Dodaj do ulubionych

Dumne mamy córek

09.03.17, 09:38
Skoro już tak kobieco tutaj. Żeby być dobrze zrozumianą, to nie dyskusja, czy lepiej mieć chłopca, czy dziewczynkę, bo sama mam to i to i kocham oboje miłością wielką. Ale... kiedyś podczas wykładów odnośnie gender (tak, chodzę) uzmysłowiłam sobie wyraźnie (choć miałam tego świadomość), że dopiero od niedawna radość z urodzenia, czy posiadania córki może być społecznie akceptowalna. Wiadomo: syn- przedłużenie rodu, dziedzic itp, a córka pójdzie w świat i jeszcze na wiano trzeba będzie dać. Zresztą widać to do dziś, matka synów brzmi dumnie, ojciec samych córek określany bywa mianem damskiego krawca, moja prababka mówiła na dziewczynki "dziurawce". Wiadomo, o tym,  że w Indiach, Chinach czy Pakistanie usuwa się żeńskie płody, a narodziny córki są nieszczęściem, ale także tu bliżej w Europie, świeżo upieczonej matce córki, życzy się syna (Albania, Bałkany), w Afganistanie zdesperowane kobiety przebierają swoje córki za chłopców, by podnieść swój status społeczny, w USA ankietowani woleli by mieć syna, a nie córkę
www.gallup.com/poll/148187/americans-prefer-boys-girls-1941.aspx
Obserwuj wątek
    • alpepe Re: Dumne mamy córek 09.03.17, 09:42
      Mój ojciec, kiedy się urodziła moja starsza córka, stwierdził, że nie jest dziadkiem, tylko mężem babki i uważał to za świetny dowcip. Powiedziałam raz i wyraźnie, że jeśli to jeszcze raz usłyszę, to moja noga nie postanie w ich domu i wnuczki nie zobaczy, skoro uważa wnuczkę za kogoś gorszego od wnuka.
      Na szczęście zrozumiał.
      • andaba Re: Dumne mamy córek 09.03.17, 09:52

        No, ja gdybym miała wybierać, czy wolę 5 córek, czy 5 synów, to jednak wybrałabym córki. Z powodów o których tu pisałam niejednokrotnie i z prozaicznego - uwielbiam zaplatać warkocze i szyć kiecki.
        Dziedzic nazwiska do mnie nie przemawia, to nie moje rodowe nazwisko.

        Ale też pamiętam, jak koleżanka napisała do mnie w liście, gdy urodziłam drugiego syna, czy jestem bardzo rozczarowana, że to nie dziewczynka - nie, nie byłam wcale rozczarowana, w końcu to było dopiero drugie dziecko, w planach miałam jeszcze kilkoro.


        Alpepe - mój ojciec mówił o mojej mamie, że nie jest babcią, tylko żoną dziadka. Czy to też jest powód do obrazy? Bo dla mnie to zupełnie niewinny żart. Czyżby matki córek były jednak przewrażliwione?
        • alpepe Re: Dumne mamy córek 09.03.17, 09:58
          Kiedy się wyjeżdża z Polski na Zachód, widzi się, jak mocno zakorzeniona jest w Polsce kultura patriarchalna. I męski szowinizm. Na to we mnie nie ma zgody i nie suponuj mi tu przewrażliwienia.
          • andaba Re: Dumne mamy córek 09.03.17, 10:02
            Ja tego nie widzę, tzn tej kultury patriarchalnej.
            Za to widzę kobiety, które uważają, że muszą stawać na rzęsach, żeby być akceptowane. Czym moim zdaniem strasznie szkodzą. Sobie i kobietom w ogóle.
            • dwa_plus_jeden Re: Dumne mamy córek 10.03.17, 17:48
              Smutna prawda.
      • semihora Re: Dumne mamy córek 09.03.17, 11:14
        Ja mam cudną córkę, moja teściowa bardzo chciala wnuczkę, a też sobie pozwalała na taki "żarcik", że jest żoną dziadka, a nie babcią. Głupi, bo głupi, raczej to odbierałam jako "słowo <<babcia>> postarza".

        Ale fakt, że wielu ludzi za ważne dziecko uznaje to z siusiakiem.
      • tt-tka Re: Dumne mamy córek 09.03.17, 11:41
        alpepe napisała:

        > Mój ojciec, kiedy się urodziła moja starsza córka, stwierdził, że nie jest dzia
        > dkiem, tylko mężem babki i uważał to za świetny dowcip.

        W niektorych rejonach to jest przyjete do dzis - dziadek staje sie dziadkiem po pierwszym wnuku, wczesniej jest mezem babci. I analogicznie status babci uzyskuje sie po pierwszej wnuczce - wczesniej jest sie zona dziadka smile
        Kontynuacja rodu w linii meskiej i ZENSKIEJ. Mnie sie to podoba - rozumiem, ze Ty moglas poczuc sie dotknieta, jesli tej tradycji nie znasz/nie uznajesz.
        • zuleyka.z.talgaru Re: Dumne mamy córek 09.03.17, 11:46
          Moja mama jest żoną dziadka smile i tego nie ukrywa hehe.
        • emka_uk Re: Dumne mamy córek 09.03.17, 12:07
          Tam skąd ja pochodzę jest dokładnie tak samo- ale bez nacisku na to jakiej płci wnuczęcie jest ważniejsze. Żeby było śmieszniej mój ojciec ma silniejszą więź z moją córką i ona z nim, syn natomiast z moją mamą. Ja jako córka nigdy nie czułam się gorsza bo nie jestem synem- moja siostra też nie.
        • alpepe Re: Dumne mamy córek 09.03.17, 12:51
          Tak, patriarchat na śmietnik!
      • 3-mamuska Re: Dumne mamy córek 09.03.17, 14:33
        alpepe napisała:

        > Mój ojciec, kiedy się urodziła moja starsza córka, stwierdził, że nie jest dzia
        > dkiem, tylko mężem babki i uważał to za świetny dowcip. Powiedziałam raz i wyra
        > źnie, że jeśli to jeszcze raz usłyszę, to moja noga nie postanie w ich domu i w
        > nuczki nie zobaczy, skoro uważa wnuczkę za kogoś gorszego od wnuka.
        > Na szczęście zrozumiał.
        >
        >
        Moja teściowa tez tak mowila o synku. Hehe śmieszne było bo chciala sie w ten sposób odmłodzić . Ze jest żona dziadka.
        Gdy urodziłam córkę kilka lat pozniej ,była mega dumna i dostałam od niej biżuterię złotą za dziewczynkę/córkę, mowiła z duma ze jest babcia.

        Aha ma syna jedynaka i chłopców zawsze bardziej lubiła tych z rodziny. Pierwszego wnuka tez kocha i rozpuszczała.
      • mebloscianka_dziadka_franka Re: Dumne mamy córek 10.03.17, 21:16
        No to moja teściowa narzekała, że nie jest babcią, bo miała samych wnuków płci męskiej, ale nie odbierałam tego nigdy jakoś negatywnie, bo wnuki kochała bardzo.
    • lilly_about Re: Dumne mamy córek 09.03.17, 09:56
      Tak, jestem dumną matką cudownej córki. Kiedy w pierwszej ciąży okazało się, ze będzie dziewczynka, co zresztą czułam całą sobą, już na etapie płodu byłam bardzo dumna. I jej ojciec równiez.
    • sanrio Re: Dumne mamy córek 09.03.17, 09:59
      to jest dla mnie w ogóle jakaś abstrakcja. Gdyby te wszystkie pobożne życzenia się ziściły i społeczeństwa, w których urodzenie dziewczynki to nieszczęście, zyskiwały tylko synów, to kurna przecież by wymarły. Może o to chodzi, taka naturalna selekcja...
      • szarsz Re: Dumne mamy córek 09.03.17, 10:25
        No ale w Chinach tak zaczyna być: 120 chłopców na 100 dziewczynek...
        • triss_merigold6 Re: Dumne mamy córek 09.03.17, 10:30
          No to będzie wojna. Nadmiar młodych zdrowych i niezrealizowanych seksualno-rodzinnie mężczyzn musi znaleźć ujście.
          • stacie_o Re: Dumne mamy córek 09.03.17, 10:41
            Chińczycy sobie radzą. Importują żony z Korei (tej reżimowej) i z Rosji. W tej drugiej taki mąż to skarb: pracowity i nie pije.
            • martishia7 Re: Dumne mamy córek 09.03.17, 11:56
              Jak rownież na prowincji praktykują nieformalne wielożeństwo, a raczej wielomężostwo - jedna żona na dwóch, trzech. Bo zaimportowanie sobie żony kosztuje, więc dzielą się tym kosztem, bo to poważny wydatek.
            • best_bej Re: Dumne mamy córek 11.03.17, 13:28
              i nie bije.
              Były ostatnio badania, że Ukrainki bardzo chętnie biorą sobie Polaków na męża, bo Polacy w przeciwieństwie do Ukraińców, nie piją, nie biją i w domu pomagają.
    • amarili Re: Dumne mamy córek 09.03.17, 10:00
      ja jestem bardzo dumą mamą dwóch wspaniałych córek, których nie zamieniłabym na milion chłopaków. w ogóle się nie przejmuję ani nazwiskiem, ani wianem - tak samo wyposażyłabym czy córkę, czy syna. to sa jakieś pozostałości ze średniowiecza uncertain dzieci są piękne, zdrowe, i to jest najważniejsze, a nie jakies pitolenie o przedłużeniu rodu czy "prawdziwości" mężczyzny, który był w stanie spłodzić syna.
    • echtom Re: Dumne mamy córek 09.03.17, 10:00
      Mnie to nie rusza. Niezmiernie mnie bawiło, kiedy po urodzeniu trzeciej córki słyszałam: "No szkoda, że się nie udało, ale najważniejsze, że zdrowa" smile
    • arwena_11 Re: Dumne mamy córek 09.03.17, 10:08
      Ja od zawsze marzyłam o córce. Posiadania syna nie brałam nigdy pod uwagę. Moja mama też marzyła o wnuczce. Mojemu tacie było wszystko jedno, mężowi również. Teść miał jakieś głupie teksty, że ma być wnuk - ale ja jestem asertywna i szybko mu buzię zamknęłam.
      Jak się dowiedziałam że będzie syn - byłam rozczarowana. Kocham go wielką miłością, ale nie zmienia to faktu, że gdyby pierwsza urodziła się dziewczynka - więcej dzieci bym nie planowała.
    • iziula1 Re: Dumne mamy córek 09.03.17, 10:11
      Urodzenie córki w pewnym sensie "otworzyło oczy" mi i mężowi. Zaczęliśmy reagować negatywnie na wszelkie reklamy seksistowskie, traktujące kobiety jako przedmiot.
      Wcześniej te reklamy też były tyle,że mijaliśmy je obojętnie. Po pojawieniu się córki staliśmy się bardziej wrażliwi na oznaki dyskryminacji płci.

      W obecnej chwili jako matka córki obawiam się rzeczywistości w której przyjdzie żyć mojej córce. Bez dostępu do antykoncepcji Po, bez dostępu do legalnej adopcji, gdzie płód ma wyższa wartość niż żyjąca i czująca kobieta.
      tak, boje się wychowywania córki i synów też w patriarchalnym społeczeństwie. Gdzie role kobiety określa płeć , kościół i politycy sad.
      • iziula1 Re: Dumne mamy córek 09.03.17, 10:12
        Miało być "aborcji" nie adopcji.
      • echtom Re: Dumne mamy córek 09.03.17, 10:23
        Ja się nie boję - moje córki są silne i mądre, a bajki o "patriarchalnym społeczeństwie" tylko mnie śmieszą.
        • sumire Re: Dumne mamy córek 09.03.17, 10:28
          To nie są bajki. Wiele kobiet odczuwa to na własnej skórze.
          • nenia1 Re: Dumne mamy córek 09.03.17, 10:35
            No ja też nie odczuwam, albo nie potrafią sobie przypomnieć.
            • arwena_11 Re: Dumne mamy córek 09.03.17, 10:38
              ja również.
              • kaz_nodzieja Re: Dumne mamy córek 09.03.17, 18:18
                Bo obydwie jesteście bogatymi, wykształconymi Paniusiami, w dodatku z tego co kojarzę wyszczekanymi. Dlatego wiele sytuacji Was omija.
            • sumire Re: Dumne mamy córek 09.03.17, 10:42
              Pragnę tylko przypomnieć, iż fakt, że się czegoś samemu nie doświadczyło, nie oznacza, że to nie istnieje.
              • nenia1 Re: Dumne mamy córek 09.03.17, 11:00
                Ależ ja nic takiego nie napisałam, piszę jedynie o sobie.
          • echtom Re: Dumne mamy córek 09.03.17, 11:09
            W Polsce? W Europie? Nie wiedziałam, że w kwestii utrzymania i czynności prawnych podlegam jakiemuś mężczyźnie.
            • semihora Re: Dumne mamy córek 09.03.17, 11:26
              Cóż można powiedzieć, jeśli dla ciebie to tylko kwestia utrzymania...
              • triss_merigold6 Re: Dumne mamy córek 09.03.17, 11:29
                Kwestie utrzymania i czynności prawnych są absolutnie kluczowe. Własna kasa i prawo do dysponowania nią = wolność ekonomiczna, punkt wyjścia do dyskusji o wszelkich innych wymiarach wolności.
                • nenia1 Re: Dumne mamy córek 09.03.17, 12:05
                  Dokładnie tak.
              • echtom Re: Dumne mamy córek 09.03.17, 11:31
                Patriarchat jest pojęciem prawnym, odchyły ideologiczne w tym zakresie kwituję wzruszeniem ramion.
    • kawka74 Re: Dumne mamy córek 09.03.17, 10:22
      Nie, no, córka też potrzebna, żeby robić przy starych rodzicach - przecież panicza nie można obarczać takim zadaniem.
      Cieszę się, że mam córkę i że mogę ją od małego nastawiać przeciw patriarchatowi (wink ), ale już zdążyłam się zmęczyć prostowaniem różnych rewelacji przynoszonych do domu z podwórka i od kuzynów.
      A propos gender - czytałam dziecku książeczkę Magdy Środy o potworze gender, całkiem niezła, muszę przyznać, chociaż jeszcze nie dla siedmiolatków.
      • stacie_o Re: Dumne mamy córek 09.03.17, 10:42
        Dla 12 latka się nada?
        • kawka74 Re: Dumne mamy córek 09.03.17, 11:01
          Jeśli zniesiecie rozdział o seksualizacji, to tak wink (To jest, moim zdaniem akurat rozdział dla dziewczyn od gimnazjum wzwyż.)
      • konsta-is-me Re: Dumne mamy córek 09.03.17, 13:34
        Akurat w patriarchalnych krajach, to syn się zajmuje rodzicami.
        Wobec czego matka (nie żona) jest absolutnie na pierwszym miejscu.
        Bo jeśli żona byłaby najważniejsza, to kto by się zajmował matka?
        Chciałabyś tak?
        No właśnie...
        Warto czasem przemyśleć co nieco.
        • stacie_o Re: Dumne mamy córek 09.03.17, 14:22
          Zajmują się rękami żon.
          • konsta-is-me Re: Dumne mamy córek 09.03.17, 14:34
            Nie ma znaczenia akurat czyimi rękami.
            Zostają w domu matki, żona i tak jest tylko do posług, czy się zajmie matka czy nie, to nie ma znaczenia, i tak jest tylko do robót.
            Nie ma nic do gadania, jej dobro się nie liczy bo liczy się TYLKO matka, rozumiesz?
            Matka chce, matka decyduje, matkę się całuje po stopach, matce się usługuję, choćby miała 40lat, matka męża decyduje co żona, je, kiedy je, czy w ogóle je, co nosi, gdzie wychodzi, czy wychodzi, matka wszystko.
            Żona jest NICZYM -bo matka.
            Wszyscy uważają że tak ma być ,tak jest słusznie, kobieta będzie miała SYNA, to się nią zajmie, jako żona jest NICZYM.
            Idzie do domu męża i w tym momencie nie ma żadnego wsparcia od rodziców.
            Matka męża decyduje czy jej wolno choćby do nich zadzwonić.
            A dlaczego?-Bo to MEZCZYZNA się zajmuje mamunia.
            Tak lepiej?
            To już wole polskie realia, gdzie córka się zajmuje rodzicami.
            • volta2 Re: Dumne mamy córek 09.03.17, 16:18
              no wlasnie, tez mam takie obserwacje

              w zasadzie przed zona jest jeszcze siostra o ile matka na to pozwoli, a ktora nie pozwoli?

              ja znam dziewczyne, calkiem wyksztalcona i pracujaca, ktora usluguje matce po pracy i jeszcze od czasu do czasu jest wywyozona do domu siostry, zeby tam posprzatac. bo matka i maz tak zdecydowaly.
              tak wylgada patriarchat i jesli go ktora w polsce przez szklo powiekszajace twierdzi, ze widziala, to bluzni, i sie osmiesza.

              a, i w tym patriarchalnym spoleczenstwie na oczy nikt nie widzial z bliska slugi KK, tudziez kosciola.
    • nenia1 Re: Dumne mamy córek 09.03.17, 10:26
      Szczerze mówiąc, przez całe życie, raz jeden, jedyny spotkałam się przypadkiem pana, który nie był zadowolono z faktu posiadania dwóch córek, czy może bardziej niezadowolony z faktu, że nie ma syna, i jak mi się zwierzała jego żona, będąc w trzeciej ciąży, że jest taka szczęśliwa, że w końcu syn, bo mąż by nie odpuścił, i musiałaby znowu zachodzić w ciąże, a już jej się z tym trzecim nie chciało. Ale to byli dość prości ludzie. Nigdy się nie spotkałam z określeniem "damskiego krawca" czy z przekonaniem, że matka synów brzmi dumnie. Ludzie się zazwyczaj po prostu cieszą z dziecka. Choć oczywiście preferencje istnieją, sama bardziej chciałam córkę.
      • agni71 Re: Dumne mamy córek 09.03.17, 10:59
        Ja się spotkałam z nieakceptacją dziecka okreslonej płci. Z tym, że było dokładnie odwrotnie, urodził sie trzeci chłopiec i facet nawet nie chciał żony odebrać ze szpitala sad Ja, osobiście, czekając na pierwsze dziecko bardzo chciałam dziewczynki. Szczególnie, że byłam świadoma, że może to byc moje jedyne dziecko. Jakby był chłopiec to zapewne pokochałabym "jak swoje" wink, ale faktem jest, że na usg określającym płeć popłakałam się ze szczęścia i ulgi na wieść, że ma być dziewczynka.
        • kaz_nodzieja Re: Dumne mamy córek 09.03.17, 18:21
          > Z tym, że było dokładnie odwrotnie, urodził sie trzeci chłopiec i facet nawet nie chciał żony odebrać ze szpitala.

          Straszne nieszczęście, ale tym bardziej powinien być przy żonie i ją w tym nieszczęściu wspierać.
      • emka_uk Re: Dumne mamy córek 09.03.17, 12:14
        Znam takie dwie. Jedna ma trzy córki i jednego syna- najmłodszy z nich wszystkich- pan mąż po trzeciej córce stwierdził, że będzie robił do skutku. Druga została z córką sama- pan był cholernie rozczarowany, że córka nie syn i po jakimś czasie się zwinął- pomyśleć można, że facet z wiochy i nie wie co i jak, a to facet wykształcony na wysokim stanowisku, które wymaga bycia inteligentnym nie tylko wykształconym.
    • jolie Re: Dumne mamy córek 09.03.17, 10:33
      Absolutnie się nie zgadzam, że urodzenie syna/synów to taka duma społecznie akceptowana. Może kiedyś. Ja mam 3 chłopców i począwszy od 2. dziecka sporo osób (w tym obcych) wyrażało coś na kształt współczucia(?), "że się nie udało". Chore.
      • 3-mamuska Re: Dumne mamy córek 09.03.17, 14:40
        jolie napisała:

        > Absolutnie się nie zgadzam, że urodzenie syna/synów to taka duma społecznie akc
        > eptowana. Może kiedyś. Ja mam 3 chłopców i począwszy od 2. dziecka sporo osób (
        > w tym obcych) wyrażało coś na kształt współczucia(?), "że się nie udało". Chore
        > .

        To nie chore po prostu fajnie jest miec i chłopakow 2-4 czy corki 2-4 ile ci sie podoba.
        Fajnie jest miec duza córkę isc z nia na zakupy, a syn z ojcem naprawi cos w domu.
        Corka z ojcem pojedzie na zawody ,a syn z matka w kuchni ulepi pierogi.
        Majac dzieci tej samej płci cos sie traci. Oczywiście to nie tragedii.
        • jolie Re: Dumne mamy córek 09.03.17, 16:53
          Chore jak najbardziej jest to, że otoczenie wie lepiej niż ja, że na pewno chciałam mieć córkę i dlatego mam więcej niż jedno dziecko np.
          Osobiście nie mam poczucia, że coś tracę/straciłam, w ogóle nie myślę w tych kategoriach.
    • kanga_roo Re: Dumne mamy córek 09.03.17, 10:41
      u nas jest śmiesznie, bo mamy spokojnego i rozkojarzonego chłopaka i przebojową i zorganizowaną dziewczynę, ale jednocześnie ten chłopak ma "męski" umysł, a dziewczynka bardzo "kobiecy". w kwestii zainteresowań, wiedzy, inteligencji emocjonalnej moje dzieci bardzo odpowiadają stereotypom, i nic na to nie poradzę tongue_out
      a dumna jestem z obojga.
    • kkalipso Re: Dumne mamy córek 09.03.17, 10:58
      Ale... kiedyś podczas wykładów odnośnie gender (tak, chodzę) uzmysłow
      > iłam sobie wyraźnie (choć miałam tego świadomość), że dopiero od niedawna radoś
      > ć z urodzenia, czy posiadania córki może być społecznie akceptowalna. Wiadomo:
      > syn- przedłużenie rodu, dziedzic itp, a córka pójdzie w świat i jeszcze na wian
      > o trzeba będzie dać.


      Ale czy to równocześnie nie daje Ci do zrozumienia że od chłopców wymaga (albo wymagało) się więcej. Mówi się tylko o bzdurach typu dziedzic czy też przedłużenie rodu (głupoty) chłopcy byli wysyłani w pole, pomagali utrzymać rodzinę w razie śmierci ojca czy też jak musiał iść na wojnę. Od chłopców do tej pory wymaga się dużo, musi być silny/potężny/pracowity utrzymać na poziomie żonę i dzieci. Kto by tam chciał jakieś chucherko 150 w kapeluszu nie umiejącego domu zbudować/posadzić drzewa i syna spłodzićtongue_out Dziewczynka jeśli ładna i mądra a z biednej rodziny ułoży sobie życie (patrz ilu bogatych panów wybiera takie na żony) słyszałaś żeby bogata kobieta wzięła za męża biedaka, ba ewentualnie na kochanka. Moim zdaniem jak się zastanowisz wyjdzie pół na pół. Faceci mają wielu aspektach przekichane bez mądrej kobiety przy boku marnieją, umierają w samotności. Jak to mówią mężczyzna jest głową, ale kobieta szyją, która tą głową kręci.

      Myślę że w naszej kulturze tragedii nie ma gorzej jest wiadomo gdzie i nie zanosi się na poprawę, wręcz przeciwnie.
      • stacie_o Re: Dumne mamy córek 09.03.17, 11:04
        Owszem, mogę się zgodzić, że mężczyźni też nie mają lekko, ale za tym ich szczególnym powołaniem, szło mnóstwo przywilejów. Wystarczy sobie odpowiedzieć na pytania, kto ma więcej obowiązków domowych
        - dziewczynki/chłopcy
        kto opiekuję się rodzicami na starość
        - kobiety/mężczyźni
        jeśli dwoje partnerów pracuje i zarabia c.a. tyle samo, kto wykonuje większość prac domowych
        - żona/mąż
        kto opiekuję się rodzicami męża, gdy ci są niedołężni
        - żona czy mąż
        kto częściej odchodzi z rodziny w przypadku urodzenia niepełnosprawnego dziecka
        - matka/ojciec
        i wyciągnąć wnioski.
        • amarili Re: Dumne mamy córek 09.03.17, 11:14
          ale większość z tego, o czym piszesz, nie wynika z samego faktu bycia mężczyzną czy kobietą, ale moim zdaniem z czegoś innego. co by nie mówić, kobiety i faceci się od siebie różnią. kobiety sa zwykle bardziej uczuciowe niż faceci, bardziej związane z rodziną i dziećmi. ja sobie nie wyobrażam, żebym nie miała zająć się rodzicami na starość, jestem z nimi zżyta i związana po prostu. ale znam tez przypadki, że to synowie opiekują się rodzicami, w mojej rodzinie były takie dwa przypadki. i mimo, że te starsze, naprawdę schorowane osoby miały córki, opiekowali się synowie. różnie więc bywa.

          mnie nie interesuje to, czy mam braci czy nie, jestem uczuciowa osobą i nie pozostawiłabym rodziców bez opieki. mówię to z pełną odpowiedzialnością, jak córka ojca, który przez wiele lat , mając 4 siostry, jako jedyny opiekował się swoją starą i chorą mamą.
          • bergamotka77 Re: Dumne mamy córek 11.03.17, 13:16
            Moj tata zajął die wlasna mama ciężko obloznie chorą sam i zapewnil jej w swoim (naszym) domu wspaniala opieke do konca zycia. Babcia miała jeszcze dwoje dzieci oprócz taty, w tym najstarsza córkę, która pojawiała się i u niej na 15 min. raz na rok i w niczym nie partycypowala. Dlatego to niesprawiedliwe uważać, ze mężczyzna się nie zaopiekujezaopiekuje rodzicami. Znam jeszcze trochę takich przypadków.
        • kkalipso Re: Dumne mamy córek 09.03.17, 11:19
          Moim zdaniem te przyziemne sprawy to już kwestia statusu materialnego nie podziału na płeć.
          Majętne małżeństwo zatrudni pomoc domową, rodziców oddadzą do porządnego Domu Opieki o ile zajdzie taka potrzeba. Po co to się użerać, kłócić. W innych sprawach kuleje pomoc od państwa ale nie wszędzie tak jest, więc sama widzisz. Mam koleżankę w Anglii której mąż zmarł została z 3 dzieci jedno kalekie ale otrzymuje fachowa pomoc, wsparcie i podniosła się, żyje dalej, tak właśnie powinno być.

          Pamiętam jak ze dwa tyg. temu szłam odprowadzić córkę na party, zaczynał się zmrok. Córka mówi,mamo ja wolę chodzić z tatą jak jest ciemno, bo kto mnie obroni w razie czego tata jest silny i potrafi. Od ojca więc już małe dzieci wymagają że ma być głową rodziny, obrońcą i żywicielem. Tak prawda. Myślisz że im łatwo w tych czasach gdzie nie stać trzydziestolatka na założenie rodziny?
          • dziennik-niecodziennik Re: Dumne mamy córek 09.03.17, 12:02
            > rodziców oddadzą do porządnego Domu Opieki o ile zajdzie taka potrzeba

            a jak rodzice się nie zgodzą na oddanie do DO?...
            • lot.ti Re: Dumne mamy córek 09.03.17, 12:05
              >> rodziców oddadzą do porządnego Domu Opieki o ile zajdzie taka potrzeba

              >a jak rodzice się nie zgodzą na oddanie do DO?..

              oj przestań, kto by się tam jakieś stare pudła pytał o zgodę
            • triss_merigold6 Re: Dumne mamy córek 09.03.17, 12:10
              Niedawno pytałam o dom opieki dla babuni 90+, odnośnie do której lekarz w szpitalu stwierdził, że absolutnie nie może mieszkać samodzielnie. Otóż była tak uprzejma, że - po doczekaniu przyjazdu syna i wnuków - spokojnie umarła, oszczędzając rodzinie i sobie gigantycznego problemu.
              • kaz_nodzieja Re: Dumne mamy córek 09.03.17, 12:18
                A miała jeszcze jakieś mieszkanie w zanadrzu do tego?
            • kkalipso Re: Dumne mamy córek 09.03.17, 13:38
              A jakie masz doświadczenie w tym temacie? Bo mnie nie przyszło do głowy pytać matki z Alzheimerem o zgodę.
              • dziennik-niecodziennik Re: Dumne mamy córek 09.03.17, 14:13
                Takie ze babcia chora obloznie, ale umyslowo dosc sprawna, odmawia nie tylko 'oddania' do domu opieki, ale nawet przyjecia opiekunki.
                Wez pod uwage ze Alzheimer czy inne choroby zaburzajace sprawnosc umyslowa nie sa az tak czeste, zeby mozna bylo na ich podstawie uogolniac cokolwiek. Wiec stwierdzenie ze 'majetne malzenstwo (...) odda rodzicow do domu opieki" jest z odwloka wziete, bo jesli majetnemu malzenstwu trafi sie rodzic nienadajacy sie do ubezwlasnowolnienia, to bedzie sobie moglo pogwizdac co najwyzej.
                • kkalipso Re: Dumne mamy córek 09.03.17, 14:32
                  Więc inaczej.
                  Do babci (a patrz, dziwna sprawa zawsze babcia jest brana pod uwagę o dziadkach cicho jakby okazy zdrowia to byłytongue_out) więc wracając do tematu, do babci czy owa chce czy nie chce zatrudnia się opiekunkę 24na24. Był jednak tu całkiem niedawno taki wątek; gdzie emama chciałaby spędzić ostatnie lata i większość (w tym ja) wybrały Dom Opieki. Są już takie fajne porządne że żyć nie umierać moja mama w takim była.
                  • dziennik-niecodziennik Re: Dumne mamy córek 09.03.17, 18:28
                    Moze dlatego mowa o babciach ze dziadkowie statystycznie umieraja wczesniej, zamin zdążą sie tak typowo starczo rozchorowac?...
                    Do seniora nieubezwlasnowolnionego nie da sie zatrudnic opiekunki wbrew jego woli. Co wiecej, zadna opiekunka na to nie pojdzie. Taki senior moze ja oskarzyc o wtargniecie do mieszkania, naruszanie nietykalnosci osobistej itd. Zadna opiekunka tego nie zaryzykuje.
                    • dziennik-niecodziennik Re: Dumne mamy córek 09.03.17, 18:30
                      A ze emama deklaruje teraz to nie znaczy ze tak jej zostanie jak przyjdzie co do czego smile
                      • dziennik-niecodziennik Re: Dumne mamy córek 09.03.17, 18:31
                        No kurcze, co ja wciskam za klawisz ze mi ciagle wysyla za wczesnie???
                        Bo moja babcia tez caly czas mowila ze dom opieki, dom opieki. A jak przyszlo co do czego to - d...a zbita.
          • stacie_o Re: Dumne mamy córek 09.03.17, 12:05
            Powyższe dotyczą też krajów bogatych. Oczywiście, im bogatszy kraj, tym mniejsze dysproporcje, ale one nie znikają.
            W takich USA np to synowe głównie zajmują się teściowymi...
      • lot.ti Re: Dumne mamy córek 09.03.17, 11:58
        >Ale czy to równocześnie nie daje Ci do zrozumienia że od chłopców wymaga (albo wymagało) się więcej (...) Od chłopców do tej pory wymaga się dużo,

        aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa

        ty musisz być z innej galaktyki

        na wyprostowanie "poglądów" polecam cudowny film wspaniałego reżysera Petera Greenawaya'a "Kontrakt rysownika"
        od chłopców wymagano AŻ TYLE żeby wżenili się w majętną rodzinę, przejęli majątek żony (kobiety nie miały prawa własności) i go przehulali

        trzeba być nieźle odklejonym pd rzeczywistości żeby twierdzić, że od chłopców się wymaga. nie mam brata, a to co widziałam w domach moich przyjaciółek obdarzonych bratem prowadzi do jakże smutnego wniosku: na szczęście nie mam brata.
        • triss_merigold6 Re: Dumne mamy córek 09.03.17, 12:03
          To we Francji i Anglii, kobiety traktowano jako wiecznie nieletnie vide Kodeks Napoleona.

          Absolutnie nieuprawnione jest porównywanie pozycji prawnej i ekonomicznej kobiet w Europie Zachodniej aż do lat 70-tych XX w. z pozycją prawną kobiet w Polsce po 1918 r.
          • lot.ti Re: Dumne mamy córek 09.03.17, 12:08
            ktoś czyni takie porównanie?

            akcja filmu toczy się w Anglii w XVII wieku, jesli chodzi o ścisłość
            • triss_merigold6 Re: Dumne mamy córek 09.03.17, 12:11
              I dotyczy mocno uprzywilejowanej warstwy społecznej. Ok, a jaki to ma związek z obecnymi wymaganiami wobec mężczyzn?
            • nanuk24 Re: Dumne mamy córek 09.03.17, 14:36
              Nie wiem, czy zauważyłaś, że mamy 2017 rok XXI wieku i troszkę od tamtego czasu się zmieniło.
        • kkalipso Re: Dumne mamy córek 09.03.17, 13:20
          Nie obchodzi mnie co widziałaś w domach swoich przyjaciółek. Ja tu rozmawiam o dorosłych mężczyznach nie dzieciach. Jako matka chłopca czułabym że muszę odwalić kawał dobrej roboty żebym się kiedyś za syna nie musiała wstydzić. Nikt nie chce mieć do czynienia z ofermą życiową, taki osobnik jest nawet odtrącany od rodziny/kolegów.
    • aagnes Re: Dumne mamy córek 09.03.17, 11:12
      nie chce mi sie wszytskiego czytac, ale zauwazcie, ze kiedys mowilo sie nawet: mam troje dzieci i... dwie corki. a teraz jest zgoła odwrotnie: corki sa wyczekiwane i ukochane i a syn...coz, byleby zdrowy byl, zreszta nieraz tutaj byly watki w stylu: jak sie nie załamać ze bedzie syn.
      • triss_merigold6 Re: Dumne mamy córek 09.03.17, 11:19
        Nie wiem w jakich kręgach tak się mówiło, nigdy się z czymś takim nie spotkałam.
        • aagnes Re: Dumne mamy córek 09.03.17, 11:20
          bo nas na swiecie raczej wtedy nie bylo
      • edelstein Re: Dumne mamy córek 09.03.17, 12:53
        Nie zauwazylam,wiekszosc jest rozczarowana,ze ma corki.Wcale sie nie dziwie.
        • triss_merigold6 Re: Dumne mamy córek 09.03.17, 12:55
          Wśród Arabów i Turków to normalne, że żałują, że mają córki, to bardzo patriarchalne i antykobiece kultury.
          • edelstein Re: Dumne mamy córek 09.03.17, 13:16
            Akurat nie pisze o Turkach czy Arabach. Lepiej z Turkiem niz z pijakiem.
        • lilly_about Re: Dumne mamy córek 09.03.17, 14:26
          Większość w twojej wsi czy gdzie?
          • edelstein Re: Dumne mamy córek 09.03.17, 14:32
            Nie mieszkam na wsitongue_out
            • lilly_about Re: Dumne mamy córek 09.03.17, 14:36
              Mentalnie na pewno, dlatego pytam.
              • edelstein Re: Dumne mamy córek 09.03.17, 14:45
                Mentalna wsia jest skomentowanie"a syn...coz,byleby zdrowy byl" ciekawa rzecz,ze jakos do tego wpisu sie nie odniesiesztongue_out
                • lilly_about Re: Dumne mamy córek 09.03.17, 14:55
                  Nie czytam wszystkich postów i nie odnoszę się do wybiórczych cytatów, których kontekstu nie znam.
                  • edelstein Re: Dumne mamy córek 09.03.17, 14:58
                    Aha,nie przeczytalas postu na ktory ja od powiedzialam,przeczytalas tylko moja odpowiedz w tym samym tonie. Ciekawe czytanie dyskusjitongue_out
                    • lilly_about Re: Dumne mamy córek 09.03.17, 15:06
                      No ciekawe, ciekawe... Przeciez ona pisala ironicznie, że tak czesto się słyszy na temat narodzin syna.
                      • edelstein Re: Dumne mamy córek 09.03.17, 18:13
                        Aaa ciekawa ironia
        • vaikiria Re: Dumne mamy córek 09.03.17, 14:37
          Twoi rodzice już się pozbierali, czy do tej pory rozczarowani?
          • edelstein Re: Dumne mamy córek 09.03.17, 14:43
            Wiekszosc oznacza wszyscy
            • vaikiria Re: Dumne mamy córek 09.03.17, 17:10
              A skąd wiesz, że się do tej większości nie zaliczają? Zresztą rozumiesz powody rozczarowania córką, to przecież byś ich zrozumiała.
              • edelstein Re: Dumne mamy córek 09.03.17, 18:16
                Nigdy nie zrozumialam dlaczego chcieli corke,wolalabym byc chlopcem.
                Zalamalabym sie gdybym miala corke,a nie syna.
                • vaikiria Re: Dumne mamy córek 09.03.17, 18:21
                  Osobiste preferencje to jedno, ludzie mają różne. Ale dlaczego "rozumiesz, że większość jest rozczarowana córką"? Będę miała córkę i nie przychodzi mi do głowy ani jeden powód do rozczarowania. Zresztą tak samo jak w przypadku chłopaka - co tu może rozczarowywać?
                  • edelstein Re: Dumne mamy córek 09.03.17, 18:43
                    Bo tez bym byla rozczarowana.Uwazam,ze pierwszy powinien byc chlopak,a potem moze byc dziewczyna.
                    • vaikiria Re: Dumne mamy córek 09.03.17, 21:43
                      To już do mnie dotarło. Ale co konkretnie by Cię rozczarowało w dziewczynie?
                      • edelstein Re: Dumne mamy córek 10.03.17, 10:02
                        Plecak,zawsze chcialam syna. Tak po prostu.Uwielbiam szybciej samochody,pilke nozna itd.szansa ,ze trafi sie dziewczynka z podobnymi zainteresowaniami jest mniejsza niz,ze trafi sie chlopak o innych zainteresowaniach niz te wymienione.Nigdy nie mialam nabozenstwa do zaplatania warkoczy i sukienekbig_grin
                        • vaikiria Re: Dumne mamy córek 10.03.17, 10:15
                          Przecież zainteresowania się kształtują, a nie biorą z urodzenia. Nie mam bladego pojęcia, czym będzie interesowała się moja córka i na ile te zainteresowania będą zbieżne z moimi, choć fajnie, jakby np. polubiła jazdę na rowerze tak, jak ja. A jak będzie lubiła coś inengo to też fajnie, bo dzięki temu może ja też coś nowego poznam.
                          Przy czym nie neguję Twoich odczuć, po prostu ni cholery nie potrafię zrozumieć zafiksowania na płci dziecka.
                  • kaz_nodzieja Re: Dumne mamy córek 09.03.17, 18:46
                    Chłopcy są beznadziejni, bardziej agresywni, ciężej ich wychować na dobrego człowieka. Mogą skrzywdzić kogoś jak dorosną (zostać pedofilami, damskim bokserami lub gwałcicielami), śmierdzą, są bardziej nieusłuchani, krnąbrni (piszę o ogólnej zasadzie, a nie wyjątkach) i za rodziną są najwyżej do czasu gdy się nie ożenią, potem są przejmowani przez żonę i jej rodzinę. I nie można kupowac dla nich tych wszystkich słodkich różowych fatałaszków.
                    • edelstein Re: Dumne mamy córek 09.03.17, 18:50
                      Od kiedy pedofilami,bokserami czy gwalcicielami sa wylacznie facecibig_grin moj syn ma rozowe ciuchybig_grin
                      • kaz_nodzieja Re: Dumne mamy córek 09.03.17, 19:40
                        W zdecydowanej większości przypadków.
                    • zuleyka.z.talgaru Re: Dumne mamy córek 09.03.17, 22:08
                      Piszesz o sobie big_grin
                    • bergamotka77 Re: Dumne mamy córek 10.03.17, 20:02
                      Blagam kaznodzieja bo przestanę Cię lubic. Faceci są super, ja ich uwielbiam. Nigdy nie zalowalam, ze mam samych synów, świetnie się z nimi dogaduje. Znajome dziewczynki nie lubią chodzić na basen a jak na basen to juz nie na zjeżdżalnie, tego nie lubią robić, tamtego się boją, to je nudzi a z chłopcami można i na narty i na gokarty i na zjeżdżalnie i na największe kolejki w lunaparku i na strzelnicę. Jest ciekawiej po prostu smile
                      • kkalipso Re: Dumne mamy córek 10.03.17, 20:22
                        Ty dalej swoje! Mojej córki nie znaszsmile Większość chłopaków wysiada przy jej pomysłowości/zręczności/energii a matki synów się żegnają i chowają pod skrzydełka bo jeszcze na złą drogę wprowadzitongue_out
                      • kaz_nodzieja Re: Dumne mamy córek 10.03.17, 21:01
                        >Znajome dziewczynki nie lubią chodzić na basen a jak na basen to juz nie na zjeżdżalnie, tego nie lubią robić, tamtego się boją, to je nudzi a z chłopcami można i na narty i na gokarty i na zjeżdżalnie i na największe kolejki w lunaparku i na strzelnicę.

                        Dla mnie fakt, że ktoś nie lubi chodzić na basen to duży plus. Sama nie umiem pływać, a basenów publicznych krytych niecierpię.
                        Sportów też nienawidzę, nie ma zatem wyjścia, musi być dziewczynka wink
                      • vaikiria Re: Dumne mamy córek 10.03.17, 21:18
                        A musisz od razu deprecjonować kobiety i dziewczyny? Serio nie znasz fajnych kobiet i dziewczyn, aktywnych, żywych, interesujących? To trochę smutne. Np. u nas jak idziemy we czwórkę na basen to nasza babska dwójka szaleje po wszystkich zjeżdżalniach, dzikich rzekach, gejzerach i wszystkich atrakcjach, a męska dwójka tapla się, bo tam za wysoko, tam woda leje się do oczu itp. Czego to dowodzi? Wyłącznie tego, że w naszej czwórce zamiłowanie do wodnych rozrywek rozlożyło się tak. Nie oznacza, ze generalnie faceci w wodzie czują się źle.
                        Za to w lunaparkach wszyscy szalejemy tak samo.
                      • mikk25 Re: Dumne mamy córek 11.03.17, 09:46
                        Moje znajome dziewczynki pływają od wczesnego dzieciństwa, startują w wyścigach rowerowych, jeżdżą dobrze na nartach i deskach. Rodzice je uczą różnych rzeczy, nie tego, że najważniejsze są zakupy, różowości, ciuchy i pompowane usta.
                        • bergamotka77 Re: Dumne mamy córek 11.03.17, 13:19
                          Mikk to bardzo dobrze, ja znam taka tylko jedna ale z kolei ona jest wychowywania w skrajnym feminizmie i rodzicom zwłaszcza matce odbija na punkcie równości płci więc tez to jest męczące.
      • konsta-is-me Re: Dumne mamy córek 10.03.17, 18:13
        E tam, ja zawsze slyszalam "chłopców ciężko wychować, łobuzy itd, a "córka to pociecha, pomoże,bardziej związana z rodzicami"itp
        Nie wiem gdzie niby zalowano że ma sie córki.
      • okruszek_h Re: Dumne mamy córek 11.03.17, 09:00
        Łoj nie zauważyłam tego.
        Sama mam syna, chciałam syna, jak i cała rodzina czekała na chłopca. W kręgu znajomych też raczej chłopcy są bardziej przez mężczyzn wyczekiwani, panie mówią coś w stylu "mnie tam obojętne, byle zdrowe było".
    • ricemice Re: Dumne mamy córek 09.03.17, 11:26
      A tymczasem w Indiach taka reklama
      joeldasalsa.tumblr.com/post/158046117867/people-might-not-realize-how-groundbreaking-this
      • triss_merigold6 Re: Dumne mamy córek 09.03.17, 11:31
        W sumie po co linkujesz reklamy z dzikich krajów, w których dzieciobójstwo dziewczynek oraz podpalanie i okaleczanie żon z powodu zbyt małego posagu są na porządku dziennym?
        • ricemice Re: Dumne mamy córek 09.03.17, 12:03
          Po to by pokazać, że wszystko się zmienia i zmienić może.
          • triss_merigold6 Re: Dumne mamy córek 09.03.17, 12:04
            A coś się zmieniło obyczajowo, poza tym, że władze dostrzegają dramatyczny problem demograficzny polegający na rosnącym deficycie kobiet?
      • konsta-is-me Re: Dumne mamy córek 09.03.17, 14:39
        Zmieniło się w Indiach, bo w reklamie tak powiedzieli big_grin
    • kropkacom Re: Dumne mamy córek 09.03.17, 11:35
      Znam faceta, który ma trzy córki. Jestem pewna, że w swoim życiu się nasłuchał jak to niefajnie, że ma trzy panny w domu i, że brak syna. Myślę, że ostatecznie się z tego faktu (posiadania córek) bardzo cieszy, bo wie jak to jest być synem i to najstarszym w domu. Widział ilu chłopaków wpadło w nałogi lub po prostu w inny sposób pokomplikowało życie sobie i swoim rodzinom. Widzi, że córki sobie radzą i żadna nie przysparza mu problemów. Wręcz na odwrót raczej. Reasumując, ludzie zawsze będą gadać ale to nie ma szans realnym życiem. Uważam, że my kobiety nadal nie mamy takich destrukcyjnych skłonności jak wielu mężczyzn i radzimy sobie na różnych poziomach doskonale. To jest powód do dumy.
      • lot.ti Re: Dumne mamy córek 09.03.17, 12:03
        >Znam faceta, który ma trzy córki.

        o! mój tato
        już mu wysyłam twojego posta, niech się chłop pośmieje
        • okruszek_h Re: Dumne mamy córek 11.03.17, 09:03
          Mój tato też.
          Po trzeciej dziewczynce załamał się facet, co nie przeszkodziło mu kochać nas wszystkie. Jego reakcja na narodziny trzeciej córki jest anegdotą rodzinną powtarzaną przy większych imprezach.
    • zuleyka.z.talgaru Re: Dumne mamy córek 09.03.17, 11:39
      Ja to bym chciała mieć i córkę. Ale mam dwóch synów.
      • vasaria Re: Dumne mamy córek 09.03.17, 12:07
        A ja to zawsze chciałam mieć dwoje dzieci. I mam dwoje dzieci. Tak się złożyło, że są synami, ale jakby byli córkami, albo córką i synem, byłabym tak samo szczęśliwa smile.
        • jolie Re: Dumne mamy córek 09.03.17, 12:17
          Ja również chciałam dzieci. Ale na forum (w życiu również) i tak Ci nie uwierzą, bo "każdy ma preferencje" albo "każda kobieta chce mieć swoją córeczkę - kopię i przyjaciółkę".
          • zuleyka.z.talgaru Re: Dumne mamy córek 09.03.17, 12:40
            No ja po dwóch synach chciałabym mieć córkę - z pewnością to inne macierzyństwo. Ale nie jestem odważna na trzecią ciąże w tym wieku.
            • kalina_lin Re: Dumne mamy córek 09.03.17, 13:43
              Przeciez ty mloda jestes? Czego sie obawiasz?
              • zuleyka.z.talgaru Re: Dumne mamy córek 09.03.17, 13:46
                Wad genetycznych.
                • zuleyka.z.talgaru Re: Dumne mamy córek 09.03.17, 13:48
                  Pewnie kolejne dziecko mialoby jeszcze wieksze problemy niż mlodszy syn. Także dziękuję.
      • kaz_nodzieja Re: Dumne mamy córek 09.03.17, 12:17
        Współczuję.
        • zuleyka.z.talgaru Re: Dumne mamy córek 09.03.17, 12:39
          Gazet - współczuj sobie big_grin
    • solejrolia Re: Dumne mamy córek 09.03.17, 12:09
      Mój tata miał same córki, ale to ja byłam jego "miłościa życia" on puchł z dumy po prostu, że mnie ma, że się urodziłam, ze jestem do niego i jego rodziny podobna.
      Pewnie, że próbował utemperować, przystopować moje szalone pomysły na zycie, ale z drugiej strony wychowywał mnie na osobę samodzielną i bardzo niezależną, więc nie wiem czemu dziwił się, ze ja się buntuję i chodzę własnymi ścieżkamibig_grin Miała bardzo duzo wsparcia od taty.
      Teraz ja jestem mamą córki, niesamowite, jaka ona jest do mnie podobna. smile))
      Jest podobna i z wyglądu, i charakteru, temperamentu. Myślę, że mój tata gdyby żył to kochałby ją do szaleństwa.
      Czy chciałam mieć syna- owszem, przeszło mi to przez myśl, zwłaszcza tego pierwszego. Dla chłopca od zawsze miałam wybrane imię, dla dziewczynki musiałam się zastanowić, a ostateczny wybór i tak padł dopiero, gdy ją zobaczyłam i przytuliłam po raz pierwszy. Natomiast drugie dziecko zawsze miało być córkąsmile marzyłam po prostu o dwóch córeczkach!
      Ale rzeczywiście tak, mam w podświadomości, ze facetom jest po prostu łatwiej w życiu.
      Co nie znaczy, że ja mam jakies kompleksy w stosunku do meżczyzn- wręcz przeciwnie!
      Nie mam zadnych kompleksów! (w pracy mam samych facetów, zatrudniam, i zarządzam nimi bez kłopotu)
      Czy moja córka odnajdzie sie w tym społeczeństwie, to zobaczymy, bo pewne decyzje dotyczące przyszlości są dopiero przed nią. Myśli o wyjeździe z kraju (trawa u sąsiada jest bardziej zielona, tam gdzieś będzie jej lepiejwink)
      A jednocześnie chce kształcić się tutaj i chce wybrac sobie zawód typowo, typowo męski, już bardziej zdominowanego przez mężczyzn chyba nie mogła.
      I jeśli rzeczywiście podejmie się wykonywania zawodu w tym co sobie umyśliła, to niestety całe życie będzie musiała udowadniać że jest równie dobra co faceci, i będzie musiała przebić wiele szklanych sufitów.
      • wielki_uscisk Re: Dumne mamy córek 11.03.17, 04:57
        solejrolia napisała:

        > I jeśli rzeczywiście podejmie się wykonywania zawodu w tym co sobie
        > umyśliła, to niestety całe życie będzie musiała udowadniać że jest równie
        > dobra co faceci, i będzie musiała przebić wiele szklanych sufitów.

        Świetny, piękny post.
        Powodzenia córce życzę!
    • kaz_nodzieja Re: Dumne mamy córek 09.03.17, 12:15
      Ja nie wyobrażam sobie być matką syna. Posiadanie w sobie płodu płci męskiej potraktowałabym na równi z posiadaniem płodu genetycznie chorego.
      • bei Re: Dumne mamy córek 09.03.17, 12:37
        Kaznodzieja......brak mi slow.
        Jesli faktycznie chcesz zainicjowac ciaze, to jesli nastawiasz sie na poczecie dziewczynki to bedziesz miala jeszcze trudniej.
        Musisz odejsc od inicjowania ciazy w dniu jajeczkowania.
        • kaz_nodzieja Re: Dumne mamy córek 09.03.17, 12:39
          U mnie w rodzinie same baby, więc czemu akurat mi się nie miało udać? Zwłaszcza, że drobne kobiety (52kg i mniej) i 30 plus częściej rodzą dziewczynki.
          • jolie Re: Dumne mamy córek 09.03.17, 12:44
            Chociażby dlatego, że o płci decydują plemniki faceta? Jak ma przewagę tych szybkich, to córki nie będzie.
            • kaz_nodzieja Re: Dumne mamy córek 09.03.17, 12:46
              Trudno. Jak mam mieć do wyboru płeć męską a w ogóle nie być w ciąży wybiorę drugą opcję.
          • iziula1 Re: Dumne mamy córek 09.03.17, 18:25
            kaz_nodzieja napisała:

            > U mnie w rodzinie same baby, więc czemu akurat mi się nie miało udać? Zwłaszcza
            > , że drobne kobiety (52kg i mniej) i 30 plus częściej rodzą dziewczynki.
            >


            Drobne rodzą córki big_grin
            No to w moim przypadku nie trafiony zabobon. Mam dwóch synów przy drobnej figurze
            ( rozmiar 36 ).
            Może spróbuj coś z krwią kruka, północ, pełnia czy jak tam szło wink
            • kaz_nodzieja Re: Dumne mamy córek 09.03.17, 18:47
              Słowo-klucz - częściej.
              Z tego co czytałam w tym artykule natura chroni w ten sposób drobne kobiet bo płody męskie z reguły są większe.
          • krecik Re: Dumne mamy córek 09.03.17, 23:40
            kaz_nodzieja napisała:

            > U mnie w rodzinie same baby, więc czemu akurat mi się nie miało udać? Zwłaszcza
            > , że drobne kobiety (52kg i mniej) i 30 plus częściej rodzą dziewczynki.

            https://bi.gazeta.pl/im/fotomon/ludzie/f640x640/91/71/23/012e14fcf4.jpg

            Brat pewnie tez zostal kobieta...

            Ag
            • rysiowa85 Re: Dumne mamy córek 10.03.17, 00:20
              dobrze, że kaz_nodzieja z bratem nie planuje począć, byłaby drobna córka-bratanica.

              Nadal nie rozumiem dlaczego skompromitowany troll tworzy historię o swoich planach bycia kobietą i zajścia w ciąże
              • kaz_nodzieja Re: Dumne mamy córek 10.03.17, 09:07
                Przykro mi, że niektóre z Was rozczaruję, ale fizycznie jestem kobietą.
                • bergamotka77 Re: Dumne mamy córek 10.03.17, 19:58
                  Nie jesteś kaznodzieja- nie wiem jak to określić ale widać że jesteś facetem big_grin Dumna mama synów bergamotka
                • krecik Re: Dumne mamy córek 10.03.17, 22:09
                  kaz_nodzieja napisała:

                  > Przykro mi, że niektóre z Was rozczaruję, ale fizycznie jestem kobietą.

                  Kaziu, misiu kosmaty, ale to nie chodzi o rozczarowywanie kogokolwiek, tylko o dowod na to, ze cokolwiek napiszesz mozna z gory traktowac jako pie..dy, ktore wysysasz z palca, ktorym grzebiesz w uchu (w wersji optymistycznej).

                  Jak sie przerzuciles z gazeta na kazia, przez pare dobrych miesiecy dawales jako stuprocentowy mezczyzna z dzieciaczkami w wieku gimnazjalnym i bratem, jak w screenie powyzej. Nie na tej grupie, fakt. Znaczy sie, na tej grupie jako facet jak najbardziej, to o dzieciach na innej.

                  Nie ma najmniejszego znaczenia, czy jestes kobieta czy mezczyzna. Jestes trollem.

                  Ag
      • 3-mamuska Re: Dumne mamy córek 09.03.17, 14:49
        kaz_nodzieja napisała:

        > Ja nie wyobrażam sobie być matką syna. Posiadanie w sobie płodu płci męskiej po
        > traktowałabym na równi z posiadaniem płodu genetycznie chorego.
        >

        Hehe ale marna próba prowokacjibig_grinbig_grinbig_grin
      • emka_uk Re: Dumne mamy córek 09.03.17, 15:35
        No wiesz...pewne choroby genetyczne są dziedziczne więc pewnie tak ale za to to tłumaczyłoby twoje wypowiedzi. Lepiej żebyś się nie rozmnażał.
      • wielki_uscisk Re: Dumne mamy córek 11.03.17, 05:01
        kaz_nodzieja napisała:

        > Ja nie wyobrażam sobie być matką syna. Posiadanie w sobie płodu płci męskiej
        > potraktowałabym na równi z posiadaniem płodu genetycznie chorego.

        Zgodnie zatem z Twoją linią argumentacji wszyscy traktują Cię analogicznie:
        jak osobę po genetycznym wybrakowaniu - która teraz wszem i wobec głosi, że dostąpiła cudownego wyleczenia.
    • princy-mincy Re: Dumne mamy córek 09.03.17, 12:18
      Mnie to uswiadomil lekarz podczas usg polowkowego w drugiej ciazy.
      Facet byl specjalista od USG prenatalnego, wykonywal je od wielu, wielu lat.
      Z pierwszej ciazy mialam juz corke, w drugiej wiedzialam, ze bedzie syn.
      Facet spytal mnie, czy chce znac plec, powiedzialam, ze wstepnie ginekolog prowadzacy mowil, ze raczej syn, wiec chetnie dowiem sie, czy faktycznie syn czy nie.
      On cos zazartowal, ze czasami specjalnie nie mowi rodzicom, jaka plec dziecka, jesli rodzice wydaja mu sie mega zafiksowani na konkretna plec.
      Dodal tez, ze jak zaczynal to kobiety raczej chcialy synow, niesmialo sie czasem przyznajac ze marza o corke.
      Teraz zas- wg jego slow- wiekszosc kobiet, ktore do niego przychodzilo- jasno mowilo, ze bardzo pragna corek i ze wola miec corke niz syna.
      • kaz_nodzieja Re: Dumne mamy córek 09.03.17, 12:24
        Moim zdaniem kobieta powinna mieć prawo do wiedzy.
    • wiosennaburza1 Re: Dumne mamy córek 09.03.17, 12:19
      jestem dumną mamą córki. żadnych negatywnych słów na temat płci dziecka nie słyszałam, mąż oszalał ze szczęścia ( ja też).
    • konsta-is-me Re: Dumne mamy córek 09.03.17, 12:19
      Co za bzdura "radość z urodzenie corki nie była społecznie akceptowana".
      Dlaczego same sobie to wmawiacie??
      Gdzie nie była akceptowana, w Polsce?
      Od kiedy??
      Gdzie??
      Niektórzy po prostu lubią wchodzić w rolę męczennicy...
      Azja to Azja, chcesz koniecznie wprowadzić afgansko/indyjskie standardy??
      Jednak z kobietami chyba rzeczywiście jest coś nie tak, jak dane się nie upodla, to są nieszczęśliwe.
      • triss_merigold6 Re: Dumne mamy córek 09.03.17, 12:26
        No więc, ja również nie widzę powodów do przekładania standardów z dzikich krajów na polskie realia.
        • kaz_nodzieja Re: Dumne mamy córek 09.03.17, 12:32
          Trzy ostatnie ciąże z mojego otoczenia - dwóch synów i córka. Córka - matka zadowolona. Tam gdzie niestety wyszli synowie na USG ciężarne były bardzo rozczarowane. Nawet nie miałam jak ich pocieszyć bo myślałam jak one. Starałam się pocieszyć, że może jednak nie na 100% ta płeć lub może następnym razem się uda.
          • vaikiria Re: Dumne mamy córek 09.03.17, 17:23
            A potem będzie zdziwienie, że syn jakiś nie bardzo przywiązany do mamusi, która od początku go nie chciała, bo jej genitalia nie odpowiadały.
      • stacie_o Re: Dumne mamy córek 09.03.17, 13:28
        Pokaż mi gdzie w poście startowym pada słowo Polska.
        • konsta-is-me Re: Dumne mamy córek 09.03.17, 15:36
          stacie_o napisała:

          > Pokaż mi gdzie w poście startowym pada słowo Polska.
          >
          Czyli według ciebie autorka martwi się, że "gdzieś w Azji..."
          A, to ok.
          A, nie czekaj przecież "od niedawna w Azji jest już społecznie akceptowane".
          No to w cżym problem?big_grin
    • escott Re: Dumne mamy córek 09.03.17, 12:33
      Dla mnie straszne od początku wydawało się to projektowanie w życiu płodowym, że dziewczynce to można pleść warkoczyki, a synek będzie z tatusiem grał w piłkę, z dziewczynką to się dogadam, bo jest dziewczynką, albo na odwrót, tylko z synkiem się dogadam, bo kobiety takie fe w ogóle fochy. No ale ja w ogóle nie wierzę w te bzdury... Niemniej, wolałam synka. Po pierwsze dlatego, że wydawało mi się, że mam większe szanse nie powtórzyć niczego z koszmarnej relacji, jaką sama mam z matką, a po drugie własnie dlatego, że nie chciałam przesądzać, jak się chowa dziewczynkę, i jak ta dziewczynka ma się różnić od chłopców - w przeciwieństwie do całego praktycznie otoczenia. Oczywiście o synka też musiałabym się codziennie użerać, teksty w rodzaju "nie wolno ci płakać, że mamy nie ma, bo jesteś małym bohaterem" do półtoraroczniaka słyszałam już na własne uszy. Niemniej z powodów czysto osobistych, tego, co zawsze dla siebie musiałam wywalczać, bałam się, że walka o odchrzanienie się od mojej córki w kwestii płciowych oczekiwań społecznych, marketingowych bzdur itp. będzie dla mnie o wiele bardziej frustrująca. No i faktycznie jest frustrująca... chociaż oczywiście nigdy bym nie powiedziała, że wolałabym jakiekolwiek inne dziecko i jasne, że córki są super smile
      • escott Re: Dumne mamy córek 09.03.17, 12:37
        A, i strasznie dawno nie widziałam, żeby ktokolwiek jakkolwiek sugerował, że z córki nie należy być dumnym, mam pełne nadziei wrażenie, że nawet jeśli ludzie tak nadal myślą, to uważają za stosowne się z owym przekonaniem kryć.
    • bei Re: Dumne mamy córek 09.03.17, 12:33
      Jestem mama synow, teraz juz mam corki bo synowie maja partnerki. Tak, traktuje je jak moje dzieci.
      Cale swoje dorosle zycie chcialam miec corke, mysle, ze corka potrafi stworzyc jeszcze wieksza wiez z rodzicami niz synowie.
      • kaz_nodzieja Re: Dumne mamy córek 09.03.17, 12:42
        Synowie są beznadziejni, co racja to racja...
        • edelstein Re: Dumne mamy córek 09.03.17, 12:56
          Piszesz o sobie?tongue_out
          • triss_merigold6 Nie pij Edel 09.03.17, 13:00
            Nie zauwazylam,wiekszosc jest rozczarowana,ze ma corki.Wcale sie nie dziwie.


            napisałaś to przed chwilą i do tego się odniosłam.
            Może nie pij przynajmniej w dzień, bo przestajesz kontrolować co piszesz.
            • edelstein Re: Nie pij Edel 09.03.17, 13:19
              Masz jakies problemy z czytaniem drzewka?big_grin czyzby ten twoj patologiczny ochlej tez juz wyciagnal w picie.
              • triss_merigold6 Re: Nie pij Edel 09.03.17, 13:30
                Nie patrzyłam na drzewko tylko na ostatni wpis. Nie, mój konkubent nie pije od kilkunastu lat i w przeciwieństwie do osób z Twojego otoczenia bardzo się cieszy z tego, że ma córkę.
                • edelstein Re: Nie pij Edel 09.03.17, 13:39
                  Twoj pech,wyszlas na glupka,nie pierwszy raz z reszta
                  • kaz_nodzieja Re: Nie pij Edel 09.03.17, 18:08
                    Jak konkubent to raczej nie wyszła za niego.
          • rosapulchra-0 Re: Dumne mamy córek 09.03.17, 13:34
            Ono nie ma płci przecież.
    • mail-na-gazecie Re: Dumne mamy córek 09.03.17, 13:13
      Źle wychowana córka spieprzy życie sobie i swojej rodzinie. Źle wychowany chłopak może wyrządzić więcej zła na świecie.
      Także przed każdym rodzicem inne problemy, ale moim zdaniem z punktu widzenia społecznego rodziny z chłopcami mają trudniejsze zadanie przed sobą. Stąd wyższy prestiż z posiadania syna. Chłopca jednak trudniej okiełznać i wyprowadzić na człowieka. Błędy wychowawcze popełnione na córkach obracają się najczęściej przeciwko nim samym. Inni mogą w ogóle nie dostrzegać, że zostały popełnione.
      • kaz_nodzieja Re: Dumne mamy córek 09.03.17, 18:09
        Dla mnie posiadanie syna byłoby wielkim nieszczęściem, a nie prestiżem. Gorzej jeszcze tylko posiadać ciężko chore.
        • mail-na-gazecie Re: Dumne mamy córek 09.03.17, 21:15
          Dlatego dobre wychowanie właśnie synów to powód do dumy. Z córkami nie ma tyle zachodu więc i prestiż mniejszy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka