Dodaj do ulubionych

moja mama nie ogarnia

23.04.17, 23:13
Po pierwsze nie ogarnia Wszechświata. Powiedziala dzisiaj: Wszechświat jest nie do ogarniecia, gdyby sie okazalo, że świadome życie jest tylko na Ziemi, to chyba uwierzylabym w Boga. Ale tego juz za mojego życia nie sprawdzą wink

Po drugie nie ogarnia umysłów naszych krewnych - pare dni temu naukowiec-humanista-chrześcijanin domagal się kary śmierci, dzisiaj mila pani przez telefon: 20 lat dostał, a powinien w Rynku mieć egzekucje, poszlabym patrzeć.

Makrokosmos i mikrokosmos - -i obydwa nie do ogarnięcia. Dla mnie też.
Obserwuj wątek
    • stephanie.plum Re: moja mama nie ogarnia 23.04.17, 23:23
      a ja nie ogarniam, dlaczego istnienie Boga miałoby się wiązać ze świadomym życiem tylko na ziemi.

      niedawno na Gazecie było takie slajdowisko o kosmosie. no przyznam się, że oglądanie tego było dla mnie mega religijnym przeżyciem (może powinnam napisać, że duchowym). dopiero ta skala rozmachu i fantazji (gwiazdy, których jest więcej niż ziaren piasku, gromady, galaktyki, grupy galaktyk...) uświadamia mi, KIM jest ten Bóg, do którego codziennie: "Ojcze nasz...".

      no szacun.

      co do ludzkich poglądów - uuu, tu jest gorzej. czasem najlepiej powiedzieć sobie, że się nie ogarnia, nie ogarnie, i koniec...
      • nathasha Re: moja mama nie ogarnia 23.04.17, 23:31
        to ja zaczne tutaj znowu moje niepopularne forumowe wywody ale mam tak samo jak Ty. Nawet gwiazd nie musze ogladac ale jak widze zwierzeta, nature, nawet ludzki organizm to mysle sobie: kurcze, jakie to jest doskonale. I dlatego niektore poglady gloszone na temat Boga to mi sie wydaja bzdura. Zawsze sobie mysle ze ktos taki kto stworzyl wszechswiat (w co ja wierze) nie moze sie przejmowac jakimis malymi bzdurkami ktore wsrod ludzi urastaja do rangi: wejdziesz do nieba albo nie. A Nanga ma fajna mame smile
        • stephanie.plum Re: moja mama nie ogarnia 23.04.17, 23:43
          no właśnie, wchodzimy na wyższy poziom zagwozdki - ludzi też stworzył.

          ogólnie patrząc, nie najlepiej Mu wyszli. okropne rzeczy wyprawiają. a On się upiera, że są fajni i staje po ich stronie (ja tak rozumiem Zbawienie).
          mnie raczej by się ludzi zbawiać nie chciało...
          • szarsz Re: moja mama nie ogarnia 24.04.17, 00:08
            > nie najlepiej Mu wyszli.

            No nie może być smile Gwiazdki takie ładne, zwierzątka, tylko ludzie niedorobieni?
            • stephanie.plum Re: moja mama nie ogarnia 24.04.17, 16:31
              cóż, wiem, że to "niepobożne", ale zawsze sobie myślę, że mogłoby nam być troszeczkę łatwiej być dobrymi, a troszkę trudniej - złymi.
          • mamma_2012 Re: moja mama nie ogarnia 24.04.17, 05:54
            Bo tylko ludzi stworzył na swój obraz i podobieństwo, czy nie tak? To nienajlepiej o nim świadczywink
            • stephanie.plum Re: moja mama nie ogarnia 24.04.17, 16:40
              no właśnie.
              widocznie nie przejmował się, co kto sobie o Nim pomyśli...
          • rulsanka Re: moja mama nie ogarnia 24.04.17, 09:24
            A te wszystkie pasożyty, które np zjadają żywą ropuchę od środka, począwszy od oczu? Albo inne, zjadające w analogiczny sposób gąsiennicę, pająka, ślimaka, sarnę? Udały się Bogu?
            • stephanie.plum Re: moja mama nie ogarnia 24.04.17, 16:38
              "śmierć weszła na świat przez grzech"
              to jest coś, czego kompletnie nie pojmuję, ale jeśli wczytać się w Biblię, to wychodzi, że całe cierpienie w przyrodzie w jakiś sposób wynika ze skażenia świata grzechem, zdaje się, że miało być inaczej.
              nie wiem, nie wiem.
              a pasożyty są fascynujące... w swej perfidii.
              • rulsanka Re: moja mama nie ogarnia 24.04.17, 17:22
                cierpienie w przyrodzie w jakiś sposób wynika ze skażenia świata grzechem

                Tak to sobie tłumaczyli ludzie, bo dawało im to jakieś poczucie sensu, sprawiedliwości. W jaki sposób mogła zgrzeszyć ropucha? W poprzednim życiu? W Biblii nie ma wiary w reinkarnację.
                • stephanie.plum Re: moja mama nie ogarnia 24.04.17, 18:13
                  ojej, no nie ropucha, nie ropucha!

                  stanowczo opowiadam się za niewinnością ropuchy.

                  no nabroił Lucyfer, nie? człowieka zbajerował.

                  wchodzimy tu w "las symboli" (skąd to cytat?).
                  nie rozmawiamy o biologii i paleontologii czy innej logii, która tłumaczy parametry tego świata.
                  ludzie dawniej byli równie dobrymi filozofami, jak i dzisiaj.
                  a wiara w Boga jest równie trudna dzisiaj, jak i dawniej...

                  świat (przynajmniej ten bliski, ludzko-biologiczny) jest niedoskonały, każdy może się o tym mniej lub bardziej boleśnie przekonać.
                  ale w istnienie Boga, który podtrzymuje w bycie ten niedoskonały świat, zamiast odwołać nieudany eksperyment, można wierzyć, albo nie.
                  kto wierzy, zastanawia się dlaczego jest tak a nie inaczej.
                  kto nie wierzy, rysuje sobie kółko na czole, gdy to czyta...
                  • rulsanka Re: moja mama nie ogarnia 24.04.17, 21:44
                    kto wierzy, zastanawia się dlaczego jest tak a nie inaczej

                    Ja myślę, że zastanawianie się to takie pogranicze wiary, bardzo niebezpieczne miejsce, tuż pod drzewem poznania dobra i zła. Jak zastanawiać się w taki sposób, żeby nie "zgrzeszyć myślą"? A jak już ktoś zgrzeszy myśleniem, to zostaje wygnany z raju wiary, ponieważ spróbował zakazanego owocu.
                    • stephanie.plum Re: moja mama nie ogarnia 24.04.17, 21:57
                      taaak?
                      • rulsanka Re: moja mama nie ogarnia 24.04.17, 23:12
                        boisz się?
                        • stephanie.plum Re: moja mama nie ogarnia 24.04.17, 23:37
                          boję się jak Mojżesz i buty zdejmuję!
                        • nangaparbat3 Re: moja mama nie ogarnia 25.04.17, 13:25
                          Simone Weil pisala coś zupelnie przeciwnego - że dopiero kiedy zada się wszystkie pytania, wyrazi wszystkie wątpliwosci, i wciąz wierzy, to dopiero taka wiara jest coś warta.
                          Ponieważ czytałam Simone dokładnie 30 lat temu, moge coś przekręcać, ale w kazdym razie tak to zrozumialam i zgadzam się z nią.
            • nangaparbat3 Re: moja mama nie ogarnia 24.04.17, 17:26
              Podobno wg żydów Bog jeszcze nie ukończył dziela stworzenia, dlatego świat jest niedoskonały. Takie wyjasnienie wydaje mi sie calkiem sensowne, bardziej niż to z grzechem, bo co ropucha winna?
              • stephanie.plum Re: moja mama nie ogarnia 24.04.17, 18:19
                ojejku.
                ropucha nic niewinna!
                ja bardzo lubię ropuchy!!!
                :~)
              • rulsanka Re: moja mama nie ogarnia 24.04.17, 21:30
                Podobno wg żydów Bog jeszcze nie ukończył dziela stworzenia

                Mają rację, ewolucja trwa. Ale czy jej celem jest doskonałość?
                • nangaparbat3 Re: moja mama nie ogarnia 24.04.17, 21:39
                  A po co zaraz doskonałość? Może by wystarczyl brak cierpienia?
                  • rulsanka Re: moja mama nie ogarnia 24.04.17, 21:46
                    A po co zaraz doskonałość?

                    Żeby Bóg był zadowolony, cierpienie najwyraźniej Mu nie przeszkadza.
          • zlababa35 Re: moja mama nie ogarnia 24.04.17, 10:30
            No i pewnie stworzył potem wersję 2.0, upgraded - w jakiejś odleglej galaktyce...
            • stephanie.plum Re: moja mama nie ogarnia 24.04.17, 16:42
              fajnie by było.
        • nenia1 Re: moja mama nie ogarnia 24.04.17, 00:37
          To co jest niedoskonałe, nie potrafi się dostosować, po prostu umiera, ginie i tego nie widać. Tak działa natura. Nieustanne eksperymenty. Niektóre się udają.
        • lodomeria Re: moja mama nie ogarnia 24.04.17, 07:13
          nathasha napisała:

          > nawet ludz
          > ki organizm to mysle sobie: kurcze, jakie to jest doskonale.

          Jak Ci się tak robi, to idź umyj zęby. Albo przynajmniej sobie na nie w lusterku popatrz.
        • memphis90 Re: moja mama nie ogarnia 24.04.17, 17:41
          > Zawsze sobie mysle ze ktos taki kto stworzyl >wszechswiat (w co ja wierze) nie moze sie >przejmowac jakimis malymi bzdurkami ktore wsrod >ludzi urastaja do rangi: wejdziesz do nieba albo nie
          Ale masturbacją to się przejmuje...? 😂
      • magic.marker Re: moja mama nie ogarnia 24.04.17, 00:22
        >>a ja nie ogarniam, dlaczego istnienie Boga miałoby się wiązać ze świadomym życiem tylko na ziemi.
        Bo stworzyl na obraz i podobienstwo swoje.
        A tu sie znajda np reptilianie albo inne formy oparte na takim krzemie.
        I co z nimi poczac?
        • asia_i_p Re: moja mama nie ogarnia 24.04.17, 07:24
          Wierząc, że Bóg mnie stworzył na obraz i podobieństwo swoje, zdecydowanie nie wierzę, że Bóg ma DNA oraz oparty jest na związkach węgla. I reptalianie jak najbardziej mogliby równocześnie być stworzeni na Jego podobieństwo.
          • magic.marker Re: moja mama nie ogarnia 24.04.17, 17:11
            No ja się z Tobą zgadzam.
            Odpowiedziałam Stephanie czemu ludzie sądzą, że każda forma życia musi być taka jak oni.
      • mamma_2012 Re: moja mama nie ogarnia 24.04.17, 07:00
        Dla mnie to dowód, że jeżeli istnieje jakakolwiek siła, która w sposób świadomy dokonała tego dzieła to z pewnością nie jest to Bóg, który rozlicza ludzi z wierszyków i tego czy opowiadają księdzu, że świntuszyli z kochanką.
        Szacun dla kogoś kto spokojnie patrzy na cierpienia najsłabszych? Miałabyś szacunek dla człowieka, który pozwala na rzucenie bombą w autokar z dziećmi? A dla Boga już maszuncertain
        • konsta-is-me Re: moja mama nie ogarnia 24.04.17, 10:41
          Ej,a kto twierdzi że Bog to ten, co rozlicza z wierszykow?
          Część ludzi, zgadza się.
          Ale jeszcze inne części twierdzą co innego-każdy inaczej.
          Bez sensu na tym opierać wnioski.
        • stephanie.plum Re: moja mama nie ogarnia 24.04.17, 16:56
          ale ja nie wierzę w Boga, który spokojnie patrzy na cierpienia najsłabszych!
          wierzę w takiego, który bierze na siebie cały rachunek strat, i który dlaczegoś powiedział "błogosławieni, którzy płaczą, bo będą pocieszeni".

          dlaczego na świecie panoszy się zło, okrucieństwo, potworne cierpienie? nie wiem. chyba nie rozwiążemy tej kwestii, natomiast można - czy ktoś wierzy w Boga, czy nie, robić, co się da, żeby było choć trochę więcej dobra.
          • memphis90 Re: moja mama nie ogarnia 24.04.17, 17:50
            Bierze na siebie...? Hm.....
            • stephanie.plum Re: moja mama nie ogarnia 24.04.17, 18:03
              no to jest kwestią wiary.
              wierzę, że wszystko się nie kończy na tym życiu, i że każde niezawinione cierpienie tutaj znajdzie swoje odbicie w czymś pięknym i niesamowitym po drugiej stronie.
              a im bardziej ktoś przyczyniał się do zadawania cierpienia, tym trudniej mu będzie się cieszyć tym co piękne po tamtej stronie.
              nie wiem, dlaczego Bóg nie pstryka palcami, żeby zakończyć cierpienie swoich stworzeń, ale przecież pokazał, że przechodzi się ze śmierci do życia.

              (wiem, jak to brzmi, kiedy mam doła sama uważam tę wiarę za frajerstwo...)
          • konsta-is-me Re: moja mama nie ogarnia 25.04.17, 02:29
            A skąd wiesz że spokojnie patrzy?
            Może cierpi razem z nimi?
            A może nie?
            Pytanie dlaczego na świecie jest zło rozwiazala pewna piosenkarka , śpiewając "bo źli jesteśmy my"big_grin
      • nangaparbat3 Re: moja mama nie ogarnia 24.04.17, 17:31
        >>>a ja nie ogarniam, dlaczego istnienie Boga miałoby się wiązać ze świadomym życiem tylko na ziemi.

        Chodziło o to, że Wszechswiat jest tak wielki, że trudno uwierzyć, by tylko na jednej jedynej planecie życie się pojawiło - o ile pojawiło się przypadkiem. No a jeśli nie przypadek, to Bog.
        To oczywiście nie znaczy, że Bóg - jesli jest - nie mógłby stworzyc zycia na milionach planet.
        • memphis90 Re: moja mama nie ogarnia 24.04.17, 17:51
          Ciekawe czy reptalianom wolno uprawiać oral....?
          • stephanie.plum Re: moja mama nie ogarnia 24.04.17, 17:55
            a jeśli każdy z nich ma po trzy paszcze i po dziesięć kutasików, to czy bardziej im wolno, czy tym bardziej nie wolno...
            :~D
        • stephanie.plum Re: moja mama nie ogarnia 24.04.17, 17:53
          aha...
          no właśnie.
          to ja też tak myślę.
      • sylwus34 Re: moja mama nie ogarnia 25.04.17, 07:09
        " Nawet koło od traktora musi mieć konstruktora" , niejaka Magda Anioł tak pięknie to śpiewała.
    • bei Re: moja mama nie ogarnia 24.04.17, 06:03
      Masz fajna mamesmile
      • nangaparbat3 Re: moja mama nie ogarnia 24.04.17, 17:34
        Bardzo. Ostatnio mnie denerwuje (bo ja jestem w kiepskiej formie), wiec do kwadratu, bo taka fajna, a mnie brak cierpliwosci. Życie.
    • default Re: moja mama nie ogarnia 24.04.17, 09:05
      Wszechświata to nikt nie ogarnia smile
      A ja się wczoraj zadumałam nad niepojętymi miliardami lat tworzenia się Ziemi. Znalazłam piękną, misterną skamielinę, z porównań ze zdjęciami z netu wyszło mi, że to koralowiec z paleozoiku i tak sobie trzymałam ją w ręku (coś, co było żywe 300 mln lat temu!!!) i było mi dziwnie.... I zupełnie tego nie ogarniałam smile
      (jakiegokolwiek "boga" do tego nie mieszam w ogóle, bo idea, że za tymi trwającymi miliardy lat procesami stoi KTOŚ, jakiś sprawca i "kierownik" jest dla mnie kompletnie niewiarygodna)
      • memphis90 Re: moja mama nie ogarnia 24.04.17, 17:58
        O, a jak się znajduje takie skamieniałości?
        • default Re: moja mama nie ogarnia 24.04.17, 22:36
          Zamawia sie wywrotke zwiru do wysypania drogi, a jak przywioza i wysypia, to sie w tym grzebie i znajduje smile
      • quba Re: moja mama nie ogarnia 25.04.17, 05:15
        Kiedyś na urlopie wędrowaliśmy po lasach. Znaleźliśmy cmentarzysko, które powstało ok. 1700 lat przed naszą erą. To były kurhany w głębokim lesie, okrągłe pagórki, dosyć wysokie, porośnięte trawą. Ogrodzone współcześnie, z tablicą informującą krótko o historii tego miejsca. Wokół las, panowała taka cisza, że nawet drzewa nie szumiały. Nie wiedziałam, że cisza może być aż tak przejmująca. Staliśmy niemo, a przed nami kilka, czy kilkanaście tych grobowisk. W każdym były szczątki wielu osób, a w kilku nawet psa. Wyglądało to tak :
        pinholeandphotodocument.blogspot.com/2011/08/kurhany-kujawskie-cz-3-sarnowo.html
    • rulsanka Re: moja mama nie ogarnia 24.04.17, 09:27
      Mam taką koncepcję, że wszechświat jest bogiem, a bóg jest wszechświatem.

      Co do umysłów ludzkich, ludzie osiągnęli sukces ewolucyjny dzięki kilku czynnikom, a jednym z najważniejszych było okrucieństwo.
      • miss_fahrenheit Re: moja mama nie ogarnia 24.04.17, 10:24
        rulsanka napisała:

        > Mam taką koncepcję, że wszechświat jest bogiem, a bóg jest wszechświatem.

        O, idea panteizmu też była mi bliska smile
      • stephanie.plum Re: moja mama nie ogarnia 24.04.17, 16:58
        nie brzmi to dobrze (to o sukcesie ewolucyjnym ludzi...)
        :~(
      • nangaparbat3 Re: moja mama nie ogarnia 24.04.17, 17:36
        rulsanka napisała:


        > Co do umysłów ludzkich, ludzie osiągnęli sukces ewolucyjny dzięki kilku czynnik
        > om, a jednym z najważniejszych było okrucieństwo.

        Zdecydowanie wolę hipotezę, że seks smile

        O tym okrucieństwie to nie czytalam dotąd, gdzie znajdę?
        • rulsanka Re: moja mama nie ogarnia 24.04.17, 21:38
          W dowolnym podręczniku historii big_grin

          Samym seksem by świata nie podbili, choć to fantastyczna perspektywa (abstrahując od gwałtów - make love not war). Od początków dziejów selekcja odbywała się w kierunku zabijania słabszych, niewinnych, bezbronnych. Ci, którym udawało się przetrwać i rozmnożyć, byli z reguły tymi silniejszymi, sprytniejszymi, pozbawionymi skrupułów. To, że w ogóle przetrwało w nas dobro, altruizm - to prawdziwy (boski?) cud.
          • nangaparbat3 Re: moja mama nie ogarnia 24.04.17, 21:43
            To co piszesz to też tylko hipoteza.
            Do mnie naprawdę bardziej przemawia ta o decyzdujacym znaczeniu doboru nie naturalnego, a seksualnego, i umysłu ludzkiego jako swego rodzaju seksualnego wabika. To tlumaczy dlaczego umysl rozwijal się tak nieprawdopodobnie szybko.
            Polecam ksiązkę na ten temat:

            merlin.pl/umysl-w-zalotach-geoffrey-miller/1991977/
            • rulsanka Re: moja mama nie ogarnia 24.04.17, 21:50
              To, że istnieją inne czynniki, jest pewne. Natomiast fakt, że rozprzestrzeniliśmy się po całej ziemi, unicestwiając kilka innych podgatunków gatunków homo sapiens, wynika z zabójczej skuteczności naszego działania.
              Obecnie zresztą mam wrażenie, że teoria seksu się nie sprawdza. Generalnie więcej potomstwa mają albo bogaci (niezależnie od walorów intelektualnych) albo dresopodobne karki.
          • morekac Re: moja mama nie ogarnia 24.04.17, 23:28
            Człowiek podbił świat, bo to ciekawskie i sprytne stworzenie, które w dodatku dobrze biega na długich dystansach. wink
    • princesswhitewolf Re: moja mama nie ogarnia 24.04.17, 09:30
      wiekszosc ludzi sie nie zastanawia nawet nad takimi tematami. Wez tez pod uwage ze twoja mama nie jest tepa klacza i sie zastanawia nad tematami filozoficzno etycznymi. A ze ma otwarty umysl to nie stawia pewnikow.
      • miss_fahrenheit Re: moja mama nie ogarnia 24.04.17, 10:26
        princesswhitewolf napisała:

        > Wez tez pod uwage ze twoja mama nie jest tepa klacza i sie zastanawia nad tematami filozoficzno etycznymi.

        A brak takiego zastanawiania się to bycie "tepa klacza"?
      • nangaparbat3 Re: moja mama nie ogarnia 24.04.17, 17:38
        No. Bardzo to w niej lubię, a nawet jestem dumna, że to moja mama smile
    • stacie_o Re: moja mama nie ogarnia 24.04.17, 09:43
      To ja mam tak, że jak patrzę na Wszechświat to tym bardziej sobie sądzę, że jeśli bóg (jakiś jest) na pewno nie ten chrześcijan, czy islamistów czy inny. Tylko zupełnie nam nie znany. Jeśli bowiem jest, to niemożliwe, że ktoś kto stworzył taaakie rzeczy teraz zajmuje się przyglądaniem czy pani Zosia się masturbuje, czy pan Ismael ma brodę odpowiedniej ilości, czy państwo Goldszman jedzą dziś szynkę...
      • nangaparbat3 Re: moja mama nie ogarnia 24.04.17, 17:40
        We mnie to sie odzywa jakaś wiara w chwilach, kiedy ludzie okazują sie lepsi, niż można by sie spodziewać. Kiedyś przeczytalam: Nasz stosunek do Boga poznajemy po tym, jak traktujemy zywe istoty.
        Koniec kropka.
        • marminia Re: moja mama nie ogarnia 25.04.17, 10:30
          Bo Bóg jest miłością. I jak to się zrozumie to wszystko inne wejdzie na swoje logiczne miejsce smile
      • yvona73pol Re: moja mama nie ogarnia 25.04.17, 07:10
        stacie_o napisała:

        > To ja mam tak, że jak patrzę na Wszechświat to tym bardziej sobie sądzę, że jeś
        > li bóg (jakiś jest) na pewno nie ten chrześcijan, czy islamistów czy inny. Tylk
        > o zupełnie nam nie znany. Jeśli bowiem jest, to niemożliwe, że ktoś kto stworzy
        > ł taaakie rzeczy teraz zajmuje się przyglądaniem czy pani Zosia się masturbuje,
        > czy pan Ismael ma brodę odpowiedniej ilości, czy państwo Goldszman jedzą dziś
        > szynkę...
        >


        Ja mysle, ze takie regulacje i zasady to glownie ludziom byly/sa? potrzebne. Patrz jak w ogole ewoluowaly wymagania sakralno-zachowawcze w stosunku do Boga, w Starym Testamencie, jakby wtedy Jezus przyszedl to by go przeciez zywcem pozarli, Boga trzeba sie bylo bac, zeby moc go powazac. Ofiary, calopalenia, kaplani.
        Teraz jest juz sporo lepiej, ale nadal niekoniecznie blisko idealu.
        Co do natury.... sama nie wiem. Wiem tylko, ze mamy wolnosc, ktora wykorzystujemy bardzo zle w wiekszosci, ja osobiscie bym juz wiele razy w przyplywie slusznego gniewu spalila ziemie i ludzkosc w pi....du niejeden raz.
    • konsta-is-me Re: moja mama nie ogarnia 24.04.17, 10:46
      To jest niepojęte dla każdego chyba.
      Bog miłosierdziem i miłością, więc dlaczego istnieje zło?
      Bo wolna wola i świadomość.
      Nie do ogarnięcia.
      • default Re: moja mama nie ogarnia 24.04.17, 10:49
        konsta-is-me napisała:

        > > Nie do ogarnięcia.

        Jak każdy nonsens.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka