fifiriffi Re: Nie ma to jak MPK 23.11.16, 17:35 hahhahha.Dlatego kocham mój rowerek. Odpowiedz Link Zgłoś
45rtg Re: Nie ma to jak MPK 24.11.16, 14:43 hallbera.jarlakappi napisała: > lowelki lulez > Tylko z pedalarzami na nich gorzej, niestety. Odpowiedz Link Zgłoś
kokoryczko Re: Nie ma to jak MPK 23.11.16, 18:06 Może po tym doświadczeniu następnym razem córka pojedzie na właściwą maturę odpowiednio wcześniej. Korki zawsze mogą się zdarzyć, trzeba mieć to na uwadze korzystając z komunikacji miejskiej, szczególnie jeśli chodzi o ważny egzamin. Odpowiedz Link Zgłoś
taki-sobie-nick Zwracam się z uprzejmą prośbą 23.11.16, 21:51 o nieużywanie słowa "zbiorkom" i zastąpienie go słowem "komunikacja". Słowo "zbiorkom" ma konotacje obraźliwe. Odpowiedz Link Zgłoś
vaikiria Re: Zwracam się z uprzejmą prośbą 24.11.16, 12:42 Zbiorkom nie ma w sobie nic obraźliwego, natomiast brzmi trochę jak z radzieckiej wersji rosyjskiego. Odpowiedz Link Zgłoś
taki-sobie-nick Radziecka wersja rosyjskiego??? 24.11.16, 20:04 vaikiria napisał(a): > Zbiorkom nie ma w sobie nic obraźliwego Owszem, ma. Brzmi jak "komunikacyjny zbiornik na ludzi". Odpowiednikiem dla samochodu jest "blachosmród", chociaż przyznam, że ten ma silniejsze konotacje. , natomiast brzmi trochę jak z radziecki > ej wersji rosyjskiego. A co to takiego? Odpowiedz Link Zgłoś
45rtg Re: Radziecka wersja rosyjskiego??? 25.11.16, 09:50 taki-sobie-nick napisała: > vaikiria napisał(a): > > > Zbiorkom nie ma w sobie nic obraźliwego > > Owszem, ma. Brzmi jak "komunikacyjny zbiornik na ludzi". Odpowiednikiem dla sam > ochodu jest "blachosmród", chociaż przyznam, że ten ma silniejsze konotacje. Zbiorkom to "zbiorowa komunikacja", podobnie jak Pafawag to Państwowa Fabryka Wagonów, a Fadroma to Fabryka Drogowych Maszyn, a Marwoj to Marynarka Wojenna. Normalne skrótowce, nawet ma to chyba jakąś własną nazwę, że się bierze nie litery, a całe sylaby. > , natomiast brzmi trochę jak z radziecki > > ej wersji rosyjskiego. > > A co to takiego? A "amerykańska wersja angielskiego" też Cię zdziwi? Przecież to jest oczywiste. Odpowiedz Link Zgłoś
taki-sobie-nick Bez sensu 26.11.16, 01:53 4 > > A "amerykańska wersja angielskiego" też Cię zdziwi? Amerykańska wersja angielskiego to zjawisko uznawane nawet przez słowniki języka angielskiego. Sugerujesz, że w Sojuzie mówiono jakąś inną ruszczyzną? I w 1991 wprowadzono tam (na rosyjskich terenach byłego ZSRR) jakiś nowy język rosyjski? A 60-letni Rosjanie to którym językiem mówią? Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: Bez sensu 26.11.16, 08:19 W sojuzie byla nowomowa - tak jak prl tez mial charakterystyczny sposob wyslawiania sie www.epodreczniki.pl/reader/c/132535/v/10/t/student-canon/m/j0000007YOB3v15 Odpowiedz Link Zgłoś
mynia_pynia Re: Nie ma to jak MPK 23.11.16, 22:00 Mój kuzyn jadąc na maturę utknął w korku z powodu wypadku. Po 15 min. załamany wysiadł z samochodu i stwierdził że najszybciej będzie pod prąd zawrócić, poprosił kilkunastu kierowców o pomoc i zrobienie mu miejsca, po wyglądzie jego było widać dokąd jedzie i w jakim stresie i się udało. Wszedł na sale na 2 min przed zamknięciem. Z domu wyjechał godzine wcześniej bo mieli z kolegami plan wypalenia kilku fajek na odstresowanie się. Odpowiedz Link Zgłoś
rosapulchra-0 Re: Nie ma to jak MPK 24.11.16, 10:07 Wiedziałam. No po prostu wiedziałam, że cię będą hejtować. Już po twoim pierwszym poście było to wiadome. Odpowiedz Link Zgłoś
black.emma Re: Nie ma to jak MPK 24.11.16, 12:44 Chyba nie do końca rozumiesz słowo hejtować. Kto tu hejtuje? Możesz przytoczyć? Odpowiedz Link Zgłoś
heca7 Re: Nie ma to jak MPK 24.11.16, 11:55 W Warszawie jak człowiek ma pecha i się spóźni na jeden autobus plan jazdy potrafi się całkowicie zawalić. Córka wczoraj wracała od dentysty- ok. 15.15. Wsiadła w 517 na ul Dzieci Warszawy. Spóźniła się pół minuty na 521. W rezultacie po 2 godzinach, 15 minutach udało jej się dotrzeć do przystanku Alpejska Instytut Kardiologii -autobusem 525. Stamtąd do domu wracałaby jeszcze z pół godziny kolejnym autobusem i piechotą. Nie było jednak czasu i pojechałam po nią samochodem bo nie zdążyłaby na zajęcia z plastyki. No ale to nasza wina poniekąd. Bo wpadliśmy z tatusiem na głupi pomysł żeby 14,5 latka jednak nie jechała z Ursusa pociągiem bo w Ursusie tak brzydki peron, ciemne przejście pod torami, jeszcze ją ktoś popchnie. W rezultacie latorośl tułała się pół dnia autobusami po mieście. Następnym razem stanowczo pojedzie SKM-ką Odpowiedz Link Zgłoś
anulka.p Re: Nie ma to jak MPK 24.11.16, 12:21 Popieram Lolę. We Wrocławiu komunikacja zbioowa jest okropna. Może w Krakowie, Ponaniu Warszawie (metro!) jest lepiej, ale u nas to zgroza. Mniej więcej raz na rok mam podejście do MPK i błyskiem wracam do auta. Niepunktualność, autobusy w ogóle nie przyjeżdżajace, tramawaje, które bardziej stoja niż jadą, itd. Do pracy mam 10 kmi i jechałam prawie 1.5 godz! Jak mam i tak stać w korku i marznąć na przystankach, to już zdecydowanie wolę swoim autem, a nie upchnięta jak sardynka. Odpowiedz Link Zgłoś
beata985 Re: Nie ma to jak MPK 24.11.16, 13:04 pytanie zasadnicze-czy pozwoliłabyś córce w dniu matur pojechać komunikacją wg rozkładu czy jednak zrobiłabyś wszystko by wyruszyła wcześniej, pojechała taksówką/ ze znajomymi, zawiozłabyś osobiście narażając się na podśmiechujki, ze jesteś nadopiekuńczą matką kwoką??? Odpowiedz Link Zgłoś
pade Re: Nie ma to jak MPK 24.11.16, 13:09 Ty i Lola jeździcie samochodami po Wrocławiu. Ja jeżdżę komunikacją miejską. Która z nas jest bardziej zorientowana? Odpowiedz Link Zgłoś
anulka.p Re: Nie ma to jak MPK 24.11.16, 16:38 No ale my też czasem korzystamy z MPK, a jeżdżąc samochodem mamy jakieś porównanie, w przeciwieństwie do Ciebie. Krótko mówiąc - jadac samochodem i stojąc w tych samych korkach, podróż trwa co najmniej dwa razy krócej, w o niebo lepszych warunkach, Naprawdę gdyby komunikacja miejska działała sprawnie, wielu kierowców, w tym i ja, by się na nią pzesiadło, chociążby ze względu na koszta. Osobiście marzę o metrze, które super sprawdza się w innych krajach i lubię sobie nim pojeździć, auto porzucając na stałe na parkingu pod hotelem. Odpowiedz Link Zgłoś
pade Re: Nie ma to jak MPK 24.11.16, 20:23 Nie w przeciwieństwie, bo samochodem też jeżdżę. Stanie w korkach to nie są o niebo lepsze warunki. Tylko mi nie mów, że Ty jeździsz tam, gdzie nie ma korków Odpowiedz Link Zgłoś
anulka.p Re: Nie ma to jak MPK 24.11.16, 21:04 Przecirż dwa razy napisałam, że tak samo stoję korku samochodem i atobusem. Tylko: jadąc samochodem - nie muszę się przesiadac (na mojej trasie nie ma bezpośredniego połączenia), całe auto mam dla siebie, w lecie z klimą w, zimie z temperaturą jaką chcę, nie muszę czekać do kolejnych przystanków, żeby desperacko złapać trochę powietrza. I co NAJWAŻNIEJSZE - samochodem jestem szybciej. i to dużo szybciej. Odpowiedz Link Zgłoś
skarolina Re: Nie ma to jak MPK 24.11.16, 21:05 Stanie w korkach to są o niebo lepsze warunki - cicho, ciepło, radio gra. I licząc czas niezbędny na dojście do przystanku, z przystanku oraz ten, który trzeba zmarnować, bo tramwaj/autobus ma określone godziny i nie zawsze jedzie wtedy, kiedy nam pasuje (np. mnie do pracy idealnie podwiózłby tramwaj odjeżdżający z mojego przystanku o godz. 8.28, ale nie ma takiego - jest o 8.19 a następny za późno) to naprawdę własnym samochodem jedzie się nie dłużej, nawet jak jest korek, a za to dużo bardziej komfortowo. Odpowiedz Link Zgłoś
pade Re: Nie ma to jak MPK 24.11.16, 21:11 Ja tak naprawdę wolę rower albo własne nogi, więc dla mnie jazda "puszką" nie jest komfortowa Odpowiedz Link Zgłoś
anulka.p Re: Nie ma to jak MPK 24.11.16, 21:19 Hmm, niedawno pisałaś, że jeździsz komunikacją miejską i jesteś śwetnie zorientowana. Odpowiedz Link Zgłoś
pade Re: Nie ma to jak MPK 24.11.16, 21:28 No bo jestem. Chodzę, jeżdżę na rowerze, jeżdżę MPK i samochodem. W zależności od pogody, mojego stanu zdrowia i nastroju. Wystarczające wyjaśnienie? Odpowiedz Link Zgłoś
klamkas Re: Nie ma to jak MPK 24.11.16, 21:35 Ja tak samo. I zaliczyłam awarie w każdej z tych opcji, nawet w tym tygodniu - wyjechałam z domu na rowerze, wszystko było ok, po 10 min zobaczyłam, że jadę na zupełnym flaku (kolec z jakiegoś krzewu drzewa mi się wbił w oponę) . Odpowiedz Link Zgłoś
anulka.p Re: Anulka 25.11.16, 12:34 Trzeba było wrocławskiego MPK, żeby Anulka się ożywiła na forum. Hej Zonka Odpowiedz Link Zgłoś
zona_mi Re: Anulka 25.11.16, 12:36 Właśnie, idź, gdzie trzeba, lub innym sposobem komunikacji, i opowiadaj, co u Ciebie Odpowiedz Link Zgłoś
skarolina Re: Nie ma to jak MPK 24.11.16, 22:19 No wiesz, może masz na tyle lekką pracę, że 6-kilometrowy marsz przed i po pracy jest frajdą. Dla mnie nie jest. Nie mówiąc o tym, że mam naprawdę sporo ciekawszych rzeczy do roboty, a jak mam iść 6 km, to wolę z kijkami w Lesie Osobowickim. We własnym samochodzie mogę sobie spokojnie posłuchać radia, audiobooka, nikt mnie nie potrąca, nikt się na mnie nie pcha, nie blokuje wejścia/wyjścia, mogę swobodnie porozmawiać przez telefon nikomu nie przeszkadzając (mam słuchawkę na bluetootha, zanim ktoś będzie chciał się czepić) i jednocześnie nie muszę wysłuchiwać rozmów, których wcale nie chcę. Odpowiedz Link Zgłoś
skarolina Re: Nie ma to jak MPK 24.11.16, 23:51 Albo lekką pracę, do której można przyjść zmęczonym i sobie w niej odpocząć. No niestety, nie kazdy ma takie luksusy. Odpowiedz Link Zgłoś
pade Re: Nie ma to jak MPK 25.11.16, 10:50 Dokładnie. Kilka godzin na tyłku przy biurku mnie męczy. Dlatego staram się chodzić tyle ile się da. Na urlopie robimy z mężem 10-12 km dziennie. No tacy dziwni jesteśmy ps. a to czasem nie Lola uważa tych, którzy się nie ruszają za śmierdzących leni? Odpowiedz Link Zgłoś
araceli Re: Nie ma to jak MPK 25.11.16, 09:56 skarolina napisała: > No wiesz, może masz na tyle lekką pracę, że 6-kilometrowy marsz przed i po prac > y jest frajdą. Dla mnie nie jest. Nie mówiąc o tym, że mam naprawdę sporo cieka > wszych rzeczy do roboty, a jak mam iść 6 km, to wolę z kijkami w Lesie Osobowic > kim. We własnym samochodzie mogę sobie spokojnie posłuchać radia, audiobooka, n > ikt mnie nie potrąca, nikt się na mnie nie pcha, nie blokuje wejścia/wyjścia, m > ogę swobodnie porozmawiać przez telefon nikomu nie przeszkadzając (mam słuchawk > ę na bluetootha, zanim ktoś będzie chciał się czepić) i jednocześnie nie muszę > wysłuchiwać rozmów, których wcale nie chcę. Ano właśnie. Najśmieszniejsze jest w tej dyskusji, że niektóre jematki głośno i agresywnie bronią WAD zbiorkomu atakując ludzi, którzy są na te wady 'nieprzygotowanie' Ugotowane żaby? Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Nie ma to jak MPK 25.11.16, 10:04 Zapewne to te, co musza ze zbiorkomu korzystac i w ten sposób sobie racjonalizują własne wybory. Odpowiedz Link Zgłoś
stacie_o Re: Nie ma to jak MPK 25.11.16, 10:16 A mieści ci się lola w głowie, że ktoś świadomie rezygnuje z samochodu i się przesiada do mpk? Jak my ugotowane żaby, to wy ograniczone umysły. Odpowiedz Link Zgłoś
araceli Re: Nie ma to jak MPK 25.11.16, 10:19 stacie_o napisała: > A mieści ci się lola w głowie, że ktoś świadomie rezygnuje z samochodu i się pr > zesiada do mpk? A potem rzyga na tych, którzy robią inaczej? IMO to wyklucza 'świadomy wybór' bo 'świadomy wybór' to znajomość wad i zalet obu rozwiązań. Odpowiedz Link Zgłoś
stacie_o Re: Nie ma to jak MPK 25.11.16, 10:32 Piszesz o loli, która stwierdziła, że zbiorkomem jeżdżą osoby, których nie stać na samochód? Odpowiedz Link Zgłoś
stacie_o Re: Nie ma to jak MPK 25.11.16, 10:33 Oraz nie przyjmuje do wiadomości, że auto też bywa zawodne, a komunikacja miejska oprócz wad, ma też zalety? Odpowiedz Link Zgłoś
araceli Re: Nie ma to jak MPK 25.11.16, 10:38 stacie_o napisała: > Piszesz o loli, która stwierdziła, że zbiorkomem jeżdżą osoby, których nie stać > na samochód? Napisała, że ludzi KTÓRYCH nie stać racjonalizują swoje wybory. Swoją drogą tak - jak kogoś nie stać na samochód to jeździ zbiorkomem. Zaprzeczysz? Odpowiedz Link Zgłoś
stacie_o Re: Nie ma to jak MPK 25.11.16, 10:45 Napisała, że muszą, a nie że ich nie stać. Ja np muszę, bo jest szybciej, a na czasie mi zależy. Kwestia finansowa jest tu pomijana. Odpowiedz Link Zgłoś
araceli Re: Nie ma to jak MPK 25.11.16, 11:07 stacie_o napisała: > Napisała, że muszą, a nie że ich nie stać. stacie_o napisała: > Piszesz o loli, która stwierdziła, że zbiorkomem jeżdżą osoby, których nie stać > na samochód? To co w końcu napisała Odpowiedz Link Zgłoś
araceli Re: Nie ma to jak MPK 25.11.16, 10:19 lola211 napisała: > Zapewne to te, co musza ze zbiorkomu korzystac i w ten > sposób sobie racjonalizują własne wybory. Tak właśnie. Odpowiedz Link Zgłoś
stacie_o Re: Nie ma to jak MPK 25.11.16, 10:31 Och, jak się rozda etykiety, to życie staje się takie proste. Odpowiedz Link Zgłoś
araceli Re: Nie ma to jak MPK 25.11.16, 10:32 stacie_o napisała: > Och, jak się rozda etykiety, to życie staje się takie proste. O! To samokrytyka w kwestii epitetów, którymi obrzuciłyście Lolę i jej córkę? Odpowiedz Link Zgłoś
joa66 Re: Nie ma to jak MPK 25.11.16, 10:29 przypominam Ci, że Twoja córka do nich należy Chyba pora, żbyście to sobie przemyślały. Odpowiedz Link Zgłoś
gryzelda71 Re: Nie ma to jak MPK 25.11.16, 13:40 Ja nie korzystam i nie bronię. A nie w tym miesiącu musiałam, bo samochód nawalił. Na szczęście była komunikacja miejska, bo w sumie nie kazde miasto ją ma Ale twoje podejście do pewnych spraw robi wrażenie. Odpowiedz Link Zgłoś
45rtg Re: Nie ma to jak MPK 25.11.16, 10:00 skarolina napisała: > No wiesz, może masz na tyle lekką pracę, że 6-kilometrowy marsz przed i po prac > y jest frajdą. Dla mnie nie jest. Nie mówiąc o tym, że mam naprawdę sporo cieka > wszych rzeczy do roboty, a jak mam iść 6 km, to wolę z kijkami w Lesie Osobowic Dreptanie z kijkami w kółko po ścieżkach to jakaś absurdalna strata czasu, za to codzienny spacer do i z pracy jest akurat świetnym sposobem na rozruszanie się przed/wypoczynek po. No chyba że się jest budowlańcem albo górnikiem dołowym. 6 kilometrów to co prawda dość dużo, ale po góra miesiącu takiego codziennego chodzenia to jest godzina "dojazdu" do pracy. W porównaniu z turlaniem się samochodem przez miasto może być całkiem opłacalne. No i jak jedziesz samochodem to mnóstwa rzeczy nie zrobisz, bo musisz prowadzić. Jak idziesz pieszo możesz czytać, telefonować, słuchać muzyki, robić na drutach, no w zasadzie wszystko możesz. Do tego taki kontakt z rzeczywistością znacznie poprawia człowiekowi tolerancję na pogodę i przestaje się mieć potrzebę zamknięcia się w samochodzie, bo jest, o zgrozo, zaledwie 15 stopni i może być mżawka. Odpowiedz Link Zgłoś
skarolina Re: Nie ma to jak MPK 25.11.16, 13:15 Nie wiem, jak spacer wzdłuż trzypasmowej ruchliwej ulicy ma być lepszy od spaceru w lesie na obrzeżach miasta. Nie umiem też czytać chodząć, a słuchać muzyki/audiobooka czy telefonować wolę zdecydowanie w swoim samochodzie, bo to lepsze warunki niż w trakcie marszu wzdłuż rzeczonej ulicy. Dodatkowo marsz z kijami po alejkach w parku, w odpowiednim obuwiu sportowym jest znacznie mniej obciążający dla stawów niż marsz po betonowym chodniku w obuwiu, w którym chodzę do pracy. Nie chodzę wprawdzie na obcasach, ale jednak wyrosłam z czasów latania do pracy w adidasach. A najbardziej lubię zamykać się w samochodzie jak jest 25 st. i powyżej. Odpowiedz Link Zgłoś
pade Re: Nie ma to jak MPK 25.11.16, 13:29 We Wrocku jest jedna trzypasmówka zdaje się. Ale fakt. Spacer wzdłuż ulicy nie jest zbyt przyjemny bo samochody, które stoją w korku na tej ulicy emitują dużo trujących i śmierdzących spalin. Odpowiedz Link Zgłoś
skarolina Re: Nie ma to jak MPK 25.11.16, 14:18 Akurat korek to tam bywa tylko na trasie, którą już można ominąć, co dalej nijak ma się do spaceru po lesie, po miękkim podłożu, w ciszy i bez spalin. Zresztą, skoro mieszkasz na Nowym Dworze, to też jakoś specjalnie trasy spacerowej do centrum brak, można Strzegomską spaliny wdychać - na piechotę lub na rowerze, ew. Klecińską lub Ostatnim Groszem też wypas zdrowotny Odpowiedz Link Zgłoś
pade Re: Nie ma to jak MPK 25.11.16, 14:59 Szczerze mnie zadziwia radość z zakorkowanych ulic i wszechogarniającego trującego smrodu w mieście. Ja wiem, że jak się zamkniesz w swojej puszce to tego smrodu nie wdychasz, tylko go emitujesz. Ale cokolwiek byś nie wymyśliła, jakkolwiek byś nie racjonalizowała swojej decyzji fakt pozostaje faktem: im więcej samochodów na ulicach, tym więcej trującego smrodu w mieście. Może Ty siedząc w aucie go nie wdychasz, ale wdycha go Twoje dziecko bawiące się na podwórku. Tak, tak, spaliny nie stoją w miejscu. Odpowiedz Link Zgłoś
skarolina Re: Nie ma to jak MPK 25.11.16, 15:08 Ale ja się z Tobą zgadzam. Tylko póki nie mam sensownej alternatywy - a nie jest nią ani chodzenie na piechotę, ani jazda rowerem (zwyczajnie niebezpieczna i akurat mnie zabroniona przez lekarza rehabilitacji ze względu na kręgosłup) ani niewydolna komunikacja miejska, to ja z samochodu nie zrezygnuję. Ja się chętnie będę przemieszczać komunikacją, jeśli będzie ona wydolna, póki nie jest, to sorry, szkoda życia. Odpowiedz Link Zgłoś
joa66 Re: Nie ma to jak MPK 24.11.16, 21:23 hmmmmm.......dyskusja o wyższości świąt Bożego Narodzenia nad Wielkanocą. Wiadomo, że każdy może preferować inny środek transportu, ba , ta osoba może preferować różne w zależności od sytuacji. W tym wątku autorka ma pretensje o AWARIĘ, czyli coś co może się zdarzyć w każdym środku komunikacji. Każdym. Odpowiedz Link Zgłoś
anulka.p Re: Nie ma to jak MPK 24.11.16, 21:32 Ale ta awaria, to jak rozumiem, było coś, co przelało czarę goryczy Loli. We Wroclawiu autobusy w tajemniczy sposób znikają z rozkładów, spóźniają się i bez awarii. Do d...z taką komunikacją miejską. Odpowiedz Link Zgłoś
klamkas Re: Nie ma to jak MPK 24.11.16, 21:37 Ale skąd lola ma mieć jakąkolwiek czarę, skoro nie jeździ MPK? Mamy taką komunikację, jaką mamy. 100 razy się uda, raz nie, peszek chciał, że nie udało się akurat w takim dniu. Wątek dla mnie niespójny w pretensjach i podejściu (bo ja np. w ogóle nie czuję się przymuszana do korzystania z mpk, owszem, jest taki nurt, ale trzeba mieć mocny problem ze sobą, żeby czuć przymus ;p). Odpowiedz Link Zgłoś
joa66 Re: Nie ma to jak MPK 24.11.16, 21:41 Nie wiem jaka jest komunikacja miejska we Wrocławiu. Ale w temacie wątku - autorka ma o tej komunikacji jak najgorsze zdanie - jej prawo. Dziwi tylko jej podejście, że woli, żeby dziecko nie pisało matury próbnej niż mu dać na taksówkę, bo ...nie jest matką kwoką. Córka chodzi do tej szkoły pewnie 2,5 roku. Zakładam, że ma opanowaną trasę - czyli dzisiejsza sytuacja była naprawdę nietypowa. Dzień był szczególny, ale : córka nie wzięła portfela, pieniędzy nie potrafiła zorganizować taksówki nie wyszła odpowiednio wcześniej w tym szczególnym dniu lola nie podwiozła jej do szkoły, tylko zostawiła na pastwę MPK, którego tak nienawidzi nie dała pieniędzy, nie zasugerowała, żeby córka wzięła taksówkę, itd., bo "nie jest kwoką" Cała sytuacja opowiedziana słowami loli jest farsą. Odpowiedz Link Zgłoś
klamkas Re: Nie ma to jak MPK 24.11.16, 21:53 Bo to kolejny wątek z serii "ja lola orzekłam, że w lolowym świecie się nie da...". W tym wypadku jeździć mpk, wcześniej bywało o innych rzeczach. No w lolowym się nie da. Każdy inny da sobie radę . Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Nie ma to jak MPK 24.11.16, 23:00 Mnie zas dziwi jak fałszywe wnioski mozna wyciagnac na podstawie tego co sie czyta. Odpowiedz Link Zgłoś
skarolina Re: Nie ma to jak MPK 24.11.16, 16:41 Ja jeżdżę i samochodem i komunikacją po Wrocławiu. Zdecydowanie szybciej i bardziej komfortowo jest samochodem. Gdyby nie to, że w tej chwili po prostu nie mam gdzie parkować, bo mi się zakład pracy przeniósł w okropnie niefortunne miejsce, to w życiu bym nie wsiadła dobrowolnie do tramwaju. Odpowiedz Link Zgłoś
anulka.p Re: Nie ma to jak MPK 24.11.16, 21:07 No własnie. A co do parkowania w miescie, to kolejny temat, bo to dramat jest też. Odpowiedz Link Zgłoś
peonka Re: Nie ma to jak MPK 26.11.16, 08:38 Wszystko zależy od konkretnego połączenia. Ja z Krzykow do Leśnicy dojeżdżalam bez problemu i szybko tramwajem, za to w Warszawie miałam do pracy 6 km i samochodem zajmowało mi to często ponad godzinę (Ursus, korki, remonty). Odpowiedz Link Zgłoś
przystanek_tramwajowy Re: Nie ma to jak MPK 24.11.16, 13:11 Ale to akurat nie była absolutnie wina ZTM, tylko waszej głupoty. To tak, jakby mieszkaniec Ursynowa postanowił na Młociny pojechać autobusem przez Piaseczno a potem marudził, że zajęło mu to 3 godziny. Ja to nazywam "syndrom Borzęcin" albo "syndrom Ajax 20 zł". Cechuje ludzi słabo ogarniętych, za to skłonnych do obiwniania o skutki swojego nieogarnięcia wszystkich dookoła. Odpowiedz Link Zgłoś
heca7 Re: Nie ma to jak MPK 24.11.16, 15:07 Ja nikogo nie obwiniam. Stwierdzam jedynie, że pomysł z wysłaniem córki autobusami do domu zamiast pociągiem był głupi. Z drugiej strony- 521 jeżdżący co pół godziny w czasie szczytu to też głupota. ZTM co kilka lat próbuje nam zabrać ten autobus i zmusić mieszkańców do jazdy pociągiem. Nie przyjmując argumentów, że linia ta nie pokrywa się całkiem z pociągiem i ma więcej przystanków. Na ostatnim spotkaniu mieszkańców gdzie jakiś szczawik próbował wytłumaczyć czemu bez autobusu będzie nam lepiej była taka awantura, że przedstawiciele ZTMu zwiewali tylnymi drzwiami. Ale rozumiem, że masz zły dzień i postanowiła się do mnie przypie...ć Na zdrowie! Odpowiedz Link Zgłoś
rosapulchra-0 Re: Nie ma to jak MPK 24.11.16, 16:32 Nie do ciebie. Możesz być spokojna. Ona regularnie prz..a się do mnie - pisarka od siedmiu boleści. A tak naprawdę to pospolity troll forumowy. Odpowiedz Link Zgłoś
taki-sobie-nick Re: Nie ma to jak MPK 24.11.16, 20:05 > lbo "syndrom Ajax 20 zł". Dlaczego Ajax 20 zł? Odpowiedz Link Zgłoś
kaz_nodzieja Re: Nie ma to jak MPK 25.11.16, 15:45 Bo z najdroższego miasteczka w Polsce - Borzęcina. Odpowiedz Link Zgłoś
mebloscianka_dziadka_franka Re: Nie ma to jak MPK 24.11.16, 16:21 Na egzamin to się wychodzi z dużym zapasem czasu, właśnie na wypadek takich przygód. Skoro się spóźniła tylko 10 min, to widać, tego zapasu nie było. Odpowiedz Link Zgłoś
rosapulchra-0 Re: Nie ma to jak MPK 24.11.16, 16:35 E tam. Zaraz z dużym zapasem czasu. Mój znajomy cały dzień miał poczucie, że ma coś zrobić, ale w ogóle nie mógł sobie przypomnieć, o co kaman (żaden ćpun czy coś takiego). Dopiero, gdy kładł się spać, to go olśniło - matura z polskiego!!! No. Tacy też bywają Odpowiedz Link Zgłoś
claudel6 Re: Nie ma to jak MPK 25.11.16, 15:39 dla mie ta cała opoweśc jest dziwna. o ile nawet rozumiem, że w sytuacji stresującej przy rzepakowywayniu rzeczy można zapomnieć portfela, to młodzi ludzie raczej się nie rozstają bez telefonu. w takiej sytaucji, nawet jak młody czlowiek straci glowę, to dzwoni do rodziców i oni mu zdalnie pomagają. na "niedasie", ja powiem dasie, ja bym potrafiła zdanie zorganizowac taxi dla swojego dziecka i zdalnie za nią zapłacić. lola, czy Twoja córka zapomniała tez telefonu? Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Nie ma to jak MPK 26.11.16, 13:34 A Ty zawsze i wszedzie tel. odbierasz? Bo ja nie.Zwłaszcza bedac w pracy.Mam spotkania i wówczas mozna do mnie dzwonic, a to nic nie da. Tylko ze w tym wszystkim najwazniejsze jest cos innego-to jak mozna liczyc na przewoźnika. Odpowiedz Link Zgłoś