Dodaj do ulubionych

Porzucony kot

15.09.17, 16:06
Tydzień temu wynajelismy z chlopem pokój na czas jego pracy w pewnym miejscu. Z założenia ma to być na ok 3 tyg +- tydzień.
Pokój jest w prywatnym domu w którym mieszka facet po 40 z kotem wink no i wszystko fajnie, facet co prawda wiecznie siedzi w kuchni i jak coś gotuję to mi zagląda w gary ale generalnie ok. No i byłoby ok gdyby gościu bez slowa nie zniknął dwa dni temu i nie zostawił tego nieszczęsnego kota... Nie mam nic do zwierząt, Lubie ale... zapytał by chociaż czy nam opieka nad zwierzem nie przeszkadza a nie zostawił myśląc nie wiem co...
Krzywdy kotu nie zrobimy ale ja w ciąży i smrodek kociej karmy mi wadzi, że o kuwecie nie wspomnę. .
Kot wychodzący a mnie się nie chce wiecznie zastanawiać czy wpuściłam czy będzie w nocy marznąć pod drzwiami. .
A gościu napisał tylko wiadomość na whatsup wczoraj wieczorem w odpowiedzi na nasze pytanie czy żyje, że wraca 23go...
Co byście zrobiły na naszym miejscu? Gada nie zagłodzę ale ani ja ani chlop raczej do kuwety nie mamy ochoty się dotykać. ..
Policzyć mu za catsitting? wink

Obserwuj wątek
    • beata985 Re: Porzucony kot 15.09.17, 16:26
      o tej porze roku kot raczej nie zamarznie, skoro wychodzący to go wypuść.
      jest możliwość zostawienia jakiegoś piwnicznego okienka otwartego na noc??
      • same-old_mona Re: Porzucony kot 15.09.17, 16:32
        No zamarznąć to nie, ale zmoknie to na pewno i będzie w środku nocy się drzeć pod oknami smile piwnicy tu nie ma żadnej niestety.
        • beata985 Re: Porzucony kot 15.09.17, 16:34
          no lipa straszna ale coś musicie wymysleć....szkoda kotecka.
          • same-old_mona Re: Porzucony kot 15.09.17, 16:44
            No szkoda i widać że bestia tęskni za swoim człowiekiem.. Niepoważny typ tak zwierza porzucić i nawet nie zapytać czy nam to przeszkadza..
            • annajustyna Re: Porzucony kot 15.09.17, 16:54
              jak jestes w ciazy, to uwazaj ze wzgledu na toksoplazmoze...
              • larrisa Re: Porzucony kot 15.09.17, 17:03
                Na wszelki wypadek faktycznie lepiej chuchać na zimne, przede wszystkim nie zbliżaj się do kuwety.
                • olinka20 Re: Porzucony kot 15.09.17, 20:17
                  Musialaby dotykać kociej kupy gołymi rękami i potem tymi nieumytymi rękami jeść...
                  Dużo łatwiej zarazić się toxo od brudnych warzyw czy owoców... ale mit zarażającego kota wiecznie żywy w narodzie.
                  • aerra Re: Porzucony kot 15.09.17, 22:25
                    I to jeszcze starej kociej kupy, takiej, która co najmniej dobę leżała niesprzątnięta...

                    Koty miałam w domu od dziecka, z małą przerwą w trakcie studiów, to były zawsze moje koty, więc do mnie należała opieka i sprzątanie (teraz też mamy, ale już wspólne z mężem i dzieciem wink ) i jak do tej pory niczym się nie zaraziłam od futrzaków.
                    • same-old_mona Re: Porzucony kot 16.09.17, 06:05
                      Nie no, bez przesady z tą panią. Kuwety nie tykam bo mi zwyczajnie niedobrze, nie widzę wszędzie zagrożenia wink
                      • same-old_mona Re: Porzucony kot 16.09.17, 06:35
                        Paniką *
                      • aerra Re: Porzucony kot 16.09.17, 13:33
                        I do tego jak najbardziej masz prawo, zwłaszcza przy cudzym kocie, na opiekę nad którym się nie pisałaś smile
              • thea19 Re: Porzucony kot 16.09.17, 06:33
                ale ona chyba kota pod ogonem ani kuwety wylizywac nie bedzie
    • chocolate-cakes Re: Porzucony kot 15.09.17, 18:09
      Wystawiaj jedzenie kotu na zewnątrz. Na razie jest ciepło, nic się kotu chyba nie stanie, chyba że mieszkacie blisko głównej ulicy.
      • same-old_mona Re: Porzucony kot 16.09.17, 06:03
        Mieszkamy na holenderskim zadupiu, ciągle leje więc trochę lipa.. a rozjechane koty tez się na drodze zdarzają, jednak ten nauczony wychodzić i trudno żebym w domu zamknęła..
    • mysiulek08 Re: Porzucony kot 15.09.17, 18:11
      nie masz do goscia telefonu ?
    • mysiulek08 Re: Porzucony kot 15.09.17, 18:13
      wroc smile
      nie doczytalam, ze wraca 23go

      z kuweta to faktycznie macie problem, moze jakas maska na twarz i rekawiczki?
    • triss_merigold6 Re: Porzucony kot 15.09.17, 18:16
      Zadzwoń do typa, żeby wrócił i ogarnął kota albo zadzwonisz do schroniska, żeby ktoś przyjechał zabrać zwierzę.
    • miedzymorze Re: Porzucony kot 15.09.17, 18:41
      To gdzieś na Żoliborzu jest ? big_grinbig_grinbig_grin
      pozdr,
      mi
      • same-old_mona Re: Porzucony kot 16.09.17, 05:54
        Okolice Rotterdamu. A z ciekawości, skąd ten Żoliborz? wink
      • antyideal Re: Porzucony kot 16.09.17, 13:40
        miedzymorze napisała:

        > To gdzieś na Żoliborzu jest ? big_grinbig_grinbig_grin

        big_grin
    • taki-sobie-nick Chłop też w ciąży? 15.09.17, 20:45
      Właścicielowi wspomnieliście o kocie?
      • same-old_mona Re: Chłop też w ciąży? 16.09.17, 05:59
        Chłop nie, ale brzydliwywink I zwyczajnie nie ma ochoty na dodatkowe obowiązki. Płaci za pokój i chce mieć po pracy święty spokój. A zostaliśmy w sumie postawieni przed faktem dokonanym bo nikt przecież futra nie zostawi bez wody i z pełną kuwetą, nie jesteśmy barbarzyńcami.. Wczoraj chlop mu te kupska wyrzucił ale jest generalnie na gościa wkurzony.
        • chocolate-cakes Re: Chłop też w ciąży? 16.09.17, 13:55
          Zostawił chociaż karmę dla kota?

          Kot dużo wychodzi?
          Moje dwa koty wychodzące w ogóle nie załatwiają się do kuwety.

          Macie w ogóle kontakt z tym facetem?
          • same-old_mona Re: Chłop też w ciąży? 16.09.17, 14:01
            Karma jest. Wychodzi różnie, jak pogoda w miarę to sporo, jak leje to nie ma ochory się wychylać.
          • same-old_mona Re: Chłop też w ciąży? 16.09.17, 14:04
            A kontakt to w sumie zerowy. Tyle co tą jedną wiadomość wysłał, chłop dzwonił ale typ nie odebrał wiec się więcej nie dobijał.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka