Dodaj do ulubionych

Co można zrobić z uzależnionym albo chorym

14.08.17, 20:53
który się nie chce leczyć?
można jakoś zmusić zanim narozrabia albo zrobi sobie lub komuś krzywdę?
Obserwuj wątek
    • stara-a-naiwna Re: Co można zrobić z uzależnionym albo chorym 14.08.17, 20:59
      z uzależnionym to nie wiem - sądownie można nakazać leczenie, tylko nie wiem jak wygląda egzekwowalność

      a z chorym psychicznie - można umiesić w szpitalu bez zgody jeśli ktoś zagraża sobie lub komuś, albo jeśli jest psychotyczny (halucynuje, ma zaburzona wiadomość) - wtedy sąd na podstawie opini biegłego wyda decyzję o zatrzymaniu bez zgody w celu leczenia.

      a prywatnie - iśc na terapię sama z sobą i się zastanowić gdzie sa granice bycia podpora i cierpiętnica i życie cudzym życiem a gdzie zacząc swoje życie
      • slonko1335 Re: Co można zrobić z uzależnionym albo chorym 14.08.17, 21:02
        chodzi o dorosłe dziecko koleżanki-szuka jakiejś pomocy dla syna ale syn tej pomocy nie chce ....nie wiadomo czy chory czy uzależniony czy jendo i drugie
        • stara-a-naiwna Re: Co można zrobić z uzależnionym albo chorym 14.08.17, 21:06
          niech koleżanka idzie najpierw sama do psychiatry i opowie co się dzieje
          wtedy dostanie konkretne wskazówki z najpewniejszego źródła

          może też zadzwonić do jakiegos ośrodka monarowskiego alo na infolinię dot uzależnionych i tam jej tez udziela info
        • ichi51e Re: Co można zrobić z uzależnionym albo chorym 14.08.17, 21:08
          slusznie wyzej napisano - na terapie ze soba. Bo ja znam taki przypadek ze matka synowi heroine kupowala bo przeciez najwazniejsze zeby z pewnego zrodla i juz jest na prostej
          • slonko1335 Re: Co można zrobić z uzależnionym albo chorym 14.08.17, 21:17
            to raczej alkohol niż narkotyki ale i narkotyków nie wyklucza...chłopak zaczął pić po zerwaniu z dziewczyną i teraz to już cholera wie czy deprecha czy alkoholizm czy i narkotyki czy wszystko naraz ale są i obciążenia genetyczne bo babka miała CHAD, tyle, że syn odmawia wpsołpracy i jakiejkolwiek pomocy, nicc mu oczywiście nie jest a rodzice są jeb...i się czepiają....nęka dziewczynę, ciągle pijany albo na kacu, jak wyjdzize z wyra to po to żeby się nachlać, możliwe że nie tylko...
            • zona_mi Re: Co można zrobić z uzależnionym albo chorym 14.08.17, 22:10
              Niech poszuka poradni dla współuzależnonych, tam się dowie, co realnie może zrobić.
            • ekasia27 Re: Co można zrobić z uzależnionym albo chorym 14.08.17, 23:12
              Nie wiem, czy można zmusić do leczenia, ale znam przypadek, że jak pewna osoba mówiła, że się zabije, to jej koleżanka zadzwoniła na policję i policja pojechała do tej osoby, wezwali karetkę i do szpitala psychiatrycznego zabrali na obserwację.
      • taki-sobie-nick Jaka cierpiętnica? 14.08.17, 21:26
        Psychotyk/uzależniony w domu to koszmar, właśnie się kobita zastanawia, jak go leczyć. Gdzie tu cierpiętnictwo?
        • stara-a-naiwna Re: Jaka cierpiętnica? 14.08.17, 21:45
          cierpiętnictwo jak sie po kolejnym pobycie w szpitalu na odwyku jednal leczyć chcieć nie bedzie i zycie kobicie zatruje, bo ona go ani z domu nie wywali a jeszcze utrzymywać, prać, gotowac i znosic fochy, kradzieće i przemoc bedzie
          • taki-sobie-nick Re: Jaka cierpiętnica? 14.08.17, 21:47
            stara-a-naiwna napisała:

            > cierpiętnictwo jak sie po kolejnym

            Ale to chyba nie ten etap, on jeszcze nie był ani razu.

            W tym sezonie na ematce modne jest diagnozowanie cierpiętnictwa. tongue_out
            • stara-a-naiwna Re: Jaka cierpiętnica? 14.08.17, 21:51
              teoretyzowałam
              w początkowym poście nie było mowy o ilości zachorowań / epizodów w placówkach leczniczo - odwykowych
              • slonko1335 Re: Jaka cierpiętnica? 14.08.17, 22:14
                na razie nie było żadnych epizodów, placówek, odwyków, diagnoz, matka nie wie co sie dzieje z jej dzieckiem a ono nie chce żadnej pomocy i uważa, że nic sie nie dzieje ale ona nie chce go samego sobie zostawić tylko coś robić ale nie bardzo wie co...syn gada, że nie chce żyć, nie ma po co, życie nie ma sensu-koleżanka boi się, że sobie coś zrobi....i kompletnie nie wie jak ugryźć temat bo młody pełnoletni i współpracować nie chce, do lekarza, na terapię wybrać nie zamierza a ona zastanawia czy może go jakoś zmusić...
                • zona_mi Re: Jaka cierpiętnica? 14.08.17, 22:22
                  > matka nie wie co sie dzieje z jej dzieckiem a ono nie chce żadnej pomocy

                  Klasyka.

                  > ona nie chce go samego sobie zostawić tylko coś robić ale nie bardzo wie co

                  Poradnia uzależnień i współuzależnień - tam zdobędzie wiedzę.

                  Syn nie da się zmusić do leczenia, to pewne.
                  • slonko1335 Re: Jaka cierpiętnica? 14.08.17, 22:40
                    dzięki przekażę może rzeczywiście ja tam pokierują, z kimś pogada, opisze objawy i podpowiedzą co dalej...zaraz szukam u mnie w mieście czegoś...
                    • zona_mi slonko1335 15.08.17, 00:37
                      Dodam tylko, że lepiej, żeby sama sobie znalazła poradnię, to ma być jej decyzja o podjęciu działania, nie Twoja czy czyjakolwiek inna.
                      Albo znajdź jej numer telefonu i nich resztę sama załatwia.
                      Bo jak będzie miała fazę "biedny chory synek", to Ty możesz stać się wrogiem - współuzależnieni też są powodowani pewnymi mechanizmami, nietrudnymi do przewidzenia, jeśli zna się temat.
                      • slonko1335 Re: slonko1335 15.08.17, 10:42
                        Ona działać chce, tylko kompletnie nie wie co robić. Nie wiedziałam, że takich poradni jest więcej, myślałam, że wyboru nie będzie ale widzę, że jest kilka faktycznie. Po prostu jej przekażę żeby się do którejś wybrała i pogadała.
                        • zona_mi Re: slonko1335 15.08.17, 12:55
                          > tylko kompletnie nie wie co robić.

                          Wiem, dlatego niech szuka fachowców.

                          > Ona działać chce,

                          Mam dziwną pewność, że chciałaby zmienić/wyleczyć syna, więc w tej kwestii zmierzy się z rzeczywistością - to zadanie dla niej, a nie nawet dla najlepszej przyjaciółki, tylko wspominam, żeby była jasność.
                          Ale fajnie, że ma kogoś takiego, jak Ty.

                          > widzę, że jest kilka faktycznie.

                          Nie wiem, jak jest sytuowana, to może stanowić problem, ale można znaleźć poradnie mające umowę z NFZ.
        • ichi51e Re: Jaka cierpiętnica? 14.08.17, 21:56
          Kazdy jakos zaczyna. Im szybciej bedzie miala swiadomosc z czym to sie je tym lepiej
    • zona_mi Re: Co można zrobić z uzależnionym albo chorym 14.08.17, 22:07
      Z uzależnionym - nic.
      Istnieje niewielka szansa, że w reakcji na pewne zachowania bliskich podejmie leczenie, ale to mała nadzieja, póki sam nie znajdzie motywacji.
      • annakate Re: Co można zrobić z uzależnionym albo chorym 15.08.17, 13:11
        zona_mi ma świętą rację - o ile leczyć psychiatrycznie można nawet przymusowo ( w trybie nagłym lub wskutek złożonego do sądu wniosku - ustawa o ochronie zdrowia psychicznego, art. 23, 24, 29) o tyle leczenie odwykowe osoby dorosłej to dość beznadziejna sprawa. Od alkoholu to jeszcze od biedy mozna (zgłosić się trzeba do Miejskiej Komisji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych, ale raczej nie rozbić sobie złudzeń, że będzie szybko albo skutecznie), od innych środków psychoaktywnych nie ma prawnej możliwości zmuszenia do leczenia odwykowego, przynajmniej dopóki robi krzywdę tylko sobie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka