manala
25.07.16, 22:32
Otóż moja 8-latka skarży się, że czepia się jej (i jej koleżanek) jedna starsza pani...Pani podobno potrafi powiedzieć, że to nie jej klatka i żeby sobie pod swoją szła lub, że jak zejdzie to im nogi z d... powyrywa czy łby ukręci ; )
Dzieci, jak to dzieci, bawić się gdzieś muszą. Raz tu, raz tam. Pewnie i czasem hałasują, może gdzieś pani po trawniku przemkną czy liścia z krzaka urwą.
Dzisiaj byłam świadkiem takiego zdarzenia - pani z balkonu coś tam mruczała o tym jak "chowam" dziecko. Rozmawiałam ze wszystkimi dziewczynami i zgodnie twierdzą, że nic takiego nie robią a pani się ciągle czepia. Jak któraś się spojrzy to słyszy "co się gapisz, to nie telewizor".
Dziewczyny w wieku od 7 do 10 lat. Cóż one tej kobiecie przeszkadzają?