elizaj1
28.06.17, 09:52
Na szczęście z uwagi na odległość częściej to ja goszczę u mojej mamy niż ona u mnie.
Chyba bym oszalała gdybym miała ją na co dzień w swoim domu ponieważ ma bardzo dziwną cechę charakteru, bardzo wszystko ogląda i zauważa każdy szczegół na mnie, na moich dzieciach i w moim domu. Powinno być perfekcyjnie na tip top by nie otwierała ust komentując. Przyjechała do mnie wczoraj, czasami się faktycznie bawię w odpicowanie siebie dzieci i mieszkania na jej wizytę żeby dała mi święty spokój i wtedy jest usatysfakcjonowana więc się nie odzywa ale nie zawsze mam na to ochotę, nie chce być niewolnikiem jej perfekcji. Niestety złapałam się na tym że dziś pluję sobie w brodę że nie dopracowałam wizualnie wszystkiego bo się zaczęło a kuweta nie taka a nie wyczyszczona kabina prysznicowa a zasłony załozyłam nie takie bo za długie, a przytyłas (schudłam tylko chodze w luznych ciuchach) a zrob badania bo słabo wyglądasz, nie maluje się i nie nakładałam korektorów pod oczy bo jestem w swoim domu, litości. Nie wiem co to jest za cecha, faktycznie u siebie ma wszystko perfekt.Czy wiecie z czego to może wynikać? Przecież nie wszyscy tacy są, jak ide do kogos nawet bliskiego to raczej koncentruje sie na samym spotkaniu z tą osobą a nie na części wizualnej, nawet jak zróce uwage na wystrój jakiegos mieszkania to przeciez nie doglądam każdego kąta.