bedada
06.10.04, 09:34
Dwa miesiące temu wróciłam do pracy (mój synek ma dwa i pół roku)i od tamtej
pory nie potrafię poukładać sobie czasu na wszystko mi go brakuje!Pracuję do
godz.17 w domu jestem ok 17,40. Przychodzę i staram się jak najwięcej czasu
spędzić z syneczkiem ,a wszystko inne leży.Mój M. bardzo mi pomaga mimo,że
wraca jeszcze później niż ja(sprząta,zmywa naczynia,wywozi pranie do
suszarni),ale i tak ciągle mam wyrzuty sumienia ,że prasowanie leży,że
kolację ciągle są parówki,kanapki lub zapiekanki!(bo przecież po całym dniu
trzeba zjeść coś ciepłego!?),że za mało czasu spędzam z dzieckiem które jest
ciągle stęsknione,że ucieka mi jego dzieciństwo gdy ja siedzę w pracy,że nie
mam czasu usiąść z mężem wieczorem i spokojnie porozmawiać. Z drugiej strony
wiem,że mój powrót do pracy to szansa na własny kąt(mieszamy u
teściów!).Napiszcie jak wy zorganizowałyście sobie czas po powrocie do pracy
i poradziłyście sobie z wyrzutami sumienia,że zaniedbujecie rodzinę.
Pozdrawiam.