Dodaj do ulubionych

legenda nivea

18.12.16, 14:24
to chyba jest kosmetyki-legenda
pamietam, że był w domu od zawsze
czasami trezba było wystac swoje pod kioskiem ruchu albo drogeryjnym, ale stalo sie dzielnie
sluzyl do smarowania twarzy, rąk, ust przed wyjsciem na powietrze (zamiennie z wazeliną)
musiał byc zawsze pod ręką
taki element wyposazenia domu
jego zapach na zawsze bedzie kojarzył mi się z plażą w miedzyzdrojach, upałem i nerwowym oczekiwaniem na powolne zanurzanie się w falach; tak, zawsze byłam smarowana "kremikiem" przez kogos z dorosłych, mame czy babcię
niezastąpiony pomimo okazjonalnych "zdrad" z celią albo panią walewską
moja mama przez całe życie była mu wierna
nigdy, przenigdy nie uzywała innego kosmetyku do twarzy
umarła jako późna siedemdzisieciolatka nie mając ani jednej zmarszczki
zorientowałam się właśnie, że zupełnie bez zadnych planów i ustalen, mam w domu co najmniej pięć produktów nivea

i ten post to nie jest spam smile
Obserwuj wątek
    • dido_dido Re: legenda nivea 18.12.16, 14:28
      Nie lubię kremu nivea. Dla mnie za tłusty, taki klajster, mazidło.
      Ale uwielbiam jego zapach. Dlatego z ogromną przyjemnością kupuję produkty w tej granatowej szacie graficznej - mam krem do mycia twarzy, żel pod prysznic, balsam i dezodorant.
      Jakiś rok temu na stronie nivea pojawiła się zajawka o planowanej wodzie toaletowej, Niestety pozostały plany sad
      • konwalka Re: legenda nivea 18.12.16, 14:36
        o, takie z piórkiem? tez kocham
        • wolveryana Re: legenda nivea 18.12.16, 14:43
          Uwielbiam żele pod prysznic nivea, mleczka do ciała, dezodoranty, itd.
          Kiedyś był malinowy żel, super zapach, ale potem zniknął. Nie wiem czy to była jakaś krótka seria czy może nie sprzedawał się dobrze. Szkoda, że zniknął.
        • milka_milka Re: legenda nivea 18.12.16, 18:45
          Ależ jak najbardziej jest woda toaletowa o klasycznym zapachu nivea. W październiku widziałam w Berlinie w sklepie firmowym nivea. Pachnie bosko.
          • dido_dido Re: legenda nivea 19.12.16, 08:14
            Tak, wiem, że jest. Ale nie w Polsce.
      • ichi51e Re: legenda nivea 18.12.16, 14:51
        mam to samo. ten zapach...
      • kammik Re: legenda nivea 18.12.16, 16:17
        dido_dido napisała:


        > Jakiś rok temu na stronie nivea pojawiła się zajawka o planowanej wodzie toalet
        > owej, Niestety pozostały plany sad

        Zrealizowane smile www.nivea.de/shop/nivea-duft-40059002399070001.html kupiłam zaraz po premierze, chwile potem pojawiła się tez na Allegro.
        • dido_dido Re: legenda nivea 18.12.16, 17:28
          No żesz kurde jak zwykle Polska traktowana po macoszemu przez zagraniczne koncerny sad
          A jest w sprzedaży w Austrii? Bo będę niedługo na nartach.
          • kammik Re: legenda nivea 18.12.16, 17:49
            Nie mam pojęcia czy jest, skorzystałam z uprzejmości niemieckiej znajomej. Patrzę właśnie na Allegro i nie ma, mogłam zrobić zapasy, bo oczywiście wyspsikalam w ekspresowym tempie.
            • kotekfelek Re: legenda nivea 18.12.16, 18:57
              W Niemczech ta woda toaletowa jest do kupienia na razie tylko online sad
              • milka_milka Re: legenda nivea 18.12.16, 19:15
                Nie. W Berlinie w sklepie firmowym jest do kupienia stacjonarnie.
                • kotekfelek Re: legenda nivea 18.12.16, 19:49
                  W Hamburgu w Nivea Haus rowniez, jednakze ogolnie zamawia sie online. Wedlug mnie zapach utrzymuje sie dosc krotko.
    • silenta Re: legenda nivea 18.12.16, 14:40
      Lubię produkty Nivea. Klasyczny krem mam zawsze do smarowania ust na noc. Natomiast jestem trochę obrażona na firmę, że ciągle ściąga z rynku kremy do twarzy, które akurat polubię. Ostatnio zniknął Make Up Starter, który wygrywał jakieś plebiscyty wśród konsumentek, więc nie wiem czemu rezygnują z produkcji, skoro produkt jest popularny i lubiany.
    • d.o.s.i.a Re: legenda nivea 18.12.16, 14:52
      >>>. późna siedemdzisieciolatka nie mając ani jednej zmarszczki

      Tja, a świstak siedzi i zawija...

      Właśnie kupiłam krem nivea z Q10. Zobaczymy czy wygra z moim ulubionym niebieskim clarinsem o zapachu pestek slonecznika po ktorym mam skore niemowlęcia. Walka nierowna bo kupiony w promocji za cenę 10x mniejsza 😊
      • beataj1 Re: legenda nivea 18.12.16, 14:58
        A ja wierzę. Przy czym nie wynika to z genialności kremu a tego że pewnie babcia miała taką skórę a nie inną.

        Myślę że po prostu przeceniamy skuteczność kremów (wszystkich) i trochę się mamimy nadzieją wklepując kolejny cudowny specyfik.
        To tak jak z kremami na rozstępy - nie mam nawet jednej sztuki (a jestem tydzień przed porodem) a nie smarowałam brzucha nawet pół raza. Znajoma wmasowała w siebie pół drogerii i 3/4 apteki a brzuch jak po kosiarce.
        Ja mam pod tym względem farta ona nie.
        • d.o.s.i.a Re: legenda nivea 18.12.16, 15:01
          >>>. Przy czym nie wynika to z genialności kremu a tego że pewnie babcia miała taką skórę a nie inną.

          Nie wierze w bezzmarszczkowa 70-latke sorry. Nawet z najlepszymi genami. A juz na pewno nie po zwykłym nivea który nie zawiera nawet żadnego blokera słonecznego.
          • beataj1 Re: legenda nivea 18.12.16, 15:03
            Ja myślę że autorka bezmarszczokość traktuje jako stan w porównaniu z innymi babciami w tym wieku.
            Bo chyba nic (łącznie z wypełniaczami) nie zapewni bezzmarszczkowości jako takiej.
            • beataj1 Re: legenda nivea 18.12.16, 15:04
              Przepraszam - mama nie babcia - jakoś z automatu poleciałam.
          • przeciwcialo Re: legenda nivea 18.12.16, 15:47
            Mpja mama po70-tce ma tylko zmarszczki mimiczne. Całe życie na Nivea i Dove.
            • konwalka Re: legenda nivea 18.12.16, 15:51
              Mpja mama po70-tce ma tylko zmarszczki mimiczne. Całe życie na Nivea i Dove.

              nie ma, ku..., opcji
              i sie nie wymandrzaj, jak nie wiesz
            • d.o.s.i.a Re: legenda nivea 18.12.16, 16:30
              >>>. ma tylko zmarszczki mimiczne

              Litości. Zmarszczki to zmarszczki. Mimiczne czy nie. KAZDA 70-letnia kobieta ja ma.
          • memphis90 Re: legenda nivea 18.12.16, 17:32
            >Nie wierze w bezzmarszczkowa 70-latke sorry.
            Moja babcia ma 88 lat i zmarszczek niewiele. I- wierz albo i nie- ANI JEDNEGO siwego włosa.... Ja mam za to pół łba w srebrze i marszczę się podejrzanie wokół oczu. Nie ma sprawiedliwości na świece.
            • d.o.s.i.a Re: legenda nivea 18.12.16, 17:39
              >>>. Moja babcia ma 88 lat i zmarszczek niewiele

              A mój 154 letni dziadek w ogóle nie mial zmarszczek, suchych włosów, i sklerozy. I to wszystko od używania sadla z jelenia. I ani mi sie waz podważać mojego zdania i szargać pamięci zmarłego.
              • wapaha Re: legenda nivea 18.12.16, 17:47
                Mózg też mieli w połowie tylko i przekazali feler dalej..
                • rosapulchra-0 Re: legenda nivea 18.12.16, 20:20
                  No i suche włosy.. big_grin
      • konwalka Re: legenda nivea 18.12.16, 15:03
        Tja, a świstak siedzi i zawija...

        ja pie..., doska, zamilcz chociaz raz na jakis czas
        myslisz, że przywołałam moja zmarłą niedawno mamę, bo chciałam podkrecic post? nie, napisałam o niej, bo miała do smierci piekną, gładką twarz; zero problemów z kolagenem
        raczej genetycznie niz kremowo, ale tak wlasnie było
        nigdy, do konca zycia, nie wygladała na swoje lata - to jest opinia ludzi, którzy ją znali, poznawali, widzieli; opinia odrobinę bardziej wiarygodna niz twoja; no, chyba ze znałas moją matke osobiscie i nie zgadzasz sie ze zdaniem wiekszosci- to odwołuję swoje słowa
        • d.o.s.i.a Re: legenda nivea 18.12.16, 15:13
          >>>. myslisz, że przywołałam moja zmarłą niedawno mamę, bo chciałam podkrecic post? nie, napisałam o niej, bo miała do smierci piekną, gładką twarz; zero problemów z kolagenem
          raczej genetycznie niz kremowo, ale tak wlasnie było


          Nie wiem po co przywolalas swoja zmarla mamę w tym kontekście i po co używasz jej przypadku w watku o kremie nivea. Ale proszę nie stosuj szantażu emocjonalnego wobec ludzi którzy ani ciebie ani twojej matki nie znają i nie wiedza i nie koniecznie chca wiedzieć o jej niedawnej śmierci. Nie wiedziałam o tym i stawiasz mnie teraz w bardzo niezręcznej sytuacji. Bardzo nie fair. Zaloba przyslonila ci swiat - to zrozumiale. Ale tu jest forum i ludzie piszą na różne tematy i mam prawo napisać ze bezznarszczokwa 70latka to bujda na resorach bez wysluchiwania wyrzutów o niedelikatność.
          • konwalka Re: legenda nivea 18.12.16, 15:24
            wiesz co? jak cie czytam od lat, to mysle, że masz tak jakos coraz mniej praw
            i prosze, nie łżyj, ze ty w ogole umiesz poczuć się "niezręcznie", bo w kontekscie twoich wypowiedzi na forum to nawet nie jest żenujące

            Ale proszę nie stosuj szantażu emocjonalne
            > go wobec ludzi którzy ani ciebie ani twojej matki nie znają i nie wiedza i nie
            > koniecznie chca wiedzieć o jej niedawnej śmierci. Nie wiedziałam o tym i stawia
            > sz mnie teraz w bardzo niezręcznej sytuacji. Bardzo nie fair. Zaloba przyslonil
            > a ci swiat - to zrozumiale.

            pozwól, ze wybiorę kluczowe stwierdzenie- ani nie mojej matki nie znali, ale z jakiegos absurdalnego powodu wiedzą lepiej i wiecej na jej temat
            paradne
            i prosze, nie odpisuj juz, bo to nie ma sensu
            nie zobacze twojej odpowiedzi


            tak, moja mama miala zmarszczki, ale ja chcialam, zeby nie miała i z powodu żałoby przesłaniającej mi mózg napisałam post o kremie nivea
            jak zwykle masz racje, doska
            • lodomeria Re: legenda nivea 18.12.16, 23:11
              Konwalko, nie idź tą drogą.

              Czy lubisz dosię czy nie, to we fragmencie o szantażu emocjonalnym miała rację.
        • snakelilith Re: legenda nivea 18.12.16, 15:24
          No słuchaj, że nie wyglądała na swoje lata, to można ci wierzyć, moja ponad 70-letnia mama też wygląda młodziej. Taki typ urody, dziewczęca blondynka z ładnym owalen twarzy. Ale nikt przy zdrowych zmysłach nie napisze, że kobieta 70-letnia nie ma ani jednej zmarszczki, bo jak? Wyjątkiem natury natury była czy jak? A, przepraszam znam taką jedną, bardzo chora kobieta, cukrzyca dziecięca (typ I) przeszła w cukrzycę typ II i kobieta ma tak napuchniętą i nalaną twarz, że zamiast zmarszczek my tylko stukilowe chomiki, ale przypuszczam, że nie tak wyglądała twoja mama. A co do kremu nivea, tego starego z niebieskiego pudełka, podstawą tego kremu jest parafina z dodatkiem odrobiny lanoliny i gliceryny. Jak ktoś lubi smarować sobie smar przemysłowy na twarz, to w sam raz.
          • konwalka Re: legenda nivea 18.12.16, 15:28
            no, ona lubiła
            miała gładką twarz, niepomarszczoną
            i juz więcej nie bede na ten temat pisac, ok?
            • snakelilith Re: legenda nivea 18.12.16, 15:41
              Mnóstwo kobiet używało kremu nivea. I prawdę mówiąc, w latach 70-80-tych większość kremów bazowało na parafinie, to nie była więc sprawa lubienia, czy nielubienia. Ale dziś parafina jest usprawiedliwiona tylko i wyłącznie w kremach dla cery wyjątkowo suchej, potrzebującej ekstremalnej ochrony (przed mrozem na przykład) i tylko jako dodatek do bazy na tłuszczach roślinnych. Parafina czyli smar przemysłowy nie ma bowiem żadnych działań pielęgnujących, obciąża skórę zapycha pory i wywołuje u wielu kobiet trądzik. Zdaje się, że nawet marka Nivea w innych produktach niekoniecznie wykorzystuje już tylko parafinę, ale głowy nie dam, bo tego nie kupuję. A co do kobiet 70-tych, oczywiście, że są kobiety obdarzone przez naturę dobrymi genami, jak twoje mama zapewne, ale sorry, bezzmarszczkowo do 70-tki to nikomu się jeszcze nie udało. Prawa natury są nie tylko nieubłagane, ale także stosunkowo demokratyczne. Kiedyś dopadną każdego, a u kobiet takim point of no return jest menopauza. Spadek hormonów ma zawsze negatywne działanie na skórę.
              • milka_milka Re: legenda nivea 18.12.16, 19:17
                Klasyczna nivea jest na zaróbce wodnej, nie parafinowej. Przynajmniej tak twierdziła ostatnio lekarka, z którą rozmawiałam o alergii na kosmetyki.
                • kochamruskieileniwe Re: legenda nivea 18.12.16, 19:58
                  skład (klasycznego!)
                  Aqua, Paraffinum Liquidum, Cera Microcristallina, Glycerin, Lanolin Alcohol (Eucerit), Paraffin, Panthenol, Decyl Oleate, Octyldodecanol, Aluminium Stearates,Citric Acid, Magnesium Sulfate, Magnesium Stearate, Parfum, Limonene, Geraniol, Hydroxycitronellal, Linalool, Citronellol, Benzyl Benzoate, Cinnamyl Alcohol.
                  -
                • snakelilith Re: legenda nivea 18.12.16, 20:00
                  milka_milka napisała:

                  > Klasyczna nivea jest na zaróbce wodnej, nie parafinowej.

                  He? To chyba oczywiste, że w składzie kremu jest woda. I to na pierwszym miejscu. Za to zaraz potem masz parafinę. Nawet najtańsze kremy drogeryjne mają dziś w składzie jakąś oliwę, czy inny olej roślinny, choćby słonecznikowy.
                  A oryginalny skład kremu nivea od lat prawie nie zmieniony: Aqua, Paraffinum Liquidum, Cera Microcristallina, Glyzerin, Lanolin Alcohol (Eucerit®), Paraffin, Panthenol, Magnesium Sulfate, Decyl Oleate, Octyldodecanol, Aluminum Stearates, Citric Acid, Magnesium Stearate, Limonene, Geraniol, Hydroxycitronellal, Linalool, Citronellol, Benzyl Benzoate, Cinnamyl Alcohol, Parfum.
                  • milka_milka Re: legenda nivea 18.12.16, 20:14
                    Nie, ponieważ są kremy bez wody.
                    • snakelilith Re: legenda nivea 18.12.16, 20:25
                      Mnie nie obchodzi rodzaj emulsji, tylko rodaj użytego tłuszczu, a w nievei użytu oleju przemysłowego wytwarzanego z ropy naftowej. Możesz sobie wklepywać, ale to i tak nic nie da, parafina rozłoży się cieńką warstwą na skórze i pozakleja ci pory. Może być przydatne, jak ma się bardzo suchą albo chorą skórę z całkowicie zniszczoną barierą lipidową, ale nawet na to istnieją alternatywy z oliwą, olejkiem migdałowym, masłem shea, kokosowym, arganowym czy jakimś innym.
                      • milka_milka Re: legenda nivea 18.12.16, 21:02
                        Nic mi nie zakleja. Oczyszczam codziennie i jest ok.
                        Proszę, nie bądź jak Najma vel Yacośtam, specjalistka wszechwiedząca od wszystkiego. I ten nieznośny mentorski ton... i protekcjonalność.
                        • snakelilith Re: legenda nivea 18.12.16, 22:10
                          milka_milka napisała:

                          > Nic mi nie zakleja. Oczyszczam codziennie i jest ok.
                          > Proszę, nie bądź jak Najma vel Yacośtam, specjalistka wszechwiedząca od wszystk
                          > iego. I ten nieznośny mentorski ton... i protekcjonalność.
                          >

                          Tobie się nie zakleja, ale miliony kobiet reagują właśnie tak na parafinę jak napisałam. Ty możesz używać co chcesz i być tym zachwycona, ja też czasem lubię zjeść ze smakiem kaszankę, ale nie będę upierać się, że to kawior i ma nie wiem jakie walory dietetyczne. Nivea to krem na bazie oleju przemysłowego produkowanego z ropy naftowej. Jak lubisz coś takiego smarować na twarz, to twoja sprawa, ja jestem zdania, że po ekologicznej rewolucji lat 80-tych, która wyrzuciła z kosmetyków masę szkodliwego syfu, mamy dziś także wystarczający wybór dobrych kremów na rynku i nie musimy smarować się już badziewiem, którego jedyną mocną stroną jest dobry marketing.
                          • milka_milka Re: legenda nivea 18.12.16, 22:19
                            Ale czy jestes w stanie zrozumieć, że od innych kremów puchnę. Że mam wargi jak po ostrzykiwaniu, a oczka jak szparki. Naprawdę nie dociera do Ciebie, że to póki co jedyny krem, na który tak nie reaguję? Niezależnie od półki? A zapewniam, że wypróbowałam wiele. Ale Ty zapewne wiesz lepiej, co mi szkodzi a co nie.
                            • kochamruskieileniwe Re: legenda nivea 18.12.16, 22:43
                              A ja tam Cię rozumiem...
                              Jako azs-owiec, wiem, że każdy musi sam znaleźć własny krem.
                              Nawet niech to będzie smar przemysłowy tongue_out
                            • snakelilith Re: legenda nivea 18.12.16, 23:29
                              milka_milka napisała:

                              > Ale czy jestes w stanie zrozumieć, że od innych kremów puchnę.

                              A skąd ja mam o tym niby wiedzieć? Jak reagujesz alergicznie na jakieś składniki (często właśnie naturalne ) w kremach, to masz ograniczony wybór i jesteś zadowolona, gdy coś nie szkodzi i nie kosztuje majątku, zgoda. Zdarza się, że ludzie źle reagują na drogi olej arganowy, a tania wazelina im nie szkodzi. Ale to ciągle nie znaczy, że parafina ma lepsze działanie kosmetyczne od naturalnych olejów. Osoby z alergiami często bardzo dobrze reagują na kremy z naturalnymi olejami dla dzieci. Swoją drogą, Nivea nawet w produkty dla dzieci wali tanią parafinę, w przeciwieństwie do wielu konkurentów na rynku, którzy nie mogą liczyć na sentyment do marki i muszą wykazać się jakością. W sumie wstyd dla marki, bo tańsza niemiecka drogeryjna marka Babylove robi doskonały krem dla dzieci z mieszanki oleju słonecznikowego, migdałowego i masła shea, także w wersji ultra sensitiv dla alergicznej oraz atopowej skóry (cena za 100ml około 2 euro). Sprawdza się też u dorosłych, do twarzy i ciała, mam w torbie na basen.
                              • milka_milka Re: legenda nivea 19.12.16, 09:40
                                A to cenna informacja. Wypróbuję. Bo dotychczas szkodzą mi nawet te dla alergików.
                • konsta-is-me Re: legenda nivea 18.12.16, 20:12
                  Nivea to emulsja typu olej w wodzie.
                  Może być też woda w oleju.
                  Najprostszy rodzaj kremu do skóry.
          • d.o.s.i.a Re: legenda nivea 18.12.16, 16:27
            >>>. Ale nikt przy zdrowych zmysłach nie napisze, że kobieta 70-letnia nie ma ani jednej zmarszczki, bo jak?

            Nie słyszałaś o tej kobiecie o której pisali w Science i Nature i we wszystkich wiadomościach świata? Tej co nie miała żadnej zmarszczki i dzieki niej odkryli tajemnice starości? To byla mama Konwalki.
          • majenkir Re: 18.12.16, 19:40
            snakelilith napisała:
            > A, przepraszam znam taką jedną, bardzo chora kobieta, cukrzyca dziecięca (typ I
            > ) przeszła w cukrzycę typ II


            Przepraszam, ale co ty pieprzysz?
            • snakelilith Re: 18.12.16, 19:50
              majenkir napisała:

              > Przepraszam, ale co ty pieprzysz?

              A co ci dokładnie wytłumaczyć dziecinnko?
              • majenkir Re: 18.12.16, 19:53
                Nie musisz mi nic tlumaczyc, bo widze, ze sama jestes pogubiona. To dwie rozne choroby, nic w nic nie przechodzi. Dziecinko. uncertain
                • snakelilith Re: 18.12.16, 20:04
                  Koteńku, przechodzi. Bardzo często. Lata szczodrego i niedokładnego stosowania insuliny (od dziecka) przy szybko rosnącej nadwadze wywołały poważną inuslinooporność i cukrzycę, którą definuje się wtedy jako typ II. Takich ludzi jest masa.
                  • majenkir Re: 18.12.16, 21:24
                    Strzelilas wielkiego babola i sie przy nim upierasz. TYP 1 JEST TYPEM 1 NA ZAWSZE, DO SMIERCI. Nie wazne, czy ktos sie dorobil insulinoodpornosci po drodze.
                    • snakelilith Re: 18.12.16, 21:56
                      majenkir napisała:

                      > Strzelilas wielkiego babola i sie przy nim upierasz. TYP 1 JEST TYPEM 1 NA Z
                      > AWSZE, DO SMIERCI.
                      Nie wazne, czy ktos sie dorobil insulinoodpornosci po dr
                      > odze.

                      Mylisz się. Kiedy pojawia się insulinooporność i zwiększa nagle zapotrzebowanie na insulinę mówi się o cukrzycy typ II, albo o typie mieszanym. Wiem, bo pracuję od lat z cukrzykami. Ponadto naukowcy dochodzą powoli do wniosku, że ścisły podział na typ I i typ II nie jest już dziś aktualny. Mamy raczej do czynienia z kontinuum z różnymi typami i mieszanymi formami cukrzycy. Możesz zobaczyć na przykład tu: journals.plos.org/plosone/article?id=10.1371/journal.pone.0074339
                      • majenkir Re: 19.12.16, 00:39
                        snakelilith napisała:
                        Możesz zobaczyć na przykład tu: journals.plos.org/plosone/article?id=10.1371/journal.pone.0074339


                        OK? Gdzie tu mowa o tym, ze ktos, kto cale zycie mial typ 1 nagle ma typ 2??
                        • d.o.s.i.a Re: 19.12.16, 10:29
                          Ale Snakelilith ma racje. Różnica miedzy typem I i II wynika z mechanizmu choroby. W typie I komórki trzustki traca zdolność wytwarzania insuliny. W typie II komórki organizmu staja sie niewrażliwe na insulinę. Dwie różne sprawy. Jak najbardziej osoba ktora nie produkuje insuliny może dodatkowo stać sie na nią oporna. Wtedy do cukrzycy I dochodzi typ II.
                        • d.o.s.i.a Re: 19.12.16, 10:30
                          Ale Snakelilith ma racje. Różnica miedzy typem I i II wynika z mechanizmu choroby. W typie I komórki trzustki traca zdolność wytwarzania insuliny. W typie II komórki organizmu staja sie niewrażliwe na insulinę. Dwie różne sprawy. Jak najbardziej osoba ktora nie produkuje insuliny może dodatkowo stać sie na nią oporna. Wtedy do cukrzycy I dochodzi typ II.
                          • majenkir Re: 21.12.16, 00:25
                            Nie ma racji. Osoba t1 moze stac sie insulinooporna (co napisalam), z powodu otylosci, genow czy wlewania w siebie wiader insuliny, mozna to wtedy potocznie nazwac "podwojna" cukrzyca, ale nigdy w takim przypadku nie zmienia sie rozpoznania z t1 na t2.
                            Typem 1 jestes poki co NA ZAWSZE (no, chyba, ze przeszczepia Ci trzustke wink).
                            • d.o.s.i.a Re: 21.12.16, 00:38
                              Nic sie nie zmienia, tylko można miec dwa różne typy rownoczesnie, t1 oraz t2.
        • rosapulchra-0 Re: legenda nivea 18.12.16, 20:21
          konwalka napisała:

          > Tja, a świstak siedzi i zawija...
          >
          > ja pie..., doska, zamilcz chociaz raz na jakis czas
          > myslisz, że przywołałam moja zmarłą niedawno mamę, bo chciałam podkrecic post?
          > nie, napisałam o niej, bo miała do smierci piekną, gładką twarz; zero problemów
          > z kolagenem
          > raczej genetycznie niz kremowo, ale tak wlasnie było
          > nigdy, do konca zycia, nie wygladała na swoje lata - to jest opinia ludzi, któr
          > zy ją znali, poznawali, widzieli; opinia odrobinę bardziej wiarygodna niz twoja
          > ; no, chyba ze znałas moją matke osobiscie i nie zgadzasz sie ze zdaniem wieksz
          > osci- to odwołuję swoje słowa

          Przesadzasz suspicious Forumowa specjalistka od wszystkiego i do niczego na pewno wie lepiej od ciebie. No po prostu nie ma bata! I tak ma być! No! uncertain
    • aquella Re: legenda nivea 18.12.16, 14:58
      tak jakby czas nie minął mam tylko ten tłusty w domu i na mróz się smaruję, inne kosmetyki innych marek, a zapach nivea faktycznie nie do pobicia
    • premeda Re: legenda nivea 18.12.16, 14:59
      Był taki brytyjski program, w którym porównywano różne produkty, od najtańszych, przez średnie, do całkiem drogich z różnymi niby super składnikami. Wygrał właśnie niebieski Nivea, który był najtańszy 😀
      • premeda Re: legenda nivea 18.12.16, 15:00
        Przy kremach oczywiście.
    • beataj1 Re: legenda nivea 18.12.16, 15:02
      Tak ten zapach.
      Sam krem też lubię choć smaruje się nim rzadko. Ale w domu MUSI być smile

      Pamiętam jak miałam dezodorant o tym zapachu i mnie zmartwiony chłop pytał co się dzieje że się ciągle kremuje...
    • marcelina4 Re: legenda nivea 18.12.16, 15:04
      sam krem jest dla mnie zdecydowanie za ciężki, ale lubię żele pod prysznic tej marki, balsamy i krem do rąk też nie są za specjalnie dobre, zapach owszem przyjemny, taki ponadczasowy
    • kochamruskieileniwe Re: legenda nivea 18.12.16, 15:32
      oooo - -ja też z frakcji wielbicieli klasycznego kremu Nivea smile
      Zuzywam na kilogramy, bo jest to krem, który najlepiej robi mojej atopowej skórze (dłonie, zwłasza wewnętrzna strona).
      A jak poprawię sos-em z lidla, to już w ogóle cud-mód.
      big_grin
    • przeciwcialo Re: legenda nivea 18.12.16, 15:39
      Zawsze go mam w kosmetyczce i zawsze w metalowym opakowaniu. Uwielbiam zapach.
    • wapaha Re: legenda nivea 18.12.16, 17:02
      Moja mama też używała tylko tego kremu. Do samej śmierci, mimo że zmarła w sumie młodo ( 56 l) -ale też miała gładką skórę twarzy. Zaznaczyły sie tylko głębsze bruzdy z obu stron ust -widzę że u mnie będzie podobnie. Nivea nie używam, zmarszczek jeszcze nie posiadam ale widocznie dla mnie pogłębiają się te wokół ust
      • konwalka Re: legenda nivea 18.12.16, 17:09
        i co mnie jeszcze zadziwialo u mojej, to brak siwych wlosow
        fakt, kolor miala niezbyt imponujacy, jaki i ja zreszta mam, ale do konca kolor, a nie siwizna. Byc moze gdzies tam jakas biala nitka byla, ale zupelnie niewidoczna. Podobnie niepomarszczona była jej matka, moja babcia, chociaz ta miala troszeczke bruzd. No i siwe wlosy miala.
        • wapaha Re: legenda nivea 18.12.16, 17:19
          Moja miała siwe od...prawie zawsze. Jako dziecko rude, ale już ok 20 zaczęła siwieć

          p.s. a zęby ?
          • konwalka Re: legenda nivea 18.12.16, 17:25
            raczej słabe, wymagajace staannej pielegnacji i opieki stomatologa
            • wapaha Re: legenda nivea 18.12.16, 17:30
              to tak jak u mojej..bardzo słabe i efekcie przyczyna jej śmierci
              • konwalka Re: legenda nivea 18.12.16, 17:32
                a dlaczego, jesli moge zapytac? oczywiscie jesli nie masz ochoty o tym mowic, to nie bylo pytania
                • wapaha Re: legenda nivea 18.12.16, 17:37
                  Nowotwór żuchwy
                  • konwalka Re: legenda nivea 18.12.16, 17:38
                    strasznie mlodo odeszła
                    i w sumie dosc niepopularna choroba ja zabrała
                    • wapaha Re: legenda nivea 18.12.16, 17:39
                      Młodo..
                      ..długa historia..
                      • konwalka Re: legenda nivea 18.12.16, 17:44
                        taki czas, ze wspomnienia bombardują ze zdwojona siłą
                        a że "skojarzenia to przekleństwo", to zewszad jakies ataki
                        a to zapach, a to smak, a to koleda
                        ech...
                        • wapaha Re: legenda nivea 18.12.16, 17:44
                          sad
        • d.o.s.i.a Re: legenda nivea 18.12.16, 17:21
          >>>. i co mnie jeszcze zadziwialo u mojej, to brak siwych wlosow

          Niech zgadnę, to tez zasługa kremu nivea?

          Ten watek jest o nivea czy o genialnych genach Twojej mamy bo juz się pogubiłam?
          • wapaha Re: legenda nivea 18.12.16, 17:31
            Dośka ale z ciebie świnia
            • d.o.s.i.a Re: legenda nivea 18.12.16, 17:36
              Odwal sie. Nie mam zamiaru byc emocjonalnym zakładnikiem konwalki w watku o kremie nivea.
              • wapaha Re: legenda nivea 18.12.16, 17:37
                To spadaj stąd
                • d.o.s.i.a Re: legenda nivea 18.12.16, 17:41
                  bo?
                  • wapaha Re: legenda nivea 18.12.16, 17:45
                    bo tu świnie są niemile widziane
                    • d.o.s.i.a [...] 18.12.16, 17:47
                      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                      • wapaha [...] 18.12.16, 17:48
                        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                      • milka_milka Re: legenda nivea 18.12.16, 19:03
                        Nie masz klasy. Nie umiesz zamilknąć. Aż dziwne, że tak krzyczałaś o braku poziomu i klasy po piosence Cleo na Eurowizji. Przy Twoich obecnych tekstach ta piosenka i aranżacja to poziom tak wysoki, że dla Ciebie nieosiągalny.
                        • d.o.s.i.a Re: legenda nivea 18.12.16, 19:17
                          >>>. Nie masz klasy. Nie umiesz zamilknąć.

                          A dlaczego mam milczeć do diaska? Dlaczego sie nie mogę wypowiedzieć w temacie cudownosci kremu nivea w kontekście 70latki bez zmarszczek? Pogielo was?
                          Po wuj autorka zakłada taki watek skoro nie można sie w nim wypowiedzieć? Mam przeprosić i napisać ups nie wiedziałam ze zmarla ci mama ostatnio, tak z pewnością nie miała żadnej zmarszczki? Doczep sie snakelith - ona tez zakwestionowala gladkosc twarzy mamy konwalki - czemu sie jej nie czepniesz tylko mnie?
                          • milka_milka Re: legenda nivea 18.12.16, 19:29
                            Bo ona to zrobiła nieagresywnie i na poziomie.
                            • d.o.s.i.a Re: legenda nivea 18.12.16, 19:30
                              >>>. Bo ona to zrobiła nieagresywnie i na poziomie.

                              No tak, wpis pt. "świstak siedzi i zawija..." to rzeczywiście szczyt chamstwa...
                              • milka_milka Re: legenda nivea 18.12.16, 19:32
                                Owszem, w tym przypadku to chamskie.
                                • d.o.s.i.a Re: legenda nivea 18.12.16, 19:41
                                  >>>. w tym przypadku to chamskie.

                                  W jakim przypadku?
                                  • milka_milka Re: legenda nivea 18.12.16, 19:51
                                    W takim, w jakim Ty tu użyłaś.

                                    Dosia, ja wiele razy się z Tobą zgadzam, często piszesz rozsądnie, ale tu przesadziłaś i miej choć odwagę, żeby się przyznać bądź chociaż zamilknąć.
                                    • d.o.s.i.a Re: legenda nivea 18.12.16, 19:59
                                      >>>. W takim, w jakim Ty tu użyłaś

                                      Nie odpowiadaj zagadka na pytanie tylko napisz co to za przypadek.

                                      >>>. ale tu przesadziłaś

                                      Weź co odwal sie. Nie jestem wrozka zeby wiedzieć ze niewinny watek o kremie nivea byl tak naprawde o niedawno zmarlej matce którejś z forumek i w związku z tym nie wypada wypowiadać sie krytycznie o czymś co owa forumka napisała. Robienie komuś jazd z tego powodu i wpedzanie go w emocjonalny szantaż jest kuzwa nie fair więc daj se łaskawie siana.
                                    • pade Re: legenda nivea 20.12.16, 16:16
                                      Może i Dosia pisze czasem rozsądnie. Niestety agresja jaka przebija z każdego postu całkowicie przesłania sens jej wypowiedzi.
                                  • alexa0000 Re: legenda nivea 18.12.16, 19:54
                                    W pierwszym poście widać jak na dłoni nostalgię za dzieciństwem, mama z którą niva się kojarzy.I smutek. Ale do tego trzeba minimalnej empatii. Ty, bez urazy, nie pierwszy raz pokazujesz, że nie masz kompletnie wyczucia- podejrzewam, że jesteś pod tym względem zaburzona, bez urazy.Duzy intelekt, umysł analityczny, a tej umiejętności zero.Do tego zawsze musisz mieć racje-przypominasz mi mojego dziadka, który zawsze ja miał i wszyscy go mimo tego nie znosili,taki był wkoorwiajacy.I nawet skłonna jestem przyznać ci rację-tak, wątek o Nivea niby, tak, nie musialas wiedzieć, tak, masz rację.A jednak nie o to chodzi.Tyle, że nie wiem, czy zalapiesz i mówię to absolutnie bez złośliwości.
                                    • d.o.s.i.a Re: legenda nivea 18.12.16, 20:04
                                      >>>. W pierwszym poście widać jak na dłoni nostalgię za dzieciństwem, mama z którą niva się kojarzy.I smutek.

                                      Sorry, ale takich wątków wspomnieniowych jest na forum emama multum i pojawiają się każdego dnia. Nie ma obowiązku znać kazdej forumki i jej sytuacji życiowej. I przykro mi ale to konwalka pierwsza na mnie napadla i wyskoczyla ze swoja niedawno zmarla mama jak filip z konopii. Ja się wypowiedzialam tylko w kwestii kremu nivea wiec łaskawie sie ode mnie i mojej empatii odstosunkujcie.
                                      • wapaha Re: legenda nivea 18.12.16, 20:26
                                        Jasne, że nie musisz. Tak sam jak nie musisz dopisywać, że brak siwych włosów to również efekt kremu nivea. Nie brnij już dalej, bo się ośmieszasz
                                        • d.o.s.i.a Re: legenda nivea 18.12.16, 20:28
                                          >>>. że brak siwych włosów to również efekt kremu nivea

                                          A jest?
                                          • wapaha Re: legenda nivea 18.12.16, 20:31
                                            ..jednak nie świnia. świnie są mądre
                                    • rysiowa85 Re: legenda nivea 18.12.16, 23:38
                                      "W pierwszym poście widać jak na dłoni nostalgię za dzieciństwem, mama z którą niva się kojarzy.I smutek. Ale do tego trzeba minimalnej empatii. "

                                      a ja na przykład myślałam że to ukryta reklama kremu nivea. Po co miałabym być empatyczna wobec sprzedawczyni marki?

                                      swoja drogą dobrze że przeczytałam wątek. Mam trochę kosmetyków nivea i wiecej nie kupię (zużyje te do końca, trudno)

                                      p.s. ja kompletnie nie znam sie na składzie i potrzebuje polecenia/odradzenia
                                      p.p.s. Też nie wierzę nie tylko w bezzmarszczkowe 70latki, ale nawet 50latki, które używały jedynie kremu.
                                      p.p.p.s. "Odwal sie. Nie mam zamiaru byc emocjonalnym zakładnikiem konwalki w watku o kremie nivea." ha ha ah ha
              • wolveryana Re: legenda nivea 18.12.16, 17:45
                d.o.s.i.a napisała:

                > Odwal sie. Nie mam zamiaru byc emocjonalnym zakładnikiem konwalki w watku o kre
                > mie nivea.
                >

                To po co drążysz temat? Nie wierzysz, no to nie wierzysz, już to napisałaś i wystarczy.
            • rosapulchra-0 Re: legenda nivea 18.12.16, 20:24
              wapaha napisała:

              > Dośka ale z ciebie świnia

              Nie obrażaj świń. To bardzo miłe zwierzęta.
          • dido_dido Re: legenda nivea 18.12.16, 17:33
            Wiesz, to jest chamskie po prostu i tyle w temacie
            • d.o.s.i.a Re: legenda nivea 18.12.16, 17:40
              Co konkretnie jest chamskie? Wypowiadanie sie w watku o kremie nivea?
              • wolveryana Re: legenda nivea 18.12.16, 17:53
                d.o.s.i.a napisała:

                > Co konkretnie jest chamskie? Wypowiadanie sie w watku o kremie nivea?
                >

                Chamskie jest to jak pisałaś o zmarłej mamie konwalki. Wiesz o tym doskonale, nie udawaj, że nie rozumiesz.
                • d.o.s.i.a Re: legenda nivea 18.12.16, 18:07
                  >>>. jak pisałaś o zmarłej mamie konwalki

                  Nie pisałam nic o zmarlej mamie konwalki. Wypowiadalam się w temacie 70latniej kobiety bez zmarszczek bo jest to watek o kremie nivea a nie o zmarlej mamie konwalki. Zakladanie watku o kremie nivea i obrażanie sie bo ktos się wypowiedział w nim jest zwyczajnym szantażem emocjonalnym.
                  • wolveryana Re: legenda nivea 18.12.16, 18:19
                    Ty naprawdę jesteś tak ograniczona czy udajesz bo masz ochotę na jatkę?
                    Czepiasz się każdego wpisu konwalki, w którym wspomina o mamie. Nie chcesz wierzyć, że nie miała zmarszczek to nie wierz, ale nie dogaduj.
                    • d.o.s.i.a Re: legenda nivea 18.12.16, 18:22
                      Czepiam sie, bo watek o kremie nivea zamienił sie we wspominki o braku siwizny u mamy, jakby miało to jakikolwiek związek z tematem.
                      • wolveryana Re: legenda nivea 18.12.16, 18:26
                        Ale gdybyś co chwila się nie dopisywała to byłoby miło. Kończę z tobą dyskusję bo naprawdę zrobi się jatka, a ja nie mam zamiaru się kłócić.
                      • milka_milka Re: legenda nivea 18.12.16, 19:19
                        Ale to jej wątek i jeśli będzie chciała, to będzie pisała o kształcie choinki, a Tobie nic do tego.
                        • d.o.s.i.a Re: legenda nivea 18.12.16, 19:23
                          >>>. Ale to jej wątek i jeśli będzie chciała, to będzie pisała o kształcie choinki

                          A ja mam prawo o tej choince sie wypowiadać bez szantażu emocjonalnego z jej strony.
                          • milka_milka Re: legenda nivea 18.12.16, 19:26
                            Możesz. O choince. Ale nie o chmurach nad choinką.
                            • d.o.s.i.a Re: legenda nivea 18.12.16, 19:29
                              >>>. Możesz. O choince. Ale nie o chmurach nad choinką.

                              Toteż pisałam - o 70latce z bezzmarszczkowa twarzą, a zostalam oskarzona o niedelikatność w stosunku do zmarlej matki konwalki.
                • rosapulchra-0 Re: legenda nivea 18.12.16, 20:29
                  wolveryana napisała:

                  > d.o.s.i.a napisała:
                  >
                  > > Co konkretnie jest chamskie? Wypowiadanie sie w watku o kremie nivea?
                  > >
                  >
                  > Chamskie jest to jak pisałaś o zmarłej mamie konwalki. Wiesz o tym doskonale, n
                  > ie udawaj, że nie rozumiesz.

                  Nie dotrze. Tak jak zawsze.
    • solejrolia Re: legenda nivea 18.12.16, 17:18
      Oczywiście, że w domu jest! Klasyczny i uniwersalnysmile

      Natomiast bardzo lubię wersją lżejszą czyli Nivea Creme Care lekki krem odżywczy- tani i naprawdę fajny, i ten krem tak naprawdę używam i jestem mu wierna (a np. nie rozumiem fenomentu Ziaji, ale to nie ten wątektongue_out).
      Poza tym używam z różnych serii Nivea to tonik, to płyn micelarny, czasem żel pod prysznic, czy szampon.
      (wszystko poza dezodorantem)
      • premeda Re: legenda nivea 18.12.16, 18:25
        Oj tam Ziaja ma jedną rzecz dobrą, to jest maść przeciwzapalna i przeciwbólowa. Na dodatek to jedna z niewielu, która się nie lepi.
        • magic.marker Re: legenda nivea 18.12.16, 20:25
          Dwie. Pasta do zębów też jest niezła wink
    • szmytka1 Re: legenda nivea 18.12.16, 18:15
      A ja z innej beczki, w ciązy znacznie poprawił mi się owal twarzy i spłycily zmarszczki, wyglądam lepiej, młodziej bym powiedziała. Jakies pomysły, jak ten stan rzeczy utrzymać po ciązy? Jest to w ogóle mozliwe? Wspomagacze dobre jakies? Jestem po 35 r. ż.
      • d.o.s.i.a Re: legenda nivea 18.12.16, 18:20
        To raczej kwestia estrogenów.
        Jedyna rzecza ktora spowalnia procesy starzenia sa blokery przeciwsloneczne.
        Mówi sie również ze wypelniacze stymulują ekspresje kolagenu, ale szczegóły musialabys doczytać bo do końca nie pamiętam o co chodziło.
    • ap.so Re: legenda nivea 18.12.16, 18:37
      U mojej mamy jest zawsze. Odkàd pamiętam. Kupowałam mamie różne kremy, ale zazwyczaj kończyło się to wysypkà, albo wymianā kremu na sprawdzony bo zapach jej nie pasował. U mnie w domu też musi być. Ma swoje miejsce w szufladzie przy łóżku. Do ust, dłoni, albo pozdzieranego nosa przy katarze. Lubię też płyn pod prysznic bo tak samo pachnie. Kojarzy mi się z mamā I jakimś takim bezpieczeństwem
      • konwalka Re: legenda nivea 18.12.16, 18:46
        Kojarzy mi się z mamā I jakimś takim bezpieczeństwem

        smile)))
      • hedna Re: legenda nivea 18.12.16, 19:03
        Był i jest w moim domu rodzinnym zawsze, ja też go mam.Mama używa od lat Nivea soft jako jedyny krem do twarzy.
      • isanek Re: legenda nivea 18.12.16, 19:35
        A buty? Pamiętam z dzieciństwa smarowanie butów kremem nivea, żeby się ładnie błyszczały. Zapach też nieodmiennie kojarzy mi się z dziecięcymi latami.. i mimo, że teraz jest większy wybór niż celia, pani walewska i szampon hiacynt, ma nadal swoje miejsce na półce. Kojarzy mi się właśnie z ciepłem rodzinnego domu i lubię wąchać jego zapach przed snem.
        • ap.so Re: legenda nivea 18.12.16, 23:12
          Do butów może nie używałam, ale do demakijażu pod namiotem nie było nic lepszego niż niebieska nivea big_grin
    • starczy_tego Re: legenda nivea 18.12.16, 18:50
      nie wiem, za młoda jestem widocznie, nie mam takich wspomnień.
    • milka_milka Re: legenda nivea 18.12.16, 19:00
      Uwielbiam zwykły klasyczny nivea na zaróbce wodnej. A dodatkowo teraz mam alergię i to jedyny krem, po którym nie puchnę i nie mam egzemy.
    • liliawodna222 Re: legenda nivea 18.12.16, 19:54
      Używam tylko kremu Nivea Soft (od zawsze) i tez nie widzę ani jednej zmarszczki na mym licu. A jestem już panią po 40-tce wink Kosmetyki GENIALNE: do twarzy, ciała, dezodoranty. Tylko produktów do włosów używam innych.
    • agni71 Re: legenda nivea 18.12.16, 20:10
      Wyłamię się z ogólnych zachwytów. Owszem, tez pamiętam ten krem z dzieciństwa, zapach też miło mi się kojarzy. I to by było na tyle. Twarzy tym bym nie posmarowała, bo jest gęsty i mam wrażenie, ze samym rozsmarowywaniem naciągam niepotrzebnie skórę. Jedynie do ust lub dłoni zdarza mi się użyć. Co do cudownych właściwości tego kremu, to raczej pobożne życzenia, a nie fakt, ale nie wtrącam się, czego kto używa. Inne, bardziej nowoczesne kremy Nivea też mi średnio podchodzą, jeden jakoś mnie podrażniał, a inny z kolei miał tak drażniący zapach, ze z tego powodu nie mogłam go używać. Po płynie micelarnym szczypały mnie oczy. Jeden szampon, jaki wypróbowałam był OK. Generalnie, wolę inne marki.
      • milka_milka Re: legenda nivea 18.12.16, 20:16
        Bo ten krem należy wklepywać, nie rozsmarowywać. smile Ja najpierw rozsmarowuję na dłoniach, on się ciut rozgrzewa i nie jest taki gęsty,
        • konwalka Re: legenda nivea 18.12.16, 20:33
          no bo to nie watek o kremie był, a o legendzie
          wiadomo,ze jeden kaśke, drugi maryske, trzeci obie- nie ma dyskusji o wyzszosci i niższosci kremów

          ten krem był i jest, bo ma znaczenie i pamięć zapachu smile
          troche jak paskudny w smaku blok czekoladopodobny murzynek czy jak sie on nazywa dokładnie
          moja mama miala całe zycie piekna cere i całe zycie była wierna jednemu kremowi
          nieopatrznie pozwoliłam sobie w swoim wątku napisac to, co miałam ochote napisac i, jak widze po odpowiedziach, moja osobista (acz zapewne kłamliwa) uwaga wciąż uwiera
          • wapaha Re: legenda nivea 18.12.16, 20:36
            No bo o matce dobrze pisać ? Kto to słyszał ? Jakbyś ponarzekała trochę zamiast chwalić to więcej aplauzu by było..
            • konwalka Re: legenda nivea 18.12.16, 20:38
              ażeby tam do licha! pomarszczona była, siwiutenka i w ogole
              • wapaha Re: legenda nivea 18.12.16, 20:39
                no ! i od razu niektóre mają +50 do zayebistości
          • agni71 Re: legenda nivea 18.12.16, 20:38
            To napiszę wyraźniej, ten krem dla mnie nie jest legendą, nie doceniam go tak, jak wiele innych osób. Oczywiście nie mam nikomu za złe, że darzy ten krem sentymentem. Ja nie, mimo, że tez go pamiętam z dzieciństwa. Za blokiem czekoladopodobnym tez nie tęsknię.
            • konwalka Re: legenda nivea 18.12.16, 20:40
              nie sugeruj sie histerią jednej z forumek, ja naprawde nie mam pretensji o to, że jakis krem nie jest legenda dla wszytskich ludzi swiata i wszechswiata
              • agni71 Re: legenda nivea 18.12.16, 20:48
                OK smile
          • snakelilith Re: legenda nivea 18.12.16, 20:50
            konwalka napisała:

            > no bo to nie watek o kremie był, a o legendzie

            To trzeba było napisać, że chodzi o sentymenty, a nie krem. Mnie tam się Nivea z niczym pozytywnym nie kojarzy. Chyba był w domu, ale rzadko kto używał. Moja mama miała jakieś kremy Pollena, czy Celia, jak się udało zdobyć to Panią Walewską i z tym mi się najbardziej z tego czasu kojarzy, a potem z dezodorantem FA w białej butelce o delikatnym pudrowo- konwaliowym zapachu. Niestety już go nie produkują, a szkoda. A uroda nie pochodzi ze słoiczka, choćby był luksusowy i miał etykietę La Prairie. To taka Nivea dla high society, ale też nie daje ani wiecznej młodości, ani tym bardziej szczęśliwości.
            • konwalka Re: legenda nivea 18.12.16, 20:53
              To trzeba było napisać, że chodzi o sentymenty,

              napisałam
    • lusitania2 Re: legenda nivea 18.12.16, 20:31
      z dzieciństwa, owszem, pamiętam
      Ale nie mam(ostatni kontakt z marką to jakaś próbka przy okazji narodzin dziecka), u mamy, teściowej czy babć też nie zauważyłam.
      Sentymentu nie czuję, ot, jedna z miliona dostępnych na rynku marek.
    • lodomeria Re: legenda nivea 19.12.16, 00:16
      Przede wszystkim, to zacznijmy od tego, mimo wszelkich sentymentów do zapachu i metalowych puszeczek, że krem nivea jest produkowany z ropy. Ja tam wolę swoją skórę smarować oliwą a nie olejem silnikowym.
      • przeciwcialo Re: legenda nivea 19.12.16, 10:59
        Parafina techniczna a uzywana w kosmetykach to dwie rózne parafiny.
        • madzioreck Re: legenda nivea 19.12.16, 13:37
          Co nie zmienia faktu, ze kosmetyczna parafina również powstaje z ropy, są lepsze rzeczy do wcierania sobie w twarz.
        • lodomeria Re: legenda nivea 21.12.16, 00:49
          No ba! Wiadomo! Jedna rośnie na półkach supermarketów, a drugą duszki parafinuszki z niewiadomokąd wlewają do kanistrów.
    • mozambique Re: legenda nivea 19.12.16, 10:54
      mam od zawsze i akurat dla mojej wrażliwej twarzy nivea soft jest najlepszy na wszystko
    • lilly_about Re: legenda nivea 19.12.16, 12:36
      Jak miałam w ciąży hemoroidę, to smarowałam ją tym klasycznym. Do tego nadawał sie idealnie.
      • d.o.s.i.a Re: legenda nivea 19.12.16, 12:38
        >>> Jak miałam w ciąży hemoroidę, to smarowałam ją tym klasycznym. Do tego nadawał sie idealnie.


        big_grin big_grin big_grin
    • bywalec.hoteli Re: legenda nivea 20.12.16, 14:02
      Coś w tym jest. Za komuny to był synonim kremu smile A oryginalna Nivea jest polska czy niemiecka?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka