Dodaj do ulubionych

Dziecinada męża

22.01.17, 09:10
Od niedawna, nie wiem dlaczego, bo ani się nie zmienilam zewnetrznie, ani nie zachowuje inaczej (no moze jestem bardziej z soba pogodzona, zsczynam siebie lubic i ogólnie tak pozytywnie do swiata nastawiona jestem - procz mamy rzecz jasna tongue_out, trzech facetów mnie powiedzmy podrywało. Wiem, ze nie chodzi o miłość, ani nawet zauroczenie, tylko o ciekawosc mnie i zwyczajny flirt. Mąż wie. Ze kazdemu z nich bez ogrodek wale, ze nie jestem zainteresowana, ze mam meza i dzieci.
To slabo zniecheca - zapewne dreszczyk emocji plus slawetne romanse z mężatkami. Dla mnie to zabawne i miłe, ale kompletnie nie ekscytujące.
No i chyba robilam błąd nie kryjac tego zainteresowania facetow - poprostu każdorazowo opowiadalam w ramach anegdotki.
I mąż najpierw powiedział, ze nie podoba mu sie, ze wogole odpowiadam / rozmawiam / kontynuuje znajomosc (w jednym przypadku łączy mnie z tym facetem moj interes i nie moge sobie pozwolic na zakonczenie znajomosci, poza tym ja nie robie nic, czego nie chciałabym zeby robił maz).
No a w piatek opowiedzial mi jak go podrywala laska w pubie. On oczywiście sie oparł i kazal jej spadac. A wczoraj podrywala go jakas mamuska na zajeciach sportowych dzieci.
Powiedziałam mu, ze wierze, bo jest atrakcyjny, ma to cos i ogólnie dochodzi do tego jakas tam pozycja i moze miec sporo kobiet, ale ze jesli mowi mi to, zeby mi zrobic na zlosc, to nie ma isc ta droga i chyba poprostu nie bedziemy sobie wzajemnie opowiadac o jakiejkolwiek formie zainteresowania ze strony innych.
Z fazy ukrywania wszystkiego i wichlaczenia, przy nim przeszlam do absolutnej szczerości i szczerze mowiac teraz wizja filtrowania szczegolow mojego zycia codziennego jawi mi sie troche jak takie rozchodzenie w dwie strony. I jest mi z tym zle.
Obserwuj wątek
    • seniorita_24 Re: Dziecinada męża 22.01.17, 09:16
      Poprosił żebyś mu nie opowiadała i
      O tych flirtach to to uszanować. Wtedy nie będziesz musiała słuchać opowieści z jego strony. I tyle.
    • basiastel Re: Dziecinada męża 22.01.17, 09:25
      Mój ex też lubił się przechwalać powodzeniem u kobiet. Było to dla mnie skrajnie irytujące, choć zazdrosna nigdy nie byłam - co miał mi nawet za złe. Irytowało mnie, że traktuje mnie jak kumpelę do tego typu zwierzeń.
      • bergamotka77 Re: Dziecinada męża 22.01.17, 10:34
        Przechwalaja się tym osoby z niską samoocena i kompleksami wbrew pozorom wink
        • shell.erka Re: Dziecinada męża 22.01.17, 10:51
          Mam niska samoocene, ale nie przechwalalam sie.
        • alpepe Re: Dziecinada męża 22.01.17, 12:09
          mówią, jak jest. Czemu niby przechwalają?
        • rosapulchra-0 Re: Dziecinada męża 22.01.17, 12:35
          bergamotka77 napisała:

          > Przechwalaja się tym osoby z niską samoocena i kompleksami wbrew pozorom wink
          >

          Twój mąż też tak twierdzi? A może hiszpański kochanek?
    • yamilca197 Re: Dziecinada męża 22.01.17, 09:27
      przeszlam do absolutnej szczerości

      Niezbyt rozsadne
      • shell.erka Re: Dziecinada męża 22.01.17, 10:37
        No najwyraźniej. macie racje, to ja zachowalam sie dziecinnie. Obstawialam, ze jego polechta fakt, że ktos tam mu moze troche zazdrosci zony, a wyszlo debilnie. Chyba na pewnym etapie zwoazku lepiej zatrzymywac cos tylko dla siebie.

        A najlepiej wogole nie prowokowac dziwnych sytuacji.

        Ps. Dowartosciowanie sie meskim zaonteresowaniem mnie nie rusza. Poczucie wartosci mi rosnie, albo siada jak zrobie cos waznego, albo glupiego, osiagne jakis cel i takie tam.
        Ogolnie rzexz biorac po 2 dziecku zaprzestalam myslenia o sobie w kategoriach relacji z innymi facetami. Flirt to taka czesc mojej natury, ale zdaje sobie doskonale sprawe, ze dla flirtujacego tez jestem poprostu treningiem, a nie ze mdleja na mok widok i nie spia po nocach.
        • pade Re: Dziecinada męża 22.01.17, 10:39
          Uffsmile
    • milka_milka Re: Dziecinada męża 22.01.17, 09:37
      Dziecinna to Ty jesteś. W życiu nie przyszłoby mi do głowy opowiadać mężowi kto i gdzie mnie podrywał. Po co? Żeby wywołać zazdrość? Pochwalić się? Śmieszne. A reakcja męża jest absolutnie zrozumiała. Ty mu opowiadasz, czemu on nie może Tobie?
      • basiastel Re: Dziecinada męża 22.01.17, 10:12
        Reakcja męża jest czytelna. Nie podoba mu się to co robisz. Skoro nigdy wcześniej o swoim powodzeniu nie wspominał, to aktualnie chce Ci dać odczuć, że to niemiłe i tyle. Co z tym zrobisz, to Twój problem.
      • yamilca197 Re: Dziecinada męża 22.01.17, 10:58
        Nie ma nic zlego we flirtowaniu. Nawet potrzebne. Natomiast w tej calkowitej szczerosci z mezem...hmm ja bym sobie darowala.
        • milka_milka Re: Dziecinada męża 22.01.17, 11:20
          To miałam na myśli.
      • lexie007 Re: Dziecinada męża 22.01.17, 13:24
        Popieram milka milka... dziecinada to z Twojej strony , przechwalki kto i kiedy dzis ze mna flirtowal. W ktorej jestes klasie?
      • ina_nova Re: Dziecinada męża 22.01.17, 15:15
        Nie przesadzaj. Flirt, który dla niej nic nie znaczy, a był zabawnym zdarzeniem może także być fajną anegdotą przy obiedzie. Nie rób z igły wideł.
    • triss_merigold6 Re: Dziecinada męża 22.01.17, 10:10
      Absolutna szczerość jest przereklamowana.
      Jeśli już dopatrujesz się flirtu i zaciekawienia sobą w każdym kontakcie z dorosłym niespokrewnionym mężczyzną, to opowiadaj koleżankom albo wrzucaj romantyczno-sugestywne piosenki na shitbooka.
      • milka_milka Re: Dziecinada męża 22.01.17, 10:17
        Ja myślę, że autorka ma ogromne kompleksy i musi sobie i otoczeniu bezustannie udowadniać, jaka jest wspaniała.
        • triss_merigold6 Re: Dziecinada męża 22.01.17, 10:20
          Nie podejmuję się rozważać czy to kompleksy, czy skutek braku pracy i uziemienia w domu z dziećmi. Mąż jest atrakcyjny i Shellerka słusznie stara się podbić wartość własnych akcji.
          • milka_milka Re: Dziecinada męża 22.01.17, 10:27
            Ok. Masz rację. Wycofuję kompleksy. A podbijanie wartości to raczej innym sposobem, a nie takimi opowieściami. Bo one są mało wiarygodne i obliczone na efekt.
          • kaz_nodzieja Re: Dziecinada męża 22.01.17, 16:49
            Atrakcyjny? To już nie jest gruby? Chyba, że masz na myśli atrakcyjność "portfelową", tej nie kwestionuję.
            • bergamotka77 Re: Dziecinada męża 22.01.17, 17:09
              Gruby portfel i nie tylko wink Jeszcze wazne czym jeździ big_grin
              • kaz_nodzieja Re: Dziecinada męża 22.01.17, 17:51
                Co jeszcze grube? Możesz napisać pierwszą i ostatnią literę by nie wykasowano.
      • shell.erka Re: Dziecinada męża 22.01.17, 10:50
        Coś ty. Jestem totalnie slepa na jakies pogawedki o pogodzie, usmiechy pod szkola, czy w pracy i zawsze uwazam że faceci traktuja mnie jak kumpele.
        Na imprezach to kolezanki sa zaczepiane, a ja totalnie ignorowana. Taki chamski wrecz ignor.
        I przyzwyczailam sie do tego.
        Ale jak facet zaczyna jechac z komplementami, aluzjami i glebokim patrzeniem w oczy, ktore sie przeciaga, to nawet ja, zakompleksiona dziewczyna widze, o co kaman. Jak dostaje smsy z propozycją spotkania od kogos kto z pewnoscia nie sprzedaje garnkow i propozucje poprzedzone sa zapytaniami co robie, jak sie czuje, jak dzien, to tez trudno to interpretowac inaczej.
        I trzeci typ - ale to juz gowniarz, jak wchodze do pomieszxzenia gdzie pracuje, leci by mnie obslugowac, wali teksty z wiejskiego podrywu w stylu spadamia z nieba itd.

        Przez ostatnich 5 lat nic mi się takiego nie przytrafilo, a tu nagle kleska urodzaju. Zenujace to dla mnie i dlatego opowiadalam mezowi. Nie ze: ale mnie przystooojniak podrywal!
        Tylko bardziej: faceci to maja nas...ane w glowach.
        • pade Re: Dziecinada męża 22.01.17, 10:55
          Shellerka, obstawiam, że po prostu się cieszysz z zainteresowania innych. Norma, nikt nie chce być niewidzialny. Ale mężowi o tym nie opowiadaj. Bo i po co?
          • shell.erka Re: Dziecinada męża 22.01.17, 11:09
            No wlasnie to to. To mile jest poprostu. juz nie bede.
        • tak_to_nowy_nick Re: Dziecinada męża 22.01.17, 16:11
          shell.erka napisała:

          > zawsze uwazam że faceci traktuja mnie jak kumpele

          To nie ty niedawno odpisałaś gazeciarzowi na prośbę o zdjęcie, że nie wyślesz mu, bo nie chcesz żeby "kolejny się w tobie zakochał"?? big_grin
    • bergamotka77 Re: Dziecinada męża 22.01.17, 10:20
      O ile pamiętam jest klonem Weglarczyka.Serio interesują się nim kobiety i uważaja za przystojnego? Chyba trochę Cię fantazja poniosła big_grin
      • milka_milka Re: Dziecinada męża 22.01.17, 10:29
        A Ty iważasz, że kobiety interesują się tylko Bondami?
        • bergamotka77 Re: Dziecinada męża 22.01.17, 10:32
          Nie, ale nie facetami z meganadwaga. Przynajmniej dla mnie to czynnik odrzucający jest.
          • shell.erka Re: Dziecinada męża 22.01.17, 10:39
            Porozmawiaj o tym z Magdą ogórek i ta pania psycholog, przyjaciolka kingi rusin wink
            • bergamotka77 Re: Dziecinada męża 22.01.17, 10:56
              shell.erka napisała:

              > Porozmawiaj o tym z Magdą ogórek i ta pania psycholog, przyjaciolka kingi rusi
              > n wink

              Malgosia Ohme? No rozumiem ze niektóre drobne blondynki leca na takiego niedźwiedzia - działa na nie pewnie raczej jednak wdzięk i inteligencja niż uroda. Ja kompletnie nie gustuje w takich grubaskach choć inteligencję oraz poczucie humoru Nader wysoko. Ale seks z takim dużym facetem musi byc niewygodny wink
              • shell.erka Re: Dziecinada męża 22.01.17, 11:06
                Zapewniam, ze jest wygodny. Czujesz się przy nim taka malutka. I uniesc cie moze (mimo 177 cm mojego wzrostu).
                I tak. Chodzi o urok i inteligencje oraz to cos. Nie kazdy gruby facet jest przystojny.
                Ale nie kazdy gruby jest asrksualny.
                Ja z kolei podziwiam pare moich znajomych. On 70 kg, 180 wzrostu, zylasty i chudy. Z twarzy przystojny. Ona to taka baba. Grube kosci, sporo tluszczyku, solidne nogi i podwozie, 182 wzrostu.
                I tak... Ich seksu wole sobie nie wyobrazac.

                Bergamotka tak btw twoja fascynacja moja osoba i moim mezem oraz zyciem powoli robi sie niezdrowa. Staram sie ignorowac twoje wypowiedzi i widzę, ze jak nie reaguje to jedziesz i jedziesz i jedziesz w jednym z ostatnich watkow na moj jeden, wyplodzilas 8 odpowiedzi. Think about it...
                • bergamotka77 Re: Dziecinada męża 22.01.17, 11:16
                  Tak fascynuje mnie twoja głupota: D
                  • shell.erka Re: Dziecinada męża 22.01.17, 11:42
                    Badz szczera sama ze soba
                  • rosapulchra-0 Re: Dziecinada męża 22.01.17, 12:41
                    bergamotka77 napisała:

                    > Tak fascynuje mnie twoja głupota: D
                    >

                    A większość forumowiczek fascynuje twoja i do tego twoje chamstwo i agresja.
                    To że masz męża wielkości zapałki nie oznacza, że każda kobieta musi mieć.
                    • bergamotka77 Re: Dziecinada męża 22.01.17, 13:10
                      O przyszła rosa klakierka shellerki i już mnie hejtuje. Tak mam męża wielkości zapałki. Pozyczalski się nazywa big_grin Rosa to ze mnie hejtujesz mi pochlebia big_grin
                    • tak_to_nowy_nick Re: Dziecinada męża 22.01.17, 16:15
                      rosapulchra-0 napisała:

                      > większość forumowiczek fascynuje twoja i do tego twoje chamstwo i agresja.

                      Po pierwsze przestań uprawiać hejt, rosa. A po drugie nie wypowiadaj się za innych, bo nie masz tu już żadnej grupy wielbicielek, forum się na tobie poznało. Więc pisz za siebie. Twoje łażenie za bergamotką i dowalanie się do niej w każdym wątku to sprawa jedynie między tobą a moderacją.
                • bergamotka77 Re: Dziecinada męża 22.01.17, 11:18
                  Ustalmy tez, ze leca na pozycje twojego meza a nie jego samego wink Gdyby był grubym dozorca i wdzięk by nie pomógł. Podobnie z Weglarczykiem big_grin
                  • milka_milka Re: Dziecinada męża 22.01.17, 11:24
                    Bergamotka, ale dlaczego nie możesz uwierzyć, że ludziom podobają się różni ludzie. Szczupli, grubi, niscy i wysocy. Myślisz stereotypami.
                    • bergamotka77 Re: Dziecinada męża 22.01.17, 11:31
                      Rozumiem że sie podobają ale nie uwierzę, ze sa atrakcyjni a to różnica smile Śmieszy mnie to jak fanrazjuje shellerk a na temat męża i swojego zycia. Męża jej wyrywają a mąż 120 kg wink
                      • shell.erka Re: Dziecinada męża 22.01.17, 11:50
                        Dziewczyno, sama sobie przeczysz i motasz sie nieziemsko. Nawet jesli to o pozycje, urok czy kase chodzi, to zauwaz ze weglarczyk nie spotyka sie z kobietami golddigerkami z sylikonem i tipsami, ale z inteigentnymi, zamoznumi i pieknymi. Najwyrazniej one sa w stanie docenic cos wiecej niz muskuly z silowni i ferrari w garazu.
                        Naprawde nie musze sie domyslac jak wygladasz ty, twoj maz i wasze życie, bo bardziej malostkowej od ciebie osoby dawno nie poznalam.
                        • bergamotka77 Re: Dziecinada męża 22.01.17, 11:59
                          shell.erka napisała:

                          > Dziewczyno, sama sobie przeczysz i motasz sie nieziemsko. Nawet jesli to o pozy
                          > cje, urok czy kase chodzi, to zauwaz ze weglarczyk nie spotyka sie z kobietami
                          > golddigerkami z sylikonem i tipsami, ale z inteigentnymi, zamoznumi i pieknymi.
                          > Najwyrazniej one sa w stanie docenic cos wiecej niz muskuly z silowni i ferrar
                          > i w garazu.
                          > Naprawde nie musze sie domyslac jak wygladasz ty, twoj maz i wasze życie, bo b
                          > ardziej malostkowej od ciebie osoby dawno nie poznalam.
                          >
                          Co sie tak złościsz shellerka? Ochłon big_grin Ewidentnie aspirujesz do świata "inteligentnych zamożnych i pieknych". Akurat Ogórek do nich nie zaliczam wink I nie przypominam sobie abyśmy się kiedyś poznały wink
                      • dziennik-niecodziennik Re: Dziecinada męża 22.01.17, 11:51
                        Zalezy przy jakim wzroscie te 120kg.
                        Mi szczerze mowiac wysokie 'miski' zawsze sie podobaly. Ale dla mnie figura, ani damska ani meska, niewiele wnosi do seksownosci. Moj trener jest super zbudowany i z twarzy niebrzydki, a nie kreci mnie w ogole. Kreci mnie glos, dlonie, ogólna aura i seksapil, a to jest slabo zwiazane ze wzrostem, waga i figura.
                        • bergamotka77 Re: Dziecinada męża 22.01.17, 12:05
                          Nikt nie pisze o trenerze z siłowni. Chodzi o to żeby facet nie był otyły. Podobnie z kobietami-otyłość nie jest sexy nigdy cokolwiek polityczna poprawność mówi. Co nie znaczy ze on ma być chudzina a ona wieszakiem...
                          • dziennik-niecodziennik Re: Dziecinada męża 22.01.17, 12:15
                            No ale to czy otyly zalezy od wzrostu. 120kg inaczej wyglada na facecie 160cm, a inaczej na 185cm.
                            • fornitta69 Re: Dziecinada męża 22.01.17, 17:08
                              120 to juz jednak za duzo nawet jak gosc ma 190 cm wzrostu.
                          • rosapulchra-0 Re: Dziecinada męża 22.01.17, 12:44
                            Zrozumiała.. sciana
                  • fornitta69 Re: Dziecinada męża 22.01.17, 16:37
                    Ej no mnie sie chudzielce akurat podobaja, ale mam kolezanki na "miskow" lecace. Zreszta sama bym takim Carlosem z "Gotowych na wszystko" nie pogardzila a on do patykow nie nalezy.
                    • kaz_nodzieja Re: Dziecinada męża 22.01.17, 17:52
                      Mi chudzielce nie, ale grubi też nie.
      • starczy_tego Re: Dziecinada męża 22.01.17, 11:36
        No właśnie tez mnie to zastanowiło big_grin może widać po nim kasę i tyle, grubas sam z siebie nigdy nie bedzie atrakcyjny
        • shell.erka Re: Dziecinada męża 22.01.17, 11:53
          No niestety przypakowany lalus w pasku dg i ubrany w high fashion, jezdzacy lambo, tez nie bedzie atrakcyjny dla wszystkich bez tych gadzetow. Co wiecej, nawet z tymi gadzetami, moze się wydac atrakcyjny do czasu az otworzy usta.
          • bergamotka77 Re: Dziecinada męża 22.01.17, 12:01
            shell.erka napisała:

            > No niestety przypakowany lalus w pasku dg i ubrany w high fashion, jezdzacy lam
            > bo, tez nie bedzie atrakcyjny dla wszystkich bez tych gadzetow. Co wiecej, nawe
            > t z tymi gadzetami, moze się wydac atrakcyjny do czasu az otworzy usta.

            Fajnych masz mężczyzn w otoczeniu big_grin Nic dziwnego ze Węglarczyk wydaje się na tym tle ciachem wink
        • rosapulchra-0 Re: Dziecinada męża 22.01.17, 12:46
          starczy_tego napisał(a):

          > No właśnie tez mnie to zastanowiło big_grin może widać po nim kasę i tyle, grubas sam
          > z siebie nigdy nie bedzie atrakcyjny

          I tu się mocno mylisz. Przy wadze 150 kg miałam więcej niż teraz, przy 73 kg. A kasy po mnie nie było widać, zapewniam.
          • bergamotka77 Re: Dziecinada męża 22.01.17, 13:12
            rosapulchra-0 napisała:

            > starczy_tego napisał(a):
            >
            > > No właśnie tez mnie to zastanowiło big_grin może widać po nim kasę i tyle, grub
            > as sam
            > > z siebie nigdy nie bedzie atrakcyjny
            >
            > I tu się mocno mylisz. Przy wadze 150 kg miałam więcej niż teraz, przy 73 kg. A
            > kasy po mnie nie było widać, zapewniam.

            Rosa 150 kg miałaś? To nieźle, szłas na rekord? wink
            • kaz_nodzieja Re: Dziecinada męża 22.01.17, 17:53
              A co się dziwisz? Przeprowadziła się do bogatego kraju, w którym zaczęło im się lepiej powodzić, więc cóż się dziwić, że odbiła sobie lata biedy w Polsce.
      • rosapulchra-0 Re: Dziecinada męża 22.01.17, 12:38
        bergamotka77 napisała:

        > O ile pamiętam jest klonem Weglarczyka.Serio interesują się nim kobiety i uważa
        > ja za przystojnego? Chyba trochę Cię fantazja poniosła big_grin
        >

        Podejrzewam, że na twojego starego to żadna nie spojrzy. Zazdrość to zła rzecz..
    • ichi51e Re: Dziecinada męża 22.01.17, 10:21
      Dlaczego ty mozesz mu opowiadac a on nie? Bez sensu
    • agrypina6 Re: Dziecinada męża 22.01.17, 10:21
      Daruj sobie takie opowieści. Mężowi się nie dziwię, że odpłaca Ci podobnymi opowieściami, odpłaca pięknym za nadobne 😃!
    • cosmetic.wipes Re: Dziecinada męża 22.01.17, 10:29
      Czy podryw (o ile to był podryw, bo zdaje mi się, że nadinterpretujesz) jest dla ciebie tak istotny, że musisz dzielić się swoimi wrażeniami z mężem? Przyjaciółek nie masz?

      Jakby mi się chłop zwierzal jaka baba i kiedy na nim oko zawiesza, to byłabym równocześnie zazenowana i poirytowana.
      • shell.erka Re: Dziecinada męża 22.01.17, 11:08
        Dosyć... Was podrywaja wszyscy i wszedzie. Ze mna co najwyzej pogadaja chwile na zwykle tematy. To wiec bylo bardzo zaskakujace wydarzenie wink
        • cosmetic.wipes Re: Dziecinada męża 22.01.17, 11:29
          Nie pisz do mnie per "was" tongue_out

          Ja nie wiem czy ktoś mnie podrywa czy nie, bo nie zwracam uwagi na takie pierdoly.
    • lady-z-gaga Re: Dziecinada męża 22.01.17, 10:30

      Jesli to była dla Ciebie lekcja pt "nie rób drugiemu, co Tobie niemiłe" to ok.
      Jednak jesli wolalabyś sama niczego "nie filtrować" i chwalić się sukcesami, a jemu zabraniać, to dziecinada jest po Twojej stronie.
    • ania.rene Re: Dziecinada męża 22.01.17, 10:31
      A ja mam pytanie, gdzie sie kończy pierwyszy nawias?
      • shell.erka Re: Dziecinada męża 22.01.17, 10:39
        smile
    • mynia_pynia Re: Dziecinada męża 22.01.17, 11:02
      Dziecinada to spowiadanie się ze wszystkiego i brak wyobraźni jak to może zostać odebrane.
    • bywalec.hoteli Re: Dziecinada męża 22.01.17, 11:08
      Nudy
    • lauren6 Re: Dziecinada męża 22.01.17, 11:09
      Wypisz wymaluj sytuacja z matką. Prowokujesz jakieś chore sytuacje, jątrzysz i potem wielkie zdziwienie, że ktoś reaguje tak jak reaguje.

      Trzeba było nie przechwalać się flirtami z innymi facetami. Reakcja męża jest adekwatna do Twojego zachowania. Tak, dziecinnego. Atrakcyjna mężatka zdaje sobie sprawę, że jest smacznym kąskiem dla wielu facetów i nie musi o tym kłapać dziobem na prawo i lewo. Chciałaś wzbudzić zazdrość męża i osiągnęłaś swój cel.

      Kolejny Twój wątek w którym się zastanawiam, czy w RL jesteś osobą pozbawioną inteligencji emocjonalnej, czy masz jakiś poważny problem ze sobą, który wymaga natychmiastowej pomocy psychologa.
    • dziennik-niecodziennik Re: Dziecinada męża 22.01.17, 11:19
      Hmmm
      Dziwi mnie takie powszechne 'Nie chce wiedziec ze ktoras mi meza podrywa'.
      Ja tam bym chciala. Gdyby to ukrywal i bagatelizowal, nabralabym obaw ze to moze znaczyc więcej niz znaczy.
      Ja mezowi mowie ze ten czy tamten sie za bardzo rozpedzil. Wole go poinformowac niz zeby wyszlo przypadkiem i narobilo dymu. Nie opowiadam szczegółów, ale mowie 'dzis w urzedzie taki mlodziak mi slodzil', 'byly znow sie nachlal i czynil wyznania, musialam go ostudzic' itd. Mąż sie tylko pyta czy poradze sobie werbalnie, czy bedzie musial bic po ryjach (zwlaszcza przy bylym 😂).
      On tez mi zglasza proby zajazdów, pokaze czasem jakies SMSy z pytaniem czy to mi podejrzanie nie wyglada bo on czuje jakas grawitacje w jego strone itd. To troszke tez wynika z jego charakteru/osobowosci, wiec dla mnie to naturalne.
      • lady-z-gaga Re: Dziecinada męża 22.01.17, 11:20
        > pokaze czasem jakies SMSy z pytaniem czy to mi podejrzanie nie wyglada bo on czuje jakas grawitacje w jego strone itd.

        wzorowy maż, można powiedzieć big_grin
        • dziennik-niecodziennik Re: Dziecinada męża 22.01.17, 11:35
          Nie, on po prostu z jednej strony kompletnie nie umie flirtowac, w ogole tego nie czuje, a z drugiej strony jest uprzejmy i mily. Przyslowiowo jak mu dziewczyna napisze 'jestem brzydka', to on jej odpisze 'a skadze, masz piekne oczy i super wlosy' i generalnie bedzie sie staral wykazac jej ładne strony - i niewiele trzeba zeby to zostalo odczytane jako komplementowanie, proby podrywu, podczas gdy dla niego jest to tylko stwierdzenie faktu. Jak mu kobieta podjezdza 'dzieki za pomoc, jestes cudowny, co ja bym bez Ciebie zrobila' to on jej grzecznie odpisuje ze alez nic takiego, zawsze do uslug, blabla, no i czasami wychodza takie sytuacje ze babce sie wydaje ze cos sie kreci, a ten tylko chcial byc mily. Generalnie strasznie jest cienki w te klocki i nie ma wyczucia. Wiec dobrze ze chociaż jest szczery, bo tak to bym pomyslala ze flirtuje na prawo i lewo big_grin
      • milka_milka Re: Dziecinada męża 22.01.17, 11:27
        A mnie to śmieszy.
      • shell.erka Re: Dziecinada męża 22.01.17, 11:45
        Jeny! No ja wlasnie tak mam. Sek w tym, ze maz nigdy nie pokazywal mi takich smsowych podrywow (raz sama odkrylam na fejsie jak mu jego dawna kolezanka slodzila) tylko z grubej rury wywalil, ze go wczoraj jedna dzisiaj druga w realu podrywala.
        Ide z nim o tym porozmawiać. Posluze się cytatem z ciebie.
        • dziennik-niecodziennik Re: Dziecinada męża 22.01.17, 11:53
          No i niepotrzebnie tak zareagowalas nerwowo. Trzeba bylo cmoknac i powiedziec 'no widzisz, jakie jestesmy seksi towary' i byloby ok wink
          • shell.erka Re: Dziecinada męża 22.01.17, 11:55
            Tak zrobilam
        • dziennik-niecodziennik Re: Dziecinada męża 22.01.17, 12:00
          Tak btw - jak odkrylas to slodzenie to nie bylo milo, nie? A jakby Ci sam powiedzial zebyla mu na fb cukruje to juz to sie rozchodzi po kosciach. Nie ma sekretow, jest jasno i klarownie. I o to chodzi.
          Owszem, to pewne uproszczenie, ale sie generalnie sprawdza.
          • shell.erka Re: Dziecinada męża 22.01.17, 12:10
            Dokladnie!
            Zrozumial chyba smile
            Dzieki 💕
      • flo-bo Re: Dziecinada męża 22.01.17, 12:25
        Fajni jestescie smile
    • pulcino3 Re: Dziecinada męża 22.01.17, 11:45
      Podobno, gdzie nie ma zazdrości- tam nie ma miłości. Mile łechta ego, kiedy mój facet sygnalizuje mi , że zauważa , że inny się do mnie przystawia. I nie ma w tym oczywiście agresji, ale sama bym mu się z takich sytuacji w życiu nie spowiadała, bo dla mnie to byłby jakiś akt rozpaczy big_grin))
      • dziennik-niecodziennik Re: Dziecinada męża 22.01.17, 11:54
        No ale czemu podwojne standardy? Czemu w jedna strone jest ok, a w druga to akt rozpaczy?...
        • milka_milka Re: Dziecinada męża 22.01.17, 13:21
          Akt rozpaczy w każdą stronę.
    • ga-ti Re: Dziecinada męża 22.01.17, 11:59
      Jezu, gdzie Was te wszystkie chłopy i baby podrywają?
      Mamuśki oczekujące na dziecko? Ludzie! Mam 2 szkolnych dzieci, zajęć dodatkowych kilka za nami, w młodszych klasach prowadzałam/odbierałam, czekałam, jakoś nie zauważyłam by mamuśki i tatuśkowie podrywali się smile Dzień dobry ledwo burknęli wink
      • dziennik-niecodziennik Re: Dziecinada męża 22.01.17, 12:04
        Nie wiem jak inne, ale mnie rwą w pracy i w towarzystwie hobbystycznym. No dobra, w towarzystwie nie tyle rwą, ile wlasnie flirtuja.
        No i byly czasem jak pochla to pisze ciekawe rzeczy, od czulych wyznan do grubych obelg, ale to sie nie liczy wlasciwie.
      • shell.erka Re: Dziecinada męża 22.01.17, 12:14
        Jeden - sprawy zawodowe ze tak to nazwe, urzednicze takie tam - częsty kontakt, drugi z grupy fb, trzeci pracuje w sklepie, w kforym jestem kilka razy w tyg.
        Do tej pory mialam jak ty. I oswoilam sie z byciem niewidzialna, zwłaszcza, ze nawet w klubach to nie do mnie podchodza faceci tylko do kolezanek. Najczesciej do tej najwoekszej od chudego.
    • fornitta69 Re: Dziecinada męża 22.01.17, 12:20
      Dziecinada meza I zony powinno byc w tytule big_grin
      • shell.erka Re: Dziecinada męża 22.01.17, 12:31
        Powinnosmile
    • szalona-matematyczka Re: Dziecinada męża 22.01.17, 12:31
      Dlatego nigdy nie nalezy opowiadac mezowi o kochankach, niedoszlych kochankach i innych wielbicielach!
      • rosapulchra-0 Re: Dziecinada męża 22.01.17, 15:30
        I o arabskim plebsie tongue_out

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka