Dodaj do ulubionych

Co myśli ematka ?

29.03.17, 20:18
Kiedy dowiaduje się po czasie, że mąż podarował kwiatka na Dzień Kobiet wspólniczce, zostawił na biurku, życzenia zalatwiając telefonicznie.
Żona kwiatka nie dostała, późnym wieczorem złożył życzenia, tłumacząc się zapracowaniem. Żona ręką machnęła - wtedy, wybaczając brak bukietu.

No, ale właśnie wczoraj poznała trochę szerszy aspekt historii...taki właśnie temat dziś rozkminiałyśmy z przyjaciółkami, nie żałując sobie inwektyw w opisach.
A ematka ?
Obserwuj wątek
    • konwalka Re: Co myśli ematka ? 29.03.17, 20:21

    • majenkir Re: Co myśli ematka ? 29.03.17, 20:23
      Dnia Kobiet nie obchodze, ale na walentynki zapowiedzialam, ze jak mi kwiaty przyniesie, to go nimi pogonie wink, ale ja nie lubie cietych kwiatow, a i swieta tego typu to nie dla mnie.

      W opisanej sytuacji nie mialabym wiec chlopu za zle, no, chyba, ze jest cos wiecej, czego nie wiemy wink.
      • gama2003 Re: Co myśli ematka ? 29.03.17, 20:31
        Tu akurat żona ,, obchodzi,, , w sensie oczekuje kwiecia, dokładnie tulipanów, które uwielbia. Bez okazji też. Pan o uwielbieniu wie. Ale przyjęła za dobrą monetę zapracowanie i nieczynne kwiaciarnie ciemną nocą.
        Pan się podobno tłumaczył, że bukiet do wieczora straciłby na urodzie, stając się niegodnym małżonki.
      • kk345 Re: Co myśli ematka ? 29.03.17, 22:45
        >W opisanej sytuacji nie mialabym wiec chlopu za zle

        Serio, nie zgrzytałoby ci, ze ty niczego nie dostałaś, a obca kobieta już tak?
        • iziula1 Re: Co myśli ematka ? 29.03.17, 22:48
          kk345 napisała:

          > >W opisanej sytuacji nie mialabym wiec chlopu za zle
          >
          > Serio, nie zgrzytałoby ci, ze ty niczego nie dostałaś, a obca kobieta już tak?


          W mojej osobistej sytuacji nie. Bo dostaje kwiaty zupełnie bez okazji.
          Dla mnie opisany tu szerszy kontekst nie ma absolutnie żadnego wymiaru bliskości a już o wymiarze seksualnym nie wspomnę. Raczej forma grzecznościowa, kurtuazyjna, bo wypada.
          Nic osobistego co mogłoby świadczyć o bliskości czy zażyłości.
          • kk345 Re: Co myśli ematka ? 29.03.17, 22:59
            Nie zgrzytałoby ci, ze jako zona nie zasłużyłaś na ten, jak piszesz, kurtuazyjny gest a wspolniczka juz tak? Skoro dostajesz kwiaty bez okazji, to przy okazjach juz się ich nie spodziewasz? Bo nie rozumiem argumentu
            • iziula1 Re: Co myśli ematka ? 29.03.17, 23:53
              kk345 napisała:

              > Nie zgrzytałoby ci, ze jako zona nie zasłużyłaś na ten, jak piszesz, kurtuazyj
              > ny gest a wspolniczka juz tak? Skoro dostajesz kwiaty bez okazji, to przy okazj
              > ach juz się ich nie spodziewasz? Bo nie rozumiem argumentu

              Nie, skoro wytłumaczeniem jest przepracowanie czy zmęczenie.
              Nie miałoby to dla mnie takiego znaczenia by stawiać ważność czy trwałość związku na forum rodzinnym, czy podejrzewać o romans ze wspólniczką.
              Napisałam poniżej (?) że "odpokutowałby" to w sypialni smile
              Ale piszę z perspektywy siebie i mojego związku.
              • kk345 Re: Co myśli ematka ? 30.03.17, 14:00
                To odpokutowanie w sypialni też mnie w sumie frapuje: jak to się odbywa? Mąż w ramach przeprosin musi zrobić coś, czego nie lubi, czy ma zakaz osiągania zadowolenia, czy może otrzymuje nakaz zadowolenia żony nie trzy razy, jak zwykle, tylko za karę pięć? Na czym polega taka hipotetyczna pokuta?
                A gdyby przyniósł te kwiaty, to w sypialni już nie musiałby się wykazywać?
        • majenkir Re: Co myśli ematka ? 29.03.17, 23:50
          kk345 napisała:
          > Serio, nie zgrzytałoby ci, ze ty niczego nie dostałaś, a obca kobieta już tak?




          Nie, ale Dzien Kobiet zawsze byl dla mnie swietem raczej "biurowym", gdzie od szefa dostaje sie gozdzik i rajtuzy wink.
          • bi_scotti Re: Co myśli ematka ? 30.03.17, 01:25
            majenkir napisała:

            > Dzien Kobiet zawsze byl dla mnie swietem raczej "biurowym", gdzie od s
            > zefa dostaje sie gozdzik i rajtuzy wink.

            Ha, mam do dzis patelnie (patelnie!) otrzymana wlasnie od szefa (byl w towarzystwie kadrowej wink) chyba 1978 albo 1979 roku. Po smierci rodzicow znalazlam ja w domu i przytaszczylam za Ocean. Jest wciaz w idealnym stanie, smazy, nie przypala - chyba zostawie w spadku Najmlodszemu, ktory najbardziej z moich dzieci loves cooking big_grin Pamietam tez otrzymany wraz z przepisowymi 3 gozdzikami peczek scierek z ktoregos roku tudziez ... Wielki Slownik Jezyka Polskiego, ktory otrzymala moja kolezanka zatrudniona jako ksiegowa w ... biurze praln Alba (tak to sie chyba nazywalo). To byly czasy, moja pani ... eh wink
    • joa66 Re: Co myśli ematka ? 29.03.17, 20:28
      Nie znając kontekstu, nic bym nie zrobiła.

      Może dlatego, że zawsze dostaję kwiaty na Dzien kobiet od kolegi z pracy i wiem, że nic się za tym nie kryje, bo on tak dba o kontakty służbowe (szkoda, że nie w inny sposób, ale to inny temat)
    • klamkas Re: Co myśli ematka ? 29.03.17, 20:38
      Bez kontekstu? Pomyślałabym, że mąż to mistrz rozgrywania i dbania o kontakty - mi kwiatki i święta różne wiszą (ale miło mi, że złożył życzenia, nawet jeśli wieczorem), a wspólniczce najwyraźniej nie (skoro jej zostawił mimo nieobecności i jeszcze dzwonił). Ale zakładam, że historia jakiś kontekst ma.

      A z innej beczki - szalenie miło mi (i innym paniom w pracy) się zrobiło, jak kolega wrócił z l4 10 marca i każdej przyniósł po kwiatku z życzeniami "aby wasze święto było nie tylko 8 marca" wink (straszny z niego bajerant)

    • menodo Re: Co myśli ematka ? 29.03.17, 20:53
      No, ale właśnie wczoraj poznała trochę szerszy aspekt historii.."

      Kwiatki na Dzień Kobiet dla wspólniczki/koleżanek bym olała (nie obchodzimy tego święta), ale myślę, że gdybym poznała ten "szerszy aspekt historii", zapytałabym, o co chodzi mniej więcej tak, jak Karen Harry'ego w To właśnie miłość:

      www.youtube.com/watch?v=DM4UZhQN0VY


      • iziula1 Re: Co myśli ematka ? 29.03.17, 22:19
        menodo napisała:


        > www.youtube.com/watch?v=DM4UZhQN0VY
        >
        Mój Alan Rickman ...dlaczego mi to zrobiłaś?. Uwielbiałam go, jego filmy. Od dnia jego śmierci nie jestem w stanie oglądać z nim filmów...boli.
        • menodo Re: Co myśli ematka ? 29.03.17, 22:25
          Ostrzegałam przecież uncertain
    • 18lipcowa3 Re: Co myśli ematka ? 29.03.17, 21:54
      ze posuwa wspolniczke, to jasne
      • bi_scotti Re: Co myśli ematka ? 30.03.17, 01:28
        18lipcowa3 napisała:

        > ze posuwa wspolniczke, to jasne

        Point!
        big_grin
    • agata_abbott Re: Co myśli ematka ? 29.03.17, 21:58
      Wkurzyłabym się dopiero poznawszy "szerszy kontekst". Ale wkurzyłabym się bardzo.
      • iziula1 Re: Co myśli ematka ? 29.03.17, 22:22
        agata_abbott napisała:

        > Wkurzyłabym się dopiero poznawszy "szerszy kontekst". Ale wkurzyłabym się bardz
        > o.
        >


        Naprawdę? Przecież ten szerszy kontekst to kwiatek na biurku i życzenia złożone telefoniczne. Zero bliskości. Zwykły gest. Dlaczego byś się wkurzyła? Pytam z ciekawości.
        • arwena_11 Re: Co myśli ematka ? 29.03.17, 22:48
          Bo sama nie dostała? Wyszło, że wspólniczka w jakiś sposób ważniejsza niż żona.
          • iziula1 Re: Co myśli ematka ? 29.03.17, 22:53
            arwena_11 napisała:

            > Bo sama nie dostała? Wyszło, że wspólniczka w jakiś sposób ważniejsza niż żona.

            Naprawdę kwiatek na biurku świadczy o ważności ? O tempora o mores..... to chyba stąd tyle rozwodów big_grin
            Współczuje ci Arweno skoro zwykły wiecheć na biurku podważa twoją pozycje w związku.
            • kk345 Re: Co myśli ematka ? 29.03.17, 23:00
              >Współczuje ci Arweno skoro zwykły wiecheć na biurku podważa twoją pozycje w związku.

              W sumie wątasek jak watasek, ale miło, ze ktos przy okazji może sobie dodac + 100 punktow do przekonania o własnej zajebistości;D
              • iziula1 Re: Co myśli ematka ? 29.03.17, 23:09
                kk345 napisała:

                > >Współczuje ci Arweno skoro zwykły wiecheć na biurku podważa twoją pozycje
                > w związku.
                >
                > W sumie wątasek jak watasek, ale miło, ze ktos przy okazji może sobie dodac + 1
                > 00 punktow do przekonania o własnej zajebistości;D


                Czekałam i się doczekałam. Mogę iść spać.
            • arwena_11 Re: Co myśli ematka ? 29.03.17, 23:01
              Mnie nie masz co współczuć. Ja od męża dostaję kwiaty. Wie, że lubię.

              Jeżeli mąż wiedząc, że żona lubi dostawać kwiaty i że oczekuje takich gestów - nie dałby jej kwiatów, a dał obcej kobiecie - to tak miałaby prawo mieć pretensje i szukać drugiego dna.
              • iziula1 Re: Co myśli ematka ? 29.03.17, 23:56
                arwena_11 napisała:

                >> Jeżeli mąż wiedząc, że żona lubi dostawać kwiaty i że oczekuje takich gestów -
                > nie dałby jej kwiatów, a dał obcej kobiecie - to tak miałaby prawo mieć pretens
                > je i szukać drugiego dna.

                Ale po co szukać drugiego dna? Nie lepiej powiedzieć"kochanie liczyłam na kwiatek z okazji dnia kobiet, masz dziś okazję by "przeprosić" za brak czasu smile " Tylko tyle.

                • memphis90 Re: Co myśli ematka ? 31.03.17, 21:23
                  Ale tu nie chodzi o kwiatek tak naprawdę... Kwiatek może sobie żona sama kupić.
            • memphis90 Re: Co myśli ematka ? 31.03.17, 21:22
              Jeśli facet ma siłę, energię i ochotę, żeby ganiac do kwiaciarni po bukiet dla obcej, zupełnie obojętne (teoretycznie) baby, a nie ma siły, energii i ochoty, żeby kupić te kwiaty własnej zonie - to owszem, jest to wyraźny sygnał. Dziwię się, że tego nie widzisz...
        • bi_scotti Re: Co myśli ematka ? 30.03.17, 01:37
          iziula1 napisała:

          > Przecież ten szerszy kontekst to kwiatek na biurku i życzenia złożone
          > telefoniczne. Zero bliskości. Zwykły gest.

          Well, w szerszym kontekscie zaczyna byc interesujace jak szerokie jest owo biurko, co dokladnie zostalo powiedziane przez ten telefon, ile zostalo wydane na kwiaty. Zaraz "bliskosc" - najpiekniejsze jest budowanie nastroju i oczekiwanie tongue_out Po hasle "szerszy context" czekam na jakies smakowitosci a nie zdychajaca rosline uwieziona w biurze wink
          https://divorcediscourse.com/wp-content/uploads/2013/04/dead-plant.jpg
          • iziula1 Re: Co myśli ematka ? 30.03.17, 12:25
            bi_scotti napisała:
            >
            > Well, w szerszym kontekscie zaczyna byc interesujace jak szerokie jest owo biur
            > ko,

            smile.
            Też czekam na więcej smakowitych szczegółów.
    • iziula1 Re: Co myśli ematka ? 29.03.17, 22:15
      kwiatek wręczony wspólniczce.....
      Jeśli taki drobiazg jest powodem niesnasek w małżeństwie oznacza to albo głębsze problemy w związku lub u partnerki. Jej niepewność, może kompleksy.

      Ja w takim przypadku przypomniałabym mężowi jakie kwiaty lubię smile i że może "odpokutować" w nocy wink


      --
      "Nigdy nie powiedziałem, że nie jesteś dobry w tym, co robisz... Po prostu to, co robisz, jest bezwartościowe."
      by Sheldon Cooper
      • zielonagreen3 Re: Co myśli ematka ? 29.03.17, 22:35
        iziula1 napisała:

        > kwiatek wręczony wspólniczce.....
        > Jeśli taki drobiazg jest powodem niesnasek

        Dla jednych drobiazg a dla innych wierzcholek gory lodowej smile

        i że może "o
        > dpokutować" w nocy
        Cooo takiego ???

        Chyba po wczesniejszych testach na HIV,itp. ?? smile
        • iziula1 Re: Co myśli ematka ? 29.03.17, 22:43
          Jakie testy? Ostatnie badania robiliśmy razem jeszcze w czasach narzeczeństwa. Ufamy sobie.
          Co do nocnych pokut ... puść wodze wyobraźni....bądź niegrzeczna suspicious
    • rannala Re: Co myśli ematka ? 29.03.17, 23:44
      Obojętne by mi to było.
    • angeika89 Re: Co myśli ematka ? 30.03.17, 00:10
      Nie wiem co bym zrobiła.
      Byłoby mi przykro i jednocześnie byłabym trochę zła, że znalazł czas na kupno kwiatka dla wspólniczki, a dla żony nie....
      • fifiriffi Re: Co myśli ematka ? 30.03.17, 12:28
        własnie- jakby nie szło kupić dwóch od razu?
        • angeika89 Re: Co myśli ematka ? 31.03.17, 21:16
          Chociażby...
          Mój mąż co roku obdarowuje kwiatkami bliskie mu kobiety w okolicy, np swoją mamę, babcię, ciocię, szwagierkę, moją przyjaciółkę...
          Ale ja dostaję bukiet.
          Nie ruszają mnie kwiaty dla innych kobiet, nawet w pracy. Ale powinien pamiętać o żonie.
          Jeśli obca mu kobieta dostaje kwiatka, a żona marne życzenia na koniec dnia to słabe to trochę...
    • milka_milka Re: Co myśli ematka ? 30.03.17, 07:08
      Obraziłabym się i byłoby mi bardzo przykro. I dokładnie przyjrzałabym się kontaktom męża ze wspólniczką. A opowieści o nieświeżym bukiecie można między bajki włożyć, kwiaciarnie pracują całą dobę.
    • nowi-jka Re: Co myśli ematka ? 30.03.17, 07:23
      nic bym nie miała. W pracy si eniejako oczekuje ze szef, koledzy beda pamietac a w domu rozumie sie zapracowanie. Fakt ze jak juz był w tej kwiaciarni to mógl kupic wiecej ale róznie bywa.
    • tol8 Re: Co myśli ematka ? 30.03.17, 08:09
      Dżihad smile
    • fifiriffi Re: Co myśli ematka ? 30.03.17, 12:27
      ja bym sie wqrwiła- jeśli można .
    • morgen_stern Re: Co myśli ematka ? 30.03.17, 12:28
      Albo już mają romans, albo pan bardzo chce go mieć. To chyba jasne?
    • ichi51e Re: Co myśli ematka ? 30.03.17, 14:16
      maz burak.
    • beataj1 Re: Co myśli ematka ? 30.03.17, 14:27
      Moje reakcja zależałaby od jeszcze szerszego kontekstu.
      Normalnie zlała bym to totalnie - tym bardziej że mój luby wykonuje wiele tego typu korporacyjnych gestów w stosunku do swoich pracowników/pracownic. I wiem że w główniej mierze to dla niego puste gesty w ramach budowania dobrego PR szefa/współpracownika. Ot takie drobne manipulacje.
      Ale jeśli szerszy kontekst byłby taki że czułabym że dom schodzi na dalszy plan w stosunku do pracy, że więcej uwagi poświęcane jest pracy a dla domu/mnie zostają resztki - to bym się wkurzyła. I byłby to jakiś symbol który na pewno nie raz wróciłby w dyskusjach.
      Co do wieszczenia romansu - pewnie by mi to nawet do głowy nie przyszło. Ale jak zauważyłam potencjalne romanse innych (partnera) przychodzą mi do głowy ZNACZNIE rzadziej niż innym ematkom.
      A to
    • kretkowlosa Re: Co myśli ematka ? 30.03.17, 14:28
      Dla mnie kwiaty i życzenia na dzień kobiet to pusty gest, który nic nie znaczy.
      Dlatego nie oczekuję tego od męża. Dlatego używa się go w stosunkach służbowych, bo jest właśnie taki wypruty z emocji, robi się to, bo tak wypada, bo trzeba.

      Gdyby wspólniczka dostała kwiaty bez okazji - to zaczęłabym się zastanawiać, co jest grane. Choć wiadomo, co by było.
      • memphis90 Re: Co myśli ematka ? 31.03.17, 21:30
        To wstaw sobie zamiast kwiatka cokolwiek innego - mąż biegnie do koleżanki reperowac jej samochód, podczas gdy żona doprosic się nie może o zmianę żarówki; mąż zostaje po godzinach, żeby wolontaryjnie pomoc biednej koleżance przy projekcie, podczas gdy żona chciałaby, żeby był z nią na szkołę rodzenia itd. W tej sytuacji dla żony nie był to pusty gest, a oznaka pamięci i uczucia, a i dla pana nie było to rutynowe obdarowanie goździkiem i rajstopami 73537 pracownic fabryki...
        • iziula1 Re: Co myśli ematka ? 31.03.17, 22:05
          memphis90 napisała:

          > To wstaw sobie zamiast kwiatka cokolwiek innego - mąż biegnie do koleżanki repe
          > rowac jej samochód,

          Porownujesz zupełnie inne sytuacje.
          Do wątku założycielki pasuje:zostawia na biurku wizytówkę mechanika a potem do niej dzwoni i mówi że mechanik jest godny polecenia.

          Macie bujną wyobraźnię i drażliwe ego. Ale rozumiem,że to jakieś negatywne zdarzenia z przeszłości mogą to powodować,więc nawet rozumiem.

          • glanaber Re: Co myśli ematka ? 31.03.17, 23:26
            Iziula, ty za to zaklinasz rzeczywistość: ja taka super tolerancyjna, mój związek idealny, moja pozycja w nim również, mąż świata poza mną nie widzi, kwiaty bez okazji przynosi... Tiaaa... A kto płakał na sąsiednim forum, że mąż spiernicza na drugi koniec świata na kilka lat realizować się zawodowo, mając rodzinkę w poważaniu? Więc może nie wymądrzaj się tak, bo durne to jakieś
            • iziula1 Re: Co myśli ematka ? 31.03.17, 23:29
              glanaber napisała:

              kiss
        • glanaber Re: Co myśli ematka ? 31.03.17, 23:30
          memphis90 napisała:

          > To wstaw sobie zamiast kwiatka cokolwiek innego - mąż biegnie do koleżanki repe
          > rowac jej samochód, podczas gdy żona doprosic się nie może o zmianę żarówki; mą
          > ż zostaje po godzinach, żeby wolontaryjnie pomoc biednej koleżance przy projekc
          > ie, podczas gdy żona chciałaby, żeby był z nią na szkołę rodzenia itd. W tej sy
          > tuacji dla żony nie był to pusty gest, a oznaka pamięci i uczucia, a i dla pana
          > nie było to rutynowe obdarowanie goździkiem i rajstopami 73537 pracownic fabry
          > ki...
          >
          Doskonale ujęte. To właśnie kwintesencja problemu, a nie to, czy któraś lubi cięte kwiaty, obchodzi dzień kobiet czy walentynki itp
          • gama2003 Re: Co myśli ematka ? 01.04.17, 13:09
            Do tego, jak zeznaje żona, kwiatek na biurku, bo państwo się minęli w robocie. Czyli uścisk dłoni i cmok odbyły by się wink.
    • zielonagreen3 Re: Co myśli ematka ? 30.03.17, 17:33
      Ematka optymistka mysli : 'biedactwo takie, w domu to on mi juz nie jest w stanie niczym zaimponowac (no chyba wygrana w lotto jedynie wink, to niechze chociaz sie w pracy wykaze jaki to z niego prawdziwy facet i zablysnie !'
      Ematka realistka mysli : 'co za .... !!! zdradzil, zdradza i zamierza mnie zdradzac !!! '
      Ematka pesymistka mysli :... i tutaj nie wiem . A ktos wie?? smile
    • anorektycznazdzira Re: Co myśli ematka ? 01.04.17, 06:39
      A to zależy, czy to mój mąż, czy obcy.
      Obcy- bez innych faktów obciążających myślę sobie "ale idiota" i tyle.
      Mój- robię koncertową aferę i jestem obrażona. Nie o wspólniczkę, tylko o brak "mojego" kwiatka.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka