Dodaj do ulubionych

Mamy corek

26.01.16, 15:01
Drogie mamy, czy macie jakis specjalny plan wychowawczy w stosunku do waszych corek? Wiele z was jest po rozwodzie (lub macie przyklady w rodzinie, wsrod przyjaciol), wiele z was odracza swoich synkow. Przyszlosc naszych corek rysuje sie niezbyt optymistycznie. Znalezienie dobrego meza bedzie jeszcze trudniejsze niz w naszym pokoleniu. Pokoleniu 30latkow mieszajacych z rodzicami. Jezeli uda im sie miec dzieci (jeszcze bardziej prawdopodobnie, ze za pomoca sztucznego zaplodnienia), to mezczyzna bedzie jeszcze wiekszym dzieckiem, niz obecni tatusiowie i bedzie tylko zbednym balastem (najprawdopodobniej z rodowodem ADHD, ZA, autyzmem itd.)

I co w takim razie? Wychowywac corke na lesbijke, na osobe, ktora bedzie przygotowana na samotne zycie, na samotne wychowywanie potomstwa....? Czy jest jeszcze jakas inna opcja?
Takie mysli mnie naszly po tym co widze u corki w klasie, u znajomych, po lekturze forum "starsze dziecko" , gdzie wiekszosc dzieci odroczonych to "synkowie", "synusie", gdzie mamy szukaja gier komputerowych dla swoich synkow, wala z odsiecza gdy synek uwage przyniesie od nauczycielki, machajac papierami , strzelajac dysfunkcjami jak z kalasznikowa....
Gotowe jestescie na uzeranie sie z takimi teciowymi i zieciami? Ja nie jestem. Nawet ostatnio zauwazylam, ze mniej lub bardziej nieswiadomie odsunelam sie od mam syneczkow.
Obserwuj wątek
    • andaba Re: Mamy corek 26.01.16, 15:06
      Zawsze można zostać starą panną, moja starsza ma taki zamiar, a młodsza jeszcze mała, więc się nie wypowiadam, bo sama nie wie czego chce (ale obawiam się, że jest zanadto kobieca na takie rozwiązanie, niestety).

      A faceci to zawsze byli do niczego, co się dziwić, że teraz jest jeszcze gorzej, jak zostali wykastrowani. Chciałyście, to macie.
      • edelstein Re: Mamy corek 26.01.16, 15:10
        No tak,twoj byl potrzebny wylacznie do zrobienie 5dzieci.Ciekawe czy wie jak sie o nim wypowiadasz.
      • jola-kotka Re: Mamy corek 26.01.16, 15:16
        Nie znam takich,u mnie wszyscy nie wykastrowani .
      • aandzia43 Re: Mamy corek 26.01.16, 21:12
        Nie stwierdzam większej ilości ułomków emocjonalnych i społecznych w pokoleniu mojej córki niż w pokoleniach moim i moich rodziców. Różnica jest taka, że kiedyś te ułomki, wcześniej się żeniły. Teraz taki trochę łazi po świecie zanim jakaś panna wpadnie w desperację i go sobie weźmie. Poza tym klimat był taki, że nie mówiło się głośno że król jest nagi, tylko pudrowało g....o i nazywało mężczyzną niejednego ciućmoka. Teraz, kiedy mamy możliwość być jako tako niezależne życiowo, przyjazny męskim wadom klimat się skończył.
    • agata_abbott Re: Mamy corek 26.01.16, 15:06
      Moja córka sama ma autyzm, więc jakoś nie panikuję na myśl o potencjalnym rodowodzie potencjalnego kandydata na zięcia...
    • kanga_roo Re: Mamy corek 26.01.16, 15:06
      masz jakiś problem z facetami? bo tak jakoś dziwią mnie takie emocje dotyczące potencjalnych znajomych/chłopaków/mężów córki, która jest jeszcze dzieckiem.
      btw, ja mojej córki też nie posłałam do szkoły w wieku lat sześciu. i co mi zrobisz smile
      • srubokretka Re: Mamy corek 26.01.16, 15:35
        >masz jakiś problem z facetami?

        Bynajmniej nie. Mam meza, przyjaciolmi sa tylko faceci. Mam kolezanki, ale mentalnosc ich poznaje glownie w necie.
    • jola-kotka Re: Mamy corek 26.01.16, 15:07
      takich głupot to dawno nie slyszalam. taka mądra jesteś a nie wiesz,ze na lesbijke nie da się wychować?
      • bi_scotti Re: Mamy corek 26.01.16, 15:09
        "wychowywac corke na lesbijke"

        big_grin big_grin big_grin
        Genius idea! Masz jakis przepis jak to sie robi? OMG, u mnie pada deszcz i w ogole jest ponuro ale jak tylko przeczytalam ten cudny plan, zaraz sie zrobilo weselej! Pisz, pisz wiecej - please! Cheers.
    • cosmetic.wipes Re: Mamy corek 26.01.16, 15:11
      Droga śrubokretko. Mam syna i córkę. Ponieważ dzieci me czerpia wzory z naszego stadła rodzinnego, to syn zapowiada się na fantastycznego męża, a córka na wredną żonę tongue_out
      • ciociazlarada Re: Mamy corek 26.01.16, 15:53
        To samo u mnie big_grin
    • edelstein Re: Mamy corek 26.01.16, 15:14
      Nie zawracalam sobie tym glowy,ale jak pomysle,ze moj syn moglby traficie na taka tesciowa to mi slabotongue_out moze uda ci sie wychowac na lesbijke i bede miala latwiejbig_grin
      • iwoniaw Dokładnie to samo pomyślałam :-D 26.01.16, 15:53
        moze uda ci sie wychowac na lesbijke i bede miala la
        > twiejbig_grin

        Pewną pociechę stanowi też fakt, że w moim środowisku spotykam sporo:
        a) normalnych facetów
        b) zdrowych na umyśle matek dzieciom (płci obojga)
        c) fajnych, bystrych, kulturalnych chłopców w wieku szkolnym
        d) takież dziewczynki, ich rówieśnice

        toteż ciągle mam nadzieję, że dzieci się nie wyrodzą i mając wzorzec mamusi, tatusia, kolegów i koleżanek oraz ich rodziców nie zapragną nagle nawiązać kontaktów z patologicznym środowiskiem w jakim obraca się autorka wątku big_grin
    • kkalipso Re: Mamy corek 26.01.16, 15:15
      Nie wiem jak to będzie z moją córką. Będzie musiała sobie radzić, mam zamiar jej wpoić że faceci, wielkie miłości, zauroczenia nie są najważniejsze w życiu. Nie trawię zbyt kochliwych kobiet które dla portek zapominają czego pragną w życiu.
      Na dzień dzisiejszy dostaję zawrotów głowy w obecności mamusiek synków. Jeszcze do niedawna myślałam (miałam nadzieję) że to mit...a jednak nie. Śmieszne to jest jak bronią ich nawet przed malutkimi chudymi dziewczynkami.
      • jola-kotka Re: Mamy corek 26.01.16, 15:17
        Serio milosc nie jest najwazniejsza w zyciu,a co jest?
        • kkalipso Re: Mamy corek 26.01.16, 15:24
          Szczęście, na przykład.
          • srubokretka Re: Mamy corek 26.01.16, 15:29
            Zwlaszcza w lotto wink
          • jola-kotka Re: Mamy corek 26.01.16, 16:05
            Tylko bez milosci to takie niepełne to szczęście.
            • kkalipso Re: Mamy corek 26.01.16, 16:30
              Ile znasz małżeństw które kochają się bezgranicznie czystą miłością aż śmierci?
              Szczęściem jest spotkać człowieka dobrego, mądrego, prawdziwego mężczyznę z zasadami.
              Ale gdzie? Pełno teraz rozchwianych emocjonalnie lalusiów którzy przez lata nie wiedzą czego chcą, w robieniu na prawo i lewo dzieci jedynie się wykazują.
              • lusitania2 Re: Mamy corek 26.01.16, 17:02
                kkalipso napisała:


                > Szczęściem jest spotkać człowieka dobrego, mądrego, prawdziwego mężczyznę z zas
                > adami.

                jasne, ale będę się jednak upierała, że do stworzenia z tym dobrym człowiekiem trwałej, szczęśliwej rodziny potrzebna jest jednak miłość.
                www.youtube.com/watch?v=4rp4BAxY3C0
                Pokuszę się nawet o tezę, że im dłużej związek trwa/ma trwać i być udany, tym więcej do tego miłości potrzeba.
                • kkalipso Re: Mamy corek 26.01.16, 20:16
                  Przeżywając pierwszą miłość wydaje nam się że to ta jedyna, niepowtarzalna, choć wiele z czasem zgrzyta. Później się okazuje że i druga może być równie fascynująca, a nawet związek bez zobowiązań. Przekażę małej że nie warto tracić czasu na ludzi którzy nas nie uszczęśliwiają ot tyle....nie samą miłością człowiek żyje.
                  Gdybym została z pierwszą miłością to byłabym nieszczęśliwą pewnie grubą babą bez zębów i mieszkała na zadupiu. Tak miałam od małego (nikt mi tego nie wpajał). Od babiarzy lowelasów pijaków nierobów odrzucało mnie od kiedy pamiętam. Nie chciałam żyć jak wiele moich sąsiadek w tamtych czasach czy matek koleżanek. Warto było czekać, warto też było nie poddać się pewnym pokusomtongue_out
                  • kropkacom Re: Mamy corek 27.01.16, 07:52
                    Jestem z moją pierwsza prawdziwą miłością. Pamiętam jak usłyszałam mając chyba dwadzieścia lat, że to na pewno nie będzie ostatni mężczyzna w moim życiu. Pierwszy i ostatni. Tylko, że ja swoje uczucia ulokowałam dobrze. Od razu. Razem przechodziliśmy przez różne etapy w naszych życiach i to jest jedyna osoba, której mogę ufać dzisiaj bezgranicznie. Nawet jeśli za pięć, dziesięć lat się nam odwidzi to nadal sadzę, że było warto. Dzisiaj nadal kocham i czuję spokój wewnętrzny w temacie. Bezcenne.

                    Dlatego na pewno nie będę córce wpajać, że miłość jest nieważna. Po prostu nie wszystkich warto kochać.
                    • kkalipso Re: Mamy corek 27.01.16, 14:56
                      Zgadzam się bezcenne.
                      Ja nie piszę o tym że zrobię wszystko aby z córki zrobić bezduszną kobietę która nie powinna poddawać się żadnym uczuciom. Tylko na tyle silną żeby dokonywała słusznych wyborów i nie cierpiała w imię miłości (jeśli taka jej się przytrafi). W życiu oprócz facetów istnieje cała masa innych wspaniałych doznań.
              • jola-kotka Re: Mamy corek 26.01.16, 17:05
                Ale to nie o to chodzi,mowienie ,wpajanie dziecku,ze milosc nie jest wazna to wypaczanie go. A cala reszte przyniesie zycie,może na tego super faceta trafic po trzech rozwodach z innymi,ale nadal to nie znaczy,ze milosc to cos nieistotnego w zyciu i nie warto się na niej skupiać.
      • kanga_roo Re: Mamy corek 26.01.16, 15:21
        moja malutka, chudziutka dziewczynka jest o głowę wyższa od swoich kolegów z Ia, chodzi na judo, a poza tym ma takiego kopa, że ja sama się boję ją połaskotać...tak, że tak.
        • andaba Re: Mamy corek 26.01.16, 15:25
          Czarno widzę jej atrakcyjność na targach "miłości".
          Żaden w miarę normalny facet takiej herod-baby nie chce, chyba że taki, któremu pasuje bycie w związku babą. A potem płacz i zgrzytanie zębów,bo się do niczego nie nadaje.
          • cosmetic.wipes Re: Mamy corek 26.01.16, 15:29
            Mając na uwadze twoje relacje małżeńskie, dochodzę do wniosku, ze dość mało wiesz na temat normalnych facetów i ich potrzeb tongue_out
            • andaba Re: Mamy corek 26.01.16, 15:36
              A ja przypuszczam, że wiem dość dużo.

              Facet potrzebuje czuć się facetem.
              A skoro od zarania mu się to uniemożliwia to potem się to źle kończy.

              • edelstein Re: Mamy corek 26.01.16, 15:41
                big_grin Wyszlas za maz wczesnie,biorac pierwszego chetnegobig_grinmakijaz kojarzy ci sie z k..restwem.Z czym do ludzibig_grin
                • albertynaa edelstein 26.01.16, 19:26
                  big_grin Wyszlas za maz wczesnie,biorac pierwszego chetnego

                  ...powiedziała:

                  cosa_nostra_77
                  eva_mendez
                  seytan_a_22
                  pinky_doo
                  krapheika
                  maroco1977

                  etc...
                  • edelstein Re: edelstein 26.01.16, 20:42
                    I kim jeszcze niby jestem?big_grin
                    Nadal do ciebie nie dotarlo,ze nigdy nie bylam mezatkabig_grin
                    • albertynaa Re: edelstein 27.01.16, 15:55
                      edelstein napisała:

                      > Nadal do ciebie nie dotarlo,ze nigdy nie bylam mezatka

                      Tzn, że kłamałaś albo kłamiesz tongue_out
                      • edelstein Re: edelstein 27.01.16, 19:02
                        Jakis obowiazek jest pisania prawdy?
                        • ichi51e Re: edelstein 27.01.16, 19:42
                          Jest moralny obowiazek! Klamstwo forumowe gorsze niz lustracyjne big_grinDd
                          • edelstein Re: edelstein 28.01.16, 09:11
                            big_grin big_grinbig_grin
                        • albertynaa Re: edelstein 27.01.16, 20:38
                          edelstein napisała:

                          > Jakis obowiazek jest pisania prawdy?

                          Jakiś obowiązek jest pisania?
                          • rosapulchra-0 Re: edelstein 28.01.16, 04:26
                            albertynaa napisała:

                            > Jakiś obowiązek jest pisania?

                            Lepiej będzie, jeśli sama sobie odpowiesz na to pytanie.
                          • edelstein Re: edelstein 28.01.16, 09:12
                            Najlepiej sama odpowiedz sobie na to pytaniebig_grin
              • cosmetic.wipes Re: Mamy corek 26.01.16, 15:45
                Źle wnioskujesz. To, ze kobieta uprawia sztuki walki nie oznacza, że NORMALNY facet będzie przy niej czuł się mało męski. Owszem, zakompleksiona, niepewna siebie pipka tak sie poczuć może. Ale to nie wina kobiety, tylko owej zakomplesionej pipki.

                Podobnie rzecz się ma z myciem garów czy zmianą pieluchy. Mężczyzna nie będzie w tym widział ujmy dla siebie, niedojrzały chłopczyk poczuje się zagrożony, że ktoś zobaczy w nim "babę".
                • andaba Re: Mamy corek 26.01.16, 15:49
                  To, ze kobieta uprawia sztuki walki nie oznacza, że NORMALNY facet będzie przy niej czuł się mało męski.

                  Dopóki ktoś jej nie zaczepi w jego obecności i zanim on zdąży ją objąć ramieniem, to ona przeciwnikowi zrobi sadzone smile

                  Poza tym to nie chodzi o te sztuki walki i zmienianie pieluch, bo istotnie, to nikomu kobiecości czy męskości nie zabiera, ale o sposób, jaki się to prezentuje lub wymaga (w przypadku tych garów i pieluch).
                  • cosmetic.wipes Re: Mamy corek 26.01.16, 15:54
                    > Dopóki ktoś jej nie zaczepi w jego obecności i zanim on zdąży ją objąć ramienie
                    > m, to ona przeciwnikowi zrobi sadzone smile

                    Jakby ci to powiedzieć...
                    O sztukach walki tez mało wiesz big_grin

                    > ale o sposób, jaki się to prezentuj
                    > e lub wymaga (w przypadku tych garów i pieluch).

                    To skąd wniosek, że dziewczynka uprawiająca judo będzie miała problem "na rynku miłosnym"?
                    • andaba Re: Mamy corek 26.01.16, 16:01
                      Z sadzonymi to był żart.

                      A wniosek nasunął mi się po przeczytaniu sposobu w jaki napisała matka tej od sztuk walki nie zabrzmiało to jak coś, co mogłoby zachęcić chłopaka. Choć oczywiście ona może być delikatną eteryczną romantyczką, która chodzi na sztuki walki, żeby nie rozczarować mamusi. Poza tym jak ma 7 lat, to jeszcze wiele się może zmienić.
                      Mam trzech synów, w tym dwóch dorosłych oni mają kolegów, wiem mniej więcej co się facetom podoba, nawet zakładając, że mąż jest reliktem starożytnym.
                      • cosmetic.wipes Re: Mamy corek 26.01.16, 16:08
                        Wybacz, ale opieranie swojej wiedzy o gustach mężczyzn na postawie zachowań kolegów syna trochu słabe jest.
                        • andaba Re: Mamy corek 26.01.16, 16:15
                          Tyle, że wypowiedzi szczeniaków pokrywają się z obserwacjami.

                          Dzisiejszemu facetowi, który rości sobie pretensje do tego, aby go uważano za nowoczesnego i inteligentnego nie przyzna się do szowinizmu. Ale to jest silniejsze od nich, jak mija zauroczenie, to się zaczynają schody.

                          • cosmetic.wipes Re: Mamy corek 26.01.16, 21:43
                            Mamy widać całkiem odmienne doświadczenia z mężczyznami.
                  • ichi51e Re: Mamy corek 26.01.16, 16:06
                    Ale nawet jak zrobi to normalny facet chyba rozumie ze to ze ktos inny umie dac po mordzie nie oznacza ze to w jakis sposob ma wplyw na jego meskosc?
                    • andaba Re: Mamy corek 26.01.16, 16:11
                      Tylko może stracić nadzieję, na swoją przydatność w takim związku.

                      Pewnie, sytuacja hipotetyczna, ale mało jest facetów, którzy lubią takie kobiety. Nawet jak im się na początku wydaje, że ich męskość jest niezagrożona, to potem zmieniają zdanie. Albo siedzą po pantoflem, bo lubią. Pierwsze rokuje kiepsko, drugie w zależności od tego, czego wymaga kobieta, jak ciepłej kluchy, to będą żyć długo i szczęśliwie.
                      • ichi51e Re: Mamy corek 26.01.16, 16:18
                        E nie wiem big_grin niektorych moze kreci bycie panem wsciekego psa (tudziez suki wink)
                      • edelstein Re: Mamy corek 26.01.16, 16:25
                        Moj facet sam mnie podszkalal w sztukach walki,bo jemu zalezy by mi sie nic nie stalo gdy nie ma go obok Jakos nie czuje sie zagrozony moja rozbudowana przez niego wiedza.
                      • aandzia43 Re: Mamy corek 26.01.16, 21:26
                        Andaba, nie opowiadaj głupot. To nie energiczne kobiety uprawiające sporty i radzące sobie w życiu z czyms więcej niż zmiana pieluchy mają problemy ze znalezieniem chłopa, tylko dziwolągi typu Pawłowicz (chyba nie trenuje dżudo mimo swojej krzepy wink), pozbawione elementarnego seksapilu ameby, rozchwiane emocjonalnie borderliny i inne takie. Chłop nie czuje sie niepotrzebny, bo laska macha nogami i potrafi dać w ryja, jeśli ta laska jednocześnie wielbi go za parę rzeczy, które on potrafi jej dać. Wierz mi, to częste połączenie. Żadna ze znanych mi sportsmenek nie miała problemów z facetami.
                        • rosapulchra-0 Re: Mamy corek 26.01.16, 21:51
                          OT - w przypadku pani Pawłowicz to chyba dobrze, że ma jak się podzielić swoimi genami, prawda? wink
              • bergamotka77 Re: Mamy corek 26.01.16, 15:59
                co za kretynski watek - a ja wole byc mamusia syneczkow i takie kobiety, udowodniono naukowe maja jaja, tzn. silne kobiety czesciej rodza chlopcow. A nie trawie wielu mamusiek corus, ktore daja popalic bardziej niz chlopcy, tylko w bialych rekawiczkach manipulujac i robiac fochy... No i jako facetom moim synkom bedzie latwiej w zyciu big_grin Nie musza szukac zon na sile, a przy ich urodzie, osobowosci i wyksztalceniu kobiety beda same sie o nich bic wink A oni moga sie zajac karioera a dzieci zrobic sobie po 40. z mlodsza dziewczyna, gdy poczuja taka ochote i sie wyszaleja wink
                • andaba Re: Mamy corek 26.01.16, 16:04
                  No i jako facetom moim synkom bedzie latwiej w zyciu big_grin


                  Żebyś się nie zdziwiła, zawsze mogą trafić na córkę ematki.
                  • iwoniaw Re: Mamy corek 26.01.16, 16:12
                    Ematki nie ematki, powiedzenie "lepiej słomianemu Jasiowi niż złocistej Kasi" nie wzięło się z powietrza i w naszych realiach nic mu z prawdziwości nie ubywa, niestety.
                    • andaba Re: Mamy corek 26.01.16, 16:18
                      No nie wiem, czy im tak lepiej. Coraz gorzej chyba. Niedługo wymrą jako zbędny gatunek smile
                      • iwoniaw Re: Mamy corek 26.01.16, 18:29
                        No jakoś nie widzę warunków do masowej partenogenezy wink Wszystkim krewnym i znajomym wokół się synowie rodzą.
                • cosmetic.wipes Re: Mamy corek 26.01.16, 16:10
                  Boziu kochana, co za grafomanski bełkotbig_grin
                  • rosapulchra-0 Re: Mamy corek 26.01.16, 19:46
                    Biedna bergamotka. Im częściej się wypowiada, tym większe mam wątpliwości co do skończonych przez nią fakultetów smile
                • jola-kotka Re: Mamy corek 26.01.16, 16:11
                  A na biologii spalas i nie wiesz,ze to czy kobieta jest silna czy nie, nie ma nic wspólnego z tym czy urodzi corke czy syna.
                • wyyznawczyyniwielkiegoczerwia Re: Mamy corek 26.01.16, 19:49
                  Taa, łatwiej... Będą walczyć na froncie.
                • klamkas Re: Mamy corek 26.01.16, 20:03
                  Ale wiesz, że płeć dziecka zależy od typu plemnika, a nie od siły charakteru matki? wink
                • ola766 Re: Mamy corek 26.01.16, 21:09
                  Matko, co za szowinistyczny post.
                  Czy Ty w ogóle zdajesz sobie sprawe, że TEŻ jesteś kobietą?
                  • cosmetic.wipes Re: Mamy corek 26.01.16, 21:46
                    No nie wiem, nie wiem. Przecież napisała, że ma jajabig_grin
          • edelstein Re: Mamy corek 26.01.16, 15:35
            Ze ty to niby kobieca,zwiewna lila jestes?big_grin
        • srubokretka Re: Mamy corek 26.01.16, 15:27
          Mam kolezake, ktorej pasja byly sztuki walki. smile Meza wybrala sobie fajnego, niebijacego kobiet, ale znecajacego sie psychicznie. Studiowal 2 lata psychologie , wiec wie jak to skutecznie robic.
      • edelstein Re: Mamy corek 26.01.16, 15:22
        Ach te malutkie,chudziutkie dziewczynki,kaza bandami i dokuczaja chlopcow np.wbiegac im na boisko (widzialam na wlasne oczy)a potem sie skarza jak dostana w odweciebig_grin
    • dido_dido Re: Mamy corek 26.01.16, 15:16
      Zaczęłam się zastanawiać czy aby w obawie przed córkami śrubokretki nie wychować synów na gejów smile
      • moofka Re: Mamy corek 26.01.16, 15:23
        Ee nie, fajni faceci nie beda skazani ńa corke srubokretki, na rynku matrymonialnym jest ogromna konkurencja wsrod pan, wiec ja sie przylacze do opinii innych - wyxhowywac corke na lesbijke wink
    • aankaa Re: Mamy corek 26.01.16, 15:16
      Wychowywac corke na lesbijke
      ===
      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/ei/ef/kdsh/dWvdQPxsOfHSvbwWTA.png
    • demonii.larua Re: Mamy corek 26.01.16, 15:29
      >Wychowywac corke na lesbijke
      A jak to się robi? suspicious

      Akurat tak się składa, że moje obie córki mają dysfunkcje, więc jeśli sobie znajdą podobnych i będą szczęśliwe to na zdrowie. Moja młodsza jedynie twierdzi, że ze skrajnym "turetowcem" się nie zwiąże, bo jej wersja light doprowadza ją do szału momentami. Ale planuje mieć dom, kota i męża tongue_out
      Synów mam obu super i broń ich bogowie przed takimi teściowymi jak Ty :F
      • srubokretka Re: Mamy corek 26.01.16, 15:38
        >Synów mam obu super i broń ich bogowie przed takimi teściowymi jak Ty :F

        Boisz sie, ze skutki ich wychowania rozlozylabym na czynniki perwsze i okazalo by sie, ze nie sa juz tacy cudowni? tongue_out
        • demonii.larua Re: Mamy corek 26.01.16, 19:01
          Nie, obawiam się że zaślepieni motylami w brzuchu mogliby związać się z kobietą wychowaną przez taką babę jak Ty tongue_out

          P.S. Cudowna to jest woda w Licheniu, moi synowie są zwyczajnie doskonali. Córki zresztą podobnie tongue_out
    • julita165 Re: Mamy corek 26.01.16, 15:36
      Ja jestem "mamusia synusia" i mam nadzieję że on nie trafi na żadną z Twoich córek smile
      • srubokretka Re: Mamy corek 26.01.16, 15:40
        Mam syna i corke. Oboje nieodroczeni, nieupupiani.
        • julita165 Re: Mamy corek 26.01.16, 15:48
          Mój też nie odraczany bo dopiero 4-letni smile ale pójdzie do szkoły jako 7-latek i wcale nie uważam tego za upupianie. Upupić to można dopiero dziecko wpychając je na siłę w sytuacje dla niego niedostosowane.
        • agni71 Re: Mamy corek 26.01.16, 15:51
          Brak odroczenia ma świadczyć o tym, że to dobry materiał na męża? LOL

          W klasach moich dzieci są nieodroczeni chłopcy, którym to odroczenie bardzo by się przydało, nie byliby od tego mądrzejsi, ale przynajmniej moje córki nie musiałyby z nimi być w jednej klasie wink

          A tak w ogóle, to jako matka córkom sądzę, że nieco... hm... bredzisz.
        • dido_dido Re: Mamy corek 26.01.16, 17:08
          Jak nieupupieni jak tak! Jeżeli chcesz córkę na lesbijkę wychować to to dopiero jet upupienie smile
          • srubokretka Re: Mamy corek 26.01.16, 18:26
            To nie byla chec, tylko pytanie co robic.
    • ichi51e Re: Mamy corek 26.01.16, 15:47
      O boze... Jako matka syna nie zycze dziecku takiej tesciowej...
      • srubokretka Re: Mamy corek 26.01.16, 15:50
        No jaka? Masz mi cos do zarzucenia? Moze to , ze martwie sie nie o swojego syna, tylko o corke? Powinnam tak jak ty o syneczka drzec??
        • cosmetic.wipes Re: Mamy corek 26.01.16, 15:56
          Powinnaś zachować równowagę w martwieniu się o oboje dzieci.
          I nie wyszukiwać sobie z doopy wziętych, ewentualnych-przyszłych-abstrakcyjnych problemów.
        • ichi51e Re: Mamy corek 26.01.16, 16:12
          Tak wiem ze watek lajtowy. No ale jak juz teraz sie zastanawiasz co to bedzie z tymi facetami... Ale w sumie rozumiem - ja tez sie czasem martwie czy moja przyszla synowa rodzice kochaja madrze wychowuja i ogolnie dbaja zeby chodzila w czapce jak zimno wink Daj spokoj to beda inne czasy ktorych my na razie nie jestesmy ogarnac rozumem - jakby 100 lat temu ktos tlumaczyl jakie to kobiety za 100lat wyzwolone beda to tamci tez by nie mogli uwierzyc. Moim zdaniem rownouprawnienie plci brzydszej mamy jeszcze przed soba - jak na razie feministki duzo kobitom wywalczyli a faceci ciagle w uprawnieniu w kamieniu lupanym uncertain
    • beataj1 Re: Mamy corek 26.01.16, 15:54
      Cóż. Pierwsze cześć z tych koszmarnych mamisynkowatych chłopaczków ma szansę wyrosnąć na całkiem fajnych facetów. Muszą przejść jeszcze głupawy okres ryczącego nastolatka kierowanego penisem a potem to już tylko będzie lepiej (żeby nie było dziewczyny też mają przed sobą głupawe i koszmarne okresy). Odkleić sie od mamusiek i zbudować swoją męskość - to naturalne etapy choć niektórym sie nie udają.
      Sam obserwuje w rodzinie kilku młodych mężczyzn - jak byli młodsi to dziękowałam najwyższym że już nie jestem nastolatką bo takie koszmary teraz chodzą po ziemi - a po paru latach ci faceci są tak fajni że żałuje że nie jeste,m młodsza smile

      Po drugie chce nauczyć córkę że jest świetna bez faceta. Że może wszystko i że jej życie i satysfakcja nie zależy od posiadania chłopa. I że jak już zyska siłę płynąca z tej wiedzy może kogoś zaprosić do swojego życia i się z tego cieszyć.
      Posiadanie faceta za wszelką cene moim zdaniem może przynieść więcej złego niż dobrego.
      Samotne maciezyństwo to nie dramat - choć wiadomo nie jest to sytuacja idealna.
    • alchemy_alice Re: Mamy corek 26.01.16, 15:58
      Ten post to aby burzę wywołać w szklance wody czy z troski o córkę? Jak się dasz dziecku rozwijać, bez względu na płeć i będziesz wpajała proste zasady o prawdzie, dobrze i pięknie to sobie poradzi.

      Moja córka aktualnie planuje zostać kosmonautą, więc wychowuję ją na kosmonautę. Znaczy mąż ją co chwila podrzuca aby przez sekundę poczuła stan nieważkości i się przyzwyczajała. big_grin
      • srubokretka Re: Mamy corek 26.01.16, 16:00
        >Ten post to aby burzę wywołać w szklance wody czy z troski o córkę?

        Corka ma 8 lat, jak myslisz? Czy w szklance? Mysle, ze gabaryty naczynia sa wieksze wink
        • alchemy_alice Re: Mamy corek 26.01.16, 16:18
          Jak już 8 lat, to myślę że powinnaś wychować ją na prezydenta ew. premiera. A tak serio, wychowuj ją po prostu na dobrego człowieka, wzmacniaj jej pewność siebie i naucz że nikt nie ma prawa jej poniżać czy wyśmiewać. To wystarczy aby nie pchała się podświadomie w durne sytuacje, którym da się zapobiec.
    • 7dosia Re: Mamy corek 26.01.16, 16:13
      Hehe, nie przejmuj się. Cała nadzieja w uchodźcach i ich męskich potomkach...
    • wimperga Re: Mamy corek 26.01.16, 16:20
      Mam dwie córki. Plan jest taki aby nauczyć je aby były w porządku w stosunku do otoczenia, do kolegów też (mam nadzieję, że mi się to udaje). W sumie nie zauważyłam aby chłopcy z ich pokolenia byli inni niż kiedyś moi koledzy. Natomiast kilku z nich ma nadopiekuńcze matki co - jak wyraźnie widzę - ci synowie znoszą z niejakim trudem, zwłaszcza jedenwink.
      Przypomniałaś mi jak miałam wielbiciela - ulubiony kolega mojej córki lat wtedy oboje 5, wystarczyło, że raz powiedziałam do Olki że Michałek ma rację. No bo miał.
    • asia_i_p Re: Mamy corek 26.01.16, 16:23
      Znajdzie sobie fajnego kolegę w liceum, tak jak ja. Albo fajnego kolegę na studiach (no, brata koleżanki), jak jej babcia.
      Chyba, że będzie miała inne plany.
    • echtom Re: Mamy corek 26.01.16, 16:57
      Mam 3 córki, starałam się je wychować na porządnych ludzi, nie do konkretnych ról. Za jakieś 10 lat dowiem się, co z tego wyszło.
    • shell.erka Re: Mamy corek 26.01.16, 17:11
      Moja 6 latka od dwóch lat powtarza, że owszem kocha jakiegoś tam kulege, ale nigdy za mąż nie wyjdzie. Nigdy!
      Ma inny plan na życiewink
    • nangaparbat3 Re: Mamy corek 26.01.16, 17:17
      Spoko.
      Mnie posłali do pierwszej klasy jak miałam 6, ale brata od 7, i wg mojej mamy "i tak się jeszcze do szkoły nie nadawał". Ale mężem jest rewelacyjnym, ojcem też, zawodowo radzi sobie wysmienicie.
    • mamati3 Re: Mamy corek 26.01.16, 17:18
      Proponuję każdego kandydata do ręki Twej cudownej coruni pytać się czy przypadkiem nie był odroczony, jeśli odpowiedź będzie twierdząca absolutnie zakazać jakichkolwiek kontaktów! big_grin Co za durny wątek!!! big_grin
      • srubokretka Re: Mamy corek 26.01.16, 18:31
        >  Co za durny wątek!!! 

        Moze wrocimy do oceniania durnosci, jak twoja corka urodzi...
        • mamati3 Re: Mamy corek 26.01.16, 18:48
          Haha, ja nie mam córki! smile Ale mam syna i niestety go nie odroczylam... Ale zawsze mogę go zatrzymać w I klasie, tak w razie czego jakby spotkał twoją corcie to na szczęście odpadnie w przedziałach big_grin
          • mamati3 Re: Mamy corek 26.01.16, 18:50
            W przedbiegach miało być smile
    • erin7 Re: Mamy corek 26.01.16, 18:03
      Ale poniekąd spojrzcie obiektywnie, trochę ma dziewczyna racje. Te chłopaki wychuchane dzisiaj, nic mu nie jest ale na jakieś terapię sensoryczne zasuwaja itd.ostatnio nawet była audycja na Trojce na ten temat. Jakiś fachowiec się wypowiadał ze tyle zajęć terapeutycznych dla dzieci tego niewymagających to jeszcze nie widział. I wszystkie oblegane..
      • ichi51e Re: Mamy corek 26.01.16, 18:16
        No ale terapia SI jeszcze nikomu nie zaszkodzila.
        • erin7 Re: Mamy corek 26.01.16, 18:25
          Nie mowie ze zaszkodziły tylko po co chodzić jak z dzieckiem wszystko ok? Tak do 30 będziemy "rozwijac" te dzieci a później przychodzi taka mama i pyta o praktykę wakacyjna. Dla siebie? Nie, dla 24 latka po Politechnice ale on bidula nie ma czasu bo się musi wyspać, deszcz pada itd..
      • edelstein Re: Mamy corek 26.01.16, 18:25
        Yyy znam doslownie dwojke chlopcow chodzacych na terpie.Jeden ma ergo,drugi logopede.
        • erin7 Re: Mamy corek 26.01.16, 18:28
          Ja nie pisze o logopedzie bo to rozumiem. Chodzi mi o dziecko które jest dzieckiem nie wymagającym terapii ale mama sobie wymyśliła ze poprzez dotyk hustki materiałowej rozwinie osobowość. Zasłyszane osobiście.
          • edelstein Re: Mamy corek 26.01.16, 18:55
            Nie znam ani jednego takiego dziecka.

            CHustka nie Hustka.
            • erin7 Re: Mamy corek 26.01.16, 19:31
              Ja znam kilkoro, głównie chłopców.
              • ichi51e Re: Mamy corek 26.01.16, 19:43
                Bo chlopcy generalnie na poczatku rozwijaja sie wolniej niz dziewczynki wiec w oczywisty sposob budza wiecej niepokoju. Dobtego chlopcy sa zywi potrzebuja ruchu i aktywnosci wiec w systemie w ktorym ani z kolega sie posilowac nie mozna ani pobiegac ani postrzelac z luku tylko trzeba siedziec przy stoliku kolorowac i wyklejac bibulka sa w gorszej pozycji i sprawiaja wrazenia jakby potrzebowali terapii
                • erin7 Re: Mamy corek 26.01.16, 19:54
                  Wiesz, ja generalnie jestem za o ile to odrywa dzieci od komputerów itp., polegało na wspólny spędzania czasu, rozwijało. Tylko żeby to nie trwało do 30 stki.
                • lokitty Re: Mamy corek 27.01.16, 19:43
                  Prawda. Mam wrażenie, że pierwsze lata szkoły są ustawione pod spokojne, zrównoważone i dobrze same z siebie zorganizowane dziewczynki wink.
                  To tak ogólnie, co stwierdzam jako matka córki, nie to, że mam pretensje (mojej córce akurat dobrze w tym systemie, ale tak z połowa chłopców na razie bezustannie wchodzi z nim w kolizję, co jest uciążliwe i dla nich, i dla reszty otoczenia wink).
              • edelstein Re: Mamy corek 26.01.16, 20:45
                A ja nie znam,a znam chlopcow od Licha i ciut ciut
                • erin7 Re: Mamy corek 26.01.16, 20:51
                  To fantastycznie smile
            • rosapulchra-0 Re: Mamy corek 26.01.16, 19:59
              Daj spokój, husteczka lepiej wygląda, a jeszcze lepiej huzdeczka big_grin
              • erin7 Re: Mamy corek 26.01.16, 20:52
                Straszne, nie? Jak można się pomylić? Toż to emama, same idealne piszacesmile
      • mamati3 Re: Mamy corek 26.01.16, 18:29
        I ten fachowiec powiedział że oblegane głównie przez chłopców?
        • erin7 Re: Mamy corek 26.01.16, 18:32
          Dyskusja była na temat dzieci ogólnie.
          • mamati3 Re: Mamy corek 26.01.16, 18:39
            No właśnie...
            • erin7 Re: Mamy corek 26.01.16, 18:51
              Tzn?
              • mamati3 Re: Mamy corek 26.01.16, 18:59
                przeczytaj swoj wątek powyżej to zrozumiesz.
                • erin7 Re: Mamy corek 26.01.16, 19:05
                  Ja rozumiem ale pytam co masz na myśli pisząc "no właśnie"?
    • aka10 Re: Mamy corek 26.01.16, 18:45
      srubokretka napisał:
      >
      > I co w takim razie? Wychowywac corke na lesbijke, na osobe, ktora bedzie przyg
      > otowana na samotne zycie, na samotne wychowywanie potomstwa....?

      I myslisz , ze to sie da?...
      • bei Re: Mamy corek 26.01.16, 19:39
        Ja nie boje sie corek srubokretki smile- synow mam samodzielnych, teoretycznie powinni dac sobie rade w zwiazkach, a jak bedzie w praktyce to zycie pokaze.
        • moofka Re: Mamy corek 26.01.16, 20:00
          Ja na corki srubokretki mam miotle na tarasie wink
          Niestety najstarszy juz musi sie odganiac, panny namolne takie, ze szok, jakby sie baly, ze juz zawczasu trzeba partie zaklepywac.
    • zofijkamyjka Re: Mamy corek 26.01.16, 19:48
      boszsz, nie mam zamiaru ustawiać życia córce po swojemu. Ma żyć jak ona chce

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka