniej na stos wszystkich którzy nie maja takich
          pogladów jak on.
          Jak tak dalej pojdzie to bedziemy mieli państwo wyznaniowe.
          jejku trzeba sie szykowac do ewakuacji
          KOBIETY POWINNY MIEĆ PRAWO DO WYBORU - ABORCJA CZY POSIADANIE DZIECKA
          • ligia76 Re: brawo kolejny 23.09.04, 14:01
            michiko zwołaj załogę i idź pod sejm.

            Ligia
        • malgosia87 Re: Aborcja legalna ale płatna 23.09.04, 14:03
          Lulek71 dlaczego nie napiszesz wprost jestem za morderstwem, po co dorabiasz do
          tego ideologię? I co w tym smiesznego, że biedne kobiety stanowia ułamek
          usuwających a w ogole to skad takie dane i co jest wyznacznikime biedy?
          AA i jeszcze do michiki ponawiam, ile znasz matek-krolic rodzacych jak każe
          klecha z ambony i jaka liczba dzieci nadaje taki "tytuł"
          • lulek71 do małgosi 23.09.04, 14:17
            Od kiedy aborcja jest morderstwem?
            Ja wyrażam chłody osąd bo nigdy nie poroniłam ani nie usunęłam ale jeśli trzeba
            by było jestem za.
            Ty widocznie należysz do innej opcji czyli "ile bóg da"-teraz wiadomo skąd są
            domy dziecka,kolejki w ośrodkach pomocy społecznej no i porzucone noworodki.
            Dziewczyno- są kobiety które usuną i nkt im w tym nie przeszkodzi nawet ustawa
            dzięki której teraz ginekolodzy jeżdzą mercedesami.Mamy 21 wiek i pamietasz
            zapewne co działo się we Władysławowie jak przypłynął statek-klinika?
            Było mi wsyd za te dewotki kościelne i chłopów z młodzieży wszechpolskiej.
            Oni nie będą decydowac o moim i innych życiu.Jesteś napewno młoda,życie przed
            tobą ale jak ma się czuc młoda dziewczyna u której stwierdzono wadę płodu???
            Wiesz jakie mamy "sztaby"chętnych lekarzy i pomoc dla chorych dzieci.
            Aborcja to sprawa każdego z osobna a mówienie o kimś ,że jest mordercą bo
            usunął ciąże jest chore.A kim jest człowiek co zamordował 5 ludzi---niewinnym
            psychopatą?
            • malgosia87 Re: do małgosi 23.09.04, 14:28
              lulek71 napisała:
              >Od kiedy aborcja jest morderstwem?
              Od zawsze, jest to celowe pozbawienie zycia czyli co jak nie morderstwo. ale
              aborcja aborcji nie równa pisałam już o tym w obecnym watku, nie chcę się powtarzać

              >Ty widocznie należysz do innej opcji czyli "ile bóg da"-teraz wiadomo skąd są
              > domy dziecka
              Nie, jestem proantykoncepcyjna i dlatego mam jedno dziecko, jestem też za
              sterylizacją na życzenie.

              >Aborcja to sprawa każdego z osobna a mówienie o kimś ,że jest mordercą bo
              > usunął ciąże jest chore.A kim jest człowiek co zamordował 5 ludzi---niewinnym
              > psychopatą?

              też mordercą




        • mik5 Re: Aborcja legalna ale płatna 23.09.04, 14:12
          Skoro jest tak jak piszesz, że nie usuwają głównie najbiedniejsze, to tym
          bardziej powinno byc to płatne. Nie chodzi o podatki, tylko o zalegalizowanie
          istniejącego i nie dającego sie chyba zwalczyć procederu, bez oceniania czy
          jest on moralnie słuszny czy nie. Gdyby aborcja miał byc vezpłatan, to prócz
          legalizacji byłoby to ułatwienie jej dokonania.
          • katjuszka2 Re: Aborcja legalna ale płatna 23.09.04, 14:22
            A najłatwiej to oburzać się znad klawiatury.Drogie panie obrończynie życie
            poczętego,co was obchodzi co druga kobieta robi ze swoim brzuchem?Czy wy wiecie
            w jakiej jest sytuacji?Nie.Czy wy będzie wychowywać niechciane dziecko?Nie.Czy
            wy będziecie musiały dać mu jeść?Nie.Itd,itp. Ktoś napisał,że aborcja to
            łatwizna nie moja droga usunięcie ciązy to jedna z najpoważniejszych decyzji w
            życiu kobiety,jeżeli jest zdecydowana to należy się jej pomoc a nie
            opluwanie.Acha i jeszcze jedno syndrom poaborcyjny beż wątpienia występuje,ale
            tylko u tych kobiet które nie były pewnw czy tego chcą.
            • michiko skoro wszystkie 23.09.04, 14:27
              matki polki i kler tak walcza o ochrone zycia poczetego to niech sie dokładaja
              finansowo matkom na te niechciane dzieci. jezeli zdecyduja sie urodzic i
              wychowywac to niech partycypuja w kosztach
              • joasiiik25 Re: :) 23.09.04, 14:32
                goraca dyskusja...lepsza niz rozmowy w toku
              • fugasi Re: skoro wszystkie 23.09.04, 15:11
                michiko napisała:

                > matki polki i kler tak walcza o ochrone zycia poczetego to niech sie
                dokładaja
                > finansowo matkom na te niechciane dzieci. jezeli zdecyduja sie urodzic i
                > wychowywac to niech partycypuja w kosztach

                Szczyty demagogii. Samoobrona ma na tej liscie mocna reprezentacje.

                fugasi
            • malgosia87 Re: katjuszka2 23.09.04, 14:35
              Katjuszka dziwię się, że własnie ty to piszesz, czy ja myle nicki czy pisałas
              niedawno o..... zresztą sama wiesz o czym.
              I wiesz każdy sam zmaga się z konsekwencjami swoich decyzji
              • katjuszka2 Re: katjuszka2 23.09.04, 14:40
                A dlaczego dziwisz się,że piszę na ten temat.Usunełam ciążę i bardzo tego
                żałuję,do tej pory nie mogę się pozbierać(dlatego wspomniałam o syndromie) ale
                to nie znaczy,że jestem za zakazem aborcji.Niech każda kobieta postępuje zgodnie
                ze swoim sumieniem,njwyżej sama zrobi sobie kuku.Dajmy innym możliwość
                wyboru.Pewnie uważasz,że jestem morderczynią,której nogi z dupy należałoby
                powyrywać.Co?Ukamieniować mnie należy.Ech...
                • malgosia87 Re: katjuszka2 23.09.04, 14:56
                  Nie dziwię że piszesz, tylko w jaki sposób, sama pisałas, że masz wciąz wyrzuty
                  sumienia, że ...... chocby Twój post w innym dzisiejszym wątku i teraz czytam
                  twoją taką jednoznaczną wypowiedź za aborcją, dlatego sie zdziwiłam.
                • fugasi Re: katjuszka2 23.09.04, 15:00
                  katjuszka2 napisała:

                  > A dlaczego dziwisz się,że piszę na ten temat.Usunełam ciążę i bardzo tego
                  > żałuję,do tej pory nie mogę się pozbierać(dlatego wspomniałam o syndromie) ale
                  > to nie znaczy,że jestem za zakazem aborcji.
                  > Niech każda kobieta postępuje zgodni
                  > e
                  > ze swoim sumieniem,njwyżej sama zrobi sobie kuku.

                  To jest chaos myslowy i kompletna niekonsekwencja. Postpilas zgodnie z
                  sumieniem, postulujesz prawo do... to dlaczego "zalujesz do tej pory" ?

                  > Pewnie uważasz,że jestem morderczynią,której nogi z dupy należałoby
                  > powyrywać.Co?Ukamieniować mnie należy.Ech...

                  Nie,a nie powyrywac ani ukamieniowac. Popelnilas blad, nie mialas dostatecznej
                  wiedzy, nie pomysalas, ktos cie oszukal. Ale teraz zalujesz i jednoczesnie
                  chcesz to doswiadczenie "zafundowac" innym. to niezrozumiale.

                  fugasi
                  • michiko ja też 23.09.04, 15:07
                    usunełam ciążę i jestem za jej legalizacją.
                    Nie cierpię na chaos myślowy ani żaden inny. I nie cierpię na syndrom
                    poaborcyjny i nie żałuje gdybym znalazła sie ponownie w takiej sytuacji
                    postąpiłabym dokłądnie tak samo.
                    Postąpiłam zgodnie z sumieniem i jakoś ono mnie nie gryzie i mogę spać w nocy i
                    przeglądam się w lustrze.
                    I w dlaszym ciągu twierdzę ze nikt nie ma prawa do decydowania o mojej osobie -
                    to wolny kraj a ja mam wolną wolę
                    • mika2 Re: ja też 23.09.04, 15:15
                      Ty nie masz sumienia! Jestes dla mnie takim samym złym człowiekiem jak kazdy
                      inny morderca.
                      • michiko nie do ciebie 23.09.04, 16:27
                        nalezy sądzenie mnie jakim jestem człowiekiem. To ze dokonałam zabiegu nie
                        przekresla mnie jako człowieka. I nie uważam sie bie za zła kobietę. Czesto ci
                        co mowią tak o innej osobie sa naprawdę źli.
                        Moze nie widzisz swojego pod nosem tylko cudze pod lasem
                        • mika2 Re: nie do ciebie 23.09.04, 20:28
                          Napisałam wyraźnie „dla mnie jesteś” a nie jesteś. Według mnie ludzie, którzy
                          tak postępują jak ty są źli i mam prawo tak sądzić. Nie przekreślam Ciebie jako
                          człowieka. Żyj sobie jak chcesz tylko już nie zabijaj niewinnych dzieci OK.? To
                          co robisz z własnym życiem mnie nie obchodzi, ale jak ktoś zabija dzieci
                          obchodzi bardzo wielu ludzi i dlatego właśnie uznanie aborcji za legalna nie
                          jest akie łatwe. I całe szczęście!
                          Tak a teraz napisz mi jaka jestem zła, bo jestem przeciw aborcji i zabijaniu
                          niewinnych dzieci. Nie odwracaj kota ogonem! Jak już ktoś napisał – chyba na
                          swoją obronę wybrałaś atak, bo co Ci pozostało…

                          P.S.
                          Każdy popełnia błędy, swoje pod nosem tez widzę, ale nigdy nie zabiłam i nie
                          zabiję, więc co mam odnośnie tej dyskusji widzieć pod nosem?
                    • ligia76 Re: ja też 23.09.04, 16:46
                      Szok.
                      Totalny upadek obyczajów, "chwalenie" się przed rzeszą obcych ludzi, że się usunęło ciążę.
                      Wiem, wiem śpisz spokojnie w nocy i postapiłaś zgodnie ze swoim sumieniem, a na forum sie nie chwalisz, tylko informujesz.

                      Ciekawe, swoją drogą, kiedy na forum pojawi się wątek typu:
                      "Dziś zabiłem (am) trzy osoby, ale zrobiłem (am) to w zgodzie z własnym sumieniem i spać w nocy mogę. Nie potępiajcie mnie, przecież każdy ma prawo mieć własne zdanie, a ja uważam że to nie było morderstwo ..."

                      Ligia
                  • katjuszka2 Re: katjuszka2 23.09.04, 15:12
                    Niczego nikomu nie chcę funduwać.Nie będę krzyczeć NIE ABORCJI bo nie jestem w
                    stanie wziąść na siebie odpowiedzialności za to dziecko,za to co sie później
                    może z nim stać.Teraz rozumiesz?A ja nie postąpiłam zgodnie ze swoim
                    sumieniem,zostałam zaszantażowana,w pewien sposób przymuszona,ale rozumiem,że są
                    kobiety zadowolone ze swojej decyzji.
                    • malgosia87 Re: katjuszka2 23.09.04, 15:21
                      Nikt ci nie kaze brać odpowiedzialności, wystarczy, że będziesz szczera, może to
                      pozwoli uniknąc innym podobnych doświadczeń,

                      >ale rozumiem,że są kobiety zadowolone ze swojej decyzji.
                      Może są ale czy ta świadomośc w czyms ci pomoga
                      • malgosia87 Re: michiko to co z tym dekalogiem 23.09.04, 15:22
                        czekam
                        • katjuszka2 Re: michiko to co z tym dekalogiem 23.09.04, 15:28
                          To tak nie w temacie.Jestem szczera,nie kadzę nikomu jak to świetnie się
                          czuję,jaką czuję ulgę,ostrzegam kobiety,żeby dobrze się zastanowiły,żeby zrobiły
                          to co one chcą a nie to co ktoś im każe zrobić.Ty bronisz zycia poczętego,a nie
                          bierzesz na siebie odpowiedziałności za dzieci urodzone???-bo tak jest łatwiej w
                          końcu to nie ty zostaniesz z niechcianą ciążą,niechcianym dzieckiem,niech ta
                          druga się martwi ty możesz sobie postawić plusik,kolejne życie uratowane.A to co
                          się dalej dzieje z tą kobietą i tym dzieckiem cię nie interesuje w końcu to
                          przecież nie twoja sprawa
                          • malgosia87 Re: michiko to co z tym dekalogiem 23.09.04, 15:46
                            Wiesz co, a skąd wiesz, poki co jeszcze może być róznie w moim życiu jesli
                            chodzi o ciążę, no i mam córkę. Dla mnie aborcja to nie jest środek
                            antykoncepcyjny to odebranie życia i w tym kontekście o tym pisze, a nie
                            infantylnie usnięcie ciąży. Nie mogę też brać na siebie odpowiedzialniości za
                            poczęte zycie czyjegoś dziecka, bo ta odwiedzialność spada na tych którzy je
                            poczeli. ta odpowiedzialnośc jest w/g mnie taka sama, gdy mówimy o 8
                            tygodniowym płodzie czy 8 tygodniowym noworodku.
                            Jestem po raz n-ty to napisze zwolenniczka antykoncepcji a także dobrowolnej
                            sterylizacji.
                            • katjuszka2 Re: michiko to co z tym dekalogiem 23.09.04, 15:54
                              Chyba dla żadnej kobiety nie jest to środek antykoncepcyjny.
    • vaskez DO KOBIET ZABÓJCÓW 23.09.04, 20:42
      Niezbyt mądre Panie (w tym Michiko)- decydujcie sobie o swoich d.... (jak
      napisała to niejaka Michiko -powinno być raczej z małej litery ale co mi tam..)
      ale wcześniej zanim pójdziecie do łóżka z jakimś facetem .... jest tyle środków
      antykoncepcyjnych że ZABEZPIECZYĆ się zawsze można..
      jeśli się nie zabepieczacie to podejmujecie ryzyko że możecie zostać mamami ..
      a wtedy - gdy już do tego dojdzie ... to już nie macie prawa decydować o swojej
      d... (używając słownictwa jednej z Was).. bo powstalo nowe życie..
      bo to tak jakby ktoś Wam powiedział - nie podobasz mi sie , uważam że jesteś
      paskudna albo zużywasz za duzo wody albo za dużo palisz i zanieczyszczasz
      środkwisko etc... i nie masz prawa żyć i Cie bach ...

      Jeśli nie chcecie dziecka.. nic nie stoi na przeszkodzie żeby je oddać w dobre
      ręce ...

      A takie gadanie o swojej d.. darujcie sobie , bo każdy człowiek jest istotą
      rozumną i powinien kontrolowac swoje zachowania - to odróżnia go od zwierzęcia
      bo zwierzęta jak się im nie podoba potomstwo to je zagryzają ...

      a może jesteście zwierzętami?

      ps. dyskusja mi niepotrzebna - to taki "męski punkt widzenia" z Bogiem "na
      horyzoncie" - bez katolicyzmu - bo każda istota ludzka ma prawo do życia...
      tak Wy jak i poczete dzieci - (i niekoniecznie z Wami) ...

      • mamania Re: DO KOBIET ZABÓJCÓW 23.09.04, 21:05
        vaskez napisał:

        >
        > ale wcześniej zanim pójdziecie do łóżka z jakimś facetem .... jest tyle
        środków
        >
        > antykoncepcyjnych że ZABEZPIECZYĆ się zawsze można..
        > jeśli się nie zabepieczacie to podejmujecie ryzyko że możecie zostać
        mamami ..
        > a wtedy - gdy już do tego dojdzie ... to już nie macie prawa decydować o
        swojej
        >
        > d... (używając słownictwa jednej z Was).. bo powstalo nowe życie..

        zastanwawiam sie, skąd to sie bierze, że to własnie faceci wiedzą najlepiej co
        babka bedzie robiła ze swoją d... czy D.. a niech sobie pisze swoją D wielką
        litera jak słowo ojczyzna, własnie co ci do jej D...?
        ciekawe, że kobiety sa dużo mniej radykalne w swoich opiniach, pomijając
        niektóre skrajne (czy to w jedna czy drugą strone)
        jak łatwo jest komuś, kogo rozrodczość kończy sie na wytrysku oceniać osądzać
        nakazywać


        > bo to tak jakby ktoś Wam powiedział - nie podobasz mi sie , uważam że jesteś
        > paskudna albo zużywasz za duzo wody albo za dużo palisz i zanieczyszczasz
        > środkwisko etc... i nie masz prawa żyć i Cie bach ...

        a to jest tania demagogia, nie chce mi sie nawet podejmować tak głupich
        argumentów
        napisze tylko - to nie jest to samo

        > Jeśli nie chcecie dziecka.. nic nie stoi na przeszkodzie żeby je oddać w
        dobre
        > ręce ...

        no pewnie, to tak hops nosic potem w potwornych cierpieniach rodzic a potem
        oddac dziecko, daruj sobie takie porady wujku dobra rada
        a jeśli powodem tak dramatycznej decyzji (myślę tu o aborcji jest własnie
        obszernie juz tu omawiany gwałt, problemy zdrowotne, czy duze ryzyko dla matki)
        to weź sobie noś i ródź, może nawet nie zauważysz ze w ciąży byłaś
        rozumiem, że piszesz takie bzdury bo po prostu nie wiesz, co to znaczy wynosić
        przez 280 dni i urodzić w męczarniach, kiedy nienawidzisz tej ciąży najbardziej
        na świecie,

        poza tym za dużo naoglądałeś sie chyba ckliwych programów o adopcjach
        to nie jest tak różowo ze jak wyrodna matka dzidziusia nie chciała, to znajdzie
        druga mamusie, która mu da wszystko co najlepsze na świecie i jeszcze bedzie
        kochać, jak skarb najcenniejszy, niestety life is bardziej brutal niż
        ewentualna aborcja niechcianej ciąży przed upływem pierwszego trymestru

        zaznaczam tu, że wcale nie jestem zwolenniczką aborcji, i wcale nie jestem
        pewna, czy chciałabym aby obecna dośc radykalna aktualnie ustawa została
        zmieniona, ale trzesie mnie kiedy tak autorytarnie o tak delikatnej sferze
        wypowiada sie ktos, kto nawet w ułamku nigdy nie zrozumiem co popycha kobiete
        do takiego kroku
        i oprócz steku inwektyw nie ma nic do powiedzenia
        zreszta co mógłby mieć?
        • wiklinka Re: DO KOBIET ZABÓJCÓW - mamanio!! 25.09.04, 11:46
          Odpowiadasz na list Vaskeza w sposób dla mnie całkowicie nie zrozumiały. Dla
          jasności dodam, że jestem kobietą.

          > vaskez napisał:
          ale wcześniej zanim pójdziecie do łóżka z jakimś facetem .... jest tyle
          środków antykoncepcyjnych że ZABEZPIECZYĆ się zawsze można.. jeśli się nie
          zabepieczacie to podejmujecie ryzyko że możecie zostać mamami .. a wtedy - gdy
          już do tego dojdzie ... to już nie macie prawa decydować o swojej d... używając
          słownictwa jednej z Was).. bo powstalo nowe życie..

          > Mamania z kolei:
          zastanwawiam sie, skąd to sie bierze, że to własnie faceci wiedzą najlepiej co
          babka bedzie robiła ze swoją d... (...) jak łatwo jest komuś, kogo rozrodczość
          kończy sie na wytrysku oceniać osądzać nakazywać

          MAMANIO, nie wiem, czemu przypisać tak dziwną Twoją opinię? Ciężkim
          doświadczeniom własnego życia (nic innego, szczerze mówiąc nie przychodzi mi do
          głowy)? Zdolność rozrodu - mówiąc obcesowo i "łopatologicznie" jednocześnie -
          to plemnik + komórka jajowa, tu zaczyna się i kończy historia możliwości
          rozrodczych świata zwierząt, do którego należymy.
          Dlaczego natomiast potrakowałaś mężczyzn li tylko jako "dawców"? Bo nowe życie
          rozwija się w Twoim organizmie? Na określoną całość składa się zarówno
          macierzyństwo, jak i ojcostwo.
          Nie rozumiem opinii wielu pań, uczestniczek tej dyskusji, że sprawa aborcji to
          TYLKO I WYŁĄCZNIE "babski problem". Dlaczego pozbawia się mężczyzn możliwości
          wypowiedzenia na ten temat? Dlaczego mężczyzna nie może sam wychowywać dziecka,
          które matka odrzuciła? Jestem w 34 tyg. ciąży i to jest NASZE a nie moje
          dziecko - ze wszystkim konsekwencjami "naszości" (no, kopnięcia od wewnątrz
          czuję tylko ja wink.

          > vaskez napisał:
          bo to tak jakby ktoś Wam powiedział - nie podobasz mi sie , uważam że jesteś
          paskudna albo zużywasz za duzo wody albo za dużo palisz i zanieczyszczasz
          środkwisko etc... i nie masz prawa żyć i Cie bach ...

          > Na co mamania:
          a to jest tania demagogia, nie chce mi sie nawet podejmować tak głupich
          agumentów napisze tylko - to nie jest to samo

          A NA CZYM POLEGA RÓŻNICA????? Ja nie wiedzę zadnej.

          > vaskez:
          Jeśli nie chcecie dziecka.. nic nie stoi na przeszkodzie żeby je oddać w dobre
          ręce ...

          > Mamania:
          no pewnie, to tak hops nosic potem w potwornych cierpieniach rodzic a potem
          oddac dziecko, daruj sobie takie porady wujku dobra rada

          Nie tak "hops" jest oddać po tym jak się nosiło? A tak "hops" jest wziąć na
          siebie odpowiedzialność za morderstwo człowieka? Ile razy rodziłaś
          w "potwornych cierpieniach" i "męczarniach", jak piszesz dalej?
          Chciałam też Tobie napisac, że ja właśnie ponosze duże ryzyko w związku z
          urodzeniem ze wzgledu na swoją wadę wzroku - ryzyko odklejenia siatkówki. Nie
          uważam, żeby był to dostatecznie silny argument usprawiedliwiający aborcję.
          Poza tym medycyna przez ostatnie dziesięciolecia zrobiła spory krok do przodu i
          wielu niebezpieczeństwom mozna z powodzeniem zapobiegać (np. dotyczył mnie tez
          problem toksoplazmozy).

          > mamania do vaskeza:
          poza tym za dużo naoglądałeś sie chyba ckliwych programów o adopcjach to nie
          jest tak różowo ze jak wyrodna matka dzidziusia nie chciała, to znajdzie druga
          mamusie, która mu da wszystko co najlepsze na świecie i jeszcze bedzie kochać,
          jak skarb najcenniejszy, itd.

          Zawodowe doświadczenia mojej bliskiej kolezanki potwierdzają, ze nie jest az
          tak czarno jak sugerujesz.

          > mamania:
          trzesie mnie kiedy tak autorytarnie o tak delikatnej sferze wypowiada sie ktos,
          kto nawet w ułamku nigdy nie zrozumiem co popycha kobiete do takiego kroku i
          oprócz steku inwektyw nie ma nic do powiedzenia zreszta co mógłby mieć?

          Uwazasz, że więcej może powiedziec kobieta, ktora nigdy w ciązy nie była i
          nigdy nie rodziła? Przecież nie jest bogatsza w doświadczenia od mężczyzny. Co
          Twoim zdaniem wyróżnia kobietę? Co daje jej prawo do traktowania ciąży jako li
          tylko własnej sprawy, prywatnej własności? Zainteresowane bezpośrednio są 3
          (podkreślam 3!) osoby: kobieta, mężczyzna i samo dziecko (ono zresztą
          najbardziej).
          Co mógłby mieć do powiedzenia? Wiele...
          • mamania Re: DO KOBIET ZABÓJCÓW - mamanio!! 25.09.04, 13:19
            wiklinka napisała:

            > Odpowiadasz na list Vaskeza w sposób dla mnie całkowicie nie zrozumiały. Dla
            > jasności dodam, że jestem kobietą.

            oj koniecznie dodaj, dodaj też że w ciąży, ale nie sądzę żeby to mogło mieć
            wpływ ma lepsze twoje rozumienie

            > MAMANIO, nie wiem, czemu przypisać tak dziwną Twoją opinię? Ciężkim
            > doświadczeniom własnego życia (nic innego, szczerze mówiąc nie przychodzi mi
            do głowy)?

            to pogłówkuj jeszcze troche
            do mnie masz pretensje, że nie rozumiesz?


            >Zdolność rozrodu - mówiąc obcesowo i "łopatologicznie" jednocześnie -
            > to plemnik + komórka jajowa, tu zaczyna się i kończy historia możliwości
            > rozrodczych świata zwierząt, do którego należymy.
            > Dlaczego natomiast potrakowałaś mężczyzn li tylko jako "dawców"? Bo nowe
            życie
            > rozwija się w Twoim organizmie? Na określoną całość składa się zarówno
            > macierzyństwo, jak i ojcostwo.


            > Nie rozumiem opinii wielu pań, uczestniczek tej dyskusji, że sprawa aborcji
            to
            > TYLKO I WYŁĄCZNIE "babski problem".Dlaczego pozbawia się mężczyzn możliwości
            > wypowiedzenia na ten temat?

            nikt nie pozbawia mężczyzn decydowania o własnym dziecku, gdzie wyczytałaś taką
            bzdurę, czy którakolwiek z zabierających głos w tym wątku napisała że usunęłaby
            ciążę wbrew woli kochającego tatusia?
            ale myślisz, że przypadku każdej ciąży pojawi się tatuś obrońca przed niedobrą
            mamusią? na jakim ty świecie żyjesz?
            ja myślalam, że mówimy o ciążach które same w sobie są dramatem, a nie o matce
            i żonie, która jak co miesiąc zachodzi w ciąże i idzie sie wyskrobać wbrew woli
            męża i ojca, który uczciwie łoży na rodzinę a jej przysięgał przed bogiem

            >Dlaczego mężczyzna nie może sam wychowywać dziecka, które matka odrzuciła?

            zostawiam to tobie pod rozwagę,
            na przykład zgwałcona ofiara ma urodzić i oddać na wychowanie seryjnemu
            gwałcicielowi, i to rozwiązuje wszystkie problemy, aborcja jest niepotrzebna -
            alleluja

            Jestem w 34 tyg. ciąży i to jest NASZE a nie moje
            > dziecko - ze wszystkim konsekwencjami "naszości"

            no i ekstra, mój mąż też cieszy sie pełnią praw ojcowskich i uwielbieniem
            naszego dziecka, ale co to ma do rzeczy w tym temacie?
            mnie chodziło o radykalny ton faceta, który wypowiadał się oskarżając i
            obrażając kobiety, które dopuszczają możliwość aborcji w ogóle nie patrząc na
            okoliczności a nie podejmował decyzje o swoim dziecku, widzisz róznicę?

            >cryingno, kopnięcia od wewnątrz
            > czuję tylko ja wink.

            oj to wesolutkie, tylko ty naprawdę?
            czyli jednak coś was rózni
            ty będziesz rodziła, ty będziesz czuła skurcze, tobie natną brzuch czy krocze,
            i ty będziesz z obolałymi brodawkami i gorączką próbowała nakarmić dziecko, i
            jeszcze wiele innych rzeczy będzie niestety tylko twoją działką, mimo
            najszczerszych chęci tatusia

            > > vaskez napisał:
            > bo to tak jakby ktoś Wam powiedział - nie podobasz mi sie , uważam że jesteś
            > paskudna albo zużywasz za duzo wody albo za dużo palisz i zanieczyszczasz
            > środkwisko etc... i nie masz prawa żyć i Cie bach ...
            >
            > > Na co mamania:
            > a to jest tania demagogia, nie chce mi sie nawet podejmować tak głupich
            > agumentów napisze tylko - to nie jest to samo
            >
            > A NA CZYM POLEGA RÓŻNICA????? Ja nie wiedzę zadnej.

            smile
            ja widze wiele

            >Chciałam też Tobie napisac, że ja właśnie ponosze duże ryzyko w związku z
            > urodzeniem ze wzgledu na swoją wadę wzroku - ryzyko odklejenia siatkówki. Nie
            > uważam, żeby był to dostatecznie silny argument usprawiedliwiający aborcję.

            bo nie jest, nikt by ci nie wykonał aborcji z powodu wady wzroku nawet jak byś
            bardzo prosiła,
            ale faktycznie ubawiłas mnie swoim aktem heroizmu big_grin


            > Poza tym medycyna przez ostatnie dziesięciolecia zrobiła spory krok do przodu
            i

            > wielu niebezpieczeństwom mozna z powodzeniem zapobiegać (np. dotyczył mnie
            tez
            > problem toksoplazmozy).

            wiesz ja też bardzo dbałam o siebie w ciąży, ale znowu nie widzę związku

            > > mamania:
            > trzesie mnie kiedy tak autorytarnie o tak delikatnej sferze wypowiada sie
            ktos,
            > kto nawet w ułamku nigdy nie zrozumiem co popycha kobiete do takiego kroku i
            > oprócz steku inwektyw nie ma nic do powiedzenia zreszta co mógłby mieć?

            nie przekonałaś mnie, podtrzymuję

            pozdrawiam i życzę pomyślnego rozwiązania
      • aha44 Re: DO Mężczyzn zabójców 24.09.04, 09:30
        Interesujące .Do aktu seksualnego potrzebne są minimalnie dwie ososby.
        Winą za aborcję obarcza się kobiety . A gdzie facet ,który sie nie
        zabezpieczył,zgwałcił,okazał się draniem( chociaż facet ma prawo okazać się
        draniem,taka jego pokrętna natura...).Aborcje dzieją się przy dyskretnej
        akceptacji mężczyzn.Kobietom pozostaje złudzenie kontroli nad własnym
        brzuchem.Powiem więcej ,taki stan rzeczy jest dle mężczyzn wygodny,pozbywają
        się kłopotu,i na dodatek moga winić kogoś innego , super.
        Decydować o włsnym brzuchu, czy d...,jak kto woli to znaczy mieć świadomość
        swojej seksualności i ponoszenia za nia odpowiedzialności.Odpowiedzialności za
        swoje jajo,plemnika,zygotę,dziecko,za życie.Odpowiedzialność dotyczy obu stron.
    • berek_76 baaaardzo długie, bo hurtem 23.09.04, 20:51
      Rzadko się tu wypowiadam, ale temat poważny i mimo emocji jakieś treści się w
      nim jeszcze kołaczą... To spróbuję.

      Jeszcze do niedawna byłam po stronie osób krzyczących "Nikt nie będzie o mnie
      decydował. Mój brzuch - moja sprawa". I to już po urodzeniu dziecka. Ale mi się
      to zmieniło. Żeby nie powielać tego, co tu było napisane, o swoim stanowisku
      powiem krótko - jestem absolutną przeciwniczką aborcji, ale nie uważam, ze
      powinna być nielegalna.

      A teraz zygzaki na boki.

      Michiko, Devil - myślę, że zostałyście tak gwałtownie zaatakowane nie dlatego,
      ze jesteście zwolenniczkami aborcji (czy jak tam to zwał), ale ze względu na
      ton wypowiedzi. Ton sugerujący, ze każdy, kto jest przeciwnikiem aborcji, jest
      równoczesnie przedstawicielem ciemnogrodu i głupkiem rozmnażającym się jak
      królik. A to już lekka przesada. Poza tym z Waszych wypowiedzi wynika, że
      aborcja to drobiazg, nic takiego, i że można do sprawy podejść całkowicie lekko
      (może nie uważacie tak, ale ton właśnie taki jest). Jeśli ktoś uważa - a ma do
      tego prawo i logiczne podstawy - że płód ludzki jest człowiekiem, to nawet
      jeśli godzi się w pewnych okolicznościach na jego zabicie, nie sądzę, aby mógł
      traktować sprawę lekko.

      Mam tez wrażenie, ze taka postawa "Bo dla mnie to nie człowiek" służy raczej
      zagłuszeniu ewentualnych wyrzutów sumienia, niż wynika z rzeczywistego
      przekonania. Skądinąd można sądzić, że poglądy te głoszą osoby nie pozbawione
      zdrowego rozsądku - więc na jakiej podstawie twierdzą, że istnienie od poczęcia
      obarczone ludzkimi genami nie jest człowiekiem?

      Zabicie człowieka jest złe. Ale nikt rozsądny nie odsądza od czci i wiary
      kogoś, kto w obronie własnej zabije napastnika. Księża (i to nie tlyko ci
      zakłamani wink ) błogosławią żołnierzy idących na wojnę. Czyli nawet będąc
      zagorzałym katolikiem nie można stać na stanowisku "zabijanie zawsze jest
      niedozwolone". Bo czy wobec tego żołnierze z góry skazani są na wieczne
      potępienie? Albo czy powinni mieć stałe wyrzuty sumienia?

      I tu zwracam się do drugiej strony sporu. Zwłaszcza do Ciebie, fugasi. Myślę,
      że z kolei to, co nie pozwala zwolennikom aborcji spokojnie słuchać
      przeciwników, to lekkie traktowanie kobiety w zestawieniu z noszonym przez nią
      dzieckiem. Bo fakt - płód to dziecko. Człowiek. Ale znacznie mniej czuje, mniej
      przeżywa, podczas gdy nosząca go kobieta z pewnością bardziej cierpi niż obecny
      we mnie w tej chwili 14-tygodniowy Grosio smile)))), który ma już rączki, nóżki i
      twarz, i niewątpliwie jest człowiekiem.

      Fugasi - to, co piszesz o sytuacji, w której Twoja córka byłaby w ciąży z
      gwałtu, świadczy o tym, ze nie masz pojęcia, jak to jest. I niby skąd masz
      wiedzieć. Ja teraz noszę swoje drugie dziecko - wymarzone, wytęsknione i
      zaplanowane. Ale ta ciąża bywa torturą. Kompletny brak kontroli nad własnym
      ciałem, nad własnymi emocjami, nad fizjologią. Ciągle czuję się chora,
      wymiotuję, tracę przytomnośc z niewyspania. W poprzedniej tak nie było. Skąd
      mogłam wiedzieć, że będzie tak teraz? A chcę tego dziecka i to, co mnie
      powstrzymuje od powiedzenia sobie "niech to wszystko diabli", to tęsknota, aby
      je zobaczyć.

      A jesli kobieta nie ma tej tęsknoty? Jesli na końcu tych koszmarnych 9 miesięcy
      nie czeka na nią żadna radość, żadna nagroda? Tylko wstyd, upokorzenie? Nikt,
      kto tego nie przeszedł, nie wie, czy starczyłoby mu siły. I nie ma prawa
      twierdzić, że wie. Ma natomiast prawo kształtować swoje życie według swoich
      przekonań.

      Jeszcze jedno. Moim na przykład najgłębszym pragnieniem jest mieć dzieci. Dużo
      dzieci. Ile się da smile . Ale po pierwszym porodzie, który dał mi moją
      najukochańszą córeczkę, wiem jedno, z całąpewnością - gdybym nie miała
      możliwości rodzić ze znieczuleniem, nigdy więcej nie zaszłabym w ciążę. Nie
      zniosłabym tego drugi raz. Tyle na temat weryfikacji przez życie naszych
      poglądów.

      Jeszcze uwaga na boku, też ad fugasi - skoro czepiamy się szczegółów, to kod
      genetyczny wszyscy mamy ten sam, od bakterii do człowieka. Składa się z
      czterech zasad azotowych, oznaczanych literami AGTC. To, czym się róznimy, to
      kolejność tych zasad, czyli zapis w tym kodzie poczyniony. Róznica taka, jak
      między językiem a książką. Różnimy się między sobą nie kodem, tylko zapisem
      genetycznym.

      Posumowując. Jestem przeciwniczką aborcji. Ale jestem jeszcze większą
      przeciwniczką jej nielegalności - bo uważam, ze służy li i jedynie zapewnieniu
      fałszywego spokoju sumienia tym, których ona i tak osobiście nie dotyka. I
      uważam, że prawa do decydowania o legalności aborcji nie powinien mieć nikt,
      kto nie ma szans ponieść wszelkich konsekwencji jej dokonania lub niedokonania.
      Powinny na ten temat wypowiadać się wyłacznie kobiety - bo w absolutnej
      większości to one pozostają ze swim problemem i z niechcianym dzieckiem, kiedy
      już aborcji nie dokonały, a wszyscy, którzy do tego nie dopuszczali tarzają się
      w swoim komforcie sumienia.

      Berek, mama Żaby (2,3) i Grosia in spe
      • olaart Re: baaaardzo długie, bo hurtem 23.09.04, 22:08
        Berku, bardzo dobrze napisane smile
        • asiaasia1 Re: baaaardzo długie, bo hurtem 24.09.04, 08:59
          Dobrze napisane , zgadzam się ze wszystkim i dołączam link :
          info.onet.pl/973598,11,item.html
      • ula_max Re: baaaardzo długie, bo hurtem - NIE 24.09.04, 13:20
        Piszesz: "jestem jeszcze większą przeciwniczką jej nielegalności - bo uważam,
        ze służy li i jedynie zapewnieniu fałszywego spokoju sumienia tym, których ona
        i tak osobiście nie dotyka"
        Zgadzam się z większością Twoich przekonań, ale z tym co piszesz wyżej nie
        mogę. Oto dlaczego: Jestem przeciwniczką aborcji, ale jestem daleko od tego aby
        robić tutaj z siebie męczennicę i straszyć zwolenniczki aborcji ogniem
        piekielnym! Moja moralność nie pozwala mi myśleć inaczej jak tylko: aborcja to
        zabójstwo człowieka. Jestem przeciwko legalizacji aborcji wcale nie dla tego że
        daje mi to złudne poczucie spełnienia swojego moralnego obowiązku i uspokaja
        sumienie. Wprost przeciwnie, zresztą jak pisałam nizej: TO WŁAŚNIE LEGALIZACJA
        ABORCJI DAJE JEJ ZWOLENNICZKOM SPOKÓJ SUMIENIA BO: "to jest legalne, a jak
        legalne to dozwolone, nikt mnie nie wytknie palcami, nie poniży, mogę spokojnie
        żyć, nie zabiłam swojego dziecka!!!- sumienie mam czyste!!!!!" Bzdura!!!
      • fugasi Re: baaaardzo długie, bo hurtem 24.09.04, 17:17
        berek_76 napisała:

        > I tu zwracam się do drugiej strony sporu. Zwłaszcza do Ciebie, fugasi. Myślę,
        > że z kolei to, co nie pozwala zwolennikom aborcji spokojnie słuchać
        > przeciwników, to lekkie traktowanie kobiety w zestawieniu z noszonym przez
        nią
        > dzieckiem.

        Przeczytaj dalej swoj post i zastanow sie jaki sens ma uwaga skierowana do mnie.

        > Jeszcze uwaga na boku, też ad fugasi - skoro czepiamy się szczegółów, to kod
        > genetyczny wszyscy mamy ten sam, od bakterii do człowieka. Składa się z
        > czterech zasad azotowych, oznaczanych literami AGTC. To, czym się róznimy, to
        > kolejność tych zasad, czyli zapis w tym kodzie poczyniony. Róznica taka, jak
        > między językiem a książką. Różnimy się między sobą nie kodem, tylko zapisem
        > genetycznym.

        Rozmyslnie uzywam skrotu myslowego. Zwroc uwage na jakim poziomie toczy sie ta
        dyskusja. Jesli uzyje sform. kod genetyczny to kazdy mniej wiecej wie o co
        chodzi, jesli zaczne pisac o sekwencjach aminokwasow i genomie to juz gorzej.

        Ale chwala Ci za ton wypowiedzi. Gdyby wszyscy trzymali te poziom bylby jakis
        sens.

        fugasi
    • jktasp Re: słuchacie radiowej 3??? szok! 24.09.04, 14:52
      to temat rzeka, kiedyś pacowałam na OIOM-ie, ratowało się osoby ze śmierci
      klinicznej, podtrzymywało przy życiu ludzi w śpiączkach, z których wiadomo , że
      nie wyjdą, po co??? przecież każda godzina to ciężka kasa, a sytuacja
      jednoznacznie beznadziejna, może dlatego że ŻYCIE to wartość narzędna, że mamy
      moralny obowiązek chronić je od połączenia komórki męskiej z żeńską do śmierci
      pnia mózgu (wiele narządów umiera później).Możliwe, że z aborcją godzimy się
      tak łatwo, bo nie widzimy tego życia, a czego oczy nie widzą....
      • wiklinka Do: m.in. Michiko, Devil1981... 25.09.04, 10:37
        Szkoda, że Wasze mamy nie miały poglądów tożsamych z Waszymi - nie byłoby tej
        dyskusji... lub dzieki Waszej nieobecności zaistniałaby na wyższym poziomie.
        • mamania Re: Do: m.in. Michiko, Devil1981... 25.09.04, 15:43
          wiklinka napisała:

          > Szkoda, że Wasze mamy nie miały poglądów tożsamych z Waszymi - nie byłoby tej
          > dyskusji...
          *******Dyskusja byla by niezaleznie od tego, czy michiko czy tez devil sie
          urodzily. Twoja wypowiedz natomiast budzi ogromny niesmak.

          • wiklinka mamanio 25.09.04, 19:11
            mamanio, kilka postów powyżej rzuciłaś kontrargumenty na wypowiedź vaskeza, z
            których większości nie zrozumiałam. Zadałam w związku z tym konkretne pytania
            i - szczerze mówiąc - liczę na odpowiedź (bardziej wyczerpującą niż "Twoja
            wypowiedz natomiast budzi ogromny niesmak". Swoją drogą: czyj? Bo dla mnie
            dużym niesmakiem oraz brakiem podstawowych zasad etycznych i moralnych jest
            morderstwo bezbronnych).
            • melanie do wiklinki 25.09.04, 20:43
              wiklinka napisała:

              > Zadałam w związku z tym konkretne pytania
              > i - szczerze mówiąc - liczę na odpowiedź (bardziej wyczerpującą niż "Twoja
              > wypowiedz natomiast budzi ogromny niesmak". Swoją drogą: czyj?
              *****************
              Wiklinko, nie wykrecaj sie. Ogromny niesmak budzi twoja wypowiedz nie w poscie
              do mamani, lecz do michiko i devil. To tam ubolewasz, ze ich mamy ich nie
              wyskrobaly, czyz nie?
              Czyj niesmak to budzi? Moj rowniez. Mysle, ze wiekszosc osob to tak odebralo. z
              niesmakiem.
              • wiklinka Re: do wiklinki 25.09.04, 22:39
                Ojej!!
                Bynajmniej nie ubolewam nad tym, ze ktoś nie został wyskrobany!! Skąd taka
                myśl? Jesli dość rygorystycznie wypowiedziałam sie przeciw aborcji, to jak
                mogłabym sugerować taki pogląd? Przeczyłabym samej sobie.

                Ubolewam natomiast (a i owszem, i to bardzo) nad zapalczywością stwierdzeń typu:
                "Jako kobieta mam prawo do samostanowienia o mojej d..... as nie jacys durni
                faceci sie wypowidaja. koszmar .. ciemnogród" (z postu michiko), bo nie
                rozumiem co to ma wspólnego z "ciemnogrodem"? I dlaczego meżczyzni nie maja
                prawa się wypowiadać? O ile mi wiadomo wink kobiety nie są samopylne. Jako
                ojcowie nie maja zadnych praw? (nie dotyczy to sytuacji poczęcia w wyniku
                gwałtu, nie potrafię sie jednoznacznie wypowiedziec, nie znam z autopsji, nie
                wiem co jest mniejszym złem).

                ... lub "Nie ruszają mnie taki słowa typu "mamo dlaczego" itp. Tak samo jak nie
                ruszają tych kobiet ktore usunęly ciąze. One najcześciej czują ulgę że się
                pozbyly kłopotu i malo z nich placze po nocach." (z postu devil1981) Nie wiem
                skąd ta pewność w stwierdzeniu faktu? Z danych statystycznych? Przypuszczam, że
                zadna z nas nie zna osobiscie na tyle kobiet, ktore poddały się zabiegowi, żeby
                moc wysuwac podobne wnioski. Ja znam jedną. Niezmiennie twierdzi, że oddałaby
                wszystko, żeby cofnąć czas. Nie sadze, by było mozliwe, żeby po zabiegu
                kobieta "bez uszczerbku" przeszła do porzadku dziennego.

                Przykłady mozna mnożyć.
                Swoją wypowiedzia chciałam zasugerowac, żeby jego adresatki spróbowały sie
                ustawic "po drugiej stronie", skłonić je do odrobiny empatii. Liczyłam na to,
                że może uswiadomia sobie, jak bardzo bezbronne i zdane tylko na ich kaprys są
                te dzieci, było nie było zupełnie niewinne ich głupoty i braku myślenia w
                chwili "uniesienia", a płacące za to cenę utraty życia.
                Żałuje, że zostałam źle odczytana.
                Zresztą melanie, tez uwazam, że uczynki - dobre czy złe - do nas na swój sposób
                wracają, i że w swoim czasie za to zapłacimy, lub spotka nas nagroda. A
                skrobanka bez echa nie przeminie.
                • melanie Re: do wiklinki 25.09.04, 23:11
                  Szkoda, że Wasze mamy nie miały poglądów tożsamych z Waszymi - nie byłoby tej
                  dyskusji... lub dzieki Waszej nieobecności zaistniałaby na wyższym poziomie.
                  ************
                  Czy to nie sa twoje slowa?
                  Moze jakis troll je napisal?
                  Jezeli twoje, to jednak przeczysz sobie.



        • michiko do wiklinki 25.09.04, 16:33
          pamietasz debate prezydencka Wałęsa - Kwasniewski?? tam też był poruszony temat
          aborcji. Wtedy Wałęsa powiedział do red. Zielińskiego coś w podobnym tobie
          tonie dodając cos o spłynięciu rynsztokiem. Wiesz ciebie równiez mogłoby nie
          być i wtedy napewno dyskusja byłaby na wyższym poziomie.
          • fackelmannka Re: Pora zakończyć dyskusje!!!! 26.09.04, 11:23
            Wiecie co tyle ile jest ludzi tyle jest glosów - ZA i przeciw.
            • mamania Re: Pora zakończyć dyskusje!!!! 26.09.04, 11:35
              fackelmannka napisała:

              > Wiecie co tyle ile jest ludzi tyle jest glosów - ZA i przeciw.

              to jest to co sie nazywa wyskoczyć, jak przysłowiowy filip smile
              dlaczego osoba, któa w sposób czynny nie bierze w dyskusji udziału, nie
              przedstawia swoich opinii i tak dalej nagle wyrywa sie i wie lepiej komu i
              kiedy przyszła pora na zakończenie dykusji
              wysoki stopień bezczelności, mam na końcu języka
              • fackelmannka Re: Pora zakończyć dyskusje!!!! 26.09.04, 11:39
                Przepraszam bardzo, że ośmieliłam się zabrać głos- nie uczestnicząc w dyskusji.
                Wiesz nie zalezy mi na tym, żeby kobiety skakały sobie do oczu tylko dlatego,
                że mają inne zdania, nie widzę już sensu w "dyskutowaniu" lub "wałkowaniu" tego
                tematu, ponieważ nie wnosi się nic nowego do niego.
                To było moje zdanie a raczej mała sugestia, nie musi nikt jej brać pod uwage,
                jeżeli mądrze i rzeczowo chce się wypowiedzieć.
              • melanie Re: Pora zakończyć dyskusje!!!! 26.09.04, 11:43
                mamania napisała:

                > dlaczego osoba, któa w sposób czynny nie bierze w dyskusji udziału, nie
                > przedstawia swoich opinii i tak dalej nagle wyrywa sie i wie lepiej komu i
                > kiedy przyszła pora na zakończenie dykusji
                ***********************
                Tez mnie to zdziwilo.
                Moze temat zbyt trudny i trzeba jednak troche poglowkowac? A tu niedziela, komu
                by sie chcialo myslec przy porannej kawie?
                A wciaz ten cholerny watek, klujacy w oczy i sumienie jak G... w beczce wciaz
                na wierzchu....
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka