kura17
13.12.16, 14:28
od jakiegos czasu sa zajawki w necie, widzialyscie? piekne zdjecia! aktorki w najrozniejszym wieku, bez makijazu, bez photoshopa...
pirellicalendar.pirelli.com/en/pirelli-calendar-2017/calendar-shots
zdjecia maja byc naturalne, aktorki maja byc soba - no mozna sie zachwycic...
jest tez film w sieci:
pirellicalendar.pirelli.com/en/the-full-making-of-film#
i tam Lindbergh mowi cos takiego (wolne tlumaczenie): chce zrobic cos, co jest jak krzyk przeciwko obecnemu terrorowi piekna, terrorowi perfekcyjnosci.
i coz - szczytny cel, niesamowite naturalne zdjecia, jednak on wciaz wybral przepiekne, niesamowite kobiety i brak makijazu i photoshopa tego nie zmieni... nie ma w nich nic "normalnego"... czy gdyby byl naprawde szczery w swej checi buntu, to nie wybralby najzwyklejszych kobiet na ulicy (mnie! wybierz mnie!) i z nich nie zrobil kalendarza, ktory kazdy chcialby kupic?... jak sadzicie?