black_halo
21.02.16, 22:23
Od kilku tygodni mam nowych sasiadow i generalnie sa bardzo, bardzo OK ale pala jak smoki. Szczegolnie w weekendy odbywaja sie u nich jakies posiadowki znajomych, kiedy cala klatka schodowa jest spowita w dymie a naszym mieszkaniu po prostu smierdzi. Ciagle wietrze ale to i tak nic nie daje bo jestem niepalaca i mnie od tego mdli. Bylam u wlasciciela budynku, stwierdzil, ze w kontrakcie nie ma zakazu palenia (on tez palacz). Musze tu przemieszkac jeszcze ok. 7-9 miesiecy, potem sie wyprowadzam do wlasnej chalupki.