hermenegilda_zenia Re: dziecko dzwoni z lamentem 02.09.16, 20:21 Niuniuś licealista to co najmniej 15-latek, nespa? I taki wrażliwiec, że przechodzi załamanie nerwowe z powodu spóźnienia i braku znanych osób w klasie? Może wyjaśnij mu, że w życiu będzie musiał stawić czoło zdecydowanie większym stresom, więc niech lamenty zostawi jednak na bardziej stosowne po temu okazje. Straszne peepy z tych dzisiejszych dzieciaków. Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: dziecko dzwoni z lamentem 02.09.16, 22:12 Ktoś pisal o zalamaniu nerwowym? Odpowiedz Link Zgłoś
gama2003 Re: dziecko dzwoni z lamentem 02.09.16, 22:58 No laski już wiedzą. A młodzian za kilka godzin cudownie uleczon. Czekajmy chwilę, zaraz się dowiemy na co chory, że taki chwiejny..... Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: dziecko dzwoni z lamentem 02.09.16, 23:07 No ręce opadają po prostu Odpowiedz Link Zgłoś
inguszetia_2006 Re: dziecko dzwoni z lamentem 02.09.16, 21:50 Witam Kurczę, no, wylewny ci się trafił syn. Z mojej córki trzeba podstępem wyciągać wszystko. Taka skryta i tajemnicza. Czasami jak ma nastrój "otwartych drzwi" to słucham na zapas A taka lojalna, że nie powie, kto pali papierosy i dlaczego elektryczne. Pzdr. Ing Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: dziecko dzwoni z lamentem 02.09.16, 22:14 Moja kiedyś (I LO) wrociła do domu oburzona jak rzadko. -Jak pani M. mogla naskarżyc wychowawczyni, ze Basia wychodzila na przerwę przez okno??!!! Przeciez powinna wiedzieć, że Basia MUSI zapalić!!! Odpowiedz Link Zgłoś
inguszetia_2006 Re: dziecko dzwoni z lamentem 02.09.16, 22:30 Witam Ha, ha... Ja wyskakiwałam oknem, bo mnie chłopak były nękał. Okno i potem dach i potem ulica. I złapała mnie na skakaniu fizyczka. I mówi - co ty robisz, wracaj, to niebezpieczne. A ja na to, że mnie nęka taki jeden i nie wyjdę drzwiami na ulicę, bo mnie dopadnie. Nie doniosła na mnie, a mogła. To się pamięta Pzdr. Ing Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: dziecko dzwoni z lamentem 02.09.16, 22:34 Wlasnie. A z wysoka skakalas? Odpowiedz Link Zgłoś
inguszetia_2006 Re: dziecko dzwoni z lamentem 02.09.16, 22:55 Witam Nanga, z wysokiego parteru/ czegoś pomiędzy parterem a 1 piętrem skakałam. Na daszek najpierw. 100% bezpieczeństwa. Ale nie uciekłam i tak, bo mnie dopadł. Gdyby człowiek wiedział, że się przewróci, to by nie chodził;-P Pzdr. Ing Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: dziecko dzwoni z lamentem 02.09.16, 23:03 Tez skakalam z takiego daszku, ale bylam troche mlodsza, gdzieś końcowka podstawowki, dla uciechy. Troche sie balam skoczyć, i kiedy sie wahalam, zobaczylam, że rodzice wjeżdżaja na podworko, wystraszylam się, wdrapać sie przez okno z powrotem nie mogłam, bo było za wysoko, więc skoczylam, kiedy oni wlaśnie wysiadali, i zobaczyli. Mama wspomina czasem do dzisiaj, ale awantury czy czegoś po estilo nie pamiętam. I z szopy skakalam, i po dachach biegalam. Teraz by moim rodzicom dali kuratora, a wg mnie byli nadopiekuńczy. Odpowiedz Link Zgłoś
mamusia1999 Re: dziecko dzwoni z lamentem 03.09.16, 09:02 jak to nikt z nim nie gada? on zagaduje a "ONI" się na pięcie odwracają? dajże spokój . wszystkim tak samo łyso to i ze sobą nie gadają. Odpowiedz Link Zgłoś