Dodaj do ulubionych

Duży problem - wyzwanie dla was

22.01.17, 19:25
Taka sytuacja
Z donosu kurator zawitał do pewnej mamy. Zarzuty - dzieci mogą być zaniedbane.. Fakt warunki mieszkaniowe mają słabe. Pokój z kuchnią a tam dwie dziewczynki 11 i 1 l , mama oraz babcia z dwubiegunówką. Na starszą alimenty, młodsza z drugiego związku a jej tata zmarł w maju . Mama chce do pracy ale słabo to wygląda - żłobka brak, na opiekunkę nie stać, babcia z w/w opiekować się nie może. Kurator zadysponował remont i modernizację mieszkania, poprawę warunków itp. Jak ? Chcą dziewczynie odebrać dzieci . Co może kurator ? Co można w takiej sytuacji zrobić ? Szukam pomocy dla dziewczyny gdzie mogę, może wy pomożecie...
Obserwuj wątek
    • figrut Re: Duży problem - wyzwanie dla was 22.01.17, 19:38
      Ciężka sprawa i tu los tej rodziny zależy niestety głównie od kuratora. Niestety, bo kuratorów z prawdziwego zdarzenia jest naprawdę niewielu. Większość zamiast realnie pomóc rodzinie, woli wystosować notkę do sądu o umieszczeniu dzieci w placówce wychowawczej. Opieka społeczna też niestety w większości składa się z osób z przypadku, co to wolą mieć czyste ręce, wystawić odpowiednią (negatywną) opinię i mieć spokój, bo w razie czego nikt nie będzie mógł im zarzucić, że "wiedzieli, a nic nie zrobili".
      • vaikiria Re: Duży problem - wyzwanie dla was 22.01.17, 20:02
        Ale na jakiej podstawie??? Są jakieś nałogi, przemoc? To mieszkanie to totalna ruina bez wody i ogrzewania, a dzieci chodzą głodne? Czy po prostu jest mały metraż? Bo jak chodzi o metraż to jakiś absurdalny zarzut. Masa moich znajomych z podstawówki mieszkała w kawalerkach z rodzicami i np. bratem albo siostrą. Ciasno, mało komfortowe, ale to nie jest powód do umieszczania w placówce.
        • figrut Re: Duży problem - wyzwanie dla was 22.01.17, 20:11
          >Ale na jakiej podstawie??? <
          Choćby chora babcia w jednym pokoju z dziećmi.
          W ubiegłym roku u nas MOPS przyczynił się do odebrania dzieci matce, która cierpi na depresję (była i jest cały czas na lekach). Na szczęście tej rodzinie trafiła się bardzo mądra kuratorka z której pomocą kobieta odzyskała dzieci.
          • vaikiria Re: Duży problem - wyzwanie dla was 22.01.17, 20:16
            Jeśli choroba babci wiąże się z tym, że stanowi zagrożenie dla otoczenia lub dla siebie, powinna być na leczeniu w odpowiednim ośrodku. Są takie zalecenia?
            Z depresją to trochę co innego - bo jak jedyny opiekun dzieci cierpi na depresję to może być poważny problem. Tutaj jak rozumiem matka jest całkowicie zdrowa.
        • mamolka1 Re: Duży problem - wyzwanie dla was 22.01.17, 20:17
          Ten donos to szykana - po prostu dziewczyna komuś podpadła.... Tam jest biednie ale czysto, dziewczynki czyste najedzone... To nie jest patologia , to rodzina , same kobiety . Tylko jedna może coś robić ( remontować, pracować, wychowywać, pilnować brania leków ) A jej się kurator czepia, że zaniedbuje... My lokalnie robimy co możemy, nawet ten remont jakoś zorganizujemy ( mamy lokalną grupę a ona jest taka, że nawet jak nie ma to da ) tylko czy to wystarczy żeby się od niej odwalili - emocjonalnie reaguję bo dziewczyna zasługuje na pomoc a nie szykany
          • figrut Re: Duży problem - wyzwanie dla was 22.01.17, 20:28
            Takie donosy to teraz norma niestety. Zawistni ludzie jak tylko weszło 500+ w życie próbują udowodnić na wszelkie sposoby, że te pieniądze danym osobom się nie należą. U nas na jednej tylko ulicy było kilka donosów na osoby dosłownie z przypadku i wszystkie wysłane mailowo z wstępem "Piszę z komputera znajomego" .
            • antypomidorowa Re: Duży problem - wyzwanie dla was 22.01.17, 20:38
              Serio? sad I to o te 500+? Przecież tu akurat kryteria są dość jasne i ciężko żeby się komuś nie należało. Chyba, że ludzie donoszą, że się komuś 500 na pierwsze nie należy. OJP
              • karme-lowa Re: Duży problem - wyzwanie dla was 22.01.17, 20:40
                antypomidorowa napisała:

                > Serio? sad I to o te 500+? Przecież tu akurat kryteria są dość jasne i ciężko że
                > by się komuś nie należało. Chyba, że ludzie donoszą, że się komuś 500 na pierws
                > ze nie należy. OJP
                No ale na pierwsze dziecko też musisz przynieść zaświadczenie o zarobkach.
              • figrut Re: Duży problem - wyzwanie dla was 22.01.17, 20:42
                >Serio? sad I to o te 500+?<
                Niestety, przykre to jest, ale ludzie są zawistni.
                • figrut Re: Duży problem - wyzwanie dla was 22.01.17, 20:45
                  Ludzie nie donoszą, że się 500+ nie należy. Piszą bzdury o tym, że rzekomo to 500+ jest wydawane na inne cele, niż na poprawienie finansowej jakości życia dzieci.
    • asia-loi Re: Duży problem - wyzwanie dla was 22.01.17, 19:45
      mamolka1 napisała:

      Na starszą alimenty, młodsza z drugiego związku a jej tata zmarł w maju . Mama chce do pracy ale słabo to wygląda - żłobka brak, na opiekunkę nie stać, babcia z w/w opiekować się nie może.


      A z czego rodzina się utrzymuje?
      Starsze dziecko ma alimenty - ile?
      Młodsze - czy ma rentę po ojcu?
      Matka jakie ma dochody -?
      Babcia - czy ma rentę?
      Może matka musi iść po pomoc do MOPS-u? Patologii MOPS pomaga, to może tej rodzinie pomoże, tylko trzeba gdzieś "uderzyć".
      • figrut Re: Duży problem - wyzwanie dla was 22.01.17, 19:55
        >A z czego rodzina się utrzymuje?<
        Dość łatwo policzyć. Niskie dochody czyli 1000zł. (2x500+) + rodzinne uśredniam około 200 zł. na dwoje dzieci, + alimenty (liczę, że to choć 400zł. jest) + renta na młodsze dziecko ( nie mam pojęcia ile) i dodatek z tytułu samotnego wychowywania w wysokości 185 zł. miesięcznie.
        • marusia.00 Re: Duży problem - wyzwanie dla was 22.01.17, 20:42
          Renty na młodsze dziecko może nie być, bo zależy ile czasu pracował zmarły ojciec, czy pracował na umowę o pracę itd.
    • phantomka Re: Duży problem - wyzwanie dla was 22.01.17, 19:49
      Mieszkaniejest czyje? Niech zlozy do lokalowki o wieksze mieszkanie.
      Poza tym kurator to traba, latwo przyjsc i wydac zalecenia. Szukalabym jakiejs opiekunki starszej ktora chce dorobic do emerytury. Do zlobka zlozyla papiery?
      • verdana Re: Duży problem - wyzwanie dla was 22.01.17, 19:53
        Rozumiem, ze dzieci mieszkają w jednym pokoju, niezależnie - wyremontowanym czy nie - z chora psychicznie babcią? Że na cztery osoby mają alimenty na jedno dziecko i ew. rentę/emeryturę babci? A co z rentą po ojcu? Dziecku się należy, nawet jeśli ojciec nie był mężem matki.
        Widzę poważny problem, szczególnie w wypadku starszej dziewczynki. To nie sa warunki do życia dla 11-latki.
        • vaikiria Re: Duży problem - wyzwanie dla was 22.01.17, 19:55
          Cztery osoby mają alimenty na jedno dziecko, 1000 z 500 plus, przez rok było kosiniakowe zapewne. Babcia to może z emeryturą albo rentą?
      • mamolka1 Re: Duży problem - wyzwanie dla was 22.01.17, 20:04
        Mieszkanie na tą chorą matkę ... Alimenty na starszą ok 400 , młodsza też co koło tego... Starsza pani ma jakąś emeryturę/rentę ( tylko niestety ma też totalnie wywalone na to co się dzieje, no chora jest niestety ) Mama do pracy by chciała ale ... Mieszkają na peryferiach miasta, ona jest zdana na zbiorkom a jedyny żłobek w centrum . Żeby zatrudnić opiekunkę to trzeba mieć z czego zapłacić - nawet starsza pani nie przyjdzie do dziecka za obietnicę... Trudne to bo trzeba wystartować . Tu , teraz jest najważniejsze co zrobić żeby kuratorka z misją odbierania ( w tym wypadku kochanych, zadbanych ale biednych dzieci) się odpier... odczepiła ..
        • phantomka Re: Duży problem - wyzwanie dla was 22.01.17, 20:08
          No ale wystarczy rownoczesnie szukac pracy i ooiekunki. Za opiekunke zaplaci sie po otrzymaniu pensji. Mozna tak zrobic a mozna nie robic tego bo sie nie da.
        • figrut Re: Duży problem - wyzwanie dla was 22.01.17, 20:20
          >młodsza też co koło tego...<
          Właśnie doczytałam ile wynosi najniższa renta rodzinna i jest to około 880 zł., a więc kobieta dostaje minimum 880 zł. renty + dodatek dla samotnie wychowujących (bo nie przekracza dochodu) lub też renty brak i zostaje zaledwie 185 zł. na młodsze dziecko.
          "Średnia renta rodzinna wynosi 1845,3 zł (najnowsze dane z listopada 2015 r.). Najniższa renta rodzinna to 880,45 zł. Renty rodzinne, podobnie jak emerytury, są waloryzowane co roku w marcu. " skopiowane z Wyborczej.
          • mamolka1 Re: Duży problem - wyzwanie dla was 22.01.17, 20:32
            Niestety nie dostaje takich sum.... Na pewno mają 1000 z 500+ i rodzinne ... Starsza ma alimenty ok 400 malutka nie wiem co ma bo nie byli w związku formalnym a on zmarł w maju - nie wiem jak wyglądały jego sprawy pracowe . Z tego, co ja wiem mają ok 2000 -2200 na cztery osoby .
            • figrut Re: Duży problem - wyzwanie dla was 22.01.17, 20:37
              Nie ma żadnego znaczenia, czy byli w formalnym związku. Znaczenie ma jedynie fakt, czy ojciec młodszej dziewczynki pracował odpowiedni czas przed śmiercią. Jeśli miał za mało lat pracy w stosunku do wieku, lub zbyt długą przerwę w pracy przed śmiercią, wtedy renta rodzinna niestety nie przysługuje i zostaje zaledwie 185 zł. dodatku z tytułu samotnego wychowywania na młodszą dziewczynkę.
              • mamolka1 Re: Duży problem - wyzwanie dla was 22.01.17, 20:57
                Nie wiem ... wiem, że zmarł w maju na nowotwór i że pracował za granicą... Możliwe, że na małą jest tylko to 185 ..No nikomu w kieszeń nie patrzę ... Wiem, że dziewczyna robi co może żeby małym było dobrze i szukam pomocy gdzie mogę .
            • vaikiria Re: Duży problem - wyzwanie dla was 22.01.17, 21:01
              Właśnie, 1000 z 500+, 400 alimentów na starszą, 95 zasiłku rodzinnego na młodszą, 124 na starszą, 386 dodatku za samotne wychowywanie to już są dwa tysiące. Babcia nie ma jakiejś renty czy emerytury? Na pewno też starsza spokojnie może mieć obiady w szkole i wsparcie do wyprawki, pewnie mogą się też ubiegać o dodatek mieszkaniowy. A i przez rok było 1000 kosiniakowego na młodszą.
              Generalnie tam nie ma tragedii finansowej, zakładając, że pewnie koszty lokalu bardzo niskie, to znaczy jest bardzo skromnie ale to nie jest skrajna bieda.

              Moim zdaniem to, czego najbardziej ta kobieta potrzebuje to:
              1. Wsparcia przy umieszczeniu babci w ośrodku i leczenie, jeśli jest ona w jakikolwiek sposób zagrażająca bezpieczeństwu dzieci.
              2. Wsparcie przy uzyskaniu miejsca w żłobku, przy jej sytuacji chyba powinno się udać, prawda?
              3. Wsparcie przy znalezieniu pracy choćby w niepełnym wymiarze na początek. Jak jest w ogole z pracą w jej miejscowości?
              • figrut Re: Duży problem - wyzwanie dla was 22.01.17, 21:07
                Vaikiria, nie może mieć 386 zł. dodatku dla samotnie wychowujących, bo nie może go dostać na dwoje dzieci, gdyż ojciec starszej dziewczynki żyje, jest znany i płaci alimenty na swoje dziecko. Dodatek przysługuje tylko na młodszą dziewczynkę. Mamolka pisała, że ojciec młodszej pracował za granicą. Jeśli legalnie, to być może renta się należy. Nie wiem tylko jak jest w przypadku, kiedy ojciec dziecka dłuższy czas chorował (rak) i był na chorobowym, czy wtedy renta się należy ? W końcu chorobowe jest zdaje się bezskładkowe.
                • vaikiria Re: Duży problem - wyzwanie dla was 22.01.17, 21:10
                  Racja, czyli dodatek jest tylko na jedno.
              • premeda Re: Duży problem - wyzwanie dla was 22.01.17, 22:05
                Przy dwubiegunówce to wątpię w ośrodek, raczej szpital psychiatryczny i ustawienie leków. Z tym, że taką osobę trzeba pilnować, żeby je brała. I wtedy raczej byłaby w stanie zająć się dziećmi, tak żeby matka mogła pracować.
                • joa66 Re: Duży problem - wyzwanie dla was 22.01.17, 22:10
                  Ale może leki już sa ustawione? Autorka tylko stwierdziła, że jest chora.

                  W kwestii babci możemy sobie gdybać.
          • arwena_11 Re: Duży problem - wyzwanie dla was 22.01.17, 20:42
            moze nie ma renty a zasilek wychowawczy? kiedys to bylo wlasnie cos ok 400 zl.
            • figrut Re: Duży problem - wyzwanie dla was 22.01.17, 20:49
              Jako, że sama finansowo jestem w podobnej sytuacji (znaczy się zmarły ojciec i dzieci bez renty, bo przed śmiercią miał zbyt długi okres bez składek ZUS) mogę Ci napisać, że nie dostaję czegoś takiego jak zasiłek wychowawczy w wysokości około 400 zł. Dostaję 370 zł. na dwoje dzieci z tytułu samotnego wychowywania dzieci. Zasiłek przypada w kwocie 185 zł. na jedno dziecko, lub 370 zł. na dwoje i więcej dzieci.
              • arwena_11 Re: Duży problem - wyzwanie dla was 22.01.17, 21:24
                zasilek wychowawczy jest placony do 3 czy 4 roku zycia. To taki platny urlop wychowawczy( jak wczesniej pracowalas i po macierzynskim poszlas na wychowawczy, a masz maly dochod).
                • figrut Re: Duży problem - wyzwanie dla was 22.01.17, 21:32
                  >zasilek wychowawczy jest placony do 3 czy 4 roku zycia. To taki platny urlop wychowawczy( jak wczesniej pracowalas i po macierzynskim poszlas na wychowawczy, a masz maly dochod). <
                  A to przepraszam, mam starsze dzieci, więc już akurat nie w temacie wink
                  • arwena_11 Re: Duży problem - wyzwanie dla was 22.01.17, 21:45
                    smile
    • vaikiria Re: Duży problem - wyzwanie dla was 22.01.17, 20:00
      W jakim stanie jest mieszkanie? To jest ruina z grzybem, czy po prostu przydałoby się odmalować? Jest łazienka, bieżąca woda, jest jakaś kuchnia? Jeśli tak to absolutnie nie powinna być podstawa do zabrania dzieci.
      Jeśli mieszkanie nie wymaga gruntownego remontu to jest stowarzyszenie Piękne Anioły - remontują i odświeżają pokoje dla dzieci w niezamożnych rodzinach. Albo możecie sami zebrać się w parę osób, machnąć farbą, odświeżyć co trzeba.
      Jak tam jest poza tym? Dzieci najedzone, ubrane adekwatnie do pogody, czyste, starsza ma wszystko do szkoły?
    • dziennik-niecodziennik Re: Duży problem - wyzwanie dla was 22.01.17, 20:08
      > Kurator zadysponował remont i modernizację mieszkania, poprawę warunków itp.

      mam nadzieję że kurator zadysponował także środki na ten cel. bo jak nie to nie wiem jak miałyby to kobiety zrobic...
    • brynhildr Re: Duży problem - wyzwanie dla was 22.01.17, 20:11
      Kodeks rodzinny i opiekuńczy, art. 112, paragraf 2: "umieszczenie dziecka w pieczy zastępczej wbrew woli rodziców wyłącznie z powodu ubóstwa nie jest dopuszczalne". Jeżeli "kurator zadysponował remont..." to są dyspozycje dotyczące wyłącznie sytuacji materialnej. Gdybym była matką, chciałabym mieć te zalecenia kuratora na piśmie. Jeżeli w zaleceniach nie ma ani słowa o tym, że powinnam też przestać pić, bić dzieci i głodzić - takimi zaleceniami mogę pomachać sądowi przed oczami i powołać się na łamanie powyższego przepisu. Paragraf 1 rzeczonego artykułu również brzmi kusząco. Z grubsza biorąc - o pieczy zastępczej rozmawiamy wtedy, gdy zostały wyczerpane wszelkie środki pomocy rodzinie wyliczone w innym miejscu KRiO i innych aktach prawnych. O ile się orientuję - wejście do domu i stwierdzenie "niech pani zrobi remont" - pomocą nie jest.
      Sugeruję zdobyć tanią ramkę i oprawić w nią powyższe przepisy. I powiesić na linii wzroku kuratora.
      Istnieje też możliwość, że w rodzinie występują problemy, o których nie wiesz, dzieciom dzieje się krzywda, której nie widać, a rozmowa z kuratorem przebiegała inaczej, niż ci to powiedziano.
    • tol8 Re: Duży problem - wyzwanie dla was 22.01.17, 20:19
      Działać. Nie wiem kim dla nich jesteś.
      Na kogo jest mieszkanie? Jak na babcię, to niech matka składa o komunalne dla siebie.
      Doraźnie- pokazać, że babcia leczona nie jest groźna, zrobić remont-zrzutka wśród znajomych lub obcych.
      Ściągnąć media.
    • antypomidorowa Re: Duży problem - wyzwanie dla was 22.01.17, 20:20
      > Mama chce do pracy

      Ten kraj to jest patologia jednak. Dla takiej dziewczyny to powinien w try miga znaleźć się przyzwoity lokal komunalny, żłobek i co najmniej jakiś ośrodek dziennej opieki dla babci.
      Da sie jakoś sprawą zainteresować lokalne media? Bo jednak obecność kamery sprawia, że często cudownie znika "niedasie". Aha, jeszcze Duda Pomoc przychodzi mi do głowy, bo w okresie kampani wyborczej to z lubością podejmowali takie sprawy.
    • agonyaunt Re: Duży problem - wyzwanie dla was 22.01.17, 20:34
      Zaniedbanie to nie tylko warunki mieszkaniowe. Jeśli matka jest niewydolna - a jeśli nie zadbała o rentę po ojcu dla najmłodszej, nie złożyła żadnych wniosków o zmianę mieszkania na większe, nie stara się o miejsce w żłobku, to nie jest - to trudno mówić o zadbaniu.

      Praca słabo wygląda bo kobieta się orientowała i wie, czy to przypadek niedasizmu?
      • antypomidorowa Re: Duży problem - wyzwanie dla was 22.01.17, 20:40
        > Praca słabo wygląda bo kobieta się orientowała i wie, czy to przypadek niedasizmu?

        Roczne dziecko ma, którego nie ma z kim zostawić, to ja stąd widzę, że się nie da bez zagłębiania się w szczegóły.
        • agonyaunt Re: Duży problem - wyzwanie dla was 22.01.17, 20:52
          Są żłobki, starała się o miejsce, czy już na starcie stwierdziła, że go nie dostanie? Kurator będzie patrzył na takie rzeczy, jeśli ma papiery potwierdzające odmowę, to będzie w lepszej sytuacji. Jeśli tylko siedzi i wymyśla, a nie działa, to nie wygląda to najlepiej, niestety.
      • arwena_11 Re: Duży problem - wyzwanie dla was 22.01.17, 20:46
        ojciec mogl renty nie wypracowac. skoro zmarl, to pewnie chorowal, a do renty musi pracowac minimum 5 lat w ostatnich 10. Kilka lat temu zmarl moj kolega, zabraklo mu 3 mieisecy do przepracowania 5 lat. Wdowa nie dostala renty na dzieci.
        • agonyaunt Re: Duży problem - wyzwanie dla was 22.01.17, 21:15
          Mógł, ale tego nie wiemy. Nie wiemy też czy nie ma możliwości uzyskania tych pieniędzy z innego źródła, nie od ZUS-u (jakaś fundacja, lokalny samorząd - nie znam się, rzucam tylko pomysł, rzecz jest do sprawdzenia) . Nie wiemy czy ojciec nie zostawił polisy, nie wiemy jak wygląda sprawa spadku. tu jest mnóstwo czynników, o których my możemy sobie tylko gdybać.
          • naomi19 Re: Duży problem - wyzwanie dla was 23.01.17, 22:27
            Skoro nie wiesz, to przestań oceniać. Możesz tylko gdybać. Tak, mieszkali w zapchlonej norze, ale zostawił dwa zamki nad Loarą. Takie rzeczy tylko na ematce...
      • vaikiria Re: Duży problem - wyzwanie dla was 22.01.17, 20:51
        Zdaje się po to są różnego rodzaju instytucje, żeby takiej osobie pomóc, prawda? A nie zabierać dzieci. Poza tym kobieta ma chorą matkę, a jak jej młodsza córka miała kilka miesięcy, to zmarł jej partner. To są silne przeżycia, trzeba czasu, żeby się pozbierać. Poza tym nie wiadomo, jakie to jest mieszkanie - czy to lokal od gminy, czy np. własnościowe. Jak własnościowe, to nie zamienisz za darmo. Jak od gminy to też nie jest tak, że możesz przebierać w ofertach i od ręki dostaniesz większe, bo są spore kolejki i - niestety - nie zawsze to idzie uczciwie.
        • agonyaunt Re: Duży problem - wyzwanie dla was 22.01.17, 21:10
          Ale te instytucje nie mają szklanej kuli, po tę pomoc trzeba się zgłosić. Jeśli ktoś wysłał kuratora, to znaczy, że matka do tej pory nie robiła nic. A kurator jeszcze dzieci nie odebrał. Zresztą to "chce odebrać" może oznaczać, że poinformował, że jak kobieta nie zacznie działać, to tak się może to wszystko skończyć. Skoro kobieta dostała wytyczne, to powinna się ich trzymać. Jak potrzebuje innej pomocy, to powinna poprosić o wskazówki.
          • vaikiria Re: Duży problem - wyzwanie dla was 22.01.17, 21:13
            Jeśli ktoś wysłał kuratora to tylko znaczy, że był donos i kurator musiał sprawdzić. Nie oznacza to, że cokolwiek było nie tak. Zresztą z opisu wynika, że kurator ma zarzuty do stanu mieszkania, a nie do postawy matki.
            • agonyaunt Re: Duży problem - wyzwanie dla was 22.01.17, 21:18
              W takim razie trzeba stan mieszkania poprawić, i po sprawie.
              • vaikiria Re: Duży problem - wyzwanie dla was 22.01.17, 21:20
                Stąd było moje pierwsze pytanie o stan mieszkania, bo ruinę trudno poprawić, a odświeżenie to pestka.
              • joa66 Re: Duży problem - wyzwanie dla was 22.01.17, 21:23
                Przede wszystkim musi być miejsce do spania dla każdego i malutki kącik do nauki dla starszej dziewczynki. Mamolka, może są wśród was jakieś niezrealizowane projektantki wnętrz albo przynajmniej ktoś z wyobraźnią przestrzenną? Używane meble (jeżeli takich brak w mieszknaiu) są czasami oddawane za darmo.

                Jeżeli matka dzieci nie pracuje zakładam, że choroba babci nie stanowi bezpośredniego zagrożenia. Co nie zmienia faktu, że wart sprawdzić czy się leczy i jeżeli nie , to zmobilizować do zapisania do lekarza.
                • agonyaunt Re: Duży problem - wyzwanie dla was 22.01.17, 21:40
                  Może warto też zagadać z jakąś lokalną firmą budowlaną, może ktoś będzie chciał sobie zrobić PR i zrobi jakieś poważniejsze sprawy za friko.
                  • asia-loi Re: Duży problem - wyzwanie dla was 22.01.17, 21:43
                    agonyaunt napisała:

                    > Może warto też zagadać z jakąś lokalną firmą budowlaną, może ktoś będzie chciał
                    > sobie zrobić PR i zrobi jakieś poważniejsze sprawy za friko.


                    A może zwrócić się do K. Dowbor?
                    Ona remontuje rudery: raz, dwa, trzy i później pokazują w telewizorze.
                    • agonyaunt Re: Duży problem - wyzwanie dla was 22.01.17, 21:46
                      Takich programów jest więcej, też można popróbować.
                      • minor.revisions Re: Duży problem - wyzwanie dla was 23.01.17, 02:25
                        ale te remontowane do telewizora (nie wiem czy zawsze) to są robione tak żeby dało się zrobić szybko i do kamery ładnie wyglądało, natomiast niekoniecznie to są trwałe rozwiązania, czyli dużo prowizorki. Chociaż jeśli to ma olśnić kuratora to wystarczy.
                        • turzyca Re: Duży problem - wyzwanie dla was 23.01.17, 22:06
                          Do takich porzadniejszych remontow bierze sie stowarzyszenie piekne anioly, moze do nich uderzyc?
      • tt-tka Re: Duży problem - wyzwanie dla was 22.01.17, 20:52
        Trudno cos z sensem doradzic, bo niewiele wiemy.
        Niech dziewczyna zbierze wszystkie papiery
        - dochody (alimenty, renta/emerytura matki, swiadectwa pracy ojca mlodszej dziewczynki, wlasne swiadectwa, jesli pracowala, dodatki, ktore dostaje)
        - dot. mieszkania (czyje, powierzchnia, czynsz, rachunki za media itp)
        - dokumentacje choroby matki (jesli ona lub dzieci chorowaly/choruja, to tez)
        i z tym idzie do MOPS pogadac z pracownikiem socjalnym z rejonu. Moze przysluguje jej cos, o czym nie wie i nie pobiera, moze ma szanse na celowke (np. na remont mieszkania), moze podpowiedza jej jakas placowke pomocowo-opiekuncza...
        PS - skad wzial sie tam kurator ?
    • taki-sobie-nick Media wezwać 22.01.17, 20:58
      i w mediach trąbić jak długo się da.

      W miejscowości są jakieś kluby dla osób zaburzonych, domy samopomocy czy jak? Babcia się leczy, do lekarza chodzi?

      Jakaś koleżanka niepracująca może by się dzieckiem u siebie opiekowała?
    • berdebul Re: Duży problem - wyzwanie dla was 22.01.17, 20:59
      Uderzyć do mops po wszelką możliwą pomoc, od dopłaty do czynszu, po pieniądze na książki/ubrania do szkoły dla starszej. I do prawnika w mops!
      Koniecznie napisac do rzecznika praw dziecka, odbieranie dzieci z powodu biedy jest absolutnie niedopuszczalne!

      Babcia stanowi zagrożenie, czy ma diagnozę ale nie jest niebezpieczna?
      • taki-sobie-nick Re: Duży problem - wyzwanie dla was 22.01.17, 21:23
        odbieranie dzieci z powodu biedy
        > jest absolutnie niedopuszczalne!
        >
        Ja wiem, że dla forumki to trudne, ale zgłosić do najbliższego radnego PiS-a.
    • joa66 Re: Duży problem - wyzwanie dla was 22.01.17, 21:11
      Ale czy kurator powiedział, że w ogóle jest ryzyko, że odbiorą jej dzieci czy po prostu dmuchacie na zimne?
      • verdana Re: Duży problem - wyzwanie dla was 22.01.17, 21:27
        Ale czy kurator czepia sie tylko mieszkania? Bo jak tak, to jedynym rozwiązaniem jest zebrać pieniądze, albo chętnych i odremontować przynajmniej trochę mieszkanie.
        Podejrzewam jednak,z ę mieszkanie to nie wszystko, a problemem jest chora psychicznie babcia w jednym pokoju z dziećmi.
        • triss_merigold6 Re: Duży problem - wyzwanie dla was 22.01.17, 21:35
          Cóż, to zdecydowanie poważniejszy problem niż mały metraż i brudne ściany.
          Matka dziewczynek powinna jak najbardziej starać się o mieszkanie komunalne, bo życie pod jednym dachem z wariatką jest niebezpieczne dla dzieci.
          • asia_i_p Re: Duży problem - wyzwanie dla was 23.01.17, 21:49
            Dobrze ustawiona dwubiegunówka to nie jest wariactwo zagrażające bezpieczeństwu otoczenia, nie rozpędzajmy się.
            • joa66 Re: Duży problem - wyzwanie dla was 23.01.17, 22:10
              Rozważania o stwarzaniu zagrożenia przez babcię są tylko teoretyczne, bo nie znamy szczegółów.

              Czyli JEŻELI babcia stanowi niebezpieczeństwo i NIE DA SIĘ tego ustawić lekami, to jeżeli alternatywą jest dom dziecka dla dzieci, warto się zastanowić czy nie jest lepszym wyjściem dom dla babci
        • taki-sobie-nick Re: Duży problem - wyzwanie dla was 22.01.17, 21:36

          > Podejrzewam jednak,z ę mieszkanie to nie wszystko, a problemem jest chora psych
          > icznie babcia w jednym pokoju z dziećmi.

          Niech lepiej ten kurator zaproponuje kreatywne rozwiązanie. Czepiać się każdy potrafi.
        • joa66 Re: Duży problem - wyzwanie dla was 22.01.17, 21:36
          autorka pisała, że tak. Zgaduję, że stan babci może nie jest aż tak ciężki, żeby zabranie dzieci do placówki było lepszym rozwiązaniem niż mieszkanie w domu rodzinnym.

          Poza tym, będę brutalna, ale czy to nie ewentualnie babcia (jeżeli jest zagrożeniem) powinna się znaleźć w domu opieki a nie dzieci?
          • verdana Re: Duży problem - wyzwanie dla was 22.01.17, 21:46
            Też niestety o tym pomyślałam. Poza tym coś mi się tu nie zgadza. Dziewczyna jest - czy była - aktywna na różnych grupach pomocowych, czyli wydaje się byc energiczna i znająca możliwości pomocy. A z drugiej strony jest kompletnie bierna.
            • minor.revisions Re: Duży problem - wyzwanie dla was 23.01.17, 02:28
              > Poza tym coś mi się tu nie zgadza. Dziewczyna jest - czy była - aktywna na różnych grupach pomocowych, czyli wydaje się byc energiczna i znająca możliwości pomocy. A z drugiej strony jest kompletnie bierna.

              tu nie musi być sprzeczności. Są osoby które skutecznie działają jak ktoś im pokaże palcem co zrobić albo konkretnie powie co jest potrzebne, a we własnym życiu po prostu takiej osoby nie mają.
          • arwena_11 Re: Duży problem - wyzwanie dla was 22.01.17, 21:48
            Tylko obie dobrze wiemy, ze latwiej zabrac dzieci niz babcie umiescic w osrodku. Babcia musi wyrazic zgode, a dzieci nie maja nic do powiedzeniasad
            • taki-sobie-nick Re: Duży problem - wyzwanie dla was 22.01.17, 21:52
              arwena_11 napisała:

              > Tylko obie dobrze wiemy, ze latwiej zabrac dzieci niz babcie umiescic w osrodku

              A co was tak strasznie martwi? Że straszna babcia z CHAD nie może być przymusowo zdana na państwowy ośrodek "opieki"? I bardzo dobrze.

              Raczej należałoby sprawdzić, czy babcia się leczy, bo to jest istotne.

              Gdyby ktoś nie rozumiał: stan babci wpływa na całą rodzinę.

              I czy dałoby się wydzielić babci pokój. Ile tam jest m2?
              • joa66 Re: Duży problem - wyzwanie dla was 22.01.17, 21:54
                Nie-martwi nas, że dzieci można (?) zabrać do domu dziecka z powodu stanu zdrowia babci.
          • ponis1990 Re: Duży problem - wyzwanie dla was 24.01.17, 07:06
            Ano właśnie. Moja matka ma coś podobnego, stanowiła zagrożenie, mnie odebrali, ale ją umieścili w tzw DPS. Tyle że dlatego, że nie było nikogo kto mógłby ją pilnować typu partner, mąż czy ktoś z rodziny. Dla gminy jest to obciążenie finansowe i dlatego wolą, gdy taka osoba zostaje w domu. Takie błędne koło.
      • mamolka1 Re: Duży problem - wyzwanie dla was 22.01.17, 21:33
        Był jeden kurator - stwierdził, że biednie ... A potem przyszedł kurator inny - z biegu zasugerował zaniedbania socjalne i zakwestionował wydolność matki jako opiekuna.. Ta dziewczyna to nie rodzina ale wiem że dobra baba która nawet jak plują to szuka pozytywów.. Pomogła wielu ludziom a teraz sama potrzebuje pomocy ( na Fejsie i lokalna grupa i taka związana z Maryją pomogającą mimo że jeszcze nietaką)... Ja się tu słabo udzielam ale chłonę i wszystko, co podpowiecie wykorzystam .... ( Media i lokalnych polityków już powiadomiła - zresztą to było pierwsze co mu się nasunęło )
        • taki-sobie-nick Re: Duży problem - wyzwanie dla was 22.01.17, 21:38
          taka związana z Maryją pomogającą mimo że je
          > szcze nietaką

          Co miałaś na myśli?
        • joa66 Re: Duży problem - wyzwanie dla was 22.01.17, 21:48
          Ja bym uważała z mediami (przynajmniej dopóki nie ma noża na gardle). Tam jest 11 letnia dziewczynka - nie wiem czy ma ochotę być bohaterką takich newsów.
        • agonyaunt Re: Duży problem - wyzwanie dla was 22.01.17, 21:49
          Jeżeli z tą Maryją, to marsz do parafii. Jeśli to przedmieścia, to bardzo często przykościelne wspólnoty są najbardziej przydatne. Zaraz się okaże, że ktoś tam jest elektrykiem, ktoś hydraulikiem, komuś innemu zostały jakieś materiały po remoncie, jeszcze ktoś tam ma meble na zbyciu. Jeśli dziewczyna sama pomaga, to powinno być masę chętnych do tego, żeby tę pomoc odwzajemnić.
        • berdebul Re: Duży problem - wyzwanie dla was 22.01.17, 22:01
          Rzecznik praw dziecka, jak najszybciej. I super nianie, ona jest medialna.
          • joa66 Re: Duży problem - wyzwanie dla was 22.01.17, 22:03
            Tak i niech koledzy z klasy tej jedenastolatki oglądają sobie w telewizji jej chorą babcię i nieogarnięte mieszkanie. Nie przesadzajmy z tymi mediami.
        • tt-tka Re: Duży problem - wyzwanie dla was 22.01.17, 22:05
          mamolka1 napisała:

          > Był jeden kurator - stwierdził, że biednie ... A potem przyszedł kurator inny -
          > z biegu zasugerował zaniedbania socjalne i zakwestionował wydolność matki jak
          > o opiekuna..

          Ale CO ZA kurator, pytam ! Skad on ? Sadowy, z oswiaty ? Ktos tam ma kuratora ?
          • mamolka1 Re: Duży problem - wyzwanie dla was 22.01.17, 22:26
            Do tej pory rodzina korzystała z opieki ... Pewnego dnia zgłosił się kurator. Zrobił protokół popatrzył gdzie chciał... Dwa tyg później zjawił się kurator nr 2 .... Nie wiem który ale jazda się zaczęła.... Matka niewydolna, dzieci zaniedbane, metraż mały, remont i modernizacja potrzebna... Generalnie nagonka.. Media podsunęłam ale jeszcze nie weszły (min że względu na starszą )...To moja koleżanka , wiem że to dobry człowiek i próbuje jej pomóc bo wiem, że warto ..
            • bergamotka77 Re: Duży problem - wyzwanie dla was 22.01.17, 22:38
              To co piszesz teraz nie wygląda tak jednoznacznie jak na początku. Bo dlaczego matka została uznana za niewydolna a dzieci za zaniedbane? Nie napisałaś czy babcia się leczy, czy jest stan ma wpływ na dzieci i czy mają duży ten pokój. Moim zdaniem to nie są warunki do wychowywania dzieci i wszędzie na świecie kurator by wkroczył. Poza tym sprawy finansowe nie są jasne do końca i nie wiemy jak funkcjonuje na co dzień babcia? A to jest ważne.
    • taki-sobie-nick W jakim stanie babcia? 22.01.17, 21:44
      Leczy się? Jeśli babcia w stanie dobrym, należy to UZASADNIĆ DOKUMENTEM.

      Babcia winna być pod opieką lekarza, stale, i brać leki. W ogóle jakie to miasto, bo w niektórych są kluby samopomocy dla zaburzonych?

      Moim osobistym zdaniem są to beznadziejne kluby, ale wielu chorych ma inne zdanie, a tego typu zajęcia może by babci też pomogły.

      Jak duża jest chałupa, czy na upartego można wydzielić pokój dla babci?
      • verdana Re: W jakim stanie babcia? 22.01.17, 21:50
        A ja zastanawiam się nad stwierdzeniem "z donosu". Bo rzeczywiście, donos mógł być. Tylko pytanie, czy wścibskiej sąsiadki, która nie znosi małych dzieci, czy też nauczycielki w szkole, która zgłosiła przypadek dziecka, które przychodzi do szkoły głodne, brudne i bez zeszytów. W tej drugiej sytuacji trochę to inaczej wygląda niż w pierwszej.
        • taki-sobie-nick Re: W jakim stanie babcia? 22.01.17, 21:53
          verdana napisała:

          > A ja zastanawiam się nad stwierdzeniem "z donosu". Bo rzeczywiście, donos mógł
          > być. Tylko pytanie, czy wścibskiej sąsiadki, która nie znosi małych dzieci, czy
          > też nauczycielki w szkole, która zgłosiła przypadek dziecka, które przychodzi
          > do szkoły głodne, brudne i bez zeszytów.

          Nie fantazjuj, aż tak źle nie jest.
        • joa66 Re: W jakim stanie babcia? 22.01.17, 21:55
          autorka pisała, że dzieci zadbane ( czyste i niegłodne)
          • verdana Re: W jakim stanie babcia? 22.01.17, 22:00
            Problem w tym, że obecnie kuratorka zna nowe przepisy i z biedy dzieci sie juz nie odbiera. Pan Ziobro tak rzekł. Więc jednak podejrzewam,z ę nie tylko o biedę tu chodzi, skoro kuratorka taka gorliwa i chce mieć "czyste ręce". Niezależnie co widziała, ważne jest jednak kto zgłosił i co konkretnie.
            • taki-sobie-nick Re: W jakim stanie babcia? 22.01.17, 22:03
              verdana napisała:

              > Problem w tym, że obecnie kuratorka zna nowe przepisy i z biedy dzieci sie juz
              > nie odbiera. Pan Ziobro tak rzekł.

              Pan Ziobro nie będzie latał po wszystkich gminach i sprawdzał wszystkich spraw, a kuratorka mogła uznać, że jednak "ona wie lepiej, bo się zna".

              Ciekawa jestem, czy kuratorka zna się na chorobach psychicznych, bo psychiatra jakiś powinien tu wystąpić i oby nie swój, który uzna, że babcię koniecznie won (albo dzieci won).
            • joa66 Re: W jakim stanie babcia? 22.01.17, 22:05
              Tym bardziej chyba napisałby coś o babci czy o faktycznej niewydolności?
              • verdana Re: W jakim stanie babcia? 22.01.17, 22:11
                O ile wiem głos pana Ziobry stał się prawem.
                Chodzi w skrócie o to, co i kto napisał w donosie. Ja wiem, zę to trudno sprawdzić, ale moze się okazać bardzo ważne. Bo jak kurator widzi przychodząc z wizytą czyste dziecko, a sąsiedzi napisał, ze od miesięcy dzieci sa brudne i żebrzą u nich o jedzenie, to może uznać, że to co widzi jest przygotowane specjalnie na jego wizytę. Tu potrzeba dwóch rzeczy - adwokata, czy prawnika, który zajmie się sprawą i dowie sie, o co chodzi naprawdę i inicjatywy znajomych, którzy wyremontują mieszkanie.
                • taki-sobie-nick Re: W jakim stanie babcia? 22.01.17, 22:15
                  verdana napisała:

                  > O ile wiem głos pana Ziobry stał się prawem.

                  A rodacy są mistrzami w jego obchodzeniu. Prawa, nie Ziobry. tongue_out
                  • verdana Re: W jakim stanie babcia? 22.01.17, 22:19
                    Ale akurat gorliwi rodacy, którzy chcą być służbowo nienaganni nie będą sie narażać odbierając dzieci- bo po co?
                    • taki-sobie-nick Re: W jakim stanie babcia? 22.01.17, 22:23
                      verdana napisała:

                      > Ale akurat gorliwi rodacy, którzy chcą być służbowo nienaganni nie będą sie nar
                      > ażać odbierając dzieci- bo po co?

                      Oj już daj spokój z tym antypisizmem. Na pewno ten kurator jest wielbicielem PiS-u i marzy mu się kariera okołosejmowa. tongue_out
            • arwena_11 Re: W jakim stanie babcia? 22.01.17, 22:11
              Verdana, skad masz takie dobre zdanie o kuratorach? znaja przepisy? chyba zartujesz.
              • verdana Re: W jakim stanie babcia? 22.01.17, 22:21
                Jeden przepis pewnie teraz znają - żeby nie odbierać dzieci z biedy. I dlatego, że nie mam dobrego zdania podejrzewam, ze nie będa się narażali tylko po to by zadbać o dzieci.
                • joa66 Re: W jakim stanie babcia? 22.01.17, 22:22
                  verdana, ale to jest nielogiczne. Jeżeli nie chcą "odbierać dzieci z powodu biedy", to kurator tym bardziej mogła napisać o chorej babci i ewentualnej niewydolności matki.
                  • verdana Re: W jakim stanie babcia? 22.01.17, 22:27
                    Ale podejrzewam, ze my wiemy to, co powiedziała matka, a nie to, co napisała kuratorka. Jak chcesz bronić dzieci, to mówisz znajomym, że chcą je odebrać, bo jesteś nieudolna, a babcia stwarza zagrożenie? Nie. Mówisz, że dlatego,że jesteś biedna. Przy czym ja nie mówię, ze tak jest - tylko, ze tak moze być.
                    • verdana Re: W jakim stanie babcia? 22.01.17, 22:29
                      O, już pojawiła sie informacja, ze jednak napisano o niewydolności matki... Dlatego potrzebny jest prawnik.
                    • joa66 Re: W jakim stanie babcia? 22.01.17, 22:30
                      A, to nie zrozumiałam. Ale to raczej nie m nic wspólnego z kuratorem, bo kurator napisał to co napisał, raczej z odbiorem społecznym tego co mówi zainteresowana.
                      • verdana Re: W jakim stanie babcia? 22.01.17, 22:32
                        Nie, autorka posta dodała właśnie przed chwilą, ze kurator napisał o niewydolności matki.
                        • joa66 Re: W jakim stanie babcia? 22.01.17, 22:37
                          To pojawia się pytanie na czym ta niewydolność polega.

                          A ci którzy chcą pani pomóc, mogą próbować się zorientować czy gmina zatrudnia asystentów rodziny (i czy powinna)
                          • joa66 Re: W jakim stanie babcia? 22.01.17, 22:41
                            A tak na marginesie - moja koleżanka jest zawodowym kuratorem. Nie pamiętam dokładnie ile rodzin ma pod opieką ale ta liczba uniemożliwia zajęcie się tymi dziećmi porządnie (wizyty częściej niż raz na ruski rok itd.)
                        • mamolka1 Re: W jakim stanie babcia? 22.01.17, 23:06
                          Akurat ta niewydolność jest w stronę babci - no nie wciśnie jej leków siłę a babcia ubezwłasnowolniona nie jest . To naprawdę jest trudne i szukam pomocy ..
                          • triss_merigold6 Re: W jakim stanie babcia? 22.01.17, 23:07
                            Najlepsze byłoby zamieszkanie oddzielnie, bez psychicznej babci.
                          • taki-sobie-nick Re: W jakim stanie babcia? 22.01.17, 23:08
                            mamolka1 napisała:

                            > Akurat ta niewydolność jest w stronę babci - no nie wciśnie jej leków siłę

                            Czyli babcia leków nie bierze, niedobrze. A właściwie czego się od owej kobiety oczekuje w tym względzie?

                            U lekarza była?
                          • mamolka1 Re: W jakim stanie babcia? 22.01.17, 23:14
                            Przecież one wszystkie żyją razem.. Nie ma rozgraniczenia osobno babcia, osobno mama i dziewczyny... Razem żyją ze wszystkimi swoimi chorobami czy ograniczeniami ... Mama jest postawiona pod ścianą i nie bardzo wie co robić - bo czy remont wystarczy ,? ...
                            • taki-sobie-nick Re: W jakim stanie babcia? 22.01.17, 23:18
                              mamolka1 napisała:

                              > Przecież one wszystkie żyją razem.. Nie ma rozgraniczenia osobno babcia, osobno
                              > mama i dziewczyny... Razem żyją ze wszystkimi swoimi chorobami czy ograniczeni
                              > ami ...

                              ... ale nie bardzo wiem, co chcesz przez to napisać. No, razem. Tym bardziej babcia powinna się leczyć i brać leki.
                              • bergamotka77 Re: W jakim stanie babcia? 22.01.17, 23:27
                                Dokladnie. Tu mysle jest pies pogrzebany . Babcia pewnie ma jazdy a one musza to znosić - zmarnowane dzieciństwo... Choroba psychiczna babci to główny problem . W czym ona się przejawia na co dzien? Ja uważam, że dzieci nie powinny się wychowywać z nieleczaca się osobą psychiczną bo bywa różnie...
                                • taki-sobie-nick Re: W jakim stanie babcia? 22.01.17, 23:30
                                  W czym ona się przejawia na co dzien?

                                  Weź się wysil i poczytaj sobie o CHAD.

                                  Ja uważam, że dzieci nie powinny
                                  > się wychowywać z nieleczaca się osobą psychiczną bo bywa różnie...
                                  >
                                  No, uważasz, a teraz rusz głową i pomyśl, co zrobić.
                                  • bergamotka77 Re: W jakim stanie babcia? 22.01.17, 23:38
                                    Tylko weź Nicki do wiadomości ze ludzie mają różne objawy tej choroby jak i różną depresję. Babcie trzeba oddać do ośrodka żeby się leczyla ( i tak chorych psychicznie czasem leczy sie przymusowo ) albo samej odejść do jakiegoś domu samotnej matki. Jak dziecko pójdzie do przedszkola do pracy i na swoje wynająć coś, chociaż pokój dla siebie i córek.
                                    • bergamotka77 Re: W jakim stanie babcia? 22.01.17, 23:39
                                      *przyjmij nicku do wiadomości
                                    • taki-sobie-nick Re: W jakim stanie babcia? 22.01.17, 23:43
                                      bergamotka77 napisała:

                                      > Tylko weź Nicki do wiadomości ze ludzie mają różne objawy tej choroby jak i róż
                                      > ną depresję.

                                      A żeby wiedzieć, jakie to mogą być te RÓŻNE objawy, trzeba się dokształcić.


                                      Babcie trzeba oddać do ośrodka żeby się leczyla ( i tak chorych
                                      > psychicznie czasem leczy sie przymusowo )

                                      Chorych psychicznie leczy się przymusowo, kiedy zagrażają życiu/zdrowiu cudzemu lub swojemu.

                                      Koniecznie pragniesz sensacji (co mnie zresztą wkurza jako reakcja na wiadomość o chorobie psychicznej) a w ramach konkretnej choroby sensacji być nie może.

                                      Rozwiązaniem byłoby załatwienie przez władze większej chałupy.

                                      • bergamotka77 Re: W jakim stanie babcia? 22.01.17, 23:48
                                        Jaka sensacja? Znam główne objawy tej choroby wiec nie madraluj . Chodzi o to jak ona wpływa na dzieci i ich matkę ? Czy np. babcia robi jakieś długi, wyprzedaje coś z domu, robi kompulsywne zakupy itd.
                                        • taki-sobie-nick Re: W jakim stanie babcia? 22.01.17, 23:52
                                          bergamotka77 napisała:

                                          > Jaka sensacja? Znam główne objawy tej choroby

                                          Właśnie zajrzałaś do gugla. Nie będę ukrywać, że ja też, ale na długo przed tym wątkiem, i w razie czego podpytuję specjalisty, jak czegoś jestem ciekawa.

                                          wiec nie madraluj .

                                          Mówi się: nie wymądrzaj się.

                                          Chodzi o
                                          > to jak ona wpływa na dzieci i ich matkę ? Czy np. babcia robi jakieś dłu
                                          > gi, wyprzedaje coś z domu, robi kompulsywne zakupy itd.

                                          "Kompulsywne" to nie ta choroba. tongue_out
                                          • bergamotka77 Re: W jakim stanie babcia? 22.01.17, 23:56
                                            Mało wiesz a robisz z siebie alfe i omege. Tak mówi się też "nie madraluj" smile Nie znasz takiego słowa?
                                            • taki-sobie-nick Re: W jakim stanie babcia? 22.01.17, 23:59
                                              bergamotka77 napisała:

                                              > Mało wiesz a robisz z siebie alfe i omege. Tak mówi się też "nie madraluj" smile N
                                              > ie znasz takiego słowa?

                                              Tak, mówi się też "nie wiem, o co się rozchodzi" i "kupywać", co nie znaczy, że to jest poprawne.

                                              Znam, ale zwalczam.
                                              >
                                      • taki-sobie-nick Re: W jakim stanie babcia? 22.01.17, 23:49

                                        > A żeby wiedzieć, jakie to mogą być te RÓŻNE objawy, trzeba się dokształcić.
                                        >
                                        >
                                        > Babcie trzeba oddać do ośrodka żeby się leczyla ( i tak chorych
                                        > > psychicznie czasem leczy sie przymusowo )

                                        W psychiatryku, nie w żadnym tajemniczym "ośrodku", na oddziale zamkniętym. W polskich psychiatrykach traktuje się chorych tragicznie i głównie faszeruje lekami, żeby nie zawracali d... Leczenia to ty sobie za bardzo nie wyobrażaj.
                                        • bergamotka77 Re: W jakim stanie babcia? 22.01.17, 23:54
                                          Bzdury opowiadasz - miałaś do czynienia z osobą chora psychicznie? Ja tak i to z trzema różnymi - wierz mi jedną w stanie psychozy zamknięto w psychiatryku pod przymusem - na leczenie. I to nie jest wcale lajtowa choroba. Przeczytaj sobie:

                                          online.synapsis.pl/Choroba-afektywna-dwubiegunowa-ChAD-podstawowe-informacje/Problemy-zwiazane-z-chorowaniem-na-ChAD.html
                                          • taki-sobie-nick Re: W jakim stanie babcia? 22.01.17, 23:57
                                            bergamotka77 napisała:

                                            > Bzdury opowiadasz - miałaś do czynienia z osobą chora psychicznie? Ja tak i to
                                            > z trzema różnymi - wierz mi jedną w stanie psychozy zamknięto w psychiatryku
                                            > pod przymusem - na leczenie.

                                            Aha, i właśnie o tym pisałam.

                                            A której z tych osób zdiagnozowano CHAD?

                                            I co zdiagnozowano osobie zamkniętej przymusowo?

                                            • bergamotka77 Re: W jakim stanie babcia? 23.01.17, 00:02
                                              Nie wiem co bo to nie mój bliski dziewczyna dostała psychozy w pracy i znajomi ja odwiezli do psychiatryka. Nie zgrywaj wszystkowiedzacej smile
                                              • taki-sobie-nick Re: W jakim stanie babcia? 23.01.17, 00:10
                                                bergamotka77 napisała:

                                                > Nie wiem co bo to nie mój bliski dziewczyna dostała psychozy w pracy i znajom
                                                > i ja odwiezli do psychiatryka.

                                                Czyli krótko mówiąc nic nie wiesz, a wymądrzasz się, i jeszcze robisz chamskie uwagi.

                                                Czas ci wyjaśnić jak przedszkolakowi:

                                                NIE MA jednego rodzaju choroby psychicznej.

                                                Tak jak istnieje świnka, ospa, grypa etc., tak w psychiatrii istnieje BARDZO WIELE jednostek chorobowych i KAŻDA ma swoje objawy.

                                                Po tym się je właśnie rozpoznaje.

                                                Tak jak świnka nie daje objawów złamania nogi, tak nerwica nie daje objawów CHAD.

                                                Akurat CHAD nie jest zaliczana do psychoz, no ale skąd masz to wiedzieć.






                                                • bergamotka77 Re: W jakim stanie babcia? 23.01.17, 22:12
                                                  Gdzie ja napisałam ze CHAD to psychoza? Naprawdę Nick albo masz problem z myśleniem i ta twoja inteligencja szwankuje albo zła wolę. Ja pisałam ogólnie o osobach chorych psychicznie. Poza tym napisałam ci, ze CHAD CHADEM ale jakie ma objawy ta babcia bo są różne przypadki. To teraz mi tłumaczy, ze każdy choruje inaczej a ja szukam sensacji. Czas abyś nauczyła się czytać ze zrozumieniem. Trudne, ale naprawdę warto smile
                                          • taki-sobie-nick Re: W jakim stanie babcia? 23.01.17, 00:00
                                            bergamotka77 napisała:

                                            > Bzdury opowiadasz - miałaś do czynienia z osobą chora psychicznie?

                                            Jeśli liczyć tych wszystkich nieszczęsnych psychotyków w remisji, to z parędziesięcioma. Plus kilkadziesiąt nerwicowych.
                                            • bergamotka77 Re: W jakim stanie babcia? 23.01.17, 00:03
                                              Współczuję roboty widać tobie tez sie rzucilo wink
                                              • taki-sobie-nick Re: W jakim stanie babcia? 23.01.17, 00:05
                                                bergamotka77 napisała:

                                                > Współczuję roboty widać tobie tez sie rzucilo wink
                                                >
                                                A ta chamska uwaga to czemu?

                                                I jakiej roboty? Ja z nimi nie pracowałam.
                                                • bergamotka77 Re: W jakim stanie babcia? 23.01.17, 00:10
                                                  A co w rodzinie masz kilkudziesięciu chorych psychicznie?
                                                  • taki-sobie-nick Re: W jakim stanie babcia? 23.01.17, 00:12
                                                    bergamotka77 napisała:

                                                    > A co w rodzinie masz kilkudziesięciu chorych psychicznie?
                                                    >
                                                    Ani rodzina, ani praca. Obcy i nie spokrewnieni ludzie.
                                                • bergamotka77 Re: W jakim stanie babcia? 23.01.17, 00:12
                                                  Nie chamska tylko żartobliwa. Bo niestety strasznie mnie się czepiasz w tym wątku.
                                                  • taki-sobie-nick Re: W jakim stanie babcia? 23.01.17, 00:13
                                                    bergamotka77 napisała:

                                                    > Nie chamska tylko żartobliwa.

                                                    Odebrałam ją jako chamską.

                                                    Uważaj, jak żartujesz.
                                      • joa66 Re: W jakim stanie babcia? 23.01.17, 00:06
                                        Chorych psychicznie leczy się przymusowo, kiedy zagrażają życiu/zdrowiu cudzemu lub swojemu

                                        Ale są także domy opieki. Nie tylko "psychiatryki" jak to ładnie nazwałaś.
                                        • joa66 Re: W jakim stanie babcia? 23.01.17, 00:09
                                          Nie mówię , że to dotyczy tej babci, bo prawie nic o niej nie wiemy, ale warto sprostować jakoby to były tylko "psychiatryki"

                                          www.infor.pl/prawo/prawa-seniora/opieka-nad-seniorem/268133,Kiedy-mozna-umiescic-osobe-chora-psychicznie-w-domu-opieki.html
                                        • ponis1990 Re: W jakim stanie babcia? 24.01.17, 07:19
                                          Do domu opieki wcale nie tak łatwo się dostać. Nie ma pieniędzy. Najczęściej zostawiają pod opieką rodziny taką osobe. Więc jak kurator się czepia o niewydolność dziewczyny, to dziewczyna powinna przedstawić papiery o chorobie babci - że nie zagraża, aalbo wniosek do takowego ośrodka - że nie przyjęli. No i wniosek o zamianę lokalu. Jak mieszkanie na babcię to błagać babcię, jak odmówi powiedzieć kuratorowi i tak dalej ... jak najwięcej ,,papierologii" mieć.
                                  • asia_i_p Re: W jakim stanie babcia? 23.01.17, 21:58
                                    Ubiegać się o lokal socjalny dla siebie i dzieci.
                                    • asia_i_p Re: W jakim stanie babcia? 23.01.17, 22:01
                                      A w CHAD problemem bywa, wbrew pozorom, okres podniesionego nastroju, nie obniżonego. Bezsenność - męcząca, jeśli wszyscy mieszkają w jednym pokoju. Poczucie własnej niezniszczalności, nadmierne zaufanie do własnych sił, zręczności - problem, kiedy się przebywa z roczniakiem. To jest jednak zaburzony obraz rzeczywistości, jeżeli choroba nie jest regulowana lekami.
                                • taki-sobie-nick Re: W jakim stanie babcia? 22.01.17, 23:33
                                  W czym ona się przejawia na co dzien?

                                  Ze sformułowania autorki "babcia ma na wszystko wywalone" (nb. na widok tego określenia też robi mi się niedobrze) wnoszę, że babcia jest w fazie depresji.
                                • mamolka1 Re: W jakim stanie babcia? 22.01.17, 23:36
                                  Wiecie co? Fajnie że jesteście... Bo mimo że wiedziałam to mnie umocniłyście.... Ja w tej sytuacji tylko jako podpowiadacz jestem ale czuję, że podpowiadam dobrze
                                  • taki-sobie-nick Re: W jakim stanie babcia? 22.01.17, 23:39
                                    mamolka1 napisała:

                                    > Wiecie co? Fajnie że jesteście... Bo mimo że wiedziałam to mnie umocniłyście...
                                    > . Ja w tej sytuacji tylko jako podpowiadacz jestem ale czuję, że podpowiadam do
                                    > brze
                                    >
                                    Za wyjątkowo denną uważam uwagę kuratora "metraż mały".

                                    No mały, i co? Matka ma powiększyć? Dawać większy, zamiast marudzić.
                          • tt-tka Re: W jakim stanie babcia? 22.01.17, 23:14
                            mamolka1 napisała:

                            > Akurat ta niewydolność jest w stronę babci - no nie wciśnie jej leków siłę a ba
                            > bcia ubezwłasnowolniona nie jest . To naprawdę jest trudne i szukam pomocy ..

                            Prosze bardzo. Niech to zglosi lekarzowi prowadzacemu babcie i niech on wystawi zlecenie na pielegniarke, ktora babci leki wcisnie. Jesli to jedyny lub glowny problem...
                          • asia_i_p Re: W jakim stanie babcia? 23.01.17, 21:56
                            A to niedobrze. Dlaczego babcia nie chce brać leków? Czy perspektywa rozbicia rodziny córce jej nie przekona?
                            I czemu koleżanka nie ubiega się o mieszkanie bez matki w takim razie?
                            • mamolka1 Re: W jakim stanie babcia? 23.01.17, 22:05
                              A powiedz szczerze - zostawiła byś chorą matkę , która w najtrudniejszym dla ciebie momencie życia podała ci rękę i pod dach przyjęła ? A potem zachorowała ... One mają tylko siebie .. Ogarniamy wspólnie - nie jest tak źle jak myślałam.... Ustawiamy remont, doktory dziecięce już zaliczone i opinia na papierze.. Najtrudniej z babcią.. No i to wszystko to pomóc doraźna - trzeba nam to ogarnąć długofalowo.. Pomogłyście baby - dzięki 😀
                              • bergamotka77 Re: W jakim stanie babcia? 23.01.17, 22:16
                                A babci postawić ultimatum : albo się leczy i jest pod opieką lekarska albo dzieci sa zostaną odebrane prze z służby socjalne. Wybór należy do niej. Skoro kocha córkę i wnuczki to wybór jest chyba prosty.
          • agonyaunt Re: W jakim stanie babcia? 22.01.17, 22:11
            Miałam kiedyś takie w sąsiedztwie. Chodziły na bardzo krótkiej smyczy i nie wyglądały na szczęśliwe. Inaczej mówiąc, pozory mogą mylić.
    • taki-sobie-nick Nie wiem, czy to się przyda 23.01.17, 20:40
      ale przeczytałam wczoraj przemądry wywiad z prof. Jaremą.

      Otóż dla osób nielubiących brać leków wymyślono coś takiego jak leki o przedłużonym działaniu.

      Tylko że u nas w Polsce (hehe) są one refundowane wyłącznie w przypadku schizofrenii, a nie mam pojęcia, jakiego to rzędu pieniądze.

      Na tym się moje info kończy, dalej pytać psychiatry.
    • kadfael Re: Duży problem - wyzwanie dla was 23.01.17, 21:38
      Ja wiem, że to na forum niepopularne, ale tu zachodzi wyższa konieczność i skuteczność się liczy - niech się zgłosi do DudaPomoc, choćby dlatego, że oni bardzo umedialniają różne przypadki a to w takich okolicznościach jak brak kasy i żadnych innych zastrzeżeń może bardzo pomóc.
    • taki-sobie-nick Nie można babci nigdzie ODDAĆ 23.01.17, 22:18
      bo babcia, nawet chora, to nie jest PRZEDMIOT.

      Istnieją, jak już mówiłam, instytucje pomocy osobom zaburzonym. Pytanie, jaki babcia ma stosunek do swojej choroby, bo gdyby babcia wychodziła na 8-12 godzin dziennie, to i rodzina by od niej odpoczęła, i babcia od nich.

      No i pytanie, czy takowe są w okolicy.
      • joa66 Re: Nie można babci nigdzie ODDAĆ 23.01.17, 22:23
        A kto pisze o "oddawaniu" ?
    • naomi19 Re: Duży problem - wyzwanie dla was 23.01.17, 22:24
      Może jakaś zbiórka? Zróbcie wydarzenie na fb, roześlijcie, zorganizujcie charytatywnie jakąś loterię np w szkole, zróbcie wielką imprezę, piszcie do dużych firm, do fundacji. Uda się. Jeśli coś zorganizujecie, dajcie mi znać, skąd jesteście?
      • naomi19 Re: Duży problem - wyzwanie dla was 23.01.17, 22:25
        Postaram się pomóc, niejedną taką akcję wśród znajomych organizowałam!
        • naomi19 Re: Duży problem - wyzwanie dla was 23.01.17, 22:28
          Kolejna myśl- Nasz Nowy Dom- zgłoś ich, ewnie się nie uda, ale NIE ZASZKODZI zgłoszenie. Wtedy nazbieraną kasę przenaczysz na obuwie, jedzenie, leki.
          • naomi19 Re: Duży problem - wyzwanie dla was 25.01.17, 20:27
            No i co? Zrobiłaś juz kosztorys ile potrzebują?
          • naomi19 Re: Duży problem - wyzwanie dla was 25.01.17, 20:27
            No i co? Zrobiłaś juz kosztorys ile potrzebują?
    • ichi51e Re: Duży problem - wyzwanie dla was 25.01.17, 20:44
      Coz babcie na leczenie a starsza corke do ojca jesli sytuacja jest az tak dramatyczna
      • ichi51e Re: Duży problem - wyzwanie dla was 25.01.17, 20:51
        Mozna sie chwilowo dogadac w sprawie alimentow np ze on wezmie 500+

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka