Dodaj do ulubionych

Kierowcy w Polsce

24.06.17, 11:24
www.rp.pl/Publicystyka/306229878-Orzechowski-Polski-facet-za-kierownica.html#ap-1
Trafne, bardzo trafne - zwlaszcza jesli sie obserwuje z pozycji goscia przyjezdnego.
Chociaz z wiejskim pochodzeniem gosciu pojechal po bandzie, takie psychologizowanie historyczne...

W lato, jak zazwyczaj przez ostatnich kilka lat, wybieramy sie samochodem z UK do Polski. Juz mi skora cierpnie na samo wspomnienie zachowan kierowcow obserwowanych po przekroczeniu polskiej granicy.

Za kazdym razem, jak tylko sie wjedzie do Polski, od razu rzuca sie w oczy niesamowita agresja, wrecz szalenstwo niektorych kierowcow. Mania wyprzedzania. Nawet na najwezszej drodze. Wymuszanie, podjezdzanie i mruganie swiatlami metr-dwa za tylnym zderzakiem. Totalny brak wyobrazni.

Nie odniose sie do statystyk porownawczych z innymi krajami, moge jedynie porownywac to, co widze na drogach Europy srodkowo-polnocnej. Wiem, ze na poludniu tez sie jezdzi "dynamicznie", no ale tam akurat nie jezdze, wiec doswiadczenia, przyznaje, nie mam.

Ag
Obserwuj wątek
    • nathasha Re: Kierowcy w Polsce 24.06.17, 11:35
      w Polsce to chyba jeszcze problematyczne jest to ze znaki sa absurdalne. pamietam jak zaczelam prowadzic za granica - widze ograniczenie do 50 na jakims zakrecie i przyzwyczajona ze w Polsce zawsze przesadzaja nie zwolnilam do zalecanej predkosci - no i bylam wielce zdziwiona ze jednak oni dobrze to wyliczyli. poza tym u mnie nikt jednak nie cwaniakuje. wiec ci przestrzegajacy przepisow nie czuja sie jak ostatnie łosie - ostatnio za mruganie swiatlami by ktos zjechal z lewego pasa facet dostal taka kare ze prawdopodobnie teraz nawet na zwierzeta na drodze nie zamruga.
      • araceli Re: Kierowcy w Polsce 24.06.17, 12:27
        Znaki nie są absurdalne i nigdy nie były. Mentalność 'zawsze przesadzają' jest absurdalna.
        • nathasha Re: Kierowcy w Polsce 24.06.17, 12:32
          moim zdaniem czesto są - np zwolnienie do 30 gdzie do 50 naprawdę by wystarczylo. albo mnozenie tych znakow. i to skutkuje tym ze ludzie nie ufaja znakom i "wiedza lepiej". choc oczywiscie mentalnosc pewnie ma wieksze znaczenie.
          • araceli Re: Kierowcy w Polsce 24.06.17, 12:40
            nathasha napisała:
            > moim zdaniem czesto są - np zwolnienie do 30 gdzie do 50 naprawdę by wystarczylo

            Wystarczyło do czego? Żeby dziecko czy osoba starsza spokojnie przeszły przez przejcie? Znaków nie stawia się tylko z uwagi na to, żeby kierowca nie wypał z drogi.
            • 1matka-polka Re: Kierowcy w Polsce 24.06.17, 13:22
              Najgorsze są znaki nieaktualne, bo zostawione po remontach oraz znaki zakupione i postawione na najmniejszym skrzyżowaniu w ogromnej ilości, tylko po to, żeby czyiś szwagier zarobił.
              • ente2211 Re: Kierowcy w Polsce 25.06.17, 11:47
                Jak mnie wkurza, jak ktoś tak głupio pisze - jeśli masz dowody, że jacyś drogowcy ustawili postępowanie publiczne pod firmę czyjegos szwagra, to daj znać odpowiednim służbom. A jeśli nie, to lepiej się nie odzywaj z takimi pseudomadrosciami, bo to nic do dyskusji nie wnosi
          • nangaparbat3 Re: Kierowcy w Polsce 24.06.17, 23:35
            Ile by wystarczylo to zależy od samochodu.
        • muchy_w_nosie Re: Kierowcy w Polsce 24.06.17, 15:54
          Są i to bardzo i przez to kierowcy ich nie respektują, są wąskie drogi i ciężko wyprzedzić pana jadącego 60 km/h przez pola i wsie. Przy czym w mieście Wrocław na legnickiej czy gondowiance jedzie się stówką - prędkością nie do osiągnięcia na drodze wylotowej na Strzelin.
          • araceli Re: Kierowcy w Polsce 24.06.17, 16:05
            muchy_w_nosie napisał(a):
            > Są i to bardzo i przez to kierowcy ich nie respektują,

            Bzdura i kozactwo. Iluś uda się przejechać z nadmierną prędkością i już im się wydaje, że przesada a kolejny nie ma tyle szczęścia i zabija siebie i innych.

            Ostatnio miałam w trasie show na żywo jak się panu wydawało, że 'jakiś idiota postawił na tej dwupasmówce 70-tkę przecież tu się da 120!'. Na szczęście reszta jechała przepisowo i dali radę wyhamować jak pan po wbiciu się w barierkę zaczął kręić piruety na drodze - gdyby było więcej kozaków skończyłoby się karambolem i trupami.
          • c2h6 Re: Kierowcy w Polsce 24.06.17, 17:12
            muchy_w_nosie napisał(a):

            > Są i to bardzo i przez to kierowcy ich nie respektują, są wąskie drogi i ciężko
            > wyprzedzić pana jadącego 60 km/h przez pola i wsie. Przy czym w mieście Wrocła
            > w na legnickiej czy gondowiance jedzie się stówką - prędkością nie do osiągnięc
            > ia na drodze wylotowej na Strzelin.

            Po pierwsze - GĄdowiance. Po drugie - nie, nie "jedzie się stówką". Jedzie się normalne 50, ostatecznie jak jest wieczór to do 70, tak jak tam kiedyś zresztą pozwalały znaki. Opowieści dziwnej treści o jeździe z dziwnymi prędkościami jako o standardzie na tych ulicach to brednie pojedynczych januszy, którzy czują, że coś z nimi nie halo, więc rozpowiadają pierdoły że wszyscy jeżdżą tak, jak oni. Ewentualnie tych skwaszonych ciotek, które wszędzie widzą wariatów na drogach, bo samochody jadą "wrrrrr", a nie "pyr... pyr... pyr...".

            • madami Re: Kierowcy w Polsce 25.06.17, 09:29
              I na Gądowiance i na Legnickiej w powszedni dzień 90% kierowców jedzie 100 k/h w nocy to jedzie się chyba ze 120. Niedawno prezentowałam to mojemu dziecku, które uczy się przepisów i znaków. Jechałam przepisowo, 99% kierowców mnie wyprzedziła.
              • anorektycznazdzira Re: Kierowcy w Polsce 26.06.17, 06:53
                ale nie 100.
                Przepisowo to 50, więc jak ktoś ma na liczniku 70 to wyprzedzi. Jest pewna różnica pomiędzy 70-80 (typowe, choć też powyżej limitu) a 100-1200 (pojedyncze oszołomy).
              • c2h6 Re: Kierowcy w Polsce 26.06.17, 08:23
                madami napisała:

                > I na Gądowiance i na Legnickiej w powszedni dzień 90% kierowców jedzie 100 k/h
                > w nocy to jedzie się chyba ze 120. Niedawno prezentowałam to mojemu dziecku, kt

                Najzwyczajniej na świecie kłamiesz.

                > óre uczy się przepisów i znaków. Jechałam przepisowo, 99% kierowców mnie wyprze
                > dziła.

                Owszem, to jest możliwe. Na tych szerokich ulicach istotnie, ludzie jadą nieco powyżej przepisowej normy. Co oczywiście również nie jest dobre, tym niemniej od realnie 60 km/h na Legnickiej do kłamstw o zap*erdalaniu 100, albo i 120 jak kłamca ma fantazję, to jest daleko.
                • madami Re: Kierowcy w Polsce 28.06.17, 12:00
                  ech, no nie kłamię. Kierowcy na wymienionych trasach nie przekraczają prędkości tylko jak jest korek, w niedzielę przejechałam z dzieckiem poglądowo całą trasę od Leśnicy do Jana Pawła, byłam jednym z niewielu jadących z przepisową prędkością ( tylko na ul. Kosmonautów wszyscy jechali jak trzeba, za to przy wjeździe na estakadę już zaczęła się dzika wyprzedzanka), 80% auto wyprzedziło mnie tak brziuuuu
                  • anorektycznazdzira Re: Kierowcy w Polsce 29.06.17, 21:28
                    Możliwe, że wyprzedzają, nie przeczę. Ale powtórzę, że jak ktoś jedzie 50 czy tuż poniżej to nie problem go wyprzedzić "brziuuu" nawet 70ką.
                    Opowieści dziwnej treści o powszechnym zapitalaniu legnicką po 100-120/h to zwykła nieprawda.
                    • madami Re: Kierowcy w Polsce 30.06.17, 11:23
                      50km/h to maksymalna prędkość dopuszczalna w obszarze zabudowanym, naprawdę nie widzisz nic niewłaściwego w łamaniu przepisów?

                      Na ul. Legnickiej, na niektórych odcinkach można jechać maksymalnie 60 km/h, większość samochodów jedzie z prędkością o wiele większą, min 80-90km/h ale wielu jedzie jeszcze szybciej, zapitalanie stówką jest tam dośc powszechne.
            • triismegistos Re: Kierowcy w Polsce 28.06.17, 14:37
              Wielokrotnie widziałam pędzące po Legnickiej samochody. Nie wiem, czy akurat "stówką", bo nie naszam przy sobie radaru, ale zdecydowanie to nie jest lekkie przekroczenie dozwolonej prędkości.
              Ale też pewnie jestem bredzacym januszem albo skwaszoną ciotką wink
    • chicarica Re: Kierowcy w Polsce 24.06.17, 12:30
      Weź nie mów. To mój trzeci dzień w Polsce i cała chora jestem jak jadę. Byle do poniedziałku.
      • 1matka-polka Re: Kierowcy w Polsce 24.06.17, 13:17
        Uważam, że częściowo już takie zachowanie na drodze jest nie aktualne ale nadal mnie śmieszy ten kawałek:

        "Niebezpieczna zabawa
        "Sueddeutsche Zeitung", także w dziale podróżniczym, opublikowała w maju 2010 r. artykuł pod tytułem "Kto się boi, przegrywa", zaczynający się od ostrzeżenia:" Na polskich drogach nie obowiązują żadne reguły i umowy. Chodzi tylko o to, by zachować zimną krew. W Polsce można zasiąść za kierownicą tylko, kiedy jest się odważnym i czuje w sobie wojownika. Kto się waha i wątpi, ten przegrywa".
        "Zabawa na polskich drogach nazywa się »Kto jest lepszy?« i napawa strachem nawet tubylców. Solidni, spokojni kierowcy aut na zagranicznych numerach często są w niej wyzywani na pojedynek. Czy ktoś ruszy jako pierwszy ze skrzyżowania, zależy tego, jak zielone wyda się komuś palące się jeszcze żółte światło, i jakie przyspieszenie ma jego samochód. Jeżeli poczeka się ułamek sekundy za długo, samochód z tyłu bierze się za wymijanie, najchętniej z piskiem opon i całym ogonem innych aut za sobą.

        Nikt nie wie, dlaczego ten kraj tak się strasznie spieszy. W rozwiązaniu tej zagadki nie pomaga ani znajomość języka, ani polskiej mentalności. Trzeba włączyć się w ten pęd albo zjechać na bok, odstawić samochód i przesiąść się do autobusu".
        wiadomosci.onet.pl/swiat/niemcy-o-jezdzie-na-polskich-drogach-kierowcy-maja-tylko-pedal-gazu/1v2cd
        • milamala Re: Kierowcy w Polsce 24.06.17, 13:52
          Czemu cie amtko polsko smieszy ten kawalek, dla mnie to raczej powod do placzu. Polscy kierowcy zachowuja sie gorzej niz maly z dzungoli, ktorym nagle samochod zamiast banana dano.
          • dziennik-niecodziennik Re: Kierowcy w Polsce 24.06.17, 16:00
            Bo jest idiotyczny. Jezdze juz wiele lat i nigdy nie spotkalam nic takiego, zeby mnie ktos wymijal bo za wolno ruszam na swiatlach. Nawet jak mi auto zgaslo.
            Niech ten straumatyzowany pojedzie do Turcji, tam dopiero zawału dostanie...
            • araceli Re: Kierowcy w Polsce 24.06.17, 16:13
              dziennik-niecodziennik napisała:
              > Jezdze juz wiele lat i nigdy nie spotkalam

              Nie widziała czyli nie istnieje big_grin
              • dziennik-niecodziennik Re: Kierowcy w Polsce 24.06.17, 17:07
                Jesli to takie popularne zjawisko - to tak, przy tym doświadczeniu powinnam sie z nim spotkac. Albo osobiscie, albo chociaz uslyszec od kogoś o podobnych akcjach. Skoro nigdy nie slyszalam, to znaczy ze nie jest to az tak powszechne. A skoro nie jest powszechne to moze przesada jest artykul utrzymany w tonie 'olaboga, jak te polaki jezdza', bo wyciaganie wnioskow odnosnie calosci po jakims pojedynczym przypadku jest naduzyciem.
          • kaz_nodzieja Re: Kierowcy w Polsce 24.06.17, 16:37
            A we Włoszech?
          • c2h6 Re: Kierowcy w Polsce 24.06.17, 17:16
            milamala napisała:

            > Czemu cie amtko polsko smieszy ten kawalek, dla mnie to raczej powod do placzu.
            > Polscy kierowcy zachowuja sie gorzej niz maly z dzungoli, ktorym nagle samocho
            > d zamiast banana dano.

            Cóż. Tak się składa, że niedawno pierwszy raz pojechałem samochodem do Niemiec. I w ten pierwszy dzień wyprzedzał mnie, jadącego równe 50 na sto metrów przed końcem niemieckiego terenu zabudowanego, Niemiec w furgonetce _z_przyczepą_. I to raźno wyprzedzał, tak z 70 minimum w tym terenie zabudowanym.
            Tak, że tego...
          • mallard Re: Kierowcy w Polsce 29.06.17, 15:12
            milamala napisała:

            > Czemu cie amtko polsko

            Zanim spojrzałem na nick, myślałem, że to Mozambik pisze wink
        • heca7 Re: Kierowcy w Polsce 24.06.17, 16:47
          20 lat jeżdżę po Warszawie i jak żyję takiego zachowania nie widziałam. Co za głupi tekst. I jeszcze ten kawałek o "solidnych, spokojnych kierowcach zagranicznych aut". Nie ma to jak wysokie mniemanie o sobie tongue_out
          • premeda Re: Kierowcy w Polsce 24.06.17, 17:38
            Ja akurat do A4 mam rzut beretem i widzę jak sobie kierowcy na zagranicznych blachach pozwalają. Przekraczają prędkość i to solidnie, bo wysokość naszych mandatów to dla nich śmiech na sali. I nasza policja bardziej wyrozumiała, za przekroczenie o 10km to nawet nie łapią. Więc ten zatrwożony ton jakoby w Polsce sami zmotoryzowani samobójcy grasowali jest nie w porządku.
            • wielki_uscisk Re: Kierowcy w Polsce 24.06.17, 17:51
              premeda napisała:

              > Ja akurat do A4 mam rzut beretem i widzę jak sobie kierowcy na zagranicznych
              > blachach pozwalają. Przekraczają prędkość i to solidnie, bo wysokość naszych
              > mandatów to dla nich śmiech na sali. I nasza policja bardziej wyrozumiała, za
              > przekroczenie o 10km to nawet nie łapią. Więc ten zatrwożony ton jakoby w
              > Polsce sami zmotoryzowani samobójcy grasowali jest nie w porządku.

              Akurat A4 robię od brzeżku do 'prawie-brzeżku' i 150km/h na dwupasmowej drodze jest dla mnie wystarczające smile

              Może sam nie jestem tak doskonały, ale - jeśli się w PL nie dostosujesz do szybszego pasa - jazda staje się po prostu szarpaniną (szybki-wolny).
              Przy dwóch pasach "autostrady" jedziesz albo 80km/h (za ciężarówkami), albo wskakujesz w ten szybki taśmociąg i jedziesz 150km/h (nawet, gdy nie ma pobocza i powinno być 110km/h albo 130km/h).

              Inaczej goście w autach z CB będą Ci mrugać, na lewe tylne koło siadać - bo chcą szybciej - i znów zjeżdżasz na pas cargo, z którego później czasem trudno się wbić z powrotem w ten szybszy.

              Ale zaobserwowałem to, o czym piszesz - i owszem.
              Moim zdaniem ci nagminnie łamiący na zagranicznych blachach to prawie na pewno Polacy (np. wielkie X5 czy serie-5 na austriackich/szwajcarskich numerach pizgające 180 albo więcej), którzy 'wiedzą jak się tu jeździ' (znają law of the land).
              Spotykam jednak wiele aut na zagranicznych, co jadą przepisowo - ba, nawet trzymają się za mną na autostradze przez wiele km (bo widzą też obcą blachę).
              Widać tą ich niepewność i wcale nie ma widocznej brawury.
              • nenia1 Re: Kierowcy w Polsce 24.06.17, 18:04
                wielki_uscisk napisał:

                > Moim zdaniem ci nagminnie łamiący na zagranicznych blachach to prawie na pewno
                > Polacy

                big_grin
                • wielki_uscisk Re: Kierowcy w Polsce 24.06.17, 20:02
                  nenia1 napisała:

                  >> Moim zdaniem ci nagminnie łamiący na zagranicznych blachach to prawie na
                  >> pewno Polacy
                  > big_grin

                  Nie mam racji?
                  Chętnie zostanę skonfrontowany z jakimiś danymi o tysiącach Austriakach (tutaj Wiedeń-Kraków) i Szwajcarach (tutaj Zurich-Wrocław), względnie Brytyjczykach (ok. 1050km Dunkirk-Zgorzelec), odwiedzających samochodami Polskę.

                  Oni z reguły sobie latają na wakacje (pomijając, że też nieco dalej) - ewentualnie wynajmując samochód na miejscu.
                  • nangaparbat3 Re: Kierowcy w Polsce 24.06.17, 23:44
                    Masz rację. Znajoma Hiszpanka powiedziała, że za nic nie pojedzie polską szosą, chociaż przyleciala z zamiarem wypozyczenia. Francuz byl bliski histerii, ile razy mial gdzieś tutaj gdzieś pojechać autem. Po jakichś dwóch tygodniach chyba się przyzwyczail, ale jeździl baaaardzo ostrożnie.
                    I też uważam, że szalejący na zagranicznych numerach to nasi.
                    Ale podobno Bulgarzy nas przebijają - moja siostra, ktora jeździ od wielu lat i bardzo dzielnie, nie odwazyła się.
                • 1matka-polka Re: Kierowcy w Polsce 26.06.17, 09:57
                  Też tak uważam.
              • premeda Re: Kierowcy w Polsce 24.06.17, 18:13
                U nas jest o tyle problem, że tam gdzie są dwa pasy to ci z lewego nie potrafią ułatwić innym życia. I tak ja uciekam na prawy, bo ktoś do mnie dojeżdża, a on ma w nosie i nie przyśpieszy i tak muszę za chwilę hamować na prawym. O jeździe środkowym na AOW to już nawet nie chce pisać. Policja mogłaby tam dziurę budżetową łatać ale jakoś nie chce. Tak samo za nieużywanie kierunkowskazów i nawet nikt by się nie zająknął w proteście 😕
              • najstarszy_syn_ksiedza_biskupa Re: Kierowcy w Polsce 25.06.17, 23:30
                wielki_uscisk napisał:

                > pizga
                > jące 180 albo więcej), którzy 'wiedzą jak się tu jeździ' (znają law of the l
                > and
                ).

                Kiedy słucham polskiego radia i słyszę, że codziennie jest na A4 jakiś wypadek, a raz - dwa razy w tygodniu dobry karambol na kilka - kilkadziesiąt aut to zawsze się zastanawiałem co trzeba odp*dalać, żeby tak się działo!? A teraz już wiem taki "law of the land" to jest!

                Xsioonc
                • c2h6 Re: Kierowcy w Polsce 26.06.17, 09:52
                  najstarszy_syn_ksiedza_biskupa napisał(a):

                  > Kiedy słucham polskiego radia i słyszę, że codziennie jest na A4 jakiś wypadek,
                  > a raz - dwa razy w tygodniu dobry karambol na kilka - kilkadziesiąt aut to zaw
                  > sze się zastanawiałem co trzeba odp*dalać, żeby tak się działo!? A teraz już wi
                  > em taki "law of the land" to jest!

                  To nie jest żadne "law of the land", tylko najbardziej obciążona autostrada w Polsce, do tego najniższej jakości (bo najstarsza). Wypadki na niej są oczywiście przykre, ale nie są niczym skandalicznym w tych warunkach. Rozbudowa jest planowana OIDP w ciągu jakichś pięciu lat.

                • thank_you Re: Kierowcy w Polsce 26.06.17, 10:11
                  Pokaz mi informacje o 8 karambolach z ostatniego miesiąca na A4.

                  P.S. Jest to najgorsza "autostrada", która autostrada jest tylko z nazwy, ciagle w remoncie, jechałam nią tydzien temu i po raz kolejny złapałam sie za głowę, ze przejazd tym czymś kosztuje 20 zł.
                  • thank_you Re: Kierowcy w Polsce 26.06.17, 10:11
                    Oczywiście mam na myśli odcinek Kraków - Katowice.
              • babcia.stefa Re: Kierowcy w Polsce 26.06.17, 10:08
                10/10.

                Ja się najzwyczajniej w świecie boję jeździć po autostradzie w Polsce, bo albo mam ciągłe hamowanie za TIR-em, albo wyprzedzanie z duszą na ramieniu, że nagle objawi się za mną koleś tnący 180 km/h, którzy zaraz będzie mi siedział na zderzaku i migał światłami.
                • 1matka-polka Re: Kierowcy w Polsce 26.06.17, 10:14
                  Coraz rzadziej migają.
                  • babcia.stefa Re: Kierowcy w Polsce 26.06.17, 12:23
                    Nam ostatnio w poprzedni weekend na A4, więc jakby mało mnie to pociesza, że może i statystycznie rzadziej.
                  • milamala Re: Kierowcy w Polsce 26.06.17, 13:22
                    1matka-polka napisała:

                    > Coraz rzadziej migają.

                    Niestety migaja, i to duzo. W zeszlym roku bylam pierwszy raz w polskiej dzungli i poraz pierwszy spotkalam sie z miganiem. Nie mialam i do dzis nie mam pojecia o co chodzi z tym miganiem.
                    • c2h6 Re: Kierowcy w Polsce 26.06.17, 13:54
                      milamala napisała:

                      > 1matka-polka napisała:
                      >
                      > > Coraz rzadziej migają.
                      >
                      > Niestety migaja, i to duzo. W zeszlym roku bylam pierwszy raz w polskiej dzungl
                      > i i poraz pierwszy spotkalam sie z miganiem. Nie mialam i do dzis nie mam pojec
                      > ia o co chodzi z tym miganiem.

                      1) Jak nie masz pojęcia, to dlaczego migają "niestety"? Widzisz, jak prosto się wkopać z manipulacją? Nie rób tego więcej.
                      2) Kobiety w ogóle są słabe w interpretacji znaków dawanych przez innych kierujących. Albo je ignorują, albo uważają że to takie pozdrowienie. Zapomnianych świateł nie zapali żadna, wypuszczanie z podporządkowanej może co trzecia.
                      • rosapulchra-0 Re: Kierowcy w Polsce 26.06.17, 17:02
                        Bzdurzysz.
        • madami Re: Kierowcy w Polsce 25.06.17, 09:31
          Ale to jest ciągle aktualne, niekt nie wie dlaczego ludziom się tak śpieszy. A mnie dodatkowo śmieszy bo i tak trzeba zaraz stanąć na światłach. To taka zabawa kto pierwszy na światłach.
      • kaz_nodzieja Re: Kierowcy w Polsce 24.06.17, 16:37
        Nie przejmuj się. Dużo wyższa szansa, że umrzesz popełniając samobójstwo lub na zawał serca niż w wypadku drogowym.
        • chicarica Re: Kierowcy w Polsce 24.06.17, 23:40
          W wypadku drogowym chwilowo istotnie niewielka, bo obecnie spędzam czas na drogach innych niż polskie. Ale co się nadenerwuję, to moje.
      • rosapulchra-0 Re: Kierowcy w Polsce 24.06.17, 23:27
        W żadnym zachodnim kraju nie spotkałam się z taka agresją na drodze, jak w Polsce. I to nie jest tylko moja opinia.
        • madami Re: Kierowcy w Polsce 25.06.17, 10:02
          Dokładnie. Zjeździliśmy Europę i tylko w Polsce jest tak okropny styl jazdy, przede wszystkim myślenie wyłącznie o sobie, ja jestem którem szos i ja jestem najważniejszy, inni mają mi zjeżdzać z drogi bo przecież JA jadę. Nadmierna prędkość i nie tylko na autostradzie ale nawet na miejskich drogach gdzie światła są co kilometr, absurdalne wyprzedzanie ( żeby na tych światłach być pierwszym), nieużywanie kierunkowskazów, jazda na zderzaku, również w mieście, na dwupasmówkach ( uwaga w mieście dwupasmowa jezdnia nie służy do tego żeby wolni jechali prawym pasem a szybcy lewym, pasy zajmujemy jeżeli mamy zamiar skręcić, czyli za x km skręcamy w lewo jedziemy lewym pasem - tak mówią przepisy i nikt nie ma prawa wymuszać zjazdu na prawy, analogicznie jeżeli skręcamy w prawo zajmujemy pas prawy).
          • nenia1 Re: Kierowcy w Polsce 25.06.17, 12:42
            madami napisała:

            > Dokładnie. Zjeździliśmy Europę i tylko w Polsce jest tak okropny styl jazdy


            O właśnie, o takie wypowiedzi mi chodzi, tylko w Polsce...
            Jeżeli zjeździłaś faktycznie Europę, to nigdy byś tak nie napisała, no chyba, że dla ciebie Europa kończy się na Niemczech i Austrii, gdzie faktycznie zazwyczaj nie ma się do czego przyczepić.

            I drobna uwaga, warto też popatrzeć sobie na kwoty mandatów jakie grożą w Europie. Polska ma jedne z najniższych, jeśli nie najniższą wysokość mandatów i od tego trzeba by było zacząć. Bagatela - w Holandii pewien pan zapłacił 800 tys euro, za UWAGA: przekroczenie prędkości o 80 km.
            W Finlandii kara zależy od wysokości zarobków, podobnie jak w Szwajcarii, u nas się nawet klasa średnia śmieje kiedy płaci 500,- zł.

            Poza tym policja posiada więcej uprawnień, w Szwajcarii mogę przeszukać telefon pod kątem posiadania aplikacji ostrzegającej przed fotoradarami.
            Wystarczy spojrzeć jak Anglicy poradzili sobie z kibolami, to nie była głęboka analiza psychologiczna i wewnętrzna metamorfoza tylko po prostu wprowadzenie gigantycznych kar finansowych, egzekwowanych szybko i skutecznie i teraz angielscy chłopcy siedzą jak trusie.

            Od tego by trzeba było zacząć, bo głównie w tym tkwi sekret cudownej jazdy po drogach. Ale no cóż, jakoś do tej pory żadna ekipa rządząca nie wpadła na prosty pomysł.

            • madami Re: Kierowcy w Polsce 28.06.17, 12:09
              Tak tylko w Polsce jak taki a nie inny styl jazdy - pełen agresji i jednocześnie egoizmu. W żadnym kraju tego nie doświadczyłam ( ok nie byłam na wschodzie wink Hiszpanie, Grecy czy Włosi jeżdżą różnie, chaotycznie, często nie przejmują się znakami, wymuszają ale agresji w nich nie widzę, za to wieczną manianę i wyluz na wszystko, ale taka agresja jak u Polaków, o co to nie.
          • thank_you Re: Kierowcy w Polsce 25.06.17, 20:25
            Chyba zartujesz z tą jazdą lewym pasem, były nawet akcje - Trzymaj sie prawego pasa - dla takich mistrzów lewego.
    • whitney85 Re: Kierowcy w Polsce 24.06.17, 12:55
      Zgadzam się z tym. Najbardziej niebezpieczne sytuacje typu ktoś mi siedzi na zderzaku dając długimi a gdy zjade nie odpuszcza lecz wjeżdża przede mnie i gwałtownie hamuje to byli faceci. Za każdym razem bo wyprzedzalam ciężarówki jadąc jakieś 160 a nie 200 lewym pasem. Za każdym razem wiozlam dzieci. Poważnie myślę, by kupić kamerkę gdy wrócę na stałe do Pl. Tu w Uk nigdy nic takiego mnie nie spotkało.
      • edelstein Re: Kierowcy w Polsce 24.06.17, 14:04
        Zdarzylo mi sie wielokrotnie.Jeden utkwil mi w pamieci,on Tico ja mercem z dlugim przodem.Zaczal specjalnie hamowac przed maska.Z tylu mial dzieci.Mislam rzadze mordu w oczach,najchetniej bym go zmusila by sie zatrzymal i natrzaskala po pysku.Te dzieci nie mialyby szans na przezycie gdybym nie zdazyla wyhamowac.
        • nangaparbat3 Re: Kierowcy w Polsce 24.06.17, 23:49
          Mnie taki zahamowal przed maska, bo na przejsciu sie zatrzymalam i przepuszczałam pieszych. Byl dwa auta za mną, wyprzedził nas wszystkich prawym pasem, zajechal mi drogę hamując gwaltownie. utkwilo mi w pamieci, bo po bokach mial dwie wielkie bandery bialo-czerwone.
          • madami Re: Kierowcy w Polsce 25.06.17, 10:05
            Też kiedyś zostałam "ukarana" za to, że zatrzymałam króla szos by przepuścić pieszych, Jak ruszylismy to oczywiście wyprzedził i zahamował mi przed maską - takim powinno się odbierać prawo jazdy dożywotnio. Chorzy psychicznie. Zgadnijcie jakiej marki to był samochód? xd
            • cauliflowerpl Re: Kierowcy w Polsce 25.06.17, 10:12
              BMW czy Audi? Bo jeszcze możliwy jest Seat Leon, ale on w Polsce nie za popularny big_grin
              • rosapulchra-0 Re: Kierowcy w Polsce 25.06.17, 16:39
                Ja obstawiam tico wink
              • madami Re: Kierowcy w Polsce 25.06.17, 22:02
                Bingo czyli BMW big_grin
              • wielki_uscisk Re: Kierowcy w Polsce 25.06.17, 22:42
                cauliflowerpl napisała:

                > BMW czy Audi?

                Po tym wyżej to modliłem się, żeby to było BMW!
                smile
                • cauliflowerpl Re: Kierowcy w Polsce 26.06.17, 08:59
                  Statystyka na podstawie moich obserwacji byla po Twojej stronie wink przoduje ewidentnie BMW.
                  • madami Re: Kierowcy w Polsce 27.06.17, 17:22
                    Całkiem niedawno umówiłam się z koleżanką, miałyśmy się spotkać pod przedszkolem jej dziecka o określonej godzinie, ona odbierze małego i sobie gdzieś tam wspólnie pójdziemy. Przyszłam wcześniej i czekałam ok 20 minut, w tym czasie obserwowałam rodziców odbierających dzieci. Przedszkole znajdowało się przy ulicy, przy wejściu zakaz zatrzymywania się, parking jakies 50 m dalej, rodzice zmotoryzowani parkowali, wychodzili z aut, zabierali dzieci itp. ale nie wszyscy. Trzy wielkie czarne samochody "musiały" zatrzymać się na zakazie, niemal w drzwiach przedszkola, niemal rozjeżdzając innych, bo parking chyba bys "straszliwie" daleko big_grin. Zgadnijcie jakiej marki były te samochody?
                    • wielki_uscisk Re: Kierowcy w Polsce 29.06.17, 00:25
                      madami napisała:

                      > obserwowałam rodziców odbierających dzieci. Przedszkole znajdowało się przy
                      > ulicy, przy wejściu zakaz zatrzymywania się, parking jakies 50 m dalej, rodzice
                      > zmotoryzowani parkowali, wychodzili z aut, zabierali dzieci itp. ale nie wszyscy.
                      > Trzy wielkie czarne samochody "musiały" zatrzymać się na zakazie, niemal
                      > w drzwiach przedszkola, niemal rozjeżdzając innych, bo parking chyba byl
                      > "straszliwie" daleko big_grin. Zgadnijcie jakiej marki były te samochody?

                      Trzy bejce?
                      Oby nie Audi... smile
                      • madami Re: Kierowcy w Polsce 29.06.17, 21:23
                        No jak to co? BMW big_grinbig_grinbig_grin
            • babcia.stefa Re: Kierowcy w Polsce 27.06.17, 09:33
              Za wszelką celową bucówę na drodze należy bezwzględnie odbierać prawo jazdy co najmniej na jakiś czas.

              Każda agresja na drodze, potencjalnie powodująca zagrożenie dla innych użytkowników drogi - siedzenie na zderzaku albo zajeżdżanie drogi i hamowanie - odebranie prawa jazdy na trzy miesiące na początek. W przypadku recydywy - na rok, a kolejnego takiego wyskoku - już na zawsze.
      • c2h6 Re: Kierowcy w Polsce 24.06.17, 17:17
        whitney85 napisała:

        > ownie hamuje to byli faceci. Za każdym razem bo wyprzedzalam ciężarówki jadąc j
        > akieś 160 a nie 200 lewym pasem. Za każdym razem wiozlam dzieci. Poważnie myślę

        Nie ma to jak Katon wytykający błędy innym kierowcom, jadący 160 km/h.

        • whitney85 Re: Kierowcy w Polsce 24.06.17, 18:26
          Nie dało się mniej lewym a i tak było za wolno skoro mnie potem jeszcze kara spotkała. Jak ktoś wyżej napisał, albo 80 prawym albo tyle na lewym a i tak tylko na chwilę bo już na d... siada taki, co leci ze 200.
          • c2h6 Re: Kierowcy w Polsce 26.06.17, 08:25
            whitney85 napisała:

            > Nie dało się mniej lewym a i tak było za wolno skoro mnie potem jeszcze kara sp

            Nieeeno, jasne. Nie dało się. Taki wiał wiater z tyłu, że panocku kura trzy razy to samo jaje znosiła, a automobile mniej niż 160 jechać nie mogły.
            • wielki_uscisk Re: Kierowcy w Polsce 29.06.17, 00:29
              c2h6 napisała:

              > Nieeeno, jasne. Nie dało się. Taki wiał wiater z tyłu, że panocku kura
              > trzy razy to samo jaje znosiła, a automobile mniej niż 160 jechać nie mogły.


              Ty lepiej napisz, gdzie te Twoje przepisowe drogi prowadzą smile
              Z transporterem piwa do sklepowej Jadzi i z powrotem? smile

              ...a teraz oboje się zreflektujmy i zastanówmy, gdzie taka dyskusja (w jakiej najwidoczniej Ty się lubujesz - a ja nie pogardzam), prowadzi.
    • anika772 Re: Kierowcy w Polsce 24.06.17, 13:03
      Faktycznie przydałaby Ci się skala porównawcza. Przejedź się do Grecji albo do Włochsmile
      Nie żebym broniła Polaków, też spotykam agresywnych prostaków bez wyobraźni, nie jakoś masowo, ale jednak.
      • 1matka-polka Re: Kierowcy w Polsce 24.06.17, 13:20
        Przejedź się po Turcji, czy Egipcie (ciekawe kiedy znowu będzie można tam jechać?). Nie wspominając o krajach azjatyckich albo tylko np. Rosji big_grinbig_grinbig_grin
        • milamala Re: Kierowcy w Polsce 24.06.17, 13:54
          1matka-polka napisała:

          > Przejedź się po Turcji, czy Egipcie (ciekawe kiedy znowu będzie można tam jecha
          > ć?). Nie wspominając o krajach azjatyckich albo tylko np. Rosji big_grinbig_grinbig_grin

          Aha czyli mamy sie cieszyc , ze nie jest nas gorzej niz w Turcji czy Egipcie, pocieszajace.
          • nenia1 Re: Kierowcy w Polsce 24.06.17, 14:15
            Nie, nie mamy się cieszyć, ale warto by było w końcu przestać wiecznie narzekać i to na dodatek wszystko negatywnie wyolbrzymiając . Nie wiem skąd się bierze ta ciągła potrzeba narzekania, ale to właśnie jest przytłaczające wśród Polaków, a nie to jak jeżdżą po drodze czy że rozbijają parawany nad morzem. To narzekanie to nasz kod kulturowy, jeden puszy się przed drugim, jak to barwnie i kwieciście narzekać potrafi sam oczywiście wolny od krytykowanych przywar, unosząc się nad nimi wysoko.
            Co do moich obserwacji to Polacy jeżdżą umiarkowanie średnio, ci co tu "umierają ze strachu" widać mało świata znają, albo nie poruszają się po nim samochodem, bo inaczej w wielu krajach nie tylko by "umierali", ale od razu padli na zawał.
            • wielki_uscisk Re: Kierowcy w Polsce 24.06.17, 15:04
              nenia1 napisała:

              > Nie, nie mamy się cieszyć, ale warto by było w końcu przestać wiecznie narzekać

              Czyli według Ciebie - jak ten artykuł z onetu (z niemieckiej gazety) głosi - należy albo się uciszyć+zmężnieć i mieć duszę wojownika (albo się przesiąść do autobusu i tam narzekać).
              OK - masz prawo do swojego zdania wink

              > i to na dodatek wszystko negatywnie wyolbrzymiając. Nie wiem skąd się bierze

              To nie jest wyolbrzymienie - ale porównanie różnych rzeczywistości.
              Wjedź autem na obcych blachach do Polski - bo być może jako kierowcy samochodu zarejestrowanego w Polsce - nie dotyka Cię wzmożone chamstwo.
              Ja jestem świadkiem, gdy samochody o pojemności 2-3 x mniejszej siadają mi na zderzaku, żeby... no właśnie - żeby co?
              Coś udowodnić chyba.
              Szybciej/bliżej pod koła wyprzedzającej ciężarówki podjechać?
              smile

              > ta ciągła potrzeba narzekania, ale to właśnie jest przytłaczające wśród Polaków
              > a nie to jak jeżdżą po drodze (...) To narzekanie to nasz kod kulturowy

              No bo powinniśmy wszyscy być związani zmową milczenia i więzami krwi?
              (vide kazek i bicepsik o obronie domu w wątku o emigrantach).
              W imię tych samych zasad dokonuje się 'tajnych' zbrodni na wielką skalę (Jedwabne) lub domową (katując żonę lub dzieci, 'w sekrecie przed sąsiadami').

              > Co do moich obserwacji to Polacy jeżdżą umiarkowanie średnio, ci co tu
              > "umierają ze strachu" widać mało świata znają, albo nie poruszają się po
              > nim samochodem, bo inaczej w wielu krajach nie tylko by "umierali", ale od
              > razu padli na zawał.

              Jeśli mówimy o średniej światowej - to się zgodzę.
              Nie wszyscy muszą prowadzić samochód w Pekinie czy Kuala Lumpur, Ankarze czy Kairze.
              Jeśli jednak odwołać się do średniej europejskiej - jako ogół wypadamy słabo.
              Z pewnością nie umiarkowanie średnio.
              • nenia1 Re: Kierowcy w Polsce 24.06.17, 15:40
                wielki_uscisk napisał:

                > Czyli według Ciebie - jak ten artykuł z onetu (z niemieckiej gazety) głosi - na
                > leży albo się uciszyć+zmężnieć i mieć duszę wojownika (albo się przesiąść do au
                > tobusu i tam narzekać).
                > OK - masz prawo do swojego zdania wink

                Czy to duża trudność odpowiedzieć na czyjś post bez wypisywanie własnych idiotyzmów sugerując, że to właśnie chciał powiedzieć rozmówca?

                > Wjedź autem na obcych blachach do Polski - bo być może jako kierowcy samochodu
                > zarejestrowanego w Polsce - nie dotyka Cię wzmożone chamstwo.

                Buhahaha, zapewne dlatego...

                > No bo powinniśmy wszyscy być związani zmową milczenia i więzami krwi?

                I znowu wnioski z ...

                Nie, powinniśmy mniej narzekać, dokładnie tak jak napisałam.

                > Nie wszyscy muszą prowadzić samochód w Pekinie czy Kuala Lumpur, Ankarze czy Ka
                > irze.
                > Jeśli jednak odwołać się do średniej europejskiej - jako ogół wyp
                > adamy słabo.

                Wiesz Włochy, Francja, Grecja, Ukraina, Rumunia, Portugalia, Hiszpania, Bułgaria, Chorwacja, Albania, Czarnogóra to też kraje europejskie i trudno mówić, że tam występują sami doskonali kierowcy. Kto jeździł ten wie.
                • leyre1 Re: Kierowcy w Polsce 24.06.17, 17:01
                  nenia1 napisała:


                  > Wiesz Włochy, Francja, Grecja, Ukraina, Rumunia, Portugalia, Hiszpania, Bułgar
                  > ia, Chorwacja, Albania, Czarnogóra to też kraje europejskie i trudno mówić, że
                  > tam występują sami doskonali kierowcy. Kto jeździł ten wie.

                  Sami doskonali to nigdzie nie wystepuja
                  • nenia1 Re: Kierowcy w Polsce 24.06.17, 18:10
                    Dosłowne traktowanie wypowiedzi to jeden z objawów Aspergera.
                    • wielki_uscisk Re: Kierowcy w Polsce 24.06.17, 18:16
                      nenia1 napisała:

                      > Dosłowne traktowanie wypowiedzi to jeden z objawów Aspergera.

                      Nieprecyzyjne formułowanie swoich słow to przejaw lenistwa lub głupoty.

                      Nosił wilk razy kilka, ponieśli i wilka (link video też mogę wkleić) suspicious
                    • leyre1 Re: Kierowcy w Polsce 24.06.17, 18:16
                      nenia1 napisała:

                      > Dosłowne traktowanie wypowiedzi to jeden z objawów Aspergera.

                      A czego objawem jest niejasne wyrazanie swoich mysli?
                      Chcialas napisac neniu1 cos innego, ale nie udalo sie? Sprobuj jeszcze raz, moze tym razem odniesiesz sukces
                      • nenia1 Re: Kierowcy w Polsce 24.06.17, 18:20
                        Przyznam szczerze, że liczyłam, jak widzę zbyt optymistycznie, na minimalną inteligencję czytelnika. Raczej nie sądziłam, że ktoś odbierze tą wypowiedź dosłownie i jeszcze zacznie mi wyjaśniać, że nie ma kraju w którym dokładnie wszyscy w 100% jeżdżą idealnie. Jednak człowiek całe życie się uczy.
                        • joa66 Re: Kierowcy w Polsce 24.06.17, 18:25
                          nenia, daj spokój - on bierze na zamęczenie rozmówcy- nie przeskoczysz tego.
                        • leyre1 Re: Kierowcy w Polsce 24.06.17, 18:28
                          nenia1 napisała:

                          > Przyznam szczerze, że liczyłam, jak widzę zbyt optymistycznie, na minimalną int
                          > eligencję czytelnika. Raczej nie sądziłam, że ktoś odbierze tą wypowiedź dosłow
                          > nie i jeszcze zacznie mi wyjaśniać, że nie ma kraju w którym dokładnie wszyscy
                          > w 100% jeżdżą idealnie.

                          Mysle a nawet jestem pewna,ze chcialas blysnac argumentem popierajacym twoja opinie o stylu jazdy polskich kiwrowcow mieszczacym sie w sredniej europejskiej, takie przyklepanie to mialo byc a wyszlo chlapniecie.


                          Jednak człowiek całe życie się uczy.

                          To chyba nie z przykladu wlasnego?
                          • nenia1 Re: Kierowcy w Polsce 24.06.17, 18:31
                            leyre1 napisał(a):

                            > Mysle a nawet jestem pewna,ze chcialas blysnac argumentem popierajacym twoja op
                            > inie o stylu jazdy polskich kiwrowcow mieszczacym sie w sredniej europejskiej,
                            > takie przyklepanie to mialo byc a wyszlo chlapniecie.

                            Myśl, myśl, coś zaczynasz jarzyć.
                            • leyre1 Re: Kierowcy w Polsce 24.06.17, 18:35
                              nenia1 napisała:


                              > Myśl, myśl, coś zaczynasz jarzyć.

                              Wiecej niz tobie sie wydaje, probujesz byc clever ale wychodzi zalosnie.
                              • joa66 Re: Kierowcy w Polsce 24.06.17, 18:39
                                najma, to znowu Ty? wink
                              • nenia1 Re: Kierowcy w Polsce 24.06.17, 18:41
                                Ojej, popłakałam się sad
                                • leyre1 Re: Kierowcy w Polsce 24.06.17, 19:04
                                  nenia1 napisała:

                                  > Ojej, popłakałam się sad

                                  Nie czuje sie winna, naprawde
                • wielki_uscisk [...] 24.06.17, 17:29
                  Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                  • nenia1 Re: Kierowcy w Polsce 24.06.17, 18:29
                    wielki_uscisk napisał:

                    > Ale - gwoli ścisłości - nikt nie pisał o "umieraniu ze strachu" - ale wyłącznie
                    > o cierpnięciu skóry.

                    A wiesz co oznacza zwrot "skóra cierpnie" czy znowu traktujesz wyrażenie dosłownie?

                    > A teraz wyjaśnię swoje własne słowa:
                    > Skoro apelujesz do 'mniej marudzenia' w kontekście nielubianego zjawiska - to d
                    > o czego zachęcałaś?
                    > IMHO do milczenia. Ale może do pochwał? smile

                    Pojawia się pewien stały błąd w twoim myślenie, to ty interpretujesz, inaczej dekodujesz, odczytujesz cudze słowa własnym kodem, a potem to co zinterpretujesz przypisujesz innej osobie. Tymczasem to jest twoja własna interpretacja, obarczona twoim sposobem widzenia świata i byłoby co najmniej na miejscu pisać bardziej powściągliwie w rodzaju - "sądzę, że chciałaś powiedzieć' itd. a nie wciskać, że ktoś powiedział to czy tamto wymyślając jakieś idiotyzmy. Sorry, ale jeśli dla ciebie jedyną, bądź dwoma alternatywami dla "mniej marudzenia" są pochwały bądź milczenie, to jest to jedynie twój własny pogląd na to, co może się pojawić w miejsce "mniejszego marudzenia". Twój, a nie mój. Mam nadzieję, że napisałam to dość jasno i teraz zrozumiesz?
                    • wielki_uscisk [...] 24.06.17, 18:42
                      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                      • rosapulchra-0 Re: Kierowcy w Polsce 25.06.17, 04:00
                        Nenia jest wielką polską patriotką i, czy ci się to podoba, czy nie musisz to uszanować i zapamiętać sobie raz na zawsze - przy neni się nie krytykuje Polski. Pod żad względem. A tobie tym bardziej, bo jesteś emigrantem (czytaj - zdrajcą). Tak samo mnie i innym wyjechanym z kraju. I piszę to bardzo poważnie. Kapiszczi?
                        • wielki_uscisk Re: Kierowcy w Polsce 25.06.17, 05:04
                          rosapulchra-0 napisała:

                          > Nenia jest wielką polską patriotką i, czy ci się to podoba, czy nie musisz to u
                          > szanować i zapamiętać sobie raz na zawsze - przy neni się nie krytykuje Polski.
                          > (...) I piszę to bardzo poważnie. Kapiszczi?

                          Capisce! smile
                          • wielki_uscisk Re: Kierowcy w Polsce 30.06.17, 19:32
                            Wszelkie osoby zgłaszające/ klikające za usunięciem (bądź też usuwające) bardzo prosiłbym o śmiałość i publiczne wytknięcie mi, co też w moich wypowiedziach nie gra.

                            Trudno wyciągać lekcje z nieistniejących nie-zapisów.
                            Dziękuję smile
                          • wielki_uscisk Re: Kierowcy w Polsce 30.06.17, 19:37
                            Wszelkie osoby zgłaszające / klikające za usunięciem moich postów (bądź też je usuwające) bardzo uprzejmie prosiłbym o śmiałe (niekoniecznie publiczne) wytknięcie mi, co też w moich wypowiedziach nie gra(ło).

                            Z reguły staram się stosować zasadę wzajemności w odniesieniu do adwersarza - jeśli nie zadziałało, chętnie się poprawię (albo swoje poczucie humoru wytłumaczę smile).
                            Trudno wszelakoż wyciągać wnioski z niewiadomych już (nie-)zapisków.

                            Dziękuję serdecznie smile
                        • nenia1 Re: Kierowcy w Polsce 25.06.17, 12:28
                          Po co ta egzaltacja? To nie patriotyzm a postawa życiowa. Nie lubię marudzenia i wiecznych narzekaczy, akurat to raczej ty byłabyś idealną patriotką bo świetnie się wpisujesz w narodowy syndrom malkontenctwa. Nie wiem też skąd ci do głowy przychodzą takie idiotyzmy, że ja traktuję emigrantów jak zdrajców? Napisałam tak kiedyś, że polecę tobą, może wrzucić jakiś cytat, mała kłamczuszko?
                          • rosapulchra-0 Re: Kierowcy w Polsce 25.06.17, 17:23
                            Już się tak nie unoś, neniu wink Niejednokrotnie napisałaś o polskich emigrantach źle, bo byli zbyt bezczelni i porównując to co dzieje w Polsce (służba zdrowia, szkolnictwo, sytuacja na drogach itp.) a w innych krajach skrytykowali polskie warunki. Mają porównanie i mają prawo tak pisać.
                            • joa66 Re: Kierowcy w Polsce 25.06.17, 17:29
                              Rosa, to że ktos krytykuje Ciebie lub najmę nie oznacza, że krytykuje "emigrantów". I każdy ma prawo pisać co chce - zrozum, że nie jesteś "głosem emigracji" i ludzie mają bogatsze doświadczenie niż Ty smile
                              • leyre1 Re: Kierowcy w Polsce 25.06.17, 17:46
                                Zwlaszcza ci ludzie,ktorzy nigdy w innym kraju poza Polska nie rezydowali
                                • joa66 Re: Kierowcy w Polsce 25.06.17, 17:49
                                  Kogo masz na myśli?
                                  • kaz_nodzieja Re: Kierowcy w Polsce 25.06.17, 18:27
                                    Chyba ma na myśli wszystkich spoza grupy "emigrant".
                • chicarica Re: Kierowcy w Polsce 25.06.17, 14:02
                  Akurat Hiszpanię zjeździłam wzdłuż i wszerz i w porównaniu do Polski pełna kultura.
              • c2h6 Re: Kierowcy w Polsce 24.06.17, 17:20
                wielki_uscisk napisał:

                > Jeśli jednak odwołać się do średniej europejskiej - jako ogół wyp
                > adamy słabo.

                A średnią europejską definiujemy jak to, co robią tylko Niemcy i tylko na autostradach. Całą reszta, włącznie z Niemcami na bocznych drogach, to takie tam zaniedbywalne błędy.
                • wielki_uscisk Re: Kierowcy w Polsce 24.06.17, 18:32
                  c2h6 napisała:

                  >> Jeśli jednak odwołać się do średniej europejskiej - jako ogół
                  >> wypadamy słabo.
                  > A średnią europejską definiujemy jak to, co robią tylko Niemcy i tylko
                  > na autostradach. Całą reszta, włącznie z Niemcami na bocznych drogach,
                  > to takie tam zaniedbywalne błędy.

                  Jeśli to Twoja definicja, to ja się z nią nie zgadzam - ale nic mi nic do tego, jak sobie światopogląd ustawiasz.
                  • c2h6 Re: Kierowcy w Polsce 26.06.17, 08:35
                    wielki_uscisk napisał:

                    > c2h6 napisała:
                    >
                    > >> Jeśli jednak odwołać się do średniej europejskiej - jako o
                    > gół

                    > >> wypadamy słabo.
                    > > A średnią europejską definiujemy jak to, co robią tylko Niemcy i tylko
                    > > na autostradach. Całą reszta, włącznie z Niemcami na bocznych drogach,
                    > > to takie tam zaniedbywalne błędy.
                    >
                    > Jeśli to Twoja definicja, to ja się z nią nie zgadzam - ale nic mi nic do tego,
                    > jak sobie światopogląd ustawiasz.

                    To miło, że się nie zgadzasz z tą definicją. Czyli nie należysz do tych oderwanych od rzeczywistości mękołów, którzy widzą tylko minimalny fragment europejskiego życia drogowego i na podstawie tego ogryzka stękają, jak to w Polsce jest inaczej.
              • premeda Re: Kierowcy w Polsce 24.06.17, 17:55
                > Ja jestem świadkiem, gdy samochody o pojemności 2-3 x mniejszej siadają mi na z
                > derzaku, żeby... no właśnie - żeby co?
                Ale boli cię to w jakiś sposób czy co? Bo ja jadę swoim tempem i nie patrzę czy wyprzedza mnie nowe Audi czy Seicento. Jedzie ktoś szybciej to jego sprawa i jego ewentualne mandaty, ważne żeby sygnalizował odpowiednio wcześniej swoje manewry. Ba więcej takich widuję 😁 ostatnio Mercedesa AMG wyprzedzała Dacia Sandero i nikomu z głowy korona nie spadła 😉
                • wielki_uscisk Re: Kierowcy w Polsce 24.06.17, 18:15
                  premeda napisała:

                  >> Ja jestem świadkiem, gdy samochody o pojemności 2-3 x mniejszej siadają
                  >> mi na zderzaku, żeby... no właśnie - żeby co?
                  > Ale boli cię to w jakiś sposób czy co?

                  Przepraszam, może niejasno się wyraziłem - ale i Ty wycięłaś dalszy opis sytuacji.
                  Chodziło mi o sytuację na szybszym pasie autostrady, gdy jadę wolniej bo pas został chwilowo zablokowany przez ciężarówkę (wyprzedzającą inną ciężarówkę).
                  Dlatego napisałem: gdzie pojedzie? bliżej pod koła ciężarówki?
                  W takiej sytuacji nie ma gdzie wyprzedzać - wszyscy czekamy.

                  > Bo ja jadę swoim tempem i nie patrzę czy wyprzedza mnie nowe Audi czy
                  > Seicento. Jedzie ktoś szybciej to jego sprawa i jego ewentualne mandaty,
                  > ważne żeby sygnalizował odpowiednio wcześniej swoje manewry. Ba więcej
                  > takich widuję 😁 ostatnio Mercedesa AMG wyprzedzała Dacia Sandero
                  > i nikomu z głowy korona nie spadła 😉

                  Co do Twojej opinii - nic mnie to nie ruszałoby: niech wyprzedzają i jadą (ja mam i tak kierownicę od strony pobocza, więc zapraszam do manewrów jak najbardziej - ale nie z centymetrami zapasu za moim zderzakiem).

                  Trzymanie się zbyt blisko jest nie tylko ryzykowne dla obu pojazdów (stłuczka gdy ten pierwszy zwolni), ale jest również praktyczne dla wyprzedzającego (podczas manewru).
                  Przed wyprzedzaniem lepiej mieć dystans "do rozbiegu" i przyspieszenia, żeby się rozkulać i zmienić pas już ze słuszniejszą prędkością (redukując czas całego manewru) smile
                  • wielki_uscisk Re: Kierowcy w Polsce 24.06.17, 18:23
                    wielki_uscisk napisał:

                    > Trzymanie się zbyt blisko jest nie tylko ryzykowne dla obu pojazdów (stłuczka
                    > gdy ten pierwszy zwolni), ale jest również praktyczne dla wyprzedzającego
                    > (podczas manewru).
                    > Przed wyprzedzaniem lepiej mieć dystans "do rozbiegu" i przyspieszenia, żeby
                    > się rozkulać i zmienić pas już ze słuszniejszą prędkością (redukując czas całego
                    > manewru) smile

                    również niepraktyczne, miało być.
                    Przepraszam za pomyłkę.
            • araceli Re: Kierowcy w Polsce 24.06.17, 15:20
              nenia1 napisała:
              >ale warto by było w końcu przestać wiecznie narzekać
              > i to na dodatek wszystko negatywnie wyolbrzymiając .

              Absolutnie nie! Wręcz odwrotnie - warto KRZYCZEĆ o tym jak jest, bo na polskich drogach gnie tylu ludzi, że głowa boli. I to w większości właśnie z powodu kozactwa i brawury.
              • kaz_nodzieja Re: Kierowcy w Polsce 24.06.17, 16:41
                Ja bym się skupiła na profilaktyce chorób serca i krążenia oraz chorób psychicznych.
                Dużo większą szansę na przedwczesną śmierć masz z powodu chorób układu krążenia oraz samobójstwa niż na drodze.
                Nie przeraża Cię to ile rocznie osób w Polsce umiera z powodu samobójstw oraz chorób serca i układu krążenia?
            • milamala Re: Kierowcy w Polsce 24.06.17, 17:12
              Malo dzikiego swiata znaja. Ci co narzekaja znaja normalnosc a nie debilizm za kierownica. A co do poruszania sie samochodem to prawie z niego nie wysiadam i jakos nie pomaga na docenienie "kunsztu" jazdy polskich kierowcow.
            • chicarica Re: Kierowcy w Polsce 24.06.17, 23:45
              Jeździłam samochodem po połowie krajów UE, w tym np. po Hiszpanii. Nawet tam nie widziałam takiego chamstwa i agresji. Fakt, nie jeździłam po krajach typu Bułgaria czy Ukraina. Najgorzej było chyba w Chorwacji i (to poza UE) w Serbii, aletam to nie tylko na drodze było słabo.
        • jematkajakichmalo Re: Kierowcy w Polsce 24.06.17, 16:12
          Jezdze w Egipcie regularnie (glownie w Kairze, ale tez pomiedzy miastami) i owszem jest dosc chaotycznie (ze wzgledu na liczbe samochodow), ale nie agresywnie. W Polsce jest agresywnie i sama sie czasami boje.
          • milamala Re: Kierowcy w Polsce 24.06.17, 17:14
            jematkajakichmalo napisała:

            > Jezdze w Egipcie regularnie (glownie w Kairze, ale tez pomiedzy miastami) i ows
            > zem jest dosc chaotycznie (ze wzgledu na liczbe samochodow), ale nie agresywnie
            > . W Polsce jest agresywnie i sama sie czasami boje.

            Ha ha ha dobrze, ze napisalas, przynajmniej ematki takie tolerancyjne dla wyczynow polskich kierowcow twierdzace, ze w swiecie bywa gorzej (np. w turcji) moze sie wreszcie obudza z milego snu.
            • nathasha Re: Kierowcy w Polsce 24.06.17, 22:58
              to ja jeszcze wspomne o wietnamie - tez jest chaos ale nie ma agresji. tzn ja bym umarla na zawal za kierownica busa jakbym widziala ciezarowke jadaca ze mna na czolowke bo by mi do glowy nie przyszlo ze moge sobie zjechac na nieistniajacy pas na poboczu i nikt przy tym nie zginie bo sa do tego przyzwyczajeni. BTW, najwolniejsze auta jezdza tam, a takze w Meksyku, na lewym pasie wink co do Polski - przyznam ze takze bylam bardzo agresywnym kierowca, klelam jak szewc, wyprzedzalam i pokazywalam temu i tamtemu co o nich mysle. za granica mocno sie uspokoilam i teraz jazda w Polsce mnie tylko stresuje. czlowiek sie do dobrego szybko przyzwyczaja wink
        • rosapulchra-0 Re: Kierowcy w Polsce 24.06.17, 23:35
          Rosja nie jest azjatyckim krajem.
      • babcia.stefa Re: Kierowcy w Polsce 26.06.17, 10:11
        W Grecji i Włoszech jeżdżą, owszem, źle i ze źle pojmowaną fantazją, ale bez takiej agresji.
    • milamala Re: Kierowcy w Polsce 24.06.17, 13:47
      Mnie tez skora cierpnie jak sobie pomysle o przyjezdzie. Jedzie czlowiek przez cala Holandie, cale Niemcy jak panisko, niczym sie nie przejmuje, wyluzowany, zadowolny i ... przekracza granice dzungli zwana Polska i tam sie zaczyna agresja agresja pogania, jakies mrugania swiatlem, co u licha sie dzieje tym ludziom, psychol psycholem pogania. Fakt, wiekszosc jezdzi normalnie, ale ta mniejszosc potrafi skutecznie zatruc przyjemnosc z jazdy. Prymitywy za kolkiem i tyle.
      • 1matka-polka Re: Kierowcy w Polsce 24.06.17, 14:01
        Bo Polska, to Meksyk Europy big_grin Lepiej tu nie zaglądać suspicious
        • milamala Re: Kierowcy w Polsce 24.06.17, 17:15
          Jak widac nawet w Turcji jest mniej agresji na drodze. Nie masz co sie tak cieszyc.
    • issa-a Re: Kierowcy w Polsce 24.06.17, 14:53
      jeżdże po Warszawie ale także po Polsce (fakt, autostradami lub drogami ekspresowymi).
      Nie zauważam armagedonu. Owszem, zawsze trafi się jakiś jeden kierowca idiota, na 100, którego pięty na pedałach swędzą. Jednak większośc kierowców jest "normalna"ale zawsze widać tego jednego kierowcę - idiotę, tych pozostałych 99 "normalnycvh" kierowców nikt już nie zauważa i nie liczy, jakio uzytkownikow dróg.
      Przez tysiące kilometrów podróży, w kilku ostatnich latach, tylko raz jakiś burak mrugał mi światłami.
      Duzo wiekszym utrapieniem sa panienki, które nie patrzą w prawe lusterko (po raz kolejny jakaś mimoza chciała mnie staranowac) albo ci gadajacy przez telefon (nagminne) albo, zwyczajnie, nieuprzejmi (nie wpuszczą, nie ustąpia) oraz ci, którzy nie uzywają kierunkowskazow (też nagminne).
      W tym miejscu dodam tylko, że w Polsce wystawia się wiele mandatów dla obywateli DE, ktorzy jakos nagle w PL przestają być grzeczni - czyli to nie jest przywara narodowosciowa a jedynie skutek zbyt niskich mandatów, wnioskuje.
      A Włosi jeżdza jeszcze gorzej niz my.
      • majenkir Re: Kierowcy w Polsce 24.06.17, 15:52
        issa-a napisała:
        oraz ci, którzy nie uzywają kierunkowskazow (też nagminne).


        Hehe, przyjedz do Stanow, zobaczysz co to nieuzywanie kierunkowskazow tongue_out

        Ja po dlugiej przerwie bylam w PL w zeszle wakacje i przez 3 tygodnie bardzo duzo jezdzilam i szczerze musze powiedziec, ze sie chyba poprawilo - jest mniej chamstwa na drodze.
        Chociaz przyznam, ze za kazdym razem mialam uczucie, ze biore udzial w jakichs zawodach - kto lepszy, szybszy, cwanszy.... No i SIE GAPIA, ale to nie tylko w samochodach, tylko Polacy w ogole big_grin.
        • wielki_uscisk Re: Kierowcy w Polsce 24.06.17, 17:33
          majenkir napisała:

          > Hehe, przyjedz do Stanow, zobaczysz co to nieuzywanie kierunkowskazow tongue_out

          Ale - jak sam felietonista napisał - tam nadal (przy prawie 7-krotnie większej liczebności mieszkańców) mniej ginie ludzi na drogach.
        • hamerykanka Re: Kierowcy w Polsce 24.06.17, 23:06
          majenkir napisała:

          > issa-a napisała:
          > oraz ci, którzy nie uzywają kierunkowskazow (też nagminne).

          >
          > Hehe, przyjedz do Stanow, zobaczysz co to nieuzywanie kierunkowskazow tongue_out
          >
          Serio serio? Bo ja mieszkam od lat i jakos tej fali nie uzywajacych kierunkowskazow nie widze. I kierowcy sa duzo lepiej wychowani niz w Polsce.
          • rosapulchra-0 Re: Kierowcy w Polsce 25.06.17, 04:27
            Może to zależy od stanu, w którym się mieszka? W UK też wielu kierowców nie używa kierunkowskazów, podobnie jak w Polsce.
            • hamerykanka Re: Kierowcy w Polsce 25.06.17, 16:26
              rosapulchra-0 napisała:

              > Może to zależy od stanu, w którym się mieszka? W UK też wielu kierowców nie uży
              > wa kierunkowskazów, podobnie jak w Polsce.
              >

              Rosa-przez te wszystkie lata mieszkalama w kilku stanach, a wiele innych zjezdzilam. Naprawde nie ma ani takiej agresji ani glupoty kierowcow jak w Polsce. I zdecydowana wiekszosc uzywa kierunkowskazow.Zwykle jak widze kogos nie uzywajacego, wlasnie skreca w prawo na zielonym.
              Mysle, ze w Polsce nadal jest za wczesnie, by ;ludzie dorosli do bezpiecznego uzywania samochodow. Wielu z nich jezdzi gratami i usiluje udowodnic sobie i innym, ze mimo samochodu trzymajacego sie na drucie i tasmie klejacej, sa kierowcami przez duze K. Takie kompleksy. Takie "co, ja nie moge?"Tak samo jak z malymi, malolitrazowymi samochodzikami siadajacymi na zderzakach.

              To tak jak z motocyklistami. Brawuruja ci na tanich plastikowych scigaczach. Jezdzacy na Harleyach i innych kosztujacych tyle co wypasione auto, znaja swoja wartosc i nie probuja osiagnac setki w dwie sekundy, miedzy samochodami.
              • kaz_nodzieja Re: Kierowcy w Polsce 25.06.17, 16:52
                Na Harleyu nie jesteś w stanie bezpiecznie osiągać dużych prędkości, ten motor się do szybkich jazd po prostu nie nadaje. Stąd kierowcy Harleyów sa wolniejsi, a nie dlatego, że mają drogie maszyny.
              • issa-a Re: Kierowcy w Polsce 26.06.17, 04:08
                >Takie kompleksy. Takie "co, ja nie moge?"Tak samo jak z malymi, malolitrazowymi samochodzikami siadajacymi na zderzakach.

                wydaje mi się, że zostalaś mocno we wczesnych latach 90-tych.
                W Polsce kupuje sie coraz więcej nowych samochodow a używane to raczej kilkuletnie a nie te "klejone taśmą", to chyba tylko w twoich wyobrażeniach i w twojej "bywszej wsi".
                Tak z ciekawosci, ile razy w roku bywasz w Polsce? kiedy bylas ostatnio? zwżywszy na spory koszt podróży i (jednak) takze regeres finansowy w NY, czyli kryzys
                Nie...no, ok, ty jestes ponad to...i tobie powodzi się świetnie...a z Polska jestes na bieżąco.
                • issa-a Re: Kierowcy w Polsce 26.06.17, 04:15
                  dodam tylko, że w Polsce, żeby wsiąść za kierownicę, trzeba zdać egzamin, po długim kursie. Zdaje się, że całkowcie odwrotnie niz w NY, akurat...pomine więc milczeniem kompleksy i duze "k".
                  • rosapulchra-0 Re: Kierowcy w Polsce 26.06.17, 14:01
                    To tylko ci się zdaje..
              • rosapulchra-0 Re: Kierowcy w Polsce 28.06.17, 18:13
                Hamerykanka, dobrze napisane! smile
          • kaz_nodzieja Re: Kierowcy w Polsce 25.06.17, 13:18
            Ale jak już się wkurzą to trup się ścieli gęsto (broń palna).
            To tam powstały horrory związane z kierowcami i pustymi autostradami.
      • milamala Re: Kierowcy w Polsce 24.06.17, 17:17
        To mialas wielkie szczescie, bo ja od 10 lat jeszcze dzien w dzien po drogach Holandii i Niemczech, i nagle przyjechalam do Polski i momentalnie jakies migania. Ja w ogole nie rozumie o co im chodzi. Co z tymi ludzmi jest nie tak, skad bierze sie u nich taka agresja.
        • wielki_uscisk Re: Kierowcy w Polsce 24.06.17, 23:47
          Czyli może rzeczywiście to zagraniczna rejestracja jest płachtą na byka dla niektórych kierowców w Polsce (pomimo rozbawienia nenii1)?
          • rosapulchra-0 Re: Kierowcy w Polsce 25.06.17, 04:55
            Jest. W zeszłym roku przyjechaliśmy autem do Polski. Co chwila ktoś na nas trąbił, migał światłami, faki pokazywał. Ja odmówiłam prowadzenia auta w Polsce - za bardzo się bałam.
            • iwles Re: Kierowcy w Polsce 26.06.17, 13:50

              może jechaliście lewą stroną?
              mam prawo jazdy 30 lat i tyle też jeżdżę samochodem po Polsce i jeszcze nikt na mnie fucka nie pokazał. A wam kilka razy w ciągu jednej podróży ?
              • rosapulchra-0 Re: Kierowcy w Polsce 26.06.17, 14:02
                W którym miejscu napisałam, że to się wydarzyło podczas jednej podróży?
              • nenia1 Re: Kierowcy w Polsce 26.06.17, 14:18
                iwles napisała:

                > może jechaliście lewą stroną?
                > mam prawo jazdy 30 lat i tyle też jeżdżę samochodem po Polsce i jeszcze nikt na
                > mnie fucka nie pokazał. A wam kilka razy w ciągu jednej podróży ?

                też mnie to zastanawia, jak to się dzieje, może to jakaś przypadłość charakterystyczna dla nierezydentów, ludzie w ciągu 2 tygodni pobytu mają tyle "przygód" ile ja nie miałam przez ostatnie 10 lat dość intensywnego jeżdżenia po kraju. Ale nie mówię, że tak się nie dzieje, w końcu na mnie też pewien pan nad jeziorem Thun caly czerwony na twarzy krzyczał "raus!!!", a w Szwajcarii byłam gdzieś 2 tygodnie właśnie.
    • sick_individual Re: Kierowcy w Polsce 24.06.17, 16:23
      No jak to? Nie wiesz, co się robi, jak ktoś ci siada na zderzaku? Zwalnia się do przepisowej prędkości, bo przestrzeganie przepisów jest obywatelskim obowiązkiem - to raz. A dwa - jak już tu ktoś zauważył, ograniczenia prędkości są w Polsce bardzo racjonalne (i wcale nie stosuje się ich zamiast naprawy/poszerzenia dróg).
      No i kamerki zawsze można montować w stylu rosyjskim - i z przodu, i z tyłu.
    • szeera Re: Kierowcy w Polsce 24.06.17, 17:06
      Jak dla mnie jest źle i wcale się nie poprawia. Robi się może trochę mniej strasznie na długich trasach bo co roku lepsze drogi, ale agresji nie ubywa. Straszne jest jak kierowcy jeżdzą tam gdzie są piesi, np. na parkingach. Zdecydowanie za szybko, nieuważnie. Widać, że Polacy się do tego przyzwyczaili i uciekają przed pędzącymi samochodani, ale dla osoby z zagranicy to jest naprawdę dziwne. Na uliczkach osiedlowych, chodnikach, przejściach dla pieszych - wszędzie obowiązuje prawo silniejszego. A poza miastem standard - wyprzedzanie na trzeciego i ogromne przekroczenia prędkości na każdym kawałku lepszej drogi.
      • milamala Re: Kierowcy w Polsce 24.06.17, 17:19
        Choc robilam prawko jeszcze w Polsce to cale zycie za granica przejezdzilam i z cala stanowczoscia twierdze, ze na polskich drogach jest niesamowita ilosc agresji. Faceci sie "bawia"jakby nie wiedzieli jakie stanowia zagrozenie. Cos niebywalego. Katastrofa.
        • kaz_nodzieja Re: Kierowcy w Polsce 24.06.17, 17:24
          Prawdziwy koszmar i armagdeon.
    • memphis90 Re: Kierowcy w Polsce 24.06.17, 17:31
      Właśnie wróciłam z "ulicy" i znów musiałam trafić na debili za kółkiem. Jadę sobie spokojnie przez moją wieś i nagle na drogę wychodzi pan i zatrzymuje ruch, bo chce wypuścić traktor z przyczepą. No nic, hamuję, zatrzymuję się i puszczam. Za mną dwóch debili wiesza się na klaksnach - bo przecież oni muszą jechać! już! natychmiast! w żadnym razie nie wpuszczą traktora! No nic, puściłam traktor, droga z naprzeciwka akurat była pusta, to go spokojnie wyprzedziłam i jadę. Jeden z debili uznał za stosowne natychmiast mnie wyprzedzić pokazując wyrazy uznania - no i dobrze, niech sobie jedzie. Dojeżdżam do mojego zakrętu, przede mną jeszcze rowerzysta i przejście dla pieszych- więc spokojnie zwalniam (nie wyprzedzałabym nawet bez mojego zakrętu, bo przejście), wrzucam kierunkowskaz - drugi debil znów wiesza się na klaksonie bo jak to tak??? Jak ja mogę znów zwalniać??? Jak ja mogę skręcać na takiej pięknej prostej, gdzie można i stówą polecieć?? No jak???

      Swoją drogą wyprzedzanie na "moim" zakręcie, na przejściu, z którego korzystają dzieci jest nagminne... uncertain Podobnie jak prucie stówą (jest ograniczenie do 50). Masakra. Gmina ma to w d.pie i radaru nie ustawi, bo nie.
      • wielki_uscisk Re: Kierowcy w Polsce 24.06.17, 17:39
        memphis90 napisała:

        > Właśnie wróciłam z "ulicy" i znów musiałam trafić na debili za kółkiem.

        O ku.wa, ale Ty narzekasz...!

        Nenia1!!! Pani do Ciebie! big_grin
        • memphis90 Re: Kierowcy w Polsce 24.06.17, 17:41
          Eeee? Ale gdzie narzekam? W tym wątku, w różnych wątkach dzisiaj, czy ogólnie życiowo?
          • wielki_uscisk Re: Kierowcy w Polsce 24.06.17, 17:53
            memphis90 napisała:

            > Eeee? Ale gdzie narzekam? W tym wątku, w różnych wątkach dzisiaj,
            > czy ogólnie życiowo?

            Przepraszam smile
            Ja tylko podśmiechujki sobie urządzam (po dyskusji z nenią1 w tym wątku) smile
            • memphis90 Re: Kierowcy w Polsce 24.06.17, 18:39
              smile
      • premeda Re: Kierowcy w Polsce 24.06.17, 17:48
        Mnie jakiś idiota obtrąbił, bo skręcałam w prawo i on biedny musiał hamować, bo z naprzeciwka auta jechały. A o debilach pchających się, bo on musi przejechać i nie ważne, że akurat koparka na niskopodwozie wjeżdża to mogłabym książkę napisać. To częsty widok z mojego okna 😟
      • lusitania2 Re: Kierowcy w Polsce 24.06.17, 18:03
        debile niestety byli, są i będąsad.
        Ja ostatnio (jako pierwsza stojąca przed szlabanem kolejowym ) zostałam podobnie strąbiona przez jakichś słabych na umyśle, stojących za mną, no bo nie chciałamsmile) ruszyć, mając przed sobą zamknięty szlaban i czerwone światło.
        Ale pomijając idiotów/ślepych idiotów to jak dla mnie na polskich drogach sie polepsza - +/- 70% choćby opanowało jazdę na zamek błyskawiczny, jeżdżacych ZA szybko dalej za dużo (ponad 100km/h w terenie zabudowanym - bo janosik mówi, że policj na drodze braksad), ale ewidentnych morderców, wyprzedzających całkowicie na ślepo, też mniej.

      • nangaparbat3 Re: Kierowcy w Polsce 24.06.17, 23:54
        >>>Jadę sobie spokojnie przez moją wieś i nagle na drogę wychodzi pan i zatrzymuje ruch, bo chce wypuścić traktor z przyczepą.

        Mnie wyjechał dzisiaj traktor z przyczepa na S8, bez żadnego pana zatrzymującego ruch. chyba cudem wyhamowalam. Tam jest gorka i zakręt, a zaraz za nimi podporzadkowana, miejsce az sie prosi o wypadek.
        • c2h6 Re: Kierowcy w Polsce 26.06.17, 10:29
          nangaparbat3 napisała:

          > Mnie wyjechał dzisiaj traktor z przyczepa na S8, bez żadnego pana zatrzymująceg
          > o ruch. chyba cudem wyhamowalam. Tam jest gorka i zakręt, a zaraz za nimi podpo
          > rzadkowana, miejsce az sie prosi o wypadek.

          W jakimże to miejscu się coś takiego jakoby zdarzyło, a?
          • nangaparbat3 Re: Kierowcy w Polsce 26.06.17, 23:06
            A - za Szklarami a przed Ząbkowicami.
      • madami Re: Kierowcy w Polsce 25.06.17, 10:29
        Jest ulica, którą jeżdżę często, jeździ tam również autobus, który oczywiście zatrzymuje się na przystankach co budzi ogromną agresję kierowców sad Jak autobus się zatrzyma trzeba go oczywiście wyprzedzić bo przecież zwalnianie czy zatrzymywanie się by kogoś przepuścić jest zabronione. I jest jeden przystanek, za przystankiem w odległości ok 10 m jest przejście dla pieszych, ludzie wysiadają i od razu skręcają w lewo by przejśc tuż przed nosem autobusu. Jeżeli ktoś w tym momencie będzie wyprzedzał stojący autobus to wjedzie w ludzi. I wiecie co? Niemal codziennie obserwuję taką sytuację, idą ludzi, hamowanie, rozpędzanie ludzi itp. ręce opadają. To jest osiedlowa ulica z ograniczeniem do 30 km/h
        • turzyca Re: Kierowcy w Polsce 25.06.17, 20:15
          >I jest jeden przystanek, za przystankiem w odległości ok 10 m jest przejście dla pieszych, ludzie wysiadają i od razu skręcają w lewo by przejśc tuż przed nosem autobusu

          A sprobuj zasugerowac zmiane kodeksu drogowego, zeby wzorem innych krajow przejezdzanie kolo autobusu na przystanku oznaczalo koniecznosc zwolnienia do 5 km/h...
      • c2h6 Re: Kierowcy w Polsce 26.06.17, 10:28
        memphis90 napisała:

        > Właśnie wróciłam z "ulicy" i znów musiałam trafić na debili za kółkiem. Jadę so
        > bie spokojnie przez moją wieś i nagle na drogę wychodzi pan i zatrzymuje ruch,
        > bo chce wypuścić traktor z przyczepą. No nic, hamuję, zatrzymuję się i puszczam
        > . Za mną dwóch debili wiesza się na klaksnach - bo przecież oni muszą jechać! j

        Pomysł, że po prostu dałaś po heblach jak dzika w ogóle Ci nie postał w główce. Tymczasem jest to najsensowniejsze wyjaśnienie tego, co opisujesz. Trąbienie na kierowcę w rozsądny sposób przepuszczający ruch jest praktycznie niespotykane. No chyba że ci dwaj mieli rejestracje w rodzaju WF, czy WI.

        > ną jeszcze rowerzysta i przejście dla pieszych- więc spokojnie zwalniam (nie wy
        > przedzałabym nawet bez mojego zakrętu, bo przejście), wrzucam kierunkowskaz -
        > drugi debil znów wiesza się na klaksonie bo jak to tak??? Jak ja mogę znów zwal

        Tak, tak. No jasne. Trobmio na ludzi tylko za to, że skręcajo z gównej drogi. Jafne.

        • 1matka-polka Re: Kierowcy w Polsce 26.06.17, 10:31
          1. "Trąbienie na kierowcę w rozsądny sposób przepuszczający ruch jest praktycznie niespotykane."
          Też się z tym nie spotykam a puszczam często grzecznościowo.
          2. Ten drugi przypadek też mnie zastanowił ale może w tym cytacie jest pies pogrzebany: "więc spokojnie zwalniam...wrzucam kierunkowskaz"? Chyba powinno być na odwrót?
          • c2h6 Re: Kierowcy w Polsce 26.06.17, 10:40
            1matka-polka napisała:

            > 2. Ten drugi przypadek też mnie zastanowił ale może w tym cytacie jest pies pog
            > rzebany: "więc spokojnie zwalniam...wrzucam kierunkowskaz"? Chyba powinno być n
            > a odwrót?

            Racja, skoro to "jej" zakręt, to nawet nie ma tego, że szuka gdzie zjechać. Więc kierunkowskaz powinna mieć dawno włączony. No ale pewnie włączył się jej jak zaczepiła palcem już przy kręceniu kierownicą, bo przecież wszyscy wiedzą, że to "jej" zakręt, więc po co sygnalizować manewr zawczasu.
          • kaz_nodzieja Re: Kierowcy w Polsce 26.06.17, 10:49
            Mnie obtrąbiła kobieta w dużej rozpędzonej terenówce gdy stałam na chodniku przed przejściem dla pieszych (stałam, nawet nie wchodziłam).
            Jak zwykle rozejrzałam się i w tym momencie babsko obtrąbiło mnie profilaktyczne żebym jednak nie wykonała jednego kroku na pasy.
    • mildenhurst Re: Kierowcy w Polsce 24.06.17, 19:12
      Jak można czuć się bezpiecznie jadąc autem z kierownicą z prawej strony poza Anglią. O wyprzedzanie czy choćby zmianę pasa mi chodzi.
      • wielki_uscisk Re: Kierowcy w Polsce 24.06.17, 19:42
        mildenhurst napisała:

        > Jak można czuć się bezpiecznie jadąc autem z kierownicą z prawej strony
        > poza Anglią. O wyprzedzanie czy choćby zmianę pasa mi chodzi.

        Mogę tutaj napisać jedynie o sobie.
        Jak najlepiej ustawione lusterka z obu stron (i wzmożone używanie tylnego) dla ruchu autostradowego, dwukrotne sprawdzenie.

        Z wyprzedzaniem na jednopasmowej drodze to jedynie z pomocą pasażera - i nie ma mowy o ryzykowaniu.

        Przy wyprzedzaniu na prostej i z dużą różnicą prędkości (traktory / furmanki) czasem jest tak, że przed zbliżeniem się do wyprzedzanego widać drogę i ruch z przeciwnej strony, więc sam widzę na odległość: 2-3s i po sprawie.

        Często jest tak, że po prostu jedzie się przez kilka-kilkanaście minut za, i tyle - pozwalam wszystkim wyprzedzić zarówno siebie, jak i tego powolnego przede mną - a później sam próbuję, znów z pomocą pasażera i zachowaniem środków ostrożności.
        Z mojego doświadczenia bardzo rzadko trzeba się wlec: z reguły miejscowi jadą dostatecznie szybko smile
        • chicarica Re: Kierowcy w Polsce 25.06.17, 14:09
          Mam doświadczenie w czymś podobnym: jeździłam polskim autem po Anglii. Nie było większego problemu, pod warunkiem ostrożności i korzystania z lusterek. W zasadzie w ogóle nie musiałam wyprzedzać - tak, wiem, dla Polaka niezrozumiałe.
      • rosapulchra-0 Re: Kierowcy w Polsce 25.06.17, 17:38
        Nie ma jakiegoś wielkiego problemu. Szczególnie, gdy jedzie się z pasażerem, który również obserwuje drogę.
    • malwa51 Re: Kierowcy w Polsce 24.06.17, 19:37
      Niedawno bylam z gosciem zagranicznym w roli kierowcy (kolega-Szwed), jechalismy przez cala Polske. Najgorsze i najbardziej niebezpieczne zachowania - kierowcy ciezarowek. Jedziemy przepisowo, ciezarowa z tylu wali dlugimi i podjezdza, podjezdza coraz blizej. Kolege postanowil byc" pedagogiczny", delikatnie zwolnil do 45 (max dozwolone 50), koles w ciezarowce chyba piany dostal, bo juz przestal mrugac, tylko wlaczyl najmocniejsze lampy i twardo siedzi z tylu. Tak blisko, ze zatrzyna mnie trzasc uncertain Uprosilam, zeby przestal dawac lekcje poprawnej jazdy i wjechal na najblizszy przystanek i przepuscil idiote - nie wiem, na ile macho ciezarowiec wtedy wrzucil, ale po paru sekundach juz go nie bylo widac (ograniczenie wciaz do 50km, droga z przejsciami dla pieszych). Trabienie, podjazdy na zad i i wyprzedzanie na podwojnej przez ciezarowki na polskich i ukrainskich numerach zdarzyly sie nam jeszcze kilkakrotnie.
      Autostrada - spoko. Szarzujacy 180 - 200km h jechali jednym pasem, osobowki za nami nie wykazywaly checi wyprzedzania, nikt nie dawal po oczach. Wyprzedzanie na podwojnej ciaglej w wykonaniu osobowki zdarzylo sie z 5 razy, z czego wszystkie noca na lesnej drodze. (jechalismy wtedy wolniej niz nakazywal przepis - nie chcialam przegapic zjazdu). W miescie ok, nawet na suwak przepuszczali tongue_out

      Ogolnie "zagraniczny gosc" nie byl jakos zszokowany warunkami jazdy w Polsce, choc tym na co pozwalaly sobie ciezarowe, owszem.
      • wielki_uscisk Re: Kierowcy w Polsce 24.06.17, 19:49
        malwa51 napisała:

        > Trabienie, podjazdy na zad i i wyprzedzanie na podwojnej przez ciezarowki
        > na polskich i ukrainskich numerach zdarzyly sie nam jeszcze kilkakrotnie.

        Z Ukraińcami to od rodziny w PL słyszałem, że piratują i dają się fotografować wszystkim kamerom jak leci, mając to gdzieś - bo są krajem spoza Unii i nikt ich za zdjęcia nie ścignie.
        Oczywiście policja to już inna sprawa.

        Też miałem doświadczenia, że lecą gdzie się da i ile się da (ciężarówki, autobusy i osobowe).
        • aj.riszka Re: Kierowcy w Polsce 24.06.17, 21:31
          wielki_uscisk napisał:

          > Z Ukraińcami to od rodziny w PL słyszałem, że piratują (...)
          > Też miałem doświadczenia, że lecą gdzie się da i ile się da (ciężarówki, autobu
          > sy i osobowe).

          No niestety, ale czysta prawda.
          Oni sa nieobliczalni, nie mam pojecia dlaczego..
          A, i zdarza mi sie obejrzec 'takie rzeczy tylko w Rosji'.
      • c2h6 Re: Kierowcy w Polsce 26.06.17, 09:41
        malwa51 napisała:

        > Niedawno bylam z gosciem zagranicznym w roli kierowcy (kolega-Szwed), jechalism
        > y przez cala Polske. Najgorsze i najbardziej niebezpieczne zachowania - kierowc
        > y ciezarowek. Jedziemy przepisowo, ciezarowa z tylu wali dlugimi i podjezdza, p
        > odjezdza coraz blizej. Kolege postanowil byc" pedagogiczny", delikatnie zwolnil
        > do 45 (max dozwolone 50), koles w ciezarowce chyba piany dostal, bo juz przest
        > al mrugac, tylko wlaczyl najmocniejsze lampy i twardo siedzi z tylu. Tak blisko

        Jeżdżę po Polsce od jakichś 20 lat i nic takiego mi się nie zdarzyło. Wniosek - bujdy opowiadasz. A bandytą drogowym jest w tej historyjce ten Szwedzina, który bawi się w szeryfa kosztem pasażerki, która musi go prosić, żeby przestał.

        > , ze zatrzyna mnie trzasc uncertain Uprosilam, zeby przestal dawac lekcje poprawnej ja
        > zdy i wjechal na najblizszy przystanek i przepuscil idiote - nie wiem, na ile m
        > acho ciezarowiec wtedy wrzucil, ale po paru sekundach juz go nie bylo widac (og

        Tak, tak, oczywiście. Ciężarówka jak pociśnie, to tylko wiuuuuuu i znikający punkt.

        > raniczenie wciaz do 50km, droga z przejsciami dla pieszych). Trabienie, podjazd
        > y na zad i i wyprzedzanie na podwojnej przez ciezarowki na polskich i ukrainski
        > ch numerach zdarzyly sie nam jeszcze kilkakrotnie.

        Albo kłamiesz bezczelnie, albo jechaliście w jakiś zupełnie niepojęty sposób skrajnie przeszkadzający wszystkim na drodze. Powtarzam - od 20 lat jeżdżę przepisowo samochodem osobowym po Polsce i takie zjawiska są mi kompletnie nieznane. A wyprzedzająca normalnie, przepisowo jadący osobowy samochód ciężarówka to w ogóle zdarzenie z kosmosu.

        > Autostrada - spoko. Szarzujacy 180 - 200km h jechali jednym pasem, osobowki za

        Nawet pod azjatycką Warszawą jazda 180, nie mówiąc już o 200, to margines marginesu na A2.
        • araceli Re: Kierowcy w Polsce 26.06.17, 09:48
          c2h6 napisała:
          > A bandytą drogowym jest w tej historyjce ten Szwedzina, któr
          > y bawi się w szeryfa kosztem pasażerki, która musi go prosić, żeby przestał.
          (...)
          > Albo kłamiesz bezczelnie, albo jechaliście w jakiś zupełnie niepojęty sposób sk
          > rajnie przeszkadzający wszystkim na drodze.

          Jesteś typowym przykładem buraka-agresora.
          • 1matka-polka Re: Kierowcy w Polsce 26.06.17, 09:50
            Ja się z nim w 100% zgadzam, czyli ja też muszę się zastanowić nad swoim doświadczeniem drogowym...
          • c2h6 Re: Kierowcy w Polsce 26.06.17, 09:59
            araceli napisała:

            > c2h6 napisała:
            > > A bandytą drogowym jest w tej historyjce ten Szwedzina, któr
            > > y bawi się w szeryfa kosztem pasażerki, która musi go prosić, żeby przest
            > ał.
            > (...)
            > > Albo kłamiesz bezczelnie, albo jechaliście w jakiś zupełnie niepojęty spo
            > sób sk
            > > rajnie przeszkadzający wszystkim na drodze.
            >
            > Jesteś typowym przykładem buraka-agresora.

            Znaczy się, wszystko poza zacukanym potakiwaniem dowolnym kocopołom jest agresją smile
            • rosapulchra-0 Re: Kierowcy w Polsce 26.06.17, 14:08
              Zastanawiam się, dlaczego ty teraz jesteś agresywny? Zarzucasz ludziom kłamstwa, a jako argument podajesz, że tobie się tak nie zdarzyło. To że tobie się nie zdarzyło, nie znaczy, że nie istnieje. I wcale, ale to wcale to nie oznacza, że piszący tu forumowicze kłamią.
              • c2h6 Re: Kierowcy w Polsce 26.06.17, 14:47
                rosapulchra-0 napisała:

                > Zastanawiam się, dlaczego ty teraz jesteś agresywny? Zarzucasz ludziom kłamstwa
                > , a jako argument podajesz, że tobie się tak nie zdarzyło. To że tobie się nie
                > zdarzyło, nie znaczy, że nie istnieje. I wcale, ale to wcale to nie oznacza, że
                > piszący tu forumowicze kłamią.

                Skoro prowadzę samochód wieku ćwierć, a żyję jeszcze blisko drugie tyle, to znaczy, że moje obserwacje Polski są pewną już godną uwagi próbą statystyczną. Więc skoro ta próba statystyczna nawet w dalekim przybliżeniu nie potwierdza pierdół, które opowiadają o polskim ruchu drogowym emigranci, co go widują raz na ruski rok, to wniosek jest oczywisty. Oni kłamią.
                • rosapulchra-0 Re: Kierowcy w Polsce 26.06.17, 17:05
                  Nie, nie kłamią. Prowadzisz auto tyle, co ja i ja też żyję mniej więcej tyle, co ty. A jednak miałam bardzo przykre doświadczenia na drodze i to z powodu zachowania innych kierowców. I jak widać, nie ja jedyna.
        • 1matka-polka Re: Kierowcy w Polsce 26.06.17, 09:49
          "A bandytą drogowym jest w tej historyjce ten Szwedzina, który bawi się w szeryfa "
          "jechaliście w jakiś zupełnie niepojęty sposób skrajnie przeszkadzający wszystkim na drodze."
          "Nawet pod azjatycką Warszawą jazda 180, nie mówiąc już o 200, to margines marginesu na A2."

          Zgadzam się ze wszystkim.
          • 1matka-polka Re: Kierowcy w Polsce 26.06.17, 10:05
            Po zastanowieniu doszłam jednak do wniosku, że 180km/h to jest jakaś tam norma na autostradach. Wiele samochodów jeździ z taką prędkością.
            • rosapulchra-0 Re: Kierowcy w Polsce 26.06.17, 14:13
              W UK na autostradach normą jest 70 Mph, czyli ok. 110 km/h. I większość aut z taką prędkością się porusza. Owszem zdarzają wariaci, którzy 100 czy 120 Mph, ale inni kierowcy po prostu przed nimi uciekają, poza tym tu autostrady w większości składają się z trzech lub czterech pasów, więc te wolniej jadące auta są na skrajnym lewym pasie (jadą sobie spokojniutko 50 - 60 Mph).
              • c2h6 Re: Kierowcy w Polsce 26.06.17, 15:24
                rosapulchra-0 napisała:

                > W UK na autostradach normą jest 70 Mph, czyli ok. 110 km/h. I większość aut z t
                > aką prędkością się porusza. Owszem zdarzają wariaci, którzy 100 czy 120 Mph, al
                > e inni kierowcy po prostu przed nimi uciekają, poza tym tu autostrady w większo

                Taaa... W Anglii "zdarzają się wariaci". W Polsce identyczne okoliczności to "Polacy jeżdżą strasznie agresywnie, boję się tu jeździć".

                > ści składają się z trzech lub czterech pasów, więc te wolniej jadące auta są na
                > skrajnym lewym pasie (jadą sobie spokojniutko 50 - 60 Mph).

                Oj tam, oj tam. Przecież araceli jasno wykazała, że jakość i zatłoczenie drogi nie ma najmniejszego wpływu na bezpieczeństwo.
                • rosapulchra-0 Re: Kierowcy w Polsce 26.06.17, 17:14
                  Zdarzają się, bo w porównaniu z sytuacjami na polskich drogach można spokojnie napisać, że się zdarzają. Na autostradach w UK jest mnóstwo kamer, które natychmiast łapią, jest wysoka konsekwencja w ściąganiu kar pieniężnych za przekroczenie prędkości. Gdy się zdarzy wypadek, to w ciągu pięciu maks minut pojawiają się wszelkie służby, włącznie z helikopterami. Wiem, bo przeżyłam to na własnej skórze.
                  W Niemczech na autobanach też potrafią śmignąć "ino mignie", ale to też nie jest jakaś zabójcza częstotliwość. We Francji, Belgii takich akcji nie zauważyłam. Wszyscy jechali spokojnie. I nasze 100 km/h na autostradzie nie powodowało w nikim agresji.
                  A w Polsce, gdy jechaliśmy do Radomia, to się zdarzył wypadek, więc zrobił się korek (no trudno, żeby nie, skoro połowa autostrady została zablokowana), czekaliśmy ponad pół godziny na przejazd. Wysiadł jeden ze swojego auta i pieklił się okrutnie, że nie może jechać. Osobiście mogłabym się uczyć od niego inwektyw, których używał pod adresem poszkodowanych w wypadku.
                  • nenia1 Re: Kierowcy w Polsce 26.06.17, 23:08
                    O tak, szczególnie we Francji jeżdżą spokojnie, a jak ładnie parkują big_grin
                    • rosapulchra-0 Re: Kierowcy w Polsce 26.06.17, 23:16
                      Ja, dziwnym trafem zapewne, nie miałam żadnych takich problemów, jak w Polsce.
        • wielki_uscisk Re: Kierowcy w Polsce 28.06.17, 23:26
          c2h6 napisała:

          > Albo kłamiesz bezczelnie, albo jechaliście w jakiś zupełnie niepojęty sposób
          > skrajnie przeszkadzający wszystkim na drodze. Powtarzam - od 20 lat jeżdżę
          > przepisowo samochodem osobowym po Polsce i takie zjawiska są mi kompletnie
          > nieznane. A wyprzedzająca normalnie, przepisowo jadący osobowy samochód
          > ciężarówka to w ogóle zdarzenie z kosmosu.

          Dziwne, dotąd uważałem Cię za mężczyznę.

          Naprawdę nie widziałaś ciężarówek wyprzedzających z prędkością 80-90km/h w terenie zabudowanym?
          Bo siedzą wyżej? znają trasę? 'na sibiku' zapodali brak chłopców z suszarkami? do domu 30km a obowiązkowa przerwa się zbliża? whatever?
          smile

          Naprawdę nie widziałaś znikających ciężarówek - i nie zastanawiałaś się, jak bardzo tam tachometr jest rozkalibrowany (bo nie ma bata, że tylko 90km/h jadą? smile)

          Ja Ci kłamstwa nie zarzucę... może po prostu spałaś jak mąż prowadził... ale 25 lat 'jeżdżenia' za pasażera/pasem jest smile
      • thank_you Re: Kierowcy w Polsce 26.06.17, 10:01
        Twój kolega powinien dostać mandat za utrudnianie ruchu.
        • turzyca Re: Kierowcy w Polsce 26.06.17, 11:24
          Za jechanie 5 km ponizej dozwolonej MAXYMALNEJ predkosci?
          • c2h6 Re: Kierowcy w Polsce 26.06.17, 11:28
            turzyca napisała:

            > Za jechanie 5 km ponizej dozwolonej MAXYMALNEJ predkosci?

            Skoro robił coś takiego, że aż kierowcy z tyłu zwracali mu uwagę, to na pewno nie ograniczył się do "5 km/h poniżej".
            • araceli Re: Kierowcy w Polsce 26.06.17, 11:29
              c2h6 napisała:
              > Skoro robił coś takiego, że aż kierowcy z tyłu zwracali mu uwagę, to na pewno n
              > ie ograniczył się do "5 km/h poniżej".

              Dla buraka-agresora to jak jedziesz przepisowo to jedziesz za wolno big_grin
          • thank_you Re: Kierowcy w Polsce 26.06.17, 12:32
            Za utrudnianie ruchu i uniemożliwienie wyprzedzenia, powinien zjechać na prawy pas, a jesli była to droga z jedna jezdnia w jednym kierunku to trz utrudniał ruch. To jest zwyczajnie niebezpieczne, jesli kolega chce uczyć kierowcow, to niech wsiada w "L-kę".
            • turzyca Re: Kierowcy w Polsce 26.06.17, 12:49
              >Za utrudnianie ruchu i uniemożliwienie wyprzedzenia, powinien zjechać na prawy pas,

              Zeby przepuscic musial zjechac na przystanek. Dla mnie raczej oczywista informacja, ze tam byl tylko jeden pas ruchu.

              >a jesli była to droga z jedna jezdnia w jednym kierunku to trz utrudniał ruch.

              Utrudnial ruch jadac z przepisowa predkoscia.
              • c2h6 Re: Kierowcy w Polsce 26.06.17, 12:59
                turzyca napisała:

                > >Za utrudnianie ruchu i uniemożliwienie wyprzedzenia, powinien zjechać na p
                > rawy pas,
                >
                > Zeby przepuscic musial zjechac na przystanek. Dla mnie raczej oczywista informa
                > cja, ze tam byl tylko jeden pas ruchu.

                Cała ta historyjka to jakieś kompletne bzdury, włącznie z tym przystankiem. Tak to jest oderwane od realiów, że nawet nie ma czego korygować - bo wszystko się nie trzyma kupy.

                > >a jesli była to droga z jedna jezdnia w jednym kierunku to trz utrudniał r
                > uch.
                >
                > Utrudnial ruch jadac z przepisowa predkoscia.

                Po pierwsze według samej tej bajki - zauważalnie poniżej, a po drugie ponownie - to jest tak nierealistyczne, że ewidentnie jest to jedynie bajka na potrzeby wątku, być może oparta na tym, że na kogoś kiedyś raz w życiu ośmielił się zatrąbić kierowca ciężarówki.
              • thank_you Re: Kierowcy w Polsce 26.06.17, 13:00
                To by oznaczako, ze był tylko jeden pas ruchu, skoro musiał zjechać na przystanek, aby ciężarówka go wyprzedziła. Wierzysz w to?
                • turzyca Re: Kierowcy w Polsce 26.06.17, 13:23
                  A malo to takich ulic i drog widzialam?
              • thank_you Re: Kierowcy w Polsce 26.06.17, 13:01
                Nie jechał prawidłowa prędkością tylko poniżej I na dodatek robił to czysto złośliwie.
                • turzyca Re: Kierowcy w Polsce 26.06.17, 13:23
                  >Nie jechał prawidłowa prędkością tylko poniżej I na dodatek robił to czysto złośliwie.

                  Jechal z przepisowa predkoscia.
                  Bo ze przypomne do jasnej anielci kodeks drogowy - predkosc maksymalna okreslona znakiem ograniczenia predkosci to predkosc no wlasnie maksymalna, ktorej kierowcy nie wolno przekraczac niezaleznie od stanu jego i jego samochodu. Ale kierowca nie tylko moze ale czasem wrecz powinien jezdzic z mniejsza predkoscia niz predkosc maksymalna ustanowiona znakami drogowymi. Np. powinien brac pod uwaga wlasne predyspozycje psychofizyczne. Sprobujcie udowodnic czlowiekowi, ze ma mozliwosci psychofizyczne, zeby bezpiecznie prowadzic samochod na nieznanej sobie drodze z predkoscia maksymalna, podczas gdy inni uczestnicy drogi zachowuja sie w sposob nieobliczalny nieprzestrzegajac przepisow (art 19 KRD).

                  Pewnym wyjatkiem sa drogi, na ktorych istnieje predkosc minimalna, na tych drogach nie mozna jezdzic ponizej wyznaczonej predkosci minimalnej. I nawet na tych drogach ta predkosc minimalna to zazwyczaj 30 km/h.
                  • thank_you Re: Kierowcy w Polsce 26.06.17, 13:55
                    Przecież pisałaś, ze chciał go wychować, wiec po co teraz wciskasz kit o możliwości zwolnienia? Jasne, ze można zwolnic, ale za utrudnianie ruchu są mandaty. I taki mandat należy sie koledze.

                    A, nie widziałam jeszcze drogi z jednym pasem ruchu na której są gęsto przejścia i ograniczenie do 50 km/h, gdzie kierowca musi zjechać aż na przystanek, aby można go było wyminąć. Może powiesz, gdzie to?
                    • turzyca Re: Kierowcy w Polsce 26.06.17, 14:35
                      Nie ja pisalam, ja tylko komentuje.
                      I bardzo bym chciala zobaczyc mandat za utrudnianie ruchu przez jechanie 5 km/h ponizej dozwolonej maksymalnej. A szczegolnie takie uzasadnienie, zeby wytrzymalo odwolanie do sadu.
                      • thank_you Re: Kierowcy w Polsce 26.06.17, 16:01
                        Zdziwiłabyś sie - na pustej drodze z dwoma pasami ruchu w jedna stronę, za jazdę lewym pasem także należy sie mandat - za utrudnianie ruchu (o ile nie ma skrzyżowania za 200 m). A przecież żadnego ruchu nie ma... Zgadnij za co ostatnio policjanci siekali mandaty w Warszawie (taksówkarzom)? Za utrudnianie ruchu.
                        • turzyca Re: Kierowcy w Polsce 26.06.17, 16:13
                          Ale dlaczego mialabym sie dziwic przepisom krd?
                          Taksowkarze nie jechali 5 km/h ponizej dopuszczalnego limitu, ale raczej 5 km/h. I wystawiono cale OSIEM mandatow w tym takze za inne wykroczenia jak zatrzymywanie sie w niedozwolonych miejscach.

                          Nadal chce zobaczyc uzasadnienie dla mandatu za jazde tuz ponizej dopuszczalnej predkosci maksymalnej.
                          • thank_you Re: Kierowcy w Polsce 26.06.17, 16:22
                            To nie jest mandat za jazdę 5 km/h poniżej limitu tylko za utrudnianie ruchu, złośliwe. Za to dostali taksówkarze, za utrudnianie ruchu.
                            • turzyca Re: Kierowcy w Polsce 26.06.17, 17:36
                              No wlasnie. Taksowkarze dostali za zlosliwe utrudnianie ruchu, co obejmowalo np. jazde na wszystkich pasach z predkoscia 5 km/h. Jazdy tuz ponizej limitu predkosci nie da sie zakwalifikowac jako zlosliwego utrudniania ruchu w taki sposob, zeby to sie utrzymalo w sadzie.
                              • thank_you Re: Kierowcy w Polsce 26.06.17, 18:12
                                Nie rozumiesz - nie ma znaczenia prędkość, ten gość jechał złośliwie 45 km/h, nie było to spowodowane czymkolwiek, trudnymi warunkami, złym stanem
                                Psychofizycznym itp. Zwykła złośliwość. To jest utrudnianie ruchu, podobnie jak powolne cofanie i zablokowanie pasa ruchu, powolne przechodzenie po pasach - za to są mandaty, czy to ci sie podoba czy nie.

                                Poza tym z tym tirowcem to zwykła bujda na resorach - jak juz ktoś słusznie zauważył, tir znikający w kilka sekund? Brak możliwości wyprzedzenia - czyli co, jeden pas ruchu oddzielony barierkami (bo taki agresywny tirowiec jeżdżący 120 km/h spokojnie i na ciągłej wyprzedziłby szeryfa)? 50 km/h gdzie? Czyli miasto. To ja prosze o wskazanie tego miejsca, dokładnie, zaraz sie przekonany gdzie są takie drogi w mieście, gdzie tiry mogą wjezdzac, są przejscia dla pieszych co chwile i tylko jeden pas ruchu A odjeżdżające kilkanaście ton znika w kilka sekund.
                                • turzyca Re: Kierowcy w Polsce 26.06.17, 18:27
                                  Lektura forum jest szalenie pouczajaca, predkosc nie ma znaczenia w ocenie sprawstwa wykroczen drogowych. Te wykladnie opierasz na jakich podstawach? Wyrokach sadow powszechnych? Komentarzach do KRD pisanych przez specjalistow? Moglabys jeszcze zacytowac jakies porzadne zrodlo prawne, ktore wykaze chocby na przykladzie precedensu, ze jazda z predkoscia minimalnie ponizej dopuszczalnej (czyli prosze nie dawac mi przykladow z 5 km/h przy 50 czy 25 przy 100, ma byc odpowiednik 45 przy 50 czyli np. 80 przy 90 itd) moze byc uznana za utrudnianie ruchu.
                                  • thank_you Re: Kierowcy w Polsce 26.06.17, 19:12
                                    Dokładnie, poniżej dopuszczalnej prędkości jest utrudnianiem - o ile nie było ku temu powodów. W ww. przypadku nie było, kierowca specjalnie zwolnił poniżej dopuszczalnej prędkości, było to złośliwe utrudnienie ruchu - chcesz z tym dyskutować?
                                    • thank_you Re: Kierowcy w Polsce 26.06.17, 19:17
                                      Na czym opieram swoje stwierdzenia? KRD dokładnie to opisuje, nie umiesz czytać?
                                      • thank_you Re: Kierowcy w Polsce 26.06.17, 19:22
                                        A raczej Kodeks Wykroczeń.
                                    • araceli Re: Kierowcy w Polsce 26.06.17, 19:25
                                      thank_you napisała:
                                      > Dokładnie, poniżej dopuszczalnej prędkości jest utrudnianiem

                                      Bzdura na resorach big_grin

                                      Powtórzę - za takie teksty powinno się obowiązkowo zdawać ponownie na prawko ale do buraków-agresorów to nie dotrze.
                                    • turzyca Re: Kierowcy w Polsce 26.06.17, 20:38
                                      Nadal chce zobaczyc przepis lub przynajmniej jego powazna interpretacje, ktora mowi, ze jazda nieznacznie ponizej predkosci dopuszczalnej jest zakazana.

                                      I przypominam, ze obowiazuje domniemanie niewinnosci - to Malwa sugeruje, ze kolega jechal zlosliwie 45 km/h, kolega moze powolywac sie spokojnie na dobre praktyki zalecajace zmniejszenie predkosci, gdy osoba za Toba nie zachowuje nakazanej przepisami bezpiecznej odleglosci, dzieki czemu Ty bedziesz miec wiecej czasu na reakcje, mniejsza droge hamowania i zredukujesz szkody wynikajace z dostania dubla w tyl (np. nie wpadniesz na obiekt przed Toba).
                                      O tym, ze kierowca za nim zlamal dwa rozne przepisy tez nie nalezy zapominac. A to tym bardziej powinno sklaniac do nieufnosci w jego umiejetnosci jako kierowcy i zwiekszenia wlasnych mozliwosci unikniecia wypadku.
                                      • c2h6 Re: Kierowcy w Polsce 26.06.17, 20:43
                                        turzyca napisała:

                                        > I przypominam, ze obowiazuje domniemanie niewinnosci - to Malwa sugeruje, ze ko

                                        big_grin I taki tekst w wątku, w którym chyba dokładnie Ty sama piszesz o tym, że to kierowca musi udowadniać swoją niewinność w razie wypadku smile Jprdl, Kali byłby z Ciebie dumny, na honorową członkę plemienia by Cię przyjął smile
                                        Nie no. To nie jest śmieszne. Tak naprawdę twoja obłuda jest obrzydliwa.
                                        • turzyca Re: Kierowcy w Polsce 26.06.17, 21:27
                                          A moglbys czytac dokladnie to, co ja pisze? Bo ja nie pisze, ze kazdy kierowca musi udowadniac swoja niewinnosc w razie wypadku. Ale ze w wielu krajach nie ma domniemania niewinnosci podczas wypadku z udzialem uczestnika uprzywilejowanego z nieuprzywilejowanym. Jesli masz przywileje, to musisz z nich korzystac rozwaznie. To nie znaczy, ze w przypadku spotkania sie dwoch uczestnikow o tym samym stopniu uprzywilejowania obydwaj sa z zalozenia winni, tu sytuacja jest rownorzedna.
                                          • rosapulchra-0 Re: Kierowcy w Polsce 26.06.17, 21:32
                                            Turzyca, że ci się chce tłumaczyć oczywistości..
                                      • thank_you Re: Kierowcy w Polsce 26.06.17, 22:00
                                        KW art. 90 - interpretacja policjanta dowolna, równie dobrze moze ci trzepnąć mandat za złośliwe jechanie 48 km/h - i posiłkować sie nagraniem z kamer na światłach 🙂 I co ma do rzeczy ew. wina drugiego uczestnika drogi (niezatrzymanego)? Ja doskonale znam takich wychowawców na lewym pasie - dopuszczalna prędkość to 50 km/h i on jedzie wlasnie tyle tamując z tylu ruch. Tak, za to tez są mandaty, dasz wiarę?? A przecież jedzie dopuszczalna prędkością, ojoj.

                                        Domniemanie niewinności? Co ma piernik do wiatraka - rozmawiamy o konkretnej sytuacji, gdy jakiś burak złośliwie zwalniał i utrudniał przejazd i JEMU należałby sie za to mandat, nie rozwlekaj jednej sytuacji na miliony innych.
                                        • turzyca Re: Kierowcy w Polsce 26.06.17, 22:22
                                          Ja naprawde poprosilam o uzasadnienie takie, zeby sie to w sadzie utrzymalo.
                                          A interpretacja "jechal dwa kilometry ponizej maksymalnego limitu predkosci" sie nie utrzyma chocby dlatego ze wywala sie na niedokladnosci urzadzen pomiarowych. O paru innych przyczynach nie wspominajac.

                                          I prosilam rowniez, zeby trzymac sie tematu czyli podawac przyklady analogiczne, ze zblizonym zakresem roznic predkosci. Za 50 na lewym pasie jest mandat, ale chcialabym zobaczyc mandat za 120 na lewym pasie (szczegolnie przy zastrzezeniu, ze bylo to wiecej niz na prawym).

                                          Wykroczenie innego uczestnika - nieudowodnione, ale tak samo jak omawianego kierowcy, wiec na potrzeby wniosku przyjmijmy ze zaistniale - ma tyle do rzeczy, ze jesli ktos stwarza zagrozenie na drodze, to zachowanie innych kierowcow tez moze a wrecz powinno odbiegac od normy w takim zakresie, w jakim potrzebne jest do zniweloewania skutkow potencjalnego wypadku. I tu w orzecznictwie kilku krajow, jesli ktos Ci siedzi na karku to zmniejszenie predkosci, znaczne, ponadnormatywne, zwiekszenie odstepu od pojazdu Cie poprzedzajacego, a takze w razie potrzeby np. zjechanie na pobocze/pas awaryjny, zalicza sie do prawidlowego zachowania pozwalajacego na unikniecie wypadku. Btw. polska policja w podobnej sytuacji tez byla tego zdania, ale na to nie mam juz papierow, bo to bylo 15 lat temu, tamten samochod dawno poszedl na szrot, papiery tematycznie zwiazane na przemial.
                                          • thank_you Re: Kierowcy w Polsce 26.06.17, 22:29
                                            Czyli chcesz mi powiedziec, ze tych taksówkarzy nagrywali na videorejestratory? Skoro dowodem na utrudnianie ruchu ma byc pomiar prędkości? Predkosc mierzy sie rownież przy zbyt powolnym cofaniu podczas parkowania (za to także mandat - utrudnianie ruchu).

                                            Boże...
                                            • turzyca Re: Kierowcy w Polsce 26.06.17, 22:39
                                              A moglabys mi nie przypisywac argumentow, ktorych wcale nie uzywam? Nadal prosze o uzywanie przykladow mozliwie analogicznych czyli kar za jazde w granicach 10% ponizej dopuszczalnej, a nie za predkosc dziesieciokrotnie mniejsza czy zajmowanie obydwu pasow przez pojazdy jadace z ta sama predkoscia (lub dokladniej zajmowanie lewego pasa przez pojazd jadacy z predkoscia niewieksza niz te na prawym), bo to zupelnie inne tematy.
                                              • thank_you Re: Kierowcy w Polsce 26.06.17, 22:55
                                                Jazda z prędkością utrudniającą ruch innym kierowcom. Dlaczego chcą wprowadzić zakaz wyprzedzania przez ciężarówki? Mimo iż to wyprzedzanie jest w granicach dopuszczalnej prędkości? Bo... tamują ruch.

                                                P.S. Taksówkarze jechali z różną prędkością, nawet 30 km/h.
                                        • rosapulchra-0 Re: Kierowcy w Polsce 26.06.17, 23:19
                                          Kurczę, nie rozumiesz, że jak jest dozwolona maksymalna prędkość, to dostosowanie się do niej nie jest złośliwością, ale jechaniem zgodnie z przepisami?
                                          • thank_you Re: Kierowcy w Polsce 26.06.17, 23:56
                                            To ty chyba nie rozumiesz, ze nawet jesli jedziesz zgodnie z przepisami - lewym pasem, 50 km/h a na drugim pasie jedzie inny gość - tez 50 km/h to temu z lewej należy sie mandat?! Dlaczego tirowcom dowalają mandaty za dowcipne próby wychowywania kierowców i jechanie przez xx km obok siebie (mimo iż nie przekraczają predkosci?!). Tamują ruch, to innych kierowców sprawa czy jadą szybciej i dostaną mandat, droga ma byc przejezdna, po wykonaniu manewru wyprzedzania zjeżdża sie na swoj pas (jesli pasy są dwa), a ciebie mogą wyprzedzać choćby 180 km/h - nie ty jestes od egzekwowania przestrzegania przepisów.

                                            I wciąż rozmawiamy o sytuacji, gdy ktoś przyznał, ze kierowca złośliwie zwolnił poniżej dopuszczalnej predkosci. Odwrotna sytuacja jest przyspieszanie w trakcie, gdy ktoś nas wyprzedza - nawet jesli przyspieszamy do dozwolonej maksymalnej predkosci, to należy sie mandat takiemu mądrali - za utrudnianie wykonania bezpiecznego manewru.

                                            Wiem, to za trudne do ogarnięcia.
                                            • turzyca Re: Kierowcy w Polsce 27.06.17, 01:32
                                              Ok, znowu omowilas dwie sprawy zupelnie odmienne od tego, co opisala Malwa.

                                              To podejdzmy do sprawy od drugiej strony. Jedziesz z maksymalna dopuszczalna predkoscia. Dojezdza do Ciebie TIR i popedza, siada Ci wrecz na zderzaku, oslepia swiatlami. Jak zaczniesz awaryjnie hamowac, bo np. wyjezdzajac zza luku zobaczysz stojace samochody, to on nie tylko wbije Ci sie w kuper, ale jeszcze Cie wepchnie na samochod przed Toba, bedziesz miala skasowany tyl i przod i sporo szczescia, jesli osobiscie nie ucierpisz.
                                              TIR Cie normalnie nie wyprzedzi, niewazne dlaczego, czy to kreta trasa, czy ruch z naprzeciwka, siedzi Ci na plecach od dluzszego czasu i nie ma zamiaru odpuscic.

                                              Co robisz? Przyspieszasz? Jak dalece? Do predkosci, ktora usatysfakcjonuje tirowca za Toba? Pozostajesz przy dotychczasowej predkosci? Ze swiadomoscia, ze w razie W nie masz mozliwosci manewru, bo nie masz miejsca na ucieczke?
                                              Robilas kiedykolwiek za srodek kanapki w wypadku samochodowym?
                                  • thank_you Re: Kierowcy w Polsce 26.06.17, 19:25
                                    I nie łap złośliwie za słówka - prędkość nie ma znaczenia w sensie: jesli ktoś ZŁOŚLIWIE utrudnia ruch to nie ma znaczenia, czy jedzie 10, 15 czy 40 km/h - najzwyczajniej w świecie go utrudnia i za to jest mandat.
                  • c2h6 Re: Kierowcy w Polsce 26.06.17, 14:01
                    turzyca napisała:

                    > >Nie jechał prawidłowa prędkością tylko poniżej I na dodatek robił to czyst
                    > o złośliwie.
                    >
                    > Jechal z przepisowa predkoscia.

                    Tamowanie ruchu jest zabronione. Jechał z zaniżoną prędkością bez uzasadnienia. Tu nie ma czego bronić.

                    > owca nie tylko moze ale czasem wrecz powinien jezdzic z mniejsza predkoscia niz
                    > predkosc maksymalna ustanowiona znakami drogowymi. Np. powinien brac pod uwaga
                    > wlasne predyspozycje psychofizyczne. Sprobujcie udowodnic czlowiekowi, ze ma m

                    Jeżeli ktoś ma takie predyspozycje, że w miejscowości, na prostej trasie przelotowej nie potrafi utrzymać 50 km/h, kiedy wszyscy inni potrafią, to powinien natychmiast zaparkować i odłożyć prawo jazdy. Bo jest niebezpieczny.
                    Tylko że tu nie ma takiego przypadku, tylko jest Twoje próba obrony małpiej złośliwości szwedziny-frustrata.

                    > ozliwosci psychofizyczne, zeby bezpiecznie prowadzic samochod na nieznanej sobi
                    > e drodze z predkoscia maksymalna, podczas gdy inni uczestnicy drogi zachowuja s
                    > ie w sposob nieobliczalny nieprzestrzegajac przepisow (art 19 KRD).

                    Przelotówka przez miejscowość, na której ciężarówka chce jechać powyżej 50, to musi być łatwa i prosta droga, więc nie p*erdolmyż o trunej i nieznanej.
                    • araceli Re: Kierowcy w Polsce 26.06.17, 19:22
                      c2h6 napisała:
                      > Tamowanie ruchu jest zabronione. Jechał z zaniżoną prędkością bez uzasadnienia.


                      Jazda z prędkością 45km/h przy 50-tce tylko dla buraka-agresora jest 'tamowaniem ruchu'.
                    • wielki_uscisk Re: Kierowcy w Polsce 28.06.17, 23:43
                      c2h6 napisała:

                      >>> Nie jechał prawidłowa prędkością tylko poniżej I na dodatek robił
                      >>> to czysto złośliwie.
                      >> Jechal z przepisowa predkoscia.
                      > Tamowanie ruchu jest zabronione. Jechał z zaniżoną prędkością bez uzasadnienia.
                      > Tu nie ma czego bronić.

                      RUCH DROGOWY

                      Rozdział 5 - Ruch pojazdów
                      Oddział 3 - Prędkość i hamowanie

                      Art. 19.
                      1. Kierujący pojazdem jest obowiązany jechać z prędkością zapewniającą panowanie nad pojazdem, z uwzględnieniem warunków, w jakich ruch się odbywa, a w szczególności: rzeźby terenu, stanu i widoczności drogi, stanu i ładunku pojazdu, warunków atmosferycznych i natężenia ruchu.

                      2. Kierujący pojazdem jest obowiązany:

                      - jechać z prędkością nieutrudniającą jazdy innym kierującym;
                      - hamować w sposób niepowodujący zagrożenia bezpieczeństwa ruchu lub jego utrudnienia;
                      - utrzymywać odstęp niezbędny do uniknięcia zderzenia w razie hamowania lub zatrzymania się poprzedzającego pojazdu.


                      Naprawdę 5km/h poniżej dopuszczalnej to tamowanie ruchu?
                      smile

                      > Przelotówka przez miejscowość, na której ciężarówka chce jechać powyżej 50,
                      > to musi być łatwa i prosta droga, więc nie p*erdolmyż o trunej i nieznanej.

                      Czy Twój stary to kierowca ciężarówki? smile
                • araceli Re: Kierowcy w Polsce 26.06.17, 13:33
                  thank_you napisała:
                  > Nie jechał prawidłowa prędkością tylko poniżej

                  Po takim tekście powinno być obowiązkowa powtórka egzaminu na prawko.
    • anorektycznazdzira Re: Kierowcy w Polsce 24.06.17, 21:02
      Powiem tak: gorzej od Polski jeździ się tylko na Ukrainie. Mam zjeżdżoną Europę łącznie z krajami uważanymi za "dzikie" i nigdzie tak nie ma. Południowcy- najwyżej zderzak ci porysują, ale cię nie zabiją. W przeciwieństwie do Polakówtongue_out Nikt się tak jak w Portugalii z wyprzedzeniem nie zatrzymywał przed przejściami dla pieszych. Ja jeszcze nie wiedziałam, czy przechodzę, a oni już stali. Polska- wszystko, do trąbienia na pieszych na pasach oraz na samochody przepuszczające pieszych na pasach włącznie.
      Tylko to, co pamiętam z Ukrainy wypada gorzej, tam totalna jazda bez trzymanki... smile
      • kaz_nodzieja Re: Kierowcy w Polsce 24.06.17, 21:11
        Ja pamiętam przejście dla pieszych (z zielonym światłem dla pieszych) w Rzymie.
        Do dzisiaj budzę się z krzykiem w nocy.
      • issa-a Re: Kierowcy w Polsce 24.06.17, 22:45
        >Polska- wszystko, do trąbienia na pieszych na pasach oraz na samochody przepuszczające pieszych na pasach włącznie.

        to jest wierutne klamstwo. Nie twierdzę, że 100 % ale jednak większość kierowców (w Warszawie) zatrzymuje sie przed pasami a i ja sama, jako kierowca, przepuszczam pieszych.
        Moze w mniej cywilizowanych czesciach Polski, gdzieś na prowincji, gdzie samochód rządzi, jest inaczej. Jednak w duzych miastach widac znaczącą różnicę, w stosunku do jeszcze kilku lat wstecz, czyli kiedy nowe przepisy nie obowiazywały.
        • anorektycznazdzira Re: Kierowcy w Polsce 24.06.17, 23:01
          Nie chciałam tak pisać, ale właśnie o "prowincję" mi chodzi.
          W moim mieście, z tych największych, jak ktoś rozjeżdża ludzi na pasach to w 90% ma rejestrację z którejś z okolicznych lub dalszych mieścinek i miast.
          W mieście rodzinnym teściowej (50 tys mieszkańców) stoisz przed pasami aż wszystko przejedzie bo rozjadą a nie staną.
          Cóż...
        • wielki_uscisk Re: Kierowcy w Polsce 25.06.17, 02:35
          issa-a napisała:

          >> Polska- wszystko, do trąbienia na pieszych na pasach oraz na samochody
          >> przepuszczające pieszych na pasach włącznie.
          > to jest wierutne klamstwo. Nie twierdzę, że 100 % ale jednak większość
          > kierowców (w Warszawie) zatrzymuje sie przed pasami (...)
          > Moze w mniej cywilizowanych czesciach Polski, gdzieś na prowincji

          Issa-a, Kochanie! smile
          Tak jak lubię to, co piszesz - to jednak bez obelgi dla nie-Warszawiaków się nie obyło smile

          Matematycznie zapisując to wychodzi:
          Polska - Warszawa = mniej cywilizowana część (prowincja, gdzie samochód rządzi)

          BTW - jak tam Twoje relacje z sąsiadami-słoikami i dręczące lekcje pianina?
          Nadal Cię wieśniaki męczą? smile
          • issa-a Re: Kierowcy w Polsce 25.06.17, 23:57
            >Tak jak lubię to, co piszesz - to jednak bez obelgi dla nie-Warszawiaków się nie obyło

            no, mam spostrzeżenia głównie z Warszawy.
            Czasem nawet wolałabym żeby sobie kierowca przejechał bo za nim jest pusto a on nie, zwalnia. I nie wiem, czy tylko zwalnia czy chce się zatrzymać przed "moimi" pasami. I tak sie mierzymy...
            I żadna to obelga. Trochę może prześmiewczo a nie obraźliwie, bo anorektyczna z taką pewnoscią zarzucała nam Ukrainę, ze i reakcja była adekwatna.
            Pisząc "Warszawa" miałam bardziej na myśli duże miasta, gdzie jednak (no, co ja poradzę) zmiany kulturowe, w tym poruszania się samochodem, zachodzą szybciej. Z róźnych przyczyn, głównie panującego ścisku i braku jednoznacznych powiązań kastowych (np. na prowincji dziecko sołtysa/burmistrza/komendanta moze więcej, taka prawda..)
            Co do słoików to sprowadziła sie dalsza część rodziny słoikowa, czyli kupili kolejne mieszkanie (?) w mojej klatce co oznacza juz najazd hunów, znaczy słoików a to jednoznacznie wskazuje na to, że pora się stąd wynosic.
            Pragnę donieść, niezwykle uprzejmie oczywiscie, ze odbylam rozmowę (czyt. pyskówke) z burakiem tatusiem, co spowodowało niejakie ucywilizowanie grania. W owych staraniach dzielnie wspomagał mnie najnowszy sąsiad, lekarz i ojciec 3 dzieci, w tym noworodka, co utwierdza mnie w przekonaniu, że to jednak nie ja jestem psychiczna.
            • wielki_uscisk Re: Kierowcy w Polsce 26.06.17, 01:26
              issa-a napisała:

              > Trochę może prześmiewczo a nie obraźliwie

              No i fajnie - tak lubię.

              > Pisząc "Warszawa" miałam bardziej na myśli duże miasta, gdzie jednak
              > (no, co ja poradzę) zmiany kulturowe, w tym poruszania się samochodem,
              > zachodzą szybciej.

              To prawda, zmiany zachodzą.
              I prawda też, że nic nie poradzisz - ale nawet nie wypadałoby takiej fajnej Warszawiance zaradzać kulturze smile

              > Co do słoików to sprowadziła sie dalsza część rodziny słoikowa, czyli kupili
              > kolejne mieszkanie (?) w mojej klatce co oznacza juz najazd hunów, znaczy
              > słoików a to jednoznacznie wskazuje na to, że pora się stąd wynosic.

              Kurczę, duża decyzja (powzięta w jakimś uprzedzeniu i/lub poddenerwowaniu może)?
              Może nie jest tak źle?
              Pamiętaj o deszczu i rynnie, zieloności traw i chlebie i bułkach smile


              > Pragnę donieść, niezwykle uprzejmie oczywiscie,

              [uchylając kapelusza] Doceniam, dziękuję bardzo - i szacun za zachowanie zimnej krwi przy moim oczywistym prowokowaniu smile

              > odbylam rozmowę (czyt. pyskówke) z burakiem tatusiem, co spowodowało
              > niejakie ucywilizowanie grania.
              > W owych staraniach dzielnie wspomagał mnie najnowszy sąsiad, lekarz i ojciec
              > 3 dzieci, w tym noworodka, co utwierdza mnie w przekonaniu, że to jednak nie
              > ja jestem psychiczna.

              Issa-a, tylko nie bądź jak Kondrat w "Dniu Świra" - bluzgami uczący kultury smile
              Poza tym nigdzie nie sugerowałem Twojego wariactwa - sugerowałem jedynie odrobinę dystansu i zrozumienia (no i może mniej uprzedzeń?) wink

              Jakieś postępy są - a Ty się wyprowadzać zamierzasz... może wychowają się na większo-miastowych? smile
              Cokolwiek zamierzysz, powodzenia i dużo szczęścia życzę! smile

              I jeszcze raz... szapoba!
              Umiemy jednak sobie pogadać bez interwencji adminów smile
              • issa-a Re: Kierowcy w Polsce 26.06.17, 04:35
                >Jakieś postępy są - a Ty się wyprowadzać zamierzasz... może wychowają się na większo-miastowych?

                zamierzam się wyprowadzić bo dzieciaki sie wyprowadzają, jako, że dorastają. Mieszkanie robi sie za duże = niepotrzebnie kosztowne.
                Do tej pory to było w sensie "trzeba by', sąsiedzi dopinguja do podjecia stanowczych decyzji.
                (U)ściskam (troche zadziwiona)
        • berber_rock Re: Kierowcy w Polsce 25.06.17, 17:42
          smile
          Taki przyklad: ostatnie Boze Narodzenie. Przejescie dla pieszych na Starym Mokotowie, bez swiatel. Wchodze.
          Po jakichs 3-5 sekundach slysze pisk opon i Qwy.
          Zgrywam zagraniczna niemote zatem i po FR odzywam sie "Ale o co chodzi?".
          Na co slysze: "Tu jest Polska".
          Autentycznie gdyby nie fakt, ze czasami po prostu MUSZE do PL przyjechac zze wzgledu na wiekowych rodzicow, to mijalabym ten dziki kraj szerokim lukiem.
          • kaz_nodzieja Re: Kierowcy w Polsce 25.06.17, 17:45
            U nas jest dziki na drogach, poza tym normalnie. U Ciebie - na odwrót smile Ale co kto woli.
            • berber_rock Re: Kierowcy w Polsce 25.06.17, 17:52
              chyba mnie z kims mylisz. Mieszkam w bardzo bezpieecznym miejscu i dosyc symoatycznym. Chwale sobie i powrotu z pewnoscia nie rozwazam - jeszce nie zglupialam.
              • rosapulchra-0 Re: Kierowcy w Polsce 25.06.17, 17:55
                Brawo! smile
              • kaz_nodzieja Re: Kierowcy w Polsce 25.06.17, 18:22
                To wyprowadziłaś się już z Francji czy Niemiec?
                • berber_rock Re: Kierowcy w Polsce 25.06.17, 19:16
                  aha!
                  Czyli jednak mnie z kims mylisz wink

                  EOT
                  • rosapulchra-0 Re: Kierowcy w Polsce 25.06.17, 20:24
                    Robi wszystko, żeby wyciągnąć od ciebie jakiekolwiek informacje, które później będzie świadomie zmieniać, żeby ci dokopać.
              • issa-a Re: Kierowcy w Polsce 26.06.17, 03:31
                zawsze mozesz "wiekowych rodziców" zabrać do siebie. Zapewne opieka nad starszymi jest tam zdecydowanie lepsza niz w tym "dzikim kraju" (ktory dał ci wykształcenie za darmola = za nasze, + pieniadze/zarobki umozliwiające wyjazd, i dzieki ktoremu mozesz funkcjonować w innym, mniej dzikim kraju, czyli rzyg na takie cóś jak ty).
                • berber_rock Re: Kierowcy w Polsce 26.06.17, 14:27
                  issa-a napisała:

                  > zawsze mozesz "wiekowych rodziców" zabrać do siebie.
                  - nie moge - z wielu powodow niezaleznych za bardzo ode mnie.


                  > ktory dał ci wykształ
                  > cenie za darmola = za nasze, + pieniadze/zarobki umozliwiające wyjazd, i

                  - pudlo! Studiowalam w jeszcze innym kraju, za dosyc ciezkie pieniadze, ktore nastepnie musialam splacic. Stad nie uwazam, ze cokolwiek "dzikiemu krajowi" wisze.
                  • issa-a Re: Kierowcy w Polsce 28.06.17, 14:21
                    >Studiowalam w jeszcze innym kraju,

                    studia to nie wszystko. Dolicz jeszcze ; żłobki, przedszkola, szkoły podstawowe, srednie + wakacje za darmola (prawie).
                    To wszystko było za nasze wspólne, polskie (jednak, wiem be...) pieniadze.
          • issa-a Re: Kierowcy w Polsce 26.06.17, 00:11
            >Przejescie dla pieszych na Starym Mokotowie, bez swiatel. Wchodze.

            a ja ostatnio jadę sobie w kolumnie samochodow, jako ostatnia, za mna pusto. Wszystkie samochody przejeżdżają przez skrzyzowanie i nagle, tuż przed mój samochód, włazi na jezdnie panienka, z głupofonem w dłoni, zapatrzona w ekran. Nawet wzroku nie oderwała od swojego głupofona, wchodząc na jezdnię.
            Fakt, były pasy ale to przeciez nie znaczy, że mozna na nie bezmyslnie wejść, w kolumnę samochodów, podczas kiedy dalej, za owa kolumną, jest całkowicie pusto. W dodatku panienka nie czekała przed pasami, po prostu szła chodnikiem i nagle wlazła na jezdnię, patrząc cały czas w ekran.
            I tak, panienka usłyszała Qwy.
            Taki przykład.
            • rosapulchra-0 Re: Kierowcy w Polsce 26.06.17, 01:58
              Ale pieszy na pasach ma zawsze pierwszeństwo. Zawsze.
              • issa-a Re: Kierowcy w Polsce 26.06.17, 03:15
                >Ale pieszy na pasach ma zawsze pierwszeństwo. Zawsze.

                tak, masz rację, NA PASACH a nie; przed pasami.
                Pieszy nie może "wtargnąć na pasy" kiedy mu sie podoba, patrz kodeks drogowy.
                Żebyś nie musiała szukać, przytoczę (jakbyś kiedyś zamierzała dowolnie biegać po pasach w Polsce) ;
                Art. 14.
                Zabrania się:
                wchodzenia na jezdnię:
                bezpośrednio przed jadący pojazd, w tym również na przejściu dla pieszych,
                • issa-a Re: Kierowcy w Polsce 26.06.17, 03:22
                  ps. pomijam juz zwykly rozsądek, czyli cos, co jest obce wiekszości dzisiejszego spoleczeństwa, w tym, hmm..., tobie?
                  naprawdę wlazłabys na pasy, prosto pod jadący samochod ?
                  • rosapulchra-0 Re: Kierowcy w Polsce 26.06.17, 14:25
                    Po co te kłamliwe sugestie? Nigdy nie wbiegłam i nie mam zamiaru wbiegać na jezdnię, za duże ryzyko dla mnie i innych uczestników ruchu.
                    • issa-a Re: Kierowcy w Polsce 28.06.17, 14:54
                      >Po co te kłamliwe sugestie?


                      moze w odowiedzi na twoje kłamliwe sugestie???
                      • rosapulchra-0 Re: Kierowcy w Polsce 29.06.17, 03:45
                        W którym momencie coś kłamliwie ci zasugerowałam?
          • c2h6 Re: Kierowcy w Polsce 26.06.17, 09:48
            berber_rock napisał(a):

            > smile
            > Taki przyklad: ostatnie Boze Narodzenie. Przejescie dla pieszych na Starym Moko
            > towie, bez swiatel. Wchodze.
            > Po jakichs 3-5 sekundach slysze pisk opon i Qwy.

            Po jakichś 3-5 sekundach to człowiek jest już po drugiej stronie ulicy. Czyli albo fantazjujesz, albo zadzwoniła koleżanka i zatrzymałaś się na środku ulicy, no bo telefon dzwonił.

            • turzyca Re: Kierowcy w Polsce 26.06.17, 11:32
              >Po jakichś 3-5 sekundach to człowiek jest już po drugiej stronie ulicy. Czyli albo fantazjujesz, albo zadzwoniła koleżanka i zatrzymałaś się na środku ulicy, no bo telefon dzwonił.

              Jesli ulica ma zaledwie 2 do 4 metrow - tak. Jesli ma fantazje miec wiecej, bo np. oprocz dwoch pasow ruchu sa jeszcze miejsca do parkowania na ulicy, to spokojnie mozna sie znajdowac jeszcze na pasach.
              • c2h6 Re: Kierowcy w Polsce 26.06.17, 11:48
                turzyca napisała:

                > >Po jakichś 3-5 sekundach to człowiek jest już po drugiej stronie ulicy. Cz
                > yli albo fantazjujesz, albo zadzwoniła koleżanka i zatrzymałaś się na środku ul
                > icy, no bo telefon dzwonił.
                >
                > Jesli ulica ma zaledwie 2 do 4 metrow - tak. Jesli ma fantazje miec wiecej, bo
                > np. oprocz dwoch pasow ruchu sa jeszcze miejsca do parkowania na ulicy, to spok
                > ojnie mozna sie znajdowac jeszcze na pasach.

                Czy Ty w ogóle widzisz, co piszesz? Te liczby kupy się nie trzymają. Człowiek idzie z prędkością do 1,5 m/s. Już tylko 3 sekundy niemal wystarczą na przejście normalnej, 5-metrowej ulicy, a co dopiero 5 sekund.
                • turzyca Re: Kierowcy w Polsce 26.06.17, 12:45
                  >Czy Ty w ogóle widzisz, co piszesz? Te liczby kupy się nie trzymają. Człowiek idzie z prędkością do 1,5 m/s. Już tylko 3 sekundy niemal wystarczą na przejście normalnej, 5-metrowej ulicy, a co dopiero 5 sekund.

                  Ja przyjmuje srednia realna predkosc pieszego w terenie zabudowanym, ktorej uzywa sie m.in. do wyznaczania czasu palenia sie swiatla zielonego na przejsciach dla pieszych, Ty przyjmujesz predkosc maksymalna. Nie kazdy czlowiek jest w stanie osiagnac predkosc maksymalna pieszego. To pierwszy Twoj blad.
                  Jak podzielisz 5 przez 1,5 to faktycznie wystarcza niespelna 3 sekundy. Jak przez podzielisz 5 przez 1 to po 3 sekundach pieszego masz wciaz na pasach.
                  Drugim Twoim bledem jest przyjecie - konieczne dla wzmocnienia wlasnej tezy - ze chodzi o waska uliczke, max. 2 pasy ruchu, jakby autorka mowila o wewnetrznych uliczkach Ursynowa. Na Mokotowie jest naprawde dosc ulic majacych wiecej niz 5 metrow szerokosci.

                  I myslisz, ze ktos sie na takie manipulacyjki nabierze?
                  • c2h6 Re: Kierowcy w Polsce 26.06.17, 13:33
                    turzyca napisała:

                    > >Czy Ty w ogóle widzisz, co piszesz? Te liczby kupy się nie trzymają. Człow
                    > iek idzie z prędkością do 1,5 m/s. Już tylko 3 sekundy niemal wystarczą na prze
                    > jście normalnej, 5-metrowej ulicy, a co dopiero 5 sekund.
                    >
                    > Ja przyjmuje srednia realna predkosc pieszego w terenie zabudowanym, ktorej uzy
                    > wa sie m.in. do wyznaczania czasu palenia sie swiatla zielonego na przejsciach
                    > dla pieszych, Ty przyjmujesz predkosc maksymalna. Nie kazdy czlowiek jest w sta
                    > nie osiagnac predkosc maksymalna pieszego. To pierwszy Twoj blad.

                    Jakoś nie wygląda mi na to, żeby nasza francuskojęzyczna maruda była staruszką drepczącą kilometr w 20 minut.

                    > Jak podzielisz 5 przez 1,5 to faktycznie wystarcza niespelna 3 sekundy. Jak prz
                    > ez podzielisz 5 przez 1 to po 3 sekundach pieszego masz wciaz na pasach.
                    > Drugim Twoim bledem jest przyjecie - konieczne dla wzmocnienia wlasnej tezy - z
                    > e chodzi o waska uliczke, max. 2 pasy ruchu, jakby autorka mowila o wewnetrznyc
                    > h uliczkach Ursynowa. Na Mokotowie jest naprawde dosc ulic majacych wiecej niz
                    > 5 metrow szerokosci.

                    To na takich szerszych ulicach to trzeba starannie się rozejrzeć, zanim się przez nie przejdzie.
                    Jeżeli ona po takim czasie wchodziła dopiero na drugą połowę jezdni to znaczy że zmusiła kierowcę do awaryjnego hamowania i jej spacerek nosił wszelkie znamiona zabronionego przez prawo wtargnięcia bezpośrednio przed jadący pojazd. Czas od zauważenia przeszkody do zadziałania hamulców to około sekundy. Hamowanie to druga sekunda, może dwie. Podsumowując - kierowca rozpoczął hamowanie praktycznie natychmiast po tym, jak święta krowa wlazła na jezdnię i zmusiła go do awaryjnego zatrzymania. Ale to oczywiście ten facet, który uratował jej tyłek przed wypadkiem, którego o mało nie sprowokowała, jest burakiem-agresorem. Oczywiście.

                    > I myslisz, ze ktos sie na takie manipulacyjki nabierze?

                    Rozumiem, że to pytanie skierowane do autorów tych wszystkich mrożących krew w żyłach opowieści o burakach-agresorach, co?
                    • turzyca Re: Kierowcy w Polsce 26.06.17, 13:59
                      >Jakoś nie wygląda mi na to, żeby nasza francuskojęzyczna maruda była staruszką drepczącą kilometr w 20 minut.

                      Staruszki drepcza z predkoscia 0,7 km/h (zaleznie od grupy wiekowej). Mam na swiezo, bo mielismy calkiem potezna dyskusje na temat ustawienia swiatel przy zjazdach z obwodnicy, nie bylo najmniejszego marginesu, trzeba bylo sie wpatrywac w semafor jak sep, ruszac blyskawicznie i od razu bardzo szybko, wiec starsze osoby w ogole nie mialy szansy zdazyc.

                      >To na takich szerszych ulicach to trzeba starannie się rozejrzeć, zanim się przez nie przejdzie.
                      Jeżeli ona po takim czasie wchodziła dopiero na drugą połowę jezdni to znaczy że zmusiła kierowcę do awaryjnego hamowania i jej spacerek nosił wszelkie znamiona zabronionego przez prawo wtargnięcia bezpośrednio przed jadący pojazd.

                      Jak mozna wtargnac przed samochod na drugiej polowie jezdni bedac na pasach? Lezie po tych pasach z tempem francuskiego marudera, ma pierwszenstwo, zanim przelezie pierwszy pas, to spokojnie mozna wyhamowac. O ile oczywiscie chce sie przestrzegac przepisow.
                      • c2h6 Re: Kierowcy w Polsce 26.06.17, 14:43
                        turzyca napisała:

                        > >Jakoś nie wygląda mi na to, żeby nasza francuskojęzyczna maruda była staru
                        > szką drepczącą kilometr w 20 minut.
                        >
                        > Staruszki drepcza z predkoscia 0,7 km/h (zaleznie od grupy wiekowej). Mam na sw

                        Całkiem stare staruszki to i wolniej. Nadal nasza maruda nie wygląda na taką.

                        > iezo, bo mielismy calkiem potezna dyskusje na temat ustawienia swiatel przy zja
                        > zdach z obwodnicy, nie bylo najmniejszego marginesu, trzeba bylo sie wpatrywac
                        > w semafor jak sep, ruszac blyskawicznie i od razu bardzo szybko, wiec starsze o
                        > soby w ogole nie mialy szansy zdazyc.

                        Każdy ma szansę zdążyć, najwyżej zgodnie z prawem skończy przechodzenie na czerwonym. I nie, nie opowiadaj mi teraz kocopołów o nagminnym trąbieniu w takich przypadkach.

                        > >To na takich szerszych ulicach to trzeba starannie się rozejrzeć, zanim si
                        > ę przez nie przejdzie.
                        > Jeżeli ona po takim czasie wchodziła dopiero na drugą połowę jezdni to znaczy
                        > że zmusiła kierowcę do awaryjnego hamowania i jej spacerek nosił wszelkie znami
                        > ona zabronionego przez prawo wtargnięcia bezpośrednio przed jadący pojazd.
                        >
                        > Jak mozna wtargnac przed samochod na drugiej polowie jezdni bedac na pasach? Le

                        Taaa... Klasyczny mit "no nie da się wtargnąć na drugiej połowie jezdni". Oczywiście że się da. Przed chwilą to wyliczyłem, no ale dla Ciebie to niewygodne, więc nie zauważyłaś.

                        > zie po tych pasach z tempem francuskiego marudera, ma pierwszenstwo, zanim prze
                        > lezie pierwszy pas, to spokojnie mozna wyhamowac. O ile oczywiscie chce sie prz
                        > estrzegac przepisow.

                        "Przelezie pierwszy pas", czyli 3- 3,5 metra to są góra trzy sekundy dla normalnie idącego człowieka. Czyli dwie sekundy hamowania z legalnej prędkości 13 m/s. Czyli 0,65g przeciążenia. To dalece nie jest "spokojnie wyhamować", to jest hamowanie awaryjne, przy którym zawisa się na pasach. Przestrzeganie przepisów nic tu nie pomaga. To znaczy, pomogłoby, gdyby pieszy nie wtargnął, ale to sprawa pieszego.
                        • turzyca Re: Kierowcy w Polsce 26.06.17, 14:55
                          Schodzenie ze swiatel na czerwonym jest legalne, ale stresujace, wiec zwiazku z gwaltownym przyrostem osob starszych w okolicy pojawilo sie pytanie, czyby jednak nie przeorganizowac nieco ruchu.

                          Co do wtargniecia - pytanie brzmi czy "40 metrow" kwalifikuje sie jako bezposrednio.
                          • c2h6 Re: Kierowcy w Polsce 26.06.17, 15:06
                            turzyca napisała:

                            > Co do wtargniecia - pytanie brzmi czy "40 metrow" kwalifikuje sie jako bezposre
                            > dnio.

                            Żadne pytanie tak nie brzmi, nie wiem, skąd wzięłaś akurat taką liczbę. Gdybyś odnosiła się do moich wyliczeń, powinnaś raczej zapytać, czy 26 metrów (2 sekundy przepisowej jazdy) to bezpośrednio.
                            • turzyca Re: Kierowcy w Polsce 26.06.17, 15:47
                              1) Piesza na chodniku, samochod 26 metrow od przejscia na pasie przeciwleglym, piesza decyduje sie wejsc. W ciagu 2 sekund (nie doliczajaca milisekund na decyzje, a powinnismy) przechodzi 2 metry. Wciaz jest na pierwszej polowie jezdni, gdy przed nia przejezdza bezkolizyjnie samochod z predkoscia 50 km/h. Gdy w ciagu nastepnej sekundy dochodzi do trasy przejazdu samochodu on jest juz 13 metrow za przejsciem.
                              2) Piesza na chodniku, samochod 40 metrow przed przejsciem. Piesza wchodzi i zaczyna isc swoj pierwszy metr, kierowca dochodzi do wniosku, ze nie zdazy przejechac przed piesza, wiec zaczyna hamowac, zajmuje mu to wszystko min 32 metry, zakladajac oczywiscie swietna nawierzchnie, przy gorszym asfalcie czy oponach nieco wiecej. Pisk hamulcow, wszyscy wieszaja mu sie na pasach, obtrabi i zwymysla idiotke, ktora wlazi mu bezposrednio przed maske.
                              I to wszystko przy zalozeniu, ze kierowca jedzie 50 a nie na np. 54 km/h, ma dobrze dobrane opony i sprawny system hamulcowy.

                              A z punktu widzenia pieszego 40 metrow to w cholere drogi, trudno mowic o wlezieniu bezposrednio pod kola.
                              • c2h6 Re: Kierowcy w Polsce 26.06.17, 20:33
                                turzyca napisała:

                                OJP, ale kombinujesz jak koń pod górę uncertain

                                > 1) Piesza na chodniku, samochod 26 metrow od przejscia na pasie przeciwleglym,
                                > piesza decyduje sie wejsc. W ciagu 2 sekund (nie doliczajaca milisekund na decy
                                > zje, a powinnismy) przechodzi 2 metry. Wciaz jest na pierwszej polowie jezdni,

                                Nie doliczamy żadnych milisekund, nie czołgamy się przez przejście, nie kombinujemy że pieszy stoi, stoi, stoi, decyduje się, rozpędza, rusza, zegarek cyka. Bo to wszystko są bezsensowne w tym kontekście wykręty. Realistycznie pieszy wchodzi na jezdnię "ze startu lotnego", czyli od razu z prędkością bliską 1,5 m/s. Mówimy cały czas o zdrowej, hożej babie, a nie o staruszce o lasce. Jakby stał, to by na stojąco przepuścił ten samochód i po prostu wszedł za nim.

                                > gdy przed nia przejezdza bezkolizyjnie samochod z predkoscia 50 km/h. Gdy w cia
                                > gu nastepnej sekundy dochodzi do trasy przejazdu samochodu on jest juz 13 metro
                                > w za przejsciem.

                                Nic z tych rzeczy, żaden myślący kierowca nie będzie w taki sposób jechał. Argument, że polscy kierowcy nie myślą możesz sobie wetknąć. Kierowca widzi pieszego wchodzącego na jezdnię 26 metrów przed sobą i nie wie, co mu taki kamikaze wykręci. W ciągu sekundy ogarnia sytuację, podejmuje odruchową decyzję, naciska pedał, układ hamulcowy zaczyna działać. Nie będzie jechał bez hamowania do przodu, bo nie wie, co mu wykręci święta krowa, więc z całą pewnością zacznie hamować.
                                Układ hamulcowy, jak mówiłem, zacznie działać po sekundzie, samochód będzie wtedy 13 metrów od pieszego. Pieszy radośnie sobie drepcze i jest w około 1/3 pasa ruchu. Ludzie w samochodzie zawisają na pasach, samochód hamuje przez 2 sekundy, przejeżdżając właśnie pozostałe 13 metrów. W tym czasie pieszy pokonuje dalsze 2,6 metra, będąc w sumie około 4 metry "w głąb ulicy". Czyli przed maską hamującego awaryjnie samochodu.
                                I to jest właśnie moment, aby otworzyć już w stojącym samochodzie okno i zapytać kurtuazyjnie: "Gdzie idziesz durna krowo?".
                                I najprawdopodobniej to właśnie przytrafiło się naszej mękole, co się biedactwo ratowała francuszczyzną dla ubogich przed kierowcą, któremu wlazła pod koła.

                                A 40 metrów jest nie na temat. Po prostu.
                                • turzyca Re: Kierowcy w Polsce 26.06.17, 21:45
                                  To sie czytalo dobrze dopoki czlowiek nie odkrywa, ze Twoim zdaniem droga zatrzymania z 50 km/h to 26 metrow. A tymczasem jest to o 6 metrow wiecej. Co najmniej o 6 metrow wiecej, bo trzeba doliczyc stan techniczny samochodu, nawierzchni, psychofizyczny kierowcy, widocznosc itd.
                                  I ja zdecydowanie wole ufac ekspertom niz domoroslemu liczycielowi.
              • issa-a Re: Kierowcy w Polsce 29.06.17, 03:28
                >Jesli ulica ma zaledwie 2 do 4 metrow - tak. Jesli ma fantazje miec wiecej, bo np. oprocz dwoch pasow ruchu sa jeszcze miejsca do parkowania na ulicy, to spokojnie mozna sie znajdowac jeszcze na pasach.

                takie ulice (szersze) sa zwykle dzielone wysepką (nie znam innych) a wtedy zastosowanie mają zupełnie inne przepisy, w sensie , to sa juz 2 oddzielne jezdnie. Czyli, "człowiek" powinien zatrzymac sie na tej wysepce i upewnić, że może przejść kolejną jezdnię.
                Chyba, że sa światła ale tu też nie ma o czym mówić.
      • nangaparbat3 Re: Kierowcy w Polsce 24.06.17, 23:56
        No popatrz, objechałam calą Zachodnią Ukraine i nie doświadczyłam, wkurzalo mnie tylko parkowanie na prawym pasie, dopiero po jakims czasie sie przyzwyczaiłam.
        • anorektycznazdzira Re: Kierowcy w Polsce 25.06.17, 17:46
          Nanga, już Ci to kiedyś pisałam: ja objechałam całą UKRAINĘ. Nie zachodnią, tylko całą. Bardzo dokładnie objechałam tereny, które kilka miesięcy później zajęły "zielone ludziki", czyli południe i wschód. To oznacza, że dotarłam jakieś 1200-1400 km dalej niż Ty.
          W tym miejscu się powtórzę: nie zwiedzałaś Ukrainy. Byłaś na wycieczce kawałek od polskiej granicy (też tam byłam)- i musisz mi uwierzyć, że niewiele to mówi o tym, jaka Ukraina jest, o czym się przekonałam na własne oczy.
          • nangaparbat3 Re: Kierowcy w Polsce 25.06.17, 20:47
            rozumiem. Roznica nawet mnie rzuciła się w oczy, to jakby dwa rożne światy, masz rację.
            • nangaparbat3 Re: Kierowcy w Polsce 25.06.17, 20:51
              Różnica, bo jednak przejechalysmy dawna polską granicę i było calkiem inaczej, jakby inny kraj.
              • anorektycznazdzira Re: Kierowcy w Polsce 26.06.17, 06:54
                smile
    • kropkacom Re: Kierowcy w Polsce 24.06.17, 21:12
      Nie jestem kierowcą, ale mąż jest i nadal twierdzi, że krajanie mają jakieś pokłady agresji. Tak, Czesi też nie grzeszą pokorą za kółkiem. To akurat moje zdanie, ale wierzę mężowi, że wie co mówi. W końcu jeździ autem i w Polsce, i w Czechach. Teraz to pół biedy, bo są autostrady, ale jednak. Mi się jeszcze przypominają panie z moich studiów podyplomowych, które bez cienia żenady licytowały się ile to mają na karku mandatów. Mój mąż by się spalił ze wstydu chyba gdyby ich tyle posiadał.
    • nangaparbat3 Re: Kierowcy w Polsce 24.06.17, 23:58
      Na Łotwie jeżdżą też okropnie - tam gdzie może byc policja albo są radary czy kamery, wręcz z nadmierną ostrożnością, tam gdzie czują się poza zasięgiem policji, jak barbarzyńcy.
    • cauliflowerpl Re: Kierowcy w Polsce 25.06.17, 06:38
      Moja refleksja po ostatnim przyjeździe do Polski, gdy na dworzec w Lublinie wyjechał po mnie wujek: "jestem w podróży od piątej rano (była pierwsza w nocy, pisałam już kiedyś, że wyjazd z mojej hiszpańskiej wsi do polskiej wsi to trudne przedsięwzięcie logistyczne), jechałam taksówką, dwoma autobusami, dwoma pociągami i leciałam dwoma samolotami, i nic. I teraz zginę kuźwa 30 km od domu".

      Hiszpańscy kierowcy nie są święci: kierunkowskazy w tym kraju żyją własnym życiem, światła też nie bardzo wiadomo, kiedy zaświecić, parkowanie ma środku ulicy to norma ("bo ja tylko na chwilkę").
      Ale z agresją za kierownicą stykam się rzadko.
      Inna rzecz, że tu (piszę o moim regionie) człowiek ma mało okazji do nerwów i straty cierpliwości: sieć autostrad jest doskonała, bardzo mało terenów zabudowanych na drogach krajowych, korki tylko w mieście w godzinach szczytu. Po prostu się jedzie, poza miastem zazwyczaj 100 km/h.
      • c2h6 Re: Kierowcy w Polsce 26.06.17, 10:01
        cauliflowerpl napisała:

        > Moja refleksja po ostatnim przyjeździe do Polski, gdy na dworzec w Lublinie wyj
        > echał po mnie wujek: "jestem w podróży od piątej rano (była pierwsza w nocy, pi
        > sałam już kiedyś, że wyjazd z mojej hiszpańskiej wsi do polskiej wsi to trudne
        > przedsięwzięcie logistyczne), jechałam taksówką, dwoma autobusami, dwoma pociąg
        > ami i leciałam dwoma samolotami, i nic. I teraz zginę kuźwa 30 km od domu".

        Cóż, współczuję wujka - bandyty drogowego.
        • cauliflowerpl Re: Kierowcy w Polsce 26.06.17, 11:07
          Dziękuję. To był ostatni raz, jak wsiadłam do samochodu z kimś z tego regionu, poza taksówkarzami. Lubelszczyzna to specyficzny stan umysłu jeśli chodzi o zachowanie na drodze.
          • izjaa Re: Kierowcy w Polsce 26.06.17, 11:30
            Bez przesady. To raczej sprawa Twojego wujka, nie ma to nic wspólnego z regionem.
            • cauliflowerpl Re: Kierowcy w Polsce 26.06.17, 11:45
              Wiesz, ja z moim wujkiem jechałam ten jeden raz w życiu, natomiast trasę Kraśnik - Lublin pokonałam setki razy i nazywałam ją "drogą samobójców" niezależnie od tego, kto prowadził...
              Ponoć ją wyremontowali przynajmniej, bo koleiny ostatnim razem sięgały do kostek.

              Statystyka wypadków z roku 20016:
              statystyka.policja.pl/st/ruch-drogowy/76562,Wypadki-drogowe-raporty-roczne.html
              strona 10, wskaźnik liczby zabitych na 100 wypadków: 14,1. Piąte miejsce w tabeli.
              • izjaa Re: Kierowcy w Polsce 26.06.17, 11:51
                Jestem zdziwiona, bo jeździłam tą trasą wiele razy - nie różniła się od innych tego typu.
                I przepraszam wujka, gdybym go mimochodem obraziła wink
                • cauliflowerpl Re: Kierowcy w Polsce 26.06.17, 11:52
                  Nie, nie, zasłużył big_grin
              • cauliflowerpl Re: Kierowcy w Polsce 26.06.17, 11:52
                2015 - miejsce 3
                2014 - miejsce 4
                2013 - miejsce 2
                2012 - znów 4... dalej nie sprawdzam.
              • cauliflowerpl Re: Kierowcy w Polsce 26.06.17, 11:58
                Pojechałam z tym rokiem swoją drogą, statystyki z przyszłości big_grin
    • banksia Re: Kierowcy w Polsce 25.06.17, 13:26
      w zadnym z krajow, w ktorych mieszkalam i zdecydowanej wiekszosci tych, ktore odwiedzilam, nie spotakalam sie z tak skandalicznym zachowaniem kierowcow na przejsciach dla pieszych, jak w Pl.

      agresja na autostradach rowniez mnie zszkokowala swego czasu, ale tu niezbyt mam porownanie bo tam, gdzie po trasach szybkiego ruchu jezdzilam poza Polska, jest akurat male zageszczenie aut w ogole.
      • sumire Re: Kierowcy w Polsce 25.06.17, 17:26
        Potwierdzam. Przejścia dla pieszych u nas to dramat.
      • rosapulchra-0 Re: Kierowcy w Polsce 25.06.17, 17:47
        Do mnie kiedyś, gdy moje dzieci były jeszcze małe, wystartował kierowca tira z bejsbolem. Jeszcze innym razem, jechałam z mężem i on prowadził, "mili" panowie podczas jazdy walili bejsbolem w nasze auto. Kiedyś w Warszawie jeden pan się bardzo zdenerwował i chciał mi wybić szybę od strony kierowcy. Hamowanie przed moim autem też mam przerobione. Mojemu mężowi zdarzyła się taka sytuacja - ktoś mu wjechał w tył auta. Wysiadło trzech byczków i od razu z łapami do niego. Innym razem jakieś inne auto dosłownie zepchnęło go z drogi.
        • aj.riszka Re: Kierowcy w Polsce 25.06.17, 17:55
          To jakies traumatyczne doswiadczenia! smile
          Ale rzeczywiscie przejscia dla pieszych to masakra. Nikt nie widzi pieszego smile
          Mozna liczyc auta z naprzeciwka, i zazwyczaj dopiero czwarte zauwaza pieszego i zatrzymuje sie.
        • kaz_nodzieja Re: Kierowcy w Polsce 25.06.17, 18:25
          Wykopaliska i to z czasów przed rokiem 2004 kiedy to (chwalić Pana) całe mnóstwo bydełka jak z Twojego opisu wyprowadziło się za naszą zachodnią granicę.
          To było jak oczyszczenie stajni Augiasza. Na ulicach, osiedlach nareszcie zrobiło się bezpiecznie i cywilizowane.
          Uważam, że tamta fala (oprócz tego, że nie dokonywała zamachów i była zróżnicowana pod kątem płci) niewiele w sumie różniła się od obecnych "uchodźców" jeżeli chodzi o zachowanie i mentalność.
          • aj.riszka Re: Kierowcy w Polsce 25.06.17, 19:48
            O, ja wlasnie w 2004.
            • rosapulchra-0 Re: Kierowcy w Polsce 25.06.17, 20:28
              Jak już napisałam wcześniej - w zeszłym roku byłam w Polsce. Nic się nie zmieniło od 2004. Ale gazeciarz jest znany z tego, że kłamie, bo lubi.
              • kaz_nodzieja Re: Kierowcy w Polsce 25.06.17, 20:31
                Naprawdę nic? Znowu ktoś Was gonił z bejsbolem w ręce? A ktoś inny wybił szybę?
              • thank_you Re: Kierowcy w Polsce 25.06.17, 20:47
                Rosa, przestań bredzić, ze nic sie nie zmieniło, słabo mi gdy czytam takie bzdety.
                • biceps_of_steel Re: Kierowcy w Polsce 25.06.17, 23:43
                  Rosa zawsze będzie pisać, że do UK to wyjechał sam kwiat intelektu i że te zapyziałe kamienice w "polakowach" na terenie Anglii są piękne.
                  • rosapulchra-0 Re: Kierowcy w Polsce 26.06.17, 02:00
                    Udowodnij to, proszę.
                • rosapulchra-0 Re: Kierowcy w Polsce 26.06.17, 02:00
                  Nie bredzę. Byłam w zeszłym roku i spotkałam naprawdę dużo agresji na polskich drogach.
                  • thank_you Re: Kierowcy w Polsce 26.06.17, 09:07
                    Ile tych kilometrów zrobiłaś? Bo ja od 10 lat albo i wiecej robie i po 3 tys/m-c. Masz porównanie ze mna? I ty chcesz mi wmówić, ze u nas nie zaszły żadne zmiany? Widziałaś ile Mamy nowych dróg? Czy nosa poza Warszawę zza auta dostosowanego do ruchu lewostronnego nie wysciobilas?
                    Co takiego robisz, ze wyskakują do ciebie z baseballami? Może nie powinnaś krzyczeć Hej Kolejorz na Pradze?
                    • rosapulchra-0 Re: Kierowcy w Polsce 26.06.17, 14:35
                      I co się tak rzucasz? Objechałam trochę Polski, byłam w kilku miastach, jeździłam po autostradach, mniejszymi drogami również. Co z tego, że są nowe drogi, skoro chamstwo kierowców się nie zmieniło?
                      • thank_you Re: Kierowcy w Polsce 26.06.17, 17:34
                        Zmień leki, jesli uważasz, ze nic sie nie zmienilo w ciagu ostatnich kilkunastu lat w mentanlsci polskich kierowców. Zmieniło sie praktycznie wszystko - nie wiem co ty jeszcze robisz na polskim forum, przecież wszystko w Polsce jest takie fe. Ty jak kaznodzieja masz milion niestworzonych historii dla podparcia swoich tez - ci kierowcy z baseballami, pokazujący fuckeny, itp. Nie pamietam kiedy ostatni raz zobaczyłam i kiedy ostatni raz pokazałam fucka, a tu rosa raz na pare lat zjedzie do kraju i widzi pełen wachlarz patolskich zachowań. Taaa...
                        • rosapulchra-0 Re: Kierowcy w Polsce 26.06.17, 21:21
                          To, że ty nie pamiętasz, nie oznacza, że to zjawisko nie zaistniało. Mieliśmy obcą rejestrację, kierownicę po drugiej stronie i to wystarczyło, żeby nas traktować, jak nieswojego. Mąż nie mógł zmienić pasa, gdy zjeżdżaliśmy z obwodnicy, bo jakiś polski baran ciągle nam zajeżdżał drogę. I nieważne było dla niego, że za nami stworzył się korek i kierowcy za nami tracili cierpliwość i łapali za klaksony. Tak, jakby to była tylko i wyłącznie nasza wina.
                        • rosapulchra-0 Re: Kierowcy w Polsce 26.06.17, 21:21
                          I nie obrażaj mnie tylko dlatego, że masz inne zdanie.
                          • thank_you Re: Kierowcy w Polsce 26.06.17, 22:02
                            Wcale cie nie obrażam, jedynie sadze, ze piszesz bzdury.
                            • rosapulchra-0 Re: Kierowcy w Polsce 26.06.17, 23:31
                              Ja sądzę podobnie o tobie, tylko że ja nie używam wobec żadnych inwektyw i uwag na temat zmiany leków.
                              • thank_you Re: Kierowcy w Polsce 26.06.17, 23:42
                                Gdzie są te inwektywy?
                                • thank_you Re: Kierowcy w Polsce 26.06.17, 23:48
                                  Pisze bzdury? Ile zrobiłaś km w Polsce przez ostatnie 10 lat? Ja 350 tys. Autostradami, drogami ekspresowymi, krajowymi, polnymi. W dzien i w nocy. Stojąc w korkach i płynnie jadąc. Chcesz mi powiedzieć, ze nie wiem co pisze? Ze jestem ślepa i nie widze zmian?

                                  Co ty mi bajdurzysz o jakichś baseballach, fuckenach, bezpodstawnym zajeżdżaniu drogi i uniemożliwieniu zjazdu aż utworzył sie korek za wami, o spychaniu do rowu, o próbach wybicia szyby, o próbie pobicia kierowcy - i to wszystko tyczy sie JEDNEJ rodziny. I jeszcze mówisz, ze nic sie nie zmieniło. Boże - widzisz i nie grzmisz.
                                  • rosapulchra-0 Re: Kierowcy w Polsce 26.06.17, 23:58
                                    Napisałam prawdę, a jeśli nie wierzysz, to już jest tylko i wyłącznie twój problem, nie mój.
                                  • nenia1 Re: Kierowcy w Polsce 27.06.17, 00:00
                                    To się nazywa mitomania, rosa ma przecież takie historie na pęczki w większości tematów dotyczących Polski.
                                    • rosapulchra-0 Re: Kierowcy w Polsce 27.06.17, 00:04
                                      A nie mówiłam - polska patriotka big_grin big_grin big_grin
                                      • nenia1 Re: Kierowcy w Polsce 27.06.17, 00:43
                                        Ależ, prosiłam już o mniejszą egzaltację. Po prostu z góry wiadomo co napiszesz. Należysz do takich nicków na forum, gdzie czytając temat, nie trzeba otwierać postów, żeby wiedzieć co napiszą. Jak widać w tym wątku całkiem nie tylko ja wątpię w nagromadzenie pechowych historii jakie ci się przytrafiają. Co to ma wspólnego z patriotyzmem zdaje się wyłącznie ty rozumiesz, tym bardziej, że ja przecież w tym samym wątku piszę, że Polacy jeżdżą średnio, piesi włóczą się wężykiem po drogach i jedni i drudzy wzajemnie sobie nie ufają. Choć trochę obiektywizmu rosa, mniej wytartych sloganów.
                                        • nathasha Re: Kierowcy w Polsce 27.06.17, 00:56
                                          Nenia, jak zawsze wiesz co otworzysz i przeczytasz to po co otwierac a tym bardziej odpowiadac. Nie marnuj swojej energii, no chyba ze masz jakas misje, np jedynie slusznych pogladow. No to jeszcze w kijek moglabys sie zaopatrzyc.
                                          • nenia1 Re: Kierowcy w Polsce 27.06.17, 01:00
                                            Dziecko drogie, mała prośba, nie mów mi co mam robić, dobrze? Już tu na forum trochę takich animatorów mówiących innym co mają robić przeżyłam i od lat całkiem dobrze sama sobie rodzę, czego i tobie życzę.
                                            • nathasha Re: Kierowcy w Polsce 27.06.17, 01:09
                                              No to nie zal sie potem jak to wszystko jest przewidujace, ile tu takich forumek jest i jakie to nudne. Przyznam ze ja jeszcze nie urodzilam wink przepraszam, ale po prostu zabawnie to wyszlo, bo akurat w robieniu literowek na smarcie jestem mistrzynia.
                                              • nenia1 Re: Kierowcy w Polsce 27.06.17, 01:26
                                                Ależ ty jednak kochasz durne przepychanki big_grin Ani się nie żalę, ani nie piszę że coś nudne, sama się wcinasz między wódkę a zakąskę i wymyślasz jakieś pierdoły, byleby dosr..., powodzenia, mnie nie bawi pojedynek na dogryzanki, ale jest szansa, że kogoś jeszcze wyhaczysz smile
                                            • rosapulchra-0 Re: Kierowcy w Polsce 27.06.17, 01:16
                                              nenia1 napisała:

                                              > Dziecko drogie, mała prośba, nie mów mi co mam robić, dobrze? Już tu na forum t
                                              > rochę takich animatorów mówiących innym co mają robić przeżyłam i od lat całkie
                                              > m dobrze sama sobie rodzę, czego i tobie życzę.
                                              Przecież to działa w obie strony.
                                        • rosapulchra-0 Re: Kierowcy w Polsce 27.06.17, 01:14
                                          Przecież ja podałam te historie, jako te, które zdarzyły się na przestrzeni ponad dwudziestu lat!
                                          • nenia1 Re: Kierowcy w Polsce 27.06.17, 01:29
                                            No ale po co opowiadasz stare historie, skoro mówimy o tym jak jest teraz? Może sięgnijmy do czasów Mieszka i pierwszych jeźdźców konnych?
                                            • rosapulchra-0 Re: Kierowcy w Polsce 27.06.17, 03:45
                                              Opowiedziałam również dwie historie z zeszłego roku.
                                    • thank_you Re: Kierowcy w Polsce 27.06.17, 00:32
                                      Wiem, jak kaznodzieja.
                                      • rosapulchra-0 Re: Kierowcy w Polsce 27.06.17, 01:25
                                        Nie porównuj mnie do kaznodziei, bo z założenia "kłamie, bo lubi". Ja nie. Jeśli sobie wejdziesz w wyszukiwarkę, to znajdziesz te historie dość szczegółowo opisane przeze mnie. A ja nie zmieniam co chwila nicka, żeby komuś dokopać, jak to ty teraz robisz. Od jakiegoś czasu się czepiasz - nie wiem, dlaczego - nie dość, że co chwila deprecjonujesz moje wypowiedzi, to jeszcze mnie obrażasz.Podaj choć jeden powód, dlaczego tak się zachohowujesz wobec mnie, proszę.
                                        • thank_you Re: Kierowcy w Polsce 27.06.17, 08:59
                                          Bo mnie denerwuje, gdy ktoś, kto pojęcia nie ma o jeździe w Polsce pisze, ze nic sie nie zmieniło. Zmieniło sie wszystko - począwszy od stanu dróg, poprzez ich ilość oraz mentalność kierowców. Ostatnie 13 lat to ciągły progres, coraz wyższa kultura jazdy. Spójrz jakie są rowy - czyste, kiedyś ludzie namiętnie wyrzucali śmieci przez okna, a służby sprzątające jeździły raz na milion lat. Pamietam pierwsze suwaki w stolicy - ha, ha, ha - kierowca na pasie ze strzałka traktowany był jak cwaniak, teraz ruch na koncu suwaka jest płynny; jakieś durne wyścigi odbywały sie regularnie; zmiana pasa bez wepchnięcia sie graniczyła z cudem - teraz wystarczy włączyć migacz i większość kierowców zrobi miejsce; dziękowanie za umożliwienie jakiegoś manewru, światła awaryjne u ostatniej osoby w korku na trasie, na której osiąga sie predkosc większa niż 50 km/h. I ja to widze, codziennie, przemierzając rocznie dziesiątki tysięcy km, wiec gdy ktoś, kto bywa w Polsce raz na pare lat mówi mi, ze u nas NIC sie nie zmieniło, to krew mnie zalewa. Zreszta ty bezustannie deprecjonujesz Polskę, czasami sie zastanawiam po co siedzisz na forum tak durnego kraju?
                                          • madami Re: Kierowcy w Polsce 28.06.17, 11:56
                                            Masz rację, to co wymieniłaś to wielkie zmiany jakie zaszły na polskich drogach.
                                            Jednak poziom agresji na polskich drogach jest bardzo wysoki, pewnie większosć z nas do niego przywykła ale nie da się ukryć, że nadmierna prędkość i bycie "królem szos" to jednak codzienność, ja osobiście wolałabym aby to był margines jak w krajach zachodnich ale niestety chyba potrzebujemy więcej czasu jako społeczeństwo.
                                            • thank_you Re: Kierowcy w Polsce 28.06.17, 16:45
                                              Agresja? Matko, we Włoszech, Hiszpanii, Rumunii, Grecji - jeździłaś? Widziałaś co sie tam w miastach zakorkowanych dzieje? Jakie wiązanki lecą? Serio nie widzisz żadnych zmian, ze tej agresji u nas jest coraz mniej? Ile razy startował do ciebie ktoś z baseballem? Ile razy próbowano wybić ci szybę na drodze? Ile razy staranować do rowu? Bo to są opowieści rosy i podobno tak jak było - tak jest nadal.
                                              • madami Re: Kierowcy w Polsce 29.06.17, 11:11
                                                W maju byłam w Atenach, jeździlismy po mieście i co? I nic. Tak jak napisałam wcześniej południowcy zachowują się na drodze w specyficzny sposób wynikający z kultury ich społeczeństw, dominują tam stłuczki, prawie każdy jest poobijany, często się kłócą ale to nie jest typ agresji jaki prezentują polscy kierowcy. Ja nie widzę tu żadnej analogii, oni jeżdzą zupełnie inaczej, bardziej na luzie, lubią sobie powyklinać, powpychać się, czasem zastawią drogę czy wyjazd, a co? Ale mają ten luz, którego nam brakuje. Nasi kierowcy są spięci do granic możliwości ( oczywiście nie wszyscy), dominuje pośpiech, absurdalne wyprzedzanie, pokazać innym jakim jestem super kierową i jak zapitalam, jak nie szanuję przepisów.
                                                Ja nie piszę o zmianach bo widze je wyraźnie, po drogach poruszam się ponad 20 lat i doskonale widzę co się zmieniło na lepsze ale faktem jest, że poziom agresji jest u nas wciąż niepokojąco wysoki. Takie mamy społeczeństwo sad
                                                • thank_you Re: Kierowcy w Polsce 29.06.17, 13:44
                                                  No ale pośpiech to nie jest agresja, ciebie puszczane wiązanki bawią o nazywasz to "kultura" a dla mnie to są agresywne zachowania, które obserwuje znacznie cześciej niż u nas. Mnie ekspresyjnośc Włochów nie śmieszy, podobnie jak jakieś dzikie obyczaje na południu Europy, czasami totalnie oderwane od rzeczywistości drogowej. Dziwne, ze dla nich jest tyle zrozumienia "wiadomo, południowcy", a dla naszych kierowcow - nie. I upieram sie przy swoim - poziom agresji znacznie zmalał, coraz rzadziej widzi sie kierowcow wymachujących łapami, odgrażających sie, pokazujących środkowe palce czy inne gesty np. Kozakiewicza. Kiedyś to było nagminne, dzisiaj to margines.
                                          • rosapulchra-0 Re: Kierowcy w Polsce 28.06.17, 13:37
                                            Takich też zapewne widzisz: wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114883,22015255,kierowca-z-lipna-mial-ponad-2-5-promila-ale-i-tak-usiadl-za.html?utm_source=nlt&utm_medium=email&utm_campaign=nlt_wiadomosci_112015
                                            • thank_you Re: Kierowcy w Polsce 28.06.17, 16:58
                                              W UK złapano prawie 9 tys kierowcow pow. 0,8 promila (taki macie limit). U nas powyzej 0,5 promila ma niecałe 20% kierowcow jadących na dwóch gazach. Umiesz to sobie sama dalej policzyć czy ja mam to zrobic za ciebie?
                                              • rosapulchra-0 Re: Kierowcy w Polsce 29.06.17, 03:55
                                                Argument z tych, co "a u was Murzynów biją!". Brawo ty!
                                              • rosapulchra-0 Re: Kierowcy w Polsce 29.06.17, 03:58
                                                To jeszcze sobie sprawdź, jak to wypada procentowo przy ilości mieszkańców w obu krajach.
                                                • thank_you Re: Kierowcy w Polsce 29.06.17, 13:37
                                                  No przecież u was tego nie ma 😂😂😂
                                                  • rosapulchra-0 Re: Kierowcy w Polsce 29.06.17, 19:04
                                                    Bo ty tak twierdzisz.
                                                  • thank_you Re: Kierowcy w Polsce 29.06.17, 21:37
                                                    Twierdze, ze u was tez chleją - i to niewiele mniej. Pilnuj swojego ogródka i koloru go dalej na różowo.
                                                  • rosapulchra-0 Re: Kierowcy w Polsce 29.06.17, 21:43
                                                    I znowu obrażasz. Po co? Nie możesz normalnie dyskutować?
                                                  • thank_you Re: Kierowcy w Polsce 29.06.17, 21:57
                                                    Rosa, nie obrażam cie. Po prostu pamietam twoje wpisy nt. angielskich lelij, które to wcale ale to wcale nie zachowują sie jak patolstwo po alkoholu. smile Tego tez nie widzialas, nie słyszałaś a w ogóle u nas piją sto razy bardziej. 😉 Dlatego twój argument na temat wsiadania po alko do aut w Polsce tylko mnie rozbawił - nie zostawiamy was daleko w tyle. 🙂
                                                  • rosapulchra-0 Re: Kierowcy w Polsce 29.06.17, 22:02
                                                    Dlaczego kłamiesz?
                                                  • thank_you Re: Kierowcy w Polsce 30.06.17, 11:48
                                                    Kłamie?

                                                    Powyżej mówisz - a u was to murzynów biją.

                                                    Zaś w wątku o pijaństwie Angielek twój pierwszy wpis, to:

                                                    Wróć!!! Kłamiesz!! Po pijaku ci się coś pomyliło zdecydowanie!
                                                    W Polsce takie rzeczy? Przecież to niemożliwe!
                                                    Poczekajmy do długiego łykędu, podliczeniu ofiar wypadków drogowych, pobić, zapić, etc. Nieee! To niemożliwe, żeby w Polsce tak się młodzież bawiła. No po prostu niemożliwe! Ale u sąsiada pod lasem to się znajdzie drzazgę w oku, za to u siebie się ślepnie od belki. Polska, przaśna, prymitywna mentalność 😂


                                                    Następnie wklejasz dziesiątki linków o pijakach w Polsce (przypominam - w wątku o pijących Angolach; jak to było? Powtórzę sie - awastomurzynowbijom).

                                                    Po czym dowiadujemy sie, ze: A ja mieszkam w UK od ponad 10 lat i tylko na zdjęciach widziałam takie "ekscesy", jak w podanym linku do szmatławca.

                                                    I dodaje: Pokazuję ci jedynie, że niezależnie od nacj - a jednak Polaków sekuje i wytyka, ze jeżdżą po alkoholu. No popatrz - zupełnie jak Angolę, w koncu niezaleznie od nacji...

                                                    W Anglii nie widziała, za to w Polsce: Tak.. szczególnie w okolicach 2-3 nad ranem, gdzie całe grupy śpią na ulicy, pod knajpą, wylewają drinki pod siebie i na siebie. Niejednokrotnie pod siebie się załatwiają, są potwornie głośni i bardzo mi przypominający mi właśnie takich, co stosują picie do upadłego

                                                    Było jeszcze o Polakach w Turcji, o Polakach w samolocie, o Polakach na wakacjach itp. itd. Jedynie o Angolach nie 😂

                                                    Ale tutaj wielce oburzona - auwastomyrzunowbijom 😂😂😂

                                                    Hipokryzja level master!!!







                                                  • larrisa Re: Kierowcy w Polsce 30.06.17, 16:08
                                                    Bo to jest cała rosa, potem żali się, że się emigrantów prześladuje (czyli ją i panie w jej typie) albo plecie androny o "polskim patridiotyzmie". Na sytuacje w Polsce ma tysiące barwnych historii, które przytrafiły się albo jej, albo jej licznej rodzinie i znajomym. Tymczasem w UK przywdziewa postać trzech małp "nic nie widzę, nie nie słyszę, nic nie powiem". I będzie się upierać, że tak wcale nie jest big_grin
    • thank_you Re: Kierowcy w Polsce 25.06.17, 20:47
      W ciagu 10 lat zaszła kolosalna zmiana jesli chodzi o styl jazdy, zreszta sama przeszłam przemianę 😉 Mam na myśli duże miasta - jazdę na suwak, przepuszczanie pieszych, wpuszczanie innych użytkowników drogi przy zmianie pasa. Gorzej wyglada sytuacja na prowincji, nie dalej jak dwa tygodnie temu byłam juz na środku drogi rowerowej przecinającej jezdnie, gdy przed nosem smignely mi dwa auta, a ja sie toczyłam nie jechałam. Ciagle słyszę o zabitych na pasach i zawsze mrożą mnie te sytuacje, bo w większości są to wypadki spowodowane przy wyprzedzaniu na przejściu.
      Na autostradach i drogach szybkiego ruchu wpadasz w inny rytm, tu nikt nie szanuje ograniczeń predkosci, ale jedzie sie dobrze i płynnie, do czasu nagrania przez videorejestrator 😉
      • szeera Re: Kierowcy w Polsce 25.06.17, 21:52
        No właśnie ja tej zmiany nie widzę w największych polskich miastach - żeby się porządnie wkurzyć na jakiegoś kierowcę potrzebuję, tak jak było zawsze, paru godzin pobytu w mieście. Jedyne co się zmieniło bardzo mocno to ilość rowerzystów. I jak rower jako środek transporu kocham i rozumiem czemu ci rowerzyści boją się jeździć po ulicach, to sytuacja gdy boję się z dziećmi iść chodnikiem nie jest normalna. Spacer po dużym mieście - po jednej stronie ściana, po drugiej zaparkowane samochody, a pośrodku sporo pieszych i pędzący rowerzyści. Średnia przyjemność.

        W długich trasach zgadzam się, że jest lepiej, ale i tak nie wierzę, że ci mistrzowie kierownicy jadący 180 km/h nie są niebezpieczni.
      • anorektycznazdzira Re: Kierowcy w Polsce 26.06.17, 06:59
        Przepuszczanie pieszych- tak, widzę dobrą tendencję, tu się zgodzę, ale niestety % agresywnych chamów ciągle za dużo.
        Przepuszczanie rowerów- kierowcy zwyczajnie nie wiedzą, że przepisy się zmieniły i coś ich obowiązuje (rowery też fatalnie potrafią jeździć po ulicach, ale to inny temat)
        Suwak- jest tragedia, zawsze jakieś barany ryją się na całej długości korka i pas mający przejazd prawie stoi.
        • thank_you Re: Kierowcy w Polsce 26.06.17, 08:51
          Tak, zawsze znajda sie jednostki postanawiające sie wbić w połowie pasa, ale akurat miałam na myśli tych, którzy dojeżdżając do jego końca są wpuszczani bez focha i jazdy "na chama". Dziewczyny, naprawdę jest przepaść miedzy tym jak jeździło sie 12 lat temu a dzisiaj, kiedyś moj eks pokazał mi jak można skutecznie zmienić pas (zawsze) - nawet wtedy, gdy jakas złotówa złośliwie podjeżdża - dzisiaj ta umiejetność przydaje mi się raz w tygodniu, kiedyś kilka razy dziennie. Chamy nadal sie zdarzają, ale coraz rzadziej, sama zresztą mocno spokorniałam a tez potrafiłam siedzieć komuś na ogonie i zamrugać światłami - oczywiście nie osobie wyprzedzającej np. tiry, ale złośliwie jadącej lewym pasem 90 km/h, bo takie jest ograniczenie. 😉 Wstyd wstyd.

          Ale pasy to pięta achillesowa mieszkańców małych miast, w rodzinnym mieście rocznie zabijanych jest kilku pieszych. To szokujące, uczulam moje dziecko od małego i prawie przy każdym przejściu mu klepie - Młody, światło zielone to jedno - przede wszystkim obserwujemy to, co sie dzieje na całej ulicy. Straszne.
          • 1matka-polka Re: Kierowcy w Polsce 26.06.17, 08:59
            "Dziewczyny, naprawdę jest przepaść miedzy tym jak jeździło sie 12 lat temu a dzisiaj, "
            Oczywiście, że jest. A ostatnie lata te zmiany dzieją się lawinowo, puszczanie na pasach, zmienianie pasa na zamek, grzecznościowe wpuszczanie z dróg podporządkowanych, brak trąbienia i mrugania za byle pierdołę, jeżdżenie prawym pasem po autostradzie, brak siadania na ogonie, brak chamskiego hamowania przed maską...
            • homohominilupus Re: Kierowcy w Polsce 26.06.17, 09:16
              Mimo, że mam prawko od wielu lat, dużo jeżdżę w mieście i w trasie, czuję sę pewnie (momentami za bardzo)to nie odważyłabym się wsiąść za kierownicę w Brukseli. Za każdym razem jak tam jestem, podziwiam przyjaciółkę, za refleks i opanowanie. Masakra! Warszawa to Pikuś przy Brukseli - tam jest dżungla.
          • rosapulchra-0 Re: Kierowcy w Polsce 26.06.17, 14:39
            złośliwie jadącej lewym pasem 90 km/h, bo takie jest ograniczenie. 😉 Wstyd wstyd.
            Ograniczenie, to ograniczenie. Wyżej ci wyjaśniono. Wstyd to powinno być takiemu kierowcy, który chce wymusić od drugiego szybszą jazdę, niż "ograniczenie".
            • thank_you Re: Kierowcy w Polsce 27.06.17, 00:51
              Doedukuj sie.
              • rosapulchra-0 Re: Kierowcy w Polsce 29.06.17, 14:26
                Raczej ty powinnaś. Szczególnie na temat dozwolonej prędkości na drogach.
                • thank_you Re: Kierowcy w Polsce 29.06.17, 14:27
                  Tam wyżej podałam ci przykłady, ze jadąc dozwolona prędkością i tak możesz dostać mandat, wiem - to za trudne do ogarnięcia dla niedzielnego kierowcy.
                  • rosapulchra-0 Re: Kierowcy w Polsce 29.06.17, 19:05
                    Jesteś niedzielnym kierowcą?
                    Znowu personalne wycieczki zamiast merytorycznych argumentów?
                    • thank_you Re: Kierowcy w Polsce 29.06.17, 21:40
                      Zadałam ci pytanie ile zrobiłaś km w Polsce w ciagu ostatnich 13 lat - w tym czasie podobno nic u nas sie nie zmieniło. Ja zrobiłam 400 tys. A ty? Nie jestes w Polsce takim niedzielnym kierowca? A sorry, ty nawet ostatnio u nas nie prowadziłas, bo sie bałaś.
                      • rosapulchra-0 Re: Kierowcy w Polsce 29.06.17, 22:00
                        Jeszcze niedawno pisałaś, że 300. OK.
                        Tak, odmówiłam w Polsce prowadzenia auta. Ale ogólnie tych kilometrów zrobiłam znacznie więcej niż ty i nie mam ochoty się z tobą o to licytować, bo widzę, że to nie ma sensu. Jesteś agresywna, walisz personalnie z kopa, choć nie masz masz żadnych przedmiotowych argumentów.
                        W Polsce wolałam siedzieć na miejscu pasażera, bo zwyczajnie bałam się agresji, która jest na drogach, a wiedziałam, że mój mąż sobie lepiej poradzi. I jak widać w tym wątku i wśród moich znajomych, nie jest to moja odosobniona opinia. Możesz się rzucać jak wesz na psie, ale nie masz racji. Jest mnóstwo dowodów na to, że Polacy na drogach są agresywnymi chamami. That's all.
                        • thank_you Re: Kierowcy w Polsce 29.06.17, 22:03
                          Zle pomnożyłam 🙂 Tak tak, nic sie u nas nie zmieniło w ciagu 13 lat, a angielskie nastolatki piją wodę i wracają kulturalnie do domu, pomagając staruszkom w zakupach. Rosa i jej alternatywna rzeczywistość - w ukeju patrzy przez różowe okulary, u nas chyba przez brunatne 😉
                          • rosapulchra-0 Re: Kierowcy w Polsce 29.06.17, 22:08
                            Co mają angielskie nastolatki do zachowania polskich kierowców na drogach?
                            • thank_you Re: Kierowcy w Polsce 30.06.17, 19:54
                              Myśl.
    • inguszetia_2006 Re: Kierowcy w Polsce 26.06.17, 10:51
      Witam
      Tendencyjny, pretensjonalny artykuł opisujący Polskę z lat 90 - tych. Teraz polscy kierowcy jeżdżą bardzo dobrze i sprawnie. Jak zaczynałam jeździć ponad 20 lat temu była wolna amerykanka, teraz jest naprawdę poprawnie i grzecznie. Nawet motocykliści już tak nie szaleją, a były czasy, że robili, co chcieli.
      Pzdr.
      Ing
      • kropkacom Re: Kierowcy w Polsce 26.06.17, 11:03
        Statystyki wypadków drogowych i śmiertelnych ofiar w tychże jednak nadal bardzo niekorzystne dla Polski.
        • iwles Re: Kierowcy w Polsce 26.06.17, 12:08

          bo oprócz kierowcow, szkolenia z przepisów drogowych powinni przechodzić obowiązkowo wszyscy piesi.
          Nie bronię wszystkich kierowców, ale ruch pieszych też niejednokrotnie pozostawia wiele do życzenia i jest powodem wypadków drogowych (dodam: śmiertelnych wypadków).
          • turzyca Re: Kierowcy w Polsce 26.06.17, 12:23
            Kurcze, tyle lat mieszkam w Niemczech i jeszcze sie na zadne szkolenie dla pieszych nie zalapalam. A liczba wypadkow z udzialem pieszych tutaj minimalna, cuda jakies panie dzieju, cuda.
            I na pewno nie ma to nic wspolnego z tym, ze pieszy ma pierwszenstwo ZANIM wejdzie na zebre i nawet jak widze czlowieka stojacego pol metra od zebry i patrzacego w niebo, to sie zatrzymam, bo on ma pierwszenstwo. Innym faktem jest to, ze zazwyczaj zanim polski pieszy wykona manewr "nozka" (postawic nozke na pasach, upewnic sie, ze zauwazylam i hamuje, przejsc, zatrzymac sie na srodku drogi (!), centralnie przed moja maska, zeby sprawdzic, czy na nastepnym pasie nie tnie jakis palant), to niemiecki pieszy zejdzie z pasow trzy razy i tylko noge z gazu musze zdjac, zeby go przepuscic.
            I z faktem, ze kolo autobusu na przystanku MUSZE przejechac z predkoscia max. 5 km/h, o ile autobus nie mruga swiatlami, bo wtedy musze stanac (szkolne tak robia) i w zwiazku z tym nigdy nie zdarzylo mi sie, ze "pieszy nagle wtargnal na jezdnie zza autobusu", tez na pewno nic nie ma wspolnego.

            Pewnie nie ma tez nic wspolnego z faktem, ze moja przyjaciolka wlasnie odebrala z drukarni swieze plakaty przypominajace, ze dzieci rozpoczynajace szkole, to takze dzieci rozpoczynajace samodzielne poruszanie sie po drogach, w sierpniu bedzie trzeba je rozwiesic, a tak do pazdziernika trzeba miec w okolicach szkol potrojnie zwiekszona uwage. Ja mam prawo jazdy, nauczylam sie przepisow, nauczylam sie prawidlowo oceniac przedmioty w ruchu, jestem dorosla, w pelni sprawna umyslowo, pieszy moze byc gapiowatym siedmiolatkiem, z oczami na wysokosci mojego pepka, miec opoznienie intelektualne, byc gluchy lub slepy. Ja mam przywilej, a za tym ida obowiazki. Jak nie mam ochoty na obowiazki, moge zrezygnowac z przywileju.
            • iwles Re: Kierowcy w Polsce 26.06.17, 12:38

              przykłady z najbliższego podwórka:

              wyjazd z podziemnego garażu (więc pod górkę).
              W momencie, kiedy otwiera się brama do góry, jest wyraźny sygnał świetlny (migający, więc widoczny) dla pieszych. Nawet nie wiesz, ile razy, w momencie, kiedy brama jest już prawie otwarta, piesi wchodzą na przejście. Nieraz byli to np. rodzice z małymi dziećmi, które puszczali przodem uncertain
              Jasne, że kierowcy są ostrożni, jasne, że przecież stanę, przepuszczę, ale powiedz, co trzeba mieć w głowie, żeby zlekceważyć znaki ostrzegawcze dla pieszych ?

              Albo wchodzenie na pasy nie bezpośrednio na pasach, tylko 5 metrów wcześniej, po skosie.
              • kropkacom Re: Kierowcy w Polsce 26.06.17, 12:58
                Jednak oprócz tego jest masa przypadków gdzie to samochód nie daje pierwszeństwa pieszemu na pasach. To jest niestety zachowanie, które absolutnie źle świadczy o kierowcach. Niestety/stety.
                • iwles Re: Kierowcy w Polsce 26.06.17, 13:03

                  kurde, przecież nikt nie neguje, że kierowcy są sprawcami wypadków, ale zrozum, że niejednokrotnie winni wypadkom są również piesi.
                  • kropkacom Re: Kierowcy w Polsce 26.06.17, 13:07
                    Tak jak napisałam niżej: zależy jaki to ma duży wpływ na ogólne statystyki.
                    • iwles Re: Kierowcy w Polsce 26.06.17, 13:10
                      Powtórzę: jaki by nie miało, to widocznie należy zrobić coś jeszcze, żeby je zminimalizować.
                      Edukacji nigdy za wiele.
                      • kropkacom Re: Kierowcy w Polsce 26.06.17, 13:12
                        Napisałam niżej. Każdy typ wypadku jest niepotrzebny i należy jego występowanie zminimalizować.
                  • turzyca Re: Kierowcy w Polsce 26.06.17, 13:10
                    W Polsce jest taka ciekawa korelacja, ze jesli pieszy jest martwy, to byl winny wypadku. Nawet jesli wiadomo skadinad, ze np. kierowca jechal 90 km/h w miejscu, gdzie dozwolone jest zaledwie 40 km/h.
                    • iwles Re: Kierowcy w Polsce 26.06.17, 13:17

                      Nieprawda.
                      • turzyca Re: Kierowcy w Polsce 26.06.17, 13:28
                        Prawda.
                        Na taka elekowentna odpowiedz nie chce mi sie produkowac od nowa na podstawie aktualnych statystyk, ale ze sprawa sie praktycznie nie zmienia, to zacytuje:
                        "Policja udostępnia na swojej stronie statystyki wypadków w ruchu drogowym. Według nich w 2012 roku w Polsce zginęło 1152 pieszych, a 9548 zostało rannych. Liczby te budzą grozę, ale zostawmy je na razie i przyjrzymy się dokładniej sprawcom wypadków.

                        Wśród tych 1152 zabitych pieszych, aż 625 zostało przez policję uznanych za sprawców wypadków. Stanowi to około 54% zabitych pieszych. Natomiast wśród 9548 rannych pieszych, tylko 3182 zostało przez policję uznanych za sprawców wypadku. Stanowi to około 33% rannych pieszych
                        Ta różnica jest istotna statystycznie, nie da się jej wyjaśnić przypadkiem *). Skąd ponad 20% różnicy w liczbie winnych w zależności od śmierci ofiary lub od jej przeżycia? Czy istnieje jakiekolwiek sensowne uzasadnienie?
                        [...] w statystykach brytyjskich można zobaczyć podobny podział - rozróżniono sprawców wypadków ciężko rannych i zabitych od lekko rannych. Jednak różnice w liczności mieściły się w granicy, która da się wyjaśnić przypadkiem - około 2-3%."
                        strefapiesza.blox.pl/2013/06/Winic-ofiare.html

                        Przykladowo, tekstow na ten temat jest wiecej.
                        • c2h6 Re: Kierowcy w Polsce 26.06.17, 13:43
                          turzyca napisała:

                          > Wśród tych 1152 zabitych pieszych, aż 625 zostało przez policję uznanych za spr
                          > awców wypadków. Stanowi to około 54% zabitych pieszych. Natomiast wśród 9548 ra
                          > nnych pieszych, tylko 3182 zostało przez policję uznanych za sprawców wypadku.
                          > Stanowi to około 33% rannych pieszych
                          > Ta różnica jest istotna statystycznie, nie da się jej wyjaśnić przypadkiem *).
                          > Skąd ponad 20% różnicy w liczbie winnych w zależności od śmierci ofiary lub od

                          Powoływać się na statystyki i nie odróżniać procentów od punktów procentowych...

                          > jej przeżycia? Czy istnieje jakiekolwiek sensowne uzasadnienie?
                          > [...] w statystykach brytyjskich można zobaczyć podobny podział - rozróżniono s
                          > prawców wypadków ciężko rannych i zabitych od lekko rannych. Jednak różnice w l
                          > iczności mieściły się w granicy, która da się wyjaśnić przypadkiem - około 2-3%

                          Taaa... Typowe podejście dyletantów do statystyki. Tu mamy podział zabici-nie zabici, tam mamy podział ciężko ranni i zabici - lekko ranni, więc to przecież ta sama statystyka suspicious

                          Wytłumaczenie, pani racjonalistko od czajniczka, jest proste. Kiedy pieszy zginie, to jedynym wytłumaczeniem są słowa kierowcy. Ciężko ranny pieszy nie jest martwy i jak się go wyleczy, to przedstawi swoje wyjaśnienia. Stąd oczywista różnica. Bo te dwie statystyki są kompletnie różne.

                          Dodatkowo, kiedy pieszy aktywnie powoduje wypadek, to znaczy że ładował się gdzieś z premedytacją, a nie próbował go unikać (przynajmniej nie od razu). Stąd więcej ofiar śmiertelnych tam, gdzie piesi zawinili. I (do pewnego stopnia) więcej pieszych samych-sobie-winnych będzie wśród zabitych, którzy parli przed siebie, niż wśród starających się unikać wypadku pieszych niewinnych.
                          • kropkacom Re: Kierowcy w Polsce 26.06.17, 13:49
                            Poniżej podałam statystyki policyjne i wnioski, opracowania policji. Nie pieszych. Trochę pokory jednak, bo wychodzi niestety na to, że kierowcy ponoszą winę za wypadki z udziałem pieszych i niechronionych uczestników ruchu druzgoczącej większości.
                            • kropkacom Re: Kierowcy w Polsce 26.06.17, 13:52
                              Z winy pieszych jest coraz mniej wypadków. Na przejściach wypadków przybywa.
                          • turzyca Re: Kierowcy w Polsce 26.06.17, 14:10
                            Mozesz czytac statystyki Kropki, jesli Ci jezyk blogera nie odpowiada.

                            > Taaa... Typowe podejście dyletantów do statystyki. Tu mamy podział zabici-nie zabici, tam mamy podział ciężko ranni i zabici - lekko ranni, więc to przecież ta sama statystyka

                            Tamten podzial sobie agregujemy do zabici/nie zabici i nadal wychodzi nam, ze roznica w sprawczosci jest na poziomie 3 a nie 20 puntków procentowych.

                            >Kiedy pieszy zginie, to jedynym wytłumaczeniem są słowa kierowcy.

                            Zdradze Ci tajemnice, ze w niektorych krajach to sa tez np. slady hamowania, uszkodzenia samochodu, w nowszych takze informacje z rejestratorow, obrazenia u pieszego ustalane podczas sekcji zwlok, czasem zeznania swiadkow. W sumie caly obszerny material dowodowy.
                            No ale rozumiem, kupa roboty, a tak to ma sie sprawce wypadku i mozna sprawe zamknac, a nie sie wysilac.
                            • c2h6 Re: Kierowcy w Polsce 26.06.17, 14:59
                              turzyca napisała:

                              > Mozesz czytac statystyki Kropki, jesli Ci jezyk blogera nie odpowiada.

                              Moja droga, nie próbuj mnie nieuczciwie podchodzić sugerowaniem że mi się język nie podoba. To nie jest język, to jest podstawowa nieznajomość terminologii, a skoro tak, to i rozumienie omawianych przez niego statystyk jest bardzo wątpliwe. Choćby o nim pisał heksametrem.

                              > > Taaa... Typowe podejście dyletantów do statystyki. Tu mamy podział zabici
                              > -nie zabici, tam mamy podział ciężko ranni i zabici - lekko ranni, więc to prze
                              > cież ta sama statystyka
                              >
                              > Tamten podzial sobie agregujemy do zabici/nie zabici i nadal wychodzi nam, ze r
                              > oznica w sprawczosci jest na poziomie 3 a nie 20 puntków procentowych.

                              Nic sobie nie zagregujesz, skoro masz podany jeden, inny niż potrzebny, podział na dwie grupy, w których nie wiadomo, co się dzieje.

                              > >Kiedy pieszy zginie, to jedynym wytłumaczeniem są słowa kierowcy.
                              >
                              > Zdradze Ci tajemnice, ze w niektorych krajach to sa tez np. slady hamowania, us
                              > zkodzenia samochodu, w nowszych takze informacje z rejestratorow, obrazenia u p
                              > ieszego ustalane podczas sekcji zwlok, czasem zeznania swiadkow. W sumie caly o
                              > bszerny material dowodowy.

                              Widzę, że grunt Ci się już bardzo pali pod nogami, bo próbujesz się ratować oczywistościami wprost żenującymi. Tak, owszem, to są dowody i to istotne. Ale po pierwsze - poza rejestratorem i świadkami to żaden z nich nie świadczy bezpośrednio o tym, kto spowodował sytuację. A po drugie - w razie wątpliwości i tak obrona tego, którzy przeżył ma znacznie większą możliwość tłumaczenia się, niż oskarżenie ze strony tego, co nie żyje. A wątpliwości, co zapewne będzie dla Ciebie nowością, tłumaczy się na korzyść oskarżonego.

                              • turzyca Re: Kierowcy w Polsce 26.06.17, 15:29
                                > Nic sobie nie zagregujesz, skoro masz podany jeden, inny niż potrzebny, podział na dwie grupy, w których nie wiadomo, co się dzieje.

                                Tam jest podzial na trzy grupy.


                                >Ale po pierwsze - poza rejestratorem i świadkami to żaden z nich nie świadczy bezpośrednio o tym, kto spowodował sytuację

                                Bezposrednio - nie. Posrednio na podstawie calosci obrazu owszem czesto mozna stwierdzic, kto byl winny. No i jest jeszcze jeden haczyk, o ktorym ponizej.

                                >A po drugie - w razie wątpliwości i tak obrona tego, którzy przeżył ma znacznie większą możliwość tłumaczenia się, niż oskarżenie ze strony tego, co nie żyje. A wątpliwości, co zapewne będzie dla Ciebie nowością, tłumaczy się na korzyść oskarżonego

                                Zazwyczaj. Sa pewne wyjatki. Do tych wyjatkow w chyba wiekszosci krajow europejskich zalicza sie wlasnie kwestie spowodowania wypadku w przypadku kolizji osoby z uprawnieniami z taka bez uprawnien. Mowiac wprost - to kierowca ma udowodnic, ze jechal bezblednie i na pewno nie przyczynil sie do wypadku. Np. nie przekroczyl predkosci.


                                Poniewaz taka regulacja ma konkretne przelozenie na mniejsza liczbe zgonow na drogach GB rozwaza (rozwazala?) wprowadzenie tego rozwiazania.
                                • c2h6 Re: Kierowcy w Polsce 26.06.17, 15:34
                                  turzyca napisała:

                                  > > Nic sobie nie zagregujesz, skoro masz podany jeden, inny niż potrzebny, p
                                  > odział na dwie grupy, w których nie wiadomo, co się dzieje.
                                  >
                                  > Tam jest podzial na trzy grupy.

                                  No jakoś nie pokazałaś.

                                  > >A po drugie - w razie wątpliwości i tak obrona tego, którzy przeżył ma zna
                                  > cznie większą możliwość tłumaczenia się, niż oskarżenie ze strony tego, co nie
                                  > żyje. A wątpliwości, co zapewne będzie dla Ciebie nowością, tłumaczy się na kor
                                  > zyść oskarżonego
                                  >
                                  > Zazwyczaj. Sa pewne wyjatki. Do tych wyjatkow w chyba wiekszosci krajow europej
                                  > skich zalicza sie wlasnie kwestie spowodowania wypadku w przypadku kolizji osob
                                  > y z uprawnieniami z taka bez uprawnien. Mowiac wprost - to kierowca ma udowodni
                                  > c, ze jechal bezblednie i na pewno nie przyczynil sie do wypadku. Np. nie przek
                                  > roczyl predkosci.

                                  Jeżeli to prawda, to jest to oczywiste zaprzeczenie zasadzie domniemania niewinności i dyskryminacja kierujących. Coś podobnego wymyślono swego czasu w Norymberdze.
                                  • turzyca Re: Kierowcy w Polsce 26.06.17, 15:58
                                    Co ja Ci mam pokazywac? Ze sie pomyliles w swoich zalozeniach? Nie musze udowadniac, statsy sa publicznie dostepne.

                                    >Jeżeli to prawda, to jest to oczywiste zaprzeczenie zasadzie domniemania niewinności i dyskryminacja kierujących. Coś podobnego wymyślono swego czasu w Norymberdze.

                                    Ano, dzieki czemu mozna bylo skazac calkiem spora grupe mordercow, ktorzy zamordowali rowniez swiadkow swoich morderstw. Nie wszystko co alianci wymyslili przeciwko nazistom jest zle.

                                    I tak, jezdze po kraju, gdzie jak mi sie w nocy wytoczy zza zaparkowanych samochodow pijany w sztok facet w ciemnych ciuchach ze sluchawkami na uszach i kapturem na lbie to jesli ja jechalam 40 zamiast 30 to bede miala powazne trudnosci, zeby sie wytlumaczyc. I jakos mnie to zupelnie nie stresuje, moze dlatego ze na samym poczatku nauczono mnie, zeby sie tego faceta spodziewac. Nie pamietam kiedy ostatni raz hamowalam awaryjnie, nie pamietam kiedy ostatni raz ktos mi wtargnal na jezdnie.
                                    • c2h6 Re: Kierowcy w Polsce 26.06.17, 20:38
                                      turzyca napisała:

                                      > Co ja Ci mam pokazywac? Ze sie pomyliles w swoich zalozeniach? Nie musze udowad

                                      Masz mi pokazywać dane, których używasz do argumentacji. A nie, jak Ci mówię, że są do prdeli, nadymać się i ogłaszać dostojnie, że wiesz, ale nie powiesz, że one jeszcze mają takie małe dopiski. Że też zawsze takie mądrale przyłapane na nieudolnym argumentowaniu kończą w żenującym "dane są dostępne, poszukaj sobie argumentów za moim stanowiskiem"...

                                      > niac, statsy sa publicznie dostepne.
                                      >
                                      > >Jeżeli to prawda, to jest to oczywiste zaprzeczenie zasadzie domniemania n
                                      > iewinności i dyskryminacja kierujących. Coś podobnego wymyślono swego czasu w N
                                      > orymberdze.
                                      >
                                      > Ano, dzieki czemu mozna bylo skazac calkiem spora grupe mordercow, ktorzy zamor

                                      A przynajmniej twierdzimy, że to byli mordercy, bo nie udało im się udowodnić własnej niewinności wobec braku dowodów winy. Fck logic.
                                      • turzyca Re: Kierowcy w Polsce 26.06.17, 21:48
                                        >A przynajmniej twierdzimy, że to byli mordercy, bo nie udało im się udowodnić własnej niewinności wobec braku dowodów winy. Fck logic.

                                        Czyli uwazasz, ze nalezalo np. nadzorcow w Auschwitz puscic wolno, jesli tylko nie bylo niepodwazalnych dowodow, ze faktycznie kogos zabili? Sama ich funkcja w obrebie obozu nie wystarczy?
                    • nangaparbat3 Re: Kierowcy w Polsce 29.06.17, 00:01
                      turzyca napisała:

                      > W Polsce jest taka ciekawa korelacja, ze jesli pieszy jest martwy, to byl winny
                      > wypadku.

                      Wlasnie. Jakiś czas temu nawet to sprawdzałam w statystykach - jak zginąl, to wtargnal.
                      >
              • nangaparbat3 Re: Kierowcy w Polsce 28.06.17, 23:59
                A nie masz aby obowiązku przepuścić?
            • nenia1 Re: Kierowcy w Polsce 26.06.17, 12:39
              turzyca napisała:

              > Kurcze, tyle lat mieszkam w Niemczech i jeszcze sie na zadne szkolenie dla pies
              > zych nie zalapalam. A liczba wypadkow z udzialem pieszych tutaj minimalna, cuda
              > jakies panie dzieju, cuda.
              > I na pewno nie ma to nic wspolnego z tym, ze pieszy ma pierwszenstwo ZANIM wejd
              > zie na zebre i nawet jak widze czlowieka stojacego pol metra od zebry i patrzac
              > ego w niebo, to sie zatrzymam, bo on ma pierwszenstwo.

              W Polsce 60% przypadków gdy ginie pieszy nie ma nic wspólnego z przejściami. Piesi giną na jezdniach nie na przejściach.
              • kropkacom Re: Kierowcy w Polsce 26.06.17, 12:58
                Tak, ale 40 procent to nie jest niestety mało, a to tylko jeden typ wypadków.
              • turzyca Re: Kierowcy w Polsce 26.06.17, 13:09
                >W Polsce 60% przypadków gdy ginie pieszy nie ma nic wspólnego z przejściami. Piesi giną na jezdniach nie na przejściach.

                Poczekaj, w prawie polowie przypadkow piesi gina na przejsciach i Ty twierdzisz, ze piesi nie gina na przejsciach?

                W Niemczech na million mieszkancow ginie rocznie jako pieszy na drogach 6,8 osoby. Z tego zaledwie 4% na przejsciach. Czyli 0,27 osoby na million mieszkancow. Czyli w calych Niemczech - 80 milionow ludzi - okolo 20 osob.
                W samej tylko Warszawie w 2015 roku na przejsciach dla pieszych zginely 32 osoby. W jednym polskim miescie zabijane na przejsciach jest poltora raza tyle osob, co w calych Niemczech!
                Statystycznie w Polsce ginie rocznie na przejsciach dla pieszych 540 osob. O 530 wiecej niz wychodzi z proporcji w stosunku do Niemiec.


                A co do przechodzenia poza przejsciem - w Niemczech to nie jest karalne, a strefa zakazana, ktora w Polsce wynosi 100 metrow od przejscia, w Niemczech wynosi zaledwie 30. Tak, jadac przez miasto trzeba miec oczy wokol glowy. Ale skoro i tak najczesciej jade 30 km/h, bo chyba wieksza polowa wszystkich miast, w ktorych mieszkalam, obejmuja strefy "tempo 30", to raczej ogarniam, co sie dzieje na ulicy i w okolicach i widze pieszych czajacych sie np. miedzy zaparkowanymi samochodami. Jak sie spiesze to zjezdzam na trasy szybkiego ruchu.
                Niezlym przykladem jest tez ten autobus na przystanku, ja naprawde zwalniam do tych przepisowych 5 km/h, bo szanse, ze ktos mi zza niego wylezie na jezdnie sa bardzo duze, ze sie przy tym za grosz nie rozejrzy calkiem spore. No ale naprawde nie chcialabym dyskutowac z niemiecka drogowka, jesli kogos w tej sytuacji potrace.
                Bo nadal: ja mam przywilej, musze byc dorosla, w pelni sprawna umyslowo, wycwiczona, pieszy moze byc slepy lub gluchy lub idiota.
                • iwles Re: Kierowcy w Polsce 26.06.17, 13:17
                  Myślę, że może jest tam też więcej bezkolizyjnych przejść dla pieszych (przejścia podziemne, kładki itp.)
                  U nas jest niby coraz lepiej, bo przejść bez sygnalizacji świetlnej jest mniej, ale mentalność ludzi pozostawia też wiele do życzenia. Mieszkam przy dwupasmowej alei, biegnącej przez centrum miasta, i nieraz widziałam, jak ktoś przebiega nie na pasach, albo nawet osoby z laską przechodzą (i to po skosie). Włos się jeży na głowie.
                  • turzyca Re: Kierowcy w Polsce 26.06.17, 13:42
                    >Myślę, że może jest tam też więcej bezkolizyjnych przejść dla pieszych (przejścia podziemne, kładki itp.)

                    Nie rozsmieszaj mnie.
                    Jest wrecz przeciwnie. Miesza sie ruch wszystkich ze wszystkimi i uspokaja go znacznie. Naprawde w wiekszosci miast mam do wyboru: albo zjezdzam na autostrade miejska aka obwodnice, ktora czesto gesto jest w wykopie czy jakos inaczej fizycznie odseparowana i wtedy moge sobie pojechac 130, ale nadkladam drogi, albo jade krotsza trasa przez miasto, ale przez wieksza czesc czasu mam maksymalna 30 i na jezdni okresowo jest wszystko, tzn. zarowno piesi jak i rowerzysci. Tak po prawdzie, to czasem wrecz jezdze po drogach rowerowych - tzn. cala ulica jest sciezka, ja moge po niej jechac jako gosc. Ale niezaleznie czy jade po ulicy rowerowej czy po normalnej, to JA mam uwazac i na pieszych i na rowerzystow, bo JA mam przywilej. Jak mi sie nie podobaja obowiazki, to moge moj przywilej wrzucic do szuflady i byc piesza. Albo rowerzystka.


                    Mieszkam przy dwupasmow
                    > ej alei, biegnącej przez centrum miasta, i nieraz widziałam, jak ktoś przebiega
                    > nie na pasach, albo nawet osoby z laską przechodzą (i to po skosie). Włos się
                    > jeży na głowie.


                    Mieszkalam taki kiedys, przy wazniejszej odnozce obwodnicy. Przez obwodnice nikt nie przelazi, bo niewygodnie, ploty, plotki, wykop, plotki, ekrany, ale ze jak zjezdzam z obwodnicy na odnozke, zeby potem za 80 metrow skrecic w prawo na moje podworko, to mam 80% szans na pieszych, to bylo dla mnie oczywistoscia. Tam bylo takie dobre rozgraniczenie pasow, wygodnie mozna bylo przeczekac ruch z drugiej strony, wiec wszyscy tamtedy chodzili. Jakos mi sie wlos na glowie nie jezyl, tylko zdejmowalam noge z gazu, zeby sobie spokojnie ludzie przeszli. Przeciez nie bede od mojej starszej schorowanej sasiadki oczekiwac, ze w drodze ze sklepu bedzie nadkladac 100 metrow, do pasow i z powrotem.
                • nenia1 Re: Kierowcy w Polsce 26.06.17, 14:02
                  turzyca napisała:

                  > Poczekaj, w prawie polowie przypadkow piesi gina na przejsciach i Ty twierdzisz
                  > , ze piesi nie gina na przejsciach?

                  Gdzie ty masz prawie połowę, ze statystyk - 30% ginie na przejściach. Fakt, umknęło mi słowo piesi giną "głównie" na jezdniach. Odpisuję na twoje słowa, gdzie twierdzisz, że w Niemczech nie ma edukowania pieszych. Tylko, że moim zdaniem, robisz błąd dość typowy dla osób mieszkających za granicą. Bierzesz pod uwagę jakiś jeden czynnik i robisz proste równanie, w Niemczech nie ma szkoleń dla pieszych, piesi nie giną (prawie) = w Polsce nie potrzeba robić szkoleń. Tymczasem to jest cała masa złożonych, drobnych sytuacji, jak np. brak poboczy, brak odblasków, poruszanie się po złej stronie drogi, niestety po wsiach nocami wędrują panowie po piwkowaniu przed sklepem wężykiem, sam fakt że najwięcej pieszych ginie w miesiącach zimowych, gdy widoczność znacznie się pogarsza, wskazywałby na to, że chociażby edukacji w zakresie prawidłowej strony drogi i odblasków mogłaby poprawić sytuację, przynajmniej częściowo. Nie wyskakiwałabym więc z przekonanie, że nie ma w Niemczech to i w Polsce niepotrzebne, bo nie ma aż taka prostych przełożeń z jednego kraju na drugi. Choć pozornie może się tak wydawać
                  • turzyca Re: Kierowcy w Polsce 26.06.17, 14:28
                    Wiesz, ja wiem, ze to jest cala masa zlozonych i odrebnych sytuacji. I moim zdaniem powinnismy dazyc do tego, zeby kazda z tych sytuacji ograniczyc. Tylko to jest takie nie sexy, bo nie ma jednego kluczyka, ktory nas wszystkich uszczesliwi, musimy walczyc w kazdej gminie, w kazdym powiecie, zeby bylo lepiej, zeby poprawic infrastrukture, zeby panowie sobie wezykowali po oddzielonych chodnikach.

                    Ale jest jedna bardzo duza roznica, ktora moim zdaniem przesadza o wynikach statystyk: ja sie spodziewam pieszego na jezdni. Tak zostalam nauczona na lokalnych jazdach z instruktorem (wzielam kilka doszkalajacych). O ile nie jest to autostrada (a i wtedy mam zwyczaj sluchania lokalnych stacji radiowych, ktore podaja ostrzezenia o przeszkodach w tym pieszych), to ja zakladam, ze w kazdej chwili na mojej trasie moze pojawic sie pieszy i jade w sposob adekwatny do tego. Z punktu widzenia kierowcy piesi zachowuja sie znacznie gorzej niz w Polsce, laza w poprzek jezdni gdziekolwiek, wychodza zza autobusu, przechodza dwupasmowki, wlaza na zebry nie rozejrzawszy sie ani ciun ciun. Ale jeszcze gorsze sa wladze miasta, zamiast toto pogonic, budowac plotki utrudniajace przejscie przez dwupasmowki, zebry, swiatla, przejscia podziemne, kladki, to one jak na zlosc ulatwiaja niesubordynacje, likwiduja wszelkiego typu przeszkody, coraz wiecej ulic jest zamieniana w albo w ulice rowerowe albo w strefe ruchu zmiksowanego, stefy tempo 30 plenia sie chyba juz wszedzie.
                    Na poczatku sie burzylam, ale potem zauwazylam, ze te wszystkie swiete krowy lazace po ulicach stresuja mnie mniej niz pokorni polscy piesi, bo ja sie ich spodziewam i uwzgledniam w planach. A skoro sie spodziewam, to nie moze mi np. wtargnac niespodziewanie na jezdnie. Nie ma przykrej niespodzianki, nie ma gwaltownego bicia serca, nerwowego deptania po pedalach i wscieku, ze malo brakowalo, a bym czlowieka zabila.

                    I to jest to, co bym chetnie do Polski przeniosla.
                    • nenia1 Re: Kierowcy w Polsce 26.06.17, 14:51
                      turzyca napisała:

                      > Wiesz, ja wiem, ze to jest cala masa zlozonych i odrebnych sytuacji. I moim zda
                      > niem powinnismy dazyc do tego, zeby kazda z tych sytuacji ograniczyc. Tylko to
                      > jest takie nie sexy, bo nie ma jednego kluczyka, ktory nas wszystkich uszczesli
                      > wi, musimy walczyc w kazdej gminie, w kazdym powiecie, zeby bylo lepiej, zeby p
                      > oprawic infrastrukture, zeby panowie sobie wezykowali po oddzielonych chodnikac
                      > h.

                      No zgadza się, ja przecież nie twierdzę, że w Polsce kierowcy są świetni, ale prawda jest też taka, że nikt nie osiada na laurach i patrząc na statystyki liczba zabitych i rannych maleje z roku na rok. Ja zresztą od dawna postuluję aby zwiększyć wysokość mandatów dla kierowców, bo Polska ma je chyba najniższe w Europie, akurat kasa wszędzie przemawia do wyobraźni, wystarczy porównać jak spadła ilość śmiertelnych wypadków w sąsiednich Czechach i to zaraz po wprowadzeniu sporej podwyżki mandatów, więc tu akurat ten czynnik wybitnie wpłynął na "kulturę" jazdy i nie tylko tu, kasa wszędzie uczy dyscypliny a potem pewne zachowanie wchodzą w krew.
                      • kropkacom Re: Kierowcy w Polsce 26.06.17, 14:53
                        W zeszłym roku zginęło na drogach więcej osób niż w 2015 roku.
                        • nenia1 Re: Kierowcy w Polsce 26.06.17, 15:05
                          Pierwszy raz od pięciu lat, dodajmy. I to nie był niewielki wzrost, choć oczywiście i 1 osoba więcej to dramat.
                          Wahania w taki krótkim okresie czasu występują na całym świecie i nikt na ich podstawie nie wyciąga jednoznacznych wniosków.
                          • kropkacom Re: Kierowcy w Polsce 26.06.17, 15:08
                            Wiesz, patrzę na statystyki: wypadki drogowe na przejściach dla pieszych w latach 2007-2016. Wzrost w roku 2016 jest całkiem spory i powoli wracamy do sytuacji z 2007 roku.
                            • kropkacom Re: Kierowcy w Polsce 26.06.17, 15:09
                              Przyznaje nie wiem jak to interpretować.
                              • c2h6 Re: Kierowcy w Polsce 26.06.17, 15:16
                                kropkacom napisała:

                                > Przyznaje nie wiem jak to interpretować.

                                Akcje społeczne przekonujące pokolenie Y że psim obowiązkiem kierowcy, czyli w relacji 1-1 buraka-agresora, jest w każdych okolicznościach ustąpić im miejsca. Mity w rodzaju "na drugiej połowie jezdni nie da się wtargnąć". Co się przekłada na radosne wpadanie na przejścia bez podstawowego spojrzenia lewo-prawo-lewo.
                                • kropkacom Re: Kierowcy w Polsce 26.06.17, 15:21
                                  "Głównymi przyczynami potrąceń pieszych było nieustąpienie pierwszeństwa pieszemu na przejściach dla pieszych. Zwrócić należy uwagę na to, że potrącenia pieszych, których przyczyną było niedostosowanie prędkości charakteryzowały się tragicznymi skutkami, w co piątym wypadku zginął człowiek."
                                  • c2h6 Re: Kierowcy w Polsce 26.06.17, 15:29
                                    kropkacom napisała:

                                    > "Głównymi przyczynami potrąceń pieszych było nieustąpienie pierwszeństwa
                                    > pieszemu na przejściach dla pieszych. Zwrócić należy uwagę na to, że potrąceni

                                    No popatrz, to jak wyszło, że ileśtam % było winy zabitych pieszych, to to był dowód na lenistwo policji i redukcja papierkowej roboty przez przypisywanie winy biedakom, którzy nie mogą się bronić. Ale jak standardowo za wszystko, co się wydarzy na pasach przypisuje się winę kierowcy (spróbuj się bronić bez nagrania), to to jest twardy dowód, tak?

                                    > a pieszych, których przyczyną było niedostosowanie prędkości charakteryzowały s
                                    > ię tragicznymi skutkami, w co piątym wypadku zginął człowiek."
                                    >
                                    • kropkacom Re: Kierowcy w Polsce 26.06.17, 15:35
                                      To twoje zdanie. Pieszy ma, o ile się nie mylę, pierwszeństwo na pasach. Przyczyn wypadków na przejściach z winy kierowcy jest więcej. Na przykład popularne: omijanie pojazdu przed przejściem dla pieszych. Niedostosowanie prędkości. Wspominany czynnik gdzie śmiertelność jest największa. Kategoria gdzie winny jest pieszy tez jest.
                                      • c2h6 Re: Kierowcy w Polsce 26.06.17, 20:39
                                        kropkacom napisała:

                                        > To twoje zdanie. Pieszy ma, o ile się nie mylę, pierwszeństwo na pasach. Przycz

                                        Pieszy ma też, o czym jak zwykle zapomniałaś, zakaz pchania się na te pasy bezpośrednio przed nadjeżdżający samochód.

                                        • rosapulchra-0 Re: Kierowcy w Polsce 26.06.17, 21:23
                                          Szczególnie, gdy kierowca gna jak ostatni idiota i nie liczy się z tym, że oprócz niego na drodze są inni ludzie suspicious
                                        • kropkacom Re: Kierowcy w Polsce 26.06.17, 21:26
                                          No tak, to samobójstwo. Jednocześnie, nawoływanie w internetach aby nie przepuszczać pieszych. Tak tak... Przecież kierowcy nie chcą aby piesi ginęli więc nie będą się zatrzymywać. Jak tu żyć?
                            • nenia1 Re: Kierowcy w Polsce 26.06.17, 15:31
                              Może czytamy różne opracowania, jestem poza granicami i nie ma tu specjalnie dobrego internetu, jednak z tego co pamiętam ze szkół nie wyciąga się szczególnie istotnych wniosków porównując dane w niewielkim okresie czasowym, czytając no to, widzimy, że w 2011 nastąpiło chwilowe pogorszenia, a potem jednak ilość wypadków znowu się zaczęła z roku na rok zmniejszać.

                              "W ostatnim dziesięcioleciu, najwięcej wypadków drogowych i ich ofiar odnotowano w 2007
                              roku, w latach 2008-2010 zanotowano spadki, aż do 2011 roku, gdzie zanotowano ponowny wzrost.
                              Od 2012 roku obserwowany jest spadek wypadków drogowych i ich ofiar, w roku 2016 nastąpił
                              wzrost liczby wypadków i ich ofiar."

                              Jeśli się już zresztą posiłkujemy tak krótkim okresem czasu to z danych z I kwartału 2017 znowu wynika zmniejszenie ilości wypadków, więc twoje stwierdzenie, że powoli wracamy do 2007 jest na wyrost.
                              • kropkacom Re: Kierowcy w Polsce 26.06.17, 15:37
                                Czytam: statystyka.policja.pl
                                • kropkacom Re: Kierowcy w Polsce 26.06.17, 15:41
                                  Może to stwierdzenie na wyrost. Masz rację. Oby.
                                  • kropkacom Re: Kierowcy w Polsce 26.06.17, 15:46
                                    Dla mnie, jasno wynika, że oprócz edukacji pieszych należy zmienić przepisy w kierunku aby był obowiązek zatrzymania się auta przed oznakowanym przejściem w monecie kiedy stoi nad nim pieszy.
                                    • kropkacom Re: Kierowcy w Polsce 26.06.17, 15:51
                                      To pozwoli uniknąć wielu niebezpiecznych sytuacji i tragedii. Przyznaje, nie wiem jak policja traktuje nieustąpienie pierwszeństwa, ale pieszy jest de facto zmuszany do wtargnięcia na pasy i dopiero wtedy ma pierwszeństwo. O ile nie dziwię się, że taki pomysł jak wyżej, budzi odrazę osób, które poruszają się tylko autem to dla rodziców dzieci powinien być ważny.
                                      • turzyca Re: Kierowcy w Polsce 26.06.17, 16:06
                                        Ja tej odrazy serio nie rozumiem. Naprawde nie cierpie polskiego manewru "nozka" (postawic nozke na pasach, upewnic sie, ze zauwazylam i hamuje, przejsc, zatrzymac sie na srodku drogi (!), centralnie przed moja maska, zeby sprawdzic, czy na nastepnym pasie nie tnie jakis palant), bo zajmuje w cholere czasu. Niemiecki pieszy wlazi na pasy praktycznie sie nie rozgladajac, a poniewaz nie jest on Usainem Boltem, to zaczynam zwalniac/hamowac, zanim do tych pasow dojdzie, na spokojnie, a zazwyczaj zanim dojade, to on juz sobie przejdzie, wiec tylko musze na nowo przyspieszyc, wszystko odbywa sie plynnie. A w Polsce musze sie zatrzymac, musze odczekac te gimnastyke przed moja maska (ktora rozumiem, ale ktora i tak mnie wkurza), musze sie rozpedzic od zera, wszystko zajmuje znacznie dluzej niz przejechanie 70 metrow ze zredukowana predkoscia. I to sie nazywa przepisami przyjaznymi ludziom i kierowcom.
                                        • nenia1 Re: Kierowcy w Polsce 26.06.17, 16:41
                                          Nie ma co rozumieć, Polak na drodze i nie tylko, nie ma do innych zaufania, po prostu. No niestety, tego nas nauczyła historia Sama jak byłam z 20 lat temu pierwszy raz na dłużej w Niemczech, konkretnie w Monachium i samochody się zaczęły zatrzymywać tak jak opisujesz to w pierwszym odruchu ja też stawałam i czekałam co dalej zrobią. Oczywiście po dwóch sekundach orientowałam się co się dzieje, ale z pewnością kierowcy od razu wiedzieli, że nie jestem tutejsza.
                                          • turzyca Re: Kierowcy w Polsce 26.06.17, 18:16
                                            No to po grzyba mamy przepisy, ktore wymuszaja na nas wzajemne zaufanie? Pieszy musi ufac kierowcy, ze uwzgledni jego pierwszenstwo, jak juz wejdzie na pasy, kierowca musi ufac pieszemu, ze mu nie wtargnie na jezdnie, sie znaczy prawidlowo oceni odleglosc i predkosc jadacego pojazdu. Zalozmy, ze nie mozna sobie nawzajem ufac, piesi moga byc glusi, slepi i przyglupi, jak sie tocza w okolicach ulicy, to nalezy zalozyc, ze na te ulice wleza i to w najmniej spodziewanym momencie i starac sie ich unikac. Zalozenie, ze cos nastapi, znakomicie redukuje poziom stresu zwiazany z nastapieniem danego faktu.
                                            • nenia1 Re: Kierowcy w Polsce 26.06.17, 23:20
                                              turzyca napisała:

                                              > No to po grzyba mamy przepisy, ktore wymuszaja na nas wzajemne zaufanie? Pieszy
                                              > musi ufac kierowcy, ze uwzgledni jego pierwszenstwo, jak juz wejdzie na pasy,
                                              > kierowca musi ufac pieszemu, ze mu nie wtargnie na jezdnie, sie znaczy prawidlo
                                              > wo oceni odleglosc i predkosc jadacego pojazdu.

                                              Może i musi, ale nie ufa. Nie piszę o świecie idealnym, tylko o realnym. Nie rozumiesz mechanizmu, który stoi za pewnym zachowaniem, to co go tłumaczę. Nie ma to jak wyjechać do kraju, w którym jest inaczej a potem dziwić się światu.
                                              • turzyca Re: Kierowcy w Polsce 27.06.17, 00:57
                                                Tylko wiesz, ja z tego kraju tak do konca nie wyjechalam, zawodowo jestem zwiazana z Polska, bywam co kilka miesiecy po kilka tygodni i zyje w trybie normalnej codziennosci a nie urlopowym, rano do pracy, gdzie trzeba na okreslona godzine zdazyc, wieczor zrobic zakupy, ogarnac chalupe. Zazwyczaj w Warszawie, ale nie tylko, do tego poruszam sie w roznych miesiacach roznie, czasem przywioze nasze auto, kiedys przyjechalam autem na sprzedaz, czasem pozycze cos od kogos z rodziny, czasem zakladam, ze wystarczy mi komunikacja miejska i/lub rower. Tak wiec mam regularne ale zroznicowane doswiadczenia - polskie blachy lokalne, zamiejscowe, niemieckie, brak samochodu - i widze, co sie dzieje na ulicach.
                                                I zmiana owszem jest, ale niejako wewnatrz drogi, wobec pieszych tej zmiany nie widze, niezaleznie od tego po ktorej stronie karoserii jestem.
                                                • nenia1 Re: Kierowcy w Polsce 27.06.17, 01:18
                                                  No nie wiem jak w Warszawie, u siebie na Śląsku osobiście widzę duże zmiany, często jeżdżę autem, ale również sporo biegam po okolicy i widzę, że się zmienia i to moim zdaniem znacznie. Uwaga dla niektórych - to nie znaczy, że jest świetnie czy bardzo dobrze, mówię tylko, że jest poprawa w stosunku do tego co było jeszcze parę lat temu. Kiedyś mogło być oberwanie chmury, mogłam stać w strugach deszcze przy chodniki a kierowca jeszcze mnie opryskał. Teraz na cztery samochody trzy się zatrzymują, żebym mogła przejść na przejściu. Ale oczywiście dalej trzeba być nieufnym, bo jeden się zatrzymuje by przepuści, a inny zdarza się, że śmiga po drugim pasie, gdy masz ograniczą widoczność. Dlatego sądzę, że Polak jeszcze przez jakiś czas będzie machał nóżką nim wejdzie na jezdnie i w jej połowie będzie się wychylał zza stojącego samochodu, czy jakiś idiota nie pędzi. To wymaga lat, no chyba, że jak w wielu innych krajach wprowadzą sieć fotoradarów i wysokie mandaty. Co już dawno nasi rządzący byli i obecni powinni zrobić, no ale za PO politycy chcieli być głównie sympatyczni, zobaczymy jak teraz będzie.
                                                  • turzyca Re: Kierowcy w Polsce 27.06.17, 01:49
                                                    Ja wiem, ze jest lepiej, znam statystyki. Ale fakt, ze w jednym polskim miescie ginie wiecej pieszych na pasach niz w calych Niemczech nadal mna wstrzasa.

                                                    I nie wiem, czy zmiany w zakresie bezpieczenstwa na pasach wymagaja lat czy raczej po prostu radykalnej zmiany w kodeksie drogowym. Przyczyna manewru nozka jest konkretny przepis. I ten przepis przeszkadza mi chyba nawet bardziej jako kierowcy niz jako pieszemu, bo zabija wszelka plynnosc ruchu. To po grzyba nam ten anachronizm?
                                    • rosapulchra-0 Re: Kierowcy w Polsce 26.06.17, 17:43
                                      kropkacom napisała:

                                      > Dla mnie, jasno wynika, że oprócz edukacji pieszych należy zmienić przepisy w k
                                      > ierunku aby był obowiązek zatrzymania się auta przed oznakowanym przejściem w m
                                      > onecie kiedy stoi nad nim pieszy.
                                      >
                                      Dokładnie! W UK są specjalnie oznakowane przejścia dla pieszych, bez świateł, dodam. Kierowca ma psi obowiązek się przed nimi zatrzymać, gdy tylko zobaczy, że ktoś się kieruję na to przejście. Nawet nie musi wchodzić. I jestem pewna, że w wielu innych krajach jest podobnie.
                      • turzyca Re: Kierowcy w Polsce 26.06.17, 15:12
                        Szkoda, ze nie odnioslas sie do kwestii postrzegania obecnosci pieszych na jezdni.


                        Nie wierze w wysokosc kar, wierze w nieuchronnosc.
                        A miejsce, w ktorym moim zdaniem, jak w soczewce zbieraja sie bezsensy polskiej polityki drogowej to warszawska trasa W-Z w okolicach tunelu. Bywam tam od lat co kilka miesiecy po kilka tygodni w zwiazku z obowiazkami zawodowymi, czesto rano urzadzam sobie spacerek przez Wisle, wiec mam powtarzalne obserwacje. Tam jest zakaz wjazdu w okreslonych godzinach w okreslone dni plus cala lista wyjatkow. Przestrzegania zakazu pilnuje policja i/lub straz miejska. Na zakaz lapia sie najczesciej obcokrajowcy i inni przyjezdni, ktorzy nie sa w stanie przeczytac tego calego dlugiego znaku bez zatamowania calego ruchu. Lokalsi wykonuja dosc charakterystyczny manewr - sprawdzic, czy stoi radiowoz, sprawdzic, ktora godzina, jechac tak, zeby nie dostac mandatu. Co wcale nie znaczy ze zgodnie z przepisami.
                        Mozna byloby to wszystko usprawnic, ustawic tablice taka jak na austostradzie pokazujaca znak w odpowiednich godzinach, ustawic fotopulapke.
                        W efekcie lapiemy tych, ktorzy faktycznie swiadomie zlamali przepisy, mamy od dwoch do czterech radiowozow wiecej do dyspozycji, lapiemy przez caly czas obowiazywania znaku, a nie tylko wtedy gdy radiowozy stoja. Dlaczego takiego rozwiazania nie wprowadzono?

                        Zreszta ten efekt wplywu nieuchronnosci kary potwierdza skok liczby wypadkow i zgonow po skasowaniu fotoradarow.



                        PS Przy okazji policjanci nigdy w ciagu tych kilkunastu miesiecy mojej obecnosci nie przesuneli sie o kilkadziesiat metrow i nie ukarali ludzi, ktorzy wymuszaja pierwszenstwo na pasach i przystankach przed tunelem.
            • pitupitt Re: Kierowcy w Polsce 28.06.17, 08:27
              Ciebie zatrzymywanie "sie na srodku drogi (!), centralnie przed moja maska, zeby sprawdzic, czy na nastepnym pasie nie tnie jakis palant" śmieszy, ale gdybyś została zmieciona z przejścia, bo palant na drugim pasie się nie zatrzymał, mimo że znajdowałaś się na samym środku przejścia, inaczej byś pisała. Mam za sobą taki wypadek, więc nie ma wybacz, zawsze sprawdzam, czy zza przepuszczającego mnie auta coś nie wyskoczy...
              • turzyca Re: Kierowcy w Polsce 29.06.17, 18:49
                >Ciebie zatrzymywanie [...] śmieszy, ale gdybyś została zmieciona z przejścia, bo palant na drugim pasie się nie zatrzymał, mimo że znajdowałaś się na samym środku przejścia, inaczej byś pisała. Mam za sobą taki wypadek, więc nie ma wybacz, zawsze sprawdzam, czy zza przepuszczającego mnie auta coś nie wyskoczy...

                Nie, mnie to nie smieszy, mnie potwornie wku....rza. I to niezaleznie od tego, po ktorej stronie karoserii sie znajduje. Uwazam, ze obecne przepisy dotyczace przejscia dla pieszych powinny zostac zmienione natychmiast, bo sa potwornie szkodliwe zarowno dla pieszych jak i dla kierowcow.
                Oraz uwazam, ze powinno sie zwiekszych sciganie tego typu wykroczen, np. przez umieszczanie kamer nad przejsciami dla pieszych, moga byc indukowane ciezarem pieszych.

                W ogole uwazam, ze powinnismy zwiekszyc kontrole przestrzegania przepisow przez zwiekszenie liczby automatycznych systemow sprawdzajacych, typu odcinkowych pomiarow kontroli predkosci, fotoradarow, kamer (i np. lupic kary wszystkim, ktorzy wjezdzaja na skrzyzowanie bez mozliwosci jego opuszczenia.)
                I powinnismy wprowadzic polityke "cel zero".
          • kropkacom Re: Kierowcy w Polsce 26.06.17, 12:56
            Wypadki z udziałem pieszych nie oznaczają, że winny jest pieszy... Masa wypadków takich odbywa się na przejściu dla pieszych.
            • iwles Re: Kierowcy w Polsce 26.06.17, 13:00
              kropkacom napisała:

              > Wypadki z udziałem pieszych nie oznaczają, że winny jest pieszy...

              błąd logiczny:
              wypadki z udziałem pieszych NIE ZAWSZE oznaczają, że winny jest pieszy.
              Ale takie wypadki (z winy pieszych) TEŻ się zdarzają.
              • kropkacom Re: Kierowcy w Polsce 26.06.17, 13:03
                Owszem, ale teraz trzeba by rozpatrzyć jaki to ma wpływ na ogólne statystyki.
                • iwles Re: Kierowcy w Polsce 26.06.17, 13:06

                  nie, trzeba wreszcie zrobić coś, żeby takie wypadki zminimalizować.
                  • kropkacom Re: Kierowcy w Polsce 26.06.17, 13:08
                    Wybacz, chyba trzeba zrobić tak aby każdy typ wypadków zminimalizować. Nie?
                    • kropkacom Re: Kierowcy w Polsce 26.06.17, 13:16
                      Za 7,3% ogółu wypadków winę ponoszą piesi, którzy też w tych wypadkach ponoszą śmierć. W 2016 roku
                      porównaniu z 2015 r. piesi spowodowali mniej wypadków.
                      • kropkacom Re: Kierowcy w Polsce 26.06.17, 13:18
                        Ciekawostka: "Najwięcej wypadków, bo 616 (25,1% ogółu wypadków z winy pieszych) oraz najwięcej ofiar
                        śmiertelnych, bo 154 tj. (38,6% ogółu zabitych w wypadkach z winy pieszych) spowodowali piesi
                        w wieku 40-59 lat. Duże zagrożenie powodują też osoby starsze, powyżej 60 roku życia.".
                        • kropkacom Re: Kierowcy w Polsce 26.06.17, 13:30
                          "W miejscach udostępnionych dla ruchu pieszego odnotowano 7 016 wypadków, stanowi
                          to 82,9% wszystkich wypadków z udziałem pieszych. śmierć poniosło 426 osób (49,1% ogółu za-
                          bitych pieszych), ranne zostały 6 982 osoby (87,6% ogółu rannych pieszych)."
                          • kropkacom Re: Kierowcy w Polsce 26.06.17, 13:38
                            Nie chce mi się cytować wszystkiego ze statystyk policji. Ciekawa lektura.

                            statystyka.policja.pl/st/ruch-drogowy/76562,Wypadki-drogowe-raporty-roczne.html
                          • c2h6 Re: Kierowcy w Polsce 26.06.17, 15:11
                            kropkacom napisała:

                            > "W miejscach udostępnionych dla ruchu pieszego odnotowano 7 016 wypadków
                            > , stanowi

                            No to jest rzeczywiście kompletna niespodzianka, że pieszym wypadki przytrafiają się tam, gdzie jest ruch pieszych. Zupełnie jakby tam piesi chodzili.
                            • kropkacom Re: Kierowcy w Polsce 26.06.17, 15:23
                              Możesz ironizować. Tylko po co? Zakładam, ze autor tych słów chciał po prostu zaznaczyć, gdzie miały miejsce te konkretne wypadki.
                              • c2h6 Re: Kierowcy w Polsce 26.06.17, 15:25
                                kropkacom napisała:

                                > Możesz ironizować. Tylko po co? Zakładam, ze autor tych słów chciał po prostu z
                                > aznaczyć, gdzie miały miejsce te konkretne wypadki.

                                Autor to autor. A Ty po co je zacytowałaś?
                                • kropkacom Re: Kierowcy w Polsce 26.06.17, 15:26
                                  Myślę, że to chyba czytelne dlaczego je zacytowałam.
                                  • c2h6 Re: Kierowcy w Polsce 26.06.17, 15:31
                                    kropkacom napisała:

                                    > Myślę, że to chyba czytelne dlaczego je zacytowałam.

                                    Nie.
                                    • kropkacom Re: Kierowcy w Polsce 26.06.17, 15:38
                                      To trudno.
                                      • c2h6 Re: Kierowcy w Polsce 26.06.17, 20:40
                                        kropkacom napisała:

                                        > To trudno.

                                        Taaa... "Jak nie rozumiesz, co chciałam zasugerować, to nie zasługujesz na to, żeby ci powiedzieć"
      • pitupitt Re: Kierowcy w Polsce 28.06.17, 08:20
        To chyba żyjemy w dwóch różnych Polskach, bo ja tego nie zauważyłam, albo to co piszesz, jest twoim pobożnym życzeniem...
    • yuka12 Re: Kierowcy w Polsce 26.06.17, 21:47
      Ja tam zdecydowanie bardziej boje sie na niemieckich autostradach. Samochody pedzace, ile maja mocy w silnikach i Tiry wjezdzajace na nas chcac wyprzedzic inne ciezarowki (a mamy spory samochod) + zbyt rzadkie zjazdy z autostrad i jak cos sie dzieje na autostradzie, to sie stoi w kilometrowych i wielogodzinnych korkach. Za to fakt w niemieckich miastach sie jezdzi zdecydowanie spokojniej niz w Polsce. I niestety tylko w Ojczyznie widzialam, zeby trase karetki pogotowia wykorzystywac do szybszego pokonania drogi (niektorzy siedza na ogonie takiej karetki wykorzystujac korytarz stworzony przez innych kierowcow).
      Ogolnie bardziej od innych kierowcow wkurza nas w Polsce bardzo rozna jakosc drog (co chwila potrafi byc inna nawierzchnia lub po kilometrach kolein piekny asfalt ale tylko w danej miejscowosci) i czasami nadmiar znakow (70 km/h po sekundzie 50, za chwile 40 i znow 50 bez jakiegos racjonalnego powodu na wzglednie prostej glownej drodze za miastem). W przypadku kierowcow zawsze nasi dziwi podejscie niektorych prowadzacych pojazdy w mniejszych miejscowosciach do samochodow poruszajacych sie na glownych trasach pt. sprobuje wjechac przed niego z bocznej czy zdaze na rondzie przed nim smile. W taki sposob moja kuzynka zaliczyla swoj jedyny wypadek samochodowy w zyciu, na szczescie nikomu nic sie nie stalo, a my sami z kilka razy wyszlismy obronna reke tylko dzieki przytomnosci mojego meza, dobym hamulcom i dostosowanej do danego miejsca predkosci.
    • pitupitt Re: Kierowcy w Polsce 28.06.17, 08:17
      "Chociaz z wiejskim pochodzeniem gosciu pojechal po bandzie" - może i pojechał, ale ziarnko prawdy w tym jest. Jak mam do czynienia z kierowcą z jakiejś okolicznej wioski, jest więcej niż pewne, że coś wywinie. Jeszcze się nie zdarzyło, żeby było inaczej. Nie wiem, czy chce pokazać, że wioskowi nie są gorsi od miastowych, czy wynika to z przyzwyczajenia, że na trasie z chałupy do obory nie ma potrzeby przestrzegania przepisów, bo i tak nikt nie zauważy... Nie wiem.
      • rosapulchra-0 Re: Kierowcy w Polsce 29.06.17, 14:29
        To ja, tak przy okazji, na koniec podrzucę jeden z bardzo wielu znanych na YT filmów na temat "ostrożnej" jazdy polskich kierowców. Jeśli chętny, to w wyszukiwarce może spokojnie znaleźć ich znacznie więcej. I nie są to filmy sprzed 10 lat.

        www.youtube.com/watch?v=WAefGODePS8
        • thank_you Re: Kierowcy w Polsce 29.06.17, 15:03
          Rosa, wiem ze to dla ciebie za trudne, ale pan od 7 minuty jechał jakby z Anglii wrócił - lewym pasem, a powinien prawym - mimo iż jechał w tej szalonej, dozwolonej predkosci. Zaś taksówkarz zrobił dokładnie to, co Kolega-Szwed - próbował wychować leszcza, któremu najwidoczniej strony sie pomyliły. Przecież wg ciebie wszystko jest ok - skoro w dozwolonej predkosci 😂 Oj, Rosa Rosa
          • rosapulchra-0 Re: Kierowcy w Polsce 29.06.17, 19:10
            Dozwolona prędkość, to dozwolona prędkość, a nie ułańska fantazja. Zrozum to w końcu.
            • thank_you Re: Kierowcy w Polsce 29.06.17, 20:08
              No wlasnie ty nie rozumiesz - pokazujesz filmik, w którym kierowcy nagrywają chamskie zagrania, a okazuje sie, ze sami maja swoje za uszami i ze jadąc z dozwolona prędkością łamią prawo. Pan taksówkarz zrobił tylko to, co zrobił kolega-Szwed z tego wątku. 🙂 Ty to w koncu zrozum.
              • rosapulchra-0 Re: Kierowcy w Polsce 29.06.17, 22:01
                W którym miejscu?
                • thank_you Re: Kierowcy w Polsce 29.06.17, 22:07
                  Powiedziałam ci - od 7 minuty. Pan wrzucił nagranie taksówkarza, który chciał go wychować i hamował przed nim - zrobił to, co Szwed, zaś nagrywający siedział na ogonie taksówkarza. I co z tego, ze wszystko odbyło sie w granicy dozwolonego limitu predkosci? Jeden i drugi złamal prawo - pierwszy bo lewy pas nie jest od beztroskiego jechania sobie po mieście, minął nawet skrzyżowanie na którym nie skręcił w lewo, zaś taksówkarz (pytanie czy zwolnił poniżej limitu) także nie powinien był jechać lewym pasem, a przy okazji utrudniał ruch - złośliwie. Wiec po co wklejasz filmiki, które kłócą sie z tym, co pisałaś wyżej?
                  • rosapulchra-0 Re: Kierowcy w Polsce 29.06.17, 22:10
                    Wiesz, co to jest dozwolona prędkość?
                    • thank_you Re: Kierowcy w Polsce 29.06.17, 22:14
                      Pozdrawiam rosa, szkoda klawiatury. 🙂

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka