lauren6
06.04.17, 09:51
szczecin.wyborcza.pl/szczecin/7,34939,21598124,lara-ma-tylko-siedem-lat-byla-uprowadzana-juz-dwa-razy-od.html
Historia z dzisiejszej wyborczej. Na forum spotykałam się z opinia, że niemiecki Jugendamt odbiera dzieci tylko Polakom patusom, którzy pija, biją, zaniedbują swoje dzieci. Jak to się ma do tej historii? Matka z Polski może widywać dziecko raz na 4 miesiące, nie może przy nim mowić po Polsku, za pomachanie do dziadka matka jest karana przerwaniem spotkania z córka. To brzmi jak totalna systemowa patologia, przy której nawet różne wyczyny naszego rzadu bledną.
Nie pochwalam napasci na konkubinę exa, ale zastanawiam się co ja bym zrobiła na miejscu tej matki. Gdybym nie widziała jedynego dziecka miesiącami, a niemiecki urzędas zabraniałby mi mówić w ojczystym języku. Pewnie już od dawna byłabym na innym kontynencie. Z moim dzieckiem.