Dodaj do ulubionych

Jugendamt raz jeszcze

06.04.17, 09:51
szczecin.wyborcza.pl/szczecin/7,34939,21598124,lara-ma-tylko-siedem-lat-byla-uprowadzana-juz-dwa-razy-od.html
Historia z dzisiejszej wyborczej. Na forum spotykałam się z opinia, że niemiecki Jugendamt odbiera dzieci tylko Polakom patusom, którzy pija, biją, zaniedbują swoje dzieci. Jak to się ma do tej historii? Matka z Polski może widywać dziecko raz na 4 miesiące, nie może przy nim mowić po Polsku, za pomachanie do dziadka matka jest karana przerwaniem spotkania z córka. To brzmi jak totalna systemowa patologia, przy której nawet różne wyczyny naszego rzadu bledną.

Nie pochwalam napasci na konkubinę exa, ale zastanawiam się co ja bym zrobiła na miejscu tej matki. Gdybym nie widziała jedynego dziecka miesiącami, a niemiecki urzędas zabraniałby mi mówić w ojczystym języku. Pewnie już od dawna byłabym na innym kontynencie. Z moim dzieckiem.
Obserwuj wątek
    • 1matka-polka Re: Jugendamt raz jeszcze 06.04.17, 10:01
      A ja uważam, że skoro już się znaleźli w takiej sytuacji, to wszyscy muszą być nieźle popieprzeni. Nie wierzę w to, że mieli wielkiego pecha i są niewinni.
      • 3-mamuska Re: Jugendamt raz jeszcze 06.04.17, 16:04
        1matka-polka napisała:

        > A ja uważam, że skoro już się znaleźli w takiej sytuacji, to wszyscy muszą być
        > nieźle popieprzeni. Nie wierzę w to, że mieli wielkiego pecha i są niewinni.
        >

        Bzdura ojciec chce dziecko przy sobie bo chce, ma juz 1lub 2 z poprzednich związków ,a niemieckie prawo stoi za obywatelem nie za biedna matką Polką. Tej kobiecie nie mozna nic zarzucić. Nie biła dziecka nie pije dba o córkę.
        Uważam ze to z tym facetem jest cos nie tak kolekcjonuje dzieci od kolejnych matek.
    • joa66 Re: Jugendamt raz jeszcze 06.04.17, 10:02
      Mnie w tym wszystkich historiach nie przestaje dziwić jedna rzecz. Rozumiem to, że pracownik socjalny musi rozumieć o czym rozmawiaja z dzieckiem rodzice jeżeli toczy się sprawa sądowa. Za Boga jednak nie rozumiem tego, że urząd nie może zatrudnić ludzi, którzy znają języki obce. Przecież nie mówimy tu o rzadkich językach.
      • lauren6 Re: Jugendamt raz jeszcze 06.04.17, 10:24
        Dokładnie. W Niemczech sa już dziesiątki, o ile nie setki tysięcy Polaków. To taki problem pozatrudniać tłumaczy? W końcu mówimy o dużej mniejszości w najbogatszym kraju w Europie. Lepiej przy każdej takiej sytuacji dyskryminować polskiego rodzica (najczęściej matkę)?
        • joa66 Re: Jugendamt raz jeszcze 06.04.17, 10:28
          IMHO lepszy niż tłumacz jest pracownik znający język. Pewnie nie jest łatwo znaleźc specjalistę ze znajomością retoromanskiego, jednak specjalista z językiem polskim, francuskim czy angielskim nie powinien byc problemem. Żyjemy w otwartych granicach, związków międzynarodowych jest coraz więcej, a więc w tego typu urzędach znajomość języków powinna być oczywista.
        • triss_merigold6 Re: Jugendamt raz jeszcze 06.04.17, 10:35
          Tyle, że Polacy nie mają w Niemczech statusu mniejszości narodowej. Niemcy w Polsce - mają.
          • chicarica Re: Jugendamt raz jeszcze 06.04.17, 13:30
            W normalnych krajach nie trzeba mieć statusu mniejszości narodowej, by spodziewać się obsługi w jakimś języku w urzędzie.
            • kaz_nodzieja Re: Jugendamt raz jeszcze 06.04.17, 13:39
              Zdefiniuj "normalne kraje".
        • araceli Re: Jugendamt raz jeszcze 06.04.17, 13:17
          lauren6 napisała:
          > To t> aki problem pozatrudniać tłumaczy?

          Spróbuj się dogadać po angielsku w polskich urzędach big_grin
      • snakelilith Re: Jugendamt raz jeszcze 06.04.17, 17:45
        joa66 napisała:

        > Mnie w tym wszystkich historiach nie przestaje dziwić jedna rzecz. Rozumiem to,
        > że pracownik socjalny musi rozumieć o czym rozmawiaja z dzieckiem rodzice jeże
        > li toczy się sprawa sądowa. Za Boga jednak nie rozumiem tego, że urząd nie może
        > zatrudnić ludzi, którzy znają języki obce. Przecież nie mówimy tu o rzadkich j
        > ęzykach.

        W Niemczech według oficjalnych danych jest 1,25 milionów polskich migrantów oraz dodatkowo 1,6 milionów ludzi przyznających się do polskiego pochodzenia. Naprawdę wierzysz w bajki, że Jugendamt nie ma nikogo, kto mówi po polsku? Polacy to druga pod względem wielkości grupa migracyjna w Niemczech i te wzorowe matki wypisujące tkliwe historyjki o tym, jak to pokrzywdzone zostały przez germański Jugendamt naprawdę liczą na to, że ktoś bierze te brednie na serio? Szczególnie w instytucjach socjalnych pracuje cała masa migrantów, bo tam często właśnie ma się do czynienia z rodzinami migrantów, a jak nie, bo sprawa miała miejsce na przykład na zapadłej wsi, to ma się kogoś na telefon. W niektórych miastach to strach odezwać się po polsku na ulicy, bo co piąty zrozumie. Szpitale są opanowe przez polskich lekarzy i polskie pielęgniarki. W każdym głupim urzędzie siedzi jakiś Kowalski czy Nowak, a Jugendamt nie miał nikogo? Ale bajki o braku tłumacza, to ta mateczka może opowiadać w polskiej prasie, jak widać osoby nie mające pojęcia o niemieckich realiach uwierzą.
    • triss_merigold6 Re: Jugendamt raz jeszcze 06.04.17, 10:04
      Czytałam, upiorne. Ta historia i inne są przestrogą, żeby nie robić sobie dziecka z cudzoziemcem z kraju, w którym instytucje b. mocno chronią prawa rodzicielskie swoich obywateli. Osobistej siostrze odradzam nawet myślenie o ewentualnej ciąży z cudzoziemcem z którym się spotyka, bo gdyby się rozstali to opiekę naprzemienną (i przymus mieszkania w tamtym kraju w pakiecie) miałaby jak w banku.
      Też zrobiłabym wszystko, żeby uciec z dzieckiem.
      • dyzurny_troll_forum Re: Jugendamt raz jeszcze 06.04.17, 10:09
        triss_merigold6 napisała:

        > Też zrobiłabym wszystko, żeby uciec z dzieckiem.

        Porwanie to rozwiązanie z dzikich, wschodnich krajów....
        • triss_merigold6 Re: Jugendamt raz jeszcze 06.04.17, 10:11
          Nie, oczywiście lepsze jest oddanie dziecka instytucji, która je będzie izolować od matki.
          Ma być skutecznie.
        • joa66 Re: Jugendamt raz jeszcze 06.04.17, 10:11
          Praktykowane równie często na zachodzie
          • lucerka Re: Jugendamt raz jeszcze 06.04.17, 10:15
            Przez dzikusow najczesciej.
            • joa66 Re: Jugendamt raz jeszcze 06.04.17, 10:16
              Kogo masz na myśli?
              • kaz_nodzieja Re: Jugendamt raz jeszcze 06.04.17, 12:48
                Mustafa.
            • triss_merigold6 Re: Jugendamt raz jeszcze 06.04.17, 10:17
              Tak czy siak, lepiej oszczędzić sobie ewentualnych problemów międzynarodowych i nie zadawać się z cudzoziemcami na tyle blisko, żeby dzieciak miał w papierach ojca z jakimiś prawami.
              • iwoniaw OMG :-D Co ty piszesz, Triss? :-D 06.04.17, 10:33
                nie zadawać się z cudzoziemcami na tyle blisko, żeby dzieciak miał w papierach
                > ojca z jakimiś prawami.


                Twoje dzieci mają ojców pozbawionych wszelkich praw? Dajże spokój. Jedyna zasada, jakiej bym się zalecała trzymać, to nie robić sobie dziecka z kimś, komu w życiu nie powierzyłybyśmy wychowania tego dziecka. Narodowość rodziców nie ma tu nic do rzeczy.

                Co do sprawy z artykułu - oczywistym jest, że pisany z perspektywy matki nie będzie podkreślał jej ewentualnych przewin i niedociągnięć. A urząd, jak to w takich przypadkach, jest mocno ograniczony przepisami w kwestii upubliczniania szczegółów sprawy, więc o przyczynach, dla których dziecko jest przy ojcu, a z matką ma tylko widzenia, z prasy się nie dowiemy. Gdyby poskrobać pozłotko na tej laurce "kochającej prześladowanej matki", to by się pewnie okazało, że niczym w przypadku osławionej Nikoli w Norwegii dziecko było bite, brało udział w awanturach domowych albo miały miejsce inne podobne "normalne" zachowania z kultury, w której "moje dziecko moją własnością, mnie ojciec bił i na ludzi wyrosłem".
                • lucerka Re: OMG :-D Co ty piszesz, Triss? :-D 06.04.17, 10:42
                  Chyba Triss chodzi o to, ze nie zawsze mozemy ocenic, jakim ojcem bedzie czlowiek, z ktorem laczy na w danym momencie napietnosc/milosc/zauroczenie. W wielu wypadkach nasze optymistyczne prognozy sie nie sprawdzaja a wtedy niestety mamy do czynienia z ogromnymi konsekwencjami prawnymi, jako ze nasza klotnia o dziecko dzieje sie na pograniczu dwoch roznych panstw.
                  Ja nie rozumuje w ten sposob ale rozumiem, ze ktos moze miec takie - jakze do bolu pragmatyczne- nastawienie.
                • triss_merigold6 Re: OMG :-D Co ty piszesz, Triss? :-D 06.04.17, 10:43
                  Nie mam dzieci z cudzoziemcami, a w polskim systemie prawnym potrafię sobie poradzić.
                  • iwoniaw Re: OMG :-D Co ty piszesz, Triss? :-D 06.04.17, 10:55
                    No widzisz, tu pani nie potrafiła sobie poradzić ani w niemieckim, ani w polskim systemie prawnym - najwyraźniej ma mentalność "sądy sądami a sprawiedliwość musi być po mojej stronie". To polski sąd odebrał jej dziecko, gdy po raz pierwszy wywiozła je z kraju, w którym się wychowywało i odcięła je od ojca. I tak, w polskim prawie także nadrzędne jest dobro dziecka, a nie widzimisię któregoś z rodziców.
                    • triss_merigold6 Re: OMG :-D Co ty piszesz, Triss? :-D 06.04.17, 11:31
                      Bo Polska na życzenie innych krajów stosuje Konwencję Haską, mimo że wykładnia pozwala na odstąpienie od wywozu dziecka za granicę.
                • lauren6 Re: OMG :-D Co ty piszesz, Triss? :-D 06.04.17, 10:44
                  > nie robić sobie dziecka z kimś, komu w życiu nie powierzyłybyśmy wychowania tego dziecka. Narodowość rodziców nie ma tu nic do rzeczy.

                  Powiedz to kobietom, których mąż się rozpił, zaczał je bić po urodzeniu dzieci. Życie nie jest takie proste żeby wszystko dało się przewidzieć i zaplanować.

                  Jedyne co może zrobić rozsądna kobieta to zawsze mieć plan B na taką sytuację. W przypadku dziecka z obcokrajowcem możliwości prawne są mocno okrojone. Triss ma rację, że trzeba kilka razy przemyśleć zanim zdecyduje się na rozmnożenie z obcokrajowcem. W przypadku rozwodu z Polakiem jest po prostu łatwiej.
                • lusitania2 Re: OMG :-D Co ty piszesz, Triss? :-D 06.04.17, 11:21
                  iwoniaw napisała:

                  > Twoje dzieci mają ojców pozbawionych wszelkich praw?

                  Przecież wiemy, że triss uznaje tylko jedno "prawo" ojca: bycie bankomatem.
                  Nie wiem, jaką s.ką* trzeba być, by ex definitione pozbawiać ojca praw do dziecka.

                  >Jedyna zasada, jakiej bym się zalecała trzymać, to nie robić sobie dziecka z kimś, komu w ż
                  > yciu nie powierzyłybyśmy wychowania tego dziecka. Narodowość rodziców nie ma tu
                  > nic do rzeczy.
                  nic dodać, nic ująć.
                  Zwłaszcza, że ta sama narodowość rodziców przed uprowadzeniem dziecka przez rodzica nie chroni.
                  No ale lepiej tkać se iluzję i wypisywać głupoty co, triss?


                  *)bez obrazy dla psic.
              • dyzurny_troll_forum Re: Jugendamt raz jeszcze 06.04.17, 10:40
                triss_merigold6 napisała:

                > Tak czy siak, lepiej oszczędzić sobie ewentualnych problemów międzynarodowych i
                > nie zadawać się z cudzoziemcami na tyle blisko,

                Ale my znamy dobrze wszystkie Twoje fobie i strachy. Nie musisz przypominać w każdym wątku ponownie....
                • triss_merigold6 Re: Jugendamt raz jeszcze 06.04.17, 10:44
                  To pragmatyzm.
                  • dyzurny_troll_forum Re: Jugendamt raz jeszcze 06.04.17, 10:57
                    triss_merigold6 napisała:

                    > To pragmatyzm.

                    To lęki wymagające uwagi doktora psychiatrii. Zwłaszcza, że Ci się pogłębia....
          • dyzurny_troll_forum Re: Jugendamt raz jeszcze 06.04.17, 10:41
            joa66 napisała:

            > Praktykowane równie często na zachodzie

            Być może, ale zwykle w sytuacji gdy kultura wschodu spotyka się z kulturą zachodu....
      • landora Re: Jugendamt raz jeszcze 06.04.17, 20:51
        Ja za to Co child czytam historie o ojcach cudzoziemcach, ktorym polskie zony uniemozliwiaja kontakt z dziecmi w Polsce. I polskie sady zawsze biora strone matki
        • kaz_nodzieja Re: Jugendamt raz jeszcze 06.04.17, 20:54
          Matka jest najważniejsza.
        • joa66 Re: Jugendamt raz jeszcze 06.04.17, 21:17
          A ja znam historię cudzoziemca, któremu polski sąd nie tylko dał prawo do wyłącznej opieki na wspólnym dzieckiem, ale także dzieckiem pani z poprzedniego związku. Pani przegrała. Tylko czy to dowód na cokolwiek.
      • edelstein Re: Jugendamt raz jeszcze 06.04.17, 21:21
        Twoja siostra musialaby byc glupia by sluchac wielokrotnej rozwodki z dziecmi z roznymi tatusiami.Ekspertka od zwiazkow sie znalazla.
        • triss_merigold6 Re: Jugendamt raz jeszcze 06.04.17, 22:18
          Moja siostra ma b. mało czasu i niewielką praktyczną wiedzę na temat zawiązków czy dzieci. Dopiero dziś została uświadomiona czym groziłoby jej zastosowanie Konwencji Haskiej.
          • kaz_nodzieja Re: Jugendamt raz jeszcze 07.04.17, 14:01
            Niech skorzysta z banku nasienia, trudno sad
    • lucerka Re: Jugendamt raz jeszcze 06.04.17, 10:07
      Moj byly facet - Francuz, ona Szwedka i ich dziecko - tak bardzo oboje walczyli o corke, ze sad i szwedzki Jugendamt zakazal ojcu zblizania sie do dziecka dla dobra tegoz wlasnie dziecka. W pewnym momencie najwazniejsze jest tylko to, ze dziecko jest w dobrym dla niego otoczeniu i nie wazne jest czy z matka czy z ojcem. Dziecko ma po prostu dosc szarpaniny.
      • lucerka Re: Jugendamt raz jeszcze 06.04.17, 10:13
        Nie wiem ale chyba nie zafundowalabym moim dzieciom porwania, wiedzac, ze sa bezpieczne z ojcem - Niemcem. Gwoli swietego spokoju moich dzieci ograniczylabym sie do pisania listow i innych, mniej agresywnych metod niz porwanie itp....Przeciez ta matka zafundowala dziecku traume, plus to zycie w ukryciu? Dziecko mialo szanse zyc normalnie z ojcem i jego nowa partnerka. Ta rodzicielska malpia milosc jest zgubna dla wielu dzieci.

        Jak dla mnie matka jest nieobliczalna, posuwa sie do drastycznych metod - jak maja jej oddac corke, skoro napadla na partnerke i uprowadzila corka, za co wyladowala w wiezieniu?
        • joa66 Re: Jugendamt raz jeszcze 06.04.17, 10:16
          Przecież to ojciec porwał dziecko.
          • lucerka Re: Jugendamt raz jeszcze 06.04.17, 10:19
            Moze cos zle przeczytalam ale z tego co zrozumialam, to ojciec nie uzyl wobec nikogo agresji a poza tym mial i ma wladze rodzicielska? Nie pochwalam jego zachowania ale puszczenie gazu w twarz partnerki ojca przez matke na oczach wlasnej corki jest lekko przerazajace.
            • joa66 Re: Jugendamt raz jeszcze 06.04.17, 10:21
              W 2011 r. Joanna rozstała się ze swoim partnerem Thomasem, obywatelem Niemiec polskiego pochodzenia. Ona pozostała z ich córeczką Larą w Polsce.

              Nie mogli się porozumieć, a opieka naprzemienna w przypadku rodziców mieszkających w dwóch różnych krajach nie wchodzi w grę. Thomas przyjeżdżał do Polski na spotkania z córką – miał do nich prawo w obecności kuratora i matki.

              – Podczas jednego z nich, w 2012 r., porwał ją – opowiada Joanna.
              • 1matka-polka Re: Jugendamt raz jeszcze 06.04.17, 10:23
                I co z tego, może się bał, że niezrównoważona matka zrobi dziecku krzywdę albo chciał odpłacić pięknym za nadobne, kosztem dziecka, życia nie znasz? czy jatkę chcesz rozkręcić?
                • lauren6 Re: Jugendamt raz jeszcze 06.04.17, 10:28
                  Dlaczego nazywasz tę kobietę niezrównoważoną? Ciekawe jaka ty byłabyś zrównoważona gdyby miesiącami nie pozwolono ci widywać jedynego dziecka
                  • 1matka-polka Re: Jugendamt raz jeszcze 06.04.17, 10:31
                    IWerzysz, we wszystko, co ci napiszą w gazecie? Powodzenia wink
                    • lauren6 Re: Jugendamt raz jeszcze 06.04.17, 10:45
                      Wyborcza kłamie?
                      • 1matka-polka Re: Jugendamt raz jeszcze 06.04.17, 10:49
                        W życiu, chyba nigdy nie czytałaś artykułu na temat jakiejś sprawy, na której bardzo dobrze się znasz albo z którą miałaś osobistą styczność. LOL
                    • 3-mamuska Re: Jugendamt raz jeszcze 06.04.17, 16:09
                      1matka-polka napisała:

                      > IWerzysz, we wszystko, co ci napiszą w gazecie? Powodzenia wink
                      >

                      Ja czytam to co tatuś wypisywał nie zostawiłabym z nim dziecka na sekundę.
                • joa66 Re: Jugendamt raz jeszcze 06.04.17, 10:29
                  Bez komentarza.
                  • 1matka-polka Re: Jugendamt raz jeszcze 06.04.17, 10:31
                    Co za pech.
              • lucerka Re: Jugendamt raz jeszcze 06.04.17, 10:24
                Nie pisza czy mial wladze rodzicielska wedle niemieckiego prawa. Wychodze z zalozenia, ze tak, skoro stosowali opieke naprzemienna.
              • joa66 Re: Jugendamt raz jeszcze 06.04.17, 10:24
                Przypominam, że PL jest chyba jedynym albo jedynym z niewielu państw gdzie tzw porwania rodzicielskie nie są przestępstwem. W Niemczech chyba są.
              • turzyca Re: Jugendamt raz jeszcze 06.04.17, 10:34
                To sie zmienia z tekstu na tekst, ale wyglada na to, ze oni we trojke mieszkali w Niemczech, dziecko urodzilo sie w 2009, po czym jak dziecko mialo 1,5 roku czyli w 2011, to matka wziela je i wywiozla (1 porwanie), po czym probowala sprawe zalegalizowac, polski sad przekazal zgodnie z konwencja haska to do Niemiec, dziecko mialo wrocic do dotychczasowego miejsca zamieszkania, pani Joanna lekcewazyla sobie wyroki sadu, wiec ojciec w 2012 zabral dziecko (2 porwanie) i zadbal o ograniczenie czy tez zabranie (w roznych tekstach roznie) praw rodzicielskich matki. Matka w zwiazku z tym w 2014 uprowadza dziecko po raz kolejny (3 porwanie) i bunkruje je gdzies ze swoja matka. W miedzyczasie zostaje skazana za Kidnapping i trafia do wiezienia na 19 miesiecy. Dziecko pozbawione jest i matki i ojca.
                • lucerka Re: Jugendamt raz jeszcze 06.04.17, 10:46
                  Czyli matka porwala pierwsza. W jej mniemaniu po prostu "zabrala" dziecko do Polski, bo nie mogla sie dogadac z ojcem. Coz...jak dla mnie to sa dzikie obyczaje. Jugendamty maja tutaj swietne teamy miediacyjne.
                  Znajomy Amerykanin wywalczyl dziecko po 3 latach, wycienczajacej ale nie agresywnej walki. Dziecko zostalo odebrane MATCE i NIEMCE w jednym. Ach ten zly Jugendamt...
                  • 1matka-polka Re: Jugendamt raz jeszcze 06.04.17, 10:54
                    Nie mogła się dogadać, bo miała niepokolei w głowie, najpierw terapia potem rozmnażanie. Polecam wszystkim.
                    • 1matka-polka Re: Jugendamt raz jeszcze 06.04.17, 10:55
                      Sorry, źle się podpięlam.
                • ichi51e Re: Jugendamt raz jeszcze 06.04.17, 12:29
                  zauwazmy tez ze mowa ze dziecko nie mowilo po polsku - polskiego nauczyla je babcia kiedy matka byla w wiezieniu.
                • 3-mamuska Re: Jugendamt raz jeszcze 06.04.17, 16:12
                  turzyca napisała:

                  > To sie zmienia z tekstu na tekst, ale wyglada na to, ze oni we trojke mieszkali
                  > w Niemczech, dziecko urodzilo sie w 2009, po czym jak dziecko mialo 1,5 roku c
                  > zyli w 2011, to matka wziela je i wywiozla (1 porwanie), po czym probowala spra
                  > we zalegalizowac, polski sad przekazal zgodnie z konwencja haska to do Niemiec,
                  > dziecko mialo wrocic do dotychczasowego miejsca zamieszkania, pani Joanna lekc
                  > ewazyla sobie wyroki sadu, wiec ojciec w 2012 zabral dziecko (2 porwanie) i zad
                  > bal o ograniczenie czy tez zabranie (w roznych tekstach roznie) praw rodziciels
                  > kich matki. Matka w zwiazku z tym w 2014 uprowadza dziecko po raz kolejny (3 po
                  > rwanie) i bunkruje je gdzies ze swoja matka. W miedzyczasie zostaje skazana za
                  > Kidnapping i trafia do wiezienia na 19 miesiecy. Dziecko pozbawione jest i mat
                  > ki i ojca.
                  >
                  >
                  Matka nie porwała dziecka zabrała je do swojego rodzinnego kraju do dziadków i do rodziny.
                  Ojciec tez z pochodzenia Polak wiec o co chodzi?
                  Matka nie chciała zyc sama po rozstaniu chciała byc z rodzina pomocna.
                  Mam nadzieje ze ojciec nigdy małej nie znajdzie.
          • 1matka-polka Re: Jugendamt raz jeszcze 06.04.17, 10:20
            A matka piskała gazem w oczy, i oczywiście to co pisze wyborcza, to najprawdziwsza prawda i relacja minuta po minucie. LOL
        • 1matka-polka Re: Jugendamt raz jeszcze 06.04.17, 10:21
          Dokładnie.
    • 1matka-polka Re: Jugendamt raz jeszcze 06.04.17, 10:09
      "Pracownik konsulatu generalnego w Monachium powiedział jej, że przy ostrym sporze o dziecko niemiecki sąd może odebrać prawa zarówno matce, jak i ojcu, a potem umieścić dziecko w rodzinie zastępczej w Niemczech."
      I to by było najlepsze wyjście bo ani matka ani ojciec nie zasługują na to, żeby się opiekować tym dzieckiem.
      • 1matka-polka Re: Jugendamt raz jeszcze 06.04.17, 10:11
        Oboje rodziców tego dziecka, to małostkowe, zawzięte i wredne stworzenia.
      • triss_merigold6 Re: Jugendamt raz jeszcze 06.04.17, 10:12
        Ależ nie muszą jakoś szczególnie zasługiwać. Dziecko ma prawo do bycia wychowywanym przez matkę w normalnej atmosferze, a nie włóczone po sierocińcach czy rodzinach zastępczych.
        • 1matka-polka Re: Jugendamt raz jeszcze 06.04.17, 10:13
          A przez ojca, to już nie???
          • lucerka Re: Jugendamt raz jeszcze 06.04.17, 10:14
            Dokladnie. Ojciec ma partnerke. Jugendamt przychylil sie w jego strone.
            • triss_merigold6 Re: Jugendamt raz jeszcze 06.04.17, 10:16
              Przychylił się, bo facet jest Niemcem, obywatelem niemieckim.
              • lucerka Re: Jugendamt raz jeszcze 06.04.17, 10:22
                Tak, jest Niemcem i spelnia rowniez warunki jakie sa potrzebne do wychowania dziecka.
                Triss, masz racje, ze dzieci z obywatelami innych nacji oznaczaja klopoty natury prawnej, jesli dojdzie do przepychanek. Ale wtedy ktoras strona musi sie ugiac. Dla dobra dziecka.
                • 3-mamuska Re: Jugendamt raz jeszcze 06.04.17, 16:17
                  lucerka napisała:

                  > Tak, jest Niemcem i spelnia rowniez warunki jakie sa potrzebne do wychowania dz
                  > iecka.
                  > Triss, masz racje, ze dzieci z obywatelami innych nacji oznaczaja klopoty natur
                  > y prawnej, jesli dojdzie do przepychanek. Ale wtedy ktoras strona musi sie ugia
                  > c. Dla dobra dziecka.
                  >
                  Heheh spełnia warunki bo ma chatę zna język i następna głupi babę.
                  A jak matka wroci do PL bedzie miec domek z ogródkiem i nowego partnera to jak juz wymogów nie spełnia?
                  Ale nie dano jej możliwości zbudowania sobie normalnego domu z corka, bo kazano dziecko oddać. A to nie jest jedyne dziecko tego faceta w takim układzie.
                  Ma juz jedna córkę i drugie tylko nie wiem czy córkę czy syna, Laura to 3 dziecko.
                  Tylko dlatego ze facet ma obywatelstwo niemieckie ...
            • kaz_nodzieja Re: Jugendamt raz jeszcze 06.04.17, 10:24
              Partnerka ojca (jeżeli nie zmienił jej w międzyczasie na młodszy model) ma 19 lat.
              • lucerka Re: Jugendamt raz jeszcze 06.04.17, 10:27
                Ma 24 lata - znalazlam na niemieckich blogach.
                • kaz_nodzieja Re: Jugendamt raz jeszcze 06.04.17, 10:31
                  To chyba nowa. Ta z zeszłego roku miała 19 i opalone solarium lico.
          • triss_merigold6 Re: Jugendamt raz jeszcze 06.04.17, 10:15
            Bez przesady, to było małe dziecko.
            • 1matka-polka Re: Jugendamt raz jeszcze 06.04.17, 10:18
              Co bez przesady, piersią jeszcze karmione? Moja córka jest bardzo przywiązane do ojca, nie wyobrażam sobie pozbawiać ją tego kontaktu.
              • triss_merigold6 Re: Jugendamt raz jeszcze 06.04.17, 10:22
                Chyba problem dotyczy par, które się rozstały i nie chcą ani nie będą dłużej wspólnie tworzyć rodziny.
                • 1matka-polka Re: Jugendamt raz jeszcze 06.04.17, 10:24
                  I co wtedy z dzieckiem?
                  • kaz_nodzieja Re: Jugendamt raz jeszcze 06.04.17, 12:46
                    Gdy nie można dojść do porozumienia trzeba przyjąć (poza przypadkami alkoholizmu czy choroby psychicznej), że matka jest najważniejsza.
          • lauren6 Re: Jugendamt raz jeszcze 06.04.17, 10:37
            I dlatego lubię polski system prawny, gdzie w większości przypadków dziecko jest przyznawane matce. Mam w doooopie zachodnią polityczną poprawność. Małe dziecko w zdecydowanej większości przypadków jest wychowywane przez matkę i zrywanie tej więzi to zbrodnia. W tym przypadku mówimy o małym dziecku, a nie nastolatku.
            • 1matka-polka Re: Jugendamt raz jeszcze 06.04.17, 10:43
              To bardzo ciekawe, bo moje dziecko ma chyba większą więź z ojcem i nie śmiałabym zrywać tych więzi, to by była dla mnie zbrodnia. W razie rozstania, wolałaby oddać dziecko ojcu i mieć czyste sumienie, niż cieszyć się z chwilowego zwycięstwa.
              • lauren6 Re: Jugendamt raz jeszcze 06.04.17, 10:47
                To twój problem, że nie potrafisz nawiązać głębokiej więzi z własnym dzieckiem. Nie przekładaj tego na wszystkie matki.
                • 1matka-polka Re: Jugendamt raz jeszcze 06.04.17, 10:52
                  Po pierwsze nadinterpretacja. Po drugie, jeżeli ojciec nie potrafi nawiązać więzi, to jest to zgodne z norma kulturową big_grin Nigdy nie czytałam tych waszych demagogiczno -polityczno-społeczych wątków a teraz postanowiłam się trochę poudzielać i mam niezły ubaw.
                • turzyca Re: Jugendamt raz jeszcze 06.04.17, 11:23
                  A kto powiedzial, ze ona nie potrafi nawiazac glebokiej wiezi z wlasnym dzieckiem? Z czego to wnioskujesz? Z faktu, ze ojciec umie nawiazac jeszcze glebsza?
                  • joa66 Re: Jugendamt raz jeszcze 06.04.17, 11:25
                    Z faktu, ze ojciec umie nawiazac jeszcze glebsza?


                    a skąd to wiesz?
                    • 1matka-polka Re: Jugendamt raz jeszcze 06.04.17, 11:27
                      Turzyca ma rację, joa66 nie ma racji.
                      • joa66 Re: Jugendamt raz jeszcze 06.04.17, 11:31
                        W czym nie mam racji? smile Ja tylko wkleiłam linki do wypowiedzi ludzi z innych państw, także link z Parlamentu Europejskiego?

                        big_grin
                        • 1matka-polka Re: Jugendamt raz jeszcze 06.04.17, 11:35
                          Drzewko! Ja mam głęboką i prawidłową więź ze swoim dzieckiem, a mąż ma jeszcze głębszą i jeszcze lepszą, niż ja.
                    • turzyca Re: Jugendamt raz jeszcze 06.04.17, 12:13
                      O tym, ze dziecko 1matki-polki ma glebsza wiez z ojcem niz z matka? Z wypowiedzi tejze forumki. Protestuje tylko przeciwko glupiemu wnioskowi Lauren, ze Matka-polka rzekomo nie jest w stanie nawiazac glebokiej wiezi z dzieckiem. Mozna miec gleboka wiez z matka i po prostu jeszcze glebsza - np. na podstawie zbieznosci charakterow - z ojcem. Niektorym trafiaja sie naprawde fajni rodzice.
                      • joa66 Re: Jugendamt raz jeszcze 06.04.17, 12:20
                        A to przepraszam, źle spojrzałam na drzewko i myślałam, że chodzi o bohaterów artykułu - dlatego pozwoliłam zadać sobie pytanie (tutaj uwaga do matki-polki - zadanie pytanie nie jest twierdzeniem, więc nie można miec racji lub jej nie mieć)
            • triss_merigold6 Re: Jugendamt raz jeszcze 06.04.17, 10:47
              O toto. A jak pan ojciec ma focha to proszszssz... RODK. Eks znajomej w sądzie sam wnosił o zbadanie przez RODK kilkumiesięcznego niemowlęcia, czy muszę dodawać, że strzelił sobie tym w kolano.
              • kaz_nodzieja Re: Jugendamt raz jeszcze 06.04.17, 12:45
                Tak? Na tym forum ile razy zostałam skrytykowana i wyśmiana, gdy twierdziłam, że ojciec niespecjalnie jest w stanie nawiązać głębszy kontakt z niemowlęciem? Tutejsze Pańcie piały jaki świetny kontakt miał ich mąż z niemowlakiem, jaka więź itd.
                No to co się dziwić, że Pan chciał sprawdzić czy jego odejście nie zaburzyło rozwoju niemowlaka?
                • vaikiria Re: Jugendamt raz jeszcze 06.04.17, 14:17
                  Tylko jedna uwaga - opinia RODK nie jest w żaden sposob wiążąca dla sądu rodzinnego. ot, jak to mawiają nasi rzadzący "opinia grupy kolesi"
        • baltycki Re: Jugendamt raz jeszcze 06.04.17, 12:12
          triss_merigold6 napisała:

          > Ależ nie muszą jakoś szczególnie zasługiwać. Dziecko ma prawo do bycia wychowyw
          > anym przez matkę w normalnej atmosferze...
          Piszesz nowy KRiO?
          • triss_merigold6 Re: Jugendamt raz jeszcze 06.04.17, 12:17
            Praktyka w wypadku zwłaszcza małych dzieci + dominujące opinie z RODK.
            A KRiO przecież Niemców nie dotyczy więc nie wiem o co Ci chodzi.
            • ichi51e Re: Jugendamt raz jeszcze 06.04.17, 12:31
              akurat RODK tkwi w XIXwieku
              • triss_merigold6 Re: Jugendamt raz jeszcze 06.04.17, 12:33
                W XIX w. nie było RODK.
                • ichi51e Re: Jugendamt raz jeszcze 06.04.17, 13:05
                  ale poglady na rodzine maja wlasnie z XIXwieku niestety.
                  • chicarica Re: Jugendamt raz jeszcze 06.04.17, 14:11
                    Jak widać dzielone przez co najmniej część społeczeństwa. Ot, różnice kulturowe...
            • vaikiria Re: Jugendamt raz jeszcze 06.04.17, 14:18
              Małe dziecko jest do kiedy?
      • 3-mamuska Re: Jugendamt raz jeszcze 06.04.17, 16:13
        1matka-polka napisała:

        > "Pracownik konsulatu generalnego w Monachium powiedział jej, że przy ostrym spo
        > rze o dziecko niemiecki sąd może odebrać prawa zarówno matce, jak i ojcu, a pot
        > em umieścić dziecko w rodzinie zastępczej w Niemczech."
        > I to by było najlepsze wyjście bo ani matka ani ojciec nie zasługują na to, żeb
        > y się opiekować tym dzieckiem.
        >

        A moze w Polsce co? Dziecko ma rodziców Polaków.
    • memphisto76 Re: Jugendamt raz jeszcze 06.04.17, 10:19
      Co to za bzdury. Nikt nikomu w DE nie zabrania mowic po polsku! Na spotkaniach nadzorowanych jest (a przynajmniej powinien byc) czlowiek, ktory mowi tez w jezyku rodzica. Na rozprawach sadowych tez (panstwo placi z podatkow). Od razu uprzedzam. Ja nie spotykam sie z dzieckiem w ten sposob. Przestamy stygmatyzowac Jugendamt. W zyciu nie uwierze, ze zabieraja dzieci bez powodu. Taki rodzic musi miec cos za uszami. Aczkolwiek, jak wszedzie zdarzaja sie pomylki i nadgorliwosc urzednika.
      • 1matka-polka Re: Jugendamt raz jeszcze 06.04.17, 10:22
        No ale przydałaby się jakaś jatka, rzeczowe podejście do sytuacji jest takie nudne.
      • memphisto76 Re: Jugendamt raz jeszcze 06.04.17, 10:23
        Ale tez prawda jest, ze rodzic niemiecki ma wieszksze szanse juz na starcie. No i starzejace sie spoleczenstwo niemieckie. Niemcy potrzebuja przyszlych podatnikow.
        • kaz_nodzieja Re: Jugendamt raz jeszcze 06.04.17, 12:42
          Ale o co chodzi? Przecież właśnie przyjęli prawie milion nowych podatników, wszyscy młodzi, wyglądający na zdrowych, prawda?
      • 3-mamuska Re: Jugendamt raz jeszcze 06.04.17, 16:31
        memphisto76 napisała:

        > Co to za bzdury. Nikt nikomu w DE nie zabrania mowic po polsku! Na spotkaniach
        > nadzorowanych jest (a przynajmniej powinien byc) czlowiek, ktory mowi tez w jez
        > yku rodzica. Na rozprawach sadowych tez (panstwo placi z podatkow). Od razu upr
        > zedzam. Ja nie spotykam sie z dzieckiem w ten sposob. Przestamy stygmatyzowac J
        > ugendamt. W zyciu nie uwierze, ze zabieraja dzieci bez powodu. Taki rodzic musi
        > miec cos za uszami. Aczkolwiek, jak wszedzie zdarzaja sie pomylki i nadgorliwo
        > sc urzednika.

        Zapoznaj sie ze sprawa. A potem dobie nie wierz.
        Oni sie rostali matka chciała wrócić do pl, była tam sama, chciała do rodziny.
        Pojechała z dzieckiem a ojciec podał ja o porwanie, choć wiedział gdzie mała przebywa.
        Kobieta chciała zrobic wszystko prawnie, ale przekazano sprawę do Niemiec.
        A tam stanęli po stronie faceta bo Niemiec, No i Powiedział ze matka uprowadziła dziecko.( debilny wymysł) ojciec wiedział gdzie mała jest mógł ja odwiedzać.
        Prawo powinno byc zmienione, nie powinno byc opcji potawnai w monecie gdy rodzic wie gdzie dziecko jest i moze je odwiedzić. Podanie o porwanie powinno byc wtedy gdy drugi rodzic ukrywa dziecko.
        Ale uparł sie ze mała ma wrócić. Bo on chce, nie obchodziło go czy matka darade sama sie utrzymać , i gdzie chce mieszkać ,przyjeżdzać i widywać dziecko mieszkają w Niemczech.
        Kochający ojciec chciał pozbawić córkę matki bo juz tak pozbawił 1-2 swoich poprzednich dzieci które wychowuje. (To jest kochający ojciec?) moze i interes dla benefitów otworzył .
        Stać go było przyjeżdzać tym bardziej ze z pochodzenia Polak. Dla dobra dziecka mogl odpuścić to jego kolejne dziecko Jej pierwsze.
        Stad cała machina ruszyła.
        • turzyca Re: Jugendamt raz jeszcze 06.04.17, 17:16
          >Oni sie rostali matka chciała wrócić do pl, była tam sama, chciała do rodziny.

          Super, to sie idzie do sadu i sklada wniosek o zmiane pobytu maloletniego, uzasadniajac to w okreslony sposob.


          >Bo on chce, nie obchodziło go czy matka darade sama sie utrzymać ,

          Ale sad interesuje to zawsze i na wniosek matki zasadzilby alimenty.

          Juz nie mowiac, ze do jasnej anielci mowimy o Niemczech, gdzie z zasilku dla kompletnie bezrobotnych da sie spokojnie zyc. Bez luksusow, ale sie da.
          • turzyca Re: Jugendamt raz jeszcze 06.04.17, 17:29
            >>Oni sie rostali matka chciała wrócić do pl, była tam sama, chciała do rodziny.

            >Super, to sie idzie do sadu i sklada wniosek o zmiane pobytu maloletniego, uzasadniajac to w okreslony sposob.

            I moze jeszcze jako przyklad: wyobrazmy sobie pare, on z Frankfurtu, ona z Hamburga, poznali sie i zalozyli rodzine w Berlinie. Rodzina im nie wyszla, rozstali sie. Jesli ona chce wrocic do Hamburga, do rodziny, i zabrac ze soba dziecko to tez w niemieckim sadzie sklada wniosek o zmiane miejsca zamieszkania maloletniego. Nie moze po prostu wynajac mieszkania w Hamburgu i sie tam przeprowadzic, musi udowodnic, ze dla dziecka to bedzie z korzyscia. I fakt, ze z Hamburga do Berlina jedzie sie zaledwie dwie godziny i ojciec nadal bedzie mial dziecko co drugi weekend, nic nie zmienia. I ich przynaleznosc narodowa rowniez nic.
    • mamusia1999 Re: Jugendamt raz jeszcze 06.04.17, 10:20
      to ja Ci niejako z pierwszej ręki odpowiem, bo jestem jako tłumacz-wolontariusz głównie przez Jugendamt proszona o pomoc.
      Na prawdę dużo musi się stać, żeby dziecko rodzicom odebrać. Czasem wydaje się, że za dużo.
      • kaz_nodzieja Re: Jugendamt raz jeszcze 06.04.17, 10:23
        A to przy okazji mam pytanie - jak często ten urząd odbiera dzieci muzułmańskim rodzinom?
        • chicarica Re: Jugendamt raz jeszcze 06.04.17, 13:41
          To jest bardzo dobre pytanie. Na temat Jugendamtu nie mam informacji, ale np. w norweskim Barnevernet polskie rodziny nie są na szczycie statystyk. Przodowała właśnie jakaś nacja muzułmańska, bodajże Somalia.
    • kaz_nodzieja Re: Jugendamt raz jeszcze 06.04.17, 10:22
      Ten mężczyzna z rok temu jak dobrze kojarzę prowadzał się z jakąś 19-latką smile
    • turzyca Re: Jugendamt raz jeszcze 06.04.17, 10:22
      >nie może przy nim mowić po Polsku

      Ciekawe, czy wyborcza bedzie pisac sprostowania tak samo jak Kurier Szczecinski:
      www.24kurier.pl/aktualnosci/wiadomosci/z-milosci-do-corki-za-niemieckie-kratki/
      "Matka dziecka w trakcie pobytu Lary u ojca miała prawo do kontaktu z córką i nigdy nie było ograniczone jej prawo do komunikacji w języku polskim."


      A jeśli chodzi o cała sprawę, to czy pozbawianie dziecka opieki i matki i ojca na poltora roku, nie jest forma zaniedbywania dziecka?



      Swoja droga po raz kolejny widac, jak bardzo Sienkiewicz mial racje, ze panstwo polskie istnieje tylko teoretycznie. I jak bardzo wplywa to na ludzi. Jesli ojciec mieszkalby z dzieckiem w Polsce, a matka wywiozla je do Niemiec, to byloby ok? Nie. Bo dziecko ma prawo do mieszkania tam, gdzie juz mieszka, do zycia w oswojonej rzeczywistosci, z przyjaciolmi, znana szkola/przedszkolem/zlobkiem, z wlasnymi sciezkami. Mozna sie wyprowadzic, ale trzeba to uargumentowac. Sledzilam kiedys bloga kobiety, ktora byla zwiazana z Anglikiem, a po rozwodzie uznala, ze chce wrocic do Polski. Poszla do angielskiego sadu i zlozyla wniosek o zmiane miejsca pobytu dziecka. Wylozyla solidne argumenty, dlaczego chce tej zmiany, dlaczego korzysci przewaza straty zwiazane z rozstaniem z dotychczasowym zyciem, znalazla parafie kosiola anglikanskiego, skontaktowala sie z duchownymi, zadbala o to, zeby dziecko nadal mialo kontakt ze swoim wyznaniem, ustalila z ojcem sposob realizacji kontaktow, dostala zielone swiatlo i przeprowadzila sie do Polski. I nikt nie marudzi, ze porwala dziecko. Pani Joanna nie zadala sobie trudu, zeby sprawdzic jakie przepisy chronia jej dziecko i je zlamala. I nagle zaskoczenie, ze nie wszystkie panstwa istnieja tylko teoretycznie i niektore domagaja sie respektowania praw najslabszych.
      • joa66 Re: Jugendamt raz jeszcze 06.04.17, 10:35
        Turzyca, nie wiem jak było w tym przypadku, ale jest to problem opisywany przez wiele rodziców na świecie - nie tylko Polaków. Jakaś zmowa miedzynarodowa?

        parentingabusedkids.wordpress.com/2010/06/23/corrupt-jugendamt/

        webcache.googleusercontent.com/search?q=cache:X9PIwfWPl9MJ:www.europarl.europa.eu/sides/getDoc.do%3FpubRef%3D-%252F%252FEP%252F%252FNONSGML%252BCOMPARL%252BPE-483.790%252B04%252BDOC%252BWORD%252BV0%252F%252FEN+&cd=11&hl=pl&ct=clnk&gl=pl

        Chcesz więcej?

        To nie jest "polski" problem.
        • joa66 Re: Jugendamt raz jeszcze 06.04.17, 10:48
          Kolejny przykład, w tym historia rodziny niemieckiej , która dostała azyl w USA z powodów Jugendamt

          www.cbn.com/cbnnews/world/2010/march/child-welfare-agency-echoes-nazi-germany/?mobile=false
          Nie wnikając w szczegóły indywidualnych spraw , powtórzę - to nie jest problem "polski"
          • joa66 Re: Jugendamt raz jeszcze 06.04.17, 10:53
            kindesraub.de/cms/index.php/news/mission-successful-ex-constitutional-court-of-germany-judge-renate-jaeger-judge-at-the-european-court-of-human-rights-the-enemy-in-my-bedq
            • joa66 Parlament Europejski 06.04.17, 10:56
              The Committee on Petitions has recognised that ‘there appears to have taken place a very large number of abuses of parental rights as a result of discrimination based on ethnic, national or linguistic criteria which have gone unregulated and apparently unchecked’, adding: ‘this has been against the interest of the child in almost all the cases heard.’

              www.europarl.europa.eu/sides/getDoc.do?type=WQ&reference=E-2010-1594&language=HR
          • turzyca Re: Jugendamt raz jeszcze 06.04.17, 11:36
            Swietnie, a zajrzalas do linka? Ci ludzie lamia prawo i w swietle tego prawa zaniedbuja dziecko. Za ustawiczne zaniedbywanie dzieci panstwo moze rodzicom odebrac prawa rodzicielskie.

