Dodaj do ulubionych

Pozar w Londynie

14.06.17, 11:55
Mam nadzieje ze ktos porzadnie za to beknie. Podobno ogien rozprzestrzenial sie blyskawicznie, zadnego alarmu nie bylo, informacje o zachowaniu ws pozaru zawisly dopiero pol roku temu i nakazywaly pozostanie w mieszkaniach!! Nie wiadomo ile osob jest nadal poszukiwanych, rodziny podobno rozpaczliwie szukaja bliskich... w budynku byla co najmniej setka mieszkan. I te dramatyczne zdjecia ludzi wolajacych o ratunek. To jest Londyn a nie slamsy w Brazylii sad
Obserwuj wątek
    • melancho_lia Re: Pozar w Londynie 14.06.17, 11:58
      Tam jakiś straszny syf latwopalny na elewacji musiał być. Ponoć budynek świeżo po remoncie...
      • princesswhitewolf Re: Pozar w Londynie 14.06.17, 12:44
        councils nie moga uzywac niecertyfikowanych produktow budowlanych. Wszystko musi miec atest, a te atesty w UK sa bardzo scisle.
        • triss_merigold6 Re: Pozar w Londynie 14.06.17, 12:48
          Taaa... jasne. Oczywiście. Zawsze istnieje możliwość zatrudnienia taniej firmy szwagra, ustawienia przetargu i podzielenia się po cichu kasą. Dlatego w tym wypadku najbardziej interesująca jest kwestia nadzoru budowlanego, odbioru i odbioru budynku przez straż pożarną.
          • araceli Re: Pozar w Londynie 14.06.17, 12:51
            A wiesz jak nadzór budowlany odbiera budynki w PL? big_grin
            • triss_merigold6 Re: Pozar w Londynie 14.06.17, 13:03
              Chyba bardziej rygorystycznie niż komunalne w Londynie.
              • araceli Re: Pozar w Londynie 14.06.17, 13:05
                triss_merigold6 napisała:
                > Chyba bardziej rygorystycznie niż komunalne w Londynie.

                Jeżeli rygorystycznym nazywasz przejrzenie dostarczonej przez dewelopera (niekompletnej, odbiegającej od wykonania) dokumentacji i przybicie pieczątki to tak tongue_out
                • princesswhitewolf Re: Pozar w Londynie 14.06.17, 13:39
                  >Jeżeli rygorystycznym nazywasz przejrzenie dostarczonej przez dewelopera (niekompletnej, odbiegającej od wykonania) dokumentacji i przybicie pieczątki to tak

                  araceli to sa doswiadczenia Twoje polskie. Masz doswiadczenia z UK? bo brzmi to na "zdajemisie"

                  Dokumentacja tu zajmuje sie biuro Building Regulations. To odrebna sprawa. Zanim dokumentacja nie zostanie w ogole zatrwierdzona nie mozna przystapic do inspekcji ( wizyt faceta od regulacji budynkow: inspektora budowlanego). Poza tym masz wyznaczonych iles tam etapow kiedy przylazi inspektor w kaloszach i grzebie na budowie, sprawca co sie kryje pod, jak zostalo polozone. Takich wizyt jest kilka 5-7 dla normalnych domow. Dla wysokosciowcow bedzie kilkadziesiat. Kaze zmieniac budowe, cos mu nie pasuje itd. Tu sie buduje pod wymagania inspektora bo oni sa bardzo rygorystyczni.
                  • araceli Re: Pozar w Londynie 14.06.17, 13:41
                    princesswhitewolf napisała:
                    > >Jeżeli rygorystycznym nazywasz przejrzenie dostarczonej przez dewelopera (
                    > niekompletnej, odbiegającej od wykonania) dokumentacji i przybicie pieczątki to
                    > tak
                    >
                    > araceli to sa doswiadczenia Twoje polskie. Masz doswiadczenia z UK? bo brzmi to
                    > na "zdajemisie"

                    Nie przecież zapytałam Triss o POLSKĘ big_grin

                    Włączył Ci się tryb obronny i nawet nie czytasz do czego się odnosisz.
                    • princesswhitewolf Re: Pozar w Londynie 14.06.17, 13:49
                      aa tam tryb obronny. Co jest fatalne w budownictwie to jest np.Hydraulika na zewnatrz domu wlasnie z powodow bezpieczenstwa zalania, ale boze jak to wyglada fuj,,,. ale akurat wymagania co do kontroli budynkow przy budowie i remonatch sa bardzo wysokie.
                      Problem jest w maintenance czyli w regularnych sprawdzaniu systemow.

                      A skad ja mam wiedziec czy pytasz o Polske czy UK?
                      • araceli Re: Pozar w Londynie 14.06.17, 13:51
                        princesswhitewolf napisała:
                        > A skad ja mam wiedziec czy pytasz o Polske czy UK?

                        Czytając:
                        A wiesz jak nadzór budowlany odbiera budynki w PL?
                        • princesswhitewolf Re: Pozar w Londynie 14.06.17, 14:03
                          uppss. sorry... Zwracam honor
              • princesswhitewolf Re: Pozar w Londynie 14.06.17, 13:35
                co rozumiesz przez "komunalne"?

                Wszedzie w kazdym budynki takie same sa restrykcje Builidng Regulations www.gov.uk/government/policies/building-regulation

          • dyzurny_troll_forum_2 Re: Pozar w Londynie 14.06.17, 12:54
            triss_merigold6 napisała:

            > Taaa... jasne. Oczywiście. Zawsze istnieje możliwość zatrudnienia taniej firmy
            > szwagra, ustawienia przetargu i podzielenia się po cichu kasą.

            Nie ekstrapoluj swoich doświadczeń z rodzimego podwórka na całą EU, ze szczególnym uwzględnieniem UK, dobrze?
          • princesswhitewolf Re: Pozar w Londynie 14.06.17, 12:57
            Dlatego w tym wypadku najbardziej interesująca jest kwestia nadzoru budowlanego, odbioru i odbioru budynku przez straż pożarną.

            Lepsza niz w Polsce. Bardzo ale to bardzo szczegolowa. Zmienialam w domu tak: ze strychu robilam 2 pokoje kuchnie i lazienke. Inspektor budowlany byl u nas 6 razy zatwierdzajac kolejne etapy i zmieniajac to i owo.
            To samo bylo z budynkiem gospodarczym i gankiem. No i za to sie slono placi zanim zatwierdza. Instalacje elektryczna tez wymaga wizytacji certyfikowanego Elektryka bo bez jego zatwierdzenia Building Regulations nie wyda ci certyfikatu zatwierdzenia przebudowy

            Gdybym wsadzila byle jaka izolacje czy belki to by inspektor mnie pogonil. Wszystko musi miec atest.

            • princesswhitewolf Re: Pozar w Londynie 14.06.17, 12:57
              * pierwsze zdanie to cytat z Triss.
            • sueellen Re: Pozar w Londynie 14.06.17, 14:56
              Zazwyczaj daleka jestem od teorii spiskowych ale mam coraz większe podejrzenia ze to było celowe. Ten budynek był komuś ewidentnie nie na rękę. Grunt w tym miejscu musi mieć wartośc niemal kosmiczną...
          • rosapulchra-0 [...] 14.06.17, 22:20
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • triss_merigold6 Re: Pozar w Londynie 14.06.17, 22:21
              Naprawdę sądzisz, że afery budowlane to rodzima domena? Największe akurat były we Włoszech, Hiszpanii, Grecji, Bułgarii.
              • rosapulchra-0 Re: Pozar w Londynie 15.06.17, 09:48
                ty jesteś typowa hipokrytka - u kogoś pod lasem zauważysz, a u siebie pod nosem, choć nawet została kopnięta w twarz, to zdecydowanie nie.
                • rosapulchra-0 Re: Pozar w Londynie 15.06.17, 09:49
                  *choćbyś
            • panterarei Re: Pozar w Londynie 15.06.17, 07:14
              Co takiego???Jak typowa polaczka? Obrzydliwy, rasistowski tekst. Na polskim forum. Pięknie.
              • nathasha Re: Pozar w Londynie 15.06.17, 07:33
                A rosa jest czarna? Bo jak nie to jak to niby jest rasistowski tekst?
                • lady-z-gaga Re: Pozar w Londynie 15.06.17, 07:34
                  Błysnęłas teraz. Poziom obronczyń Rosy adekwatny do bronionej.
                  • nathasha Re: Pozar w Londynie 15.06.17, 08:38
                    Jeszcze lepsze jest przyznawanie sie do ignorancji
                • joa66 Re: Pozar w Londynie 15.06.17, 08:33
                  W ogóle o co chodzi z tym tekstem, tekst jak tekst, o co ludzie się czepiają, prawda?
                  • nathasha Re: Pozar w Londynie 15.06.17, 08:39
                    U aski druga nozka drgnela. Wiedzialam ze za dlugo w spoczynku nie pozostanie.
                • kaz_nodzieja Re: Pozar w Londynie 15.06.17, 10:15
                  A muzułmanie są czarni? A skoro nie są to dlaczego ludzi ich krytykującycych nazywasz często w dyskusjach "rasistami"?
                  • nathasha Re: Pozar w Londynie 15.06.17, 10:23
                    Jak ktos kogos krytykuje nazywajac go bezowym i czyniac to glownym obiektem krytyki to sam sobie odpowiedz na pytanie czy jest rasista.
                    • lady-z-gaga Re: Pozar w Londynie 15.06.17, 10:36
                      Jest. Na szczęście nie jest tak chamski i durny, aby chodzić na fora dla muzułmanow i tam ich obrażać. Czego o niektórych emigrantkach obrażających własnych rodaków, niestety, nie da się powiedzieć.
                      • nathasha Re: Pozar w Londynie 15.06.17, 11:43
                        Ale polska emigrantka obrazajaca polskich rodakow no nijak nie jest ksenofobka ani rasistka.
                        • lady-z-gaga Re: Pozar w Londynie 15.06.17, 11:46
                          To fakt, jest czymś gorszym od rasistów i ksenofobów.
                          • nathasha Re: Pozar w Londynie 15.06.17, 11:52
                            Czyli jak obrazam Jarka nazywajac go polaczkiem jestem gorsza od Hitlera? Good one.
                            • lady-z-gaga Re: Pozar w Londynie 15.06.17, 12:03
                              Jeśli nazywasz go 'polaczkiem" to przede wszystkim obrażasz Polaków.
                              • zona_mi lady-z-gaga 15.06.17, 12:20
                                Wpis rosy został usunięty jako niegodny z zasadami, proszę, byś usunęła go z sygnaturki z tej samej przyczyny.
                                • lady-z-gaga Re: lady-z-gaga 15.06.17, 12:32
                                  W sygnaturkach na tym forum zawsze pojawiały się cytaty z usuniętych wpisów. Gdzies ogłoszono dobrą zmianę?
                                  • zona_mi Re: lady-z-gaga 15.06.17, 12:54
                                    Jeśli któryś łamie regulamin (albo jest wyłącznie okazją do pojechania po kimś personalnie), to proszę o link, a tę sygnaturkę usuń.
                                    • joa66 Re: lady-z-gaga 15.06.17, 13:02
                                      zona mi - a rosa musi usuwać sygnaturkę o matce pijaczce?
                                  • kaz_nodzieja Re: lady-z-gaga 15.06.17, 14:56
                                    Ja kiedyś miałam nie usuniętą wypowiedź Triss na temat Rosy i tez kazano mi skasować, chociaż wpis nie był usunięty.
                              • nathasha Re: Pozar w Londynie 15.06.17, 12:28
                                No to jak nazwac Jarka ktory swoim postepowaniem pokazuje nienawisc do kraju? Polakiem to on dla mnie nie jest. I w takim razie, once again, obrazenie Polakow jest gorsze niz nienawidzenie kogos za kolor skory?
                                • kaz_nodzieja Re: Pozar w Londynie 15.06.17, 14:59
                                  A znasz kogoś z Tego forum który nienawidzi wyłącznie za kolor skóry bo ktoś jest czarny? Krytykowani są przedstawiciele pewnej religii, to prawda, ale religia to nie kolor skóry. Tę religię czasem przyjmują białe jak śnieg Polki, gdy wychodzą za mąż za wyznawcę tejże religii.
                                  • nathasha Re: Pozar w Londynie 15.06.17, 16:06
                                    Jak ktos mowi ze pozar wybuchl bo mieszkali tam kolorowi a wiadomo ze kolorowi to patolstwo to tak jest rasista.
                        • rosapulchra-0 Re: Pozar w Londynie 15.06.17, 12:17
                          Nathasha, nie tłumacz. Napisałam te słowa w złości, bo tris i jej podobne ciągle obrażają emigrantów i z pogardą się wyrażają o innych nacjach, tak jakby tylko Polacy byli najlepsi na świecie. Sorry, ale nie są, nie byli i nie będą. Sama dziś rano zgłosiłam swój post do skasowania.
                          • kaz_nodzieja Re: Pozar w Londynie 15.06.17, 12:21
                            O jakich nacjach? Dla ułatwienia dodam, że "muzułmanin" to nie nacja. Zatem jakie nacje obrażają inni np. Triss? Francuzów? Belgów? Szwedów? Japończyków? Kenijczyków?
                            • nathasha Re: Pozar w Londynie 15.06.17, 12:30
                              Ty jak piszesz o muzulmaninie ze byl <<"Brytyjczykiem">> to pewnie nikogo nie obrazasz. Prawdziwy obraz dumnego polaka
                          • lady-z-gaga Re: Pozar w Londynie 15.06.17, 12:21
                            Zgłosiłaś, bo chcesz ukryć swoje chamstwo i przy pierwszej okazji odgrywac niewiniątko.
                            A ja myślałam, że wstaniesz i napiszesz słowo "przepraszam". Bo może wypiłaś coś, mąż Cię wkurzył albo miałas migrenę. Różnie bywa. Zdarza się i nie Ty jedna piszesz czasem coś, czego należy się wstydzić. Jak widać, nie tylko się nie wstydzisz, ale zwalasz winę na Triss i nie wiadomo co jeszcze. Żenada do kwadratu.
                          • miss_fahrenheit Re: Pozar w Londynie 15.06.17, 13:10
                            Takie obrażające posty należy zgłosić moderacji/klikać w kosz, a nie startować w konkursie "kto napisze najbardziej obelżywy post" w dodatku z dużą szansą na wygraną.
                            • rosapulchra-0 Re: Pozar w Londynie 15.06.17, 13:12
                              To do mnie?
                              Bo ja swój własny post zgłosiłam.
                              • miss_fahrenheit Re: Pozar w Londynie 15.06.17, 13:18
                                Tak, pisałaś, że denerwują cię obraźliwe posty niektórych forumowiczek - zgłaszaj je moderacji lub klikaj w kosz, zamiast konkurować w obrażaniu.
                                • rosapulchra-0 Re: Pozar w Londynie 15.06.17, 13:29
                                  Wiesz, ile razy się wstrzymywałam, żeby nie odpisać? Wielokrotnie. Wczoraj nie wytrzymałam. Doszło do wielkiej tragedii, a paniusia ze Szmulek sobie pogardliwe żarciki robi. Nie. Nie konkuruję w obrażaniu, ale też mam swoją granicę cierpliwości. Ciągle tris pisze, że jestem zmywakiem, podobnie jak o innych emigrantach, cały czas pisze obrzydliwe kłamstwa na mój temat, na temat mojego męża i moich dzieci i na temat innych emigrantów (to poziom gazeciarza). Jej wolno, tak? To ja ci powiem, że nie. Nie wolno. I nie. Nie biorę udziału w żadnych konkursach, a już na pewno nie z takimi osobami jak tris, gazeciarz, lauren, joe i im podobne.
                                  • triss_merigold6 Re: Pozar w Londynie 15.06.17, 13:52
                                    Nie jesteś zmywakiem. Zmywak to taka gąbka/ściereczka do mycia naczyń.
                                    Ty możesz być ewentualnie przykuta do zmywaka, podobnie jak inni emigranci, którzy w Polsce zostawili za sobą wyłącznie długi.
                                    Przykucie do zmywaka nie oznacza używania łańcucha, to metafora - oznacza zerowe możliwości powrotu i konieczność tkwienia na obczyźnie bez względu na okoliczności.

                                    Mam nadzieję, że wyjaśniłam.
                                    • kropkacom Re: Pozar w Londynie 15.06.17, 15:06
                                      Widzisz triss, wszystko to co napisałaś, mogłaś napisać z kulturą i bez zaczepek. Nie chciałaś.
                                  • joa66 Re: Pozar w Londynie 15.06.17, 13:53
                                    rosa, przypomnij mi moje wypowiedzi na Twój temat , które naruszały netykietę? Jakimi słowami?
                                    • kropkacom Re: Pozar w Londynie 15.06.17, 15:02
                                      Nie wiem jak do Rosy, ale święta nie jesteś jeśli chodzi o łamanie regulaminu joa. Nie jesteś big_grin I nie bronie Rosy, bo zupełnie się dziewczyna nie kontroluje. Fakt, przykre. Jednak jest tu masa takich forumek. Nie potrafiących i nie chcących pokazać, że kulturalnie są ponad.
                                      • rosapulchra-0 Re: Pozar w Londynie 15.06.17, 15:10
                                        No nie jestem. To prawda. Ale też nie wymagam od innych, żeby zachowywały się kulturalnie. Jednak jeśli ktoś kłamie na mój temat i na temat moich bliskich, to po prostu dostaję furii. A tris robi to regularnie i z premedytacją.
                                        • kropkacom Re: Pozar w Londynie 15.06.17, 15:15
                                          Co nie jesteś?
                                          • rosapulchra-0 Re: Pozar w Londynie 15.06.17, 15:31
                                            Nie jestem święta pod żadnym względem. O to mi chodziło.
                                            • kropkacom Re: Pozar w Londynie 15.06.17, 15:47
                                              To się staraj być.
                                      • joa66 Re: Pozar w Londynie 15.06.17, 16:04
                                        kropka, konkrety, cytaty, bo to, ze mnie nie znosisz to wiem wink
                                        • kropkacom Re: Pozar w Londynie 15.06.17, 16:13
                                          Naprawdę chcesz? Niedawno nazwałaś mnie ładnie na forum słowem na "m". Nie wiem czy skasowano, bo już nie chciałam sprawdzać. Zdaje się twój wczorajszy wątek też poleciał.
                                          • joa66 Re: Pozar w Londynie 15.06.17, 16:24
                                            Wczorajszy wątek poleciał na moją prośbę, ponieważ forumowicze nie chieli linkow w językach obcych. Nikogo nie obraziłam.

                                            A Ciebie owszem nazwałam m...ą, bo tak się zachowałaś, wiele razy Ci odpuszczałam, pewnie za wiele (I zdania nie zmieniałam).

                                            Pytanie było do rosy - jak ją obraziłam.
                                            • kropkacom Re: Pozar w Londynie 15.06.17, 16:34
                                              Nie, napisałam ogólnie. Przeczytaj jeszcze raz.

                                              Wczoraj zwrócono ci uwagę, że twój wątek łamie regulamin. Długo brnęłaś.

                                              Ja napisałam ci (jak uznałaś za stosowne nazwać mnie tak a nie inaczej), ze twój udział w dyskusji to często wklejanie linków. Nie umiesz nad sobą panować? Przykro mi ale nie jesteś aż tak daleko od Rosy jak myślisz. Podobnie jak wiele innych forumek.
                                              • joa66 Re: Pozar w Londynie 15.06.17, 16:39
                                                Jak już mówisz , że usunięto mój wątek (na mój wniosek) to napisz za co, a nie wklejasz "niewinnie' w dyskusję o agresywnych wypowiedziach. Nie lubisz linków - nie czytaj. A linki wklejam nie częściej niż inni, ale ze sobie znanego powodu tylko mnie atakujesz, co więcej starasz się napuscić na mnie innych i nawet jeżeli nie uczestniczę w dyskusji to cały czas się wyzłośliwiasz na mój temat.

                                                Mam o Tobie bardzo złe zdanie i tyle. Cieszę sie, że je znasz. Amen.
                                                • kropkacom Re: Pozar w Londynie 15.06.17, 16:51
                                                  Ja też o tobie mam złe zdanie, a jednak nie nazywam cię tak aby potem modlić się aby mnie wycieli. Kapujesz? Tak samo mam złe zdanie o wielu forumkach, które uważają, że tylko Rosa jest ta zła na forum. Wbrew pozorom Rose jest akurat śmiesznie prosto ignorować. O wczorajszym wątku wiele osób miało takie zdanie jak ja. Ode mnie w tym wątku tyle. Miłego popołudnia.
                                                  • joa66 Re: Pozar w Londynie 15.06.17, 17:09
                                                    Owszem wycinali Cié, za odzywki do mjie. Paré lat temu.

                                                    I ja nie modliam sie, zeby mnie wycieli. Nie mialabym nic przeciwko, zeby ta moja opinia o Tobie zostala na wieki.
                                                  • kropkacom Re: Pozar w Londynie 15.06.17, 17:15
                                                    Nie no, muszę odpisać. Nawet jeśli wycinali, czego pewnie mi nie udowodnisz tak jak ja udowodniłam tobie, to ja znam dzisiaj granicę. Ty nie.

                                                    Zobacz może nie jest skasowane, bo ja nie zgłaszałam.
                                                  • joa66 Re: Pozar w Londynie 15.06.17, 17:24
                                                    Jak mam udowodnic skoro usunieto? Nie, nie trzymam screenów big_grin
                                                  • kropkacom Re: Pozar w Londynie 15.06.17, 17:37
                                                    Ja też nie trzymam, a jednak pamiętam. Nie walę w ciemno. W sumie, mogłam dać "to" do sygnaturki, prawda? Wszyscy wtedy wiedzieliby co o mnie myślisz.
                                                  • joa66 Re: Pozar w Londynie 15.06.17, 22:18
                                                    Dawaj. Ja nie mam nic przeciwko temu.
                    • kaz_nodzieja Re: Pozar w Londynie 15.06.17, 10:40
                      A jak opisuję kogoś słowami "czarnoskóry" to znaczy, że go krytykuję?
                      • nathasha Re: Pozar w Londynie 15.06.17, 11:43
                        Niech wroci ten pierwszy z watku kury. Reszta mu do piet nie dorasta.
    • c2h6 Re: Pozar w Londynie 14.06.17, 12:01
      nathasha napisała:

      > Mam nadzieje ze ktos porzadnie za to beknie. Podobno ogien rozprzestrzenial sie
      > blyskawicznie, zadnego alarmu nie bylo, informacje o zachowaniu ws pozaru zawi
      > sly dopiero pol roku temu i nakazywaly pozostanie w mieszkaniach!! Nie wiadomo
      > ile osob jest nadal poszukiwanych, rodziny podobno rozpaczliwie szukaja bliskic
      > h... w budynku byla co najmniej setka mieszkan. I te dramatyczne zdjecia ludzi
      > wolajacych o ratunek. To jest Londyn a nie slamsy w Brazylii sad

      Cóż. Liberalna, Thatcherowska wolność, co się gupim lewackim normom budowlanym nie kłania. Spoko, wszystko jest w porządku, teraz poszkodowani mogą pozwać kogoś tam i dostaną odszkodowanie, wszystko będzie git.
      • nathasha Re: Pozar w Londynie 14.06.17, 12:03
        Budynek byl niedawno remontowany. Co wiecej, prawdopodobnie tych samych materialow uzyto do remontu pobliskiej szkoly. A mieszkancy wielokrotnie sjarzyli sie na brak zabezpieczen. Moze gdyby byli bogaci nikt by ich nie ignorowal sad
      • baltycki Re: Pozar w Londynie 14.06.17, 12:49
        > Cóż. Liberalna, Thatcherowska wolność, co się gupim lewackim normom budowlanym
        stowarzyszenienizo.org/wp-content/uploads/2016/09/Pozary-ocieplen-w-Polsce.pdf
        • chicarica Re: Pozar w Londynie 14.06.17, 14:25
          Właśnie chciałam zapytać - jak tam u nas z tym styropianem? Bardzo mi się to nie podoba, w Polsce moje mieszkanie jest w budynku ze styropianowymi ociepleniami sad
      • landora Re: Pozar w Londynie 14.06.17, 21:28
        Sugerujesz, że w UK nie ma norm budowlanych??
        • biceps_of_steel W takim USA buduje się byle jak 14.06.17, 21:39
          Nie wiem, jak w UK.
          • rosapulchra-0 Re: W takim USA buduje się byle jak 14.06.17, 22:21
            A skąd wiesz, jak się buduje w USA?
            • dyzurny_troll_forum_2 Re: W takim USA buduje się byle jak 15.06.17, 09:21
              rosapulchra-0 napisała:

              > A skąd wiesz, jak się buduje w USA?

              On szczerze wierzy w zdobycze socjalizmu, więc oczywistym jest, że wstrętny kapitalista nie zbuduje porządnie, bo tylko czyha jak wykorzystać ludzi pracy....
              • princesswhitewolf Re: W takim USA buduje się byle jak 15.06.17, 10:27
                w USA sie roznie buduje w zaleznosci od stanu i warunkow atmosferycznych np. rezydencjalne domy na Florydzie domy maja plaskie dachy i sa murowane ze wzgl na tornado i wichury oraz ilosc insektow wlazacych do domow.
                W Kalifornii tendencja jest do budowy drewnianej ze wzgl na czeste mini trzesienia ziemi ( drzewo jest elastyczne)

                no a w centrach znowu sa domu murowane, wysokie ale roznie budowane tez w zaleznosci od warunkow geo...
          • julek_i_ja Re: W takim USA buduje się byle jak 15.06.17, 23:57
            Jako ze sie znam, to sie wypowiem. Normy budowlane jak i sprawdzanie ich respektowania jest bardziej restrykcyjne niz w Polsce. Niestety niektore pojedyncze normy IMO sa zbyt lagodne.
            Moim osobistym zdaniem zarowno FD30S (drzwi o wytrzymalosci ogniowej 30min z uszczelkami przeciwdymowymi) jak i normy dotyczace materialu okladziny elewacyjnej sa niewystarczajace przy budynku tej wysokosci. Tym niemniej remont zostal zapewne przeprowadzony zgodnie z prawem, wiec bedzie trudno pociagnac kogos do odpowiedzialnosci. Inna sprawa czy Council nie pozostawil oryginalnych materialow elewacyjnych, bo budynek wyglada na zbudowany przed wprowadzeniem obecnie obowiazujacych Building Regulations w 1984.
            Jedna sprawa ktora mnie zastanawia - wedlug norm przy zalozeniu, ze wysokosc budynku jest powyzej 30m, budynek powinien byc wyposazony w sprinkler system. Nie bylo, czy nie zadzialal tak jak alarm przeciwpozarowy?
            • wielki_uscisk Re: W takim USA buduje się byle jak 16.06.17, 00:23
              julek_i_ja napisała:

              > Jedna sprawa ktora mnie zastanawia - wedlug norm przy zalozeniu, ze wysokosc
              > budynku jest powyzej 30m, budynek powinien byc wyposazony w sprinkler system.
              > Nie bylo, czy nie zadzialal tak jak alarm przeciwpozarowy?

              Nowe budynki powinny posiadać.... ale:
              It is still possible to build tall buildings without sprinklers, said Russ Timpson of the Tall Buildings Fire Safety Network, but he expected regulations might change soon.
              Overseas colleagues are staggered when they hear tall buildings are built in the UK with a single staircase, he added.
              • julek_i_ja Re: W takim USA buduje się byle jak 16.06.17, 00:29
                Wedlug prawa budowlanego niezupelnie: gora strony 124 w linijce block of flats:

                www.gov.uk/government/uploads/system/uploads/attachment_data/file/441669/BR_PDF_AD_B2_2013.pdf

                Ponadto jak pisaly ponizej dziewczyny najwidoczniej ten budynek posiadal.
                Ponadto ten budynek nie byl nowy, a jedynie modernizowany, wiec czasem nie da sie dodac dodatkowej klatki schodowej.
    • sumire Re: Pozar w Londynie 14.06.17, 12:07
      Każda kolejna informacja jest bardziej przerażająca od poprzedniej. Wyobraźnia nie ogarnia.
      • nathasha Re: Pozar w Londynie 14.06.17, 12:18
        Co najmniej 6 osob nie zyje sad chlopak opowiadal jak jego matce i 5letniej siostrze kazano godzine czekac na pomoc. Chyba bym zwariowala w ciagu tej godziny
        • sumire Re: Pozar w Londynie 14.06.17, 12:23
          A mieszkańców ponoć pomiędzy 400 a 600. Relacje świadków sprawiają, że mi włosy siwieją od czytania.
          • lauren6 Re: Pozar w Londynie 14.06.17, 12:36
            Dlatego ja już przestałam czytać newsy dotyczace tej tragedii. Wiadomo, że kolejne doniesienia bedą masakryczne. Poczekam na informacje o przyczynach i ew konsekwencjach dla osób winnych zaniedbań.
            • nathasha Re: Pozar w Londynie 14.06.17, 12:39
              To moze baaaardzo dlugo potrwac. Dochodzenie przyczyn pozaru, zwlaszcza gdy budynek sie prawdopodobnie zawali moze nigdy nie dojsc do skutku.
    • 3-mamuska Re: Pozar w Londynie 14.06.17, 12:21
      A kto ma beknąć? Niby?
      Budynek był przystosowany do tego aby pożar został na jednym pietrze.
      Ale do tego musiałby byc użytkowany zgodnie z zasadami bezpieczeństwa.
      I nie zagrażać drogi ewakuacyjnej juz mówili ze było inaczej.
      • nathasha Re: Pozar w Londynie 14.06.17, 12:24
        No jak byl przystosowany skoro nie byl. I ktos mowi ze nie byl uzytkowany zgodnie z zasadami bezpieczenstwa?
      • triss_merigold6 Re: Pozar w Londynie 14.06.17, 12:28
        No właśnie chyba nie był.
        Czy w UK istnieje w ogóle nadzór budowlany, odbiory, normy p.poż., atesty na materiały budowlane?!
        • nathasha Re: Pozar w Londynie 14.06.17, 12:30
          Jesli istnieje w unii to w UK prawdopodobnie tez, zwlaszcza atesty na materialy.
        • lauren6 Re: Pozar w Londynie 14.06.17, 12:32
          Dokładnie. Bez znajomości ich norm, procedur, zasad odbioru itd dyskusja o winie czy przyczynach nie ma sensu.

          Ludzie piszą na sieci, że nie był to pierwszy taki spektakularny pożar dużego bloku w UK.
          • princesswhitewolf Re: Pozar w Londynie 14.06.17, 12:51
            >Bez znajomości ich norm, procedur, zasad odbioru itd dyskusja o winie czy przyczynach nie ma sensu.

            atesty materialow budowlanych
            www.bbacerts.co.uk/

            drewna budowlanego
            www.exovabmtrada.com/en-gb

            Building Regulations

            www.gov.uk/building-regulations-approval/when-you-need-approval

            moge sie rozwodzic o standardach BSI tez jesli chcesz... CE marking na elektrycznosc...

            www.firesafe.org.uk/regulatory-reform-fire-safety-order-2005/ a tu regulacje dotyczace wymagan przeciwpozarowych.

            nawiasem mowiac standardy w UK wyprodukowane przez BSI www.bsigroup.com/en-GB/ byly wzorcem do wszystkich standardow na terenie UE. Nie ma scislejszych na swiecie
            • julek_i_ja Re: Pozar w Londynie 16.06.17, 00:52
              Jedyny dokument, ktory jest obowiazujacym aktem prawnym w tym zakresie:
              www.gov.uk/government/uploads/system/uploads/attachment_data/file/441669/BR_PDF_AD_B2_2013.pdf
        • princesswhitewolf Re: Pozar w Londynie 14.06.17, 12:46
          >Czy w UK istnieje w ogóle nadzór budowlany, odbiory, normy p.poż., atesty na materiały budowlane?!

          lepsze niz w Polsce a atesty na materialy budowlane z UK sa honorowane na calym swiecie. Polskie nie. Atesty sa niebywale scisle, i poprzedzaja je bardzo skrupulatne badania.

          Chyba ze developer uzyl jakies gie.
          • triss_merigold6 Re: Pozar w Londynie 14.06.17, 13:00
            Właśnie widać.
            • princesswhitewolf Re: Pozar w Londynie 14.06.17, 13:39
              dlaczego zakladasz ze to byl blad Building Regulations przy budowie? Narazie sa hipotezy a nie wyniki badan.

              Poza tym, w Polsce sie budynki nigdy nie pala?
              • triss_merigold6 Re: Pozar w Londynie 14.06.17, 13:49
                Palą się stare kamienice na Pradze - podpalane w celu oczyszczenia gruntu. Mają drewniane stropy i instalacje w złym stanie.
                Pożary w budynkach wielomieszkaniowych zwykle są ograniczane do jednego lokalu lub najwyżej piętra.
                Spłonięcia w całości kilkudziesięciopiętrowego budynku sobie nie przypominam.
                • princesswhitewolf Re: Pozar w Londynie 14.06.17, 14:02
                  tutaj tez nie jest to zjawisko powszechne. Z racji wystepowania o wiele wiekszej ilosci takich budynkow jest to zatem bardziej prawdopodobne.
                • gris_gris Re: Pozar w Londynie 14.06.17, 20:28
                  W Londynie sobie tez do wczoraj nie przypominali.
            • 3-mamuska Re: Pozar w Londynie 15.06.17, 00:26
              triss_merigold6 napisała:

              > Właśnie widać.



              Widzieć właśnie ,ze dzięki temu ze materiały maja atesty 2 tygodnie temu chata nam sie doszczętnie nie spaliła.
              Pożar nie rozprzestrzenił sie gdyby tego nie było , gdyby nie użyli odpowiednich materiałów .
              Mieliśmy sporo szczęścia , po wyprowadzeniu z domu dzieci i zwierząt wróciliśmy gasić sami, i trochę ten ogień przytrzymaliśmy.
              Ale stropy sie nie zapaliły, bo były listwy ochronne topiły sie ,ale nie paliły i dach sie nie zapalił.
              Te kilka minut zanim straż dojechała wytrzymało.


              Ja podejrzewam ze po prostu oni mieszkamy nie przestrzegali zasad, albo ktoś oblał czymś łatwopalnym i dlatego pożar poszedł az tak.
              Idiotów na świecie nie brakuje.
              Kilka lat temu byłam świadkiem jak Somalijka smażąc cos w głębokim tłuszczu podpaliła garnek zasłony i czesc ściany, szafki kuchenne.
              Wiec wszystko możliwe a obi gotowali w nocy właśnie.
              • kaz_nodzieja Re: Pozar w Londynie 15.06.17, 00:31
                A co było zarzewiem pożaru?
              • morekac Re: Pozar w Londynie 15.06.17, 06:39
                >albo ktoś oblał czymś łatwopalnym i dlatego pożar poszedł az tak.

                Jakiś czynnik, podsycający ogień, zapewne zaistniał, ale jeśli budynek płonął jak pochodnia przez 20 pięter, to raczej nie dlatego, że został polany czymś łatwopalnym, tylko dlatego, że był zbudowany z czegoś, co się pięknie paliło - zwłaszcza , jeśli wytworzył się dobry ciąg.
                Mnie się zawsze przypomina pożar w Kamieniu Pomorskim - hotel socjalny miał 2 piętra zbudowane z materiałów łatwo palnych, zginęła 1/3 mieszkańców, chociaż budynek wysoki nie był.
        • edelstein Re: Pozar w Londynie 14.06.17, 13:48
          Nie rozsmieszaj mnie triss,oczywiscie,ze istnieja,a w Polsce jest obowiazek posiadania czujnikow dymu?
          • triss_merigold6 Re: Pozar w Londynie 14.06.17, 13:50
            W budynkach muszą być, w poszczególnych mieszkaniach nie. W obiektach użyteczności publicznej muszą być.
            • edelstein Re: Pozar w Londynie 14.06.17, 14:34
              No widzisz a w UK jak i De musza byc i w mieszkaniach i w domach.Zeby bylo smieszniej w kazdym pomieszczeniu praktycznie.
              • baltycki Re: Pozar w Londynie 14.06.17, 14:48
                W kazdej sypialni, w kazdym pokoju dziecięcym, goscinnym, korytarzu stanowiacym droge ewakuacyjna.
              • morekac Re: Pozar w Londynie 14.06.17, 20:51
                I co z tego, że obowiązkowo były, skoro nie zadziałały?
                • baltycki Re: Pozar w Londynie 15.06.17, 09:35
                  > I co z tego, że obowiązkowo były, skoro nie zadziałały?

                  "I'm lucky to be alive. A neighbor's smoke alarm went off and another neighbor phoned and told me to get out," Daffarn said. "I consider this mass murder."
                  • kandyzowana3x Re: Pozar w Londynie 15.06.17, 10:33
                    Niestety, zadne drzwi przeciwoprzarowe, sprinklesy etc nie wiele pomoga jesli oblozy sie budynek materialem o wlasciwosciach drewna nasaczonego w benzynie.
                    Nie wiem czy dobrze rozumiem, ale tam na 25 pieter bylo jedna klatka schodowa ?????
                    • leyre1 Re: Pozar w Londynie 15.06.17, 11:42
                      Gdyby budowano teraz tez najprawdopodobniej bylaby jedna klatka,bylaby dodatkowa winda dla strazy pozarnej .
                      • julek_i_ja Re: Pozar w Londynie 16.06.17, 00:49
                        Pojedyncza klatka schodowa jest obwarowana wieloma warunkami, np. wysokosc najwyzszego pietra w budynku ponizej 11m, nie wiecej niz 3 kondygnacje powyzej parteru, smoke vents na kazdym pietrze, max. 7.5m od drzwi mieszkania do protected staircase, wiec nie ma szans zeby zbudowac taki budynek obecnie.
          • princesswhitewolf Re: Pozar w Londynie 14.06.17, 13:53
            tu istnieje obowiazek nie tylko czujnikow dymu ale i w wielu miejscach tzw heat deflector. Inne ustrojstwo. W domu mam 2 heat deflectors w kuchni i 3 fire alarms na kazdym pietrze. Nie wspomne o drzwiach ognioodpornych wszedzie bo by nie przepuscil inspektor bez tego
        • landora Re: Pozar w Londynie 14.06.17, 21:40
          Zapewne bardziej restrykcyjne niż w PL.
          Normą są czujniki dymu.
        • emka_uk Re: Pozar w Londynie 15.06.17, 00:10
          UK ma jedne z najsurowszych na świecie przepisów jeśli chodzi o ochronę przeciwpożarową.
      • lauren6 Re: Pozar w Londynie 14.06.17, 12:33
        Chyba od trzymania wózka czy roweru na klatce nie spłonęłoby 20 pięter?
        • chicarica Re: Pozar w Londynie 14.06.17, 14:29
          Nie.
          Od trzymania wózka czy innych gratów przy wyjściach ewakuacyjnych, tak jak to robią np. moi sąsiedzi z czym trwa wieczna walka, kilka osób może nie zdążyć wyjść.
          W poprzednim bloku w którym mieszkałam w Polsce, laska z parteru wymyśliła sobie, że będzie na noc zamykać drzwi wejściowe na klucz (oprócz domofonu) i nie dawała sobie wytłumaczyć, że w przypadku pożaru i zadymienia ta zamknięta klatka schodowa stanie się śmiertelną pułapką.
          • nangaparbat3 Re: Pozar w Londynie 14.06.17, 15:39
            >>W poprzednim bloku w którym mieszkałam w Polsce, laska z parteru wymyśliła sobie, że będzie na noc zamykać drzwi >>wejściowe na klucz (oprócz domofonu) i nie dawała sobie wytłumaczyć, że w przypadku pożaru i zadymienia ta >>zamknięta klatka schodowa stanie się śmiertelną pułapką.
            A to mocno metaforyczne jest sad
          • kaz_nodzieja Re: Pozar w Londynie 14.06.17, 18:20
            Lauren trzyma prywatne graty na klatce schodowej, stąd jej dysonans.
        • 3-mamuska Re: Pozar w Londynie 15.06.17, 00:32
          lauren6 napisała:

          > Chyba od trzymania wózka czy roweru na klatce nie spłonęłoby 20 pięter?


          Mogło, przede wszystkim odcięta droga w panice mozna nie myslec i nie odsunąć, Pozatym jak ci sie nagrzeje czy zapali wózek nie przejdziesz.
          Poza tym nie zamkaja drzwi które miały za zadnie utrzymać ogień w ryzach, niektóre nawet do godziny sa w stanie utrzymać ogień za zamkniętymi drzwiami.
          Jeśli sa otwarte zastawione ze nawet nie mozna ich zamknąć za soba uciekają.
    • mozambique Re: Pozar w Londynie 14.06.17, 12:46
      mi wlasnie za oknem developer buduej kilka takich budynków 17-topietrowych, mieszkania drogie i sprzedaja sie szybko

      mnie az ciarki przechodza jak wyobraze sobie ewakuacje z takiego budynku , a banalnej awarii windy nawet nie mysle
      • princesswhitewolf Re: Pozar w Londynie 14.06.17, 12:52
        w Uk jest w sumie malo takich. Tylko w centrum wielkich miast
      • dyzurny_troll_forum_2 Re: Pozar w Londynie 14.06.17, 12:52
        mozambique napisała:

        > mi wlasnie za oknem developer buduej kilka takich budynków 17-topietrowych, mi
        > eszkania drogie i sprzedaja sie szybko

        Mieszkam w 21 piętrowym, ale jedynie w połowie, bo bidny jestem. Jakoś śpię spokojnie....ale faktem jest, że sytuacja, żeby żadna winda nie jeździła zdarzyła się raz na trzy lata i trwała kilka godzin.
      • lauren6 Re: Pozar w Londynie 14.06.17, 12:52
        Ja pracuję w wieżowcu i w zasadzie pogodziłam się ze świadomością, że w razie większego pożaru mam wybór między zaczadzeniem się, a ostatnim lotem ku ziemi.
        • nathasha Re: Pozar w Londynie 14.06.17, 12:54
          Przepraszam ale to zabrzmialo jak najlepszy czarny humor wink
          • yvona73pol Re: Pozar w Londynie 14.06.17, 13:06
            Czytalam, ze nie bylo alarmow przeciwpozarowych (kaman, to chyba powinna byc norma?), strazacy skarzyli sie, ze nie mogli znalezc wyjsc ewakuacyjnych. Miesiace wczesniej mieszkancy slali listy z prosbami interwencji, piszac, ze chyba tylko tragedia ze smiertelnymi ofiarami bedzie czyms, co administracje przekona do jakiegokolwiek dzialania.
            I kurna sprawdzilo sie sad
            • princesswhitewolf Re: Pozar w Londynie 14.06.17, 13:44
              oczywiscie ze byly. Gdzie takei cuda wyczytalas. Napisane jest tylko ze sie nie wlaczyly. To spora roznica.

              Swiadczy to o tym ze nie testowane byly albo cos spowodowalo ze sie zawiesily bo jest to polaczona siec alarmow w ktorych jeden wlacza drugi.

              Nie mam mozliwosci by inspektor wydal certyfikat budowlany jesli nie ma fire alarms. Zawsze i wszedzie sa.
              • sueellen Re: Pozar w Londynie 14.06.17, 15:01
                Jak może się alarm przeciwpożarowy nie włączyć??? Mój się włącza nawet jak smaże kotlety (bez przypalania). Musze drzwi zamykać na korytarz zanim zacznę cokolwiek smażyć.
                • princesswhitewolf Re: Pozar w Londynie 14.06.17, 15:02
                  www.bbc.co.uk/news/uk-england-london-40271723 Takie sa fakty ze ponoc nie byl testowany regularnie. Ktos zawalil. System prysznicy ( sprinkler) w takich budynkach w UK jest tez ponoc nie zadzialal
                  • sueellen Re: Pozar w Londynie 14.06.17, 15:07
                    To się kupy nie trzyma. Serio, ktoś miał bardzo złą wolę. Przecież alarmów przeciwpożarowych, czujników dymu musiało być kilkaset zupełnie ze sobą nie powiązanych. W momencie wybuchu pożaru cały budynek powien wyć.
                    • princesswhitewolf Re: Pozar w Londynie 14.06.17, 15:19
                      > Przecież alarmów przeciwpożarowych, czujników dymu musiało być kilkaset zupełnie ze sobą nie powiązanych.

                      Alarmy ZAWSZE sa ze soba powiazane siecia gdzie jeden uruchamia drugi. Kazdy ma inne srodlo pradu i jedno dodatkowe na wszelki wypadek + trzecie zabezpieczenie to baterie sprawiajace ze kazdy alarm dziala niezaleznie tez.

                      Ale jesli baterie sa stare to nie dzialaja. A jako ze alarmy sa wkurzajace bo wyja nawet jak ludzie pala papierochy wiec sobie ludzie je wylaczaja.
                      • sueellen Re: Pozar w Londynie 14.06.17, 15:52
                        Nie znam się na alarmach ale kiedyś mieszkałam w bloku w UK. Raz coś przypaliłam i u mnie się wlączył, ale już na korytarzu czy u sąsiadów nie, więc nie sądzę aby były powiązane? W domu mam dwa alarmy, nie włączają się jednocześnie. Zazwyczaj włącza się tylko ten na dole (jak coś gotuję). W zeszłym roku uruchomiłam na pietrze sprayem na komary (opsikałam skubańca za blisko alarmu). Alarm na parterze się nie włączył.
                        • princesswhitewolf Re: Pozar w Londynie 15.06.17, 10:47
                          stary system jakis? albo rozlaczony. Jak smaze kotlety to mi wyje caly dom na 3 poziomach.
                          • leyre1 Re: Pozar w Londynie 15.06.17, 11:38
                            Naucz sie smazyc kotlety, poza tym przypalone szkodza.
                            • sueellen Re: Pozar w Londynie 15.06.17, 19:57
                              Nie przypalam kotletów a tez wyje. Wyje też grilluję w piekarniku. Potrafi zawyć od rozpylonego za blisko sprayu na komary.
                              • leyre1 Re: Pozar w Londynie 16.06.17, 07:46
                                Smoke detectors nie wlaczaja sie gdy dym nie przekroczy odpowiedniego poziomu,sprawdzone. Jakos smaze, grilluje itd i nie wlaczaja sie, w przeciwnym przypadku musialyby wyc niemal codzinnie juz od 7 rano.
                        • julek_i_ja Re: Pozar w Londynie 16.06.17, 00:15
                          Pozwol, ze Ci wyjasnie. W kazdym mieszkaniu oprocz wykrywaczy tlenku wegla instaluje sie dwa rodzaje czujnikow: smoke detectors w habitable rooms i heat detectors w kuchni. Maja one za zadanie wykryc dym i uruchomic alarm tylko w mieszkaniu. Jesli sa podlaczone do pradu (osobny obwod) jeszcze nie jest tak zle, ale rowniez dopuszczalne sa na baterie, ktore w koncu moga sie wyczerpac, a ludzie nie sprawdzaja. Ponadto, jak slusznie zauwazylyscie, alarm wlacza sie od kazdej pierdoly, wiec czasami ludzie wylaczaja czujniki.
                          Ponadto w calym budynku jest zamontowany system alarmowy, ktory w tym przypadku powinien byc automatyczny i powiazany z czujnikami w mieszkaniach. W przypadku uruchomienia odzywa sie alarm w calym budynku, w okreslonej strefie powinny sie wlaczyc spryskiwacze, otworzyc smoke vents jesli sa, czasami jest tez automatycznie wzywa straz pozarna.
                          Czyli jednym slowem sa 2 osobne, ale powiazane systemy, dlatego wyje Ci w pokoju ale u sasiadow juz nie.
                          • leyre1 Re: Pozar w Londynie 16.06.17, 07:38
                            Jesli bateria sie wyczerpie to wydaja dzwiek,takie specyficzne pikniecie co kilkanascie sekund,dosc upierdliwe i swieci sie czerwone migajace swiatelko .
                            • julek_i_ja Re: Pozar w Londynie 16.06.17, 12:07
                              Nie wszystkie modele to maja, a zwlaszcza starsze.
                        • wielki_uscisk Re: Pozar w Londynie 16.06.17, 01:01
                          sueellen napisała:

                          > Nie znam się na alarmach ale kiedyś mieszkałam w bloku w UK.
                          > Raz coś przypaliłam i u mnie się wlączył, ale już na korytarzu czy
                          > u sąsiadów nie, więc nie sądzę aby były powiązane?

                          Eksperci mówią, że bloki od lat 60. są/były tak budowane, żeby ogień nie przedostał się z mieszkania do mieszkania. Że możesz spalić całe swoje mieszkanie a sąsiedzi mają być bezpieczni. Tutaj jakiś naprędce znaleziony link (bo zaczyna mnie męczyć rola encyklopedii w tym wątku smile)
                          Zobacz nawet jakieś wybuchy gazu w polskich blokach z wielkiej płyty. Działa to tak samo.

                          Dlatego eksperci mówią, że ta renowacja po prostu ZMNIEJSZYŁA poziom bezpieczeństwa, uczyniła stary budynek mniej bezpiecznym.
                  • sueellen Re: Pozar w Londynie 14.06.17, 15:12
                    The exterior was modernised with rain screen cladding, believed to have included thermal insulation, and replacement windows, while curtain wall façades, a new heating system and smoke extract and ventilation system were also installed.

                    Z linku wynika,ze w przeprowadzonym w 2015/16 remoncie zainstalowano nowy system wentylacyjny i detektory dymu.
                    • triss_merigold6 Re: Pozar w Londynie 14.06.17, 15:16
                      Albo wystawiono fakturę za zainstalowanie.
                      • princesswhitewolf Re: Pozar w Londynie 14.06.17, 15:20
                        to nie Polska triss. nie odebral by tego inspektor budowlany.. Musialy dzialac przy odbieraniu. Tylko ludzi one wkurzaja i sobie je wylaczaja. Powinny byc regularnie testowane tez.
                        • triss_merigold6 Re: Pozar w Londynie 14.06.17, 15:22
                          I tak w całym obiekcie, na klatkach schodowych etc. ludzie powyłączali... Komu Ty bajki opowiadasz.
                          • princesswhitewolf Re: Pozar w Londynie 14.06.17, 15:32
                            A to ja napisalam artykul dla BBC? napisane jest w linku ktory wkleilam wyraznie ze mieszkancy powiedzieli ze nie zadzialal system. Wiec mogli centralnie go wylaczyc czy cos w ten desen, Takze sprinkler.
                    • julek_i_ja Re: Pozar w Londynie 16.06.17, 00:24
                      Sorki ze sie czepiam, ale troche niescisle to napisalas. Zainstalowano smoke extract and ventilation system, czyli system odprowadzania ewentulanego dymu z budynku, zarowno mechaniczny jak i przez tzw. smoke vents. Ponadto byly spryskiwacze, czyli w teorii budynek mega bezpieczny. Detektory musialy byc tam od dawna, tak jak i zwykla wentylacja.
                  • wielki_uscisk Re: Pozar w Londynie 14.06.17, 21:40
                    princesswhitewolf napisała:

                    > testowany regularnie. Ktos zawalil. System prysznicy ( sprinkler)
                    > w takich budynkach w UK jest tez ponoc nie zadzialal

                    No właśnie fachowiec powiedział w tele, że sprinklery przy budowie wieżowców nie były obowiązkowe DO KILKU LAT WSTECZ (tutaj np. odpowiedzi do kilku takich pytań).
                    Aż się zdziwiliśmy - ale on sam dodał, że na świecie wprowadzono to wcześniej a w UK uznano, że nie było potrzeby. Aż zakląłem.
                    • princesswhitewolf Re: Pozar w Londynie 15.06.17, 08:53
                      ale tam byly te sprinklery. Tylko pytanie dlaczego nie zadzialaly.

                      A od kiedy sa obowiazkowe w Polsce? Od kiedy w UK?
                      • wielki_uscisk Re: Pozar w Londynie 16.06.17, 00:53
                        princesswhitewolf napisała:

                        > ale tam byly te sprinklery. Tylko pytanie dlaczego nie zadzialaly.

                        Nie było.
                        Concerns have also been raised about fire alarms not going off and the lack of sprinklers.

                        Przecież dziś cały dzień ta dyskusja jest, że w razie pożaru nawet pojedyncza ofiara/śmierć w budynkach ze sprinklerami jest rzadkością - a większa ilość ofiar - po prostu nieprawdopodobna (w artykule poniżej wprost napisano, że podobny do tego pożar był w 2016 w Dubaju, ale nikt nie zginął... bo były sprinklery, a później dodaje: In 2015, a spokesman for the Chief Fire Officers Association said that nobody had ever died in a fire in the UK in a property with a properly installed sprinkler system working the way its meant to).

                        Tutaj jest wprost:
                        Fewer than 1% of council tower blocks are fitted with sprinklers - so what does it cost to fit a new sprinkler system in an old building?
                        Sir Ken Knight, the author of a report on the Lakanal House fire, said that while there was significant evidence of the effectiveness of systems such as sprinklers controlling fire spread in buildings, it was not considered practical or economically viable to enforce the retrospective fitting of fire suppression systems to all current high-rise residential buildings.
                        The British Automatic Fire Sprinkler Association (BAFSA), the trade body for the fire sprinkler industry, said retrofitting Grenfell Tower with sprinklers might have cost £200,000.
                        Costing will of course vary from building to building. After the Shirley Towers fire in 2010, it cost the council £1m to install sprinklers in three tower blocks.

                        (Także... podziękujmy sir Kenowi Knight'owi - samozwańczemu ekonomowi)

                        To też jest (nie)ciekawe:
                        Construction firm Rydon, which carried out the refurbishment, (...) originally stated that the work met all required building control, fire regulation and health and safety standards.
                        It later issued a new statement, removing the previous mention of the building meeting fire regulation standards, instead saying the project met all required building regulations.



                        > A od kiedy sa obowiazkowe w Polsce? Od kiedy w UK?

                        W PL nie wiem. W UK podobno nadal można wybudować bez (patrz wyżej moja odpowiedź do julek_i_ja)
                • princesswhitewolf Re: Pozar w Londynie 14.06.17, 15:30
                  no bomasz go wlaczonego
                • rosapulchra-0 Re: Pozar w Londynie 14.06.17, 22:42
                  Może. Ja miałam stare i wymieniłam na nowe. Mili panowie sami przyjechali, sprawdzili i na drugi dzień wymienili.
                • 3-mamuska Re: Pozar w Londynie 15.06.17, 00:35
                  sueellen napisała:

                  > Jak może się alarm przeciwpożarowy nie włączyć??? Mój się włącza nawet jak smaż
                  > e kotlety (bez przypalania). Musze drzwi zamykać na korytarz zanim zacznę cokol
                  > wiek smażyć.


                  Problem polega na tym ze one nowe włączają sie od przypalonego tosta i duzo osob wyciąga baterie , jak moj sąsiadka. Jeśli były podłączone do sieci może zwarcie.
                  • leyre1 Re: Pozar w Londynie 15.06.17, 07:35
                    Smoke detectors w moim domu pomimo wyjecia baterii (czasowego, kontrolowanego z pewnych powodow) i tak dzialaly, dzialaly nawet po wylaczeniu pradu w domu.
                    • princesswhitewolf Re: Pozar w Londynie 15.06.17, 08:56
                      nie mogly dzialac jesli nie bylo baterii ani pradu. To nie jest perpetum mobile. Chyba ze akumulator mialy ale takie nie sa powszechne
                      • julek_i_ja Re: Pozar w Londynie 16.06.17, 00:36
                        Moga, ale nie jesli te dwa zjawiska zajda jednoczesnie. Sa podlaczone do pradu z battery back up. Jesli wymieniasz baterie to ciagle sa podlaczone do pradu (osobny obwod), a jesli wysiadzie prad to korzystaja z baterii.
                        • leyre1 Re: Pozar w Londynie 16.06.17, 07:34
                          Widac u mnie w domu korzystaja z niezaleznego osobnego pradu. Bylam zaskoczena gdy pomimo wyjecia baterii i wlaczania pradu wyly.
                          • julek_i_ja Re: Pozar w Londynie 16.06.17, 12:08
                            Tak, jest to osobne zasilanie.
    • muchy_w_nosie Re: Pozar w Londynie 14.06.17, 13:52
      Pożar zaczął się na dole i dalej wieżowiec płonął jak pochodnia, dookoła sama niska zabudowa, wiatr tworzy zawirowania i ciągnie mocniej płomienie do góry. Nie musiałbyć z materiałów bez certyfikatów sam styropian świetnie się pali i wydziela toksyczne substancje, dodatkowo wyposarzenie, materace, kanapy wszystko się pali wydzielając toksyczny dym. Dlatego w domach jednorodzinnych poddasza ociepla się wełną mineralną a nie styropianem, wełna jest niskopalna i nie wydziela trujących oparw, na zewnątrz to co innego, 99% budynków ocieplonych jest styro i nie ważne czy białym czy srebrnym jara się i jeden i drugi, pozostały 1% dów ocieplony jest wełną.
      • jatojagodnik Re: Pozar w Londynie 14.06.17, 14:05
        Gdy ocieplałam dom styropianem na opakowaniach były wielkie napisy - samogaszący lub samogasnący. Nie sprawdzałam samodzielnie, zaufałam producentowi...
        • muchy_w_nosie Re: Pozar w Londynie 14.06.17, 14:29
          Tak oczywiście, tylko w ognisku płonie, poza sam dogasa.
        • princesswhitewolf Re: Pozar w Londynie 14.06.17, 14:31
          dokladnie. Tylko to byl budynek dosc stary wiec niekoniecznie izolacja i kanapy byly nowoczesne czyli nie palace sie. Aktualnie to nawet poduszki i koldry musza byc nie palace sie.
          • triss_merigold6 Re: Pozar w Londynie 14.06.17, 14:43
            Uhm. Oczywiście. Ta elewacja płonąca jak drewno nasączone żywicą to z całą pewnością stare kanapy.
            • princesswhitewolf Re: Pozar w Londynie 14.06.17, 14:46
              WTC budynki plonely jak drewno nasaczone zywca rowniez....

              W tym budynku w Londynie byl remont w 2013 , pytanie czy rowniez elewacji bo moze byla przedpotopowa. Dzisiejsze elewacje sie tak nie pala.
              • triss_merigold6 Re: Pozar w Londynie 14.06.17, 14:47
                Akurat odnośnie do WTC to tam podobno wybuchło paliwo lotnicze, którego nikt nie widział. uncertain
                • princesswhitewolf Re: Pozar w Londynie 14.06.17, 14:56
                  a tutaj to pozar jeszcze nnie wiadomo z czego sie zrobil ale podobno system przeciwogniowy nie byl regularnie sprawdzany: www.bbc.co.uk/news/uk-england-london-40271723
                • baltycki Re: Pozar w Londynie 14.06.17, 16:01
                  triss_merigold6 napisała:

                  > Akurat odnośnie do WTC to tam podobno wybuchło paliwo lotnicze, którego nikt ni
                  > e widział. uncertain
                  Samolot byl na baterie.
      • princesswhitewolf Re: Pozar w Londynie 14.06.17, 14:32
        >99% budynków ocieplonych jest styro

        chyba starych budynkow. Zreszta tam stropian juz zapewne zaniknal bo to sie rozpada po 10-15 latach. Aktualnie izoluje sie specjalnymi plytami do izolacji typu Kingspan czy Cellotex.
        • muchy_w_nosie Re: Pozar w Londynie 14.06.17, 16:31
          Tak masz rację starych, moj elewację miał zrobioną w 2009 r. A zakończenie budowy odbyło się w 2010 r. Jak budowałam to o tej technologi projektanci i architekci chyba nie wiedzieli bo żaden z 50 projeków które dokładnie analizowałam nie miał zastosowanego takiego ocieplenia.
          • julek_i_ja Re: Pozar w Londynie 16.06.17, 01:00
            Zapewne mowisz o elewacji w Polsce. Tutaj nie stosuje sie styropianu jako ocieplenia zewnetrznego, najpopularniejsze sa sciany trojwarstwowe z ociepleniem w srodku. Princess ma racje.
      • aquella Re: Pozar w Londynie 14.06.17, 21:36
        pożar zaczął się na 4tym piętrze ( dla mnie to sama góra akurat)
    • woman_in_love [...] 14.06.17, 14:34
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • triss_merigold6 Re: beknąć na bank powinni uchodźcy 14.06.17, 14:44
        Metaamfetamina by wybuchła.
      • nathasha Re: beknąć na bank powinni uchodźcy 14.06.17, 14:58
        Woman, ty to oprocz poteznego kompleksu stania nie nawet na ostatnim stopniu drabiny ale w ogole nie majaca szans nawet na niego wejsc to jeszcze poteznie masz cos z glowa.
      • sumire Re: beknąć na bank powinni uchodźcy 14.06.17, 15:19
        Rasiolskiego wyrzygu nawet przy takiej okazji darować sobie nie można, co?...
        • araceli Re: beknąć na bank powinni uchodźcy 14.06.17, 15:24
          Nie komentujcie tylko klikajcie w kosz.
        • mozambique Re: beknąć na bank powinni uchodźcy 14.06.17, 15:29
          dlaczego wyrzygu ? w koncu to jest fakt czy nie?
          • woman_in_love fakty się nie podobają, lepiej klikać i się oszu- 14.06.17, 15:57
            kiwać
            • nathasha Re: fakty się nie podobają, lepiej klikać i się o 14.06.17, 16:16
              No mocno sie oszukujesz myslac ze nie jestea chora
    • kaka-llina Re: Pozar w Londynie 14.06.17, 16:39
      Przeczytałam część komentarzy (pewnie nie wszystkie) jesli chodzi o zasady i tkz BHP to w Uk sa bardzo ostre tylko... jeśli masz swój własny dom i chcesz sobie strych przerobić masz 150 tysięcy kontroli i sprawdzania bezpieczeństwa i wszystko na końcu zatwierdza council... to był budynek należący do councilu.. czyli sami sobie musieli zatwierdzić... no to zatwierdzili.. lata wysyłania listów itd.. nic nie dały, próby przegłosowania w parlamencie ustawy, która narzucała landlordom (także councilowi) niezbędne zasady bezpieczeństwa przepadła rok temu...to nie były wielkie i koszmarnie drogie apartamenty, kto by się tym martwił... Jeśli ktoś jeszcze wierzy w rządy konserwatystów w Uk to kurcze nie mam nic do powiedzenia... BTW za "housing" odpowiedzialny minister właśnie w ostatnich wyborach stracił stołek.. za to został "chief of staff" Tereski....
      • nathasha Re: Pozar w Londynie 14.06.17, 16:43
        Slyszalam tylko opinie eksperta od budownictwa ktory mowil ze cos ewidentnie jest nie tak bo budynki maja byc tak budowane by ogien nie przedostal sie z mieszkania. Tu nawet jesli przyjac ze wybuchla lodowka no to jakim cudem, skoro z tego mieszkania ludzie sie wydostali, ogien tak sie rozprzestrzenil sad ale kto by biedakow sluchal sad
        • livia.kalina Re: Pozar w Londynie 14.06.17, 16:57
          Słyszałam dzisiaj na Polsacie, ze ta nowa elewacja została źle położona- tzn nie przymocowana i pomiędzy nową a starą elewacja były ciągi powietrzne, które umożliwiały szybkie przemieszczanie się ognia.
        • kaka-llina Re: Pozar w Londynie 14.06.17, 17:15
          budynek z 1974... od kilku lat ludzie alarmowali, ze należy cos zrobić a jedyne (podobno) to naklejki na windach , ze w razie pożaru należy zostać w swoich mieszkaniach (!)
        • princesswhitewolf Re: Pozar w Londynie 15.06.17, 09:02
          >budynki maja byc tak budowane by ogien nie przedostal sie z mieszkania

          bo wymagane wszedzie sa bardzo grube drzwi ognioodporne. Dziadostwo drogie jak cholerka. Musialam wymienic 12 drzwi w domu bo by inspektor nie zatwierdzil

          Ale moze jest tak jak kakallina mowi, ze takie surowe reguly sa dla normalnych domow a councillowskie juz maja luz bo ....inspektoraty sa czescia councillow. Teraz zrobia z tym porzadek
          • kaka-llina Re: Pozar w Londynie 15.06.17, 09:59
            ta jasne zrobią....Tylko jeśli rząd i władze councilów w końcu nie będą w rękach Torysów, bo ich to akurat gó... obchodzi ważniejsi są ich bogaci sponsorzy....
    • kaz_nodzieja Re: Pozar w Londynie 14.06.17, 18:15
      Londyn składa się też ze slumsów. Niestety.
      • nathasha Re: Pozar w Londynie 14.06.17, 18:44
        Skad wiesz kaznodziej, wsieci napisalo?
      • sumire Re: Pozar w Londynie 14.06.17, 20:07
        W tym slumsie mieszkała między innymi dziewczyna, której prace są obecnie wystawiane na biennale w Wenecji. Zatem jeśli nie masz nic mądrego do powiedzenia, to nie mów.
        • kaz_nodzieja Re: Pozar w Londynie 14.06.17, 21:22
          I to automatycznie robi z tego blokowiska w kiepskim stanie technicznym apartament?
          • sumire Re: Pozar w Londynie 14.06.17, 21:26
            Nie, ale nie ma sensu nazywanie go slumsem, zwłaszcza przez kogoś, kto zapewne nigdy takich nie widział.
        • aquella Re: Pozar w Londynie 14.06.17, 21:31
          jedno nie wyklucza drugiego, slums czy nie fakty są takie, że nikt z 3 górnych pięter nie przeżył, ponad 600 osób tam było po tym jak pożar wybuchł ( podobno lodówka się zapaliła!!- zwarcie?) i 12 osób potwierdzonych jako zmarłych, mnóstwo poszukiwanych i poszkodowanych w szpitalach
          • nathasha Re: Pozar w Londynie 14.06.17, 22:31
            Nie 600 osob bylo, 600 moglo mieszkac. Ile bylo, nie wiadomo.
            • wielki_uscisk Re: Pozar w Londynie 16.06.17, 01:09
              nathasha napisała:

              > Nie 600 osob bylo, 600 moglo mieszkac. Ile bylo, nie wiadomo.

              https://ichef.bbci.co.uk/news/660/cpsprodpb/10E9/production/_96492340_624notting-hill-fire-floor-.png

              Z moich chłopskich, konserwatywnych rachunków na jednym piętrze mogło mieszkać pomiędzy 14 (3-os x 4 lokale + 1 os x 2 lokale) a 20 osób (4-os x 4 lokale + 2os x 2 lokale).

              A ile rzeczywiście było?
              W relacjach mowa o większych niż 4 osoby, rodzinach sad
              Gazety już dziś miały tytuły 'dozens'... więc liczba ofiar może być o wiele większa.
              • morekac Re: Pozar w Londynie 16.06.17, 12:48
                Podają, że 65 osób jest zaginionych.
                • d.o.s.i.a Re: Pozar w Londynie 16.06.17, 17:15
                  Straszna tragedia. BBC podaje 76 zaginionych. Z pewnoscia liczba ofiar pojdzie w setke sad
                  Pol nocy nie spalam, mialam przed oczami wywiady z tymi ludzmi, ktorzy sie uratowali, i z rodzinami jak opowiadali o ostatnich telefonach od nich. Chlopak, ktoremu zginela cala rodzina, rodzice, dwoch braci, siostra. I takich ludzi jest wielu. Koszmar.
                  To co mnie zastanawia to gosciu, ktoremu wybuchla ta lodowka, mowil, ze zawiadomil dwoch (!) sasiadow walac im do drzwi. Zadnego alarmu nie bylo. Mam nadzieje, ze gosciu nie wylaczyl go sobie sad Straz mam nadzieje to ustali.
                  Autentycznie kuzwa nie rozumiem jak moglo do czegos takiego dojsc, w kraju z absuralnie zawyzonymi wszystkimi health & safety - jak to kuzwa mozliwe, ze w 15minut zajal sie caly budynek. Panele w Chinach robione czy co? Nasaczone benzyna? Nie ogarniam sad Kobieta ze strazy pozarnej mowila, ze nie widziala tak postepujacego pozaru budynku w swojej karierze. Czesc ludzi uwaza, ze przeswit miedzy panelami a sciana zadzialal jak korytarz wentylacyjny ciagnacy ogien do gory.
                  I kuzwa, nijak, nie przekonuje mnie argument tutejszych forumek, ze tyle samo ludzi zginelo wczoraj w Polsce.
    • kaz_nodzieja Re: Pozar w Londynie 14.06.17, 18:23
      A czy w Polsce jest legalne zamykanie całych korytarzy w bloku? By osoba mogła się dostać na dowolne piętro (inne niż parter) musi wyjechać windą bo korytarze mają zamknięte od wewnątrz drzwi.
      Kiedyś dla zdrowotności chciałam przejść się na VIII piętro do znajomej. Musiałam dzwonić po nią by mnie wpuściła bo drzwi na korytarz (długi, na z 6 mieszkań) był zamknięty.
      • morekac Re: Pozar w Londynie 15.06.17, 06:46
        >By osoba mogła się dostać na dowolne piętro (inne niż parter) musi wyjechać windą bo korytarze mają zamknięte od wewnątrz drzwi.

        U mnie w pracy drzwi na klatki schodowe otwierają się tylko wtedy, gdy wychodzi się z biura - normalnie z klatki do biura się nie wejdzie, w drugą stronę - owszem.
    • lady-z-gaga Re: Pozar w Londynie 15.06.17, 07:35
      Moderacja pewnie usunie, ale tekst nie zginie.
      • nathasha Re: Pozar w Londynie 15.06.17, 11:46
        Odpowiadasz na post glowny. Wiec wyjasnij jakie zasady netykiety lamie
        • lady-z-gaga Re: Pozar w Londynie 15.06.17, 12:30
          bardzo dowcipna jesteś
          na więcej Cię nie stać?
          • nathasha Re: Pozar w Londynie 15.06.17, 12:48
            W jakim sensie dowcipna. Odpowiedzialas na post glowny czy drzewko okazalo sie konstrukcja zbyt skomplikowana?
            • lady-z-gaga Re: Pozar w Londynie 15.06.17, 12:51
              Odpowiedziałam na post, ktorego już nie ma. Co akurat łatwo zgadnąć, o ile forumowe zależności nie są dla kogoś zbyt skomplikowane.
              • nathasha Re: Pozar w Londynie 15.06.17, 12:57
                No to skoro wiedzialas ze usuna po co pisac ze tekst nie zginie? Chyba ze chodzilo o tekst rosy do sygnaturki ktory nie byl w tym miejscu. To tez moglo sie dla ciebie okazac za skomplikowane
                • lady-z-gaga Re: Pozar w Londynie 15.06.17, 13:16

                  Juz nie dociekaj więcej, widac, że to za trudne dla Ciebie i nic nie wymyślisz.
                  • nathasha Re: Pozar w Londynie 15.06.17, 13:20
                    Pewnego rodzaju polaka ktory uwaza ze nikt go nie przekona ze biale jest biale, faktycznie nie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka