Dodaj do ulubionych

Boję się. ..

30.05.17, 20:06
Boję się. Pewnie jutro będę mieć trepanobiopsję szpiku kostnego... Boję się bólu. Leżę na hematologii. Ani czytać ani rozmawiać ani spać. .. tylko lęk. Napiszcie ze to nie takie straszne... albo jak to przeżyć..
Obserwuj wątek
    • maadzik3 Re: Boję się. .. 30.05.17, 20:07
      nie bój się, wyobraź sobie coś pięknego, spokojnego - park, jezioro.... wiem że to się nie da oderwać ale pomyśl że każda godzina przybliża cię do lepszego czasu....
    • agrypina6 Re: Boję się. .. 30.05.17, 20:14
      Dobry lekarz robi bezboleśnie. Trzymaj się, będzie dobrze.
      • joszka30 Re: Boję się. .. 30.05.17, 20:15
        Serio tak jest?
        • tol8 Re: Boję się. .. 31.05.17, 07:39
          Nie. Nie słuchaj. Znieczulenie miejscowe dostaniesz, ale igła jest za gruba by nic nie czuć. Miałam z mostka i talerza biodrowego, obie wykonywane przez krajowego konsultanta. Poproś o narkozę, tą płytką bez intubacji
          • joszka30 Re: Boję się. .. 31.05.17, 07:56
            Ty miałaś w narkozie?
    • iziula1 Re: Boję się. .. 30.05.17, 20:15
      A jakie masz plany na czwartek? Zrób jakiś plan na pojutrze, coś co lubisz, jakiś drobiazg, lody, telefon do przyjaciółki, zakup ulubionej książki, filmu itp.
      • joszka30 Re: Boję się. .. 30.05.17, 20:16
        Plany na czwartek to wyjście ze szpitala smile
        • iziula1 Re: Boję się. .. 30.05.17, 20:18
          joszka30 napisała:

          > Plany na czwartek to wyjście ze szpitala smile
          Na to warto czekać smile
          A co po? zakupy? Czy leżaczek na balkonie z kubkiem lemoniady?
          • joszka30 Re: Boję się. .. 30.05.17, 20:22
            Poczekam na sen we własnym łóżku smile i koty wink
            • iziula1 Re: Boję się. .. 30.05.17, 20:23
              joszka30 napisała:

              > Poczekam na sen we własnym łóżku smile i koty wink

              To jak są koty to sen szybko przyjdzie. Wygrzeją cie, pomruczą , ewentualnie zepchną z poduszki smile
            • peonka Re: Boję się. .. 30.05.17, 22:26
              A widzisz.... Mój kot jest 2500 km ode mnie. Zazdroszczę Ci bardzo. I trzymam kciuki!!!
              Będzie dobrze i za kilka tygodni w ogóle nie będziesz o tym myslec. Buziaki!!!
          • alfa36 Re: Boję się. .. 30.05.17, 20:24
            Miałam blisko 12 lat temu. Nie bałam się, bo nie wiedziałam czego. Nie jest to takie straszne, jak pewnie czytałaś. Ot, pobranie krwi nieco większą igłą smile
            • joszka30 Re: Boję się. .. 30.05.17, 20:26
              Niestety. Poczytałam. M.in że ból jakiego najgorszemu wrogowi się nie życzy. ...
              • alfa36 Re: Boję się. .. 30.05.17, 22:36
                Może kwestia lekarza, bo ja się ze stwierdzeniem, które przeczytałaś i przytoczyłaś, absolutnie nie zgadzam.
    • mamusia1999 Re: Boję się. .. 30.05.17, 20:21
      to poproś oddzialową o xanax. serio. mnie sama zaproponowała jak czekałam na zabieg po poronieniu.
      a trepanobiopsję miała przyjaciółka, wrażliwa na ból bardzo. przeżyła bez problemu.
      • joszka30 Re: Boję się. .. 30.05.17, 20:22
        Dzięki za takie posty
      • joszka30 Re: Boję się. .. 30.05.17, 20:24
        Jeśli znacie opowieści ze to idzie przeżyć, piszcie. ..
    • kondolyza Re: Boję się. .. 30.05.17, 20:27
      to potrwa tylko chwilę. i będzie po. pomysl sobie ze Ty nic nie musisz robic-lekarz wszystko zrobismile
      • karme-lowa Re: Boję się. .. 30.05.17, 20:32
        Joszka, będę mocno za Ciebie jutro trzymać kciuki! Wszystko będzie dobrze.
        • iziula1 Re: Boję się. .. 30.05.17, 20:37
          karme-lowa napisała:

          > Joszka, będę mocno za Ciebie jutro trzymać kciuki! Wszystko będzie dobrze.

          Dobry pomysł. Napisz o której godzinie mamy zaciskać kciuki.
          • joszka30 Re: Boję się. .. 30.05.17, 21:03
            Jak lekarz uchylił rąbka tajemnicy,dam znak. Dziękuję Dziewczyny za dobre słowo smile
            • aqua48 Re: Boję się. .. 30.05.17, 21:26
              Trzymam za Ciebie kciuki. Ja się tak całe życie bałam punkcji o której słyszałam same straszne historie. No i zdarzyło mi się, że musiałam mieć tę punkcję. Kolana, na dodatek co nie jest wcale przyjemne. Po chyba piątej punkcji się przyzwyczaiłam.. Pomyśl, że u Ciebie to tylko jeden zabieg i wyjdziesz do domu. Myśl o tym co będziesz robić po, i jaką sobie dasz nagrodę za to, że byłaś taka dzielna. A ja wirtualnie będę Cię trzymać za rękę podczas zabiegu. Cały czas! I nie puszczę, kochana.
              • joszka30 Re: Boję się. .. 30.05.17, 21:44
                Aqua. Strasznie Ci dziękuję, Dobra Duszo.
                Az się wzruszam od ciepłych słów od Was Dziewczyny...
    • cosmetic.wipes Re: Boję się. .. 30.05.17, 21:46
      Samego bólu nie ma się co bać, przecież to zabieg w znieczuleniu miejscowym.
      • tol8 Re: Boję się. .. 31.05.17, 07:41
        Które działa tylko na skórę... nie pisz głupot. Ta gruba igła jest wbijana w kość, kręcą nią i potem zasysają szpik
        • tereska.z.bombaju Re: Boję się. .. 31.05.17, 07:53
          tol8 napisała:

          > Które działa tylko na skórę... nie pisz głupot. Ta gruba igła jest wbijana w ko
          > ść, kręcą nią i potem zasysają szpik
          >

          I po cholerę straszysz dziewczynę?
        • joszka30 Re: Boję się. .. 31.05.17, 07:54
          ..... wiem tol8....
          • 1234wxyz Re: Boję się. .. 31.05.17, 13:36
            Bzdury. Jak niby tylko na skórę? Jak Ci zęba wyrywają to też tylko skórę masz znieczuloną?
            Zabieg jak najbardziej do przezycia, a im mniej się myśli PRZED tym lepiej.
    • domatorka.amatorka Re: Boję się. .. 30.05.17, 21:54
      Całkiem niedawno o to samo tutaj pytałam wink Posłuchałam dobrych rad i na godzinę przed zabiegiem zażyłam Poltram Combo Forte i Hydrozxyzinum. Najgorsze było czekanie pod gabinetem. Samo pobieranie szpiku jest już do przeżycia. Boli nie powiem, że nie ale trwa to naprawdę bardzo krótko. Byłam przygotowana, że zbluzgam lekarza ale lekarz który pobierał omajgat jaki cudny smile sto razy powtórzył niech mi pani patrzy w oczy, będzie mniej bolało. i faktycznie tak się skupiłam na patrzeniu na niego, że nie wiedziałam kiedy skończył big_grin po wszystkim stwierdził że dobrze ze już po, bo chciałby wreszcie zobaczyć jak się do niego uśmiecham. kiedy wyszłam z zabiegowego nie wiem kto był bardziej przerażony ja czy mój mąż. Zaoszczędziłam 7850 wg cennika Medicover bo 150 wydałam na dwie pary krótkich spodenek i tenisowki
      • joszka30 Re: Boję się. .. 30.05.17, 22:50
        Byłaś może w IHiT-cie? To może trafiła bym na lekarza od oczuwink
    • bei Re: Boję się. .. 30.05.17, 22:03
      Joszko, samo wklucie mozna znieczulic, absorbcji nie mozna i jest nieprzyjemna- ale dlaczego?
      Bo takie odczucia doswiadczamy pierwszy raz, jest to cos nieznajomego dotad, dlatego lekamy sie, czujemy sie niepewnie.
      Drugi raz bylo juz calkiem inaczej.
      Tak samo mialam przy pierwszej biopsji z mostka, z pierwsza gastroskopia, pierwsza kolonoskopia, pierwszym pobieraniem plynu mozgowo- rdzeniowego.
      Kolejne razy byly lzejsze - dlaczego?
      Bo juz znajome.
      Bol nie jest dotkliwy, tylko INNY. Taki jak nasilony bol reumatyczny, jakby rownoczesnie bolalo tepo kolano i kosc od talerza kosci biodrowej przez cala noge.
      • kaz_nodzieja Re: Boję się. .. 31.05.17, 07:56
        Ojej, ale masz straszne doświadczenia.
    • ginger.ale Re: Boję się. .. 30.05.17, 22:12
      Joszka trzymaj się, będę Cię jutro wirtualnie wspierać.
      Może faktycznie spytaj lekarza dyżurującego czy pielęgniarki czy możesz dostać coś, co pozwoli Ci zasnąć.
    • bei Re: Boję się. .. 30.05.17, 22:17
      Bede trzymac kciuki calym sercem!
      Biopsja biopsja- mig mig i juz po. Trzymam juz teraz kciuki do zbielenia kostek za dobry wynik!
      • joszka30 Re: Boję się. .. 30.05.17, 22:47
        Tym podenerwuję się później.... najpierw pierwszy etap .
    • bazia8 Re: Boję się. .. 30.05.17, 23:11
      Może jednak się prześpij, a my tu podyzurujemy za Ciebie, co?

      Ja też trzymam kciuki, skoro dziewczyny piszą, że da się przeżyć, to nie masz innego wyjścia, musisz im zaufać. Będzie dobrze, zobaczysz!
    • magic.marker Re: Boję się. .. 30.05.17, 23:20
      Doświadczeniem nie wesprę bo nie mam. Będę trzymać za Ciebie kciuki i wysyłać pozytywne myśli.
      Będzie dobrze!
      • montechristo4 Re: Boję się. .. 30.05.17, 23:35
        również mocno trzymam kciuki - na pewno jest tak, że wyobrażenie bólu jest gorsze niż on sam. Sama
        często tak mam, że nakręcam się na nie wiadomo-jaki-ból, a potem okazuje się, że strach ma wielkie oczy.
        Daj znać, jak już bedziesz po smile
    • rannala Re: Boję się. .. 30.05.17, 23:22
      Trzymaj sie jutro, bede jutro myśleć cieplo o Tobie...
    • islena Re: Boję się. .. 30.05.17, 23:51
      Bedzie dobrze! Jutro bede myslec o Tobie.. smile
    • wielki_uscisk Re: Boję się. .. 31.05.17, 01:58
      Fajnie masz, do pracy nie idziesz tongue_out

      I w ogóle (tak odwracając uwagę) to ogoliłaś nogi i bikini dla tego lekarza-potencjalnie-ładne-oczy? smile
      • wielki_uscisk Re: Boję się. .. 31.05.17, 01:59
        A tak naprawdę to ściskam i odwagi życzę!
        Będzie dobrze! smile
      • joszka30 Re: Boję się. .. 31.05.17, 07:57
        Depilacja zrobiona.. co mi po oczach. Byle rękę miał sprawną...
        • nisar Re: Boję się. .. 31.05.17, 08:45
          Eee tam, ładne oczy ujmą strachu smile

          Przytulam bardzo mocno. To tylko chwilka, pamiętaj. A potem kup sobie super książkę, obłóż się kotami i zrób superkawę. I pomyśl, że to już za Tobą.

          Myślę o tobie, będzie dobrze.
          • karme-lowa Re: Boję się. .. 31.05.17, 09:13
            Joszka, od rana trzymam kciukismile
            • bergamotka77 Re: Boję się. .. 31.05.17, 09:44
              Ja też. Bedzie dobrze! Pomysł z płytką narkoza dobry, jeśli jest dostępna taka opcja. Ja nawet na gastroskopie ją zorganizowałam bo panicznie boję się tego badania.
    • joszka30 Re: Boję się. .. 31.05.17, 10:23
      Zgodę juz podpisałam. Znowu czekanie. Dziś na pewno. Z jeden strony chciałabym żeby było już po. Czekanie jest nieznośne
      • aqua48 Re: Boję się. .. 31.05.17, 10:43
        Czekamy razem z Tobą!
      • kaha_org Re: Boję się. .. 31.05.17, 10:50
        Czekamy i trzymamy za rękę wirtualnie.
      • daszutka Re: Boję się. .. 31.05.17, 10:51
        Dasz radę.
      • cauliflowerpl Re: Boję się. .. 31.05.17, 10:57
        Trzymaj sie a ja trzymam kciuki.
    • joszka30 Re: Boję się. .. 31.05.17, 11:07
      Juże po. Trochę się dałam. Trochę płakałam. Przeżyłam. Boli ale krótko. Da się przeżyć. Dziękuję Dziewczyny za wsparcie.
      • aqua48 Re: Boję się. .. 31.05.17, 11:13
        O jak dobrze. Teraz czas na wymyślenie sobie nagrody! Proponuję po wyjściu ze szpitala duże lody z bitą śmietaną i truskawkami jeśli lubisz? A na razie odpoczywaj.
        • karme-lowa Re: Boję się. .. 31.05.17, 11:28
          Brawo! Jesteś bardzo dzielna. Teraz zrób sobie jakąś przyjemnośćsmile
      • magic.marker Re: Boję się. .. 31.05.17, 12:01
        I po strachu smile
        Brawa dla tej Pani <brawo>
      • islena Re: Boję się. .. 31.05.17, 12:10
        Ciesze sie, ze juz po!! A widzisz, dalas rade!! Odpoczywaj!!
      • tol8 Re: Boję się. .. 31.05.17, 14:31
        Trochę płakałam... to wszystko mówi. Barbarzyńskie badanie
        • joszka30 Re: Boję się. .. 31.05.17, 14:45
          Tol, płakałam z napięcia, jeszcze zanim cokolwiek lekarz przy mnie zrobił. Boli. Ale, to prawda że trwa chwilę. I głównie dzięki temu, jest do przejścia. ...
          • kondolyza Re: Boję się. .. 31.05.17, 14:52
            mowilam smile i juz jestes po! dzielna jestes smile
      • iziula1 Re: Boję się. .. 31.05.17, 15:43
        joszka30 napisała:

        > Juże po. Trochę się dałam. Trochę płakałam. Przeżyłam. Boli ale krótko. Da
        > się przeżyć. Dziękuję Dziewczyny za wsparcie.

        Brawo, moja droga. A teraz koty do poduszki, pod kołderkę i odpoczywać. A jutro robisz sobie jakiś super prezent.
        Buziaki.
        • joszka30 Re: Boję się. .. 31.05.17, 15:51
          Grupowo dziękuję Wam wszystkimza dodawanie otuchy , odwagi i kciuki. smile koty jutro jak że szpitala wyjdę. W nagrodę kupiłam sobie na szybko wawel ka. Strasznie słodkie dziadostwo; -) teraz tylko myślę co w nagrodę za " dzielność"
          Do dobrego fryzjera bym poszła... a przy okazji włosy oddala Fundacji Daj Włos. Znacie w Warszawie fajnego współpracującego z tą fundacją. Nie chce mi się samej bawić wysyłanie im włosów.
          • ginger.ale Re: Boję się. .. 31.05.17, 16:28
            Super, że już po. smile
          • maadzik3 Re: Boję się. .. 31.05.17, 17:35
            jak dobrze że już po. i teraz tylko będzie lepiej. i tego się trzymaj smile
    • domatorka.amatorka Re: Boję się. .. 31.05.17, 18:30
      dobrze, że już po smile
      tego badania nie zrobią w żadnym innym niż miejscowe, znieczuleniu sad obdzwoniłam cały kraj i tak jak pisałam bodajże Medicover zaproponował mi zabieg w narkozie za jedyne 8 tysięcy big_grin
      powiem szczerze, że bardziej dał mi popalić ból po wkłuciu, czułam go jeszcze przez 4 dni
      • joszka30 Re: Boję się. .. 31.05.17, 18:39
        I jak Ty widziałaś oczy lekarza? Ja leżałam na brzuchu bez szans oglądania dochtora. .. pozycja ze ani go oglądać ani go kopnąć ani sie zwinąć. Mnie po wkłuciu juz właściwie nie boli. Jak widać , wszystko jest sprawą indywidualną. ...
        • domatorka.amatorka Re: Boję się. .. 31.05.17, 21:19
          ja leżałam na plecach, lekarz wkłuł się w okolicy wystającej kości biodrowej, zabieg miałam w Beskidzkim Centrum Onkologicznym, ubolewam, że nie mam pojęcia jak się ów pan nazywał, bo wystawiłabym mu same laurki smile
          • joszka30 Re: Boję się. .. 01.06.17, 21:19
            Kiedy masz wyniki? za ok miesiąc
        • wielki_uscisk Re: Boję się. .. 01.06.17, 20:53
          joszka30 napisała:

          > I jak Ty widziałaś oczy lekarza? Ja leżałam na brzuchu bez szans oglądania
          > dochtora. .. pozycja ze ani go oglądać ani go kopnąć ani sie zwinąć. Mnie
          > po wkłuciu juz właściwie nie boli. Jak widać , wszystko jest sprawą indywidualną. ...

          Nie taki diabeł straszny... smile
          Cieszę się, i gratuluję - wielki uścisk za odwagę! smile

          (ale czy napisałaś, żeś się trochę darla czy bala? bo to mnie nieco zmroziło)
          • joszka30 Re: Boję się. .. 01.06.17, 21:19
            Pisałam, ze krzyczałam. No, pojedyncze jęknięcia. Wiecie, jak u dentysty.
            Ale to naprawdę trwa moment.
    • joszka30 Trzymajcie kciuki za wyniki. Boję się cz.2 01.06.17, 21:25
      Kolejny strach do oswajania. Wyniki. Za miesiąc. W kierunku nowotworu mieloproliferacyjnego.
      Boję się.
      • rulsanka Re: Trzymajcie kciuki za wyniki. Boję się cz.2 01.06.17, 21:32
        Będę trzymać.
      • domatorka.amatorka Re: Trzymajcie kciuki za wyniki. Boję się cz.2 01.06.17, 22:39
        trzymam ile sił, u mnie chłoniak nieziarniczy potwierdzony ale bez zmian w szpiku
      • islena Re: Trzymajcie kciuki za wyniki. Boję się cz.2 01.06.17, 22:44
        Trzymam kciuki! I wysylam dobra energie smile
      • magic.marker Re: Trzymajcie kciuki za wyniki. Boję się cz.2 01.06.17, 22:51
        O matko, ematko https://emotikona.pl/emotikony/pic/0sad.gif
        Trzymam, oczywiście!
    • domatorka.amatorka Re: Boję się. .. 20.06.17, 13:37
      joszka30 jak samopoczucie? masz już wyniki?
      • joszka30 Re: Boję się. .. 20.06.17, 14:18
        Miały być po miesiącu. Nadal czekam. Boję się. I uczę żyć w niepewności. ...
        • domatorka.amatorka Re: Boję się. .. 20.06.17, 14:29
          próbowałaś tam dzwonić? bardzo długo musisz czekać, mój wynik był po tygodniu
          trzymam kciuki, wiem czym jest niepewność, strach i czekanie ...
          • anetapzn3 Re: Boję się. .. 20.06.17, 15:07
            Trzymamy kciuki. Dawaj znać na bieżąco. Będzie dobrze. Musi być.
          • joszka30 Re: Boję się. .. 20.06.17, 15:12
            Mnie diagnozują na 2 choroby hematologiczne. I robili tez badania genetyczne. To chyba tak trwa. Czekają na komplet.
            Sama nie wiem, co gorsze. Czy czekanie. Bo jednak mam nadzieję. .. czy pewność ale np trudną.
            A jak Twoje leczenie? Jak się czujesz? I psychicznie co u Ciebie?
            • domatorka.amatorka Re: Boję się. .. 21.06.17, 13:20
              ja czekam tyle, że na chemioterapię. W przyszłym tygodniu mam się zgłosić do Instytutu Onkologii i walka się zacznie, targają mną strach i nadzieja
              • ewa_mama_jasia Re: Boję się. .. 21.06.17, 14:10
                Trzymaj się. Tam są fachowcy.
              • joszka30 Re: Boję się. .. 21.06.17, 20:41
                Stany zmienne.... Huśtawka emocji.. Rozumiem. Jestem mocno z Tobą! Z całych sił!
        • joszka30 Re: Boję się. .. 20.06.17, 20:58
          Dziewczyny, mocno dziękuję za dobre słowa. Jest mi bardzo bardzo ciepło, kiedy czytam od Was te słowa.
          Bądźcie przy mnie jeszcze trochę.
        • ewa_mama_jasia Re: Boję się. .. 20.06.17, 23:53
          Niepewność najgorsza. Każdy wynik lepszy. Bo wiesz, czego się trzymać i co robić. Trzymaj się ciepło i daj znać jak będziesz miała wyniki.
    • eliksir_czarodziejski Re: Boję się. .. 20.06.17, 15:29
      Nie wiem czy Ci to pomoże, aloe ja jestem w stanie wytrzymać bardzo wiele, jeśli wiem że dana rzecz dzieje się dla mojego dobra, zdrowia. Choć jak miałam nagłą cesarkę aby wydobyć na świat (przedwcześnie sad )moje bliźniąteczka, zaczęłam tak się trząść na stole operacyjnym, że podano mi dodatkowy uspokajacz. Jednak jak mówię sprawa była nagła, chodziło o dobro dzieci, bałam się bardzo.
      Może postaraj się myśleć właśnie w ten sposób, że coś w Twoim organiźmie przestało działać i jesteś tam po to, żeby to naprawić, robisz to dla siebie, swojego zdrowia, dobrostanu, potem "po naprawie" będzie lepiej.
      Tak czy siak, wysyłam morze dobrych fluidów i trzymam kciuki! smile
    • bei Re: Boję się. .. 20.06.17, 15:39
      Joszko, trzymam kciuki!
      • karme-lowa Re: Boję się. .. 20.06.17, 15:50
        Ja też nadal trzymam kciukiwink
        • wielki_uscisk Re: Boję się. .. 20.06.17, 18:49
          karme-lowa napisała:

          > Ja też nadal trzymam kciukiwink

          I ja też smile
          • peonka Re: Boję się. .. 20.06.17, 18:56
            Ja też. Czekam na wyniki razem z tobą.
    • joszka30 Wynik 26.06.17, 23:12
      Niestety, wynik potwierdził chorobę rozrostową szpiku. Nadpłytkowość samoistna.
      Nieuleczalna, choć wolno postępująca choroba.
      A ja mam dzieci do wychowania.13 i 5 lat...
      • merejd Re: Wynik 26.06.17, 23:43
        slabe to co napisze..poczytalam troche o tym. nie wiem co na to lekarze, ale z tego co tutaj znalazlam : mozna skutecznie opoznic rozwoj choroby.
        • magia Re: Wynik 26.06.17, 23:48
          Ale to nie jest słabe, to dobra wiadomość.
          Joszka, będzie dobrze. Jeszcze wnuki zdążysz wychować smile


          • montechristo4 Re: Wynik 27.06.17, 07:48
            Joszka, trzymam kciuki - skoro wolno postępuje, to lekarzom uda się ją zatrzymać 😘
      • iziula1 Re: Wynik 27.06.17, 07:59
        Przykro mi.
        Przynajmniej już znasz "imię" wroga. Co do leczenia - co mówią lekarze?
        Przytulam mocno.
      • mamusia1999 Re: Wynik 27.06.17, 12:13
        Pisałam u góry o badaniu koleżanki. Diagnoza ta sama. 15 lat temu (33latka wtedy). Przez te 15 lat stan +/- konstans, wystarcza jej "aspiryna", żadnych z potencjalnych uszkodzen/obciążeń organów. Żadnych ograniczeń w stylu życia. Dziewczyna ma możliwość leczenia zagranicą, ale jest to po prostu zbędne: jej stan jest b.dobry a opieka w kraju też. Co więcej, jej mama ma koleżankę z tą chorobą, seniorkę. Bardziej dokucza jej artretyzm. Więc jedź na wakacje i celebruj życie !
        • joszka30 Re: Wynik 27.06.17, 14:07
          Dziękuję za te slowa
      • wielki_uscisk Re: Wynik 28.06.17, 21:09
        joszka30 napisała:

        > Niestety, wynik potwierdził chorobę rozrostową szpiku. Nadpłytkowość samoistna.
        > Nieuleczalna, choć wolno postępująca choroba.
        > A ja mam dzieci do wychowania. 13 i 5 lat...

        Mocno przytulam!

        A teraz sobie (Tobie?) pogadam.

        To nie jest wyrok, joszka30.

        1) NIKT nie zna swojego dnia i godziny - więc nie stawiaj siebie niżej, bo coś tam kiedyś się stanie - bo czekanie na śmierć na skraju pełni życia jest głupie.

        2) Medycyna idzie do przodu.
        To, co było 15-20 lat wyrokiem (np. AIDS) dziś jest może i nieuleczalne - ale z tym się już żyje, a postęp choroby hamuje.

        3) Sama jesteś panią swojego losu.
        Masz czas, masz wybór i wolną wolę - jak ja i inni ludzie.
        Każdy następny dzień jest 'pierwszym dniem reszty Twojego życia' - i nie łam się, bo każdy z nas stoi w tym samym miejscu. Nadal funkcjonujesz, żyjesz po swojemu - a co będzie, to będzie.
        Mam nadzieję, że (ironicznie) to dla Ciebie nieco oswobadzająca świadomość.
        Dla mnie jest.

        Ja już jakiś czas temu postanowiłem skończyć ze sobą w przypadku jakiegoś poważnego kalectwa, lub zanim weźmie się za mnie demencja.
        Po prostu odejdę na swoich warunkach - bez odleżyn, polegania na potomstwu, empatii obcych pielęgniarzy... bez zacierania brudnymi pieluchami obrazu siebie z przeszłości.
        Z godnością - zanim jej nie braknie.

        Ale jeśli uraziłem, przepraszam! Może trzeba mi było cicho siedzieć...
        • joszka30 Re: Wynik 08.07.17, 11:06
          Uścisk jest facetemwink Dopiero doczytałam. Nie uraziłeś.. Podoba mi się taka perspektywa. Trzeźwiąca. W sumie masz rację, że czasem mamy tylko złudne poczucie bezpieczeństwa, a w realności to jedziemy na jednym wózku. Niestety, mój sposób przeżywania mi nie ułatwia. No, ale pewnie to jeszcze ewoluuje... Nie mam wyjścia. Musze to integrować...
          • wielki_uscisk Re: Wynik 08.07.17, 14:03
            joszka30 napisała:

            > w realności to jedziemy na jednym wózku.
            > Niestety, mój sposób przeżywania mi nie ułatwia.
            > No, ale pewnie to jeszcze ewoluuje... Nie mam
            > wyjścia. Musze to integrować...

            Czasem przechodzę w pracy obok biurka, gdzie znajoma ma powieszony cytat Darwina, który (z pamięci, mniej więcej) brzmi tak:
            O sukcesie gatunku w przyrodzie nie decyduje ani siła, ani spryt/inteligencja - ale zdolność adaptacji do zmieniających się warunków.
            Takie karty rozdał Ci los... ale zręcznie bleffując możesz jeszcze wygrać to rozdanie, Kochanie smile
            • joszka30 Re: Wynik 08.07.17, 17:23
              Uścisk, aż zaczynam się bać, że Ty mnie znasz w realu. To Ty M..? wink
              • wielki_uscisk Re: Wynik 08.07.17, 20:27
                Nie znam, poza tym siedzę w Anglii smile
                Bez obawy, to nie M. smile
                D.
                kiss
                • joszka30 Re: Wynik 08.07.17, 20:46
                  ufff...od razu poczułam się bardziej anonimowa wink
                  • wielki_uscisk Re: Wynik 10.07.17, 01:17
                    I tak Cię obserwuję jak śpisz 8-)
    • wielki_uscisk Re: Boję się. .. 07.07.17, 01:04
      Jak się czuje Pani Joszka? kiss
      Wielki uścisk smile
      • joszka30 Re: Boję się. .. 07.07.17, 22:10
        Uścisk smile
        Zmiennie się czuję. zmiennie. Integruję wiadomość.... Biorę leki. cytostatyk. Do końca życia. Przerażają mnie skutki uboczne. Wiem, ze choroba nie jest najgorsza. Teraz "tylko" tolerować niepewność, czy choroba transformuje agresywnie czy będzie łagodny przebieg. takie życie na odpalonym loncie.. trudno mi.
        • wielki_uscisk Re: Boję się. .. 08.07.17, 04:28
          joszka30 napisała:

          > Zmiennie się czuję. zmiennie.
          > Integruję wiadomość...
          > Przerażają mnie skutki uboczne.
          > Teraz "tylko" tolerować niepewność, czy choroba
          > transformuje agresywnie czy będzie łagodny przebieg.
          > takie życie na odpalonym loncie.. trudno mi.

          Mam nadzieję, że będzie dobrze!
          Trzymam kciuki i wiem, że staniesz się silniejsza.

          kiss
          • joszka30 Re: Boję się. .. 08.07.17, 11:00
            Dziękuję Uścisk. I już się wzruszam. Dziękuję za życzliwość.
            Do siły brakuje mi dużo. sił emocjonalnych. Póki co żałoba po zdrowiu. choć wiem i nie będę bluźnić, ze to najgorsze co mogło się wydarzyć.
            • wielki_uscisk Re: Boję się. .. 08.07.17, 14:18
              joszka30 napisała:

              > Do siły brakuje mi dużo. sił emocjonalnych.
              > Póki co żałoba po zdrowiu. choć wiem i nie będę
              > bluźnić, ze to najgorsze co mogło się wydarzyć.

              Daj sobie czas - masz prawo wylizać rany.
              Później jednak oczekuję od Ciebie życia pełną gębą (w miarę możliwości tej gęby, oczywiście) smile

              To Twój wątek, więc pisz kiedykolwiek Ci źle.
              Ściskam serdecznie smile
              • aqua48 Re: Boję się. .. 08.07.17, 15:38
                Tak dołączam się - daj sobie czas, popłacz, ponarzekaj i.. żyj pełnią życia. Mam bliską przyjaciółkę z wyrokiem nieuleczalnej choroby na dodatek olewaną przez lekarzy, bo jest "za stara", "za młoda" "zbyt zdrowa", "zbyt chora", lub "zbyt sprawna" na to i na tamto. Co robi? Żyje. Realizuje marzenia, może nie na 100%, ale na 50%, bo to jest zawsze 50% do przodu. Czasem popłacze, czasem rzuci talerzem, często po prostu sobie odpuszcza na zasadzie że nie musi być idealna czy mieć codziennie dobrego dnia. A ja się cieszę z tego że ona po prostu jest.
                • joszka30 Re: Boję się. .. 08.07.17, 17:29
                  Ja sobie teraz jak najbardziej daję prawo do wypłakiwania.
                  wiecie, cokolwiek mówić w każdej sytuacji są dobre strony .Np. teraz- forum. Obcy ludzie. w sumie w ogóle mnie nie znacie, bo nie jestem aktywną forumowiczką, a tyle życzliwości od Was.smile Poza tym przyjaciele. Wspierają ze hej.. A moja toksyczna matka.. wink Tyle zaangażowania to ja w życiu od niej nie dostałamwink. Wzrusza mnie to wszystko bardzo.
                  mam nadzieję, ze wnet adaptuję się do tych okoliczności.. I smutek zelżeje.
                  • aqua48 Re: Boję się. .. 08.07.17, 17:36
                    Zelżeje, zelżeje, bo się pomalutku przyzwyczaisz do sytuacji! Ściskam mocno.
                  • peonka Re: Boję się. .. 10.07.17, 13:23
                    No widzisz, nawet w takiej sytuacji potrafisz znaleźć jakąś dobrą stronę smile
                    Do większości trudnych sytuacji człowiek się adaptuje i uczy z nimi jakoś żyć. Może będzie lżej, niż myślisz? Oby.
                    Buziaki!!!
        • martul Re: Boję się. .. 10.07.17, 21:19
          joszka, oswoisz to troche ale będzie dobrze. Z Twojego opisu wygląda ze bierzesz lek na H, skutki nie aa chyba takie straszne. Biorę to już 3 lata, jedeyny skutek uboczny u mnie to troche wlosy leca bardziej i ciągle nie mogę się przyzwyczaić do brania codziennie lekuwink mam mielofibroze, rozumiem jak się boisz bo mnie diagnoza spotkała jak dziecko miało 8 lat i bałam się ze nawet 2 lat nie przeżyje bo bałam się najgorszej wersji. Jak byś chciała pogadać, to daj znac, uszy do gorysmile i nie dawać się chociaż czasami ciężko się samej za uszy wyciagnacsmile
          • wielki_uscisk Re: Boję się. .. 10.07.17, 21:36
            martul napisała:

            > joszka, oswoisz to troche ale będzie dobrze.

            Dzięki, martul, za pokrzepienie naszej podłamanej Koleżanki. Usłyszeć pocieszające słowa od osoby, która wie co pisze, musi znaczyć dla Niej o wiele więcej.

            Życzę Ci wszystkiego najlepszego, martul! Spełnienia marzeń i jak najwięcej słodkiego smaku na codzień kiss
          • joszka30 Re: Boję się. .. 11.07.17, 20:47
            Martul. Jasne. Bardzo chętnie pogadam. Faktycznie, biorę lek na H. Od samej ulotki czuję się gorzej. Można do Ciebie pisać na maila gazetowego?
            • martul Re: Boję się. .. 12.07.17, 19:05
              Jasnesmile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka