azile.oli
17.07.16, 19:36
Układy z matką mam nienajlepsze, z różnych względów. Można je jednak nazwać poprawnymi, kontaktujemy się telefonicznie, widujemy rzadko, mimo, że blisko mieszkamy. No, niestety ja się odcięłam, bo po prostu żebym się nie wkurzyła, to 10 minut rozmowy o pogodzie.
I teraz tak - ostatnio mi zadzwoniła z informacją, dotyczącą bezpośrednio mnie, a rzekomo przekazanej jej przez 2 inne osoby tego samego dnia. Informacja była pozytywna, ale niestety, w rzeczywistości tak nie jest, co mnie gryzie i boli (matka o tym wie). Ewidentnie skłamała, bo chciała ode mnie wyciągnąć pewne informacje, od których ją odcinam, bo mam powody.
Dodam, że matka jest osobą mocno wierzącą, więc jeśli mija się z prawdą, to nie z premedytacją (przeinacza fakty po prostu).
I teraz, procz tego, że jestem na nią zła, to się zastanawiam, czy się coś złego z jej psychiką nie dzieje.
Prócz tego wkurza mnie, że opowiada o mnie i mojej rodzinie ze szczegółami obcym dla mnie osobom.