nolus
07.07.17, 22:17
Piszę kiedyś a dzisiaj, bo osobiście miałam z nią styczność jakieś 15 lat temu i zupełnie naturalnie, nie mając już potrzeby nie interesowałam się tą dziedziną stomatologii.No ale niestety...wygląda na to, że po ok. 12 latach od zdjęcia aparatu ortodontycznego, będę go musiała założyć ponownie, co napawa mnie niebotycznym wkur...em. Opcja p.t. aparat ruchomy chyba nie pomoże, ale oczywiście zasięgnę opinii tylu lekarzy, ilu uznam za stosowne, żeby mieć dobry obraz tego, jak jest, jak powinna być i co można jeszcze zrobić.
A tak w 200% to powiem wam tyle, że żałuję leczenia ortodontycznego, z perspektywy czasu. To, że ktoś mi powie, że łojeju on jest zadowolony, a już jego dzieci to w ogóle za pan brat z ortodontą, nie robi na mnie żadnego wrażenie, bo każdy ocenia z własnej perspektywy. Mi się zęby znowu zaczęły rozchodzić i znam MNOSTWO ludzi, którzy mają to samo, niezależnie od tego czy nosili potem aparaty stabilizujące czy nie.Szkoda, że szanowni ortodonci rzadko kiedy o tym mówią, a doskonale o tym wiedzą, tylko dziwnym trafem przemilczają ten fakt, bo wiadomo - gwarancji, że stan zgryzu się nie pogorszy nikt nie da, ale po co mówić i tracić potencjalnego klienta.
W super modnej klinice Unident Union, gdzie ząbki robią sobie nasze celebrities typu Natalia Siwiec czy Olivier Janiak podobno starają się tak naprawiać zgryz, żeby nawet przy mocno stłoczonych zębach uniknąć wyrwania niektórych, co była nagminna praktyką w czasach mojego leczenia ortodontycznego np. Serio tak jest? Czy któraś z was się z tym spotkała albo mając tego typu problem jak nadmierne stłoczenie zębów u swoich dzieci, jednak udało się uniknąć wyrwania zdrowych zębów? Ja do dzisiaj żałuję, że pozbyłam się kilku.Chętnie posłucham, czy coś się na przestrzeni tych 15 lat zmieniło, czy jednak nadal ordynarnie się zachęca do rwania zdrowych kłów?