iszt-aria
02.07.16, 17:53
Nie wiem czy ktoś pamięta mój wątek z przed roku .Ale dla tych które pamiętają napisze jak skończyła się ta historia. Bez happy endu .Piszę o tym dziś bo będąc w C.H. na zakupach zobaczyłam całą 4 tzn 5 bo z dzieckiem byli w jednej z restauracji .Mój były, jego nowa dziewczyna, ta przyjaciółka, jej mąż i dziecko. Śmiali się i ogólnie tacy uradowani byli. Jak łatwo się domyślić po tym wstępie rozstaliśmy się. Tydzień po opisywanych wydarzeniach. Mój ex powiedział mi że z plotkarą taką jak ja nie będzie bo to już nie chodzi o to że zrobiłam przykrość dziewczynie która 1 raz od 2 lat napiła się wódki i popłynęła .Aha zaje.*** popłynęła . Ale o to , że jestem plotkarą której nie może ufać że cytuję: nie sądził ze zachowam się jak cd -radio. I on nie wie czy gdyby po pijaku palnął jakąś glupotę to czy może mi ufać. I jeszcze ona mnie przeprosiła zdarzyło jej się raz było jej niewymownie głupio i przykro a ja zniszczyłam jej reputacje. I że skoro jetem taka święta, że po pijaku nigdy nic głupiego nie zrobiłam nie powiedziałam to gratuluję i życzy wytrwałości na tej drodze, ale on święty nie jest i nie był. I koniec .Jestem sama od roku każdego faceta do niego porównuje . Bo ten rok z nim był najlepszy w moim życiu . I chyba pójdę się upić .