musi byc wyjatkowe i pieknie zielone - chce upiec cos specjalnego dla siostry, ktora ma okragle urodziny
czytalam na forum o "leśny mchu" i poogladalam zdjecia w necie.
na niektorych ten zielony jest piekny, soczysty, na niektorych taki zgnilo-zielono-mszysty...
... choc ten drugi jest moim ukochanym kolorem "ciuchowym", to nie ukrywam, ze soczyscie zielone ciasto wyglada duuuzo apetyczniej - takie wlasnie chce upiec!
prosze, doradzcie jak zrobic takie wlasnie pieknie zielone. z wlasnego doswiadczenia/pieczenia, bo w necie info jest pelno. mam 2 tygodnie na trening, dopuszczam ze dwie porazki, ale nie wiecej
z gory pieknie dziekuje i moge sie podzielic genialnym ciastem marchewkowym (bez tarcia marchewki!)