            Tak, mozemy sie obruszac, ze wedlug nas homeschooling jest swietna alternatywa dla szkoly, ale wedlug innych bicie jest swietna metoda wychowawcza, trzynastolatka nie moze chodzic na szkolny basen, bo koledzy zobacza ja nie dosc ubrana, a szesciolatka zaspokajajaca kuzyna to normalne okazywanie uczuc. (To ostatnie to jest niestety serio i tlumaczy, dlaczego "Niemcy przesladuja chrzescijan" kazac ich dzieciom brac udzial w lekcjach edukacji seksualnej z cyklu "moje cialo nalezy do mnie", byly dzieci, ktore dopiero w szkole dowiedzialy sie, ze sa od urodzenia molestowane seksualnie.) Granice tego, co jest dozwolone, a co zabronione, wyznacza prawo, a urzedy to prawo egzewkuja, starajac sie chronic najmlodszych.
            • joa66 Re: Jugendamt raz jeszcze 06.04.17, 11:39
              Ok, w jednym przypadku za homeschooling.

              A w Parlamencie Europejskim mówia jasno, że w prawie każdej sprawie zostały naruszone prawa dziecka.

              Czyli kwestia tego czy uznamy czy w Parlamencie Europejskim wiedzą co mówią czy promują jakieś zboczenia.
              • joa66 Re: Jugendamt raz jeszcze 06.04.17, 11:42
                Pomijam już to, że wbrew temu co niektórzy tu sugerują , działania tej instytucji są kwestionowane przez ludzi z wielu państw, wplątywanie do tego "POLSKI" jest nadużyciem
              • iwoniaw Re: Jugendamt raz jeszcze 06.04.17, 11:46
                w Parlamencie Europejskim mówia jasno, że w prawie każdej sprawie zostały nar
                > uszone prawa


                Nie w "prawie każdej" tylko w wielu spośród zaskarżonych do tej instytucji. Większości rozwiązań podobnych spraw nikt nawet nie próbował zaskarżać, a spośród tych, które budziły wystarczająco duże wątpliwości, żeby się skarżyć, też nie wszystkie zostały uznane za naruszające jakiekolwiek prawa. Dlatego uczciwie byłoby powiedzieć, że sprawy, w których mimo przepisów naruszono dobro dziecka, to margines wszystkich postępowań, a większość interwencji była z poszanowaniem prawa i z korzyścią dla dzieci.
                • joa66 Re: Jugendamt raz jeszcze 06.04.17, 11:52
                  this has been against the interest of the child in almost all the cases heard.’

                  Z jakiegoś powodu tylko sprawy z urzędów pewnych panstw trafiają do sądów europejskich i trudno tam znaleźć sprawy z Anglii, Francji czy Belgii.

                  Nie twierdzę i nie twierdziałam, ze Jugendamt się zawsze/zwykle myli . Przeczytaj ten podwątek - twierdzę, że nie tylko Polacy mają problem z Jugendamt i twierdzę, że pewne państwa są oskarżane o naduzycia w takich sprawach częsciej niż inne.
              • turzyca Re: Jugendamt raz jeszcze 06.04.17, 12:35
                Wiesz, jak sie zaczal placz z cyklu "Niemcy przesladuja chrzescijan za poglady, wsadzaja do wiezienia ojca dzieciom", to sobie poczytalam wlasnie pod tym katem, tam ten konflikt jest od lat, szkoly domagaja sie uczestnictwa dzieci w lekcjach edukacji seksualnej, lokalna mniejszosc protestancka sie nie zgadza, nie placa grzywn, siedza za te grzywny, i kilka rodzin zdecydowalo sie na emigracje do Stanow, ze wsparciem amerykanskich parafii ich kosciola.

                I jak czytalam opisy umieszczane na frondzie, a tlumaczone z chrzescijanskich portali, to faktycznie strach i terror, Niemcy spadaja niewinnym rodzinom na kark. A jak poswiecilam mnostwo czasu, poczytalam po niemiecku, takze lokalna prase w bibliotece uniwersyteckiej, to z bardzo oglednych wypowiedzi przedstawicieli wladz udalo mi sie odtworzyc obraz, ktory zdecydowanie nie byl jednoznaczny. A zgola zaczynal nabierac zupelnie innej jednoznacznosci, mocno niekorzystnej dla rodzicow. Nie mam czasu, zeby zrobic taka kwerende do linkowanych przez Ciebie przypadkow, ale doswiadczenie z tamtego sledztwa podrzuca mi kilkanascie pytan, ktore kaza watpic w jednoznacznosc przedstawionego obrazu. Chcialabym zobaczyc wypowiedzi drugiej strony.

                I owszem to jest wielkie pytanie o filozofie panstwa, o podejscie do zycia, do rodziny, do prawa. O to, kto ma wieksze prawa - rodzice do wychowywania w swoim duchu, czy dzieci do swobodnego wzrastania.
                Oczywiscie jest mnostwo obszarow, gdzie bedzie dochodzic do konfliktow miedzy tymi dwoma prawami. W Niemczech jakis czas temu byl glosny temat meskiego obrzezania. Bo to w sumie jest okaleczenie dziecka, odebranie mu mozliwosci dysponowania swoim cialem. Skoro nie pozwalamy rodzicom na rytualna skaryfikacje, ktora jest zmiana glownie estetyczna, to dlaczego mielibysmy pozwolic na okaleczenie ingerujace w funkcjonowanie ciala? Ale jednoczesnie jest to naruszenie prawa rodzicow do praktykowania swojej religii, kazdy sad to przyzna, niemiecki czy europejski. Pytanie brzmi, ktore prawo jest wazniejsze, co stawiamy na pierwszym miejscu.
                • joa66 Re: Jugendamt raz jeszcze 06.04.17, 12:49
                  Może wynika to z tego, że czytasz tylko polską prasę więc podobne problemy kojarzą Ci się z Polską?

                  Mnie włącza się "Polska" w przypadku problemów dla nas charakterystycznych, a nie takich, o których ciurkiem czytam , słyszę od lat z wielu miejsc na świecie.
                  • turzyca Re: Jugendamt raz jeszcze 06.04.17, 13:08
                    Ty jestes pewna, ze odpowiadasz na moj post? Bo jest jakos zupelnie niezwiazany tematycznie.
                  • chicarica Re: Jugendamt raz jeszcze 06.04.17, 14:03
                    Mnie włącza się "Polska", gdy widzę jakiś temat szeroko omawiany w polskiej prasie. A prasę czytam w 3 językach płynnie na poziomie native-like, plus w 3-4 dodatkowych sobie radzę na tyle żeby zrozumieć tekst bez niuansów i rzeczy napisanych między wierszami.
                • chicarica Re: Jugendamt raz jeszcze 06.04.17, 13:00
                  Pięknie to napisałaś.
                  Dokładnie takie same mam wrażenie: w polskich gazetach (nie tylko prawicowych) pewne rzeczy przedstawiane są bardzo w stylu "mujborzenaszychbijo!", ale jak człowiek zagłębi się bardziej w jakieś źródła w oryginalnym języku, to wyłania się zupełnie inny obraz sytuacji. Ja też często nie mam siły ani czasu, by bawić się w kwerendy, tłumaczenia, potem to wszystko opisywać po polsku i liczyć na to, że ktoś przeczyta ze zrozumieniem, ale całkowicie zgadzam się, że rzeczywistość często wygląda zgoła inaczej niż widzi to polski czytelnik artykułu.
      • lucerka Re: Jugendamt raz jeszcze 06.04.17, 10:36
        Otoz to. jak sie chce to mozna. Ja wlasnie tak samo jestem "uwiazana" tu gdzie mieszkam ze wzgledu na ojca dzieci. Ani on ani ja nie planujemy sie przeprowadzac. Posiadanie dzieci do czegos jednak zobowiazuje. I mimo to, ze nie jestesmy juz od lat razem, zawsze sie jakos - raz lepiej a raz gorzej, jednak w koncu dogadujemy. Nie przyszloby mi do glowy traktowac pieprzem nowa partnerke, ktora jest dobra i mila dla dzieci. Nie przychodzi mi do glowy walczyc o dzieci na Swieta - sa tam gdzie wybiora. Pieprz? Porwania? Nagly wyjazd do Polski? Kosmos.
        • dyzurny_troll_forum Re: Jugendamt raz jeszcze 06.04.17, 10:45
          lucerka napisała:

          > Nie przychodzi mi do glowy walczyc o dzieci na Swi
          > eta - sa tam gdzie wybiora. Pieprz? Porwania? Nagly wyjazd do Polski? Kosmos.

          W kulturze wschodniej -z która mamy głownie do czynienia- dziecko jest przedmiotem nie podmiotem. I z tego wynika dalsze traktowanie.
      • lauren6 Re: Jugendamt raz jeszcze 06.04.17, 10:39
        Przecież to dziecko żyło w Polsce zanim je ojciec porwał do Niemiec. To co piszesz tyczy się ojca, nie matki.
        • triss_merigold6 Re: Jugendamt raz jeszcze 06.04.17, 10:48
          No właśnie.
        • berdebul Re: Jugendamt raz jeszcze 06.04.17, 11:14
          Najpierw matka wywiozła z Niemiec do Polski.
          • chicarica Re: Jugendamt raz jeszcze 06.04.17, 12:48
            No właśnie.
        • turzyca Re: Jugendamt raz jeszcze 06.04.17, 11:18
          Wedlug artykulu w Wyborczej. Wedlug innych tekstow najpierw mieszkalo w Niemczech wraz z obydwojgiem rodzicow, potem matka je uprowadzila do Polski i probowala zalegalizowac sytuacje.
          • joa66 Re: Jugendamt raz jeszcze 06.04.17, 11:22
            Czyli nie ma danych 100% obiektzwnzch, bo roznia sie w zaleznosci od zrodla.

            Faktem jest jednak to, ze na ten problem zwraca uwage wiele panstw i sprawa Jugendamt trafila m.in do Parlamentu Europejskiego.
            • snakelilith Re: Jugendamt raz jeszcze 06.04.17, 13:02
              joa66 napisała:


              > Faktem jest jednak to, ze na ten problem zwraca uwage wiele panstw i sprawa Jug
              > endamt trafila m.in do Parlamentu Europejskiego.

              I dobrze, niech sobie trafiają nawet do Parlamentu Wyszukujących Bzdurne Argumenty w Necie. Lepiej jeden raz za dużo, niż jeden raz za mało. Dzisiaj właśnie przed sądem stanęła urzędniczka Jugendamtu z Winterbergu (NRW). Zarzuca jej się zaniedbania w wyniku których 2-letni chłopczyk zostawiony rodzicom zmarł z głodu i wycieńczenia. Jego dziewięciomiesięczną siostrę, także skrajnie zaniedbaną, udało się na szczęście w szpitalu uratować. Kobieta odpowie teraz za nieumyślne zabójstwo i okaleczenie ciała. Urzędniczka odpowie, bo zaniedbała swoje obowiązki, rodzina była od dłuższego czasu pod opieką Jugendamtu. Więc nie pindol o problemach związanych z nadgorliwością Jugendamtu, ciągle i co chwilę zdarzają się w Niemczech takie przypadki, gdzie płacą życiem i zdrowiem dzieci. To są fakty, a nie ściemy usłane fałszywymi łzami bidnych, pokrzywdzonych rodziców. Jugendamt powinien się nawet częściej włączać. Każda rodzina, która jest pod opieką Jugendamtu, ma grubo za uszami, nawet jak kochanym rodzicom przypomni się tam kiedyś, że dziecko jest wspaniałą możliwością pokazania partnerowi, kto tu rządzi i zaczyna się procesować o swoje racje. Poza tym, Jugendamt to nie sąd, to instytucja interwencyjna. Oni nie muszą roztrząsać niunasów prawnych i wysłuchiwać tygodniami argumentów obu stron. Jeżeli mają tylko podejrzenie, że dziecko jest zagrożone, to mają działać.
      • 3-mamuska Re: Jugendamt raz jeszcze 06.04.17, 16:47
        Turzyca a nie pomyślałaś ze kobieta nie znała na tyle niemieckiego? Ile kobiet spędza po kilka miesięcy z dziecki w pl nawet z UK zostawiają parterów.
        A co jeśli dziecko nie poznało polski bo tatuś nie chciał?
        A tamta matka zadbała No zadbała moze tatuś nie chciał waczyc o dzieci?
        Ludzie sie przeprowadzają ile to dzieci w wieku lat 12-14 wyjechało z polski w obce środowisko takim powinni zabronić sie przenosić , bo to strasznie działa na dzieci gorzej juz na 2-3 latke zmiana przedszkola i bycie z mama.

        Gdyby ojciec on przyjeżdżał odwiedzal córkę , ale kobieta nie chciała sie ugiąć.
        Tu nie jego o córkę a o sterowanie życiem matki, i to wina ojca ze dzieko sie ukrywa.
        Bo uparł sie ze corka ma miec ojca ,a ma nie miec matki. Bo uznaje ze dla corki ważniejszy ojciec?
        Nie wziął pod uwagę możności kobiety na rynku pracy i mieszkaniowych , gdyby kochał dziecko wziął by pod uwagę jak ta matka moze funkcjonować i na ile byc blisko dla corki. Nawet gdyby maila corka mieszkać z ojcem.
        Ae on po prostu albo jestes ze mna albo orbitę ci dziecko.
        A nie tylko moje jajajaja!!!!
        • turzyca Re: Jugendamt raz jeszcze 06.04.17, 17:10
          >A tamta matka zadbała No zadbała moze tatuś nie chciał waczyc o dzieci?

          Gdyby tamta matka wyjechala z Anglii bez slowa, to mialaby na karku wszystkie mozliwe sily policyjne, bo tatus owszem o dziecko walczyc chcial. I to bardzo. I stawial w sadzie bardzo silny opor, stad m.in. jej organizowanie wychowanie w wierze anglikanskiej w Polsce (ona ateistka, on wierzacy.) Ale ona byla w stanie sad przekonac, ze przeprowadzka do Polski, mozliwosc kontaktu rowniez z rozgaleziona rodzina matki, wsparcie z ich strony w zyciu codziennym, dadza dziecku wiecej niz straci przez przeprowadzke. A jednoczesnie musiala minimalizowac szkody z tej przeprowadzki, wlasnie np. podtrzymujac wiare.

          >Turzyca a nie pomyślałaś ze kobieta nie znała na tyle niemieckiego?

          To sa przepisy EUROPEJSKIE. Dziecko ma prawo do swojego spokoju, do swojego zycia. Pani prawniczka, ktora nie zna podstawowych przepisow?

          I przeciez sama tej sprawy by nie prowadzila, po to sie ma adwokata, a w Berlinie adwokatow z nazwiskami na -ski jest zatrzesienie.


          >Ludzie sie przeprowadzają ile to dzieci w wieku lat 12-14 wyjechało z polski w obce środowisko takim powinni zabronić sie przenosić , bo to strasznie działa na dzieci gorzej juz na 2-3 latke zmiana przedszkola i bycie z Mama

          Wiesz, moi znajomi majacy pomysl na zycie z cyklu mocno hippisowskiego "przyczepa kempingowa i gdzie nas oczy poniosa, tu zbierac oliwki przez dwa tygodnie, tam przez tydzien malowac obrazki" i majacy pomysl uprawiania w tych warunkach homeschoolingu zostali bardzo zgodnie przez hiszpanskie i niemieckie sluzby zobowiazani do osiedlenia sie w jednym miejscu i poslania dzieci do szkoly pod grozba utraty wladzy rodzicielskiej.
          Bo czym innym jest jedna czy dwie przeprowadzki, a czym innym kompletny brak stabilizacji.
    • nastjaa Re: Jugendamt raz jeszcze 06.04.17, 11:38
      Cała ta sytuacja jest chora i rodzice też nie są normalni. Wcześniej już czytałam apele tego ojca, bo poszukuje porwanej córki. Teraz pojawił się artykuł ze strony matki. Te porwania dziecka, szarpanie sie od tylu lat - brak słów!!!! Jak mozna coś takiego robić swojemu dziecku???
    • ichi51e Re: Jugendamt raz jeszcze 06.04.17, 12:12
      nie wiem czy mi sie wyslalo. ale sytuacja dziwna -rodzice porywajacy sobie dziecko etc do tego matka sciemnia - co w tym dziwnego ze na widzeniu z urzednikami poprosili ja zeby do dziecka (mowiacego poniemiecku) i ona mowila tak zeby wszyscy rozumieli? przeciez to sa oficjalne spotkania czemus sluzace.
      ciekawe gdzie sie dziecko uczy uncertain
      • ichi51e Re: Jugendamt raz jeszcze 06.04.17, 12:13
        leczenie prywatne tez takie dyskusyjne - a co jak bedzie mialo wypadek i matka zdecyduje ze zawiezienie do szpitala to za duze ryzyko?
        • ichi51e Re: Jugendamt raz jeszcze 06.04.17, 12:15
          a najlepsze ze teraz zadne dziecka nie ma tylko tak ze wskazaniem na matke. biedne dziecko. do tej pory mieli latwiej bo dzieciak do szkoly nie chodzil - teraz pewnie sie system upomni...
    • chicarica Re: Jugendamt raz jeszcze 06.04.17, 12:19
      Na razie znamy tylko wersję matki. Moim zdaniem coś w niej śmierdzi. Straszne, że rodzice robią coś takiego swojemu dziecku.
      • triss_merigold6 Re: Jugendamt raz jeszcze 06.04.17, 12:28
        Faktycznie straszne, że po rozstaniu z facetem matka chciała z malutkim dzieckiem mieszkać w swoim kraju, blisko swoich rodziców.
        • joa66 Re: Jugendamt raz jeszcze 06.04.17, 12:33
          wiesz, triss, ja np uważam , że prawo do kontaktu z drugim rodzicem jest ważniejsze niż do kontaktu z dziadkami.

          I a propos Twojej teorii dotyczącej dzieci z cudzoziemcami - takie historie zdarzają się równie często w przypadku rodzin jednolitych "narodowościowo".
          • kaz_nodzieja Re: Jugendamt raz jeszcze 06.04.17, 12:38
            Z tego co pamiętam z tej sprawy dzieckiem gdy było ono u ojca na codzień opiekowała się babcia (matka ojca).
            • chicarica Re: Jugendamt raz jeszcze 06.04.17, 12:52
              No przecież czytasz powyżej, że dziecko ma prawo do kontaktu z dziadkami, prawda?
          • 3-mamuska Re: Jugendamt raz jeszcze 06.04.17, 16:56
            joa66 napisała:

            > wiesz, triss, ja np uważam , że prawo do kontaktu z drugim rodzicem jest ważni
            > ejsze niż do kontaktu z dziadkami.
            >
            > I a propos Twojej teorii dotyczącej dzieci z cudzoziemcami - takie historie zda
            > rzają się równie często w przypadku rodzin jednolitych "narodowościowo".

            A pomyślałas ze ta matka nie miała z czego sie utrzymać i musiała po rozstaniu wrócić do polski????
            Wiesz jaka masa kobiet wraca do pl, z dziećmi po rostanie bo nie znają języka bo siedziały w domu z maymi dziećmi. A tatusiowi sie odwidziało i zanim ściągnął matkę z dzieckiem znalal sibie pocieszycielką i pozniej mu sie z żona nie układało?

            Ona jej nie porwała !!!!!! Ojciec wiedział gdzie mała jest mogła chodzić do przedszkola znac ojca a po 3-5 latkach jeździć do niego na dłuzej wakacje świeta ale facet musiałby kochać dziecko. Zeby sie starć z matka dogadać.
            • snakelilith Re: Jugendamt raz jeszcze 06.04.17, 17:22
              3-mamuska napisała:

              > Ona jej nie porwała !!!!!! Ojciec wiedział gdzie mała jest mogła chodzić do pr
              > zedszkola znac ojca a po 3-5 latkach jeździć do niego na dłuzej wakacje świeta
              > ale facet musiałby kochać dziecko. Zeby sie starć z matka dogadać.
              >

              Bzdury opowiadasz. Chyba nawet w polskim prawodawstwie jest tak, że jak żadnemu z rodziców nie odebrano praw rodzicielskich, to żadnemu z nich nie wolno zrobić coś z dzieckiem, o czym druga strona nie jest poinformowana i nie wyraża na to zgody. Kobieta wyjechała z dzieckiem bez zgody ojca, to jest porwanie. I twoje tłumaczenia, że oboje są polskiego pochodzenia, więc dziecko powinno być w Polsce jest absurdalne. Czasy ci się pomyliły. Nikt tu nie germanizuje słowiańskich dzieciątek. To jest konfikt pomiędzy ojcem i matką, w której dziecko spełnia rolę broni. Ale wystarczy nacisnąć na narodowy guzik, co oczywiście matka perfidnie wykorzystuje na poparcie swoich racji i już ma sympatie germanofobów. I jeszcze ten wredny Jugendamt, normalnie Lebensborn, tylko czyha by odebrać Polkom dzieci.
              • kaz_nodzieja Re: Jugendamt raz jeszcze 06.04.17, 17:26
                Facet mający troje dzieci z trójką różnych kobiet, a kolejną partnerkę w wieku 19 lat nie rokuje jako odpowiedzialny rodzic.
                • turzyca Re: Jugendamt raz jeszcze 06.04.17, 17:30
                  Rzuc linkiem na potwierdzenie tych rewelacji.
              • 3-mamuska Re: Jugendamt raz jeszcze 06.04.17, 19:34
                snakelilith napisała:

                > 3-mamuska napisała:
                >
                > > Ona jej nie porwała !!!!!! Ojciec wiedział gdzie mała jest mogła chodzić
                > do pr
                > > zedszkola znac ojca a po 3-5 latkach jeździć do niego na dłuzej wakacje ś
                > wieta
                > > ale facet musiałby kochać dziecko. Zeby sie starć z matka dogadać.
                > >
                >
                > Bzdury opowiadasz. Chyba nawet w polskim prawodawstwie jest tak, że jak żadnemu
                > z rodziców nie odebrano praw rodzicielskich, to żadnemu z nich nie wolno zrobi
                > ć coś z dzieckiem, o czym druga strona nie jest poinformowana i nie wyraża na t
                > o zgody. Kobieta wyjechała z dzieckiem bez zgody ojca, to jest porwanie. I two
                > je tłumaczenia, że oboje są polskiego pochodzenia, więc dziecko powinno być w P
                > olsce jest absurdalne. Czasy ci się pomyliły. Nikt tu nie germanizuje słowiańsk
                > ich dzieciątek. To jest konfikt pomiędzy ojcem i matką, w której dziecko spełni
                > a rolę broni. Ale wystarczy nacisnąć na narodowy guzik, co oczywiście matka per
                > fidnie wykorzystuje na poparcie swoich racji i już ma sympatie germanofobów. I
                > jeszcze ten wredny Jugendamt, normalnie Lebensborn, tylko czyha by odebrać Polk
                > om dzieci.

                Wiesz co dla mnie porwanie to jest wtedy kiedy drugi rodzic nie wie co sie z dzieckiem dzieje.
                Mozna by tak ścigać tysiące ludzi, bo matka zabrała dziecko do mista obok bez zgody i wiedzy ojca.
                Akurat tu duzo daje ze ojciec jest obywatelem Niemiec.
                Tylko trzeba obiektywnie myslec a nie pluć jadem na wszystko co polskie.
                Bo ojciec z obywatelstwem ze znajomością języka, z mieszkaniem ,praca bedzie w ich mniemaniu lepszym rodzicem.
                Czemu matce nie dano możliwości ułożenia relacji w Polsce i wtedy na podstawie warunków ocenić gdzie dziecku lepiej?
                Ile było spraw ze dziecko w zagranicznym sądzie trafiało do obywatela danego kraju najcześciej ojca, a polski sąd uznawał ze powinno zostać z matka.
                Dla mnie chore jestes to ze ojca nie obchodzi jakie relacje dziecko miałoby miec z matka, i to by go skreślalo. Bo to znaczy ze mu nie zależy na dobru dziecka. Tylko na swoich chorych ambicjach. A mówimy tu o małym dziecku.
                Tym bardziej podejrzane ze 2 starszych tez jest u ojca. Kolekcjoner dzieci. Z nastolatnią partnerką. Nie zdziwiłabym sie gdyby po latach sie okazało ze corki sa mu potrzebne do czegoś innego.
                Tak matka jest obywatelka polski i tu sie powinno toczyć postępowanie.
                • snakelilith Re: Jugendamt raz jeszcze 06.04.17, 19:53
                  3-mamuska napisała:

                  > Wiesz co dla mnie porwanie to jest wtedy kiedy drugi rodzic nie wie co sie z dz
                  > ieckiem dzieje.

                  Ale ojciec dziecka nie został poinformowany gdzie ono jest, więc to jest porwanie. I nie tylko ojciec powinien wiedzieć, gdzie jest dziecko, ale także odpowiedzialny za nie Jugendamt.


                  > Akurat tu duzo daje ze ojciec jest obywatelem Niemiec.
                  > Tylko trzeba obiektywnie myslec a nie pluć jadem na wszystko co polskie.

                  I jak zwykle jak nie przychodzi tobie podobnym nic do głowy, to wyrzyguje się koronny argument- bo ty plujesz na wszystko co polskie. Ziew. Ale napiszę jeszcze raz, mam w rzyci czy ojciec był Niemcem, czy synem polskiego papieża, matka nie miała prawa wyjeżdżać z dzieckiem gdziekolwiek. Ciekawe, że jak chodzi o karanie rodziców obrzezanych dziewczynek, to uważasz, że prawo powinno być bezwzględne, tutaj jednak pozwalsz sobie na interpretację brzuchem, bo matka ma u ciebie narodowy bonus.
            • edelstein Re: Jugendamt raz jeszcze 06.04.17, 21:07

              A pomyślałas ze ta matka nie miała z czego sie utrzymać i musiała po rozstaniu wrócić do polski????

              Aha,a w Polsce mialabig_grin to ciekawe co piszesz,bo w Niemczech socjal jest duzo bardziej rozbudowany niz w Polsce.
        • chicarica Re: Jugendamt raz jeszcze 06.04.17, 12:47
          Czytałaś może książkę pt. Dzieci Norwegii? Książka pokazuje, że sytuacje są bardzo różne. Żaden system nie jest bez wad, ale po pierwsze, często historie nie są wcale tak jednoznaczne jak twierdzi rodzic dziecka, a po drugie - nawet jeśli w jakimś niewielkim odsetku przypadków system popełnia błąd, to jak czytam o kolejnym zakatowanym dziecku w Polsce, to widzę doskonale że i Polska nie jest bez skazy.
          Dziecko w pierwszej kolejności ma prawo do kontaktu z rodzicami.
          • triss_merigold6 Re: Jugendamt raz jeszcze 06.04.17, 12:58
            Owszem, natomiast miałam okazję osobiście posłuchać co na temat współpracy z norweskimi instytucjami miał do powiedzenia RPD Michalak. Wielokrotnie zwracał się o pomoc i informacje do swojego norweskiego odpowiednika tylko wiesz co? Byle urzędnik z Barnevernet może norweskiemu RPD odmówić udzielenia informacji. Ot tak. Nasz RPD w odniesieniu do polskich instytucji ma o wiele większe uprawnienia.
            • kaz_nodzieja Re: Jugendamt raz jeszcze 06.04.17, 13:12
              A słyszałyście kiedyś o sytuacji w której skandynawski urząd odebrał dziecko muzułmańskiej rodzinie?
              Nie doczekałam w różnych wątkach odpowiedzi na moje pytanie, zadam je jeszcze raz, może akurat ktoś gdzieś coś słyszał.
              Jak zakończyła się ta afera w której w pewnej szwedzkiej szkole odkryto, że wszystkie dziewczynki pochodzące z pewne kręgu kulturowego zostały obrzezane? Co się z nimi stało? Trafiły do rodzin zastępczych? Jakie konsewkencje ponieśli rodzice? Liczę, że kiedyś poznam odpowiedź, tyle tu emigrantek z dostępem do tamtejszej prasy smile
              • chicarica Re: Jugendamt raz jeszcze 06.04.17, 13:56
                Ależ oczywiście że tak. Nie udawaj zresztą głupiej, chwilę temu była tu dyskusja na temat dziewczynki, która wróciła do rodziny (ciotki i wuja) która była jednocześnie rodziną jej męża. W Szwecji. Czyli wcześniej musiała być odebrana.
              • turzyca Re: Jugendamt raz jeszcze 06.04.17, 15:12
                >Jak zakończyła się ta afera w której w pewnej szwedzkiej szkole odkryto, że wszystkie dziewczynki pochodzące z pewne kręgu kulturowego zostały obrzezane?

                Co masz na mysli? Ze dziewczynki z jednej klasy, mieszkajac w Szwecji, zostaly poddane obrzezaniu i rodzicow za ten czyn nie ukarano? O to chodzi?
                • kaz_nodzieja Re: Jugendamt raz jeszcze 06.04.17, 15:28
                  Tak, jestem ciekawa prawnego zakończenia owej bulwersującej historii.
                  • turzyca Re: Jugendamt raz jeszcze 06.04.17, 15:43
                    To swietnie. Otoz zakonczenie tej bulwersujacej historii jest takie.....







                    ze jej nie bylo. Serio.

                    W Norrköping faktycznie odpowiednie sluzby odkryly, ze w lokalnej szkole jest 30 ciezko obrzezanych dziewczynek. W wieku od 13 do 18 lat. Ktore wlasnie swiezo przyjechaly od Szwecji.

                    Nie "klasa dziewczynek mieszkajacych w Szwecji zostala obrzezana", ale "w grupie swiezo przybylych imigrantek odkryto 30 obrzezanych dziewczynek".

                    Pytanie, co robic w tej drugiej sytuacji. Bo w pierwszej sytuacja bylaby jasna. Szwecja byla chyba europejskim prekursorem w zakresie przeciwdzialania obrzezaniu, bo zakazane jest od 1982 roku, a od 1991 roku karalne jest rowniez wywiezienie dziecka ze Szwecji do kraju, gdzie obrzezanie sie przeprowadza. Ale czym innym jest imigracja wraz z juz okaleczonym dzieckiem. Chocby dlatego ze przyczyna imigracji moze byc chec uchronienia reszty dzieci przed naciskiem rodziny, przeciez nie zawsze takie okaleczenie przeprowadzane jest za wiedza i zgoda rodzicow.
                    Co zrobiono? Po pierwsze udzielono pomocy tym dziewczynkom. Po drugie spytano dziewczynek, czy maja mlodsze rodzenstwo, zeby zidentyfikowac potencjalne dalsze ofiary. Po trzecie uruchomiono akcje informacyjna wobec nowoprzybylych, jakie jest szwedzkie prawodawstwo i czym grozi zlamanie przepisow. Po czwarte wlaczono do bilansu 6-latka kontrole pod katem obrzezania.



                    www.stopptdierechten.at/2015/03/13/wie-aus-einer-falschmeldung-hetze-wird/
                    • kaz_nodzieja Re: Jugendamt raz jeszcze 06.04.17, 16:04
                      Wspaniale, a czy zostały (wraz z owym młodszym rodzeństwem oczywiście) odebrane swoim oprawcom?
                      • turzyca Re: Jugendamt raz jeszcze 06.04.17, 16:11
                        A powinni odbierac Polakom, ktorzy bedac w Polsce bili dzieci?
                        • kaz_nodzieja Re: Jugendamt raz jeszcze 06.04.17, 16:12
                          Jeżeli obrażenia dzieci są trwałe i nieodwracalne i wpływają na ich funkcjonowanie to jak najbardziej tak.
                          • turzyca Re: Jugendamt raz jeszcze 06.04.17, 17:31
                            A jesli obrazenia dzieci powstaly bez wiedzy i zgody rodzicow? A jesli rodzice m.in. dlatego zmieniaja miejsce zamieszkania?
                            • kaz_nodzieja Re: Jugendamt raz jeszcze 06.04.17, 17:38
                              A jakby to Wasza matka była?
                              • snakelilith Re: Jugendamt raz jeszcze 06.04.17, 17:55
                                kaz_nodzieja napisała:

                                > A jakby to Wasza matka była?
                                >

                                Myślis, że jak przejdziesz na rzewno- sentymentalną nutę, hlip i uderzysz do pikających serduszek, to twoje argumenty nabiorą wiekszej siły rażenia? Otoż nie, są równie bzdurne jak przedtem.
                                • kaz_nodzieja Re: Jugendamt raz jeszcze 06.04.17, 17:57
                                  Jasne, trwałe okaleczanie dziewczynek to nic takiego, w końcu nie są z naszej europejskiej kultury, prawda? Nie ma co się nimi przejmować.
                                  • snakelilith Re: Jugendamt raz jeszcze 06.04.17, 18:12
                                    kaz_nodzieja napisała:

                                    > Jasne, trwałe okaleczanie dziewczynek to nic takiego, w końcu nie są z naszej e
                                    > uropejskiej kultury, prawda? Nie ma co się nimi przejmować.
                                    >

                                    A kto mówi, że nikt się nie przejmuje? We wszystkich normalnych krajach Europy obrzezanie jest zakazane, ale obrzezane imigrantki przybywające do Europy nie uratuje się tym, że odbierze się je rodzinie. To co ty proponujesz, to jest prymitywne oko, za oko. Zemsta bez brania pod uwagę dobra ofiary. Co daje taka kara dziecku wyrwanemu z rodzinnego domu? Co daje taka kara rodzicom, którzy postępowali w dobrej wierze i obrzezali swoje dzieci według zwyczajów panujących w ich społeczności? Naprawdę wierzysz, że oni chceli skrzywdzić swoje córki? Przecież oni chcieli tylko najczęściej uniknąć tego, że ich córki będą z tej społeczności wykluczone, traktowane jako nieczyste, czy w inny sposób skażone. Takm ludziom potrzebna jest edukacja, a nie kary. Ale tego jako ignorant, islamofob, mizantrop i mizogin nie zrozumiesz. Zresztą nikt ci tak nie uwierzy, że martwisz się o te dziewczynki, brendzlujesz się tylko wyobrażeniem o okrutnym zwyczaju, nie mając zielonego pojęcia, o co w tym wszystkim chodzi i które sposoby zwalaczania okazały się najlepsze.
                                    • kaz_nodzieja Re: Jugendamt raz jeszcze 06.04.17, 18:20
                                      Skoro przewidują przyszłość córek w swojej dzikiej społeczności na pustyni gdzie faktycznie te dzikie zwyczaje istnieją to niech tam zostaną, a nie pchają się do Europy.
                                      W Europie za okaleczanie dzieci istnieje kara. Mam nieśmiałą, ale chyba beznadziejną w tym kontekście nadzieję, że dotyczącą wszystkich dzieci przebywających w granicach cywilizowanej Europy, a nie tylko białych.
                                      • snakelilith Re: Jugendamt raz jeszcze 06.04.17, 19:27
                                        kaz_nodzieja napisała:

                                        > Skoro przewidują przyszłość córek w swojej dzikiej społeczności na pustyni gdzi
                                        > e faktycznie te dzikie zwyczaje istnieją to niech tam zostaną, a nie pchają się
                                        > do Europy.


                                        Typowe dla ciebie - czego oczy nie widzą, tego sercu nie żal, hipokryto. To po pierwsze. A po drugie, okaleczenie nie miało miejsca w Europie, ani sprawcy, ani ofiary nie są Europejczykami i nie było tu żadnej złej woli, rodzice nie chcieli niczego złego dla swoich dzieci. Matki takich dziewczynek zwykle same są obrzezane, są więc też ofiarami. I nie o głupią zemstę tu chodzi, bo ta nie pomoże ofiarom. Najważniejsze jest zapobiegać takim sytuacjom w przyszłości.

                                    • triss_merigold6 Re: Jugendamt raz jeszcze 06.04.17, 19:14
                                      Jeśli chodzi o tę klasę dziewczynek ze Szwecji, to one już funkcjonowały w innej społeczności - szwedzkiej i powinny dostosować się do szwedzkich zwyczajów. Nie przyjechały obrzezane tylko zostały wywiezione do dzikich krajów na wakacje i wróciły już okaleczone.
                                      • turzyca Re: Jugendamt raz jeszcze 06.04.17, 19:32
                                        Triss, a mogłabyś podać jakiś link na uwiarygodnienie tej tezy? Z nazwą miejscowości np?
                                        • triss_merigold6 Re: Jugendamt raz jeszcze 06.04.17, 19:36
                                          To juz było linkowane na forum kiedyś ale poszukam.
                                        • triss_merigold6 Voila 06.04.17, 19:37
                                          www.tvn24.pl/wiadomosci-ze-swiata,2/prawie-cala-klasa-brutalnie-obrzezanych-dziewczynek,442676.html
                                          Proszę, nawet źródło masz super hiper poprawne politycznie, a nie jakieś tam prawackie.
                                          • turzyca Re: Voila 06.04.17, 20:45
                                            Bomba, tylko właśnie o tym był linkowany tekst: że "cała klasa dziewczynek" to jest kaczka dziennikarska. Przy tlumaczeniu kolejnym z 30 dziewczynek zrobiła się klasa (widział kto w Szwecji tak duże klasy?), a potem to się potoczyło. W moim linku jest opis rozwoju tej histerii. Sprawę prostowały wiarygodne media, m.in. Guardian.
                                        • 3-mamuska Re: Jugendamt raz jeszcze 06.04.17, 19:42
                                          turzyca napisała:

                                          > Triss, a mogłabyś podać jakiś link na uwiarygodnienie tej tezy? Z nazwą miejsco
                                          > wości np?
                                          >

                                          Tak oczywiście wy piszecie prawde a my kłamiemy.
                                          Bo bez linku to niewiarygodnie.

                                          Wiec ci napisze pracuje w szkole i mamy zwracać uwagę na dziewczynki, zwłaszcza po powrocie z wakacji/ świat w ich ojczystych krajów.
                                          Jeśli zmini sie ich zachowanie musimy zgłosić.
                                          Często praktykowane wywóz obrzezanie i przywóz.
                                          Akurat pisma z zaleceniami ci nie prześle z odgórnymi nakazami . Bo wszystko jest w dokumentacji szkoły. To bardzo dyskretny temat/deikatny i nie mamy wypływu informacji zeby nie byc posadzonym o rasizm czy dyskryminacje.
                                        • triss_merigold6 Zalinkowałam z nazwą miejscowości 06.04.17, 19:58
                                          Zalinkowałam z nazwą miejscowości.
                                          Jeszcze jakieś pytanie w temacie obyczajów ludów z Afryki?
                                    • 3-mamuska Re: Jugendamt raz jeszcze 06.04.17, 19:21
                                      snakelilith napisała:

                                      > kaz_nodzieja napisała:
                                      >
                                      > > Jasne, trwałe okaleczanie dziewczynek to nic takiego, w końcu nie są z na
                                      > szej e
                                      > > uropejskiej kultury, prawda? Nie ma co się nimi przejmować.
                                      > >
                                      >
                                      > A kto mówi, że nikt się nie przejmuje? We wszystkich normalnych krajach Europy
                                      > obrzezanie jest zakazane, ale obrzezane imigrantki przybywające do Europy nie u
                                      > ratuje się tym, że odbierze się je rodzinie. To co ty proponujesz, to jest prym
                                      > itywne oko, za oko. Zemsta bez brania pod uwagę dobra ofiary. Co daje taka kara
                                      > dziecku wyrwanemu z rodzinnego domu? Co daje taka kara rodzicom, którzy postęp
                                      > owali w dobrej wierze i obrzezali swoje dzieci według zwyczajów panujących w ic
                                      > h społeczności? Naprawdę wierzysz, że oni chceli skrzywdzić swoje córki? Przeci
                                      > eż oni chcieli tylko najczęściej uniknąć tego, że ich córki będą z tej społeczn
                                      > ości wykluczone, traktowane jako nieczyste, czy w inny sposób skażone. Takm lud
                                      > ziom potrzebna jest edukacja, a nie kary. Ale tego jako ignorant, islamofob, mi
                                      > zantrop i mizogin nie zrozumiesz. Zresztą nikt ci tak nie uwierzy, że martwisz
                                      > się o te dziewczynki, brendzlujesz się tylko wyobrażeniem o okrutnym zwyczaju,
                                      > nie mając zielonego pojęcia, o co w tym wszystkim chodzi i które sposoby zwalac
                                      > zania okazały się najlepsze.

                                      Tacy biedni nieświadomii ze na obrzezanie wywożą z Europy .
                                      Oj tacy ciemni ciekawe jak oni sie do Europy dostali i benefity biorą. Skoro taka ciemnota.
                                      Jakby odebrali za obrzezanie to moze następny by sie załatwił.

                                      Jak wydadzą 12-łatkę za maż i on może ja używać co noc
                                      Ale Polka nie miała prawa zabrac corki do swojej rodziny ,jedyna jaka miła bo w obcym kraju była sama. Nad ich zwyczajami należy sie pochaylac nad Polka nie tylko jej dokopać.
                                      Moze ona tez nie wiedziała ze facet ja poda o porwanie w koncu jest matka.
                                      Niezłe macie mózgi wyprane.

                                      Jak krzywdzisz dziecko to ci zabiorą a oni krzywdzą dziecko i maja dzieci przy sobie, bo tacy biedni.
                                      • snakelilith Re: Jugendamt raz jeszcze 06.04.17, 19:42
                                        3-mamuska napisała:

                                        > Tacy biedni nieświadomii ze na obrzezanie wywożą z Europy .
                                        > Oj tacy ciemni ciekawe jak oni sie do Europy dostali i benefity biorą. Skoro ta
                                        > ka ciemnota.
                                        > Jakby odebrali za obrzezanie to moze następny by sie załatwił.

                                        Najpierw opanuj swoje emocje, a potem możemy gadać, bo podniecaniem się niczego nie zmienisz. To ty wiesz, że dzieciom stała się krzywda, matki takich dziewczynek wierzą, że chcą ich dobra. One same zostały obrzezane i dla nich ta okrutna tradycja jest oczywistością. W słynnej książce somalijskiej modelki Waris Dirie "Desert Flower", autorka dokładnie opisuje, że nie wiedziała nawet, że gdzieś tam na świecie są nieobrzezane kobiety. W tych społecznościach istnieje przekonanie, że jedynie obrzezna kobieta, jest prawdziwą kobietą. To jest jak z wiarą. Spróbuj wytłumaczyć katolikowi, że wierzy w dyrdymały. Niekiedy jest taż tak, że na obrzezanie nalega babcia i społeczny nacisk na kobiety jest ogromny. Karami można wywołać też tylko opór i jeszcze większe zatajenie procederu. Poza tym organizacje społeczne działające w Afryce wiedzą, że najlepiej sprawdza się edukacja zdrowotna skierowana do kobiet i to są rzeczy, które należy robić także w Europie.
                                        • triss_merigold6 Re: Jugendamt raz jeszcze 06.04.17, 19:46
                                          "Te społeczności" przyjeżdżając do Europy przestają być u siebie. Są w Europie, obowiązuje je prawo, które chroni dzieci przed okaleczeniem. Nieistotne w co wierzą matki tych dziewczynek, sporo Murzynów wierzy np. w moc talizmanów z fragmentów ciał albinosów, co nie oznacza, że wolno im polować na alibinosów w Europie.
                                          • snakelilith Re: Jugendamt raz jeszcze 06.04.17, 20:01
                                            triss_merigold6 napisała:

                                            > "Te społeczności" przyjeżdżając do Europy przestają być u siebie. Są w Europie,
                                            > obowiązuje je prawo, które chroni dzieci przed okaleczeniem. Nieistotne w co w
                                            > ierzą matki tych dziewczynek, sporo Murzynów wierzy np. w moc talizmanów z frag
                                            > mentów ciał albinosów, co nie oznacza, że wolno im polować na alibinosów w Euro
                                            > pie.

                                            A gdzie ty widzisz moją zgodę na taką sytuację? Jestem bardzo za tym, by te osoby trzymały się europejskiego prawa i jeszcze bardziej jestem za tym, by zaniechały tej barbarzyńskiej tradycji, ale dziecinne tupanie nóżkami nikomu nie pomoże. Należy stosować sposoby, które działają, a nie które odtrącają tych ludzi od naszego europejskiego punktu wiedzenia. Ludzi, którzy notoabene też są zwykle ofiarami swoich tradycji, a przynajmniej matki tych dziewczynek. Ale tu na forum istnieją jak zwykle proste rozwiązania - zamknąć granice, resztę oprornych wrzucić do więzienia, albo od razu postawić pod murem jak pomyślą tylko coś zdrożnego. To nie są metody cywilizowanych ludzi, tak postępują dyktatorzy i terroryści.
                                            • 3-mamuska Re: Jugendamt raz jeszcze 06.04.17, 20:14
                                              I co i muszisz ze strasznie ich cos pomoże? Edukacja hehe śmiechu warte. One wiedza ze to jest nie halo. Gdyby było ok byłoby dozwolone, byłby gabinety zeby zrobic to ze śmieci leniem , tak jak obrzezanie chłopców.
                                              Zabierać okaleczone dzieci (spróbuj swoje przypalić papierosem bo wierzysz w latające konie)
                                              To ci zabiorą dziecko. A oni mogą okaleczać i trzeba ich tłumaczyć bo bidulki jedne.
                                              Zabrac każde okaleczone dziecko. Umieścić w rodzinach zastępczych wtedy byłaby to realna kara. Takie gadanie to oni maja gdzieś rozumiesz?
                                              Każde okazleczone dziecko na które pozwala rodzic powinno byc odebrane.
                                              Tylko ze boja sie ze oni sie postawią. A wtedy albo albo albo żyj raz według prawa albo wyjazd.
                                              • snakelilith Re: Jugendamt raz jeszcze 06.04.17, 20:25
                                                3-mamuska napisała:

                                                > Zabrac każde okaleczone dziecko. Umieścić w rodzinach zastępczych wtedy byłaby
                                                > to realna kara. Takie gadanie to oni maja gdzieś rozumiesz?

                                                Oczywiście, bardzo mądre rozwiązanie. By wyszło na nasze, karajmy ofiary. uncertain I nieprawda, że oni mają to gdzieś. Chyba, że wychodzisz z założenia, że ludzie z ciemniejszą skórą nie zrozumieją logicznych argumentów, bo są z założenia upośledzeni umysłowo, albo po prostu w głębi ducha źli. Do kobiet bardzo dobrze trafiają jednak argumenty o płodności. Obrzezane kobiety mają bardzo często problemy z zajściem w ciążę i/albo donoszeniem dziecka. Nie mówiąc już o tym, że porody dla takich kobiet też są niezwykle niebezpieczne. Do tej pory kobiety nie wiązały tych kłopotów z obrzezaniem, bo skoro wyszystkie są obrzezane, to trudno o porównania. Argument płodności jednak działa bardzo dobrze i w wielu regionach Afryki udało się w ten sposób zmienić nastawienie kobiet do tej tradycji. Tradycji, która nie ma nic wspólnego z religią i nie leży zwykle w decyzji mężczyzn, to kobiety same o nią "dbają".
                                              • kaz_nodzieja Re: Jugendamt raz jeszcze 06.04.17, 20:56
                                                I rodzic do więzienia. Na co najmniej 5 lat.
                                        • 3-mamuska Re: Jugendamt raz jeszcze 06.04.17, 20:07
                                          snakelilith napisała:

                                          > 3-mamuska napisała:
                                          >
                                          > > Tacy biedni nieświadomii ze na obrzezanie wywożą z Europy .
                                          > > Oj tacy ciemni ciekawe jak oni sie do Europy dostali i benefity biorą. Sk
                                          > oro ta
                                          > > ka ciemnota.
                                          > > Jakby odebrali za obrzezanie to moze następny by sie załatwił.
                                          >
                                          > Najpierw opanuj swoje emocje, a potem możemy gadać, bo podniecaniem się niczeg
                                          > o nie zmienisz. To ty wiesz, że dzieciom stała się krzywda, matki takich dziewc
                                          > zynek wierzą, że chcą ich dobra. One same zostały obrzezane i dla nich ta okru
                                          > tna tradycja jest oczywistością. W słynnej książce somalijskiej modelki Waris D
                                          > irie "Desert Flower", autorka dokładnie opisuje, że nie wiedziała nawet, że g
                                          > dzieś tam na świecie są nieobrzezane kobiety. W tych społecznościach istnieje p
                                          > rzekonanie, że jedynie obrzezna kobieta, jest prawdziwą kobietą. To jest jak z
                                          > wiarą. Spróbuj wytłumaczyć katolikowi, że wierzy w dyrdymały. Niekiedy jest taż
                                          > tak, że na obrzezanie nalega babcia i społeczny nacisk na kobiety jest ogromny
                                          > . Karami można wywołać też tylko opór i jeszcze większe zatajenie procederu. P
                                          > oza tym organizacje społeczne działające w Afryce wiedzą, że najlepiej sprawdza
                                          > się edukacja zdrowotna skierowana do kobiet i to są rzeczy, które należy robić
                                          > także w Europie.
                                          U

                                          A Polka wierzyła ze jej dziecku będzie dobrze w Polsce?
                                          Wiesz co mozesz tak pisać o kobietach które tam żyją które nigdy nie były poza granicami kraju.
                                          Te co żyją tu od kilku-kilkunastu lat jeżdżą autami maja obywatelstwo i znają Angielski.
                                          Sa tak biedne głupie i niedouczone? Niektóre z ich kobiet mowa o tym głośno ze to okaleczenie nie ma ku temu żadnych medycznych wskazań.

                                          Bzdura kompletna. Ich bronisz a Polki nie? Ktora tez wierzyła ze z rodzina jej córka bedzie szczęśliwa i nie okaleczyła jej?

                                          To czemu wyjeżdżają do własnych krajów na obrzezanie? Dokładnie znają temat i doskonale wiedza ze jest to nielegalne i ze to okaleczenie.
                                          Dlatego nie robia tego w Anglii ?
                                          Mniejszy koszt niz ciąganie całej rodziny tam.

                                          Tak jak wyżej napisem ta Polka nie ukradła dziecka na złość ojcu, ona nie widziała miejsca tam dla siebie, było jej samej ciążko. Chciała wrócić do rodziny, na ktora moze liczyć. I to widac skutecznie moze liczyć. Odsiedziała swoje i moze znając sie corka.
                                          Jaki ojciec dopuszcza, zeby matka jego corki trafiła do więzienia tylko dlatego ze chce miec dziecko przy sobie? Bo tylko za to siedziała nie krygowała dziecka nie biła nie głodziła.
                                          A taki ojciec co nie liczy sie zupełnie z dzieckiem. A tylko ze swoim ja tylko.
                                          I taki obraz mowi bardzo duzo o nim.
                                          -----------------
                                          Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
                                          • snakelilith Re: Jugendamt raz jeszcze 06.04.17, 20:26
                                            3-mamuska napisała:

                                            > Tak jak wyżej napisem ta Polka nie ukradła dziecka na złość ojcu, ona nie widzi
                                            > ała miejsca tam dla siebie, było jej samej ciążko. Chciała wrócić do rodziny, n
                                            > a ktora moze liczyć. I to widac skutecznie moze liczyć. Odsiedziała swoje i moz
                                            > e znając sie corka.

                                            Tak, tak bidactwo. A do ciebie przychodzi pewnie na terapię, bo tak dokładnie wszystko o niej wiesz.
                                          • turzyca Re: Jugendamt raz jeszcze 06.04.17, 20:29
                                            > czemu wyjeżdżają do własnych krajów na obrzezanie? Dokładnie znają temat i doskonale wiedza ze jest to nielegalne i ze to okaleczenie.

                                            Zarowno w Szwecji jak i w Niemczech wyjechanie z dzieckiem, ktore w danym kraju mieszka na stale, zeby je okaleczyc jest karane tak samo, jak okaleczenie na miejscu.
                                            Co do Niemiec jestem tez pewna, ze sady ograniczaja rodzicom prawa rodzicielskie w zakresie podrozy dziecka, jesli rodzice planuja wyjazd z corka do kraju pochodzenia, gdzie obrzezanie jest czeste, i istnieje podejrzenie, ze celem wyjazdu jest wlasnie dokonanie tego zabiegu. Oczwiscie na niektorych stronach w necie znajdziesz te sprawy jako potwierdzenie, ze straszni Niemcy wchrzaniaja sie w zycie rodziny i zabraniaja im spotkania z rodzina pochodzenia.
            • chicarica Re: Jugendamt raz jeszcze 06.04.17, 13:14
              I to jest fakt, z tego też wynika wiele nieporozumień - z braku informacji. Barnevernet na przykład nie udziela informacji prasie, ze względu na dobro dzieci, dlatego rodzice mogą gadać dziennikarzom co im ślina na język przyniesie, a Barnevernet z kolei w prasie się nie obroni. Stąd często te niestworzone historie jak to zły norweski wilk odebrał dobrym polskim rodzicom dzieci, a już tego, że w domu był alkohol i przemoc, to rodzice prasie nie wspomną.
              Masz gdzieś link do tych wypowiedzi rzecznika? Chętnie przeczytam czy posłucham.
              • turzyca Re: Jugendamt raz jeszcze 06.04.17, 13:22
                > Stąd często te niestworzone historie jak to zły norweski wilk odebrał dobrym polskim rodzicom dzieci, a już tego, że w domu był alkohol i przemoc, to rodzice prasie nie wspomną.

                Aczkolwiek czasem im sie wymsknie, bo uwazaja to tak dalece za norme, ze nawet nie zauwazaja, ze mowia o tym, o czym milczec powinni, nie wspominajac juz w ogole o robieniu.
                • chicarica Re: Jugendamt raz jeszcze 06.04.17, 13:57
                  Dokładnie. Dobry tekst był w Dzieciach Norwegii, coś w stylu: "urząd powiedział, że dziecko może wrócić jeśli ja się wyprowadzę, to wziąłem butelkę wódki, trochę ciuchów i poszedłem mieszkać u siostry". Pan spakował najpotrzebniejsze rzeczy, takie jak butelka wódki...
        • astomi25 Re: Jugendamt raz jeszcze 06.04.17, 12:48
          Glupoty gadasz Triss. To wcale nie jest tak ze Jugendamt przychyla sie do "swoich".
          Patrza glownie na to, kto ma po kolei w glowie. Ojcem moich corek jest Niemiec z dziada pradziada, nagrabil sobie i sam Jungendamt wystosowal pismo o odebranie mu praw. Czy tam poparl moj wniosek w sadzie, jesli mamy sie trzymac szczegolow.
          Mieszkam w D juz prawie 20 lat i mam jak najlepsza opinie o JA. Tym bardziej ze pare lat wspolpracowalam z nimi jako tlumacz, historii naogladalam sie ze mala glowa. Nigdy nie bylo tak, ze przychylali sie do odebrania praw i widzen matce, jesli ta miala po kolei w glowie. Bez wzgledu na narodowosc. A jesli kiedys byl gdzies popelniony blad bo urzednik czy sedzia byl uprzedzony do innych nacji ( Polakow) to byl to po prostu blad. Czynnik ludzki. W Polsce oczywiscie takie rzeczy sie nie zdarzaja?
          • chicarica Re: Jugendamt raz jeszcze 06.04.17, 12:51
            Z pewnością rzucanie się z gazem pieprzowym na partnerkę ojca było przejawem zrównoważenia psychicznego u matki.
            Bawiłaby mnie ta forumowa dyskusja pt. jaka to Europa Zachodnia jest straszna dla dzieci (a już Skandynawia to szkoda gadać) gdyby nie to, że we wszystkich tych sprawach chodzi o jakieś bardzo pokrzywdzone dziecko, a to już wcale nie jest zabawne.
            • kaz_nodzieja Re: Jugendamt raz jeszcze 06.04.17, 13:09
              Ciekawe jak to wygląda w przypadku muzułmańskich rodzin.... Czy tamtejsze władze też są takie wyrywne by chronić dziecko...
              • chicarica Re: Jugendamt raz jeszcze 06.04.17, 13:16
                Na temat Niemiec brak mi informacji. Ze statystyk norweskiego Barnevernet wynika, że Polacy wcale nie są na topie, jeśli chodzi o odsetek odbieranych dzieci. Z tego co pamiętam, przodowały właśnie jakieś nacje muzułmańskie, Somalia czy coś.
                • kaz_nodzieja Re: Jugendamt raz jeszcze 06.04.17, 13:17
                  Podasz stosowny link do statystyk?
                  • chicarica Re: Jugendamt raz jeszcze 06.04.17, 13:58
                    Jak już wielokrotnie tu wspominałam, są one w książce Dzieci Norwegii.
              • snakelilith Re: Jugendamt raz jeszcze 06.04.17, 13:21
                kaz_nodzieja napisała:

                > Ciekawe jak to wygląda w przypadku muzułmańskich rodzin.... Czy tamtejsze władz
                > e też są takie wyrywne by chronić dziecko...
                >

                Wygląda tak samo, jak w przypadku innych rodzin. Tu masz "rozpaczliwy" głos na Facebooku:

                Wichtig! Jugendamt raubt Mutter alle sechs Kinder!

                A że nie rozumiesz po niemiecku streszczę ci krótko:
                Kochani bracia w islamie. Wredny Jugendamt zabrał matce, a naszej niczemu winnej siostrze w wierze, szóstkę dzieci. Och, Ach, niech Allach chroni nasze dzieci przed brudnymi rękoma bezbożników.
                Wystarczy, czy za mało?
                • turzyca Re: Jugendamt raz jeszcze 06.04.17, 13:28
                  Osz, obchichralam sie jak norka. "Oddano dzieci w rece chrzescijanskich homoseksualnych rodzicow zastepczych !!!1111oneoneoneone!!!"

                  A potem mi smiech przeszedl, bo to brzmi jak z najlepszego kabaretu, ale ktos to pisal serio.
                  • chicarica Re: Jugendamt raz jeszcze 06.04.17, 14:00
                    Tak jakby równie dobrze nie mogli to być katolicy zamiast muzułmanów. Myślisz że Polacy brzmią inaczej? To pomyśl jeszcze raz. Też mnie to wcale nie śmieszy.
                    • turzyca Re: Jugendamt raz jeszcze 06.04.17, 15:29
                      Mnie on jednak smieszy, bo jest kompilacja wszystkich tekstow, ktore na ten temat czytalam, we wszyskich jezykach, niewazne czy protestowali Polacy czy Rosjanie czy Amerykanie czy Francuzi, to sa te same motywy, przesuniecia sa tylko do kogo trafiaja te biedne dzieci i czego rodzice, oprocz braku wspolpracy z JA - bo ten motyw jest zawsze - jeszcze nie uznali za istotne. Tu nagromadzenie jest niesamowite: Proces jest oczywiscie pokazowy, dzieci odbierane sa pod plaszczykiem troski o dobrostan dziecka, dla JA odebranie dzieci jest lukratywne, odbiera sie dzieci cieplej, wychowujacej w wierze rodzinie, zmusza sie je do integracji z obcymi im kulturowo normami (przypadkiem bedacymi normami kraju, gdzie dzieci decyzja rodzicow zyja), przerzuca sie odpowiedzialnosc na obecny stan na zachowanie dzieci - z definicji niewinnych - przemilczajac zachowanie opiekunow prawnych, umniejsza przewiny rodzicow (w tym wypadku jest to sympatyzowanie z salafitami, drobiazg taki zupelny), dzieci oczywiscie zostaly uprowadzone przez policje i oddane w rece strasznej rodziny zastepczej, na pewno homoseksualistow i niewlasciwie wierzacych, a wszystko okraszone emocjonalnymi przymiotnikami typu bezduszny.
                      W sumie mozemy z tego ulozyc tabele do Bingo i przy kazdym tekscie sprawdzac, czy da sie za jego pomoca wygrac.
      • lucerka Re: Jugendamt raz jeszcze 06.04.17, 20:00
        www.stuttgarter-nachrichten.de/inhalt.kindesentziehung-in-ditzingen-mutter-entfuehrt-fuenfjaehrige-tochter.5ee7feb9-bff4-424c-a722-f0ffce79f691.html
        tu masz wiadomosci z Niemiec. Czyli nie tylko wersja matki.

        ungeloeste-kriminalfaelle.forumprofi.de/gelÖschte-fahndungen-suchmeldungen-f187/entfuehrte-lara-6-in-polen-entdeckt-–-prozess-um-t1745.html - Wiecej informacji...

        familiefamilienrecht.wordpress.com/2015/05/28/kindesentfuhrung-fall-lara-sophie-karzelek-deutschland-polen/ - wersja ojca.
    • nenia1 Re: Jugendamt raz jeszcze 06.04.17, 13:13
      Jedno warte drugiego, w życiu nie zrozumiem rodziców, którzy fundują swoim dzieciom taką jazdę. Co te dziecko musiało przeżyć, przecież to mała dziewczynka, którą psychicznie okalecza dwoje dorosłych osób, bo nie potrafią poradzić sobie z emocjami a nienawiść jest dla nich ważniejsza niż zdrowie psychiczne ich małego dziecka. Jugendamt w tym wszystkim to najmniejszy problem.
      • kaz_nodzieja Re: Jugendamt raz jeszcze 06.04.17, 13:18
        Wanda co nie chciała Niemca miała bardzo wiele racji. Gdyby każda Polka brała przykład z mojej krajanki...
    • memphisto76 Re: Jugendamt raz jeszcze 06.04.17, 13:13
      Ta "mode" na zakaz mowienia po polsku zapoczatkowal Wojciech Pomorski. Mozna poczytac jego historie w necie. To taki typ Rokita "Niemcy mnie bija".
      Jeszcze raz pisze. Oboje rodzica musieli niezle nabroic.
      Ja mialam tutaj do czynienia z Jugendamt i nigdy nie powiem o nich zlego slowa. Wole,zeby wiecej wnikali, moze mniej bedzie dzieciakow w beczkach.
      To wszystko medialna propaganda.
    • chicarica Re: Jugendamt raz jeszcze 06.04.17, 14:12
      Problem jakiś masz? Idź poczytaj po polsku, z pewnością będziesz mieć dzięki temu bogaty i wieloaspektowy ogląd świata big_grin
    • 3-mamuska Re: Jugendamt raz jeszcze 06.04.17, 16:01
      Jestem całym sercem z matka i babcia dziewczynki!! B
      Ojciec jej totalnie ... ma juz chyba 2 innych dzieci które tez odebrał matkom.

      Kiedys gdzieś czytałam co on wygaduje , na fb była duza akcja facet jest brrrr
      Niech ukryją ja na koncu świata zeby nie mógł jej odnaleść.
      • okruszek_h Re: Jugendamt raz jeszcze 06.04.17, 18:43
        Ja też jestem sercem za matką. Ten pan już odebrał innym matkom dzieci. Ojciec na fb wypisuje takie głupoty, że głowa mała, oczernia matkę, pokazuje zdjęcie matki z piwem na dowód chyba tego, że to alkoholiczka, a sam ugania się za 19latką. Też walczyłabym o swoje dziecko jak lwica, wcale się matce nie dziwie, została pokonana przez niemiecki system, olana przez polski.
        • edelstein Re: Jugendamt raz jeszcze 06.04.17, 21:10
          Padlam,obronczynie bylej wiezniarki sie znalazly.
        • vaikiria Re: Jugendamt raz jeszcze 06.04.17, 23:46
          To coś jak dziennikarska gwiazda prawicy Katarzyna Hejke - dwoje dzieci zabrała ich tatusiom, potem urodziła kolejne z nowym partnerem i razem wychowują te wszystkie. Z tego powodu nikt jej dzieci nie odebrał.
    • nathasha Re: Jugendamt raz jeszcze 06.04.17, 19:10
      szczerze mowiac, serio, wole Jugendamt niz to
      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114871,21600694,pijana-matka-wychodzi-z-domu-zostawia-dwojke-malych-dzieci.html#MTstream
      • joa66 Re: Jugendamt raz jeszcze 06.04.17, 19:13
        A co Ci się w tym nie podoba , natasha:

        Kobieta jest dobrze znana policji - wcześniej odebrano jej sześcioro dzieci. Według MOPS w Pabianicach taki sam los spotka szóste i siódme dziecko.

        Za narażenie swoich dzieci na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia bądź zdrowia grozi jej ponadto do 5 lat więzienia.
        • nathasha Re: Jugendamt raz jeszcze 06.04.17, 19:15
          to ze kobieta jest dobrze znana i nadal pozwolona jej opiekowac sie dwojka dzieci. to ze maluch poszedl ja szukac a drugi przerazony na nia czekal. to mi sie nie podoba.
          • nathasha Re: Jugendamt raz jeszcze 06.04.17, 19:17
            zaczynam pisac jak Asma wiec sie poprawiam:
            to ze kobieta jest dobrze znana i nadal pozwolono jej opiekowac sie dwojka dzieci. to ze maluch poszedl jej szukac a drugi przerazony na nia czekal. to mi sie nie podoba.
            • 3-mamuska Re: Jugendamt raz jeszcze 06.04.17, 19:50
              nathasha napisała:

              > zaczynam pisac jak Asma wiec sie poprawiam:
              > to ze kobieta jest dobrze znana i nadal pozwolono jej opiekowac sie dwojka dzie
              > ci. to ze maluch poszedl jej szukac a drugi przerazony na nia czekal. to mi sie
              > nie podoba.

              Moze odbierać wszystkie dzieci po porodzie ?
              Co? Tak na wszelki wypadek, zmian trafia do domu sprawdzić środowisko.
              Co tam kobiety w ciazy więzić bo wyjdą z kraju z dzieckiem tatusia w brzuchu? A tatuś taki ważny.
              I 9 miesięcy kontrolować czy wogole mozna jej wydać ze szpitala noworodka?
              Tu nawalił system ze starsze były odebrane to kto zostawił jej młodsze?
              • nathasha Re: Jugendamt raz jeszcze 06.04.17, 20:02
                kluczowe jest ze nawalil system. tylko dzis dwie informacje o pijanych kobietach wobec ktorych juz ktorys raz nawalil system, troche slabe. Moze ty masz prawicowe serduszko ktore nie pika i taki stojacy bosy maluch na schodach jest ci kompletnie obojetny, ale mi nie jest. a tutaj blog o tym jaka to potrafi byc patologia
                margineszycia.blogspot.ch/2013/03/nieznosna-lekkosc-bytu.html
          • joa66 Re: Jugendamt raz jeszcze 06.04.17, 19:17
            to ze maluch poszedl ja szukac a drugi przerazony na nia czekal. to mi sie nie podoba.

            Ale zostanie za to ukarana. A jungendmat nie odbiera chyba profilaktycznie dzieci wszystkim alkoholiczkom po porodzie? Czy odbiera?
            • nathasha Re: Jugendamt raz jeszcze 06.04.17, 19:21
              ale co pomoze karanie? co pomoze wsadzenie jej do wiezienia? system jest niewydolny, system pozwolil na dalsze zaopiekowanie sie dzieckiem, system nie ma rozwiazan sytuacji, system sytuacji nie zapobiegl. Podejrzewam ze Jungendmat interweniuje wczesniej niz jak dzieci sa pozostawione same sobie i blakaja sie policji bo matka poszla sie napic. prosze, druga sytuacja:
              metrowarszawa.gazeta.pl/metrowarszawa/7,141637,21600641,wozek-z-dzieckiem-toczyl-sie-wprost-pod-kola-samochodu-matka.html#BoxLokKrajLinkImg
              • joa66 Re: Jugendamt raz jeszcze 06.04.17, 19:24
                Podejrzewasz czy wiesz? Dzieci odbierają jak się dzieje źle czy kiedy podejrzewają, że może się dziać źle?

                p.s. tak, natasha, gdyby przypadki tragicznego zaniedbania dzieci nie były obecne w Niemczech, taki urząd w duzm stopniu byłby zbędny.
                • joa66 Re: Jugendamt raz jeszcze 06.04.17, 19:25
                  Proszę
                  www.theguardian.com/world/2016/jul/12/german-mother-infanticide-case-admits-killing-several-babies

                  Gdzie był Jugendamt?
                  • nathasha Re: Jugendamt raz jeszcze 06.04.17, 19:29
                    przyznasz ze bez informacji od sasiadow albo rodziny ze kobieta mogla byc w ciazy trudno takie sprawy wykryc
                    In her confession, read out by her lawyer on Tuesday, the mother said she had given birth to each of the eight babies at home alone and had wrapped each child in a hand towel.
                    w sprawach ktore ja cytuje to sa juz kolejne dzieci, kolejne dzieci ktore sa odbierane, inne sie pozostawia, kobiety maja problemy alkoholowe.
                    • joa66 Re: Jugendamt raz jeszcze 06.04.17, 19:31
                      To masz następne niżej. Ale jak wiadomo JAK SIĘ CHCE to wszytsko można wytłumaczyć.
                  • joa66 Re: Jugendamt raz jeszcze 06.04.17, 19:30
                    I tu:

                    www.irishtimes.com/news/health/child-abuse-shocks-germany-into-action-1.992735
                    This culture of deference has a price: at least 100 children under six years of age die every year in Germany as a result of parental neglect or abuse. And this figure only reflects the cases that come to light.

                    ***


                    In Saxony, where the three dead babies were found last week, maternity hospitals are no longer required to register births with the authorities. Instead they send a form to the local health board which is pulled out only when the time comes to send children to school.
                    • joa66 Re: Jugendamt raz jeszcze 06.04.17, 19:36
                      In Germany, around 32% of offenders of fatal child abuse
                      (1985–90) were under the influence of alcohol at the time of the
                      crime, and 37% of offenders suffered from chronic alcoholism


                      www.who.int/violence_injury_prevention/violence/world_report/factsheets/fs_child.pdf
                      Czyli dzieci były zostawione pod opieką "chronicznych" alkoholików.
                      • nathasha Re: Jugendamt raz jeszcze 06.04.17, 19:38
                        podaj dane z Polski bo nie ma jak i do czego sie odniesc. bo rozumiem ze argumentujesz ze Polsce nie jest tak zle.
                        • joa66 Re: Jugendamt raz jeszcze 06.04.17, 19:42
                          Nie, źle rozumiesz. Nigdzie nie napisałam, że "w Polsce nie jest tak źle" Byłam ciekawa dlaczego wolisz jeden system od drugiego skoro skutecznośc jest porównywalna.

                          p.s. naprawdę chcesz żebym wklejała linki o kampaniach społecznych przeciwko przemocy w Polsce?
                          • joa66 Re: Jugendamt raz jeszcze 06.04.17, 19:43
                            www.google.pl/search?q=stop+przemocy+wobec+dzieci&rlz=1C1AVNG_enPL737PL737&espv=2&source=lnms&tbm=isch&sa=X&ved=0ahUKEwjMkaLFsJDTAhUMFiwKHe0_Bn4Q_AUIBigB&biw=1366&bih=662
                            • joa66 Re: Jugendamt raz jeszcze 06.04.17, 19:45
                              brpd.gov.pl/
                              • nathasha Re: Jugendamt raz jeszcze 06.04.17, 19:51
                                tzn? o czym to niby mam swiadczyc?
                                wyborcza.pl/1,75398,19702411,asystent-rodziny-znam-ludzi-ktorzy-po-wejsciu-500-plus-bede.html
                                • joa66 Re: Jugendamt raz jeszcze 06.04.17, 19:54
                                  Ależ to samo dotyczy też Niemców smile Ja nie twierdzę, że w PL nie ma przemocy wobec dzieci - twierdzę, że radzimy sobie z nią podobnie do Niemców.

                                  Dlatego jestem ciekawa skąd Twoje preferencje.
                                  • joa66 Re: Jugendamt raz jeszcze 06.04.17, 19:56
                                    Ale już w sumie odpowiedziałas więc ok smile
                                    • nathasha Re: Jugendamt raz jeszcze 06.04.17, 19:58
                                      aha
                                  • nathasha Re: Jugendamt raz jeszcze 06.04.17, 19:56
                                    ale to samo dotyczy Niemcow bo...?
                          • nathasha Re: Jugendamt raz jeszcze 06.04.17, 19:45
                            nie, nie chce linka o kampaniach spolecznych, chce zebys mi pokazala jak skuteczny jest polski system.
                            • joa66 Re: Jugendamt raz jeszcze 06.04.17, 19:46
                              Wkleiłam wyżej. I o jakiej skuteczności mówisz, skoro niemiecki jest równie skuteczny?
                              • joa66 Re: Jugendamt raz jeszcze 06.04.17, 19:51
                                Tutaj masz trochę statystyk

                                www.euro.who.int/__data/assets/pdf_file/0019/217018/European-Report-on-Preventing-Child-Maltreatment.pdf

                                Oba panstwa sa przecietne
                                • nathasha Re: Jugendamt raz jeszcze 06.04.17, 19:56
                                  no na stronie 97 to Polska na tle Niemiec prezentuje sie jednak gorzej.
                                  • joa66 Re: Jugendamt raz jeszcze 06.04.17, 19:56
                                    natasha, spójrz się na obie tabele, ok?
                                    • nathasha Re: Jugendamt raz jeszcze 06.04.17, 19:59
                                      a ty spojrz na trzecia, ok?
                                      • joa66 Re: Jugendamt raz jeszcze 06.04.17, 20:01
                                        Patrzyłam na wszystkie . Dobranoc.
                                        • nathasha Re: Jugendamt raz jeszcze 06.04.17, 20:05
                                          ech Joa, Joa
                                          • joa66 Re: Jugendamt raz jeszcze 06.04.17, 20:09
                                            Czego ode mnie oczekujesz? Że będziemy się wymieniac linkami na temat przemocy wobec dzieci w PL i Niemczech, z których wynika, że oba systemy nie są super skuteczne? M.in, dlatego, że prewencyjne/profilaktyczne zabieranie dzieci jest dyskusyjne? IMHO szkoda czasu. A więc już naprawdę dobranoc.
                                            • nathasha Re: Jugendamt raz jeszcze 06.04.17, 20:35
                                              dobranoc. i milych snow.
                    • nathasha Re: Jugendamt raz jeszcze 06.04.17, 19:37
                      a przeczytalas ze reaguja i probuja cos robic -
                      In Berlin, a special child abuse commission was set up and a poster campaign started: it shows a grave with a simple wooden cross and a baby's bottle. Below it, the headline: "Born - Tortured - Died".
                      Gina Graichen, head of the Berlin child welfare commission, says that no control network can prevent parents abusing their children entirely. But she favours closer checks to identify problem cases and rescue children from abusive situations.
                      Despite the shocking posters, the horrific news reports and the grim statistics, she says, there is a positive trend.

                      co robi sie w Polsce?
                      • szalona-matematyczka Re: Jugendamt raz jeszcze 06.04.17, 20:41
                        Ojej, jaki krzyk oburzenia sie wzniosl, ze matka walczy o swoje dziecko! Dziecko w tym wieku potrzebuje zreszta bardziej matki niz ojca. Przypomnijmy tez pare faktow: pan Tomasz Karzelek ma za soba wiele krotkich romansow, z ktorych ma dzieci, wszystkie te dzieci odbiera matkom, na przyklad jednego synka wlasciwie porwal od matki; pan Karzelek pracowal w Bundeswerze, po krotkim czasie przestal, potem co chwile zmienial prace , jakos zawodowo tez nie moze zagrzac miejsca (jego CV jest w internecie). Zycie pana Karzelka czesto przebiega wedlug schematu:
                        *Znajdujemy babke w internecie
                        * w ciagu kilku miesiecy zapladniamy babke
                        * znajdujemy sobie w internecie nowa babke
                        * Stara babka (ta ktora dopiero co urodzila) rzuca sie, bo cos sobie ubzdurala, ze my tu klasyczna rodzinke chcemy budowac
                        * Stara babka rzuca Karzelka i jedzie z dzieckiem tam, gdzie jej bedzie lepiej (zawodowo, bliskosc jej rodziny), zreszta zawiadamia o tym Karzelka
                        * Karzelek szaleje, zalewa facebooka placzliwymi historyjkami, porusza urzedy, sady, bo mu dzieciaka porwali
                        * nie wzrusza go fakt, ze matka jego dziecka siedzi w wiezieniu, - to widac.
                        Broncie go, broncie, zycze wam by wasze corki nie spotkaly takiego Karzelka w swoim zyciu.
                        • nathasha Re: Jugendamt raz jeszcze 06.04.17, 20:42
                          kochanie, a przeczytaj drzewko a potem sie oburzaj.
                        • edelstein Re: Jugendamt raz jeszcze 06.04.17, 21:18
                          Nie pograzaj sie,skoro mieszkasz w Niemczech podlegasz niemieckiemu prawu i powinnas wiedziec jakie masz prawa i jakie obowiazki.Wywoz dziecka bez zgody drugiego rodzica jest porwaniem i jest karalne.
                          Ta laska to patola,siedziala w wiezieniu,nie wiem co ma wzruszac w fakcie ze ten babsztyl zaatakowal niewinna kobiete.Chomika bym tej polskiej patoli nie powierzyla.
    • obrus_w_paski Re: Jugendamt raz jeszcze 07.04.17, 00:53
      Zaznaczam ze nie przeczytałam całego wątku
      Wydaje mi sie, ze zarówno ojciec jak i matka maja sporo za uszami.
      Sorry, ale co o znaczy, ze się rozstali i matka chce wracać do polski? Jak można dziecko pozbawiać w ten sposób ojca?
      Tamto dziecko urodziło się w Niemczech, wychowywało w Niemczech z ojcem i matka i nie bardzo rozumiem dlaczego Matka z własnego egoizmu nagle chce zmieniać kraj. Trzeba wziąć na klatę konsekwencje swoich decyzji.
      Ojciec porywa, matka psika gazem, siedzi s więzieniu, sama córki nie widuje, tylko babcia, przecież to jakiś absurd. Było siedzieć w tych Niemczech, mieszkać gdzieś blisko ojca i tyle.
      • wioskowy_glupek Re: Jugendamt raz jeszcze 07.04.17, 16:21
        www.fakt.pl/wydarzenia/polska/lara-gdzie-jestes-tomasz-karzelek-poszukuje-porwanej-corki-lary-karzelek/8sz8dmz

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka