Jakos paniczny lęk na myśl o kolejnej ciązy, to po pierwsze. Dzieci dwoje więcej już nie planuje. Strach przed pęknięciem gumek, pomimo kilku lat stosowania, strach, ze tabletki zawiodą ( a i nawet się nie sprawdziły, bo zerowe libido) pozostaje wkładka, która także jakos do końca nie przekonuje. Lekarz chciał taka hormonalna lub implant... Z tym, ze podczas usg coś wspominał, ze może się wkładka wysunąć i to jeszcze bardziej mnie paraliżuje.... Ma ktoś podobne schizy

No i na co się wkoncu zdecydować, żeby uuninąć wpadek a cieszyć się zżyciem w sferze seksualnej.