Dodaj do ulubionych

Mama się uspokoi

24.09.16, 00:46
Co sądzicie o zwracaniu się przez personel medyczny do pacjentów per "mama", "babcia", "dziadek"?
Miałam sytuację kilka dni temu, myślałam, że mi przejdzie, ale jednak nie.
Córka od 4 lat jest diagnozowana w przyszpitalnej przychodni na poważną chorobę. Mamowała mi pielęgniarka i lekarka.
"Mama" usiądzie, "mama" pokaże wyniki, "mama" się nie denerwuje - to w wyniku mojego zdenerwowania szpitalnym brakiem organizacji.

Tak, zareagowałam na to i spotkałam sie nie z obrazą, ale totalnym niezrozumieniem tematu - potraktowano mnie jak wariatkę. Dziecko moje szturchało mnie w ramię, "mamo daj spokój". Lekarka zapytała, skąd u mnie takie niecodzienne żądania (aby zwracać się do mnie per pani), odpowiedziałam, że staram się "dbać o standardy w służbie zdrowia". Była zachwycona, że mówię "standardy", a nie "standarty" schlebiając mi i mając nadzieję, że wyluzuję z tym całym wariactwem i pozwolę jej pracowac.
Sekunde póżniej zarządza: "mama poprowadzi dziecko do drugiego pokoju", o przepraszam - PANI".
Dzichadu nie zrobiłam tylko dlatego, że lekarka była bardzo profesjonalna - bardzo dokładnie zajęła się naszym przypadkiem..

Obserwuj wątek
    • 3-mamuska Re: Mama się uspokoi 24.09.16, 00:55
      Bo ty nie jestes pacjentem a dziecko, jestes matka pacjenta wiec niech pacjent z mama idzie do drugiego pokoju.
      A nie pacjent z obca panią , to taki skrót myślowy, i wyjmij kij z tyłka.
      Mi lekarz mowil na ty , i tez przedstawiaj sie imieniem , a to lekarz dziecka albo tez mówił do syna/corki ,mama płacze bo cie kocha i to z miłości. Itp. Bo sie wzruszyła.

      I wiesz co słuchaj corki robisz jej wstyd, i tyle.
      My z nasza mam tez przestałyśmy chodzić gdziekolwiek bo wiecznie miała cos takiego do powiedzenia, masakra.
      Do lekarza mowisz panie doktorze czy doktorze ?
      • 3-mamuska Re: Mama się uspokoi 24.09.16, 00:55
        Moze powinna mowić "pani mama"
      • taje Re: Mama się uspokoi 24.09.16, 11:02
        3-mamuska napisała:

        > Do lekarza mowisz panie doktorze czy doktorze ?
        >

        Oczywiście panie doktorze albo po prostu proszę pana.

        Zwroty typu "niech mama/babcia się uspokoi" (do kogoś, kto nie jest twoją mamą/babcią) są z tej samej bajki co "teście". Maniery i zwroty rodem z obory.
        • undoo Re: Mama się uspokoi 24.09.16, 16:08
          O właśnie - skoro ja do nich mówię 'proszę pana/pani,' to tego samego oczekuję z drugiej strony.
    • 21mada Re: Mama się uspokoi 24.09.16, 01:04
      Lekarze to prostaki. Powinni przechodzic kursy savoir-vivru, bo wielu z niuch naprawde nie wie, jak zwracac sie do pacjetow, jak z nimi rozmawiac.
      • samawsnach Re: Mama się uspokoi 24.09.16, 01:11
        Paskudna protekcjonalna maniera - "mama przyniesie wynik", "ależ mamo, lekarz będzie dopiero za godzinę", "mama się nie denerwuje" itd.itd. Jak najbardziej trzeba zwracać uwagę, bo i głupie to, i niepoważne.
      • amsterdama Re: Mama się uspokoi 24.09.16, 10:50
        Naprawdę uważasz,że wszyscy lekarze to prostaki?
    • kouda Re: Mama się uspokoi 24.09.16, 01:11
      Mysle, ze to taki sposob oswajania stresowej sytuacji. Ja mam za soba wiele kontaktow ze sluzba zdrowia i szpitale, w zasadzie juz sie nie dziwie, ze babki w wieku mojej mamy czy starsze mowia do mnie mama smile a wszystko jak zawsze zalezy od intencji i ogolnego traktowania. Jak jest mila zyczliwa i profesjonalna to moge byc jej mama wink podobnie przy porodach czy po, jakos tak milej bylo, kiedy przechodzila na ty czy na inne mniej formalne formy. Niech pani prze? Slabo wink
      • exinaa Re: Mama się uspokoi 24.09.16, 01:41
        Moja droga, stresowej sytuacji to personel nie ma, bo inaczej by zwariował. Rozumiem potrzebę rutyny, rozumiem że jakaś wiekowa lekarka moze miec zaszłości, ale np. pielęgniarka w moim wieku? Dlaczego mówi do mnie "mama podpisze, pójdzie, uspokoi się"?
        Serio, następnym razem poproszę o podanie imienia i będę odpowiadała "OK, Bożenko", a jeśli nie poda, to pojadę Grażynką i tyle tongue_out
        • kouda Re: Mama się uspokoi 24.09.16, 01:49
          Moze masz racje - ani to sawuar wiwr, anie procedury, ale mnie o kompletnie nie ruszalo, nie odbieralam ani jako brak szacunku ani cos tam jeszcze. A jak mnie do szerokiej piersi tulila i mowila nie placz mama, bylo nawet wzruszajace big_grin
          • eliszka25 Re: Mama się uspokoi 24.09.16, 02:20
            wiesz, bo wazne jest nie tylko to, co sie mowi, ale tez jak sie mowi. takie troche rubaszne "nie placz mama" jak najbardziej moze byc serdeczne i wzruszajace. protekcjonale "mama sie uspokoi" by mnie jednak wkurzalo, ale nie wyklocalabym sie o to przy dziecku, bo najwazniejsza bylaby dla mnie jakosc samej opieki.
        • kannama Re: Mama się uspokoi 24.09.16, 07:31
          A mnie strasznie denerwuje jak ktoś mówi do mnie moja droga lub moja kochana. No nie dogodzisz wszystkim...
      • jolunia01 Re: Mama się uspokoi 30.09.16, 20:21
        kouda napisała:

        > Mysle, ze to taki sposob oswajania stresowej sytuacji. (...) przy porodach czy po, jakos tak
        > milej bylo, kiedy przechodzila na ty czy na inne mniej formalne formy. Niech pani prze?
        > Slabo ; )

        Mam koleżankę o imieniu Zdzisława, oczywiście wołaną Dzidka. Ukochany małżonek mówi do niej "Dzidzia". I to ona opowiadała sytuację z porodówki (poród rodzinny) jak mąż ją wspierał, podawał coś tam, pomagał spacerować, głaskał, trzymał za rękę.... cały czas używając formy "Dzidzia". I położna w kulminacyjnym momencie zawołała "przyj Dzidzia", a na to mąż "Dzidzia nie ma przeć tylko wyłazić". Koleżanka mówi, że tak się śmiała, że nie wyczuła momentu kiedy dzidzia wylazła niemal zupełnie.
    • eliszka25 Re: Mama się uspokoi 24.09.16, 02:03
      mam to na swiezo, bo dopiero co spedzilam kilka dni w szpitalu z moim synem. ani lekarze, ani pielegniarki nie mieli zadnego problemu, zeby traktowac mnie i mojego syna jako dwa odrebne byty. kazdy lekarz i kazda pielegniarka, gdy do nas przychodzili przedstawiali sie osobno mnie i osobno mojemu synowi. do mojego syna zwracali sie po imieniu i tak tez sie mu przedstawiali. bylo podanie reki i krotkie "czesc J, ja jesten andrea", a pozniej zwrocenie sie do mnie w stylu "dzien dobry pani k. nazywam sie xy i bede robic to i tamto". kazde z nas bylo traktowane przedmiotowo i jakos personel medyczny zadnego szczebla nie mial z tym problemu, bo to dla nich normalne. tak samo, jak z nauczycielka syna ja jestem po imieniu, a moj syn mowi pani M. przy czym M to nazwisko.

      moze to nie jest sprawa wagi panstwowej, ale czlowiek naprawde zupelnie inaczej sie czuje, kiedy jest traktowany powaznie, a nie strofowany w stylu "mama sie uspokoi". dla mnie zwracanie sie w ten sposob do matki pacjenta jest prostackie i z lekka pogardliwe nawet. dla pacjenta i jego rodziny pobyt w szpitalu, to jest stres i lekarze czy pielegniarki rowniez tym, jak sie do pacjentow zwracaja, moga wplywac na zwiekszenie badz tez zlagodzenie tego stresu.
      • eliszka25 Re: Mama się uspokoi 24.09.16, 02:14
        eliszka25 napisała:

        kazde z nas bylo t
        > raktowane przedmiotowo i jakos personel medyczny zadnego szczebla nie mial z ty
        > m problemu, bo to dla nich normalne.

        o matko, chyba nie powinnam pisac o takiej porze. podmiotowo nas traktowali, a nie przedmiotowo
        • bi_scotti Re: Mama się uspokoi 24.09.16, 02:46
          To ja jeszcze pamietam z mojego dziecinstwa (nie liczmy zbyt dokladnie kiedy to bylo wink ), gdy moja mama bardzo wyraznie zaprotestowala przeciwko haslu "niech mama sobie tu usiadzie" stwierdzajac bardzo stanowczo (a ona potrafila byc dobitnie stanowcza!) "ja nie jestem PANI mama, nie bylam i nie bede - PANI nie jest moja corka, nie bedzie PANI nawet moja synowa wiec prosze o zachowanie odpowiedniego dystansu, nie lacza nas ZADNE zwiazki rodzinne" smile Pamietam te jej wypowiedz tak dokladnie, bo w drodze powrotnej do domu dreczylam ja strasznie pytaniami co jest a co nie jest "zwiazkiem rodzinnym" - dzieci potrafia sie przyczepic, eh tongue_out
          W moim swiecie kroluje "you" miedzy doroslymi wiec gdy spedzalismy czas ze Srednim w roznych placowkach medycznych, kazde nowe spotkanie z kolejnymi przedstawicielami medical services to byla wymiana imion, uscisk rak and life went on. Choc bywalo jak w przykladzie Eliszki, ze w jakichs tam more challenging moments jakas zyczliwa pielegniara poklepala po ramieniu czy nawet przytulila obiecujac serdecznie "mom/dad, don't worry, everything will be fine!" ale to byly specjalne okazje, eh ... Mama to ja jestem dla trojki dzieci - wystarczy. Zadne z moich dzieci nie jest pielegniarka/pielegniarzem czy lekarka/lekarzem wiec nie widze powodu zeby ktokolwiek procz tej mojej trojki tytulowal mnie "mama" wink Cheers.
          • kouda Re: Mama się uspokoi 24.09.16, 07:27
            Nie jestem pani mama uncertain - no wlasnie mozna, tylko po co?
      • 3-mamuska Re: Mama się uspokoi 24.09.16, 03:53
        mama sie uspokoi". dla mnie zwracanie sie w ten sposob do matki pacjenta jest prostackie i z lekka pogardliwe nawet. dla pacjenta i jego rodziny pobyt w szpitalu, to jest stres i lekarze czy pielegniarki rowniez tym, jak sie do pacjentow zwracaja, moga wplywac na zwiekszenie badz tez zlagodzenie tego stresu.

        Dla mnie prostackie nie jest bo jest to skrót od :proszę pani X wziasc teraz dziecko na kolana i przytrzymać rękę bo to i to.
        Mowi mama bierze syna na kolana i trzyma rękę.
        Rozumiem ze człowiek w stresie jest przewrażliwiony. I nie chodzi o to ze lekarz to dziecko "mamy."
        Poza tym mysle ze jest to tez po to zeby zmniejszyć dystans, i takie wlasnie dobre. Zeby to dziecko nie czuło sie jak obok obcych osob.
        Moze po angielsku tak to odbieram, mamo tato nie martw sie bedzie dobrze, zamiast pani x i y zajmiemy sie dzieckiem i bedzie dobrze.
        Wogole mi sie podoba przechodzenie na ty i z głowy.
        W szkole u syna z dyrektorem jestem na ty i wszystkimi osobami które maja styczność z synem.
        Corka znowu nowi pani/pan o swoich nauczycielach.
        • eliszka25 Re: Mama się uspokoi 24.09.16, 09:35
          ale zeby przekazac krotki komunikat, mozna tez inaczej. u nas funkcjonowalo np. "wez mame za reke", czy "usiadz mamie na kolana", albo zwyczajne "prosze przytrzymac x", bo o dziecku i do dziecka zawsze mowiono po imieniu. kazdy, kto do nas przychodzil, najpierw upewnial sie, jak moj syn ma na imie.

          zwracanie sie bezposrednio do matki w trzeciej osobie jest zwyczajnie nieuprzejme, moim zdaniem. jeszcze zalezy, jak to jest wypowiedziane, ale bardzo latwo nadac zwrotowi "mama sie uspokoi" pogardliwy wydzwiek.
        • budyniowatowe Re: Mama się uspokoi 24.09.16, 17:47
          3-mamuska napisała:


          >
          > Dla mnie prostackie nie jest bo jest to skrót od :proszę pani X wziasc teraz dz
          > iecko na kolana i przytrzymać rękę bo to i to.
          > Mowi mama bierze syna na kolana i trzyma rękę.

          >
          A nie mozna po prostu powiedziec: prosze wziac syna na kolana i potrzymac mu reke. Niby jezyk polski jest taki bogaty, a ludzie nie potrafia sie nim poslugiwac.
    • pulcino3 Re: Mama się uspokoi 24.09.16, 04:33
      Mnie również denerwuja tego typu wypowiedzi skierowane pod moim adresem. Prym wiodła moja była szefowa, która zwracajac sie do ciebie bezpośrednio właśnie używała takuej prostackiej formy "zrobiła , napisała, przyniosla?" do dziś pamiętam ten wydźwięk-strasznie wkurzajace to było.
      • kannama Re: Mama się uspokoi 24.09.16, 07:35
        Zauważyłam, że w sposób zrobiła itp zwracają sie osoby, które nie mogą sie zdecydować czy są z tobą na ty czy na pani. Mnie też ta forma denerwuje i częscto gdy np szłyszę "przyszła?"pytam się "kto?"
        • biala_ladecka Re: Mama się uspokoi 30.09.16, 17:49
          Nie, w ten sposób zwracają się osoby, którym przez gardło nie przejdzie Pan/Pani. Kadrowe w mojej exfirmie miały taki zwyczaj. Nigdy, nie było między nami cienia zażyłości. Ot, taka forma pokazania, kto tu rządzi.
    • milka_milka Re: Mama się uspokoi 24.09.16, 07:18
      Dzichadu, powiadzasz?
      • liisa.valo Re: Mama się uspokoi 24.09.16, 13:15
        Też mnie dzichad zauroczył tongue_out Grunt, że standardy koniecznie przez d.
        • dziaadek Re: Mama się uspokoi 24.09.16, 13:44
          a moze tak na temat ?
          • liisa.valo Re: Mama się uspokoi 24.09.16, 14:45
            Jest na temat. Ustosunkowuję się do treści posta.
            A tak serio: nie kumam, jak takie problemy z dupy można mieć. Kiedyś, za studenckich czasów, robiłam zakupy w warzywniaku, w którym pani mówiła do mnie per kochanie. Do głowy mi nie przyszło robić jazdy z tej przyczyny. Tu, u lekarza matka powinna być dla dziecka wsparciem, a nie dodatkowy dym robić.
          • milka_milka Re: Mama się uspokoi 24.09.16, 15:09
            To jest na temat. Jeśli się dba o poprawność j. polskiego i sv, warto zacząć od siebie.
    • fifiriffi Re: Mama się uspokoi 24.09.16, 08:00
      lekarze tak w ogóle mają sie za wyższych... panie na recepcji też.I bdb że zwróciłaś uwagę.
      • fifiriffi Re: Mama się uspokoi 24.09.16, 08:09
        * w rejestracji, a nie recepcji tongue_out
    • amsterdama Re: Mama się uspokoi 24.09.16, 09:36
      Lubię i jestem za.
      "Mamowanie" sprawia,że dziecko, które jest pacjentem ma poczucie,że mówi się ciągle do niego, atmosfera robi się łagodniejsza i bardziej swojska, niż w sytuacji""Niech pani weźmie dziecko...". Kiedy dziecko jest badane, ja jestem w tle, pracuję nad dobrym klimatem i komfortem dziecka.
      Żaden lekarz ani pielęgniarka nie mówi do mnie"mamo", kiedy rozmawiamy w cztery oczy - wtedy byłby powód do niezadowolenia.
      • eliszka25 Re: Mama się uspokoi 24.09.16, 09:47
        to bardzo latwo zalatwic bez mamowania. wystarczy zwyczajnie zwracac sie bezposrednio do dziecka, jesli to dziecko jest pacjentem. zapewniam cie, ze lekarz/pielegniarka spokojnie moze dogadywac sie z kilkulatkiem i to naprawde dziala. widzialam na wlasne oczy podczas pobytu mojego syna w szpitalu. wszystkie pytania kierowane byly bezposrednio do dziecka i dziecko rzeczowo odpowiadalo. w razie watpliwosci, ja dopowiadalam, ale wlasnie bylam tylko w tle, bo pacjentem byl moj syn i to z nim rozmawiano. w koncu ja nie siedzie u niego w brzuchu i nie wiem, czy go cos boli czy nie i jak mocno.

        dzieki takiemu podejsciu moj syn nie mial problemow z wzywaniem pomocy, kiedy cos go bolalo po operacji i zadawal mnostwo pytan na temat, co sie dzieje, co mu robia itp. to mu bardzo pomagala, a dzieki bezposredniosci podejscia nie wstydzil sie pytac i byl spokojniejszy.
        • amsterdama Re: Mama się uspokoi 24.09.16, 09:51
          Nie zrozumiałaś mnie- personel musi rozmawiać również z Tobą, to nieuniknione- wypowiedzi z użyciem"mama..." sprawiają, że również wtedy dziecko czuje się włączone w rozmowę.
          • eliszka25 Re: Mama się uspokoi 24.09.16, 15:21
            ale zapewniam cie, ze podczas calej kilkumiesiecznej diagnostyki ani razu nikt z lekarzy czy pielegniarek nie zwrocil sie do mnie w sposob "mama wezmie/siadzie/uspokoi sie" itp., a moje dziecko czulo sie wlaczone w rozmowe. wystarczy rozmawiac z tymze dzieckiem. nawet, jesli padaly w trakcie pytania bezposrednio do mnie, co oczywiste, bo przeciez nie na wszystko dziecko jest w stanie odpowiedziec i nie wszystko wie, to i tak rozmowa odbywala sie tak, ze wiadomo bylo, ze zdanie dziecka tez jest mile widziane. jest taki bardzo prosty trik na to, zeby dziecko poczulo sie wlaczone w rozmowe - wystarczy na nie spojrzec i sie do niego usmiechac. dziala cuda.

            moim zdaniem dorabiasz teorie do zwyklego braku umiejetnosci rozmowy z pacjentem, a w wielu przypadkach braku wychowania czy nieumiejetnosci zachowania sie personelu medycznego. naprawde czulabys sie wlaczona w rozmowe, gdybys np. trafila do lekarza z mezem i lekarz rozmawialby z nim zwracajac sie do niego w stylu "maz usiadzie"? serio?

            jesli lekarz/pielegniarka uznawali, ze potrzebna jest moja pomoc, to zwracali sie do syna w stylu "to teraz usiadz mamie na kolana i mama potrzyma cie za raczke". w tym kontekscie slowo mama jest jak najbardziej uzasadnione i na miejscu. nie uwazasz, ze nawet dla samego dziecka brzmi to o wiele bardziej po ludzku niz "mama wezmie dziecko na kolana"?
            • ichi51e Re: Mama się uspokoi 24.09.16, 17:04
              Dokladnie. Bardzo dobry przyklad pokazujacy ze "mamowanie" na pewno nie ma na celu komfortu pacjenta.
      • kai_30 Re: Mama się uspokoi 24.09.16, 12:41
        Amsterdamo, w ten sposób personel zwraca się również do kobiet po porodzie. "Mama da dziecku cyca" - osobiście usłyszałam smile Trudno domniemywać, że chodziło o dobry, bardziej swojski klimat dla noworodka.

        Do pielęgniarek w takich sytuacjach natychmiast zaczynałam się zwracać per "siostro", czego one bardzo nie lubią i protestowały "Nie jestem pani siostrą", na co ja "No widzi pani, a ja nie jestem pani mamą, cieszę się, że mamy to wyjaśnione" wink
        • black_magic_women Re: Mama się uspokoi 24.09.16, 13:36
          kai_30 napisała:

          >
          >
          > Do pielęgniarek w takich sytuacjach natychmiast zaczynałam się zwracać per "sio
          > stro", czego one bardzo nie lubią i protestowały "Nie jestem pani siostrą", na
          > co ja "No widzi pani, a ja nie jestem pani mamą, cieszę się, że mamy to wyjaśni
          > one" wink

          Oooo super! Lada moment przetestuję smile
        • p.mirelka Re: Mama się uspokoi 24.09.16, 20:01
          A do swojej mamy zwracasz się: "mama zrobi mi herbatę"?
          • amsterdama Re: Mama się uspokoi 25.09.16, 10:34
            Odchodzisz od sedna sprawy. Ale tak: mój mąż zwraca się do swoich rodziców w trzeciej osobie (mają fioła na punkcie okazywania im szacunku). U mnie w domu swobodnie,w drugiej osobie, natomiast do starszych ciotek mówiło się:"Niech ciocia usiądzie".
            • bi_scotti Re: Mama się uspokoi 02.10.16, 19:41
              amsterdama napisała:

              > do starszych ciotek mówiło się:"Niech ciocia usiądzie".

              Jest taka bardzo stara krakowska anegdotka o rozmowie z gosciem w czyims domu:
              Gospodyni: Niech siada.
              Gosc: Nie moze.
              Gospodyni: A czemu nie moze?
              Gosc: Bo go doopa boli.
              Trzecia osoba chyba niezle funkcjonuje w niemieckim (Sie) ale po polsku bywa simply hilarious wink Cheers.
          • ichi51e Re: Mama się uspokoi 25.09.16, 13:14
            Do tesciowej tak. Do matki nie.
            • ichi51e Re: Mama się uspokoi 25.09.16, 13:16
              A i do ciotek babci i babc ciotecznychbtez uzywam 3 osoby. Napije sie Ciocia herbaty? Podac Babci gazete?
      • budyniowatowe Re: Mama się uspokoi 24.09.16, 18:06
        amsterdama napisała:

        > Lubię i jestem za.
        > "Mamowanie" sprawia,że dziecko, które jest pacjentem ma poczucie,że mówi się ci
        > ągle do niego, atmosfera robi się łagodniejsza i bardziej swojska, niż w sytua
        > cji""Niech pani weźmie dziecko...".

        A slowo "prosze" zostalo usuniete ze slownika. Mozna powiedziec "Prosze wziac dziecko".
        • eliszka25 Re: Mama się uspokoi 24.09.16, 19:58
          mozna tez powiedziec do dziecka "usiadz mamie na kolanach". wtedy faktycznie mowi sie do dziecka, a nie "daje poczucie". dla mnie forma "mama wezmie dziecko" zdecydowanie nie jest ani swojska ani lagodna. jest bezosobowa i w zaleznosci od tego, jakim tonem wypowiedziana, mozna ja odczytac jako pogardliwa.
    • julita165 Re: Mama się uspokoi 24.09.16, 09:41
      Byłam przez ostatni tok trzy razy w szpitaku i osobiście nie spotkałam się z firmą inną niż "per pani" Ale wiele razy słyszałam jak pielęgniarki (bo lekarze nie ) zwracają się do starszych i takich jakby zagubionych pacjentów " niech usiądzie idzie itd , srasznue to wkurzajace i właściwie nie wiadomo z czego to wynika. Przecież taka pielęgniarka na pewno zna właściwe formy, jak idzie np. do sklepu to to nie mówi do ekspedientki niech poda. W ogóle w służbie zdrowia jest mnosteo do zrobienia w kwestii podejścia do pacjenta. I są to sprawy zupełnie bezkosztowe. Ostatnio byłam na badaniach okresowych. Nic specjalnego-zwykła wizyta u internisty. Zadzwoniłam kiedy mogę przyjść i dowiedziałam się ze o 14. Ja to rozumiałam że ja zostałam zapisana na 14. Przychodzę a tam tłum, a ja jestem enta w kolejce. Pani w okienku wszystkich umowila na godzinę o której przychodzi lekarz bo to za dużą fatyga umawiać pacjentów np. co 10 minut. Od lat tyle die moei o standardach obslugi w urzedach i naprawde wiele sie zmienilo a w panstwowej sluzbie zdrowia , zwlaszcza na tym najnizszym poziimie, to juz nawet nie PRL ale nirmalnie relacje Pam feudalny i chłop panszczyzniany
    • anorektycznazdzira Re: Mama się uspokoi 24.09.16, 09:42
      ???
      Nie tylko z Tobą mają do czynienia i tak, jak Tobie przeszkadza "mamowanie" tak w innych kobietach wzbudza poczucie zaufania do personelu, który pamięta o ich wyjątkowej roli w życiu pacjenta, którym jest wszakże dziecko. "Pani"- kulturalnie, ale bezosobowo i bez emocji. Wiele osób wolałoby jakies emocje w pracownikach służby zdrowia wzbudzać, bo wizyty z dziećmi w szpitalu to stres, często ogromny.
      I teraz: skąd te kobiety mają wiedzieć, na kogo trafiły?
      Duchem świętym są?
      Praca z pacjentem w tej warstwie "emocji pacjenta" to jest zawsze chodzenie po omacku i strzelanie w ciemno, czego sobie pacjent życzy. Nie rozumiesz, boś w życiu nie była po drugiej stronie. Zgłaszasz pretensje a słabe masz pojęcie, jak trudno się "wstrzelić".
      Jeśli wiec z takiej pierdoły robisz dramat i Ci "nie przechodzi"- tak, jest coś z Tobą nie tak, prawdopodobnie jest to przekonanie, że jesteś pępkiem świata i wszystko musi działać tak, jak akurat Ty lubisz, albo wściek.
      Wyluzuj.
      • afro.ninja Re: Mama się uspokoi 24.09.16, 13:07
        A mnie akurat zwykłe "pani" uspokaja, wprowadza w dobry nastrój. Mówienie do kogoś per mama jest po prostu niekulturalne, ktos chce zmniejszyć dystans, a w wielu wypadkach tylko go pogłębia.
        • anorektycznazdzira Re: Mama się uspokoi 24.09.16, 13:35
          Jak nie robisz dramatu, to przecież oksmile
      • saszanasza Re: Mama się uspokoi 24.09.16, 15:03
        Niestety muszę się zgodzić....ludzie to mają problemy...dziecko z poważną chorobą a te nieszczęśliwa z powodu...zwracania się do niej per "mama"uncertain
        Naprawdę mało masz problemów?
      • madzioreck Re: Mama się uspokoi 30.09.16, 15:40
        anorektycznazdzira napisała:


        > I teraz: skąd te kobiety mają wiedzieć, na kogo trafiły?
        > Duchem świętym są?
        > Praca z pacjentem w tej warstwie "emocji pacjenta" to jest zawsze chodzenie po
        > omacku i strzelanie w ciemno, czego sobie pacjent życzy.

        O czym Ty mówisz??? To już zwykła życzliwość nie wystarczy? Trzeba protekcjonalnie? Widziałaś kiedyś, żeby ktoś miał żal, bo personel medyczny mu nie "mamował"?
        Naprawdę nie potrzeba takich głupich zagrań, tym bardziej, że osoby je stosujące często nawet wcale nie są miłe dla osób, do których się tak zwracają, tylko traktują je lekceważąco.
    • lokitty Re: Mama się uspokoi 24.09.16, 09:45
      Nie przeszkadza mi. Spotkałam się z tym, i bardzo zawsze mi miło, że personel widzi we mnie matkę pacjentki, a nie jakąś uprzykrzoną, bezosobową babę wink.
      Za to moja matka, jak laryngolog w płatnym gabinecie powiedział do niej, żeby babcia zagadała małe dziecko, żeby raczyło otworzyć paszczękę, to go zjechała jak burą sukę. Byłam zażenowana tym wybuchem, mówiąc szczerze wink.
    • truscaveczka Re: Mama się uspokoi 24.09.16, 09:52
      Nie lubię być strofowana jak dziecko ("mama się uspokoi [niech]"). Samo mamowanie akurat w tej sytuacji mnie mało razi, zwłaszcza, że skupiam się na dobrostanie dziecka.
      Ale niech mi tak powie obcy na ulicy... Krrrrrwi!
    • kochamruskieileniwe Re: Mama się uspokoi 24.09.16, 10:04
      co prawda nie "niech mama usiądzie", ale o zwracaniu się w trzeciej osobie do pacjenta

      Cudowna scena w wykonaniu Szaflarskiej:
      www.youtube.com/watch?v=gHVEQb83cXU

      big_grin


      • pulcino3 Re: Mama się uspokoi 24.09.16, 15:20
        O to to!!! 😀 tak to widze, odbieram i z chęcią powiedzialabym gdyby mi moja kurtuazja na to pozwoliła 😀
    • ichi51e Re: Mama się uspokoi 24.09.16, 10:08
      Od porodowki "mama przyj" znajduje to nieprzyjemnym. Pomijajac wszystko powinna byc chociaz 3 osoba (niech mama...). Mama to jeszcze pol biedy za babcie i dziadka (do starszych ludzi) to bym chyba premii pozbawiala uncertain
    • tol8 Re: Mama się uspokoi 24.09.16, 10:12
      Wolę mamę niż powszechne prlowskie- niech usiądzie, niech pije, niech się położy, niech pójdzie...
    • klamkas Re: Mama się uspokoi 24.09.16, 10:33
      Dla mnie żaden problem, za to robienie awantur przy dziecku, które i tak jest zestresowane procedurami medycznymi uważam za paskudne.
      • yvona73pol Re: Mama się uspokoi 24.09.16, 10:52
        Tu w Australii jest "mamowanie", aczkolwiek nie wiem jak ze starszymi dziecmi. Mnie to nie przeszkadza, tym bardziej ze mozliwe ze w anglielskim ta forma tak nie razi, a dwa, ze podejscie do pacjenta tutaj jest naprawde swietne (z moich doswiadczen), zawsze wszystko wyjasnia, podejda ze zrozumieniem, dostosuja sie do poziomu dziecka w badaniu, ba, zrobia polowe badania tak, ze dziecko nawet sie nie zorientuje, poprzez zabawe.
    • lady-z-gaga Re: Mama się uspokoi 24.09.16, 10:42
      współczuję Twoim lekarzĄ
    • doloresumbridge Re: Mama się uspokoi 24.09.16, 10:59
      nie widzę problemu, nie robię go w takich sytuacjach i nie spotkałam się jeszcze z tym, żeby ktoś zwracał na to uwagę.
    • undoo Re: Mama się uspokoi 24.09.16, 16:09
      Nie znoszę tej maniery. Podobnie nie lubię, gdy nauczyciele dzieci mówią do mnie po imieniu. Zaczęłam i ja wtedy im po imieniu mówić, bo jak inaczej? Zdecydowanie wolę dystans.
      • nangaparbat3 Re: Mama się uspokoi 24.09.16, 17:17
        hehe, a co kiedy rodzic mówi do mnie: Pani Nangusiu? przy tym rozsiada się w moim gabinecie zarzucając nogę na nogę pod kątem prostym na płask. Za pierwszym razem mnie zamurowalo, za drugim przyszlam w portkach, zarzucilam nogę na nogę i powiedziałam slodko: Panie Andrzejku... Polapał się.
        • undoo Re: Mama się uspokoi 02.10.16, 19:35
          Równie słodkie big_grin Niestety, jeśli masz na imię Anna, albo Zofia to przerąbane w temacie, bo 'pani Anno' albo 'pani Zofio' nie przejdzie przez usta przeciętnemu Polakowi.
    • andaba Re: Mama się uspokoi 24.09.16, 16:22
      Nie przeszkadza mi, gdy ktoś się do mnie zwraca per "mama" gdy jestem z dzieckiem.
      Podobnie nie przeszkadzało mi gdy mówiono do mnie "siostro", gdy pracowałam, przeciwnie, wolałam niż bezosobowe "proszę pani".Proszę pani to się do każdego mówi, a ja nie widzę powodu, żeby się wstydzić tego, że jestem mamą czy "siostrą".
      • aqua48 Re: Mama się uspokoi 24.09.16, 16:41
        A mnie ogromnie przeszkadza takie spoufalanie się bez zgody. I bardzo mnie raziło kiedy w szpitalu pielęgniarki pokrzykiwały na starszych ludzi "dziadku, babciu, a odwróćcie się". To nie ich dziadkowie czy babcie. Tak samo jak przeszkadza mi kiedy załatwiam coś, a obcy człowiek od razu po ustaleniu moich danych osobowych zaczyna się zwracać do mnie per pani Aquo". Nie pozwoliłam na to. Nie jestem z nim po imieniu i nie mam ochoty być. Jak ostatnio grzecznie ale stanowczo zwróciłam uwagę, takiemu korpoludkowi to w ogóle nie wiedział JAK ma się zwracać.
        • andaba Re: Mama się uspokoi 24.09.16, 17:12
          Zwracanie się do obcej osoby starsze, chorej "babciu" nie jest w porządku, ale w sytuacji, gdy babcia przychodzi z wnukiem jest w porządku. Pierwsza sytuacja to faktycznie brak szacunku i spoufalanie.

          Co do zwracania się "pani Stasiu" - to mi się nie zdarza, a jak zdarza, to przez osoby, z których ust mnie to nie razi.
          Natomiast nie życzę sobie "tykania" przez matki kolegów moich dziecina wywiadówkach - długie lata się to nie zdarzało, a u najmłodszej wszyscy walą "ty". A ja zimno odpowiadam "słucham panią". To jest dopiero kij w tyłku, ale nie będę się spoufalała z byle kim, komu wolno, to wolno, oczywiście są takie mamy smile
          • kamea_chateau Re: Mama się uspokoi 24.09.16, 19:53
            Masz całkowitą rację to żaden kij w tyłku.
            Nie będzie mi byle kto tykał.
    • lidek0 Re: Mama się uspokoi 24.09.16, 16:35
      Na prawdę nie macie ważniejszych spraw?
      • nangaparbat3 Re: Mama się uspokoi 24.09.16, 17:24
        To są ważne sprawy - sposób zwracania sie do siebie roznych osob. Ten sposob wyraża hierarchię, okazujemy komuś szacunek lub lekceważenie. Zwracanie się do obcej doroslej osoby "mama siądzie, zaprowadzi, uspokoi się" jest okropnie paternalistyczne, wcale nie oddaje troski o pacjenta-dziecko, tylko jasno pokazuje, kto tu rzadzi. Okazanie troski wcale nie musi być wyrażane przez skrocenie dystansu - wystarczy ton glosu, drobny gest, usmiech. Bez tych sygnalow niewerbalnych skrocenie dystansu jest zwyczajnie obraźliwe, a z nimi - calkowicie zbyteczne.
        • gris_gris Re: Mama się uspokoi 24.09.16, 20:03
          Oczywiście. W szoku jestem, ze to trzeba tłumaczyć, i ze tyle osób nie widzi problemu. przeciez tu chodzi o szacunek i odpowiednie relacje, tutaj miedzy lekarzem a pacjentem.
          • klamkas Re: Mama się uspokoi 24.09.16, 20:10
            Dla mnie w takiej sytuacji ważny jest przede wszystkim komfort dziecka, a nie mój własny - doprowadzanie do sytuacji w których poważnie chory 4-latek musi uspokajać mamę na wizycie u lekarza/w szpitalu nie mieści mi się w głowie.
            • nangaparbat3 Re: Mama się uspokoi 24.09.16, 20:22
              Pierwsze slyszę żeby lekceważenie matki podnosilo komfort jej dziecka.
              • klamkas Re: Mama się uspokoi 24.09.16, 20:30
                Za to na pewno go podnosi awantura, w którą dziecko (4-letnie!) czuje się zobowiązane wmieszać.
                • nangaparbat3 Re: Mama się uspokoi 24.09.16, 20:36
                  Personel powinien wiedzieć, że jeśli ma do czynienia z dzieckiem i opiekunem, trzeba zadbac też o stan nerwow opiekuna, wiec nie powinien traktowac go z gory, niegrzecznie, protekcjonalnie. Dla dobra wlasciwego pacjenta, czyli dziecka.
                  • klamkas Re: Mama się uspokoi 24.09.16, 20:47
                    Oczywiście, że powinien, to nie podlega dyskusji. Natomiast matka w sytuacji stresowej dziecka powinna zadbać najpierw o nie, a potem o siebie (personelowi można zwrócić uwagę na boku, kiedy dziecka nie ma, albo na wyjściu rzucić uwagę w stylu "na koniec powiem, że nie jestem pana/pani mamą" i nie wchodzić w dyskusję). Serio, wciąganie dziecka w konflikt z personelem medycznym o ile to nie kwestia niedbalstwa, błędów, braku opieki jest dla mnie gorsze niż "mamowanie".
                    • nangaparbat3 Re: Mama się uspokoi 24.09.16, 20:58
                      Matka ma prawo święte byc zdenerwowana, nawet bardzo. Oczekujesz od niej świadomej uleglosci - nie kazda tak zareaguje w silnym stresie.
                      Zresztą my tu nie rozmawiamy o reakcjach matek, tylko o postawie personelu medycznego, ktora dla sprawy jest kluczowa.
                      • klamkas Re: Mama się uspokoi 24.09.16, 21:16
                        Nie, oczekuję dbałości o dobro dziecka. Dla mnie kluczowa jest reakcja matki, i co mi zrobisz? wink
          • lidek0 Re: Mama się uspokoi 24.09.16, 22:44
            Ale nikomu nie musisz nic tłumaczyć bo nie dla wszystkich jest to obraźliwe. Mnie takie podejście nie obraża i nie przeszkadza mi - a swoją drogą gdzie jest napisane , że jest to w złym tonie? Inna sprawa, że ja koncentruję się na aspektach medycznych a savoir vivre jest na drugim planie
            • madzioreck Re: Mama się uspokoi 30.09.16, 15:49
              lidek0 napisała:

              > Ale nikomu nie musisz nic tłumaczyć bo nie dla wszystkich jest to obraźliwe. Mn
              > ie takie podejście nie obraża i nie przeszkadza mi - a swoją drogą gdzie jest n
              > apisane , że jest to w złym tonie?

              Właśnie SV doskonale i precyzyjnie określa, jak się do kogo zwracamy. Nie przewiduje, aby do mamy pacjenta zwracać się "niech mama...".

              Inna sprawa, że ja koncentruję się na aspekt
              > ach medycznych a savoir vivre jest na drugim planie

              No i może dlatego mamy taki brak kultury i lekceważenie pacjentów w służbie zdrowia, może dlatego rejestratorki biegając po przychodni z dokumentami wpadają do gabinetu lekarza nie czekając na zaproszenie (puk puk i za klamkę), nie ważne, że pacjent półnagi siedzi naprzeciw wejścia. I masę innych przykładów można by przytoczyć.
              Naprawdę nie da się i profesjonalnie, i z szacunkiem?
              • lidek0 Re: Mama się uspokoi 30.09.16, 20:32
                Tak trudno zrozumieć, że nie dla każdego to jest najważniejsze, że to co dla Ciebie jest tonem nieakceptowalnym innym nie przeszkadza? Broni Ci ktoś zwracać uwagę jak Ci to przeszkadza?
                • madzioreck Re: Mama się uspokoi 02.10.16, 17:07
                  Nie, mnie nie jest trudno to zrozumieć. Ale skoro jakieś zachowanie nie jest odbierane jako życzliwe czy neutralne, to dobrze by było go nie stosować. Bezpieczniejsza opcja, rozumiesz? Zwykła życzliwość i uprzejmość, bez nadmiernego spoufalania się, nikogo nie urazi.
    • eilian Re: Mama się uspokoi 24.09.16, 17:30
      A mnie w przedszkolu mojego dziecka traktowali per "mamusia". W pierwszej chwili myślałam, że się przesłyszałam. A potem to już mieliśmy z tego ubaw (do mojego męża lecieli per "tatuś").
    • mamma_2012 Re: Mama się uspokoi 24.09.16, 17:41
      Mnie wkurza forma "zróbcie sobie usg", "weźmiecie antybiotyk". Razem?
    • kamea_chateau Re: Mama się uspokoi 24.09.16, 19:47
      Byłam z moją babcią w szpitalu na SOR. Przyszedł lekarz i do mojej babci, eleganckiej sprawnej na ciele i umyśle mówi "babciu"
      na co Babcia powiedziała - Panie Doktorze babcią jestem dla moich wnuków, mam nadzieję że zrozumiał Pan aluzję.
      Przez dobrą chwilę zbierał szczękę z podłogi.
      • anette444 Re: Mama się uspokoi 25.09.16, 08:44
        Gratulacje da babci za ripostę.

        A maniera mamowania też mnie zawsze raziła. Mówienie w 3 osobie jest protekcjonalne - jak w dowcipach o Panu i Janie (Jan potrzyma, Jan wytrze).

        • dominika_z Re: Mama się uspokoi 30.09.16, 08:19
          Jak w "Poszukiwany, poszukiwana"
          - umie czytać?
          - kto?
          - Marysia!


Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka