Dodaj do ulubionych

Sklep spożywczy a chleb

12.09.16, 22:14
Chadzam późno do spożywczaka.

Zauważyłam, że na długo przed zamknięciem sklepu państwo zanoszą cały świeży chleb i bułki na zaplecze, zostawiając w sklepie jedynie chleb foliowany.

Następnie państwo, pytani o chleb, uparcie odsyłają wyłącznie do wspomnianego foliowanego.

W dodatku nie chowają tego chleba późno, ale 45 minut - 75 minut przed zamknięciem.

Indagowani w sprawie chleba świeżego, schowanego na zapleczu, nie odpowiadają.

Ktoś rozumie, dlaczego tak robią...?
Obserwuj wątek
    • beata985 Re: Sklep spożywczy a chleb 12.09.16, 22:17
      hmmm, moja teoria taka, że rano wystawią ten nie sprzedany wieczorem nim pojawi się świeży...wiadomo, że jak swieży wyjmą to ten z wieczora nie zejdzie....
      • taki-sobie-nick Re: Sklep spożywczy a chleb 12.09.16, 22:20
        beata985 napisała:

        > hmmm, moja teoria taka, że rano wystawią ten nie sprzedany wieczorem nim pojawi
        > się świeży...wiadomo, że jak swieży wyjmą to ten z wieczora nie zejdzie....

        no dobra, ale gdybym kupiła ten 1 bochenek już wieczorem, a nie następnego dnia, podobnie kilku innych klientów to mieliby już trochę mniej na rano? co za różnica?
        • beata985 Re: Sklep spożywczy a chleb 12.09.16, 22:35
          wtedy nie sprzedali by tego krojonego, który zapewne przyjechał jeszcze wcześniej...wink
          • taki-sobie-nick Re: Sklep spożywczy a chleb 12.09.16, 22:37
            beata985 napisała:

            > wtedy nie sprzedali by tego krojonego, który zapewne przyjechał jeszcze wcześni
            > ej...wink

            A, to już wiem, dlaczego krojony chleb pleśnieje (kupiony w dowolnym sklepie).
            • niktmadry Re: Sklep spożywczy a chleb 12.09.16, 22:43
              Chleb krojony ma dłuższą datę. Nie trzeba go rano oddawać - zatem wieczorem spisywać. Myślę, że na zaplecze wynosi się to co jest przeznaczone na ranne zwroty tak by móc przygotować miejsce na poranne przyjęcie pieczywa. Nie każdy chce zostawać po zamknięciu sklepu w pracy zatem dziewczyny zaczynają sprzątać pod koniec pracy.
      • fifiriffi Re: Sklep spożywczy a chleb 13.09.16, 09:30
        beata985 napisała:

        > hmmm, moja teoria taka, że rano wystawią ten nie sprzedany wieczorem nim pojawi
        > się świeży...wiadomo, że jak swieży wyjmą to ten z wieczora nie zejdzie....
        >


        teoria tak samo debilna, jak ta Macierewicza.
        Po prostu nie sprzedane pieczywo wraca do piekarni.
        A pani dopisują z wz i mają to odliczane jako sklep w fakturze końcowej.
        A piekarnia przerabia to na bułkę tartą
    • mysiulek08 Re: Sklep spożywczy a chleb 12.09.16, 22:26
      Byc moze piekarnia odbiera ten nie sprzedany, zwrot przed zamknieciem, wiec zbieraja wczesniej?
      • taki-sobie-nick Re: Sklep spożywczy a chleb 12.09.16, 22:30
        mysiulek08 napisała:

        > Byc moze piekarnia odbiera ten nie sprzedany zwrot przed zamknieciem, wiec zbi
        > eraja wczesniej?

        Nie, bardzo późno też bywałam.
    • niktmadry Re: Sklep spożywczy a chleb 12.09.16, 22:39
      Dziewczyny przed zamknięciem sklepu maja sporo pracy: dołożyć towar na rano, piwo do lodówek, przygotować półki na ranną dostawę pieczywa, przejrzeć prasę, żeby zobaczyć które gazety należy zwrócić itp., itd. Nie chcą tego robić po pracy zatem zaczynają to ogarniać pod koniec pracy. Muszą wziąć pod uwagę fakt, że w tym ogarnianiu się dla rannej zmiany będą im "przeszkadzać" klienci. Zatem liczą i spisują niesprzedane pieczywo zostawiając do sprzedaży tylko to, które ma datę pozwalającą na sprzedaż w dniu następnym. Pieczywo zabrane na zaplecze zabiera piekarz rano - przywożąc świeże.

      U mnie w sklepie pieczywo sprzedaje się aż do zamknięcia - to co zostało rano zabiera piekarz sam sobie spisując co zabrał. Ale ja nie rozliczam personelu na "zero". Jednak pod koniec dnia pieczywo ląduje w koszu a półki są myte tak by ranna zmiana mogła od razu wykładać na nie chleby.
      • taki-sobie-nick Re: Sklep spożywczy a chleb 12.09.16, 22:44
        niktmadry napisał(a):

        > Dziewczyny przed zamknięciem sklepu maja sporo pracy: dołożyć towar na rano, pi
        > wo do lodówek, przygotować półki na ranną dostawę pieczywa, przejrzeć prasę, że
        > by zobaczyć które gazety należy zwrócić itp., itd. Nie chcą tego robić po pracy
        > zatem zaczynają to ogarniać pod koniec pracy.

        No to ja wiem.

        Ale wydaje mi się, że "kwadrans i godzinę przed zamknięciem" to nie jest tak całkiem KONIEC pracy.
        • niktmadry Re: Sklep spożywczy a chleb 12.09.16, 22:47
          Zależy jak duży sklep i co mają do ogarnięcia.
        • fifiriffi Re: Sklep spożywczy a chleb 13.09.16, 09:33
          taki-sobie-nick napisała:

          >
          > Ale wydaje mi się, że "kwadrans i godzinę przed zamknięciem" to nie jest tak ca
          > łkiem KONIEC pracy.

          "kwadrans" przed zamknięciem sklepu to one sobie mogą tyłek podetrzeć.
          Nikt jej nie zapłaci,że zostaje po godzinach pracy, tak jak nikt im nie płaci,jak przychodzą rano, przed otwarciem sklepu, żeby świeże warzywa i chleb był wystawiony na półkach kiedy pierwszy klient wejdzie do sklepu.
          Zamknięcie sklepu to mega dużo obowiązków.
      • burina Re: Sklep spożywczy a chleb 12.09.16, 23:41
        Aha, czyli lepiej wyrzucić chleb niż go sprzedać, bo klienci przeszkadzają w zamknięciu sklepu. Dodajmy: wredni klienci, którzy się upierają, że chcą kupić chleb, który już został zakwalifikowany do wyrzucenia.
        • aurinko Re: Sklep spożywczy a chleb 12.09.16, 23:54
          Ale jakie wyrzucić? Ekspedientki przecież tego chleba nie wyrzucają. Pieczywo idzie do zwrotu do piekarni i jest przerabiane na "bułkę" tartą, sucharki, grzanki albo jest odświeżane i pakowane w worki do dalszej sprzedaży ;p
        • niktmadry Re: Sklep spożywczy a chleb 13.09.16, 09:20
          To jest sprawa umowna z pracodawcą. Jak pisałam - jeśli w czas pracy mają wliczony czas na posprzątanie sklepu po jego zamknięci - masz rację. Jeśli zamykając np. o 21 o tej godzinie kończą pracę to dlaczego mają zostawać ZA DARMO po pracy i przygotowywać wszelkie zwroty? U mnie jak pisłam - sprzątają w czasie pracy ale pieczywo wkładają do koszy, które rano zabiera piekarz BEZ JEGO SPISYWANIA. Zatem jeśli klient sobie życzy dostanie taki chleb nawet 5 minut przed zamknięciem - bo nie przysparza to dodatkowej pracy obsłudze. Ale ja mam bałagan w stanach magazynowych pieczywa i nie obciążam personelu kosztami gdy mi brakuje chleba, który powinien być. Piekarnie same sobie spisują zwroty i raz w tygodniu dostaję fakturę według tego - nie sprawdzając jej.

          Co do "dalszego losu" takiego zdanego pieczywa: Ja współpracuję z dwoma piekarniami. Pierwsza oddaje to pieczywo gdzieś na wieś jako pokarm dla świń, druga przerabia na tartą bułkę i sucharki. Kiedyś miałam trzecią piekarnię ale ta splajtowała. Właściciel tej trzeciej piekarni palił tym pieczywem w piecu.

          Dodam, że u mnie w sklepie personel nie ma żadnego problemu z dostaniem od piekarzy chleba dla siebie. Często piekarz mówi dziewczynom, żeby zabrały sobie chleb, wzięły ciastko do kawy (przywozi też drożdżówki i inne słodkości) a on to dopisze do zwrotów. Miłe to.
    • magia Re: Sklep spożywczy a chleb 12.09.16, 22:41
      Maja już przeliczone to pieczywo do zwrotu na rano i wpisane na karte zwrotną. Gdyby ci dali musieliby kreslic albo nowa liste pisac. Lenistwo poprostu.
      • niktmadry Re: Sklep spożywczy a chleb 12.09.16, 22:45
        Nie wiem czy lenistwo. Jeśli pracują 7 godz a 8 godzinę pracy maja na ogarnięcie sklepu po zamknięciu to masz rację. Jeśli nie to dlaczego mają sobie robotę zostawiać na "po pracy"? Myślę, że wiedzą ile czasu potrzebują na wieczorne ogarnięcie i o takiej godzinie zaczynają sprzątać.
      • magia Re: Sklep spożywczy a chleb 12.09.16, 22:45
        Może być też tak ze to pieczywo w folii jest niezwracalne i jeśli go nie sprzedadzą to są stratni. Wtedy łatwiej schować to co i tak jako nieswieze zwrócą kolejnego dnia do piekarni bez strat.
      • magia Re: Sklep spożywczy a chleb 12.09.16, 22:50
        Ok moze nie lenistwo a kwestia wygody i organizacji pracy. Podobnie się robi z rozliczaniem gazet do zwrotu.
    • aurinko Re: Sklep spożywczy a chleb 12.09.16, 23:31
      Bo ten niefoliowany idzie na zwroty i państwo sklepowi szykują sobie zwroty szybciej, żeby po zamknięciu sklepu nie tracić na to czas. Liczą, spisują czego ile oddają, rano piekarnia przywozi świeży a ten z poprzedniego dnia zabiera i po sprawie.
    • gggg_gg Re: Sklep spożywczy a chleb 13.09.16, 08:59
      powiem ci dlaczego tak robią. idealnie i zgodnie z prawem by było, gdyby ekspedientka, zatrudniona na umowę o pracę, przychodziła na popołudniową zmianę i pracowała normalnie 8 godzin, z czego 7 do zamknięcia sklepu oraz 1 po zamknięciu, kiedy właśnie porządkuje się towar, usuwa przeterminowany, pieczywo, dokłada brakujący, myje sprzęty i podłogę, etc. a teraz jakie są realia - ekspedientki zatrudnione są najczęściej na umowę zlecenie/przez agencję, płacone mają za godzinę i tylko za godziny, kiedy sklep jest otwarty, często pracują nawet po 12 godzin, a jednocześnie mają w obowiązku ogarnąć sklep na koniec pracy i jeśli robią to po zamknięciu sklepu to nikt im za nadgodziny nie zapłaci. dlatego na koniec dnia nie kupisz świeżego pieczywa, nie pokroją ci w plastry na świeżo wędliny, nie znajdziesz dzisiejszej pracy na półce, będziesz skakać przez kartony z rozładunkiem towaru i omijać umyte już fragmenty podłogi. pretensje należy jednak mieć do właściciela sklepu, a nie personelu, który głupi nie jest i za darmo robić nie chce.
      • poziomka_84 Re: Sklep spożywczy a chleb 13.09.16, 09:13
        Zgadzam się w 100%.
      • fifiriffi Re: Sklep spożywczy a chleb 13.09.16, 09:28
        jakie "najczęściej"??? nie przesadzaj... Chyba tylko markety, a zwykle spożywczaki zatrudniają normalnie.
      • niktmadry Re: Sklep spożywczy a chleb 13.09.16, 09:28
        Wiesz co - ja chciałam tak zrobić. Okazało się, że dziewczyny i tak ogarniały sklep w czasie jego otwarcia i zwyczajnie wychodziły wcześniej do domu. Zmieniłam to i teraz kończą pracę o tej samej godzinie o której zamykają sklep. Za to dwie zmiany nakładają im się i przez dwie godziny dziennie powinny być na sklepie wszyscy (poza osobą, która ma wolne tego dnia). Zauważyłam, że jeśli mają dużo dostaw - to owszem są. Jeśli nie ma zbyt wiele towaru to pierwsza zmiana wychodzi wcześniej. Ponieważ sklep funkcjonuje prawidłowo, jest czysto - przestałam się wtrącać. Jak się wyrabiają to niech mają dobrze. Za to po zamknięciu sklepu robią mi raporty kasowe - czyli zamykając sklep o 21 i teoretycznie kończąc o tej porze pracę mają jeszcze roboty na jakieś 10-15 minut. (zrobić raport, wkleić w odpowiednie miejsce, włączyć alarm itp.)
    • lola211 Re: Sklep spożywczy a chleb 13.09.16, 09:07
      Zmień sklep.
    • fifiriffi Re: Sklep spożywczy a chleb 13.09.16, 09:27
      robią to tak,że nie sprzedany chleb nie pakowany i bułki, wracają do piekarni. Panie zapisują na zwrotce zwroty i mają to odpisane z faktury końcowej.
      Po prostu.
      Sklep spozywczy to nie hop siup i cała akcja z zamykaniem skalpu to wiele spraw i obowiązków. Dlatego robią to wcześniej a nie po zamknięciu sklepu.
      • niktmadry Re: Sklep spożywczy a chleb 13.09.16, 09:31
        Pakowany chleb też wraca tylko ma dłuższą datę. U mnie sprzedaje się go i tak jeden dzień ale są piekarnie, które nie przyjmą zwrotu pieczywa z datą pozwalającą na jego sprzedaż.
        Dłużej sprzedajemy jedynie chleby razowe, żytnie itp ale i one - po dacie jeśli nie zostały sprzedane wracają do piekarni.
        • fifiriffi Re: Sklep spożywczy a chleb 13.09.16, 09:41
          wiem ,że pakowany chleb też wraca big_grin
          ja wiem jak wygląda praca w sklepie, bo sama taki prowadziłam i sama w takim pracowałam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka