pasquda77
08.04.16, 10:05
Potrzebuję dobrego słowa. Po latach wyzwisk,upokorzeń, awantur bez powodu powiedziałam dość! Mam dokąd iść, mam swoje mieszkania, duże szanse na pracę (decyzja przyszłego pracodawcy lada dzień), wiem doskonale ,że on się nie zmieni...Syn 11 latek nie może doczekać się przeprowadzki.Tyle ,że przychodzi moment kiedy myślę- może jednak wszystko się jeszcze ułoży? Mimo, że mam świadomość. ,że tak nie będzie. Nie jest łatwo zmienić wszystko po 18 wspólnych latach....wspomożcie kopniakiem,wiadrem zimnej wody,dobrym słowem.