Dodaj do ulubionych

wychodzicie same?

25.02.17, 23:59
np do kina, teatru, muzeum na koncert, ale tak same bez męża/niemęża nawet bez koleżanki przy boku?

od razu odpowiem, że ja bywam w tych miejscach sama i lubię też chodzić z kimś i widzę, że często ludzie w grupach mniejszych i większych, a solo w sumie rzadko
Obserwuj wątek
    • beataj1 Re: wychodzicie same? 26.02.17, 00:02
      Lubię chodzić sama do kina. I do restauracji.
      Na koncercie w sumie jeszcze sama nie byłam ale jestem sobie w stanie to wyobrazić. Za muzeami nie przepadam.
      Ale generalnie bardzo dobrze się czuje w swoim własnym towarzystwie zatem spoko.
      • nathasha Re: wychodzicie same? 26.02.17, 08:08
        To tak jak ja smile w podroze tez moge sama jezdzic, tzn jezdzilam a teraz juz nie moge sad
    • sayyida Re: wychodzicie same? 26.02.17, 00:03
      Nie mam z tym problemu, choć do teatru wole z kimś - żeby się potem podzielić wrazeniami. Ale jak nikt ze mną nie chce, to idę sama i tez jest dobrze.
    • magic.marker Re: wychodzicie same? 26.02.17, 00:16
      Samodzielne wyprawy do kina - ku zdumieniu moich rodziców, koleżanek, kolejnych narzeczonych, a w końcu stałego gacha zawsze były moim ulubionym sposobem spędziania wolnego czasu, od podstawówki. Uwielbiałam!
      Inne przybytki typu muzea, galerie, targi, wystawy też. A z aktywności lżejszych - wyprawy rowerem po 30km.
      Nie mam z tym żadnego problemu. Może kiedyś do tego wrócę.
    • triss_merigold6 Re: wychodzicie same? 26.02.17, 00:22
      Nie. Chyba z braku potrzeby. Lubię wychodzić z kimś, a najbardziej z osobistym facetem.
    • kota_marcowa Re: wychodzicie same? 26.02.17, 00:27
      Nie. Nie lubię wychodzić sama, przyjemności lubię dzielić z bliskimi osobami.
      • nolus Re: wychodzicie same? 26.02.17, 01:30
        Do kina? No problem, powiedziałabym nawet, że często wolę sama niż z kimś - sama, bo jakoś łatwiej uznać mi wtedy kino za relaks,a druga kwestia to kwestia filmu - są takie, które chcę obejrzeć sama żeby je sobie na spokojnie przemyśleć, a są też takie, które najlepiej obejrzeć z kimś, żeby szybko po wyjściu porównać spostrzeżenia. Lubię chodzić do kina z partnerem, za to na randki do kina jakoś nigdy specjalnie chodzić nie lubiłam...

        Restauracja? Nie, nie czuję się dobrze sama w takich miejscach i sama generalnie nie chodzę. Zdarzały mi się oczywiście samotne lunche, ale wtedy byłam tak skoncentrowana na stosunkowo szybkim jedzeniu i myśleniu "co to jeszcze muszę zrobić danego dnia", że nie zwracałm uwagi na otoczenie wokół. Myślę, że może chociaż w takich fast - foodach chyba nie jest jakoś dziwnie siedzieć samemu? W sumie prawda jest taka, że ostatnio już naprawdę dość rzadko w takie miejsca chodzę - jak coś kupuję, to właściwie jedzenie tylko na wynos albo np. kawę, której jednak również nie muszę wypić na miejscu i generalnie prawie nigdy tak nie robię.Nie lubię żadnych Macddonaldów czy innych KFC- nieważne czy jako jadłodajni, czy - nie daj Boże - jako miejsca na spotkanie (to już raczej domena gimbazy).Jednak jak czasem rzucę okiem na siedzące miejsca w fast - foodach, to faktycznie nie widać tam zbyt wielu samotnych osób. Pewnie jednak głupio.
    • aankaa Re: wychodzicie same? 26.02.17, 00:32
      kino, teatr itp - bardzo
      nie muszę się "dzielić" wrażeniami
    • jola-kotka Re: wychodzicie same? 26.02.17, 00:32
      Do restauracji sama czasami do kawiarni prawie codziennie sama wpadam kina teatru itd. Sama nie chodze.
      • lieu Re: wychodzicie same? 26.02.17, 00:50
        prawie codziennie do kawiarni, to musi być cudownesmile, ja rzadko, za rzadkosad
        • jola-kotka Re: wychodzicie same? 26.02.17, 03:30
          Mam fajna zaraz kolo mojej firmy i jestem uzalezniona od ich latte na odtluszczonym mleku . I w ciagu dnia potrzebuje chwili zeby pobyc sams ze soba wchodzac tam wylaczam telefon.
    • eliszka25 Re: wychodzicie same? 26.02.17, 00:46
      do restauracji czy kawiarni mi sie zdarza. takie odstresowanie i wylaczenie. do kina czy teatru juz nie, wole z kims. nie musi to byc maz, ale lubie miec towarzystwo w takich miejscach.
      • lieu Re: wychodzicie same? 26.02.17, 00:49
        a to ciekawe, bo wydawało, by się, że restauracja jest takim miejscem, gdzie w naturalny sposób lepiej być z kimś, bo można pogadać, teatr, czy kino nie daje możliwości do rozmowy w trakcie pobytu (nie licząc przerwy)
        • eliszka25 Re: wychodzicie same? 26.02.17, 01:28
          moze to faktycznie dziwne, ale nie mam problemu, zeby sobie posiedziec sama przy ciastku i herbacie, czy nawet cos zjesc. gapie sie wtedy na ludzi albo przez okno. nie chodze sama czesto, ale czasem mi sie zdarza. za to do kina czy teatru jakos nie wyobrazam sobie pojsc sama. normalnie w restauracji tez wole towarzystwo, ale czasem lubie tez posiedziec sama. w kinie juz nie, nie wiem w sumie dlaczego smile
    • echtom Re: wychodzicie same? 26.02.17, 00:56
      Nigdy nie miałam z tym problemu. Teraz bardzo rzadko wychodzę gdzieś sama, a wynika to z tego, że wychodzę tylko wtedy, kiedy ktoś mnie wyciągnie wink
      • triss_merigold6 Re: wychodzicie same? 26.02.17, 00:58
        Ja mogłabym wyjechać sama i znakomicie zorganizować sobie czas. Wyjść sama do kina czy teatru? Bez sensu, aż tak mi się nie chce.
        • bi_scotti Re: wychodzicie same? 26.02.17, 01:50
          Czesto. W rozne miejsca juz wymieniane plus bezcelowe spacery po ulicach tudziez attending roznego rodzaju lectures/presentations. Co nie znaczy, ze nie lubie z mezem, ktoryms z dzieci czy z kims znajomym. Lubie ale czasem (czesto) wole solo. Tylko sluchac jazz zdecydowanie wole w towarzystwie - samotne sluchanie jazz a szczegolnie blues przygnebia mnie ... koncertowo wink Cheers.
    • leanne_paul_piper Re: wychodzicie same? 26.02.17, 01:46
      Bardzo lubię wychodzić sama, np. do kina. Lubię też jeździć sama na wakacje i celebrować każdy posiłek, nie spiesząc się, nie dostosowując do nikogo i bez konieczności prowadzenia głupich rozmów.
      Co do kina, to nikt nie jest w stanie dotrzymać mi tempa w oglądaniu filmów, zwłaszcza od kiedy odkryłam maratony filmowe. Normalny człowiek nie jest w stanie przerobić tylu filmówwink.
      Często jest tak, że ja coś oglądam sama, a dopiero potem ciągnę na to faceta. Zaciągnęłam go nawet na Dziewczynę z portretu, bo zakochałam się w androgynicznym Eddie Redmaynewink.
      • bi_scotti Re: wychodzicie same? 26.02.17, 01:54
        leanne_paul_piper napisała:

        > Z
        > aciągnęłam go nawet na Dziewczynę z portretu, bo zakochałam się w androgyniczny
        > m Eddie Redmaynewink.

        A to byl jakis problem "zaciagnac" faceta na ten akurat film? Powaznie pytam, bo w mojej okolicy zaden facet nie potrzebowal extra/special motywacji w kontekscie "The Danish Girl" - cool movie, eh wink
        • leanne_paul_piper Re: wychodzicie same? 26.02.17, 02:06
          No skąd, w końcu każdy facet uwielbia patrzeć jak jeden gość całuje drugiegowink.
          Ja Danish Girl kocham miłością absolutną, ale każdy znany mi facet reaguje inaczej na ten film. Np. śmieją się w innych miejscach, taka scenka zapadła mi w pamięć, kiedy Gerda mówi, że też powinna pisać pamiętnik, aby poukładać sobie pewne rzeczy w głowie, pamiętam jak przeszedł rechot przez salę, rechot męskiej części widowni oczywiście. A mój osobisty nie jest jakimś wyjątkiem, jest w sumie dość typowym facetem.
          • bi_scotti Re: wychodzicie same? 26.02.17, 02:11
            Really? Nie, nie. nie powatpiewam w prawdziwosc Twojej opowiesci, po prostu nie mam zupelnie takich wspomnien z ogladania tego akurat filmu w towarzystwie jak najbardziej mieszanym (gender-wise, etnicznie, wiekowo, zapewne rowniez wyksztalceniowo i socjalnie, ekonomicznie wink). Wlasnie sobie probuje przypomniec za wszelka cene jakis inny film, na ktorym akurat faceci zachowywaliby sie/reagowali podobnie do tego, o czym piszesz i za diabla nic mi do glowy nie przychodzi. Chyba powinnam zaczac bardziej doceniac torontonskich males, eh big_grin Hmmm ... czegot o sie czlowiek nie nauczy w ostatnia sobote lutego 2017 wink Cheers.
    • claudel6 Re: wychodzicie same? 26.02.17, 02:32
      tak. do teatru nie, bo za rzadko chodzę i jak idę, to jednak lubię mieć towarzystwo. ale kino, knajpa, kawiarnia - bez problemu.
    • danaide Re: wychodzicie same? 26.02.17, 03:14
      Za dnia - bez problemu. Wieczorami, w Polsce - dziwnie się czuję, nie wychodzę. Zresztą i tak rzadko mam okazję.
    • suchawloszkana3 Re: wychodzicie same? 26.02.17, 07:23
      Tak. Lubię sama samiusienka do kina chodzic.
      Po pierwsze lepiej wtedy skupiam sie na filmie, po drugie czuje się jak na wagarach - moj maz dlugo nie mogl zrozumieć i uwierzyć ze ja faktycznie sama ide wink
    • kropkacom Re: wychodzicie same? 26.02.17, 08:06
      Bywa. Oczywiście lubię też z bliskimi. Jednak umiem istnieć w takich miejscach bez świty. Dodatkowo mam też okazję. Podejrzewam, że wielu ludzi po prostu nie ma. Zwłaszcza mając partnera i dzieci. Chociaż, jak już wspomniałam w innej dyskusji, dzieci często ciągnęłam ze sobą.
    • butch_cassidy Re: wychodzicie same? 26.02.17, 08:17
      Oczywiście. Dodałabym podróże i kawiarnie, restauracje.
    • viridiana73 Re: wychodzicie same? 26.02.17, 08:36
      Eee, nie. Do muzeum sama? Zawsze chodzimy z mężem, szturchamy się i szepczemy: "Widziałeś? Widziałaś? Moja babcia takie miała!"smile
      Do kina też wolę iść w towarzystwie, wymienič się potem wrażeniami, przemyśleniami.
      Ale powiem Wam, gdzie ostatnio chodzę sama: na shopping! I od razu jakby mniej nerwowo w tych przymierzalniachwink
    • na_pustyni Re: wychodzicie same? 26.02.17, 08:39
      W sezonie staram sie jezdzic codzienne na rowerze, zawsze sama, liczy sie?
    • albertynaa Re: wychodzicie same? 26.02.17, 08:42
      Nie cieszy mnie samotne wyjście.
    • cauliflowerpl Re: wychodzicie same? 26.02.17, 08:45
      Bywało na studiach, gdy nie miałam za wiele babskiego towarzystwa.

      Za to bardzo lubię sobie sama pójść do baru na kawę i na śniadanie oraz sama jeździć na wakacje.
    • vi_san Re: wychodzicie same? 26.02.17, 10:07
      Jak mam ochotę na film a nie mam chętnych,albo jak mam ochotę na kawę a nie mam z kim - to spokojnie idę sama. Mąż nie ma traumy z tego powodu. Ale masz rację - osób, które same siedzą w kawiarni czy same idą do kina - jest w sumie mało.
    • asia_i_p Re: wychodzicie same? 26.02.17, 11:48
      Ostatnio tak.
      Niestety w naszym kinie wersja z napisami jest zawsze późno, za późno, żeby teściowie zostali z młodszym dzieckiem, więc na filmy, które koniecznie chcemy zobaczyć z mężem z napisami, chodzimy osobno, a drugie dyżuruje przy dziecku.
    • thank_you Re: wychodzicie same? 26.02.17, 11:56
      Pomimo tego, że jestem osobą bardzo towarzyską - to od kiedy urodziłam dziecko, chwile sam na sam z sobą są na wagę złota i po prostu uwielbiam niespiesznie wypitą kawę w kawiarnianym ogródku, z możliwością wyciągnięcia się do promieni słońca. Coraz więcej ludzi robi takie przystanki, uśmiechają się ze stolika stojącego po przekątnej, zagadują. wink

      Do kina/teatru/ na koncert idę sama wtedy, gdy jestem w obcym mieście i mam wolny wieczór do zagospodarowania. W samotnych wyjazdach uwielbiam ten moment, gdy wieczorem, w lobby barze, zamawiam lampkę wina lub szklaneczkę whisky i siedzę wpatrzona w dal, przyglądam się pracy innych ludzi - bardzo mnie to relaksuje. wink
    • mae224 Re: wychodzicie same? 26.02.17, 12:02
      Oczywiście, za bardzo to lubię, żeby czekać aż z kimś mi się terminy zgrają.
    • wilan.an Re: wychodzicie same? 26.02.17, 12:13
      Tak, chociaż mając dzieciaki to już luksus. Zawsze ktoś chce ze mną. Uwielbiam sama na rower wyskoczyć, to mnie relaksuje psychicznie. Pieniądze które dostałam na 18, ku zgrozie całej rodziny przeznaczylam na 3 tygodnie w Grecji. Pojechałam na studencki obóz nie znając nikogo, było cudownie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka