Dodaj do ulubionych

Psiary, ratunku!!!

21.12.16, 14:03
Ratunku, ratunku! Moja psica, prawie 5-letnia labradorka, ma zerwane więzadło krzyżowe w tylnej łapie sad. Zaraz po swiętach operacja, bo jak powiedział wet: im szybciej, tym lepiej. Jednak nie w tym problem, bo wszystko można zniesc, nawet operacje. problem w tym, że mieszkam na drugim piętrze w bloku, w którym nie ma windy, a jak wiadomo, co sam weterynarz potwierdził: nie ma mowy, żeby pies schodził po schodach. Ja siedze i płakać mi sie chce, bo nie wiem, dosłownie NIE WIEM, co mam zrobić. Sama jej nie udźwignę, żeby ją po tych schodach zniesc, bo chyba bym padła uncertain. Nie mam gdzie jej zawieźć, tzn mam rodzine, która ma dom z ogrodem, zero schodów, ale raz, że nie mam prawie w ogóle z nimi kontaktu, a dwa: mieszkają bardzo daleko, a ja chciałabym mieć z psica regularny kontakt. I tutaj pytanie do Was, bo już nie wiem, co dalej: jak mam to rozwiązać? Jak psica ma wyjsc na dwór, skoro łapy nie może przeciążać, o schodach nie ma mowy, a windy brak? jest jakies wyjscie z tej sytuacji? Może któras z was miała podobną sytuacje i mogłaby doradzić, co dalej. Z góry dzięki za Wasze rady i propozycje, bo ja już załamana jestem sad uncertain
Obserwuj wątek
    • heca7 Re: Psiary, ratunku!!! 21.12.16, 14:07
      Kupić psu psią kuwetę. Może się nauczy.
      A kiedyś, kiedyś ,następnym razem, po długim życiu labradorki kupić/wziąć psa, którego jest się w stanie nosić po schodach.
      • 3liliana1971 Re: Psiary, ratunku!!! 21.12.16, 14:10
        Też o tym załatwianiu do kuwety myslałam, ale nie wiem, czy to wypali uncertain. Po sterylce tez było zalecenie, żeby chociaż przez dwa dni mało schodziła po schodach, tez próbowałam ja zmusić do załatwienia sie w domu, ale nie było takiej opcji, musiała wyjsc, bo nie chciała się załatwić u siebie.
        • 3liliana1971 Re: Psiary, ratunku!!! 21.12.16, 14:12
          A tutaj nie może przez około 3 miechy W OGÓLE chodzic po schodach
          • heca7 Re: Psiary, ratunku!!! 21.12.16, 14:19
            Położyć więc gazetę, może gazeta jej przypadnie do gustu. 3 miesiące nie wytrzyma, gdzieś będzie się musiała załatwić.
            • arwena_11 Re: Psiary, ratunku!!! 21.12.16, 15:05
              można podkłady higieniczne. Sa też pampersy dla psów
              allegro.pl/trixie-pieluchy-pampersy-dla-psow-xl-40-58cm-i6532407713.html
              • 3liliana1971 Re: Psiary, ratunku!!! 21.12.16, 15:09
                Będe musiała chyba spróbowac z kuwetą. Zachęcać, żeby się tam załatwiła, bo nie widze innego wyjscia.
    • oteczka Re: Psiary, ratunku!!! 21.12.16, 14:11
      zostaw w klinice jeżeli jest taka możliwość ,mój podopieczny po operacji kręgosłupa miesiąc mieszkał w klinice ,będziesz jeździć w odwiedziny
    • slonko1335 Re: Psiary, ratunku!!! 21.12.16, 14:28
      pogadaj z jakimiś okolicznymi licealistami, studentami ,sąsiadami za opłata pewnie chętnie zniosą i wniosą psa....
    • owczarkini Re: Psiary, ratunku!!! 21.12.16, 14:53
      To, co wyżej dziewczyny napisały. Ktoś do pomocy, kuweta, gazety, mogą jeszcze być takie specjalne podkłady, próbuj po kolei. Moja sąsiadka swojej suce w podobnej sytuacji pomagała taką specjalną konstrukcją przytrzymującą psi zadek w powietrzu w ten sposób, że sąsiadka niosła tył psa, a przednie łapy szły. Nie wiem jak to inaczej opisać.
    • przystanek_tramwajowy Re: Psiary, ratunku!!! 21.12.16, 14:58
      Chwila, chwila... A twój syn, dorosły i zdrowy byczek nie może znieść psa? Czy do psa ma dokładnie tyle samo empatii, co do ciotki w żałobie po synu, której powiedział, że dobrze, że jej syn zmarł.
      • 3liliana1971 Re: Psiary, ratunku!!! 21.12.16, 15:11
        Nie zniesie. Nie, bo nie, tak więc muszę radzić sobie jakos sama. I chyba faktycznie pozostaje ta psia kuweta czy podkłady higieniczna i zmuszanie, żeby tam się jakos załatwiała.
        • gama2003 Re: Psiary, ratunku!!! 21.12.16, 19:53
          Poważnie ? Ma w domu chorego psa i nie pomoże ? Przeciez to byk dorosły jest, dwa razy dziennie pomóc psu nie chce ?
          • 3liliana1971 Re: Psiary, ratunku!!! 21.12.16, 20:07
            No nie. Nie ma sensu dalej ciągnąc tego tematu - NIE pomoże
            • gama2003 Re: Psiary, ratunku!!! 21.12.16, 20:58
              Rozumiem. Pozostaje tylko Tobie życzyć najlepszego zdrowia, bo chyba w chwilach słabości zostaniesz sama. Smutne.
              • 3liliana1971 Re: Psiary, ratunku!!! 22.12.16, 11:51
                A to na pewno. Heheh, pogodziłam się z tym, bo co pozostaje?
            • edelstein Re: Psiary, ratunku!!! 21.12.16, 21:07
              Poki jest na twoim utrzymaniu to ty decydujesz co on bedzie robil
              • thea19 Re: Psiary, ratunku!!! 21.12.16, 21:22
                z niewolnika nie ma pracownika. szkoda psa, ktory przypadkiem mu wypadnie na schodach.
                • 3liliana1971 Re: Psiary, ratunku!!! 22.12.16, 11:53
                  Pies co prawda nie wypadłby mu z rąk, ale ile bym się awanturowac musiała, to moje. Nie, dzięki, wolę kupic specjalne nosze do przenoszenia dużych psów i poprosić o pomoc sąsiada (raz jeszcze wielkie dzięki za link do takich noszy)
    • kanga_roo Re: Psiary, ratunku!!! 21.12.16, 15:08
      powiem tak: jak się chce, to można. trzeba się zastanowić, czy dasz radę wziąć psa na ramię (w czymś w rodzaju torby), czy na plecy. ale labrador nie wilczarz czy cane corso, i tłumaczenie "nie udźwignę" jest takie sobie.
      wpisz sobie w wyszukiwarkę dog in subway ny
      są też wózki do jeżdżenia o schodach
    • lady-z-gaga Re: Psiary, ratunku!!! 21.12.16, 15:10
      Do noszenia dużych psów potrzebna jest płachta i druga osoba do pomocy. Najlepsze byłoby takie ustrojstwo:

      www.firma-admiral.pl/nosze-du-e.html
      Musisz kogoś znaleźć, rozejrzyj się najpierw po sąsiadach.
      • 3liliana1971 Re: Psiary, ratunku!!! 21.12.16, 15:14
        Dzieki za link. Popytam, może ktos by mi pomógł; jak psia kuweta nie wypali, pozostają takie nosze, bo o samodzelnym schodzenie nie ma mowy, schodzić nie może i koniec uncertain
        • kanga_roo Re: Psiary, ratunku!!! 21.12.16, 15:28
          www.google.pl/search?q=manduca+for+dog&client=firefox-b&source=lnms&tbm=isch&sa=X&ved=0ahUKEwjOvL_KvoXRAhUL2SwKHUxGCLkQ_AUICCgB&biw=1267&bih=763#tbm=isch&q=carrying+big+dog&imgrcshock1eDA9y1NSxQzM%3A
    • thea19 Re: Psiary, ratunku!!! 21.12.16, 15:25
      Moja psinka jak diznala urazu i przestala chodzic to szybko zalapala sikanie i kupkanie na podklad. Wczesniej piszczala ale w koncu sie zalatwiala. Psa trzeba oczywiscie pochwalic bo pies w domu normalnie sie nie zalatwia.
      • 3liliana1971 Re: Psiary, ratunku!!! 21.12.16, 17:15
        A taką psią kuwete to czym najlepiej wyłożyć? Jakąs sztuczną trawą? Pytanie może głupie, ale w życiu nie byłam w takiej sytuacji, a w domu z kuwety korzystają same koty.
        • thea19 Re: Psiary, ratunku!!! 21.12.16, 17:54
          a jak to potem wyczyscisz? piasek najlepiej bo nie wiem czy kocie zwirki beda ok. ja swojego psa do kuwety nie przyzwyczailam, nijak nie chciala. prob bylo wiele jak byla szczeniakiem bo rowno 6mcy sikala w domu. na podklad ofkors.
          ps nie zostawiaj psa w obcym miejscu typu daleka rodzina czy szpital. dla psa choroba jest wystarczajacym stresem.
        • nika222 Re: Psiary, ratunku!!! 21.12.16, 19:55
          Znajomi kupują dla swojego maltańczyka specjalne wkłady nasączone feromonami trawy i to działa. Ale on jest przyzwyczajony od szczeniaka korzystać z tego.
          • thea19 Re: Psiary, ratunku!!! 21.12.16, 19:57
            feromonami trawy? a co to jest?
            • nika222 Re: Psiary, ratunku!!! 21.12.16, 20:05
              No nie mam pojęciasmile oni tak mówią i na swoje oczy widziałam jak ten psiak na to sikał i kupał. Cokolwiek to było ohydne, bo oni to kupują z lenistwa, a nie dlatego, że jemu coś dolega.
              • thea19 Re: Psiary, ratunku!!! 21.12.16, 20:08
                trawa nie wydziela feromonow. nie powtarzaj po idiotach bzdur.
                • nika222 Re: Psiary, ratunku!!! 21.12.16, 20:13
                  Przyjmuję do wiadomości.
                • nika222 Re: Psiary, ratunku!!! 21.12.16, 20:31
                  Z ciekawości popatrzyłam co jest w sklepach internetowych i widzę, że są wkłady do psich kuwet nasączane aromatem trawy i to pewnie o to chodziło. Tylko czy pies, który nigdy tego nie używał przyzwyczai się? Ale zawsze to jakaś alternatywa.
                  • thea19 Re: Psiary, ratunku!!! 21.12.16, 20:50
                    psy reaguja na siuski innych psow, dlatego obwachuja trawe
        • rozwiane_marzenie Re: Psiary, ratunku!!! 22.12.16, 12:00
          Samej kuwety możesz nie mieć, za to idź do najbliższego zoologicznego i kup maty. Kup jak największe, bo masz dużą sunię. Te maty są prostokątne, jednorazowe i wyglądają jak cienka pielucha/podpaska, ale za to pachną trawą, więc piesek będzie wiedział o co chodzi. Powodzenia
    • afro.ninja Re: Psiary, ratunku!!! 21.12.16, 18:00
      Moze hotel dla psow?
      Zawsze powtarzam, ze pies nie nadaje sie do mieszkania bez windy, zwlaszcza pies takich gabarytow. Choc jak ja nosilam, na trzecie pietro psa, ktory wazyl 10 kilogramow tez mi do smiechu nie bylo.
    • lama-sama Re: Psiary, ratunku!!! 21.12.16, 19:38
      Po pierwsze operacja jedynie metodą TPO albo TPO Rapid, inne u tak dużych psów nie działają po prostu. Po takiej operacji pies bardzo szybko staje na łapy.
      Dwa operację bym polecała jedynie w ABvecie w Czechach, są najlepsi.
      Trzy - uprzęż do znoszenia psa, uważaj, bo jak idzie jedno więzadło drugie często idzie za nim.
      www.firma-admiral.pl/siode-ko.html
      www.firma-admiral.pl/szelki-standard-plus-komplet.html
    • kkarampuk Re: Psiary, ratunku!!! 21.12.16, 19:50
      Najprostsza metoda stosowana w przypadku niedowładu tylnych łap jest taka - duży złożony ręcznik, albo szeroki szal, przekładasz pod brzuchem i unosisz do góry tył psa. Pies nie obciąża tyłu, a przodem idzie na własnych łapach. Poćwicz już teraz przed operacją, żeby psica się przyzwyczaiła wink
      • thea19 Re: Psiary, ratunku!!! 21.12.16, 19:59
        niedowlad tylnych lap ma rozne przyczyny. w przypadku mojego psa nic nie pomoglo. pies sie polozyl i ani myslal chocby czolgac, czucie ma zachowane, ogonek merda radosnie. do zmiany pozycji wzywala mnie regularnie.
      • 3liliana1971 Re: Psiary, ratunku!!! 21.12.16, 20:11
        Moja to taka trochę panikara, wszelkich płacht itp się boi, ale jak trzeba będzie, to będe musiała takie cos zastosować lub to, co wyżej zalinkowala jedna z forumek. Chce najpierw spróbować z kuweta o tyle, że to byłaby dla psa najbezpieczniejsza metoda. A dla mnie pewnosc, że nie zacznie mi panikować. Teraz tylko pozostaje nauczyć psa korzystania z takiej kuwety, a to proste nie jest uncertain
        No załamka totalna. Tak, wiem, to moja wina, bo psica mi trochę utyła po steryli (mimo, że boschem lightem karmiłam i starałam się nie dawać tuczących przekąsek). Teraz dieta i to ostra.
        • 3liliana1971 Re: Psiary, ratunku!!! 21.12.16, 20:15
          nigdy zaden z moich poprzednich psów nie miał zerwanego więzadła krzyzowego, więc nigdy nie musiałam az tak kombinowac

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka