olinga
22.07.17, 21:57
Córka lat trzy chyba przytargala z przedszkola. W poniedziałek całą rodziną przyjęliśmy lek, dawke musimy powtórzyć po dwóch i czterech tygodniach. Mąż. I starsza córka nie mają objawów, ale ja z małą tak. Najgorsze, że mala całe noce się budzi z placzem, że swedzi i szczypie i nic nie pomaga. Przy odbycie porobily jej sie takie ranki, jak przy odparzenuiu, dostala maść, ale to nie lagodzi świądu. Wyczytałam, ze pomaga napar z szałwii, piolunu, kory dębu, ale jej nie pomaga niestety. Co gorsza mam wrazenie, że jest coraz gorzej. Macie jakieś sposoby, żeby jej ulżyć? I pytanie praktyczne, jak się pozbyć tego colerstwa z domu? Czytalam, ze to moze latac w powietrzu pod wpływem ruchu i jestem przerażona, bo o ile, bieliznę i posciel mogę wygotowac i wyprasowac, to juz kocy, kanap, foteli i pluszakow nie bardzo. Z jednej sttony piszą, ze samo pranie nie wystarcza, a z drugiej, żeby wysprzatac caly dom, ale czym, skoro woda z plynem to za mało.