jatojagodnik
17.03.16, 13:59
Do lekarza się wybieram, ale chyba dopiero po weekendzie. Bo w sumie to nie wiem, czy coś się dzieje, czy nie dzieje. Jestem zdrowa, regularnie biegam, ćwiczę itd i mam dużo siły i energii. Nie czuje się chora, niedawno robiłam podstawową morfologie i jest ok. Ale od około 3 tygodni męczy mnie rozpieranie pod lewymi żebrami. Uczucie jest takie, jak w ciąży gdy dziecko się przeciągało. Czuję tylko silne rozpieranie, bez żadnego bólu, duszności, kołatania serca. Zdarza się to kilka razy na godzinę, więc bardzo często. Niezależnie czy stoję, czy siedzę, czy jestem najedzona czy głodna. Systematycznie co kilka minut coś z lewej strony brzucha próbuje wcisnąć mi się pod żebra w miejsce płuc. Co to za cholera??