Na punkcie tej piosenki:
youtu.be/kJQP7kiw5Fk
Ja czuje się w głębi duszy Latynoska. Szkoda, ze nie moge uczyć się hiszpańskiego, choc i tak sporo rozumiem dzięki francuskiemu. Uwielbiam takie rytmy, energię, radość życia i pasję tych ludzi. Po prostu znowu słucham Despacito pół dnia gotując i ogarniajac dom. Chłopcy pewnie mają dosyć, ale jakoś znoszą mojego bzika. Młody jak ja lubi tańczyć do rytmicznych kawałków, starszy słucha zupełnie innej muzyki. Marzy mi się pójście do takiego klubu dla Latynosow gdzieś w Miami albo jeszcze lepiej w Portoryko i zobaczyć jak tańczą, włączyć się, poczuć ten żar i te ekspresje. Chyba urodziłam się w złym kraju