mamablue 10.09.17, 19:18 Na fali wątku o zajęciach dodatkowych: kiedy i jak znajdujecie czas na zajęcie się sobą w trakcie roku szkolnego? Na jakie zajęcia chodzicie same ze sobą? Jak i czy dezorganizuje to życie rodziny? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
gingers73 Re: Czas dla siebie 10.09.17, 19:22 Czytam książki Chodzę na zdrowy kręgosłup Czasem inny fitness Kiedyś angielski ale już nie mam czasu Nie dezorganizuje Odpowiedz Link Zgłoś
zona_mi Re: Czas dla siebie 10.09.17, 19:22 Jeśli chodzi o zajęcia w tygodniu - nie dezorganizuje życia rodziny, bo zazwyczaj ich wtedy i tak nie ma w domu. Chodze na kije/rower przed pracą lub po. Teraz mam co jakiś czas zajęcia w weekendy, dzieci są na tyle duże, że nie wymagają opieki, same się ogarniają gotują itd., więc to też nie kłopot. Odpowiedz Link Zgłoś
andaba Re: Czas dla siebie 10.09.17, 19:24 No sorry, nie jestem zależna od sadystycznej matki, żeby musieć na zajęcia chodzić Odpowiedz Link Zgłoś
andaba Re: Czas dla siebie 10.09.17, 19:38 Ja myślę, że większość dziecięcych zajęć jest przymusowa. No chyba że harcerstwo itp. Albo sport, który dzieciak lubi uprawiać (pewnie głównie piłka nożna) Ale taki angielski na przykład? Ja wiem, że dzieci mają więcej energii, ale jak sobie pomyślę, że wracam o 14, jem obiad i MUSZĘ jechać na angielski albo na koszykówkę i tak MUSZĘ dzień w dzień, to mi się zimno robi. Nie do końca wierzę, że wszystkie dzieci tak radośnie latają na te zajęcia, wszak też byłam dzieckiem... Odpowiedz Link Zgłoś
zona_mi Re: Czas dla siebie 10.09.17, 19:47 Rozumiem. Nie czytałam tamtego wątku, o którym wspominasz, więc się nie odniosę. Powiem, jak jest u nas - w zeszłym roku syn miał zajęcia dodatkowe, które musiał podjąć, by sobie ułatwić funkcjonowanie w szkole, ale ładnie zaprocentowały i chyba w tym roku nie będą potrzebne. Poza tym chodził na takie, na jakie chciał. Odpowiedz Link Zgłoś
andaba Re: Czas dla siebie 10.09.17, 19:54 A nie, ja też wątku nie czytałam. Odniosłam się tylko do pytania założycielki wątku. I ogólnych trendów społecznych. Odpowiedz Link Zgłoś
kondolyza Re: Czas dla siebie 10.09.17, 20:42 andaba napisała: > Ja myślę, że większość dziecięcych zajęć jest przymusowa. moje dzieci na żadne zajęcia nie chodzą przymusowo. chodzą na te które chcą. jesli w przeszlosci bylo tak ze z jakiegos powodu nie chcialo isc to rezygnowalismy. zdarzylo sie tak dwa razy u jednego dziecka i raz u drugiego dziecka (chodzil od wrzesnia,zrezygnowal w marcu). > No chyba że harcerstwo itp. Albo sport, który dzieciak lubi uprawiać (pewnie gł > ównie piłka nożna) > Ale taki angielski na przykład? corka uwielbia balet i gimnastyke (fascynuje ją tu nie tylko rusza ie sie ale tez to co towarzyszy czyli piekne stroje,muzyka, układy gimnastyczne i baletowe). uwielbiają tez konie i basen. a pilka nozna zaskocze ale syn nigdy nawet nie chcial na to pojsc na probę. dzieci są różne. > Ja wiem, że dzieci mają więcej energii, ale jak sobie pomyślę, że wracam o 14, > jem obiad i MUSZĘ jechać na angielski albo na koszykówkę i tak MUSZĘ dzień w dz > ień, to mi się zimno robi. moje dzieci mają te zajęcia dodatkowe od razu w szkole po obiedzie (wchodzi firma zewnetrzna i przeprowadza) albo po szkole odbieram i zawoze (basen,konie,judo). gdyby mialy przyjsc do domu,osiąść i potem wychodzic to pewnie byloby trudniej. > Nie do końca wierzę, że wszystkie dzieci tak radośnie latają na te zajęcia, wsz > ak też byłam dzieckiem... Odpowiedz Link Zgłoś
bei Re: Czas dla siebie 10.09.17, 21:54 Mój syn niestety nie lubi sportu- tylko pływanie i rower. Angielski UWIELBIA, lubi jeszcze dwa języki obce. Ja rano i wieczorem mam czas na kijki lub bieganie. Odpowiedz Link Zgłoś
jagienka75 Re: Czas dla siebie 11.09.17, 00:38 > Nie do końca wierzę, że wszystkie dzieci tak radośnie latają na te zajęcia, wsz > ak też byłam dzieckiem... bo rodzice często są porąbani a niektórzy z nich wypychają z domu dzieci, żeby tylko od nich odpocząć. jedna z koleżanek opowiadała mi, co sie kiedys działo na jednej z wywiadówek. matki wręcz dopominały się dodatkowych zajęć w szkole, takich jak : - j. angielski, bo synuś jednej z nich taaaaaki zdolny jest i dla niego te dwie godziny w tygodniu, to zdecydowanie za mało. -lekcji tańca. - gry na fortepianie. -śpiewu. nauczycielka zdębiała. Odpowiedz Link Zgłoś
andaba Re: Czas dla siebie 11.09.17, 07:31 Akurat zajęcia dodatkowe w szkole rozumiem - jak taka bida siedzi na świetlicy do 16, czy 17, a lekcje kończy o 11.30, to lepiej żeby ten czas choć częściowo spędziła w inny sposób, niż zbijając bąki na przepełnionej świetlicy. Oczywiście tu też powinny być brane pod uwagę zainteresowania i predyspozycje dziecka, jedno chętnie pójdzie na taniec, inne woli posiedzieć we względnym spokoju. Jest też druga strona medalu - dzieci zapisywane na zajęcia, jako na zapchajdziurę, często dezorganizują te zajęcia. No, ale wątek nie na ten temat... Odpowiedz Link Zgłoś
kkalipso Re: Czas dla siebie 11.09.17, 09:03 Moja starsza bida siedzi na świetlicy do 16-tej za nic nie chce wcześniej wracać do domu, ale tam mają fajnie zorganizowany czas, wraca wybiegana i najważniejsze, prawie zawsze ma odrobione lekcję. W tym roku dojdzie taniec i angielski, z szachów zrezygnowała (to nic sama ją nauczę). Czas da siebie mam/mamy jakoś tak łatwo dochodzi do porozumienia w tej kwestii, gorzej jak chłop ma dużo pracy w weekendy na przykład. Odpowiedz Link Zgłoś
aerra Re: Czas dla siebie 11.09.17, 11:56 Żebyś się nie zdziwiła... Nie chciałam (tzn chciałam, tylko grafik zupełnie nam nie pasuje, musiałabym kursować w tę i nazad) zapisywać młodego na taekwondo i robotykę. Płacz i tragedia, bo on tak bardzo chce... Ale fakt, na angielski nie chodzi, mają 5 godzin w tygodniu w szkole, wystarczy. Oprócz tego chodzi na gitarę (sam chciał, do ćwiczeń - codziennych - też go nie trzeba zmuszać) plus kółka zainteresowań i zajęcia dodatkowe w szkole. Gitara też w szkole, bo szkoła ma popołudniówkę muzyczną, więc dzieciom z podstawówki umożliwiają (dodatkowo płatnie oczywiście ) lekcje instrumentu również hobbystycznie (tzn tylko instrument, bez całej teorii muzyki i tych tam innych...) W ogóle moje dziecko jest raczej takie, że najchętniej chodziłoby na wszystko. Od rana do wieczora. To ja muszę hamować te zapędy, bo raz że finansować to wszystko trzeba, a dwa, kurczę jednak chciałabym też pomieszkać we własnym domu, a nie tylko robić za taksówkę. Odpowiedz Link Zgłoś
mamablue Re: Czas dla siebie 10.09.17, 19:33 O co chodzi andabo, bo nie rozumiem twojej odpowiedzi? Odpowiedz Link Zgłoś
andaba Re: Czas dla siebie 10.09.17, 19:40 Odpowiedziałam na: Na jakie zajęcia chodzicie same ze sobą? Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: Czas dla siebie 10.09.17, 20:18 Czyli: nie masz żadnych zainteresowań, nie rozwijajsz się w żadnej dziedzinie, nie robisz niczego poza doglądaniem garow, żelazka i czystości sedesowa? Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Czas dla siebie 10.09.17, 20:21 Wprawdzie mam zupełnie inny model życia niż Andaba, ale nie widzę powodu dla którego posiadanie zainteresowań tudzież mityczny rozwój muszą koniecznie wiązać się z chodzeniem na zajęcia dodatkowe. Można robić to, co się lubi bez chodzenia na zorganizowane zajęcia. Można się relaksować indywidualnie, a nie tylko w ramach zorganizowanego regularnego czegoś. Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: Czas dla siebie 11.09.17, 09:31 Pytanie jest o "czas dla siebie" - możesz wypełnić go czym chcesz. Nie muszą być zajęcia zorganizowane. Nawet leżenie w wannie i patrzenie na fugi jest ok, jeśli ktoś lubi. Ale Andaba prychnęla na samą wizję spędzania czasu poza garami i mopem. Odpowiedz Link Zgłoś
iwoniaw Re: Czas dla siebie 11.09.17, 09:43 No jednak nie - pytanie było wyraźnie o zajęcia, na które chodzimy "same ze sobą" (a nie np. odprowadzając dzieci czy biorąc w nich udział ze wzgl. na formułę "rodzic z dzieckiem") i czy to nie dezorganizuje życia rodzinie. Odpowiedz Link Zgłoś
andaba Re: Czas dla siebie 10.09.17, 20:22 Mam zainteresowania, rozwijać się nie muszę - nie jestem srajtaśmą, robię inne rzeczy, niż doglądanie garów. Ale na zorganizowane zajęcia od-do? No w życiu, masochizm jest mi obcy. Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Czas dla siebie 10.09.17, 20:23 Wyżej napisałam mniej więcej to samo tj. sens identyczny. Odpowiedz Link Zgłoś
leanne_paul_piper Re: Czas dla siebie 10.09.17, 20:26 > Mam zainteresowania, rozwijać się nie muszę - nie jestem srajtaśmą, robię inne > rzeczy, niż doglądanie garów. > Ale na zorganizowane zajęcia od-do? No w życiu, masochizm jest mi obcy. No niby można, ale skąd ta pogarda i deprecjonowanie wyborów innych? Ja np. żeby nauczyć się nowego języka muszę iść na zajęcia, bo wiem, że z internetu nigdy tak dobrze się sama nie nauczę. Odpowiedz Link Zgłoś
andaba Re: Czas dla siebie 10.09.17, 20:30 Pogarda? Raczej rozbawienie. Bo to takie trendy mieć tyle zainteresowań, żeby nie mieć czasu... na ich realizację. Odpowiedz Link Zgłoś
leanne_paul_piper Re: Czas dla siebie 10.09.17, 20:31 A najczęściej po prostu człowiek chce, czasem musi przyswoić sobie nowe umiejętności albo rozwinąć już posiadane. Odpowiedz Link Zgłoś
andaba Re: Czas dla siebie 10.09.17, 20:37 Ja na szczęście nie muszę. Czasem najwyżej chcę. Ostatnio nie chcę, bo mi się nie chce, zadowalam się tym, co już potrafię. Odpowiedz Link Zgłoś
czarniejszaalineczka Re: Czas dla siebie 10.09.17, 21:08 >rozwijać się nie muszę - nie jestem srajtaśmą Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: Czas dla siebie 11.09.17, 09:32 No jeśli "rozwój" kojarzy Ci się wyłącznie ze sraniem... Twoja sprawa. Odpowiedz Link Zgłoś
cosmetic.wipes Re: Czas dla siebie 10.09.17, 20:55 Andaba czyta i myślę, że spokojnie by zagięła znaczącą większość forum znajomością literatury. Odpowiedz Link Zgłoś
aankaa Re: Czas dla siebie 10.09.17, 20:59 no tak, ale czyta siedząc w fotelu/na kanapie ematka musi wyjść z domu, spocić się jak mysz, wrócić do domu podpierając się rzęsami i dopiero wie, że żyje Odpowiedz Link Zgłoś
cosmetic.wipes Re: Czas dla siebie 10.09.17, 21:13 No cóż, ja też nie bardzo wpisuję się w ten trend i swoje hobbystyczne rzemioslo realizuję indywidualnie w zaciszu domowym. I nie pocę się przy tym 😀 Odpowiedz Link Zgłoś
hermenegilda_zenia Re: Czas dla siebie 10.09.17, 21:28 Andaba nie musi, dlatego spędza cały Boży dzień na sprzątaniu, gotowaniu, szyciu i wykonywaniu sryliona innych czynności z konieczności i potrzeby oszczędzania , za które ludzie znający np ten durny angielski mogą zapłacić, bo zarabiają tyle, ze ich na to stać. Najwyżej dzieci Andaby później będą obsługiwać was w Biedronie, czego oczywiscie im nie życzę, bo mama zamknęła im na starcie sporo drzwi uznając pewne aktywności za zbytek i bzdet. Odpowiedz Link Zgłoś
mamablue Re: Czas dla siebie 10.09.17, 21:30 Wiedziałam, że jest gospodynią domową i pełnoetatową mamą, ale nie wiedziałam, że bydzi takie emocje na forum Odpowiedz Link Zgłoś
andaba Re: Czas dla siebie 10.09.17, 21:39 Zenia, przeceniasz mnie, aż taka pracowita to ja nie jestem. A praca w Biedronce nie jest taka zła - przychodzisz do domu i już nic nie musisz. Na przykład udawać że jesteś wielka i bogata, bo wiadomo, pracujesz w Biedronce. A taka wąska specjalistka to musi trzymać poziom. Odpowiedz Link Zgłoś
hermenegilda_zenia Re: Czas dla siebie 10.09.17, 21:44 Ty możesz robić co chcesz, natomiast jako rodzic nie powinnaś skazywać swoich dzieci na podobna wegetację. Odpowiedz Link Zgłoś
andaba Re: Czas dla siebie 10.09.17, 21:55 Czemu? Jak mam do wyboru skazać je na bycie sprzedawczynią w Biedronce, albo hermenegildą_zenią to zdecydowanie wolę sprzedawczynię. To musi być przykre tak się spinać, żeby udowodnić swoją wyższość majątkową. Odpowiedz Link Zgłoś
bei Re: Czas dla siebie 10.09.17, 22:16 Zenia, nie znasz Andaby ani jej dzieci. Każde z jej latorośli to Sezam zdolności, na których rozwijanie mają pełne wsparcie i "zachętę" rodziców. Elokwentne, zaradne, urodziwe, świetnie ułożone, doceniane przez rodzinę, przez szkoły, otoczenie, skromne, z potencjałem... dlaczego sądzisz, ze nie zna języków obcych? Andaba dla mnie nie jest anonimowym nickiem. Nie wiem kiedy prowadzi perfekcyjny dom, bo czyta tony fajnych książek, jeździ w urokliwe miejsca, pomaga POMAGA innym, dba o domowników, wyczarowuje dłońmi rękodzieło i nigdy nie skarży się- ani na przepracowanie, ani na brak czasu. Odpowiedz Link Zgłoś
iwoniaw Re: Czas dla siebie 11.09.17, 08:27 No właśnie, Bei, też chciałabym zaapelować, żebyś nie wybijała tak brutalnie z kolein trybu "myślenia" niektórych forumek - przecież porównanie dzieci Andaby z ich dziećmi na polu dowolnym może się skończyć tylko w jeden sposób. Chcesz mieć zenię et consortes na sumieniu? Odpowiedz Link Zgłoś
cosmetic.wipes Re: Czas dla siebie 10.09.17, 22:38 "Boży" jest przymiotnikiem, więc wielka litera na początku to widoczny skutek zaniedbania twoich rodziców - nie posyłali cię na dodatkowe zajęcia z języka polskiego. Odpowiedz Link Zgłoś
hermenegilda_zenia Re: Czas dla siebie 10.09.17, 23:50 Tracisz poziom chusteczka, coraz cieńsze te twoje wysilone przytyki - zdradzę ci za friko pewna tajemnice a nazywa sie ona samoczynnym wstawianiem tekstu przez telefon. Nie będziesz musiała sie niepotrzebnie zastanawiać nad moim wykształceniem. Ramolejesz na starość. Odpowiedz Link Zgłoś
cosmetic.wipes Re: Czas dla siebie 11.09.17, 09:17 Ramoleję, bo nie chodzę na zorganizowane zajęcia. To chyba oczywiste Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: Czas dla siebie 11.09.17, 09:33 Nie, pytanie było o "czas dla siebie", nie o zajęcia zorganizowane w grupach. Można wozić siebie na angielski, można do lasu, można na kurs szydelkowania, a można przenieść swój tyłek na fotel i czytać. Co kto lubi. Odpowiedz Link Zgłoś
cosmetic.wipes Re: Czas dla siebie 11.09.17, 13:03 memphis90 napisała: > Nie, pytanie było o "czas dla siebie", nie o zajęcia zorganizowane w grupach. Precyzyjnie mówiąc to były dwa pytania w starterze. Drugie z nich brzmiało: "Na jakie zajęcia chodzicie same ze sobą?" Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: Czas dla siebie 11.09.17, 09:57 Szczerze,kiedys bylo mi blizsze siedzenie na kanapie,teraz wiecej frajdy sprawia mi osiagniecie kolejnego celu, pokonywanie samej siebie, tak, sprawia mi frajde jak miesnie mnie bola, a ja je ignoruje.Owszem czasem rano zaluje, bo zakwasy dobijaja, ale mam swoj cel i go zamierzam osiagnac.Ja tam zaluje, ze w mojej rodzinie nie propagowano sportu i gnusnialam na kanapie,a wf byl tak koszmarny, ze obrzydzil mi sport na dlugie lata. Odpowiedz Link Zgłoś
liliawodna222 Re: Czas dla siebie 10.09.17, 19:45 Ostatnie dwa lata studiowałam podyplomowo, teraz również się wybieram. W tygodniu nic, nie mam czasu i jestem padnięta. Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Czas dla siebie 10.09.17, 19:56 Czas dla siebie mam wieczorem jak dzieci pójdą spać/udają, że śpią w swoich pokojach, ale przynajmniej nie wychodzą. W weekendy w niedziele, chłop zabiera młodszą do babci, starszak idzie do dziadka/na zbiórkę, a ja wtedy mogę być sama w domu w ciszy przynajmniej te 2-3 godziny. Świętym czasem tylko dla mnie są wyjazdy z jazdą konną w pakiecie, wtedy ganiam codziennie intensywne tereny i plan dnia/wyjazdu jest pod tym kątem. W tym roku po trzech takich dłuższych wyjazdach nareszcie nie mam deficytu. Na zorganizowane zajęcia nie chodzę, nie chce mi się i nie odczuwam takiej potrzeby. Odpowiedz Link Zgłoś
kondolyza Re: Czas dla siebie 10.09.17, 20:45 czas na zajęcie się sobą znajduję codziennie między 9 a 14. chodzę codziennie na basen lub aquaaerobik,jesli ladna pogoda to na rolki lub rower. w tym czasie tez ogarniam kosmetyczkę i kursy jesli chce cos sobie zrobic. swego czasu uczylam sie tez obcego jezyka w tym czasie. Odpowiedz Link Zgłoś
lilia-anna Re: Czas dla siebie 10.09.17, 21:03 Czytam. Chodzę na fitness. Nijak to niczego nie dezorganizuje, bo dwójka moich małych dzieci spędza wówczas czas z tatą Odpowiedz Link Zgłoś
zuleyka.z.talgaru Re: Czas dla siebie 10.09.17, 22:50 Mi praca przeszkadzała w samorozwoju, to poszłam na wychowawczy. I nadrabiam zaleglości ksiazkowe Odpowiedz Link Zgłoś
bywalec.hoteli Re: Czas dla siebie 10.09.17, 23:24 Sport Zgadnijcie jaki? Troszkę dezorganizuje, bo żona marudzi. Ale da się zorganizować. Odpowiedz Link Zgłoś
lusitania2 Re: Czas dla siebie 11.09.17, 06:10 mamablue napisała: > Jak i czy dezorganizuje to życie rodziny? mogłabyś przedstawić ten tok myślenia(?), który doprowadził cię do pomysłu, że to akurat czas wolny i zajęcia matki mogą dezorganizować życie rodziny? Co to w ogóle za pomysł? Matka to gorszy rodzaj członka rodziny, której wolny czas należy się dopiero po wszystkich innych członkach rodziny?. Czy co właściwie chciałaś powiedzieć? Odpowiedz Link Zgłoś
mamablue Re: Czas dla siebie 11.09.17, 09:26 Już wyjaśniam: żebym mogła wyjść z domu bez przychówku, musi w nim być ktoś do opieki nad dziecmi, najczęsciej mąż. Żeby to był mąż, musi się wcześniej urwać z pracy, bo normalnie wraca o 19. Jak wyjdę, to nie poprzytulam, nie pobawię się, nie pomogę w lekcjach.O sprzątaniu/gotowaniu nie wspomnę. Bo w domu po południu mam naprawdę mało czasu. Więc pomino całego mojego zacięcia feministycznego tak, czas wolny matki może dezorganizować życie rodziny. Odpowiedz Link Zgłoś
princy-mincy Re: Czas dla siebie 11.09.17, 09:31 No i to taki problem jak te 2 razy w tygodniu wyjdziesz z domu (dajmy na to, ze o 19.30) i nie poprzytulasz? A co mąż robi w pracy, że tak długo siedzi? I co robi po powrocie do domu że nie może zająć się sprzątaniem/ dziećmi itp? Odpowiedz Link Zgłoś
princy-mincy Re: Czas dla siebie 11.09.17, 08:06 Jak? Po prostu dzielę opiekę nad dziećmi i zajmowanie się sprawami okołodomowymi z mężem. Dzięki temu o żadnej dezorganizacji nie ma mowy i zarówno on jak i ja mamy czas na wyjście wieczorem z domu na sport (chodzimy zamiennie, bo jednak dzieci na tyle małe, że w domu musi być ktoś dorosły- on 2 wieczory w tyg i ja też dwa wieczory). Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: Czas dla siebie 11.09.17, 09:51 Nie chodze na zajecia, bo nie potrzebuje.Po prostu codziennie biegam, albo urzadzam marsze.Nie deorganizuje mi to nic,bo robie to wieczorami, czasem biegamy razem z partnerem.Dziecko na rowerze obok, albo dziecko zostaje samo, albo z partnerem.Syn chodzi na zajecia popoludniami, wiec wieczor mam zawsze wolny. Odpowiedz Link Zgłoś
jkl13 Re: Czas dla siebie 11.09.17, 11:43 Czas wolny dla siebie mam każdego wieczoru po 20.00 (po tej godzinie dzieci wiedzą, że jestem dla nich dostępna tylko w razie pożaru) oraz 2 popołudnia w tygodniu, gdy wożę młodszego na zajęcia. Zajęcia trwają w sumie 3,5 godziny (2 różne treningi, muszę dziecko przewieźć z jednych zajęć na drugie), w tym czasie mogę się usportowić we własnym zakresie lub poczytać książkę. Zajęć zorganizowanych dla siebie nie przewiduję, chyba że za karę... Odpowiedz Link Zgłoś