Dodaj do ulubionych

Zatrudniłybyście byłych nauczycieli?

30.03.17, 20:48
Ja może tego od geografii. Dla reszty na rynku pracy miejsca nie nie widzę. Poza lingwistami i matematykami. No poloniści jeszcze gdzieś na umowę zlecenie w lokalnej gazecie. Tyle o strajku. Jestem przeciw pisowi ale nauczyciele to najbardziej nieprzystosowani do rynku produkty.
Obserwuj wątek
    • livia.kalina Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 30.03.17, 20:53
      Produkty???
      To ludzie, pracownicy a nie produkty. Nauczeni są swojego zawodu. A hydraulik albo ogrodnik pozbawiony możliwości pracy w zawodzie to niby kim może z marszu zostać? Architektem, ślusarzem czy lekarzem?
      • solejrolia Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 30.03.17, 21:35
        Ja z wykształceniem ogrodniczym pracowałam m.in. w budowlance, jako ph, ale też w biurze rachunkowym, co było zrobić, rachunki płacić musiałamtongue_out
        Sama ostatnio zatrudniłam dr , więc wielkie mi co: facet szukał pracy, miał chęci i miał zobowiązania, rachunki itd, a ja mogłam dac mu zatrudnienie, to popracował az nie znalazł czegoś innego. Po szybkim przeszkoleniu całkiem sprawnie sobie radził.
    • joa66 Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 30.03.17, 20:54
      Tak.
    • malowanka06 Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 30.03.17, 20:54
      Dlaczego tego od geografii?
      A moim zdaniem są przystosowani, potrafią zarządzać, organizować pracę grupy, są kreatywni, odporni na stres, potrafią znaleźć wyjście z wielu sytuacji
    • joa66 Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 30.03.17, 20:56
      Jednak prawdopodobnie nie zatrudniłabym Ciebie - nie chciałabym kogos z takim nastawieniem w zespole.
    • moni_kaw Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 30.03.17, 20:58
      I tym produktom powierzasz swoją progeniture na wiele godzin dziennie?
    • salinas Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 30.03.17, 20:59
      mildenhurst napisała:

      > Jestem przeciw pisowi ale nauczyciele to naj
      > bardziej nieprzystosowani do rynku produkty.

      Jakaż pogarda przez ciebie przemawia. A ty kim jesteś? Jaśnie pani, wielka pracodawczyni???
      • nickbezznaczenia Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 30.03.17, 21:01
        To idiotka po prostu.
        Nie pierwszy raz pisze głupoty.
    • arwena_11 Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 30.03.17, 21:02
      Jedna z bardziej roszczeniowych i leniwych grup zawodowych. Już widzę nauczyciela pracującego 40h w tygodniu i mającego 26 dni urlopu. Oni są zupełnie nieprzystosowani do normalnego życia zawodowego.
      • little_fish Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 30.03.17, 21:04
        Tak. Jak kiedyś zlikwidują KN to te kiepskie produkty popełnia zbiorowe rytualne samobójstwo 😑
        • agonyaunt Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 30.03.17, 21:19
          Nie. Jak kiedyś zlikwidują KN, to te kiepskie produkty będą wychodzić z pracy po ośmiu godzinach i skończy się zawracanie im czterech liter wieczorami. Będziecie się zwalniać z roboty, żeby dotrzeć na wywiadówkę. Będziecie się składać, żeby zapłacić nadgodziny za zielone szkoły. Będziecie płakać, jak belfer pójdzie sobie na urlop tuż przed maturami. Albo jak ze względu na tenże urlop trzeba będzie posłać dzieci do szkoły w wakacje, bo liczba godzin musi się zgadzać. Tak że tensmile

          • noemi29 Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 30.03.17, 22:34
            Sorry, ale ja już się zwalniam na wywiadówki, ponieważ są o 16.00 uncertain
            O wszelkich zmianach w planie lekcji dowiaduję się z dnia na dzień, bo przecież wszyscy kończą pracę o 11.30!!!
            • agonyaunt Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 30.03.17, 23:14
              No to po zmianie będziesz się zwalniać o 13. Albo będziesz się spóźniać, bo wywiadówki będą w porze lekcji, zamiast lekcji. Inna sprawa, że rodzić na ogół może odrobić to, z czego się zwolnił; nauczyciel nie może powiedzieć "skoro dzisiaj siedziałem dwie godziny dłużej, to jutro wyjdę wcześniej".
              • memphis90 Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 31.03.17, 09:30
                Ne opowiadaj, przecież tylko połowa pensję to zajęcia lekcyjne, druga to sławne sprawdzanie klasowek i przygotowywanie zajęć. Więc możesz sobie przełożyć klasowek na dzień następny i skończyć 2h wcześniej... Aaaaa, ale Ty chciałaś 2h wcześniej skończyć dydaktykę, tak...?
                • memphis90 Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 31.03.17, 09:32
                  *pensum
                • agonyaunt Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 31.03.17, 12:50
                  Kurka, pięć razy czytam i nie rozumiemsmile Ale jeśli zjadłaś "sprawdzanie" sprzed klasówek, to tak, właśnie o to mi chodzismile Te 20 godzin na administrację można sobie rozłożyć dowolnie i to nigdy nie jest dokładnie 20h - będą tygodnie luzu i będą takie, że z tych 20 zrobi się 40. Po prostu nikt tego nie pilnuje, o ile się odsiedzi obowiązkowe przytablicowe. Jeśli jednego dnia siedzisz w szkole od ósmej do ósmej, to wszyscy zakładają, że zrobisz sobie jakieś popołudnie wolne, bo to od ciebie zależy organizacja pracy.
                  • memphis90 Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 31.03.17, 15:28
                    Przepraszam, pisałam z telefonu, który jak nigdy działał ospale i topornie... I co chwila coś mi zjadał i poprawiał w autokorekcie - ale efekt ostateczny widziałam po ostatecznym doczytaniu zmian...
                    • agonyaunt Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 31.03.17, 18:40
                      Spoko, jeśli się dobrze domyśliłam, to dobrzesmile
          • arwena_11 Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 30.03.17, 22:52
            Bo nigdzie nie ma zebrań po pracy? Żartujesz?
            • paniusiapobuleczki Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 30.03.17, 23:03
              A co konkretnie masz na myśli? O 16 normalnie fajrant, ale kierownik zwołuje zebranie na 16.15? Pewnie są, ale jest to coraz cześciej źle widziane. Porządne firmy coraz bardziej zwracają uwagę na work life balane i szarego pracownika nie targają po zebraniachpo godzinach pracy. Mamagement co innego, ale to taka specyfika wysokich stanowisk.
            • agonyaunt Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 30.03.17, 23:05
              A ktoś po pracy siedzi w pracy za darmo? Żartujesz?
              • black-cat Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 31.03.17, 10:40
                Tak, siedzą i nie dostają pieniędzy za nadgodziny. Często w dużych korporacjach. Jest praca, przeciąga się spotkanie itd.
            • szarsz Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 31.03.17, 09:04
              Zebranie PO pracy to patologia. Po pracy jest czas na prywatne życie, a nie pracę.
          • kornelia_sowa Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 31.03.17, 01:14
            Nie wiem po co ktoś miałby zawracać cztery litery nauczycielowi wieczorem?
            Rodzice uczniów z podstawówki? Celem wytłumaczenia zadania domowego? Czy co? Rodzice licealistów? zeby??? Serio ktoś dzwoni do nauczycieli??

            U syna w szkole wywiadówki są o 16.00. Na które większośc musi dojechac z pracy. Naprawdę nie wszyscy pracują do 15 wink

            My sie złozymy na zielone szkoły, nauczyciele wyskocza z kasy na opiekę wakacyjną dla swoich dzieci. Równowaga w przyrodzie.

            Nie płakaliśmy jak 4 mce przed maturą z matmy, moja matematyczka poszła na L4 na kilka mcy. Przyszła inna

            Tak, ze ten smile
            • kornelia_sowa Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 31.03.17, 01:17
              Bo wiesz, ze wg kodeksu pracodawca ma obowiązek zapewnić zastępstwo na tym stanowisku, tak żeby zakład pracy funkcjonował jak trzeba

              Zawód nauczycielki - tak samo jak każdy inny- ma swoje plusy i minusy. Jak każdy inny.

              Przede wszystkim zaletą jest to, ze co się im nalezy- dostaną. że ich prawa sa przestrzegane.
            • little_fish Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 31.03.17, 06:35
              A po co nauczyciele będą mieli latem wyskakiwać z kasy, skoro szkoły będą czynne? 😛
              A po zniesieniu KN w wywiadówki mogą być np o 14, tak że ten .....
              Być może nie każdy pracodawca płaci nadgodziny, jednak nawet po zniesieniu KN większość szkół pozostanie w budżetówce, a tam raczej KP przestrzegają
              • kornelia_sowa Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 31.03.17, 08:06
                A bo jeśli nauczucie pracuje w szkole x np od 8-12danego dnia a jego potomek lat 6 ma w innej zajęcia 12-16 to klops. U nas w szkole swietlica rano nie istnieje.

                • little_fish Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 31.03.17, 08:14
                  A u nas istnieje od 6.30 MIMO karty nauczyciela. To wina kiepskiej szkoły, a nie KN. I takie sytuacje sa na porządku dziennym - sa dni gdy moje dziecko kończy zajęcia o 12, a ja pracuje od 12do 17. Jakoś żyjemy.
                  Poza tym to co napisałaś dotyczy całego roku szkolnego, a nie wakacji, więc nie wiem po co satysfakcja z wyskakiwania przez nauczycieli z kasy w wakacje.
                  • kornelia_sowa Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 31.03.17, 11:19
                    Żadna satysfakcja. Po prostu tak jest/bywa. Kiepskich szkół jest sporo,kiepskich w niej pracowników tez.

                    Nadwrażliwość jest charakterystyczna dla nauczycieli ale nie wynajdą tu sobie satysfakcji
              • ichi51e Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 31.03.17, 14:15
                Nauczyciele sa zabawni zycia nie znaja - wpisze im sie do obowiazkow "raz w miesiacu zebranie o 18 i beda tego dnia kiblowac" i nawet sie nie bedzie liczylo za nadgodziny. Wszystko sie da tylko trzeba to w umowie o lrsce zwrzec.
                • little_fish Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 31.03.17, 14:24
                  Przecież teraz dokładnie tak to wygląda.
                  Chciałabym wiedzieć jak w państwowej firmie dodajesz do 40 godzinnego etatu dodatkowe godziny, nie liczone jako nadgodziny.
                  • kornelia_sowa Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 31.03.17, 16:48
                    Informuje Cię pospiesznie. Moja pierwsza praca PKP-ważny dział, super sprawa do CV.

                    Bywało, że zostawał się do 18-20 jak senator przyjeżdżał i dyrektorzy pypcia mieli żeby się wykazać. Dyrekcja siedziała przy whisky i żarciu w gabinecie a my tyralismy.
                    Nikt nigdy kasy za nadgodziny nie zobaczył.
                    Najpierw się dziwiłam ze nikt się nie buntuje. Uświadomiła mnie moja starsza koleżanka -żona alkoholika i matka dwójki dzieci "-jak się upomne o podwyżkę to przy kolejnych cięciach,lecę pierwsza."
                    Wymiksowalam się szybko bo dla mnie to był tylko pewien etap. Ona pracowała tam do emerytury.Jak wielu innych. Inżynier po polibudzie -drogi i mosty kolejowe.
                    Budżetowa.
                    • little_fish Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 31.03.17, 16:53
                      Ale miałaś te dodatkowe godziny zapisane w umowie? Bo to właśnie proponuje ichi - że im się wpisze do obowiązków i będą kiblować
                  • ichi51e Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 31.03.17, 18:15
                    Normalnie nazywa sie to nienormowany czas pracy albo obowiazkowa integracja albo spotkanie w regionie. I nie godzinne spotkanie ale weekend masz w plecy bo musisz zachezaniac so Jachranki
                    • ichi51e Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 31.03.17, 18:16
                      Zachrzaniac do Jachranki
                • jemeade Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 31.03.17, 14:25
                  Tylko gdzie ci nauczyciele będą siedzieć od 8-16? Pokoje nauczycielskie to raczej klitki z jednym komputerem, a pracodawca jednak jakieś warunki i sprzęt musi zapewnić.
          • memphis90 Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 31.03.17, 09:26
            Już się tak nie ekscytuj, gdzie jest napisane, że nauczyciel ma kończyć pracę o 16? Przyjdzie na 10, poprowadzi wywiadówkę o 17, skończy o 18 i tyle. 26 dni to 5 tyg urlopu w wakacje, przez pozostałe tygodnie szkoła może organizować polkolonie dla dzieci- dla mnie bomba. Tak samo w ferie czy inne dni wolne. A urlop? Ja też nie mogę wziąć kiedy tylko chcę i mam z reguły 2 x 5 dni wolnego w roku- więc też Ci mogę radośnie napisać, że ja sobie wezmę wolne (miesiąc!) w szczycie sezonu grypowego i lecz się sama, a do mnie przyjdź na wizytę w lipcu. I co - fajnie by było?
            • little_fish Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 31.03.17, 09:42
              A gdzie jest napisane, że nie będą pracować od 8 do16? W wielu krajach tak to właśnie wygląda
              • arwena_11 Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 31.03.17, 12:01
                Wiesz co w dobie dzienników elektronicznych, zebrania to często zawracanie głowy. Wystarczy jak dla mnie jedno w semestrze - informacja o zagrożeniach. Jak będę miała potrzebę - to napiszę do nauczyciela - może odpowiedzieć w godzinach pracy, nie ma problemu.
                Ostatnio dzień przed zebraniem semestralnym, kiedy chcieliśmy całą klasa porozmawiać z nauczycielką z matematyki - dostaliśmy maila od niej. I tu niespodzianka - nie będzie jej na zebraniu. Proponuje spotkania indywidualne z rodzicami - i kiedy? Od 10 do 12 w poniedziałek - bo ma akurat dwa okienka. Ale o spotkaniu ze wszystkimi rodzicami na raz - nie ma mowy. Czyżby się bała? Bo rodzice wk.. byli bardzo mocno.
                • paskudek1 Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 31.03.17, 23:22
                  och borze zielony jakby nasi nauczyciele chcieli mieć zebranie RAZ w semestrze.... ty na prawdę uważasz że to NAUCZYCIELE wymyślaja sobie co drugi miesiąc zebranie ogólne na zmianę z konsultacjami indywidualnymi???? Ostatnio koleżanka kiblowała do 18 czekając na jedną mamusią, któa d początku roku nie raczyła się pojawić ani razu, nie odbierała telefonów od wychowawczyni ani z telefonu prywatnego ani szkolnego, nie odpowiadała na maile w librusie. A dzieciątko jedynek ma więcej niż włosów na głowie i ogólnie postawę "wszystko mam w d..pie, chcę jedynkę"
                  • arwena_11 Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 02.04.17, 17:23
                    W gimnazjum córki
                    zebranie koniec września ( na początku zawsze jakis wyjazd zagraniczny, więc nie ma czasu )
                    kolejne w grudniu - bardziej dzień otwarty - o ocenach rodzice są informowani dziennikiem.
                    następne będzie chyba w maju?
                    I to koniec.

                    U syna w państwowej szkole
                    we wrześniu
                    połowa grudnia
                    koniec stycznia ( po wystawieniu ocen semestralnych )
                    koniec marca
                    koniec maja

                    i to chyba wszystko.
                    • yoka1 Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 02.04.17, 20:37
                      ale Ty myślisz, że zebrania dla rodziców to jedyne godziny po lekcjach, które nauczyciel spędza w szkole?
                      A rady wszelkiej maści, o których rodziców nawet nie informuje się, niejednokrotnie trwające czasem po 3-5h?
                      a szkolenia zawsze po lekcjach i to nie zawsze w szkole - dojazd we własnym zakresie i nie ma żadnych delegacji. Długo by wymieniać.
                      I nie porównujcie, że w innych zawodach też mają szkolenia - owszem ale w godzinach pracy, a jeśli wyjazdowe, to całkowicie pokrywane przez pracodawcę.
                      I nie widziałam w innych miejscach pracy, aby pracownik sam sobie organizował przybory do pisania, papier do kserowania i drukowania itp i aby w domu drukował coś na własnym papierze i tonerze i potem to przynosił do pracy i rozdawał np. klientom firmy.
                      • arwena_11 Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 02.04.17, 23:03
                        Bardzo często szkolenia są po pracy.
                        Jak pracowałam w banku - to szkolenia miałam po 16, czyli po godzinach pracy.
                        • yoka1 Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 03.04.17, 08:55
                          ale kawę i ciastka podali?
                          • arwena_11 Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 03.04.17, 08:59
                            Nie.
                            • yoka1 Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 03.04.17, 09:02
                              tak trochę z innej beczki - co nauczyciele ci zrobili, że masz taki uraz?
                              • arwena_11 Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 03.04.17, 09:13
                                Widzę co się dzieje w szkole syna.
                                • yoka1 Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 03.04.17, 09:44
                                  ale to tylko jedna szkoła. Trudno na podstawie 1 z tysięcy szkół zrobić ogół...
                                  • arwena_11 Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 03.04.17, 09:54
                                    Z tego co się orientuję po rozmowach z rodzicami dzieci z innych szkół - jest podobnie. W naszym rejonowym gimnazjum uczą jeszcze nauczyciele mnie uczący ( kiedyś to była podstawówka ). I zapewniam cię, że wtedy super nie byli.
                    • paniusiapobuleczki Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 02.04.17, 22:42
                      W mojej szkole też tak jest. Miałyśmy nadzieję, że jak wprowadzą librus, zebrań będzie mniej. Niestety dyrekcja doszła do wniosku, że zebrania są potrzebne. Są rodzice, którzy nie maja nic do załatwienia przychodzą hobbistycznie i z nudów wymyślają takie głupoty, ze głowa mała, byle coś powiedzieć. Z drugiej strony jest to okazja, żeby porozmawiać z poszczególnymi nauczycielami.
                      • arwena_11 Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 03.04.17, 09:02
                        Ale po co? Jak mam problem - to piszę do nauczyciela i ewentualnie się umawiam na rozmowę osobistą. Żeby nie było - w jego godzinach pracy.

                        Brak zebrań sprawia, że nie traci się czasu. Są rodzice, którzy lubią pogadać o różnych sprawach, ale są też nauczyciele u których siedzisz 20 minut ( kolejka na zewnątrz rośnie ), a sprawę można zamknąć w 5 minut. Tylko nauczyciel ma taki styl mówienia, że zanim dojdzie do sedna - można usnąć.
                        • yoka1 Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 03.04.17, 09:04
                          na szczęście panie w banku są zawsze zwięzłe i oszczędne w słowach....zwłaszcza jak wciskają ci beznadziejny produkt.
                          • arwena_11 Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 03.04.17, 09:15
                            Nie rozmawiam z paniami w banku. Załatwiam wszystko przez internet. Od domokrążców telefonu nie odbieram
                            • yoka1 Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 03.04.17, 09:40
                              pytałam, bo napisałaś, że w baku miałaś szkolenia po 16.
                              • arwena_11 Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 03.04.17, 09:58
                                No ale to nie znaczy, że pracowałam na sali. Pracowałam w księgowosci kredytowej. Zresztą ten bank nie miał wtedy "sali", bo nie zajmował się detalem.
            • agonyaunt Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 31.03.17, 14:02
              A jak nauczyciel zadba o to, żeby w umowie mieć tylko nauczanie i żadnych godzin do dyspozycji dyrektora, to kto się tymi dzieciakami zajmie na tych półkoloniach?

              Porównanie z pracą lekarza jest od czapy - jak muszę umówić wizytę a mój jest na urlopie, to idę do innego. Jak nauczyciel ma urlop, to rodzić nie zaprowadzi dziecka do innej klasy, tylko będzie musiał zdać się na to, że dyrektor zorganizuje zastępstwo.

              • arwena_11 Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 31.03.17, 14:15
                A to rozumiem, że będzie w wakacje uczył? Nie ma sprawy, pewnie dzieciaków potrzebujacych pomocy bedzie całkiem sporo.
                • jemeade Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 31.03.17, 14:26
                  Tak, większość dzieci marzy o letniej szkole i będą tłumy chętnychbig_grin
                  • arwena_11 Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 31.03.17, 14:29
                    No wiesz, jak będzie to jedyna forma opieki i do tego dla rodziców darmowa - to jak myślisz? Będą chętni czy nie?

                    Poza tym jak nauczyciel będzie chciał tylko uczyć, to będzie rozumiem pracował na 1/2 etatu ( bo godzin przy tablicy 20? ). I dostanie połowę kasy. Spokojnie za drugą połowę będzie można zatrudnić kogoś do opieki, albo zamiast tego co chce tylko uczyć, zatrudni się kogoś na cały etat.
                    • esme83 Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 31.03.17, 14:35
                      Pozostałe 20 przeznaczy na korki, z tym że stawkę podniesie o połowę. Jeśli jest dobry, to stratny nie będzie smile
                      • arwena_11 Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 31.03.17, 14:41
                        A myślisz, że teraz to jak jest? Spróbuj znaleźć korepetytora z matmy w grudniu/styczniu. Wszyscy najlepsi są zajęci. Koszt matematyki to ok 150-200 zł. Może ceny się zmienią i pojawią miejsca jak odejdą maturzyści.

                        I co ciekawe to wszystko są nauczyciele uczący w topowych liceach. Zajęci są od 15 do 21. To kiedy oni ten etat 40h wyrabiają?
                        • esme83 Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 31.03.17, 14:46
                          No toteż mówię: rozchwytywani korepetytorzy nie będą stratni, a ewentualne zmniejszenie dochodów z etatu zrekompensują sobie podniesieniem stawek za prywatne lekcje. Życzę powodzenia smile
                          • arwena_11 Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 31.03.17, 14:52
                            Albo nie zostaną zatrudnieni? Bo jak masz do wyboru kogoś na etat lub kogoś na pół etatu - wybierzesz tego na etat.
                            Poza tym, rynek też ma swoje ograniczenia. Jak myślisz, ile osób zapłaci więcej niż 200 zł za 60 minut lekcji?. Raczej pójdą w ilość niż w zwiększenie ceny.
                            • jemeade Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 31.03.17, 14:56
                              Ja bym wolała zatrudnić kogoś dobrego nawet na pół etatu niż miernotę na cały.
                              Sama widzisz, że chętnych do płacenia po 200 za 60 min nie brakuje. W ostateczności można uczyć jeszcze po 2 osoby za 250, dla obu stron korzystniej, a nadal efektywnie.
                            • esme83 Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 31.03.17, 14:58
                              Nie wiadomo, czy ci, którzy zgodzą się pracować na etat, to będą akurat ci najlepsi smile
                              • little_fish Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 31.03.17, 15:03
                                W wielu przypadkach niestety nie. Bo może się okazać że Ci świetni nauczyciele mimo znakomitego warsztatu, kompetencji i powołania doceniali też plusy tego zawodu w postaci dłuższych wakacji i pewnej swobody w dysponowaniu czasem pracy. Jak im się to zabierze, to być może niektórzy poszukują plusów w innym miejscu/zawodzie
                        • jemeade Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 31.03.17, 14:51
                          Ja tam się dziwię takim ludziom, że marnują czas w szkole. Na ich miejscu poświęciłabym się tylko pracy 1:1 za uczciwą stawkę, bez użerania się z rodzicami, wrzasku na przerwach, papierologii i zawistnych komentarzy. Jak ich zamkniesz w budynku za mniejsze pieniądze od 8-16 to zapewne wybiorą DG, zrobią miejsce dla słabszych, więc chętnych będą mieć jeszcze więcej.
                          • arwena_11 Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 31.03.17, 14:54
                            Tylko wiesz, ktoś bierze 200 za godzinę, bo wiadomo że jest dobry. A skąd będziesz wiedziała, że jest dobry skoro nie będzie nigdzie uczył?

                            Znasz nauczyciela mającego DG i wystawiającego rachunki za korepetycje?
                            • jemeade Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 31.03.17, 15:02
                              Jak ktoś sobie wyrobił markę już nie musi dawać bezpłatnych próbek w szkole. Za pojedyncze godziny pewnie nie dają, ale po drodze mijam ze dwa billbordy z reklamami całych firm korepetycyjnych, więc z pewnością rachunki można dostać. Zresztą lektorzy mają DG, wystawiają FV, więc to żaden problem dla innych.
                            • vaikiria Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 31.03.17, 17:27
                              Ja wystawiam.
                              Mam znajomego, ktory żyje tylko z prywatnych lekcji i też ma dg.
                            • agonyaunt Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 31.03.17, 18:48
                              Każdy znajomy językowiec - wystawiają rachunki za korki, szkolenia i pracę dla szkół językowych. Znowu pudło.
                              • arwena_11 Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 31.03.17, 18:53
                                Językowcy tak ( chociaż nie wszyscy ). Za korki z matematyki rachunku nie ma.
                                • jemeade Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 31.03.17, 19:02
                                  Poprosiłaś?
                                  Na portalu z korepetycjami wiele osób pisze, że wystawia faktury.
                    • jemeade Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 31.03.17, 14:38
                      Darmowa opieka może ewentualnie interesować część rodziców dzieci poniżej 9-10 lat i to by było na tyle. Gdyby w szkole siedzieli wszyscy nauczyciele pewnie nie raz byłaby to opieka 1:1.
                    • agonyaunt Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 31.03.17, 19:03
                      Zrozumże wreszcie, te godziny poza tablicą są niezbędne - przestań się nabijać ze sprawdzania klasówek, tylko dowiedz się ile czasu zabiera sprawdzenie np. 12 esejów z angielskiego w klasie maturalnej. Podpowiem Ci - nawet dwie godziny, w zależności od tego jak dobrze te eseje są napisane i jak szczegółowy feedback chce się zostawić. Kiedy uczyłam, to średnio na 60 minut z uczniem (i to przy 1:1) poświęcałam 20 minut solo. W grupie zabierało to więcej. A dolicz do tego jeszcze czas na szkolną biurokrację i kontakty z rodzicami. To trochę tak, jakby np. sprzedawca miał mieć płacone tylko za czas rozmowy w klientem. Za każdym razem kiedy rozmawiasz z nauczycielem o swoich dzieciach, to dla niego jest to czas pracy. Weź Ty się zastanów co Ty w ogóle wypisujesz.
                      • mildenhurst Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 31.03.17, 19:10
                        przy 20 godzinach tygodniowo to straszne obciążenie. Pracujecie dwa razy mniej niż kodeks przewiduje.
                        • vaikiria Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 01.04.17, 09:48
                          Ja mam akurat pracę bez dupogodzin, ale pracowałam w firmie, gdzie niby było 8 godzin. I co? ano siedzieli nawwet te 8 godzin w budynku, ale sporo osob pracowało zdecydowanie mniej niż kodeks przewiduje. Chyba, że mieli wpisane do obowiązków zawodowych jaranie fajek na balkonie i opwiadanie przy ekspresie do kawy na co się dziecko pochorowało, jak przytyła Cocha z drugiego piętra i kto się z kim bzykal na imprezie firmowej.
                          • echtom Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 01.04.17, 10:07
                            Wbrew pozorom taka praca to wcale nie rzadkość, także w firmach prywatnych. No i są branże, w których praca rozkłada się nierównomiernie i okresy zap... przeplatają się z okresami względnego luzu.
                        • agonyaunt Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 01.04.17, 11:30
                          Och, a powiedz mi, skoro to taki raj, to czemu nie zostałaś nauczycielką? Miałabyś te dwa razy mniej pracy i trzy razy więcej wolnego.
                          • echtom Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 01.04.17, 14:53
                            > Och, a powiedz mi, skoro to taki raj, to czemu nie zostałaś nauczycielką?

                            Często zadawałam takie pytanie w realu i dostawałam mętne i wykrętne odpowiedzi smile
                            • vaikiria Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 02.04.17, 08:53
                              Ja nie zostałam, bo nikt mnie nie chcial zatrudnić smile
                              • little_fish Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 02.04.17, 09:06
                                Ale masz wykształcenie odpowiednie?
                                • vaikiria Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 03.04.17, 09:10
                                  Tak. Wyższe magisteskie kierunkowe ze specjalizacją pedagogiczną, praktyki na każdym poziomie zaliczone na 5, do tego trochę dodatkowych uprawnień. O i jeszcze znajomość dwóch języków używanych w kraju, z którego mamy coraz więcej uczniów. I co? I nic, nikt mnie nawet na rozmowę nie zaprosił.
                                  • little_fish Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 03.04.17, 09:35
                                    To szkoda, że nie miałaś okazji spróbować pracy w szkole.
                                    Mnie się udało - jak kończyłam studia moja szkoła mocno się rozrastała (zmiana przepisów) i przyjmowała ludzi. A wtedy nie było jeszcze miliona prywatnych uczelni kształcących pseudopedagogów, więc konkurencja mniejsza. A teraz dyrekcja nie może znaleźć ludzi z kwalifikacjami. Ale to trochę inna sytuacja, bo szkoła specyficzna
                                    • vaikiria Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 03.04.17, 09:39
                                      Bardzo żałuję, bo lubię uczyć i realizuję się w różnych szkolenaich, warsztatach czy kursach. Może sobie w przyszłości dziecko wyedukuję domowo smile
                                  • yoka1 Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 03.04.17, 09:42
                                    akurat znajomość języków bez papierów, że możesz ich uczyć lub uczyć swojego przedmiotu w którymś z nich, nic nie daje w państwowej szkole. W prywatnych próbowałaś?
              • memphis90 Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 31.03.17, 15:32
                No ale mówimy o hipotetycznych nowych umowach i nowych warunkach, tak? Z 8h dniem pracy i 26 dniami urlopu? Jeśli więc mówimy hipotetycznie, to jak nauczyciel zastrzeże sobie, że on tylko uczy i nic poza tym, to pracy nie dostanie...
                • little_fish Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 31.03.17, 15:38
                  Sama jestem ciekawa jak te umowy byłyby skonstruowane. Bo forumki poszukują dla nauczycieli pracę na KP, po czym w zasadzie od razu proponują łamanie tegoż kodeksu przy pomocy dziwnych zapisów - się im zapisze, że mają kiblować do 18 i po sprawie 😊, bez płatnych nadgodzin, bo w urzędzie też tak siedzą
                  • memphis90 Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 31.03.17, 15:57
                    Przestań wymyślać. Po pierwsze- kto pisał (poza Tobą) o bezpłatnych nadgodzinach? Nikt. Po drugie - gdzie w KP jest zapis o zakazie świadczenia pracy po godz. 16? Mnóstwo ludzi pracuje do 18 i nikt dramatu z tego powodu nie robi.
                    • little_fish Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 31.03.17, 16:08
                      Mnóstwo osob w watkach o nauczycielach pisze że u nich zostaje się po pracy i nikt o płatnych nadgodzinach nie słyszał.
                      A kto twierdzi, że jest zakaz pracy po 16? Ja sama tak pracuję, znaczy dłużej niż do 16
                      • memphis90 Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 02.04.17, 17:57
                        No ale mówimy tu nie o rzeczywistości, a o hipotetycznej nowej rzeczywistości i hipotetycznych 8h pracy dziennie bez bezpłatnych nadgodzin. Teoretycznie organizujemy cała szkołę id nowa.
                • jemeade Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 31.03.17, 15:49
                  Hipotetycznie to trzeba też pomyśleć kto przyjdzie do pracy, gdzie zarobki w ciągu około 10 lat wzrastają z 2300 do 3300, podczas gdy w sieciach handlowych pierwsza płaca waha się od 2300 do 3300, w kolejnych latach wzrasta i po 10 latach jest się kierownikiem ze stawką 7000. Teraz bonusem dla nauczycieli jest np. więcej wolnych dni i możliwość pracy w domu. Bez tego mamy w szkola tylko stresującą, odpowiedzialną i niskopłatną pracę od 8-16
                  • little_fish Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 31.03.17, 15:52
                    Jaką niskopłatną, wszak zarabiają Ci nauczyciele grubą kasę.😉
          • ichi51e Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 31.03.17, 14:12
            Lol. Nawet w urzedzie raz w tygodniu do 18 siedza. Chyba w szkole dadza rade raz w miesiacu?
            • little_fish Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 31.03.17, 14:27
              Od 8 do 18 i nie mają płacone za nadgodziny? W którym konkretnie urzędzie, bo w moim mieście tak nie pracują?
              • memphis90 Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 31.03.17, 15:52
                O rany, to raz przyjdą 10-18... W każdym innym zawodzie ludzie ogarniają takie rzeczy, ba- nauczyciele przedszkolni ogarniają takie rzeczy, a tu oczywiście wieeeeeeki problem...
                • little_fish Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 31.03.17, 15:59
                  A plan dla dzieci jak ułożysz? Cały miesiąc 1a chodzi na 8, a w ostatni czwartek na 10. I będą mieli dwie lekcje mniej? Czy będą siedzieć dwie godziny dłużej (pod warunkiem że będą mieli gdzie) a rodzice będą się wkurzać że na chiński i karate nie zdążą ...
                  • memphis90 Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 02.04.17, 18:00
                    Wiesz, moje dzieci mają szkołę zmianową, potrafią zaczynać lekcje o 11, więc mogę sobie wyobrazić, że 3 x w roku wychowawczyni zostaje po lekcjach na wywiadówce, skoro przez cały rok przychodzi do pracy na 11.
                    • little_fish Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 02.04.17, 19:42
                      Ale sama piszesz wyżej, ze nie mówimy o aktualnej sytuacji tylko o hipotetycznej. I jeżeli Pani będzie miała cały rok na 8 do 16 i trzy razy w roku będzie musiała zostać dłużej, to trzeba będzie jej zapłacić nadgodziny. Chyba, że cały rok będzie pracować 11 - 19, wtedy nie ma problemu. Mogą się tworzyć ewentualne problemy pizzy organizacji rad pedagogicznych i innych spędów nauczycieli, ale to też się da rozwiązać. Najprostszym wyjściem byłoby to o czym kiedyś pisałam - czyli 40 godzinny tydzień pracy ( na miejscu w szkole) ale godziny elastyczne, rozliczane w systemie miesięcznym. Z ustalonymi godzinami dyżurów po poludniu i rano jeśli trzeba. Dyżury dla uczniów i rodziców. Wtedy nie byłoby niepotrzebnych dupogodzin
                      • mari.sol Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 02.04.17, 20:37
                        Wszystko pięknie, ale w polskiej szkole nie ma warunków, żeby nauczyciele przebywali w niej i pracowali 8 godzin dziennie. W mojej szkole pracuje 42 nauczycieli, w pokoju nauczycielskim jest 16 krzeseł. Są jeszcze trzy zaplecza przy pracowniach: fizycznej, biologicznej i chemicznej oraz kantorek wuefistów z jednym komputerem i dwoma krzesłami.
                        Pracując w polskiej szkole, nauczyciele nie dostają od pracodawcy nawet długopisu, podręczniki trzeba kupić sobie samemu (władza zakazała wydawnictwom rozdawać komplety dla nauczycieli bo to łapówkarstwo), nie ma krzeseł ani biurek do pracy, nie ma nawet pomieszczeń by to zorganizować. Nauczyciele w domach korzystają z prywatnych komputerów i drukarek, do szkoły przynoszą własny sprzęt fotograficzny, żeby dokumentować życie szkoły, za własne pieniądze kupują część wyposażenia sal czy nagrody w konkursach.
                        To chyba jedyny zawód, gdzie raczej nikt nie wynosi niczego z pracy a raczej przynosi z domu...
                        BTW, jutro pracuję w szkole od 8.00 do 19.00 i nie mam żadnego zebrania tylko dwa szkolenia. Normalnie w tygodniu raczej nie zdarza mi się przeznaczyć na pracę mniej niż 36 godzin, często zaś o wiele więcej. Wystarczy wyjazd do teatru (mieszkam i pracuję w małym mieście, wyjazd do miasta wojewódzkiego to 100 km w jedną stronę) czy opieka nad uczniami na konkursie. Zwykle wiozę wtedy uczniów moim prywatnym samochodem i dostaję za to oszałamiającą kilometrówkę, wynoszącą 50gr. W tej chwili nie jest źle, ale tak mniej więcej 3-4 lata temu to nie wystarczało na paliwo.
                      • bistian Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 02.04.17, 20:44
                        little_fish napisała:

                        > Najprostszym wyjściem byłoby to o czym kiedyś pisałam -
                        > czyli 40 godzinny tydzień pracy ( na miejscu w szkole) ale godziny elastyczne,
                        > rozliczane w systemie miesięcznym. Z ustalonymi godzinami dyżurów po poludniu
                        > i rano jeśli trzeba.

                        Już to sobie wyobrażam. smile Dyrektor tak ustali grafik, że się będzie spało w szkole, bo godziny będą tak poszatkowane. W zwykłej firmie produkcyjnej takie zakusy zwalcza się od razu i wszyscy tego pilnują, w szkole są dużo większe możliwości zaszalenia z planem pracy, więc tym bardziej trzeba wybijać takie pomysły z głowy.
                        • little_fish Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 02.04.17, 21:32
                          Gdybym ją miała o tym decydować to chodziło mi o to, żeby ten grafik mógł przynajmniej w części ustalić nauczyciel i żeby nie był on do końca sztywny tylko elastyczny
                • jemeade Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 31.03.17, 16:07
                  Tylko komu się będzie chciało pracować za ciut ponad minimalną krajową i w nieciekawych godzinach. Z pewnością nie ludziom z głową na karku. Zapewne też nie tym dobrym nauczycielom o których ktoś tu pisał, że za godzinę korepetycji biorą 200 zł.
                  Podjęłabyś się takiej pracy?
      • joa66 Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 30.03.17, 21:08
        A Ty?
        • arwena_11 Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 30.03.17, 21:15
          Joa ja pracowałam od 15 roku życia z rodzicami w ich firmie. Na studia poszłam mając już praktykę. Od 18 roku życia miałam własną firmę, którą musiałam zawiesić w zagrożonej ciąży. Przez wszystkie ostatnie lata współpracowałam z rodzicami. Praca specyficzna - mam dużo roboty od ok 5 do 25 każdego miesiąca i potem 10 dni luzu. Pracuję wieczorami, albo jak dzieci w szkołach.
          Pewnie, jak dzieci były małe - miałam więcej luzu i wolnego ( całe wakacje, ferie ).
          Teraz zaczynam więcej czasu poświęcać pracy - bo rodzice już zmęczeni.
          • mdro Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 30.03.17, 21:25
            Czyli do normalnego życia zawodowego jesteś kompletnie nieprzystosowana. "Współpracowanie" z rodzicami takowym nie jest.
          • vaikiria Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 30.03.17, 21:28
            Praca w rodzinnej firmie to szczyt przystosowania do rynku pracy big_grin
          • sumire Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 31.03.17, 07:07
            Czyli całe życie pod parasolem ochronnym w postaci firmy mamy i taty. Przystosowanie do życia zawodowego 100%, LOL.
            • kaz_nodzieja Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 31.03.17, 10:35
              Myślisz, że w pracy pucowała paznokcie i przeglądała Pudelka? Akurat znam pracowników "z ulicy" nierobów i leni i z rodziny, którzy pracują nawet w weekendy i zawsze są pod telefonem w razie czego, bez fochów, że przecież to weekend.
              Jeden pracownik (równorzędne stanowisko) od razu odebrał sobie wolny dzień w tygodniu w związku z wypadaniem święta typu Trzech Króli w sobotę. Pracującej tam osobie z rodziny (podobna pensja, ta sama umowa) nawet nie wpadło to do głowy bo w firmie był akurat nawał pracy.
              Tak, że nie jest istotne kto i jak pojawił się w firmie, ważne jak pracuje i jakie są efekty jego pracy, a to nie zależy od tego czy pojawił się w pracy na skutek naboru czy po znajomości.
      • princy-mincy Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 30.03.17, 21:16
        Ja widzę wielu, ludzie, którzy chcą się dostosowac- dostosują się.
      • vaikiria Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 30.03.17, 21:27
        Nie znasz nauczycieli, którzy zmienili zawód, albo łączą uczenie z innym zawodem? Inna sprawa, że myślenie o "normalnej pracy" to masz jak pokolenie moich rodziców, albo i dziadków. Normalnie pracuje ten, co odbija kartę na zakładzie, robi przez 8 godzin i ma 26 dni urlopu. Reszta to jakieś niepoważne pseudoprace. A nie dla każdego 40 biurowych dupogodzin tygodniowo to szczyt marzeń.
        • little_fish Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 30.03.17, 21:29
          Najlepsze jest to, że arwena sama takiej "normalnej" pracy nie wykonuje 😁 Ciekawe dlaczego?
          • arwena_11 Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 30.03.17, 22:06
            Tylko Arwena nie ma ochrony KN ani nawet KP. Jak nie pracuje - nie zarabia. Nauczyciele mogą nie pracować ( w sensie nie uczyć dobrze ) a i tak kasę dostają. I do tego nie można ich właściwie zwolnić.
            • little_fish Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 30.03.17, 22:17
              Ale watek nie jest o KN, tylko o tym, że nauczyciele zginą tragicznie na wolnym rynku pracy.
              • memphis90 Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 31.03.17, 09:39
                Cóż, w narodzie panuje przekonanie, że "na nauczyciela" idą ci, którym nie udało się zaczepic w żadnej innej pracy. I tak postrzegając tę grupę, jako osoby mało przebojowe i zaradne, można mieć obawy przed odnalezieniem się ich na rynku pracy. Ja jestem jednak przekonana, że jak w każdym zawodzie- są tam osoby świetne i mierne; są osoby z powołaniem, a są i takie, dla których lepiej byłoby,.żeby znalazły pracę poza szkolą...
                • echtom Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 31.03.17, 09:50
                  > Ja jestem jednak przekonana, że jak w każdym zawodzie- są tam osoby świetne i mierne

                  No właśnie - jak w każdym zawodzie, więc nagonka na nauczycieli (z zazdrości, że mają dłuższy urlop) jest zupełnie bez sensu. Nie uczę w szkole od 12 lat, ale sporo pamiętam i wciąż mam poczucie solidarności z tą grupą zawodową.
                  • arwena_11 Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 31.03.17, 11:55
                    Tylko miernotę z każdego innego zawodu wywalisz natychmiast ( no z jakimś wypowiedzeniem ), a nauczyciela nie masz szans. Albo potrwa to lata.
                    • vaikiria Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 31.03.17, 12:40
                      To dlaczego jest tyle miernot w innych zawodach?
                      • memphis90 Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 31.03.17, 15:58
                        Nie rozumiem pytania...?
                        • little_fish Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 31.03.17, 16:02
                          To wytłumaczę Ci - arwena (choć nie tylko ona) twierdzi, że likwidacja KN pozwoli pozbyć się kiepskich nauczycieli, to podda pytanie skąd w innych miejscach pracy tyle miernot? Wszak nie obowiązuje tam karta nauczyciela, można ich zwolnić i zatrudnić super hiper fachowców. A jednak się tak nie dzieje ....
                          • little_fish Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 31.03.17, 16:04
                            Pada pytanie - autokorekta kurde
                          • echtom Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 31.03.17, 16:37
                            > skąd w innych miejscach pracy tyle miernot?

                            Myślę, że z rozkładu normalnego smile
                    • martuha Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 01.04.17, 22:41
                      z kazdego innego zawodu tez tak latwo nie wyrzucisz, w szczegolnosci z budzetowki (no chyba, ze mowisz o swojej prywatnej firmie). masz pretensje do nauczycieli za to, ze moga byc mierni, a beda do konca swoich dni przyspawani do stolkow, a dlaczego nie kierujesz pretensji do takiego np. Misiewicza, ktory nie dosc, ze pracuje jeszce mniej, niz nauczyciel, ciagle jest gdzies chowany, bo niby odbiera nadgodziny, a zarobki ma takie, ze kazdy nauczyciel dalby sie a nie zabic. i najsmieszniejsze - nauczyciel, mimo wszystko, ma jakas tam odpowiedzialnosc, taki Misiewicz nie beknie nawet jak doprowadzi do upadku tego kraju.
                      • natalia.nat Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 02.04.17, 16:28
                        To, że ma się pretensję do nauczycieli, że mogą być mierni a mimo to są przyspawani do stołków nie znaczy, że nie ma się o to samo pretensji i do "misiewiczów". Skąd taki wniosek.
                        Ja uważam, że gdyby oceniać pracę nauczycieli, jakość przekazywania przez nich wiedzy i wyniki uczniów, to by się nagle okazało, że można być lepszym nauczycielem. Ale skoro nikt od nich tego nie wymaga to są jacy są. Po co mają się starać. Dzisiaj mamy taką sytuację, że większość nauczycieli jest mierna bądź bardzo przeciętna, a tylko wyjątki to dobrzy i wybitni nauczyciele. A powinno być odwrotnie. Zawód nauczyciela jest ważny i dziwi fakt, że jakość pracy w tej grupie zawodowej nie jest w żaden sposób kontrolowana i oceniana. I tylko uczniowie na tym tracą.
                        • little_fish Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 02.04.17, 16:52
                          Problem z "jakością" nauczycieli zaczyna się już od studiów, potem jest równia pochyła ...
                        • bistian Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 02.04.17, 17:04
                          natalia.nat napisała:

                          > Dzisiaj mamy taką sytuację, że większość nauczycieli jest mierna bądź bardz
                          > o przeciętna, a tylko wyjątki to dobrzy i wybitni nauczyciele. A powinno być od
                          > wrotnie. Zawód nauczyciela jest ważny i dziwi fakt, że jakość pracy w tej grupi
                          > e zawodowej nie jest w żaden sposób kontrolowana i oceniana. I tylko uczniowie
                          > na tym tracą.

                          Żyjesz pod kloszem. smile Z kim mają pracować? Z uczniami, którzy co chwilę zaglądają w telefon i mają skupienie 10 sekund? Kto przyjdzie dodatkowo wyjaśnić swoje wątpliwości i popytać? Obawiam się, że może z 5% uczniów. Młodzi w pracy są tacy sami, niezależnie od płci. Prowadzą samochód i jednocześnie odpowiadają na mejla.
                          • natalia.nat Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 02.04.17, 20:40
                            No własnie o tym piszę. To rola nauczyciela, aby umiał prowadzić lekcje w sposób interesujący dla uczniów, aby dostosował metody przekazania wiedzy do danej grupy. Sama bywam w szkole i prowadzę z uczniami różnego rodzaju lekcje i prezentacje. Nie zauważyłam, aby zaglądali w telefon czy nie byli skupieni. Przeciwnie, są zaangażowani i zadają masę pytań. Ale to wymaga czasem trochę wysiłku i chęci, aby taką grupę zaciekawić i rozruszać.
                            • bistian Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 02.04.17, 21:11
                              natalia.nat napisała:

                              > No własnie o tym piszę. To rola nauczyciela, aby umiał prowadzić lekcje w sposó
                              > b interesujący dla uczniów, aby dostosował metody przekazania wiedzy do danej g
                              > rupy. Sama bywam w szkole i prowadzę z uczniami różnego rodzaju lekcje i prezen
                              > tacje. Nie zauważyłam, aby zaglądali w telefon czy nie byli skupieni.

                              "Bywam", trochę za mało. Trudno być ciekawostką czy chociaż atrakcyjnym przez cały rok. Szkoły sobie jakoś radzą, notorycznie łamiąc prawo, nie pozwalając na telefony w szkole albo je zabierając. W zwykłej pracy takich ludzi się wyrzuca, wtedy reszta jest ostrożniejsza. Wystarczy odciąć internet przez cały dzień, choćby dorosłym, to się dopiero dzieje. big_grin
                              Może w szkołach warszawskich jest lepiej, bo tam się uczy sporo Wietnamczyków. wink
                              • natalia.nat Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 02.04.17, 21:58
                                Kto chce szuka sposobu, kto nie chce szuka powodu.

                                Widzę bardzo dobrze, bo bywam regularnie w różnych szkołach, jak nauczyciele z góry traktują uczniów, jak nic im się nie chce i jak olewają swoją pracę. Nie ma zresztą żadnego znaczenia jacy są uczniowie i czy mają komórki, co to za tłumaczenie. Nauczyciel ma swoja pracę wykonywać rzetelnie. I powinien być poddany ocenie, to nie ulega wątpliwości. Nagle by się okazało, że jednak można uczyć lepiej. A, i zapewniam, że są nauczyciele atrakcyjni przez cały rok. Da się.
                                • taki-sobie-nick Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 02.04.17, 22:07
                                  I powinien być poddany ocenie, to nie ulega wątpliwości.

                                  Co ty nie powiesz?

                                  Psycholodzy są stale poddawani tzw. superwizji, co nie przeszkadza, że zawód ten wydał chyba najwięcej arogantów i matołów.

                                  Mają prześliczny kodeks etyczny, ale jego przestrzegania nie sposób wyegzekwować.

                                  Tak że, jak widać, kontrola niewiele daje.

                                  Możliwe, że dałaby więcej, gdyby wdrożyć dodatkowe rozwiązania, ale jakie i w jaki sposób?

                                  A, i prawdopodobnie istnieją gdzieś dobrzy psycholodzy, ale nawet jeżeli, to nie znaczy, że pozostali z wtorku na środę dobiją do ideału. tongue_out
                              • echtom A propos Wietnamczyków w szkole 02.04.17, 22:07
                                stary dowcip na poprawę humoru:

                                Lekcja historii.....

                                Pierwszego dnia szkoły, przed rozpoczęciem lekcji, nauczycielka przedstawia klasie nowego ucznia:
                                To jest Nguyen Dong z Wietnamu,..... od dzisiaj będzie waszym kolegą.
                                Lekcja się zaczyna. Nauczycielka mówi: ..... zobaczymy, ile pamiętacie z historii Polski.

                                Kto wypowiedział słowa: "Mieczów ci u nas dostatek"?
                                W klasie cisza jak makiem zasiał, tylko Nguyen podnosi rękę i mówi: ....... Władysław Jagiełło do posłów krzyżackich przed bitwą pod Grunwaldem, lipiec 1410.
                                No i proszę, nie wstyd wam? Nguyen jest Wietnamczykiem, a historię Polski zna lepiej niż wy.

                                Czy chcecie udowodnić, ze "Polak przed szkoda i po szkodzie głupi"..... no, jaki poeta to napisał?
                                Znowu wstaje Nguyen. Jan Kochanowski w pieśni o spustoszeniu Podola, 1586.

                                Nauczycielka z wyrzutem spogląda na uczniów. W klasie zapada cisza.
                                Nagle słychać czyjś głośny szept: Bierz dupę w troki i spier....j do swojego gó...anego kraju.
                                Kto to powiedział?!..... krzyczy nauczycielka, na co
                                Nguyen podnosi rękę i recytuje: Józef Piłsudski do generała Michaiła Tuchaczewskiego na przedpolach Warszawy, sierpień 1920.

                                W klasie robi sie jeszcze ciszej. Słychać tylko, jak ktoś mruczy pod nosem: Możesz mnie pocałować w dupę.
                                Nauczycielka, coraz bardziej zdenerwowana: Przesadziliście. Kto tym razem?
                                Znów wstaje Nguyen....... Andrzej Lepper do Anety Krawczyk na IV krajowym zjeździe Samoobrony, Warszawa, styczeń 2004

                                Tego jest juz dla nauczycielki za wiele. Biedna kobieta opada na krzesło, jęcząc: Boże, daj mi sile, ..
                                Nguyen, nie czekając na pytanie: Papież Jan Paweł II na widok pielgrzymki Rodziny Radia Maryja, plac św. Piotra w Rzymie, marzec 1994.

                                Nauczycielka mdleje. Klasa podnosi dziki wrzask. Po chwili drzwi się otwierają i wbiega wkurzony dyrektor:
                                Co wy, do diabla, wyprawiacie?! Takiej bandy debili jeszcze w życiu nie widziałem!
                                Na co Nguyen: Nicolas Sarkozy do polskiej delegacji, szczyt Unii Europejskiej w Brukseli, październik 2008 rok.
                      • arwena_11 Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 02.04.17, 16:40
                        Jaką konkretnie nauczyciel ma odpowiedzialność? Bo z tego co widzę - żadną. Może nie nauczyć, może uwalić całą klasę i włos mu z głowy nie spadnie.
            • elf1977 Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 31.03.17, 17:36
              Kolejny wątek antynuczycielski.
      • araceli Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 31.03.17, 08:09
        arwena_11 napisała:
        > Jedna z bardziej roszczeniowych i leniwych grup zawodowych.

        Arwena - czy Ty w ogóle masz coś takiego jak wstyd? Od kilkunastu lat pierdzisz w kanapę na koszt rodziców i męża a piszesz o 40-to godzinnym tygodniu pracy? big_grin
        • kaz_nodzieja Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 31.03.17, 10:38
          Przynajmniej robi to za "mężowe" (o ile w ogóle, ma też chyba swój majątek), a nie za nasze.
      • wilowka Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 31.03.17, 11:25
        Ja jestem takim nauczycielem. Pracuję w prywatnej placówce, nie mam wolnych wakacji i ferii smile I już widzisz takiego nauczyciela.
        • arwena_11 Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 31.03.17, 11:27
          Ale tu mówimy o tych na KN i w państwowych placówkach. Nauczyciele pracujący w prywatnych szkołach są zatrudniani na podstawie KP, więc co by nie mówić, nie mają takiej ochrony - muszą się staraćsmile
      • kub-ma Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 31.03.17, 23:06
        O kurczę, a ja głupia od poniedziałku mam już za sobą 46 godzin zegarowych i to jeszcze nie koniec na ten tydzień. Muszę zmienić zawód, bo tam tylko 40 dają smile
      • cosmetic.wipes Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 01.04.17, 21:46
        arwena_11 napisała:

        > Jedna z najbardziej leniwych grup zawodowych

        Nie bardziej leniwa od ciebie. A, sorki, ty przecież nie należysz do żadnej grupy zawodowej big_grin
    • arwena_11 Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 30.03.17, 21:03
      Nie zatrudniłabym. Już widzę nauczyciela pracującego 40h w tygodniu i mającego 26 dni urlopu. Oni są zupełnie nieprzystosowani do normalnego życia zawodowego.
      • little_fish Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 30.03.17, 21:06
        A tu ile lat przepracowałaś w "normalnym życiu zawodowym?" Osiem godzin dziennie, z dojazdem do pracy?
        • arwena_11 Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 30.03.17, 21:09
          Wystarczająco dużo i cały czas pracuję. Na etacie jakieś 2 lata, a reszta na własnej działalności i współpracując z rodzicami. To że nie pracuję na etacie - nie znaczy, że nic nie robię.
          • joa66 Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 30.03.17, 21:11
            To, że nauczyciele nie spędzaja 40 h w szkole to też nie znaczy, że nic nie robią wink
            • arwena_11 Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 30.03.17, 21:19
              Ktoś w takie bajki jeszcze wierzy?
              • vaikiria Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 30.03.17, 21:29
                Wolisz bajki o realiach rynku pracy w firmie rodziców?
                • arwena_11 Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 30.03.17, 21:35
                  Wiesz, we własnej firmie się pracuje dużo ciężej niż na etacie.
                  • vaikiria Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 30.03.17, 21:43
                    Głupi się musi napracować, mądry potrafi się we własnej firmie nie narobić smile
                    • arwena_11 Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 30.03.17, 22:02
                      A robota to się sama zrobi nie? Wolę pracować na własnym 20 dni i mieć 10 dni wolnego.
                      Jak pracowałam na etacie - to był koszmar. Pracy po kokardę 3-4 dni w miesiącu, w inne dni pracy na max 2-3h i to jak sobie poszukałaś pracy sama. Bo można było praktycznie nic nie robić. Inaczej się nie dało zorganizować - bo byłyśmy uzależnione od kredytowców, którzy zawierali umowy kredytowe z płatnościami na konkretne dni i wytłumaczenie im, że można ustalić płatność na inny dzień niż 5,10 czy 15, było Syzyfową pracą.

                      Ja lubię pracować ciężko X czasu i jak już zrobię to mam wolne. A siedzenie przy biurku dla samego siedzenia, jest koszmarne.
                      • princy-mincy Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 30.03.17, 22:04
                        arwena_11 napisała:


                        > Jak pracowałam na etacie - to był koszmar.

                        Czyli nie jestes przystosowana do normalnego trybu pracy big_grin
                        • arwena_11 Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 30.03.17, 22:11
                          Nie, nie jestem przystosowana do siedzenia i patrzenia w sufit. Lubię mieć pracę i ją zrobić. Zawsze wolałam najpierw zrobić co mam do zrobienia, a dopiero potem iść na kawę czy coś zjeść.
                          Siedzenie w pracy jako sztuka dla sztuki jest cholernie męczące. Jak pracowałam na etacie - to nie było internetu takiego jak teraz. Mogłam czytać książki, jak nie było co robić. A tyle ciekawych rzeczy mogłabym zrobić gdyby wolno było po zrobieniu swojej roboty wyjść.
                          • paskudek1 Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 30.03.17, 22:14
                            no tak, bo nauczyciele to siedzą i patrzą w sufit. Arwena z każdej twojej wypowiedzi o szkole i nauczycielach wyłązi taka pogarda, niechęć, złość ze zaczynam podejrzewać że cię gnębili w szkole ci nauczyciele
                            • arwena_11 Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 30.03.17, 22:32
                              Wiesz co, po prostu rozjechało mi się zupełnie to co widziałam w szkole i to co mówiono w rodzinie. Mój dziadek, jego siostra byli nauczycielami wykształconymi jeszcze przed wojną. Dla nich nauczanie było misją. Nie raz słyszałam jak ciocia mówiła, że nie ma złych uczniów tylko są źli nauczyciele. Że do każdego można trafić, kwestia czasu jaki się poświęci. A potem widziałam nauczycieli nieuczących, mających uczniów w d...., wyzywających ich od idiotów i głąbów. Podstawowa zasada "nauczyciel ma zawsze rację, a jak nie ma to patrz punkt pierwszy".
                              I teraz też mam porównanie - szkoła państwowa, gdzie już cała klasa ma korki z matematyki, bo nauczycielka ma wymagania z kosmosu ( wszystkie klasy mają kłopoty ) i szkoła prywatna, gdzie nauczyciele się starają nauczyć, uczeń może przychodzić do nauczyciela tyle razy ile potrzebuje, a on ma obowiązek wytłumaczyć po raz kolejny. Czasami oczywiście zdarzają się nauczyciele nie uczący - ale oni szybko przestają uczyć - bo rodzice żądają zmiany nauczyciela.
                              • paskudek1 Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 30.03.17, 22:38
                                słońce twoi dziadkowie czy ciocie uczyli w troszkę innej szkole niż jest teraz. Inną młodzież, w innych warunkach prawnych. Och kurcze jak ja bym chciała żebyś MUSIAŁA iśc i poprowadzić przez tydzień lekcje w gimnazjum. Zwykłym rejonowym gimnazjum. Z całą papierologią, konspektami, wymogami itp.
                                Nie porównuj szkoły prywatnej do publicznej. Ciągle tylko słyszę jaka to szkoła syna zła, jaka naucyzcielka do du..py. A moze to uczniowie sa do du..y co? Zresztą - jak zwykle na przykładzie JEDNEJ nauczycielki rozciągasz oceny na wszystkich nauczycieli.
                                Aha i jeszcze jedno - być moze w szkole twojego syna są ograncizenia co do wyjazdów, ale obawiam się że one dotyczą UCZNIÓW. Dziś byłam an wycieczce - 42 sztuki dzieci i 4 opiekunki do tego. Jak pojadą za miesiąc dwie kolejne klasy to też będą musieli jechać 4 opekinowie. Być moze do opieki pojedzie któraś z tego zestawu co dziaisja. Bo WBREW pozorom na te wycieczki tak chętnie nauczyciele nie jadą.
                                • arwena_11 Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 30.03.17, 22:46
                                  No właśnie jest w regulaminie - 3 dni. Kolejny można zdobyć w jakimś szkolnym konkursie.

                                  Moja ciocia, a właściwie ciocia mojego taty uczyła prawie do końca lat 80, w dzielnicy bardziej robotniczej niż inteligenckiej.
                                  Z tego co piszesz o gimnazjach zwłaszcza rejonowych, to powinnaś się cieszyć, że zostaną zlikwidowanetongue_out

                                  Co do tego czy nauczyciele jadą na wycieczki chętnie - to chyba zależy. Do tej pory w szkołach moich dzieci jeździli bardzo chętnie. Sami dawali propozycje i w kraju i za granicą. U córki co chwilę są organizowane wycieczki - w zimie narty, ostatnio niektóre grupy były w Londynie, za chwilę kolejna wycieczka w trakcie egzaminów gimnazjalnych.
                                  • paskudek1 Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 30.03.17, 22:57
                                    taaa, bo uwierzę że jakikolwiek dyrektor puści kadrę na wycieczkę w trakcie egzaminów. Bo ma nadmiar kadry do zespołów nadzorujących i dyżurów.
                                    • arwena_11 Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 30.03.17, 23:00
                                      Zawsze w szkole córki są wyjazdy w trakcie egzaminów gimnazjalnych. Rok w rok. Dzieciaki na nie czekają. Problemów z kadrą nie ma. Zresztą ilu nauczycieli potrzeba do pilnowania 40 - 50 uczniów?
                                      W gimnazjum syna - w te trzy dni były organizowane wyjścia - kina, muzea itd. Zajęcia zorganizowane do 13-14.
                                      • little_fish Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 30.03.17, 23:05
                                        U mnie w szkole są normalne lekcje. U syna też, z niewielką modyfikacją planu, tylko czego to ma dowodzić?
                                      • paskudek1 Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 30.03.17, 23:12
                                        no i znowu wykazujesz że nie wiesz nic o organizacji egzaminów. Zreszztą jak jest tylko 50 uczniów to rzeczywiście na dwa pierwsze dni po 3 zespoły powinny wystarczyć. To jest 6 nauczycieli ze szkoły plus 3 z innej szkoły. Dochodzą do tego oddelegowani nauczyciele do innej szkoły a tego może być już więcej. Dochodzą do tego dyżury i rezerwy. Ale na języki na bank jest komisji więcej bo i dyslektycy i np. dwa języki i jż komisji jest więcej. Inne gimnazjum też może w ten dzień potrzebować więcej nayczycieli oddelegowanych, bo na językach zazwyczaj jest więcej komisji.
                                        • arwena_11 Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 30.03.17, 23:18
                                          No nie wiem jak to robią, ale wyjeżdżają pierwsze i drugie klasy zawsze. Na 3 dni. Radzą sobie, skoro problemów nie ma. No i to szkoła prywatna, więc nie wiem z kim się nauczycielami wymieniają. Z inną prywatną?
                                          • little_fish Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 30.03.17, 23:26
                                            Prywatna, nie prywatna, na egzaminach musi być ktoś z zewnątrz. Zazwyczaj odbywa się to na zasadzie wymiany.
                                      • martuha Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 01.04.17, 22:48
                                        to zalezy czy wycieczka jest w miescie, czy poza miasto, czy wrecz poza kraj, ile lat maja uczestnicy wycieczki, czy wycieczka jest typowo turystyczna czyli zwiedzanie z przewodnikiem, czy jedziesz z mlodzieza na wycieczke rowerowa, kajaki. na 30 uczniow liceum na wycieczce rowerowej musi byc 4 opiekunow.
                              • little_fish Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 30.03.17, 22:40
                                A ten nauczyciel w szkole prywatnej to skąd się wziął? Ufoludki go zrzuciły z Marsa? Czy może jest nauczycielem który jakimś cudem przystosował sie do normalnego rynku pracy i braku KN? Biorąc pod uwagę ilość niepublicznych szkół w naszym kraju jest tych mauczycieli całkiem sporo, więc nie wiem skąd przekonanie o tym, że nauczyciele nie dają rady przystosować się do zmian
                                • arwena_11 Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 30.03.17, 22:48
                                  No ale ja przecież piszę przecież nie raz, że ci co mogli - albo się przekwalifikowali, albo poszli do prywatnych szkół. W państwowych mam wrażenie, że zostali ci, co na wolnym rynku sobie nie poradzą i trzymają się KN zębami.
                                  • paniusiapobuleczki Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 30.03.17, 22:52
                                    Masz więc mylne wrażenie.
                                  • little_fish Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 30.03.17, 22:57
                                    A ja cię po raz kolejny pytam po co mieli się przekwalifikować ci, co chcą uczyć? No i do tych prywatnych też nie wszyscy muszą chcieć iść. Wcale nie dlatego, że sobie nie poradzą. Dobrego lekarza w klinice też pytasz czemu nie pracuje w prywatnym gabinecie?
                                  • echtom Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 31.03.17, 00:09
                                    > albo się przekwalifikowali, albo poszli do prywatnych szkół.

                                    No ale co jest takiego prestiżowego w prywatnych szkołach? Część z nich to przechowalnie dla mało zdolnych dzieci bogatych rodziców.
                                    • arwena_11 Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 31.03.17, 19:31
                                      Popatrz na rankingi w Warszawie np. W pierwszej 20 rankingu masz 18 szkół prywatnych i dwie państwowe. Z czego jedna na miejscu 17 się plasuje a druga na 20,

                                      egzaminy.edu.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=1084

                                      Przy gimnazjach się może bardziej wyrównuje, ale w pierwszej 50 masz więcej szkół prywatnych niż państwowych. A patrząc po tym co jest w LO Reytana i że w gimnazjum uczą ci sami nauczyciele - można się zastanowić na ile ten wynik to efekt korepetycji.
                              • szarsz Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 31.03.17, 09:08
                                > Mój dziadek, jego siostra byli nauczycielami wykształconymi jeszcze przed wojną.

                                Przed wojną, kiedy grzmiano na wszystkie strony o niskim poziomie akademików? Kiedy studenci, elitarni wszak, nie to co teraz, nie potrafili policzyć 5% z 200, a Niemcy umiejscawiali między Rosją a Polską?
                                • arwena_11 Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 31.03.17, 10:15
                                  Zarówno ciocia jak i mój dziadek byli nauczycielami długo po wojnie jeszcze. I mam dowody na to jakimi nauczycielami byli. Do dziś ich uczniowie wspominają jaką pomoc otrzymali od nich. I to nie tylko o naukę chodziło, ale i o wychowanie, o pomoc w problemach w rodzinie itd.
                                  Mój dziadek organizował w szkole wieczorami ( był dyrektorem ) zajęcia dla dzieciaków. Chodził po osiedlu i zbierał tych wszystkich co gdzieś tam pod sklepami, na skwerkach pili i dawał im możliwość zobaczenia, że można żyć inaczej. Fakt w domu go prawie nie było - ale on uważał, że ma misję wyprowadzenia ich na ludzi. Żeby nie powielili tego co widzieli w rodzinie ( np pijący po pracy ojciec ).
                                  Ciocia siedziała w szkole do późna i uczyła za darmo tych, co mieli problemy w nauce. Mówiła, że nie ma głupich uczniów, tylko są źli nauczyciele. A jak uczeń nie zdaje - to źle świadczy o nauczycielu a nie uczniu.
                                  Ciekawe czy teraz któryś nauczyciel by poświęcił swój czas, aby nauczyć ucznia mającego kłopoty z uczeniem sie. Bo ja się mogę założyć, że palcem by nie kiwną tylko wystawił 1.

                                  I tu nie ma znaczenia czy było to 10, 20 czy 40 lat temu. Po prostu albo się ma powołanie do zawodu, albo się jest tylko kiepskim pracownikiem.
                                  • little_fish Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 31.03.17, 10:17
                                    I przed wojną wszyscy byli tacy, a teraz nie ma ani jednej sztuki? Oj......
                                  • araceli Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 31.03.17, 10:23
                                    arwena_11 napisała:
                                    > Faktw domu go prawie nie było - ale on uważał, że ma misję wyprowadzenia
                                    > ich na ludzi. Żeby nie powielili tego co widzieli w rodzinie ( np pijący po
                                    > pracy ojciec).
                                    > Ciocia siedziała w szkole do późna i uczyła za darmo tych, co mieli problemy w
                                    > nauce. Mówiła, że nie ma głupich uczniów, tylko są źli nauczyciele. A jak uczeń
                                    > nie zdaje - to źle świadczy o nauczycielu a nie uczniu.
                                    > Ciekawe czy teraz któryś nauczyciel by poświęcił swój czas, aby nauczyć ucznia
                                    > mającego kłopoty z uczeniem sie. Bo ja się mogę założyć, że palcem by nie kiwną
                                    > tylko wystawił 1.

                                    AAA... I Ty lub Twój mąż byście tak pracowali? Nieeee.... Ty przecież 'kilkanaście dni po 8h' w firemce rodziców a Twój mężuś z pozwem do pracodawcy o nadgodziny big_grin To inni mają się zarzynać dla Twoich dziubusiów...

                                    Hipokryzja level Arwena!
                                    • arwena_11 Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 31.03.17, 11:12
                                      Akurat za edukację moich dzieci płacę. Umiem docenić, jak komuś zależy. Ale też uważam, że jak ktoś ma w d..., to powinien wylecieć.
                                      • little_fish Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 31.03.17, 11:33
                                        Za syna już chyba nie bardzo, chyba że masz na myśli podatki.
                                        • arwena_11 Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 31.03.17, 12:23
                                          Ależ oczywiście, że płacę. Za korki, bo nauczycielka nic nie uczy a wymagania ma z sufitu ( większe niż do rozszerzonej matury ). Cała klasa ma korki, podobnie jak i druga w której uczy ta pani.
                                          Z niemieckim podobnie - syn w grupie dla dzieciaków nie mających do tej pory niemieckiego ( zmieniał język, bo tego co się uczył w gimnazjum nie ma w tej szkole ). Okazało się, że duża część grupy uczyła się wcześniej, tylko nie miała ocen na świadectwie z gimnazjum. I zamiast ich przenieść do lepszych grup, dzieciaki, które zaczęły się uczyć musiały wziąć korki. No po prostu super.
                                          • little_fish Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 31.03.17, 12:28
                                            Cóż mam Ci powiedzieć, taką szkołę wybraliście.
                                          • inguszetia_2006 Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 31.03.17, 12:29
                                            arwena_11 napisała: Ależ oczywiście, że płacę.
                                            Witam
                                            Arweno, możesz mi na prive'a napisać, co to za liceum? Córka w tym roku pisze testy i szukamy LO. Muszę listę zweryfikować.
                                            Pzdr.
                                            Ing
                                            • arwena_11 Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 31.03.17, 13:33
                                              Napisz na arwena_11@wp.pl - nie masz aktywnego profilu
                                              • inguszetia_2006 Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 31.03.17, 15:23
                                                Witam
                                                Dzięki, napisałam.
                                                Pzdr.
                                                Ing
                                                • arwena_11 Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 31.03.17, 16:39
                                                  Odpisałam
                                          • echtom Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 31.03.17, 13:25
                                            > Ależ oczywiście, że płacę. Za korki, bo nauczycielka nic nie uczy a wymagania m
                                            > a z sufitu

                                            Nie rozumiem - płacisz za szkołę prywatną i jeszcze dopłacasz do korepetycji? Nie lepiej by się opłacało posłać dziecko do szkoły rejonowej i płacić tylko za korepetycje?
                                            • arwena_11 Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 31.03.17, 13:32
                                              Nie syn jest w państwowym LO. Jak był w prywatnych szkołach - nie płaciłam za korki.
                                              • echtom Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 31.03.17, 13:42
                                                Ok, tak myślałam, że coś przeoczyłam. A czemu go nie posłałaś do niepublicznego liceum?
                                                • arwena_11 Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 31.03.17, 13:55
                                                  Bo się uparł i chciał zobaczyć jak to jest. Ogólnie mu się podoba - duża klasa, więc większa szansa, że cię nie złapią jak się nie przygotujesz. Problemy są z matmą i to nie z umiejętnościami a wymaganiami z kosmosu( cała klasa, a właściwie szkoła i niemieckim - ale tu ewidentnie część dzieci powinno znaleźć sie w innej grupie ). Syn wie, że jak z korkami dojdziemy do kwoty jaką płaci się za prywatne LO, to zmienia szkołę.
                                                  Z 34 osób jakie zaczynały w tej klasie jest ich już 29, a kolejne się szykują do odejścia. Właściwie już by odeszły, ale szkoła ma dziwny plan - część przedmiotów już skończyli i mają oceny roczne, część dopiero zaczęli. Szkoły państwowe nie chciały przyjąć dzieciaków, bo nie wiadomo jak nadrobić i nie miały ocen semestralnych z części przedmiotów.
                                            • little_fish Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 31.03.17, 13:32
                                              Arweny syn jest w publicznym liceum, ponoć jednym z lepszych
                                  • sumire Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 31.03.17, 10:25
                                    Arweniu, żeby się starać, trzeba mieć motywację. Zastanówmy się, jak bardzo zmotywowany może być kiepsko opłacany człowiek, od którego coraz częściej wymaga się, żeby zastąpił rodziców w wychowaniu dziecka, nauczywszy je przy okazji fizyki kwantowej, a jednocześnie jest przez tych rodziców traktowany jak leniuch, cymbał i pasożyt. Szczerze? Mnie by się nie chciało. Powołanie powołaniem.
                                  • szarsz Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 31.03.17, 11:04
                                    > Fakt w domu go prawie nie było - ale on uważał, że ma misję wyprowadzenia ich na ludzi.

                                    Żona i dzieci na pewno byli mu wdzięczni. Na co komu mąż i ojciec?

                                    > I mam dowody na to jakimi nauczycielami byli.

                                    Załóżmy, że masz. Na dwie sztuki. Ale Ciebie nie nauczyli, co oznacza trudne słowo "ekstrapolacja", więc AŻ takimi doskonałymi pedagogami widać nie byli.


                                    A tu masz (to raczej do innych, bo nie wierzę, że do tak zamkniętego umysłu coś trafi) artykuł z 1939 roku, o poziomie maturzystów, trzeba wczytać numer z 8 marca i odszukać artykuł ze strony siódmej:
                                    bc.wimbp.lodz.pl/dlibra/publication?id=31918&tab=3
                              • elf1977 Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 31.03.17, 17:43
                                Oczywiście nie przeszkadza Ci to obrażać całe środowisko.
                      • princy-mincy Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 30.03.17, 22:06
                        arwena_11 napisała:


                        > Jak pracowałam na etacie - to był koszmar.
                        >
                        > Ja lubię pracować ciężko X czasu i jak już zrobię to mam wolne. A siedzenie prz
                        > y biurku dla samego siedzenia, jest koszmarne.

                        Czyli nie jestes przystosowana do normalnego życia zawodowego big_grin
                        • arwena_11 Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 30.03.17, 22:12
                          Ależ jestem. Robię co mam do zrobienia - jak trzeba to i 10-12h na dobę, a potem mam luzsmile. Ale wiadomo - coś za coś. Kasa jest jak pracuję, jak nie pracuję to jej nie mam. KP mnie nie obowiązuje.
                          • araceli Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 31.03.17, 10:26
                            arwena_11 napisała:
                            > Ależ jestem. Robię co mam do zrobienia - jak trzeba to i 10-12h na dobę, a pote
                            > m mam luzsmile. Ale wiadomo - coś za coś. Kasa jest jak pracuję, jak nie pracuję t
                            > o jej nie mam. KP mnie nie obowiązuje.

                            I w jaki sposób wyobrażasz sobie tak pracującego nauczyciela czy policjanta?
                            • arwena_11 Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 31.03.17, 11:18
                              Ale każdy zawód ma inne zasady. Mój mąż pracuje jeszcze inaczej.
                              Jak sie decyduję być nauczycielem - to mam wykonywać swoje obowiązki dobrze. Mam uczyć, a nie oczekiwać że rodzice beda płacić za korepetycje, bo mnie się nie chce tak nauczyć, żeby każdy zrozumiał i chociaż na te 2 zaliczył.
                              Nauczyciele teraz nawet nie muszą testów układać samodzielnie. Dostają na tacy z wydawnictwa, a sprawdzić je mogło by i dziecko 10 letnie - zgodnie z szablonem.
                              • araceli Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 31.03.17, 12:08
                                arwena_11 napisała:
                                > Ale każdy zawód ma inne zasady. Mój mąż pracuje jeszcze inaczej.

                                Czyli wszyscy mają zpie..lać z sercem ale nie Ty i nie Twój mężuś smile Akurat on jako prawnik mógłby po godzinach za friko pełnić bezpłatne dyżury dla biednych ale przecież nieeee... big_grin
                                • arwena_11 Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 31.03.17, 12:18
                                  Nauczyciel ma 40h etatu. Sprawdza zeszyty raz na semestr? Chociaż pewnie i nie to ( w szkole syna ani razu nie były sprawdzane w zeszłym semestrze ). 90% nauczycieli robi testy z wydawnictw.
                                  O przygotowaniach do lekcji zapomnij. Jak ktoś uczy dłużej niż 2-3 lata, to już na pamięć zna co ma mówić.
                                  Po 5h w szkole nauczyciela nie zobaczysz. Więc nie mów, że oni biedacy coś charytatywnie robią.
                                  • little_fish Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 31.03.17, 12:30
                                    A ty robisz coś charytatywnie? Bo ja tak, więc nie rozumiem dlaczego wszystkich nauczycieli oceniasz jedną miarą
                                  • vaikiria Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 31.03.17, 12:56
                                    Podaj źródło tych statystyk.
                                    • arwena_11 Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 31.03.17, 13:14
                                      Widzę testy jakie są w szkołach znajomych dzieci. U mojego syna dzieciaki już wyczaiły że co najmniej 6 uczących ich nauczycieli robi testy z wydawnictw albo daje swoje sprzed X lat. Myślisz, że już ich nie mają? Ja od dziecka wymagam żeby umiało przedmioty kierunkowe. Resztę ma zdać - jak? mało mnie interesuje. Ale skoro nauczycielowi się nie chce nic zmienić - to dlaczego wymagać od dziecka zaangażowania?

                                      U córki na 100% jeden nauczyciel robi testy z wydawnictwa - też już dzieciaki się zorientowały. Ale przed nimi testy gimnazjalne więc i tak materiał muszą opanować.
                                      Reszta robi własne i to bardzo trudne sprawdziany. Pani od matematyki to nawet 3-4 grupy daje.
                                      • vaikiria Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 31.03.17, 13:16
                                        W szkołach, które znam nauczyciele bartdzo często robią testy sami, a poza testami jest jeszcze masa innych form sprawdzania i nabywania wiedzy.
                                      • paskudek1 Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 31.03.17, 23:33
                                        arwenko pokusiłam się dziś o obejrzenie nowych podręczników do tej super hiper reformy. Podręcznik pokazowy do klasy siódmej - język polski. I najpierw jest tam takie pięęękne wprowadzenie jak to będzie teraz cudownie, czego to uczniowie nie będą mieli w podręcznikach a i nauczyciele też. min...... dostęp do testów i ćwiczeń dla uczniów smile gotowych...
                                      • martuha Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 01.04.17, 22:57
                                        to uscislijmy, wolisz, zeby nauczyciele robili sprawdziany przygotowane przez wydawnictwa, czy trudne przygotowane samodzielnie?
                                        • arwena_11 Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 01.04.17, 23:05
                                          Wolę trudne, robione przez siebie. Bo jak są z wydawnictwa, to dzieciaki szybko to załapią i zdobędą.

                                          Ale też nie mogą zrobić jednego zestawu ( nawet jak 2 grupy ) i dawać te same przez 20 lat. Bo dzieciaki też je zdobędą.
                                          Nauczyciel powinien uczyć i umieć sprawdzić wiedzę jaką przekazać. Dużo lepsze do sprawdzenia wiedzy np z historii są pytania otwarte, przekrojowe niż testy z wydawnictw, które krążą po necie.
                                          • arwena_11 Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 01.04.17, 23:07
                                            Uściślę - przez siebie - czyli samodzielnie przez nauczyciela.
                                          • echtom Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 02.04.17, 09:34
                                            > Dużo lepsze do sprawdzenia wiedzy np z historii są pytania otwarte, przekrojowe niż testy z
                                            wydawnictw, które krążą po necie.

                                            Ok, tylko jednocześnie nauczyciel musi przygotować uczniów do egzaminów, które są w formie testów, chyba że coś się zmieniło, odkąd moje dzieci skończyły szkołę.
                                            • echtom PS. 02.04.17, 09:38
                                              Ogólnie sprawdzanie wiedzy uczniów w dobie Internetu nie jest łatwą sprawą, można tam znaleźć prawie wszystko.
                                              • iwoniaw Re: PS. 02.04.17, 16:49
                                                No tu akurat polemizowałabym - właśnie dlatego, że można znaleźć wszystko, jest dużo łatwiej układać własne testy i dość łatwo je zmieniać w kolejnych klasach. Oczywiście, uczniowie też mają internet, ale to akurat dobrze, jeśli potrafią go wykorzystywać do uczenia się na sprawdzian. Grunt, żeby nauczyciel nie szedł na łatwiznę i nie robił kopii całego zestawu pytań, który wyskakuje jako pierwszy po wpisaniu w gógla frazy "sprawdzian z xyz w klasie zxy".
                              • vaikiria Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 31.03.17, 12:55
                                Już widzę, jaka byłaby radość rodziców, gdyby nauczyciele dobrze wykonywali swoje obowiązki. Np. wywalali z nierejonowych gimnazjow uczniów, ktorzy nie przestrzegają regulaminu. Oj, ale byłaby afera. "Jak mogli mojego dziubdziusia wyrzucić ze szkoły, to takie zdolne dziecko, a że zapaliło w kiblu i klepnęło kolezankę w tyłek to rzeczywiście, wielka afera, to tylko dziecko". I konsekwentne wzywanie policji do każdego złamania prawa. a do tego wymaganie, konsekwnetne, bez naciągania i wyciągania za uszy "bo mial słabszy czas, ale zasługuje na czerwony pasek".
                                • arwena_11 Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 31.03.17, 13:18
                                  Jestem w 100% za tym, żeby wywalać takich uczniów, wzywać policję. U syna w gimnazjum była wezwana policja ( cyberprzemoc ), było kilka pozwów cywilnych - bo tylko tak można było. Szkoła nie była stroną, bo rzecz się działa głównie po lekcjach.
                              • elf1977 Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 31.03.17, 17:48
                                Oczywiście, znowu generalizujesz.
              • echtom Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 30.03.17, 21:34
                Pracowałam przez kilkanaście lat w kilku szkołach, wiem, jak ciężko pracują nauczyciele. Zmieniłam pracę na taką 40 h tygodniowo i 26 dni urlopu, przystosowałam się bez najmniejszego problemu. Znam innych nauczycieli, którzy zmienili pracę, i też w niczym nie odstają od "normalnie" pracujących. Pomaganie rodzicom w firmie daje jak widać marną wiedzę o tym, jak pracują ludzie.
              • elf1977 Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 31.03.17, 17:42
                Arrweno droga, jesteś żałosna.
          • little_fish Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 30.03.17, 21:14
            Ale nie pracujesz codziennie po osiem godzin od 6 do 14 z 26 dniami urlopu? Czyli można powiedzieć, że do normalnego życia zawodowo jesteś przystosowana dokładnie tak samo, jak nauczyciele.
            • arwena_11 Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 30.03.17, 21:18
              Tylko ja mam zawód, gdzie nie potrzebuję etatu. Ostatnio akurat pracuje przez 15-20 dni po 8h dziennie. Potem mam luzsmile.

              Pytanie który nauczyciel poszedłby na własną działalność?
              • little_fish Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 30.03.17, 21:21
                Ja mogę. Póki co nie mam takiej potrzeby.
              • agonyaunt Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 30.03.17, 21:37
                Znam przynajmniej dziesięciu. I co teraz?
              • elf1977 Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 31.03.17, 17:50
                Wynika z tego, że pracujesz mniej niż ja, zarówno w szkołach publicznych, jak i prywatnej.
          • araceli Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 31.03.17, 08:13
            arwena_11 napisała:
            > reszta na własnej działalności i współpracując z rodzicami.

            Błahahahahaha big_grin
        • agonyaunt Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 30.03.17, 21:23
          To jest złe pytanie. Powinnaś zapytać ile lat przepracowała w szkole, najlepiej jako nauczycielka w klasie maturalnej. Najlepiej językowiec smile
      • elf1977 Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 31.03.17, 17:40
        Ty jesteś. Pracuję ciężko więcej niż 40 godzin tygodniowo, pracuję tak w prywatnej szkole, ale pracowałam tak i w publicznej. Bywam skrajnie wyczerpana i w wakacje trochę się regeneruję.
        Jestem bardzo dobrym nauczycielem i pewnie dlatego tak dużo i solidnie pracuję, pracowałam też w innym zawodzie, a oprócz tego prowadzę własną hodowlę. Twoje uogólnienie, które czytam już kolejny raz są obraźliwe i krzywdzące.
    • agonyaunt Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 30.03.17, 21:05
      Jednych tak, innych nie. I nie ze względu na przedmiot, którego uczyli, ale ze względu na umiejętności. Z marszu biorę tych, którzy pracowali przy ciekawych projektach - przy organizacji wymiany, przy funduszach unijnych. Absolutnie nie zatrudniam tych, którzy mentalnie utknęli w zeszłym stuleciu do tego stopnia, że nawet nie wiedzą co się teraz w ich dziedzinach dzieje.
      • riki_i Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 30.03.17, 22:52
        agonyaunt napisała:

        > Jednych tak, innych nie. I nie ze względu na przedmiot, którego uczyli, ale ze
        > względu na umiejętności. Z marszu biorę tych, którzy pracowali przy ciekawych p
        > rojektach - przy organizacji wymiany, przy funduszach unijnych. Absolutnie nie
        > zatrudniam tych, którzy mentalnie utknęli w zeszłym stuleciu do tego stopnia, ż
        > e nawet nie wiedzą co się teraz w ich dziedzinach dzieje.

        A cóż to niby za umiejętności robienie projektów unijnych? Biurokratyczna mordęga.
        • agonyaunt Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 30.03.17, 22:57
          No mordęga, ale komuś z doświadczeniem pójdzie szybciej niż laikowi. I pewnie zrobi to lepiej, bo ominie niektóre pułapki.
    • butch_cassidy Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 30.03.17, 21:09
      mildenhurst napisała:
      nauczyciele to naj
      > bardziej nieprzystosowani do rynku produkty.


      Jak można coś takiego napisać?!

      Po pierwsze, to obraźliwe.
      Po drugie - niesprawiedliwe. Bo jest wielu wspaniałych nauczycieli (masz dzieci? to one też takich z pewnością mają, nawet jeśli nie wszystkich), którzy robią doskonałą robotę, z pokorą, za marne pieniądze i już chyba należałoby napisać napiętnowani, bo nie Ty jedna tak skandalicznie lekceważysz tę profesję.
      Po trzecie to jest napędzanie jakiegoś diabelskiego kręgu - dopóki zawód nauczyciela nie będzie się cieszyć szacunkiem i nie zacznie być należycie opłacany, to nadal będzie do niego trafiać wiele przypadkowych osób, które nie mają innego pomysłu na siebie. Te osoby będą psuć mu markę i tak w kółko. A to jest bardzo ważny zawód i dobrzy nauczyciele są na wagę złota. Takie prostackie uogólnienia jak Twoje pewnością w niczym tu nie pomagają...

      To jest w ogóle chora sytuacja uncertain Ja rozumiem, że w budżecie może nie być kasy (szczególnie przy 500+ itp tongue_out), ale jak rany dlaczego nauczycielami - a ostatnio też coraz częściej naukowcami czy wykładowcami wyższych uczelni - się wręcz pogardza to ja nie ogarniam. Pewnie, że nie wszyscy są świetni, ale bez przesady.

      Chyba że wytłumaczeniem jest wątek o sukcesie, z którego wynikałoby, że jedyną jego miarą jest stan konta uncertain


      Odpowiadając na pytanie: Oczywiście, że tak, jeśli nauczyciel posiadałby cechy i umiejętności, których bym poszukiwała.
      • echtom Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 30.03.17, 21:37
        > Chyba że wytłumaczeniem jest wątek o sukcesie, z którego wynikałoby, że jedyną jego miarą jest stan konta uncertain

        Dokładnie tak jest.
        • butch_cassidy Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 30.03.17, 21:43
          Bardzo to przykre sad
          • taki-sobie-nick Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 30.03.17, 22:11
            butch_cassidy napisała:

            > Bardzo to przykre sad

            Dodam jeszcze syndrom nuworysza. Dla kogoś, kto zrobił miliony handlując skarpetkami, kompletnie niezrozumiałe jest specjalizowanie się, na przykład, w entomologii.
            • echtom Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 30.03.17, 23:48
              big_grin
      • drosetka Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 31.03.17, 09:09
        Żartujesz? Marne pieniądze ,?pracuję w jednostce budżetowej która obsługuje finanse nauczycieli, chciałabym zarabiać te marne pieniądze .A te wszystkie dodatki z funduszu socjalnego? To już jest jedna z najbardziej uprzywilejowanych grup zawodowych
        • vaikiria Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 31.03.17, 10:23
          Zależy od gminy/dzielnicy.
        • elf1977 Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 31.03.17, 17:52
          Może więc napisz, jakie Ty masz zarobki?
    • milamala Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 30.03.17, 21:09
      Bo ich przystosowywano jedynie do uczenia, i to zreszta w kiepski sposob. Moga robic mnostwo rzeczy do ktorych nie potrzeba szczegolnych umiejetnosci.
      • vaikiria Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 30.03.17, 21:23
        Tak, a handlowiec umie tylko sprzedawać, a copywriter tylko pisać reklamy. I koniec, człowiek ma tylko jedną umiejętność, więcej się nie zmieści.
        • milamala Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 30.03.17, 21:26
          przeciez napisalam, ze moga robic mnostwo rzeczy
      • nangaparbat3 Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 30.03.17, 22:21
        Ale uczenie w szkole wymaga całego mnóstwa umiejętności. większość nauczycieli nimi dysponuje, ale calą grupę ocenia się wedlug tych stosunkowo nielicznych, ktorzy sie nie sprawdzają.
        • paskudek1 Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 30.03.17, 22:25
          większość to się ocenia wg niazadowolenia rodziców, ludzkich wyobrażeń co robi nauczyciel i zazdrości że za nauczanie naszych dzieci mają trochę wiecej wolnego niż inni. Tylko, ze ja sobie długiego weekendu majowego nie zrobię. Nikt mi urlopu na 2, 4 i 5 maja żebym sobie tydzień wolnego zrobiła nie da.
          • arwena_11 Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 30.03.17, 22:32
            To dziwne, bo większość szkół nie pracuje w te dni. Są zamknięte na głucho.
            • little_fish Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 30.03.17, 22:43
              2 mają odpracowałam, 4 i 5 idę normalnie do pracy. W wielu szkołach matury są w tym czasie, więc chyba tak całkiem na głucho zamknięte nie będą 😛
            • paskudek1 Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 30.03.17, 22:59
              arwena to że dzieci mają wolne nie oznacza że nauczyciele też - 2 maja. 4 i 5 są najnormalniejszymi dniami pracy i lekcji.
            • elf1977 Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 31.03.17, 17:57
              Moi znajomi nauczyciele pracują lub pracowali: jako dziennikarze, tłumacze (również przysięgli), pracownicy spółdzielni mieszkaniowej, przewodnicy, dyrygenci, instruktorzy\trenerzy, restauratorzy zabytków, opiekunowie w placówkach nocnych dla młodzieży, a także (ciekawostka) coachowie czy pracownicy banków. Nie wiem, więc o czym piszecie, wiem, że tacy jak Arwena zabierają mi energię i chęć do dalszej pracy.
              A tak na marginesie, rodzice nigdy mnie nie sponsorowali, za to latami mogłabym być żoną przy mężu, ale chciałam pracować w szkole.
          • oqoq74 Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 31.03.17, 07:34
            Tak jak nauczyciele twierdzą, że inni nie mają pojęcia o ich pracy, tak samo nauczyciele mają mylne wyobrażenie o pracy w innych zawodach czy firmach.
            To nie jest tak, że jak przychodzi długi weekend, czy wakacje to pracownik przychodzi do szefa i mówi biorę wolne i mnie nie będzie, a szef tylko kiwa ze zrozumieniem głową. Urlopu szef udziela na wniosek pracownika i jak sama nazwa wskazuje, wniosek może być rozpatrzony pozytywnie i negatywniesmile
    • princy-mincy Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 30.03.17, 21:10
      Nauczyciele to nie są produkty, tylko ludzie.
      Znam wielu nauczycieli, którzy po odejściu ze szkoły przebranżowili się i z sukcesami radzą sobie w zupełnie innych dziedzinach.
      Przykład choćby mojej mamy- 20 lat temu odeszła ze szkoly (nauczyciel nauczania początkowego), zaczynała jako szeregowy pracownik w korpo, była managerem, proponowano jej stanowisko dyrektora oddziału. Dziś ma swoją agencję, jest jej właścicielem i dyrektorem jednocześnie.
      Ma w swoim zespole jednego nauczyciela muzyki.
      Wiele koleżanek mojej mamy dawno odeszło ze szkoły i wszystkie sobie dobrze radzą.
      • arwena_11 Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 30.03.17, 21:24
        No więc właśnie - ci co wiedzieli, że sobie poradzą na wolnym rynku, się przebranżowili lub poszli do szkół prywatnych. W wiekszości zostali ci co się pazurami trzymają KN i sama myśl o tym, że mieliby konkurować na wolnym rynku, przyprawia ich o dreszcze.
        • vaikiria Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 30.03.17, 21:30
          A nie wpadłaś na to, że niektórzy po prostu chcą uczyć i nie chcą zmieniać branży?
        • little_fish Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 30.03.17, 21:32
          Słuchaj, jeżeli ktoś chciał uczyć, do tego się przygotowywał i kształcił to po cholerę ma zmieniać zawód czy miejsce pracy? Po co ma się przebranżawiać ktoś, kto chce być nauczycielem? Żeby udowodnić gawiedzi że umie, może i potrafi?
        • paskudek1 Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 30.03.17, 21:36
          arwena czy ty nie rozumiesz ż esą ludzie któzy zwyczajnie LUBĄ UCZYĆ? Nawet twoje głupie i rozwydrzone dzieci. Plujesz na nauczycieli, wyzywasz, a ciekawa jestem KTO twoje dzieci i ciebie samą wszystkiego nauczył? Sami z siebie tacyście doskonali i wspaniali?
          • echtom Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 30.03.17, 21:41
            Spróbujcie jej jeszcze wytłumaczyć, że są nauczyciele Z POWOŁANIA - ale ktoś, kogo interesuje tylko trzepanie kasy, chyba nie zna takiego słowa.
            • arwena_11 Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 30.03.17, 21:56
              Ale takich jest zdecydowanie mniejszość. Zlikwidujmy KN, pozwólmy zwalniać kiepskich nauczycieli na zasadach KP, a nie użerania sie latami i walką w sądach. Wtedy zobaczymy ilu tak naprawdę jest tych, którym zależy na nauczaniu dzieci a ilu takich co chcą mieć ciepły etacik do końca życia.

              Ja wiem, że są nauczyciele z powołania, chociaż odnoszę wrażenie, że jest ich niewielki procent.
              • paniusiapobuleczki Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 30.03.17, 22:17
                Ale ty rozumiesz, że wtedy będziemy mogli brać urlopy w czasie roku szkolnego? I odbierać wolne za nadgodziny na wycieczkach? Tak więc, żebyśmy mogli przejść na KP trzeba by totalnie zreformować szkolnictwo i powiększyć budynki szkolne, aby każdy mógł mieć stanowisko pracy.
                • arwena_11 Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 30.03.17, 22:24
                  A ty myślisz, że każdy może wziąć wolne wtedy kiedy chce? W moim zawodzie, wolne to mogę mieć pomiędzy 25 jednego miesiąca a 5 następnego. No chyba, że się wyrobię z całą robotą do 20 - tylko wtedy pracuję więcej niż 8h. A i odpowiedzialność zupełnie inna niż ta, którą ma nauczyciel. W końcu on może nie nauczyć nic tylko wymagać i nie ponieść żadnych konsekwencji.
                  Moja przyjaciółka nie ma szansy na urlop w pierwszym tygodniu każdego miesiąca. Tzn może spróbowac wziąć, ale wtedy musi sie liczyć, że długo nie popracuje.

                  Tak często jeździsz na te wycieczki? W państwowym LO syna, można pojechać tylko na 3 dni. Wycieczki zwykłe odbywają się w ramach godzin w szkole ( w tym roku nie mieli jeszcze żadnej ).
                  O szkole córki nie piszę, bo prywatna i kieruje się innymi zasadami.
                  • paskudek1 Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 30.03.17, 22:32
                    Arwena a ty znowu li i jedynie o szkołach własnych dzieci. I o WŁASNEJ pracy. Kotek - jeżeli ktoś pracuje w oparciu o KP ma 26 dni urlopu do dyspozycji KIEDY CHCE i kiedy pracodawca da. Ale jest jeszcze coś takiego np. jak "urlop na rządanie" a w szkole, zebym się zesr..ła tego NIE MAM. Albo załatwiam koleżeńskie, albo bezpłatny albo ratuję się godzinami dla matki z dzieckiem w razie awarii. Za każdym razem udowadniasz ze g.no wiesz o pracy w szkole, a i o zwykłej pracy na etacie też g..no wiesz. Całe życie u mamusi za pomocnika robiłaś i uważasz żeś wszystkie rozumy zjadła
                    • arwena_11 Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 30.03.17, 22:35
                      Wiem bardzo dobrze jak powinna wyglądać praca nauczyciela. Miałam w rodzinie dwóch przedwojennych nauczycieli. I widząc ich zaangażowanie, oczekiwałabym od innych nauczycieli takiego samego.
                      • paskudek1 Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 30.03.17, 22:43
                        jeszcze raz powtórzę - praca nauczyciela przed wojną, po wojnie a nawet 30 lat temu a praca nauczyciela DZISIAJ to są zupełnie inne realia. Obawiam się, że gdyby twojemu dziadkowi uczeń powiedział "pier...l się stary dziadu" to dostałby (ten uczeń) regularny wpie..dol rózgą. po wojnie też dostałby w łeb a dodatkowo od rodziców. A dzisiaj nauczyciel nie ma prawa nawet głosu podnieść na ucznia. Taka to jest różnica.
                        • vaikiria Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 31.03.17, 16:34
                          Po czymś takim nauczyciel powinien wezwac rodziców i do tego policję, bo doszło do znieważenia funkcjonariusza publicznego i do używania słów wulgarnych w miejscu publicznym, jakim jest szkoła. To, że nauczyciele cackają się z hołotą jak policja z kibolami to inna sprawa. Narzędzia do walki z tym są.
                      • klamkas Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 30.03.17, 22:49
                        Swoją pracę też zrównujesz z przedwojennymi standardami w danej dziedzinie?
                        • little_fish Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 30.03.17, 22:59
                          Ło pani.... przed wojną to nawet powietrze było lepsze... jak mówił mój dziadek ,"Jak się rower napompowało, to i trzy lata trzymało" 😉
                          • szarsz Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 31.03.17, 09:33
                            Taktak, Arwena tworzy, powtarza, a może i sama wierzy w legendy.
                      • sumire Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 31.03.17, 07:01
                        Mamy 2017 rok, Arweńciu. Nie przedwojnie.

                        BTW, mój znajomy nauczyciel regularnie przynosi robotę do domu i siedzi nad nią wieczorami. A mógłby z dziewczynami się umawiać, bo to młody chłopak. Tyle w temacie zaangażowania.
                        • arwena_11 Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 31.03.17, 10:24
                          A ty myślisz, że mój mąż nie przynosi pracy do domu? Że moje pracujące koleżanki, nie przynoszą?
                          A i mylisz przynoszenie pracy do domu ( po 8-10h etatu ) z pracą w domu ( żeby dobić do tych 8h etatu )
                    • klamkas Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 30.03.17, 22:42
                      Przepraszam (naprawdę!), ale jak się domyślam jesteś nauczycielem... każdy może popełnić błędy orto, ale "urlop na RZądanie"?
                      • paskudek1 Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 30.03.17, 22:54
                        sory, masz rację smile mea culpa itd. Szybko pisałam, a wcześniej czytałam zeszyty dziecka smile I po co mi to było, no po co? Nigdy nie twierdziłam, że jestem nieomylna. W przeciwieństwie do takiej arweny
                  • elf1977 Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 31.03.17, 17:59
                    Pisanie o braku odpowiedzialności nauczyciela to już bzdura.
                    • arwena_11 Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 31.03.17, 18:02
                      A jaką odpowiedzialność ponosi nauczyciel, który nie uczy? Jeżeli całe klasy chodzą na korepetycje - to jak to świadczy o nauczycielu?
                  • martuha Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 01.04.17, 23:08
                    wycieczki w ramach godzin szkolnych odbywaja sie chyba tylko i wylacznie do teatru czy muzeum. jadac z uczniami gdzies dalej poza miasto czy zagranice taki nauczyciel spedza w pracy 24h/dobe.
                  • cosmetic.wipes Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 02.04.17, 09:18
                    arwena_11 napisała:

                    > W moim zawodzie,

                    W zawodzie kury domowej nie możesz mieć wolnego? Mężuś nie pozwala?big_grin
                • memphis90 Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 02.04.17, 18:17
                  No to bierzcie urlopy w okresie roku szkolnego, dyrekcja ma obowiązek znalezienia zastępstwa (hipotetycznie). Za to w wakacje będą zielone szkoły, polkolonie, kursy czy kółka zainteresowań za free. Dla mnie super. Dwa, że możliwość wzięcia urlopu kiedybądź nie oznacza, że pracodawca urlopu udzieli- ja mam na przykład max. 2 x po 5 dni w wakacje i marne szanse na urlopy w długie weekendy czy ferie. W poprzedniej pracy uzbieralo mi się 26 dni urlopu... zaleglego ( czytaj: przez caly rok NIE dostałam ŻADNEGO urlopu, nawet jednego dnia, nie licząc jednego okolicznościowego na pogrzeb dziadka), tak chętnie szef puszczal mnie na urlop. Życie...
                  • yoka1 Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 02.04.17, 20:30
                    memphis90 02.04.17, 18:17
                    No to bierzcie urlopy w okresie roku szkolnego, dyrekcja ma obowiązek znalezienia zastępstwa (hipotetycznie). Za to w wakacje będą zielone szkoły, polkolonie, kursy czy kółka zainteresowań za free. Dla mnie super

                    jak za free? A kto pokryje koszty noclegów wyżywienia i dojazdu dla Twoich dzieci? Nauczyciele? Szkoła? Państwo?
              • kasiamat00 Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 30.03.17, 23:23
                > Zlikwidujmy KN, pozwólmy zwalniać kiepskich nauczycieli na zasadach KP, a nie użerania sie latami
                > i walką w sądach. Wtedy zobaczymy ilu tak naprawdę jest tych, którym zależy na nauczaniu dzieci
                > a ilu takich co chcą mieć ciepły etacik do końca życia.

                Tych z pasją wystarczy być może na najlepsze ogólniaki w kraju, pozostałe etaty też trzeba kimś obsadzić. Przy obecnym prestiżu tego zawodu liczenie, że pojawi się ktoś znacząco lepszy niż obecna średnia uważam za, hmmm..., nadmierny optymizm.
                • arwena_11 Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 31.03.17, 08:40
                  Wiesz ilu jest chętnych do pracy w szkole? Kolejka stoi po etat. Tylko tego etatu nie ma - bo blokują starzy nauczyciele, którzy dawno powinni być na emeryturze ( uczą jeszcze nauczyciele, którzy mnie uczyli 20 lat temu, a wtedy już byli bliżej 50 ).
                  Jak nie ma KN to tego kto się nie sprawdza w zawodzie, są na niego skargi - po prostu się zwalnia i zatrudnia innego.
                  • little_fish Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 31.03.17, 09:08
                    To skad tylu niekompetentnych urzędników, beznadziejnych lekarzy, nieuprzejmych sprzedawców?
                    • arwena_11 Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 31.03.17, 09:53
                      Niekompetentnego urzędnika można zwolnić, nauczyciela niekoniecznie. I tak, ja wiem że jakieś możliwości są, ale to się ciągnie latami.
                      W szkole syna pracuje nauczycielka, przeciw której toczy się proces o to, że obrażała uczniów itd ( wytoczyli rodzice jednego z uczniów ). Dyrektor zawiesił ją, do czasu wyroku - związki wywalczyły przywrócenie jej do pracy. To, że delikatnie mówiąc jest niezrównoważona psychicznie - nie ma najmniejszego znaczenia. Od września jest na zwolnieniu, ale już współczuję kolejnym klasom jak wróci. Dyrektor mógł zatrudnić h 4 miesiącach nieobecności. Wszyscy sie modlili, aby chociaż na 1 dzień nie wróciła - bo wtedy zaczyna się te 4 miesiące liczyć od nowa.
                      I takich nauczycieli jest bardzo dużo. Znajomy dyrektor mówi, że ma cały plik podań o przyjęcie do pracy nauczycieli z różnych przedmiotów ( ze ścisłych również ), ale nie może ich zatrudnić, bo się nie może pozbyć tych co blokują etaty. Marzy o likwidacji KN.
                      • little_fish Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 31.03.17, 09:58
                        Można zwolnić urzędnika, ale czy się zwalnia? Wszystkich niekompetentnych i chamskich? To skąd oni się w tych urzędach biorą? Zatrudniają nowych niekompetentnych chamów? Dlaczego?
                        • vaikiria Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 31.03.17, 10:31
                          Mało tego - skąd biorą się chamscy sprzedawcy, jak większość na śmieciówkach i zwolnić można od razu.
                        • arwena_11 Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 31.03.17, 10:37
                          Coraz więcej się zwalnia. Najgorzej pewnie z lekarzami - ale tu chyba jeszcze działa mit PRL-u, że lekarz nawet jak chamski, to trzeba położyć uszy po sobie, bo nie przyjmie/nie zrobi operacji itd. Na szczęście pokolenie takich potulnych pacjentów wymiera i jest duża szansa na zmianę.

                          Nie wiem jak w innych urzędach, ale w skarbówce jest duża rotacja. Mało umieją, mają o sobie mniemanie ogromne. Ale z nimi nie dyskutuję, tylko proszę o wysłanie pisma, do którego się ustosunkuje. Na 10 teleonów, że czegoś nie ma/ coś jest źle itd, może jedno pismo przyjdzie. Nagle okazuje się, że znalazło się, błędu nei było itd.
                          Kiedyś chyba ze 3 razy dzwonili do mnie, że nie mają deklaracji vat za miesiąc X. Że dostali wiedziałam doskonale, ale byłam miła i pojechałam i zawiozłam im kopię gdzie było poświadczone przez urząd, że dostalo. Pani zrobiła sobie ksero, ja wzięłam od niej pokwitowanie, że zrobiła ksero z deklaracji złożonej w urzędzie tego i tego dnia. Po pół roku telefon - inna pani - że nie mają deklaracji za miesiąc X i że zapłacę karę. Grzecznie odpowiedziałam, że poprosze na piśmie, bo deklarację dostali nawet dwa razy i ja mam na to dowody. A że oni mają burdel - to nie moja wina. Poprosiłam o przełączenie do naczelnika i poinformowałam, że jeżeli będę musiała im złożyć po raz kolejny - to kopia z pismem pójdzie też do Izby skarbowej. Więcej się nie odezwali. Ale panienka już tam nie pracuje smile.
                      • anasta3 Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 31.03.17, 17:02
                        Nieprawda, dyrektor ma prawo zatrudnić na zastępstwo po 30 dniach zwolnienia bez przerwy.
                  • szarsz Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 31.03.17, 09:44
                    > Wiesz ilu jest chętnych do pracy w szkole? Kolejka stoi po etat.

                    tak. Szczególnie nauczyciele fizyki stoją w kolejkach.
                    • little_fish Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 31.03.17, 09:55
                      Ach te kolejki....
                      Wczoraj rozmawiałam z moim dyrektorem - w związku z pewnymi zmianami musi zatrudnić trzech nauczycieli. I nie ma kogo! Podań pół szuflady, z tym że jakby kwalifikacji nie mają te osoby ... No ale wieść pójdzie, że etaty poblokowane a przyjmują po znajomości
                      • vaikiria Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 31.03.17, 10:30
                        Bo to jest błedne koło - dyrektor nie zatrudni osoby bez doświadczenia, bo jego zdaniem nie ma kwalifikacji, ale nie może tego doświadczenia zdobyc, bo nikt jej nie zatrudni. I rozumiem, ze można chcieć doświadczonego nauczyciela np. do klasy maturalnej, ale jak nie będzie się zatrudniać też początkujących to w pewnym momencie zostanei tylko stara kadra.
                        • little_fish Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 31.03.17, 10:35
                          Tu nawet nie chodzi o doświadczenie, tylko o kwalifikacje
                          • arwena_11 Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 31.03.17, 10:44
                            No to ja mam inne doświadczeni z rozmów z dyrektorami renomowanych lo. Mają kupę podań od młodych nauczycieli, którzy byli u nich na stażach/zastępstwach. Są dobrzy, mają świetny kontakt z młodzieżą - ale nie mogą być zatrudnieni, bo nie ma etatów.
                            • elf1977 Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 31.03.17, 18:04
                              Czasem mam wrażenie, że zmyślasz. Zawsze, kiedy nasza dyrekcja szuka dobrego wykwalifikowanego i doświadczonego nauczyciela, ma problem. Często zatrudnia kogoś i musi go zwolnić, bo sobie na przykład nie radzi z dyscypliną. Nie wiem, z kim i ile razy rozmawiałaś, ale na pewno nie oddaje to rzeczywistości.
                              • arwena_11 Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 31.03.17, 18:10
                                Zwalnia nauczyciela nie radzącego sobie i podlegającego pod KN? Pracujesz w państwowej szkole czy prywatnej?
                                • elf1977 Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 31.03.17, 19:33
                                  Prywatnej, jakie to ma znaczenie w szukaniu pracownika?
                                  • arwena_11 Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 31.03.17, 19:37
                                    Bo prywatne nie pracują na KN? Bo jak nauczyciel kiepski to mogą bez problemu go zwolnić? W państwowych szkołach nauczyciela tak łatwo się nie pozbędziesz niestety.
                          • vaikiria Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 31.03.17, 10:51
                            Nie wierzę, że cv wysyłają ludzie, którzy nie mają wykształcenia kierunkowego i uprawnień pedagogicznych.
                            • yoka1 Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 31.03.17, 11:02
                              ależ jak najbardziej tak, wysyłają ci co nie mają kwalifikacji. Bo czytają właśnie na forach, że grunt, żeby dostać etat, a potem sobie uzupełnią np. kurs z przygotowania pedagogicznego. Najczęstsze jest to w przypadku chętnych na etat j. angielskiego - ukończony inny kierunek i kurs typu FCE i na tym koniec. Bo żyją informacjami sprzed 15 lat, że to wystarczy.
                              • vaikiria Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 31.03.17, 11:22
                                Ja mam wykształcenie kierunkowe, uprawnienia pedagogiczne, doświadczenie w uczeniu (wprawdzie nie w szkole, bo jak, ale mam) i ŻADNA szkoła do jakiej pisałam nawet nie zaprosiła mnie na rozmowę. A wysyłałam tylko tam, gdzie szukali nauczycieli stażystów. Trudno mi znaleźc do tego inne wytłumaczenie niż zatrudnianie po znajomości. Co innego, gdyby mnie odrzucili po rozmowie - ok, mogę się komuś nie spodobać. Ale tak?
                                • yoka1 Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 31.03.17, 11:28
                                  Ciekawe, co piszesz, bo szczerze, jeszcze nie widziałam ogłoszenia brzmiącego, że zatrudnią nauczyciela stażystęsmile. Myślę, że mogli zwyczajnie odrzucić CV patrząc na to, gdzie poprzednio pracowałaś, to działa w obie strony nie tylko, w tą, która jest myślą przewodnią tego wątku.
                                  • vaikiria Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 31.03.17, 11:39
                                    Ogłoszeń szukałam przez stronę kuratorium i tam zdarzały się informacje, że zatrudnią nauczyciela stażystę (np. na zastępstwo) albo nie było informacji o wymaganym stopniu awansu zawodowego. Tak czy inaczej bardzo frustrujące, że nikt nawet nie chciał dać mi szansy na rozmowę, o samej pracy już nie wspominając. Dla mnie jedyne tłumaczenie to: ogłoszenie fikcyjne, od początku było wiadomo, kogo zatrudnią.
                                    • yoka1 Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 31.03.17, 11:49
                                      ale w przypadku ogłoszeń o pracę tak bywa,ze nikt się nie odzywa i nie zaprasza na rozmowę - to chyba nie tylko w szkole?
                                      • vaikiria Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 31.03.17, 12:47
                                        Wyżej był wpis, że dyrektorzy chcą zatrudniać, tylko nie ma kogo, bo zgłaszają się ludzie bez kwalifikacji smile I owszem, to normalne, że nie na każde zgłoszenie ma się odpowiedź. Ale jeśli nie ma jej się nigdy mimo spełniania wymogow formalnych i dodatkowych kwalifikacji to trochę coś innego.
                                    • kawka74 Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 31.03.17, 12:10
                                      Jedna ze szkół, w której pracowałam, dała takie ogłoszenie, przy czym nauczyciela nie szukali, bo już mieli (w sensie - mieli umówionego na przyszły rok). Dyrektor mętnie tłumaczył, że to jakaś konieczność/formalność.
                                • araceli Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 31.03.17, 12:06
                                  vaikiria napisał(a):
                                  > Trudno mi znaleźc do tego inne wytłumaczenie niż zatrudnianie po znajomości.
                                  > Co innego, gdyby mnie odrzucili po rozmowie - ok, mogę się komuś
                                  > nie spodobać. Ale tak?

                                  A myślisz, że jak podanie zgłosi 50 osób spełniających wymagania to na rozmowy zaprasza się 50 osób?
                                  • vaikiria Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 31.03.17, 12:44
                                    Myślę, że jeśli przez 3 lata wysyłałam zgłoszenie na KAŻDE takie ogłoszenie w Warszawie i NIKT nie odpowiedział, to jest tu coś dziwnego. I nawet wiem co, bo znam trochę nauczycieli, także ze szkół, do których aplikowałam. Skąd w takim razie mają się w szkołach brać młodzi nauczyciele, z pasją i powołaniem, jeśli osob spełniających wszystkie wymogi formalne nie zaprasza się nawet na rozmowę.
                                    W żadnej innej branży nie miałam aż takiego poziomu braku odpowiedzi.
                  • elf1977 Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 31.03.17, 18:01
                    Właśnie przyjęliśmy taką młodą siksę, co to stała w tej kolejce. Wyleciała po miesiącu. Naprawdę myślisz, że każdy, kto stoi w kolejce po robotę jest lepszy od doświadczonego nauczyciela?
        • araceli Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 31.03.17, 08:18
          arwena_11 napisała:
          > ci co wiedzieli, że sobie poradzą na wolnym rynku, się przebr
          > anżowili lub poszli do szkół prywatnych. W wiekszości zostali ci co się pazuram
          > i trzymają KN i sama myśl o tym, że mieliby konkurować na wolnym rynku, przypra
          > wia ich o dreszcze.

          Spójrzmy na Arwenę - wykształcenie w zawodzie rodzinnej firmy rodziców, kilkanaście lat siedzenia w domu a teraz rodzice dają jej zleconka, coby się paniusia nie nudziła big_grin Elastyczny lew rynkowy normalnie jak się patrzy big_grin
          • arwena_11 Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 31.03.17, 10:03
            Akurat nie zlecenia, bo tak się nie da. Do tego odpowiedzialność, bo przejmuję firmę. I nikt mi nie będzie płacić za wakacje, ferie itd.
            • araceli Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 31.03.17, 10:13
              arwena_11 napisała:
              > Do tego odpowiedzialność, bo przejmuję firmę.

              OJP! Czy Ty w ogóle siebie czytasz czasami?
    • vaikiria Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 30.03.17, 21:21
      A dlaczego nie? To co piszesz pokazuje, że nie masz bladego pojęcia o nauczycielach i o rynku pracy. Np. dlaczego tylko nauczyciela polskiego widzisz jako dziennikarza i to tylko w lokalnej gazecie? Dziennikarzem równie dobrze może być ktoś, kto uczył np. historii, geografii czy biologii. Liczy się umiejętność pisania, analizowania informacji itp. Wykształcenie jest absolutnie drugorzędne.

      • oqoq74 Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 30.03.17, 21:24
        O, patrząc na poziom dziennikarstwa różnych mediów, to nawet umiejętność pisania, zdaje się być zbędna.smile
        • vaikiria Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 30.03.17, 21:31
          Są też media, w których powyższe zdanie przesądziłoby o tym, że nie masz szans na zatrudnienie.
          • oqoq74 Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 30.03.17, 21:36
            Nigdy nie chciałam być dziennikarzem, ani pracować w mediach.
            Znam za to sporo osób, pracujących w mediach, czy będących ich właścicielami, które nie mają ani warsztatu, ani umiejętności, o wykształceniu kierunkowym nie mówiąc.
            • vaikiria Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 30.03.17, 21:42
              A co uważasz za wykształcenie kierunkowe? Mam nadzieję, że nie dziennikarstwo, które jest chyba najbardziej nieprzydatnym kierunkiem. Chyba że ktoś chce się zajmować mediami naukowo, bo to jest kierunek "o mediach" a nie "o tym, jak być dziennikarzem". Większość redakcji woli ludzi mających jakieś wykształcenie i wiedzę wykraczającą poza "historię prasy XIX i XX wieku".
              • oqoq74 Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 30.03.17, 21:51
                Większość mediów woli ludzi, którzy będą pracować za jak najniższą płacę, czego odzwierciedleniem jest poziom pisanych tekstów, czy materiałów w różnych mediach.
                Uważam, że ktoś kto chce dzisiaj zajmować się dziennikarstwem, powinien mieć przede wszystkim wiedzę o tym, czego mu, jako dziennikarzowi robić nie wolno.
                • vaikiria Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 30.03.17, 21:53
                  I z pewnością nie trzeba do tego studiów dziennikarskich. A co do poziomu to są media i "media". Jak czytasz portal parówkowy to nie spodziewaj się za wiele, ale wejdź na coś ambitniejszego to znajdziesz zupełnie inny poziom.
                  • oqoq74 Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 30.03.17, 22:03
                    Nie miałam na myśli parówkowych portali. Niestety poziom dziennikarstwa jest niski, o czym sami dziennikarze piszą i mówią.
                  • oqoq74 Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 30.03.17, 22:05
                    Sami dziennikarze zwracają uwagę, że poziom dziennikarstwa spada. I wcale o jakieś parówkowe portale nie chodzi.
                  • oqoq74 Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 30.03.17, 22:07
                    Weź mnie nie rozśmieszaj, sami dziennikarze wytykają jaki jest niski poziom.
    • mildenhurst Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 30.03.17, 21:22
      Nie macie w ogóle żadnych wymagań wobec nauczycieli. Wszystko potraficie usprawiedliwić. Dla mnie nauczyciel poza szkołą nie odnajdzie się. Nie chce , nie potrafi.
      • little_fish Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 30.03.17, 21:27
        A twierdzisz tak na jakiej podstawie? Ilu znasz takich, którzy próbowali i im się nie udało, że wydajesz takie opinie?
      • vaikiria Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 30.03.17, 21:33
        Ale kto konkretnie nie ma wymagań, jakich wymagań i wobec jakich nauczycieli? Sugerujesz, że ktoś powinien wymagać np. od historyka, żeby rzucił pracę w diabły i został handlowcem? Czy wystarczy wymagać, żeby dobrze uczył swojego przedmiotu? Bo jeśli to drugie to co ma do tego odnajdowanie się poza szkołą?
        • mdro Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 30.03.17, 21:51
          Np. mój nauczyciel historii z liceum został dziennikarzem, a potem dyplomatą (i to na dość trudnych placówkach), a mój nauczyciel polskiego z podstawówki równolegle był dziennikarzem, praca w szkole była w zasadzie epizodem. Dwóch z moich nauczycieli matematyki z liceum było matematykami-naukowcami, trzeci prócz pracy w szkole zajmował się dydaktyką i metodyką nauczania, z kolei geograf zaczął potem pracować w PWN.
          • vaikiria Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 30.03.17, 21:55
            Ale czy to oznacza, że dobry historyk to ten, który rzuci uczenie i zostanie dyplomatą? Moim zdaniem nie. A to co robił Twój nauczyciel polskiego to moje wymarzone życie zawodowe smile
            • mdro Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 30.03.17, 22:01
              Nie, to tylko przykład, jak się nauczyciele mogą przekwalifikować wink. Nauczycielem był świetnym, niestety stwierdził chyba, że z takiej pensji powiększonej właśnie rodziny nie utrzyma.
              • vaikiria Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 30.03.17, 22:04
                Dla Ciebie i dla mnie oczywiste, że mogą, ale niektórzy nie rozumieją, że bycie nauczycielem to jest wiedza kierunkowa + uprawnienia pedagogiczne, a nie samo "uczenie". Więc nauczyciel ma dokładni takie same szanse na rynku pracy jak każdy inny filolog, geograf, historyk, matematyk czy biolog.
    • edelstein Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 30.03.17, 21:28
      Ich tak,ciebie nie,jestes absolutnie nieprzystosowana ,nie chcialabym ciebie nawet na sprzataczke.
    • julita165 Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 30.03.17, 21:28
      Ale do mojej konkretnej pracy czy tak w ogóle? Bo do mnie do pracy to nie, potrzebuje wyłącznie prawników. Tego się nie da przeskoczyć. A tak w ogóle to czemu nie, zależy od człowieka i do czego miałabym go zatrudnić.. Znam super babkę nauczycielkę nauczania początkowego był czas ze nie miała pracy i wynajmowala się jako opiekunka do dzieci. Lepszej opieki nie można sobie wyobrazić. Była wręcz rozrywana w okolicy i zapisy na nią były.
    • kawka74 Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 30.03.17, 21:36
      Ach, produkty.
      Pamiętam Twój wątek o wizycie u rodziny i nie dziwię się, że nie dostałaś obiadu, a chrześniak się zwinął. Ja się dziwię, że ciebie w ogóle ktoś wpuszcza za próg chałupy.
    • taki-sobie-nick Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 30.03.17, 21:59
      ale nauczyciele to najbardziej nieprzystosowani do rynku produkty.

      fspułczuję twoim pracowniką
    • oqoq74 Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 30.03.17, 22:01
      Są nauczyciele i nauczyciele. Tak jak w każdej pracy, są ludzie, którzy nadają się do pracy i tacy, których się ledwo znosi, ale bywa, że nie ma innego wyjścia.
      Szczególnie na prowincji, w małych miejscowościach, gdzie część osób pracuje w szkołach, dzięki układom czy znajomościom. Bywa, że kiepscy nauczyciele są trzymani w szkołach, bo zostało im niewiele to emerytury. Są tacy, którzy prowadzą jakąś działalność, a praca w szkole jest tylko po to, by nie płacić wysokich składek.
      Jak ktoś jest elastyczny, ma wiedzę, umiejętność dogadywania się z ludźmi, to pewnie się na rynku pracy odnajdzie.
      Ale jak ktoś jest jak moja znajoma, od lat w szkole, ciągle narzeka, wszystko jej się należy itd., to pewnie byłoby jej trudno.
      • taki-sobie-nick Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 30.03.17, 22:05
        bo zostało im niewiele DO emerytury.

        I nie potrafią przekazać różnicy między zaimkiem "to" a spójnikiem "do".
        • oqoq74 Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 30.03.17, 22:10
          Wiesz co, po 10 godzinach w pracy, zdarza mi się zrobić błąd. Ale cieszę się, że dzięki temu, Ty mogłaś się poczuć lepiej.

          • taki-sobie-nick Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 30.03.17, 22:13
            oqoq74 napisał(a):

            > Wiesz co, po 10 godzinach w pracy, zdarza mi się zrobić błąd. Ale cieszę się, ż
            > e dzięki temu, Ty mogłaś się poczuć lepiej.

            Zmartwię cię, mnie błędy frustrują.
            • oqoq74 Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 31.03.17, 07:40
              Twoje frustracje są mi doskonale obojętnesmile
              • taki-sobie-nick Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 31.03.17, 20:31
                oqoq74 napisał(a):

                > Twoje frustracje są mi doskonale obojętnesmile

                A mnie twoje po 10 godzinach pracy. smile Miło?

                Ja ci tylko usiłowałam wytłumaczyć (jak widać ciężko dociera), że cudze błędy mnie NIE CIESZĄ, jak ci się błędnie wydawało. Teraz jasne?
                • oqoq74 Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 31.03.17, 23:08
                  Chcesz kogoś pouczać, to sama nie rób błędów. Zajmij się czymś pożyteczniejszym.
                  • taki-sobie-nick Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 31.03.17, 23:17
                    oqoq74 napisał(a):

                    > Chcesz kogoś pouczać, to sama nie rób błędów.

                    A teraz wskaż mi osoby, które żyją z nauczania i pouczania, a same nie robią błędów.

                    Zajmij się czymś pożyteczniejszym.

                    W kontekście związków między językiem a myśleniem dbałość o precyzję językową jest bardzo pożytecznym zajęciem.

                    Aż tak się obraziłaś o jedno "do"?


        • esme83 Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 31.03.17, 10:57
          "Do" to przyimek, nie spójnik smile
          • taki-sobie-nick Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 31.03.17, 20:32
            esme83 napisała:

            > "Do" to przyimek, nie spójnik smile

            Słusznie.
    • vaikiria Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 30.03.17, 22:07
      Taka analogia: jest masa fastfoodów i beznadziejnych knajp, gdzie tanio można napchać kiszki byle czym. I są dobre restauracje. Tak samo jest z mediami. Jest cała ta portalowa popularna rąbanka, taki medialny fastfood i są miejsca, które trzymają świetny poziom. Wchodzić na popularny portal typu gazeta czy wp i oczekiwać wysokiego poziomu dziennikarstwa to jak szukać dobrego jedzenia w makdonaldzie.
      • oqoq74 Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 30.03.17, 22:15
        Ja o zupie Ty o orzeszkach. Ale nie chce mi się już tej jałowej dyskusji ciągnąć.
      • taki-sobie-nick Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 30.03.17, 22:16
        vaikiria napisał(a):

        > Taka analogia: jest masa fastfoodów i beznadziejnych knajp, gdzie tanio można n
        > apchać kiszki byle czym. I są dobre restauracje. Tak samo jest z mediami. Jest
        > cała ta portalowa popularna rąbanka, taki medialny fastfood i są miejsca, które
        > trzymają świetny poziom. Wchodzić na popularny portal typu gazeta

        No właśnie kiedyś Gazeta była dobrą, nomen omen, gazetą. Tak w treści, jak i w formie, w dodatku do dziś ma pretensje do bycia medium opiniotwórczym. To raczej tak, jakbyś weszła do eleganckiej knajpy w centrum miasta, a tam samoobsługa i hamburgery.
        • vaikiria Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 30.03.17, 22:19
          Gazeta.pl od kiedy pamiętam była portalem informacyjno-rozrywkowym i nigdy nie cieszyła się opinią szczególnie ambitnego medium.
          • taki-sobie-nick Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 30.03.17, 22:26
            vaikiria napisał(a):

            > Gazeta.pl od kiedy pamiętam

            Gazeta Wyborcza w 1989 była poważnym pismem. Portal Gazeta.pl uznałam za kontynuację tegoż.
            • szarsz Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 31.03.17, 09:52
              > Portal Gazeta.pl uznałam za kontynuację tegoż.

              wyborcza.pl jest kontynuacją, nie gazeta.
            • vaikiria Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 31.03.17, 10:33
              I to błąd, bo nie ma z GW nic wspólnego, osobna marka, osobna redakcja, tylko siedziba w tym samym budynku.
    • anika772 Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 30.03.17, 22:17
      Produkty!? Ale jesteś arogancka.
      Po twoich rozmaitych wątaskach, to wybacz, ale wolałabym zarabiać na życie sprzątaniem niż przyjść do ciebie do pracy.
    • nangaparbat3 Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 30.03.17, 22:25
      To Ty jesteś ta bezwypadkowa?
      big_grin big_grin big_grin
    • anika772 Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 30.03.17, 22:27
      W życiu nie poszłabym do ciebie do pracy, arogancka babo nazywająca ludzi "produktami". Wystarczająco wiele razy skompromitowałaś się jako pracodawca swoimi wątkami.
    • paloma_blauwinder Re: Zatrudniłybyście byłych nauczycieli? 30.03.17, 22:33
      Widzę taką prawidłowość, że jeśli w poście znajduje się myśl "jestem przeciw PIS-owi, ale...." to zazwyczaj post ten zawiera brednie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka