Dodaj do ulubionych

A taki problem w pracy...

13.09.16, 20:13
Jestem wściekła i jednocześnie zdezorientowana, więc liczę, że pomożecie mi spojrzeć na tą sytuację obiektywnie i poradzić, co robić dalej.
Sytuacja wygląda tak: w trakcie mojego zwolnienia lekarskiego, administrator na prośbę moich współpracowników udostępnił im moja firmową imienną pocztę emailową. Dowiedziałam się o tym przypadkiem, gdy nie mogłam się zalogować. Moja przełożona nie widzi problemu, twierdzi, że nie jest to moja prywatna korespondencja, a ja jestem winna utrudnienia pracy zespołu, bo odchodząc na L4 wylogowałam się z programu pocztowego i nikt nie miał dostępu do służbowych informacji. Z zespołem jestem w konflikcie. Gdy na odchodne proponowałam przesłanie im kluczowych maili, zostałam zlekceważona. Teraz zgodnie uważają, że taka rozmowa nie miała miejsca. Po moich interwencjach dostałam w końcu nowe hasło do mojego maila, ale z poleceniem, że mam się nie logować i hasła nie zmieniać.
To jakieś kuriozum. A co jeśli z mojego maila zamówiona zostanie kosmiczna ilość towaru? Albo wyciekną firmowe dane poufne? Jak udowodnię, że to nie ja? Każdy email podpisany jest automatycznie moimi danymi i zawiera moje imię i nazwisko w adresie. Na prawdę nie mam tu żadnych praw!?
Obserwuj wątek
    • wilowka Re: A taki problem w pracy... 13.09.16, 20:17
      Wyślij przełożonej i jej przełożonym oficjalnie takie właśnie zapytanie dotyczące odpowiedzialności i bezpieczeństwa.
    • a.va Re: A taki problem w pracy... 13.09.16, 20:18
      Twoja poczta jest własnoscią pracodawcy, więc dostep do niej pracodawca może mieć. Oczywiście nikt nie ma prawa pisać maili jako ty.
      • a.va Re: A taki problem w pracy... 13.09.16, 20:20
        A co do zamówienia - przecież łatwo bedzie w razie co spraedzić, że to nie ty pisałas.
        • emerald_green84 Re: A taki problem w pracy... 13.09.16, 20:25
          Ale jak? Po IP?
          • a.va Re: A taki problem w pracy... 13.09.16, 20:30
            No pewnie.
            • gogologog Re: A taki problem w pracy... 14.09.16, 21:34
              >>> A co do zamówienia - przecież łatwo bedzie w razie co spraedzić, że to nie ty pisałas.
              >> Ale jak? Po IP?
              > No pewnie.

              niezla teoria, naprawde niezla
        • wilowka Re: A taki problem w pracy... 13.09.16, 20:29
          No niby po IP ale po co dodatkowe problemy z dochodzeniem sobie robić? Czy wszyscy znają hasła do mejli wszystkich czy tylko autorkę tak "wyróżniono" Trochę w głupiej sytuacji ja to stawia w zespole.
          • a.va Re: A taki problem w pracy... 13.09.16, 20:33
            Że udstępnianie poczty innym pracownikom jest niefajne, to inna sprawa, nie chciałabym, żeby ktoś czytał moje maile. No ale prawo jest po stronie pracodawcy i zresztą słusznie, nie może byc tak, że pracownik znika i nikt w firmie nie wie, co pisał do klientów.
            • emerald_green84 Re: A taki problem w pracy... 13.09.16, 21:05
              Ale ja nie zniknęłam. Proponowałam współpracę, ale ponieważ ogólny ton rozmowy był niesympatyczny, to moją propozycję potraktowano jak obelgę. Nikt nie chciał się poniżyć i poprosić nielubianą koleżankę o kontakt do Pana X, z którym do tej pory pracowała tylko ona.
              • a.va Re: A taki problem w pracy... 14.09.16, 00:48
                Wiem, pisałaś, ale są pracownicy, którzy znikają.
    • asmarabis Re: A taki problem w pracy... 13.09.16, 20:26
      Ale co masz w tej poczcie ze sie tak wkurzasz ??????
      Korzystaj na drugi raz w prywatnych sprawach z prywatnej skrzynki
      A do tej pracy widac ze nie masz co za bardzo wracac, mam nadzieje ze masz juz cos nowego na oku
      • emerald_green84 Re: A taki problem w pracy... 13.09.16, 20:32
        Nic nie mam, co mogłoby mi zaszkodzić, ale obecnie korzystają z niej osoby, które są mi raczej wrogie. Czy to dziwne, że się martwię?
        Nigdy nie korzystałam że służbowego maila w celach prywatnych, więc to nie to.
        • antychreza Re: A taki problem w pracy... 14.09.16, 15:13
          Ale skoro jesteś na zwolnieniu, to przecież jesteś niezdolna do pracy i żadnej pracy nie wykonujesz. Po co w ogóle w tej sytuacji chciałaś się logować na służbową pocztę i chciałaś nowe hasło? Miałabyś w razie czego dodatkowy argument, że jak miałaś coś robić z tej skrzynki, skoro nie znałaś hasła?
          I nie powinnaś się wściekać, służbowa poczta jest własnością pracodawcy.
    • mikams75 Re: A taki problem w pracy... 13.09.16, 20:29
      w takich sytuacjach u nas administrator moze ustawic automatyczna odpowiedz, ze jestes nieobecna i podac kontakty do osob zajmujacych sie poszczegolnymi sprawami.

      W twojej sytuacji zwrocilabym uwage na sprawy bezpieczenstwa - oczywiscie mailem do odpowiednich osob. Wyslane nie powinno byc nic z twojej skrzynki. A poza tym mozna ustawic prawo dostepu komus do twojej skrzynki, wowczas on loguje sie z wlasnego outlooka i wysylajac cos jest zaznaczone, ze to wyslala ta druga osoba w twoim imieniu.
    • marcelina4 Re: A taki problem w pracy... 13.09.16, 20:31
      po pierwsze zapytaj oficjalnie, czyli na piśmie swoją przełożoną kto i w jakich okolicznościach ma prawo wglądu to Twojego konta e-mail, po drugie dostęp nie oznacza zgody na uzywanie konta w Twoim imieniu, a więc jeżeli ktoś wyśle pocztę z Twojego konta powinien podpisac się sowim nazwiskiem
      łatwo sprawdzić z jakiego adresu IP została wysłana poczta, więc jeżeli nie z komputera którego używasz i do którego masz osobne hasło, to będzie możliwe zweryfikowanie kto wysyła pocztę w Twoim imieniu
      korespondencja służbowa jest własnością pracodawcy, ale jakies minimum prywatności jednak wszyscy zachowują i ja nigdy nie spotkałam się z nakazem udostępniania swojej skrzynki pocztowej innym pracownikom, jakieś dziwne jednak zwyczaje panują w Twojej firmie, albo jest to działanie złośliwe w stosunku do Ciebie, możliwe że spowodowane konfliktem z zespołem, ale to już sama powinnaś wiedzieć
      czy inni pracownicy tez maja obowiązek udostępniać swoje hasła do poczty całemu zespołowi?
      • emerald_green84 Re: A taki problem w pracy... 13.09.16, 20:38
        No właśnie nie. Ja też nie czułam się w obowiązku. Bardziej spodziewałabym się polecenia, że mam udostępnić takie to a takie wiadomości lub zrobić automatyczne przekierowanie, aby zespół miał wszystko na bieżąco. Zresztą proponowałam to pierwsze rozwiązanie, ale nikt nie zareagował.
        • marcelina4 Re: A taki problem w pracy... 13.09.16, 20:54
          wobec tego moim zdaniem powinnaś wyjaśnić sytuację z przełożonym, bo nie rozumiem dlaczego taki obowiązek ma dotyczyć tylko Ciebie, no chyba że zajmujesz się jakimiś kluczowymi sprawami i pod Twoją nieobecność taki wgląd jest konieczny ze względu na pracę zespołu
          z drugiej strony normalnie ludzie się wzajemnie zastępują i wystarczy, że osoba zastępująca Ciebie będzie znała hasła, po co od razu cały zespół? albo przełożona, albo na czas nieobecności robisz przekierowanie poczty na wskazana osobę i sprawa załatwiona
      • niu13 Re: A taki problem w pracy... 13.09.16, 20:38
        trochę to upokarzające. Mogli chociaż zadzwonić z info że zamierzają to zrobić, poproś aby w przyszłości tak robili. Ale ja słabo ogarniam klimaty korpo bo w administracji pracuję😉
    • mynia_pynia Re: A taki problem w pracy... 13.09.16, 20:43
      Zostawiam zawsze moje prywatne hasła jak idę na urlop, ba znam hasła kierowniczki jak i jeszcze kilka osób.
      • gogologog Re: A taki problem w pracy... 14.09.16, 21:37
        > Zostawiam zawsze moje prywatne hasła jak idę na urlop, ba znam hasła kierowniczki jak i jeszcze kilka osób.

        daj im jeszcze hasla i kody do banku
        niezly watek ....
    • mildenhurst Re: A taki problem w pracy... 13.09.16, 20:53
      Poczta jest firmowa. Koniec. Moźesz logować się na priv ale na służbowej nie masz prawa pracy wysyłać swoich linków do allegro.
      • marcelina4 Re: A taki problem w pracy... 13.09.16, 20:56
        przecież napisała, że nie używa poczty firmowej do załatwiania prywatnych spraw
      • emerald_green84 Re: A taki problem w pracy... 13.09.16, 21:22
        A gdzie ja pisałam cokolwiek o allegro? Ale nawet służbowe wiadomości nie muszą być przeznaczone dla wszystkich, np. informacje o wynikach sprzedażowych, o premiach, oceny pracy itd. Ale już trudno, przepadło.
      • bywalec.hoteli Re: A taki problem w pracy... 13.09.16, 22:21
        Nieprawda. Obowiązuje tajemnica korespondencji i pracodawcy nie wolno zaglądać do e-maili pracownika, nawet w firmowej poczcie e-mailowej. Może za to beknąć w sądzie.
        • alexa0000 Re: A taki problem w pracy... 13.09.16, 22:29
          Tak.Do oznaczonych jako prywatne-nie może.
    • d.o.s.i.a Re: A taki problem w pracy... 13.09.16, 21:01
      Dla mnie kuriozum. Moja firma wrecz zabrania udostepniania swoich haseł do czegokolwiek komukolwiek.
      Po to są konta imienne aby bylo wiadomo kto wysyła majle z imiennego konta. Nie wyobrażam sobie ze ktos może wyslac maila w moim imieniu. Nawet w Outlooku jest opcja upoważnienia kogoś do dostępu do konta ale określa sie tam co taka osoba może robic.
      Napisalabym oficjalne pismo do HRu.
    • alexa0000 Re: A taki problem w pracy... 13.09.16, 21:02
      To nie ty decydujesz,ktore maile są kluczowe.Decyduje pracodawca.Jezeli z twojego maila zostanie zamówiona kosmiczna ilość towaru,bedzie znana data zamówienia z taze ilością, zatem skoro byłaś na zwolnieniu,w wiadomo będzie,ze nie ty to zrobiłaś.Gdybym była pracodawca wszelkie zdziwienia co do dostępu do maila pracownika wysmialabym.
      • emerald_green84 Re: A taki problem w pracy... 13.09.16, 21:25
        Ja bardziej obawiam się, że maile z mojej poczty będą dla ZUSu dowodem, że niewłaściwie wykorzystuję zwolnienie i cofną mi świadczenia..
        • alexa0000 Re: A taki problem w pracy... 13.09.16, 21:39
          Nie podpisujesz listy?Nie odbijasz się karta? Wybacz,ale info o tym,ze jesteś w konflikcie z całym zespołem daje do myślenia. Jestem w stanie wyobrazić sobie sytuację kiedy ktoś potrzebuje info na już,teraz i za każdym razem musi prosić osobę na zwolnieniu o podanie danych,to musi być frustrujace.Szlas na zwolnienie,w mojej pracy odcięcie od info z mojej poczty byłoby tragedią i dlatego zostawiam dane do logowania.
        • kalina_lin Re: A taki problem w pracy... 14.09.16, 07:19
          ZUS może co najwyżej sprawdzić czy jesteś w domu w czasie zwolnienia, ale przecież nie zrobi kontroli w siedzibie firmy połączonej z czytaniem maili wszystkich pracowników.
          • mistmist Re: A taki problem w pracy... 14.09.16, 11:45
            Niekoniecznie:

            kadry.infor.pl/poprzednie_tematy_dnia/475974,Zwrot-nienaleznie-pobranych-swiadczen-chorobowych.html

            Zwrotowi podlegają zasiłki pobrane nienależnie z winy ubezpieczonego lub wskutek okoliczności, które odbierają prawo do zasiłku za cały okres zwolnienia lekarskiego bądź za jego część. Dotyczy to sytuacji, gdy:
            [...] ubezpieczony wykonywał w okresie orzeczonej niezdolności do pracy pracę zarobkową lub wykorzystywał zwolnienie lekarskie w sposób niezgodny z jego celem – w takiej sytuacji ubezpieczony traci prawo do zasiłku za cały okres zwolnienia,

            ZUS sam maili nie będzie sprawdzał. Ale jeśli dostanie donos z dokumentami potwierdzającymi prawdziwość informacji, to już inna sprawa. Jeśli chodzi o ZUS to słyszałam już różne historie, także taki obrót spraw by mnie nie zdziwił.
      • minor.revisions Re: A taki problem w pracy... 13.09.16, 21:31
        ale nie musi być kosmiczna ilośc towaru, moze byc cos małego a wrednego i trudniejszego do wylapania, np ktos z jej kompa wysle odpowiedż klientowi przez nią obsługiwanemu taką, że klient juz nigdy nie zechce z nią rozmawiac i w ogóle narazi firmę na straty a ta osoba "bohatersko" wszystko odkręci, oczywiscie już jako ona.
      • fomica Re: A taki problem w pracy... 13.09.16, 21:33
        > To nie ty decydujesz, ktore maile są kluczowe.
        Tak, oczywiście bo pracownik to dziecko we mgle, nie wie co jest ważne, nie wie co nalezy pamiętać, nie wie co nalezy przekazac, nic nie wie. Tylko przełożony ma pełnię wiedzy o tym co robi i za co odpowiada jego podwładny smile
        • alexa0000 Re: A taki problem w pracy... 13.09.16, 21:43
          W mojej pracy na przykład prawie każdy mail jest ważny. Dosłownie. Ilość danych które musialabym przesłać jest nie do ogarnięcia. I dodam,ze mieliśmy problemy właśnie z niepełnym informacjami,przeslanymi na pojedyncze konta w trakcie nieobecności ich użytkowników. Dostawaliśmy dane do logowania i tyle,nie było dyskusji.
          • fomica Re: A taki problem w pracy... 13.09.16, 21:48
            A w mojej nie smile
            Część to ustalenia, uzgodnienia, jakieś szczegóły, a większość to samodzielna praca operacyjna, po prostu wykonywanie usługi. Poza mailami są jeszcze foldery na dysku, system informatyczny, papierzyska - outlook nie jest jedynym źródłem danych.
    • best_bej Re: A taki problem w pracy... 13.09.16, 21:04
      rozumiem Cię. Oczywiście do jest poczta służbowa i pracodawca powinien mieć do niej dostęp, ale uważam że np tylko przełożony.
      W przypadku nieobecności ustawia sie autoresponder i przekierowanie.
      U mnie w korpo wszyscy bardzo pilnują, żeby się wylogowywać jak tylko odchodzisz od biurka i są straszne awantury jak tego nie zrobisz. Widać co firma to obyczaj.
      Znam przypadek gdzie próbowano faceta wrobić w pedofilie.Z jego służbowego emaila z pracy ktos wysłał parę emailii i umawiał sie z 13latką w hotelu. Potem to zostało zgłoszone na policję, że niby ten facet jest pedofilem. Nie muszę mówić co się działo zanim wszystko zostało wyjaśnione.
      • pamel-a1000 Re: A taki problem w pracy... 13.09.16, 21:16
        moim zdaniem to jest niezgodne z prawem
        • pamel-a1000 Re: A taki problem w pracy... 13.09.16, 21:33
          Przeglądanie przez pracodawcę zawartości służbowych skrzynek e-mail wiąże się jednak z ryzykiem dostępu do treści prywatnych, jeśli takie są przesyłane lub odbierane przez pracowników za pośrednictwem służbowej poczty i adresów e-mail. Otworzenie prywatnej korespondencji pracownika może zaś teoretycznie narażać pracodawcę na odpowiedzialność cywilnoprawną za naruszenie dóbr osobistych pracownika (tajemnicy korespondencji i prywatności). Pracownik mógłby wówczas dochodzić od pracodawcy m.in. zadośćuczynienia pieniężnego lub zapłaty odpowiedniej sumy pieniężnej na wskazany cel społeczny, a nawet odszkodowania (jeśli została wyrządzona szkoda majątkowa). Ponieważ poszanowanie dóbr osobistych pracowników należy do podstawowych zasad prawa pracy (art. 111 Kodeksu pracy) i podstawowych obowiązków pracodawcy, naruszenie w ten sposób tajemnicy korespondencji i prywatności pracownika może także uprawniać pracownika do rozwiązania umowy o pracę bez wypowiedzenia z winy pracodawcy (art. 55 § 11 – 3 Kodeksu pracy) i dochodzenia w związku z tym odszkodowania. W przypadku umyślnego naruszenia tajemnicy korespondencji pracownika pracodawcy może teoretycznie grozić nawet odpowiedzialność karna (art. 267 § 1 Kodeksu karnego).
          • pamel-a1000 Re: A taki problem w pracy... 13.09.16, 21:39
            u mnie w pracy była duża świadomość tajemnicy korespondencji prywatnych na skrzynkach służbowych
          • alexa0000 Re: A taki problem w pracy... 13.09.16, 21:46
            A pracodawca może zabronić korzystania ze skrzynki firmowej do celów prywatnych?
            • bywalec.hoteli Re: A taki problem w pracy... 13.09.16, 22:25
              Może, ale i tak nie wolno mu czytać e-maili, zgodnie z przepisami w/w przez Pamelę. To nie USA, gdzie prywatność nie istnieje i wszystkich się prześwietla i podsłuchuje, to UE, gdzie na szczęście prywatność istnieje.
              • best_bej Re: A taki problem w pracy... 13.09.16, 22:58
                ja dostaję od czasu do czasu emaila, że uprzejmie nas unformują że nasze emaile są stale monitorowane przez dział bezpieczeństwa cos tam coś tam
    • fomica Re: A taki problem w pracy... 13.09.16, 21:41
      Ja bym postawiła tezę, że generalnie obieg informacji u was szwankuje i są luki. U mnie wymiana haseł, dostępy do swoich nawzajem kont jest niedopuszczalna, w wyjątkowych sytuacjach uprawnienia dostaje przełożony i tylko on.
      Ale u nas funkcjonują pewne procedury które bardzo pomagają uniknąć takich akcji: podawanie w istotnej korespondencji w cc przełożonego, żeby jakby co miał ogląd sytuacji, tworzenie dla każdego klienta podstawowego pakietu danych - kontakty, charakterystyka, mile widziane jest przed nieobecnościami wysłanie do przełożonego maila z podsumowaniem spraw w toku - klient x czeka na..., klient y obiecał dostarczyć itp., no i oczywiście ustawanie autoodpowiedzi ze wskazaniem osoby zastępującej. Wszystko po to, żeby móc się sprawnie zastępować.
      Może zaproponuj jakies usprawnienia?
    • mynia_pynia Re: A taki problem w pracy... 13.09.16, 21:59
      Jeszcze się wpiszę. Jak wiem że mnie nie będzie a mam coś bardzo pilnego, to poprostu wysyłam maila do kierowniczki + do osoby która mogłaby się tym zająć. Jak mnie nikt nie chciałby słuchać to tak z siebie to robię, po to żeby mi później nikt nie zarzucał że posłam sobie imiałam w dupie wszystko.
      • emerald_green84 Re: A taki problem w pracy... 13.09.16, 22:12
        Wszystkie ważne sprawy były przeze mnie zakończone, niektóre kończyłam zdalnie, będąc już na zwolnieniu, bo tak było szybciej niż kogoś wdrożyć na koniec. Ale są np. klienci powracający co kilka miesięcy i wtedy przydaje się wcześniejsza korespondencja, aby trzymać się tych samych ustaleń lub zamówić towar o takich samych parametrach. Tylko takie sprawy trudno przewidzieć i wysyłać setki maili że szczegółami poprzednich transakcji na zapas.
        • tak_to_nowy_nick Re: A taki problem w pracy... 13.09.16, 22:17
          > takie sprawy trudno przewidzieć i wysyłać setki maili że szczegółami poprzednich transakcji
          > na zapas.

          I właśnie sobie wyjaśniłaś po co był potrzebny dostęp do twojego konta. W czym zatem problem?
          • emerald_green84 Re: A taki problem w pracy... 13.09.16, 22:37
            W tym, że zastosowano od razu rozwiązanie siłowe. Mimo, że deklarowałam chęć współpracy. I w tym, że obecnie nie mam do własnej poczty dostępu, a mają ten dostęp osoby mi niechętne. Czyli spodziewam się problemów.
          • szuflada0594837261 Re: A taki problem w pracy... 13.09.16, 22:40
            Matko, ale ty jesteś arogancka, nie tylko ty zresztą. Współczuję ludziom, którzy muszą się z tobą stykać, jak nadal nie rozumiesz w czym jest problem
        • fomica Re: A taki problem w pracy... 13.09.16, 22:48
          > przydaje się wcześniejsza korespondencja, aby trzymać się tych samych ustaleń lub zamówić towar o takich samych parametrach.
          No i tu właśnie leży problem, nie wymieniacie informacji, nie znacie swoich nawzajem spraw / klientów. Nie da się takich danych trzymać w zbiorczej, ustandaryzowanej formie gdzieś na ogólnym firmowym dysku?
    • forumologin Re: A taki problem w pracy... 13.09.16, 22:54
      Niezbyt elegancko zalatwiona sprawa ake chyba sie moglas spodziewac ze bedzie im potrzebny dostep do mejli ''historycznych'';
      Skoro jestees z zespolem w konflikcie i wiedzialas ze dane z tych mejli sa wazne i beda im potrzebne,, chyba chcialas zeby mieli oni problemy z kontrahentami itp inaczej sama bys im po prostu te mejle przeslala, bez pytania.

      Przyznam ze najoierw tak jak Ty sie iburzylam ale po przemysleniu jak ja bym zrobila idac na zwolnienie, twierdze ze racja lezy posrodku
    • mistmist Re: A taki problem w pracy... 14.09.16, 00:47
      Twoja propozycja:
      "Bardziej spodziewałabym się polecenia, że mam udostępnić takie to a takie wiadomości lub zrobić automatyczne przekierowanie, aby zespół miał wszystko na bieżąco."
      nie była idealnym rozwiązaniem, ponieważ, jak sama piszesz:
      "są np. klienci powracający co kilka miesięcy i wtedy przydaje się wcześniejsza korespondencja, aby trzymać się tych samych ustaleń lub zamówić towar o takich samych parametrach. Tylko takie sprawy trudno przewidzieć i wysyłać setki maili że szczegółami poprzednich transakcji na zapas."

      Czyli na zapas się nie dało - za dużo danych.

      Znowu koncepcja - pracodawca dzwoni/pisze do Ciebie podczas zwolnienia, a Ty wyszukujesz dane i przesyłasz dalej ma kilka wad. Pierwsza to czas reakcji (na zwolnieniu nie musisz być pod mailem, a w dodatku skoro jesteś skonfliktowana z zespołem, to zespół nie miał pewności, że nie będziesz zwlekać, albo prześlesz tylko część informacji), druga to kwestie prawne. Zgadzając się na taki układ pracodawca de facto zmusza Cię do pracy na zwolnieniu, a uprzejmi koledzy mają niezbity dowód na to, że korzystałaś z poczty podczas zwolnienia, czyli gdyby chcieli, to mogliby zainteresować tym ZUS. A tego właśnie nie chciałaś, prawda?

      Zupełnie nie rozumiem dlaczego wymogłaś na pracodawcy podanie Ci hasła do Twojego maila. Przecież gdybyś go nie znała, to NIKT nie mógłby Ci zarzucić, że pracowałaś podczas zwolnienia, albo zamówiłaś 3 tony papieru toaletowego. Jeśli się obawiasz gry nie fair, to w Twoim interesie jest jak najszybsze odkręcenie tego ostatniego, czyli prośba o zmianę hasła do poczty i NIE PODAWANIE CI tegoż.

      Reszta to zbędne emocje. W różnych pracach różnie jest to rozwiązane. Z punktu widzenia pracodawcy ani opcja z wysłaniem przez Ciebie kluczowych maili, ani z wysłaniem podczas Twojego zwolnienia maili "na żądanie" nie była dobrym rozwiązaniem. Można to było rozwiązać lepiej technicznie (np. nadanie dodatkowych uprawnień do konta innemu pracownikowi, ale to nie zawsze jest możliwe), można było to załatwić lepiej informując Cię o resecie hasła. Nikt nie chciał podjąć tematu przed Twoim pójściem na zwolnienie, bo pewnie za dużo by było z tym roboty (np. wymyślaniem jakich to klientów masz przesłać), a potem trzeba było szybko zadziałać, poszedł reset i nikt się nie zastanawiał nad Twoimi uczuciami.

      Spróbuj się przestać denerwować, przemyśl wszystko i naprawdę rozważ prośbę o ponowny reset hasła, tak żebyś nie miała dostępu do swojego konta. Postaraj się, żeby informacja o tym, że nie masz dostępu do konta dotarła do Twoich współpracowników - jeśli ktoś planował głupi kawał, to po tej informacji nie będzie się wygłupiał.
    • nowi-jka Re: A taki problem w pracy... 14.09.16, 07:40
      moze po prostu wyznacz jedna kolezanke czy kolege z pracy który trn dostep bedzie jednak miala w przypadku twojej nieobecnosci
      nie caąle biuro a jedna osoba
    • nowaczek1 Re: A taki problem w pracy... 14.09.16, 08:34
      Ewidentnym twoim błędem było nieustawienie przekierowania na pocztę osoby zastępującej cię.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka