Dodaj do ulubionych

pomalowane 12-13 latki

05.09.17, 11:16
Moja córka chodzi do 7kl. Okazało się, że po wakacjach część jej koleżanek zaczęła sie malować. Chodzi o podkład oraz malowanie rzęs, chociaż niektóre też farbują włosy. I wczoraj padło pytanie czy córka może pomalować rzęsy. Oburzyłam sięsmile Powiedziałam, że absolutnie żadne malowanie się w szkole podstawowej nie wchodzi w grę. Wieczorem rozmawiałam z jednym z rodziców, który powiedział, że on nie ma nic przeciwko malowaniu rzęs. Zaczęłam się zastanawiać dlaczego mi to przeszkadza i doszłam do wniosku, że po pierwsze dziewczęta w tym wieku mają wyglądać jak dziewczęta a nie małe "lolitki"(od razu pedofile przyszli mi na myśłwink a po drugie wydaje mi się, że nauczyciele niestety oceniają dzieci po wyglądzie.
I teraz odnieście się proszę do tego co napisałam, bo biorę pod uwagę że to może ja nie idę z duchem czasu. Wasze wczesne nastolatki malują się już?
Obserwuj wątek
    • maggi9 Re: pomalowane 12-13 latki 05.09.17, 11:19
      Obawiam się, że jak jej zabronisz to i tak może wpaść na pomysł użycia tuszu koleżanki a to jest dopiero słaby pomysł (zapalenie spojówek czy inny syf). Kup jej brązową maskarę i pozwól się malować poza szkołą.
      Ja się zaczęłam malować w okolicach połowy-końca 8kl. Mama mi pozwoliła, kupiła dobre kosmetyki więc wyglądałam jak człowiek.
      • alpepe Re: pomalowane 12-13 latki 05.09.17, 11:49
        tak ci się tylko wydaje, że wyglądałaś jak człowiek. Wyglądałaś jak te wymalowane dzieci.
        • maggi9 Re: pomalowane 12-13 latki 05.09.17, 11:52
          Nie, nie wydaje mi się bo matka kontrolowała to co robię. I poprawiała. A, ze sama się nie maluje za bardzo to każde za mocne zapędy kazała zmywać. I serio tak 14-latka z przypudrowanym nosem i pomalowanymi rzęsami wygląda na przemalowaną. Raczej nie.
    • beata985 Re: pomalowane 12-13 latki 05.09.17, 11:25
      córka zaczęła sie malować-lekko, nie jakieś tony tapety- w 3 gimn. jednak nigdy nie poszła pomalowana do szkoły /no moze juz pod sam koniec, czasami/
      w szkole były dziewczyny, które malowały się mocno, łącznie z farbowaniem włosów.
    • mdro Re: pomalowane 12-13 latki 05.09.17, 11:29
      Cóż, ja już ładnych kilka lat temu widywałam w szkole 5-klasistki z podmalowanymi rzęsami (i żadna patologia bynajmniej), więc specjalnie mnie to nie szokuje. Poza tym raczej nie używaj argumentu "szkoła podstawowa" wobec 7-klasistki, nie jej wina, że zdeformowano system nauczania wink. A co do "dzisiejszych czasów", to ja zaczęłam kolorówki używać (na początku fakt, sporadycznie) gdzieś w połowie 8 klasy, a było to w latach 80. i kosmetyków do makijażu nude nie było wink.
      • arwena_11 Re: pomalowane 12-13 latki 05.09.17, 17:44
        Mnie w liceum fizyczka kazała zmyć rzęsy - bo na pewno pomalowane. Stała nade mną w łazience całą długą przerwę. I nic jej to nie dało - bo rzęsy i całą oprawę oczu mam czarne z natury, do tego długie - więc mogło jej się wydawać. Po wszystkim nawet nie usłyszałam przepraszam, czego moja mama nie omieszkała jej powiedzieć na zebraniu jak poszła wyjaśnić, że to czy mam pomalowane rzęst czy nie - to nie sprawa szkoły. Był to początek lat 90.
    • iwoniaw Re: pomalowane 12-13 latki 05.09.17, 11:32
      W szkołach moich dzieci - zarówno w podstawówce, jak i gimnazjum - wszelkie makijaże, jak i malowanie włosów, są zabronione, co jasno określają statuty i regulaminy. Więc sprawa jest jasna. Generalnie uważam, że to nic dziwnego, że nastolatki chcą eksperymentować z makijażem - co nie zmienia faktu, że jeśli makijaż widać z odległości większej niż pół metra, to jest on za mocny na dzień i tego bym się trzymała. I tłumaczyła córce różnicę między delikatnym pociągnięciem rzęs tuszem dopasowanym (!) kolorystycznie do typu urody, a przyklejeniem sobie sztucznych rzęs niczym owadzie odnóża i wypastowanie takiej skolopendry na kruczą czerń.
      • bei Re: pomalowane 12-13 latki 05.09.17, 13:54
        ..''a przyklejeniem sobie sztucznych rzęs niczym owadzie odnóża i wypastowanie takiej skolopendry na kruczą czerń.''-
        boskie 😊
      • zlababa35 Re: pomalowane 12-13 latki 05.09.17, 17:34
        Szlocham big_grin.
      • cosmetic.wipes Re: pomalowane 12-13 latki 05.09.17, 17:50
        przyklejeniem sobie sztucznych rzęs niczym owadzie odnóża i wypastowanie takiej skolopendry na kruczą czerń.

        Rozmazałam se swoje skolopendry big_grin big_grin big_grin
    • mag1_k Re: pomalowane 12-13 latki 05.09.17, 11:37
      Myślę tak samo jak Ty. Widzę, że czasy aż tak bardzo się nie zmieniły, bo zaobserwowałam, że dziewczyny w moim bardzo dobrym liceum nadal się nie malują aż do matury. Malowanie w szkole podstawowej to dla mnie patologia
      • zlababa35 Re: pomalowane 12-13 latki 05.09.17, 17:38
        W bardzo dobrych liceach najczęściej są zapisy w regulaminie dotyczące wygladu.
        I w ten sposób u mnie w liceum top of the top, w wymiarze ogólnopolskim, a nie tylko lokalnym, młode kobiety chodzące do LO wyglądają młodziej niż gdzie indziej gimnazjalistki wink.
        BTW, z mojego krótkiego epizodu szkolnego - moje 2 najlepsze, najulubieńsze, staranne, elokwentne uczennice z I gimn. miały włosy ufarbowane na borsuka, kreskę na oku i perłowe paznokcie. Żal było patrzeć, a miło słuchać. Różnie bywa.
        • mag1_k Re: pomalowane 12-13 latki 05.09.17, 20:03
          Może i masz rację, że to było w regulaminie. W szkole była taka atmosfera, że chyba każda bałaby się cokolwiek pomalować big_grin Pamiętam tylko jedną akcję, kiedy dziewczyna wyleciała z klasy za pomalowane lakierem bezbarwnym paznokcie.
          I bardzo mi się to podoba, bo do tego samego liceum chodzi córka kuzynki. Chociaż ma prawie 17lat, to wygląda bardzo młodzieńczo i świeżo. Porównuję ją do dziewcząt z pobliskiego podrzędnego gimnazjum i liceum, w pełnym makijażu. Przykry widok, naprawdę.
          • maadzik3 Re: pomalowane 12-13 latki 06.09.17, 10:00
            i naprawdę uważasz że tego typu traktowanie młodej kobiety (wyrzucanie za drzwi za bezbarwny lakier, komentowanie publicznie na forum klasy i pewnie złośliwie jej wyglądu, najeżdżanie na poczucie własnej wartości) to coś dobrego?????? Bo mnie się scyzoryk otworzył. Czym innym jest zakaz malowania w szkole (dyskretne i normalne w liceum jest dla mnie jak najbardziej ok, ale powiedzmy że z jakichś powodów jest zakaz) i nawet zwrócenie uwagi uczennicy która się nie zastosowała (na osobności). Ale upokarzanie, stanie nad delikwentką żeby zmyła (czasem jak wyżej napisano nieistniejący) makijaż, wyrzucanie za drzwi itp. to jest znęcanie. W imię tego żeby "dzieciaczki" (które czasem mają już prawo głosu) wyglądały "tak naturalnie". Bo mają być dla dorosłych, jak tapeta na ścianie na którą miło się patrzy i w imię tego można im niszczyć poczucie własnej wartości wyśmiewając na forum klasy (nawet jak złamią regulamin - wszak nic strasznego nie zrobiła licealistka malująca bezbarwnym paznokcie! litości!!!!). Dla mnie to takie przygotowanie do życia w społeczeństwie gdzie szef, polityk, ksiądz może tej durnej babie mówić jak żyć i w razie czego skarcić (chłopcy raczej się nie malują, czy jeżeli w regulaminie zapiszemy że mają być ogoleni a przyjdzie delikwent z 1-2-dniowym zarostem nauczycielka też go wywali z hukiem i złośliwością za drzwi?) Nie malowałam się w szkole (hennę robiłam od 8 klasy) bo nie lubiłam, ale delikatny makijaż szkoła aprobowała jak najbardziej (najlepsze wtedy w moim mieście liceum, przełom lat 80-ych i 90-ych)
        • jem.gluten.i.cukier Re: pomalowane 12-13 latki 05.09.17, 21:38
          Też byłam tragicznie wyglądająca prymuską wink Na głowie do końca liceum przerobiłam chyba wszystkie możliwe kolory
          • zlababa35 Re: pomalowane 12-13 latki 05.09.17, 21:47
            Ale borsuka idealnie czarno-białego to pewnie nie miałaś wink.
            • jem.gluten.i.cukier Re: pomalowane 12-13 latki 05.09.17, 21:52
              Byłam Kleopatrą, a potem zrobiłam z tego samodzielnie grzywkę o długości pół centymetra smile Miałam też balejaż za 50 zł od osiedlowej fryzjerki zrobiony na resztkach trwałej robionej na włosach pofarbowanych na czarno. Wyglądało jakby ktoś wyrzygał jajecznicę big_grin
              • czarniejszaalineczka Re: pomalowane 12-13 latki 05.09.17, 22:05
                ja miałam szaro niebieskie wlosy big_grin
                żonkila na glowie tez miałam
    • alpepe Re: pomalowane 12-13 latki 05.09.17, 11:47
      Kiedy moja córka, a poszła do szkoły jako sześciolatka niespełna, była w 4-5-6 klasie, jej równoletnie koleżanki z klasy już się malowały i farbowały, miejscowa patologia, niestety. Córka też chciała, kiedy miała wolne, czyli wakacje, ferie i weekendy, mogła była coś tam sobie na twarzy pomalować i pomalować paznokcie. Ale do szkoły tak pójść jej nie pozwoliłam. Potem po szóstej klasie poszła do Gymnasium i nagle okazało się, że z jej klasy z dziewcząt maluje się jedna, która zresztą miała i ma problemy natury psychicznej (leczy się nadal psychiatrycznie ambulatoryjnie). Córka ma więcej kosmetyków niż ja, ale przestało ją ciągnąć do malowania, tym bardziej, że jest bardzo ładna, ma piękną oprawę oczu, a przepraszam, używa regularnie zalotki, bo jej rzęsy się tak nie podwijają jak mnie. Gdyby teraz, w 10. klasie córka chciała się malować, też nie byłabym entuzjastycznie nastawiona, wiek graniczny dla mnie to ukończone 16 lat.
      Kiedy moja młodsza będzie chciała się malować, również pozwolę jej na to tylko poza szkołą.
      • iwoniaw Re: pomalowane 12-13 latki 05.09.17, 11:59
        Córka też chciała, kiedy miała wolne, czyli wakacje, fe
        > rie i weekendy, mogła była coś tam sobie na twarzy pomalować i pomalować paznok
        > cie. Ale do szkoły tak pójść jej nie pozwoliłam.


        Uważam to za słuszne podejście. Niech sobie eksperymentuje, uczy się tego malowania, ale to nie znaczy, że może tak wyjść do szkoły. Tak jak "do ludzi" nie wychodzimy w dowolnym stroju, to nie robimy tego w dowolnym makijażu.

        Potem po szóstej klasie poszła
        > do Gymnasium i nagle okazało się, że z jej klasy z dziewcząt maluje się jedna


        A to inna sprawa, że ilość tapety na twarzy uczennic w szkole jest na ogół odwrotnie proporcjonalna do poziomu tejże szkoły. I nawet jak, zwłaszcza starsze, się zaczynają częściej malować, to jest to zupełnie inny look, niż to, co jest stereotypowym wyobrażeniem hasła "wymalowana nastolatka".
      • mama.nygusa Re: pomalowane 12-13 latki 05.09.17, 12:04
        W sobote widze dziewczynke z naszej ulicy, obecnie klasa 4, bardzo wyrosnieta, wlosy kolor ciemniejszy fiolet, wlosy dlugie do posladkow, mysle sobie pewnie jutro zmyje.Dzis rano odwoze core do szkoly, idzie Ona, wlosy nadal fioletowe.jestem bardzoo ciekawa jak to skzola rozwiaze.
        U cory w klasie 6 nie maluje sie zadna, w rownoleglej moze 2 lubia sie pomalowac na szkolne dyskoteki, ale juz w obecnej 7 to jest kilka fanek mocniejsego makijazu, ale raczej rodzice nie pozwalaja do szkoly.
    • edelstein Re: pomalowane 12-13 latki 05.09.17, 12:02
      W wieku 13lat w szkole uczono nas doboru kolorow i makijazu.Nauczycielka widzac kiepskie makijaze wolala zapobiec dalszym wpadkom😂 tak majac 13lat mialam pierwsze proby makijazu za soba i dostalam pierwsze buty na obcasie.Alez sie dorosla czulamtongue_out
    • suchawloszkana3 Re: pomalowane 12-13 latki 05.09.17, 12:02
      Zaczęłam malować rzęsy w 7 klasie.
    • alba27 Re: pomalowane 12-13 latki 05.09.17, 12:05
      No dobra przyznam się Wam, że mi ten makijaż trochę patologią zaleciałsmile Wątpliwości wynikają z tego, że córka bardzo dobrze się uczy, zmieniła szkołę, w jej klasie są tylko osoby, które miały w 6kl świadectwo z paskiem. Dlatego pomyślałam, że ja starej daty jestem i się nie znam. Powiem jej, że do szkoły makijaż zabroniony a rzęsy może malować okazjonalnie w weekendysmile
      • kurt.wallander Re: pomalowane 12-13 latki 05.09.17, 12:12
        alba27 napisała:

        > No dobra przyznam się Wam, że mi ten makijaż trochę patologią zaleciałsmile Wątpli
        > wości wynikają z tego, że córka bardzo dobrze się uczy, zmieniła szkołę, w jej
        > klasie są tylko osoby, które miały w 6kl świadectwo z paskiem. Dlatego pomyślał
        > am, że ja starej daty jestem i się nie znam. Powiem jej, że do szkoły makijaż z
        > abroniony a rzęsy może malować okazjonalnie w weekendysmile

        Ja swojej 13-latce pozwalam od niedawna (od tego lata dokładnie) lekko podmalować rzęsy, ale poza szkołą. Z tym, że ona juz w 2. gimnazjum, i wysoka jest, więc nie ma efektu: dziecko z makijażem.
    • mai-ra3 Re: pomalowane 12-13 latki 05.09.17, 12:13
      Pozwól na błyszczyk i bezbarwny lakier wink no chyba że zależy jej na tym tuszu, to może np. w piątek (luzniejszy dzień?). Moja córka była w podstawówce dzieckiem, a w gimnazjum nagle (naprawde nagle) wydoroślała. Zaczęła malowac paznokcie i uzywac błyszczyka, wywaliła zabawki z pokoju itp. Tak to już jest wink
      • kropka_kom Re: pomalowane 12-13 latki 05.09.17, 13:45
        no ale po co dzieci mają się malować, uświadomcie mnie...
        • mai-ra3 Re: pomalowane 12-13 latki 05.09.17, 13:54
          Zakazany owoc kusi najbardziej. Z tego założenia wychodze jeśli chodzi o wychowanie dzieci i jak na razie zdaje egzamin.
          Mnie wychowano odwrotnie i nic dobrego z tego nie wynikłowink
          • kropka_kom Re: pomalowane 12-13 latki 05.09.17, 17:27
            palą, piją biorą prochy, uprawiają seks? bo to też zakazany owoc
            • mai-ra3 Re: pomalowane 12-13 latki 05.09.17, 18:04
              Własnie nie, są grzeczne i dobre. Porównując do innych dzieci, niby ostro wychowywanych, niby latających do kościoła. Lepiej zakazy zostawić sobie własnie na prochy i inne poważniejsze sprawy, niż na bezbarwny lakier.
        • mebloscianka_dziadka_franka Re: pomalowane 12-13 latki 05.09.17, 18:26
          Bo 12-13 latki to już nie takie dzieci. W tym wieku duża część dziewcząt już miesiączkuje, zaczyna dojrzewać, biusty rosną, figura robi się bardziej kobieca. Wtedy zaczynają się pierwsze miłości, zaczyna się zainteresowani seksem (choć rodzice oczywiście nie dopuszczają tej myśli do siebie) i dziewczęta chcą się podobać chłopcom. A skoro dorosłe kobiety by być atrakcyjniejsze malują się, to dlaczego one nie mają?
          • 1234wxyz Re: pomalowane 12-13 latki 06.09.17, 10:59
            "A skoro dorosłe kobiety by być atrakcyjniejsze malują się, to dlaczego one nie mają?"

            Bo nie sa doroslymi kobietami. Po co 12 latka ma sie robic na bardziej atrakcyjna? T
            • maadzik3 Re: pomalowane 12-13 latki 06.09.17, 11:05
              bo część chce się czuć atrakcyjniejsza, może nawet tylko dla siebie.
              • 1234wxyz Re: pomalowane 12-13 latki 06.09.17, 11:15
                Taa... 12 latka chce byc atrakcyjna dla siebie i efekt ten osiaga makijazem. Bankowo.
        • maadzik3 Re: pomalowane 12-13 latki 06.09.17, 10:03
          bo zaczynają z tym eksperymentować, sprawia im to frajdę i się tym cieszą, a dyskretny makijaż to nic złego. W wieku 40+ idąc do pracy będą może rano myślały "znów MUSZĘ się umalować" więc niech mają z tego trochę radości zanim stanie się to obowiązkiem.
          • 1234wxyz Re: pomalowane 12-13 latki 06.09.17, 10:52
            Po 40 malowanie sie jest przymusem?
            • maadzik3 Re: pomalowane 12-13 latki 06.09.17, 10:56
              zależy gdzie się pracuje, ale są (przed 40 i po) zawody w których jest oczekiwane i pożądane (sporo, nie mówię o wieczorowej tapecie) i wtedy jest po prostu jeszcze jednym porannym obowiązkiem
              • 1234wxyz Re: pomalowane 12-13 latki 06.09.17, 11:01
                Z reguly kobiety same to sobie narzucaja. Naprawde malo ktora ma w umowie obowiazek makijazu.
                • maadzik3 Re: pomalowane 12-13 latki 06.09.17, 11:06
                  wielu rzeczy człowiek nie ma w umowie o pracę (ani nawet w zakresie obowiązków) a są oczekiwane i sugerowane
                  • 1234wxyz Re: pomalowane 12-13 latki 06.09.17, 11:17
                    Mialam zatem niebywale sczescie ze nikt nigdy nie oczekiwal ode mnie niczego podobnego. I nie sugerowal. Moze bal sie podejsc big_grin
    • damakama Re: pomalowane 12-13 latki 05.09.17, 12:26
      Popierać to może niekoniecznie popieram, ale w sumie mi to zupełnie nie przeszkadza (no chyba, że dziewczyna wygląda wulgarnie albo mocno z makijażem przesadza). Uczyłam w ubiegłym roku 14-latkę z tak perfekcyjnie zrobionym makijażem, że chętnie bym się do niej na lekcje wybrała smile
    • dzikka Re: pomalowane 12-13 latki 05.09.17, 12:43
      moja 13,5 latka używa korektora jak musi, zwykle się nie maluje. Na wszelkie tusze reaguje łzami, więc problem na razie odpada (gorzej to wróży na przyszłość niestety). Na wyjścia typu teatr, szkolne disco itp używa błyszczyka do ust. Włosy preferuje naturalne, paznokcie maluje tylko odzywkami. Sama nie chce się malować więc ok, jej koleżanki różnie, ma takie naturalne ale tez takie z niebieskimi włosami. W klasie dziewczyny raczej niefarbowane i specjalnie się nie malują. 2 gimnazjum.
    • jatojagodnik Re: pomalowane 12-13 latki 05.09.17, 12:48
      13-latka używa korektora i podkładu. To, że maluje czasem rzęsy zauważam dopiero gdy wieczorem zmywa twarz. W lato włosy miała pofarbowane na pomarańczową marchewkę. Przedwczoraj wróciła do swojego naturalnego koloru. Paznokcie próbuje malować... ale nigdy nie ma wystarczająco dużo cierpliwości, żeby je dosuszyć do końca, więc jak się jeden "zepsuje" to od razu zmywa wszystkie i zostawia niepomalowane.
    • kretkowlosa Re: pomalowane 12-13 latki 05.09.17, 12:50
      W siódmej klasie zaliczyłam pierwsze podejście do makijażu. Jakiś tusz i podkład - + pielęgnacja antytrądzikowa. Miałam wypryski i sobie je tuszowałam, jak wychodziło, tak wychodziło. Naczytałam się o tym w "Dziewczynie". W liceum malowałam się już codziennie.
      Akurat moja córka ma jeszcze bardzo ładną cerę oraz wyrazistą, ciemną oprawę oczu, długie rzęsy, więc bym jej odradziła podmalowywanie się. Ale jeśli by się upierała, to od czasu do czasu, np. w jeden dzień w tygodniu bym jej pozwoliła, tak żeby zobaczyła jak się z tym czuje.
      Do tej pory maluję się codziennie i nie widzę w tym nic złego...
      • aqua48 Re: pomalowane 12-13 latki 05.09.17, 13:51
        W 7 klasie sama zaczęłam się malować (rzęsy) choć raczej poza szkołą niż na lekcje, moja najbliższa koleżanka używała pudru do szkoły na świecący się nos smile Żadna patologia.
      • troompka Re: pomalowane 12-13 latki 05.09.17, 13:55
        corka moich sasiadow od ub.roku gimnazjalistka chodzi do szkoly wymalowana, pełna gala. Nie pamietam jej z podstawówki, ale będąc w tej I gim.miala 13 lat, teraz ma makijaz permanentny i przyznam, ze wyglada strasznie. Z młodej, ladnej dziewczyny przemieniła się w lampucerę sad, do tego jej strój to zwykle obcisły topik spod którego przebija sie push up kolorowy, legginsy (kurcze to nie sa spodnie zeby w nich chodzic na codzien), trampeczki, teraz krótka kurteczka do tego, włos na topielicę i myka do szkoły. Nie wyglada na 14 lat....
      • mebloscianka_dziadka_franka Re: pomalowane 12-13 latki 05.09.17, 18:30
        Ja też mniej więcej w 7 klasie podstawówki zaczęłam się malować i to żadne tam tusze, tylko od razu kreska na oczach grafitowa lub czarna. Mama mówiła, że nawet ładnie mi to wychodzi. Oczywiście nigdy tak do szkoły nie poszłam, ale po za szkołą się zdarzało smile Teraz nie maluję się w ogóle.
        • mebloscianka_dziadka_franka Re: pomalowane 12-13 latki 05.09.17, 18:36
          O teraz sobie przyomniałam, że malowałam nawet paznokcie i mam zdjęcie z zielonej szkoły, na którym mam pomalowane na taki pastelowy niebieski kolor. Hmmm, jakoś to musiało przejść. Nie mówiąc o tym, że na tej samej zielonej szkole ja i inne dziewczyny "farbowały" sobie włosy szamponetkami czy jak to się zwie - takie co to po 3 myciach schodzi kolor. I też żaden nauczyciel się nie czepiał. Nie wiem, chyba miałam tolerancyjne panie nauczycielki smile albo po prostu dawały nam fory z względu na to, że to zielona szkoła.
    • hemp_plant Re: pomalowane 12-13 latki 05.09.17, 13:50
      hehehe
      kiedyś popełniłam post o tym, że uczestniczyłam w projekcie w kilku wiejskich szkołach , mała szkółka, i porażona byłam ile tam było wymalowanych, pofarbowanych 10 latek!!!!
      ale ja wtedy byłam porażona w ogóle ilością patologii w tych szkołach- cóż, zostałam zakrzyczana na forum big_grin
      Ad rem- moja 12 latka sie nie maluje- chciałaby, ale jest za leniwa wink w podstwówce- owszem, kilka kolezanek tusz, kreseczka- i owszem. teraz- rozpoczeła "gimanzjum" w nowej szkole- zobaczymy.
    • mozambique Re: pomalowane 12-13 latki 05.09.17, 13:58
      jak widac seksualizacja dzieci u e-matek trzyma sie dzielnie
      makijaze, obcasy, legginsy wrzynajace sie w rowek ( byl caly wątek na ten temat , chyba kury)
      kiedys na taki zajwisko mówiło sie - "matka chce ją szybko za mąz wydać"
      teraz moze po porstu matka chcę ją szybko do łożka jakiegos chłopa wcisnąć
      • mail-na-gazecie Re: pomalowane 12-13 latki 05.09.17, 14:24
        Potem się matki dziwią, że faceci biorą ich księżniczki za dorosłe i chcą z nimi "dorosłe" rzeczy robić.
      • zlababa35 Re: pomalowane 12-13 latki 05.09.17, 17:42
        A to nie jest tak, że to te małolaty napierają się na takie ciuchy? Albo dostają jakąś kasę na nowe rzeczy i wydają w taki właśnie sposób?
        • iwoniaw Re: pomalowane 12-13 latki 05.09.17, 17:45
          12-latki? To chyba naprawdę ze specyficznych środowisk.
          • zlababa35 Re: pomalowane 12-13 latki 05.09.17, 17:56
            Myślałam, że mowa o gimnazjalistkach, na tym etapie można zaobserwować dużo takich "kwiatków" wink.
            Moja ulubienica z przystanku - legginsy typu bardziej rajstopowego, tak tkane, że wyglądają jak poprzecznie ponacinane od dołu do pośladków (cieńszy, przejrzysty splot). Bluzka odsłaniająca brzuch. Króciutka katanka. Zawsze padałam ze śmiechu na widok tej panny (bluzki i wdzianka się zmieniały, ale styl był bardzo, hm, homogeniczny). Z tego przystanku szła do budynku gimnazjum.
            • iwoniaw Re: pomalowane 12-13 latki 05.09.17, 18:11
              No ja zawsze na takie panny biorę poprawkę, że "młode, to i głupie" - wystarczająco dużo widziałam przypadków, że dziewczęta wyglądające jak opisujesz, na etapie liceum czy nawet studiów "wyrobiły się" (a w bonusie miały pewną rękę przy malowaniu kreski i umiejętność perfekcyjnego wykonania manicure nawet najbadziewniejszym lakierem) - co nie zmienia faktu, że uważam, iż w domu i szkole powinno się takiej "truć" do upadłego, co jest stosowne, a co nie - i dlaczego. Oczywiście, że i tak pewnie nastolaty będą się (mniej lub bardziej) malować i buntować, ale po pierwsze, coś im z "nauk" i tak zostanie, po drugie, lepiej dać im możliwość buntu na niwie stosowania lakieru i eyelinera, niż żeby zmuszone były krzyczeć o swym buncie za pomocą środków o wiele drastyczniejszych, jak np. dopalacze czy inne ryzykowne zachowania.
            • jem.gluten.i.cukier Re: pomalowane 12-13 latki 05.09.17, 18:25
              Jak sobie pomyślę, jak się ubierałyśmy pod koniec lat 90... Że moje nerki żyją mimo odsłaniania zimą to cud.
              • biceps_of_steel Re: pomalowane 12-13 latki 06.09.17, 11:24
                Bylas disco dresiara? tongue_out
                • jem.gluten.i.cukier Re: pomalowane 12-13 latki 06.09.17, 11:32
                  Nieee, coś pomiędzy skate, hip hop a alternative smile Na przykład wojskowe buty, bojówki za luźne więc zlatujące z tyłka, do tego złoty top odsłaniający brzuch i rozpięta bluza z kapturem
      • jem.gluten.i.cukier Re: pomalowane 12-13 latki 05.09.17, 18:24
        A kto powiedział, że to matki malują? My się pacykowałyśmy raczej wbrew matkom i co z tego? Nikt nas nie był w stanie upilnować przecież w tym wieku, bo trudno trzymać małolatę przez cała dobę za rączkę.
        • berdebul Re: pomalowane 12-13 latki 05.09.17, 21:14
          U nas nauczyciele pilnowali. Makijaż = wyjazd do łazienki i obniżona ocena z zachowania. Nie, nie jestem dinozaurem. Podobnie bluzki - musiały być tak długie, zeby po podniesieniu rąk sięgały minimum do paska spodni.
          • jem.gluten.i.cukier Re: pomalowane 12-13 latki 05.09.17, 21:26
            Ja wiekowo chyba dinozaur, bo po 30 wink Nauczyciele czasem pilnowali czasem nie.
      • regina-phalange Re: pomalowane 12-13 latki 05.09.17, 21:46
        mozambique napisała:

        > jak widac seksualizacja dzieci u e-matek trzyma sie dzielnie
        > makijaze, obcasy, legginsy wrzynajace sie w rowek ( byl caly wątek na ten temat, chyba kury)
        > kiedys na taki zajwisko mówiło sie - "matka chce ją szybko za mąz wydać"
        > teraz moze po porstu matka chcę ją szybko do łożka jakiegos chłopa wcisnąć

        Mam podobne skojarzenia, a post Meblościanki mnie zastrzelił.
    • fomica Re: pomalowane 12-13 latki 05.09.17, 14:31
      Jak na moje standardy to dość wcześnie, ale jak wiadomo czasy i obyczaje się zmieniają smile
      Zaczęłam pierwsze próby z makijażem ok. 16-17 lat, i było to lekkie pociągnięcie rzęs tuszem (tak mi zresztą zostało do dziś). Podkładów i pudrów nie używałam nigdy. Makijaż na dziewczynkach wygląda dziwnie, mnie to razi.
    • zlababa35 Re: pomalowane 12-13 latki 05.09.17, 17:33
      Córka jeszcze pewnie za młoda, bo ma 11 lat wink.
      Ale ja pamiętam, jak za kieszonkowe kupiłam w VI klasie jakąś straszliwą różową szminkę i perłowy lakier do paznokci big_grin big_grin big_grin. Potworne to było, po prostu potworne estetycznie. Ukradkiem leciutko muskałam nią usta, jak miałam iść do koleżanki itp.
      Z drugiej strony, jest to faktycznie niemożebnie tandetne, jak 13-latka jest umalowana. Nie wiem, jak się do tego odniosę. BTW, moja córka zna dziewczynki starsze o rok, obecne VI-klasistki, które też potrafią się podmalować, lakier na paznokciach, rzęsy, szminka... Zadbane, uczące się dzieci, a nie żadne Dżesiki i Wanesy.
      Pewnie będę w końcu musiała to ugryźć. Nie wiem jeszcze, jak.
    • czarniejszaalineczka Re: pomalowane 12-13 latki 05.09.17, 17:44
      po lekcjach malowalysmy się z koleżankami w szatni (bez lusterka!) i tak sobie lazilysmy po miescie
      jak się nauczycielka, która bynajmniej religijna nie była, przeżegnala na nasz widok to przestalysmy big_grin
      • fornitta69 Re: pomalowane 12-13 latki 05.09.17, 18:58
        Cudne!
    • jem.gluten.i.cukier Re: pomalowane 12-13 latki 05.09.17, 18:23
      Z tego co pamiętam to znakomita większość dziewczyn zaczynała się malować właśnie w 7 klasie. Żadna patologia, normalna podstawówka, a dziewczyny z różnych domów. A kto pamięta kosmetyki z tamtego czasu (fluid under 20 dostępny w dwóch odcieniach itp.) ten może sobie wyobrazić, jakie śliczne byłyśmy smile sama malowałam się od 7 klasy, przy czym oficjalnie rodzice pozwolili dopiero od liceum, wcześniej tylko na dyskoteki szkolne. Żadna z nas z tego powodu się nie stoczyła. Ja np. obecnie praktycznie w ogóle się nie maluje. to był taki wiek, że się chciało i tyle. Aha, za to włosy farbowałam szamponetkami legalnie od 7 klasy własnie
      • mebloscianka_dziadka_franka Re: pomalowane 12-13 latki 05.09.17, 18:38
        O, no to ja te same czasy pamiętam wink I to farbowanie włosów szamponetkami big_grin
        • aerra Re: pomalowane 12-13 latki 05.09.17, 18:59
          Moich włosów żadne szamponetki nie dawały rady zafarbować, ale z tego co pamiętam to w 7-8 klasie rzęsy sobie malowałam. Żadnych podkładów/fluidów nie używałam za to, bo cerę - na całe szczęście - miałam taką, że nie było potrzeby. A w 3 licealnej za kasę zarobioną na korepetycjach zrobiłam sobie trwałą (która się rozkręciła po 2 dniach i fryzjerka robiła mi powtórkę w ramach reklamacji - cud, że mi tych włosów nie spaliła całkiem, tak silne środki dała - ale najwyraźniej odporne były, a ja byłam zachwycona lokami, bo zawsze chciałam mieć tongue_out).
          Teraz się maluję tylko okazjonalnie - i to pod warunkiem, że mi się chce. Włosów też nie farbuję.
    • lusitania2 Re: pomalowane 12-13 latki 05.09.17, 19:30
      nie uważam stosowania tuszu do rzęs, błyszczyka, podkładu, pudru czy lakieru do paznokci przez kilkunastolatki za ciężki grzech. Nawet do szkoły. I na tym etapie, jako matka, wolę pomóc córce osiągnąć efekt "no make up" z użyciem tychże kosmetyków upiększających, niż ich zakazywać, a bo tak (i ewentualnie natknąć się przypadkiem na mieście na własne dziecko wymalowane jak pisanka).
      • mozambique Re: pomalowane 12-13 latki 06.09.17, 09:44
        bosko , 12latka ma na gębię pełny kilkuwarstwowy makijaż ( taki wlasnie trzeba zrobic zeby osiganac efekt nude) wiec nic dziwnego ze za po 20-tce twarz bedize tak zniszczona ze przyjdzie czas na botoks, nici, kwasy, mezoendodermoterapie

        jzu mnie nie dziwią te botoksy i ostrzykwiania hydrozelem twarz 25latek
    • mamma_2012 Re: pomalowane 12-13 latki 05.09.17, 20:56
      Jesteście niesamowite. Kilkulatki decydują o fryzurze i stroju, a nastolatki muszą się prosić o zgodę na eksperymenty z tuszem i błyszczykiemwink
      Nie pamiętam kiedy córka zaczęła się interesować kosmetykami, ale był to koniec podstawówki. W gimnazjum większość miała makijaż, ale niewidoczny, bo taki był regulamin.
      W liceum (ścisły top w skali Polski) makijaż to standard, włosy bywają różowe i niebieskie.
      • iwoniaw Re: pomalowane 12-13 latki 05.09.17, 21:02
        Kilkulatki decydują o fryzurze i stroju

        U kogo? Bo w znanych mi przypadkach mogą co najwyżej (!) wybrać z maks dwu propozycji rodzica.
    • falundafa Re: pomalowane 12-13 latki 05.09.17, 21:07
      ja całą młodość słyszałam dwa słuszne argumenty - malowanie niszczy cerę a poza tym malują się stare baby żeby się podrasować bo już urodę straciły, co młode to śliczne makijażu nie potrzebuje
      niemniej zaczęłam w wieku 15lat i do dziś jak to się mówi nie wyrzucę śmieci bez pomalowanych rzęs
      12-13latka - mówię zdecydowane nie, jeszcze się nakładzie make- up'u ma czas
    • barefoot_duck Re: pomalowane 12-13 latki 05.09.17, 21:10
      Ja malowałam się od 7 klasy, tzn. tusz na rzęsy i puder, żeby się nie świecić. Cerę miałam ku zazdrości koleżanek piękną i wypryskami nieskalaną, więc podkładów i korektorów nie ruszałam.
      Pełny makijaż zaczęłam nosić od liceum, a stosowny - dzięki wychowawczyni. Liceum było "elytarne", poziom mega wysoki, olimpiady, konkursy etc., więc z założenia nie patologia wysmarowana perłową szminką i z żarówiastymi paznokciami. Ale moja wychowawczyni prowadziła bloki zajęć wychowawczych uczących dbałości o siebie. Dziewczyny miały np. zajęcia z kosmetyczką-wizażystką (pracownicą mamy jednego z uczniów, więc po znajomości wink ), na których uczyłyśmy się sztuki robienia makijażu, doboru stosownie do okazji, zrobiła nam mini analizę kolorystyczną. I większość z nas się potem malowała codziennie, ale odpowiednio. A wychowawczyni była swoją drogą super ciekawa, bo ganiała dziewczyny za noszenie tenisówek/trampek szkolnych, kiedy były ubrane w ładniejsze sukienki czy spódnice - miały być buty na obcasie wtedy (miałyśmy na zmianę w szatni, bo jednak obuwie zamienne musiało być), bo inaczej było jej zdaniem nieelegancko i nie wypadało tak chodzić. Gdyby tylko zobaczyła mnie teraz w moich sneakersach do eleganckich spodni i do sukienek - zgroza!
      • zlababa35 Re: pomalowane 12-13 latki 05.09.17, 21:29
        Czytam i zazdroszczę wychowawczyni wink.
        U nas mie było takich ciekawych zajęć... I klasa - wychowawca starszy pan. II kl. - młoda wychowawczyni, która nie radziła sobie z utrzymaniem spokoju i pędziła jak najszybciej do innej, lepiej płatnej pracy. III kl. - młody wychowawca, typ wiecznego trampa, z plecaczkiem i brodą, dodatkowo przewodnik miejski i chodząca encyklopedia wiedzy o regionie.
        Nie miał kto nas uczyć, jak stawać się zadbanymi kobietami wink.
        • barefoot_duck Re: pomalowane 12-13 latki 06.09.17, 08:44
          zlababa35 - wychowawczyni miała swoje wady, jak to człowiek, ale za to, że wpadła na pomysł, że młodych ludzi oprócz języka polskiego warto uczyć takich rzeczy - szacun, bo to cenna wiedza i umiejętności. Lata temu to było, końcówka lat 90, szkoła publiczna - a tu takie fajne zajęcia i to bezkosztowo: kosmetyczka pracownica jednej z mam, zajęcia z eleganckiego stroju męskiego, doboru do okazji i sztuka wiązania krawatów dla chłopaków - załatwione w fajnym salonie odzieży męskiej. Zgadnij, gdzie potem panowie kupowali garnitury wink ?
          Ja wiem, że nie można na szkołę przerzucać wszystkiego, że rodzice powinni dzieci uczyć i wychowywać - ale czy nie byłoby fajnie, gdyby nasza obecna młodzież miała takie zajęcia w ramach np. godzin wychowawczych?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka