Dodaj do ulubionych

Palacze nad morzem

31.08.16, 08:31
Wątek w sumie wyżalny.
Bo wróciłam właśnie, lato może niespecjalnie ciepłe, ale ja takie lubię, wszystko fajnie, pięknie, miejscowość super... tylko ci smrodziarze.
Palą wszędzie.
Ulica, deptak, plaża, balkon (bo w pokojach w domu wczasowym palić nie wolno było).
Syf, smród, który jako niepaląca wyczuwam i dławię się niemal do rzygania, kiedy idę za rodzinką pozostawiającą za sobą kłęby dymu, nawet z oddali.
Palą nad samym morzem, palą przy swoich małych dzieciach.
Po co w ogóle jeżdżą i zmieniają klimat? Im to już i tak nie pomoże, a innych strują przy okazji, że hej.
Czekam na prawo, które będzie zakazywało palenia na świeżym powietrzu, o tongue_out.
Obserwuj wątek
    • oqoq74 Re: Palacze nad morzem 31.08.16, 08:37
      Ja podobnie nie rozumiem kobiet, które ładują kasę w kosmetyczkę, zabiegi, drogie kosmetyki, fryzjera, zdrowe odżywanie, nasiona ghia, mielony jęczmień i inne cuda, ale z papierosów nie rezygnują.
      • lokitty Re: Palacze nad morzem 31.08.16, 09:03
        To też wink.
        • mozambique Re: Palacze nad morzem 31.08.16, 13:07
          ja tam sie dziwie ze są tu forumki co ładują forse w botoksy, liftingi i zastrzyki z hydrożelu ale kiep w pysku na okrągło
      • figrut Re: Palacze nad morzem 31.08.16, 19:45
        >Ja podobnie nie rozumiem kobiet, które ładują kasę w kosmetyczkę, zabiegi, drogie kosmetyki, fryzjera, zdrowe odżywanie, nasiona ghia, mielony jęczmień i inne cuda, ale z papierosów nie rezygnują.<
        W tym roku poznałam babeczkę, która pali od kiedy skończyła 24 lata. Na początku mówiła, że ma 60 lat (choć tyle bym jej z wyglądu, ani patrząc na jej energię w tańcu nie dała). Pali sporo, co najmniej jedną paczkę dziennie. Dwa tygodnie temu przyznała mi się, że jest rocznik 1948, ale na fejsbuku podała, że ma 60, bo internet przyjmie wszystko. Jak zobaczyłam jej dowód, bo nie chciałam uwierzyć na słowo, to szczęka mi opadła. Na odmładzające zabiegi kasy nie wydaje, bo uważa, że to wyciąganie pieniędzy za marzenia kobiet.
        • asmarabis Re: Palacze nad morzem 31.08.16, 19:52
          Dwa tygodnie
          > temu przyznała mi się, że jest rocznik 1948, ale na fejsbuku podała, że ma 60,
          > iczny klamcbo internet przyjmie wszystko. J

          Nie dosc ze nalog palenia to jeszcze chroniczny klamca, naprawde nie masz sie z kim zadawac?
          • figrut Re: Palacze nad morzem 31.08.16, 20:00
            Ach, gdybym miała się tak przejmować drobnymi kłamstewkami, które nikomu szkody nie robią, to co najmniej 80% forumek musiałabym wykreślić z rozmówców smile
        • morgen_stern Re: Palacze nad morzem 01.09.16, 07:41
          Rozbrajają mnie takie historie. Anomalie zdarzają się zawsze, ale smutna rzeczywistość kwiczy. Wieloletnią palaczkę widać z daleka, nie ma się co oszukiwać.
          • mozambique Re: Palacze nad morzem 01.09.16, 15:51
            widac, słychać i czuć smile
    • lola211 Re: Palacze nad morzem 31.08.16, 08:41
      Tak, to plaga.Psuja innym wypoczynek.I oczywiscie uwazaja, ze pala kulturalnie i absolutnie nikomu nie powinno to przeszkadzac.
    • arwena_11 Re: Palacze nad morzem 31.08.16, 08:47
      Zawsze jadę do ośrodków czy hoteli, gdzie jest całkowity zakaz palenia na CAŁYM TERENIE. Wtedy przynajmniej na tarasie, balkonie czy wchodząc do hotelu nie czuję smrodu papierosów.

      Na plażach strzeżonych jest zazwyczaj zakaz palenia - bo to miejsce publiczne Nie mam najmniejszego oporu wzywania policji/straży miejskiej do takich smrodziaży.

    • burina Re: Palacze nad morzem 31.08.16, 08:47
      Ten tego, a Ty nad to morze pociagiem dojechalas?

      A prawo zakazujace palenia na swiezym powietrzu juz gdzieniegdzie obowiazuje. Np. ode mnie z roboty najblizsze miejsce, gdzie mozna palic wymaga 15 min spaceru (fakt palacze raczej sie woza w te miejsca autami). Takze ten tego, do dziela, nie widze wiekszego problemu w znalezieniu poparcia zakazu palenia na plazy. Niestety problem w tym, ze a) nikt nie egzekwuje tego zakazu, b) sa takie typy, ktore ci jeszcze dmuchna w twarz, jak poprosisz, zeby jednak moze respektowali zakaz.
      • lokitty Re: Palacze nad morzem 31.08.16, 09:01
        W pociągu nie pali się w całym wagonie - to szynobus bezprzedziałowy, taki większy tramwaj przypomina wink.
        Kiedy jeżdziłam pociągami z przedziałami, parę razy wezwałam konduktora do palących na korytarzu, bo im się "wydawało", że zakaz palenia obowiązuje tylko w przedziałach. Szybko byli naprostowani wink.
        Zresztą to kolejny dowód na inną inteligencję palaczy - kupować sobie bilet do wagonu dla niepalących, a potem wyjmować papieroska wink.
        Ta plaża najbardziej mnie wk..., ja nad morze jeżdżę zatoki leczyć na świeżym powietrzu, no i nie da się...
        • kalina_lin Re: Palacze nad morzem 01.09.16, 09:38
          >Zresztą to kolejny dowód na inną inteligencję palaczy - kupować sobie bilet do wagonu dla niepalących, a potem wyjmować papieroska

          Nie wiem jak jest teraz, ale "za moich czasów" nie było możliwości kupienia biletu do wagonu dla palących. Zresztą dla palaczy był jeden lub dwa przedziały, na cały długi pociąg.
          • morgen_stern Re: Palacze nad morzem 01.09.16, 09:49
            Ale ona nie napisała, że ktoś MÓGŁ sobie kupić bilet dla palących, tylko że wiedział, że w wagonie, w którym będzie jechał nie będzie można palić.
    • biala_ladecka Re: Palacze nad morzem 31.08.16, 08:48
      Nad morzem, to pół biedy, bo plaża szersza i większy ruch powietrza. W niedzielę byłam na plaży miejskiej, bo dzieć zapragnął się wymoczyć i autentycznie nie mogłam znaleźć kawałka trawy, żeby ktoś z boku nie smrodził. Doszłam do wniosku, że chyba się starzeję, bo coraz więcej rzeczy mi przeszkadza.
      • lokitty Re: Palacze nad morzem 31.08.16, 09:02
        Ja w mieście tego smrodu aż tak nie czuję, bo są inne zapaszki (spaliny) i powietrze w ogóle słabe.
        Ale nad morzem niewielki ruch samochodowy, dużo zieleni, plaża... I to smrodzenie jest jeszcze gorsze przez to, bo każdy ohydny zapach drażni.
        • niu13 Re: Palacze nad morzem 31.08.16, 09:18
          Ja może wypowiem się jako osoba z drugiej strony barykady: nic gorszego chyba mi się w życiu nie zdarzyło jak wpadnięcie w nałóg tytoniowy. Jest to narkomania z gatunku beznadziejnych, jak raz w to wdepniesz jesteś zgubiony na całe życie. Niestety ludzie z tym nałogiem istnieją i zapewne istnieć będą, choć jest ich coraz mniej. Dlatego palenie w miejscach publicznych i tłocznych uważam za szczyt bezczelności i jako palacz robię wszystko, żeby się ze swoim nałogiem schować i go ograniczyć do minimum. Nigdy nie zrozumiem palaczy, którzy bez oglądania się na otoczenie palą wszędzie, a zwłaszcza w zatłoczonych miejscach. Mnie zawstydza takie palenie i nie sprawia żadnej przyjemności bycie pod obstrzałem oburzonych przechodniów. Tym bardziej, że nie potrzeba wiele zachodu, żeby się z papierosem oddalić w ustronne miejsce. Nad morzem jest pełno lasów, wydm, skraj plaży, jeśli już nie może jeden z drugim wytrzymać- może się przenieść 100m w bok i intymność zapewniona. Jest jeszcze kwestia palenia w ogródkach kawiarnianych, w niektórych wolno, bo stoją popielniczki. I kiedyś siedząc w takiej kawiarni z teściową (jesteśmy jedyne w rodzinie palaczki, przy czym ja w ogródkach nie palę, bo się wstydzę) doświadczyłyśmy mało eleganckiej sytuacji, że koleżka lat ok 30 zaczął teściowej- bądź co bądź osobie o ok 40 lat starszej- robić głośne uwagi na temat jej palenia. Widzi, że stoją popielniczki- skoro nie toleruje w ogóle palenia- niech pójdzie do lokalu z całkowitym zakazem. Robienie uwag osobie starszej, której palenie należy traktować jak nieuleczalną chorobę, uważam za nieeleganckie. Obie strony powinny się szanować.
          • ofelia1982 Re: Palacze nad morzem 31.08.16, 09:28
            Ooo to teraz palenie jako choroba...
            • niu13 Re: Palacze nad morzem 31.08.16, 09:32
              Tak- symbol jednostki chorobowej F17, przysługuje 7 dni zwolnienia na odwyk, z możliwością przedłużenia. Zdziwiona?
              • truscaveczka Re: Palacze nad morzem 31.08.16, 15:56
                Nałóg jest nałóg i tyle. Ten akurat zahacza przypadkowe osoby niecelowo.
                Mój ojciec zaczął palić w wieku 7 lat (tak! pierwsze przyłapanie na paleniu w szkole nastąpiło w 2 klasie podstawówki!) i podczas jedenastej próby rzucenia zmarł. W pewnym sensie mu się udało rzucić do końca życia więc tongue_out
          • morgen_stern Re: Palacze nad morzem 31.08.16, 09:36
            Nie przesadzaj z tym zgubieniem na zawsze. To nie jest wyrok na całe życie. Paliłam 10 lat, obecnie nie palę już kilkanaście lat (poza krótkimi i rzadkimi epizodami typu palenie na imprezie do drinka) i znam mnóstwo ludzi, którzy palenie rzucili raz na zawsze. Więc i tobie się uda smile
            • niu13 Re: Palacze nad morzem 31.08.16, 09:42
              Mam nadzieję, dzięki za wsparcie.
              Tylko że ja palę już 20 lat (z 2 letnią przerwą na ciążę i dziecko) i przestaję widzieć dla siebie ratunek
              • morgen_stern Re: Palacze nad morzem 31.08.16, 10:22
                Poddałaś się, szkoda. Nigdy nie jest za późno.
              • eilian Re: Palacze nad morzem 31.08.16, 10:54
                Moja matka też paliła, chyba jeszcze dłużej niż Ty. W końcu dostała pracę, gdzie nie mogła i okazało się, że da się wytrzymać bez papierosów. Wystarczy tylko odpowiednia motywacja. Mój wujek podobnie, z tym że on zaczął pluć krwią, też szybciutko zgudbny nałóg rzucił. Da się. Ja w ogóle nie rozumiem kobiet palących, to jest tak jakby na własną prośbę (i za dopłatą) chciały starzeć się szybciej i brzydziej.
                • kaz_nodzieja Re: Palacze nad morzem 31.08.16, 13:36
                  Może ogólnie są brzydkie, więc im nie zależy bo papieros nie odbierze im w takiej sytuacji "urody".
                • kalina_lin Re: Palacze nad morzem 01.09.16, 09:40
                  Może nie wszystkim zależy na powolnym i estetycznym starzeniu się.
          • zona_mi Re: Palacze nad morzem 31.08.16, 09:41
            > jak raz w to wdepniesz jesteś zgubiony na całe życie

            Ależ nie - nie palę od niemal dwudziestu lat - dało się.
          • biala_ladecka Re: Palacze nad morzem 31.08.16, 09:54
            niu13 napisał(a):
            Jest to narkomania
            > z gatunku beznadziejnych, jak raz w to wdepniesz jesteś zgubiony na całe życie

            No weź, nie rób sobie jaj. Zaraz pojawią się "poszkodowani przez chorobę nikotynową".

            Robienie uwag
            > osobie starszej, której palenie należy traktować jak nieuleczalną chorobę, uważ
            > am za nieeleganckie. Obie strony powinny się szanować.

            Przeginasz. Przestań się ze sobą cackać i albo przyznaj, że chcesz palić, bo tak ci wygodniej, albo rzuć. Mówienie o nieuleczalnych chorobach w kontekście palenia, jest zwyczajnie bezczelne.
          • aya-breya Re: Palacze nad morzem 31.08.16, 10:27
            Mimo, że stoją popielniczki to Twoja teściowa powinna zachować się dyskretniej i nie dymić na innych ludzi. To, że jest starsza, ma nałóg i siada przy popielniczce nie daje jej automatycznie prawa do trucia wszystkich wokół. Może też trafić na palacza, który chce zjeść deser w kawiarnianym ogródku a może nie lubi jak przy jedzeniu snuje mu się dymek. Palący TRUJE innych i to palący przede wszystkim powinien zachować się odpowiednio, a nie usprawiedliwiać się nałogiem. Jakby narkoman Ci ukradł pieniądze to nic by się nie stało bo to nałóg, który należy traktować jak nieuleczalną chorobę?
            Dlaczego to osoba, która chce żyć w zdrowiu ma uciekać do "podziemia" przed trucicielem?
            • kaz_nodzieja Re: Palacze nad morzem 31.08.16, 13:34
              W wielu ogródkach właściciel pozwala na palenie papierosów, nawet popielniczkę przynosi. Skoro nie jest to zakazane to nikt nie powinien się czepiać.
              • quelquechose Re: Palacze nad morzem 31.08.16, 15:31
                Puszczanie bąków tez nie jest zakazane, a jakoś nie jest przyjemne i mile widziane wink
                • kaz_nodzieja Re: Palacze nad morzem 31.08.16, 15:46
                  Dla jelit i Twojego zdrowia jest dobroczynne.
          • beenthere Re: Palacze nad morzem 31.08.16, 11:31
            To nie jest choroba na cale zycie. Palilam przez 12 lat i to tak, ze przyjaciele i rodzina wlasciwie mnie nie mogli sobie wyobrazic bez papierosa. Wlasnie ostatnio wyliczylam, ze mija 3 rok bez fajki. Do tego papierosy mnie skrajnie obrzydzaja, wkurzam sie niemilosiernie jak ktos kolo mnie smrodzi i jestem totalnym przeciwnikiem palenia. A jestem osoba latwo podatna na uzywki, wiec to nie moj silny charakter wygral z fajkami, po prostu mialam dosc dusznosci i kaszlu no i szkoda bylo kasy. Pomogl mi desmoksan, nie wiem czy to jeszcze sprzedaja, ale szczerze polecam. Rzuc ten syf, bo to obrzydliwe!
            • niu13 Re: Palacze nad morzem 31.08.16, 12:19
              Próbowałam. Rzeczywiście pomaga bardzo na chęć palenia, a wręcz daje się zapomnieć o jaraniu na cały dzień, ale miałam po nim okropne skutki uboczne- straszne jazdy z bezsennością i koszmarami sennymi.
              • kaz_nodzieja Re: Palacze nad morzem 31.08.16, 13:32
                W których ścigał Cię olbrzymi dymiący papieros bez filtra?
                • niu13 Re: Palacze nad morzem 31.08.16, 14:16
                  o to,to big_grin
          • lokitty Re: Palacze nad morzem 31.08.16, 12:19
            Zgadzam się. Do knajpy, kawiarni z wystawionymi popielniczkami nie wchodzę.
            Ale nad brzegiem morza...
            Czystego powietrza szkoda sad.
          • eliszka25 Re: Palacze nad morzem 31.08.16, 14:14
            nie gniewaj sie, ale naprawde nie rozumiem dlaczego niby mam szanowac palacza, ktory mnie truje? najczesciej nawet nie pytajac mnie o zdanie. co jakis czas slysze wezwania do tolerancji dla palaczy, a co z tolerancja w druga strone? dlaczego palacz nie uszanuje tego, ze ja nie mam ochoty wdychac dymu?

            co do wyroku na cale zycie, to nie przesadzajmy. owszem, to jest nalog, ale od ciebie zalezy, czy uda ci sie go zwalczyc, czy nie. ludzie wychodza z roznych nalogow. w najblizszej rodzinie mam 5 osob, ktore rzucily palenie. niektore po kilkudziesieciu latach regularnego palenia. moj wlasny ojciec palil niemal 60 lat i rzucil palenie z dnia na dzien. postanowil, ze nie bedzie palil i od 20 lat nie zapalil ani jednego papierosa. jesli naprawde sie chce, to mozna.
            • morgen_stern Re: Palacze nad morzem 31.08.16, 15:14
              Matko, ile w takim razie lat ma twój ojciec? Chyba że zaczął kopcić już w kołysce smile
              • heca7 Re: Palacze nad morzem 31.08.16, 16:28
                Mój dziadek palił 70 lat. Takie bez filtra. I pod koniec się wściekał, że przestali takie sprzedawać tylko z filtrem i z filtrem wink Zmarł w wieku 84 lat na zapalenie płuc w szpitalu. Jeszcze dwa tygodnie wcześniej jeździł rowerem. Też bym chciała mieć takie zdrowie.
                • kaz_nodzieja Re: Palacze nad morzem 31.08.16, 17:16
                  Szczęśliwe długie życie, a patrząc na starców nierzadko młodszych od Twojego dziadka latami dogorywającymi bezwładnie w łóżkach szczęśliwa śmierć.
                • morgen_stern Re: Palacze nad morzem 31.08.16, 18:38
                  A ojciec mojej koleżanki palił całe życie i zmarł w mękach na raka płuc po pięćdziesiątce. No i?
                  • heca7 Re: Palacze nad morzem 31.08.16, 19:08
                    Nic, tylko podałam to jako ciekawostkę. Powinnam dodać, że już dwaj jego synowie umarli na raka płuc w wieku 67 i 65 lat a jego żona a moja babcia też nałogowa palaczka w wieku 60. Nie zamierzałam sugerować nic innego wink
                    Oboje razem potrafili wypalić...40 papierosów dziennie. Moja matka, która w ustach w życiu nie miała peta do dziś zmaga się z następstwami palenia rodziców. Ma płuca palacza bo w domu było czarno od dymu.
                    • morgen_stern Re: Palacze nad morzem 01.09.16, 07:42
                      O matko, straszne...
          • memphis90 Re: Palacze nad morzem 31.08.16, 16:54
            >Robienie uwag osobie starszej, której palenie należy traktować jak nieuleczalną chorobę, uważam >za nieeleganckie. Obie strony powinny się szanować.
            A osoba starsza "szanuje" inne osoby- dzieci, którym dmucha w twarz fundując raka, astmatykom, którzy przez wdychanie dymu mogą dostać duszności...? Po drugie - nawet rzekomo "nieuleczalna" choroba nie usprawiedliwia szkodzenia zdrowiu innych.
            • kaz_nodzieja Re: Palacze nad morzem 31.08.16, 17:13
              Nie przesadzajmy, Pani pewnie nie mieszka z dziećmi (dziś rzadko młodzi mieszkają z teściami), w restauracji jak widać pali w miejscach wyznaczonych dla palaczy. A biedne dzieci? Za naszych czasów praktycznie wszyscy palili, rodzice, nauczyciele i jakoś rak pokotem nie atakuje naszego rocznika. Wprost przeciwnie, nierzadko jesteśmy zdrowsi od młodszego pokolenia, wychuchanego w złotej klatce, gdzie mamusia od pierwszego pierdnięcia w test ciążowy poszła odpoczywać od pracy i nie wypiła ani pół kieliszka, o papierosach nie wspominając.
          • obrus_w_paski Re: Palacze nad morzem 01.09.16, 08:18
            Nie rozumiem dlaczego niby nie mozna zwrócić uwagi osobie starszej ktora zachowuje sie nieodpowiednio. Jesli twoja teściowa z rozmysłem smrodzi ludziom naokoło to żaden wiek jej nieusprawiedliwia. To nie sa bąki puszczane bo zwieracze nie wytrzymują tylko staranna akcja: kupic fajki, wyciągnąć z torebki- zapalić.

            Porównanie alkoholizmu to nałogu nikotynowego jest jakas pomyłka.
            Stałe przyjmowany alkohol upośledza zdolność myślenia, wiec danej osobie trudniej sie zdecydować na odstawienie alkoholu bo najcześciej nie zdaje sobie sprawy z problemu. Palacz, kory jęczy "oj oj nie moge przestać, nie ma dla mnie ratunku" w dobie łatwo dostępnych plastrów, gum, terapii psychologicznych ( masz terapie darmowa z NFZ), jest po prostu żałosny i leniwy.
            Palaczy oczywiscie nie znoszę.
            Palaczki starzeją sie strasznie, maja wiecej zmarszczek wokół ust niz inne kobiety w podobnym wieku. A
            • kaz_nodzieja Re: Palacze nad morzem 01.09.16, 09:38
              Osoba (wszystko jedno w jakim wieku, oprócz nieletnich) ma prawo palić w miejscu gdzie nie ma zakazu palenia. Skoro właściciel tej restauracji czy tam baru wskazał jej stolik z popielniczką i tam usiadł nikt nie miał prawa zwracać jej uwagi. To tak samo jakby do restauracji która "dopuszcza" obecność psów ktoś przyczepił się do pary z psem, mimo że obok miska wystawiona przez właściciela czyli wyraźny znak, że dany lokal dopuszcza obecność psów. Wiek Pani nie ma znaczenia, tu się zgadzam. Takie same prawo miała do palenia w tym miejscu jak 20-letnia Niunia. Mam nadzieję, że autorka powiedziała temu Panu kilka słów prawdy.
    • wapaha Re: Palacze nad morzem 31.08.16, 09:21
      Nie zauważam zjawiska. Wręcz przeciwnie - palacze wydają mi się wykazywać większą kulturą niż kiedyś. Na plaży mi nikt nie kopcił, na kąpielisku miejskim palacze grzecznie szli do wyznaczonych stref, w górach nie zauważałam palaczy poza wieczornym ogniskiem- wtedy palono swobodnie, w mieście - stoją grzecznie w wyznaczonych strefach ( z dala od przystanków)
      Jasne, że znajdzie sie jakiś patolog ( big_grin ) ale takowych jest mniej niż kiedyś
    • joxanna1 Re: Palacze nad morzem 31.08.16, 09:27
      A ja bardzo doceniam zmiany. Jeszcze 20 lat temu można było się udusić, teraz jest całkiem kulturalnie. Jedna rzecz jednak doprowadza mnie do rozpaczy - pety. W trawnikach, w piasku na plaży (ble). Czy to jest jakiś problem zgasić i wyrzucić do śmietnika?
    • saszanasza Re: Palacze nad morzem 31.08.16, 09:32
      Też to zauważyłamuncertain
      U mnie w mieście przyjął się jeszcze jeden zwyczaj, że w centralnym punkie "plaży" (dodam, że plaża miejska, parawanów brak), rozkładają jednorazowe grille i grillują. Wokół kocyki, biegające dzieciaki czy dzieci śpiące w wózkach, tudzież na tychże kocykach.
      • kaz_nodzieja Re: Palacze nad morzem 31.08.16, 09:36
        Grill przeszkadza. Ale myślisz, że biegające cudze dzieciaki czy te w wieku wózkowym (czyli na etapie porozumiewania się z otoczeniem przy użyciu maksymalnego darcia japy) nie przeszkadzają?
        • saszanasza Re: Palacze nad morzem 31.08.16, 22:04
          kaz_nodzieja napisał(a):

          > Grill przeszkadza. Ale myślisz, że biegające cudze dzieciaki czy te w wieku wóz
          > kowym (czyli na etapie porozumiewania się z otoczeniem przy użyciu maksymalnego
          > darcia japy) nie przeszkadzają?

          Wdychanie oparów z grilla jest zwyczajnie szkodliwe, zwłaszcza dla małych dzieci. Biegające dzieciaki szkody na zdrowiu nie powodują, jedynie wku.... Poza tym to miejsce publiczne służące odpoczynkowi i rozrywce, oczywistym jest więc, że dzieci również będą obecne. Grilla można urządzać sobie we własnym ogrodzie lub w wyznaczonych miejscach a nie pod nosem innych.
          • kaz_nodzieja Re: Palacze nad morzem 31.08.16, 22:23
            Wk... jak piszesz wpływa jak najbardziej na zdrowie, ludzie cały rok ciężko tyrają, często w hałasie i stresowej atmosferze i nawet na wakacjach nie mają spokoju. Stres jest też rakotwórczy.
    • fifiriffi Re: Palacze nad morzem 31.08.16, 10:11
      kochana... obserwacje z Chorwacji mam takie,że tamtejsi to dopiero masakra.
      \Wchodzą z fajkiem do morza i pstrykają w pi#du nim w morze.I wiele rzeczy juz widziałam pływających w morzu, ale pływający kał tylko tam. Także tego... nasi palacze to pikuś.
      • lokitty Re: Palacze nad morzem 31.08.16, 12:20
        W Chorwacji to ja w ogóle nie wchodziłam do morza wink.
        • wegatka Re: Palacze nad morzem 31.08.16, 12:55
          W Chorwacji byłam w takim miejscu, gdzie 75 % turystów, to Niemcy. Ci to dopiero palą bez skrępowania. Na malutkiej plaży, gdzie było mnóstwo ludzi z dziećmi, siedzących praktycznie jeden obok drugiego, wyciągali faje i dmuchali, gdzie popadnie, choć mogli odejść parę metrów dalej pod drzewa. Dziwiłam się, bo to ponoć taki kulturalny naród uncertain
          • lokitty Re: Palacze nad morzem 31.08.16, 13:07
            Na jednym z pobytów plażowych też widziałam kurzące śmierdziuchami Niemki. Akurat pogoda była, więc człowiek przy człowieku - starsze panie jarały na małe dzieciaki wokół siebie, toż to sumienia trzeba nie mieć po prostu... Ja się przeniosłam niemal od razu...
          • kaz_nodzieja Re: Palacze nad morzem 31.08.16, 13:31
            Niemcy nie u siebie i w krajach z luźnym podejściem robią takie same bydło jak każda inna nacja. Bo kwestią jest kara, prawdopodobieństwo poniesienia kary, a nie naród. Na Chorwacji raczej nikt turystów nie ściga słonymi mandatami, więc Niemiaszki palą. W krajach o niskich mandatach pozwalają też sobie na o wiele więcej niż u siebie w Niemcowie.
      • julita165 Re: Palacze nad morzem 31.08.16, 13:01
        Mam dokładnie takie same obserwacje. Tylko w Chorwacji, dokładnie to na Korculi, natknęłam się na plaży na kupę, a poza tym plaża to była jedna wielka popielniczka. Nawet dla mnie chociaż jestem palaczką to było za dużo.
        • niu13 Re: Palacze nad morzem 31.08.16, 14:18
          A napisz przy okazji proszę Cię, czy poza kupą na plaży to na Korculi warto wczasować? Bo ja byłam tylko na "Strarówce" i bardzo mi się podobało, ale ciekawa jestem jak wygląda po drugiej stronie.
          • julita165 Re: Palacze nad morzem 31.08.16, 16:11
            Mam mieszane uczucia. Oczywiście jest tam bardzo pięknie ale z drugiej strony rozczarowałam się właśnie tymi plażami, naprawdę były mocno zaniedbane. A byłam na kilku
          • heca7 Re: Palacze nad morzem 31.08.16, 16:34
            Byłam w tym roku. Przez dwa tygodnie ,w dwóch apartamentach koło Vela Luki i w Prizbie. Co chcesz wiedzieć?
            • kolpik124 Re: Palacze nad morzem 31.08.16, 19:22
              rzeczywiście mocno zaniedbane big_grin

              https://c1.staticflickr.com/8/7655/28696466984_806a3ac770.jpg
              • niu13 Re: Palacze nad morzem 31.08.16, 22:39
                obleśny kraj srających palaczy
                • grey_delphinum Re: Palacze nad morzem 01.09.16, 05:00
                  To ja od lat jeżdżę chyba do jakiejś innej Chorwacji...

                  Byłam w tym roku na Korculi, prawie codziennie odwiedzaliśmy plażę Samograd - czyściutko, palacze sporadyczni i b. dyskretni, w ogóle mało turystów, nikt sobie na głowie nie siedział, po prostu raj.
                  W poprzednich latach na Bracu, Rabie i Ciovo - podobnie. Czysto na plażach, palaczy jak na lekarstwo. Żadnych fekaliów.
                  Ale prawdą jest, że ja unikam popularnych, miejskich plaż i wybieram ustronne zatoczki.
              • fifiriffi Re: Palacze nad morzem 01.09.16, 13:27
                kolpik, plaża na zdj wygląda każda super... ale z bliska.. no cóż?
                I słyszałam właśnie,że takie kupy w morzu to nie rzadkość.
                Pety to masakra
                Mój mąż ostatecznie nie kazał mi włazić do wody, bo ja tylko wyłaziłam ze smieciami, albo wołałam jego,żeby odbierał i wrzucał do śmientika big_grin
                Co no nad polskim morzem mi sie zdarzało sporadycznie. Kupa i wyłowiona butelka z czymś, nie wiem czym...pełna .... to dla mnie wystarczająco,żeby zastanowic sie co w tej Chorwacji pięknego?
                • heca7 Re: Palacze nad morzem 01.09.16, 22:54
                  Gdzieś ty była?! Bo ja w tym roku byłam 5 raz w Chorwacji i ani razu nie spotkałam się z takim brudem w wodzie. Byłam w Igrane, na Hvarze 3 razy i teraz na Korculi. Widziałam wiele plaż, nie tylko dzikich ale i bardziej zatłoczonych, nie siedzieliśmy na jednej. Na żadnej nie było pływających śmieci.
                  Nie było też śmieci w Albanii, w Borsh ani na Thassos w Grecji.
            • niu13 Re: Palacze nad morzem 31.08.16, 22:41
              ja też😊na Peljesacu i będę mu wierna
              • heca7 Re: Palacze nad morzem 01.09.16, 07:00
                To już niedaleko na Korculę wink Tylko 20min promem a po wyspie jeździ się całkiem wygodnie i szybko. Łatwiej niż po Hvarze.
    • aya-breya Re: Palacze nad morzem 31.08.16, 10:45
      A dlaczego żyj i daj żyć innym nie działa w drugą stronę? Niepalący muszą iść na ugodę a palący to już nie, bo to nieuleczalna choroba?
      Tak, pijani i naćpani też mi przeszkadzają, zwłaszcza gdy jest ryzyko, że mogą zrobić krzywdę dziecku " coś mi odbilo" (sytuacja na basenie, podpity facet molestował dziewczynkę - artykuł z wczoraj), mogą napaść, okraść. Ale usprawiedliwiajmy nałogowców, wszak oni są bardzo chorzy.
      • fifiriffi Re: Palacze nad morzem 31.08.16, 10:57
        no akurat ja daję zyć innym smile
        nie paliłam publicznie.
        nikogo nie usprawiedliwiam.Ale tutaj można było często przeczytać ,że alkoholizm to choroba/nałóg , no wiec palenie to też nałóg.
      • miss_fahrenheit Re: Palacze nad morzem 31.08.16, 11:03
        Wszyscy powinni zważać na innych i brać pod uwagę nie tylko swoje własne dobro. Dlatego, jak rozumiem, teściowa Niu13 usiadła przy popielniczce, błędnie zakładając inteligencję innych ludzi. Jeśli ktoś zamierza palić to szczytem bezczelności i głupoty jest np. siadanie w przedziale dla niepalących. Podobnie - jeśli widzi się popielniczki i osoby z nich korzystające, szczytem głupoty i bezczelności z mojej strony byłoby założenie, że na mój widok nagle przestaną palić.
        • memphis90 Re: Palacze nad morzem 31.08.16, 16:59
          A gdzie, przepraszam, miała usiąść? Na krawężniku poza restauracją? Niestety przepis nie jest doprecyzowany i intepretuje się go na korzyść palaczy- chociaż IMO skoro ogródek gastronomiczny jest zgodnie z literą prawa "wyodrębnioną częścią lokalu" (dzięki czemu legalne jest spożywanie tam alkoholu), to obowiązuje tam prawny "zakaz palenia w lokalu".
      • niu13 Re: Palacze nad morzem 31.08.16, 11:22
        No ale właśnie działa ta zasada coraz lepiej i w tym kierunku rozwinął się ten wątek.I nikt tu nie usprawiedliwia nałogowców, bo robią rzeczy straszne ale też nie popadajmy w ekstremizmy. Jeszcze o sytuacji z teściową: siedziałyśmy przy najbardziej oddalonym od ludzi stoliku, w pustym nadmorskim punkcie sprzedaży kawy i lodów. Facet podszedł tylko coś kupić, nie, że siedzi obok i je posiłek, a ona dmucha mu w nos. W takiej sytuacji robienie uwag osobie mocno starszej uważam za przesadę i brak ogłady.Inna sprawa, że mógł to zrobić delikatniej, jeżeli już koniecznie musiał.
        • memphis90 Re: Palacze nad morzem 31.08.16, 17:04
          No widzisz, a do nas w restauracji "dosiadła się" palaczka, opierając się dosłownie d..pą o nasz stolik, dmuchając dymem dzieciom prosto w twarze i prósząc popiołem z peta w nasze talerze. Nie mogła się odsunąć, bo padał deszcz i musiałaby moknąć. Nie mogła też stanąć pod inną markizą, bo nie. Dmuchać w inną stronę nie mogła, bo przecież jej wolno. Popielniczek nie było... My byliśmy jedynymi klientami na zewnątrz, bo pogoda się zepsuła, padało i było zimno - ale miejsca wewnątrz się skończyły i został nam tylko ten stolik na dworze.
          • kaz_nodzieja Re: Palacze nad morzem 31.08.16, 17:09
            A nad naszym stolikiem pewien młody tatuś dosłownie odbekał niemowlaka. Niestety potem niemowlęciu musiało się nudzić bo darło japę obrzydzając wszystkim wokół życie, tak że nie można było w spokoju porozmawiać, a to była restauracja, nie żłobek. Nie lubię palaczy, ale jeszcze bardziej uciążliwi są w takich miejscach niemowlęta i małe dzieci. Tak, że kto nigdy nikomu nic nie zakłócał w miejscu takim ja restauracja czy bar (pub) niech pierwszy rzuci kamieniem w palacza.
    • iwoniaw Rozumiem, współczuję, popieram Twój punkt widzenia 31.08.16, 11:11
      Mam dokładnie takie same odczucia - nie tylko nad morzem, ale wszędzie, gdzie człowiek wychodzi "na powietrze", zawsze znajdzie się śmierdziel bez krzty kultury, który musi smrodzić i truć innych ludzi. uncertain
    • volta2 Re: Palacze nad morzem 31.08.16, 12:02
      nie wiem gdzie byłaś, ale ja wróciłam w niedzielę i na palacza natknęłam się raz, zresztą nie na samego palacza tylko na popielniczkę pełną petów na stole, gdzie miałam jeść śniadanie.

      może jak tak ci palacze przeszkadzają to trzeba zacząć omijać zatłoczone plaże, domy wczasowe i inne skupiska ludzi.
      my przez tydzień mieliśmy plażę niemal jak prywantą, po 100 metrów w prawo i lewo nikogo, w drodze przez las mijaliśmy po 2-3 osoby i nikt nie palił. raz burak wjechał autem, to mu je szybko ekoterroryści zgrilowali i po kryzku, pewnie kolejnz raz wybierze cywilizacje i normalne parkingi.
    • fydee Re: Palacze nad morzem 31.08.16, 12:12
      Dlatego nie jeżdżę do tych wszystkich jarmarcznych miejscowości z papierosami w tle. W tym roku zaliczyliśmy Smołdzino, plaża nasza, zero petów i chińskiego badziewia. Polecam smile
    • drinkit Re: Palacze nad morzem 31.08.16, 12:16
      Ojezu, ale z Ciebie histeryczka
      • lokitty Re: Palacze nad morzem 31.08.16, 12:21
        No widzisz, i już mogłaś się wewnętrznie dowartościować big_grin.
        • drinkit Re: Palacze nad morzem 31.08.16, 16:10
          O czym Ty mowisz?
          Dla mnie taka reakcja jest histeryczna, jakos nie widze tych zastepow palaczy atakujacych wyziewami i zabierajacych tlen wszystkim dookola. Naprawde wiele sie zmienilo w przestrzeni publicznej
          Jestem niepalaca, zeby nie bylo.
    • cauliflowerpl Re: Palacze nad morzem 31.08.16, 12:20
      Ja nienawidze palaczy o swicie.
      Chlodne, pachnace powietrze, nic tylko isc i oddychc gleboko i nagle - rzyg. Palacz.
    • kosheen4 Re: Palacze nad morzem 31.08.16, 13:41
      autorko wątku i cała reszto osób którym przeszkadza: nerwicę się leczy, naprawdę.
      ja rozumiem że jak jest pomieszczenie zamknięte to idzie oszaleć z dymem, ale na wolnym powietrzu? srsly?
      to mówię ja, były palacz który aktualnie czuje wszystkie faje wokół, w histerię na ulicy jednakowoż nie wpadając.
      • morgen_stern Re: Palacze nad morzem 31.08.16, 15:18
        Tak, naprawdę. Codziennie, wychodząc z pociągu podmiejskiego i idąc na stację trafiam na kogoś idącego przede mną z petem - CODZIENNIE. I to są młodzi ludzie, nie podstarzali robotnicy z poprzedniego systemu przyspawani do klubowego. I codziennie muszę wdychać smród, iść na wdechu, albo przyspieszać kroku i ich wymijać. Może poruszasz się głównie samochodem i stąd masz inne obserwacje? Ktoś, kto korzysta regularnie z komunikacji ergo - przemieszcza się często po chodnikach w grupie ludzi natyka się na palaczy nagminnie.
        • niu13 Re: Palacze nad morzem 31.08.16, 15:44
          ale czy coś z tego wynika? Uważasz, że palenie powinno być powszechnie zakazane? Przeprowadź się do Finlandii, tam palenie do 2020 ma być zakazane zupełnie. Dopiero im wzrośnie wysoki już wskaźnik samobójstw wink
          • niu13 Re: Palacze nad morzem 31.08.16, 15:47
            Pomijając fakt, że mają jeden z wyższych wskaźników alkoholizmu na łebka. Swoją drogą, jakie to ciekawe, że powszechne picie w miejscach publicznych nie wywołuje takiej burzy. Bo nie wiąże się z żadnym smrodem. Fantastyczna hipokryzja, naprawdę.
            • morgen_stern Re: Palacze nad morzem 31.08.16, 16:04
              Brak słów na twoją arogancję, naprawdę.
            • wegatka Re: Palacze nad morzem 31.08.16, 16:11
              niu13 napisał(a):


              > Swoją drogą, jakie to ciekawe, że powszechne picie w miejscach publicznych nie
              > wywołuje takiej burzy. Bo nie wiąże się z żadnym smrodem. Fantastyczna hipokryzja,
              > naprawdę.

              Ale jaka hipokryzja? Pijak pijąc szkodzi tylko sobie, a nie wszystkim innym, którzy przechodzą, czy siedzą koło niego, a palacza szkodliwe i śmierdzące wyziewy zmuszeni są wdychać wszyscy z jego otoczenia.
              • wegatka Re: Palacze nad morzem 31.08.16, 16:13
                I tak, wiem, zaraz dojdzie jeszcze argument, że osoba będąca pod wpływem może wpaść w szał i wymordować pół miasta smile
              • niu13 Re: Palacze nad morzem 31.08.16, 16:35
                jak rozumiem zjawisko DDA nie istnieje?
                • memphis90 Re: Palacze nad morzem 31.08.16, 17:06
                  Nie nabędę syndromu DDA siedząc w knajpie obok osoby pijącej piwo.
            • aniorek Re: Palacze nad morzem 31.08.16, 17:43
              Pod wzgledem samobojstw Finlandia jest na 33 miejscu (Polska na 24). Jesli chodzi o spozycie alkoholu to jest na miejscu 16, znowu za Polska (i Czechami tez). Juz mnie troche wkurza to powielanie stereotypow o moim kraju zamieszkania.
              • niu13 Re: Palacze nad morzem 01.09.16, 09:43
                Przepraszam za powielanie stereotypów. Zazdroszczę miejsca zamieszkania, serio
          • miss_fahrenheit Re: Palacze nad morzem 31.08.16, 15:50
            Nie jestem za zakazem palenia, ale wszystko można robić kulturalnie, albo nie. Palący - idąc po ulicy z papierosem nie jest kulturalny i przeszkadza innym.
          • biala_ladecka Re: Palacze nad morzem 31.08.16, 16:21
            Kilka godzin temu łkałaś, że jesteś głęboko uzależniona wbrew swojej woli i jak bardzo chcesz przestać palić. Widzę, że samopoczucie się poprawiło.
            • niu13 Re: Palacze nad morzem 01.09.16, 09:46
              Jeśli to do mnie było to wskaż mi proszę związek logiczny między tym że wkurza mnie mój nałóg a tym że irytują mnie histerycznie przesadzone reakcje na palących w przestrzeni publicznej?
        • kaz_nodzieja Re: Palacze nad morzem 31.08.16, 15:45
          U mnie w Krakowie zdarza się, że młodzi też palą, ale pali coraz mniej osób i z moich obserwacji wynika, że są to starsze osoby, po 40 roku życia, z młodych bardzo rzadko, choć też się zdarza.
        • kosheen4 Re: Palacze nad morzem 31.08.16, 17:58
          nie, nie poruszam się głównie samochodem, poruszam się głównie piechotą. ludzie kopcą jak samobieżne kominy, to prawda, ale o mdłości przyprawia mnie raczej wyziew z rury wydechowej autobusu/fala zapachu z metra a nie palacze papierosów.
        • asia-loi Re: Palacze nad morzem 31.08.16, 19:30
          morgen_stern napisała:

          ...I codziennie muszę wdychać smród, iść na wdechu, albo przyspieszać kroku i ich wymijać...
          > kto korzysta regularnie z komunikacji ergo - przemieszcza się często po chodnikach w grupie ludzi natyka się na palaczy nagminnie.>


          Też znam doskonale to zjawisko, i jestem w tym temacie tego samego zdania co Ty.
      • rysiowa85 Re: Palacze nad morzem 31.08.16, 15:46
        jeśli sąsiad na balkonie obok pali, smród mam w mieszkaniu. I co? i muszę mieć okna pozamykane z jednej strony, nawet w lecie. Moją "nerwice", jak to nazywasz, można by było łatwo wyleczyć, gdyby palacz nie kurzył na swoim balkonie (wolnym powietrzu, jak to nazwałaś)
        • niu13 Re: Palacze nad morzem 31.08.16, 15:51
          Balkon to co innego. To smród, który wchodzi do mieszkania i zasługuje na potępienie. Ale palenie na ulicy? Rozpętał się lament, że trzeba przejść obok palacza na wdechu. OMG
          • miss_fahrenheit Re: Palacze nad morzem 31.08.16, 16:01
            To ja bym była raczej za paleniem na własnym balkonie. Szkoda, że balkony czasem są tak głupio usytuowane, że wszelkie zapachy przedostają się do cudzych mieszkań. Wtedy trzeba znaleźć jakiś rozsądny kompromis.
            • rysiowa85 Re: Palacze nad morzem 31.08.16, 16:27
              emama doradza zmiane mieszkania smile
              bo z osobami w pewnym wieku to raczej kompromisu nie osiagniesz. beda palic na balkonie bo : moga/ nic sie takiego nie dzieje/ to sobie pani wywietrzy itp
          • morgen_stern Re: Palacze nad morzem 31.08.16, 16:05
            Ale ja go nie mijam, on idzie przede mną. Co prowadzi do kuriozalnych sytuacji, że żeby nie wdychać jego wydychanego dymu muszę albo podbiec i go wyprzedzić, albo zwolnić, zatrzymać się, żeby wyjść z zasięgu jego wyziewów, nawet gdy sama się śpieszę. Kompletnie nie wiesz o czym mówisz.
          • lokitty Re: Palacze nad morzem 31.08.16, 16:08
            Smród ciągnie się wokół palacza na parę metrów co najmniej. Jak ktoś sam pali, w życiu tego nie poczuje, że mu inna osoba właśnie dymi, bo ma zabite komórki węchowe. Człowiekowi bez obrzydliwych nałogów za to rzygać się chce, serio.
            • kaz_nodzieja Re: Palacze nad morzem 31.08.16, 18:41
              Kwestia indywidualna. Ja mam częściowo zabity węch, dym papierosowy mi nie przeszkadza, zwłaszcza na na wolnym powietrzu, a mam znajomego który palił wiele lat, obecnie od 5 lat nie pali i ten ma węch wręcz przenikliwy. Wszystko wyczuje.
          • truscaveczka Re: Palacze nad morzem 31.08.16, 16:15
            Ja już pisałam w innym wątku, że mam dziecko z astmą, któremu dym z papierosów szkodzi. I zdarza się, że osoba paląca na przystanku na przykład, bluzga mi zamiast wyjść z papierosem poza przystanek, kiedy proszę o to. Tak że ten, nie mam dobrych doświadczeń.
            O, i jeszcze - ludzie noszą papierosy w wyprostowanej, opuszczonej ręce - kiedyś tylko szarpnięcie mojej starszej, która miała wtedy 5 lat, uratowało ją od poparzenia kiepem. Tak, też na przystanku autobusowym, ja to jakiegoś pecha mam.
            Mój sąsiad zza ściany, poproszony, by puknął w ścianę, jak idzie palić, to ja sobie okno zamknę, olał mnie kompletnie, niestety, więc nawet o 23 miewam podsmrodzony pokój, w którym śpię.
            • konsta-is-me Re: Palacze nad morzem 31.08.16, 18:55
              truscaveczka napisała:

              > Ja już pisałam w innym wątku, że mam dziecko z astmą, któremu dym z papierosów
              > szkodzi. I zdarza się, że osoba paląca na przystanku na przykład, bluzga mi zam
              > iast wyjść z papierosem poza przystanek, kiedy proszę o to.

              A masz doswiadczenie, ze zdarza sie ze osoba odsuwa sie z tym papierosem, jesli poprosisz uprzejmie ?
              • kaz_nodzieja Re: Palacze nad morzem 31.08.16, 19:13
                Na przystankach jest zakaz palenia więc nie musi być uprzejma. Uprzejmym należy być gdy coś nam się nie należy, a chcemy tego.
                • konsta-is-me Re: Palacze nad morzem 31.08.16, 19:18
                  I ludzie z reguly nie pala na przystankach.
                  Odchodza gdzies dalej.
                  Uprzejmosc zawsze sie przyda, grzeczny to to nie to samo co "blaganie na kleczkach", a jesli ktos jest bez potrzeby agresywny, to i niech sie nie dziwi ze relacja jest taka sama.
                  • asmarabis Re: Palacze nad morzem 31.08.16, 19:22
                    nie to samo co "blaganie na kleczk
                    > ach", a jesli ktos jest bez potrzeby agresywny

                    BEZ POTRZEBY agresywny?????
                    ktos kto broni swojego zdrowia i zycia jest AGRESYWNY????
                    • konsta-is-me Re: Palacze nad morzem 31.08.16, 20:12
                      Tak jak ty w powyzszym poscie wlasnie big_grin
                      Wrzask, histeria I jazgot.
                      • asmarabis Re: Palacze nad morzem 31.08.16, 20:20
                        trudno nie histeryzowac zyjac w swiecie gdzie palacze nie sa karani za swoj nalog
                  • kaz_nodzieja Re: Palacze nad morzem 31.08.16, 19:40
                    Z moich doświadczeń wynika, że jak ktoś jest chamski to na najgrzeczniejszą prośbę odpowie niemiło lub się do niej po prostu nie dostosuje, a jak ktoś do niego walnie chamsko jest szansa (choć też nie zawsze), że dotrze bo będzie go uważał za równego sobie.
                • asia-loi Re: Palacze nad morzem 31.08.16, 19:41
                  kaz_nodzieja napisał(a):

                  > Na przystankach jest zakaz palenia więc nie musi być uprzejma. Uprzejmym należy być gdy coś nam się nie należy, a chcemy tego.


                  W moim "świętym" mieście (Częstochowa) nie ma żadnych napisów na przystankach, że palić nie wolno.
                  • kaz_nodzieja Re: Palacze nad morzem 31.08.16, 20:09
                    W Krakowie napisów chyba też nie ma (nie zwracam uwagi), ale palić nie wolno, tak mówi ustawa.
                    • kaz_nodzieja Re: Palacze nad morzem 01.09.16, 15:53
                      Nie ma napisów, jest przekreślony papieros.
                • niu13 Re: Palacze nad morzem 01.09.16, 09:50
                  jasne wtedy kiedy idziemy po swoje możemy być chamami. I tak to właśnie jest ostatnio: ja ja ja moje moje moje a reszta niech spada na drzewo. A uprzejmym należy być zawsze. No ale mnie wychowano w PRL
              • asmarabis Re: Palacze nad morzem 31.08.16, 19:16

                > A masz doswiadczenie, ze zdarza sie ze osoba odsuwa sie z tym papierosem, jesli
                > poprosisz uprzejmie ?


                Ale czemu to my mamy PROSIC????? Czy ta osoba nie wie ze SMIERDZI????

                Ja tam sie nie cackam z chamidlami- glosno kaszle jak zieje takie stworzenie dymem kolo mnie ( dusze sie tak czy tak ale kaszle teatralnie), jak mi dmuchnie prosto w twarz to leca teksty o smrodzie i raku, jak wchodzimy do ogrodka przy restauracji na przyklad to jak wybieram miejsce to komentuje ze ' tu siedzi palacz wiec my przeciez nie mozemy jesc przy stoliku obok ' ( bo tak trudno palaczom przeciez zrozumiec ze ludzie bez nalogu tez czasem chca zjesc na zewnatrz restauracji w ogrodku bez koniecznosci nalozenia maski gazowej) itp itd, skoro oni zatruwaja nam zycie to nie ma co poblazac.....

                NIENAWIDZE PO PROSTU -nie ma nic bardziej obrzydliwego, dzieki za ten watek!
                • konsta-is-me Re: Palacze nad morzem 31.08.16, 19:24
                  A mnie SMIERDZA wszystkie perfumy, naprawde, nawet czuje proszek do prania w ktorym ktos upral ciuchy.
                  I co?
                  Mam wrzeszczec na kogos, kto siedzie 5m dalej, bo smierdzi?
                  Dopoki nie pryska na mnie perfumami, nic nie moge zrobic, trudno-czasem ktos bedzie ci smierdzial.
                  • asmarabis Re: Palacze nad morzem 31.08.16, 19:31
                    konsta-is-me napisała:

                    > A mnie SMIERDZA wszystkie perfumy, naprawde, nawet czuje proszek do prania w kt
                    > orym ktos upral ciuchy.

                    mieszkasz w przytulku dla bezdomnych ze tak ci przeszkadza czystosc?
                    • konsta-is-me Re: Palacze nad morzem 31.08.16, 20:14
                      Wylewanie na siebie butli perfum nie swiadczy o czystosci .
          • asia-loi Re: Palacze nad morzem 31.08.16, 19:37
            niu13 napisał(a):

            ... Ale palenie na ulicy? Rozpętał się lament, że trzeba przejść obok palacza na wdechu. OMG


            To nie jest żaden głupi lament. Niestety, tak jest, że bardzo często niepalący musi przechodzić na wdechu obok palacza, czy go wyprzedzać. Nie cierpię, jak ktoś idzie przed mną i mi smród z jego papierocha leci prosto w twarz i jeszcze nie cierpię, jak ludzie plują na chodnikach.
    • dorota_pruszynska Re: Palacze nad morzem 31.08.16, 16:09
      dlatego uważam,że straż miejska powinna się zająć palaczami i karać wysokimi mandatami za obrzydliwy smród, jak wytwrzają. Powinno się też wydzielać strefy śmierdziela dla palaczy, by nie truli innych, zwłaszcza dzieci.
      • konsta-is-me Re: Palacze nad morzem 31.08.16, 18:50
        W takim razie powinno sie karac, najlepiej na pregierzu na rynku, smrodzicielki uzywajace obrzydliwych perfum.
        Najlepiej skazywac na dozywocie.

        Coz za histeryczny ton prezentujesz od jakiegos czasu tu na forum.
        Chyba ze nowy Nick a stala bywalczyni.
        • wegatka Re: Palacze nad morzem 31.08.16, 18:53
          A czy zapach perfum może powodować u kogoś raka?
          • asia-loi Re: Palacze nad morzem 31.08.16, 19:25
            wegatka napisała:

            > A czy zapach perfum może powodować u kogoś raka?>


            Zapach perfum, wywołuje atak migreny u migrenowców. Tak mnie dopadła kilka razy migrena, przez czyjeś zapachy. Nie ma znaczenia czy pachnie ładnie czy brzydko, chodzi o to, że pachnie. Ale chodzi też o wszystko co pachnie: kwiaty, chemia, kosmetyki itd.
    • paloma_blauwinder Re: Palacze nad morzem 31.08.16, 16:31
      Tak, też obserwuję pogorszenie w tym zakresie. Kiedyś smrodzili głównie we własnych mieszkaniach - wolnoć Tomku, nie mam z tym problemu, nie muszę takich ludzi odwiedzać. Teraz nikt się nie krępuje jarać na chodniku, przystanku tramwajowym, plaży, klatce schodowej, balkonie itd.
      Wyraźna poprawa jest za to w pociągach - po prostu nigdzie nie wolno i faktycznie nikt nie pali.
    • memphis90 Re: Palacze nad morzem 31.08.16, 17:10
      Od dwóch lat bywam na mniej ludnych lub bardziej obszernych plażach nadmorskich i jest ok. Palaczy nie ma albo są odpowiednio daleko. Większy problem mam nad wąskimi, zatłoczonymi plażami nad jeziorem. Żadna przyjemność być oczadzonym z każdej strony i rozkładać koc na starych petach. Natomiast odkąd mieszkam na wsi, to problem palaczy ulicznych przestał dla mnie istnieć smile
    • asia-loi Re: Palacze nad morzem 31.08.16, 18:35
      lokitty napisał(a):

      > Czekam na prawo, które będzie zakazywało palenia na świeżym powietrzu, o tongue_out.



      Ja też czekam na takie prawo, tylko żeby obowiązywało w każdym mieście, a nie tylko nad morzem. I jeszcze żeby ci co jedzą czosnek, po zjedzeniu siedzieli w domu, a nie wsiadali do komunikacji miejskiej.
      • kaz_nodzieja Re: Palacze nad morzem 31.08.16, 18:39
        Ci jedzący czosnek przynajmniej niczym Cię nie zarażą bo czosnek wspaniale wzmacnia odporność i rzadko się choruje.
        • asia-loi Re: Palacze nad morzem 31.08.16, 19:21
          kaz_nodzieja napisał(a):

          > Ci jedzący czosnek przynajmniej niczym Cię nie zarażą bo czosnek wspaniale wzmacnia odporność i rzadko się choruje.


          Ale śmierdzą.
          • kaz_nodzieja Re: Palacze nad morzem 31.08.16, 19:38
            To też zjedz, a nie będą Ci śmierdzieć, dodatkowo wzmocnisz odporność, obniżysz ciśnie, będziesz ogólnie zdrowsza.
            • asia-loi Re: Palacze nad morzem 31.08.16, 19:44
              kaz_nodzieja napisał(a):

              > To też zjedz, a nie będą Ci śmierdzieć, dodatkowo wzmocnisz odporność, obniżysz ciśnie, będziesz ogólnie zdrowsza.


              Nie cierpię zapachu czosnku od ludzi. Samej mi się zdarza zjeść czasami w celach leczniczych, ale ja wtedy nie wychodzę z domu. A z moich obserwacji wynika, że najwięcej czosnku jedzą hipochondrycy. Jedzą czosnek, a i tak latają od lekarza do lekarza.
              • julita165 Re: Palacze nad morzem 01.09.16, 10:58
                Miałam kolegę w pracy, który twierdził, że codziennie zjada główkę czosnku, ot tak, dla zdrowia. Bardzo się zdziwiłam bo nigdy od niego nic nie czułam ale on powiedział, że na zapach czosnku jest patent - trzeba zjeść łyżkę cukru i podobno wtedy nie smierdzi. Albo on coś ściemniał z tym czosnkiem albo to naprawdę działa !
                • kaz_nodzieja Re: Palacze nad morzem 01.09.16, 15:49
                  Kłamał. Problem z czosnkiem jest głównie w tym, że czuć go i jest wydalany także przez pory w skórze.
      • lokitty Re: Palacze nad morzem 31.08.16, 19:54
        I cebulę, pamiętajmy o cebuli wink.
    • bywalec.hoteli Re: Palacze nad morzem 31.08.16, 18:37
      Palacze w miejscach publicznych to swinie i trzeba ich tepic!
    • aya-breya Re: Palacze nad morzem 31.08.16, 21:39
      Dopiszę sytuację z dzisiejszego popołudnia. Pojechałam z dziećmi do kliniki na badania. Czekałam przed gabinetem lekarza, na parterze, korytarz z zakrętem, od wejścia do tego gabinetu około 25 metrów. Przed wejściem palący pacjent. Od smrodu papierosa zwymiotowała kobieta, ja ledwo wytrzymałam, moje dzieci tak samo jak inne osoby łącznie z recepcjonistką musiały wdychać smród papierocha, ale palacz przecież wyszedł na zewnątrz więc "o co chodzi"? "Jak ktoś śmie zwracać mu uwagę"??
      • konsta-is-me Re: Palacze nad morzem 01.09.16, 00:34
        Serio zwymiotowala od zapachu papierosa??
        W ciazy byla?
        Ja doskonale rozumiem ze papierosy smierdza, nawet jak palilam, to nie lubilam zapachu, ale zeby wymiotowac
        to juz co najmniej ogromna nadwrazliwosc wechowa do leczenia.
        "Ledwo wytrzymalam" - czyli co ?
        Ledwo nie umarlas?
        Albo wymyslasz.
        • aya-breya Re: Palacze nad morzem 01.09.16, 01:13
          Zapachu powiadasz...
          Tak, serio zwymiotowała.
          Nie, nie była w ciąży.
          I ja doskonale ją rozumiem bo i mnie zrobiło się niedobrze od tego syfu.
          Smród okropny, cały dym leciał prosto do środka. Rejestratorka wyszła zwrócić palącemu, który nie tylko był zdziwiony, że komuś to przeszkadza i wręcz oburzony, że jak to, przecież on wyszedł na zewnątrz.
          Nie musisz wierzyć. I nie dorabiaj teorii o nadwrażliwości. Nie było Cię tam.
          • miss_fahrenheit Re: Palacze nad morzem 01.09.16, 01:24
            Ta kobieta musiała w takim razie mieć poważne problemy ze zdrowiem (podejrzewam, że każdy intensywny zapach mógłby ją przyprawić o wymioty). Współczuję. W dodatku palacz musiał wypalać jednego papierosa za drugim ("smród okropny, cały dym leciał..." przez 25 metrów; jeden papieros nie jest w stanie tak zepsuć powietrza). To rzeczywiście nieciekawa sytuacja. Palacz powinien w takim razie odejść na większą odległość.
            • aya-breya Re: Palacze nad morzem 01.09.16, 08:01
              Nie, nie musiała mieć poważnych problemów ze zdrowiem. A palacz nie musiał wypalać jednego za drugim.
              Palacz nie odszedł dalej, oburzony twierdził, że wszystko ok bo PALI NA ZEWNĄTRZ. Awantury jaka się wywiązała nie będę opisywała bo widzę, że to nie ma sensu.
            • kaz_nodzieja Re: Palacze nad morzem 01.09.16, 09:33
              Zdrowa nie była skoro przyszła do przychodni
              • aya-breya Re: Palacze nad morzem 01.09.16, 12:49
                Niektórzy ludzie mają obowiązek wykonania badań profilaktycznych do pracy. Zgadnij, gdzie robi się takie badania i kto podpisuje brak przeciwwskazań do podjęcia pracy na danym stanowisku? Nie, to nie cukiernia. To przychodnia.
                • kaz_nodzieja Re: Palacze nad morzem 01.09.16, 15:51
                  Zdrowa nie była skoro zwymiotowała przy jednym palaczu i to palącym na tzw. świeżym powietrzu. Ja sama nie palę, ale za czasów mojej młodości można było palić w lokalach. Po całonocnej dyskotece w małym, ciasnym pomieszczeniu wszędzie był dym papierosowy i jako ani ja ani towarzystwo nie wymiotowało od dymu.
                  • kaz_nodzieja Re: Palacze nad morzem 01.09.16, 15:52
                    Choć oczywiście przyjemne to nie było i odzież od razu szła do prania bo przedymiona na 10 stronę.
                  • aya-breya Re: Palacze nad morzem 01.09.16, 21:29
                    Nie znasz tej kobiety więc nic rzetelnego nie możesz powiedzieć o jej stanie zdrowia A siebie jako przykład osoby zdrowej nie stawiaj, bardzo Cię proszę, bo zdrowa osoba wie jakiej jest płci, w przeciwieństwie do Ciebie.
                    • kaz_nodzieja Re: Palacze nad morzem 01.09.16, 21:35
                      Tak samo jak i Ty, prawda?
                      • aya-breya Re: Palacze nad morzem 01.09.16, 21:59
                        Nie.
          • konsta-is-me Re: Palacze nad morzem 01.09.16, 02:16
            Od zapachu, a czego??
            Przeciez nie palila tego papierosa.
            A nadwrazliwosc wechowa jest serio b uciazliwa, bez wzgledu czy chodzi o papierosy czy cokolwiek innego.

            A jesli tobie od razu robi sie niedobrze, to niedobrze wink
            Ale dobrze ze nie zemdlalas chociaz i jakos doszlas do tego gabinetu.

            I rzeczywiscie musial ten palacz miec armate, nie fajke zeby bylo czuc na 25 m.
            Moze cug byl.
            • aya-breya Re: Palacze nad morzem 01.09.16, 07:58
              Jeśli dla Ciebie to jest zapach to o czym my w ogole rozmawiamy.
              Pod gabinetem usiadłam ZANIM palacz poszedł smrodzić i truć innych.
              Byłaś tam, widziałaś i czułaś? Nie sądzę. Zatem nie wymyślaj swojej interpretacji.
              • niu13 Re: Palacze nad morzem 01.09.16, 13:11
                a ja wymiotuję już od egzaltacji jaką naładował się ten wątek. Mam wrażenie że moda na zdrowe życie uszkadza ludziom głowy. Może to nieodkryty skutek odstawienia glutenu
                • aya-breya Re: Palacze nad morzem 01.09.16, 21:34
                  Egzaltacją to są naładowani palacze, którzy zachowują się chamsko i egoistycznie trując wszystkich wokół, usprawiedliwiając się "chorobą".
                  • biala_ladecka Re: Palacze nad morzem 01.09.16, 21:41
                    "nieuleczalną" wg niektórych
                • konsta-is-me Re: Palacze nad morzem 01.09.16, 21:49
                  niu13 napisał(a):

                  > a ja wymiotuję już od egzaltacji jaką naładował się ten wątek. Mam wrażenie że
                  > moda na zdrowe życie uszkadza ludziom głowy. Może to nieodkryty skutek odstawie
                  > nia glutenu

                  10/10

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka