Dodaj do ulubionych

Trudny powrót do pracy

06.10.04, 09:34
Dwa miesiące temu wróciłam do pracy (mój synek ma dwa i pół roku)i od tamtej
pory nie potrafię poukładać sobie czasu na wszystko mi go brakuje!Pracuję do
godz.17 w domu jestem ok 17,40. Przychodzę i staram się jak najwięcej czasu
spędzić z syneczkiem ,a wszystko inne leży.Mój M. bardzo mi pomaga mimo,że
wraca jeszcze później niż ja(sprząta,zmywa naczynia,wywozi pranie do
suszarni),ale i tak ciągle mam wyrzuty sumienia ,że prasowanie leży,że
kolację ciągle są parówki,kanapki lub zapiekanki!(bo przecież po całym dniu
trzeba zjeść coś ciepłego!?),że za mało czasu spędzam z dzieckiem które jest
ciągle stęsknione,że ucieka mi jego dzieciństwo gdy ja siedzę w pracy,że nie
mam czasu usiąść z mężem wieczorem i spokojnie porozmawiać. Z drugiej strony
wiem,że mój powrót do pracy to szansa na własny kąt(mieszamy u
teściów!).Napiszcie jak wy zorganizowałyście sobie czas po powrocie do pracy
i poradziłyście sobie z wyrzutami sumienia,że zaniedbujecie rodzinę.
Pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • mika2 Re: Trudny powrót do pracy 06.10.04, 10:10
      Mamy bardzo podobne życie:

      1. 2 m-ce temu wróciłam do pracy (synek ma 13 m-cy)
      2. brakuje mi na wszystko czasu pomimo, że mąż mi bardzo pomaga
      3. tęsknię za synkiem i ucieka mi jego dzieciństwo
      4. mieszkamy u teściów
      5. pracuję bo chcielibyśmy mieć własny kąt (ale teraz i tak pomimo, że oboje
      pracujemy nie ma na to szanssad
      Czemu to takie niesprawiedliwe? Chciałabym tylko wychowac własne dziecko i
      poświecać mu więcej czasu...czy to tak wiele? Nawet mysłałam o rzuceniu pracy,
      ale to nie wchodzi w grę bo nie dalibysmy rady się utrzymaćsad

      Ogólnie mam total doła i wczoraj kupiłam sobie Deprim...
    • josik11 Re: Trudny powrót do pracy 06.10.04, 16:45
      Pracuje do 17.
      W ciagu tygodnia nic nie robie tylko zajmuje sie dzieckiem.
      GOtuje na zapas i mroze w wekeend. Wtedy tez sprzatam. Maz to robi w tygodniu
      ale nie po mojemu. Maz robi zakupy i zajmuje sie dzieckiem na zmiane z moja
      mama.
      Tesknie ale da sie to wytrzymac, bo od poczatku bylam nastawiona ze do pracy
      wracam. Dziecko ma 5 m-cy. Pracowac chce i musze i nie ma co wylewac łez bo to
      i tak nic nie da.
      Pozytywne nastawienie to jest to.
      Jak latwo to sie pisze hihihi Gorzej z praktyka.
      Wychodze z zalozenia ze w domu nie musi byc zawsze porzadek. Zjesc mozna
      cokolwiek i maz tez ma rece., zeby jedzenie zrobic.
      Skoro sie pracuje calymi dniami to po pracy tzrzeba znalezc czas dla dziecka
      nawet mimo zmeczenia.
      Taki los kobiety sad
    • anka_29 Re: Trudny powrót do pracy 06.10.04, 17:30
      Ja też się tego powrotu obawiałam, urlop mi się kończy za 2 miesiące. Ale
      problem znikł, bo rozmawiałam z moja szefową i powiedziała mi, że jesli wrócę
      to niestety ale będzie zmuszona mnie zwolnić... . Co mam teraz zrobić???
      Sytuację mamy taką , że ja muszę wrócić do pracy. Jestem mamą dwóch
      dziewczynek. Pozdrawiam. Trzymajcie się, Anka.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka