Dodaj do ulubionych

Zatoki - dostanę szału

09.03.16, 20:12
Mam odwieczny problem z zatokami, ciągnąc się od wczesnego dzieciństwa.
Objawiający się bólem głowy, nosa, szczęk. Bez kataru.
W rtg nie wychodzi nic lub niewykształcone zatoki ( w zależności od sprawności radiologa opisującego), w tk stan zapalny - nawet jak nic mi się w danym momencie nie dzieje.
Laryngolog przepisał jakieś psikadła (flixonase, nasometin), które trochę łagodzą, ale nie zapobiegają i nie leczą. W skrajnych wypadkach pomaga jedynie końska dawka amoxycyliny.
Uważam na to, żeby mi głowa nie zmarzła, chodzę okutana od października do kwietnia, wystarczy moment nieuwagi i powtórka z rozrywki. A nieraz i bez powodu.
Poszłam przed chwilą zdjąć ostanie sztuki prania ze sznurka, w połowie podwórka byłam, zawiał wiatr, zorientowałam się, że nie wzięłam chustki. Dwie minuty byłam, już mnie boli.

Czy to się jakoś leczy? Antybiotyk pomaga, ale nie zapobiega nawrotom. Poza tym do końca zawsze liczę, że przejdzie bez, dopiero jak tracę przytomność z bólu idę do lekarza.

Jakieś naświetlanie, szczepienia?
Laryngolog rozkłada ręce.
Zwłaszcza że jak pisałam nie mam przy tym kataru, tylko takie jakby strzelanie, jakby bąbelki powietrza pękały w głębi nosa. Uczucie całkowicie subiektywne, ale pozwalające momentalnie wykryć, czy ból powodują zatoki, czy coś innego (np migrena).
Obserwuj wątek
    • e-kasia27 Re: Zatoki - dostanę szału 09.03.16, 20:17
      A testy alergiczne kiedyś robiłaś?
      Przewlekły stan zapalny w zatokach to zwykle z alergii jest.
    • lauren6 Re: Zatoki - dostanę szału 09.03.16, 20:21
      Byłaś u innego laryngologa?
    • lusitania2 Re: Zatoki - dostanę szału 09.03.16, 20:25
      leczy. Joga oraz każda inna metoda nauki prawidłowego oddychania.
      • kolter Jerzy Zięba, sprawdzałem działa 09.03.16, 21:11
        "W przypadku zaawansowanej infekcji (by zabezpieczyć zatoki) lub problemów z zatokami.
        Sól fizjologiczną (z apteki) - 5 ml wlewamy do kieliszka i dodajemy do tego 2 krople 3% wody utlenionej.
        Trzeba położyć się tak, by można było opuścić głowę pionowo w dół (głowa zwisa w dół do tyłu - jest odchylona). Zakraplamy pół zakraplacza roztworu w jedną dziurkę od nosa i drugą połowę zakraplacza w drugą dziurkę. Płyn przejdzie do zatok. Możemy mieć wrażenie mocnego pieczenia za oczami i na czubku głowy (duży dyskomfort). Ten ból/pieczenie jest dobrym objawem. (dziecko musi być koniecznie o tym uprzedzone). Trzeba wytrzymać tyle, ile możemy, a następnie podnieść się i wydmuchać nos. Jeśli śluz jest zanieczyszczony (kolorowa wydzielina) - należy powtórzyć zabieg 3 razy w ciągu dnia. Pan J. Zięba podaje, że w ten sposób nawet osoby, które miały problem z zatokami przez wiele lat (przewlekłe stany zapalne zatok) - pozbywają się choroby.
        Jeśli po zakropleniu nie ma żadnej reakcji może to oznaczać, że mamy nieudrożnione zatoki (np. nos jest obrzęknięty i niedrożny przez co płyn nie dochodzi do zatok).
        Może być też tak (przy braku reakcji), że roztwór jest za słaby (za małe stężenie) - wtedy trzeba powtórzyć zabieg dodając 3 krople wody więcej (czyli razem 5 kropli wody utlenionej 3% do 5 ml soli fizjologicznej)."
        • andaba Re: Jerzy Zięba, sprawdzałem działa 09.03.16, 21:30
          Hmmm, kuzynka mi o niejakim Jerzym Ziębie truła ostatnio z 50 minut.
          Ja średnio wierzę w takie szarlatanerie, ale może spróbuję, ostatecznie zakraplanie się wodą utlenioną nie jest specjalnie pracochłonne, długotrwałe, ani kosztowne.

          Czym to wtłoczyć w te zatoki? Strzykawką?
          • kolter Re: Jerzy Zięba, sprawdzałem działa 09.03.16, 21:40
            andaba 09.03.16, 21:30
            Hmmm, kuzynka mi o niejakim Jerzym Ziębie truła ostatnio z 50 minut.
            Ja średnio wierzę w takie szarlatanerie, ale może spróbuję, ostatecznie zakraplanie się wodą utlenioną nie jest specjalnie pracochłonne, długotrwałe, ani kosztowne.

            Czym to wtłoczyć w te zatoki? Strzykawką?

            Jerzy Zięba jest doktorem medycyny, nie lubi korporacji bo opakowanie wody utlenionej kosztuje max 2 złote a byle jakie kropelki w których tez jest woda utleniona kosztuje z dyszkę..
            pipeta jak trafisz na kanał to tak się wysmarkasz ze wyleci ci z nosa pyłek z łąki z wycieczki w 2003 roku big_grin
            • kub-ma Re: Jerzy Zięba, sprawdzałem działa 10.03.16, 08:48
              kolter napisał:

              > pipeta jak trafisz na kanał to tak się wysmarkasz ze wyleci ci z nosa pyłek z ł
              > ąki z wycieczki w 2003 roku big_grin

              Popłakałam się
          • milka_milka Re: Jerzy Zięba, sprawdzałem działa 10.03.16, 08:58
            Andabo, daj znać, jak po kuracji.
          • madzioreck Re: Jerzy Zięba, sprawdzałem działa 11.03.16, 18:04
            W wodzie utlenionej nie ma nic szarlatańskiego, przecież używa się jej do zatłuczenia zarazków, tak? suspicious Już bardziej szarlatańskie jest wypisywanie co chwilę antybiotyków, na oślep, bez efektów wprawdzie jak widać, ale co tam suspicious
            Spróbuj, nie zaszkodzi.
        • andaba Re: Jerzy Zięba, sprawdzałem działa 13.03.16, 13:23
          O matko...
          Spróbowałam z jedną stroną, ledwie wytrzymałam do końca wpuszczania płynu, potworny ból.
          Nie mogłam tchu złapać, nawet udało mi się męża przestraszyć. Wysmarkać nic wysmarkałam, chyba za krótko było, a teraz nie boli jeszcze gorzej. Powtórzyć się chyba nie odważę.
          • andaba Cd. Kolter, niech cię dorwę. 13.03.16, 18:48
            Nie wiem jakim cudem dwie krople wody utlenionej (bo soli nie liczę) spowodowały taką reakcję, ale nigdy nie byłam tak bliska śmierci.

            Chwilę po napisaniu tego co poprzednio ból się tak nasilił, że nie wiedziałam co zrobić z głową. Unoszenie jej powodowało koszmarne nudności. Ze względu na nie nie mogłam nic przełknąć, a nic p/bólowego w czopkach ani zastrzykach nie miałam. Zwymiotowałam, co mnie osłabiło tak, że mnie syn musiał zanieść do pokoju. Moje ciśnienie spowodowało, że elektroniczny sfigmomanometr wysiadł. Tętno miałam 150/min. Ponownie rzygałam i to tak, że prawie mi wyleciał woreczek żółciowy razem z dwunastnicą. Kazałam się zawlec do łazienki, żeby umyć zęby, po czym zsunęłam się na podłogę i położyłam, bo nie miałam siły nikogo zawołać ani się wyczołgać z łazienki. Zawleczona do łóżka połknęłam ketonal i usnęłam (już nie miałam czym wymiotować, następne w kolejce byłyby jelita). Obudziłam się przed 17, boli mnie nadal. Ledwie mam siłę pisać, na myśl o innej aktywności robi mi się słabo, a parę obowiązków przede mną.
            Dzieci łypią z przerażeniem, czy nie odjeżdżam.

            Niech cię kaczka popieści...
    • milka_milka Re: Zatoki - dostanę szału 09.03.16, 20:28
      Leczenie operacyjne endoskopowe. Usuwa się chorą śluzówkę, z czasem narasta nowa, zdrowa. Ustępują bóle i dolegliwości ze strony zatok. Zabieg jest robiony również na NFZ, tylko pewnie trzeba poczekać, no i mieć skierowanie, a o to może być najtrudniej.
      • mamusia1999 Re: Zatoki - dostanę szału 11.03.16, 09:49
        ja to mam takie szczęście, albo wcale nienajgorsza odporność i parę trików medycyny komplementarnej w zanadrzu ;P że moje zatoki potrafią się ciągnąć tygodniami (objawem są głównie nawracające infekcje, tak w rytmie tydzień zdrowa, 2 tygodnie usmarkana) ale nie przekraczają progu kwalifikujacego je do operacji ; ( nawet prywatnie laryngolog odmówił.
        a generalnie to ta endoskopie wg mnie to uwstecznienie w leczeniu zatok wink jako dziecko miałam starą dobra punkcję z płukaniem i znajomość ze stanami zapalnym odnowiłam dopiero kilka lat temu.
    • dziennik-niecodziennik Re: Zatoki - dostanę szału 09.03.16, 20:58
      pytanie czy zatoki są doleczane tymi antybiotykami? bo moze nie i tak sie tam cały czas gotuje.
      pytanie czy amoksycylina jest odpowiednim lekiem? bo są inne antybiotyki ktore o wiele lepiej przenikają do zatok.
      pytanie czy to przypadkiem nie jest tez psychicznie uwrażliwiona i po prostu ten ból jest taki "urojony". nie żebym lekceważyla, nie o to chodzi, ale ja tak mam z pęcherzem - jak nie zauważę że mi nogi zmarzły to mnie nie boli, a jak zauważę i sie tym przejmę to od razu mam problemy. wiec możliwe że troche takiej "samospełniającej się przepowiedni" w tym jest.

      poza leczeniem tabletkami i domowym płukaniem zatok sposoby leczenia są jeszcze inne, ale mało przyjemne i raczej laryngolog o tym decyduje.
      • andaba Re: Zatoki - dostanę szału 09.03.16, 21:31
        No właśnie lekarze mi zawsze mówią, że amoxycylina na zatoki najlepsza, bo już też sugerowałam zastosowanie czegoś mocniejszego
        • milka_milka Re: Zatoki - dostanę szału 09.03.16, 22:13
          Andabo, mojemu dziecku wyleczono zatoki na dłuższy czas dopiero w szpitalu przypadkiem, gdy przez prawie 2 tygodnie dostawało dożylnie końskie dawki antybiotyków ze względu na połamane kości, a potem pooperacyjnie. Generalnie zatoki nawet antybiotykami ciężko się leczy.
        • klamkas Re: Zatoki - dostanę szału 09.03.16, 22:32
          Na zatoki, czy na konkretną bakterię?

          A w ogóle wiadomo co to za bakteria i na co oporna?
          • madzioreck Re: Zatoki - dostanę szału 10.03.16, 00:04
            No co Ty, a po co komu ta wiedza. Antybiotyk powinien działać od samego strachu jakichkolwiek bakterii jak o nim usłyszą suspicious

            Andaba, robili Ci w ogóle antybiogram kiedykolwiek? Czy tak walą tymi prochami na oślep, jak to zwykle bywa?
    • 21mada Re: Zatoki - dostanę szału 09.03.16, 21:25
      > Poszłam przed chwilą zdjąć ostanie sztuki prania ze sznurka, w połowie podwórka
      > byłam, zawiał wiatr, zorientowałam się, że nie wzięłam chustki.
      Ja zawsze biore chustke.

      https://d-w24.ppstatic.pl/g2/8f/86/1a/102717_1246876008_a0d0_p.jpeg
    • asia-loi Re: Zatoki - dostanę szału 09.03.16, 22:11
      A miałaś tomografię zatok? - jest dokładniejsza.
      Ja mam problem z zatoką szczękową i ostatnio mi laryngolog poleciła płukanie zatok: zestawem Fixsin - to jest taki zestaw do płukania zatok. W zestawie jest butelka z miarką i saszetki (chyba 10 szt.), które się rozpuszcza w wodzie w tej butelce. Saszetki można dokupić luzem. Mnie akurat nie pomogło, ale Tobie może pomóc. Nie jest to drogie. Jest jeszcze innych firm, taki zestaw do płukania zatok, ale moja laryngolog, powiedziała, że nie ma co kupować drogiego.
      Wkleję Ci filmik jak się płucze zatoki takim zestawem (u dołu strony). Chociaż na filmiku jest pokazane to płukanie zestawem innej firmy (droższym).

      orl.pruszkow.pl/jak-czy%C5%9Bci%C4%87-nos.html
      • andaba Re: Zatoki - dostanę szału 09.03.16, 22:15
        Zatok jako takich nie.
        • asia-loi Re: Zatoki - dostanę szału 09.03.16, 22:23
          andaba napisała:

          > Zatok jako takich nie.


          Poproś laryngologa o skierowanie na tomografię zatok. Na NFZ długo się czeka (ja muszę czekać ponad 7 miesięcy). Prywatnie tomografia zatok szczękowych kosztuje 300 zł i robią od razu w tym samym szpitalu. Ile kosztuje wszystkich zatok to nie wiem.
    • bei Re: Zatoki - dostanę szału 09.03.16, 22:53
      Roztwor soli, roztwor wody utlenionej, napar z rumianku, lub woda przegotowana

      I butelka plastikowa, lub gruszka gumowa

      I poszukaj na youtube " plukanie zatok)
      Wkladasz końiec gruszki do jednej z dziurek, stajesz nad umywalka i aplikujesz pod cisnieniem do dziurki az poleci druga...i tak na zmiane.
      • klamkas Re: Zatoki - dostanę szału 09.03.16, 22:58
        Acha... idealny sposób na dobicie (nieświadomego) alergika...
      • 1matka-polka Re: Zatoki - dostanę szału 09.03.16, 23:17
        O, tak! Bardzo dawno temu, jakaś pani doktor zaleciła mi kąpiele w rumianku na atopowe zmiany skórne. Wyskakiwałam szybciej niż weszłam big_grin
        • andaba Re: Zatoki - dostanę szału 10.03.16, 09:41
          A nie, nie mam uczulenia na rumianek, piję codziennie, przemywam oczy, jak coś mi wpadnie.
          • 1matka-polka Re: Zatoki - dostanę szału 10.03.16, 11:16
            Codziennie, od jak dawna? Może masz uczulenie a nawet nie wiesz suspicious
    • marta12321marta Re: Zatoki - dostanę szału 09.03.16, 23:33
      A może płukanie zatok robione przez lekarza? Miałam kiedyś bardzo często zapalenie zatok (tyle że z katarem, no i oczywiście koszmarnym bólem głowy), dopiero płukanie pomogło. Miałam znieczulenie miejscowe, nic nie bolało, a zadziałało jak złoto, spokój na wiele lat.
    • paul_ina Re: Zatoki - dostanę szału 10.03.16, 02:08
      Co do przyczyn to imho może być: 1. alergia 2. krzywa przegroda nosowa 3. oporna bakteria
      Co do leczenia, to ja bym po pierwsze wkluczyła alergię/nietolerancję pokarmową.
      Zaczęłabym brać Entitis dla dorosłych (podobno jest) - to już od jutra.
      No i ta przegroda. Do Kajetan na prostowanie czeka się dwa lata, ale robią mistrzowsko.
    • gaskama Re: Zatoki - dostanę szału 10.03.16, 09:14
      Znam ten ból. W 2008 wylądowałam z powodu zatok na neurologii z podejrzeniem zapalenia opon mózgowych. Ja jestem już po operacjach przegrody nosowej, po radio chirurgii. Niewiele to wszystko pomogło. Tomografia zatok wykazała, że mam wadliwą budowę zatoki klinowej. Ale nie mam odwagi jej operować, bo ta zatoka leży bezpośrednio przy mózgu, to już naprawdę poważna operacja.
      Muszę się bardzo pilnować. Ze stoicyzmem przyjmuję rotawirusy ale zwykły katar mnie przeraża, bo może się źle skończyć. Łykam regularnie zatoxin, przy katarze sinupret, używam sinusrinse, robię płukanki z roztworu soli i sody oczyszczone, noszę czapkę od września do maja, nie lekceważę katarów. A i tak od czasu do czasu kończy się antybiotykiem. Warto zrobić TK, dokładniejsza od zwykłego prześwietlenia.
    • mamusia1999 Re: Zatoki - dostanę szału 10.03.16, 09:28
      pytałam niedawno tu na forum o miod manuka. i wypróbowałam. bo też mam problem z zatokami, jak złapie przeziębienie to wlecze się nawet miesiącami, bo mam z natury b. wąskie ujścia zatok, nie moga się oczyścić i taki Biotop sobie tam kwitnie. niestety ta manuka droga . przy akt. istniejącym problemie potrzebny jest do płukania manuka z MGO 400+, ja użyłam MGO 700+ i w zasadzie natychmiast było lepiej, a po tygodniu cześć pieśni. ten miód nie tylko eliminuje bakterie i wirusy odp. za stan zapalny, ale też goi tenże. teraz żeby wyjechać na narty bez sensacji plukam te zatoki juz tylko MGO 200+.
      na szklankę wody do irygatora 1 łyżeczka miodu manuka. no i jeść tez go trzeba.
      na przyszłość mam nadzieję że polski miód cząbrowy stosowany zapobiegawczo tez da efekty. bo 120? np. za 500g manuka z MGO 700+ jednak mi włos jeży. jak znosniejszeapalnynajdziesz tańszy to daj znac wink
      ulgę przynosił mi od dawna albo sinupret forte albo gelomyrtol, tzn. symptomy były znosniejsze ale stan zapalny trwał.
      • lucky80 Re: Zatoki - dostanę szału 10.03.16, 09:59
        Odstaw nabiał przynajmniej na 3 miesiące i zobacz czy pomaga. Ja co prawda jem dużo nabiału wszelakiego ale nie mam problemów z zatokamismile
        ALe wczoraj byłam u koleżanki, której operacja nie pomogła ale od 2 lat nie je i od tego czasu w zasadzie nie ma problemów z zatokami.
        • gaskama Re: Zatoki - dostanę szału 10.03.16, 10:04
          Nie ma takiej opcji dla mnie. Już chyba wolę te problemy i antybiotyki. Jogurty, sery, mleko ... podstawa mojego żywienia. I mleko kokosowe, owsiane, sojowe itp. .... to tylko marne podróbki.
          • 1matka-polka Re: Zatoki - dostanę szału 10.03.16, 11:05
            Twój wybór, ja żyję bez mleka już prawie 3 lata i zamierzam tak do końca życia. I nie stosuję żadnych zamienników, bo na mleko kokosowe i sojowe też mam uczulenie wink
            • princesswhitewolf Re: Zatoki - dostanę szału 11.03.16, 11:00
              matka_polka. Popros kogos by przywiozl ci z UK mleko A2 w wersji UHT. Sprobuj. www.a2milk.co.uk/

              Moja mama cale zycie nie mogla pic mleka praktycznie bo zaraz ma biegunke. No i okazalo sie ze to nie alergia na laktoze tylko, ale w ogole na cala proteine. Wiekszosc krow aktualnie dajacych mleko to wydajne A1. Niestety nie jest to latwo przyzwajalna proteina. Kiedys bylo wiecej krow z typu A2 proteina. Na ta mama nie ma uczulenia.

              Tylko rada. zrobisz jak uwazasz,
              • 1matka-polka Re: Zatoki - dostanę szału 12.03.16, 19:58
                Słowo "mleko" to dla mnie taki termin zbiorczy dla wszystkich produktów od krowy, łącznie z mięsem. Myślę, że większość ludzi używa na forum słowa "mleko" w tym sensie. Mam uczulenie uczulenie na białko krowie (proteiny) nie na cukier mleczny - laktozę.
                Mam uczulenie na wiele rzeczy, myślisz, że mi zrobi różnicę, czy to krowa A1 czy A2, i po czym poznać od której pochodzi, jogurt, śmietana i masło ???
                • madzioreck Re: Zatoki - dostanę szału 12.03.16, 21:06
                  Matka, ale uczulenie masz na wszystkie krowie białka, czy na białko krowiego mleka? Bo to jednak co innego... ja nie mogę mleka i przetworów, ale wołowinę mogę.
                  A na laktozę to można mieć nietolerancję.

                  Nic nie podmieni mleka krowiego, ale oprócz sojowego i kokosowego, ja używam jeszcze jaglanego, ryzowego i owsianego, próbowałaś?
                  • 1matka-polka Re: Zatoki - dostanę szału 12.03.16, 23:09
                    Na wszystkie krowie, na mięso też. Próbowałam ale ja tego nie potrzebuję. Nie potrzebuję szczególnego urozmaicenia akurat w tym temacie, zupo-leczo-papka rządzi wink
                    • madzioreck Re: Zatoki - dostanę szału 13.03.16, 00:41
                      No, a majonezik? wega-majonezik z mleka owsianego? Albo słonecznikowy? smile
        • 1matka-polka Re: Zatoki - dostanę szału 10.03.16, 11:02
          W ramach testów, to wystarczy na 3 tygodnie...
    • roksanka_3 Re: Zatoki - dostanę szału 10.03.16, 11:14
      spróbuj zazyc cos na alergie (dodatkowo obkurcza slozowke wiec na zatoki tez pomoze w razie czego). moze to jednak z alergii jest? zapalenie zatok to przewaznie jest z ropnym katarem.
      poza tym dobre sa lasery na zatoki (popytaj lekarza badz idz prywatnie do jakiegos osrodka rehabilitacji), poza tym w niektorych przypadkach przeprowadzane sa operacje zatok endoskopowe (ponoc odmieniaja zycie ludziom). Metoda FESS jesli sie nie myle
      • roksanka_3 Re: Zatoki - dostanę szału 10.03.16, 11:16
        poza tym jak tu ktos wczesniej wspomnial o nabiale- ja tez mialam od kilku lat ciagle problem z zatokami. najpierw bole glowy. codziennie budzilam sie juz obolala. katar czasem sie pojawial po jakims czasie a czasem wogole. mialam delikatnie tylko wrazenie ze cos tam sie zapchalo, ale nijak oczywiscic sie nie da. w innych wzgledow odstawialam wszelki nabial i odpukac problem z zatokami minal i od roku czasu jest ok nawet w zimie! nie wiem jaki to ma zwiazek ale mi przypadkowo pomoglo
    • princesswhitewolf Re: Zatoki - dostanę szału 11.03.16, 10:54
      andaba. Mam na to sposob ale to nie jest metoda na alergiczne zapalenie zatok. Musisz byc tego pewna dlatego powinnas wyeliminowac czynnik alergiczny

      Dobra wiec jezeli podloze jest bakteryjne to sie wyleczy przy dzialaniu punktowym:

      1. Kupic NEBULIZATOR
      2. Antybiotyku troche rozpuscic w lyzce wody i do nebulizatora i na nos 2-3 razy dziennie.

      Pomaga jak zloto. Tak wyleczylam moja mame z nawracajacych zatok. Ropa cala zeszla i sie wyleczylo


      Aby sie nie powtarzalo polecam po kuracji antybiotykowej nadal przez iles tam dni do nebulizatora wlewac ( rozmieszane z woda) po 3 krople:
      Olejek herbaciany ( koniecznie, swietnie dziala przeciwbakteryjnie)

      ale ja rowniez dodaje mieszkane po kropelce z wyciagu z:
      eukaluptusa, sosny, drzewa sandalowego, imbiru, oregano, cytryny, pachouli.

      Na wszelakie sprawy nosowe wlasnie dzialam NEBULIZATOREM i to najlepiej pomaga. Serdecznie polecam
      • princesswhitewolf Re: Zatoki - dostanę szału 11.03.16, 10:57
        jeszcze dodam ze drzewo herbaciane to to samo co manuka. Manuka jest nazwa drzewa herbacianego z Nowej Zealandi. A juz w Australii to jest to drzewo herbaciane. Cuda czyni.

        Miod manuka jest swietny doustnie na gardlo, ale problem z zatokami jest taki ze tam zawsze jakies bakterie przetrwaja stad jedyna metoda jest NEBULIZATOR jakiejkolwiek marki wybierzesz.
    • kamire12 Re: Zatoki - dostanę szału 11.03.16, 11:18
      też myślałam, że zatoki. też mam ból, bez kataru. rtg nic nie pokazuje. zrobiona 3 x tomografia i nic. kilku laryngologów (w tym też Kajetany), krzywa przegroda, ale nie operacyjna na tyle.
      no i wszyscy twierdzą, że nie zatoki. teraz zaczęto mi sugerować coś z nerwem trójdzielnym. choć mnie jak boli to ciągiem tydzień - dwa.
      przede wszystkim zrób tomografie zatok.
      można zrobić szybko, tylko trzeba podzwonić po Polsce. ja działownia i nawet na następny tydzień się da na NFZ.
      ja już przestałam wierzyć w lekarzy. uważają, że nie zatoki. więc zęby, staw, nerw trójdzielny, neuralgia. szczególnie jak reaguje na to, że zawieje i już Cię boli ....
      • kamire12 Re: Zatoki - dostanę szału 11.03.16, 11:18
        no i dobry wymaz. ale najlepsze jest mieć wymaz z zatoki bezpośrednio. a to mało realne uzyskać.
    • jdylag75 Re: Zatoki - dostanę szału 11.03.16, 11:20
      Zmień laryngologa, jak jesteś z okolic Krakowa to mogę Ci polecić lekarza, który wyprowadził mnie z rozpaczy i doprowadził do zdrowotności.
      • kamire12 Re: Zatoki - dostanę szału 11.03.16, 12:09
        a mozesz napisac co ten laryngolog zrobil?
      • sorine Re: Zatoki - dostanę szału 11.03.16, 13:46
        mogłabyś podać namiar na tego laryngologa ?
        • jdylag75 Re: Zatoki - dostanę szału 11.03.16, 13:58
          Działa Ci konto gazetowe?
          • sorine Re: Zatoki - dostanę szału 11.03.16, 13:59
            Własnie chyba nie, napisz tu: sorine@vp.pl

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka