Dodaj do ulubionych

Cena zabawek

    • kkalipso Re: Cena zabawek 24.02.17, 19:33
      A mnie wkurza jak moja młoda dostanie kolejny zestaw powiedzmy pet shopów i wygrzebie co się podoba a potem z pudła kartonowego dorobi im mieszkanietongue_out Łóżka/biurka/lampki/komputer. No kurde! Żartowałam, dumna jestem wtedy z kreatywności córuchny. Czasem naprawdę mnie zadziwia tym co potrafi wymyślić.
      Ja już jej tak nie kupuję bo nie chcę zagracać ale z mężem nie wygram on nie potrafi odmówić, dobrze że te porządne/drogie zabawki służą przez lata. Ja tam zawsze wolałam mniej ale porządnej firmy niż chińskie badziewie.
    • ga-ti Re: Cena zabawek 25.02.17, 23:53
      Zabawki drewniane eco sreco swoją ceną mnie powalają. Nie kupuję. Najmłodsze dziecko ma owocki do krojenia na rzep, dostało w prezencie i klocki drewniane, w spadku po rodzeństwie, jedne zakupione w ikei 12 lat temu (lekko farba złazi) i drugie w jakimś markecie kupione z 7 lat temu. Nie wiem, czym są pomalowane, ale raczej niczym trującym, bo żadnemu z dzieci nic się nie dzieje wink Miłością do klocków drewnianych zapałało najmłodsze dziecko, starsze tak sobie. I jeszcze mamy kolejkę drewnianą z ikei, też pewnie 10 letnią, cieszy się powodzeniem.
      Z drogich plastików opłaca się dla maluchów kupować, bo niezniszczalne, w miarę ciche i znośne dla rodzica i sprzedać można później spokojnie, czy przekazać dalej, bo śladów używania praktycznie nie widać.
      U nas nieśmiertelne są lego, od 10 lat w użyciu niemal codziennie, średnie dziecko bawi się też, a najmłodsze podkrada ludziki. Kupę forsy leży w pudełkach, ale chociaż są wykorzystywane.
      Kolejne długo używane są autka i samolociki, ale nie jakieś bardzo drogie. Figurki zwierzaków, dinozaurów (tych mamy mnóstwo) i smoków, żołnierzyki, rycerze, wojownicy różni, droższe i taniutka chińszczyzna. Wszelkie małe figurki typu kucyki, pet shopy, jednorożce, laleczki itp. Typowe lalki barbie i barbiopodobne z masą sukienek. Lalki bobaski z akcesoriami i wózek. Klocki zwykłe plastikowe duże (mega bloksy chyba się zwą), średnie, małe. Klocki magnetyczne. Klocki 'wafle'. Zabawki podwórkowe, sportowe i do piasku. Instrumenty: bębenek, dzwonki, flet... Co jakiś czas pojawiają się jakieś 'zrób to sam'. Pluszaki. Gry i puzzle, ale u nas miłością wielką się nie cieszą. Wszelkie różności plastyczne: plasteliny, modeliny, ciastoliny, papiery różniste, kleje, brokaty, nożyczki, dziurkacze, farby, kredki...
      Mamy jeszcze inne różności śmieciowe, używane rzadko, stopniowo wyrzucam, część zostawiam dla najmłodszego dziecka.
      Fakt, mam dzieci różnej płci i w różnym wieku, więc przez lata się nazbierało, no i szkoda się pozbywać, bo a nuż najmłodsze się zainteresuje.
      Jeśli dziecko najbardziej lubi bawić się samolotami to niech się bawi, po co uszczęśliwiać na siłę? No chyba, że chcesz wyrwać z fiksacji, ale czy to ma sens? Niech sobie wystruga samolot z jakiegoś patyka, będziesz miała i eco i zajęcia manualne i projektowanie i radochę dziecka smile
    • mikams75 Re: Cena zabawek 26.02.17, 00:12
      O nie, nie wydawalam kasy na kawalek drogiego plastiku na chwole. Znam na tyle dziecko, ze bylam w stanie okreslic, czym sie zainreresuje. Pare niewypalow bylo wsrod prezentow. Jesli jednak chodzi o ceny to najbardziej wkurzal mnie playmobil - to nawet nie klocki a pare elementow, figurka i cena wygorowana. No ale przynajmniej to nie bylo na chwile i sluzylo dosyc dlugo.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka