Dodaj do ulubionych

Zaczynam od nowa i ...klops

20.10.16, 14:33
Witajcie po raz drugi, we wrześniu pisałam jak to moj małżonek raczyl odejść, gdyz przerosło go życie z dwójka dzieci. W między czasie niby probowal cos naprawiać, stanęło jednak na tym ze rozstajemy sie ostatecznie. Jestem po konsultacjach z adwokatem,pozew o alimenty napisany,ale waham sie go złożyć sądząc że może sie dogadamy bez sadu. Psychicznie jestem rozdygotana, a gdzie tu dalej. ..jednak najbardziej boję sie o dzieci, 3l. i 1rok jak to się na nich odbije. Juz teraz srarszy narzeka na bóle brzucha, kilka razy budził sie z płaczem w nocy z powodu bólu. Pediatra stwierdzila nerwy i emocje- nie wie o sytuacji. Teraz starszy jest przez tydzień u ojca-zabral go ponieważ zachorował. U niego nie skarży sie na bóle... dodatkowo ja pracuję prawie caly czas,srednio 12h czasem dłużej. Wiem,ze tak nie może to wyglądać, z drugiej strony wiadomo ze potrzebuję pieniędzy, ojciec przelewa 800zl. Dobija mnie fakt,że rodzina w rozsypce i tym bardziej dzieci nie maja matki. Staram sie tak ustawic wszystko,abym od września nie musiala pracować popołudniami,ale zostaje jeszcze ten okres do lipca ciaglej nieobecności. Boję sie, bo to najwazniejszy czas dla dzieci, ide do pracy i mam łzy w oczach. Na wiecej pieniedzy ojciec nie chce sie zgodzić, wtedy zrezygnowałabym z części zajęć. A co jeśli będzie próbował odebrać mi dzieci bo przecież i tak sie nimi nie zajmuję? Pocieszcie dziewczyny, bo zglupieje.
Obserwuj wątek
    • alpepe Re: Zaczynam od nowa i ...klops 20.10.16, 14:36
      Czy uważasz, że twój mąż jest złym ojcem?
      Czy sądzisz, że tylko matce może być przyznana opieka?
      Czy boisz się, że sąd zasądzi alimenty?
      • bez_ruchu Re: Zaczynam od nowa i ...klops 20.10.16, 14:42
        Maz jest dobrym ojcem do zabawy,zajmowania się dorywczego, 24/24 nie da rady, bo to juz za duże obciążenie.
        Wiem że ojciec prawnie może zajmować sie dziećmi i tego wlasnie sie obawiam.
        Nie boje sie zasadzenia alimentów, ale uważam ze sad to ostatecznośc i jeśli damy radę sie dogadac sami nie trzeba sie tam wybierać
        • princesswhitewolf Re: Zaczynam od nowa i ...klops 20.10.16, 14:47
          >Maz jest dobrym ojcem do zabawy,zajmowania się dorywczego, 24/24 nie da rady, bo to juz za duże obciążenie.

          jak wiekszosc facetow.
      • rerekum.1 Re: Zaczynam od nowa i ...klops 20.10.16, 19:54
        alpepe napisała:

        > Czy uważasz, że twój mąż jest złym ojcem?
        > Czy sądzisz, że tylko matce może być przyznana opieka?
        > Czy boisz się, że sąd zasądzi alimenty?
        >

        Jeśli małżonek odszedł bo przerosło go życie z dwójką dzieci, to raczej do opieki wyłącznej raczej nie będzie się palił.
    • princesswhitewolf Re: Zaczynam od nowa i ...klops 20.10.16, 14:51
      Przestan sie bac. Jestes dzielna dziewczyna i sobie poradzisz.

      >Boję sie, bo to najwazniejszy czas dla dzieci, ide do pracy i mam łzy w oczach.
      Czy sa jacys dziadkowie ktorzy mogliby przyjechac i dobabciowac/dodziadkowac energia dzieci w tym trudnym czasie?

      >a wiecej pieniedzy ojciec nie chce sie zgodzić, wtedy zrezygnowałabym z części zajęć.

      no skoro juz sprawe przedyskutowaliscie to trzeba sprawe do sadu dac. Przy zalozeniu ze ojciec ma zarobki pozwalajace mu na dawanie wiekszej sumy to zapewniam ze sad bedzie po twojej stronie.


      >A co jeśli będzie próbował odebrać mi dzieci bo przecież i tak sie nimi nie zajmuję?
      +
      >we wrześniu pisałam jak to moj małżonek raczyl odejść, gdyz przerosło go życie z dwójka dzieci.

      = na pewno nie. Przeciez on odszedl wlasnie z tego powodu ze jest leniwy i woli zycie wolnego ptaszka.

      Dasz rade. Zycie ci jeszcze wynagrodzi
    • dziennik-niecodziennik Re: Zaczynam od nowa i ...klops 20.10.16, 15:12
      Jesli odszedl bo go przerosło zycie z dwojka dzieci to niby po co mialby je teraz odbierac?... Uklad dla niego optymalny, odpala jakas kwote, zajmuje się ile chce w sposob jaki chce ijeszcze moze Ciebie opierdzialac ze sie nie starasz. Nie sadze zeby mu zalezalo na zmianie.
      • agniesia331 Re: Zaczynam od nowa i ...klops 20.10.16, 21:15
        Aa placi Ci grosze,800 na 2 dzieci? Sądy więcej przyznaja
    • snakelilith Re: Zaczynam od nowa i ...klops 20.10.16, 15:31
      Weż pod uwagę, że dziecko u ojca nie skarży się na bóle brzucha, pomimo tego, że sytuacja rozwodowa się nie zmieniła. Więc możliwe, że to nie sam rozwód obciąża psychicznie dziecko, a twoje nerowowe rozdygotanie. Nie dajesz dzieciom psychicznej stabilności i bezpieczeństwa. Zastanów się nad tym, bo przenosisz na dzieci swoje strachy i obawy, i ze swoją potrzebą bycia dobrą matką stajesz się gorszą. Ogarnij się więc najpierw psychicznie, bo niewykluczone, że w takiej sytuacji dziecom u ojca faktycznie jest lepiej. I w ogóle dziwne, najpierw piszesz, że małżonka przerosła rodzina, a teraz boisz się, że zechce odebrać ci dzieci? Coś mi się wydaje, że to nie dzieci ojcu przeszkadzały, a ty chcesz ukarać go teraz za swoją krzywdę i krzywdzisz przy tym własne dzieci.
      • princesswhitewolf Re: Zaczynam od nowa i ...klops 20.10.16, 15:44
        >Coś mi się wydaje, że to nie dzieci ojcu przeszkadzały, a ty chcesz ukarać go teraz za swoją krzywdę i krzywdzisz przy tym własne dzieci.

        nie przesadzasz z takimi wnioskami? To ona odeszla od dzieci i meza czy maz odszedl od zony I SWOICH DZIECI?? Bardzo czesto dzieci teskniace za tata "lecza sie" w jego obecnosci. Co nie oznacza ze tatus bylby zainteresowany pelna opieka nad dziecmi. Wygodnie wszak byc weekendowym tatusiem ( w najlepszym przypadku bo w praktyce co 3ci weekend). Historia zbyt klasyczna by wydala sie komukolwiek niewarygodna.


        Dziwne by bylo gdyby przy rozstaniu z facetem kobieta nie byla zestresowana. Mozemy wymagac od niej postawy Zelaznej Damy nie pokazujacej emocji, co oczywiscie byloby lepsze dla dziecka, ale .... moze nie kazda kobieta ma sile i umiejetnosc wlozenia takiej maski.

        Tylko czas leczy rany. To sprawa swieza.
        Babcia czy Dziadek tam sa potrzebni chwilowo...
        • snakelilith Re: Zaczynam od nowa i ...klops 20.10.16, 16:00
          princesswhitewolf napisała:

          > nie przesadzasz z takimi wnioskami? To ona odeszla od dzieci i meza czy maz ods
          > zedl od zony I SWOICH DZIECI??

          Ja przesadzam? Dziwi mnie tylko, że ojcu najpierw niby dzieci tak przeszakadzają, że ucieka gdzie pieprz rośnie, a autorka wątku martwi się teraz, że mógłby chcieć te dzieci jej zabrać. Więc albo to nie dzieci są przyczyną rozstania, albo autorka wątku snuje histeryczne teorie, które na pewno nie pomogą jej się ogarnąć. I zastanów się, czy ty przypadkiem nie przesadzasz w tej pogardzie do facetów (ta niby klasyczna historia) rozwalających rzekomo "idealną" rodzinę. Historię znamy tylko z opowieści autorki wątku. Nie wiesz też, na ile ten ojciec chce być tylko weekendowym tatusiem, a na ile ta matka traktuje dzieci jako swoją niepodzielną własność. To, że autorka wątku męża ocenia tak negatywnie jako ojca nie oznacza, że odpowiada to rzeczywistości. I nie musi być żelazną damą, ale to, że dzieci reagują na stan psychiczny rodziców to jest fakt i może powinna się zapytać, ile ona ma w tym udziału, a nie zwalać wszystko na "złego" męża.
          • princesswhitewolf Re: Zaczynam od nowa i ...klops 20.10.16, 16:13
            >Dziwi mnie tylko, że ojcu najpierw niby dzieci tak przeszakadzają, że ucieka gdzie pieprz rośnie, a >autorka wątku martwi się teraz, że mógłby chcieć te dzieci jej zabrać

            kobiety w traumie maja tendencje do tworzenia cudacznych i malo prawdopodobnych scenariuszy

            > I zastanów się, czy ty przypadkiem nie przesadzasz w tej pogardzie do facetów rozwalających rzekomo "idealną" rodzinę

            Nie odczuwam pogardy dla wszystkich facetow bo znam tez i porzadnych z wlasciwym kregoslupem moralnym i sercem w odpowiednim miejscu.... ale wybacz, gdyby byl porzadnym ojcem to z pewnoscia przynajmniej by staral sie podzielna opieke, nie sadzisz?

            >To, że autorka wątku męża ocenia tak negatywnie jako ojca nie oznacza, że odpowiada to rzeczywistości.

            Taaa... placi wszak ile moze, sporo pieniedzy na dzieci.... Dobry tatus he he....


            >, ile ona ma w tym udziału, a nie zwalać wszystko na "złego" męża.

            z doswiadczenia widze ze jesli facet zostawia tez dzieci i nie walczy o dzielenie sie opieka to znaczy ze za ciezko mu byc ojcem a zwala wine na ex-zone ktora przeciez miala wszystkim sie zajmowac.
          • konsta-is-me Re: Zaczynam od nowa i ...klops 20.10.16, 19:36
            Na pewno jest cudownym tatusiem I mezem, a jakby odebral dzieci to bys piala z zachwytu !
            Jak zwykle kobieta na pewno winna.
            Wyobrazcie sobie ze czesc facetow usiluje odebrac dzieci, tylko po to zeby zemscic sie na zonie
            • satoja Re: Zaczynam od nowa i ...klops 21.10.16, 13:06
              Oczywiście że tak, nie chodzi o to, żeby dzieciaki miały lepiej tylko o to, żeby żona jak najmniej chciała od ich ojca. Straszenie odebraniem dzieci wcale nie oznacza, że się pan rwie do stałej opieki nad nimi.
      • bez_ruchu Re: Zaczynam od nowa i ...klops 20.10.16, 15:50
        Poobserwuje sie sama,chociaż raczej nie jestem nerwowa osoba na zewnątrz a i cieszę sie dziećmi w czasie wolnym i poświęcam im całą uwagę. No wlasnie pan zmienił front i teraz uważa że nie opuścił dzieci a mnie, bo jestem właśnie księżniczką, nie traktowalam go jak partnera i on musiał ogarniać wszystko w domu. Teraz udowadnia wszystkim jakim jest cudownym ojcem, zabiera na rozrywki kiedy wcześniej nie miał ochoty ruszyć się z rodziną. Nie chciał wczesniej nic naprawiać, nie rozmawiał ze mna a strzelał fochami. Może mnie zostawić, ja sobie jakoś poradzę, ale prawda taka ze ta wyprowadzka poniekąd zostawił też dzieci. Czy cos nie tak myślę?
        • princesswhitewolf Re: Zaczynam od nowa i ...klops 20.10.16, 15:55
          >o wlasnie pan zmienił front i teraz uważa że nie opuścił dzieci a mnie, bo jestem właśnie księżniczką, >nie traktowalam go jak partnera i on musiał ogarniać wszystko w domu.

          biedny misiu. Klasyczny przypadek
          Zaproponuj mu dziele obowiazkow i, ze dzieci beda 3,5 dnia u ciebie i 3.5 dnia u niego ( np do konca soboty u ciebie, a od niedzieli rano u niego) ........ i zobaczysz jak zareaguje. Bedzie wil sie by sie wymigac. Dodaj ze to swietna mysl bo przeciez wtedy nie musi nic placic bo dzielicie sie obowiazkami na pol i platnosci jakiekolwiek tez na pol...
        • volta2 Re: Zaczynam od nowa i ...klops 20.10.16, 15:57
          gdybym pracowała 12 godzin poza domem, to ja bym jednak z nim pogdała o przejęciu pełnej opieki.

          nie po to by dzieci oddać, ale po to, by popartrzeć na ten entuzjazmsmile
          • beataj1 Re: Zaczynam od nowa i ...klops 20.10.16, 16:13
            Koleżanka tak zrobiła: zaproponowała opiekę naprzemienną - i zrobiła to niezłośliwie bo wtedy jeszcze naprawdę wierzyła ze to ma się szansę sprawdzić. Ponoć widok miny faceta był wart dużej kasy. Faceta, który od początku zawodził jak to strasznie kocha dzieci i nigdy ich nie odpuści w momencie gdy zrozumiał że to oznacza iż 2 tygodnie w miesiącu będzie miał całkowicie wyjęte z nowoodkrytego życia towarzyskiego i że to będzie oznaczało obowiązki. Na pierwszej mediacji gdy kumpela to zaproponowała był cały na tak. A jak przyszło do ustalania szczegółów to się okazało że się nie da się. Bo to jest po prostu logistycznie niemożliwe by pracować i zajmować się dziećmi w pełnym wymiarze. No nie i koniec.
            Minęło 6 lat od rozwodu i jest problem z realizacją zaplanowanych wizyt (2 weekendy w miesiącu i 2 tygodnie w wakacje).
        • snakelilith Re: Zaczynam od nowa i ...klops 20.10.16, 16:09
          bez_ruchu napisał(a):

          Ter
          > az udowadnia wszystkim jakim jest cudownym ojcem, zabiera na rozrywki kiedy wcz
          > eśniej nie miał ochoty ruszyć się z rodziną.

          Bo może chciał ci wcześniej zrobić na złość. Ludzie robią różne głupie rzeczy, by sobie dogryźć, także kosztem własnych dzieci. Ale teraz ty i dzieci nie stanowicie już dla niego jedności, więc łatwiej mu to mentalnie rozdzielić. Ale ty ciągle widzisz się jako jedność z dziećmi, dajesz to dzieciom mocno do zrozumienia (tatuś NAS opuścił, tatuś NAS nie kocha), przenosisz na nich własną krzywdę. Problemy psychosomatyczne u dziecka to zupełnie naturalna tego kosekwencja.
          • princesswhitewolf Re: Zaczynam od nowa i ...klops 20.10.16, 16:17
            Tak tak... na pewno bedzie chetny do wspolopieki nad dziecmil. Widzialam scenariusz ten sam nie raz nie dziesiec.
            Biedny misio "uciekl" od dzieci bo chcial robic na "zlosc".Snakelilith ja cie prosze... Co mu dzieci winne ze je zostawil? Od poczatku powinien zazadac opieki naprzemiennej.

            >Ale ty ciągle widzisz się jako jedność z dziećmi dajesz to dzieciom mocno do zrozumienia (tatuś NAS opuścił, tatuś NAS nie kocha), przenosisz na nich własną krzywdę.

            to juz hipoteza. Moze byc zestresowana ale niekoneicznie opowiadac dzieciom cokolwiek. Dzieci duze same wysnuwaja wnioski

            Mimo wszystko pozwolilabym ludziom byc zalamanym a nie oczekiwala by kobieta ktora facet opusicil zostawiajac sama z dziecmi bedzie ROBOCOPEM od pierwszego dnia... Rany julek... odrobine empatii...
            • snakelilith Re: Zaczynam od nowa i ...klops 20.10.16, 16:41
              princesswhitewolf napisała:

              > Biedny misio "uciekl" od dzieci bo chcial robic na "zlosc".Snakelilith ja cie p
              > rosze... Co mu dzieci winne ze je zostawil? Od poczatku powinien zazadac opieki
              > naprzemiennej.

              No ja cię proszę... Matkę łatwo usprawiedliwiasz i poświadczasz jej mniej logiczne myślenie i zachowanie ze względu na stan emocjonalny, a ojciec to ma być zawsze skała i nie popełniać żadnych błędów wynikających z emocjonalnego niezrównoważenia? On musi być zawsze robocopem? A co jak matka, nie dawała mu żadnych szans stawiając zawsze jasno, że ja i dzieci to jedno? Nie kochasz mnie, nie kochasz dzieci. Nie robisz nic z NAMI. Nie zajmujesz się NAMI. Nie masz czasu dla NAS. I tak dalej. A facet mógł mieć po prostu dosyć żony. Tylko żony. I może to stało się dopiero teraz dla niego jasne. Owszem, późno, ale lepiej teraz niż wcale. To są w końcu także jego dzieci.
              • princesswhitewolf Re: Zaczynam od nowa i ...klops 20.10.16, 17:23
                >Matkę łatwo usprawiedliwiasz i poświadczasz jej mniej logiczne myślenie i zachowanie ze względu na stan emocjonalny, a ojciec to ma być zawsze skała i nie popełniać żadnych błędów wynikających z emocjonalnego niezrównoważenia?

                ale ona nie zostawila dzieci z mezem tylko on.

                >A co jak matka, nie dawała mu żadnych szans stawiając zawsze jasno, że ja i dzieci to >jedno? Nie kochasz mnie, nie kochasz dzieci.

                Tego tu nie wyczytalam,

                ale czesto tak bywa. Nawet niedawno jeden biedny misiu mi sie zalil ze poklocil sie z ex- o to ile placi na dzieci i... od 3 lat nie widzial sie z corkami bo... nie moze patrzec na ex-. Pytam sie, ale co dzieci maja do tego? Na co on, bo nie chce ich widziec bo i one maja do niego zal ze malo placi. Biedny Biedny misio...


                >. A facet mógł mieć po prostu dosyć żony. Tylko żony. I może to stało się dopiero teraz dla niego jasne

                Oczywiscie.
                poza tym jeszcze raz powtorze, ze to on odszedl zostawiajac dzieci a nie wyszedl z propozycja wspol opieki. Zostawil zatem tez i dzieci
          • bez_ruchu Re: Zaczynam od nowa i ...klops 20.10.16, 17:00
            Byc może. .. od pewnego czasu były problemy i swoją bierność zwalal na mnie: bo ja nie okazywalam należytego uznania,doceniana, czułości i nie skakalam w koło. Olewal wszystko w tym dzieci, ponieważ to my mieliśmy problem. A czy dzieci nie powinny być same w sobie motywatorem do działania? Ani razu im nie poczytał do snu,na spacer zabierał gdy juz prosiłam i szybciutko wracał, czesto popołudniami zawozilam dzieci do rodziców, żeby on sie nimi nie musiał zajmować - rodziców mam na miejscu i pomagają jak mogą.
            W życiu nie mówię dzieciom nic negatywnego na jego temat, nie wspominamy taty a gdy już, wyrażam sie o nim tak jak dzieci, czyli tatuś. Mówię, ze ja ich kocham i tata również. Trochę mam świadomości jaki to cios dla dzieci utrata pełnej rodziny i walka rodziców, więc to ostatnia rzecz,którą bym zrobiła. I dlatego,że wiem co tzn rozwód tak panikuje. Widzę siebie jako jedność z dziećmi, bo da one w takim wieku gdzie to matka jest najważniejsza, xa kilka lat zwrócą sie w stronę ojca,a ja tego czasu nie nadrobie.
            W sprawie opieki,najpier byly to niedziele,przyjeżdżał późno, odwozil wcześnie. Mieszka 30km od nas,gdy zaproponowalam zabieranie dzieci na popołudnia,gdy ja jestem w pracy, nie wyrazil zgody,bo to mu sie nie opłaca. Zreszta argumentował to tym,ze sama mam sobie radzić, on pracuje w końcu i ma na to czas,a to ja rozwalilam ten związek. Raczej nie zależało mu a dobru dzieci a na zemście na mnie
        • klamkas Re: Zaczynam od nowa i ...klops 21.10.16, 00:35
          W jakim czasie wolnym, jeśli z tego co piszesz pracujesz 12 h na dobę? Nie wierzę, że przed wyprowadzką męża pracowałaś zauważalnie mniej. Wcześniej nie miał ochoty na rozrywki, bo ogarniał wasze życie (twoje, swoje, dziecięce , domowe), a teraz ogarnia tylko swoje, więc ma więcej czasu i sił na inne (bardziej rozrywkowe) sprawy, to i ojcem jest bardziej rozrywkowym.
          • turzyca Re: Zaczynam od nowa i ...klops 21.10.16, 07:17
            Ma roczne dziecko. W Po jest roczny urlop macierzyński. To samo wyklucza, że ona pracowała 12 h a on na pełen etat i jeszcze musiał ogarniać życie prywatne rodziny.
          • bez_ruchu Re: Zaczynam od nowa i ...klops 21.10.16, 07:27
            Miałam roczny urlop macierzyński, dorabialam kilka godzin popołudniami, też dlatego żeby spiac budżet, bo pan sie nie wyrywal do tego. Wolałabym siedzieć z dziećmi w tym czasie - ale usłyszałam ze tylko bym chciała sie lenic i siedzieć w domu, kurde gdzie tu logika. Pracowalam bo musiałam, bo pan nie dawal rady. Ogarnialam w tym czasie dzieciaki,dom,posiłki, pomagalam mu w jego pracy i doszkalalam się, zrobiłam studia podyplomowe i certyfikat językowy. Ale słyszałam wyrzuty ile on musi siedziec z dziećmi i jeszcze pranie robi ...
      • black_halo Re: Zaczynam od nowa i ...klops 20.10.16, 16:01
        Facet nigdy sobie krzywdy nie zrobi i to warto sobie zapamietac. Tutaj akurat tatus sie wymiksowal z opieki 24/24 i zabiera dzieci pewnie co drugi weekend i z doskoku odpalajac co miesiac w sumie dosc drobna kwote jak na dwojke maluchow. Samo przedszkole dla jednego potrafi kosztowac wiecej a gdzie jedzenie, ubranie i mieszkanie? W tej sytuacji facetowi rzeczywiscie latwiej jest byc zrelaksowanym i byc tatusiem roku. Autorka w tej sytuacji zaiwania po 12h dziennie bo musi spiac budzet i dlatego jest nerwowa. Ja tez bym byla.
    • volta2 Re: Zaczynam od nowa i ...klops 20.10.16, 15:48
      może ustal kilka popołudni w tygodniu kiedy po świetlicy ojciec zajmuje się dziećmi, na pozostałe dobierz opiekunkę na popołudnia i jakoś może się ułoży?

      kolezance mąż po rozwodzie właśnie wreszcie znalazł czas na taki układ, bo jak byli małżeństwem,to on na dzieci nie miał czasu, musiał u kochanicy urzędować.
      jak urzędowanie zmieniło się na oficjalne, to dla niej już czasu wygospodarować nie musiał i jest w zasadzie wzorowym półetatowym ojcem - na tyle dobrym, że czasem była zona posiedzi wieczorami z nowym dzieckiem męża a bratem/siostrą swoich dzieci.

      jesli pana męża bycie ojcem przerasta na full to taki ćwierćetacik może go jakoś nieprzerośnie?
    • seniorita_24 Re: Zaczynam od nowa i ...klops 20.10.16, 16:45
      Niech negocjacami z mężem (jeszcze) zajmie się adwokat bo ty jeszcze dojdziesz do wniosku, że odpuścisz mu obowiązki finansowe i opiekę pozarozrywkową. Okres gdy prawie były mąż odnajduje w sobie pokłady cierpliwości i odkrywa, że jest super tatą ma miejsce po pierwsze przed rozwodem, po drugie na odległość od obowiązków a po trzecie nie trwa długo.
      Nie bój się, dzieci nie zabierze bo sobie nie da rady. Za ty dasz i pójdzie Ci świetnie tylko uwierz w siebie. Pracuj, zaciskaj żeby i nie daj wpędzić się w poczucie winy. W cudowne ozdrowienie niekoniecznie musisz wierzyć - po prostu nie przekazał Ci informacji, że dzieci u niego tez bolał brzuch.
    • minor.revisions Re: Zaczynam od nowa i ...klops 20.10.16, 17:01
      > moj małżonek raczyl odejść, gdyz przerosło go życie z dwójka dzieci.
      > A co jeśli będzie próbował odebrać mi dzieci bo przecież i tak sie nimi nie zajmuję?

      to się kupy nie trzyma
      • gorzutka Re: Zaczynam od nowa i ...klops 20.10.16, 17:47
        Przede wszystkim walcz o wyzsze alimenty.
        rzuc tą chorą prace.
        idz do opsu, oni powinni ci cos dać

        lepsza matka w domu i brak kasy niz kasa i niebowcnosc

        chore jest, zeby tak male dzieci byly same bez matki!!!!!! i ojca.
        Obudz sie.

        jak cie nie stac to przpeorwadz sie do ordzicow, oni tez sa zobowiazani lozyc na twoje dzieci, gdy ty nie jestes w stanie!!!!!!
        • bez_ruchu Re: Zaczynam od nowa i ...klops 20.10.16, 18:14
          Rodzice i reszta rodziny pomoże, nie muszę sie obawiać. Chyba faktycznie musze przyznać sie sama przes sobą i odpuścić prace popołudniami. Nie jest to może chora praca, ale jak sie działa w kilku miejscach to potem tak jest
          • minor.revisions Re: Zaczynam od nowa i ...klops 20.10.16, 18:47
            no ale dlaczego rodzice i reszta rodziny mają brać odpowiedzialność za obowiazki ojca? Pomoc rodziny i tak będzie potrzebna, ale walcz o alimenty/opiekę/whatever tak, jakby tej opcji nie było.
            • princesswhitewolf Re: Zaczynam od nowa i ...klops 20.10.16, 20:10
              a ja uwazam ze pomoc babci czy dziadka okresowo moze wplynac kojaco. Nie chodzi o to by przejmowali calkowicie obowiazki, ale by poprzebywali wiecej wokol przez jakis czas az sie dzieci przyzwyczaja do sytuacji i opadna emocje.
          • black_halo Re: Zaczynam od nowa i ...klops 20.10.16, 19:54
            A nie moze ojciec dzieci zajac sie nimi popoludniami jak pracujesz? Chyba mozna sie dogadac, ze 2-3 razy w tygodniu z placowek odbiera on i siedzi z nimi az Ty wrocisz z pracy. Wtedy Ty bez stresu mozesz pojechac po te dzieci do niego.
    • crea.tura Re: Zaczynam od nowa i ...klops 20.10.16, 20:43
      to ja się odniosę może do wysokości alimentów. 800 zł na dwójkę dzieci to jest żałośnie mało. Złóż wniosek do sądu o zabezpieczenie potrzeb rodziny plus alimenty na dzieci na kwotę, która pozwoli Ci mniej pracować. To jedyne rozwiązanie. I nie martw się na zapas, jakoś się wszystko ułoży. Kochasz dzieci, one kochają Ciebie, jesteście zdrowi, to jest najważniejsze.
      • bez_ruchu Re: Zaczynam od nowa i ...klops 20.10.16, 23:01
        Mieszkam w małej miejscowości, obawiam się że więcej ciężko będzie dostać. Znajoma wlasnie o tyle wnosila i to był szczyt marzeń. .. chociaż zdaje sobie sprawę ze tyle wynosi mnie sama opiekunka,gdy rodzice pomagają, gdyby tego nie było trzebaby te kwotę pomnożyć razy 2.
        • satoja Re: Zaczynam od nowa i ...klops 21.10.16, 13:02
          Zrób myk i oddaj ojcu dzieci pod opiekę. Jak i tak się do roboty nie garnie, to niech dzieci będą pod jego opieką zamiast przedszkola i opiekunek, w końcu jest ich ojcem. A ty będziesz z dziećmi w weekendy i czasem popołudnia.
          Wtedy błyskawicznie usłyszysz od exa, że alimenty powinny wynosic 2 x 800zł wink
      • sol_13 Re: Zaczynam od nowa i ...klops 21.10.16, 19:33
        Tez właśnie chcialam to napisac. Ile on zarabia?
    • bez_ruchu Re: Zaczynam od nowa i ...klops 20.10.16, 21:15
      Ojca dzieci i mnie dzieli 30km,usłyszałam, ze nie będzie zajmował sie nimi popołudniami a rano odwozil do przedszkola i opiekunki bo mu sie to nie opłaca. Co do zabrania dzieci, domyślam sie ze to raczej niemożliwe, ale znam tez tego człowieka i wiem jak zawziety potrafi być i ile zrobi byle na złość. Nagle poczuł powołanie, zgrywa idealnego i troskliwego ojca i gotów jest podjąć się całkowitej opieki
      • naomi19 Re: Zaczynam od nowa i ...klops 20.10.16, 21:28
        Czyli wychodzi na to, że odszedł od Ciebie, nie od dzieci. Czy nie ma żadnych szans na porozumienie między wami, terapię, cokolwiek?
        Jeśli nie, to trzeba ustabilizować życie dzieci, żeby wprowadzić im poczucie bezpieczeństwa. Włączyć w popołudniową opiekę babcie, dziadków a przede wszystkim ojca.
        I wyegzekwować jakieś normalne alimenty!
        • bez_ruchu Re: Zaczynam od nowa i ...klops 20.10.16, 23:17
          Próbowaliśmy sie dogadać ale bylo coraz gorzej. Pewnie to zabrzmi jak uzalanie sie,ale ja naprawdę nie wiem w czym az tak zawiniłam,że zdecydowal sie na taki krok. Żeby mi oczy otworzyć? W tym wieku i majac dzieci tak sie juz nie pogrywa. Bo pracowałam i sie rozwijałam a on siedział w domu? Proponowalam by poszedl do pracy,proponowalam studia podyplomowe,wszystko nie i nie. I tak siedział i dziadzial i mial tylko pretensje. Kontrolował mnie,sprawdzał telefon i prywatne konta, obdzwanial rodzinę i znajomych tłumacząc sie jaka to ja zła i że nie mógł ze mna wytrzymać. Nie miał szacunku, wymagał rozrywek kiedy sam nigdy nie wyszedł z inicjatywą czegokolwiek. I pytam,w czym jestem tak winna?bo byłam jedzą smiac zasugerować prace,wkurzajac sie na kolejny film z rzędu,prosząc o odgrzanie obiadu? Wszystko na mojej głowie ile tak można wytrzymać? Tym bardziej gdy caly czas w biegu jestem,nic nie jest ogarnięte,a pan tylko oczekiwania ma...miał. pewnie odszedł ode mnie,ale gdyby jeszcze chciał konstruktywnie pogadać i popracować nad relacjami a nie mając tylko pretensje i obracając mnie. Jesli teraz jest takim cudownym ojcem to dlaczego wcześniej tego nie pokazywał? Nagle dojrzał?
          • naomi19 Re: Zaczynam od nowa i ...klops 20.10.16, 23:47
            Nie dojrzał, tylko stwierdził, że po co ma płacić alimenty i pracować, skoro może dalej śmierdzieć na kanapie, a ty będziesz mu płaciła alimenty! Zajmij się tym, póki będzie za późno, bo koleś w imię nic nie robienia jest w stanie zrobić dużo.
          • black_halo Re: Zaczynam od nowa i ...klops 21.10.16, 08:43
            No i bardzo dobrze, ze odszedl w sina dal. Zapamietaj sobie, ze sukcesem kazdego mezczyzny stoi kobieta, za sukcesem kobiety stoi rozwod.

            Jesli psychicznie dasz rade to oddaj mu dzieci na pelna opieke w tygodniu, sobie zostaw 3 weekendy w miesiacu plus powiedzmy jedno popoludnie w tygodniu. Jak mlodsze osiagnie wiek szkolny to mozesz sie zamienic. Teraz przez to, ze pracujesz to i tak nie widujesz dzieci zbyt wiele a tak masz szanse byc fajna i zrelaksowana mama w weekend.
            • naomi19 Re: Zaczynam od nowa i ...klops 21.10.16, 22:43
              Serio tak bez żalu oddałabyś dzieci nierobowi?
              • black_halo Re: Zaczynam od nowa i ...klops 22.10.16, 09:44
                Na pewno z zalem ale przeciez widac, ze ta sytuacja nie sluzy ani jej ani dzieciom. Matka pracuja po 12 godzin, zeby spiac budzet jest zestresowana a ojciec zrelaksowany wiec niech lepiej on sie dziecmi zajmie. Odpali mu 8 stow, tak jak on jej a bedzie miala dzieci na weekendy i moze byc mama roku. Teraz to on jest tatusiem roku bo ma dzieci tylko na weekendy, nie musi ich odstawiac do placowek co samo w sobie jest stresujace bo trzeba dzieciora obudzic, nakarmic, ubrac i zapakowac do samochodu czy wozka nawet.
                • naomi19 Re: Zaczynam od nowa i ...klops 23.10.16, 11:59
                  Błagam cię, nie lepiej zrezygnować z działalności, pracować 8 godzin i wywalczyć wyższe alimenty? Nie wierzę, że tak po prostu oddałabyś leniowi dzieci.
                  • black_halo Re: Zaczynam od nowa i ...klops 23.10.16, 16:20
                    A jak tych wyzszych alimentow nie da sie wywalczyc? To co wtedy? Wtedy nie tylko ona nadal bedzie ponosila wiekszosc wydatkow na dzieci bo nie oszukujmy sie - 800 zlotych to w tej sytuacji najwyzej oplaty za zlobek i przedszkole pokrywaja (jesli sa panstwowe) a przeciez dzieci musza jeszcze jesc, ubrac sie, czasem pojsc do lekarza trzeba. Rachunki za prad i ogrzewanie, za wieksze mieszkanie - to samo sie nie zaplaci. Zeby na to wszystko zarobic to ona musi zasuwac po 12h godzin dziennie i dzieci nie widuje bo male dzieci przewaznie 12 godzin spedzaja na spaniu. Nawet jesli zrezygnuje z pracy popoludniami to i tak bedzie w robocie 8 godzin plus dojazdy a kasy bedzie miala mniej. Dlatego lepiej jak dzieci beda z tatusiem, ktory i tak siedzi w domu. A skoro siedzi to moze zajac sie dziecmi. Oboje zaoszczedza na placowkach.
      • volta2 Re: Zaczynam od nowa i ...klops 20.10.16, 22:31
        w tej sytuacji rozwazalabym alimenty na siebie, pan nie chce zajac sie dziecmi wiec musisz okroic godziny pracy,
        ojciec idealny po wyprowadze = konsultacje z prawnikiem przed batalia o alimenty, nie daj sie wyprowadzic w pole.
      • bi_scotti Re: Zaczynam od nowa i ...klops 20.10.16, 23:12
        bez_ruchu napisał(a):

        > Nagle poczuł
        > powołanie, zgrywa idealnego i troskliwego ojca i gotów jest podjąć się całkowit
        > ej opieki

        So what's the problem? Dzieci przeprowadzaja sie do taty na stale, Ty placisz alimenty i widujesz sie z dziecmi w weekends. Z tego, co piszesz, starsze dziecko lepiej ma sie u taty, i mlodsze i starsze spedzaja wiekszosc dnia w placowce wiec jesli on jest chetny i ma warunki to Ty mu plac a dzicmi ciesz sie w swoje wolne dni. Tylko, ze to nie moze byc na gebe tylko miedzy Wami, to musi byc odpowiednio zabezpieczone przed sadem. Lacznie z kwota alimentow, ktore w takim ukladzie Ty bys placila ex. Life.
    • kanna Re: Zaczynam od nowa i ...klops 20.10.16, 23:04
      Masz roczniaka i trzyaltka i pracujesz 12 h?
      • bez_ruchu Re: Zaczynam od nowa i ...klops 20.10.16, 23:22
        Tak niestety sad nie jest to bite 12h,mam przerwy w środku ale w tym czasie dzieci i tak są w przedszkolu,więc taka przerwa nic nie daje.
        • naomi19 Re: Zaczynam od nowa i ...klops 20.10.16, 23:48
          Czy to nie ucieczka w pracę, żeby mniej bolało?
          • princesswhitewolf Re: Zaczynam od nowa i ...klops 21.10.16, 12:47
            lojezu no pieniadze kobita potrzebuje aby przezyc
          • bez_ruchu Re: Zaczynam od nowa i ...klops 21.10.16, 14:43
            Nie ucieczka, po macierzyńskim mialam wrócić do pracy,dodatkowo otworzylam własną działalność. Wszystko było wspólnie ustalane. Dzień przed powrotem mąż się wyprowadził. Nie mogę szybko tego odkręcić aby więcej czasu spędzać w domu.
            • naomi19 Re: Zaczynam od nowa i ...klops 21.10.16, 22:42
              Było ustalone, ale teraz sytuacja jest inna. Działalność można zamknąć, z pracy można się zwolnić. Ciągniesz na dwa etaty plus opieka nad dziećmi i zajmujesz się jeszcze domem (?). To bardzo dużo.
    • bez_ruchu Re: Zaczynam od nowa i ...klops 21.10.16, 23:18
      Ok,już wiem co zrobię. Nie mogę sie z panem dogadać, raz pisze na propozycje opieki nad dziećmi, ze mam sobie radzić sama i to moj problem za chwile że on mi je sadownie odbierze. Nie mogę na to pozwolić, już sama opieka naprzemienna byłaby ciężka dla mnie, no ale dla dzieci przelknelabym to jakoś. Skoro ex widzi tylko walkę to bede walczyc o alimenty, ktore pozwolą mi ograniczyć pracę. Będę zajmować sie dziećmi a on zostanie weekendowym tatusiem. Uff ciężko będzie, on potrafi być zawziety i teraz już pokazuje na co go stać.
      • naomi19 Re: Zaczynam od nowa i ...klops 22.10.16, 19:36
        powodzenia!
      • danaide Re: Zaczynam od nowa i ...klops 22.10.16, 21:33
        Brzmi nieźle. Masz do pomocy rodzinę, to dużo, zwłaszcza przy takich maluchach.
        Nie wchodź w jego grę, nie słuchaj bzdur, nie dyskutuj, nie dawaj mu pożywki. Nie trać energii. Będzie Ci potrzebna. Skup się na sobie, dzieciach, planie przetrwania, bądź elastyczna, naucz się prosić o pomoc. Zbieraj rachunki, będziesz miała wyobrażenie co do realnych kształtów samotnego macierzyństwa i dojdziesz do tego o co musisz zawalczyć przed sądem, a o co możesz.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka