Dodaj do ulubionych

Mam prawo mieć żal

19.06.16, 15:49
Wiem że ematki nie lubią tego typu rozkmin, zwłaszcza w tym temacie ale potrzebuję trzeźwego spojrzenia na sprawę. Otóż jakiś czas temu urodziła moja siostra, po krótkim czasie w trakcie niezobowiązującej rozmowy rzuciła tekstem że może będziemy chrzestnymi. Ok. Nie dopytywałam, nie wnikałam, męża też poprosiłam o milczenie w tej sprawie przez to MOŻE. A ucieszył się nie powiem. W międzyczasie zaszłam w ciążę. Znów minęło ze dwa miesiące i tak z dziesięć dni temu usłyszałam że skoro ja NIE MOGĘ (ich zdaniem, bo o moje nie pytali) to czy może tylko mój mąż z inną kobietą z rodziny szwagra. Zamurowało mnie ale nie pokazałam po sobie rozczarowania. Chrzcić chcą akurat w terminie kiedy ledwo urodzę więc mamy wymówkę że nie bardzo może mnie zostawić w tym czasie. Powiedziałam tez szczerze że nie bardzo mi się podoba takie mieszanie chrzestnych z różnych rodzin na dodatek cały obowiązek pomijając że nie byłabym chrzestną spadłby na mnie bo nie widzę męża jak lata i kupuję prezenty dla dziewczynki na urodziny/imieniny i inne święta. O tym pomyślałam w środku ale jakby co zamierzałam prosto w oczy powiedzieć jak będzie to wyglądać dla mnie. Po kilku dniach wyjechali rodzinnie do szwagra młodszego brata. W pewien piękny ranek wchodząc na fb widzę dziewczynę j.w. brata szwagra z mała na rękach z radosnym podpisem jaka to ona szczęśliwa bo zostanie chrzestną. No tak mieli prawo ale mnie jest cholernie przykro. Nie potrafię obecnie z siostrą rozmawiać, unikam, ona pisze i coraz bardziej naciska na rozmowę i dopytuje dlaczego nie mam dla niej czasu. A mnie na samą myśl skręca.
Tak to mniej więcej wygląda.
Szkoda też bo sama miałam zamiar poprosić ją na chrzestną a teraz tego nie widzę, nie chcę.
I jak tu teraz nie wyjść na wariatkę i zapomnieć o sprawie? Gdyby tu nie chodziło o tak bliską rodzinę a my akurat jesteś zżyte to może i by mi ulżyło a tu będzie się ciągnąć przez lata bo trudno mi będzie zapomnieć.
Mam ja źdźbło racji czy histeryzuję?
Obserwuj wątek
    • krejzimama Re: Mam prawo mieć żal 19.06.16, 15:53
      Fascynujące...
    • triss_merigold6 Re: Mam prawo mieć żal 19.06.16, 16:00
      Histeryzujesz.
      Powiedziałaś, że nie chcesz żeby tylko mąż był chrzestnym i dostosowali się. Nie jest.
      • eria_6 Re: Mam prawo mieć żal 19.06.16, 16:09
        Nie powiedziałam. Dałam do zrozumienia że nas stawiają w trudnej sytuacji na wiele lat życia (bo jak niby miało by to wyglądać) nie mieszkamy blisko. na dodatek na moje pytanie dlaczego nie mogą poczekać ze dwa miesiące nie uzyskałam odpowiedzi. Rozmowa się skończyła na tym że zobaczymy.
        • cosmetic.wipes Re: Mam prawo mieć żal 19.06.16, 16:14
          Dawanie do zrozumienia to najbardziej idiotyczny sposób komunikacji.
        • attiya Re: Mam prawo mieć żal 19.06.16, 16:47
          a co ma bliskość wspólnego z chrztem? z zasady chrzestni obecnie a także rodzice dziecka oraz rodzeństwo owych rodziców mieszka wiele km od siebie
          poza tym co masz na myśli pisząc o trudnej sytuacji na wiele lat życia
          a tak już na marginesie chyba ci trochę stan ciążowy pada na pewną część ciała, skoro masz taaaak poważne problemy
          • eria_6 Re: Mam prawo mieć żal 19.06.16, 17:16
            Tak ci trudno zrozumieć że przy każdej ważnej uroczystości będzie mi po prostu przykro, z betonu nie jestem, nie tak miało być. W tych czasach rodzice bardziej świadomie wybierają ludzi na chrzestnych mało kiedy brany jest pod uwagę ktoś kto nawet nie jest w rodzinie.
            • landora Re: Mam prawo mieć żal 19.06.16, 18:04
              Jeszcze się nie spotkałam z tym, żeby chrzestnymi było małżeństwo.
              Wymyślasz sobie problemy.
              • eria_6 Re: Mam prawo mieć żal 19.06.16, 18:17
                Większość się przyczepiła właśnie do tego a u mnie jest dokładnie na odwrót sama mam chrzestnych małżeństwo jak i moje rodzeństwo. Większość znajomych również? Co was tak okropnie dziwi? Na dodatek to nie sedno sprawy. Problemem jest (w zasadzie był) że siostra łaskawie poczekać nie chciała ale już nie miała problemu SKORO JA NIE MOGĘ samego męża w to mieszać mnie zostawiając z boku. Ja bym nie miała sumienia jej tak powiedzieć wiesz ty nie możesz to twojego męża chcę samego a chrzestną nową znajdę oby termin mi się zgadzał z pomysłem na imprezę.
                • 3-mamuska Re: Mam prawo mieć żal 19.06.16, 18:22
                  No wlasnie uczepili sie jednego.

                  Mysle ze maz jak najszybciej powinnen odmówić, wymówić sie odległością i terminem porodu. I puścić w niepamięć cała sprawę, a na chrzciny o ile zostaniecie zaproszeni , pomysleć czy chcecie jechac.

                  Ja rozumiem ze jest ci zal bo jeśli u was jest taka tradycja to mogłaś sie spodziewać takiej wersji.
                  A tak wymienili cie na lepszy model.
                  Nie tak sie traktuje bliskie osoby.
                • arwena_11 Re: Mam prawo mieć żal 19.06.16, 18:23
                  U mnie też córka ma za chrzestnych małżeństwo ( znajomi )- ale oprócz tego że się przyjaźnimy, to zadecydowały względy praktyczne - zapraszamy 2 osoby z dziećmi a nie 4smile

                  Ja zaś sama jestem chrzestną bratanka. Nie robi nam to problemusmile
                • klamkas Re: Mam prawo mieć żal 19.06.16, 18:24
                  Problem w tym, że twój problemem dla większości nie stanowi problemu.

                  Prawdziwym problemem jest twoje przekonanie, że chrzest ich dziecko, rodzina i plany, powinny być mniej ważne, niż twoje plany i twoje przekonania o tym kim powinni być chrzestni ich dziecka.
                  • ult.ramaryna Re: Mam prawo mieć żal 20.06.16, 20:07
                    Dobrze napisane smile Problem z d...
                    • eria_6 Re: Mam prawo mieć żal 20.06.16, 22:08
                      Dla ludzi których nie dotyczy owszem może się wydawać.
            • attiya Re: Mam prawo mieć żal 19.06.16, 18:06
              zamiast pisać na forum, weź telefon, zadzwoń do siostry i powiedz jej to samo, co przed chwilą napisałaś
            • kandyzowana3x Re: Mam prawo mieć żal 19.06.16, 19:09
              Dla mnie to zupełnie nie zrozumiałe, chesniakow mojego męża traktuje jak moich.
        • claudel6 Re: Mam prawo mieć żal 21.06.16, 00:54
          >Dałam do zrozumienia że nas stawiają w trudnej sytuacji na wiele lat życia

          big_grin
      • vikatl Re: Mam prawo mieć żal 19.06.16, 16:12
        Sama napisalas,ze chrzest jest w terminie zaraz po porodzie,a ze roznie to bywa moze sie zdarzyc ,ze i urodzisz w dzien chrzcin i co wtedy?Moim zdaniem siostra postapila logicznie,Twoj maz zostanie chrzestnym i ani ona ani ty nie bedziecie sie stresowac,co zrobic jak nagle wczesniej urodzisz lub bedziesz zle sie czula w samej koncowce.W kosciele trzeba jednak troche postac,dziecko potrzymac.Naprawde tesknisz za takimi atrakcjami w koncowce ciazy?
        • 3-mamuska Re: Mam prawo mieć żal 19.06.16, 18:10
          Sama napisalas,ze chrzest jest w terminie zaraz po porodzie,a ze roznie to bywa moze sie zdarzyc ,ze i urodzisz w dzien chrzcin i co wtedy?Moim zdaniem siostra postapila logicznie,Twoj maz zostanie chrzestnym i ani ona ani ty nie bedziecie sie stresowac,co zrobic jak nagle wczesniej urodzisz lub bedziesz zle sie czula w samej koncowce.W kosciele trzeba jednak troche postac,dziecko potrzymac.Naprawde tesknisz za takimi atrakcjami w koncowce ciazy?

          Ta bardzo logicznie, bo maz zamiat na porodówce bedzie w kościele , albo oleje chrzest i pojedzie z żona do porodu.
          Wtedy so dopiero bedzie problem.
    • butch_cassidy Re: Mam prawo mieć żal 19.06.16, 16:03
      Trochę długo czekałaś. Teraz to już pozamiatane chyba.
      Wg mnie na etapie, kiedy ona mówiła, że Ty nie możesz, należało wyjaśnić, że jednak możesz. Ewentualnie przesunąć chrzciny o ten miesiąc, czy dwa, żeby to w ogóle nie stanowiło problemu.
      Rozumiem, że Ci przykro, ale czy naprawdę chcesz, żeby przez to na lata popsuły się stosunki z siostrą?
      Może siostra jeszcze będzie mieć kolejne dziecko i wtedy zostałabyś chrzestną, skoro to dla Ciebie ważne.

      A szczerze, to myślałam, że będzie o wrabianiu w bycie chrzestnym, na co ktoś absolutnie nie ma ochoty big_grin
      • joa66 Re: Mam prawo mieć żal 19.06.16, 16:06
        Powiedziałam tez szczerze że nie bardzo mi się podoba takie mieszanie chrzestnych z różnych rodzin

        masz problem.
    • lauren6 Re: Mam prawo mieć żal 19.06.16, 16:07
      Zgadzam się, że propozycja żeby mąż był chrzestnych z obcą babą była co najmniej dziwna. Gdyby siostrze zależało byś była chrzestną to by przesunęła chrzest, tak by nie kolidował z Twoim porodem i połogiem. Widocznie Wasza relacja była zżyta, ale tylko jednostronnie. Albo przeszacowałaś swój stopień relacji z siostrą, albo siostra faktycznie zachowała się bardzo niefajnie.
      • lauren6 Re: Mam prawo mieć żal 19.06.16, 16:07
        *chrzestnym
      • milka_milka Re: Mam prawo mieć żal 19.06.16, 16:15
        Dlaczego? Przecież to normalne, że chrzestni są z obu rodzin, a nie zna się na ogół wszystkich. Przecież to nie ślub.
        • za_mszowe Re: Mam prawo mieć żal 19.06.16, 16:20
          Widocznie u nich nie. Tez pierwszy raz spotykam sie z tego typu podejsciem. I jeszcze ten brak komunikowania wprost a tylko "dawanie do zrozumienia"
          • memphis90 Re: Mam prawo mieć żal 19.06.16, 18:53
            Oprócz autorki i jej siostry jest jeszcze ojciec dziecka- i najwyraźniej w jego rodzinie "mieszanie chrzestnych z różnych rodzin" jest normalne.
            • kolpik124 Re: Mam prawo mieć żal 19.06.16, 19:24
              dziwaczne to podejście: chrzestni = małżeństwo

              w mojej rodzinie i wszędzie u znajomych chrzestny jest z rodziny/przyjaciół ojca a chrzestna matki
            • drobnostka7 Re: Mam prawo mieć żal 19.06.16, 20:55
              Nie chcę robić fermentu większego niż jest ale to może w szwagrze wlasnie jest problem bo nie przepada może za szwagierką i to on żonkę nakręcił, że żadna tam zmiana terminu, nie ta chrzestna to inna, a może nawet lepiej... Siostra się podporządkowała, a teraz cierpi, bo wie że przykrość sprawiła..

              Moim zdaniem siostry powinny czym prędzej wyjaśnić między sobą sprawę, szczerze pogadać, bo szkoda tej ich relacji...
              • eria_6 Re: Mam prawo mieć żal 19.06.16, 21:04
                Gdzieś tam napisałam że też przyszło mi to do głowy (ale pewnie przypadkiemtongue_out większości umknęło) że też tak pomyślałam. Może nie tyle że szwagier nie lubi ale jest b. zazdrosny o siostrę i ciągnie niemiłosiernie za swoją rodziną. Fakt wiele ostatnio przeżył wiele osób odeszło z jego najbliższych i fanatycznie jest za tymi którzy zostali (właśnie bratem młodszym na przykład). Jemu to by było idealnie na rączkę, wiem.
                • drobnostka7 Re: Mam prawo mieć żal 20.06.16, 11:00
                  No to , moim zdaniem masz zagadke rozwiązaną! Trudno się Szwagrowi też dziwić, często po stracie bliskich staramy się być bliżej tych, którzy nam zostali. Myślę, że patrząc na tą calą sytuację z tej perspektywy możesz z lepiej zrozumieć ich motywy i czym prędzej z siostrą pogadać, a nawet poprosić ich oboje o bycie chrzestnymi u Was... Miałam b. podobną sytuację, nie jestem chrzestną żadnej z córek b.bliskiej kuzynki przyjaciółki, przykro mi było bo uwielbiam dzieci, i naprawdę rozładowal między nami napięcie na tym tle, fakt ze jest chrzestną mojej młodszej córki. .
                • iwoniaw Aleś ty wredna, by nie rzec - podła :-( 20.06.16, 11:10
                  Jemu to by było
                  > idealnie na rączkę, wiem.


                  No tak, a to przecież nie do pomyślenia, by przy chrzcie dziecka bardziej komfortowo czuł się jego ojciec (który stracił niedawno kilka najbliższych osób) niż ciotka (która ma swoje zafiksowania i uważa, że siostra powinna ją stawiać wyżej niż własnego męża, ojca swojej córki).
                  • eria_6 Re: Aleś ty wredna, by nie rzec - podła :-( 20.06.16, 22:07
                    Normalnie w piórka by obrośli gdyby przeczytali jak ich bronisz!

                    Szwagier od zawsze ma takie zapędy żeby niczego jego rodzinie nie zabrakło "krzywda się nie stała" tylko jak problem to wie gdzie pukać. To nic nowego często się z tego śmiejemy razem z siostrą, całkiem możliwe że i tym razem musiało być po jego myśli. Ale ty wiesz lepiej.
                    • iwoniaw No rzeczywiście, ubaw po pachy 20.06.16, 22:52
                      Szwagier od zawsze ma takie zapędy żeby niczego jego rodzinie nie zabrakło "krz
                      > ywda się nie stała" tylko jak problem to wie gdzie pukać. To nic nowego często
                      > się z tego śmiejemy razem z siostrą


                      A poza tym wszyscy zdrowi?
                      • eria_6 Re: No rzeczywiście, ubaw po pachy 20.06.16, 22:58
                        Znowu udajesz że nic nie rozumiesz i opowiadasz nie na temat. Zdrowi.
              • czar_bajry Re: Mam prawo mieć żal 19.06.16, 23:03

                Moim zdaniem siostry powinny czym prędzej wyjaśnić między sobą sprawę, szczerze pogadać, bo szkoda tej ich relacji...

                Jakiej relacji??? Przecież jakby było tak jak pisze to nie byłoby tego kwasu co jest...
                • drobnostka7 Re: Mam prawo mieć żal 20.06.16, 10:49
                  Autorka jest przekonana o istnieniu dobrej relacji z siostrą, nie nam oceniać jaka ta relacja jest! Może one się na swojej siostrzanej plaszczyźnie dogadują, a włączanie się kogoś "z zewnątrz" np. Szwagra tą płaszczyzne wykrzywia? Skąd możemy wiedzieć że tak nie jest?
      • kalina_lin Re: Mam prawo mieć żal 19.06.16, 16:26
        >propozycja żeby mąż był chrzestnych z obcą babą była co najmniej dziwna

        Dlaczego?
        • semihora Re: Mam prawo mieć żal 19.06.16, 17:34
          No też mnie to zaskoczyło. Wydawało mi się, że "mieszanie" chrzestnych to nic nadzwyczajnego, a tu takie zdziwko big_grin
          • lauren6 Re: Mam prawo mieć żal 19.06.16, 18:05
            Zważywszy na to, że w tym układzie zostaje pominięta siostra matki, która niby wcześniej miała obiecane bycie chrzestną - tak, to jest dziwne.

            Nie powiecie mi chyba, że lokal na chrzest trzeba rezerwować z rocznym wyprzedzeniem i po prostu nie dało się przełożyć tej uroczystości o te kilka tygodni by siostra (z którą ponoć łączą matkę głębokie relacje) mogła zostać chrzestną?
            • memphis90 Re: Mam prawo mieć żal 19.06.16, 18:54
              OMG, a ja mam dwie siostry i szwagierkę - to miałam trojaczki urodzić, żeby nikt focha na wsze czasy nie strzelił...?
            • semihora Re: Mam prawo mieć żal 19.06.16, 23:26
              Takie całkiem obiecane to bycie chrzestną chyba nie było, skoro sama autorka napisała "może".

              Poza tym mnie nie dziwi ta sytuacja, tylko podejście autorki do wyboru chrzestnych i foch, że jak ona nie dostąpi zaszczytu, to i jej mąż także nie.
      • wegatka Re: Mam prawo mieć żal 19.06.16, 17:06
        lauren6 napisała:

        > Zgadzam się, że propozycja żeby mąż był chrzestnych z obcą babą była co najmnie
        > j dziwna.


        Ale co, ów mąż będzie miał z tą obcą babą seks uprawiać, czy tylko ma zostać ojcem chrzestnym? Przecież tu chodzi o relację, która będzie zachodziła między nim, a dzieckiem, a nie między nim, a obcą babą. Najczęściej tak jest, że chrzestni są wybierani z jednej i drugiej rodziny. W czym problem? Ludzie to sobie lubią życie komplikować uncertain
        • araceli Re: Mam prawo mieć żal 19.06.16, 17:56
          wegatka napisała:
          > lauren6 napisała:
          > > Zgadzam się, że propozycja żeby mąż był chrzestnych z obcą babą była co n
          > ajmnie
          > > j dziwna.
          >
          >
          > Ale co, ów mąż będzie miał z tą obcą babą seks uprawiać, czy tylko ma zostać oj
          > cem chrzestnym?

          Biorąc pod uwagę, że Lauren ma bezwolnego misia na stanie to widać nie chce 'ryzykować', że chrzestna dokona 'wrogiego przejścia'.

          To, że jedno z chrzestnych jest z jednej strony rodziny a drugie z drugiej jest absolutnie normalne.
          • lauren6 Re: Mam prawo mieć żal 19.06.16, 18:06
            Napisała araceli, ekspertka od związków, której najdłuższy związek był z własną kotką. Z kocurem nie wyszedł, bo sąsiadka dokonała wrogiego przejęcia na miskę mleka.
            • araceli Re: Mam prawo mieć żal 19.06.16, 18:38
              lauren6 napisała:
              > Napisała araceli, ekspertka od związków, której najdłuższy związek był z własną
              > kotką. Z kocurem nie wyszedł, bo sąsiadka dokonała wrogiego przejęcia na
              > miskę mleka.

              Dziękuję - chłop Cię pozdrawia smile Od ponad dekady ten sam ale rozumiem, że musisz się pocieszyć - na zdrowie.
        • 3-mamuska Re: Mam prawo mieć żal 19.06.16, 18:29
          Ale co, ów mąż będzie miał z tą obcą babą seks uprawiać, czy tylko ma zostać ojcem chrzestnym? Przecież tu chodzi o relację, która będzie zachodziła między nim, a dzieckiem, a nie między nim, a obcą babą. Najczęściej tak jest, że chrzestni są wybierani z jednej i drugiej rodziny. W czym problem? Ludzie to sobie lubią życie komplikować uncertain

          Masz problem z myśleniem?
          Chodzi o tradycje w rodzinie ze tak było zawsze i autorka wątku mogła sie takiego rozwiązania spodziewać.
          Poza tym tu nie chodzi o seks a zwykle sprawy organizacje .
          Mam troche lat i duzo dzieci w rodzinie, chrzestni w rożnej konfiguracji.
          I najlepszymi chrzestnymi sa siostry bracia.
          tamta dzieczyna jest chwile z bratem i nie maja ślubu, zaraz moze sie to rosypac.
          I pozniej na komunie wpadnie o obca baba z obcym mężem, do exa rodziny No świetny pomysł.
          Nawet głowie dogadanie sie z prezentem na komunie to problem, jak sie nie ma kontaktu i dzieła kilometry.
          Znam tez sytuacje gdzie chrzsta jest dziewczyna, ktora wysyła prezent albo poczta, albo przyjeżdża dzwoni, rodzic wola dziecko, dziecko wychodzi na korytarz chrzestna daje prezent rozmawia z dzieckiem i dziecko wraca do środka.
          Jest to waśnie była dzieczyna brata ojca dziecka. Cudnie uncertain
          • eria_6 Re: Mam prawo mieć żal 19.06.16, 18:51
            Mało kto jak widać to bierze pod uwagę. Zawsze wygodniej być z własnym mężem nawet w razie jakiegoś nieszczęścia wspomóc dziecko w najlepszy sposób, w końcu mowa o RODZICACH CHRZESTNYCH. Z obcym człowiekiem jakoś tego nie widzę ale wiadomo kwestia wyboru.
            • bergamotka77 Re: Mam prawo mieć żal 19.06.16, 18:57
              ty jestes chora jak pragne zdrowia! Idz i sie lecz i rodz wiecej dzieci bo choroby psychiczne sa dziedziczne.
            • aka10 Re: Mam prawo mieć żal 19.06.16, 19:28
              eria_6 napisał(a):

              Zawsze wygodniej być z własnym mężem n
              > awet w razie jakiegoś nieszczęścia wspomóc dziecko w najlepszy sposób, w końcu
              > mowa o RODZICACH CHRZESTNYCH.

              Gorzej, jak WAS spotka jakies nieszczescie, typu wypadek samochodowy. Wtedy dziecko nie bedzie mialo WCALE rodzicow chrzestnych.
          • memphis90 Re: Mam prawo mieć żal 19.06.16, 18:56
            >Masz problem z myśleniem? Chodzi o tradycje w rodzinie ze tak było zawsze i autorka wątku >mogła sie takiego rozwiązania spodziewać.
            Najwyraźniej w rodzinie ojca chrzczonego dziecka NIE było tak zawsze albo siostra nie jest tak przywiązana do "tradycji" obejmującej ją samą i jej rodzeństwo i nikogo poza tym...
            • wegatka Re: Mam prawo mieć żal 20.06.16, 11:35
              No właśnie 3-mamuska i eria-6 jakoś całkiem zapominają o tym, że dziecko ma dwoje rodziców i ojciec też może mieć coś do powiedzenia w kwestii chrztu.
        • nathasha Re: Mam prawo mieć żal 19.06.16, 23:06
          W niektorych krajach chrzestni to jakby automatycznie ewentualni opiekunowie prawni dziecka, gdyby rodzicom sie cos stalo. No to wtedy wybranie obcych osob moze byc deczko problematyczne wink
          • zla.m Re: Mam prawo mieć żal 19.06.16, 23:12
            nathasha napisała:

            > W niektorych krajach chrzestni to jakby automatycznie ewentualni opiekunowie pr
            > awni dziecka, gdyby rodzicom sie cos stalo. No to wtedy wybranie obcych osob mo
            > ze byc deczko problematyczne wink

            W jakich krajach? I jak to się odbywa? Automatycznie - czyli co, metryka chrztu jest równoważna z wyrokiem sądu o opiece? Poważnie pytam.
            • nathasha Re: Mam prawo mieć żal 19.06.16, 23:20
              Nie, no oczywiscie, ze nie jest jednoznaczna z tym, wiadomo ze nie, no i nikt nie chce by dwojgu rodzicom naraz cos sie stalo, to jest takie wyroznienie, ze traktujemy was jako tak bliskich ludzi ze w razie czego nasze dzieci przejda pod wasza opieke.
              • ha-ya Re: Mam prawo mieć żal 21.06.16, 17:42
                Tez jestem ciekawa w jakich krajach...
          • aka10 Re: Mam prawo mieć żal 19.06.16, 23:17
            nathasha napisała:

            > W niektorych krajach chrzestni to jakby automatycznie ewentualni opiekunowie pr
            > awni dziecka, gdyby rodzicom sie cos stalo.

            Bzdury piszesz.
            • nathasha Re: Mam prawo mieć żal 19.06.16, 23:29
              No przynajmniej jedna osoba uwaza inaczej always thought that if parents die their God Parents are the legal guardian (that's how it is in my family) so all God Parents are the same for all children. It occurs to me that this is not the same for everyone.
              Byl nawet taki odcinek serialu king of queens.
              • nathasha Re: Mam prawo mieć żal 19.06.16, 23:29
                community.babycenter.com/post/a25420151/god_parents_and_who_you_leave_your_children_with_when_you_die
                • memphis90 Re: Mam prawo mieć żal 21.06.16, 16:25
                  Znasz angielski...? Rozumiesz, co tam jest napisane...?
                  • ichi51e Re: Mam prawo mieć żal 21.06.16, 16:33
                    No wlasnie przecie to bez sensu. Masz 3 dzieci - przewaznie kazde ma innych chrzestnych i co nagle kazde idzie mieszkac z kims innym?
                    To o czym pisze natasha to jakies XIXw spojrzenie na sprawe w najlepszym wypadku
          • turzyca Re: Mam prawo mieć żal 20.06.16, 10:55
            Mhm, w listach kupcow ryskich z konca XV wieku jest taka informacja, ze wspolnik w interesach umarl i jego corki trafiaja pod opieke od Rygi przez Gdansk po Lubeke. W obecnych strasznych czasach w takiej sytuacji wtracilby sie sad rodzinny i zagwarantowal, ze rodzenstwo trafi pod opieke WSPOLNIE. Tak wiec chrzestnych mozna sobie wybierac do woli, jesli nie wybierze sie dla wszystkich dzieci tych samych i nie beda mieli z dziecmi glebokiej wiezi, to opieki i tak nie przejma. A jak beda mieli gleboka wiez i beda deklarowac chec podjecia sie pieczy zastepczej, to ja dostana niezaleznie od wyznawanej wiary i tego czy podczas chrztu byli w kosciele w pierwszej lawce czy 100 km dalej w szpitalu witali sie po raz pierwszy z wlasnym dzieckiem.
      • asia_i_p Re: Mam prawo mieć żal 19.06.16, 23:01
        Ja spotkałam się właśnie z podejściem, żeby jeden chrzestny był z jednej rodziny, a drugi z drugiej.
    • dziennik-niecodziennik Re: Mam prawo mieć żal 19.06.16, 16:07
      Histeryzujesz.
      Siostra zalozyla ze nie bedziesz chrzestna bo a) ciezarna nie powinna byc chrzestna bo cos tam z nienarodzonym dzieckiem moze byc, b) jesli zbiega sie termin chrztu i porodu to bedziesz miec wazniejsze rzeczy do roboty niz stac u oltarza. Poza tym zdaje się ze jest tez zwyczaj ze malzenstwa nie powinny byc razem chrzestnymi.
      Piszesz ze jestescie z siostra blisko - to tym bardziej powinnyscie moc normalnie pogadac...
      • eria_6 Re: Mam prawo mieć żal 19.06.16, 16:31
        Termin się absolutnie nie zbiegał, chrzciny planowane miesiąc po moim porodzie. A, i jest brane pod uwagę że urodzę ze dwa tygodnie wcześniej.
        • dziennik-niecodziennik Re: Mam prawo mieć żal 19.06.16, 17:39
          No jesli w czwartym lub szostym tygodniu pologu to chrzest siostrzenicy bedzie dla Ciebie priorytetem to ok, miej zalu ile wlezie.
          Ale uwazam ze to bez sensu. Pogadaj z siostra od serca i sie wyluzuj.
        • liisa.valo Re: Mam prawo mieć żal 21.06.16, 10:11
          I mając miesięczne dziecko naprawdę masz ochotę odstać swoje w kościele, potem na ewentualnej imprezie się angażować. Serio?
    • milka_milka Re: Mam prawo mieć żal 19.06.16, 16:14
      Ja w ogóle nie widzę i nie rozumiem problemu. Rzeczywiście w niektórych rodzinach jest zwyczaj, że kobieta w ciąży nie powinna być chrzestną. No to Twój mąż byłby chrzestnym i chrzestną inna pani z rodziny Twojego szwagra. Co za problem? U nas przy stanie chrześniaków ja - 4, mój mąż -7 tylko raz byliśmy chrzestnymi razem i jakoś nikt nie robi z tego tragedii. Dla mnie całkowicie normalne jest proszenie na chrzestnych osoby z obu rodzin. Dlaczego tylko Ty i Twój mąż mielibyście być chrzestnymi? A rodzina męża Twojej siostry to co? A nie będąc chrzestną nie kupowałabyś prezentów? Naprawdę, histeria.

      Zrobiłaś problem i tragedię z niczego.
      • eria_6 Re: Mam prawo mieć żal 19.06.16, 16:27
        U mnie w rodzinie akurat jest odwrotnie, na chrzestnych brane są pary w poważnych związkach a najlepiej małżeństwa z najbliższej rodziny. Uważamy że tak jest najwygodniej dla wszystkich. Dziewczyna o której mowa ma 27 lat jest ledwo ponad dwa lata z bratem szwagra. Studiowali razem od jakiegoś czasu razem mieszkają. On nie może bo jest chrzestnym pierwszego jej syna. Nie będę ukrywać że podejrzewam że szwagier tu namieszał, jest bardzo zazdrosny o siostrę (nawet o to że często rozmawiamy) i ciągnie jak fanatyk za swoją rodziną a ona raczej uległa nie chce się kłócić. Może to nawet jakiś spontan był w takcie obiadu, już sama nie wiem.
        • milka_milka Re: Mam prawo mieć żal 19.06.16, 16:31
          Czyjego syna jest chrzestnym brat szwagra?
          • eria_6 Re: Mam prawo mieć żal 19.06.16, 16:33
            Siostry i szwagra.
            • milka_milka Re: Mam prawo mieć żal 19.06.16, 16:35
              A dlaczego nie? Dlaczego nie mógł być chrzestnym pierwszego i drugiego dziecka?
              • eria_6 Re: Mam prawo mieć żal 19.06.16, 16:37
                Być może tak jest a my o tym jeszcze nie wiemy a mojego męża postawią w takiej sytuacji jak i mnie, wiesz zmieniliśmy zdanie czy coś w ten deseń.
                • milka_milka Re: Mam prawo mieć żal 19.06.16, 16:40
                  Ja pytałam, dlaczego brat szwagra nie może być chrzestnym pierwszego i drugiego dziecka?
                • eria_6 Re: Mam prawo mieć żal 19.06.16, 16:44
                  Napisałam że być może tak jest a my o tym nie wiemy, tylko na tym zdjęciu z fb dziewczyna była sama więc wątpię. A tak ogólnie dlaczego nie może to sama nie wiem nie spotkałam się z tym do tej pory żeby jedną osobę wybierać do dwójki dzieci, ale kto wie.
                  • black_halo Re: Mam prawo mieć żal 19.06.16, 16:53
                    Ja sie spotkalam. Problem z d..py wziety ze tak powiem.

                    Moze Cie to zdziwi ale np. w rodzinie mojego meza na chrzestnych bierze sie czesto dziadkow co tez mnie zdzwilo ale to zagranica. U mnie w rodzinie przypadki byly rozne, moimi chrzestnymi sa siostra taty, bo ma tylko jedna a chrzestnym byl kolega z pracy chociaz mama ma brata i siostre. Do pozostalej dwojki tez mieli innych chrzestnych niz z rodziny. Moj ojciec byl chrzestnym u czterech kolegow z pracy, u wlasnej siostry i u kolezanki swojej zony czyli mojej matki.
        • attiya Re: Mam prawo mieć żal 19.06.16, 16:51
          to gdzie ty mieszkasz bo pierwszy raz słyszę taką bzdurę o ludziach z poważnych związków
          a ze związków na kocią łapę? a chrzestni rozwodnicy albo tylko ze ślubem cywilnym? a samotni to już nie mogą zostać chrzestnym?
          • eria_6 Re: Mam prawo mieć żal 19.06.16, 16:59
            A gdzie napisałam że takie związki to nie są poważne związki. Małżeństwo które się sypie nie byłoby brane pod uwagę kumasz?
        • arwena_11 Re: Mam prawo mieć żal 19.06.16, 16:57
          Ciekawe jak chrzestną może być dziewczyna bez ślubu Kościelnego, mieszkająca z chłopakiem?
          • triss_merigold6 Re: Mam prawo mieć żal 19.06.16, 17:02
            Taką samą jak mój partner, który jest chrzestnym swojej siostrzenicy. Zgodził się, bo był młody i głupi, a siostra prosiła. Uprzedzał, że do żadnej spowiedzi nie pójdzie i że ogólnie ma na kościół wyrąbane.
            • arwena_11 Re: Mam prawo mieć żal 19.06.16, 18:04
              Ale twój partner wtedy nie był w związku niesakramentalnym? Ta dziewczyna jest.

              Ja mam podobną sytuację - z winy męża, bo chciał brata gó...arza na chrzestnego. Ja od razu wiedziałam, że dzieciak się nie nadaje.

              Jestem przeciwna braniu na chrzestnych dzieci, które same nie zarabiają, nie wiedzą jak potoczy się ich życie.
              • triss_merigold6 Re: Mam prawo mieć żal 19.06.16, 21:58
                Mój partner był wyłącznie w związkach niesakramentalnych.
          • attiya Re: Mam prawo mieć żal 19.06.16, 18:03
            może o niebo lepszą, niż pijący i bijący ojciec rodziny a w niedzielę klęczący w pierwszym rzędzie przed ołtarzem
            • arwena_11 Re: Mam prawo mieć żal 19.06.16, 18:04
              Ale chodzi o zasady. Dziewczyna nie dostanie rozgrzeszenia na spowiedzi.
              • attiya Re: Mam prawo mieć żal 19.06.16, 18:14
                fakt, człowiek w konfesjonale jej nie przebaczy ale Bóg na szczęście tak tongue_out
        • czar_bajry Re: Mam prawo mieć żal 19.06.16, 18:00
          U mnie w rodzinie akurat jest odwrotnie, na chrzestnych brane są pary w poważnych związkach a najlepiej małżeństwa z najbliższej rodziny.

          big_grinbig_grinbig_grin
          A czy związek jest poważny to kto ocenia????
          A jest jeszcze taka rzecz jak rozwódtongue_out
          • eria_6 Re: Mam prawo mieć żal 19.06.16, 18:09
            A bo to nie widać kto rokuje.
            • kolpik124 Re: Mam prawo mieć żal 19.06.16, 19:27
              nie widać, dziś rokuje, za 10 lat rozwód....
        • black.joanna Re: Mam prawo mieć żal 19.06.16, 23:27
          To oni w GRZECHU zyja bez slubu i na chrzestnych ich wybrali??? LOL
          • eria_6 Re: Mam prawo mieć żal 19.06.16, 23:34
            A to trzeba być po ślubie? Chyba nie? Znam wiele osób wolnych które bez problemu chrzciły. Rodzice żeby ochrzcić raczej mają problem, coś ci się pomyliło.
            • arwena_11 Re: Mam prawo mieć żal 19.06.16, 23:38
              Wolnych czy w związkach nieformalnych? Cudzołóstwo jest grzechem.
            • milka_milka Re: Mam prawo mieć żal 19.06.16, 23:39
              Nie. Żeby być chrzestnym trzeba mieć pozwolenie od proboszcza, być albo osobą wolną (nie w konkubinacie czy w małżeństwie cywilnym) albo żyć w związku sakramentalnym. Jasne, że można oszukać księdza, tyko po co wtedy chrzcić? A rodzice dziecka nie muszą być po ślubie kościelnym. Nie wolno im jednak wtedy przystąpić do komunii na chrzcie.
        • lacitadelle Re: Mam prawo mieć żal 20.06.16, 08:03
          >U mnie w rodzinie akurat jest odwrotnie, na chrzestnych brane są pary w poważnych związkach a >najlepiej małżeństwa z najbliższej rodziny. Uważamy że tak jest najwygodniej dla wszystkich.

          Ty tak uważasz, to ty tak chrzestnych wybierzesz. Widocznie twoja siostra uważa inaczej. Wybieraj chrzestnych swoim dzieciom, a nie nie cudzym.

          Poza tym przeczysz sama sobie - jeżeli uważasz, że chrzestnymi powinni byc małżonkowie, żeby w razie czego łatwiej się było dzieckiem zaopiekować, to w takim razie wszystkie dzieci twojej siostry powinny mieć tych samych chrzestnych - chyba nie chcesz w razie czego rozdzielać rodzeństwa?
        • burina Re: Mam prawo mieć żal 20.06.16, 08:29
          Mieskzają razem bez ślubu i bez problemu jako chrzestna przejdzie? Szopka! Tylu hipokrytów może za katolików robić bez problemu, a dwóch wierzących homoseksualistów prędzej ukamienują niż pobłogosławią.
        • liisa.valo Re: Mam prawo mieć żal 21.06.16, 10:12
          I jak się rozwiedziecie, to na każdej imprezie będzie kwas.
        • babcia.stefa Re: Mam prawo mieć żal 23.06.16, 08:12
          >U mnie w rodzinie akurat jest odwrotnie, na chrzestnych brane są pary w poważnych związkach a >najlepiej małżeństwa z najbliższej rodziny. Uważamy że tak jest najwygodniej dla wszystkich.

          Z finansowego punktu widzenia bez sensu - przy urodzinowo-komunijno-ślubnych okazjach wpływy od małżeństwa będą najprawdopodobniej mniejsze niż od dwóch niezwiązanych ze sobą osób.
    • attiya Re: Mam prawo mieć żal 19.06.16, 16:42
      nie rozumiem twojego tekstu o mieszaniu chrzestnych z różnych rodzin
      to nie są różne rodziny, tylko rodzina tego dziecka - jedna rodzina, nie różne rodziny
      a poza tym ojciec dziecka ma prawo wybrać chrzestną bądź chrzestnego ze swojej rodziny a matka dziecka ze swojej
      pierwszy raz słyszę, że chrzestni mają być tylko z jednej strony i to na dodatek z matki dziecka strony suspicious
      • eria_6 Re: Mam prawo mieć żal 19.06.16, 16:55
        Każdy ma prawo do swojego zdania w tej kwestii. Ja już widziałam wiele w życiu i uważam że lepiej jest tak a nie inaczej. Mniej dylematów w różnych sprawach przede wszystkim. Mnie samej łatwiej byłoby uczestniczyć w różnych uroczystościach z mężem przy mężu niż z kimś innym. To nie świadkowanie na ślubie że koniec imprezy i żegnaj a na lata.
        Oczywiście że mieli prawo, co napisałam, ale po co to gadać za wczasu a później uciekać rakiem.
        • dziennik-niecodziennik Re: Mam prawo mieć żal 19.06.16, 17:45
          Ty, ale o czym Ty piszesz?
          Ty uwazasza ze lepiej jest tak jak Ty lubisz - ale siostra i jej mąż moga miec na ten temat inne zdanie.
          O jakich dylematach piszesz??
          Czemu byloby Ci latwiej uczestniczyc w imprezach przy mezu?? Moze nie jestes chrzestna, ale najblizsza ciotka i zona chrzestnego. Na imprezy rodzinne Cie wpuszcza, nie martw sie. Pewnie nawet w razie czego pozwola usiasc przy mezu big_grin
          Ogolnie uwazam ze robisz z igly widly...
          • attiya Re: Mam prawo mieć żal 19.06.16, 18:11
            z mężem i przy mężu big_grin
            • czar_bajry Re: Mam prawo mieć żal 19.06.16, 19:32
              Ona ma jakiś problem z tym mężem i koniecznie musi być przy mężu- w końcu w kościele mu to ślubowała i dla fanaberii siostry nie będzie przysięgi małżeńskiej łamać.
              Jeszcze się okaże że rodzina sobie popije i zaśpiewają a kum kumę pocałuje....tongue_out
              • eria_6 Re: Mam prawo mieć żal 19.06.16, 19:50
                I kto tu kogo próbuje obrażać? Śmieszna jesteś nawet.
                • czar_bajry Re: Mam prawo mieć żal 20.06.16, 01:07
                  Jak jesteś taka wrażliwa to po kiego grzyba produkujesz się na forum?
                  Jednak jeśli udało mi się Cię rozśmieszyć to bardzo mi miło...zawsze jeden dobry uczynek więcej.
          • arwena_11 Re: Mam prawo mieć żal 19.06.16, 18:16
            Oj pewnie dla chrześniaka lepiej kupuje się prezent niż dla dziecka siostry wink
        • landora Re: Mam prawo mieć żal 19.06.16, 18:08
          Przecież i tak będziesz najbliższą rodziną tego dziecka.
          Kompletnie nie rozumiem problemu.
        • memphis90 Re: Mam prawo mieć żal 19.06.16, 19:02
          >Każdy ma prawo do swojego zdania w tej kwestii. Ja już widziałam wiele w życiu i uważam że lepiej >jest tak a nie inaczej.
          Najwyraźniej jednak rodzice chrzczonego dziecka uważają inaczej, niż Ty - i Twoje zdanie mają głęboko... no, wiadomo gdzie. Jak urodzisz, to sobie będziesz decydować i wybierać "rokujące" pary, a teraz- decyduje siostra z mężem.
          • bergamotka77 Re: Mam prawo mieć żal 19.06.16, 19:05
            hehe ciekawe co gdy para w powaznym zwiazku sie rozwiedzie i znienawidzi big_grin Caly plan wspolnego opiekowania sie chrzesniakiem szlag trafi?
        • gaga-sie Re: Mam prawo mieć żal 19.06.16, 21:10
          To ty już szukaj superpary dla swojego dziecka, a nie zastanawiasz się nad wyborem siostry.
          • eria_6 Re: Mam prawo mieć żal 19.06.16, 21:16
            Mąż mówi żebym się nie martwiła nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło a pary szukam, właściwie znalazłam. To moja najlepsza przyjaciółka z mężem.
        • wegatka Re: Mam prawo mieć żal 21.06.16, 10:34
          eria_6 napisał(a):

          > Mnie samej łatwiej byłoby uczestniczyć w różnych uroczystościa
          > ch z mężem przy mężu niż z kimś innym. To nie świadkowanie na ślubie że koniec
          > imprezy i żegnaj a na lata.

          Ale o jakim uczestniczeniu przy kimś inny Ty piszesz? Mam jednego chrześnika - to mój bratanek. Chrzestnym chłopca jest szwagier jego matki, czyli dla mnie obca osoba. Jedyny moment, gdy staliśmy blisko siebie, to sam chrzest i może kilka zdjęć. Na uroczystości po chrzcie ja siedziałam obok swojego męża, a on - obok swojej żony. Na Komunii było tak samo i na ewentualnym weselu również będę siedzieć z mężem, a on z żoną. Prezentów, jak dotychczas, nie konsultowaliśmy z sobą, ani nie kupowaliśmy wspólnych. Podpytałam jedynie bratową, czy wie, co ojciec chrzestny planuje kupić, żeby się nie powtórzyło i tyle. Mój mąż również jest chrzestnym dziewczynki ze swojej rodziny, a chrzestną jest koleżanka matki. Tu akurat była sytuacja, że kupowaliśmy na Komunię wspólny prezent, bo tak zgadaliśmy się wcześniej na urodzinach dziewczynki. Wszystko dogadaliśmy mailowo i telefonicznie, bez osobistych kontaktów (mieszkamy w różnych miastach) i nie było najmniejszego problemu. Tak więc uważam, że Twoje obawy są mocno wyolbrzymione.
        • demonii.larua Re: Mam prawo mieć żal 21.06.16, 15:21
          Ty uważasz tak, siostra i jej mąż mają prawo uważać inaczej, zwłaszcza że to ich dziecko jakby nie było.

          Ale, że z siostrą normalnie pogadać nie potrafisz mimo, że napisałaś że tak bardzo zżyte jesteście - to dopiero jest kosmos big_grin
      • 3-mamuska Re: Mam prawo mieć żal 19.06.16, 16:56
        A ja sie wyłamie, masz racje , po pierwsze dlatego ze siostra mowila o was, niejako nie pytając sie o zadnie czy choćby pytania czu chcecie, ale wstępnie mialas byc ty. Tez byłoby mi przykro, (pamietam jak brat wziął na chrzestna do syna kogoś z dalszej rodziny zamiast mnie. A teraz dziecko nie ma kontaktu)
        A potem nagle ze jednak ty nie ,tylko maz, choć to ty jestes bliższa dla siostry.
        Do tego jeśli siostra urodziła duzo wcześniej to czemu nie zrobią chrzcin jak bedziesz jeszcze w stosunkowo wczesnej ciazy ,a nie termin na twojego poródu. Tu tez możecie uznać za wymówkę nawet dla meza.
        Odmówiłabym tez zeby maz był chrzestnym jesli taki zwyczaj brania par/małżeństw macie w rodzinie, tłumacząc ze pozniej bedzie problem z dogadaniem sie w kwestiach prezentowo-imprezowych.
        Odcielabym sie totalnie na chwile w kwestii tych chrzecin, niech sobie siostra chrzci i bierze kogo chce na chrzestnych.
        A potem przemyślała czy brac ja.
        I powiedziałbym jej co mysle, ale ze nie chce sie narzucać na sile ,wiec niech zrobi jak ze zechce.
        Najlepiej przy rozmowie ze maz nie zostanie chrzęstnym.
        • zla.m Re: Mam prawo mieć żal 19.06.16, 22:23
          OMG, co to za problem z prezentem? Już pomijając, że teoretycznie nie od prezentów chrześni są, to co się stanie jak się nie dogadają? Dzieciak dostanie 2 prezenty? Myślę, że jakoś to przeżyje wink Nawet jak będa 2 takie same, to naprawdę coś się da z tym zrobić.

          A siostrzeńcowi prezent się kupuję i tak.

          Rozumiem przykrość, bo miałaś być ty, a nie jesteś. Ale racjonalizacja z dooopy.
    • ladnyusmiech Re: Mam prawo mieć żal 19.06.16, 16:45
      Dlaczego Ty nie mogłaś? Nie załapałam... Mogłaś, wystarczyło nieco elastyczności z obu stron. Nie bardzo też rozumiem jak z jednej strony utrzymujesz zażyłe kontakty z siostrą (z postu wynika) a z drugiej strony ona nie ma pojęcia W OGÓLE co Ty myślisz. W jaki sposób komunikujesz się z ludźmi, jeśli nie używasz rozmowy w tym celu? Miałaś powiedzieć siostrze, że owszem Ty możesz. I że ona i siostrzenica/siostrzeniec jest dla Ciebie ważny i zależy Ci aby być chrzestną. Tyle.
      • arwena_11 Re: Mam prawo mieć żal 19.06.16, 17:03
        Bo jest przesąd, że matka chrzestna nie może być w ciąży. Podobno Bóg zabiera wtedy jedno z dzieci do siebie.

        Wiara w ten przesąd jest o tyle dziwna, że wierzący nie powinni wierzyć w przesądy.
        • jan.kran Re: Mam prawo mieć żal 19.06.16, 17:46
          arwena_11 napisała:

          > Bo jest przesąd, że matka chrzestna nie może być w ciąży. Podobno Bóg zabiera w
          > tedy jedno z dzieci do siebie.
          >
          > Wiara w ten przesąd jest o tyle dziwna, że wierzący nie powinni wierzyć w przes
          > ądy.


          ------------> Ja miałam taką jazdę.Wybralam chrzestnych dla obojga dzieci jacy nam idealnie pasowali ,kuzynostwo exa i zaprzyjaźnione małżeństwo , mieli być chrzestnymi nie w parach tylko przeciwstawnie i okazało się że kuzynka jest wciąży. Moja Mama zawsze była mądra i zrównoważona , zero dewocji a tym razem urządziła taka histerię że zgłupiałam i w pewnym momencie zaczęłam wierzyć że dziecku coś się stanie. Nie ustąpiłam i chrzestnej nie zmieniłam. Przesąd się nie spełniłsmile

          • czar_bajry Re: Mam prawo mieć żal 19.06.16, 18:02
            sprawdziłaś - nie spełniło się to ok ale nie uważam aby inni też musieli sprawdzać.
            • klamkas Re: Mam prawo mieć żal 19.06.16, 19:31
              Ale wiesz, ze dla katolika wiara w przesądy to grzech? Podobnie jak w czarne koty, drabiny, astrologię, horoskopy i inne takie?
      • 3-mamuska Re: Mam prawo mieć żal 19.06.16, 17:06
        Czasem jest przesad ze jak za chrzestna jest kobieta w ciazy to jedno z dzieci umrze, albo to chrzczone albo to nienarodzone. I wiesz ludzie wola nie próbować i dmuchają na zimne.uncertain
      • eria_6 Re: Mam prawo mieć żal 19.06.16, 17:06
        Ponieważ ich zdaniem jestem w ciąży i nie będę mogła ochrzcić dziecka w terminie w jakim oni sobie upodobali. Co do komunikacji to uważam że po bezsennym tekście że to my może będziemy chrzestnymi powinniśmy zostać bardziej oficjalnie o to poproszeni a nie usłyszeć takie coś, siostry siostry ale takie sprawy wymagają jednak odrobimy kultury.
        • eria_6 Re: Mam prawo mieć żal 19.06.16, 17:07
          Chcę powiedzieć że nie rozmaiłyśmy o tym ot przy każdej kawie.
        • yoma Re: Mam prawo mieć żal 19.06.16, 17:49
          >w terminie w jakim oni sobie upodobali. 

          Głupia, czy co? Mieli cię prosić na kolanach o podanie terminu, jaki ty sobie upodobasz?
          • eria_6 Re: Mam prawo mieć żal 19.06.16, 18:23
            Jak bym miała jakiś wypadek czy inne nieszczęście to też by wypadało innej chrzestnej szukać, weź już się opanuj.
            • arwena_11 Re: Mam prawo mieć żal 19.06.16, 18:29
              Zależy czy ważniejszy termin czy chrzestna.
        • lokitty Re: Mam prawo mieć żal 21.06.16, 14:56
          To jesteś w końcu w tej ciąży, czy ICH ZDANIEM jesteś w ciąży, bo zgłupiałam? big_grin
    • beverly1985 Re: Mam prawo mieć żal 19.06.16, 17:04
      Proponuje zadzwonic do siostry i normalnie z nia porozmawiac, a nie " dawac do zrozumienia", "myslec sobie w srodku", zwlaszcza ze ona chce z toba porozmawiac.
      • eria_6 Re: Mam prawo mieć żal 19.06.16, 17:10
        Teraz już za późno, nawet przeszła mi ochota, a i co winna tamta dziewczyna, mam nadzieję że zostanie żoną brata szwagra i nie zniknie z nich życia na zawsze. Uważam też że ją samą również postawili w głupiej sytuacji.
        • dziennik-niecodziennik Re: Mam prawo mieć żal 19.06.16, 17:47
          Ona nawet nie wie ze zaistniała jakas glupia sytuacja.
          Porozmawiaj z siostra zeby wyjasnic czemu Ci przykro. Po prostu.
    • szmytka1 Re: Mam prawo mieć żal 19.06.16, 17:14
      U mnie nie ma w ogóle zwyczaju, by chrzestnymi było małżeństwo. Co więcej zwyczajowo są to własnie osoby z obu stron rodzin, czyli od ojca i od matki dziecka, przeważnie rodzeństwo lub kuzynostwo. Za to funkcjonuje jakiś przesąd (nie wiem dokładnie jaki), że ciężarna nie może być chrzestną.

      Przesadzasz, ucieszyć się, podziękować, przybyć na uroczystość. Jesli nie dasz rady z wiadomych względów, to nie jedź, mąż do koscioła podskoczy a z obiadu zwinie się szybciej byś nie siedziała w domu sam i tyle.
      • hermenegilda_zenia Re: Mam prawo mieć żal 19.06.16, 17:22
        U mnie podobnie - co więcej, chrzestnymi w większości są osoby nie z rodziny, czyli jak uroczo napisała wątkodajka obce baby i obcy faceci, zazwyczaj przyjaciele rodziców i wszyscy żyją. Jak zwykle baba zrobiła wielki problem tam, gdzie go nie ma, a teraz zła na cały świat, że matka chrzczonego dziecka nie błagała ich na kolanach, żeby łaskawie zechcieli jednak tymi chrzestnymi zostać.
        • eria_6 Re: Mam prawo mieć żal 19.06.16, 17:46
          Dwa razy w życiu odmówiłam bycia chrzestną tym razem chciałam bardzo, tak samo jak bardzo chciałam żeby siostra została mojego dziecka. Fajnie by było. Nawet przeszło mi przez głowę że mogły byśmy zorganizować chrzciny razem. Ale nie! Trudno. Tylko nie lubię jak ktoś udaje przyjaciela na śmierć i życie mówi jak kocha i jej zależy a później bierze na chrzestną dziecka z tyłka strony obcą dziewczynę z którą ma sporadyczny kontakt i w sumie nie bardzo mają o czym rozmawiać.
          • dziennik-niecodziennik Re: Mam prawo mieć żal 19.06.16, 17:49
            Przebog! To straszne! Taka zdrada zrywa wszelkie wiezi, nawet siostrzane!...
            indifferent
          • 3-mamuska Re: Mam prawo mieć żal 19.06.16, 18:01
            Tylko nie lubię jak ktoś udaje przyjaciela na śmierć i życie mówi jak kocha i jej zależy a później bierze na chrzestną dziecka z tyłka strony obcą dziewczynę z którą ma sporadyczny kontakt i w sumie nie bardzo mają o czym rozmawiać.

            No wlasnie, niezbyt dobry pomysł bo ja sie pokłócą to dziecko jej widywać nie bedzie. A jeszcze gorzej jak sobie weźmie za meza obcego i bedzie dwójka obcych ludzi na uroczystościach rodzinnych w tym były facet z żona.
            Wspaniała perspektywa.
            • gaga-sie Re: Mam prawo mieć żal 19.06.16, 21:18
              No, jak widać nie ma gwarancji. Jeszcze chwila i siostry będą żyły w kwasie z powodu wymyślonego problemu. Wspaniała perspektywa.
      • eria_6 Re: Mam prawo mieć żal 19.06.16, 17:30
        Żeby to było takie proste, czeka nas wspólny urlop z dziećmi już za miesiąc, już widzę jak będzie chciała udać że nic się nie stało. Nie życzę sobie też (po tym jak sytuacja wygląda) żeby mąż był sam chrzestnym, a wyjazd na te chrzciny nie wchodzi w grę i ze względu na porę roku jak i odległość.
        • madame_edith Re: Mam prawo mieć żal 19.06.16, 17:42
          Ach, ale gdybys Ty byla matka chrzestna to by wchodzil w gre? Problem z odlegloscia pojawil sie dopiero teraz? O matko....
          • eria_6 Re: Mam prawo mieć żal 19.06.16, 17:51
            Absolutnie, skąd ci to przyszło do głowy. Nie rozumiem co by im zależało poczekać dwa trzy miesiące.
            • dziennik-niecodziennik Re: Mam prawo mieć żal 19.06.16, 17:54
              Moze im po prostu inny termin nie pasowal? Moze ktos inny wazny nie moglby dojechac w onnym terminie, moze ojciec dziecka musialby wyjechac, moze dziadkowie by nie mogli byc?
              A moze po prostu chca ochrzcic w tym konkretnym momencie?
              Wolno im...
              • eria_6 Re: Mam prawo mieć żal 19.06.16, 19:03
                Termin nie jest konkretnie ustalony są tylko plany.
            • klamkas Re: Mam prawo mieć żal 19.06.16, 17:59
              Jak nie rozumiesz... przecież ty mogłaś odłożyć ciążę wiedząc, że jesteś potencjalną chrzestną w konkretnym terminie. Czemu nie zmieniłaś planów?
            • aka10 Re: Mam prawo mieć żal 19.06.16, 18:11
              eria_6 napisał(a):

              > Absolutnie, skąd ci to przyszło do głowy. Nie rozumiem co by im zależało poczek
              > ać dwa trzy miesiące.

              Myslisz Ty w ogole o kimkolwiek innym poza soba? I, me, myself...Nic poza tym.
        • czar_bajry Re: Mam prawo mieć żal 19.06.16, 17:48
          KOBIETO TWOJA SIOSTRA MA RACJĘ NIC SIĘ NIE STAŁO.
        • aka10 Re: Mam prawo mieć żal 19.06.16, 17:53
          eria_6 napisał(a):

          Nie życzę sobie też (po t
          > ym jak sytuacja wygląda) żeby mąż był sam chrzestnym,

          Pantoflarz? Ty sobie nie zyczysz? A on ?
        • klamkas Re: Mam prawo mieć żal 19.06.16, 17:58
          Weź ty się zastanów o co ci chodzi, bo miotasz się w swoich argumentach. Jakbyście zostali oboje poproszeni, to zrobiłoby się wam bliżej i pora roku by się magicznie zmieniła?

          Po tym co i jak piszesz mogę się domyślić, czemu siostra nie kontynuowała tematu - wspomniała ci i zobaczyła focha, to zmieniła zdanie, zobaczyła większego focha, to poprosiła męża, zobaczyła focha, a jak postanowiła się wymiksować, to przestałaś z nią gadać. Faktycznie jesteście zżyte i blisko...
          • 3-mamuska Re: Mam prawo mieć żal 19.06.16, 18:04
            Gdyby byli razem to byłby tez inny termin, przynajmniej ja tak na początku zorozumialam ze miały byc wcześniej niz sa.
            Poza tym tak problem z odległości jest wtedy kiedy zostawia sie ciężarna zone tuż przed porodem czy tuż po i jedzie w środku zimny 500-1000 km. To nie popołudniowa herbatka ze wroci gdyby sie cos działo.
            • klamkas Re: Mam prawo mieć żal 19.06.16, 18:08
              A ja zrozumiałam, że chrzciny są, kiedy miały być, ale w międzyczasie autorka zaszła w ciążę. I ze swojej perspektywy napisała, że dla niej to nie problem (bo oczekiwała przełożenia uroczystości z okazji własnej ciąży), a siostra uznała, że problem jest, bo termin nie będzie zmieniony.
              • eria_6 Re: Mam prawo mieć żal 19.06.16, 18:26
                Nic takiego, o terminie chrzcin dowiedziałam przy okazji tego że ja nie mogę bo jestem w ciąży a imprez ma być tego i tego dnia mniej więcej. O mojej ciąży wiedziała dobre dwa miesiące.
          • bergamotka77 Re: Mam prawo mieć żal 19.06.16, 18:06
            watkodajka ma ze soba jakis glebszy problem i zdecydowanie nie jest to kwestia bycia chrzestna. Idz kobieto do psychologa bo wariujesz. U mnie zawsze chrzestni sa z roznych rodzin i nigdy nie sa to malzenstwa - ja sama jestem np. chrzestna bratanka ze szwagrem bratowej, corki kuzynki i to razem z obcym facetem, ktorego widzialam tylko na chrzcie i komunii (przyjaciel taty dziecka). Poza tym odmowilas dwa razy innym dzieciom i to sie msci - dzieciom bycia chrzestnym sie nie odmawia.
            • memphis90 Re: Mam prawo mieć żal 19.06.16, 19:10
              A też to chciałam napisać- nie odmawia się bycia chrzestnym...
          • eria_6 Re: Mam prawo mieć żal 19.06.16, 19:07
            No nie mogęęęę
            Przecież na początku (nieoficjalnie) mieliśmy być razem, nie doczytałaś czy tak ci pasuje tylko kpić.
        • gaga-sie Re: Mam prawo mieć żal 19.06.16, 21:21
          A jaka to pora roku utrudnia chrzest? Odległość się też zmieniła?
      • thaures Re: Mam prawo mieć żal 19.06.16, 17:36
        Sorry, ale problem zerowy. W końcu to oni wybierają chrzestnych i mogą robić co chcą. A chrzestnymi Twojego dziecka będzie też starannie wybrane małżeństwo?? Chrzestnymi moich dzieci są nasi przyjaciele, widuja się częściej z nimi niż ja ze swoją chrzestna - dwa spotkania- chrzest i komunia. Moja siostra z którą mam super stosunki nawet nie była zaproszona na chrzciny- bo były kameralne, tylko chestni i dziadkowie.
    • kamunyak Re: Mam prawo mieć żal 19.06.16, 17:22
      w sumie to chrzestnymi bedą "obcy" ludzie bo mąz siostry i dziewczyna brata.
      Dziwne troche w ogole bo co będzie (czego nie życzę) jak rodzina sie rozwiedze?
      Z reguły są to ludzie z 2 rodzin ale jednak też rodzina.
      W sumie to czym tu sie martwić? "klopot" z głowy, nie będziesz musiała pamietać o kazdym święcie, imieninach, urodzinach.
      Jednak masz prawo histeryzować, jako cięzarna więc tym też sie nie martw.
    • ichi51e Re: Mam prawo mieć żal 19.06.16, 17:35
      Masz prawo do bycia rozczarowana. Ja bym poprosila siostre zeby zaczekala z chrzcinami (dlaczego ciezarna nie moze byc chrzestna?) jesli to dla ciebie wazne. Gdyby sie nie zgodzila obrazilabym sie i nie poprosila jej na chrzestna. Tak malostkowe ale coz czlowiek jest tylko czlowiekiem
    • czar_bajry Re: Mam prawo mieć żal 19.06.16, 17:45
      Ale o co chodzi?
      Generalnie jest przyjęte że kobieta w ciąży nie może być matką chrzestną ( taki przesąd) wiec skoro ty nie możesz to chcieli tylko twojego męża i nadal nie rozumiem o co ci chodzi on ma podawać z inną kobieta dziecko do chrztu czy iść do łózka z tą kobietą?
      Zresztą we wszystkich znanych mi przypadkach rodzice chrzestni są z dwóch rodzin ( matki i ojca) jeśli to z jakiegoś powodu jest niemożliwe to są z jednej rodziny ale NIE JEST TO MAŁŻEŃSTWO.
      Pierwszy raz spotykam się z tym że chrzestni muszą być małżeństwem.
      Ogarnij się kobieto bo zachowujesz się jak histeryczka ale co poniektórym ciąża na mózg pada...
      • czar_bajry Re: Mam prawo mieć żal 19.06.16, 17:51
        I jeszcze jedno wg twojego rozumowania twój maż dla twojej siostry jest zupełnie obcym facetem i jaką ma gwarancję twoja siostra że się nie rozwiedziecie?
        Skoro jesteś tak małostkowa i histeryzujesz z byle głupoty i na dodatek jesteś chorobliwie zazdrosna to szanse na to są spore...
        • eria_6 Re: Mam prawo mieć żal 19.06.16, 18:03
          Trafiłaś w punkt. Smutne ale prawdziwe, nasi mężowie mogą od nas odejść i zostaną obcymi facetami dla chrześniaków my jakby nie było jesteśmy siostrami i nawet po największej drace potrafimy się pogodzić. Widzisz teraz różnicę pozwól mi myśleć po swojemu to ze u ciebie jest czy było inaczej nic nie zmienia ja lubię wyciągać z życia wnioski i korzystać na tym.
          • klamkas Re: Mam prawo mieć żal 19.06.16, 18:06
            Jakie potrafimy się pogodzić, jak póki co nie potrafisz rozmawiać z siostrą i już planujesz zemstę w postaci wybrania na chrzestną własnego dziecka kogoś innego, po to, żeby siostrę ukarać?

          • memphis90 Re: Mam prawo mieć żal 19.06.16, 19:12
            Moja chrzestna - siostra mojej matki- jest dla mnie całkowicie obcą osobą.
            • liisa.valo Re: Mam prawo mieć żal 21.06.16, 10:17
              Moja chrzestna - koleżanka ze studiów mojego taty - jest dla mnie biologicznie obcą osobą, prywatnie najlepszą ciocią. Mój chrzestny, kuzyn mojej matki - biologicznie spokrewniony, a tak naprawdę nie rozmawiałam z nim od 5, może 6 lat.
          • arwena_11 Re: Mam prawo mieć żal 19.06.16, 21:45
            Wiesz co, chrzestnym mojego syna jest brat męża. Wybór brata wymusił mąż. Bardzo szybko okazało się jaką to było pomyłką.

            Chrzestnymi córki są nasi przyjaciele - był to strzał w 10smile
            • eria_6 Re: Mam prawo mieć żal 19.06.16, 21:50
              Tak się często zdarza. Niestety o gwarancję trudno w tych sprawach.
      • aka10 Re: Mam prawo mieć żal 19.06.16, 17:58
        czar_bajry napisała:


        > Zresztą we wszystkich znanych mi przypadkach rodzice chrzestni są z dwóch rodzi
        > n ( matki i ojca) jeśli to z jakiegoś powodu jest niemożliwe to są z jednej rod
        > ziny ale NIE JEST TO MAŁŻEŃSTWO.
        > Pierwszy raz spotykam się z tym że chrzestni muszą być małżeństwem.
        > Ogarnij się kobieto bo zachowujesz się jak histeryczka ale co poniektórym ciąża
        > na mózg pada...

        To samo chcialam napisac. Nie spotkalam sie nigdy z tym, zeby malzenstwo bylo rodzicami chrzestnymi, tylko zawsze dwie rozne osoby. Nie pojmuje tez, ze mozna sie nie zgadzac na to, zeby tylko maz (czy tylko zona) byla rodzicem chrzestnym, bo i dlaczego?
        >
    • paloma_blauwinder Re: Mam prawo mieć żal 19.06.16, 17:55
      Nie dopytywałaś, nie wnikałaś, prosiłaś o milczenie, dawałaś do zrozumienia, nie pokazywałaś rozczarowania. Jest ci przykro.
      Czy dopuszczasz myśl, że masz elementarne problemy z komunikacją?
      Zamiast po tekście "nie możesz" trzeba było powiedzieć, "zaraz, zaraz, jakie nie mogę, na rzęsach stanę, żeby być chrzestną mojej ukochanej siostrzenicy".
    • kitek_maly Re: Mam prawo mieć żal 19.06.16, 17:56
      > Powiedziałam tez szczerze że nie bardzo mi się podoba takie mieszanie chrzestnych z różnych rodzin na dodatek cały obowiązek pomijając że nie byłabym chrzestną spadłby na mnie bo nie widzę męża jak lata i kupuję prezenty dla dziewczynki na urodziny/imieniny i inne święta.
      >

      A Ty sama z siebie nie chcesz kupować prezentów swoim siostrzeńcom/siostrzenicom?
      • czar_bajry Re: Mam prawo mieć żal 19.06.16, 18:07
        Zwariowałaś ? po takiej zniewadze ona miałaby kupować prezenty dla DZIEWCZYNKI nie będącej jej chrześnicą?
        To nie siostrzenica tylko DZIEWCZYNKA
        • gaga-sie Re: Mam prawo mieć żal 19.06.16, 21:26
          A jeszcze jak ją opuści mąż, to ona tej dziewczynce nie pomoże, bo nie jest CHRZESTNĄ.
    • klamkas Re: Mam prawo mieć żal 19.06.16, 18:04
      Zabawnie czytać jak katolicy chrzczący swoje dzieci i szykujący się do bycia chrzestnymi są na bakier z zasadami własnego kościoła (przesądy, zazdrość, fochy, obrażanie się licho wie o co, złośliwe "zemsty"m chrzestni żyjący w czymś co kk nazywa "trwaniem w grzechu" i takie tam).

      A odpowiadając na pytanie - histeryzujesz.
    • iwoniaw Żartujesz? 19.06.16, 18:21
      Powiedziałam tez szczerze że nie bardzo mi się podoba takie mieszanie chrzestnych z różnych rodzin


      ??? Zazwyczaj jedno z chrzestnych jest ze strony ojca, a drugie ze strony matki (zakładając, że i rodzina matki i ojca to katolicy oczywiście) - jeśli jest inaczej, to w znanych mi przypadkach tylko wtedy, gdy któraś rodzina/grono przyjaciół jest już baaaardzo szczupłe (a dziecko np. trzecie w danej rodzinie) albo któraś rodzina to jakaś totalna patologia, z którą rodzic dziecka zerwał kontakty.

      Co to za problem, że siostrzenica będzie miała chrzestną z rodziny swojego ojca? I właściwie dlaczego twój mąż odmówił bycia chrzestnym (no to to dopiero jest dla mnie szukanie kiepskich wymówek) w tej sytuacji?

      Dla mnie wychodzisz na wariatkę, niestety.
      • eria_6 Re: Żartujesz? 19.06.16, 18:39
        Następna!
        Po raz który mam napisać że nie obchodzi mnie to jak u sobie na podwórku robicie i kogo za chrzestnych macie w zwyczaju brać. Mnie osobiście to się nie podoba i koniec. Albo razem z mężem zostajemy rodzicami chrzestnymi albo wcale. Problem jest w tym ze siostra w zasadzie zobowiązała się do czegoś mówiąc że może zostaniemy chrzestnymi więc powinna z szacunkiem dla nas (mnie) wytłumaczyć nam zmianę zdania a nie próbuje udać że nic się nie stało, ty nie możesz będzie inna ale chcemy szwagra. Obiecuje rozmowę jeszcze na ten temat a w między czasie wybiera inną kobietę z którą można powiedzieć nie ma nic wspólnego, nawet za męża bratem nie przepada z czego często się zwierza. Dajcie już spokój z tym że mam problem z mieszanymi chrzestnymi bo nie w tym rzecz.
        • klamkas Re: Żartujesz? 19.06.16, 18:46
          Powiedzenie "może" w trakcie jak sama napisałaś niezobowiązującej rozmowy to zobowiązanie? ;p
          • eria_6 Re: Żartujesz? 19.06.16, 18:58
            Mnie to MOŻE wtedy znacznie zniesmaczyło bo wolałabym żeby zastanowili się konkretnie. Powiedzieli po przemyśleniach jakiego dokonali w tym temacie wyboru a doczekałam się paplania i zwrotu sytuacji.
            Jeszcze to zdjęcie na fb. Zanim dowiedziałam się ja wiedział cały świat - czarna komedia.
            • bergamotka77 Re: Żartujesz? 19.06.16, 19:03
              o matko straszne ksiezniczki nie zawiadomili! Tak podawaj do chrztu zamiast rodzic swoje - kobieto termin porodu jest nieprzewidywalny zazwyczaj o ile to nie cc. Dziwna jestes, serio.

              *nie rodz mialo byc smile
              • eria_6 Re: Żartujesz? 19.06.16, 19:20
                Wystarczyłoby tylko chcieć a zrozumiałabyś że chciałam podkreślić płeć dziecka mąż dla chłopaka szybciej by coś znalazł. Ogólnie zakupy nie są jego mocną stroną. Ulżyj sobie nic nie kosztuje.
              • eria_6 Re: Żartujesz? 19.06.16, 19:24
                A ty z tego szczęścia odpowiadasz jak potłuczona, może masz kaca to napij się wody z cytryną.
                Tak będę miała cc a chrzciny będą prawdopodobnie ponad miesiąc po moim porodzie.
                • czar_bajry Re: Żartujesz? 20.06.16, 01:15
                  Miesiąc po porodzie i co w związku z tym?
                  To miesiąc po porodzie nie można brać udziału w uroczystości z okazji chrztu?
            • klamkas Re: Żartujesz? 19.06.16, 19:37
              No ale się nie zastanowili, zobowiązań żadnych nie było.
        • memphis90 Re: Żartujesz? 19.06.16, 19:15
          >Albo razem z mężem zostajemy rodzicami chrzestnymi albo wcale.
          No to na własne życzenie nie będziecie wcale. Tylko czemu pretensje masz do całego świata, a nie do siebie? Swoje zasady wprowadzaj na swoim podwórku, a siostra z mężem na swoim ustalają takie, jakie im pasują. Im- nie Tobie.
        • iwoniaw Re: Żartujesz? 19.06.16, 19:21
          Cytateria_6 napisał(a):

          > Następna!
          > Po raz który mam napisać że nie obchodzi mnie to jak u sobie na podwórku robici
          > e



          No to skoro cię nie obchodzi, to nie zawracaj nam głowy swoimi histeriami. Wychodzisz na wariatkę w tym wątku dość jednoznacznie, więc w realu zapewne nie będzie inaczej.
          • eria_6 Re: Żartujesz? 19.06.16, 19:33
            Prosił cię ktoś o odpowiedz?
            Ile jeszcze będę słuchać jak dobieracie chrzestnych? Nie ma to znaczenia w tym wątku. Ja decyduję tak a nie inaczej mam prawo a tu już wariatką zostałam. Lepiej być wariatką w sumie niż człowiekiem nieodpowiedzialnym.
            • iwoniaw Re: Żartujesz? 19.06.16, 19:39
              eria_6 napisał(a):

              > Prosił cię ktoś o odpowiedz?


              Masz schizofrenię? Niuńka, założyłaś wątek na publicznym forum z konkretnym pytaniem, nie wiesz tego? big_grin
              • eria_6 Re: Żartujesz? 19.06.16, 19:48
                Za chwilę mi wmówisz że żebrzę o twoją odpowiedz. Kto tu ma schizofrenię sama prosisz żebym nie zawracała WAM głowy swoimi historiami a udzielasz się zupełnie bez sensu.
                • iwoniaw Re: Żartujesz? 19.06.16, 20:07
                  Z sensem czy bez sensu, nie da się ukryć, że już kilkukrotnie zwróciłaś się bezpośrednio do mnie big_grin I jeszcze się dziwujesz, że ludzie śmią ci odpowiadać w takiej sytuacji big_grin

                  Ale będę życzliwa i poradzę ci szczerze: jak ci nie pasuje jeden czy dwóch użytkowników wypowiadających się w twym wątku, to ich zignoruj. Ale jeśli całe forum ci pisze, że jednak jesteś koniem, to rozważ może zakup siodła, nawet jeśli taki pomysł początkowo cię rozjuszył.
            • klamkas Re: Żartujesz? 19.06.16, 19:41
              Ty sama. W wątku startowym ;p.

              Ty decydujesz, tak... ale tutaj decyzja należała do twojej siostry, a nie do ciebie wink.
            • norge.noreg Re: Żartujesz? 19.06.16, 19:41
              Ależ oczywiście, że nie masz prawa decydować tak, a nie inaczej - decyduje siostra. Wyeliminowała Cię ze chrzcin, bo nie chciała ciężarnej. Dla mnie głupota, ale "ona decyduje tak a nie inaczej, ma prawo". Chciała poprosić Twojego męża - zachowałaś się jak wariatka i to udaremniłaś. Wobec tego o co fochy? Miała przekładać chrzest, bo Ci się termin nie podoba? Słusznie z nią nie rozmawiasz, bo jak Ci opadnie ciążowy hormon, to będziesz się bardzo wstydzić.

              BTW w mojej rodzinie bierze się na chrzestnych z obu stron i nigdy małżeństwa big_grin
            • czar_bajry Re: Żartujesz? 20.06.16, 01:17
              Prosił cię ktoś o odpowiedz?

              Zakładając ten wątek sama poprosiłaś o odpowiedź .
        • aamarzena Re: Żartujesz? 19.06.16, 19:32
          Aleś ty uparta. Ma być tak jak ty chcesz i nie beirzesz pod uwagę, że ktoś może chcieć inaczej. To, że w twojej rodzinie bierze się na chrzestnych małżeństwo nie znaczy, że tak jest np. w rodzinie twojego szwagra. Może tam jest tak jak u większości rodzin, czyli bierze sie po jednym chrzestnym z rodziny matki i ojca dziecka. Chyba rodzice mają więcej do powiedzenia w kwestii wyboru chrzestnych niż ciotka, prawda?
          Brat szwagra jest chrzestnym pierwszego dziecka siostry to kto jest chrzestną, skoro brat nie jest żonaty?
          Mam wrażenie, że tu się jakaś stara zadra odezwała
          • eria_6 Re: Żartujesz? 19.06.16, 19:43
            Moja starsza siostra.
            Ja nie mam absolutnie problemu jak kto sobie dobiera. W tym konkretnie przypadku razi mnie kolejność zdarzeń. Nie mówi się takich rzeczy na zaś a później udaje głupka. Ja sobie nie wyobrażam powiedzieć jakiejś parze że będą chrzestnymi a później przez ciążę kobiety zmienić zdanie.
            • ludborka Re: Żartujesz? 19.06.16, 19:46
              Odpuść, naprawdę. I jednej, i drugiej hormon daje po głowie.
              Sama piszesz, że bliskie sobie jesteście. Normalnie też się tak zachowujecie?
            • klamkas Re: Żartujesz? 19.06.16, 20:05
              Ty sobie nie wyobrażasz, bo masz problem z mówieniem (sądząc o tym co pomyślałaś, poczułaś, przetrawiłaś w sobie, ale niczego nie powiedziałaś).

              Poza tym zdecyduj się - byłaś w ciąży jak siostra powiedziała niezobowiązująco "może", czy nie byłaś?

              Węszę trolla ;p
            • aamarzena Re: Żartujesz? 19.06.16, 22:21
              Och, no proszę, czyli dało się wziąć chrzestnych z dwóch stron i nie umarli od tego. Czy też może twoja starsza siostra stroiła fochy, że nie jest chrzestną wspólnie z mężem?
              Ja rozmumiem, że jest ci przykro, bo siostra najpier rzucila luźno, że chciałaby was oboje na chrzestnych, a potem się z tego wycofała. Ale zabranianie mężowi pełnienia tego obowiązku jest po prostu śmieszne. I ta argumentacja, ręce opadają.
              Co się takiego stanie jak mąż postoi w kościele 45 minut obok obcej kobiety. Zje ci go czy co? Na urodziny dziecka też będziecie raczej chyba razem proszeni, więc co to za problem z prezentem. Jeśli twój mąż nie nadaje się na chrzestnego, jak twierdzisz, to nie będzie się nadawał również z tobą w parze.
              • eria_6 Re: Żartujesz? 19.06.16, 22:38
                Dopóki coś mnie nie dotyczy to się nie wtrącam. Siostra żadnego focha nie stroiła, wręcz odwrotnie. Wspólnie z mężem i tak by nie była bo szwagier wybrał wcześniej brata a mąż siostry był już chrzestnym więc starczy.

                No właśnie również ze mną w parze nie nadawałby się zdaję sobie z tego sprawę dlatego uważam że tylko razem dalibyśmy radę. Bycie chrzestnym to nie tylko impreza z okazji chrztu i urodzinki ale zobowiązanie na całe życie, sam nie chce w tym tkwić a ja umywam rączki skoro zostałam pominięta, zostanę dobrą ciotką i tyle.


        • taki-sobie-nick Re: Żartujesz? 19.06.16, 21:28
          eria_6 napisał(a):

          > Następna!
          > Po raz który mam napisać że nie obchodzi mnie to jak u siebie na podwórku robici
          > e

          Po to, żeby się dowiedzieć, że jest to punkt widzenia RÓWNIE UPRAWNIONY jak i twój.

          Nie jest tak, że twoje zwyczaj są dominujące w kulturze, a cudze zwyczaje to "robienie czegoś u siebie na podwórku".

          Poza tym, jak napisała część forumek - ja tu widzę problem z dogadaniem się - nie wyrażasz tego, co myślisz. Mam identyczny problem z bliską osobą.
          • eria_6 Re: Żartujesz? 19.06.16, 21:36
            Nie widzisz że zostałam zaatakowana bo uważam że słuszniej/wygodniej jest inaczej.
            • taki-sobie-nick Re: Żartujesz? 19.06.16, 21:44
              eria_6 napisał(a):

              > Nie widzisz że zostałam zaatakowana bo uważam że słuszniej/wygodniej jest inacz
              > ej.

              Tak, i w kółko to powtarzasz. Życzyłabyś sobie, żeby wszyscy podzielali Twoje poglądy, tak?

              Nie możesz się doczekać, aż ktoś napisze "Tak, chrzestni powinni być małżeństwem i nie macie racji"?


              A to, że coś MYŚLISZ, ale tego NIE MÓWISZ, a siostra ze swojej strony robi to samo i nie prowadzicie rozmów na ważne tematy, to się rzuca w oko.

              O co ci w końcu chodzi? Że siostra śmiała rozważać twojego męża bez ciebie czy że bez rozmowy z tobą zmienili sobie chrzestnych?
            • czar_bajry Re: Żartujesz? 20.06.16, 01:26
              eria_6 napisał(a):

              > Nie widzisz że zostałam zaatakowana bo uważam że słuszniej/wygodniej jest inacz
              > ej.

              A nie widzisz, że atakujesz innych bo uważają, że słuszniej/wygodniej jest inaczej?

              I prawdę mówiąc twoja siostra może też uważała, że słuszniej/wygodniej będzie inaczej a ty ją zaatakowałaś...
    • andaba Re: Mam prawo mieć żal 19.06.16, 18:32
      Nie nie masz, jeszcze się ne spotkałam, żeby małżeństwo było chrzestnymi u jednego dziecka, choć nie wykluczam, że się tak zdarza. Ale znacznie rzadziej, niż sytuacja, że to osoby niespokrewnione i niespowinowacone, z reguły jedno ze strony ojca dziecka, drugie ze strony matki.
      Jakie mieszanie chrzestnych, twoje pretensje sa tak durne, że aż trudno uwierzyć, żeby były prawdziwe.
      Jak są prawdziwe, to sobie dośpiewaj, jakie zdanie będą o tobie wszyscy mieli, jak się z tym wyrwiesz.
      • eria_6 Re: Mam prawo mieć żal 19.06.16, 18:44
        Coś na temat?
    • ludborka Re: Mam prawo mieć żal 19.06.16, 18:38
      Eria, w ciąży jesteś, hormony Ci się na jasność myślenia rzucają.
      powiedziałaś, że nie chcesz mieszanych chrzestnych- i nie ma.
      nie pozostaje Ci nic innego jak zadzwonić do siostry, powiedzieć, że Ci przykro, że tak z tym chrztem wyszło i bardzo byś chciała być brana pod uwagę następnym razem. tyle.
      • 3-mamuska Re: Mam prawo mieć żal 19.06.16, 18:47
        Wszyscy jakos dziwienie sie przyczepili do mieszania/ bądź nie chrzestnych.
        Chodzi o to jaki jest w danych rodzinie zwyczaj. I nie jest to kwestia i problemem wątku.
        U niektórych chrzestni sa rodzice, (dziadkowie) co dla mnie jest dziwne ale rozumiem ze u kogoś moze byc norma.

        Chodzi o to ze siostra najpierw rozmawiała i mówiłeś ze oni? Potem z powodu ciazy siostry wymienia ja na lepszy model.
        Zostawiaj meza na staniowku mimo ze u niech w rodzinie tk to nie funkcjonuje.
        Wystarczyło zadzwonic i powiedzieć siostra zaszłaś w ciąże, jak juz dziecka pol roku nie ochrzciliśmy to albo wezmę kogoś innego albo poczekam ten 1-2 miesiace żebyście wy mogli byc razem.
        I tu jest problem siostra potraktowała siostrę i jej meza jak marionetki. Maja sie zgadzać i podporządkować.
        • ludborka Re: Mam prawo mieć żal 19.06.16, 19:10
          Ja się nie czepiam smile
          Powiedziałam tez szczerze że nie bardzo mi się podoba takie mieszanie chrzestnych z różnych rodzin
          To cytat z wątkodawczyni. Skoro nie chciała, to nie ma. Chrzestnymi mogą zostać następnym razem, a naprawdę naprawdę nie ma po co drzeć kotów i nosić w sobie zadry.
        • memphis90 Re: Mam prawo mieć żal 19.06.16, 19:19
          >Zostawiaj meza na staniowku mimo ze u niech w rodzinie tk to nie funkcjonuje.
          Ale tam nie ma żadnego "u nich w rodzinie"! Rodziną jest siostra z mężem i dzieckiem. I najwyraźniej w tej rodzinie funkcjonuje dobieranie chrzestnych z obu stron. A autorka ma swoje fanaberie, które będzie mogła realizować przy okazji chrzcin własnego dziecka.
          • lady-z-gaga Re: Mam prawo mieć żal 19.06.16, 20:02
            >A autorka ma swoje fanaberie, które będzie mogła realizować przy okazji chrzcin własnego dziecka.

            nie, ona swoje fanaberie realizuje juz teraz smile

            "Albo razem z mężem zostajemy rodzicami chrzestnymi albo wcale."
            • eria_6 Re: Mam prawo mieć żal 19.06.16, 20:28
              Znam mojego męża i wiem jak to by się skończyło ledwo by pamiętał o urodzinach małej, nie sądzę żeby ktokolwiek chciał takiego na ojca chrzestnego. Lepiej być realista niż oszustem w tych sprawach. Tak, tak chcę zgadzam się z wielką przyjemnością (bo głupio odmówić) a potem zapomnieć o dziecku na zawsze.
              • yoma Re: Mam prawo mieć żal 19.06.16, 20:30
                To czemu chcesz koniecznie go wcisnąć na chrzestnego?
              • klamkas Re: Mam prawo mieć żal 19.06.16, 20:37
                Brniesz i brniesz... najpierw było "nie życzę sobie", teraz jest "mąż się nie nadaje" wink.

                A co najważniejsze - clou bycia chrzestnym to nie buszowanie po sklepach w poszukiwaniu prezentu, ale tu od początku clou tej "imprezy" ci umyka.
                • eria_6 Re: Mam prawo mieć żal 19.06.16, 20:55
                  A jak się niby jedno z drugim wyklucza? Nie podoba mi się pomysł każdy z innej wsi i zdaję sobie sprawę że mąż się nie nadaje.

                  Nie chodzi tylko o prezenty ale o całą otoczkę bycia chrzestnym. Razem parze zawsze łatwiej wywiązać się z obowiązków.
                  • yoma Re: Mam prawo mieć żal 19.06.16, 21:06
                    No to nadaje się ten twój mąż w końcu do obowiązków czy nie?
                  • memphis90 Re: Mam prawo mieć żal 19.06.16, 21:07
                    A na ojca w ogóle się nadaje...? Dziwię się, że rozmnażasz się z osobnikiem całkowicie niezdolnym do wzięcia choćby szczątkowej odpowiedzialności za dziecko; którego przerasta samodzielny zakup prezentu dla dziecka odmiennej płci czy pamiętanie, że takie dziecko w ogóle istnieje...
                    • taki-sobie-nick Re: Mam prawo mieć żal 19.06.16, 21:34
                      memphis90 napisała:

                      > A na ojca w ogóle się nadaje...? Dziwię się, że rozmnażasz się z osobnikiem cał
                      > kowicie niezdolnym do wzięcia choćby szczątkowej odpowiedzialności za dziecko;
                      > którego przerasta samodzielny zakup prezentu dla dziecka odmiennej płci czy pam
                      > iętanie, że takie dziecko w ogóle istnieje...

                      Jak się czyta wypowiedzi mężatek (na tym i innych forach), to rozmnażanie się z takimi osobnikami jest normą.
                      >
                  • aka10 Re: Mam prawo mieć żal 19.06.16, 21:13
                    eria_6 napisał(a):

                    Nie podoba mi się pomysł każdy z innej
                    > wsi i zdaję sobie sprawę że mąż się nie nadaje.

                    Oczywiscie, ze maz sie nie nadaje. Nigdy sie nie bedzie nadawal, dopoki Ty bedziesz o tym decydowac.
                    >
                    > Nie chodzi tylko o prezenty ale o całą otoczkę bycia chrzestnym. Razem parze za
                    > wsze łatwiej wywiązać się z obowiązków.

                    Obowiazki, to bardzo dlugo kupowanie prezentow na urodziny czy imieniny. Przeciez maz nie dalby sobie z tym rady....

    • memphis90 Re: Mam prawo mieć żal 19.06.16, 18:50
      Dla mnie nowością jest, że małżeństwo zostaje rodzicami chrzestnymi, więc kompletnie nie rozumiem, o jakiej "trudnej sytuacji" i o jakim "mieszaniu chrzestnych" piszesz... Nie chciałaś, robiłam problemy, to poprosili brata ojca dziecka- to tak samo najbliższa rodzina.
      • eria_6 Re: Mam prawo mieć żal 19.06.16, 18:52
        Ty chyba nic nie zrozumiałaś?
        • memphis90 Re: Mam prawo mieć żal 19.06.16, 19:20
          Zrozumiałam, ale nie tak, żeby Ci przyklaskiwać. Rozumiem, że teraz będziesz mnie obrażać, co...?
        • kolpik124 Re: Mam prawo mieć żal 19.06.16, 19:32
          eria_6 napisał(a):

          > Ty chyba nic nie zrozumiałaś?


          polemizować możesz z jednym dyskutantem...

          ale, jak ci n osób na forum pisze, że jesteś pijana, to zamiast pyszczyć bez sensu, zasuwaj do wyra, wyśpij się i wytrzeźwiej big_grin
    • lady-z-gaga Re: Mam prawo mieć żal 19.06.16, 19:04
      >I jak tu teraz nie wyjść na wariatkę

      zwłaszcza Tobie może być trudno
    • afro.ninja Re: Mam prawo mieć żal 19.06.16, 19:11
      A w mojej rodzinie i rodzinie męża wprost nie wypada żeby chrzestny byli tylko od jednej strony. Takze małżeństwa jako chrzestny zdarzają się bardzo bardzo rzadko.
    • lady-z-gaga Re: Mam prawo mieć żal 19.06.16, 20:08
      > jakiś czas temu urodziła moja siostra,<
      >jakiś czas temu urodziła moja siostra, po krótkim czasie w trakcie niezobowiązującej rozmowy rzuciła tekstem że może będziemy chrzestnymi.
      >W międzyczasie zaszłam w ciążę. Znów minęło ze dwa miesiące i tak z dziesięć dni temu usłyszałam...<
      >Chrzcić chcą akurat w terminie kiedy ledwo urodzę<

      Pytanie za 100 punktow: w jakim wieku będzie chrzczone dziecko siostry? zajście w ciążę miało miejsce, kiedy dziecko juz było na świecie, a chrzest będzie po tym, jak autorka juz urodzi.
      • dziennik-niecodziennik Re: Mam prawo mieć żal 19.06.16, 20:19
        No będzie miec minimum 9 miesiecy. Moze kolo roku. Nie ma zakazu chrzczenia w tym wieku...
      • eria_6 Re: Mam prawo mieć żal 19.06.16, 20:21
        Dziecko siostry jest z marca policz sobie.
        • jak-nie-ja-to-kto Re: Mam prawo mieć żal 20.06.16, 11:43
          Czyli chca chrzcic na swieta. Rozumiem to. Jeden wydatek
    • milka_milka Re: Mam prawo mieć żal 19.06.16, 20:11
      Wiesz, jak Ci trzecia osoba mówi, że jesteś koniem, to sobie kup siodło.
      • eria_6 Re: Mam prawo mieć żal 19.06.16, 20:19
        To jedno z najgłupszych hasełek jakie słyszałam.
        • yoma Re: Mam prawo mieć żal 19.06.16, 20:28
          To inaczej: jak ci trzecia osoba mówi, że jesteś pijana, to idź się prześpij.
        • milka_milka Re: Mam prawo mieć żal 19.06.16, 20:33
          Bo Ty tylko oczekujesz pogłaskania po główce i potwierdzenia, że masz rację, siostra jest be, a Ty jesteś biedna i możesz się pławić w swoim poczuciu krzywdy. I jeśli Ci ileś osób mówi, że racji nie masz, to się tylko zacietrzewiasz coraz bardziej, zamiast się zastanowić, że coś w tym może być.
          • aka10 Re: Mam prawo mieć żal 19.06.16, 21:15
            milka_milka napisała:

            > Bo Ty tylko oczekujesz pogłaskania po główce i potwierdzenia, że masz rację, si
            > ostra jest be, a Ty jesteś biedna i możesz się pławić w swoim poczuciu krzywdy.
            > I jeśli Ci ileś osób mówi, że racji nie masz, to się tylko zacietrzewiasz cora
            > z bardziej, zamiast się zastanowić, że coś w tym może być.

            Moze to kwestia wieku wink
            >
            • eria_6 Re: Mam prawo mieć żal 19.06.16, 21:23
              Większość w tym wątku przyczepiła się do nieważnej kwestii czyli dlaczego jak i jakim prawem nie uznaję brania chrzestnych z różnych końców świata. A to moja sprawa nie pytałam czy takie rozumowanie jest słuszne, jest moje i nikomu tym nie szkodzę. Tak samo zresztą nie obarczam ludzi którzy już są chrzestnymi innych dzieci tym "obowiązkiem", tak mam i tyle. Troszkę tolerancji.
              Powinnam sytuację przedstawić odwrotnie głupia ja! Jak to ciężarną siostrę zostawiam na lodzie bo mi się odwidziało może doczekałabym się głaskania po główce.
              • gaga-sie Re: Mam prawo mieć żal 19.06.16, 21:38
                Ale ty sobie możesz nie uznawać, jak będziesz o swoim dziecku decydowac.
                • eria_6 Re: Mam prawo mieć żal 19.06.16, 21:46
                  Dokładnie tylko niech nam nikt nic jako PARZE nic nie proponuje żeby zaraz potem odrzucić jedną osobę z nas.
                  Nie byłabyś wściekła gdyby dobra koleżanka czy siostra wspomniała wam o byciu rodzicami chrzestnymi a potem po jakiś zaistniałych niedogodnościach które łatwo naprostować odrzuciła twego męża bo innego chrzestnego znalazła.
                  • klamkas Re: Mam prawo mieć żal 19.06.16, 21:57
                    Ale wam nie zaproponowano - tobie, w luźnej rozmowie wspomniano, że "może".
                    • eria_6 Re: Mam prawo mieć żal 19.06.16, 22:02
                      Akurat byliśmy razem maż się bardzo ucieszył.
                      A to można tak na takie poważne tematy sobie gdybać i głośno myśleć? Ciekawe.
                      • taki-sobie-nick Re: Mam prawo mieć żal 19.06.16, 22:06

                        > A to można tak na takie poważne tematy sobie gdybać i głośno myśleć? Ciekawe.

                        Znaczy, sugerujesz, że nie wolno?

                        WŁAŚNIE na poważne tematy można sobie gdybać i rozważać możliwości, a to dlatego, że SĄ ważne.

                        Przykład: bardziej się rozważa i gdybie, jeśli chodzi o wybór męża niż jeśli chodzi o zakup pary trampek w miejscowości nadmorskiej.
                        • eria_6 Re: Mam prawo mieć żal 19.06.16, 22:15
                          Niech by sobie ją rozważała w domu na osobności z mężem nie przy nas.
                      • klamkas Re: Mam prawo mieć żal 19.06.16, 22:15
                        W towarzystwie bliskich, najbliższych, zżytych i rozumiejących, do tego z przekonaniem, że propozycje składa się oficjalnie (cokolwiek to znaczy) - jak najbardziej można, chociaż mało kto sobie pozwala. W towarzystwie zafiksowanych na sobie (i na tym, że zżycie i więź polega na przytakiwaniu) - niebezpiecznie, ale nie każdy musi wiedzieć; twoja siostra najwyraźniej już wie.
                        • eria_6 Re: Mam prawo mieć żal 19.06.16, 22:24
                          Wolałabym się w język ugryźć niż przy potencjalnych chrzestnych palnąć taką głupotę a później prosić innych.
                          • taki-sobie-nick Re: Mam prawo mieć żal 19.06.16, 22:28
                            eria_6 napisał(a):

                            > Wolałabym się w język ugryźć

                            No ale ty jesteś idealna, a inni nie.

                            [ciężki sarkazm]
                          • klamkas Re: Mam prawo mieć żal 19.06.16, 22:46
                            TY byś wolała. A siostra uznała, że można z tobą pogadać luźno (bo ponoć łączy was wyjątkowa więź). Naiwniaczka.
                  • gaga-sie Re: Mam prawo mieć żal 19.06.16, 22:04
                    Słuchaj, ale jeśli siostra was nastawiała, że chcą, abyście byli chrzestnymi jej dziecka ( już nie wnikam w te tradycje brania par, bo co kraj, to obyczaj), a potem zmieniła zdanie, nie mówiąc wam tego wprost, masz prawo czuć do niej żal. Tylko nie szukaj zastępczych problemów, ze mąż się nie nadaje, odległość itp. Najzwyczajniej siostrze powiedz, że jest ci przykro i nie odgrywaj się, bo szkoda fajnych relacji, które można jeszcze teraz naprawić.
                    • taki-sobie-nick Re: Mam prawo mieć żal 19.06.16, 22:07
                      gaga-sie napisała:

                      > Słuchaj, ale jeśli siostra was nastawiała, że chcą, abyście byli chrzestnymi je
                      > j dziecka ( już nie wnikam w te tradycje brania par, bo co kraj, to obyczaj), a
                      > potem zmieniła zdanie, nie mówiąc wam tego wprost

                      A to zdecydowanie. Tylko zdaje się clou programu jest "Bo chrzestni to małżeństwem mają być!"
                      • gaga-sie Re: Mam prawo mieć żal 19.06.16, 22:08
                        Potem już się autorka zaplątała w argumentacji.
                    • eria_6 Re: Mam prawo mieć żal 19.06.16, 22:14
                      Ja na razie jestem skołowana, zła czuję się postawiona w niezręcznej sytuacji, jak będzie dalej zobaczymy. Osobiście takiego numeru bym nie wywinęła nikomu a jeśli nawet to zawczasu bym sytuację wyjaśniła i przeprosiła.
              • klamkas Re: Mam prawo mieć żal 19.06.16, 21:56
                Nie doczekałabyś się - twój sposób narracji zjeża czytelnika od pierwszego kopa.
              • taki-sobie-nick Re: Mam prawo mieć żal 19.06.16, 21:59
                eria_6 napisał(a):

                > Większość w tym wątku przyczepiła się do nieważnej kwestii czyli dlaczego jak i
                > jakim prawem nie uznaję brania chrzestnych z różnych końców świata. A to moja
                > sprawa

                Ale dziecko jednak nie twoje, tylko siostry, prawda?

                Notabene, możesz wytłumaczyć poniższe?

                Zamurowało mnie ale nie pokazałam po sobie rozczarowania.

                Dlaczego nie pokazałaś?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka