Dodaj do ulubionych

Ale się wkurzylam

25.07.17, 20:16
Wykupiliśmy wycieczkę do Grecji ze Nanym biurem podróży. Jednym z kryteriów były sensowne godziny wylotów. Niby biura zawsze się zabezpieczają, zegodziny te mogą ulec zmianie, ale wcześniej mi się to nie zdarzyło. No i dostaje update a tu wylot o 20.00, a lot powrotny o 00.45!!! Lecimy z dwójka małych dzieci, które są bardzo wrażliwe na brak snu. Śpią zazwyczaj już o 19.00, sennnqjq lekki. Córka niedospana jest bardzo marudna i płaczliwa, wiec zamiast wypoczynku jawi mi się jakiś horror. Zła jestem strasznie. Nie omieszkałem zadzwonić i wyrazi swojego zdania, ale kcYwiscie nic to nie zmieniło. Zastanawiam się czy to kwestia tego biura podróży czyvtakie sytuacje są na porządku dziennym?
Obserwuj wątek
    • ophelia78 Re: Ale się wkurzylam 25.07.17, 20:27
      Loty nocne - a w zasadzie oplaty lotniskowe - sa nizsze w nocy wiec przy lotach czarterowych wozacych turystow na wakacje zdarza sie to dosc często. Chyba kazde biuro zastrzega sobie w umowie możliwość takoch zmian.
      W tym roku lecielismy z Neckermannem i nam akurat przelozenie lotu wydłużylo wakacje o caly dzień, a AI dziala do momentu transferu na lotnisko. I caly ten dzień spedzilismy na basenach.
    • makinetka82 Re: Ale się wkurzylam 25.07.17, 20:28
      W przypadku każdej zmiany powinieneś mieć prawo do wycofania się z umowy i zwrotu kosztów, ale rozumiem, ze to raczej w grę nie wchodzi ... tak czy inaczej , wqrw jak najbardziej uzasadniony.
    • spanish_fly Re: Ale się wkurzylam 25.07.17, 20:34
      Przygotuj się, że nawet mając wylot wyznaczony na 00:45 możecie wylecieć np. o piątej nad ranem, po kilku godzinach oczekiwania. To raczej normalka przy czarterach. Sprawdzone przy wycieczkach Neckermanna.
      • biankao Re: Ale się wkurzylam 25.07.17, 20:37
        No wlasnie, Neckermnn....do tej pory korzystalam z Itakiuncertain i bylo ok. Zostalam ukarana za zdradewink
        • pitahaya1 Re: Ale się wkurzylam 25.07.17, 23:43
          Nam Neckermann przesunął wylot o 22 h wink
          • ona1983.10 Re: Ale się wkurzylam 25.07.17, 23:45
            Ale nie dowiedzieliscie sie tego na lotnisku ? 😆🙊
      • sanrio Re: Ale się wkurzylam 26.07.17, 14:42
        potwierdzam, nam Neckermann przesunął lot o 8h ale dowiedzieliśmy się o tym dopiero na lotniku. Chamówa pełną gębą, rezydentka oczywiście wszystko wiedziała i w ciagu 30 sekund po opuszczeniu przez nas autokaru się ulotniła.
    • andaba Re: Ale się wkurzylam 25.07.17, 20:39
      Merytorycznie się nie wypowiem, ale zdziwiłam się, że ktoś, kto ma małe marudzące dzieciaki wybiera się w tak daleką podróż, w której może się zdarzyć milion marudogennych sytuacji. Nie lepiej na agroturystykę w Grójcu, a wojaże egzotyczne odłożyć aż dzieciaki przynajmniej do szkoły pójdą?
      • 3-mamuska Re: Ale się wkurzylam 25.07.17, 20:52
        No właśnie, skoro dzieci takie wrażliwe zacznijcie jeździć jak podrosną.
        Uzbroić sie w cierpliwość, wyłączyć emocje i dzielnie znieść marudzenie. Rzecz przejściowa.
        Dać dzieciom melisy do picia.
        Ubrać w piżamy przenieść przenieść z wózku, moze zasną w samolocie.
        • agniesia331 Re: Ale się wkurzylam 25.07.17, 21:28
          Wlasnie wygodne ubranka dla dzieci,nie dzinsy raczej,skarpetki,bo w nocy zimno,moze sandalki,bo jednak w adidasach nozki bardziej zmeczone,woda do picia,reczniczek/kocyk lub bluza do przykrycia. Nie przegrzewac,ale tez zeby nie bylo zimno
      • biankao Re: Ale się wkurzylam 25.07.17, 22:03
        Syn to stworzenie wodne, wiec woda musi być. A córka po 30 minutach w samochodzie bardzo płacze. Zreszta chcieliśmy pojechać nad morze a ze akurat znajomi planowali wakacje to się podczepilismy.
        • c2h6 Re: Ale się wkurzylam 25.07.17, 22:16
          biankao napisała:

          > Syn to stworzenie wodne, wiec woda musi być. A córka po 30 minutach w samochodz
          > ie bardzo płacze. Zreszta chcieliśmy pojechać nad morze a ze akurat znajomi pla
          > nowali wakacje to się podczepilismy.

          Zaiste, w Polsce nie ma w ogóle wody. A tę córkę to w ogóle chyba lepiej wymienić, bo a to marudzi że senna, a to marudzi, że samochód... No same felery.
        • aj.riszka Re: Ale się wkurzylam 25.07.17, 23:20
          Po 30 min w samochodzie placze? A nie ma choroby lokomocyjnej?
      • szeera Re: Ale się wkurzylam 25.07.17, 22:04
        Daleka podróż do Grecji. Buahaaha. Toż to przecież jeden krótki lot bez przesiadki. Andaba sama sobie spędzaj wakacje w Grójcu, a o cudze wyjazdy zostaw w spokoju.

        Biankao bardzo mi przykro, niestety zdarza się. Zdarza się też w zwykłych, nieczarterowych lotch. Jeśli dzieci są w stanie spać jeszcze wszędzie (małe dzieci) to nie powinno być problemu. Przy starszych bywa trudniej. Mimo wszystko życzę udanego wyjazdu.
        • andaba Re: Ale się wkurzylam 25.07.17, 22:19
          Jak takie buahaha i krótki lot bez przesiadki to o co marudzi? Hę?

          Ciekawa jestem ile ten wodny syn ma lat, że musi mieć akwen wielkości Morza Jońskiego.

          Jak o mnie chodzi to może do tej Grecji nawet na piechotę iść wlekąc dzieci na sznurku za sobą, ale dla mnie te dzieci, marudzące z tego powodu, że nie dospały, jawią się jako wstęp do horroru.
          Pomijając już to, że jak płacze w samochodzie to można się zatrzymać, jak włączy syrenę w samolocie, to współczuję i matce i współpasażerom.
          • ona1983.10 Re: Ale się wkurzylam 25.07.17, 22:26
            E tam jezdza tylko Grojca mozna miec slabe pojecie jak wyglada fajny wypoczynek na greckiej plazy. Pogoda pewna, morze cieple, dobre jedzenie. 2,5 h lotu samolotem to pryszcz, a wiekszosc dzieci ma z tego frajde. Jak dziecko wlacza syrene w samolocie to rodzice maja sposoby, a i czlowiek nie jest przykuty do fotela na kilka godzin. Mozna wstac i uspokoic. Bianako moze wziasc rogala do karmienia i uspic mloda piersia. Wiec bez dramatu.
            • ona1983.10 Re: Ale się wkurzylam 25.07.17, 22:28
              Aaa i jesli Grecja jest egzotyczna wyprawa gdzie podroz trwa krocej niz na Bałtyk to ja juz nie wiem. wink
            • andaba Re: Ale się wkurzylam 25.07.17, 22:33
              Taaa, 2,5 godziny lotu to pryszcz, zwłaszcza jak przypadnie na to 2 godziny wrzasku.

              Podejrzewam, że gdyby dzieć był w wieku rogala to nie byłoby wątku, niemowle łatwiej spacyfikować, albo i tak się nie da, ja tu wyczuwam 1,5-2,5 latkę.
              • ona1983.10 Re: Ale się wkurzylam 25.07.17, 22:39
                Latam mega czesto z 2 dzieci i mlodsze dopiero co zrezygnowali z rogala. Chciec to moc i to nie jest wyprawa na 12 h. Polataj troche, a zobaczysz
              • szeera Re: Ale się wkurzylam 25.07.17, 22:48
                Czy naprawdę słyszałaś kiedykolwiek 2 h wrzasku jakiegokolwiek dziecka w samolocie? Latam dużo, na przeróżnych trasach. Nigdy nie spotkałam takiego dziecka. Małe dzieci płaczą czasem przy lądowaniu, czasem jak nie można wstac z fotela, czasem jak się obudzą. Ale to jest max 10 -15 min.
                • tt-tka Re: Ale się wkurzylam 25.07.17, 22:52
                  Placza roznie. Marudzic (slyszalnie dla osob trzecich) potrafia przez caly lot.
                • klamkas Re: Ale się wkurzylam 25.07.17, 22:56
                  Czyli nie leciałaś z nami, za czasów, gdy młoda ryczała od momentu wejścia do samolotu, do chwili wyjścia. Uf.... wink
                  • ona1983.10 Re: Ale się wkurzylam 25.07.17, 23:04
                    I co probowali was inni wysadzić w srodku lotu? Pewnie nie wink
                    • ichi51e Re: Ale się wkurzylam 25.07.17, 23:11
                      Co nie zmiania faktu ze jest to stres j mala przyjemnosc
                • ichi51e Re: Ale się wkurzylam 25.07.17, 23:10
                  Coz mi sie zdarzylo leciec z takim co warszawa-gdansk darl sie cala podroz...
                  • ona1983.10 Re: Ale się wkurzylam 25.07.17, 23:13
                    Warszwa gdansk to jakies 35-40 min lotu za raznpo starcie jest ladowanie wink
                  • ona1983.10 Re: Ale się wkurzylam 25.07.17, 23:14
                    Ja to nawet nie zwracam uwagi na takie drace sie dzieci, a i czesto daje zabawke swojego dziecka bo to czesto skutkuje i malucha uspokaja.
                    • ichi51e Re: Ale się wkurzylam 25.07.17, 23:29
                      Najdluzsze 45 min mojego zycia...
                      • kaz_nodzieja Re: Ale się wkurzylam 26.07.17, 11:14
                        Mam nadzieję, że w końcu linie lotnicze pójdą po rozum do głowy i za bilet dziecka do lat 5 będą kazały sobie liczyć jak za zboże. Jeżeli dziecko w trakcie lotu będzie spokojne - pełen zwrot kosztów na lotnisku docelowym.
                • aj.riszka Re: Ale się wkurzylam 25.07.17, 23:11
                  Roznie to bywa z dziecmi. Pare lat temu, lecac o 22.00 (w domu spalaby juz od 2 godzin) z 1,5 dzieckiem, myslalam, ze zycie strace wink
                  Plakala bardzo dlugo, praktycznie dopoki nie usnela mi na rekach, a ja plakalam razem z Nia.
                  • aj.riszka Re: Ale się wkurzylam 25.07.17, 23:13
                    1,5 rocznym dzieckiem, oczywiscie smile
                • sumire Re: Ale się wkurzylam 26.07.17, 11:05
                  Ja owszem, słyszałam. Niezapomniany lot, na moje nieszczęście do Londynu i o szóstej rano.
                • massinga Re: Ale się wkurzylam 26.07.17, 11:31
                  Ja juz lecialam z takim placzacym maluchem. To bylo sporo godzin.
              • bergamotka77 Re: Ale się wkurzylam 25.07.17, 23:51
                Blagam Andaba.. . To jest daleką podróż? W sierpniu będę lecieć z dziećmi jakieś 14 godzin big_grin Moje latają od kołyski i milion sytuacji z nocnymi lotami przerabialiśmy - są da się przeżyć. Jak dzieci takie wrażliwe to się zostaje w domu. Ja przyzwyczaiłam potomstwo, ze podróż to przygoda i sami sie rwa do podróży. Młody po raz pierwszy leci do Ameryki Płn i juz się cieszy na myśl o tej podróży.
                • ona1983.10 Re: Ale się wkurzylam 25.07.17, 23:53
                  O zazdroszcze 😍
          • szeera Re: Ale się wkurzylam 25.07.17, 22:41
            "Jak takie buahaha i krótki lot bez przesiadki to o co marudzi? Hę?"
            Zmiana terminu czegokolwiek z dnia na środek nocy bardzo wkurza. Nie trzeba do tego żadnych dzieci. Tym bardziej, że to po prostu czysty pech, jeśli autorka wybrałaby inny lot i byłby w dzień, tak jak planowiali.
            A dziecko w samolocie jest dużo łatwiej uspokoić niż w samochodzie.
            • andaba Re: Ale się wkurzylam 25.07.17, 22:51
              szeera napisała:

              Zmiana terminu czegokolwiek z dnia na środek nocy bardzo wkurza. Nie trzeba do
              > tego żadnych dzieci.

              Ale tu nie o proste wkurzenie tylko chodzi:

              Lecimy z dwójka małych dzieci, które są bardzo wrażliwe na brak snu. Śpią zazwyczaj już o 19.00, sennnqjq lekki. Córka niedospana jest bardzo marudna i płaczliwa, wiec zamiast wypoczynku jawi mi się jakiś horror.
              • regina-phalange Re: Ale się wkurzylam 26.07.17, 17:25
                Panie wolą udawać, że nie łapią. wink
                • szeera Re: Ale się wkurzylam 26.07.17, 19:07
                  "Panie wolą udawać, że nie łapią." Ale o co chodzi? Nie wiem co myśli autorka wątku, ale nic w jej wypowiedziach nie sugeruje, że potrzebuje czegoś więcej niż "Będzie dobrze. Masz prawo być wkurzona." A na pewno nie porady, że zamiast takiej długiej podróży powinna odpoczywać pod Grójcem.
                  Latam często w środku nocy - i sama i z dziećmi. Uważam to też za horror. I co z tego? Nielatanie byłoby znacznie większym horrorem.
                  • regina-phalange Re: Ale się wkurzylam 26.07.17, 20:35
                    Aha, czyli pani przyszła ponarzekać w bambus, bez oczekiwania konstruktywnych rad i sensownych odpowiedzi? Ok.

      • ona1983.10 Re: Ale się wkurzylam 25.07.17, 22:14
        Ta daleka podroz to jakies 2:40 samolotem wink
        • tt-tka Re: Ale się wkurzylam 25.07.17, 22:32
          ona1983.10 napisała:

          > Ta podroz to jakies 2:40 samolotem wink

          Plus tyle samo albo drugie tyle na lotnisku... na ktore tez trzeba dojechac. W sumie moze byc piec do szesciu godzin marudzenia przerywanego wyciem. Razy dwa, bo przeciez powrot. No ale skoro to musi byc Grecja, to nie ma o czym mowic, pozostaje tylko wkurzac sie. Tzn wyc beda dzieci, a wkurzac sie matka.


          • ona1983.10 Re: Ale się wkurzylam 25.07.17, 22:41
            Bez przesady na lotnisko mozna wpasc na 1,5 h przed odlotem. Na lotnisku nie pezywiazuje sie malca do lawki tylk swobodnie sie ono porusza. Biankao nosi dziecko w chuscie - co za roznica czy w domu czy na spacerze? Czy wy latacie z dziecmi?
            • zuleyka.z.talgaru Re: Ale się wkurzylam 25.07.17, 22:46
              No to DLACZEGO ROZPACZA?
              • szeera Re: Ale się wkurzylam 25.07.17, 22:53
                "No to DLACZEGO ROZPACZA?"

                Bo starannie zaplanowała sobie wakacje, wybrała produkt jaki jej pasuje w dobrym biurze. A teraz za pełną cenę dostała produkt wybrakowany. Dziwne byłoby się nie wkurzyć.
                • ona1983.10 Re: Ale się wkurzylam 25.07.17, 22:56
                  Otoz to, ja np lece za tydzie tez mi zmienili lot z 3 w nocy na wieczorna. Tylko ja czesto latam i juz nie robi to na mnie wrazenia wink
                  • szeera Re: Ale się wkurzylam 25.07.17, 23:01
                    Ja się wkurzam zawsze smile Ale ostatnio takie podmiany dały mi nieplanowany dzień w pięknym miejscu. Więc nie zawsze jest źle.
                • zuleyka.z.talgaru Re: Ale się wkurzylam 25.07.17, 22:58
                  Nie wybrakowany. W umowie zapewne jest zapis o możliwej zmianie godziny. Gdyby nie było takiego zapisu - owszem może się sadzić. Ale biura się zabezpieczają i żadne normalne biuro nie zrezygnuje z takiego zapisu bo to nieekonomiczne.
                  • ona1983.10 Re: Ale się wkurzylam 25.07.17, 23:01
                    Z neckermanem jest zapis ommozliwosci zmiany lotow, ale mozna zlozyc reklamacje bezposrednio do czarterow, a u do biura rowniez. Kiedy np tracimy caly dzien - czesto biura oddaja poprostu kase.
              • ona1983.10 Re: Ale się wkurzylam 25.07.17, 22:54
                Bo moze lubi kiec wszystko
                Zaplanowane? Moze to jej 1 lot z 2ka dzieci ? Moze boi sie reakcji ludzi jak dziecko bedzie marudzic i bedzie slyszec takie komentarze jak tutaj? Chociaz najwiecej maja do powiedzenia maja Ci co wakacje spedzaja na dzialce, a samolot widza z ziemi wink
                • zuleyka.z.talgaru Re: Ale się wkurzylam 25.07.17, 22:57
                  9 lat podróżuję z dzieckiem, więc sorry. Twój argument jest od czapy.

                  W umowie z biurem podróży jest zapis, że godzina może ulec zmianie, więc totalnie nie rozumiem o co bicie piany.
                  • ona1983.10 Re: Ale się wkurzylam 25.07.17, 23:03
                    Nie znas biankao i jej podejscia do zycia oraz systematycznosci wiec nienod czapy. Ja olewam
                    Zmiany godzin lotow i juz od dawna nie robi to na mnie wrazenia, ale ja to ja, ale dla nien to moze duze przezycie.
                    • zuleyka.z.talgaru Re: Ale się wkurzylam 25.07.17, 23:07
                      Jak ma nerwicę to może niech podleczy.
              • little_fish Re: Ale się wkurzylam 25.07.17, 23:00
                2,40 samolot + 2 godz na lotnisko + dojazd na lotnisko ( nie wiemy ile) no i w tej Grecji na lotnisku spać nie będą więc dojazd i dotarcie do pokoju to pewnie kolejna godzina. Robi nam się 6 godzin podróży. Pod warunkiem, ze autorka mieszka godzinę-półtorej od lotniska. No faktycznie migusiem. W dodatku co najmniej cztery razy trzeba dziecko przemieścić, co w przypadku słabego snu oznacza pobudkę
                • naturella Re: Ale się wkurzylam 26.07.17, 11:10
                  Ja bym w dniu lotu zerwała dzieci o 6 rano, położyła spać po południu, żeby pora snu wieczorem się przedłużyła. Jeśli i tak śpią w dzień, to bym przeciągnęła popołudniową drzemkę na jak najpóźniejszą godzinę. W samolocie tak czy siak może przysną, ale do tej 20 będą w miarę wyspani.
      • landora Re: Ale się wkurzylam 25.07.17, 22:55
        Chyba lepiej się przemęczyć chwilę w samolocie i polecieć w fajne miejsce, niż spędzać wakacje - latami - w Grójcu.
        • zuleyka.z.talgaru Re: Ale się wkurzylam 25.07.17, 22:59
          A czemu latami? Ma tak uciążliwe dzieci?
      • kaz_nodzieja Re: Ale się wkurzylam 26.07.17, 11:11
        Miałam właśnie to pisać.
        Rodzice małych dzieci chcą udowodnić sobie i światu, że nic się w ich życiu nie zmieniło. Szkoda, że kosztem swoim i innych.
        Dwójka marudzących dzieci (choć jedno też nawet wystarczy) umila życie wszystkim pasażerom lotu.
        • biankao Re: Ale się wkurzylam 26.07.17, 11:34
          Ok wierz mi życie się zmieniło i to bardzo. I właśnie dlatego uważam, ze raz na 5 lat zasługuje na normalny (zadowalający również mnie) wypoczynek a nie wszystko robione pod dzieci ( choc hotel wybierany pod dzieciwink).
          • kaz_nodzieja Re: Ale się wkurzylam 26.07.17, 11:35
            Inni też zasługują na wypoczynek i brak wrzasków podczas podróży.
          • zuleyka.z.talgaru Re: Ale się wkurzylam 26.07.17, 11:37
            No to dzieci zostawiasz u dziadków a sama jedziesz na urlop gdzie WYPOCZNIESZ, bo urlop z małymi dziećmi to nie jest wypoczynek big_grin
            • biankao Re: Ale się wkurzylam 26.07.17, 11:43
              Mala jest jeszcze nie gotowa na bycie zostawiona na dłużejuncertain zaleta tego, ze dzieci chodzą wcześniej spać jest to ze jak już zasną to możemy z mężem sobie razem spędzić czas lub mogę się dołączyć do znajomych lub iść na masaż. Zawsze to coś...
              • biankao Re: Ale się wkurzylam 26.07.17, 11:45
                No o zawsze to jakieś wspomnienia. Naleczow wspominam z rozrzewnieniem choc droga była okupiona łzami córki a na miejscu tez nie było łatwo, bo musiałam zostawać dama z dwójka na pare godzin dziennie.
              • ona1983.10 Re: Ale się wkurzylam 26.07.17, 11:46
                Biankao nie tlumacz sie wink
              • zuleyka.z.talgaru Re: Ale się wkurzylam 26.07.17, 11:56
                No ja wiem, bo starszy syn chodził spać o 19 do 5rż. młodszy o 20 ale nawet lepiej bo latem możemy dłużej posiedzieć.
              • 3-mamuska Re: Ale się wkurzylam 27.07.17, 01:12
                biankao napisała:

                > Mala jest jeszcze nie gotowa na bycie zostawiona na dłużejuncertain zaleta tego, ze dz
                > ieci chodzą wcześniej spać jest to ze jak już zasną to możemy z mężem sobie raz
                > em spędzić czas lub mogę się dołączyć do znajomych lub iść na masaż. Zawsze to
                > coś...
                To należy zacząć pracować nad dziećmi , albo wybrac takie wakacje gdzie dojedziecie autem, dopóki dzieci nie beda większe, a nie wkurzać sie na cos co sobie biuro poroży zastrzegło w umówie.
            • szeera Re: Ale się wkurzylam 26.07.17, 15:16
              "No to dzieci zostawiasz u dziadków a sama jedziesz na urlop gdzie WYPOCZNIESZ, bo urlop z małymi dziećmi to nie jest wypoczynek"

              Dlaczego zakadasz, że jak ty nie czerpiesz radośći z podróży z dziećmi to inni też tak mają? Podróżowałam z dziećmi w każdym wieku, gdybym mogła podróżowałabym jeszcze więcej, razem z dziećmi. Wspólne podróże uważam za jedną z najfajniejszych rzeczy w rodzicielstwie.
            • ashraf Re: Ale się wkurzylam 26.07.17, 15:49
              Mow za siebie wink My teraz nie wyobrazamy sobie urlopu bez synka, a latamy z nim od 3 mca zycia. Teraz ma 4 lata i nie wspominam zle zadnych wspolnych wakacji!
              • zuleyka.z.talgaru Re: Ale się wkurzylam 26.07.17, 20:55
                Ja ze swoimi dziećmi też nie wspominam źle, ale nie uważam, żeby to był wywczas życia big_grin
                • ashraf Re: Ale się wkurzylam 26.07.17, 22:22
                  Czy ja wiem? Moje dziecko podróżuje chętnie, jest przyzwyczajone do "trudów" podróży, nie boi się jet lagu, wysokich temperatur czy szybkiego tempa. Właśnie wróciliśmy z wakacji, 6 lotów - w sumie 26 h w powietrzu, do tego 2500 km samochodem, 10 zmian miejsca pobytu, wstawanie przed 5 na wycieczkę, hiking 8 km (w tym po skałach, dość wymagające trasy) - i było super. Nie powiem, że się nie obawiałam, ale wierzę, że są dzieci, które od kołyski połykają bakcyla i potem trudno je zatrzymać. Na dzień dzisiejszy trudno mi sobie wyobrazić wakacje w wersji hotel/plaża/drinki przez dłużej niż 2-3 dni, zanudzilibyśmy się na śmierć. Ale też nie uważam, że wszystko jest dla wszystkich i że wakacje we wspomnianym Grójcu nie mogą dostarczyć innej rodzinie równej satysfakcji.
          • lauren6 Re: Ale się wkurzylam 26.07.17, 11:59
            Ale jaki to normalny wypoczynek?

            W czasach bezdzietnych latałam na wakacje nad morze Śródziemne i pamiętam te wszystkie "korzystające z życia" matki małych dzieci, które się z nimi kisiły w cieniu pod parasolem, gdy mąż i starsze dzieci korzystały z atrakcji hotelowych. W upale rzędu 40 stopni. Super wakacje, marzenie matki każdego dziecka, która chce wypocząć.

            Oparzenia słoneczne u małych dzieci są szalenie niebezpieczne, bo znacznie zwiększają ryzyko, że jako dorosły zachoruje na raka skóry. Nie znam cię, może należysz do tej mniejszości polskiego społeczeństwa z ciemną karnacją. Przeciętny Polak ma jasną karnację, która nie powinna być zbyt długo wystawiana na ostre słońce. O dzieciach nie wspomnę.
          • 3-mamuska Re: Ale się wkurzylam 27.07.17, 01:09
            biankao napisała:

            > Ok wierz mi życie się zmieniło i to bardzo. I właśnie dlatego uważam, ze raz na
            > 5 lat zasługuje na normalny (zadowalający również mnie) wypoczynek a nie wszys
            > tko robione pod dzieci ( choc hotel wybierany pod dzieciwink).


            Huba żartujesz hehe odpocząć z taki wymagającymi dziećmi i to poza domem gdzie trzeba o wiele bardziej piłować.
      • regina-phalange Re: Ale się wkurzylam 26.07.17, 17:21
        Świat się kończy - zgadzam się z Andabą.
    • ona1983.10 Re: Ale się wkurzylam 25.07.17, 22:12
      To nie wina biura tylko czarterow - neckermann czu i. E tui, itaka itp korzystaja z tuch samych czerterow. Small planet, enterair itp . Wystarczy jedna obsuwa u nich i zmiana godzin lotu. Niestety Twoje pretensje na nic sie zdarza bo na bank mialas zapis o mozliwosci zmiany lotow. Zawsze 1 i ostatni dzien jest na podroz. Mozesz skladac reklamacje jesli na umowie masz inne godziny lotow, ale szanse marne. Coz zawsze w samolocie sa drace sie dzieci, pociesz sie tym, ze nikt, Cie z niego nie wysadzi wink. Uwierz sa gorsze rzeczy na zagranicznych wycieczkach z dwojka malych dzieci niz lot o polnocy.
      • biankao Re: Ale się wkurzylam 26.07.17, 11:47
        Wiem, wiem. Zapis oczywiście był, ale raz miałam szczęście do litów, wiec i tym razem liczyłam na to, ze uda się poleciec o sensownej godzinie. ZSL mi córki zwłaszczauncertain może macie racje, nie ma co dur nastawiać, może będzie dobrze a jak nie to tez jakos będziewink
    • zuleyka.z.talgaru Re: Ale się wkurzylam 25.07.17, 22:46
      Z niemowlakami albo todlersami to się jednak rozważniej planuje big_grin
      • ona1983.10 Re: Ale się wkurzylam 25.07.17, 22:54
        Ale niby jak?
        • zuleyka.z.talgaru Re: Ale się wkurzylam 25.07.17, 22:55
          Tak, żeby było bez zaskoczeń. Nie jest to jakieś skomplikowane znów.
          • ona1983.10 Re: Ale się wkurzylam 25.07.17, 22:59
            Tak? A jak zaplanowac lot bez zaskoczen? Moze nie wszystkim
            Pasuje moczenie sie w zimnym
            Baltyku badz dzialka w grojcu. Niestety czarterowe loty, a i rejsowe maja mozliwosc opznien i zmian. Wplywa na to ogrom czynnikow. Np rok temu jedna z form czarterowych miala tegompecha, ze popsuly im
            Sie samoloty co skutkowalo lawina opoznien. Jak to zaplanowac? To sa czynniki losowe u czasem maja tez dobre strony wink. Bo np mozna dostac niezle odszkodowanie w postacinkilkuset euro za osobe wink
            • zuleyka.z.talgaru Re: Ale się wkurzylam 25.07.17, 23:06
              Nie pomogę. Z malutkimi dziećmi (do lat 3) przemieszczam się tylko i wyłącznie autem. A że plaża to nie mój klimat to nie mam takich problemów. Jak dla kogoś wakacje to moczenie zadka w wodzie to spoko big_grin niech se cierpi z okazji przesuniętej godziny lotu.
              • ona1983.10 Re: Ale się wkurzylam 25.07.17, 23:08
                A czyli nie masz zbytnio pojecia jak to latac z niemowlakami - nie mam pojecia, ale sie wypowiem.
                • zuleyka.z.talgaru Re: Ale się wkurzylam 25.07.17, 23:13
                  Mam pojęcie, bo dużo latam i wrzeszczące niemowlaki na pokładzie wprawiają mnie w zły nastrój.
                  • ona1983.10 Re: Ale się wkurzylam 25.07.17, 23:16
                    A mnie nie bo od kiedy mam wlasne dzieci jestem bardziej wyrozumiala dla zachowan innych dzieci i bardziej empatyczna. Placzace dziecko moglo mnie drażnić przed urodzeniem wlasnych i obecnie bardziej kibicuje rodzicom, ktorzy poca sie by uspokoic takiego malucha.
                    • zuleyka.z.talgaru Re: Ale się wkurzylam 25.07.17, 23:23
                      A ja nie. Mimo posiadania swoich dzieci.
                      • ona1983.10 Re: Ale się wkurzylam 25.07.17, 23:24
                        A to juz Twoj problem wink
                        • zuleyka.z.talgaru Re: Ale się wkurzylam 25.07.17, 23:30
                          Ja nie mam problemu. Problem to mają dwojący się i trojący rodzice wrzeszczących w samolocie dzieci. Bo widać po nich, że raczej komfortowo się nie czują z tym,że ich dzieci robią hałas a wyprowadzić ich nie ma gdzie big_grin .
                          • ona1983.10 Re: Ale się wkurzylam 25.07.17, 23:35
                            E tam maja problem bez jaj kazdy kto ma chociaz odrobine rozumie wie, ze to dziecko. Ludzie stresuja sie wlasnie przez takie podejscie jak Twoje czyli brak zrozumienia. Dziecko moze i ma prawo plakac w kazdym miejscu. Rodzina ma siedziec w Pl przez poerwsze 3/4 lata zycia dziecka bo ktos moze krzywompatrzec sie w samolocie? Mozna do lotu sie przygotowac to nie jest zdobycie 8tys gory.
                          • shumari Re: Ale się wkurzylam 25.07.17, 23:55
                            Za kilka dni lece z trójką dzieci ( w tym niemowlę) do Hong Kongu. Gdybym wykluczyłą wszystkei czynniki marudogenne to bym z domu nie wyszła.
                            Zawsze staję na głowie. żeby najmłodsze nie marudziło ale jeśli się nie uda to trudno, nie rozpaczam.
                    • buuenos Re: Ale się wkurzylam 25.07.17, 23:36
                      Mnie drazni wycie dzieci.Czy to w tramwaju czy w samolocie.No tak mam i juz. Staram sie nie latac w okresie wakacyjnym.
                      • szeera Re: Ale się wkurzylam 25.07.17, 23:46
                        Ale jak ktoś jest szczególnie wrażliwy to akurat łatwo zaradzić - zatyczki do uszu lub specjalne słuchawki wytłumiające. Pomaga szczególnie jak się chce pracować, niezależnie czy są to płaczące dzieci czy chociażby dzwięki rozmów.
                        • ona1983.10 Re: Ale się wkurzylam 25.07.17, 23:50
                          Obawiam sie, ze tu pracujacych to jak na lekarstwo bedzie - to czarter do Grecjiwink. Chyba, ze pracujacych nad flaszka z bezowego wink taki zarcik 😊🤗
                        • biankao Re: Ale się wkurzylam 26.07.17, 11:39
                          Dla mnie w samolotach rejsowych jest na tyle głośno przez szum silników czy czego tam, ze płacz dzieci mi nigdy specjalnie nie przeszkadzał. Syn podczas długiego lotu miał raz grająca zabawkę, której prawie nie było słychać przez ten szum.
                    • memphis90 Re: Ale się wkurzylam 25.07.17, 23:38
                      Ona: kiedy widzisz inną matkę probującą uspokoić dziecko w samolocie/sklepie big_grin
                      https://68.media.tumblr.com/81df4680cf7ad73fab2d4ae582a88057/tumblr_ntkiayxfDO1qlgbzbo1_500.gif
                      • ona1983.10 Re: Ale się wkurzylam 25.07.17, 23:42
                        Pewnie 😀😂, w sklepie to niech robi sobie co chce bo zawsze moze wyjsc wink. Jak ktos blisko siedzi to zapodam zabawke itp. Czasem
                        Sie sprawdza, a jak nie to coz niech rodzic sobie radzi wink
                    • bergamotka77 Re: Ale się wkurzylam 25.07.17, 23:56
                      ona1983.10 napisała:

                      > A mnie nie bo od kiedy mam wlasne dzieci jestem bardziej wyrozumiala dla zachow
                      > an innych dzieci i bardziej empatyczna. Placzace dziecko moglo mnie drażnić prz
                      > edteraz urodzeniem wlasnych i obecnie bardziej kibicuje rodzicom, ktorzy poca sie by
                      > uspokoic takiego malucha.
                      >

                      Mam dokładnie tak samo.
                      • kaz_nodzieja Re: Ale się wkurzylam 26.07.17, 11:20
                        Kibicuje rodzicom by bachor w końcu zamknął ryj. To zrozumiałe.
                    • asia_i_p Re: Ale się wkurzylam 26.07.17, 11:16
                      Ja dla innych mogę być wyrozumiała, ale własne dziecko krzyczące w samolocie to byłaby sytuacja tak krępująca, że wolę już Grójec. Te 3-4 lata mogę poczekać.
                • ichi51e Re: Ale się wkurzylam 25.07.17, 23:14
                  No ja mam i bierzesz wozek i chuste i jedno spi w wozku a drugie w chuscie. To gorzej spiace w chuscie
          • szeera Re: Ale się wkurzylam 25.07.17, 23:03
            Bardzo bym chciała wiedzieć jak zaplanować lot bez zaskoczeń.
            • ona1983.10 Re: Ale się wkurzylam 25.07.17, 23:04
              Ja tez wink
            • zuleyka.z.talgaru Re: Ale się wkurzylam 25.07.17, 23:06
              Można zaplanować wakacje BEZ samolotu XD
              • ona1983.10 Re: Ale się wkurzylam 25.07.17, 23:11
                Przeciez pisala, ze mloda
                Sie drze po 30 min jazdy. Ona nie wie jak jej dziecko bedzie czulo podczas lotu to sa jej obawy. Mije dzieci do 1,5 roku darly sie jak obdzierane w aucie, a samolotem zwiedzily kawal swiata od pierwszych miesiecy. Wole kilku godzinny lot niz kilka godzin w aucie. 2,5 h lotu plus odprawa to pryszcz, a jeslinkogos to przeraza no coz nie wybiera wakacje h babci w grojcu wink
                • zuleyka.z.talgaru Re: Ale się wkurzylam 25.07.17, 23:14
                  Doczepiłaś się tego Grójca jakbyś innych argumentów nie miała.
                  Twoj sposób spędzania wakacji nei jest jedynym słusznym i ton jakbyś pozjadała wszystkie rozumy jest raczej nie na miejscu. Zwłaszcza w odniesieniu do anaby.
                  • ona1983.10 Re: Ale się wkurzylam 25.07.17, 23:18
                    Widzisz ina chce tak spedzic wakacje, a to Ty jej probujesz narzucic swoj punkt spedzani wakacji. Zastanow sie bo nie masz zielonego pojecia o takich wakacjach, a probujes sie madrzyc.
                    • zuleyka.z.talgaru Re: Ale się wkurzylam 25.07.17, 23:21
                      Ja jej nic nie narzucam. Masz chyba problem z interpretacją tekstu. No nic. Pław się dalej big_grin
                      • ona1983.10 Re: Ale się wkurzylam 25.07.17, 23:23
                        Poczytaj swoje wypowiedzi, przemysl i wyciagnij wnioski. Ona pisze o innym problemie, a Ty mimo ze nie masz doswiadczenia udowadnisz jej cos innego.
                        • biankao Re: Ale się wkurzylam 26.07.17, 10:59
                          My zawsze dostosowaliśmy się do dzieci, bo trafiły nam się wrażliwe jednostki, zwłaszcza starszy syn. Przez półtora roku ryk straszy w samochodzie. Nie pojechaliśmy na wesele do kuzyna, żeby go nie męczyć. Teraz chciałam normalne, porządne wakacje takie które zadowolą o nas i dzieci, bo wiem, ze dla syna kontakt z woda będzie radocha. Już zaliczyliśmy Naleczow, tylko dlatego żeby nie było daleko i hotel nad Zalewem Zegrzynskim na krótsze wyjazdy. Możliwe, ze córa ma chorobę lokomocyjna bo raz wymiotowała podczas dłuższej jazdy. Zreszta ja Tez mam i nie lubię jeździć samochodem, bo teraz gdy karmie nie mogę brać Aviomarinu.
    • ichi51e Re: Ale się wkurzylam 25.07.17, 23:07
      A w jakim wieku dzieci? Nie da sie przetransportowac na spiocha?
      • biankao Re: Ale się wkurzylam 26.07.17, 11:03
        Dzieci niecałe 1.5 i 4. Syn śpi dosyć mocno teraz, wiec może nie będzie takiego problemu. Gorzej z córka. Jak tylko pójdzie spać później niż zwykła 19-19.30, to śpi bardzo lekko i często się wybudza (nawet 10 razy w nocy) z płaczem a na drugi dzień jest płaczliwa z przemęczenia. Jakoś damy radę. Zła tylko jestem, bo specjalnie wybierałam ofertę pod katem godzin lotu a tu guciouncertain
        • aamarzena Re: Ale się wkurzylam 26.07.17, 12:49
          Nie martw się na zapas. Moja młodsza tez kiepsko znosila jazdy samochodem, a spac chciała tylko w łóżku. Wózek, fotelik samochodowy itp odpadały, bo się wsciekala. A nocny lot w wieku zarówno 16 miesięcy jak i 3 lat zniosła nadspodziewanie dobrze. Do tego mieliśmy jeszcze kawał drogi na lotnisko. Owszem, trzeba było animować, trochę marudziła, parę razy ryczala, ale dawała się szybko uspokoić. Za to jak zobaczyła baseny, plażę, morze to zaraz jej fochy przeszły. Starsza tez dawala rade. Porządnie wyspały się dopiero w poludnie po przylocie (spanie mniej więcej od południa do kolacji, potem kolacja, krótki spacer i do lozka). Na następny dzień obie córki były juz zregenerowane. Dzieci szybko odzyskują siły. Przy moich dzieciach lepiej sprawdza się nocna podróż samolotem niż wielogodzinne podróż autem. W samochodzie nudy. A na lotnisku ciągle coś się dzieje, to odprawa, to winda jedziemy, to startują samoloty, a to można pobrać po placu zabaw. I czas leci. Zaraz znów do autobusu, wsiadac ie, start, w samolocie można się Zdrzemnąć albo pooglądać bajki na tablecie i juz lądowanie. Potem transfer z lotniska, pokazujesz morze jeśli widać, palmy, kwiatki i co tam jeszcze ci do głowy przyjdzie, albo młodsze pacyfikujesz piersią a starsze tatuś ogarnia. Dacie rade
    • memphis90 Re: Ale się wkurzylam 25.07.17, 23:25
      Dla mnie norma. Zawsze tak mi zmieniali godziny, że wylatywałam wieczorem, a wracałam wcześnie rano- więc praktycznie miałam dwa dni wakacji mniej. Ale podobno istnieją szczęściarze, którzy zaczynali wylotem wcześnie rano, a kończyli powrotem w nocy... Trudno. Jak dzieci nie dośpią jedną noc, to odeśpią drugiego dnia w południe.
    • ona1983.10 Re: Ale się wkurzylam 25.07.17, 23:39
      Biankao, nie przejmuj sie. Kiedy bedziesz mogla to zamotasz mloda, a samolocie i tak bedzie siedziala na kolanach u Ciebie. Dasz jej piers i bedzie spala z piersia w buzi. Wez to na luzaka i nie zamartwiaj sie na zapas, na bank bedzie dobrze smile loty olej i juz. Grunt zeby wszyscy byli zdrowi na wyjeZdzie. Gdzie lecicie do tej Grecji?
      • andaba Re: Ale się wkurzylam 25.07.17, 23:44
        Tak, zwłaszcza jak dzieciaka nie karmi od roku, to mu pierś dużo da, chyba jako gryzak smile
        • ona1983.10 Re: Ale się wkurzylam 25.07.17, 23:45
          Akurat z tego co kojarze to chyba karmi wink
        • ona1983.10 Re: Ale się wkurzylam 25.07.17, 23:48
          Sprawdzilam karmimi mloda lubi spac przy piersi, wiec z mloda nie widze problemu.
          • andaba Re: Ale się wkurzylam 25.07.17, 23:55
            No dobra, może karmi, ja tam nie sprawdzałam, tylko nie bawiły twoje wtręty o karmieniu w każdym poście jak mowy o tym nie było. Mi się tam nie chce wyszukiwać historii nicków, a w wątki piersiowe nie wchodzę.
            • ona1983.10 Re: Ale się wkurzylam 25.07.17, 23:58
              A mnie sie rzucilo wlasnie to, ze jej corka spi przy piersi wiec pisze, ze powinna to wykorzystac. To
              Mega przydatne.
            • ona1983.10 Re: Ale się wkurzylam 26.07.17, 00:01
              Gdybys wiedziala, ze jest dkp to by nie dziwily Cie wpisy o podaniu piersi w razie czego. Przeciez na logike jesli nie kokarzylabym faktu to matce 1,5 roczniaka tego bym nie proponowala bo wiekszosc w tym wieku to ssie co najwyzej smoka smile
      • paniusia.aniusia Re: Ale się wkurzylam 25.07.17, 23:47
        Jeszcze mi się nie zdarzyło, żeby lot czarterowy odbył się o zaplanowanej na początku godzinie. Zawsze były zmiany. Nie przejmuje się tym i zawsze zakładam taka ewentualność. To chyba jedyny sposób smile Moje dziecko dalo radę więc są się.
        Powodzenia
        • biankao Re: Ale się wkurzylam 26.07.17, 11:09
          Ech, No to ja chyba miałam szczęście, bo jak jechałam z mężem na Krete z Itaka to lot mieliśmy rano a wracaliśmy w środku dnia.
      • biankao Re: Ale się wkurzylam 26.07.17, 11:05
        Tak chyba zrobię, odkurze nosidło. Na Krete.
    • aj.riszka Re: Ale się wkurzylam 25.07.17, 23:48
      Badz dobrej mysli - dzieci moga przespac caly lot, ku Twojemu zaskoczeniu smile, bo tez takie widuje i to calkiem czesto smile
      Ach... Grecja... turkusowa, ciepla woda - trzymam kciuki za spokojny lot smile, wypoczywajcie i bawcie sie dobrze!
      • joanna_poz Re: Ale się wkurzylam 26.07.17, 11:45
        dokładnie.
        moj syn do 4 roku zycia zasypiał, jak tylko wsiadalismy do samolotu i włączali silniki i klimę.
        od ziemi nieraz nie zdazylismy się oderwac, a juz spał.

        bądżcie dobre mysli. i miłych wakacji w grecji.
        • aamarzena Re: Ale się wkurzylam 26.07.17, 12:53
          Moje niestety zasypiaja dopiero na pięć minut przed ladowaniem. Ale mimo to da się towarzystwo jakoś ogarnąć.
    • memphis90 Re: Ale się wkurzylam 25.07.17, 23:53
      A, czekaj, opowiem Ci jak leciałam z dzieciakami na wakacje. Rezerwując domek zastrzegałam, że mamy wylot wieczorem i że dotrzemy bodajże o 23 czy jakoś tak. Niby nie było problemu. W dzień wylotu dostaję info z campingu, że mam jednak dotrzeć najpóźniej do 20, bo potem nie będzie rezydenta i nikt nam nie wyda kluczy do domku. Oczywiście napisałam maila, że to raczej niemożliwe, bo samolot ląduje ok. 22 i nie zmienię tego w dniu wylotu. Odpowiedzi już nawet nie już nie zdążyłam odebrać, więc lecieliśmy w ciemno... Włochy powitały nas ścianą wody, co na starcie zepsuło mi humor, bo nie po to lecę nad Morze Śródziemne, żeby mieć deszcz i podłą pogodę, od tego mam Bałtyk na miejscu! Dalej - planowaliśmy podjechać na camping autobusem, ale pani zawiadująca turystami na dworcu autobusowym skierowała mnie z dziećmi do głownej informacji w budynku (pytałam, czy stojący autobus to "mój" autobus...), wystarczyło potaknąć... Zanim wróciłam z dziećmi, walizami i informacją, że to w istocie ten- autobus już odjechał. Kolejny miał być dopiero za godzinę... Koszt taksówki z lotniska wynosił mniej - więcej połowę naszego wakacyjnego budżetu, więc odpuściliśmy, bo nie tylko nie byłoby na lody i wycieczki, ale zabrakłoby na żarciewink Udało nam się złapać jakiś inny autobus i w połowie drogi przesiedliśmy się do taksówki, która poza lotniskiem kosztowała już jakieś normalne pieniądze. Rezydenta na campingu rzeczywiście już nie było, ale jakiś pracownik miał wskazać nam domek- szukał go chyba z pół godziny, jeżdżąc meleksem po alejkach zalanych wodą po osie pojazdu i co chwilę podjeżdżając pod kolejne apartamenty, które okazywały się być zamieszkałe... Na tym etapie było nam już naprawdę bardzo wesoło big_grin big_grin big_grin Dzieciaki były naprawdę wykończone podróżą (w autobusie spały praktycznie na jakimś Włochu- w końcu kopiąc i wierzgając wypchnęły biedaka z fotela...), ale już drugiego dnia odzyskały energię i całe wakacje wspominają do dzisiaj.
      • andaba Re: Ale się wkurzylam 25.07.17, 23:59
        smile
        Znalazł ten domek, czy czekaliście na rezydenta, który przyszedł rankiem?
        • memphis90 Re: Ale się wkurzylam 26.07.17, 14:44
          Znalaz, znalazl smile Domek wygladal jak przerosniety Fisher Price i byl na samym koncu campingu (smaczek- doplacalam za opcje "domek blisko atrakcji")... Ale i tak bylo fajnie, nie zaluje wyjazdu.

          I sorry, zjadlo mi polskie czcionki - nie wiem dlaczego...
    • kobieta_z_polnocy Re: Ale się wkurzylam 26.07.17, 12:08
      Ja rozumiem wkurzenie, skoro tak wam zalezalo na odpowiednich godzinach, ale dobrze radze: nie nakrecaj sie zbytnio.
      Trudno, stalo sie, takie sa uroki podrozy - nigdy nie wiesz, czy i kiedy bedzie opoznienie.

      Bardzo sie tym denerwujesz, chyba az za bardzo. Jezeli tak ci zalezy na calkowitej kontroli, to najlepiej nigdzie nie jechac smile
      Nastawcie sie na to, ze moze byc tragicznie, idealnie albo gdzies pomiedzy smile Nie jest to jakas wyjatkowo dluga podroz, dacie sobie rade.
    • ashraf Re: Ale się wkurzylam 26.07.17, 15:13
      Norma niestety - m.in. dlatego nie latam nigdzie z biurami. Z dziecmi to juz w ogole - szczerze polecam samodzielna organizacje wakacji, to co prawda wiecej roboty przed, ale spokoj w trakcie. Normalny lot w wybranej godzinie, potem taxi (jesli blisko) lub wynajecie auta. Busy rozwozace turystow po hotelach to wozenie ludzi po calej wyspie, nigdy nie wiesz kiedy wypadnie twoj hotel... Poza tym z dwojka maluchow unikalabym hoteli "rodzinnych", bo to glownie kupa wrzasku, halasu, posilki w towarzystwie 200 osob, brak mozliwosci relaksu na plazy, przy basenie. Do klubikow i tak dzieci jeszcze nie poslesz, bo za male (przynajmniej mlodsze). My zazwyczaj wybieramy hotele polozone bardziej na uboczu, raczej niewielkie, chetnie pokoje w domkach np. w lesie. Podczas ostatnich wakacji prawie wylacznie rozne B&B w ktorych bylismy jedynymi lub jedynymi z niewielu gosci. A z marudzacymi dziecmi najlepiej po prostu duzo robic, wtedy nuda nie jest grozna smile Powodzenia, Grecja jest piekna, o trudach podrozy szybko zapomnicie i bedziecie sie swietnie bawic!
      • biankao Re: Ale się wkurzylam 26.07.17, 16:21
        Może masz racje, ale nigdy nie byliśmy na wakacjach typu ale inclusive i chcieliśmy spróbować. Zibacxgmy jak to będzie.
        • ona1983.10 Re: Ale się wkurzylam 26.07.17, 16:31
          A ja polecam all i minimum 2x w roku wybieramy taka opcje. wink
    • leni6 Re: Ale się wkurzylam 26.07.17, 20:30
      Napiszę Ci jak było u nas, też mam wrażliwca, teraz ma 2 lata 3 miesiące i jak się go za pozno o położy to też się 10 razy w nocy obudzi. Też wybieram loty w dzien, ale nie zawsze się da, chociaż aż takich przesunięc jak wy nie mieliśmy. Mieliśmy dwa powroty w nocy, jak synek był młodszy to mimo wszystko (jasno, glosno i duzo placzacych dzieci) spał, przebudzal sie, poplakiwal ale spal. Za drugim razem (miał prawie 2 lata), zasnal dopiero w samochodzie z lotniska ok 23.30. U nas dosyć dobrze działa odsypianie, czyli po kiepskim dniu/nocy następnego dnia skrócenie czasów czuwania i odrabianie braków snu.
    • mikams75 Re: Ale się wkurzylam 26.07.17, 23:10
      trzymam kciuki, zeby dzieci przespaly podroz i zeby obylo sie bez stresow. Rozumiem wkurzenie, bo nie tak planowalas.
      Ale z drugiej strony ja zawsze kombinowalam, zeby przelot czy jakis przejazd wypadal na godziny, kiedy sa duze szanse, ze szeicko przespi. Moje w domu sypialo tak sobie za to jak sie okazalo, w podrozach rewelacyjnie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka