mamaemmy
22.05.16, 18:46
Pamietam,jak ostatnio pisałam o zepsutym bidonie-w tamtym roku-efektem-mama dziewczynki odkupiła Emce bidon-najtańszy z zmozliwych,ale niech będzie (ten zniszczony kosztował 4 razy wiecej ) Malo ważne.
Teraz była w piatek akcja,że chłopcy brali tornistry i wiązali je i ciągneli po korytarzu...efektem są zniszczone 3 plecaki...W tym Emmy plecak. Afera z chłopcami i rzucaniem/niszczeniem plecaków-byla zgłaszana wielokrotnie..jak widać nic nie dała.
Teraz na dzisiejszą chwilę mam w domu rozwalony plecak Emki i słowa wychowawcy do małych lobuzów ,że maja odkupić.
Napisałam maila;oprócz tego informacje w zeszycie,że prosze o interwencje w sprawie odkupienia plecaka przez rodziców dzieci,które plecak zniszczyły.I to w tym tygodniu,gdyż Emma nie ma w czym chodzić.
Co byście jeszcze zrobiły-czy po prostu czekać ?
Mam nadzieję,że tak,czy inaczej po tej akcji ...3 rozwalone plecaki i 3 chłopców które je rozwaliła-więc kazdy rodzic wybuli po 130zł conajmniej -może to nauczy szanować cudzą własnośc.....