Dodaj do ulubionych

PRL prawdziwy

29.04.16, 09:39
Tak czytam sobie to co tu wypisujecie na temat PRL i aż włos mi się na głowie jeży.

Ale co się dziwić, większość z was jest młoda, więc wychowana na propagandzie solidarnościowej, która swoją skutecznością, jak widać, przewyższyła o 300% normy te opluwane władze komunistyczne.

Kto żył w tamtych czasach, albo zna dobrze historię( nie tę z punktu widzenia solidarności, ani nie tę z punktu widzenia komunistów, ale prawdziwą, bezstronną), na pewno się ze mną zgodzi.

Szkoda, że nie chcecie widzieć, tego, co było dobre, a tak bardzo przeżywacie krótki okres braku srajtaśmy, który na dodatek wcale nie był winą tamtego ustroju, tylko skutkiem walki o władzę w państwie pomiędzy władzą komunistyczną, a kapitalistyczną opozycją, która po wojnie od tej władzy została odsunięta i która za wszelką cenę starała się wrócić i odzyskać, to co straciła.
A jak najłatwiej wrócić?
Rujnując to, co jest.
Wtedy ludzie łatwo dadzą się podburzyć i poprowadzić do dobrej zmiany.
Tak to zawsze działa.
A a że głupich jest zawsze więcej, to i zawsze mamy, to co mamy.
Teraz też.
Obserwuj wątek
    • morgen_stern Re: PRL prawdziwy 29.04.16, 09:42
      >a tak bardzo przeżywacie krótki okres braku srajtaśmy, który na dodatek wcale nie był winą tamtego ustroju, tylko skutkiem walki o władzę w państwie pomiędzy władzą komunistyczną, a kapitalistyczną opozycją, która po wojnie od tej władzy została odsunięta i która za wszelką cenę starała się wrócić i odzyskać, to co straciła.


      Myślałam chwilę, jak to skomentować, ale odpuściłam smile
      • morgen_stern Re: PRL prawdziwy 29.04.16, 09:44
        Swoja drogą to potwierdza, że to właśnie główni beneficjenci komuny i jej apologeci są obecnymi zwolennikami PiS-u.
        • pieskuba Re: PRL prawdziwy 29.04.16, 10:36
          Resortowe dziecko zapewne.
        • paloma_blauwinder Re: PRL prawdziwy 29.04.16, 23:35
          > Swoja drogą to potwierdza, że to właśnie główni beneficjenci komuny i jej apolo
          > geci są obecnymi zwolennikami PiS-u

          Tak to właśnie jest. Odbyłam naprawdę wiele rozmów z leitmotivem "za komuny było lepiej, a wy młodzi jesteście za młodzi, żeby to zrozumieć", zanim zrozumiałam, że takie dyskusje nie mają żadnego sensu (chyba że słucha niezdecydowana osoba trzecia). Po prostu ich białe zawsze będzie czarne, a czarne białe.
        • sylwus34 Re: PRL prawdziwy 30.04.16, 10:16
          Też mi się tak skojarzyło. Pomijając nazewnictwo, tok myślenia jak u dzisiejszej władzy.
          • aamarzena Re: PRL prawdziwy 30.04.16, 15:11
            I mnie też. Jakbym słuchała jakiegokolwiek zwolennika pisu
        • livia.kalina Re: PRL prawdziwy 30.04.16, 13:02
          >Swoja drogą to potwierdza, że to właśnie główni beneficjenci komuny i jej apologeci są obecnymi >zwolennikami PiS-u.

          Dokładnie tak. Mam te same odczucia- to ta mentalność niewolnika, masochistyczna potrzeba posiadania nad sobą bata. Bycia poniewieranym i upokarzanym.
          Strach przed wolnością i odpowiedzialnością. Skąd to się bierze?
        • sanrio Re: PRL prawdziwy 30.04.16, 16:51
          sygnaturka big_grin big_grin
        • rosapulchra-0 Morgen, OT 01.05.16, 23:59
          morgen_stern napisała:

          > Swoja drogą to potwierdza, że to właśnie główni beneficjenci komuny i jej apolo
          > geci są obecnymi zwolennikami PiS-u.
          >
          Skąd masz tę bajeczną sygnaturkę?
      • default Re: PRL prawdziwy 29.04.16, 10:02
        morgen_stern napisała:

        > Myślałam chwilę, jak to skomentować, ale odpuściłam smile

        Ale może to jest taki sarkastyczny dowcip, parodia - tylko my się nie poznałyśmy na tym ?
        Bo doprawdy, gdyby założyć, że jest ktoś kto tak myśli na poważnie - to strach się bać....
        • mia_siochi Re: PRL prawdziwy 29.04.16, 21:35
          Ja tak obstawiałam...uncertain
        • misterni Re: PRL prawdziwy 29.04.16, 23:38
          No chwilunia, ale przecież tak myślących ludzi jest całkiem sporo, przecież nie całe społeczeństwo walczyło z komuną, część dawała się jej skutecznie mamić uncertain
      • adellante12 Re: PRL prawdziwy 02.05.16, 15:33
        Bo tego się nie da skomentować... Kuźwa łapy mi opadły. Takie teorie myslałem że tylko pani Kiszczak może wysnuć a tu proszę...
    • mdro Re: PRL prawdziwy 29.04.16, 09:48
      No pochwal się, w jakiej to historycznej książce wyczytałaś, że brak papieru toaletowego był efektem walki między komunistyczną władzą a (kapitalistyczną?) opozycją. big_grin Rzucali się tymi rolkami, czy co? Kapitalista Kuroń bomby pod zakłady papiernicze podkładał?

      Dobre to może było to, że byłaś młoda i w lepszej kondycji umysłowej.
      • morgen_stern Re: PRL prawdziwy 29.04.16, 09:49
        A i to nie jest pewne...
      • grrrrw Re: PRL prawdziwy 29.04.16, 10:03
        Zapomnialas o braku sznurka do snopowiazalek, ktory złośliwie wykupywalli kapitalisci do produkcji toreb plazowych.
        • bi_scotti Re: PRL prawdziwy 29.04.16, 20:36
          grrrrw napisała:

          > Zapomnialas o braku sznurka do snopowiazalek, ktory złośliwie wykupywalli kapi
          > talisci do produkcji toreb plazowych.

          Plus stonka zrzucana przez imperialistow zeby zezrec polskie ziemniory.
          Plus Reagan = morderca polskich kur (embargo na pasze)!
          Plus bananowa mlodziez postepujaca wbrew zaleceniom moralnosci socjalistycznej.
          Fiu ... fiu ... troche tego bylo, co szkodzilo porzadnemu, uczciwemu wprowadzeniu prawdziwego komunizmu pod polskie dachy i strzechy!
          Serwus.
      • dyzurny_troll_forum Re: PRL prawdziwy 29.04.16, 11:59
        mdro napisała:

        > Kapitalista Kuroń bomby pod zakład

        Ja bardzo przepraszam, ale za takie obelgi to się Jacek w grobie zapewne przewraca. Jacek Kuroń był socjalistą. Wierzył jedynie w trochę inny socjalizm niż fundowała władza.
        • yoma Re: PRL prawdziwy 29.04.16, 20:47
          Był opozycjonistą, a więc dla kol. wątkodajki kapitalistą, zapewne zgniłym.
        • a.va Re: PRL prawdziwy 29.04.16, 20:57
          No ale to przecież ironia była z tym Kuroniem kapitalistą.
        • rikol Re: PRL prawdziwy 09.05.16, 00:45
          Kuroń był w PZPR, także był zdecydowanie komunistą. Aczkolwiek nie podobały mu się"wypaczenia".
    • julita165 Re: PRL prawdziwy 29.04.16, 09:51
      O matko, myślałam że tacy jak Ty nie istnieją naprawdę...
    • kawka74 Re: PRL prawdziwy 29.04.16, 09:55
      Nie wiem, co piłaś, jadłaś i skąd czerpiesz inspirację, ale efekt jest spektakularny. Tekst o srajtaśmie jako tajnej broni opozycji kapitalistycznej przeciw komunistycznej władzy jest naprawdę wybitny.
    • cosmetic.wipes Re: PRL prawdziwy 29.04.16, 10:00
      > krótki okres braku srajtaśmy, który na dodatek wcale nie był winą tamtego ustro
      > ju, tylko skutkiem walki o władzę w państwie pomiędzy władzą komunistyczną, a k
      > apitalistyczną opozycją, która po wojnie od tej władzy została odsunięta i któr
      > a za wszelką cenę starała się wrócić i odzyskać, to co straciła.

      OJP
      • eilian Re: PRL prawdziwy 29.04.16, 10:32
        Ten fragment jest jak wyjęty z obecnej propagandy: opozycja, która broni swoich interesów nie chce pozwolić na "dobrą zmianę". Normalnie jakbym sekretarkę Beatkę słyszała.
    • milka_milka Re: PRL prawdziwy 29.04.16, 10:12
      Ja chyba nie rozumiem - to miał być żart? Bo jeśli tak, to Ci się nie udał.
    • morgen_stern Re: PRL prawdziwy 29.04.16, 10:13
      Właściwie dziwię się, że nic o stonce zrzucanej przez amerykańskich imperialistów nie wspomniałaś.
    • wtop.ek Re: PRL prawdziwy 29.04.16, 10:15
      e-kasia27 napisała:


      > Szkoda, że nie chcecie widzieć, tego, co było dobre

      a co było dobre?
      • olena.s Re: PRL prawdziwy 29.04.16, 10:37
        Któryś ekonomista zachodni postawił tezę, że bez dyktatury i pełnej kontroli rządu nad gospodarką państwa takie jak Polska czy inne rolnicze, zacofane kraje Europy Wschodniej nie byłyby w stanie przeskoczyć do etapu przemysłowego. Więc to mozna by rozważyć jako zaletę i korzyść.
      • jowita771 Re: PRL prawdziwy 29.04.16, 10:42
        > a co było dobre?

        Powszechny dostęp do szkół i służby zdrowia. Czy to się komuś podoba czy nie, analfabetyzm w Polsce zlikwidowano za komuny.
        • julita165 Re: PRL prawdziwy 29.04.16, 10:47
          jowita771 napisał:


          > Powszechny dostęp do szkół i służby zdrowia. Czy to się komuś podoba czy nie, a
          > nalfabetyzm w Polsce zlikwidowano za komuny.

          Zlikwidowano go jednak raczej pomimo komuny a nie dzięki niej. Wolny świat rozwijał się jednak bez porównanie lepiej i szybciej, i tak tez rozwijałaby się Polska bez opieki wielkiego pbrata i jego lokalnych pachołków. Zamiast czynic porównania odsetka analfabetów w 1939r. i 1989r. należałoby porównać np. PKB Polski i Hiszpanii w 1939r ( porównywalne ) i w 1989r. ( przepaść ) i to jest właściwa miara sukcesu PRL.
        • princess_yo_yo Re: PRL prawdziwy 29.04.16, 10:50
          na szczescie powszechny dostep do szkol to i na zgnilym zachodzie jest wink powszechny dostep do sluzby zdrowia jak masz katar to moze jest swietny, jak juz ta powszechnie dostepna sluzba zdrowia musi sobie radzic z powaznymi przypadlosciami to juz jest duzo mniej rozowo.
        • wtop.ek Re: PRL prawdziwy 29.04.16, 10:52
          a pańszczyznę zlikwidowano za cara, ergo carat i zabory były pozytywem, czy się komuś podoba, czy nie big_grin

          pierwsze autostrady w Europie wybudowano w Niemczech za Hitlera, wtedy zlikwidowano też tam analfabetyzm, czyli rzady nazistów były pozytywna, czy się komuś podoba, czy nie big_grin

          jowita771 napisał:

          > > a co było dobre?
          >
          > Powszechny dostęp do szkół i służby zdrowia. Czy to się komuś podoba czy nie, a
          > nalfabetyzm w Polsce zlikwidowano za komuny.
        • mdro Re: PRL prawdziwy 29.04.16, 11:09
          Analfabetyzm w Polsce zlikwidowali głównie Hitler ze Stalinem. Pierwszy wymordował Żydów (zwłaszcza wśród biednych Żydówek był duży odsetek analfabetów, a i Żydów nieznających alfabetu łacińskiego do takowych zaliczano), drugi odłączył tereny, na których było wielu niepiśmiennych chłopów.
        • cosmetic.wipes Re: PRL prawdziwy 29.04.16, 11:09
          Obowiązek szkolny i tworzenie darmowych szkół powszechny dla dzieci od 7 do 14 r.ż. wprowadzono w Polsce w 1919 roku.
          • black_halo Re: PRL prawdziwy 01.05.16, 19:35
            Moze warto jednak dodac, ze taki Pilsudski po przewrocie majowym podwyzszyl czesne w szkolach srednich i na uniwersytetach tak, ze wiekszosci nie bylo stac na oplaty.
            • cosmetic.wipes Re: PRL prawdziwy 01.05.16, 20:54
              Szkoły średnie i wyższe to nie jest poziom "walki z analfabetyzmem", więc nie bardzo rozumiem czemu ma słuzyć twoja uwaga.
              • black_halo Re: PRL prawdziwy 02.05.16, 09:56
                No to teraz może tez poślesz swoje dzieci do pracy zaraz po podstawówce. Analfabetami przecież już nie beda.
          • kamunyak Re: PRL prawdziwy 03.05.16, 01:49
            >Obowiązek szkolny i tworzenie darmowych szkół powszechny dla dzieci od 7 do 14 r.ż. >wprowadzono w Polsce w 1919 roku


            dokladnie, dokladnie...
            Mam rodzinne zdjęcia przedwojenne, na których moje ciotki i wujkowie są ze swoimi klasami i nauczycielami. A rodzina moja robotnicza była i na pewno dzieciaki nie uczyłyby sie, gdyby trzeba było płacic. Tak myslę.
            Dodam też, że moi dziadkowie dostali mieszkanie, przed wojną, w jednym z pierwszych chyba osiedli mieszkaniowych, robotniczych, na warszawskiej Woli.
            Czyli, nie tylko edukacja była to jeszcze i mieszkania komunalne (?).
            Nie wiadomo, jak potoczyłyby sie losy Polski, gdyby nie wojna i to, co stało sie potem.
            Jednak nie mozna z kolei mówic, że PRL był wyłącznie siermięzny, biedny i niczego dobrego nie dał. Chocby studia darmowe a np. taki Obama podobno dopiero niedawno spłacił kredyt za swoje studia. Polscy studenci nie musieli placić.
            • iffa4 Re: PRL prawdziwy 03.05.16, 13:00
              Polscy studenci na studiach niekomercyjnych na uczelniach niepublicznych nadal nie muszą płacić.
              Przykład nietrafiony.
          • rikol Re: PRL prawdziwy 09.05.16, 00:50
            Co nie zmienia faktu, ze biedne dzieci musiały pracować i nie miały czasu na naukę. Zarobki ich rodziców były zbyt niskie. Antykoncepcji nie było, aborcja zakazana, ludzie mieli dzieci, na które nie było ich stać.
        • asia_i_p Re: PRL prawdziwy 29.04.16, 14:20
          Donoszę, że ochotniczo my ukończyli akcję tępienia analfabetyzmu w powiecie.
          Ostatni analfabeta ukrywał się w krzakach na Górce Piastowskiej, ale my go znaleźli.
          Trochę się bronił, ale mu szwagier przyłożył kłonicą, a ja mu poprawiłem.
          Tak, że nie ma już analfabety.
          Przy wytępionym my znaleźli okulary i książkę w języku obcym pod tytułem ?Les Pensees?. Znaczy się nie umiał czytać po polsku.
          W kieszeni prawej miał legitymację Związku Literatów Polskich, ale ten związek jest już dawno rozwiązany, znaczy się legitymacja nieważna.
          Dlatego prosimy o umorzenie śledztwa i przyznanie nam nagrody jako działaczom oświatowym w terenie.?

          Z alfabetycznym pozdrowieniem

          Ja i Szwagier
        • rikol Re: PRL prawdziwy 09.05.16, 00:47
          Zlikwidowano również gruźlicę, teraz się ona odradza, niestety. Gruźlica to choroba biednych, papierek lakmusowy rozwoju społeczeństwa.
          Inne dobrze rzeczy: szczepienia, powszechny dostęp do służby zdrowia i eduacji, mieszkania dla wszystkich (w II RP mnóstwo ludzi mieszkało w lepiankach), elektryfikacja, kanalizacja.
          • grrrrw Re: PRL prawdziwy 09.05.16, 08:26
            Oczywiscie, jakby nie bylo zmiany ustroju w 1946, to by gruzlicy i tych lepianek nie zlikwidowano do dziś.

            Byłaby bieda, nie mielibysmy elektryfikacji, szczepień, edukacji, mieszakn z kanalizacją, tak jak ich nie ma do tej pory w krajach, ktore realnego socjalizmu nie przerabiały... smile))))
      • mlodyniedowziecia Re: PRL prawdziwy 02.05.16, 10:02
        > a co było dobre?

        Żeby na to odpowiedzieć wystarczy porównać PRL z II RP. Nagle okazało się, że:
        - oświata może być bezpłatna,
        - żeby pójść na studia nie trzeba mieć bogatych rodziców, ale wystarczy olej w głowie,
        - ludzie nie muszą umierać z biedy,
        - da się wybudować miliony mieszkań i nie trzeba już mieszkać w suterenach,
        - emerytury stały się powszechne,
        - nikt nie umiera z braku dostępu do służby zdrowia.
        - polska wieś przeżyła skok cywilizacyjny (od wychodka za stodołą obok lepianki do własnego murowanego domu).
        Mało? Kwestie polityczne (jak obecnie TK) dla 80% społeczeństwa nie mają większego znaczenia - liczy się pełny żołądek.

        Co udało się załatwić poza wolnością i pełnymi półkami po 1989 r.?

        Uprzedzam pytania, nie jestem "resortowym dzieckiem", ale takim które nasłuchało się od dziadków (+ dziadków znajomych) opowieści sprzed wojny. Kilka próbek.
        1. Rodzice posiadający 10. hektarowe gospodarstwo nie byli w stanie utrzymać jedynego syna na studiach w pobliskim mieście. Musiał dorabiać korepetycjami. Dlaczego? Każdy egzamin był płatny - z tego co pamiętam 50 zł (15 zł zarabiała służąca, 170 zł listonosz, a 2000 minister). Na studiach znaczącą większość stanowiły dzieci ziemian i bogatych mieszczan.
        2. Temu samemu studentowi (same 6.), ziemiańscy koledzy podawali 3 palce, bo nie był ich godny.
        3. Na wigilię w wielu chłopskich rodzinach (czasy kryzysu I połowa lat trzydziestych) na wigilię był tylko śledź.
        4.Mięso w ciągu tygodnia, w rodzinach robotniczych, jadł tylko pracujący mężczyzna (co zrozumiałe skoro kilogram kosztował 1 zł, a pensja wynosiła max. 150 zł),
        5.Generalnie istniało wielkie rozwarstwienie społeczne, będące ciągłym zarzewiem konfliktu. Jedynym katalizatorem niechęci był KK, który pacyfikował nastroje biedoty.

        I na koniec opowieść mojego profesora z lat 90-tych. Mówił nam - za waszego życia ludzie, jak przed wojną wyjdą na ulicę strajkować, bo takich nierówności nie da się utrzymać bez użycia siły.
        • praca.zawodowa Re: PRL prawdziwy 02.05.16, 10:14
          II RP bylo bardzo zacofanie, bo nie bylo telewizji i komputerow . smile
        • morekac Re: PRL prawdziwy 02.05.16, 10:52
          Też myślę, że nie ma co przeszacowywać osiągnięć II RP, zwłaszcza w oświacie. Być może 7-klasowa edukacja była obowiązkowa, w praktyce moja babcia ukończyła edukację na 4 klasach, chociaż nauczyciel namawiał i ją, i jej matkę, by dziewczynę kształcić dalej. Rodzina jednak była bardzo biedna (pradziadek zmarł dość młodo, w domu była jeszcze kupa drobiazgu, 11-latka już się całkiem nadawała do pracy w domu czy polu, a poza tym należałoby dojść do tej 7klasowej szkoły do pobliskiego miasta - tutaj na przeszkodzie stanęły sprawy odzieżowe, typu brak sensownych butów zimowych i palta). Być może , gdyby jej dzieciństwo i młodość przypadała na czasy po II wojnie światowej, a nie po I - kształciłaby się jednak dalej. A może i nie? Jej mąż, a mój dziadek, skończył wprawdzie 7-klasową szkołę, ale też na nic więcej rodzina nie mogła sobie pozwolić, bo w tej pobliskiej mieścinie więcej szkół raczej nie było, a na wysłanie gdzieś dalej nie było ich stać. Zaraz po wojnie przenieśli się do Warszawy (dziadek był murarzem), przez długie lata mieszkali w dość koszmarnych warunkach, ale dzięki dostępności szkół w mieście - wszystkie dzieci zdały maturę, a dwie sztuki (czyli połowa) - poszła na studia. Przy czym nie były to studia dzienne, tylko wieczorowe - trzeba było zarabiać na własne utrzymanie i wspomóc rodziców i młodsze rodzeństwo. Studia więc możliwe były głównie dzięki mieszkaniu w mieście akademickim - myślę, że to nie prawda, że jakieś kobieciny wychowujące samotnie trójkę dzieci gdzieś na ścianie wschodniej stać było na wykształcenie trójki dzieci na poziomie studiów wyższych, wbrew temu, co tutaj niektórzy napisali. Tzn - podejrzewam, że te dzieci musiały same się utrzymać z jakiś prac dorywczych + stypendium i bezpłatny akademik.
          Wspomnienia drugiej babci z dobrego warszawskiego gimnazjum dla dziewcząt są dość przykre: stopnie zależały od statusu tatusia. Córka oficera musiałaby być chyba kretynką, żeby nie mieć piątek , córka zwykłego człowieka musiała się zadowolić trójami. Gdzieś zresztą czytałam, że miejsc w średnich szkołach dla dziewcząt było dużo mniej niż miejsc w szkołach dla chłopców.
          Co do studiów się nie wypowiem - bo wybuchła wojna i studia , jeśli zostały podjęte przez członków rodziny - to już po wojnie. Przy czym studia nie były w tych czasach aż tak niezbędne do życia jak teraz - w tej chwili jest wiele zawodów, do których za PRLu wystarczało wykształcenie średnie, teraz trzeba mieć przynajmniej licencjat (stąd i więcej osób musi się porywać na maturę).
          • morekac Re: PRL prawdziwy 02.05.16, 10:56
            A z drugiej strony: szkoły w PRLu stały się powszechne, ale to, czy i jak uczą, zaczęto chyba sprawdzać dopiero za III RP. I padł mit o świetnych szkołach - oczywiście, były i dobre szkoły, ale z pewnością były i takie, które wypuszczały niemal niepiśmiennych 15-latków i w żaden sposób nie wyrównywały szans edukacyjnych.
            • olena.s Re: PRL prawdziwy 02.05.16, 11:07
              40 procent Polaków ad połowa lat 90 była funkcjonalnymi analfabetami. Co stwierdzono dowodnie kiedy Polska zaczęła brać udział w badaniach OECD.
              Jeżeli chodzi o czytanie z całą pewnością (znów - badania) sytuacja uległa poprawie w ostatnim ćwierćwieczu.
            • rikol Re: PRL prawdziwy 09.05.16, 00:53
              Tylko że to teraz nauczyciele akademiccy lamentują nad poziomem studentów. Kiedyś nie było czegos takiego jak zajęcia wyrównawcze dla studentów. studiowało zaledwie 10% społeczeństwa, teraz studiuje połowa, nie wiadomo po co.
              • grrrrw Re: PRL prawdziwy 09.05.16, 08:27
                Bo i do LO szedł niewielki procent absolwentow VII (VIII kl). Wiekszosc do zawodowek, reszta do techników.
          • olena.s Re: PRL prawdziwy 02.05.16, 11:10
            Cóż, jednak ktos kiedyś skonstatował, że przed wojną studiował większy odsetek młodieży wiejskiej niż po wojnie (pewnie w jakimś okresie, nie upieram się, że dotyczyło to całości PRL, zresztą ogóle się nie upieram, złapałam to zdanie w jakiejś dyskusji, sama nie widzialam.
            • 71tosia Re: PRL prawdziwy 03.05.16, 10:42
              no nie zepelnie, zalezy w ktorym okresie PRLu, tuz po wojnie ilosc mlodziezy wiejsciej na uczelniach byla ogromna, pozniej zaczela systematycznie malec. Troche to wynikalo z tego ze studia przestaly gwarantowac szybki awans spoleczny.
        • olena.s Re: PRL prawdziwy 02.05.16, 11:32
          Cala nasza dyskusja obija się o demagogię, ale tuś kolego przegiął i to zdrowo.
          1. Polska ad. 1918 była w czarnej du..pie. Kraj potwornie zruinowany wojną, rozbite na 3 prawo, obyczaj, zero tradycji demokratycznych (dobra, poza zaborem austriackim), korupcja zwłąszcza porosyjska, nadpodaż ludzi (i nie było co z nimi zrobić, bo USA/Kanada już tak chętnie bynajmniej nie brały), a ledwo zabłysła jakaś szansa na lekkie stabilizowanie, zaczeło narastac takie zagrożenie zewnętrzne, że budżet wojskowy pochałaniał, co się dało.
          2. Wszystko to razem do kupy trwało głupie 20 lat, a licząc od ustabilizowania granicy wschodniej nawet mniej. Bardzo krótko, mniej niz połowa PRL. Plus przypominam, że po II WWŚ nastał okres gwałtownego rozwoju gospodarczego - poza obozem socjalistycznym. Same głupie nawozy sztuczne! Polska przedwojenna uczestniczyła więc w WielkimK ryzysie, ale ZSRR i PRL zabrały nam masę szans udziału w powojennej prosperity.
          3. Łatwiej było "zadbać" o lud liczący 6 milionów dusz mniej, w dodatku zbogaconych na trupach.
          4. Łatwiej jest zarządzać jako dyktatura z potężnym wsparciem wojska i sąsiadów niż jako raczkująca demokracja.
          5. Owszem, konfiskata wielkich majątków musiała nastąpić w ten czy inny sposób. Walnięcie kościoła po łapach to też sukces i wpajanie równości także. Choć nie zgadzam się z metodami, to niechętnie zgadzam się z kierunkiem. Pytanie, jak potoczyłayby się polskie losy, gdyby po wojnie nie nastała sowiecka okupacja - bo jednak kraje zachodnie też pożegnały się z arystokracją, też zmieniły redystrybucję dochodu, też miały powszechną edukację, też się urbanizowały i industrializowały, tez przechodziły rewolucje społeczne, ale jakby szybciej i przyjemniej. Vide pojawiający się przykład Hiszpanii, wcale przecież nie raju.

          • yoma Re: PRL prawdziwy 02.05.16, 11:54
            Co to znaczy "6 mln dusz mniej zbogaconych na trupach"?
            • olena.s Re: PRL prawdziwy 02.05.16, 12:00
              Skrót myślowy prowadzący do bzdury. Sorry.
              Polska powojenna startowała ze stratą 6 milionów obywateli. Którzy nie wyemigrowali z dobytkiem, tylko "przestali go użytkować", zwłaszcza wymordowani Żydzi. Słowem - pozostali na miejscu mieli o ileś mórg ziemi więcej średnio na głowę (i to mórg często wcale nie należących wcześniej do rodziny), było o ileś zbędnych rąk do pracy mniej. Trochę podobnie jak w Europie zachodniej po wielkiej zarazie w średniowieczu.
              • yoma Re: PRL prawdziwy 02.05.16, 15:51
                OK.
          • ichi51e Re: PRL prawdziwy 02.05.16, 15:00
            Albo Niemiec ktore tez z wojny w jakims superstanie nie wyszly
          • praca.zawodowa Re: PRL prawdziwy 03.05.16, 14:10
            Reforme rolna uchwalonoby tak czy siak, wojna i zmiana ustroju nie ma nic do rzeczy. Metoda bylaby prawdopodobnie bardziej cywilizowana.
            W 1946 nacjonalizowano powyzej 50 ha, czyli tylko "obszarników" wink .
        • myelegans Re: PRL prawdziwy 02.05.16, 13:02
          Moj tata rocznik 32, dziecko wojny, malorolenego szewca i polsierota, tez nie bylo go stac na studia, a byl bardzo zdolny.
          Ciotka-rolnik, stracila pod koniec lat 50-tych dwie coreczki w wieku niemowlecym. Dla rolnikow nie bylo bezplatnej sluzby, za lekarza jak najbardziej sie placilo.
          Wszystkie jej dzieci zakonczyly edukacje na oodstawowce, bo musialy zaczac zarabiac, i pracowac na gospodarstwie, a zdolni byli, szczegolnie kuzynka, ktora ostatecznie ukonczyla kurs szycia na jakis kursach.
          Bieda i notoryczny brak srodkow. Rzezc sie dziala w malej podkarpackiej miejscowosci u malorolnych.
          • 71tosia Re: PRL prawdziwy 03.05.16, 10:46
            powszechne ubezpieczenie zdrowotne dla rolnikow wprowadzono dopiero w latach 70, za Gierka.
          • rikol Re: PRL prawdziwy 09.05.16, 00:58
            Ja znam przypadek podobny, aczkolwiek zakończenie historii dużo bardziej optymistyczne. Para rolników, 3 dzieci urodzonych w latach 50-60, wszystkie wykształcone. Oczywiście, nie brakowało niewykształconych, ale to była raczej kwestia priorytetów, a nie pieniędzy.
        • adrian.a.marchewka Re: PRL prawdziwy 03.05.16, 00:38
          Bez sensu jest porównywanie zamożności społeczeństw odległych od siebie o 60 lat. Postęp technologiczny, nawet w krajach komuny, był tak ogromny, że nawet najgorzej zarządzane państwo wypadało znacznie lepiej. Sensowne jest porównanie relatywne Niemcy Zachodnie i DDR, Irlandia i Czechosłowacja (CSSR) - przed wojną Czechy były dużo bogatsze.
          • rikol Re: PRL prawdziwy 09.05.16, 00:56
            Zapominasz, że Europa Zachodnia dostała pomoc z USA (plan Marshalla),a Polska nie. Stąd te różnice w rozwoju. To nie tylko różnica między kapitalizmem i komunizmem. Do tego Polska była eksploatowana przez Związek Radziecki.
    • princess_yo_yo Re: PRL prawdziwy 29.04.16, 10:26
      Szkoda, że nie chcecie widzieć, tego, co było dobre, a tak bardzo przeżywacie krótki okres braku srajtaśmy, który na dodatek wcale nie był winą tamtego ustroju, tylko skutkiem walki o władzę w państwie pomiędzy władzą komunistyczną, a kapitalistyczną opozycją, która po wojnie od tej władzy została odsunięta i która za wszelką cenę starała się wrócić i odzyskać, to co straciła.

      ach, ale teraz na szczescie komunistyczny pis to wszystko naprawi wink a jak zachod znowu zacznie na polske zrzucac stonke to i wiecej dzieci bedzie mialo szanse na zielona szkole. same benefity.
    • yoma Re: PRL prawdziwy 29.04.16, 10:39
      >krótki okres braku srajtaśmy, który na dodatek wcale nie był winą tamtego ustroju, tylko skutkiem walki o władzę w państwie pomiędzy władzą komunistyczną, a kapitalistyczną opozycją,

      Kasia, 27 to twój rocznik, prawda?
      • cosmetic.wipes Re: PRL prawdziwy 29.04.16, 10:41
        Sądzę, że raczej jej IQ.
        • yoma Re: PRL prawdziwy 29.04.16, 11:06
          Jedno drugiemu nie przeszkadza.

          W 1947 miałaby 20 lat, młoda, żarliwie wierząca komunistka... to by się zgadzało. Tylko większości młodych, żarliwie wierzących komunistów jednak z wiekiem przeszło.
          • antychreza Re: PRL prawdziwy 02.05.16, 13:01
            A teraz miałaby 89, demencja i wiadomo skąd durnowate wpisy.
    • lellapolella Re: PRL prawdziwy 29.04.16, 10:40
      Ja bym bardzo prosiła o odpowiedź na jedno pytanie: czy należysz do tych, którzy żyli w tamtych czasach czy też uważasz, że dobrze znasz historię? Odbiór.
      • wtop.ek Re: PRL prawdziwy 29.04.16, 10:56
        lellapolella napisała:

        > Ja bym bardzo prosiła o odpowiedź na jedno pytanie: czy należysz do tych, którz
        > y żyli w tamtych czasach czy też uważasz, że dobrze znasz historię? Odbiór.
        >


        to, że ktoś żył w tamtych czasach o niczym nie przesądza, określona kasta miała się całkiem nieźle, a jej dzieci mogą wspominać dzieciństwo jako słodkie i bezproblemowe

        paniusie z rodzin resortowych oderwane od życia, tak jak ta królowa francuska, które radziła biedocie jeść ciastka, skoro nie mają chleba...
        • olena.s Re: PRL prawdziwy 29.04.16, 11:03
          No nie, nie tylko z rodzin resortowych. Ogólnie z kół, które bardzo zyskaly na jakimś etapie PRL a stracily po 89.
          • wtop.ek Re: PRL prawdziwy 29.04.16, 11:08
            olena.s napisała:

            > No nie, nie tylko z rodzin resortowych. Ogólnie z kół, które bardzo zyskaly na
            > jakimś etapie PRL a stracily po 89.

            masz rację, wśród expatów na budowy do krajów arabskich wysyłano nie tylko resortowych, wystarczyło być spolegliwym wobec systemu, wręczyć łapówkę, np. talon na poloneza albo telewizor marki Jowisz, wyjazd zwracał się w miesiąc, po pół roku można było zaczynać budowę domku jednorodzinnego...ale po co to piszę, przecież sama wiesz big_grin
            • olena.s Re: PRL prawdziwy 29.04.16, 11:16
              No nie, ja mam na przykład wśród powinowactwa rolników , którzy za PRL byli istnymi bogaczami i absolutnie spadli po 89. Mogę sobie wyobrazić parę innych enklaw "prywatnej inicjatywy" z wyciskarką do plastików, z producentami foliowych toreb na zakupy, z właścicielami szklarni - którzy bardzo stracili na otwarciu gospodarki. (Pamiętasz tę scenę w 40-latku, gdzie bohater chce pożyczyć od szwagra - własciciela fermy lisów czy kur - parę tysięcy na działkę? I ten się niechętnie zgadza, ale kiedy okazuje się, że Czterdziestolatek chce paru tysiecy ZŁOTYCH, to wzrusza ramionami i mówi że tyle, to on na codzień nosi w portfelu....) Plus oczywiście inne zawody - choćby górnicy (i w ogóle Śląsk za Gierka).
              • beataj1 Re: PRL prawdziwy 29.04.16, 11:48
                No właśnie o tym chciałam napisać. Sama jestem mega zadowolona z tego że komunizm upadł. Ale rozumem też argumenty tęskniących.
                Mój ojciec tak tęskni.
                Jemu było w PRL naprawdę dobrze.
                Po pierwsze miał w totalnym poważaniu wolność w ujęciu solidarnościowym. Z partia i polityką nie miał nic wspólnego. Nawet nie był w partii.
                Prasował sobie spokojnie dzień po dniu z duzym zakładzie przemysłowym. Prawie nic tam nie robił tak samo jak 90% jego kolegów. Np jak miał nockę, to tą nockę po prostu przesypiał tyle że w pracy a nie w domu.
                PRL umożliwił mu awans społeczny - pochodzi z małej biednej zapyziałej wsi na ścianie wschodniej. Bieda tam była aż piszczało.
                Jakkolwiek mogło być ciężko za PRL to było to i tak nieporównanie lepiej niż przedtem. Częśc jego rodziny z wioski została poupychana po PGR - i też im było lepiej. MOże nie było idelanie ale było stabilnie.
                Ojciec w dzisziejszych czasach nie miał cienia szans osiągnąć takiego poziomu życia jak osiągnął dzięki PRL. A była to naprawdę mała stabilizacja, żadne resortowe osiągnięcia.
                Naprawdę nie dziwie się mu że tęskni. Tym bardziej że cała ta wolność i tak niewiele w jego życiu zmieniła na lepsze.
                • shell.erka Re: PRL prawdziwy 29.04.16, 12:04
                  Dokładnie tacy ludzie tęsknią. Przykład z wczoraj. Moja babcia z rozrzewnieniem wspomina jak wszystkim w bloku wymieniono podłogę, parkiety położono, wszystko dawała spółdzielnia. Za darmo. Ze wody i prądu nie trzeba było oszczędzać, że można było calu dzień zraszac podwórko bo za darmo było.
                  Na moje stwierdzenie że było za darmo więc się o to nie dbalo i marnotrawilo, a w mieszkaniu wszystko im robili bo mieszkania nie należały do lokatorów tylko do państwa, obruszyla się że i co z tego że nie było jej, jak i tak wszystko miała. No i wszyscy mieli mniej więcej to samo.
                  W pracy też spała na nockach, wypłata na czas. Praca była dla każdego.
                  Żyć nie umierać.
                  I dziś też PiS wybierają osoby leniwe niezaradne i obwiniajace wszystkich na około że inni mają lepiej.
                  • beataj1 Re: PRL prawdziwy 29.04.16, 12:09
                    No niekoniecznie z tym pisem. Mój ojciec pisu nienawidzi tak że dostaje plam (dosłownie) na twarzy jak o nich mówi.
                    • wtop.ek Re: PRL prawdziwy 29.04.16, 12:23
                      beataj1 napisała:

                      > No niekoniecznie z tym pisem. Mój ojciec pisu nienawidzi tak że dostaje plam (d
                      > osłownie) na twarzy jak o nich mówi.
                      >


                      czyli typowy człowiek radziecki smile

                      bycie człowiekiem radzieckim nie musiało się z przynależnością do partii czynnej nomneklatury, to była właśnie w olbrzymiej większości ta bierna masa, urobiona propagandą, której wystarczała micha, barłóg i perę zeta czy się stoi czy się leży...ideologia, partia, opozycja i inne "wartości' do dla atkich ludzi była odległa galaktyka...
                      • beataj1 Re: PRL prawdziwy 29.04.16, 12:28
                        No ale w sumie idelanie to pasuje do wyborców pisu.
                        Ja tam twierdze że idolem zyciowym chłopaków z Pisu jest Putin. te same zagrywki.
                        • wtop.ek Re: PRL prawdziwy 29.04.16, 12:33
                          beataj1 napisała:

                          > No ale w sumie idelanie to pasuje do wyborców pisu.
                          > Ja tam twierdze że idolem zyciowym chłopaków z Pisu jest Putin. te same zagrywk
                          > i.
                          >

                          tak do pis jak i po jak i sld
                          • beataj1 Re: PRL prawdziwy 29.04.16, 12:44
                            Działanie Pisu w sprawie TK jest takie samo jak Putina w sprawie Ukrainy. Wszyscy mu mówią że tam są ruskie wojska a Putin powtarza że nie. Wbrew prawdzie, dowodom i zdjęciom, opiniom. Nie ma tam ruskich i koniec.
                            Wszyscy mówią Pisowi że łamią konstytucję a oni powtarzają że nie: wbrew prawdzie, opiniom, prawu itd. Nie i koniec.
                            Inne partie święte nie są. Na tym polega polityka. Ale taka granda którą wyprawia teraz pis jest dosyć typowa dla Rosyjskiego stylu uprawiania polityki.
                  • grrrrw Re: PRL prawdziwy 29.04.16, 12:26
                    Ani spoldzielnia, ani ADM nie wymienialy niczego nikomu za darmo. Smieci nie wywozili za darmo, nie bylo pozycji woda, winda... Po prostu powiedz babci, ze w kartce od czynszu nie bylo pozycji "fundusz eksploatacyjny" .
                  • princess_yo_yo Re: PRL prawdziwy 29.04.16, 12:27
                    mnie najbardziej bawi jak to wszyscy nagle zapomnieli ze to nie bylo wcale za darmo, haracz na mieszkania, kolonie i remonty byl jak najbardziej pobierany miesiecznie z pensji albo czynszu, na mieszkanie czekalo sie i oszczedzalo przez 20-30 lat i nie bylo twoja wlasnoscia. to cos jak splacanie hipoteki zanim sie wprowadzisz ale ale tylko i wylacznie zeby zostac lokatorem. miodzio wink
                    • grrrrw Re: PRL prawdziwy 29.04.16, 12:32
                      Taki ustroj postepowy, wszystko za darmo i nie placi sie podatkow. Budzet panstwa brał sie z mandatow za nieprawidlowe parkowanie i oplat od posiadania psa.
                      • olena.s Re: PRL prawdziwy 29.04.16, 12:38
                        Nie, budżet państwa brał się z zawłaszczonej klasie robotniczej i inteligencji pracujacej wartości dodanej. smile
                    • rikol Re: PRL prawdziwy 09.05.16, 01:08
                      Oczywiście, ale wiadomo było, że jak swoje odczekasz, to w końcu to mieszkanie dostaniesz. W tej chwili są ludzie, o których wiadomo, że nigdy ich nie będzie stać. Czy uważasz, że osoby zarabiające pensję minimalną mogą wziąć kredyt? Kiedyś sprzataczka mogła mieć mieszkanie, dzis nie ma szans. Do tego może stracić pracę z dnia na dzień (kiedyś była stabilizacja). Nic dziwnego, że spada dzietność. Nikt nie chce wylądować z dziećmi na ulicy. Większość Polaków to nie są i nigdy nie będą ludzie sukcesu, to są ludzie, którzy ciężko pracują, żeby związać koniec z końcem. Dla tej większości PRL był lepszy, bo państwo o nich dbało, było ich stać na podręczniki dla dzieci itd. Dziś ci ludzie nikogo nie interesują. Owszem, podwyższył się standard życia, ale nie dla wszystkich. Zwiększają się nierówności, tworzą się konflikty między grupami społecznymi.
                      • dyzurny_troll_forum Re: PRL prawdziwy 09.05.16, 09:33
                        rikol napisała:

                        > Zwiększają s
                        > ię nierówności, tworzą się konflikty między grupami społecznymi.

                        czyli zaostrza się walka klas!
                  • komorka25 Re: PRL prawdziwy 29.04.16, 12:52
                    No, jak patrzę na działaczy PiS, to nie uważam, żeby byli niezaradni.
                • olena.s Re: PRL prawdziwy 29.04.16, 12:25
                  Tylko jemu przede wszystkim ten awans umozliwiła wojna! To była gigantyczna rewolucja społeczna sama w sobie: strata 6 milionów obywateli, odpadnięcie części zacofanych kresów, konieczność odbudowy, przemieszanie społeczne.
                  Ciekawe, jak by się potoczyły losy ludzi z tych roczników i środowisk gdyby tak fronty ułożyły się inaczej i Ruscy nie zajęliby Polski.
                  • beataj1 Re: PRL prawdziwy 29.04.16, 12:35
                    Wiadomo że to nie jest nigdy jeden czynnik.
                    Tata urodził się parę lat po wojnie. I to PRL jednak dał mu te możliwości - dostał jakieś punkty za pochodzenie, mógł wyjechać do szkoły do miasta przy zerowej pomocy rodziny (bo przy bandzie dzieci nawet nie byłoby jak) i jakoś tam powolutku sie wygrzebał z wiochy.
                    Fakt że zupełnie inaczej wyglądał by ten kraj przy innej geopolityce. Przecież gdyby nas objął plan Marszala bylibyśmy zupełnie gdzie indziej. Tyle że dla ojca i jemu podobnych PRL był a plan Marszala mógłby być, a to zupełnie co innego.
                    No i nie należy zapominać że mamy jeszcze zupełnie naturalny sentyment za młodością.
                    • olena.s Re: PRL prawdziwy 29.04.16, 12:39
                      Jak Bylisia z Nocy i Dni, która do szału doprowadzała postępową Barbarę upierając się, że za pańszczyzny było lepiej. Tylko że za pańszczyzny to ona miała 16 lat, a za wolności 80....
                      • grrrrw Re: PRL prawdziwy 29.04.16, 13:30
                        Bylisia miala racje w tym sensie, ze chlop panszczyzniany martwil sie tylko, zeby sie za duzo nie na robic. Zycie jak w PRL-u. Oczynszowany albo uwlaszczony musial sam glowkowac, co zasiac, gdzie i komu sprzedac, podatek tez sam placil.
                        • olewka100procent Re: PRL prawdziwy 29.04.16, 13:37
                          Bycie pod butem ruskim-teraz pod europejskim..co za różnica?kiedyś towaru w sklepach nie było teraz jest na odwrót ludzie pieniedzy nie mają.wiem że wam sie w głowie nie mieści bo tu każda zarabia 5 tyś minimum smile polska to nie warszafkaa to też wsie i prowincje gdzie sie klepie biedę
                          • dyzurny_troll_forum Re: PRL prawdziwy 29.04.16, 14:08
                            olewka100procent napisała:

                            > Bycie pod butem ruskim-teraz pod europejskim..co za różnica?

                            Pan Buczek to powinien Ci obie łapki upier**lić za pisanie takich bzdur.....
                          • olena.s Re: PRL prawdziwy 29.04.16, 14:35
                            Jakby ci to wyjaśnić... Pod ruskim butem nie chcial być nikt, do Europy się prosiliśmy i staraliśmy sięs spełnić mse wymagań dotyczących tak gospodarki jak pańśtwa prawa, ochrony praw człowieka itp.
                          • iskierka3 Re: PRL prawdziwy 29.04.16, 21:43
                            To te kolejki w marketach i korki dobrych samochodow na ulicach to chyba omany. Dobrze wiedziecwink
                          • lellapolella Re: PRL prawdziwy 29.04.16, 22:34
                            Jak by ci to powiedzieć... Ja jestem z prowincji i to głębokiejsmile Kiedy tu zamieszkałam, akurat było po transformacji i, faktycznie, ludzie biedę klepali. Ale przestali czekać aż im państwo da, ogarnęli się i dobrze sobie radzą, co widać gołym okiem. I nie czują się pod niczyim butem, co doskonale wyszło w czasie wyborów - tu PiS przepadł z kretesem.
            • riki_i Re: PRL prawdziwy 29.04.16, 22:43
              top.ek napisał(a):

              > masz rację, wśród expatów na budowy do krajów arabskich wysyłano nie tylko reso
              > rtowych, wystarczyło być spolegliwym wobec systemu, wręczyć łapówkę, np. talon
              > na poloneza albo telewizor marki Jowisz, wyjazd zwracał się w miesiąc, po pół r
              > oku można było zaczynać budowę domku jednorodzinnego...

              to zależy... pamiętaj, że polski reżimowy Polservice kasował do połowy zarobków
      • rosapulchra-0 Re: PRL prawdziwy 02.05.16, 00:05
        Zna, tę prawdziwą od prawdziwych komunistów.
    • myfaith Re: PRL prawdziwy 29.04.16, 14:08
      Z utopijnego punktu widzenia to e-kasia72 masz racje - zawsze jest walka tych co sa u żłoba ( walka o status quo) z tymi co moze byli albo dopiero chcą byc u żłoba.
      Komunizm opierał sie na tym ze zabrali ( uwłaszczyli) majątki po wojnie - i zeby nie było ze tylko fabrykantom i właścicielowi ziemskim , tzw kułakom ( czyli chłopom mającym troche wiecej ha) tez. Przymusowo kwaterowali w prywatnych kamienicach ludzi i w iekszych lokalach - jeszcze na początku lat 80-tych trzeba sie było spowiadać ile sie ma izb i "byc do dyspozycji " ze moga dokwaterować . Fabryki, zakłady mniejsze a nawet restauracje - to wszystko było zabrane i przerobione na państwowe czyli dawało złudne wrażenie ze zwyklych ludzi. Ludzie bali sie narzekać ( otwarcie mówili co im sie nie podoba tylko w wąskim gronie) bo mozna było trafić na Milicje. Choć zakłady pracowały pełna para to owoców tej pracy nie było widać w sklepach dla zwykłych obywateli - te produkty zasilały polki ZSRR (m.in) z drugiej strony otwarcie lat 70-tych i emigracja Polaków spowodowała ze ludzie zaczęli chcieć mieć tak samo jak ci za zachodnia granica - zaczęli zauważać swoją siermiężność i duża zależność od ZSRR ( nawet w kwestii wyboru rocznic jakie moglismy obchodzić - Rewolucja Październikowa to nasze święto?)
      Czyli wcale Polakom nie było tak dobrze
      Owszem PRL dał awans społeczny jednym a degradacje innym - tak to bywa we wszelakich "rewolucjach" , prawie wszyscy mieli po równe 0 ( mała klitka w bloku na która sie czekało 25 lat , na telefon tez sie czekało - 20 lat, samochod, pralka, telewizor - na talony. Uprzywilejowane grupy tez były - ich uprzywilejowanie nie wynikało z pracy ich własnych rak ale ze sprytu i lizusostwa ( czyli w pierwszym szeregu na pochodzie , czlonkostwo w partii, deklarowana niechęć do Kościoła choć po cichu chrzczenie dzieci)
      Tak wiec jesli za dobre uważa sie zapewnienie podstawowych warunków - byle był chleb, dach nad głowa, niech inni za nas myślą - to tak było dobrze. Biada jednak było tym którym to nie wystarczało i na dodatek chcieli samodzielnie myślec - a to juz zaspokajanie wyższych potrzeb do ktorych komunizm nie był stworzony - bo gdzie wtedy hasło " wszystkim po równo" jak ci cieszący sie z zaspokajania podstawowych potrzeb nie chcieli / nie mogli ( wszak każdy posiada inna inteligencje) równać wzwyż?
      • kai_30 Re: PRL prawdziwy 29.04.16, 22:26
        Dowcip mi się przypomniał:
        Lata 80 - te, PRL. Przychodzi facet do sklepu z samochodami i pyta czy może kupić Skodę 105.
        - Tak, proszę bardzo, czerwona, proszę wpłacić pieniądze, odbiór za 10 lat.
        - No dobrze - mówi szczęśliwy klient - ale za 10 lat rano czy po południu?
        - Panie! coś pan, bedzie pan czekać 10 lat i nie jest panu obojętne czy rano czy po południu?
        - Nie, dla mnie to ważne. Więc kiedy mogę odebrać tę Skodę? rano czy po południu?
        - A dlaczego jest to dla pana takie ważne?
        - Bo rano bedą mi zakładać telefon.

        Co do dokwaterowań - my mieszkaliśmy na 46m2 z babcią, więc nie było opcji, ale ciotka miała ładne trzypokojowe mieszkanie, dla mnie przyzwyczajonej do klitek wielkie (60m2) i co chwila jej kogoś dokwaterowywano. A miała dwoje dzieci, syna i córkę. Uspokoiło się dopiero jak dzieci trochę podrosły (chyba dlatego, że różnej płci).

      • piepe Re: PRL prawdziwy 29.04.16, 23:18
        myfaith napisała:


        > Owszem PRL dał awans społeczny jednym a degradacje innym - tak to bywa we wszel
        > akich "rewolucjach" , prawie wszyscy mieli po równe 0 ( mała klitka w bloku na
        > która sie czekało 25 lat , na telefon tez sie czekało - 20 lat, samochod, pral
        > ka, telewizor - na talony.

        System ograbił ten 1%, reszta natomiast, a przynajmniej spora jej część, nie tyle "awansowała społecznie" w dzisiejszym rozumieniu, co wręcz przeniosła się do innej czasoprzestrzeni. Ludzie z chałup, gdzie jeszcze do niedawna nie było prądu, przenieśli się do bloków z centralnym ogrzewaniem. Wystarczyło tylko zatrudnić się w jakimś zakładzie - na mieszkania zakładowe nie czekało się w ogóle. Dla tych ludzi cena, jaką musieli za to zapłacić w postaci kolejek i walki o "podpaski" była niczym.

        Co do kolejek - dzisiaj też są. Po 16 nie zrobisz szybkich zakupów w Biedronce, swoje 20 minut musisz odczekać. A teraz 20 minut czasu jest warte 20 razy więcej niż za komuny.

        Historia zatacza koło, w formie przeskalowanej - dzisiaj 1% ogółu społeczeństwa świata jest w posiadaniu 40% jego bogactwa. W lokalnym, polskim wymiarze oznacza to, że te z tych mieszkań zakładowych, które kiedyś się otrzymywało (za wkład) ludzie są systematycznie wykurzani od roku 2000. Że jesteśmy żerem dla nielegalnych działań szemranych instytucji finansowych, że robimy za miskę ryżu w montowniach, byleby tylko było gdzie robić - bo przecież własnego przemysłu nie mamy.
        Nie dziwi więc, że ludzie maja lewicowe skręty i dlatego lewicowa partia PiS wygrała. Do rewolucji niestety - moim zdaniem - daleko. Jeszcze długo ten 1% będzie mógł się cieszyć "swoim" majątkiem, wypracowanym "pracą własnych rąk", bo ludzie są ogłupiali, otumanieni tym, że stać ich na abonament TV.





        Uprzywilejowane grupy tez były - ich uprzywilejowani
        > e nie wynikało z pracy ich własnych rak ale ze sprytu i lizusostwa ( czyli w p
        > ierwszym szeregu na pochodzie , czlonkostwo w partii, deklarowana niechęć do Ko
        > ścioła choć po cichu chrzczenie dzieci)
        > Tak wiec jesli za dobre uważa sie zapewnienie podstawowych warunków - byle był
        > chleb, dach nad głowa, niech inni za nas myślą - to tak było dobrze. Biada jedn
        > ak było tym którym to nie wystarczało i na dodatek chcieli samodzielnie myślec
        > - a to juz zaspokajanie wyższych potrzeb do ktorych komunizm nie był stworzon
        > y - bo gdzie wtedy hasło " wszystkim po równo" jak ci cieszący sie z zaspokajan
        > ia podstawowych potrzeb nie chcieli / nie mogli ( wszak każdy posiada inna inte
        > ligencje) równać wzwyż?
        • snakelilith Re: PRL prawdziwy 29.04.16, 23:32
          piepe napisał(a):

          > Co do kolejek - dzisiaj też są. Po 16 nie zrobisz szybkich zakupów w Biedronce,
          > swoje 20 minut musisz odczekać. A teraz 20 minut czasu jest warte 20 razy więc
          > ej niż za komuny.

          OJP. Nie wiedziałam, że istnieją aż takie idiotki.
          • piepe Re: PRL prawdziwy 30.04.16, 00:28
            snakelilith napisała:


            > OJP. Nie wiedziałam, że istnieją aż takie idiotki.

            Ciekawe, że żadnych argumentów. Czyżbyś nie doświadczała kolejek obecnie?

            Oczywiscie, możemy kolejek uniknąć kupując online, co czynię jak najczęściej mogę, ale w moim mieście nie ma jeszcze opcji zakupu online produktów spożywczych w marketowych cenach.
            Ostatnio stałam w 45- minutowej kolejce by zakupić karte miejska, do zakupu której zostałam zmuszona. I to dwa razy - przy składaniu wniosku i przy odbiorze.
            I to nie wiem, ze 30 lat po obaleniu komuny.
            A w tym czasie mogłabym wykonać zlecenie, bo oczywiscie musze wykonywać fuchy oprócz etatu, by się utrzymać. Z czegoś trzeba finansowac zagrożony upadkiem system finansowy.
            • kalina_lin Re: PRL prawdziwy 30.04.16, 10:07
              Ty po prostu nie wiesz, co to jest kolejka z czasów prl.
              Pamiętam nawet kolejki do kiosku po gazetę w sobotni poranek. Takie na godzinę stania. Zazwyczaj ja w nich stałam, bo w tym czasie tata stał w kolejce po chleb.
              • mdro Re: PRL prawdziwy 30.04.16, 10:20
                Taa, pamiętam, jak bodajże w 1984 byłam we Paryżu i z osobą (Polką, we Francji mieszkającą z 20 lat), która mnie gościła, poszłyśmy do supermarketu po większe zakupy. Po dojściu do kas usłyszałam "trzeba było przyjść wczoraj, w piątek zawsze duże kolejki są" - w "dużej kolejce" stało pięć osób, a ja nie wiedziałam, o co chodzi wink.

                A za bredzenie, że "teraz 20 minut jest warte 20 razy więcej niż za czasów komuny" to powinnaś się w te czasy przenieść i zobaczyć, ile czasu trzeba było przeznaczyć na codzienne, elementarne czynności. I czy naprawdę myślisz, że ludzie nie zasuwali w dodatkowej pracy, jeśli np. mieli na utrzymaniu czwórkę dzieci? Albo chcieli zarobić na te "darmowe" mieszkania czy wyposażenie do nich? Wiesz, ile pensji kosztowała pralka automatyczna? (pomijając to, że wcale nie było łatwo ją kupić).
            • snakelilith Re: PRL prawdziwy 30.04.16, 12:16
              piepe napisał(a):

              > Ciekawe, że żadnych argumentów. Czyżbyś nie doświadczała kolejek obecnie?

              Nie, intelignetna inaczej kobieto. Nie zdarzyło mi się od wielu lat przychodzić do kolejki o 5-tej rano, by zmienić mojego ojca, albo mamę, którzy stali tam już od 3 w nocy, bo o 9- tej coś tam mają rzucić, ale dokładnie nie wiadomo co i czy starczy dla wszystkich. Nie zdarzyło mi się też już dawno, że gdy dotarłam po kilometrowej kolejce w końcu do lady, to mogłam brać tylko dwie pary brzydkich majtek, bo więcej pojedynczej osobie nie sprzedawali. I nie, już dawno nie miałam sytuacji, że matka wracając z wypadu do miasta, przyniosła mi bury płaszcz zimowy w rozmiarze 38, chociaż chuda i drobna byłam i był za duży, ale jak mówiła, tylko tą jedną sztukę dostała w rękę i musiała trzymać, bo baby jej o mało nie wydarły. Podobno były jeszcze inne odcienie burego, ale kto by tam przejmował się takimi rzeczami, gdy za oknem pada śnieg, a do szkoły musiałam dojeżdżać brudną koleją. Już dawno nie biegałam godzinami po mieście w poszukiwaniu jakichkolwiek podpasek, dezodorantu, czy szamponu, by wrócić z kwitkiem. Ale trzeba przyznać, że dawno nie czułam się jak królowa świata, jak wtedy, kiedy podczas zakupowej wycieczki do Katowic (wiadomo, górnicze miasto było lepiej zaopatrzone) udało mi się zdobyć tubkę PODKŁADU (WOW!) do twarzy marki Celia, w jednym uniwersalnym kolorze wprawdzie, ale dało się nim przynajmniej zakamuflować czerwonego pryszcza na nosie. Więc, wybacz my french, bo jestem maksymalnie wkurzona kretynko, o życiu i kolejkach w PRL-u to ty nie masz zielonego pojęcia. Biedactwo, stałaś 45 minut w kolejce po kartę miejską? Ja w kolejce po paszport, gdy chciałam w wielki świat, czyli do Budapesztu, stałam w PRL-u 2 dni, zmieniając się z członkami rodziny, którzy trzymali mi miejsce, gdy chciałam się trochę przespać. Acha, przypomniał mi sąsiedni wątek o butach w góry. Gdy ja po raz pierwszy chciałam z wycieczką szkolną w Beskidy i szukałam odpowiednich butów, to była w całym mieście tylko jedna para skórzanych, męskich trzewików i pechowo o dwa numery za duża. No cóż, kupiłam, bo było albo to, albo musiałabym zostać w domu. Ale w sumie fajnie było w PRL-u, bo jak człowiek młody i zdrowy, to wszędzie mu fajnie i nawet specjalnie nie przeszkadzało mi, że żyjemy w 4-kę na 46m2, gdzie przy byle okazji wyłączano nam ciepłą wodę i prąd. Twój czas jest dziś więcej warty? Słuchaj słonko, jak zadowolisz się prlowskim standardem życiowym, to fuchy nie będą ci potrzebne.
              • sasanka4321 Re: PRL prawdziwy 30.04.16, 15:11
                > Słuchaj słonko, jak zadowolisz się prlowskim standardem życ
                > iowym, to fuchy nie będą ci potrzebne.

                O, to jest dokladnie to, co caly czas mysle, czytajac ten watek i poprzedni.

                No wystarczy przeniesc sie z rodzina do jakiegos pokoju wynajetego za 300 zl miesiecznie, jesc watrobianke z wczorajszym chlebem, podcierac pupe zmietymi gazetami, na urlop jedziemy pod namiot z zupa grochowa w torebkach i paprykarzem szczecinskim w bagazu, dzieci po szkole niech sie bawia pod trzepakiem z innymi dziecmi (z zajec dodatkowych rezygnujemy), telewizor zmieniamy raz na 20 lat, kawe pijemy od swieta, czarna herbate marki "czarna herbata" pijemy z musztardowek, dziurawe skarpety cerujemy, rajstopy repasujemy, a potem farbujemy na inny kolor... i voila! : zyjemy a tu jeszcze stan konta rosnie...
                • iwoniaw Re: PRL prawdziwy 01.05.16, 00:28
                  Słuchaj słonko, jak zadowolisz się prlowskim standardem życ
                  > > iowym, to fuchy nie będą ci potrzebne.
                  >
                  > O, to jest dokladnie to, co caly czas mysle, czytajac ten watek i poprzedni.



                  No właśnie; w sumie i tak standard życia będą miały wyższy, bo nawet jeśli nie zarabiają najniższej krajowej, a są na zasiłku z mopsu, to i tak lodówka nie kosztuje 10-krotności ich ich miesięcznych przychodów i nie trzeba załatwiać możliwości jej nabycia łapówką i czekaniem przez dwa dni i noce przed sklepem, w biedronce kolejki na 10h stania też im się nie wygenerują nawet przed weekendem majowym (a i towar z półek nie zniknie), a oferta odzieżowa szmateksów jest bez wątpienia mniej frustrująca niż niegdysiejszy dostęp do czegokolwiek sensownego do założenia na grzbiet.
                • mia_siochi Re: PRL prawdziwy 01.05.16, 08:29
                  O nie nie moja droga. Jesli komuś nie udało sie zdobyć butów i kawy, telewizor zmieniał raz na 20 lat i nie miał paszportu, to był żałosnym melepetą, bo wszystko można kupic był na targu różanym czy jakimś ram, przeciez to oczywiste!
                • rikol Re: PRL prawdziwy 09.05.16, 01:15
                  Ale w krajach kapitalistycznych też cerowali skarpety. To nie jest tak, ze tylko w Polsce po wojnie była bieda, a gdzie indziej bogactwo. Wystarczy spojrzeć na Włochy lat 50. 60, czy Francję, protesty r. 68. I to właśnie socjalizm doprowadził w Europie do dobrobytu. Kapitalizm trwał cały XIX wiek, pracowały nawet dzieci i jakoś się nie wzbogaciły. Dopiero walka robotników o prawa, płatny urlop, płacę minimalną, poprawiła sytuację niższych warstw społecznych.
              • marianna72 Re: PRL prawdziwy 01.05.16, 21:54
                jeszcze dodam ze jak ci ukradna kartki to kombinuj przez reszte miesiaca za co wyzywic rodzine
          • kaz_nodzieja Re: PRL prawdziwy 30.04.16, 10:12
            U mnie w Biedronce nawet w okresie przedświątecznym nie stoi się 20 minut. Średnia stania w kolejkach sklepowych to 5 minut. Jak większa - 10 minut (ale to rzadko).
          • rosapulchra-0 Re: PRL prawdziwy 02.05.16, 00:07
            snakelilith napisała:

            > piepe napisał(a):
            >
            > > Co do kolejek - dzisiaj też są. Po 16 nie zrobisz szybkich zakupów w Bied
            > ronce,
            > > swoje 20 minut musisz odczekać. A teraz 20 minut czasu jest warte 20 razy
            > więc
            > > ej niż za komuny.
            >
            > OJP. Nie wiedziałam, że istnieją aż takie idiotki.

            Powiem szczerze - ja też.
        • ichi51e Re: PRL prawdziwy 02.05.16, 08:23
          ja tylko nie rozumiem dlaczego ktos komu obiektywnie zle sie nie zyje - ma dach nad glowa prace jakas stabilna tak przeszkadza ze tam gdzies siedzi sobie ten jeden bogaty procent i zaciera lapki - animgo widuje ani zna no nic... co to komu szkodzi?
      • minor.revisions Re: PRL prawdziwy 30.04.16, 17:29
        Akurat o samodzielne myslenie i jego rozwoj bylo pod niektorymi wzgledami o wiele latwiej niz teraz. Poczynajac od poziomu prasy mlodziezowej i kobiecej wtedy i dzis przez dotowanie kultury: kieszonkowe wystarczylo na teatr, uczniowie i studenci szkol artystycznych mieli za darmo wejscie do pansteowych galerii, studenci teatrologii za darmo wejscie do pansteowych teatrow, stidenci i absolwenci asp mieli dotowane - normalnie bardzo drogie - importowane materialy malarskie, w ruskich księgarniach za grosze mozna bylo kupic wysokiej klasy wydawnictwa (albumy ze sztuką i cd z muzyką klasyczną), księgarnie i antykwariaty byly niemal na kazdym rogu, telwwizja i radio co prawda rezimowe ale mialy mnostwo wartosciwych i edukacyjnych programow zamiast reklam i warsaw whore. Juz nie wspomnę o legendarnych kabaretach. A nauczyciele mowili nam "pamietajcie ze bajwazniejsze jest to co wyczytacie pomiedzy wierszami". Tak zwana inteligencja zarabiala grosze ale jednak była elitą i kształtowala opinię. Podejrzewam ze obecna wladza potrafila wyciągnąc z tego wnioski i teraz (z pomocą kosciola katolickiego) robi wszystko zeby ludzie byli odpowiednio oglupieni.
        • minor.revisions Re: PRL prawdziwy 30.04.16, 17:36
          A i zeby nie bylo. Ja sobie doskonale zdaje sprawe z tego, ze to wszystko to nie dlatego, ze wladza ludowa chciala muec madrych i wyksztalconych obywateli, tylko to byl niejako produkt uboczny propagandy sukcesu.
        • mdro Re: PRL prawdziwy 01.05.16, 11:02
          "i cd z muzyką klasyczną"

          Wybacz, ale to bardzo wiele mówi o Twojej znajomości realiów PRL...

          I jak pisała jan_kran - wszelkie bardziej wartościowe dobra kultury były mocno reglamentowane, książki wychodziły w małych nakładach, filmy były pokazywane w DKF-ach albo grane krótko (wiesz w ogóle, co to była instytucja konika?). Fakt, bilety były względnie tanie, ale żeby je kupić na coś chodliwego, trzeba było jechać na początku sprzedaży i odstać swoje w długiej kolejce (a do kina można było kupić bilety tylko na dany dzień). Kupienie wartościowego czasopisma graniczyło z cudem, chyba ze miało się chody w kiosku. Dobre programy w telewizji? Chyba żartujesz... Tutaj masz program z dnia uruchomienia TVP2: pl.staratelewizja.wikia.com/wiki/02_pa%C5%BAdziernika_1970
          Jak raz w tygodniu był nadający się do oglądania film, to było dobrze (+ ewentualnie teatr w poniedziałek, ale tam było dużo powtórek, zresztą powtórek w ogóle było sporo). Nie każdy lubował się w serialach typu "Nemocnice na kraji mesta" czy "Żena za pultem", odpowiednikach dzisiejszych "M jak miłość". Dobry serial był raz- dwa razy w roku po ca. 10 odcinków. Zaś owe wynoszone pod niebiosa (z sentymentu) programy dla dzieci i młodzieży to w dużej mierze była nuda (albo chłam).
          • niennte Re: PRL prawdziwy 01.05.16, 11:07
            E no, "Szpital na peryferiach" był dobry smile
          • olena.s Re: PRL prawdziwy 01.05.16, 11:49
            O, ktoś pamięta instytucję "koników"?
            • kaz_nodzieja Re: PRL prawdziwy 01.05.16, 11:52
              Istnieją jeszcze do dzisiaj.
          • minor.revisions Re: PRL prawdziwy 02.05.16, 05:18
            > Wybacz, ale to bardzo wiele mówi o Twojej znajomości realiów PRL

            To znaczy co konkretnie? Winyle też były, jesli o to ci chodzi. Fakt, cd raczej u schyłku PRL, ale przecież one jako takie jak najbardziej za PRL istniały, tyle, ze w odróznieniu od radzieckich te zachodnie były koszmarnie drogie.
            • ichi51e Re: PRL prawdziwy 02.05.16, 08:51
              Lol teraz tez pojechalas wink miedzy plytami cd (ktore u nas w domu pojawily sie z otwarciem Digitalu) byly jeszcze kasety magnetofonowe (oryginalne mielismy az 2!) kasety za to nigdy nie zagoscily u mojej babci ktora miala wlasnie oszalamiajaca kolekcje winyli (tak z 50 wink dosc losowych bo bralo sie to co bylo a nie to czego sie sluchalo.
              Reszta to potwierdzenie tego co wszyscy pisza - niektorym zylo sie dobrze - co mi z tego ze student asp czy teatrologii ma za darmo? A ja moge od konika kupic? big_grin
            • antychreza Re: PRL prawdziwy 02.05.16, 13:16
              Jakie cd pod koniec PRL? I na czym chciałabyś to odtworzyć? Kasety, pani, z taką jakością dźwięku, że lepiej było nie słuchać.
          • ichi51e Re: PRL prawdziwy 02.05.16, 08:28
            powiem szczerze ze nieznosilam teleranka uncertain chyba tylko drops sie do czegos nadawal a i nie oszukujmy sie o jakosci decydowal blok kreskowek - maja gumisie czy smerfy. dzis ogladam stare bajki z zaskoczeniem jakie fajne jako dziecko uwazalam je za szczyt nudy (po za reksiem ktorego teraz nie daje rady)
        • rosapulchra-0 Re: PRL prawdziwy 02.05.16, 00:09
          minor.revisions napisała:

          > Akurat o samodzielne myslenie i jego rozwoj bylo pod niektorymi wzgledami o wi
          > ele latwiej niz teraz. Poczynajac od poziomu prasy mlodziezowej i kobiecej wted
          > y i dzis przez dotowanie kultury: kieszonkowe wystarczylo na teatr, uczniowie i
          > studenci szkol artystycznych mieli za darmo wejscie do pansteowych galerii, st
          > udenci teatrologii za darmo wejscie do pansteowych teatrow, stidenci i absolwen
          > ci asp mieli dotowane - normalnie bardzo drogie - importowane materialy malarsk
          > ie, w ruskich księgarniach za grosze mozna bylo kupic wysokiej klasy wydawnictw
          > a (albumy ze sztuką i cd z muzyką klasyczną), księgarnie i antykwariaty byly ni
          > emal na kazdym rogu, telwwizja i radio co prawda rezimowe ale mialy mnostwo war
          > tosciwych i edukacyjnych programow zamiast reklam i warsaw whore. Juz nie wspom
          > nę o legendarnych kabaretach. A nauczyciele mowili nam "pamietajcie ze bajwazni
          > ejsze jest to co wyczytacie pomiedzy wierszami". Tak zwana inteligencja zarabi
          > ala grosze ale jednak była elitą i kształtowala opinię. Podejrzewam ze obecna w
          > ladza potrafila wyciągnąc z tego wnioski i teraz (z pomocą kosciola katolickieg
          > o) robi wszystko zeby ludzie byli odpowiednio oglupieni.

          Czy ty się przypadkiem w głowę nie uderzyłaś??
        • antychreza Re: PRL prawdziwy 02.05.16, 13:20
          Wybór w księgarniach? Mój tata miał wybór w jednej krakowskiej księgarni, bo znał się z paniami z obsługi, to mu odłożyły co ciekawsze tytułu. Czasem brał nawet po 2 żeby sobie wymienić na coś, co chciał przeczytać, czego akurat do jego księgarni nie rzucili. I podsumował kiedyś, jak policzyliśmy jego kolekcję książek, że wydawał na książki, bo na co miał wydawać, jak nic nie było.
      • jan.kran Re: PRL prawdziwy 30.04.16, 21:57
        MInor , kolejny mitomanskie przekręcanie perelowskiej rzeczywistości .Zaznaczam że mówię konkretnie o latach siedemdziesiątych i początku osiemdziesiątych
        Prasa była cenzurowana i łatwo dostępne to były gadzinówki. Natomiast kupienie Literatury na Świecie , Jazz, Tygodnik Powszechny itp. było bardzo trudne. Moja Mama pracowała w kiosku Ruchu i ciągle się stresowała jak podzielić gazety między właścicieli teczek.Tak że prasa bywała an wysokim poziomie ale za to cieżko dostępna.
        Bilety do instytucji kulturalnym może i bywały tanie za to kulturalni władcy serwowali nam to co chcieli.
        Nie mówię że poziom teatrów wrocławskich wtym okresie był zły , wręcz przeciwnie ale wielu czołowych dzieł literatury światowej nie można było wystawiać . Nie pamiętam za co konkretnie wyleciał z hukiem Kazimierz Braun , znakomity reżyser ale takich przypadków jak on było sporo.

        O filmach to szkoda gadać mogłabym esej napisać. Karnety na Konfrontacje gdzie można było zobaczyć dzieła niedostępne w peerelowskim raju były drogie i trudno dostępne.
        I tego piewczynie peerelu nie widzą , tego wszechobecnego oka , pilnowania żeby niedozwolone treści się nie dostały do obywatela. To się nazywa totalitaryzm ale takie ekasie o historii , ekonomii , filozofii mają pojęcie i dlatego pieprzą jak potłuczone.
        • minor.revisions Re: PRL prawdziwy 02.05.16, 05:36
          Wieszcco ja nie jestem piewczynią prl. Nie twierdzę ze to nieprawda ze byly kolejki, slabe zaopatrzenie itd. Ale to co piszesz to spokojnie mozna napisac o dzisiejszych czasach, tylko podmienic np. Brauna na Golgota Picnic. Na konfrontacje chodziłam, wraz z połową klasy, nie pamiętam problemów z biletami. No kino ma swoją określoną pojemność, chyba, ze zrobic taj, jak gospodarka rynkowa z samolotami i posciesniac fotele tak, zeby wiecej ludzi upchac jak sardynki.
          Fakt ze sobotni swiat mlodych (znakomita gazeta i jedyny na swiecie dwudnik) przychodzil do naszego kiosku w pieciu sztukach, ale przecież wszyscy sibie te gazety pozyczali. Z literatura na swiecie to nie wiem, u mnie domu byly jej pelne polki a moi rodzice nie mieli zadnych wejsc w księgarniach ani kioskach, moze akurat w moim miescie byly dobrze zaopatrzone. Ale to raczej nie jwestia miasta, bo z czasow wedrowek harcerskuch po naprawde glebokoch wsiach pamietam, ze na tych kompletnych zadupiach kupowalismy ksiazki np. z Ossolineum. Czyli jesli bylo nas na bie stac z kieszonkowyvh na oboz to naprawde musialy miec przystepne ceny. O takich perłach jak Sonda, Kabaret Starszych Panów, Teatr Telewizji (tez ewenement na skale swiatową) czy Pegaz calkowicie za darmo dostepnych dla wszystkich w rezimowej telewizji nie wspomne.
          • morekac Re: PRL prawdziwy 02.05.16, 06:46
            >Ale to raczej nie jwestia miasta, bo z czasow wedrowek harcerskuch po naprawde glebokoch wsiach pamietam, ze na tych kompletnych zadupiach kupowalismy ksiazki np. z Ossolineum.

            Tutaj akurat mam podejrzenie, że owe egzemplarze zabłąkały się do zapadłej wsi w ramach centralnego rozdzielnictwa i po prostu nie znalazły nabywcy, dlatego mogłaś to kupić. smile
            • ichi51e Re: PRL prawdziwy 02.05.16, 08:55
              Moj ojciec mial wszystkie ksiazki mozliwe bo byl dzieckiem o wielkim glodzie literatury (jako jedyny w calej wsi) i wszystkie ksiazki z gsu Trafialy do niego wink
      • rikol Re: PRL prawdziwy 09.05.16, 01:10
        Zwróć uwagę, ze po wojnie mnóstwo budynków było zniszczonych, nie można było zostawić ludzi na ulicy. Stąd kwaterowanie wielu rodzin w jednym mieszkaniu. To był też powód budowania blokowisk, bo stosunkowo tanio i na małej powierzchni można było zakwaterować mnóstwo ludzi (a to z kolei wiąże się z niższymi inwestycjami w transport publiczny). Blokkowiska są też bardziej ekologiczne niż osiedla domków, gdzie każdy dojeżdza samochodem.
    • asia_i_p Re: PRL prawdziwy 29.04.16, 14:16
      Przeprowadź się do Korei Północnej. Tam się nie dali nabrać i podburzyć. I dalej mają dobry ustrój.

      Jak już pooglądasz, pewnie spróbujesz wrócić. Nie wiem, czy ci dadzą, ale jakby co, będziemy pisać w twojej obronie listy.
      • iskierka3 Re: PRL prawdziwy 29.04.16, 21:44
        smile
      • rosapulchra-0 Re: PRL prawdziwy 02.05.16, 00:10
        asia_i_p napisała:

        > Przeprowadź się do Korei Północnej. Tam się nie dali nabrać i podburzyć. I dale
        > j mają dobry ustrój.
        >
        > Jak już pooglądasz, pewnie spróbujesz wrócić. Nie wiem, czy ci dadzą, ale jakby
        > co, będziemy pisać w twojej obronie listy.
        >
        Popieram w 100%!
      • ichi51e Re: PRL prawdziwy 02.05.16, 09:00
        Mozemy tez event na fb zrobic w sumie jak bedzie trzeba
    • mid.week Re: PRL prawdziwy 29.04.16, 14:26
      to przebiło broń elektromagnetyczną smile
    • jakw Re: PRL prawdziwy 29.04.16, 23:29
      No tak, kapitalistyczna opozycja za bardzo korzystała z papieru toaletowego i stąd problemy władzy ludowej.
      • bi_scotti Re: PRL prawdziwy 30.04.16, 00:21
        jakw napisała:

        > No tak, kapitalistyczna opozycja za bardzo korzystała z papieru toaletowego i s
        > tąd problemy władzy ludowej.

        Bosmy wszyscy zbiorowo i narodowo mieli sraczke ze strachu, eh ... [sarcasm]
        Znow sie czuje podpuszczona zeby sie wypowiedziec, chyba sie starzeje tongue_out Cheers.
        • asia_i_p Re: PRL prawdziwy 30.04.16, 10:16
          Wypowiadaj się.
          Bo takie Kasie się wypowiadają, a ich rozsądniejsze rówieśniczki nie, bo nie warto, i potem masowy jest głos Kaś. I pokolenie, które nie pamięta, uczy się wizji historii Kaś.
          Wypowiadaj się, twoje wypowiedzi są potrzebne. Bo nam się nie chce dementować oczywistych bezczelnych bzdur i potem wychodzi na to, że wszyscy to mówili, a nikt nie zaprzeczał.
          • jan.kran Re: PRL prawdziwy 30.04.16, 13:32
            asia_i_p napisała:

            > Wypowiadaj się.
            > Bo takie Kasie się wypowiadają, a ich rozsądniejsze rówieśniczki nie, bo nie wa
            > rto, i potem masowy jest głos Kaś. I pokolenie, które nie pamięta, uczy się wiz
            > ji historii Kaś.
            > Wypowiadaj się, twoje wypowiedzi są potrzebne. Bo nam się nie chce dementować o
            > czywistych bezczelnych bzdur i potem wychodzi na to, że wszyscy to mówili, a ni
            > kt nie zaprzeczał.

            ---------
            • niennte Re: PRL prawdziwy 30.04.16, 14:32
              Najgorsze to była cenzura i ogłupianie ludzi , żebranie o paszport i wizę , wsączanie sie systemu do każdej dziedziny życia codziennego. Powszechna korupcja , bylejakość i przerabianie narodu na homo sovieticus.Tworzenie narodu posłusznych , ogłupiałych niewolników.


              Otóż to.
              I to nam obecnie chce zafundować PiS, tego się obawiam. No i katastrofy gospodarczej a la PRL.
            • riki_i Re: PRL prawdziwy 30.04.16, 15:25
              No cóż , nieczęsto zgadzam się z Janem Kranem ale tutaj ma 100% racji. Dla ludzi których horyzont życiowy wyznacza pęto kiełbasy, pół litra i święty spokój w pozorowanej robocie, PRL był ustrojem marzeń. Bylejakość, szarość, wszechobecny syf , jak widac z tych obu wątków dla niektórych jest bez znaczenia. Byle kicha była pełna. Niestety wielu zwolenników PiSu jest po tych samych pieniądzach co wielbiciele komuny.
              • myfaith Re: PRL prawdziwy 30.04.16, 16:07
                Tak tylko dla takich ludzi jak opisujesz riki ważne jest zeby inni tez mieli tak samo - dlatego "prywaciarze" byli tak nielubiana grupa w PRL.
              • rosapulchra-0 Re: PRL prawdziwy 02.05.16, 01:10
                riki_i napisał:

                > No cóż , nieczęsto zgadzam się z Janem Kranem ale tutaj ma 100% racji. Dla ludz
                > i których horyzont życiowy wyznacza pęto kiełbasy, pół litra i święty spokój w
                > pozorowanej robocie, PRL był ustrojem marzeń. Bylejakość, szarość, wszechobecny
                > syf , jak widac z tych obu wątków dla niektórych jest bez znaczenia. Byle kich
                > a była pełna. Niestety wielu zwolenników PiSu jest po tych samych pieniądzach c
                > o wielbiciele komuny.
                Lepiej tego nie można było ująć.
          • rosapulchra-0 Re: PRL prawdziwy 02.05.16, 00:12
            asia_i_p napisała:

            > Wypowiadaj się.
            > Bo takie Kasie się wypowiadają, a ich rozsądniejsze rówieśniczki nie, bo nie wa
            > rto, i potem masowy jest głos Kaś. I pokolenie, które nie pamięta, uczy się wiz
            > ji historii Kaś.
            O nie! Uczy się prawdziwej historii prawdziwych komunistów!

            > Wypowiadaj się, twoje wypowiedzi są potrzebne. Bo nam się nie chce dementować o
            > czywistych bezczelnych bzdur i potem wychodzi na to, że wszyscy to mówili, a ni
            > kt nie zaprzeczał.
            >
            100/100!
        • morekac Re: PRL prawdziwy 30.04.16, 12:47
          Ale za to jaka satysfakcja była z dostania sznurka papieru toaletowego.
          Człowiek czuł się z pewnością jak prehistoryczny łowca na polowaniu na mamuty... wink
          Nigdy nie czułam się taka szczęśliwa i usatysfakcjonowana po zakupavh jak kiedyś po wystaniu w aptece podpasek... tzn. tej waty w sznurku.
          BTW: jak myślicie, czy miłośnicy PRLu pojechaliby na wczasy ala PRL?
          • olena.s Re: PRL prawdziwy 30.04.16, 15:05
            Nie pojechaliby, ale dobrze by im to zrobiło.
            Na deser: uciekinier z ZSRR po raz pierwszy zostaje wysłany do nowojorskiego spożywczego po kawę. Usiłuje zapytać manadżera, gdzie jest kolejka po kawę. "Moskwa nad rzeką Hudson", pierwsza połowa lat osiemdziesiątych.
            • misterni Re: PRL prawdziwy 30.04.16, 16:37
              Pamiętam moje wyjazdy w latach osiemdziesiątych do RFN, Norwegii, Belgii i Francji. Tak, jeździłam, jak i wielu moich kolegów, bo byliśmy w szkole muzycznej i z tego powodu nie mieliśmy problemu z paszportem, gdy był wyjazd na jakiś konkurs międzynarodowy czy wymianę międzyszkolną.
              Ten obłęd w oczach, gdy wchodziliśmy do kolorowych, pachnących sklepów wink. Pamiętam, gdy pierwszy raz pojechałam do Stuttgartu, nie mogłam się nadziwić, że wejście do sklepu z ulicy jest jakby niezauważalne, ulice były tak samo czyste, jak wypucowane na błysk sklepy smile. Na początku pobytu kupiłam sobie różowe trampki (szał był na nie wtedy wink) i po 2 tygodniach chodzenia w nich po tamtejszych ulicach, były jak nowe, bez najmniejszego zabrudzenia. Gdy wróciłam do kraju, po pół dnia nadawały się do prania. Niestety w kwestii brudu niewiele się u nas zmieniło.
              • ichi51e Re: PRL prawdziwy 02.05.16, 09:03
                Ha ha moja mama to samo mowila tylko ze ona miala biale trampki big_grin
              • rosapulchra-0 Re: PRL prawdziwy 02.05.16, 10:58
                Hehe, przypomniało mi się, jak przyjechał do nas znajomy z narzeczoną (młodzi ludzie przed 30-stką). Oni chcieli do pracy iść w UK. Tak, na jakieś trzy miesiące. Laska nawet jednego słowa nie znała po angielsku, skończyła biologię w jakiejś prywatnej szkółce i była PANIĄ!
                O Jezu, jak ona na wszystko narzekała - w Polsce, gdyby nie jej rodzice, którzy mają sklepik spożywczy, to przymierałaby głodem, a i tak musiała u tych rodziców bardzo ciężko pracować, nosić towar na półki, klientów obsługiwać, czasem nawet po SZEŚĆ godzin dziennie!! I po roku pracy u rodziców, będąc na ich pełnym utrzymaniu kupiła sobie 10-letnią, sprowadzoną z Niemiec toyotę yaris.
                Gdy przyjechała do UK, to w ogóle nie była w stanie przyjąć do wiadomości, że ponieważ nie zna języka, to praktycznie nie ma szans na pracę, nawet na sprzątanie. No jak to? Przecież ona może w sklepie pracować? W biurze? Jak to nikt jej nie przyjmie? Tylu Polaków tu zjechało i pracują i żyją latami, a ona nie ma szans? Oczywiście, że miała, ale musiała nauczyć się języka. Dosłownie z mężem zdawaliśmy za nią testy w jakiejś agencji, mówiliśmy za nią i za jej narzeczonego (choć ten, ledwo, bo ledwo, ale coś tam dukał). Załatwiliśmy jej pracę w jakimś magazynie. No i się zaczęło:
                wszędzie w UK to syf, kiła i mogiła, brudno! Brzydko, ponuro! Szaro! Ludzie zaniedbani! Mówią jakimś dziwnym, niezrozumiałym językiem! Sklepy obrzydliwe, centra handlowe jakieś stare i nie do użytku (dwa razy była i dwa razy się zgubiła, mimo że miała daną do łapy mapę). Drożyzna, a w ogóle to większości rzeczy nie można kupić. Co to za chory kraj?! Że ona nie może nawet do byle biura iść do pracy, tylko musi zasuwać jak jakaś wyrobnica?! Przecież ma wyższe wykształcenie! Nawet do żadnego sklepu jej nie chcą zatrudnić!
                Ale ciekawostką jest fakt, że gdy jej brat poprosił ją o zakup jakiejś markowej kurtki zimowej, bo w tym zawszonym UK ona kosztowała połowę ceny w Polsce, to powiedziała mu, że nie kupi mu tej kurtki, dopóki on jej nie przyśle na jej konto równowartości ceny polskiej, bo ona nie wie, czy rzeczywiście ta kurtka w UK jest tańsza. Wysłał jej kasę. A ona mi powiedziała, że nie odda mu całej różnicy, bo przecież jej czas, paliwo (miała toyotę na gaz) i amortyzacja auta kosztują.
                No i po miesiącu wrócili pod ten swój Bełchatów, do jej rodziców i ich sklepiku.. I tam narzekają na Polskę. Takie typy big_grin
            • kaz_nodzieja Re: PRL prawdziwy 30.04.16, 19:20
              Moja ulubiona scena. "Przepraszam, a gdzie jest kolejka po kawę?" big_grin
            • rosapulchra-0 Re: PRL prawdziwy 02.05.16, 00:17
              olena.s napisała:
              (..)
              W 1991 roku wyjechałam z koleżanką na wakacje na Krym. Na zaproszenie znajomych. Sytuacja była identyczna jak w Polsce w latach 80-tych. Pustki w sklepach, zamordyzm, głodowe pensje. Tylko widoki piękne i ludzie bardzo gościnni i życzliwi.
              Spędziłyśmy tam dwa tygodnie, by miesiąc później wrócić z garniturem i butami dla państwa młodych, którzy nas zaprosili na ślub. A to już było po puczu.
    • trissie Re: PRL prawdziwy 29.04.16, 23:59
      autorko watku, nie wiem skad Polacy czerpia przekonanie, ze edukacja w Polsce jest lepsza niz gdziekolwiek indziej w Europie. Jestes przykladem na to, ze jednak nie. Twoj nauczyciel historii powinien zmienic zawod. Na pocieszenie dodam, ze są jeszcze Chiny i na szczescie Korea Polnoca, nie wszystko stracone.
      • bi_scotti Re: PRL prawdziwy 30.04.16, 00:25
        Co wy wszystkie z ta North Korea? Daleko i trudny jezyk. Bialorus blizej i mimo wszystko chyba jednak mniej hard-core, jesli autorka ma gdzies potrenowac reality a la PRL, to powinna zaczac od np. od tej stronki www.visahunter.com/articles/how-to-find-a-job-in-belarus-as-a-foreigner/ Good luck! tongue_out
    • zielonelato Re: PRL prawdziwy 30.04.16, 13:27
      Jak masz pisać takie bzdury i fałszować historię to zamilcz kobieto. Pamiętam potworny ból nóg i jak mi było słabo z przemęczenia po staniu w kolejce za kurtką, gumkami do mazania, czy piórnikiem na magnes (made in china). Pamiętam jak koleżanka dostała tęgie lanie skórzanym pasem tylko za to, że niechcący rozbiła słoik dżemu, za którym jej matka stała w kolejce cały dzień. Przez tydzień z bólu cierpiała, a w ławce siedziała okrakiem, by mniej piekło. Dzieci były w czasach komuny bite i było na to powszechne przyzwolenie. W szkole po przysłowiowych łapach linijką można było dostać. Jest cała masa rzeczy, które mam w pamięci , niezbyt fajnych i pewnie niezrozumiałych dla dzisiejszego młodego narybku, a o których pisać nie chcę. Skutecznie podniosłaś mi ciśnienie.
      • misterni Re: PRL prawdziwy 30.04.16, 16:53
        zielonelato napisała:
        ,Pamiętam jak koleżanka dostała tęgie lanie skórzanym pasem tylko za to, że niechcący rozbiła słoik dżemu, za którym jej matka stała w kolejce cały dzień.

        A to już nie wina komuny, tylko patologicznej matki. Ja w życiu nie oberwałam takiego lania od rodziców, za nawet dużo większe przewinienia.

        Dzieci były w czasach komuny bite i było na to powszechne przyzwolenie.

        Nie, nie było powszechnego przyzwolenia. W mojej szkole pamiętam taka sytuację, gdy na plecach jednej z koleżanek z równoległej klasy pielęgniarka szkolna zauważyła ślady po biciu. Zaraz została zawiadomiona dyrekcja, rodzice wezwani do szkoły, zrobił się koło tego szum. To była końcówka lat 70'

        W szkole po przysłowiowych łapach linijką można było dostać.

        Gdybym jakiś nauczyciel w naszej szkole dopuścił się rękoczynu, zaraz miałby rodziców na głowie. Mój tata by nie podarował.
        Myślę, że kary cielesne w szkołach były dopuszczalne w latach 50', 60', później już nie.
        Co do bicia przez rodziców - tak jak pisałam, w moim środowisku to była rzadkość. Owszem, zdarzało się jakieś klapsowanie, raz oberwałam od mamy ścierka kuchenną, ale bicie o jakim mówisz, to była rzadkość.
        • niennte Re: PRL prawdziwy 30.04.16, 17:12
          misterni napisała:

          > Dzieci były w czasach komuny bite i było na to powszechne przyzwolenie.
          >

          Na pewno większe, niż obecnie. Ja na szczęście miałam ojca, który skończył studia pedagogiczne przed wojną w Warszawie i stosował metody korczakowskie. Bicie było surowo zabronione, choć niestety, mama była inaczej wychowana i jak tata nie widział, potrafiła mnie uderzyć. Na szczęście żadnych narzędzi maltretowania dzieci typu pas czy kabel u mnie w domu się nie stosowało. Ale fakt, moje koleżanki tak dostawały lanie sad


          > Gdybym jakiś nauczyciel w naszej szkole dopuścił się rękoczynu, zaraz miałby rodziców na głowie. Mój tata by nie podarował.
          Myślę, że kary cielesne w szkołach były dopuszczalne w latach 50', 60', później już nie.

          Jak zaczęłam pracę w szkole w 81 roku, byłam wręcz namawiana przez starsze koleżanki i rodziców do bicia dzieci. Niejedna wyprowadzała dziecko do ubikacji i biła linią po pupie. Niejeden rodzic mówił: "niech pani bije, ja się nie pogniewam". Niejedno dziecko szanowało tylko tego nauczyciela, który je bił.
          Bicie dzieci skończyło się chyba w latach dziewięćdziesiątych, w każdym razie oficjalnie.
          • minor.revisions Re: PRL prawdziwy 30.04.16, 19:11
            misterni napisała:

            > Dzieci były w czasach komuny bite i było na to powszechne przyzwolenie.

            Oczywiście, że było przyzwolenie. Pamiętacie scenę z Tajemnicy Zielonej Pieczęci, gdzie Stefan nie kwapił się do powrotu do domu, bo ojciec "obiecał mu" lanie, a był słowny - jak obiecał scyzoryk to był scyzoryk, jak obiecał lanie, to było lanie? A Wiktor mu tego lania zazdrościł, bo jego ojciec nie żył?
            • kaz_nodzieja Re: PRL prawdziwy 30.04.16, 19:14
              A co strasznego w zasłużonym (a nie dlatego, że tatuś w złym humorze) laniu?
              • black_halo Re: PRL prawdziwy 01.05.16, 19:20
                Nic. Czasy sie zmienily i sie po prostu o tym nie mowi a jeszcze 15-20 lat temu byl to temat powszechny. Chodzilam do jednego z lepszych liceow w moim miescie, klasa przygotowywala do studiow na akademii medycznej, do klasy chodzily w 70% dzieci lekarzy, stomatologow. Tylko kilka osob z 34 nie poszlo po maturze na akademie. W pierwszej na samym poczatku jedna kolezanka siedziala na korytarzu i ryczala jak bobr. Podeszlam i zapytalam co sie stalo. A ona mi na to, ze dostala 4 z plusem a u niej w domu za takie oceny jest lanie. Bylam w takim szoku, ze o malo sie nie przewrocilam. 4+ to przeciez dobra ocena, wlasciwie malo do piatki brakowalo. Corka dwojki stomatologow. Potem sie okazalo, ze regularne lanie za oceny dostaje jakas polowa klasy.
        • sylwus34 Re: PRL prawdziwy 30.04.16, 18:15
          U mnie podstawówka 81-89. Głównym elementem godziny wychow.( od 4 kl) była długa linijka naszej wychowawczyni. Co lekcje, ktoś dostawał( po " łapach). Nikt nie protestował, na pewno nie rodzice.
        • agni71 Re: PRL prawdziwy 30.04.16, 18:30
          Bicie było na pewno w latach 70 i na pocz 80 - linijka po wnętrzu dłoni, albo wyciąganie za ucho. Pamietam takie scenki ze swojej szkoły, mój rok urodzenia jest w nicku. Pamietam też, jaka byłam zszokowana, kiedy u koleżanki w domu zapytałam o pejcz wiszący w kuchni (drewniana rączka, skórzane paski) i dowiedziałam się, że to pejcz do bicia tejże koleżanki przez matkę. To musiała być końcówka lat 70.
          • kaz_nodzieja Re: PRL prawdziwy 30.04.16, 19:14
            Moja koleżanka dostała centralnie w ryj od woźnej. To było piękne bo zasłużyła, chamskie dziewuszysko.
            • niennte Re: PRL prawdziwy 30.04.16, 19:18
              A u mnie było odwrotnie: "milutki" uczeń wybił woźnej dwa zęby uncertain I na pytanie pedagog: dlaczego, odpowiedział: "sama się prosiła".
              Sytuacja wyglądała tak, że pędził jak szalony korytarzem, a woźna chciała go zatrzymać.
              To już późniejsze czasy.
          • misterni Re: PRL prawdziwy 30.04.16, 19:22
            Pisałam o swojej szkole. Chodziłam do muzycznej, może to ma jakieś znaczenie? Rok urodzenia ten sam.
            • niennte Re: PRL prawdziwy 30.04.16, 19:24
              Ma znaczenie.
              Szkoła muzyczna to jakby elita, różni się od rejonowej podstawówki czy dawnej zawodówki.
              • czar_bajry Re: PRL prawdziwy 02.05.16, 15:32
                Ja chodziłam do rejonówki w w życiu nie słyszałam aby jakieś dziecko było bite.
                • kaz_nodzieja Re: PRL prawdziwy 02.05.16, 16:48
                  Może w Warszawie było inaczej.
                  • ichi51e Re: PRL prawdziwy 02.05.16, 17:26
                    W wwie bili - 3 szkoly zaliczylam podstawowe i w kazdem lali big_grin
            • misterni Re: PRL prawdziwy 30.04.16, 19:30
              A w ogóle, bicia dzieci nie wiązałabym z komuną. W czasach przed dopiero było przyzwolenie, że ho ho.
        • ichi51e Re: PRL prawdziwy 02.05.16, 09:14
          Takie czasy byly ze sie dzieci wiecej bilo niz teraz klapsy scierka i kapec to byla przyjacielska norma. Dla porownania moj dziadek mial w spizarce ostentacyjnie powieszony skorzany pasek (tzw dyscypline) ktora aluzyla tylko i wylacznie jako straszak (wnuczatko zadne nie oberwalo choc swiadomosc jej istnienia byla a ja bylam klopotliwym dzieckiem wiec obecnie mysle ze glownie byl to straszak) aczkolwiek moj ojciec z bratem przynajmniej raz tym pasem dostali bo historia byla slynna w rodzinie i wiazala sie z nieszanowaniem mienia) matka mojej kolezanki bila ja kablem od zelazka na co moja mama byla raczej oburzona i uwazala to za spora przesade ale oczywiscie nikt nic nie robil.
          Bila nas pani w pkolu - linijka nie pamietam za co. Wydalo sie pani przestala bo chyba afera byla - w kazdym razie pracowala dalej. Pan od geografii mial linial ktorym czasem przywalal garbiacym sie. Panie tez potrafily wziac za wlosy i stuknac o blat. Zdarzaly sie tez naderwane uszy. No i ciosy przez leb ale to byl lajcik. Przewaznie zauwazmy tez obrywali chlopcy dziewczynki raczej nie.
          Inne czasy byly inna swiadomosc. Wrzucalam ostatnio ze sa kraje gdzie kary cielesne w szkole to ciagle norma i dzieci normalnie batozone sa publicznie.
          • ichi51e Re: PRL prawdziwy 02.05.16, 09:19
            I zeby nie bylo ja pisze o drugiej polowie lat 80. Jak konczylam podstawowke metody byly juz inne - do konca zycia zapamietam "Oj Pawel Pawel ja bym sie nad twoim zachowaniem dobrze zastanowila - Twoj ojciec juz ledwo zipie a macocha nie wiadomo czy cie zatrzyma" uncertain
        • rikol Re: PRL prawdziwy 09.05.16, 01:23
          W mojej szkole bito w latach 80.
      • black_halo Re: PRL prawdziwy 01.05.16, 19:30
        Pamiętam jak k
        > oleżanka dostała tęgie lanie skórzanym pasem tylko za to, że niechcący rozbiła
        > słoik dżemu, za którym jej matka stała w kolejce cały dzień.

        Moze ktos mi to zweryfikuje ale jak ja pamietam, to dzem robilo sie w tych czasach samemu. Zreszta niewazne, to nie wina komuny tylko matki, ktora stracila cierpliwosc. Moze nie powinna byla ale w sumie jak ja bym stala caly dzien za czyms, zeby rodzina miala co jesc to tez bym pewnie wybuchla.

        Dzieci były w czas
        > ach komuny bite i było na to powszechne przyzwolenie. W szkole po przysłowiowyc
        > h łapach linijką można było dostać. Jest cała masa rzeczy, które mam w pamięci
        > , niezbyt fajnych i pewnie niezrozumiałych dla dzisiejszego młodego narybku, a
        > o których pisać nie chcę. Skutecznie podniosłaś mi ciśnienie.

        Nie bylo na to powszechnego przyzwolenia. Rodzice maltretujacy sa w i tym systemie i zakaz bicia nic z tej kwestii nie zmienia jak widac. Bo ciagle sa doniesienia o jakims zakatowanym dziecku a otoczenie jak zwykle nic nie widzialo i nic nie slyszalo, opieka spoleczna oczywiscie zanotowala zgloszenie ale patologii nie zobaczyla i tyle.
        • mia_siochi Re: PRL prawdziwy 01.05.16, 19:35
          Co to za świat, w ktorym trzeba cały dzień stać w kolejce po słoik dżemu...
          • black_halo Re: PRL prawdziwy 01.05.16, 19:44
            Ciezko mi w ten dzem uwiezyc, wszystkie znane mi kobiety robily przetwory i w ogole nie wiem czy takie produkty jak sloik dzemu wystepowaly w handlu. Cos jak zupa w kartonie, tez raczej niedostepna w PRL. Na zachodzie tez raczej nowosc.
            • mia_siochi Re: PRL prawdziwy 01.05.16, 20:02
              Słoiki dżemu tonie wiem, ale marmoladę w bloku pamietam. Albo wielkich metalowych puszkach.
              • black_halo Re: PRL prawdziwy 01.05.16, 20:15
                No ja tez te marmolade pamietam, dzemu jakos nie ale moze dlatego, ze mama robila dzem sama.

                Dlatego przywolana historia wydala mi sie dziwna, no jaka matka stala caly dzien w kolejce po sloik dzemu? Nie oplacalo sie w zadnym wypadku.
                • agni71 Re: PRL prawdziwy 01.05.16, 20:18
                  No moi nie robili dżemu jakoś, i jadło się kupny.
            • olena.s Re: PRL prawdziwy 01.05.16, 20:26
              Bój sie Boga, kobieto oczywiście że występowały! Poczytaj sobie nawet Zientarową (ach, jaka swietna) gdzie po upiornej walce z wiśniami w opowiadaniu "Kilo na Kilo" umęczone kobiety zastanawiają się, po cholerę to robią, skoro słoik dżemu kosztuje nie o wiele więcej.....
              Tak, PRL produkował dżemy, podobnie jak jabcoki i marmolady. Inna rzecz, że domowe byly znacznie lepsze i jednak tańsze, więc się je masowo robiło (choć blokadę stanowiły kartki na cukier).
              https://img.allearchiwum.pl/?2681454548
              https://retro.pewex.pl/uimages/services/pewex/i18n/pl_PL/201308/1376477335_by_krzys_500.jpg?1376493705
              • black_halo Re: PRL prawdziwy 01.05.16, 20:35
                No ja rocznik 83 jestem i slowo daje, nie pamietam zeby ktokolwiek w mojej rodzinie kupowal dzem. Moja mama do tej pory robi. No ale dzieki, na przyszlosc bede widziala.
                • kaz_nodzieja Re: PRL prawdziwy 01.05.16, 20:41
                  U mnie były tylko kupne. Mama robiła domowe przetwory, ale soki i kompoty, nie dżemy. U kolegów czy znajomych też nie kojarzę domowych dżemów.
                  • black_halo Re: PRL prawdziwy 01.05.16, 20:46
                    Przyznaje, babcia na wsi miala wielki ogrod owocami obdzielala nie tylko cala rodzine ale i sasiadow, jak jej juz sloikow brakowalo. Chyba najwieksza wartoscia byly wlasnie puste, szklane sloiki i zaraz potem cukier.
                • snakelilith Re: PRL prawdziwy 01.05.16, 20:42
                  black_halo napisała:

                  > No ja rocznik 83 jestem

                  No i może dlatego tych czasów zbyt dobrze nie pamiętasz. W 1983 roku to ja byłam już prawie pełnoletnia i na upartego, to mogłabyś być nawet moją córką. wink
            • snakelilith Re: PRL prawdziwy 01.05.16, 20:34
              black_halo napisała:

              > Ciezko mi w ten dzem uwiezyc, wszystkie znane mi kobiety robily przetwory i w o
              > gole nie wiem czy takie produkty jak sloik dzemu wystepowaly w handlu.

              Musiałaś być bardzo mała i dlatego nie pamiętasz. Przetwory się robiło, ale trzeba było mieć owoce, a nie każdy miał rodzinę na wsi, albo miał gdzie te owoce uprawiać. Owoce w sklepach nie było aż takie tanie, żywność w PRL nie była przecież za darmo. My mieliśmy tylko małą działkę, która i tak wymagała strasznie dużo pracy, a truskawek mieliśmy tylko tyle, że robiło się trochę kompotów na zimę, dżemów już nie. Jedynie co robliśmy to czasem powidła śliwkowe, bo wujek miał kilka drzew w ogródku, ale też nie tyle, że starczało na cały rok. Dlatego stale kupowaliśmy dżemy w sklepach. I taką bardzo gęstą marmeladę do francuskiego ciasta. Jak obrodziła nam czarna porzeczka, to robiliśmy soki, ale nie każdy miał przecież działkę, czy ogród. I w pewnym okresie cukier był na kartki i trudno dostępny, więc robienie domowych przetworów było trochę ograniczone.
              • black_halo Re: PRL prawdziwy 01.05.16, 20:38
                No to fakt. Bylam mala i nigdy dzemow nie lubilam. Lubil i nadal lubi moj ojciec, ktory jest strasznym lasuchem.
            • morekac Re: PRL prawdziwy 01.05.16, 20:35
              Był dżem jak najbardziej do kupienia. Barierę w robieniu dżemów w domu stanowił poza tym cukier - do większości przetworów z owoców jednak się go dodaje.
              BTW: przetwory domowe bez wątpienia są niezłe, ale dużo z nimi chrzanienia.
            • dyzurny_troll_forum Re: PRL prawdziwy 02.05.16, 10:21
              black_halo napisała:

              > Ciezko mi w ten dzem uwiezyc, wszystkie znane mi kobiety robily przetwory i w o
              > gole nie wiem czy takie produkty jak sloik dzemu wystepowaly w handlu.

              retro.pewex.pl/476517
              • jan.kran Re: PRL prawdziwy 02.05.16, 10:34
                Minor, Ty się skupiasz na szczegółach ja na obrazie ogólnym. Mam ładnie ułoźoną w głowie polemikę co do Twoich wywodów ale nie mam czasu , jak znajdę to napiszę być może.
                Pamiętam praktyki studenckie , miesiąc w przetwórni owoców i warzyw w Ziębicach , niezapomniane przeżycie.
                Wojsko też było nizłe, Kafka w całej rozciągłości i cały jeden dzień wyjety z życiorysu przez dwa semestry.
                Plus zmarnowany czas na ekonomię socjalistyczną, filozofię marksistowska i inne etcetery niezbędne w życiu każdego filologa klasycznej czy innego romanisty.
                • minor.revisions Re: PRL prawdziwy 02.05.16, 12:22
                  Kran, ja przytaczam niektóre fakty (oczywiscie były tez te wszystkie zle rzeczy o których piszecie i ja temu nigdzie nie przecze) a ty sie upierasz ze to nieprawda bo tak ogolnie to bylo zle. Ale to co ja pisze to tez jest prawda czy ci sie podoba czy nie. A obraz ogolny sklada sie ze szczgółów. Praktyki studenckie to niby co jest, jakis dowód na to ze nieprawda, ze prasa mlodziezowa i dziecieca byla na poziomie duzo wyzszym niz teraz mimo cenzury czy co? I czy ja pisze, ze takich praktyk nie bylo? Tak, prasa mlodziezowa za komuny byla na poziomie i, tak, byla cenzurowana. Teraz jej w ogole nie ma. To znaczy jest, ale takiej na poziomie nie ma, najwyzej cos w rodzaju Chwila dla Debila.

                  Byl taki kultowy film a nawet dwa, w ktorym mloda bohaterka nie moze nakręcic filmu o przodowniku pracy ale się stawia i w efekcie ląduje w pierdlu. Filmy te opowiadaly prawdę o PRL. Ale te filmy tez powstaly w PRL! I to, ze powstaly, ze robotnicy ich nie pozwolili ocenzurowac, to tez pewna prawda o PRL (zaraz napiszesz"no tak, ale...") Obecna wladza zas tej aktorce odebrała dotacje dla jej teatru i bynajmniej nie dlatego, ze bieda az piszczy, te dotacje dostali kościelni. Jesli myslisz, ze patrzysz na PRL z szerzej niz ja perspektywy to nie zapominaj o tym.
                  • olena.s Re: PRL prawdziwy 02.05.16, 12:27
                    Jezus. W pierdlu to bohaterka Jandy siedziała za działalność w KOR czy Wolnych Związkach Zawodowych, nie za stawianie się TV.
                    "Człowiek z Marmuru" owszem, był nakręcony (i ocenzurowany, władza nie pozwoliła na umieszczenie końcówki sugerującej o tym, że Birkut zginął w grudniu w Gdańsku) w PRL, ale też i władza zrobiła wszystko, by nie był on szeroko dystrybuowany. "Człowiek z Żelaza" został nakręcony, zmontowany i pokazany za karnawału (w czasie pierwszej "S").
                    • minor.revisions Re: PRL prawdziwy 02.05.16, 12:55
                      >Jezus. W pierdlu to bohaterka Jandy > siedziała za działalność w KOR czy Wolnych Związkach Zawodowych, nie za stawianie się TV.

                      Masz rację. I to wszystko zmienia ponieważ....? O co konkretnie jezusujesz i co konkretnie chcesz udowodnić?
                      • olena.s Re: PRL prawdziwy 02.05.16, 13:08
                        O to, że piszesz głupoty, a pomyłki co do scenariusza są tylko ich początkiem. Wybielasz PRL, ale za pomocą fałszu.
                        1. Nieprawdą jest, że w PRL robotnicy (albo jakakolwiek inna grupa społeczna) mogli zapobiec cenzurze (vide wycięte fragmenty "Człowieka").
                        2. Nieprawdą jest, że Człowiek z Żelaza został zrobiony i wypuszczony w PRL. Dokonało się to na wyspie cudów, czyli w karnawale między sierpniem 80 a grudniem 81.
                        3. Oczywiście były okresy odwilży (zwlaszcza ów karnawał, ale także okres od Października 56 do rozwiązania "Po Prostu" rok później i pełnego nastania gomułkowskiego zamordyzmu), były filmy które nawet poza tymi okresami dostały zgodę na powstanie ale trafiały wyłącznie na półki. Stanowiły mikroskopijna mniejszość wobec propagandowego chłamu.
                        4. Zapoznaj się z zapisami cenzury w różnych okresach. Bardzo interesująca lektura.
                  • iwoniaw Re: PRL prawdziwy 02.05.16, 12:28
                    Tak, prasa mlodziezowa za komuny byla na poziomie
                    > i, tak, byla cenzurowana. Teraz jej w ogole nie ma. To znaczy jest, ale takiej
                    > na poziomie nie ma, najwyzej cos w rodzaju Chwila dla Debila


                    Kiedy ostatnio byłaś w kiosku z prasą?
                    Jeśli ktoś ogląda tylko witrynę z "chwilą dla debila" i nie chce mu się podejść do innych regałów, to jest to jego wybór, a nie opis rynku prasy.
                    • minor.revisions Re: PRL prawdziwy 02.05.16, 13:01
                      Istnieją dobre magazyny robione przez dorosłych którzy mają pasje dla dorosłych którzy mają pasję. (Za komuny tez istniały). Mówię o gazetach dla dzieci i mlodzieży, czyli odpowiednikom segmentu zawierającego tytuły: mis, swierszczyk, plomyczek, plomyk, na przelaj, filipinka, swiat mlodych.
                      • asia_i_p Re: PRL prawdziwy 02.05.16, 18:00
                        Świerszyk jest, oprócz tego jest Kumpel, Victor Junior, Victor Gimnazjalista i Cogito.
                • minor.revisions Re: PRL prawdziwy 02.05.16, 12:26
                  Wtedy mialas ekonomie socjalistyczna i wojsko na studiach, teraz masz religie w szkolach od samej podstawowki i postulaty zeby byla na maturze.
                  • morekac Re: PRL prawdziwy 02.05.16, 12:42
                    Religia nie jest obowiązkowa i można na nią wcale nie chodzić. A jak rozumiem postulat matury z religii dotyczy matury nieobowiązkowej, na potrzeby rekrutacji do uczelni teologicznych.
                    • minor.revisions Re: PRL prawdziwy 02.05.16, 12:45
                      Poczekamy, zobaczymy. suspicious
                      • rosapulchra-0 Re: PRL prawdziwy 03.05.16, 01:02
                        Kolejna wróżka?
                  • ichi51e Re: PRL prawdziwy 02.05.16, 14:44
                    No ale nieobowiazkowe...
          • ichi51e Re: PRL prawdziwy 02.05.16, 09:20
            Stalas bo byla kolejka a potem bralas co bylo proste
            • ichi51e Re: PRL prawdziwy 02.05.16, 09:23
              A o dzem sie mozna bylo wkurzyc bo jak nie bylo sera i szynki to kanapka z dzemem (czy nalesniki z dzemem) to byla podstawa
              • ichi51e Re: PRL prawdziwy 02.05.16, 09:24
                No i nie wiem moze to tylko u mnie ale kanapka z dzemem to byla juz na koniec - no to jeszcze z bialym serkiem i dzemem (a jeszcze z miodem big_grin) bez tej koncowki sniadanie/kolacja to nie bylo to...
              • black_halo Re: PRL prawdziwy 02.05.16, 09:32
                Teraz w sumie pomyslam, ze jakbym stalą caly dzień w kolejce i kupila na koniec jeden tylko sloik dżemu to tez może bym stracila cierpliwość do kogoś kto ten sloik zbil.
        • kaz_nodzieja Re: PRL prawdziwy 01.05.16, 20:31
          Jeżeli chodzi o katowanie to nie było przyzwolenia, to prawda. Ale lanie w formie kary jak najbardziej było akceptowane. Koledzy po każdej wywiadówce dzielili się doświadczeniami. Pamiętam też, że raz wychowawca zwrócił uwagę na zachowanie mojej koleżance, że jak nie przestanie to powie jej ojcu, który "skroi jej tyłek". Lanie było normalną karą za złe zachowanie.
          • black_halo Re: PRL prawdziwy 01.05.16, 20:40
            No lanie jakos powszechnie w swiadomosci wystepowalo, mowilo sie o tym otwarcie. Pamietam tez, ze mialam takie bajki na kliszy, ktore wkladalo sie do specjalnego aparatu i wyswietlalo sie na sciane i w conajmniej dwoch byla scena, w ktorej dzieci dostaja lanie. Jesli sie nie myle to w jednej nawet rozgami.
            • kaz_nodzieja Re: PRL prawdziwy 01.05.16, 20:45
              Pamiętam te bajki, mieliśmy w domu taki aparat nawet i bajki na kliszy, wyświetlaliśmy na ścianie w pokoju. Najbardziej zapadł mi w pamięci Kwiat Paproci. W sumie współczesnym dzieciakom jak patrzę co się dzieje takie zdrowe lańsko (nie mylić z katowaniem lub biciem bo mama ma zły humor) by nie zaszkodziło.
              • black_halo Re: PRL prawdziwy 01.05.16, 20:56
                Nie pamietam zbyt dobrze tych bajek, wiekszosc jednak miala jakis moral.

                Natomiast wczoraj zaobserowalam w centrum handlowym taka oto scenke rodzajowa: mlodzian - wczesny nastolatek, max. 14-15 lat cos nawywijal. Nie wiem co bo do tego momentu nie zwrocilam uwagi, namiast w ramach kary ojciec zabral mlodemu telefon i zapowiedzial, ze odda najwczesniej za tydzien. I tu nastapila histeria, ktora moglby odstawic dwulatek no ale widac czasy sie zmieniaja. Wrzaski, krzyki, wieszanie sie na nodze ojca (wtf!!!!!), proby wydarcia telefonu z kieszeni a na koniec hamletowskie "moge nawet dostac lanie tylko oddaj mi ten cholerny telefon". Ojciec tego chlopca normalnie zaniemowil, stal z rozdziawiona geba, nastala cisza jak makiem zasial. A chlopak zorientowal sie w sytuacji i wypalil "moge nawet dostac tu i teraz ale oddaj mi telefon" i w ryk. W koncu ojciec powiedzial "ok, dwa tygodnie bez telefonu a lanie dostaniesz w domu bo tu paska nie mam". I wtedy zaniemowil nastolatek. Scena z Belgii.

                Zaloze sie, ze za 10 lat odebranie telefonu bedzie prawnie zakazane jako fizyczne tortury mlodego czlowieka.
                • ichi51e Re: PRL prawdziwy 02.05.16, 09:27
                  Ojciec ekstra big_grinDD z refleksem big_grin
                  • baba67 Re: PRL prawdziwy 02.05.16, 19:00
                    Lanie było na porzadku może nie dziennym ale wywiadowkowym na pewno,częsciej obrywali chłopcy, ale i dziewczetom się zdarzało. ja dostawałam rzadko i to raczej był dyskompfort (płaska wiklinowa trzepaczka do dywanow na tylek-nie bylam chudzina nigdy)niz ból.Zreszta my byliśmy przyzwyczajeni do bólu-ciagle poobcierane kolana po szalenstwach na rowerze, lażenie po drzewach, granie w gume (stawy skokowe). Uczciwie powiem że żalu do mamy nie mam takie były czasy a ja na pewno nie byłam idealnym dzieckiem. Faktem było że na WF nie tylko nauczyciele nie reagowali na posiniaczone częsci ciala ale jeszcze ucinali sobie żarciki na ten temat (male miasteczko niedaleko warszawy , lata 70 te). Najgorsze w tym podejściu było co innego. Otóz swiat dorosłych był można powiedzieć wrogi . Masz kłopoty=nie słuchałeś starszych=należy się lanie. Dzieciaki zwracały sie o pomoc tylko w ostateczności , same próbowały sobie radzić z pomoca rówieśników-stąd między innymi ta wspominana z nostalgia solidarnośc podwórkowa i przyjażnie na całe życie. Dochodzi do tego udawanie że seksu nie ma i mamy raj dla pedofilów. sama byłam molestowana (wersja soft) ale ta osoba była tak bliska rodzicom że zwyczajnie bałam sie lania za wymyślanie niestworzonych historii. Szokujące dla obecnych dzieci jest tez karanie właściwie za każdy problem-w powieśći Oto jest Kasia do niedawna lekturze, występuje niejaki Henio który martwi się że ktoś mu pomidorem pobrudził sweter-martwi się bo dostanie lanie(wczesne lata 60-te).
                    • black_halo Re: PRL prawdziwy 02.05.16, 19:45
                      No ale badzmy szczerzy, to nie byla winy komuny tylko tak sie wtedy do dzieci podchodzilo, takze na kapitalistycznym zachodzie. Podejscie aktualne to nie jest kwestia zmiany ustroju tylko zmiany ogolnych trendow w wychowaniu. W Polsce sie zbieglo ze zmianami i tyle.

                      Natomiast nadal twierdze, ze i w nowym millienium lanie nadal jest normalne i akceptowalne spolecznie, tyle ze zniknelo z rozmow bo teraz mozna isc za to siedziec. To co nie bylo i nie jest akceptowane to maltretowanie dzieci.
                  • black_halo Re: PRL prawdziwy 02.05.16, 19:48
                    Znow nie w temacie, co to jest DD big_grin
            • ichi51e Re: PRL prawdziwy 02.05.16, 09:25
              Widac to w Maszy btw - tam tez motyw lania jest czesty chyba nawet raz dostaje. Inna swiadomosc byla po prostu.
              • black_halo Re: PRL prawdziwy 02.05.16, 09:30
                Co to jest Masza?
                • ichi51e Re: PRL prawdziwy 02.05.16, 09:35
                  Masza i Niedzwiedz taka rosyjska bajka dla dzieci teraz bardzo popularna - w Rosji widac dzieci ciagle lanie dostaje wink
                  • black_halo Re: PRL prawdziwy 02.05.16, 09:52
                    No sama dzieci nie mam to na aktualnych bajkach slabo sie znam.

                    W Polsce tez sadze, ze dzieci od czasu do czasu lanie dostają, mimo prawnego zakazu. 30 lat temu katowanie dzieci nie byli powszechne. Ja dostałam może ze dwa klapsy w życiu ale lanie funkcjonowało jako straszak. Niektórzy faktycznie dostawali, np. sąsiad za pobicie dziewczynki kamieniem. Wiem stad, ze akurat bylam u jego siostry, na skargę przyszli rodzice tej dziewczynki. Sąsiad poszdl z synem do drugiego okoju, zrobil co mial zrobić i tyle. Wieksza patologie zauwazylam we wlasnym liceum gdzie polowa klasy dostawala regularne lanie za oceny poniżej czwórki. Moja przyjaciolka z liceum, pani doktor już dzisiaj, tak samo wychowuje swoje corki.
      • czar_bajry Re: PRL prawdziwy 02.05.16, 09:45
        zielone lato bardzo mi przykro, że byłaś wychowywana w patologicznej rodzinie wśród patologicznego otoczenia i swoje przykre doświadczenia przenosisz na resztę społeczeństwa.
        W życiu nie dostałam porządnego lania a w tyłek dostałam raz w życiu o przepraszam dwa bo drugi raz dostałam jak całą paczką wybraliśmy się na dach naszego 15-piętrowego bloku w celu zabawy, zabawa była przednia np. berek. Po donosie przez sąsiadów do naszych rodziców , bo w tamtych czasach ludzie ze sobą rozmawiali i znali się, nasi rodzice solidarnie przylecieli pod wejście na dach i każdy schodzący oberwał nie ważne czy od swoich rodziców czy też od rodziców kolegi. Zapewniam cię iż nikt z nas nie miał traumy i z PRL-em nie kojarzyło mi się bicie.
        W szkole także nikt nigdy mnie nie uderzył. Owszem pamiętam kolejki ale nikt mnie nie zmuszał abym w nich stała godzinami, o sorry zmuszała mnie kuzynka z mazur która po przyjeździe do warszawy robiła zaopatrzenie dla całej wsibig_grin ale ona z kolei przywoziła wałówkę-takiej kiełbasy od tamtej pory nigdzie nie jadamsmile więc coś za cośtongue_out raz też stałam naprzemiennie w kolejce po meble dla mojego brata meble były na dla MM( młodych małżeństw).
        Jedyne co mi pozostało to niechęć do kolejekbig_grin
        Tak więc zielonelato przykro mi iż miałaś smutne dzieciństwo tylko nie miało ono nic wspólnego z PRL-em.
        • rosapulchra-0 Re: PRL prawdziwy 02.05.16, 11:02
          Specjalistka od patologii się odezwała big_grin big_grin big_grin
          • czar_bajry Re: PRL prawdziwy 02.05.16, 15:34
            rosa możesz jaśniej bo nie bardzo rozumiem co sugerujesz?
      • 43elvis Re: PRL prawdziwy 03.05.16, 13:45
        Co do bicia dzieci -zgoda.Teraz się je nie bije i tylko raz i dobrze na amen.To taka różnica wg ciebie jest wyznacznikiem dobrobytu.A tak poważnie;mimo braku tylu ważnych rzeczy,święta zawsze były pełne tych dobroci które były niezbędne.Pewnie wszyscy to wiedzą że największym błędem tamtej władzy było znacjonalizowanie handlu!Od tego zaczęło się nieszczęście.Po pierwsze trzeba bylo centralnie planować spożycie przy jednoczesnym trzymaniu w ryzach cen.Gdy Rakowski puścił swobodnie ceny,okazało się że polak potrafi.Handel wszystkim z łóżek polowych i braki towarów stały sie mitem.Było to o czym wszyscy marzyli.Teraz też jest wszystko po za pieniędzmi.Wolnośc od wszystkiego a zwłaszcza od pracy.Bezpieczeństwo socjalne zamieniono w toto-lotka.O oświacie i nie wspomnę.Ostatni ranking uczelni na świecie i Polskie wybitne i uczelnie otwierają 6 setkę.Jeżeli Religii w szkole jest więcej niż przedmiotów t.j fizyka ,geografia,biologia i inne ważne przedmioty,jeżeli ma być MATURA Z WIARY,to dokąd to wszystko zmierza?A tobie zdrowia życzę w szczególnie w temacie ciśnienie,bo rozumu już pewnie nie nabędziesz.
        • grrrrw Re: PRL prawdziwy 03.05.16, 15:27
          Za komuny yla religia w szkole do 1961.
          A matura nie z wiary, a z wiedzy o religii.
    • jan.kran Re: PRL prawdziwy 30.04.16, 13:34
      forum.gazeta.pl/forum/f,16256,Herbata_z_musztardowki.html

      Polecam , ciekawa lektura , piszą tam głównie osoby pamiętające osobiście PRL.
    • mamma_2012 Re: PRL prawdziwy 30.04.16, 13:39
      Straszne w tym wszystkim, jest to, że ty chyba jesteś prawdziwa i napisałaś to, co myślisz.
      A najgorsze jest to, że w swoich pragnieniach powrotu zamordyzmu, utraty praw jednostki i upodlenia za srebrniki nie jesteś sama. Jest was wielu, smutno dodam, zbyt wielu.
    • aniani7 Re: PRL prawdziwy 30.04.16, 14:16
      Ze spraw bytowych - nie będę powtarzała o mieszkaniach, kolejkach, przypomnę tylko, że często np. ubrania były kiepsko uszyte. Z takich "smaczków", zdarzyło mi się pewnej jesieni złapać do ręki trzewiki, które wprawdzie były zielone, ale w innych odcieniach. Od sprzedawczyni usłyszałam, że albo biorę, albo odkładam i żebym nie zawracała jej głowy, bo 10 następnych kobiet czeka i chętnie kupią bez fochówbig_grin Faktycznie, były gotowe wyrwać mi te buty. Kupiłam, nie miałam wyboru i kilka sezonów w nich przechodziłam.
      Pamiętam jak po dowiezieniu wędliny do sklepu (ok godz. 8.,ludzie, w tym ja, czekali od 3. w nocy) ekspedientka uznała, że w sklepie jest za głośno, wyrzuciła wszystkich z budynku, zamknęła drzwi i tak "wychowywała" nas przez godzinę, tj. piła kawę i czytała gazetę.
      Nawiązując do prowadzenia własnej działalności w PRL, kuzyn, który miał piekarnię, dwukrotnie trafił do więzienia, raz, ponieważ spóźnił się o 2 dni z jakimś podatkiem, za drugim razem miał kontrolę, ważyli surowe jeszcze bułeczki i okazało się, że jedna jest cięższa od pozostałych o bodajże 3 gramy.
    • kub-ma Re: PRL prawdziwy 30.04.16, 16:46
      A nie uważasz, że brak srajtaśmy i podpasek urąga ludzkiej godności? I o to tu właśnie chodzi.
    • olena.s Re: PRL prawdziwy 30.04.16, 20:31
      A, jeszcze jedna słodycz PRL, dedykuje ją zwłaszcza paniom z lobby biuściatych, oraz wszelkim innym miłośniczkom bielizny.
      W PRL nie wolno był mierzyć biustonoszy. Normalnie, legalnie - nie było wolno. Kupowało sie na oko, ewentualnie mierzono w sklepie- nie przebieralni !!! - na ubranie.
      No, to miłego pworotu do czasów sprzed 1989 r.
      • agni71 Re: PRL prawdziwy 30.04.16, 23:17
        Właśnie, niedawno był w TV film dokumentalny o modzie PRL, i tam nawet była pokazana scenka przymierzania biustonosza NA bluzkę. Sama tak kupowałam pierwsze biustonosze.
        • kaz_nodzieja Re: PRL prawdziwy 01.05.16, 11:35
          A tu akurat mieli rację. Majtki też przymierzacie przed zakupem?
          • morekac Re: PRL prawdziwy 01.05.16, 11:39
            Majtki nie mają tylu wymiarów i łatwiej trafić dobre bez mierzenia. Czym zresztą różni się mierzenie biustonosza od mierzenia bluzki?
          • snakelilith Re: PRL prawdziwy 01.05.16, 12:12
            kaz_nodzieja napisał(a):

            > A tu akurat mieli rację. Majtki też przymierzacie przed zakupem?

            I widzisz parówko, właśnie zidentyfikowałeś się jednoznacznie jako facet, bo kobieta wie, że gdy się chce, by biustonosz spełniał optymalnie swoją funkcję, to trzeba go zmierzyć. Moja mama do dzisiaj ma socjalistyczno - biustonoszową traumę i kupuje bezfiszbinowe szmaciaki, najlepiej elastyczne w miseczce, bo nie chce uwierzyć, że można mieć dobrany rozmiarowo i niedźgający stanik. I ciągle ma opory przed zmierzeniem w sklepie, tak się lata PRL- u w niej zapiekły.
            • vre-sna Re: PRL prawdziwy 02.05.16, 17:33
              A ty z kolei masz słabą pamięć. Tak się mierzyło staniki za czasów prl-u. I możesz zapluć ekran jadem - nie zmienisz tego. Tak było.
      • ichi51e Re: PRL prawdziwy 02.05.16, 09:29
        Musial byc jakis drugi obieg (albo krwacowa przerabiala) bo na filmach/w prasie panie zawsze maja idealne staniki a psa nie bylo. Moja mama np zawsze byla stanikowo uswiadomiona i tak mnie wychowala - pamietam jak sie zaczela moda na uswiadamianie nie moglam wyjsc z podziwu ze ludzie nie wiedza ze stanik powinien pasowac rozmiarem...
        • rosapulchra-0 Re: PRL prawdziwy 02.05.16, 11:03
          Co ma pies do stanika?
          • ichi51e Re: PRL prawdziwy 02.05.16, 14:58
            Photoshop Rosa... Skracany do PS
      • fogohogo Re: PRL prawdziwy 03.05.16, 00:34
        nawet kondomów nie można było przymierzać...i stad się wziął myhnyk na swiecie ...bo był robiony - w skarpecie.....
    • jan.kran Re: PRL prawdziwy 30.04.16, 22:10
      Minor , studenci ASP mieli dotowane drogie materiały? Ja znam studentów ASP i architektury wyjeżdżających na sachsy i sprzątających w hotelach i pracujących na budowach żeby sobie kupić materiały niedostępne w peerelu.
      Piszesz że w radzieckich księgarniach można było kupić piękne wydawnictwa za grosze .Tak sama kupowałam , oczywiście ceny były z Kosmosu zapytaj się dlaczego były w takim stopniu dotowanesmile))))
      We Wrocławiu po jednej stronie Rynku była księgarnia radziecka , ta za grosze.
      Po drugiej międzynarodowa z książkami po francusku , niemiecku , angielsku.Ja za cienki zbiorek wierszy Preverta , Arbres ( mam go po tylu latach i przeprowadzkach) za jedną książkę, zapłaciłam połowę średniej pensji. Po francusku to ja mogłam sobie l' Humanite poczytać , zawsze była dostępna inne francuskie tyuły już trudniej lub w ogóle nie były dostępne.

      • minor.revisions Re: PRL prawdziwy 02.05.16, 06:04
        Tak, materiały były dotowane. Nie wiem, dlaczego twoi znajomi nie mieli do nich dostępu, jak ktoś mial legitymację uprawniającą do zakupu to mógł kupić holenderskie czy niemieckie materiały za ułamek ich rynkowej ceny. A jak ktoś nie miał legitymacji to wystarczyło że miał znajomego z legitymacją. Co do cen w ruskich księgarniach nue muszę pytac bo juz pisałam, to byla ruska propaganda sukcesu i oni to dotowali. Co nie zmienia faktu, ze w Ermitażu nie eisiały dzieła komunistów i to byly naprawdę dobre wydawnictwa.
        • morekac Re: PRL prawdziwy 02.05.16, 07:21
          >Tak, materiały były dotowane. Nie wiem, dlaczego twoi znajomi nie mieli do nich dostępu, jak ktoś mial legitymację uprawniającą do zakupu to mógł kupić holenderskie czy niemieckie materiały za ułamek ich rynkowej ceny.

          Może obie macie rację, tylko piszecie o 2 różnych okresach? Albo po prostu dotowane materiały były dostępne w bardzo ograniczonej ilości, stąd komieczność dorobienia sobie na ponadstandardowe potrzeby?
      • kamunyak Re: PRL prawdziwy 03.05.16, 01:33
        ja znałam wielu studentów ASP i architektury, którzy kupowali materiały w specjalnych sklepach, w Warszawie, z (doskonałym) wyposażeniem wyłącznie dla właśnie takich uczelni. Dostawałam od nich czasami farby Talensa, takie specjalne papiery do szkicowania, różnej grubosci i z różną fakturą, mam nawet do dziś.
        Co nie przeszkadzało, że mój znajomy, student architektury, ze zbierania truskawek kupił sobie mieszkanie, albo przynajmniej sporo dołozył.
        • grrrrw Re: PRL prawdziwy 03.05.16, 15:28
          Super ! Tego osiągnięcia socjalizmu wlasnie najbardziej mi brak ! Iśc tak sobie do sklepu z legitymacja zwiazku zawodowego lub sluzbowa albo ksiazeczka G i kupic bez kolejki to, czego mi trzeba !
      • praca.zawodowa Re: PRL prawdziwy 03.05.16, 15:53
        Trzeba bylo isc do empiku ! Tam nawet "Le Nouvel Observateur" i L"Express" ...
    • jan.kran Re: PRL prawdziwy 30.04.16, 22:18
      Tak TV peerelowska miała wiele wartościowych programów , ciekawych filmów , kabaretów. Nadawanych często w godzinach od czapy ( pamiętam kabaret Andrzeja Strzeleckiego z Majchrzakiem koło północy ) czy też cenzurowanych lub w ogóle nie nadawanych.
      Może Ty Minor czytanie pomiędzy wierszami , wyszukiwanie podwójnego dna, wystawanie po karnety na Konfrontacje , wyszukiwanie najnowszych pozycji i polowanie na nie ( dopadnięcie Opowiadań Cortazara wspominam do dziś , niezła dawka adrenaliny ) i inne peerelowskie atrakcje uwazasza za fajne przeżycie , ja nie .Naprawdę czułam się mocno zmęczona w tym schizofrenicznym świecie ... Co innego widzę co innego słyszę ..
      • jan.kran Re: PRL prawdziwy 30.04.16, 22:26
        Miało być... takie ekasie o historii , ekonomii i filozofii nie mają pojęcia...
      • minor.revisions Re: PRL prawdziwy 02.05.16, 06:13
        Nie no, sonda, kobra, znakomite animowame dobranocki to był prime time. Pegaz i TT to jakas 9 wieczorem, tez zupelnie dobra godzina. Telewizja miała dwa programy, niby jak mieli wszystko powciskac w jednym czasie? Ja nie pisze poza tym czy mnie to jarało czy nie, tylko ze to bylo. To ze tobie nie lezalo cos tam to nie znaczy ze ja pisze nieprawde. A co do cenzury to uwierz, dyktat reklamodawców, rentowności i klikalnosci o wiele skuteczniej zalatwia wartosciowe media niz cenzura.
        • morekac Re: PRL prawdziwy 02.05.16, 07:28
          >Nie no, sonda, kobra, znakomite animowame dobranocki

          Teraz, kiedy oglądam sobie te 'starocie', zastanawiam się, czy te programy cieszyły się aż taką renomą, bo były świetne czy po prostu dość dobre na tle innych , jeszcze bardziej przaśnych programów?
          • dyzurny_troll_forum Re: PRL prawdziwy 02.05.16, 09:32
            morekac napisała:

            > >Nie no, sonda, kobra, znakomite animowame dobranocki
            >
            > Teraz, kiedy oglądam sobie te 'starocie', zastanawiam się, czy te programy cies
            > zyły się aż taką renomą, bo były świetne czy po prostu dość dobre na tle innych
            > , jeszcze bardziej przaśnych programów?

            Nie było nic innego, nie było VHS, nie było satelity, nie było internetów, nawet w kinie mało co było do zobaczenia... Na bezrybiu i rak ryba i to jest klucz do sukcesu tych "wybitnych" programów!
            • black_halo Re: PRL prawdziwy 02.05.16, 09:37
              Radze obejrzeć dzisijsze programy dla dzieci. Raz trafilam to mnie oczy i glowa rozbolaly. Akcja szybka, glosna muzyka, krótkie sceny przerywane debilna animacja bo inaczej dzieci nie sa w stanie sie skupić. Nie dziwie sie, ze ze dzisiaj polowa klasy przynosi zaświadczenie o adhd.
              Przy ostatniej wizycie w Czechach udali mi sie zlapac cala serie Krecika na dvd. O niebo lepsze dla dzieci niz dzisiejszy szajs.
              • dyzurny_troll_forum Re: PRL prawdziwy 02.05.16, 09:48
                black_halo napisała:

                > Radze obejrzeć dzisijsze programy dla dzieci. Raz trafilam to mnie oczy i glowa
                > rozbolaly.

                Powiedz szczerze, że po prostu poziom za wysoki dla Ciebie....
                • ichi51e Re: PRL prawdziwy 02.05.16, 09:55
                  Wspolczesna telewizja dziecieca (nurt masowy) to w wiekszosci reklamy sluzace sprzedazy pewnych produktow. Razwalaja mnie kanaly dzieciece gdzie blok reklam lego jest przerywany kreskowka ninjago po czym leci nexoknights blok reklam z kucami i kreskowka z kucami... Wszystko podlane edukacyjnym sosikiem (przyjazn milosc sprawiedliwosc zwyciezy) i seksistowskim g... (Rozowo slodkim lub lobuzersko-niebieskim)
                  • black_halo Re: PRL prawdziwy 02.05.16, 10:02
                    Nie wiem na co trafilam wtedy ale od szybko zmieniających sie scen, glosne muzyki i strasznie migających obrazków normalnie rozbolala mnie glowa. A do tego mialam autentycznie przyspieszone bicie serca.
                    W USA widzialam wiadomości, co 5 minut to samo,szybko, glosno,agresywnie. Nie dziwie sie, ze mamy dzieci i spoleczenstwo jakie mamy.
                    • rikol Re: PRL prawdziwy 09.05.16, 01:42
                      To prawda. Stare bajki tworzyły dzieciom pozytywny, bezpieczny świat. Obecne bajki są okrutne, brzydkie, hałasliwe. Mam wrażenie, że trwa wyścig, kto wymyśli najpaskudniejsze postacie. Jednocześnie jest drugi nurt, dla dziewczynek, puste laleczki księżniczki, z lustereczkiem. Koszmar po prostu. Kiedyś bajki były dla obu płci. Obejrzałam jakiś czas temu Pankracego : piękna polszczyzna, maniery. Dzieci naprawdę mogły się nauczyć z telewizji czegoś dobrego.

                      Szybki i hałasliwy montaz nie dotyczy tylko programów dziecięcych. W programach dla dorosłych jest to samo. Zero jakiejkolwiek pozytywnej treści, natomiast montaż, błyskające światła i muzyka przyprawiają o ból głowy. A najgorsza jest głośna muzyka zmontowana z cichym głowem. Muzyka powinna być w tle ,a nie zagłuszać treść.

                      Dobrym przykładem jest Szansa na sukces. to był program, gdzie rzeczywiście liczył się talent. w tej chwili jest mnóstwo podobnych programów, w których bardziej liczą się sędziowie niż uczestnicy. Wyciąga się utalentowanych ludzi z pipidówek, wmawia się im, że będa gwiazdami, po czym się ich wypluwa. Hałas i błyskające ciągle światła, nie da się tego oglądać. No i uczestnicy wystylizowani jak manekiny na wystawie.
                      • mia_siochi Re: PRL prawdziwy 09.05.16, 09:21
                        Bajki nie sa od tego, zeby tworzyć pozytywny, bezpieczny świat.
                        Bajki sa od tego, zeby przygotować na to, ze świat nie jest pozytywny i bezpieczny.
                        Ale ja mowię o bajkach, a Ty o kreskówkach...
                • black_halo Re: PRL prawdziwy 02.05.16, 19:55
                  Daruj sobie te zlosliwosci. Mozna byc obrazonym na PRL ale bajki w TV byly niezle.
          • ichi51e Re: PRL prawdziwy 02.05.16, 09:35
            Znakomite animowane dobranocki wspominam jako nude na maksa big_grin ale pamietam tez ze byla inna kultura ogladania telewizji. Zbierala sie cala rodzina wszyscy siedzieli telewizor laczyl nie dzielil - bardzo dobrze wspominam ta stara telwwizje wlasnie przez to. Programow nie pamietam a to wlasnie tak...
            • black_halo Re: PRL prawdziwy 02.05.16, 09:45
              Ja pamiętam kwant oraz Pi i Sigma. Uwielbialam te programy, jak poszlam do szkoly w 1990 to mialam już spora wiedze.
              • ichi51e Re: PRL prawdziwy 02.05.16, 09:52
                Po Pi i Sigmie moja kolezanka miala koszmary nocne big_grin za to muzyka swietna taka futurystyczna wink
                • dyzurny_troll_forum Re: PRL prawdziwy 02.05.16, 09:54
                  ichi51e napisała:

                  > Po Pi i Sigmie moja kolezanka miala koszmary nocne big_grin za to muzyka swietna taka
                  > futurystyczna wink

                  do dziś dzień inspiruje:

                  youtu.be/ttyhwehjbx8
                  • black_halo Re: PRL prawdziwy 02.05.16, 19:50
                    Gdzie Ty tu widzisz inspiracje?

                    Ale dzieki, muza calkiem spoko big_grin
                    • dyzurny_troll_forum Re: PRL prawdziwy 03.05.16, 10:26
                      black_halo napisała:

                      > Gdzie Ty tu widzisz inspiracje?

                      ???? !?!
              • antychreza Re: PRL prawdziwy 02.05.16, 13:47
                Przecież Pi i Sigma to psychodela na maxa. Niedawno sobie włączyłam, przeżyłam szok audiowizualny.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka