Dodaj do ulubionych

Coraz gorzej

06.09.16, 13:03
Dlaczego ludzie są dziś tacy niedobrzy dla siebie?Kiedys tego nie było na taką skale,czy mi sie tylko wydaje? Czy to dlatego ze naród jest coraz bardziej sfrustrowany, wszedzie zalew hejtu a ludzie są coraz mniej życzliwi a nawet normalnie neutralni dla siebie. Naprawde mi trudno jest znalesc obca osobe ktora by byla zwyczajnie zyczliwa albo chociaz nie nastawiała sie intencjonalnie, zazwyczaj te intencje sa kiepskie, nawet w takiej głupiej szkole obserwuje ferment bo nie zapakowałam wszystkich 5 olowków w poniedziałek tylko 4 a jeden dołozyłam we wtorek i tak w kółko.Spotykacie sie z tym?
Obserwuj wątek
    • kfugktru23 Re: Coraz gorzej 06.09.16, 13:09
      Owszem. ostatnio widziałem jak pobiły się dwie rodziny w supermarkecie. Musiała je rozdzielać ochrona. na szczęście bez dzieci były. Powód? Lekkie uderzenie wózkiem w wózek.
    • 21mada Re: Coraz gorzej 06.09.16, 13:15
      Mam wręcz przeciwne obserwacje. Bedac w Polsce zauwazylam, ze ludzie sa o wiele bardziej zyczliwi niż kilka lat temu, kiedy ekspedientka już na wstępie mnie ochrzaniala albo miała focha. Teraz nawet nieporozumienia wyjasnialismy na spokojnie i z uśmiechem.
    • lauren6 Re: Coraz gorzej 06.09.16, 13:20
      Ludzie są tylko ludźmi. Ani dobrzy, ani źli. Z biegiem czasu niektórym może się wydawać, że za ich młodości ludzie byli sympatyczniejsi. Błędny wniosek. Z wiekiem stajemy się bardziej wymagający od innych i wiecej rzeczy nam przeszkadza .
      • echtom Re: Coraz gorzej 06.09.16, 17:24
        Ja mam chyba na odwrót, bo z wiekiem robię się coraz bardziej wyrozumiała smile Może dlatego nie odczuwam postępującego schamienia albo po prostu nie jest gorzej niż kiedyś. A może dobrze mi się żyje, bo dbam o to, by współtworzyć przyjazną przestrzeń.
    • alsk9 Re: Coraz gorzej 06.09.16, 13:32
      twoje wnioski znaczą tylko jedno: robisz się stara i wchodzisz na etap wzdychania "za moich czasów to takich rzeczy nie było" , bo pamięć już wybiórcza.
      • taniax Re: Coraz gorzej 06.09.16, 13:37
        To nie dotyczy rzeczywiscie w polsce usług czy sprzedazy bo pracownicy mają narzucone że wizerunek firmy jest wazny by cos sprzedac zarobic itd, ktos ich z tego rozlicza.
        • taniax Re: Coraz gorzej 06.09.16, 13:39
          chca zarobic to sa pomocni i uprzejmi ale zwykły człowiek gdy nie ma interesu to taki dla ciebie nie bedzie, mało tego coraz mniej jest neutralnie zachowujących sie ludzi najczesciej gdy ktos tylko ma mozliwosc to ci dokopie, doczepi sie do ciebie itd
          • taniax Re: Coraz gorzej 06.09.16, 14:03
            Przykład tych ołówków tzn tego typu bzdur mnie spotyka zaskakująco czesto, obiektywnie jaki jest powód by kogoś ochrzaniac za cos tak mało istotnego, czy wogole widziec w tym jakikolwiek problem to jest kwestia intencji, podejscia do człowieka.
            • taniax Re: Coraz gorzej 06.09.16, 14:05
              Pewnie ze o brak kompletu owłków w poniedziałek mozna rozpetac awanture jakby dziecko przyszło bez plecaka, całkowicie nieprzygotowane ale czy to obiektywnie nie jest przesada?podaje to jako przykład bo zauwazylam ze tego typu zachowania sa coraz częstsze.
    • tosia135 Re: Coraz gorzej 06.09.16, 14:06
      Tak, spotykam się z tym coraz częściej i bardzo mnie to dołuje. Zwłaszcza, że w ostatnim czasie bardzo zawiodłam się na dwóch osobach, które wydawały się bardzo miłe, życzliwe a w niedługim czasie okazało się, że są po prostu fałszywe. Mam wrażenie, że jest coraz gorzej.
    • sanrio Re: Coraz gorzej 06.09.16, 22:25
      hm to ciekawe co piszesz. Widać, nie żyłaś w PRLu. Jest ogromna zmiana in plus w relacjach między obcymi osobami, można nawet doświadczyć uśmiechu mijając się na ulicy czy zostać zagadniętym, ludzie pomagają sobie i wstawiają się za sobą np. w konfliktach kolejkowych. Kiedyś nie do pomyślenia - każda miła i bezinteresowna reakcja budziła podejrzenia.
    • bergamotka77 Re: Coraz gorzej 06.09.16, 22:57
      Taniax a ty znowu przynudzasz...
    • wisniowy_sad Re: Coraz gorzej 07.09.16, 08:38
      Mam dokładnie takie same spostrzeżenia jak autorka wątku. Mieszkam w tym samym miejscu od urodzenia, więc mogę zaobserwować zmiany. Jeszcze w latach 90-tych ludzie byli życzliwsi, żyło się wolniej. Po południu na wakacjach sąsiedzi zawsze siadali na ławkach koło bloku, niezależnie od wieku i od tego czy mieli dzieci, czy nie. Często ktoś wynosił coś by innych poczęstować, chociażby chleb z wiejskim miodem. Dzisiaj część sąsiadów już jest nowych, część zostało starych. Ale na ławkach nikt już nie siedzi. Każdy żyje sam sobie, najczęściej w wirtualnym fejsbukowym świecie. No i tak jak mówiła autorka wątku, często anonimowo hejtuje na pudelku itp.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka