Jakiś czas temu byliśmy w markecie sprzedającym drzwi wszelakie i panele podłogowe. Zamówiliśmy trzy pary drzwi, a na końcu Żonka zapytała czy w związku z tym, że będziemy jeszcze kupować panele, możemy liczyć na jakiś rabat. Okazało się, że tak, że pan, który był jakimś tam kierownikiem i był władny, dał nam 7%.Całkiem nieźle!
Za kilka dni Żonka poszła sama kupować rzeczone panele. Usiadła przy stanowisku obsługi, obsługuje ją jakaś pani i w pewnym momencie pojawia się pan kierownik od rabatu. Zobaczył Żonę i mówi:
- o, pani znów u nas!
- no kupuję panele, z tym rabatem, który od pana dostaliśmy - Żonka na to
- cóż, słowo się rzekło, kobyłka u płotu - odrzekł pan
Na co Żona wypala: kobyłka zadowolona!