Dodaj do ulubionych

wyladowanie zlosc w pracy

15.01.16, 17:49
Dzisiaj mielismy stresujacy dzien w pracy to prawda wiec przymykam oko na sytuacje. Jednak cala zlosc zostala skierowana w moim kierunku, jestem najmlodsza, najmniej doświadczona. Szczególnie jedna z kolezanek myślałam, że koleżanek tak się zachowała. Zaczeła krytykować moją pracę chociaz jestem od niedawna i się uczę, zaczeła mnie odpytywać jak w szkole! chociaz ona nie ma zadnej nade mna wladzy. Rzeczywiscie jest bardziej doswiadczona ale to wszystko. Nigdy nawet moja szefowa tak sie nie zachowuje. Poczulam sie mobbingowana chociaz czytalam ze haslo mobbing odnosi sie do dlugofalowego dzialania a tu bylo raczej wyladowanie zlosci bo byla gesta atmosfera a nie bylo naszej szefowej. Nie chcialam odpowiedziec bo nie chcialam sie klocic i wiem ze pracowac tam bede miesiac gora dwa. Jednak jak sie w takich sytuacjach bronic? no sorry mam swoje granice. Ogólnie dziewczyna zawsze wydawała się miła, jak jest luzno jest fajnie ale jak przychodza stresy to ja staje sie dla niej koziolkiem ofiarnym bo w koncu duzo mlodsza, duzo mniej doswiadczona. Taka sytuacjia miala juz miejsce 2krotnie. Jak sie bronić? moi bliscy mowią olej i tak tam nie bedziesz pracowac, a mi to i tak nie daje spokoju. No bez przesady, chyba trzeba wszedzie respektowac prawo, kazdego szanowac, a wyladowywac sie na siłowni czy innym sporcie.
Obserwuj wątek
    • solaris31 Re: wyladowanie zlosc w pracy 15.01.16, 17:53
      dopóki się nie odezwiesz, że nie życzysz sobie takich uwag, to tak Cię będa traktować czy w tej, czy w innej pracy. grzecznie, spokojnie - ale stanowczo.
      • melisaa4 Re: wyladowanie zlosc w pracy 15.01.16, 17:59
        Następnym razem tak zrobie, ja się zestresowałam i jak zaczeła mnie odpytywać to się pomyliłam i ona hasło, że nie przeczytałam a mówiła mi żebym przeczytała. No naprawdę, faktycznie często proszę o wytłumaczenie czegoś bo nie rozumiem, a ona że jest starsza to pytam ale myślałam że to koleżenska przysługa. Od 1 wyładowania złości więcej jej o pomoc nie proszę, pytam drugą koleżankę. Nie wyobrazam sobie żeby ktoś mniej doświadczony ode mnie przyszedł do pracy, a ja nim pomiatam bo trochę mniej wie. W koncu każdy kiedyś zaczynał pracę.
        • solaris31 Re: wyladowanie zlosc w pracy 15.01.16, 18:01
          dokładnie - i dlatego powinnaś powiedzieć, że owszem, jeśli coś robisz źle, niech Ci o tym szanowna koleżanka powie, ale grzecznie i kulturalnie, a nie jeździ jak po przysłowiowej łysej kobyle.
          • melisaa4 Re: wyladowanie zlosc w pracy 15.01.16, 18:06
            Tylko, że ona jezdzi w taki specyficzny dystyngowany sposób. Wolałabym żeby jawnie mnie obraziła wtedy bym zareagowała a ona to ubiera w takie słownictwo że ciężko mi się obronić. Jak wyszła to powiedziałam tej drugiej koleżance że czuję się okropnie i się zestresowałam to tamta powiedziała żebym się nie przejmowała bo była gęsta, stresująca sytuacja i tamta nie chciała tylko tak zareagowała. Dziwne tylko że przy naszej szefowej sobie na to nie pozwala.
            • wilowka Re: wyladowanie zlosc w pracy 15.01.16, 18:12
              To może właśnie w dystyngowany sposób zwraca Ci uwagę, że coś źle robisz, albo upomina bo jie robisz a powinnaś? Skoro jawnie Cię nie obraża
              • melisaa4 Re: wyladowanie zlosc w pracy 15.01.16, 18:18
                Uwierz to nie jest spokojne zwrocenie uwagi. Rzeczywiscie jestem czasami przewrazliwiona ale tu nie chodzi o pokazanie bledow zebym sie nauczyla. Tak czasami robi nasza szefowa pokazuje tu jest pomylka i tu trzeba tak zrobic poniewaz...wytlumaczy normalnie. Tamta dziala w inny sposob. I 2krotnie dzialo sie tak jak byla stresujaca sytuacja w pracy czyli nie bylo szefa i my mialysmy sobie same ze wszystkim poradzic.
        • lauren6 Re: wyladowanie zlosc w pracy 15.01.16, 18:10
          Wymiana wiedzy między pracownikami to jeden z elementów każdej pracy, więc panna łaski ci nie robi. Ona nagle pójdzie na L4 to inni muszą mieć wiedze by przejac jej obowiązki.
          • wilowka Re: wyladowanie zlosc w pracy 15.01.16, 18:16
            Ale jedno to wymieniać wiedzę, a inne slużyć za podręczną wikipedię pracową komuś, komu się nie chce doczytać, nauczyć, zdobyć wiedzę samemu. Jesli chodzi o zwyczaje w pracy i zasady niespisane - to faktycznie doświadczony powinien przekazać wiedzę świeżakowi, ale jeśli chodzi o wiedzę "techniczną" dotyczącą pracy wykonywanej, to może wcale nie ma ochoty dzielić się czymś czego się sama nakładem pracy swojej nauczyła, czy doczytała.

            Podobnie z zasadami pracy spisanymi w regulaminach itp - obowiązkiem świeżaka jest się z nimi zapoznać.

            Nie znam sytuacji tej akurat, ale tak zauważam tylko...
            • melisaa4 Re: wyladowanie zlosc w pracy 15.01.16, 18:20
              Tylko ze ja w tamtym dzile nie bede pracowala, pracuje w innym tam tylko jestem zeby zdobyc wlasnie wiedze "tamtejsza" przynajmniej namiastke, nie musi sie niczym dzielic ale niech da mi spokoj
              • melisaa4 Re: wyladowanie zlosc w pracy 15.01.16, 18:26
                Czyli tak naprawde ja jej robie przysluge bo wykonuje czesc jej obowiazkow i jest jej lzej wiec powinna byc mi wdzieczna, a nie warczec
              • bergamotka77 Re: wyladowanie zlosc w pracy 15.01.16, 18:27
                olej ja melissa to taki mobbing w "bialych rekawiczkach" jeszcze gorszy niz otwarty. Zwroc jej grzecznie ale stanowczo uwage ze sobie nie zyczysz takiego protekcjonalnego zachowania a skoro to nie twoja szefowa ani kolezanka i razem nie bedziecie pracowac, to mozesz smialo to zrobic.
                • melisaa4 Re: wyladowanie zlosc w pracy 15.01.16, 18:31
                  Dziękuję, postaram się olać jak pisałam może trochę przewrażliwiona jestem bo myślę o tym w piątek wieczorem, zamiast cieszyć się weekendem smile następnym razem właśnie tak odpowiem albo zgłosze szefowej i niech ona się tłumaczy
                  • melisaa4 Re: wyladowanie zlosc w pracy 15.01.16, 18:31
                    Niech "ona" czyli ta dziewczyna przed szefowa
              • korag100 Re: wyladowanie zlosc w pracy 15.01.16, 18:32
                To samo co piszesz nam, powiedz jej. Spokojnie, stanowczo i konkretnie. Jak będziesz się żalić i stawiać w roli ofiary, to oberwiesz. Najlepiej wyładowuje się złość na kimś, kogo to dotyka. Bo jak ktoś to olewa to "dowalającemu" nie jest lżej. Piszesz, że nie umiałaś odpowiedzieć. Ona pewnie to też zauważyła. Odpowiedz. Nie wkładaj w to emocji choć wiem jak czasem jest trudno.
                Ale jak ktoś kiedyś powiedział "Nie ma ofiar. Są tylko ochotnicy" Ja przez wiele długich lat stawiałam się w roli ofiary, a krzywdzących przybywało. Od kiedy staram się tego nie robić jest zupełnie inaczej. Nie bardzo daję się skrzywdzić w bezpośrednim kontakcie. Dziś stwierdziłam, że nawet wiedza, że ktoś mnie obgadał, czy oczernił nie robi na mnie dużego wrażenia.
                Jeśli o mnie mówią to znaczy, że jeszcze żyję.
                Reasumując. Zareaguj. Tylko nie krzykiem. Dalej będziesz wydawać się ofiarą bo się emocjonujesz. Powiedz krótko. "Jeśli nie chcesz to mi nie pomagaj. Tylko proszę nie wyładowuj na mnie swoich emocji, jeśli sobie z nimi nie radzisz idź do specjalisty. A wieczorem odpowiedz sama sobie, czy przyszłaś do tej pracy z wybitną wiedzą i nigdy nikt ci nie pomógł."
                Tyle
                Trzymaj się
                • melisaa4 Re: wyladowanie zlosc w pracy 15.01.16, 18:37
                  Dzięki. Tak, następnym razem muszę zareagować. Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka