dabea
05.03.16, 02:30
Naprawdę można,choć nie jest to śmierć Romea iJulii - nastolatków. Umierał dzisiaj ktoś, kto niby wszystko przetrawił- godzenie się z losem 3 lata ( po 25 latach małżeństwa-śmierć zony) i powinien zacząć nowy etap życia- tak nam przedstawiał. Ale nie chce...Nie godzi się, że tak ma być-ocieka przed światem i umiera na zawał - w jej ulubionym miejscu. Ona miła 50 lat - umarła na raka, on 53 - zawał.
Dziś siedzę i płaczę...A mój mąż, mój wspaniały mąż - mówi - to piękne jednak...